IV SA/Wa 2300/14

WyrokWSA w Warszawie2015-03-05

Skład orzekający: Agnieszka Wójcik, Anna Szymańska, Wanda Zielińska-Baran

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja o wymierzeniu administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzewa bez zezwolenia, wydana na podstawie przepisów uznanych przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z Konstytucją, może zostać utrzymana w mocy, mimo odroczenia utraty mocy obowiązującej tych przepisów?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji, stwierdzając, że zostały one wydane na podstawie przepisów (art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody) uznanych przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z Konstytucją RP. Mimo odroczenia utraty mocy obowiązującej tych przepisów, sąd uznał, że nie powinny być one stosowane, ponieważ utraciły domniemanie konstytucyjności z chwilą ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego utrzymującej w mocy decyzję Wójta Gminy o wymierzeniu skarżącej administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia. Skarżąca podnosiła, że nie wiedziała o obowiązku uzyskania zezwolenia i wskazywała na inne przyczyny wycięcia drzewa oraz swoją trudną sytuację finansową. Sąd administracyjny uchylił obie decyzje, stwierdzając naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania.
Rozstrzygnięcie
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji, stwierdził, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się wyroku, i zasądził od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Agnieszka Wójcik, Sędziowie sędzia WSA Anna Szymańska (spr.), sędzia WSA Wanda Zielińska-Baran, Protokolant ref. staż. Paweł Smulski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 marca 2015 r. sprawy ze skargi S. T. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. z dnia [...] września 2014 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Wójta Gminy R. z dnia [...] sierpnia 2014 r. nr [...]; 2. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku; 3. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. na rzecz skarżącej S. T. kwotę 675 (sześćset siedemdziesiąt pięć) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Przedmiotem skargi S. T. jest decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] września 2014 r. (nr [...]) utrzymująca w mocy decyzję Wójta Gminy R. z dnia [...] czerwca 2014 r. (nr [...]) o wymierzeniu skarżącej kary pieniężnej za usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia, wydana na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2013 r., poz. 627 ze zm.). Z okoliczności faktycznych sprawy wynika, że Wójt Gminy R. decyzją z dnia [...] czerwca 2014 r. (nr [...]) wymierzył skarżącej administracyjną karę pieniężną w wysokości [...] zł. za usunięcie bez wymaganego zezwolenia jednego drzewa gatunku świerk pospolity o obwodzie pnia 86 cm (mierzonym na wysokości 130 cm), rosnącego na terenie nieruchomości oznaczonej nr. ew. [...], położonej przy ul. Z. w R. Podstawą tego rozstrzygnięcia było ustalenie, że z terenu działki, będącej własnością skarżącej, 13 maja 2014 r. usunięte zostało opisane drzewo. Nastąpiło to w czasie prac polegających na ociepleniu budynku mieszkalnego, na zlecenie właścicielki nieruchomości (protokół z przesłuchania skarżącej z dnia 7 lipca 2014r.). S. T. w odwołaniu od tej decyzji podała, że zleciła wycięcie drzewa nie dlatego, że drzewo rosło bardzo blisko budynku i kolidowało z pracami remontowymi polegającymi na ociepleniu budynku, lecz dlatego, że spadające z niego igły były uciążliwe dla jej czteroletnich dzieci. Skarżąca podkreśliła, że świerk nie rósł od kilku lat i nie był w dobrym stanie. Wyjaśniła ponadto, że od 5 lat nie ma pracy i nie posiada środków finansowych na uiszczenie kary. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...], decyzją z dnia [...] września 2014 r. (nr [...]), utrzymało w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy przytoczył treść przepisów na których oparł swoje rozstrzygnięcie. Wyjaśnił, że co do zasady usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek posiadacza nieruchomości – za zgodą jej właściciela oraz właściciela urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 Kodeksu cywilnego – jeżeli drzewa lub krzewy zagrażają funkcjonowaniu tych urządzeń. W razie usunięcie drzew lub krzewów bez zezwolenia wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną, której wysokość ustala się w wysokości trzykrotnej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów, według stawek o których mowa w art. 85 ust. 5-6 ustawy. (art. 83 ust. 1, art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy). Organ podkreślił, że wymierzenie kary posiadaczowi nieruchomości jest możliwe zarówno wówczas, gdy dokonał on wycięcia tych drzew osobiście, jak również wtedy, kiedy zlecił wykonanie tej czynności innemu podmiotowi. Posiadacz nieruchomości ponosi zatem odpowiedzialność także za czynności osób trzecich, na które się godził lub zlecał ich wykonanie. Jej wyłączenie może zaś nastąpić tylko wówczas, gdy wycinka czy usunięcie drzew i krzewów nastąpiło bez wiedzy i zgody posiadacza nieruchomości. W ocenie organu odwoławczego skarżąca popełniła delikt administracyjny, o którym mowa w art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody. Uzasadniało to wymierzenie skarżącej kary pieniężnej na zasadach określonych w art. 89 ust. 1 tej ustawy. S. T. w skardze na tę decyzję wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, ponowiła zarzuty odwołania i podkreśliła, że nie wiedziała, że na wycięcie drzewa powinna uzyskać stosowne zezwolenie. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] w odpowiedzi na skargę wniosło o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Z przepisu art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012r., poz. 270 ze zm.) wynika, ze sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w skardze podstawą prawną. Oznacza to, że w ramach kontroli zaskarżonego aktu Sąd jest uprawniony do badania jego legalności w pełnym zakresie, nie ograniczając się do zarzutów skargi. Uwzględnia więc z urzędu naruszenia prawa, których nie dostrzegła strona wnosząca skargę. Skarga może być zatem uwzględniona niezależnie od zasadności podniesionych w niej zarzutów. Z taką sytuacją mamy do czynienia w rozpoznawanej sprawie. Zgodnie z art. 145 § 1 powołanej ustawy, sąd uwzględni skargę jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub inne naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogły one mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zaskarżona decyzja i poprzedzająca ją decyzja podlegają uchyleniu z powodu stwierdzenia naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego. Podstawą decyzji wymierzającej skarżącej karę pieniężną za usuniecie drzewa bez wymaganego zezwolenia były przepisy art. 88 ust. 1 pkt 2 oraz art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody. Według tych przepisów, usuniecie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia podlega karze pieniężnej w wysokości trzykrotnej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów ustalonej na podstawie stawek, o których mowa w art. 85 ust. 4-6 tej ustawy, którą w drodze decyzji wymierza wójt, burmistrz albo prezydent miasta. Tymczasem Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 1 lipca 2014 r., sygn. akt SK 6/12, orzekł, że art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody przez to, że przewidują obowiązek nałożenia przez właściwy organ samorządu terytorialnego administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia lub zniszczenie przez posiadacza nieruchomości drzewa lub krzewu, w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności tego czynu, są niezgodne z art. 64 ust. 1 i ust. 3 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP (pkt I), oraz wskazał, iż przepisy wymienione w części I tracą moc obowiązującą z upływem 18 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej (pkt II). Trzeba przypomnieć, że skarżąca nie kwestionuje faktu, że jest właścicielem nieruchomości i zleciła wycięcie drzewa, natomiast zarzuca organom administracji nieuwzględnienie istotnych w jej ocenie okoliczności faktycznych niniejszej sprawy, a mianowicie przyczyn nieposiadania przez nią wymaganego zezwolenia (brak wiedzy o tym obowiązku) oraz przyczyn wycięcia drzewa (uciążliwość spadających z drzewa igieł, zły stan drzewa), a także faktu, że od dłuższego czasu pozostaje bez pracy oraz niedokonanie oceny ich wpływu w kontekście ewentualnego odstąpienia od wymierzenia kary pieniężnej. Kluczowe dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy ma ustalenie wpływu na rozpoznawaną sprawę odroczenia przez Trybunał Konstytucyjny terminu utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnych przepisów ustawy o ochronie przyrody. Ten problem był w ostatnim czasie, po ogłoszeniu w dniu 14 lipca 2014 r. sentencji tego wyroku (Dz. U. z 2014 r., poz. 926), a następnie jego pisemnego uzasadnienia, przedmiotem licznych rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego, jak też wielu wojewódzkich sądów administracyjnych. Tylko dla przykładu można wskazać tutaj na wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 grudnia 2014 r., sygn. akt II OSK 2696/14 i z dnia 9 grudnia 2014 r., sygn. akt II OSK 2707/14 i sygn. akt II OSK 2713/14 oraz wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II SA/Bk 653/14 i sygn. akt II SA/Bk 659/14, z dnia 9 września 2014 r., II SA/Bk 661/14 i z dnia 16 grudnia 2014 r., sygn. akt II SA/Bk 36/14, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 17 września 2014 r., sygn. akt II SA/Gd 484/14, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II SA/Łd 587/14 i z dnia 7 października 2014 r., sygn.. akt II SA/Łd 756/14, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 8 stycznia 2015 r., sygn. akt II SA/Ol 637/14, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu z dnia 6 listopada 2014 r., sygn. akt II SA/Op 427/14 i z dnia 22 grudnia 2014 r., sygn. akt II SA/Op 377/14, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 14 listopada 2014 r., sygn. akt II SA/Wr 479/14 (wyroki dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem: orzeczenia.nsa.gov.pl). Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, korzystając z dotychczasowego dorobku orzecznictwa sądowoadministracyjnego stwierdza, że problematyka wpływu odroczenia mocy obowiązującej norm prawnych uznanych przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z ustawą zasadniczą na rozpoznawaną sprawę wywołała duże rozbieżności tak w orzecznictwie samego Trybunału, jak i Sądu Najwyższego oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego, ale również w doktrynie. Na tym tle zarówno w literaturze przedmiotu, jak i judykaturze wykształciły się dwa zasadniczo przeciwne stanowiska. Pierwsze z nich, historycznie najstarsze, zakłada dalsze obowiązywanie normy prawnej do czasu upływu terminu wyznaczonego przez Trybunał Konstytucyjny w swoim wyroku i konieczność jej stosowania tak przez organy administracyjne, jak i sądy. Sprowadza się ono zasadniczo do literalnego odczytania treści art. 190 ust. 3 Konstytucji RP i braku rozróżnienia pojęć obowiązywania danego przepisu oraz obowiązku jego stosowania. Drugie z kolei stanowisko, wykształcone głównie w orzecznictwie, podejmuje próbę odczytania instytucji odroczenia skutków wyroku Trybunału w świetle konieczności maksymalnego zagwarantowania przestrzegania Konstytucji, praw jednostki, autonomii orzeczniczej sądów i wreszcie ekonomii procesowej. Szczegółowej analizy tego problemu oraz przeglądu wyrażanych na tle ww. poglądów w najnowszym orzecznictwie podjął się Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 27 marca 2014 r., sygn. akt I KZP 30/13 (OSNKW z 2014 r., z. 5, poz. 36), który przyjął drugą koncepcję, stwierdzając m. in., że sąd może nie zastosować przepisu uznanego przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z ustawą zasadniczą, mimo że uchylenie jego mocy odroczono w czasie. Naczelny Sąd Administracyjnych w wyrokach z dnia 4 grudnia 2014 r., sygn. akt II OSK 2696/14 i z dnia 9 grudnia 2014 r., sygn. akt II OSK 2707/14 i sygn. akt II OSK 2713/14 podkreślił, że akt normatywny uchylony (w całości lub w części) na skutek orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, niezależnie od odroczenia utraty jego mocy obowiązującej, traci cechę domniemania konstytucyjności. Wzruszenie tego domniemania następuje już z momentem ogłoszenia wyroku Trybunału na sali rozpraw (podobnie: wyroki Trybunału Konstytucyjnego: z dnia 27 kwietnia 2005 r., sygn. akt P 1/05, OTK-A z 2005 r., nr 4, poz. 42; z dnia 13 marca 2007 r., sygn. akt K 8/07, OTK-A z 2007 r., nr 3, poz. 26; z dnia 11 maja 2007r. sygn. akt K 2/07, OTK-A z 2007 r., nr 5, poz. 48). Z tą też chwilą nie ma już żadnych wątpliwości, że taki akt nie spełnia standardów konstytucyjnych. Po drugie, na skutek orzeczenia o niekonstytucyjności aktu normatywnego następuje zmiana stanu prawnego (por. wyrok z dnia 23 stycznia 2007 r., sygn. akt III PK 96/06, OSNP z 2008 r., nr 5- 6, poz. 61). Sąd bowiem, rekonstruując podstawę rozstrzygnięcia, zobowiązany jest uwzględnić wszystkie normy obowiązujące w systemie prawnym, w tym te o charakterze konstytucyjnym i stosować w tym zakresie reguły kolizyjne – lex superior derogat legi inferiori. Stąd nie ma żadnych racjonalnych przesłanek, by kończyć postępowanie na podstawie chwilowo konstytucyjnych przepisów, a następnie wznawiać zakończone w ten sposób postępowania. Takie działanie sądów byłoby dysfunkcjonalne (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 2006 r., sygn. akt I PK 116/05, OSNP z 2006 r., z. 23- 24, poz. 353 i z dnia 5 czerwca 2007 r., sygn. akt I PK 6/07, OSNP 2008 r., z. 15- 16, poz. 213 oraz wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 lutego 2006 r., sygn. akt II OSK 1403/05; z dnia 9 marca 2010 r., sygn. akt I FSK 105/09). Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 4 grudnia 2014 r., sygn. akt II OSK 2696/14 zwrócił uwagę, że argumentem przemawiającym za niestosowaniem przepisu, który utracił domniemanie konstytucyjności, jest ochrona praw jednostki oraz ekonomia procesowa. Zdaniem NSA, także odsyłanie w niektórych kategoriach spraw na drogę wznowienia postępowania byłoby sprzeczne z regułami demokratycznego państwa prawnego, urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej z uwagi na konieczność ochrony innych wartości konstytucyjnych (por. R. Hauser, J. Trzciński. Prawotwórcze znaczenie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wyd. 2. Warszawa 2010 r., str. 52, 102). Udzielając zatem odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób odroczenie utraty mocy obowiązującej przepisu uznanego za niezgodny z Konstytucją RP wpływa na okoliczności konkretnej sprawy, trzeba powiedzieć, iż w tej materii nie można stosować automatyzmu. Nadto zawarcie klauzuli odraczającej utratę mocy obowiązującej przepisu w świetle art. 190 ust. 3 Konstytucji RP ma charakter wyjątkowy, a zasadą pozostaje jednak wejście w życie orzeczenia Trybunału z dniem jego ogłoszenia. Według NSA, dostrzec także trzeba, na co zwracał uwagę Trybunał Konstytucyjny, że realizacja przez sądy gwarancji konstytucyjnych - na gruncie istniejącego stanu normatywnego zakładającego przez określony czas obowiązywanie niekonstytucyjnego przepisu - stawia zarazem wyzwania i możliwości wyboru przez same sądy takiego środka proceduralnego, który najlepiej pozwoli na osiągnięcie efektu najbliższego nakazowi wykładni i stosowania prawa w zgodzie z Konstytucją (por. wyrok TK z dnia 27 października 2004 r., sygn. akt SK 1/04, OTK-A z 2004 r., nr 9, poz. 96). W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, mając na uwadze powyższe argumenty, podkreślano, że sądy, dokonując wyboru odpowiedniego środka procesowego, zobowiązane są brać pod uwagę przedmiot regulacji objętej niekonstytucyjnym przepisem, przyczyny naruszenia i znaczenie wartości konstytucyjnych naruszonych takim przepisem, powody, dla których Trybunał odroczył termin utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnego przepisu, a także okoliczności rozpoznawanej przez sąd sprawy i konsekwencje stosowania lub odmowy zastosowania konstytucyjnego przepisu (zob. wyroki NSA: z dnia 17 listopada 2010 r., sygn. akt I OSK 483/10; z dnia 29 kwietnia 2011 r., sygn. akt I OSK 1070/10; z dnia 9 czerwca 2011 r., sygn. akt I OSK 231/11; z dnia 25 czerwca 2012r., sygn. akt I FPS 4/12). W tym miejscu wypada zauważyć, że Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 1 lipca 2014 r. (sygn. akt SK 6/12), wyjaśniając przyczyny uznania za niezgodne z Konstytucją RP przepisów art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, a także przyczyny odroczenia utraty przez nich mocy, eksponował przede wszystkim konieczność ochrony przyrody. Jak podkreślał, Konstytucja niezwykle wysoko sytuuje wartość, jaką stanowi środowisko naturalne, umieszczając je wśród najważniejszych zadań państwa (art. 5 w zw. z art. 68 ust. 4 i art. 74 Konstytucji RP). Ochrona przyrody, która stanowi element ochrony środowiska, została expressis verbis wymieniona w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP jako wartość, która może uzasadniać ustawowe ograniczenia w korzystaniu z praw konstytucyjnych, w tym z prawa własności nieruchomości i jej poszczególnych składników. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego ograniczenia te, niezależnie od zachowania formy ustawy i motywowania celem ochrony środowiska, muszą jednak odpowiadać wymaganiom wynikającym z zasady proporcjonalności (sensu stricto). Trybunał, akceptując wprowadzenie i utrzymywanie mechanizmu ochrony zadrzewień i wynikające z jego stosowania ograniczenia prawa własności, jak również zagrożenie karą w przypadku naruszenia obowiązku uprzedniego uzyskania zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu z nieruchomości, uznał, że kara ta jak również opłata za usunięcie drzewa za zezwoleniem może stanowić, w określonych okolicznościach, sankcję nieproporcjonalną do uszczerbku wywołanego w środowisku naturalnym na skutek usunięcia drzewa lub krzewu. Kwestionowane przepisy nie uwzględniają w szczególności specyfiki tych sytuacji, w których nastąpiło uszkodzenie drzewa siłami przyrody lub jego chorobą, jak również wynikało ze stanu wyższej konieczności; przewidują za usunięcie z nieruchomości drzewa lub krzewu bez zezwolenia obiektywną odpowiedzialność, oderwaną od indywidualnych okoliczności dokonania tego deliktu. Posiadacz nieruchomości, z której zostało usunięte przez niego lub za jego przyzwoleniem, bez zezwolenia właściwego organu drzewo lub krzew nie ma prawnej możliwości zwolnienia się od odpowiedzialności przez wykazanie, że doszło do tego z przyczyn, za które on nie odpowiada. Wysokość kary, określona sztywno, nie pozwala uwzględnić stopnia uszczerbku w przyrodzie (w skrajnym przypadku może nie być żadnego uszczerbku), ciężkości naruszenia obowiązku ustawowego ani sytuacji majątkowej sprawcy deliktu. W niektórych przypadkach obowiązek zapłacenia kilkudziesięciu lub kilkuset tysięcy złotych kary może doprowadzić sprawcę deliktu do ruiny finansowej i odjęcia mu prawa własności. Konkludując, Trybunał uznał, że ograniczenia prawa własności, wynikające z zaskarżonych przepisów, nie spełniają tzw. testu proporcjonalności i tym samym są niezgodne z art. 64 ust. 1 i ust. 3 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji. Trybunał Konstytucyjny uzasadniając konieczność odroczenia terminu utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnych przepisów, podkreślił, że przeciwne działanie pozbawiłoby właściwe organy samorządu terytorialnego podstaw prawnych do wymierzania administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia lub zniszczenie przez posiadacza nieruchomości drzewa lub krzewu rosnącego na tej nieruchomości, co uniemożliwiłoby im realizację części zadań nałożonych przez ustawę. Byłoby to wysoce niepożądane z uwagi na konieczność zapewniania ochrony przyrody (środowiska). Wynika z tego, że intencją Trybunału było utrzymanie funkcji prewencyjnej i odstraszającej w przypadku podmiotów dopuszczających się usuwania drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia. Innymi słowy, intencję Trybunału Konstytucyjnego należało odczytać w ten sposób, iż odłożył on moment wyeliminowania kontrolowanych w sprawie przepisów z obrotu prawnego z uwagi na konieczność objęcia dalszą ochroną drzew lub krzewów przed zagrożeniem niekontrolowanego ich wycinania. Jak stwierdził w uzasadnieniu analizowanego wyroku Trybunał, ":brak obowiązku uzyskania uprzedniego zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu z nieruchomości albo ograniczenie się tylko do obowiązku, bez zagrożenia karą jego naruszenia, sprawiłoby zapewne, że właściciele (posiadacze) działek, kierując się tylko własnymi, często wyłącznie materialnymi interesami, mogliby niszczyć nawet bardzo wartościowy pod względem przyrodniczym i krajobrazowym krajobraz". Z tych też przyczyn, wyznaczony osiemnastomiesięczny termin do wprowadzenia stosownych zmian ustawowych należało uznać za adresowany przede wszystkim do ustawodawcy celem wprowadzenia stosownych zmian. Odnosząc powyższe rozważania do niniejszej sprawy należy przypomnieć, że jej przedmiotem jest nałożenie kary za wycięcie drzewa bez zezwolenia. Nie jest to więc sytuacja, którą analizował Trybunał Konstytucyjny w powyższym wyroku w kontekście odroczenia utraty mocy obowiązującej przepisów, których konstytucyjność została zakwestionowana. Nie dotyczy ona bowiem mechanizmów (prewencyjnej) ochrony przyrody, a więc odstraszenia przed potencjalnym, nieuprawnionym wycięciem drzew lub krzewów, ale stanu już po jego zniszczeniu. Zastosowanie natomiast w pełni znajduje w niej argumentacja, dla której Trybunał uznał, że art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 u.o.p. są niezgodne z art. 64 ust. 1 i ust. 3 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Wymierzona skarżącej kara była bowiem wymierzona w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności tego czynu, co nie spełnia testu proporcjonalności w ograniczeniu prawa własności (por. np. wyroki NSA z dnia 4 grudnia 2014 r., sygn. akt II OSK 2696/14 i z dnia 9 grudnia 2014 r., sygn. akt II OSK 2707/14 i sygn. akt II OSK 2713/14). Mając powyższe na uwadze, Sąd orzekający w niniejszej sprawie uznał, że stwierdzona przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 1 lipca 2014 r., sygn. akt SK 6/12 niezgodność przepisów art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody z art. 64 ust. 1 i ust. 3 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, daje podstawę do odmowy zastosowania tego przepisu w niniejszej sprawie, mimo odroczenia utraty jego mocy obowiązującej z upływem 18 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku Trybunału w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej. Jak już powiedziano, w chwili ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego nastąpiło obalenie domniemania konstytucyjności przepisów art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 u.o.p., zatem przepisy te nie powinny być źródłem obowiązków. Skoro zatem decyzje organów obu instancji zostały wydane na podstawie niezgodnych z Konstytucją przepisów art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 u.o.p., zachodziła konieczność ich uchylenia. Skoro może być wzruszone prawomocne orzeczenie wydane przed datą wejścia w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego (art. 190 ust. 4 Konstytucji RP oraz art. 145 a § 1 k.p.a.), nie można wymagać, aby w sprawach zmierzających do wzruszenia tego orzeczenia, sądy stosowały sprzeczne z konstytucją przepisy. Zdaniem Sądu, biorąc pod uwagę przyczyny uchylenia wydanych w tej sprawie decyzji zbędne stało się odnoszenie do poszczególnych zarzutów skargi. W wyroku z dnia 9 października 2013 r., sygn. akt II FSK 2497/13 (LEX nr 1441258), Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że decyzja wydana na podstawie przepisu niezgodnego z Konstytucją obarczona jest poważną wadą. W interesie praworządności leży zatem jak najszybsze zlikwidowanie konsekwencji prawnych, które powstały w związku z zastosowaniem niekonstytucyjnego przepisu, co zwykle realizowane jest poprzez wyeliminowanie z obrotu prawnego obarczonych taką wadą decyzji. Wada ta jest na tyle istotna, że stanowi samoistną i wystarczającą podstawę do podjęcia takiego rozstrzygnięcia, a w takiej sytuacji wszelkie inne możliwe i zarzucane naruszenia prawa materialnego, czy procesowego, siłą rzeczy stają się drugorzędne (wtórne) i nie zawsze zachodzić będzie potrzeba ich oceniania na danym etapie sprawy. W ponownie prowadzonym postępowaniu organ rozważy, czy wymierzona kara odpowiada wartościom wskazanym w uzasadnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 lipca 2014r. Organ weźmie przy tym pod uwagę, czy i ewentualnie jakie znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy może mieć wynik prac legislacyjnych nad zmianą ustawy o ochronie przyrody (por. druk nr 2656 sejmu VII kadencji dostępny na stronie www.sejm.gov.pl). Mając powyższe na względzie, Sąd stosownie do art. 145 § 1 pkt 1 lit. b i art. 135 p.p.s.a. w zw. z art. 145 a § 1 k.p.a., uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, ponieważ stwierdził naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego. Według art. 145a § 1 k.p.a., można żądać wznowienia postępowania w przypadku, gdy Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności aktu normatywnego z Konstytucją, umową międzynarodową lub z ustawą, na podstawie którego została wydana decyzja. O wstrzymaniu wykonywania zaskarżonych decyzji sąd orzekł na podstawie art. 152 p.p.s.a. O zwrocie skarżącej wpisu od skargi rozstrzygnięto na podstawie art. 200 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło