IV SA/Wa 2230/13

WyrokWSA w Warszawie2014-03-06

Skład orzekający: Alina Balicka, Magdalena Durzyńska, Anna Szymańska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy cudzoziemiec, który powołuje się na prześladowanie w kraju pochodzenia ze względu na rzekomą pomoc bojownikom czeczeńskim przez jego żonę i jej rodzinę, spełnia przesłanki do nadania statusu uchodźcy lub udzielenia ochrony uzupełniającej?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że skarżący nie spełnia przesłanek do nadania statusu uchodźcy, ponieważ jego obawy przed prześladowaniem nie są uzasadnione obiektywnie. Rozbieżności w zeznaniach skarżącego i jego żony, a także brak wiarygodnych dowodów na prześladowanie ze strony władz kraju pochodzenia, podważyły jego wiarygodność. Sąd stwierdził, że prawdziwą przyczyną wyjazdu z kraju pochodzenia były problemy ekonomiczne, a nie obawa przed prześladowaniem.
Stan faktyczny
Skarżący, obywatel kraju pochodzenia, złożył wniosek o nadanie statusu uchodźcy dla siebie i rodziny, powołując się na prześladowanie i tortury ze strony "ludzi w maskach" w kraju pochodzenia. Organy administracji odmówiły nadania statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej i zgody na pobyt tolerowany, orzekając o wydaleniu. Skarżący odwołał się, podnosząc, że prawdziwą przyczyną wyjazdu jest obawa o bezpieczeństwo rodziny, w tym żony, która rzekomo pomagała bojownikom czeczeńskim. Rada do Spraw Uchodźców utrzymała w mocy decyzję organu pierwszej instancji, kwestionując wiarygodność zeznań skarżącego i jego żony z powodu sprzeczności i ogólnikowości.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Alina Balicka, Sędziowie sędzia WSA Magdalena Durzyńska, sędzia WSA Anna Szymańska (spr.), Protokolant sekr. sąd. Marek Lubasiński, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 marca 2014 r. sprawy ze skargi B. B. na decyzję Rady do Spraw Uchodźców z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy nadania statusu uchodźcy I. oddala skargę; II. przyznaje ze środków budżetowych Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na rzecz radcy prawnego [...] 240 (dwieście czterdzieści) złotych oraz kwotę 55,20 (pięćdziesiąt pięć 20/100) złotych, stanowiącą 23 % podatku od towarów i usług, tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu. Zaskarżoną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie przez B.B. decyzją z dnia [...] lipca 2013r. (nr [...]) Rada do Spraw Uchodźców, po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez cudzoziemca od decyzji Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z [...] kwietnia 2013r. (nr [...]) o odmowie nadania skarżącemu, jego żonie (A.E.) oraz ich małoletnim dzieciom (Z.B., M.B., M.B.), statusu uchodźcy, odmowie udzielenia ochrony uzupełniającej oraz wydaleniu w terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w związku ze stwierdzeniem, że nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie zgody na pobyt tolerowany oraz zakazie ponownego wjazdu na terytorium Polski i państw obszaru Schengen przez okres 6 miesięcy : 1) utrzymała w mocy decyzję organu pierwszej instancji w części w której rozstrzygała o odmowie nadania statusu uchodźcy; odmowie udzielenia ochrony uzupełniającej, nieudzielenia zgody na pobyt tolerowany, wydaleniu z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, 2) uchyliła tę decyzję w części dotyczącej zakazu ponownego wjazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i państw obszaru Schengen i w tym zakresie umorzyła postępowanie administracyjne. Decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym: B.B., obywatel [...], narodowości [...] złożył w dniu [...] listopada 2011r. do Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców wniosek o nadanie jemu oraz jego żonie oraz ich małoletnim dzieciom statusu uchodźcy w Polsce. We wniosku podał, że w kraju pochodzenia był prześladowany i poddawany przemocy, nie był natomiast nigdy aresztowany, ani skazany przez sąd. Wnioskodawca oświadczył : "w 2010 i w 2011r zabrali mnie z domu ludzie w maskach i znęcali się, torturowali; wmawiali mi, że pomagam bojownikom. Mojej żonie też grozili. Boimy się tam żyć". W toku postępowania uchodźczego cudzoziemiec podał, że do Polski przybył kierowany obawami o bezpieczeństwo osobiste oraz członków rodziny. Obawy te miały związek z jednokrotnym lub dwukrotnym zatrzymaniem przez "ludzi w maskach". B.B. oświadczył, że "pierwszy raz zostałem zabrany chyba w 2009r. Wówczas w nocy do mojego domu przyjechali funkcjonariusze ROWD i żołnierze z II Pułku Kadyrowa wraz z [...] (...). Zawieźli mnie do budynku ROWD w U.. Na miejscu zaczęli mnie oskarżać o karmienie bojowników. Mówiłem że to nieprawda. Na początku przypięli mnie kajdankami do żelaznego krzesła i silnie pobili pałkami [....] po czym kazali mówić prawdę. Przez dwa dni byłem przetrzymywany [...] wolność odzyskałem dzięki naczelnikowi administracji wsi [...]. Po tym zdarzeniu wszystko ucichło do lata 2010r., gdy zostałem zabrany drugi raz. Zabrali mnie nasi funkcjonariusze ROWD, ubrani w swoje mundury wojskowe. Wtedy też zostałem przewieziony do budynku ROWD w U. Tak jak wcześniej byłem oskarżany o karmienie bojowników [...], mówi, że początku karmiłem, a teraz jeszcze daje im nocleg. Mówiłem im, że to nieprawda. Oni jak zwykle, szydzili ze mnie, poniżali mnie i bili. Grożono mi że mam rodzinę i mogą zabrać też moją żonę, a wtedy wszystko im powiem, co zechcą. W taki sposób byłem przetrzymywany przez tydzień. Wolność uzyskałem dzięki naczelnikowi administracji wsi, on uratował mnie drugi raz. Pod moją nieobecność do mojego domu przyszli funkcjonariusze ROWD i zaczęli grozić mojej żonie. Pytali o mnie i mówili, ze na pewno poszedłem do bojowników, do lasu. Grozili że ją zabiorą. Powyższe zdarzenie miało miejsce na początku kwietnia lub maja 2011r. [...]. Wtedy zdecydowałem się na wyjazd z [...] Wyjechałem dla bezpieczeństwa mojej żony i dzieci". Wnioskodawca oświadczył ponadto, że "nie chce mieszkać w [...], bo tam nie ma normalnych ludzi. Oni wszyscy uważają nas, [...], za gorszych od nich" (akta - karta 43-47). Organ ustalił, że skarżący i jego rodzina, bezpośrednio przed przyjazdem do Polski (w listopadzie 2011r.) mieszkali we wsi T.. W kraju pochodzenia był bezrobotny, dorywczo pracował na budowach. Cudzoziemiec nie miał jakiekolwiek problemów z poruszaniem się po terytorium [...], nie należał do żadnej partii politycznej lub innej organizacji społecznej, nie uczestniczył w działaniach wojennych i nie pomagał bojownikom. W ocenie organu, wezwania na przesłuchanie do prokuratury, przedłożone przez cudzoziemca są sfałszowane. Wezwania nie zostały sporządzone na oryginalnych urzędowych blankietach, nie zawierają istotnych informacji oraz właściwych pieczęci. Z przedstawionych okoliczności faktycznych - zdaniem Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców - nie wynika, aby skarżący był prześladowany przez władze publiczne z powodu rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub przekonań politycznych, co jest niezbędną przesłanką do uznania za uchodźcę w rozumieniu art. 13 ust. 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Organ stwierdził, że opisane przez cudzoziemca zdarzenia tj. niepokojenie jego oraz jego żony przez bliżej niezidentyfikowanych "ludzi w maskach", którzy wypytywali o jego zaangażowanie w pomoc bojownikom oraz dwukrotne jego zatrzymanie, nie mogą być uznane za przejawy prześladowania. Cudzoziemiec nie był bezpośrednio zagrożony żadnymi represjami ze strony władz publicznych. Nie był prześladowany, aresztowany. Dwukrotne jego zatrzymanie i przesłuchanie przez "ludzi w maskach" nie zakończyło się postawieniem mu jakichkolwiek oficjalnych zarzutów. Użycie przemocy fizycznej podczas przesłuchania naruszało prawa człowieka, co nie oznacza jednak, że stanowiło przesłankę do stwierdzenia, że skarżący jest prześladowany ze strony władz w sposób określony w Konwencji. Co więcej - władze [...] wydały skarżącemu paszport zagraniczny, a następnie nie utrudniały mu wyjazdu za granicę, co oznacza, że nie prowadziły przeciwko cudzoziemcowi żadnego postępowania noszącego znamiona prześladowania. Przedmiotem analizy Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców była również sytuacja polityczno-społeczna panująca w kraju pochodzenia cudzoziemca. Organ podał, że według szeregu wiarygodnych źródeł, wymienionych w decyzji, sytuację tę cechuje stan niskiego poszanowania podstawowych praw i wolości człowieka i obywatela, choć ogólna sytuacja jest względnie stabilna. Zwrócił uwagę, że w Republice [...], dochodzi incydentalnie do prześladowań, jak również nawet do zabójstw politycznych, lecz są to działania skierowane przeciw osobom zaangażowanym aktywnie w życie polityczne. Poważne naruszenia podstawowych praw człowieka maja także miejsce w stosunku do osób biorących aktywny udział w działaniach skierowanych przeciwko władzom federalnym lub republikańskim, bądź czynnie wspierających grupy prowadzące działania militarne. W tym kontekście podkreślono, że skarżący oraz jego żona do takich osób nie należy. W konkluzji organ stwierdził, że skarżący nie jest uchodźcą w rozumieniu Konwencji Genewskiej. W ocenie organu pierwszej instancji prawdziwą przyczynę wyjazdu z [...] stanowiły problemy ekonomiczne strony, które przełożyły się na codzienne trudy życia rodziny. Uzasadniając odmowę udzielenia cudzoziemcowi ochrony uzupełniającej, Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców wyjaśnił regulacje prawne w tym zakresie, oraz wskazał, że w stosunku do skarżącego przesłanki do udzielenia takiej ochrony nie występują. Organ podał, że w toku procedury uchodźczej cudzoziemiec nie twierdził, aby po powrocie do [...] groziła mu kara śmierci lub wykonanie egzekucji, nie powołał się także na realnie grożące mu tortury, nieludzkie lub poniżające traktowanie albo karanie. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców podkreślił, że cudzoziemiec w kraju pochodzenia nigdy nie był aresztowany, poszukiwany przez władze rosyjskie, nie posiada żadnych zindywidualizowanych cech, z powodu których mogłoby być zagrożone jego życie czy zdrowie lub dla których mógłby być prześladowany przez władze w kraju pochodzenia. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców stwierdził również, że brak jest okoliczności uzasadniających udzielenie cudzoziemcowi i jego rodzinie zgody na pobyt tolerowany, wobec czego w decyzji o odmowie nadania statusu uchodźcy orzekł o wydaleniu cudzoziemców z Polski. Organ podkreślił, że brak jest podstaw do stwierdzenia, że skarżący znajdzie się w sytuacji rzeczywistego ryzyka wystąpienia określonych w przepisach prawa zagrożeń w kraju, do którego ma być wydany lub ma wrócić. Sama możliwość wystąpienia zagrożenia jest niewystarczająca W ocenie organu wydalenie cudzoziemca z Polski nie narusza jego prawa do życia rodzinnego w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności sporządzonej w Rzymie 4 listopada 1950r. (Dz.U. z 1993r., Nr 61, poz. 284 ze zm.). Żona i dzieci wnioskodawcy przyjechali do Polski razem, a rozstrzygnięcie o odmowie nadania statusu uchodźcy oraz innych form ochrony międzynarodowej dotyczy całej rodziny. Zatem wydalenie całej rodziny skarżącego nie naruszy zasady jedności rodziny oraz prawa do życia rodzinnego. Nie zagrozi ponadto rozwojowi psychofizycznemu małoletnich dzieci. B.B. złożył odwołanie od decyzji organu pierwszej instancji, wnosząc o jej uchylenie i nadanie statusu uchodźcy. Zarzucił Szefowi Urzędu do Spraw Cudzoziemców naruszenie przepisów prawa materialnego (art. 13, art. 15, art. 19 ust. 1 pkt 1 , art. 20 ust. 1 pkt 1 i art. 97 ust. 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 3 i art. 5 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności), a także przepisów postępowania administracyjnego przez niewłaściwe, bo z pominięciem zeznań jego żony, ustalenie stanu faktycznego w sprawie (art. 7, art.8, art. 77, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a.). W uzasadnieniu odwołania podał, że spełnia przesłanki do uzyskania statusu uchodźcy, określone w art. 13 ustawy i dlatego winien zostać uznany za uchodźcę. Wskazał na dotychczasowe oświadczenia dotyczące swojej obawy przed powrotem do kraju pochodzenia. Podniósł ponadto, że jego bezpieczeństwo jest zagrożone ze względu na pochodzenie jego żony oraz jej działalność. B.B. podał, że S. (brat jego żony) zginął w 2002r. w niejasnych okolicznościach, a jej ojciec był poszukiwany przez funkcjonariuszy struktur siłowych. Wyjaśnił, że organy ścigania dowiedziały się, że żona oraz jej ojciec pomagali bojownikom czeczeńskim. Z tego powodu funkcjonariusze struktur siłowych chcieli ich znaleźć i wymusić na nich udzielenie informacji na temat domniemanej działalności. Cudzoziemiec oświadczył, że próby zatrzymania najbliższych mu osób (teścia, który zmarł w 2007r. oraz żony) celem wykrycia ich związków z działalnością po stronie bojowników czeczeńskich, w jego odczuciu wypełniają znamiona uzasadnionej obawy przed prześladowaniem z powodu przynależności do określonej grupy społecznej. Cudzoziemiec wyjaśnił, że we wniosku o nadanie statusu uchodźcy nie podał okoliczności dotyczących jego żony, a stanowiących prawdziwą, bezpośrednią przyczynę istnienia "uzasadnionej obawy", albowiem bez jej zgody nie chciał opowiadać o problemach, jakich doznawała wraz ze swoją rodziną. Podkreślił, że wyjeżdżając z kraju pochodzenia, chciał przede wszystkim chronić swoją żonę. Uzasadniając zarzuty natury procesowej cudzoziemiec stwierdził, że Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców błędnie ustalił stan faktyczny w sprawie, co doprowadziło do niewłaściwego rozstrzygnięcia. Podkreślił, że organ administracji nie przesłuchał w charakterze strony postępowania jego żony (mimo, że skarżący wnosił o jej przesłuchanie), w sposób nieuzasadniony zakwestionował wiarygodność wezwań na przesłuchanie do prokuratury skarżącego i w ten sposób dopuścił się istotnych naruszeń w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy. Rada do Spraw Uchodźców w toku postępowania odwoławczego przesłuchała A.E., podkreślając że cudzoziemiec z wnioskiem o jej przesłuchanie nie występował w postępowaniu przed organem pierwszej instancji. Żona skarżącego zeznała, że w nocy z [...] na [...] kwietnia 2002r. do jej rodzinnego domu weszli nieznani ludzie i zabrali jej brata, który zmarł w niejasnych okolicznościach. Od jego śmierci wraz z ojcem pomagała wahabitom, gdyż jej brat był jednym z nich. Na ten cel przeznaczała pieniądze zarobione przez męża ("wszędzie trwały budowy i mąż na nich pracował") oraz zasiłek na dzieci, nie potrafiła jednak wyjaśnić, komu konkretnie przekazywała tę pomoc. Rada do Spraw Uchodźców decyzją z dnia [...] lipca 2013r. wydaną na podstawie art. 19 ust. 1 pkt 1, art. 20 ust. 1 pkt 1, art. 48 ust. 2 i art. 89p ust. 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. utrzymała w mocy decyzję organu pierwszej instancji w części w której rozstrzygała o odmowie nadania statusu uchodźcy; odmowie udzielenia ochrony uzupełniającej, nieudzielenia zgody na pobyt tolerowany, wydaleniu z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz uchyliła tę decyzję w części dotyczącej zakazu ponownego wjazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i państw obszaru Schengen i w tym zakresie umorzyła postępowanie administracyjne. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy przytoczył ustalenia faktyczne organu pierwszej instancji, uznając je za prawidłowe. Wyjaśnił, że obawa przed prześladowaniami musi być realna (rzeczywista), a nie domniemywana, oparta o przekonujące okoliczności, a samo doznawanie prześladowań musi być oczywiste, a więc nie budzące wątpliwości. Rada do Spraw Uchodźców podkreśliła, powołując się na dotychczasowe orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego, że obawa jest odczuciem subiektywnym, bezpośrednio niemożliwym do zweryfikowania. Dlatego w sytuacji gdy cudzoziemiec twierdzi, że taką obawę odczuwa, niezbędne jest ustalenie, czy skarżący ma obiektywne i realne podstawy do odczuwania zagrożenia (prześladowania). Na realność zagrożenia wskazuje sytuacja w kraju pochodzenia osoby ubiegającej się o status uchodźcy, a także jej dotychczasowe doświadczenia. Rada do Spraw Uchodźców odmówiła wiarygodności zeznaniom wnioskodawcy. Podkreśliła, że dopatrzyła się w zeznaniach złożonych przez cudzoziemca szeregu istotnych nieścisłości w związku z tym, że przedstawione przez niego fakty były rozbudowywane (zmieniane) odpowiednio do zeznań żony. Zmiana zeznań dotyczyła nie tylko dat, w których doszło do zatrzymania skarżącego (we wniosku o nadanie statusu uchodźcy cudzoziemiec podał 2010-2011 r., podczas przesłuchania – 2009 i 2010r.), ale także powodu opuszczenia kraju pochodzenia. W toku postępowania odwoławczego cudzoziemiec starał się dowieść, że to nie on, ale jego żona była obiektem zainteresowania władz kraju pochodzenia. Stwierdził, że wyjechał z [...] do Polski nie z tego powodu, że został dwukrotnie zatrzymany i poddany przemocy, lecz w celu ochrony jego żony, zaangażowanej w wieloletnią pomoc bojownikom czeczeńskim. Cudzoziemiec dodał, że ojciec żony z powodu zaangażowania w pomoc bojownikom był poszukiwany i zmarł w ukryciu, natomiast brat żony w kwietniu 2002r. zginął w niejasnych okolicznościach. Odnosząc się do podnoszonych przez skarżącego przyczyn wywołujących w nim obawę przed prześladowaniem Rada podała, że problemy ze strony obcych ludzi w maskach nie mogą stanowić wystarczającej podstawy do nadania cudzoziemcowi statusu uchodźcy. Zwróciła również uwagę na niepodjęcie próby poszukiwania ochrony w kraju pochodzenia, powołując się przy tym na orzecznictwo, zgodnie z którym nie można skutecznie dochodzić ochrony międzynarodowej jeżeli świadomie rezygnuje się z próby poszukiwania jej w kraju pochodzenia. Zdaniem organu, nie jest uchodźcą w rozumieniu Konwencji Genewskiej osoba obawiająca się pozaprawnych działań ze strony osób działających poza porządkiem prawnym kraju pochodzenia i nie wykorzystująca wszystkich możliwości w celu uzyskania ochrony w kraju pochodzenia, nawet jeśli istotnie uzyskanie takiej pomocy może okazać się iluzoryczne i mało realne. Rada stwierdziła jednocześnie, analizując doniesienia agencyjne na temat sytuacji panującej we [...] w kwietniu i maju 2002r., że S.E. padł ofiarą ślepego terroru stosowanego wobec czeczeńskiej ludności przez wojska federalne w czasie końcowej fazy II [...]. Za nieprawdzie organ uznał natomiast zeznania cudzoziemca oraz jego żony o tym, że jej ojciec musiał się ukrywać, gdyż jego bezpieczeństwo było zagrożone. Z nocy z [...] na [...] kwietnia 2002r, w rodzinnym domu E. została przeprowadzona rewizja, nikomu nie postawiono zarzutów i nie wzywano na przesłuchania, w dniu 15 kwietnia 2002r., czyli dzień po znalezieniu zwłok S. jego ojciec bez przeszkód wyjechał do rodziny na S., gdzie przebywał przez trzy lata. Co istotne, skarżący oraz jego żona nie podali żadnych informacji na temat deklarowanej przynależności S. do ruchu [...], a okoliczności takie nie wynikają również z dostępnych dokumentów (np. list członków zbrojnych formacji [...]). Organ podkreślił, że twierdzenie cudzoziemki (żony skarżącego), że z powodu śmierci S.E. jej bezpieczeństwo jest zagrożone, jest nieuzasadnione. Jego związki z ruchem czeczeńskim nie zostały udowodnione. A.E. ani zaraz po śmierci brata, ani w późniejszym okresie nie była obiektem zainteresowania władz, a w szczególności po upływie wielu lat od tego wydarzenia; po zatrzymaniu brata i jego śmierci nie była wzywana na przesłuchania. Cudzoziemka nie wyjaśniła także z jakich powodów struktury siłowe miałyby interesować się jej ojcem, nie potrafiła także wyjaśnić w jaki konkretnie sposób – przez niespełna 10 lat - udzielała pomocy bojownikom czeczeńskim, nie udzieliła wiarygodnej odpowiedzi na pytanie, skąd czerpała środki finansowe na tę pomoc. Cudzoziemka oświadczyła co prawda, że "powodzi jej się dobrze", otrzymuje zasiłek na dzieci oraz korzysta z pomocy ojca, ale twierdzenie to jest sprzeczne z deklaracjami jej męża, który oświadczył, że nigdy nie miał stałej pracy i utrzymywał się z dorywczych prac na budowach. Rada do Spraw Uchodźców w uzasadnieniu decyzji stwierdziła, że zeznanie cudzoziemki dotyczące przyczyn najścia jej domu przez funkcjonariuszy w kwietniu i maju 2011r. jest sprzeczne z relacją tego wydarzenia przedstawioną podczas przesłuchania statusowego przez skarżącego. Skarżący stwierdził bowiem, że dowiedział się od żony o najściu i o tym, że była pytana o miejsce jego pobytu, nie wspomniał aby nachodzący stawiali jakiekolwiek zarzuty jego żonie w sprawie udzielenia pomocy bojownikom. Zdaniem organu A.E. nie była prześladowana w związku z pomocą udzielaną bojownikom czeczeńskim i brak jest podstaw do stwierdzenia, że ryzyko takie istnieje. Zdaniem organu odwoławczego Szef prawidłowo uznał, że wezwania skarżącego na przesłuchania do prokuratury w U. są sfałszowane. Podkreślono, że dokumenty te zostały sporządzone na niewłaściwych drukach urzędowych, opatrzone są niewłaściwymi pieczęciami, nie zawierają niezbędnych danych (adresu prokuratury, numeru sprawy, daty wystawienia, informacji o miejscu przesłuchania), a jedno z nich zostało podpisane tylko imieniem. W ocenie organu nie bez znaczenia jest również to, że skarżący nie potrafił przekonująco wyjaśnić, powodu obydwu wezwań, jak również faktu, dlaczego wezwanie na dzień [...] kwietnia 2011r., gdy przebywał jeszcze w [...], otrzymał dopiero podczas pobytu w Polsce. Rada do Spraw Uchodźców podzieliła również ocenę Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców dotyczącą sytuacji społeczno-politycznej w [...], sformułowaną w oparciu o aktualne opracowania eksperckie. Podkreśliła, że w ostatnich latach zaszły w [...] istotne zmiany w zakresie bezpieczeństwa i sytuacji ludności cywilnej, naruszenia praw człowieka wprawdzie mają miejsce, ale dotyczą one konkretnych osób, a nie ogółu ludności. W toku postępowania nie stwierdzono też przeszkód do zamieszkiwania skarżącego w innej części terytorium [...]. W tych okolicznościach organ drugiej instancji podzielił ocenę Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców, że cudzoziemiec opuścił kraj pochodzenia z przyczyn ekonomicznych. W konkluzji Rada stwierdziła, że skarżący nie jest uchodźcą w rozumieniu Konwencji Genewskiej. Rada do Spraw Uchodźców podzieliła stanowisko Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców, że w sprawie brak jest podstaw do objęcia wnioskodawcy oraz jego rodziny ochroną uzupełniającą na podstawie art. 15 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. W ocenie organu zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje na to, że w przypadku powrotu do kraju pochodzenia, on i jego rodzina nie byliby narażeni na prześladowanie ani innego rodzaju represje. Według organu odwoławczego organ pierwszej instancji prawidłowo uznał również, że nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie stronie zgody na pobyt tolerowany, w związku z czym prawidłowo orzekł o jego wydaleniu na podstawie art. 48 ust. 2 ustawy. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżący podniósł zarówno zarzuty naruszenia przepisów postępowania administracyjnego (art. 9, art. 77 i art. 80 k.p.a. przez niewyjaśnienie okoliczności faktycznych w sprawie) oraz naruszenia przepisów prawa materialnego dotyczących udzielenia ochrony międzynarodowej. W uzasadnieniu skargi skarżący podkreślił, że nie jest migrantem ekonomicznym, a kraj pochodzenia opuścił z obawy o bezpieczeństwo własne oraz rodziny. Na tej podstawie wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz decyzji organu pierwszej instancji. Rada do Spraw Uchodźców w odpowiedzi na skargę wniosła o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga jest nieuzasadniona. Skarżący zarzucił organowi odwoławczemu zarówno naruszenie przepisów prawa materialnego (13, art. 19 ust.1 pkt 1, art. 97 ust. 1 pkt 1 ustawy) jak i przepisów postępowania administracyjnego (art. 7, art. 77, art. 80 k.p.a.). W istocie wszystkie podnoszone przez skarżącego zarzuty zmierzają do wykazania, że nie istniały podstawy faktyczne i prawne do odmowy objęcia cudzoziemca i jego rodziny ochroną międzynarodową w Polsce. W ocenie Sądu zarzuty skargi są nieuzasadnione. Zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, cudzoziemcowi nadaje się status uchodźcy, jeżeli na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem w kraju pochodzenia z powodu rasy, religii, narodowości, przekonań politycznych lub przynależności do określonej grupy społecznej nie może lub nie chce korzystać z ochrony tego kraju. Zgodnie natomiast z art. 13 ust. 3 tej ustawy, prześladowanie, o którym mowa w ust. 1, musi: 1) ze względu na swoją istotę lub powtarzalność stanowić poważne naruszenie praw człowieka, w szczególności praw, których uchylenie jest niedopuszczalne zgodnie z art. 15 ust. 2 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r. lub 2) być kumulacją różnych działań lub zaniechań, w tym stanowiących naruszenie praw człowieka, których oddziaływanie jest równie dotkliwe jak prześladowania, o których mowa w pkt 1. Jednocześnie, przepis art. 19 ust. 1 pkt 1 powołanej ustawy stanowi a contrario, że cudzoziemcowi odmawia się nadania statusu uchodźcy, jeżeli nie istnieje uzasadniona obawa przed prześladowaniem w kraju pochodzenia. Sąd podkreśla, że powołane przepisy zawierają zamknięty katalog przyczyn, które uzasadniają nadanie statusu uchodźcy. Uchodźcą jest osoba, która spełnia kryteria określone w przytoczonej wyżej definicji, a kluczowym elementem tej definicji jest uzasadniona obawa przed prześladowaniem. Definicja posługuje się elementem subiektywnym, albowiem "obawa" jest odczuciem indywidualnym, stanem umysłu osoby ubiegającej się. "Obawa" musi być "uzasadniona", a to oznacza, że nie tylko stan uczuć osoby zainteresowanej decyduje o statusie uchodźcy, lecz musi on zostać potwierdzony przez ocenę sytuacji obiektywnej. Uchodźcą jest zatem osoba, która żywi obawę przed prześladowaniem, jednakże obawa ta musi być uzasadniona sytuacją obiektywną. Ubiegający się o status uchodźcy powinien więc wykazać, że powrót do kraju pochodzenia może narazić go na prześladowania. Trzeba dodać, że przesłanki do nadania statusu uchodźcy należy interpretować wąsko, nie nadaje się bowiem statusu uchodźcy ze względu na warunki życia, sytuację osobistą cudzoziemca, ani stan przestrzegania praw człowieka w kraju pochodzenia. Sąd wyjaśnia, że ustalenie statusu uchodźcy wymaga przede wszystkim oceny oświadczeń ubiegającego się. Oświadczenia te muszą być rozważane w odniesieniu do indywidualnego przypadku i na tle ogólnej sytuacji społeczno – prawnej i polityczno – ekonomicznej kraju pochodzenia cudzoziemca ubiegającego się o status uchodźcy. Przenosząc te ogólne rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić trzeba, że organy dokładnie analizowały treść oświadczeń cudzoziemca zawartych we wniosku o nadanie statusu uchodźcy oraz treść jego wypowiedzi złożonych podczas późniejszych przesłuchań. Organy oceniły także zeznania żony skarżącego. W ocenie Sądu, dokonana przez organy analiza tych wypowiedzi jest wyczerpująca i obejmuje całość oświadczeń małżonków. Zdaniem Sądu uzasadnienia decyzji tak pierwszej, jak i drugiej instancji, zawierają wnioski wypływające z tej analizy. Wnioski te uznać należy za logiczne i mocno oparte na faktach wskazanych przez stronę. Konfrontując oświadczenia cudzoziemca zawarte we wniosku statusowym z późniejszymi wypowiedziami podczas przesłuchania niewątpliwie można zauważyć zasadnicze sprzeczności w tych zeznaniach, trafnie zatem Rada stwierdziła, że rozbieżności w oświadczeniach skarżącego podważają jego wiarygodność. Zauważyć należy, że skarżący podał we wniosku, że chce zostać uchodźcą, gdyż obawia się pozostawać w swej rodzinnej wsi, ponieważ nieznani ludzie w maskach nachodzą go, grożą, zadają pytania o domniemaną pomoc bojownikom czeczeńskim ("boję się, że ze względu na fałszywe donosy na mnie, będą grozić żonie"). W trakcie przesłuchania statusowego (przeprowadzonego w dniu [...] listopada 2011r. i w dniu [...] marca 2013r.) strona potwierdziła wcześniejsze zeznania, ale dodała, że główną przyczyną jej niepokoju było zagrożenie bezpieczeństwa A.E., która wraz ze swoją rodziną (ojcem) pomagała bojownikom czeczeńskim. Podała też, że brat żony został zabrany przez ludzi w maskach i zginął w niewyjaśnionych okolicznościach, a jej ojciec musiał się ukrywać. Zgodzić należy się zatem z organami, że takie rozbieżności wskazują na niską wiarygodność wnioskodawcy i instrumentalne traktowanie przez niego procedury uchodźczej. Zauważyć należy, że oświadczenia cudzoziemca oraz jego żony złożone w toku postępowania administracyjnego charakteryzuje duży poziom niespójności i ogólnikowości. Cudzoziemcy udzielają bardzo mało informacji na temat działalności żony skarżącego, jej brata i ojca, której charakter miałby rodzić działania władz polegające na prześladowaniach. Jeśli chodzi natomiast o zatrzymania skarżącego i groźby, czy przemoc w stosunku do niego, (skarżący nie przedstawił na potwierdzenie tej tezy żadnych dowodów), to stwierdzić należy, że zatrzymania te nie wynikały z prześladowania cudzoziemca, a były raczej przesłuchaniami z naruszeniem prawa. Co więcej, z zeznań samego skarżącego złożonych w toku postępowania uchodźczego wynika, że źródła niebezpieczeństwa upatruje on w działalności swojej żony. Zdaniem Sądu, organy prawidłowo uznały, że dostępne informacje dotyczące okoliczności zabójstwa szwagra skarżącego wskazują na to, że był to czyn kryminalny. Po tych wydarzeniach skarżący mieszkał jeszcze przez ponad 9 lat w [...] i nie był aresztowany, przesłuchiwany. W ocenie Sądu, prawdziwą przyczyną wyjazdu z [...] stanowiły problemy ekonomiczne strony. Przedstawione okoliczności, w ocenie Sądu, uzasadniają tezę, że cudzoziemiec dąży do uzyskania ochrony wskazując fakty związane przede wszystkim z trudną sytuacją panującą w kraju pochodzenia. Wskazać zatem należy, że nie można przyjąć za wystarczające powoływanie się na ogólną, chociażby uciążliwą sytuację, bowiem nie chodzi tylko o wykazanie jaka ona jest aktualnie, lecz o odniesienie jej do konkretnej sytuacji osobistej wnioskodawcy. Chodzi o to by strona wykazała, że okoliczności na które się powołuje (potwierdzone w raportach) negatywnie oddziaływały w zindywidualizowanym przypadku, tj. z uwagi na indywidualne predyspozycje konkretnej osoby (czy rodziny), a nie ogólnie z uwagi na sytuację całego narodu [...] w [...]. W tym miejscu przypomnieć trzeba, iż specyfika postępowania w sprawach o nadanie statusu uchodźcy polega na tym, że materiał dowodowy w sprawie stanowią przede wszystkim zeznania osoby zainteresowanej, które w praktyce trudno zweryfikować. Jeżeli więc są spójne, logiczne i wyczerpujące, nie można mieć na ogół zastrzeżeń co do ich wiarygodności. W przypadku oświadczeń B.B., zgodzić należy się z organami, że były w istocie bardzo ogólnikowe, niespójne, w sumie mało przekonywujące. Zdaniem Sądu zaskarżona decyzja nie narusza również przepisu art. 15 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Według tego przepisu, cudzoziemcowi, który nie spełnia warunkowi do nadania statusu uchodźcy, udziela się ochrony uzupełniającej, w wypadku gdy powrót do kraju pochodzenia może narazić go na rzeczywiste ryzyko doznania poważnej krzywdy przez: orzeczenie kary śmierci lub wykonanie egzekucji, tortury, nieludzkie lub poniżające traktowanie albo karanie, poważne i zindywidualizowane zagrożenie dla życia lub zdrowia wynikające z powszechnego stosowania przemocy wobec ludności cywilnej w sytuacji międzynarodowego lub wewnętrznego konfliktu zbrojnego i ze względu na to ryzyko nie może lub nie chce korzystać z ochrony kraju pochodzenia. Z okoliczności faktycznych sprawy nie wynika bowiem, aby cudzoziemiec ze względu na swoją zindywidualizowaną sytuację mógł być narażony na rzeczywiste ryzyko doznania poważnej krzywdy przez tortury, nieludzkie lub poniżające traktowanie albo karanie, nie grozi mu poważna krzywda, egzekucja, tortury. Brak jest również podstaw do stwierdzenia, że w [...] toczy się wewnętrzny konflikt zbrojny. Od kilku lat nie dochodzi tam do klasycznych działań wojennych polegających na militarnym starciu stron, lecz do pojedynczych aktów terroru ze strony partyzantów czeczeńskich i operacji antyterrorystycznych. Sąd stwierdza ponadto, że decyzja organu odwoławczego nie narusza przepisu art. 97 ust. 1 pkt 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Zgodnie z tym przepisem, cudzoziemcowi udziela się zgody na pobyt tolerowany na terytorium Polski, jeżeli jego wydalenie mogłoby nastąpić jedynie do kraju, w którym zagrożone byłoby jego prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa osobistego, w którym mógłby zostać poddany torturom albo nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu lub być zmuszony do pracy lub pozbawiony prawa do rzetelnego procesu sądowego albo być ukarany bez podstawy prawnej w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Zdaniem Sadu mając na uwadze ustalenia dokonane w trakcie prowadzonego postępowania statusowego organ prawidłowo przyjął, że skarżący nie uwiarygodnił, że ze względu na swoje działania byłby w konsekwencji wydalenia narażony na naruszenia praw człowieka wymienione w tym przepisie. Warto dodać, że w [...] przebywa rodzina skarżącego, która – według jego deklaracji – nie była i nie jest obiektem zainteresowania czy represji ze strony władz. Brak jest również podstaw do stwierdzenia, że wydalenie strony naruszy postanowienia Konwencji o ochronie praw dziecka, czy wywrze negatywny wpływ na ich rozwój psychofizyczny, gdyż ich dzieci maj pełne możliwości kształcenia się i korzystania ze specjalistycznej opieki medycznej w kraju pochodzenia. Sąd stwierdza, że orzekające w sprawie organy administracji obu instancji dokonały prawidłowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, konfrontując twierdzenia skarżącego z zeznaniami jego żony oraz informacjami na temat sytuacji [...] w [...]. W tych okolicznościach organy prawidłowo uznały, że opuszczenie [...] przez skarżącego nie było spowodowane przyczynami określonymi w art. 13 ust. 1 ustawy i że nie spełnia on kryteriów do nadania statusu uchodźcy oraz innych form ochrony międzynarodowej. Wnioskodawca nie należał do żadnej partii politycznej bądź organizacji, w której działalność mogłaby być postrzegana za opozycyjną wobec władz kraju pochodzenia, nie był zatrzymywany, karany, nie stosowano wobec niego ani wobec członków jego rodziny przemocy fizycznej, nie podejmowano również działań krzywdzących na tle rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy, poglądów politycznych. Sprawa została rozpatrzona z dużą wnikliwością, materiał został zebrany i przeanalizowany bardzo starannie i konfrontowany był z rzetelną i pogłębioną wiedzą o sytuacji osób pochodzących z [...]. Cudzoziemiec został w trakcie prowadzonego postępowania przesłuchany w języku [...]. Ocena dowodów, jakiej dokonały w tej sprawie organy obu instancji nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów, określonej w art. 80 k.p.a. Organy rozważyły całość zebranego w sprawie materiału dowodowego, a w uzasadnieniu decyzji odniosły się do wszystkich zgłoszonych przez skarżącego i jego żonę twierdzeń oraz dowodu z dokumentu – wezwań na przesłuchanie do prokuratury. Organ wskazał na ustalone w sprawie okoliczności, wyjaśnił które uznaje za udowodnione, a którym odmawia wiarygodności, podał ponadto jakie są przyczyny tego, że określone – wskazywane przez stronę – fakty nie mogą zostać uznane za udowodnione. Decyzje zostały skonstruowane zgodnie z regułami wynikającymi z k.p.a., zawierają podstawę prawną, rozstrzygnięcie, jak również uzasadnienie faktyczne i prawne. Z tego powodu w ocenie Sądu przeprowadzone w sprawie niniejszej postępowanie nie naruszyło przepisów postępowania administracyjnego. Stąd też, ustalony w sprawie stan faktyczny uznać należy za prawidłowy. Konkludując, Sąd stwierdził, że wszystkie okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia sprawy zostały przez organ wyjaśnione i uwzględnione, przy czym subsumcja tak ustalonego stanu faktycznego pod znajdujące zastosowanie normy prawa materialnego dokonana w oparciu o zasadę swobodnej oceny dowodów i z uwzględnieniem zasad logicznego rozumowania, musiała doprowadzić organ do wniosku, że skarżący nie spełnia przesłanek do uzyskania ochrony międzynarodowej w Polsce, określonych w ustawie o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Sąd stwierdza, że brak jest podstaw do uchylenia zaskarżonej decyzji lub stwierdzenia jej nieważności, które Wojewódzki Sąd Administracyjny byłby zobowiązany wziąć pod uwagę z urzędu. Mając to wszystko na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. -Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012r., poz.270 ze zm.) skargę oddalił. O kosztach zastępstwa procesowego Sąd orzekł na podstawie art. 250 tej ustawy w zw. z § 14 ust. 2 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. z .2013, poz. 490).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło