IV SA/Wa 2346/13
WyrokWSA w Warszawie2014-02-18
Skład orzekający: Anna Falkiewicz-Kluj, Marta Laskowska-Pietrzak, Małgorzata Małaszewska-Litwiniec
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja Rady do Spraw Uchodźców utrzymująca w mocy decyzję o odmowie nadania statusu uchodźcy, odmowie udzielenia ochrony uzupełniającej i odmowie zgody na pobyt tolerowany, a jednocześnie uchylająca decyzję o wydaleniu z terytorium RP, jest prawidłowa, jeśli jej sentencja jest niespójna z uzasadnieniem i nie odnosi się do wszystkich rozstrzygnięć organu I instancji, a ponadto organ odwoławczy nie przesłuchał żony wnioskodawcy, która mogła posiadać istotne informacje dotyczące przyczyn opuszczenia kraju pochodzenia?Ratio decidendi
Zaskarżona decyzja Rady do Spraw Uchodźców została uchylona z powodu naruszenia przepisów postępowania administracyjnego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Główne uchybienia to niespójność sentencji decyzji z jej uzasadnieniem oraz z sentencją decyzji organu I instancji, a także zaniechanie przesłuchania żony wnioskodawcy, co stanowiło naruszenie obowiązku zebrania całości materiału dowodowego. Sąd podkreślił, że choć zamiar zapewnienia lepszych warunków bytowych nie jest podstawą do udzielenia ochrony, to jednak pełne ustalenie stanu faktycznego wymagało przesłuchania wszystkich istotnych świadków.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi P. M. na decyzję Rady do Spraw Uchodźców, która utrzymała w mocy decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców o odmowie nadania statusu uchodźcy, odmowie udzielenia ochrony uzupełniającej i odmowie zgody na pobyt tolerowany, a jednocześnie uchyliła decyzję o wydaleniu z terytorium RP. Skarżący podnosił zarzuty dotyczące nieuwzględnienia dowodów i zeznań świadków, a także niespójności w decyzji organu odwoławczego. Pełnomocnik skarżącego zarzucił naruszenie przepisów K.p.a. poprzez bezpodstawną odmowę wiarygodności dokumentu oraz nieprzesłuchanie żony skarżącego.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Rady do Spraw Uchodźców oraz stwierdził, że decyzja ta nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się wyroku. Sąd przyznał również koszty pomocy prawnej udzielonej z urzędu.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodnicząca sędzia WSA Anna Falkiewicz-Kluj, Sędziowie sędzia WSA Marta Laskowska-Pietrzak, sędzia WSA Małgorzata Małaszewska-Litwiniec (spr.), Protokolant st. ref. Marcin Lesner, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 lutego 2014 r. sprawy ze skargi P. M. na decyzję Rady do Spraw Uchodźców z dnia [...] sierpnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy nadania statusu uchodźcy 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku; 3. przyznaje ze środków budżetowych Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na rzecz adwokata [...] kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych oraz kwotę 55,20 (pięćdziesiąt pięć 20/100) złotych stanowiącą 23 % podatku od towarów i usług tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.
IV SA/Wa 2346/13
U Z A S A D N I E N I E
Zaskarżoną do Sądu Administracyjnego decyzją z dnia [...].08.2013 r. Rada do Spraw Uchodźców (zwana dalej Radą) - rozpatrując odwołanie wniesione przez pana P. M. ur. [...] r. od decyzji Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców (zwanego dalej Szefem Urzędu) z dnia [...].05.2013 r., nr [...] o odmowie nadania statusu uchodźcy i udzielenia ochrony uzupełniającej oraz wydaleniu z terytorium RP wobec stwierdzenia, że nie zachodzą okoliczności dla udzielenia zgody na pobyt tolerowany, którą to decyzją objęta była również żona - pani E. M. ur. [...] roku, a także małoletnie dzieci – M. M. ur. [...] r. oraz T. M. ur. [...] r. - utrzymała to rozstrzygnięcie w mocy również odnośnie żony i dzieci wnioskodawcy. Uchyliła natomiast jej pkt.4. W uzasadnieniu swej decyzji organ I. instancji orzekł o:
1. odmowie nadania statusu uchodźcy,
2. odmowie udzielenia ochrony uzupełniającej,
3. nie udzieleniu zgody na pobyt tolerowany,
4. wydaleniu z terytorium RP,
5. zakazie ponownego wyjazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i państw obszaru Schengen przez okres 6 miesięcy.
Organ odwoławczy natomiast utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję w części dotyczącej pkt 1-3. Natomiast w części dotyczącej jej pkt 4 - uchylił zaskarżoną decyzję i umorzył postępowanie organu I instancji.
W uzasadnieniu swego stanowiska Rada stwierdziła, że pan P. M., ur. [...] r. w D., obywatel [...], deklarujący narodowość [...] w dniu [...].04.2012 r. złożył do Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców wniosek o nadanie mu statusu uchodźcy w Rzeczypospolitej Polskiej. Jako motyw wyjazdu z kraju pochodzenia i ubiegania się o status uchodźcy wnioskodawca podał prześladowania, jakich miał doznawać ze strony funkcjonariuszy miejscowej policji, którzy zatrzymywali go i poddawali przemocy w celu uzyskania informacji na temat jego związków ze zbrojnym podziemiem. W dniu [...].05. 2013 r. odbyło się statusowe przesłuchanie wnioskodawcy na temat przyczyn i okoliczności opuszczenia kraju pochodzenia i spodziewanych prześladowań, których może doświadczyć ze strony władz państwowych lub innych podmiotów. Za jego zgodą zostało ono przeprowadzone w języku [...]. Cudzoziemiec oświadczył, że wszystkie pytania były dla niego zrozumiałe, nie ma nic więcej do dodania i podpisem potwierdził, że protokół jest zgodny z jego deklaracjami. Cudzoziemiec zapytany, czy z powodu jego deklaracji o stosowaniu wobec niego przemocy życzy sobie, aby w przesłuchaniu uczestniczył psycholog - nie wyraził tym zainteresowania.
Następnie wnioskodawca skierował pismo do Urzędu stanowiące uzupełnieniem jego deklaracji złożonych podczas przesłuchania oraz zaświadczenia o ukończeniu przed dwójkę jego dzieci tzw. " zerówki".
Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców decyzją nr [...] odmówił nadania p. P. M. statusu uchodźcy w rozumieniu Konwencji dotyczącej statusu uchodźców, sporządzonej w Genewie dnia 28.07.1951 r. oraz Protokołu dotyczącego statusu uchodźców, sporządzonego w Nowym Jorku dnia 31.01.1967 r. (Dz. U. z 1991 r. Nr 119, poz. 515 i 517) i stwierdził, że brak jest przesłanek do udzielenia zgody na pobyt tolerowany na terytorium RP, a nadto nie występują okoliczności uzasadniające udzielenie ochrony uzupełniającej, powołując się na art. 34 ust. 1 pkt 1 i 6, art. 19 ust. 1 pkt 1, art. 20 ust. 1 pkt 1 i art. 48 ust. 2 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Ponadto postanowił o wydaleniu Strony z terytorium RP i zakazał ponownego wjazdu na terytorium RP i państw obszaru Schengen przez okres 6 miesięcy.
W uzasadnieniu decyzji stwierdzono, że wnioskodawca nie podał żadnych przyczyn uzasadniających obawę przed prześladowaniami, o których mówi Konwencja Genewska dotycząca statusu uchodźców. Organ wskazał też, że wnioskodawca nie spełnia przesłanek wskazanych w art. 15 cytowanej ustawy koniecznych dla nadania mu ochrony uzupełniającej oraz nie zachodzą wobec niego przesłanki dla udzielenia zgody na pobyt tolerowany na terytorium RP w rozumieniu art. 97 ust.1 pkt.1 i 1a przywołanej ustawy. Organ podkreślił, że sama możliwość wystąpienia zagrożenia przewidzianego art. 97 ust.1. pkt.1 i 1a nie jest wystarczająca, a cudzoziemiec nie wykazał indywidualnych, realnych przesłanek do zaistnienia ich wobec niego. Organ I instancji wskazał na liczne rozbieżności w zeznaniach strony uznając złożone wyjaśnienia za nieprzekonujące. Cudzoziemiec złożył odwołanie od decyzji organu I instancji, wnosząc o jej uchylenie i nadanie mu statusu uchodźcy. Zdaniem strony organ I instancji nie dokonał trafnej oceny sytuacji w [...], gdyż oparł się na nieaktualnych opracowaniach. W przekonaniu cudzoziemca w kraju pochodzenia sytuacja stale się pogarsza, co w jego przekonaniu uzasadnia żywione przez niego obawy. Dołączając do odwołania wezwanie do Prokuratury [...] cudzoziemiec stwierdził, że traktuje to jako nowy istotny dowód w sprawie i wniósł o przeprowadzenie dowodu w postaci przesłuchania. Ponadto do odwołania dołączył zaświadczenie lekarskie o występowaniu u niego syndromu PTSD, opinie o postępach szkolnych jego dzieci oraz pismo p. S. S., obywatela [...] przebywającego w Polsce stwierdzające, że osoba ta jest gotowa złożyć zeznania w jego sprawie. Stwierdził też, że ze względu na pośpiech, w czasie przesłuchania statusowego nie był w stanie przedstawić wszystkich okoliczności w sposób pełny i wyczerpujący.
Rada biorąc pod uwagę argumenty podniesione przez Stronę w odwołaniu, w tym deklaracje o gotowości przedstawienia nowych okoliczności [...].08.2013 r. przeprowadziła dowód z przesłuchania wskazanego cudzoziemca w charakterze strony postępowania. Ponadto, po zapoznaniu się z pisemnym oświadczeniem p. S. S., Rada uznała za celowe przeprowadzenia dowodu z jego przesłuchania w tym samym dniu, co wnioskodawcy. Dowody takie przeprowadzono [...].08.2013 r. Obydwaj Cudzoziemcy swoimi podpisami potwierdzili, że wszystkie zadane im pytania były zrozumiałe, nie mają nic więcej do dodania, zaś zapis protokołu jest zgodny z ich oświadczeniami. Obydwa protokoły zostały włączone do dowodów zebranych w niniejszej sprawie.
W zaskarżonej decyzji Rada stwierdziła, że postępowanie w sprawach o nadanie statusu uchodźcy toczy się zgodnie z przepisami postępowania Kpa, ale z uwagi na jego specyfikę szczególną rolę i znaczenie ma w tym postępowaniu dowód z przesłuchania strony, a wiarygodność wnioskodawcy nabiera szczególnego znaczenia tym bardziej, że weryfikacja przytaczanych w trakcie przesłuchań okoliczności jest praktycznie bardzo trudna, a w wielu wypadkach niemożliwa. Rada podała, że podstawą dla rozpatrzenia niniejszej sprawy był materiał dowodowy zebrany przez organ I instancji, dowody przedstawione przez stronę na etapie postępowania odwoławczego, jak również deklaracje złożone w trakcie uzupełniającego przesłuchania strony oraz świadka.
Rada prowadząc postępowanie w niniejszej sprawie oparła się na postanowieniu przepisu art.13 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP (tekst jednolity Dz. U. z 2009 r., Nr 189, poz. 1472) wskazującym, że warunkiem nadania cudzoziemcowi statusu uchodźcy w RP jest wykazanie przez niego uzasadnionej obawy przed prześladowaniami w kraju pochodzenia z powodu rasy, religii, przekonań politycznych lub przynależności do określonej grupy społecznej, cudzoziemiec zaś nie może lub też nie chce korzystać z ochrony tego kraju. Kluczowym elementem oceny, czy cudzoziemiec spełnia przesłanki materialno-prawne warunkujące z mocy prawa de lege lata nadanie statusu uchodźcy jest ocena jego oświadczeń nie tylko z punktu widzenia subiektywnego (stan jego umysłu), ale wskazanie, czy stan ten jest uzasadniony przez sytuację obiektywną. Ponadto miała na względzie, że w przypadku, jeśli w wyniku postępowania zostanie ustalone, że obawa przed prześladowaniem w kraju pochodzenia nie istnieje – w myśl przepisu art.19 ust.1. pkt.1 cytowanej ustawy odmawia się nadania status uchodźcy w RP.
Rada zwróciła uwagę, że zgodnie z utrwalonym w orzecznictwie i powszechnie akceptowanym poglądem, ustalenie statusu uchodźcy wymaga przede wszystkim oceny oświadczeń wnioskodawcy, a nie oceny sytuacji panującej w kraju pochodzenia. Wzięła pod uwagę zgromadzony materiał dowodowy, w tym przede wszystkim zeznania wnioskodawcy, dochodząc do wniosku, że powody, dla których strona obawia się powrotu do kraju pochodzenia nie mogą być uznane za "uzasadnioną obawę" i nie stanowią podstawy do nadania mu statusu uchodźcy. Cudzoziemiec nie udowodnił, jak też nie uprawdopodobnił, że władze [...] lub Republiki [...] bądź inne podmioty wymienione w art.15 ust.1 pkt. 2-3 cytowanej ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP podejmowały i mogłyby podejmować w przyszłości wobec niego jakiekolwiek działania krzywdzące na tle jego rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej, czy poglądów politycznych.
Rada oparła się na Dyrektywie Rady 2004/83/WE z dnia 29.04.2004 r. w sprawie minimalnych norm kwalifikacji i status obywateli państw trzecich lub bezpaństwowców, jako uchodźców, która stanowi:
• w przypadku braku dowodów w sprawie kluczową kwestią jest ocena wiarygodności wnioskodawcy,
• zgodnie z uregulowaniami, w sytuacji, gdy zeznania cudzoziemca nie są poparte żadną dokumentacją można uznać za wiarygodne i wystarczające, gdy:
- wnioskodawca poczynił rzeczywisty wysiłek, by uzasadnić swój wniosek,
- wszystkie właściwe elementy będące w posiadaniu wnioskodawcy zostały przedstawione oraz zostało przedstawione wystarczające wyjaśnienie, co do braku innych odpowiednich elementów,
- stwierdzenia wnioskodawcy zostały uznane za spójne i wiarygodne i nie są sprzeczne z dostępnymi szczegółowymi i ogólnymi informacjami dotyczącymi wnioskodawcy,
- wnioskodawca wnioskował o udzielenie międzynarodowej ochrony w najwcześniejszym możliwym terminie chyba, że może wykazać wystarczający powód, dlaczego tego nie zrobił.
Rada stwierdziła, że wszystkie wymienione przesłanki są stosowane dla ustalenia ogólnej wiarygodność wnioskodawcy.
Rada ustaliła zatem następujący stan faktyczny.
Pan P. M. składając wniosek o nadanie mu statusu uchodźcy w RP podał, że wyznaje [...], jest żonaty, ma wykształcenie średnie, nie ma wyuczonego zawodu, ani stałej pracy. Jako stałe miejsce zamieszkania podał miasto G. Przed wyjazdem do Polski był bezrobotny. Jest zdrowy i pełnosprawny. Nie odbył zasadniczej służby wojskowej. Jego językiem ojczystym jest [...], lecz jest w stanie swobodnie porozumiewać się w językach: [...] i [...] (vide k.22). Podał, że w ciągu ostatnich 5 lat nie opuszczał kraju pochodzenia.
Podał, że nigdy nie był zatrzymany, aresztowany, nie prowadzono przeciwko niemu postępowania, nie był sądzony, ani skazany. Nigdy nie należał do żadnej z partii politycznych lub organizacji, w tym religijnej. Jednakże uważa się za osobę prześladowaną w kraju pochodzenia i poddawaną przemocy psychicznej przez nachodzących go ludzi w maskach, którzy straszyli go, łamali prawo i z tego powodu musiał się ukrywać. Jako powód opuszczenia [...] podał ciągłe prześladowania ze strony ludzi w maskach (vide k.19-20).
W czasie przesłuchania statusowego zadeklarował, że do 1980 roku mieszkał w T. w [...], gdzie chodził do szkoły. Po przyjeździe do [...] od 1993 r. nieprzerwanie mieszkał w G. pod adresem ul. [...], gdzie ma stałe zameldowanie. W 1995 r. ponownie wyjechał do [...] jako uchodźca, ale po 1,5 miesiąca powrócił do G.. W [...]pozostała matka i ciotka, w [...] mieszka jego siostra. Oceniając swoje warunki materialne stwierdził, że w G. nie można znaleźć zatrudnienia i podejmował tylko dorywcze prace. Żona pracowała w piekarni. Dodał, że tam nie można żyć. Nie udało mi się, ponieważ brakowało pieniędzy (vide k. 34). Jako powód wyjazdu z [...] i wszczęcia procedury uchodźczej w Polsce Cudzoziemiec podał prześladowania ze strony władz. W 2009 r. został dwa razy zabrany z domu przez ludzi w mundurach i maskach. Został pobity pałką i był wypytywany o to, co robił w czasie wojny, gdzie był i czy zna bojowników. Na noc pozostawiono go w piwnicy i rano po kolejnym przesłuchaniu został zwolniony (vide k. 33).
Ponownie został zabrany i pobity oraz rażony prądem i następnie odwieźli go do domu. Drugim razem, gdy został wypuszczony zorientował się, że był na posterunku policji rejonu [...]. Kazano mu ponownie się stawić, ale tego nie zrobił – więc po niego przyjeżdżano. Łącznie był zabierany 7-8 razy, gdy tylko coś się wydarzyło w pobliżu i wypytywany o bojowników. Innym razem był przetrzymany przez cały dzień i nakłaniany do zeznań, nie był bity, lecz rzucano pod jego adresem groźby. Ostatni raz został zatrzymany w sierpniu 2011 r. i był nakłaniany do podpisania deklaracji o przynależności do bojowników. Aby uniknąć dalszych zatrzymań nocował u kolegi. Obawia się ludzi w mundurach, nie mógł spać, gdyż obawiał się kolejnego zabrania, a dzieci były niespokojne. Dodał, że również zabierano i inne osoby, ale uważa, że w jego przypadku powodem było to, że mieszkał blisko [...] i policjantom było bliżej do niego (vide k. 31).
Cudzoziemiec zapytany czy był poddawany przemocy stwierdził, że był stale "uciskany psychicznie":. Fizycznie też, gdyż czasami był bity pałką po plecach (vide k. 30). Podtrzymał, że nigdy nie był aresztowany lub sądzony. Nie zwracał się do władz, czy organizacji praw człowieka ze skargami lub o ochronę uważając, że nic to nie da. Potwierdził, że od sierpnia 2011 r. do wyjazdu w kwietniu 2012 r. nie był ani nachodzony, ani też zatrzymywany. Jego zdaniem nadal był obiektem zainteresowania służb, które tylko czekały na odpowiedni moment, i gdyby się coś wydarzyło przyszłyby po niego.
Paszport wyrobił w 2011 r., gdyż nosił się z zamiarem wyjazdu z kraju, ale nie wyjechał od razu, gdyż zbierał pieniądze na podróż. Podkreślił, że żona wyjechała z jego powodu i z racji obawy o dzieci. Sama nie miała żadnych problemów. Zapytany, dlaczego we wniosku o nadanie statusu uchodźcy nie wspomniał nic o zatrzymaniach, cudzoziemiec odpowiedział, że gdy był o to pytany powiedział, że zabierali go ludzie w mundurach.
We wniosku dowodowym z dnia [...].04.2013 r. skierowanym do Urzędu (vide k. 96- 97) stwierdził, że chce podać niektóre szczegóły, których nie zdążył przedstawić w trakcie przesłuchania statusowego. Następnie oświadczył, że odpowiadając na zadane mu pytanie, czy walczył udzielił negatywnej odpowiedzi, gdyż bał się przecieku informacji z tego powodu, że w pobliżu było dużo [...]. Mieli twierdzić, że w Europie pracują [...] służby specjalne i w szczególności zajmują się sprawami uchodźców. Czuł się zagrożony, gdyż rzeczywiście brał udział w walkach, choć nie z bronią w ręku, ale udzielał pomocy rannym bojownikom i zagrożonym osobom przewożąc je w bezpieczne miejsca, gdzie mieli zapewnioną pomoc medyczną. Z tego powodu był prześladowany, grożono mu oraz poddawano go psychicznym i fizycznym naciskom oraz był zmuszany do podpisania papierów, które jego nie dotyczyły. Oceniając to jako śmiertelne niebezpieczeństwo postanowił opuścić kraj.
W trakcie przesłuchania przeprowadzonego przez Radę wnioskodawca zadeklarował, że nie walczył z bronią w ręku, ale pomagał rannym, których wywoził z miejsca walki na wieś. Pomoc tę świadczył od dnia [...] sierpnia 1997 roku, kiedy oddziały bojowników weszły do G.. Najpierw zawoził rannych, to jest bojowników i cywili do polikliniki, a następnie na wieś. Po tej dacie pomocy udzielił powtórnie w 1999 roku. Nie znał osobiście żadnych bojowników. Zapytany, dlaczego nie podał ani we wniosku, ani też w trakcie przesłuchania statusowego, że udzielał pomocy odpowiedział, że w czasie przesłuchania był pytany tylko o to, czy walczył i temu zaprzeczył. Zapytany o podanie dat i pory dnia lub nocy oraz powodów deklarowanych przez niego 7-8 zatrzymań przez policję stwierdził, że był zabierany między 2009 a 2011 rokiem, ale dat nie pamięta. Zawsze był zabierany z domu w nocy lub nad ranem. Gdy został zabrany po raz pierwszy żądano od niego potwierdzenia na piśmie, że udzielał pomocy bojownikom twierdząc, że fakt ten jest władzom znany. Pod wpływem bicia oświadczenie takie podpisał. Na zadane mu pytanie o treść podpisanego oświadczenia cudzoziemiec zadeklarował, że latem 2011 r. podpisał pismo stwierdzające, że był bojownikiem oddziału S. R. (vide k. 37).
Od jesieni 2011 r. zaczął ukrywać się na przedmieściach G. i nie miał już żadnych kontaktów z przedstawicielami struktur siłowych i administracji. Jego mieszkanie, w którym przebywała żona z dziećmi nie było nachodzone. Nosił się z zamiarem wyjazdu z [...] i z tego powodu w kwietniu 2011 r. wyrobił paszporty dla siebie, żony i dzieci. Nie miał z tym żadnych problemów. Nie wyjechał po tych wydarzeniach do Polski, gdyż nie miał pieniędzy na podróż. Wyjaśnił, że utrzymywał siebie, żonę i dwoje dzieci z emerytury swojej matki wynoszącej 8000 rubli (równowartość 800 złotych-przypis Rady). Od 1993 r. nie pracował, gdyż miał problem z nerką, którą mu usunięto w Polsce. Mieszkali w mieszkaniu jego siostry i tylko żona dorywczo pracowała w piekarni (vide k. 36). Podróż do Polski opłacił z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży starego samochodu oraz datków od matki i krewnych (vide k. 35). Zapytany, dlaczego nie podał tej informacji na wcześniejszych etapach postępowania stwierdził, że nie był o to pytany, a on tylko odpowiada na postawione mu pytania.
Wnioskodawca podał, że załączone do odwołania jako nowy dowód w sprawie wezwanie do prokuratury otrzymał w 2008 r., ale nie pamięta, w jakim miesiącu. Latem 2008 lub 2009 r. stawił się w prokuraturze, gdzie powiedziano mu, że nie ma się czego obawiać i może wrócić do domu. Na pytanie, dlaczego przedstawił to wezwanie dopiero na etapie postępowania odwoławczego stwierdził, że nie wiedział, iż je posiada i dopiero żona znalazła je w papierach (vide k. 36). Nieporządkiem panującym w kraju usiłował wyjaśnić, dlaczego milicja interesuje się nim w 10 lat po tym, gdy udzielał pomocy przewożąc rannych. Oświadczył też, że po II wojnie [...] – w grudniu 1999 r. wyjechał jako uchodźca do [...], gdzie przebywał przez 5 lat do 2005 r. Był utrzymywany przez rodzinę oraz członków grupy D.. Na zwróconą mu uwagę, że wypowiedź ta jest sprzeczna z jego wcześniejszymi deklaracjami, że od 1993 r. do wyjazdu do Polski w 2012 r. nieprzerwanie mieszkał w G. – nie potrafił tego wyjaśnić. Uważa się za osobę prześladowaną w kraju pochodzenia z powodu udzielania pomocy bojownikom i obawia się powrotu będąc przekonany, że będzie prześladowany jeszcze bardziej z powodu wyjazdu do Polski i poddawany przemocy fizycznej.
Rada dokonała analizy przedstawionego przez Stronę wezwania do prokuratury na dzień 12.11.2008 r. (vide 17a i 17 b) stwierdzając, że jest to dokument wytworzony na zamówienie wnioskodawcy. Po pierwsze, nie jest to wezwanie a powiadomienie. Treść pisma jest bardzo nieskładna, gdyż wynika z niej, że zastępca prokuratora rejonu kieruje do wyjaśnienia materiał w sprawie udziału p. M. M. w nieformalnej grupie zbrojnej i nakazuje poinformowanie o wynikach zainteresowane strony. W piśmie nie stwierdza się do kogo kierowane są te materiały, kto ma przeprowadzić ich weryfikację i kogo ma poinformować o jej wyniku. Pismo nie zawiera wezwania do stawienia się na do określonego organu, nie podaje ani dnia, ani też godziny. Trudno uznać za wiarygodne, że prokurator informuje pismem obywatela o skierowaniu - i to nie wiadomo do kogo –materiałów dotyczących jego przynależności do nieformalnej grupy zbrojnej. Po drugie, forma pisma wskazuje, że jego treść została wklejona do formularza prokuratury i nie została nawet opatrzona odpowiednią pieczątką.
Rada podkreśliła, że warto zwrócić uwagę, iż cudzoziemiec nazywając pismo wezwaniem - po pierwsze, nie znał jego treści, a po drugie, nie przywiązywał do tego pisma większego znaczenia stwierdzając, że gdy się stawił w prokuraturze w 2008 lub 2009 r. to uzyskał zapewnienie, że nie ma powodów do niepokoju.
Rada odmówiła przyznania temu falsyfikatowi jakiejkolwiek mocy dowodowej i nie uznała za nową okoliczność w sprawie. Nie uznała też za wiarygodne, aby cudzoziemiec nie wzywany zgłosił się do prokuratury, gdzie miał usłyszeć, że wszystko jest w porządku i nie ma podstaw do obaw. Stwierdziła, że jest wysoce prawdopodobne, że cudzoziemiec albo nie znał, albo też nie zrozumiał treści tego pisma, które przedstawił jako dowód. Rada zapoznała się z treścią pisemnego oświadczenia p. S. S., obywatela [...], który w dniu [...].07.2009 r. uzyskał w RP ochronę uzupełniającą. Stwierdził on, że p. P. M. w latach 1994-1996 udzielał pomocy bojownikom w trakcie działań wojennych, w tym przy ewakuacji rannych z miasta G. (vide 16a i 16b RdU).
W trakcie przesłuchania przeprowadzonego przez Radę za zgodą świadka w języku polskim stwierdził, że zna p. P. M. od dawna i mieszkali w tej samej dzielnicy G.. Brał udział w walkach od grudnia 1994 r. do listopada 1996 r. na froncie południowo-wschodnim i w mieście G.. Pamięta, że w sierpniu 1966 r. spotkał się z nim kilkakrotnie i widział jak wnioskodawca przewoził rannych do szpitala. W jego domu również przebywali ranni. W 1999 r. widział go ze złamaną ręką z powodu przygniecenia go przez samochód w trakcie przewożenia rannych. Na zadane mu pytanie, czy oprócz tych epizodów jeszcze się spotykali cudzoziemiec oświadczył, że spotykali się w latach 2004-2006 i być może w 2008 r., ale dokładnie nie pamięta. Z [...] wyjechał w 2008 r. Jest przekonany, że jego znajomy mógł być prześladowany przez władze z powodu udzielania pomocy w postaci wywożenia rannych (vide k. 45-46).
Rada zapoznała się z treścią dołączonej do odwołania opinii psychologicznej o p. P. M. sporządzonej na podstawie przeprowadzonej na jego prośbę obserwacji. Cudzoziemiec skarżył się na narastający stan przygnębienia, smutku, płaczliwości i poczucia pustki oraz bezsenność i koszmary nocne. Zdaniem psychologa są to objawy zaburzeń stresu posttraumatycznego z silnym komponentem zaburzeń depresyjnych (vide k.13 Rady).
Rada po analizuje argumentów podniesionych przez stronę w odwołaniu i skonfrontowaniu ich z materiałem dowodowym, w tym oświadczeniami złożonymi w trakcie dodatkowego przesłuchania przeprowadzonego przez organ odwoławczy stwierdza, że odwołanie nie zasługuje na uwzględnienie. Rada w pierwszej kolejności stwierdziła, że w trakcie postępowania cudzoziemiec, zapewne korzystając z porad osób trzecich, dokonał modyfikacji swoich zeznań oraz ich eskalacji. We wniosku o nadanie mu status uchodźcy jednoznacznie stwierdził, że nigdy nie był zatrzymywany i aresztowany. Nie jest zgodne z prawdą jego tłumaczenie, że nie był o to pytany, gdyż jego odpowiedź na pytanie w tej kwestii figuruje na stronie 19 wniosku. Natomiast w trakcie obydwu przesłuchań twierdził, że między 2009-2011 był zabierany przez policję 7-8 razy, ale nie był w stanie przywołać bardzo dokładnych dat. Podał, że w 2009 r. został zatrzymany dwa razy i po raz ostatni w sierpniu 20011 roku. Cudzoziemiec dokonał też radykalnej zmiany swoich zeznań w sprawie padania ofiarą przemocy. We wniosku stwierdził, że był nachodzony przez ludzi w maskach, którzy go straszyli i łamali prawo i musiał się z tego powodu ukrywać. Nie wspomniał, aby stosowano wobec niego przemoc fizyczną. Natomiast podczas przesłuchania twierdził, że był poddawany przemocy. Z tym że raz twierdził, ze był pobity pałkami po plecach, by następnie twierdzić, że był rażony prądem.
Na etapie postępowania odwoławczego przedstawił sfałszowane pismo prokuratury twierdząc, że było to wezwanie, na które się stawił. Deklarując to cudzoziemiec dał dowód, że nie zna lub nie rozumie treści przedstawionego pisma, gdyż nie było ono wezwaniem i należy sądzić, że cudzoziemiec je wytworzył dla udramatyzowania swojej narracji. Zataił, że 1999 r. wyjechał z [...] do [...], gdzie przebywał przez 6 lat do 2005 r. i wyjawił to dopiero w czasie przesłuchania przeprowadzonego przez Radę. Jako powód zatrzymań przez policję w latach 2009-2011 podawał udzielanie pomocy bojownikom i cywilom. Mieszał i zmieniał daty udzielania pomocy bojówkom i cywilom: raz podawał 1996 r., a następnie 1997 r. Miał jej udzielać również w 1999 r. – zapominając o swoim oświadczeniu, że w tym czasie przebywał już w [...]. W pisemnym oświadczeniu złożonym już po odbyciu przesłuchania sugerował, że podczas zatrzymań i posłuchań nakłaniano go do podpisania oświadczenia o dokonaniu czynu, którego nie zrobił. Cały jednak czas twierdził, że powodem zainteresowania władz i stosowania wobec niego przemocy było uzyskanie przyznania się do udzielania pomocy bojownikom. Tymczasem w trakcie przesłuchania przeprowadzonego przez Radę stwierdził, że w sierpniu 2011 r. podpisał oświadczenie o przynależności do oddziału bojowników dowodzonych przez S. R., co całkowicie odbiega od jego wcześniejszych oświadczeń, że przesłuchujący domagali się od niego przyznania się do udzielania pomocy. Nie potrafił wyjaśnić, dlaczego tej informacji nie ujawnił wcześniej. Biorąc pod uwagę, że oświadczenie to Cudzoziemiec złożył dopiero w trakcie uzupełniającego przesłuchania przeprowadzonego przez Radę oraz fakt ,że jest ono sprzeczne z jego wcześniejszymi deklaracjami, że funkcjonariusze struktur siłowych chcieli uzyskać od niego przyznanie się do udzielania pomocy w czasie wojny [...] Rada odmówiła dania mu wiary.
Rada zwróciła uwagę, że deklarację o udzielaniu pomocy w postaci wywożenia rannych cudzoziemiec podał dopiero na etapie przesłuchania zasłaniając się tym, że ograniczał się do udzielania odpowiedzi na postawione mu pytania. Rada nie akceptuje tej argumentacji i zdecydowanie ją odrzuca jako sprzeczną z doświadczeniem płynącym z rozpatrywania wielu tysięcy wniosków o udzielenie ochrony na terytorium RP, w których składający je cudzoziemcy dążyli już na pierwszym etapie postępowania do przedstawienia maksymalnie wyczerpującej liczby dowodów, udowodnienia i przekonania, że byli ofiarami rzeczywistych prześladowań.
Rada, podobnie jak i organ I instancji, nie dała wiary wyjaśnieniom strony, że nie chciał ujawnić tych informacji przesłuchującym go funkcjonariuszom z obawy o przeciek do służb [...]. Jego późniejsze zeznania na temat zatrzymań go i poddawania przemocy w celu uzyskania przyznania się do udzielania pomocy podczas I. wojny [...]– nie mają żadnej wartości informacyjnej lub operacyjnej dla służb [...] lub [...]. Cudzoziemiec po pierwsze, odnosił się do wydarzeń bardzo odległych w czasie, nie podawał żadnych nazwisk ani okoliczności. Ponadto w samym piśmie cudzoziemiec przedstawił wzajemne wykluczające się wyjaśnienie: najpierw twierdził, że składa pisemne wyjaśnienie, gdyż nie miał czasu wyjawienia ich podczas przesłuchania, by w następnym akapicie pisma twierdzić, że bał się owych przecieków oraz że gdy udzielał odpowiedzi na pytania kwestionariusza było dużo [...] - co również jest niezgodne z prawdą.
Rada nie wykluczyła, że cudzoziemiec mógł epizodycznie udzielić pomocy w postaci wywiezienia rannych własnym samochodem osobowym z G. na wieś. Jednak jak sam stwierdził, miało to miejsce [...].08.1997 roku i najprawdopodobniej było wydarzeniem jednostkowym. Należy zwrócić uwagę na fakt, że I. wojna [...] zaczęła się [...].12.1994 r. i trwała do [...].08.1996 r. - więc ponad wszelką wątpliwość p. P. M. nie mógł w sierpniu 1997 r. wywozić rannych z pola walki w G..
Deklaracje pana S. S. są w ocenie Rady niewiarygodne. W pisemnym oświadczeniu twierdził, że jego znajomy udzielał tej i innej pomocy bojownikom w latach 1994-1996. Następnie w trakcie przesłuchania przeprowadzonego przez Radę mówił już tylko o sierpniu 1996 r., co oznacza, że jego pisemne oświadczenie jest w znacznej części niewiarygodne. Jeśli przyjąć, że deklaracja o udzielaniu pomocy w sierpniu 1996 r. jest prawdziwa, to potwierdza to, że okres jej udzielania w postaci wywożenia rannych nie mógł być dłuższy niż do końca tego miesiąca, czyli zakończenia walk.
W ocenie Rady, pan P. M. nie uwiarygodnił swojej lakonicznej informacji o udzielaniu pomocy rannym w czasie II wojny [...] w 1999 r. Co prawda p. S. twierdzi, że widział go ze złamana ręką z powodu przygniecenia go przez samochód, którym miał przewozić rannych, ale informacji tych nie potwierdza sam zainteresowany, co pozwala zasadnie wnioskować, że jest to konfabulacja i składanie nieprawdziwych zeznań.
Z kolei twierdzenie p. P. M., że wyjechał do [...] w 1999 r. po zakończeniu II wojny [...]– jest sprzeczne z prawdą historyczną, gdyż II wojna [...] wybuchła w 1999 r. i zakończyła w 2002 r., a jak zadeklarował wnioskodawca - od 1999 r. do 2005 r. przebywał jako uchodźca w [...]. Czyni to deklarację strony o udzielaniu pomocy w sierpniu 1999 roku niewiarygodną.
Rada nie dała wiary deklaracjom wnioskodawcy, że z powodu epizodycznego udzielenia pomocy w postaci wywiezienia z G. rannych cywili i bojowników - cudzoziemiec był obiektem zainteresowania struktur siłowych i był 7-8 razy zatrzymany i przesłuchiwany z powodu krótkiego epizodu w postaci świadczenia przewozu rannych przed13 laty. Nawet, jeśli przyjąć, że deklaracja o udzielaniu tej formy pomocy przez 3 tygodnie jest zgodna z prawdą - to był to zaledwie epizod, który nie mógł stać się powodem prześladowań, zatrzymań i nakłaniania przy użyciu przemocy do podpisania deklaracji o przewożeniu rannych.
Rada nie dała wiary oświadczeniom strony o prześladowaniu go przez władze w latach 2009-2011 i 7 lub 8 krotnym zatrzymaniu i zmuszeniu do podpisania deklaracji o przynależności do oddziału bojowników. Za nie do przyjęcia Rada traktuje oświadczenie Strony, że powodem najść jego domu było to, że mieszkał w pobliżu [...] i policjanci nie musieli daleko jeździć. Rada uważa, że cudzoziemiec niepracujący od 1993 r. i mający na utrzymaniu rodzinę - żyjący w skrajnie trudnych warunkach materialnych zdecydował się na przyjazd do Polski z rodziną, licząc, że zostanie objęty ochroną przez państwo polskie, która zapewni mu utrzymanie , bezpłatną opiekę lekarską oraz bezpłatną naukę jego dzieciom. Wymyślił owe prześladowania i nakłonił swego znajomego do złożenia wspierającej go deklaracji. Eskalacja oświadczeń, ich wewnętrzne sprzeczności dodatkowo umacniają zasadność uznania ich za pozbawione jakiejkolwiek wiarygodności.
Rada stanęła na stanowisku, że wnioskodawca nie uprawdopodobnił, że przyczyną wyjazdu z [...] i wszczęcia procedury uchodźczej w Polsce była obawa przed prześladowaniem z powodu rasy, religii, narodowości, wyznawanych poglądów politycznych czy przynależności do określonej grupy społecznej, co jest ipso iure przesłanką dla nadania statusu uchodźcy. W związku z tym Rada podkreśliła, że nie uznaje, aby był on prześladowany przez struktury siłowe [...] z powodów konwencyjnych i wyczerpał przesłanki art. 1 A Konwencji Genewskiej i Protokołu Nowojorskiego oraz art.13 ust.1 ustawy o udzieleniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP. Argumenty podniesione w odwołaniu w niczym nie zmieniają tej oceny, gdyż są oparte na błędnej i przesadnej ocenie stanu faktycznego w sprawie i jego skrajnie subiektywnej nietrafnej interpretacji.
W ocenie Rady do Spraw Uchodźców p. P. M. nie jest uchodźcą w rozumieniu Konwencji Genewskiej i Protokołu Nowojorskiego, zatem decyzja organu I instancji o odmowie nadania Wnioskodawcy statusu uchodźcy była trafna. Cudzoziemiec nie wykazał bowiem, że posiada uzasadnione, a nie tylko domniemane obawy przed prześladowaniami z przyczyn wskazanych w Konwencji Genewskiej, to jest z powodu jego rasy, narodowości, religii, przynależności do określonej grupy społecznej lub poglądów politycznych.
W ocenie Rady, wnioskodawcę należy uznać za migranta, który w celu poprawy warunków życia i w poszukiwaniu lepszych perspektyw i przyszłości dla siebie opuścił kraj pochodzenia, przedstawiając, jako powód zaledwie domniemane obawy o swoje bezpieczeństwo. Jak wynika z deklaracji cudzoziemca, ze względu na problemy z nerkami nie pracował od 1993 roku. Nie ma żadnego wyuczonego zawodu i zdaje sobie sprawę z tego, że znalezienie zatrudnienia nie będzie dla niego łatwe. Między 1999-2005 korzystał z pomocy jako uchodźca w [...]. W G. nie miał własnego mieszkania, lecz korzystał z należącego do siostry. Później on sam oraz jego trzyosobowa rodzina utrzymywała się z emerytury jego matki stanowiącej równowartość 800 złotych miesięcznie. Jego żona podejmowała dorywcze prace w piekarni, ale jak stwierdził sam wnioskodawca warunki bytowe były bardzo trudne.
Rada zauważyła następnie, że w ramach prowadzonego postępowania o nadanie statusu uchodźcy organy administracji państwowej zobowiązane są do ustalenia, czy w przypadku odmowy uznania za uchodźcę zachodzą przesłanki do udzielenia cudzoziemcowi zgody na pobyt tolerowany na terytorium RP, bądź ochrony uzupełniającej. Podstawą do objęcia cudzoziemca jedną z form ochrony międzynarodowej nie jest sytuacja panująca w kraju jego pochodzenia, stan poszanowania praw człowieka i obywatela, poziom oświaty czy opieki zdrowotnej, lecz czy konkretny aplikant wyczerpuje przesłanki ujęte w zamknięty katalog przyczyn wymienionych w Konwencji Genewskiej i Protokole Nowojorskim co do statusu uchodźcy. Procedurę i tryb przyznawania ochrony międzynarodowej Konwencja pozostawiła do uregulowania prawu wewnętrznemu państwa przyjmującego aplikanta. Analizując sytuację w kraju pochodzenia (organ I instancji oparł się na szeregu opracowań eksperckich –vide lista k. 2 decyzji). Źródła międzynarodowe nie wskazują na takie pogorszenie się sytuacji w [...] w ostatnim czasie, które miałoby skutkować koniecznością udzielania ochrony międzynarodowej wszystkim osobom narodowości [...]. Naruszenia praw człowieka wprawdzie mają miejsce, ale dotyczą one indywidualnie wskazanych osób, a nie ogółu ludności. Sama sytuacja w [...] nie może być przeto przesłanką do nadania p. P. M. statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej, czy też wyrażenia zgody na pobyt tolerowany w sytuacji niewykazania jakichkolwiek zagrożeń związanych z jego indywidualną sytuacją.
Rada do Spraw Uchodźców nie podważa faktu istnienia napiętej sytuacji w rejonie, jednakże podkreśla, że osoba ubiegająca się o nadanie statusu uchodźcy w Polsce musi wykazać indywidualny charakter prześladowań lub obaw przed takimi prześladowaniami z powodów, o których mówi art. 1 A Konwencji Genewskiej.
Rada wskazała, że twierdzenie strony, iż sytuacja w kraju pochodzenia uniemożliwia jej powrót do kraju pochodzenia nie znajduje pokrycia w faktach obiektywnych. Cudzoziemiec nigdy nie prowadził żadnej działalności politycznej, nie wspierał ani skrzydła nacjonalistycznego, ani też fundamentalistycznego ruchu bojowników, nie był przedmiotem zainteresowania władz, które bez problemów wydały mu paszport zagraniczny i nie stawiały przeszkód w podróżowaniu po terytorium [...] i opuszczenia jej granic.
Szerszego komentarza wymaga odniesienie art. 15 pkt 3 ustawy do sytuacji w [...] (poważne i zindywidualizowane zagrożenie dla życia lub zdrowia wynikające z powszechnego stosowania przemocy wobec ludności cywilnej w sytuacji międzynarodowego lub wewnętrznego konfliktu zbrojnego). Wyjaśnienia wymaga, że pojęcie wojny i konfliktu zbrojnego nie jest zdefiniowane w prawie międzynarodowym. Doktrynalnie pojęcie "konfliktu zbrojnego" definiuje się jako obejmujące przejawy walki zbrojnej między państwami, nawet wówczas, kiedy wojna nie zostanie wypowiedziana, jak również takie konflikty zbrojne, w których uczestniczą strony nie uznane za podmioty prawa międzynarodowego (W. Góralczyk, S. Sawicki: Prawo międzynarodowe publiczne w zarysie. Warszawa 2007, s. 410). Pewne wskazówki interpretacyjne co do pojęcia "wewnętrznego konfliktu zbrojnego" daje treść art. 8 ust. 2 lit. d i f Rzymskiego Statutu Międzynarodowego Trybunału Karnego, sporządzonego w Rzymie dnia 17 lipca 1998 r. (Dz. U. z 2003, Nr 78, poz. 708), który normując granice stosowalności statutu, rozróżnia "wewnętrzne zamieszki i napięcia takie, jak bunty oraz odizolowane i sporadyczne akty przemocy lub inne działania o podobnym charakterze" od "konfliktów zbrojnych mających miejsce na terytorium państwa, gdzie toczy się przedłużający konflikt zbrojny między władzami państwowymi a zorganizowanymi, zbrojnymi ugrupowaniami lub pomiędzy takimi ugrupowaniami". Można stąd wysnuć wniosek, że określenie, czym jest konflikt wewnętrzny wymaga oceny trwałości konfliktu (ma być przedłużający się, nie zaś składać się z incydentalnych i sporadycznych aktów przemocy) oraz strony podmiotowej, (kto jest stroną konfliktu).
Posiłkując się tymi ustaleniami Rada stwierdziła, że w [...] nie toczy się obecnie żaden konflikt zbrojny, ani w wymiarze międzynarodowym, ani wewnętrznym. Faktem powszechnie znanym jest, że struktury militarne złożone z [...] i [...] zwalczają rozproszone i niezorganizowane w armię ugrupowania partyzanckie, przeważnie o profilu skrajnie [...]. Od kilku lat nie dochodzi do klasycznych działań wojennych polegających na militarnym starciu stron, lecz do pojedynczych aktów terroru ze strony partyzantów [...] i operacji antyterrorystycznych. Obie strony nie przestrzegają przy tym międzynarodowego prawa praw człowieka. Co więcej, aktualne doniesienia (w tym wykorzystane przez organ I instancji stanowisko UNHCR) wskazują, że obecna sytuacja cechuje się względną stabilności. Przemoc nieselektywną (dotykającą każdego, kto znajdzie się w rejonie konfliktu) zastąpiły działania wymierzone w określone grupy. Nie ma zatem podstaw, by ochroną obejmować dziś każdego [...], który wykaże, że zamieszkuje na terenie tej Republiki.
Rada stwierdziła, że, podobnie jak organ I instancji, w myśl dyspozycji art.7, art.8. art.11. art.77 ust.1, art. 80 i art.107 ust.3 Kpa wnikliwie zbadała sytuację w kraju pochodzenia wnioskodawcy badając, czy nie zmieniła się ona w takim stopniu, że powrót do [...] i [...] mógłby być przyczyną doznania przez w/w prześladowań z powodów konwencyjnych lub poważnej krzywdy. O tym, że cudzoziemiec nie był obiektem zainteresowania władz świadczy fakt wydania mu paszportu. W tym kontekście Rada podkreśliła, że w pełni podziela sformowaną w oparciu o aktualne i wiarygodne opracowania eksperckie ocenę Szefa Urzędu na temat ustabilizowania się sytuacji politycznej i militarnej w C. i zmniejszenie się zagrożenia dla ludności cywilnej (vide lista opracowań na str.3. decyzji). W ostatnich latach zaszły w [...] istotne zmiany w zakresie bezpieczeństwa i sytuacji ludności cywilnej, które organ I instancji wnikliwie przeanalizował i ustalenia zawarł w uzasadnieniu swej decyzji. Ewolucja sytuacji w Czeczenii spowodowała zmianę stanowiska UNHCR, który wyraził je w cytowanym w niniejszym uzasadnieniu nieopublikowanym opracowaniu z dnia [...].04.2009 r. Podkreśla redukcję intensywności i zasięgu działań militarnych, a kontynuowane walki dotyczą głównie słabo zaludnionych, położonych na południu górzystych regionów Republiki [...]. Dokonana przez UNHCR w przywołanym wyżej piśmie ocena potrzeby udzielania ochrony międzynarodowej ubiegającym się o status uchodźcy osobom pochodzącym z wchodzącej w skład [...] Republiki [...] – nie obliguje państwa przyjmującego cudzoziemca z terytorium [...] do udzielenia mu ochrony, a jedynie zbadania jego indywidualnej sytuacji, co uczyniły organy obu instancji.
Jak wykazała analiza deklaracji, ani sam wnioskodawca, ani też żaden z członków jego rodziny nigdy nie należał do żadnej z partii politycznych, nie był członkiem, ani też nie był powiązany ze strukturami bojowników, nie udzielał pomocy bojownikom czy osobom należącym do fundamentalistycznych organizacji [...]. Za potwierdzenie braku zainteresowania władz federalnych lub [...] osobą wnioskodawcy należy uznać fakt nie utrudniania mu przez władze i struktury siłowe [...] poruszania się po jej terytorium i opuszczenia jej granic.
Rada prowadząc obecne postępowanie odwoławcze dokonała wyczerpującej analizy aktualnej sytuacji w [...] odnosząc ją do indywidualnej sytuacji wnioskodawcy. Czyniąc to organ oparł się na następujących opracowaniach;
- [...] opracowanie z [...].09.2012 r. aktualizacja dnia [...].11.2012 r.
- [...] z [...].01.2013 r. na temat aktualnej sytuacji w [...] ,
- [...] z [...].03.2012 r. na temat aktualnej sytuacji w [...]
- [...] opracowanie z [...].01.2013 r. aktualizacja dnia [...].11.2012 r.
- [...] z [...].01.2013 r. na temat aktualnej sytuacji w [...]
-[...] z [...].04.2013 r. na temat aktualnej sytuacji w [...]
- opracowania Ośrodka [...]z [...].08.2012 r. dotyczące aktualnej sytuacji na [...] .
Wszystkie analizy podkreślają klanowy charakter sprawowania władzy przez ekipę [...], która jest żywotnie zainteresowana wyeliminowaniem struktur bojowników – obecnie mających ambicje bardziej religijne niż niepodległościowe. Przebywające na terytorium [...] jednostki [...] pozostają w koszarach, natomiast z rebelią fundamentalistyczną walczą oddziały [...] złożone w dużej części z byłych bojowników. Nie stosują one masowych i ślepych represji wobec ludności cywilnej, o której poparcie zabiega [...]. Dochodzi do łamania prawa i stosowania przemocy, lecz jest ona wymierzona w przeciwników religijnych i politycznych obecnych władz Republiki. Jednakże istnieją republikańskie i na szczeblu federalnym struktury ochrony praw człowieka pozwalające na dochodzenia doznanych krzywd i naruszeń prawa. Z przeprowadzonych analiz wynika, że co prawda nadal dochodzi do przypadków przemocy stosowanej przez struktury [...], ale również przez bojówki [...] czy ugrupowania mafijne i klanowe działające z chęci zysku. Te ostatnie prowadzą działania na dwóch frontach: ideologicznym i militarnym. Ideolodzy fundamentalizmu i rzecznicy utworzenia [...] twierdzą, że w pierwszej kolejności należy się rozprawić z [...], to jest hipokrytami, fałszywymi muzułmanami i odstępcami od wiary. Stąd celem ich ataków są policjanci, pracownicy administracji republikańskiej oraz kler [...]. Są to jednak zjawiska incydentalne w [...], zatem jeśli Strona czuje się rzeczywiście zagrożona powinna szukać ochrony u swoich władz. Ataki mające miejsce w ostatnich latach mają charakter punktowy i bardziej propagandowy niż uzasadniony względami wojskowymi i w pierwszej kolejności są wymierzone w obiekty oraz przedstawicieli władzy republikańskiej, jak na przykład najazd na rodzinną miejscowość [...], czy gmach parlamentu Republiki [...], czy największa akcja terrorystyczna w republice w 2011 r., która miała miejsce w G., gdzie wysadziło się trzech zamachowców- samobójców. Zginęło 9 osób, a 21 odniosło rany. Utrzymujące ze sobą luźne kontakty grupy religijno-bojowe [...] starają się unikać powodowania strat wśród ludności cywilnej w obawie przed zrażeniem jej do siebie. Nie oznacza to jednak, że wśród cywili nie zdarzają się przypadkowe ofiary.
Warto podkreślić fakt, że według organizacji M.– ocenianej, jako podającej wyważone i wiarygodne oceny - w 2012 r. w [...], która liczy 1.200.000 mieszkańców zginęły 24 osoby, w tym 10 cywilów, bez wieści przepadło 12 osób, w tym 10 zostało uprowadzonych. M. wskazuje, że ofiary wywodzą się nie z ogółu ludności cywilnej, lecz z grup uczestniczących lub podejrzewanych o powiązania ze zbrojnym podziemiem. Nie należy tracić z pola widzenia, że zasadniczą część [...] struktur siłowych stanowią dawni bojownicy i członkowie wspierających ich siatek cywilnych. Część porwań, w tym dla okupu, aktów przemocy i wymuszeń nie ma nic wspólnego z przesłankami politycznymi, gdyż jest motywowana względami kryminalnymi, a ich sprawcami okazują się również członkowie zorganizowanych grup przestępczych lub struktur klanowych. Jest faktem bezspornym, że obie strony używają przemocy i łamią zasady prawa człowieka i obywatela, ale zjawisko to ma tendencję spadkową. Raport Ogólny w sprawie [...] z dnia [...].04.2010 r. przygotowany przez MSZ [...] pokazuje złożoność sytuacji w republikach [...], w tym w [...] i stanowi wymowne zaprzeczenie stawianej tezy o występowaniu w tej republice i regionie wewnętrznej wojny domowej stanowiącej zagrożenie dla całej ludności.
Najnowsze opracowanie zamieszczone na stronie internetowej [...]podaje, że w 2012 r. ofiarami konfliktu w [...] padło 201 osób, w tym 97 zaginęło, a 106 odniosło rany. Wśród zabitych 62 uznano za bojowników, a 12 osób to cywile. Liczba zamachów bombowych zmniejszyła się z 37 w 2010 do 26 w 2011 r. Doszło do 31 przypadków porwań i zaginięć, choć uważa się, że zdecydowana większość była motywowana względami kryminalnymi. W pierwszym kwartale 2012 roku zdaniem tego źródła liczba zabitych wyniosła 36 osób, z czego 23 to funkcjonariusze. Podkreśla się, że nie została zabita ani jedna osoba cywilna z powodu operacji prowadzonych przez federalne i republikańskie struktury siłowe. Wskazuje się, że mające miejsca wydarzenia nie dotykają całości ludności, lecz przede wszystkim osób powiązanych ze strukturami podziemnymi. Wszystkie opracowanie eksperckie, w tym Departamentu Stanu USA uważają, że istotny spadek liczby ofiar śmiertelnych, brak ich po stronie ludności cywilnej wskazuje na postępy stabilizacji i wzrost bezpieczeństwa w Republice.
Należy zasadnie uznać, że [...] jest relatywnie najbardziej stabilna i bezpieczna spośród wszystkich republik [...] i ofiarami starć padają z jednej strony członkowie [...] i bojówek fundamentalistycznych czy członków wspierających siatek cywilnych, zaś z drugiej administracji [...] i republikańskich struktur siłowych. Ofiary wśród ludności cywilnej są przypadkowe, gdyż żadna ze stron nie czyni jej bezpośrednim celem ataków. Warto zwrócić uwagę na rozbieżność ocen w tej kwestii występującą między M. a G. K. twierdzi, że na terytorium [...] nie pozostał już ani jeden bojownik. Z opublikowanych danych MSW Republiki [...] wynika, że w ciągu pierwszych 8 miesięcy 2012 r. w [...] nie dokonano "faktycznie ani jednego zamachu". Jednocześnie resort poinformował, że ujawniono 243 przypadki udziału w nielegalnych formacjach zbrojnych, a także 10 przypadków sprzyjania działalności terrorystycznej.
W dniu [...] lutego 2012 r. A. B., szef [...] (F.) podał, że na terenie [...] zostało zabitych 345 domniemanych rebeliantów, a wśród nich 48 szefów tych grup. Oceniając przebieg ostatnich wyborów prezydenckich w [...] - eksperci zwracają uwagę na wysoką frekwencję wyborczą w [...] oraz zdecydowane poparcie dla kandydatury W. P..
Opracowania zwracają też uwagę na zmianę charakteru i celów stawianych przez struktury podziemne, które bynajmniej nie walczą o ustanowienie niepodległych republik, w tym Republiki [...], lecz nabrały charakteru fundamentalistycznego z dążeniem przez obecnego [...] do stworzenia wspieranego przez A. S. [...] - skrajnie fundamentalistycznego, opartego na stricte stosowanych zasadach szariatu. Jest to przeciwstawne do koncepcji przywódcy [...] będącego rzecznikiem sufizmu islamskiego, pacyfistycznego i mistycznego odłamu islamu. [...] propaguje też powrót do dawnych tradycji [...], w tym [...]- męskich kręgów modlitwy i tańca. Kreuje się na duchowego i politycznego spadkobiercę swego ojca A., który był [...] - religijnym przywódcą [...]. Podkreśla się też, że otrzymywane z M. dotacje federalne w wysokości 2,2 mld USD rocznie są przeznaczane na odbudowę i rozbudowę infrastruktury i poprawę poziomu życia i opieki lekarskiej.
Rada stwierdziła zatem, że sytuacja w kraju pochodzenia strony została zbadana w sposób wyczerpujący i wnikliwy. Obraz przedstawiony w tekście odwołania jest skrajnie subiektywny, koncentrujący się na wyszukiwaniu tylko tych opinii, które mają służyć poparciu ex post postawionej tezie o stanie powszechnego zagrożenia ludności cywilnej mieszkającej w [...]. Powyższa analiza wykazała, że ten punkt widzenia jest sprzeczny ze stanem faktycznym, a ponadto, gdyby przyjąć go za trafny oznaczałoby to, że każdy mieszkaniec [...], który złoży wniosek o objęcie go ochroną powinien być nią automatycznie otoczony i to niezależnie od stanu faktycznego i prawnego jego sprawy. Jak zostało wykazane ta błędna linia rozumowania jest sprzeczna z wytycznymi UNHCR. Z tych powodów dyspozycje art.7 i 77 Kpa zostały w pełni wykonane. Materiał dowodowy w sprawie został zebrany w sposób wyczerpujący i stanowi właściwą podstawę dla zbadania jej, przeprowadzenia postępowania i wydania zasadnego rozstrzygnięcia.
Rada podkreśliła, że cudzoziemiec nigdy nie prowadził żadnej działalności politycznej, nie wspierał ani skrzydła nacjonalistycznego, ani też fundamentalistycznego ruchu bojowników, nie był przedmiotem zainteresowania władz, które wydały mu paszport zagraniczny i nie stawiały przeszkód w podróżowaniu po terytorium [...] i opuszczenia jej granic. Nie udowodnił, aby przypisywano mu przynależności do ruchu [...], czy struktur fundamentalistycznych, nie potwierdził obiektywnego charakteru deklarowanych zagrożeń dla jego wolności, bezpieczeństwa, zdrowia i życia. Nie jest wiarygodne, że Cudzoziemiec zostanie zatrzymany i poddany torturom, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu lub zostanie ukarany bez podstawy prawnej, tym bardziej, że do jego wyjazdu z [...] nic takiego się nie wydarzyło.
W ocenie Rady, obydwa organy w pełni zrealizowały dyspozycje art. 18 ustawy o ochronie poprzez wnikliwe wzięcie pod uwagę osobistych uwarunkowań Cudzoziemca. Rada odmówiła wiarygodności i mocy dowodowej przedstawionemu wezwaniu, które zostało sfabrykowane na zamówienie Cudzoziemca. Wszystkie oświadczenia zostały wnikliwe zbadane, ustalono stan faktyczny sprawy i zasadnie uznano, że Wnioskodawca nie spełnia przesłanek do objęcia go opieką międzynarodową na terytorium RP. Pod uwagę został wzięty jego interes, ale bynajmniej nie oznacza to, że osobie, która nie spełnia wspomnianych przesłanek może być udzielona ochrona z powodów innych niż konwencyjne i ustawowe.
Należy podkreślić, że cudzoziemiec nigdy nie prowadził żadnej działalności politycznej, nie wspierał ani skrzydła nacjonalistycznego, ani też fundamentalistycznego ruchu bojowników, nie był przedmiotem zainteresowania władz, które wydały mu paszport zagraniczny i nie stawiały przeszkód w podróżowaniu po [...]i opuszczenia jej granic.
Rada dokonała wnikliwej analizy deklaracji na temat epizodycznego i nie udowodnionego w najmniejszym zakresie dotyczących udzielania pomocy w postaci wywożenia z G. rannych cywilów i bojowników (maksymalnie przez okres 3 tygodni) i nie dopatrzyła się w tym zasadnego i wiarygodnego powodu prześladowania Wnioskodawcy przez władze w 13 lub 15 lat później.
W ocenie Rady, aplikant nie udowodnił, aby przypisywano mu przynależności do ruchu czeczeńskiego, czy struktur fundamentalistycznych, nie potwierdził obiektywnego charakteru deklarowanych zagrożeń dla jego wolności, bezpieczeństwa, zdrowia i życia. Nie jest wiarygodne, że Strona zostanie zatrzymana i poddana torturom, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu lub zostanie ukarana bez podstawy prawnej, tym bardziej, że do jej wyjazdu z [...] nic takiego się nie wydarzyło.
Analiza sytuacji w [...] jednoznacznie wskazuje, że nie toczy się tam żaden konflikt wewnętrzny, a ponadto państwo to nie jest zaangażowane w konflikt dwustronny lub międzynarodowy, który mógłby stwarzać potencjalne zagrożenie dla praw i wolności strony. Od wyjazdu Cudzoziemca z kraju pochodzenia sytuacja nie tylko nie uległa pogorszeniu, lecz a contrario nastąpiła jej stabilizacja (vide art.17 ust.1 ustawy).
Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje na to, że w przypadku powrotu do kraju pochodzenia Strona nie byłaby narażona na prześladowanie ani innego rodzaju represje. Nie można uznać za wiarygodne, że w przypadku powrotu p. P. M. do Republiki [...] mogłoby mu grozić orzeczenie kary śmierci, tortury lub nieludzkie traktowanie czy karanie, poważne i zindywidualizowane zagrożenia dla życia i zdrowia.
Organ pierwszej instancji trafnie zauważa, że jeśli cudzoziemiec uzna, że warunki życia w Republice [...] mu nie odpowiadają może podjąć próbę osiedlenia się w innej części [...], która jest krajem jej pochodzenia. Strona nie jest poszukiwana przez władze swego kraju, bez żadnych utrudnień poruszała się po jego terytorium, bez problemów otrzymała paszport zagraniczny, co potwierdziła swymi zeznaniami. Jak wykazuje raport Ośrodka [...] nr [...] osoby pochodzące z [...] nie są systemowo i powszechnie prześladowane na terenie innych części [...]. Mogą swobodnie podróżować, osiedlać się, o czym najlepiej świadczy fakt istnienia dużych skupisk diaspory [...] w prawie wszystkich dużych aglomeracjach miejskich Centralnego Okręgu F.. Korzystają z pełnej swobody wyznania. Oczywiście proces adaptacji do odmiennych warunków życia dla niektórych jest trudny, a ponadto osiedlając się należy pokonać wiele barier biurokratycznych. Jednak te utrudnienia biurokratyczne dotyczą w równym stopniu [...], jak i przybyszów z innych republik czy krajów wchodzących skład [...]. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na stwierdzenie raportu OSW: "(...) Wiele przypadków represji nie wynika z zaplanowanych wcześniej przez władze prześladowań, ale ze zwykłego bałaganu lub źle funkcjonującej administracji. Co więcej, wielu [...] również doświadcza niesprawiedliwości, korupcji i przemocy ze strony organów państwowych, co z kolei związane jest z ogólną kondycją państwa [...] i często odmiennym od europejskiego rozumieniem w [...] praw człowieka i obywatela, wolności osobistych i innych wartości demokratycznych". OSW podkreśla, że emigracja z [...] do innych części [...] mimo pewnego ryzyka jest poszukiwanym i atrakcyjnym rozwiązaniem, jednak decydują się na taki krok z reguły osoby mające w innych rosyjskich regionach rodzinę lub wpływowych krewnych lub członków swojego tejpu (klanu). Uznanie cudzoziemca za uchodźcę byłoby jedynie możliwe, gdyby uwiarygodnił, że niezależnie od miejsca zamieszkania na terytorium [..]byłby narażony na prześladowania z przyczyn wskazanych w Konwencji Genewskiej i Protokole Nowojorskim.
W konkluzji przeprowadzonego postępowania Rada stwierdza, że nie istnieje rzeczywiste ryzyko doznania przez wnioskodawcę poważnej i realnej krzywdy w przypadku powrotu do kraju pochodzenia. W świetle powyższego Rada nie uznaje za zasadny postawiony przez Stronę zarzut, że odmowa udzielenia jej ochrony na terytorium RP będzie stanowiła zagrożenie dla jej wolności i bezpieczeństwa, życia i zdrowia.
Z tych też względów Rada do Spraw Uchodźców uznała, że cudzoziemiec nie spełnia przesłanek do objęcia go ochroną uzupełniającą na terytorium RP i zgodnie z art. 20 ust.1. cytowanej ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP należy odmówić jej udzielenia. Zarzut naruszenia przepisu art. 15 cytowanej ustawy jest błędny i bezpodstawny.
W przypadku odmowy objęcia wnioskodawcy ochroną uzupełniającą na terytorium RP orzeka się o zasadności udzielenia zgody na pobyt tolerowany z przyczyn, o których mowa w art. 97 ust. 1 pkt 1 lub 1a. Zgodnie z tymi przepisami cudzoziemcowi udziela się zgody na pobyt tolerowany na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli jego wydalenie mogłoby nastąpić jedynie do kraju, w którym zagrożone byłoby jego prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa osobistego, w którym mógłby zostać poddany torturom albo nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu lub być zmuszony do pracy lub pozbawiony prawa do rzetelnego procesu sądowego albo być ukarany bez podstawy prawnej w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, lub wydalenie naruszałoby prawo do życia rodzinnego w rozumieniu ww. Konwencji lub naruszałoby prawa dziecka określone w Konwencji o prawach dziecka, przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r., w stopniu istotnie zagrażającym jego rozwojowi psychofizycznemu.
Trzeba podkreślić, że zgoda na pobyt tolerowany nie może być traktowana, jako konsekwencja ogólnej niestabilności w kraju pochodzenia, (na co powołuje się strona), niedostatków praworządności, czy nawet ogólnego braku bezpieczeństwa. Przedmiotem oceny jest bowiem sytuacja Cudzoziemca, a nie jego kraju pochodzenia. Aby uznać, że spełnia przesłanki do wyrażenia zgody na pobyt tolerowany materiał dowodowy obejmujący deklaracje i oświadczenia wnioskodawcy musi dać solidne podstawy do twierdzenia, że te generalne zagrożenia przełożą się na jego indywidualne położenie i będzie to skutkować zagrożeniami, które wymienia cytowany art. 97 ustawy.
Analiza przeprowadzona przez organy obu instancji zasadnie wykazała, że przesłanki wymienione w art. 97 ust.1 cytowanej ustawy nie występują w stosunku do strony. Rozstrzygnięcie sprawy w części zgody na pobyt tolerowany wymaga od organu dokonania oceny sytuacji w kraju, do którego cudzoziemiec miałby zostać wydalony, a więc po raz kolejny w odniesieniu do jego kraju pochodzenia. W sprawie nie ujawniły się bowiem żadne inne okoliczności, które wskazywałyby, że wydalenie ma nastąpić do któregokolwiek innego państwa. Rozpatrzenie następuje w oparciu o stan faktyczny, który już wcześniej wyczerpująco opisano, zmienia się jednak norma prawna, do której należy go odnieść – na tym etapie organ powinien przeanalizować ustalony już stan faktyczny pod kątem wystąpienia zagrożeń, o których stanowi art. 97 ww. ustawy. Postępowanie przeprowadzone przez obydwa organy ponad wszelką wątpliwość wykazały, że bezpieczeństwo Strony nie było zagrożone przed wyjazdem do Polski i nie ma podstaw do zasadnego twierdzenia, że zagrożenia takie mogą się pojawić po powrocie do kraju pochodzenia.
Rada w oparciu o przytoczone wyżej opracowania eksperckie ponownej analizy sytuacji w kraju pochodzenia strony w celu ustalenia, czy zaistnieją przesłanki wskazane w przytoczonym artykule 97 ust.1 pkt.1 ustawy o ochronie. W konkluzji przeprowadzenia postępowania odwoławczego oraz odniesieniu się do argumentów podniesionych w tekście odwołania Rada stwierdziła, że w przypadku powrotu cudzoziemca do kraju pochodzenia nie można uznać za wiarygodne, aby znalazł się w sytuacji rzeczywistego ryzyka zagrożenia jego prawa do życia, wolności i bezpieczeństwa osobistego lub też, aby został poddany torturom albo nieludzkiemu traktowaniu, karaniu, zmuszany do pracy lub pozbawiony prawa do rzetelnego procesu sądowego czy ukarany bez podstawy prawnej w rozumieniu Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Obywatela sporządzonej Rzymie dnia 04.11.1950 r., zaś Strona ze względu na to ryzyko nie może lub nie chce korzystać z ochrony kraju pochodzenia.
W konkluzji Rada do Spraw Uchodźców stwierdziła, że wydalenie strony z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej nie narusza jej prawa do życia rodzinnego w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (art. 97 pkt.1a cytowanej ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP). Wnioskodawca wraz z rodziną może bezpiecznie powrócić do kraju pochodzenia, gdzie nie grożą mu realne i rzeczywiste zagrożenia wolności, bezpieczeństwa, zdrowia i życia z powodów konwencyjnych. Nie można zatem uznać, że wydalenie Cudzoziemca w jakikolwiek sposób naruszy jego życie rodzinne. Jest obywatelem [...] posiada prawo przebywania na jej terytorium i stałe zameldowanie. Jest uprawniony do korzystania pomocy społecznej i opieki medycznej w placówkach publicznych oraz kształcenia dzieci w publicznych placówkach oświatowych. Nie ma zatem przeciwwskazań przed powrotem Strony do kraju pochodzenia. Nie można się też dopatrzyć, że wydalenie z Polski będzie naruszeniem przepisu art.97 ust.1 pkt.1a.
Rada dodała, że zgromadzony materiał dowodowy oraz postępowania przeprowadzone przez obydwa organy nie dały podstaw, by twierdzić, że spełnia którąkolwiek przesłankę ipso iure warunkującą wyrażenie zgody na pobyt tolerowany. Stąd też zarzut o naruszenie przepisu art. 97 ust.1 ustawy jest zdaniem Rady całkowicie chybiony, a odmowa wyrażenia zgody na pobyt tolerowany wydana zasadnie i zgodnie z prawem.
Odnosząc się do argumentacji strony zawartej w odwołaniu podkreśliła, że zakres ochrony subsydiarnej ma charakter ograniczony, ponieważ w świetle orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka przyjęto badanie prawnej dopuszczalności wydalenia na gruncie jedynie trzech postanowień Europejskiej Konwencji Ochrony Praw Człowieka, tj. art. 2, 3 i 8. "Państwa mają prawo, zgodnie z ustalonymi zasadami prawa międzynarodowego i uwzględnieniem ich obowiązków traktatowych łącznie z art. 3 Konwencji, kontroli wjazdu, pobytu i wydalenia cudzoziemców" (orzeczenie Vilyarajah i inni v. Wielka Brytania, 30. 10. 1991, A.215, par. 102). Zdaniem Europejskiej Komisji i Trybunału Praw Człowieka "sama tylko możliwość złego traktowania nie wystarcza" (orzeczenie j.w. par 111), muszą istnieć poważne podstawy do uznania, iż dana osoba narażona jest na rzeczywiste ryzyko traktowania sprzecznego z art. 3 (orzeczenie Chahal v. Wielka Brytania, 15. 11. 1996, RJD 1996, par 79-80).
W ocenie Rady oraz organu I instancji, nie ma żadnych rzeczywistych powodów oprócz chęci osiedlenia się w Polsce i korzystania z pomocy państwa polskiego powstrzymujących Wnioskodawcę przed powrotem. Wydalenie go do kraju pochodzenia nie będzie stanowiło naruszenie przepisu art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. W świetle powyższego, jak też w rezultacie przeprowadzonego postępowania odwoławczego Rada do Spraw Uchodźców stwierdza, że nie można mówić o naruszeniu przez organ I instancji przepisów art. 2, art. 3 i art. 5 Konwencji Rzymskiej. Przedstawiona w tekście odwołania interpretacja decyzji organu I instancji i zawarte w niej twierdzenie, że organ dopuścił się naruszenia cytowanej Konwencji – jest błędna i chybiona i jako taka jest odrzucona przez Radę.
W ocenie Rady, nie ma zatem podstaw uznać, że zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie zgody na pobyt tolerowany na terytorium RP.
Wydalenie Strony z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej nie narusza jej prawa do życia rodzinnego w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (art. 97 pkt.1 cytowanej ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP). Warto podkreślić, że w [...] przebywa rodzina strony, która według deklaracji Wnioskodawcy, nigdy nie była i nie jest obiektem zainteresowania, czy represji ze strony władz federalnych lub republikańskich. Nie ma podstaw do zasadnego twierdzenia, że wydalenie strony naruszy postanowienia Konwencji o ochronie praw dziecka, czy też wywrze negatywny wpływ na ich rozwój psychofizyczny. Strona rozmyślnie manipulowała swoimi oświadczeniami - co obydwa organy wykazały w uzasadnieniu podjętych przez nie decyzji. W ocenie Rady prawdziwym powodem wyjazdu strony z [...] były trudne warunki bytowe, zamiar stworzenia lepszych perspektywa dla siebie, żony oraz dwójki dzieci. Zawarty w odwołaniu zarzut, że organ nie wziął pod uwagę wpływu wydalenia z Polski na małoletnie dzieci jest pozbawiony jakiejkolwiek racji. Obydwoje rodzice są obywatelami [...], w kraju nie grożą im żadne prześladowania ze strony władz i mają oni pełne prawo do zasiłku na dzieci, – z czego nota bene korzystali, podobnie, jak mają prawo do opieki lekarskiej w publicznych placówkach zdrowia i posłanie dzieci do publicznej i bezpłatnej szkoły.
Rada do Spraw Uchodźców po przeprowadzeniu własnego postępowania obejmującego rozpoznanie sprawy co do jej istoty utrzymała w mocy rozstrzygniecie organu I instancji dotyczące odmowy nadania p. P. M. statusu uchodźcy, odmowy udzielenia ochrony uzupełniającej i wydalenia z terytorium RP wobec stwierdzenia, że nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie zgody na pobyt tolerowany.
Rada uchyliła natomiast zaskarżoną decyzję w części dotyczącej zakazu ponownego wjazdu na terytorium RP i innych państw Schengen przez okres 6 miesięcy i umorzyła postępowanie organu w tej kwestii.
Rada do Spraw Uchodźców po rozpatrzeniu odwołania oraz własnego postępowania odwoławczego decyzją [...] postanowiła utrzymać w mocy trzy punkty tej decyzji, uchylając decyzję UdsC w kwestii odmowy wjazdu na terytorium RP i państw obszaru Schengen przez okres 6 miesięcy, gdyż w opinii Rady rozstrzygnięcie w tym zakresie pozbawione jest podstawy prawnej.
Organ I instancji rozstrzygając o zakazie wjazdu na terytorium RP powołuje się na przepis art. 48 ust. 3 ustawy o ochronie zgodnie, z którym do postępowania w sprawie nadania statusu uchodźcy, w części dotyczącej orzeczenia o wydaleniu, stosuje się przepisy ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. o cudzoziemcach (Dz. U. z 2011 r. Nr 264, poz. 1573 ze zm.) dotyczące postępowania w sprawie wydalenia. Powyższy przepis wskazuje, zdaniem Rady, iż odesłanie zawarte w ustawie o ochronie dotyczy tylko przepisów proceduralnych, dotyczących samego przebiegu postępowania, takich jak zawarte w art. 90a ustawy o cudzoziemcach sposoby przekazywania decyzji, czy zawarte w art. 93a zasady dotyczące tłumaczenia podstawy prawnej decyzji na język zrozumiały dla cudzoziemca. Przepis ten nic jednak nie mówi o stosowaniu przepisów materialno-prawnych, czyli takich, które kształtują sytuację prawną ich adresata. Taki charakter ma zawarty w art. 90 ust. 1 pkt 4 nakaz orzekania w decyzji o wydaleniu o zakazie ponownego wjazdu na terytorium RP.
Należy w tym miejscu podkreślić, iż nawet doktryna prawa zwraca uwagę na wagę zasad techniki prawodawczej przy wykładni prawa (vide M. Zieliński: Wykładnia prawa. Zasady. Reguły. Wskazówki. Warszawa 2002, str. 297). Dlatego warto przywołać definicje zawarte w przepisach rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie "Zasad techniki Prawodawczej" (Dz. U. Nr 100, poz. 908), dalej "Zasady techniki prawodawczej". Zasady techniki prawodawczej rozróżniają przepisy prawa materialnego opisane w § 25 od przepisów proceduralnych, w których zgodnie z § 27 określa się sposób postępowania przed organami albo instytucjami strony i innych uczestników postępowania, ich prawa i obowiązki w postępowaniu oraz rodzaje rozstrzygnięć, które zapadają w postępowaniu (w naszym przypadku, np. czy jest to decyzja czy postanowienie) i tryb ich wzruszenia.
To rozróżnienie jest istotne dla analizy odesłania zawartego w przepisie art. 48 ust. 3 ustawy o ochronie, zgodnie z którym do postępowania w sprawie nadania statusu uchodźcy, w części dotyczącej orzeczenia o wydaleniu, stosuje się przepisy ustawy o cudzoziemcach dotyczące postępowania w sprawie wydalenia. Odesłanie to wyraźnie wskazuje na stosowanie przepisów ustawy o cudzoziemcach wyłącznie w odniesieniu do przepisów proceduralnych (do postępowania w części dotyczącej orzeczenia o wydaleniu stosuje się przepisy dotyczące postępowania w sprawie wydalenia).
Przepis art. 90 ust. 1 pkt 4 ustawy o cudzoziemcach jest przepisem prawa materialnego, gdyż wyraźnie wskazuje, kto, w jakich okolicznościach, jak powinien się zachować (vide przesłanki z § 25 Zasad techniki prawodawczej). Dlatego odesłanie zawarte w przepisie art. 48 ust. 3 ustawy o ochronie, ponieważ dotyczy jedynie stosowania przepisów proceduralnych, nie odnosi się do przepisu prawa materialnego, jakim jest przepis art. 90 ust. 1 pkt 4 ustawy o cudzoziemcach. Natomiast niedopuszczalne byłoby w tym przypadku stosowanie wykładni rozszerzającej, gdyż przeczyłaby ona literalnemu brzmieniu przepisu, które nie budzi wątpliwości.
Dodać przy tym należy, iż również inne przepisy ustawy o ochronie i ustawy o cudzoziemcach potwierdzają wskazane wyżej rozumowanie. W pierwszej kolejności należy wskazać, iż wszystkie orzeczenia (rozstrzygnięcia materialno - prawne), które wydaje się w postępowaniu uchodźczym opisane są w przepisach ustawy o ochronie. Tam opisany jest status uchodźcy, ochrona uzupełniająca i zgoda na pobyt tolerowany, a przed wszystkim, jeżeli chodzi o analizowany problem, to o wydaleniu cudzoziemca orzeka się w postępowaniu uchodźczym nie na podstawie ustawy o cudzoziemcach, ale na podstawie art. 48 ust. 2 ustawy o ochronie. Tam znajduje się materialna podstawa orzeczenia o wydaleniu. Dlatego też w ustawie o ochronie znalazłaby się materialna podstawa do orzekania o zakazie wjazdu na terytorium RP, jeżeli taka byłaby wola ustawodawcy.
Sama ustawa o cudzoziemcach również nie zawiera żadnego przepisu, który przewidywałby orzekanie o zakazie wjazdu na terytorium RP w decyzjach o odmowie nadania statusu uchodźcy. Należy w tym miejscy zauważyć, iż w przepisie art. 99b, w którym wymienia się okresy zakazu wjazdu dla poszczególnych przypadków podstawy prawnej orzekania, także nie wymienia się przypadku odmowy nadania statusu uchodźcy.
Z tego powodu, za błędne rozumowanie - uważa Rada - stwierdzenie, że wobec powyższego, określenie okresu zakazu wjazdu pozostawione zostało uznaniu Szefa. Trzeba, bowiem zauważyć, iż w świetle brzmienia art. 7 Konstytucji RP i zawartej w nim zasady praworządności organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Dlatego nie można domniemywać kompetencji organu administracji publicznej (w tym przypadku Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców) wtedy, gdy nie została ona wyraźnie temu organowi przypisana.
Rada wyraziła pogląd, że organ pierwszej instancji prowadząc postępowanie w sprawie o nadanie statusu uchodźcy panu P. M. wnikliwie zbadał okoliczności sprawy, wyczerpująco zebrał i trafnie ocenił materiał dowodowy. Przesłuchanie statusowe Wnioskodawcy zostało za jego zgodą przeprowadzone w zrozumiałym dla niej języku [...]. Strona podpisała protokół z przesłuchania, jako zgodny z treścią złożonych zeznań i otrzymała ich kopię. Została pouczona przez obydwa organy o dyspozycji art. 10 K.p.a. możliwości aktywnego uczestnictwa w postępowaniu.
Oceniając sytuację w [..] oraz regionie, a także obywateli [...] pochodzących z [...] w innych częściach [...] pod kątem potencjalnych zagrożeń dla bezpieczeństwa Strony organ oparł się na dwóch opracowaniu Ośrodka S. i dwóch niezależnych od siebie opracowaniach [...] UdsC na temat aktualnej sytuacji na [...] oraz sytuacji obywateli [...] pochodzących z republik [...] (vide w tekście) oraz właściwie zastosował wytyczne UNHCR z dnia 17.04.2009 r. dotyczące udzielania międzynarodowej ochrony osobom ubiegającym się o nadanie status uchodźcy pochodzącym z [...].
Jak zostało wykazane wyżej - organ I instancji dokonał trafnej i wnikliwej oceny sytuacji w [...] i rejonie [...] i odniósł płynące z niej wnioski do sytuacji Wnioskodawcy i składanych przez niego oświadczeń i deklaracji. Biorąc powyższe pod uwagę Rada stwierdza, że organ I instancji trafnie wypełnił dyspozycje przepisów art.7, 8, 11 i 77 par. 1 K.p.a., gdyż właściwie przeprowadził postępowanie dowodowe i zebrał wyczerpujący materiał na temat sytuacji w kraju pochodzenia Strony, jak też dokonał trafnej analizy sytuacji wewnętrznej pod kątem potencjalnych zagrożeń dla wolności, zdrowia i życia Wnioskodawczyni.
Zdaniem Rady organ I instancji przeprowadził postępowanie z pełnym poszanowaniem reguł procedury administracyjnej, wnikliwością i dokonał wyczerpującego uzasadnienia przyjętego rozwiązania i wyjaśnił zasadność przesłanek, którymi kierował się w trakcie postępowania i podjęcia decyzji - pogłębiając zaufanie obywateli do organów Państwa poprzez działanie zgodnie z prawem i ratio legis odpowiednich przepisów dotyczących udzielenia cudzoziemcom ochrony międzynarodowej na terytorium RP.
W sprawach legalizacji pobytu na terytorium RP w sytuacji nie spełniania żadnych przesłanek do udzielenia ochrony międzynarodowej obowiązuje inna procedura.
We wniesionej skardze P. M zarzucił bezpodstawność zakwestionowania zeznań powołanego przez niego świadka oraz nieuwzględnienia dokumentu, który otrzymał z Prokuratury [...]. Wyjaśnił, że osoby pomagające bojownikom [...] w [...] są bite i torturowane, przede wszystkim ze względu na posiadanie informacji o tych bojownikach. Stwierdził także, iż od początku powinien być przesłuchiwany w obecności psychologa (także przy składaniu wniosku), bo przemawia za tym stwierdzony u niego - przez psychologa zatrudnionego przez Radę – PTSD. Ustanowiony dla cudzoziemca pełnomocnik z urzędu w piśmie procesowym uzupełniającym skargę zarzucił dodatkowo naruszenie:
- art. 7, 77, 80, 84 w zw. z art. 140 K.p.a. polegające na bezpodstawnej odmowie wiarygodności dokumentu sporządzonego w jęz. [...] z 12.11.2008 r. oraz niepowołaniu biegłego tłumacza przysięgłego w celu dokonania poświadczonego jego tłumaczenia, co miało wpływ na ustalenie, że nie zachodzą przesłanki do objęcia cudzoziemca ochroną międzynarodową na terytorium RP,
- art. 7, 77, 80, 84 w zw. z art. 140 K.p.a. przez wydanie decyzji mimo niedokonania wszelkich czynności mających na celu zebranie całości materiału dowodowego w sprawie m. in. przez nieprzesłuchanie w charakterze świadka żony skarżącego E. M., która niewątpliwie posiada informacje na temat przyczyn opuszczenia przez skarżącego wraz z rodziną kraju dotychczasowego zamieszkania, co mogło mieć wpływ na ustalenie, że zachodzą przesłanki do objęcia go ochroną.
Pełnomocnik skarżącego wniósł jednocześnie o przyznanie kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu, która nie została opłacona w całości ani w części, w wysokości 150 % stawki minimalnej.
W odpowiedzi na skargę Rada do Spraw Uchodźców wniosła o jej oddalenie i podtrzymała argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje.
Skarga zasługuje na uwzględnienie, jakkolwiek nie tylko z przyczyn w niej podniesionych.
Uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych, określone przepisami m. in. art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25.07.2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz.1269) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30.08.2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej P.p.s.a. sprowadzają się do kontroli działalności organów administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, tj. kontroli zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego. Przy czym w myśl art. 134 P.p.s.a. Sąd rozstrzygając w granicach danej sprawy nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Dokonując kontroli legalności zaskarżonej decyzji w oparciu o powołane przepisy i w granicach sprawy Sąd doszedł do przekonania, że skarga jest zasadna, bowiem zaskarżona decyzja Rady naruszyła przepisy obowiązującego prawa w sposób skutkujący koniecznością wyeliminowania jej z obrotu prawnego.
W pierwszej kolejności należy zauważyć, że sentencja decyzji organu odwoławczego winna pozostawać w zgodzie z jej uzasadnieniem, a nadto odwoływać się do prawidłowo powołanych części decyzji organu I. instancji, tak by w sposób oczywisty wynikało z niej, w jakiej części utrzymała w mocy kontrolowane rozstrzygnięcie, a w jakiej je uchyliła i umorzyła w tym zakresie postępowanie I. instancji. W rozpatrywanej sprawie takiej zgodności nie ma. Rada utrzymała bowiem w mocy punkty 1-3 decyzji Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z dnia [...].05.2013 r., nr [...] orzekające o:
1. odmowie nadania statusu uchodźcy,
2. odmowie udzielenia ochrony uzupełniającej,
3. nie udzieleniu zgody na pobyt tolerowany.
Jednocześnie jednak uchyliła pkt 4 tej decyzji – stanowiący o wydaleniu cudzoziemca z terytorium RP i w tym zakresie umorzyła postępowanie organu I. instancji.
W uzasadnieniu zaś odniosła się do zakazu ponownego wyjazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i państw obszaru Schengen przez okres 6 miesięcy – wskazując na brak podstaw do takiego rozstrzygnięcia. W sentencji swego rozstrzygnięcia Rada nie rozstrzygnęła jednak w ogóle w tym zakresie.
Wskazany brak spójności sentencji zaskarżonej decyzji z sentencją rozstrzygnięcia I. instancji, którego prawidłowość oceniała Rada – czyni zaskarżoną decyzję wadliwą i skutkuje koniecznością wyeliminowania jej z obrotu prawnego. Rozstrzygnięcie zawarte w sentencji zaskarżonej decyzji nie odpowiada oznaczeniom cyfrowym przyjętym w sentencji decyzji Szefa Urzędu z dnia [...].05.2013 r., nr [...], choć pozornie się do nich odnosi. W efekcie błędnego sformułowania sentencji zaskarżonej decyzji, której treść ma zasadnicze znaczenie, doszło do naruszenia: art. 8 K.p.a., art. 11 K.p.a., art. 15 K.p.a. oraz art. 107 § 3 K.p.a., które to uchybienie w ocenie Sądu, mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Wobec wskazanego uchybienia przedwczesne staje się dokonywanie oceny treści merytorycznej tej decyzji. Odnosząc się do argumentacji pełnomocnika skarżącego wskazać jednak należy, że skoro żona cudzoziemca objęta została wnioskiem p. P. M. obowiązkiem organu było także jej przesłuchanie zważywszy, że wynik postępowania w sprawie objęcia cudzoziemca ochroną bezpośrednio jej dotyczył.
W efekcie uchybienia temu obowiązkowi doszło do naruszenia artykułów 7, 77 § 1, 80 w zw. z art. 140 K.p.a. Doszło do tego przez wydanie zaskarżonej decyzji, mimo niedokonania wszystkich czynności mających na celu zebranie całości materiału dowodowego w sprawie, przez zaniechanie przesłuchania w charakterze świadka żony skarżącego – E. M., która najprawdopodobniej posiada informacje na temat przyczyn opuszczenia przez skarżącego wraz z rodziną kraju dotychczasowego zamieszkania, co mogło mieć wpływ na ustalenie, czy zachodzą przesłanki, chociażby do objęcia go pobytem tolerowanym.
Trafnie wskazała Rada, że przesłanki o charakterze humanitarnym, w tym zamiar zapewnienia sobie i rodzinie lepszych warunków bytowych niż posiadane w kraju pochodzenia nie stanowią podstawy do objęcia cudzoziemca ochroną uzupełniającą, ani udzielenia mu zgody na pobyt tolerowany na terytorium RP.
Wnikliwe ustalenia organu co do istnienia podstaw do objęcia cudzoziemca ochroną międzynarodową, winny jednakże wiązać się z odebraniem zeznań także od żony cudzoziemca. Wydana następnie decyzja winna odwoływać się jednoznacznie do oznaczeń cyfrowych przyjętych w decyzji I instancji, tak by nie rodziła wątpliwości w jakiej części decyzję tę utrzymała w mocy, a w jakiej uchyliła i umorzyła postępowanie I. instancji.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c oraz z art. 152 P.p.s.a. - orzekł jak w pkt. 1 i 2. sentencji.
O zwrocie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej świadczonej z urzędu w pkt. 3 sentencji orzeczono na podstawie art. 250 P.p.s.a. w zw. z § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu. Sąd mając na uwadze stopień skomplikowania rozpatrywanej sprawy oraz uwzględniając nakład pracy pełnomocnika stwierdza, że wskazana w uzasadnieniu kwota pozostaje właściwa i wystarczająca.
Po uprawomocnieniu się niniejszego wyroku, ponownie rozpoznając wniesione odwołanie, należy zastosować się do wskazań i oceny prawnej zawartych w tym orzeczeniu. Jednocześnie Sąd podziela stanowisko, że rozstrzygnięcie I. instancji w kwestii odmowy wjazdu na terytorium RP i państw obszaru Schengen przez okres 6 miesięcy, pozbawione było podstawy prawnej.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło