IV SA/Wa 2513/15

WyrokWSA w Warszawie2016-02-05

Skład orzekający: Aneta Dąbrowska, Kaja Angerman, Leszek Kobylski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy C. M. spełnia przesłanki do nadania statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej lub zgody na pobyt tolerowany w Polsce, biorąc pod uwagę jego działalność polityczną w kraju pochodzenia i incydenty z udziałem jego rodziny?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że organy administracji prawidłowo odmówiły nadania statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej oraz zgody na pobyt tolerowany. Analiza zeznań skarżącego wykazała niespójności i brak dowodów na uzasadnioną obawę przed prześladowaniem z powodu przekonań politycznych. Incydenty takie jak pobicie matki czy podpalenie domu nie zostały jednoznacznie powiązane z działalnością polityczną skarżącego i nie stanowiły wystarczającej podstawy do udzielenia ochrony międzynarodowej.
Stan faktyczny
C. M., obywatel kraju pochodzenia, złożył wniosek o nadanie statusu uchodźcy, powołując się na działalność polityczną w partii opozycyjnej i incydent, w którym pobito jego matkę oraz podpalono dom. Organy administracji obu instancji odmówiły nadania statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej oraz zgody na pobyt tolerowany, uznając zeznania skarżącego za niespójne i niewiarygodne. Skarżący wniósł skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów k.p.a. i ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Aneta Dąbrowska, Sędziowie sędzia WSA Kaja Angerman (spr.), sędzia WSA Leszek Kobylski, Protokolant ref. staż. Paweł Smulski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 lutego 2016 r. sprawy ze skargi C. M. na decyzję Rady do Spraw Uchodźców z dnia [...] kwietnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie odmowy nadania statusu uchodźcy oddala skargę IV SA/Wa 2513/15 UZASADNIENIE Decyzją z dnia [...] kwietnia 2015 r. Rada do Spraw Uchodźców po rozpatrzeniu odwołania C. M. utrzymała w mocy decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z dnia [...] października 2014 r. którą orzeczono o odmowie nadania statusu uchodźcy w Rzeczypospolitej Polskiej, o odmowie udzielenia ochrony uzupełniającej, o odmowie udzielania zgody na pobyt tolerowany. Powyższe rozstrzygnięcie było wynikiem następujących ustaleń organu. Za pośrednictwem komendanta Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej C. M. w dniu [...] czerwca 2013 r. złożył wniosek o nadanie statusu uchodźcy. Wnioskodawca podał, że jest obywatelem [...], wyznania chrześcijańskiego, zamieszkałym, przed opuszczeniem kraju pochodzenia w H. od 2011 r. Wnioskodawca ma wykształcenie wyższe. Kraj pochodzenia opuścił w 2012 r. i do Polski dotarł 25 grudnia 2012 r. samolotem, przez [...] i [...]. Jako powód ubiegania się o status uchodźcy wnioskodawca podał: " W zeszłym tygodniu otrzymałem list od matki, w którym opisuje, co spotkało ją ze strony ludzi należących do partii Z. Została pobita przez nich. Wszystko z powodu mojej działalności opozycyjnej – M. - partia której byłem członkiem. Matka napisała mi, żebym nie wracał do kraju, ponieważ zabiją mnie. Nie wiem co mam robić, ale nie chcę tam wracać, przynajmniej teraz. Próbowałem się skontaktować ponownie z moją matką w ostatnich dniach, ale nikt już nie odbiera. Nie mam kontaktu z moją rodziną w [...]. " Wnioskodawca oświadczył, że w kraju pochodzenia nie był prześladowany, nie brał udziału w działaniach wojennych, nie był poddany przemocy fizycznej lub psychicznej, nie był nigdy zatrzymany lub aresztowany, nie było prowadzone przeciwko niemu postępowanie sądowe lub administracyjne, nie był skazany wyrokiem sądu, nie należał do organizacji religijnych, kulturalnych, społecznych lub etnicznych, natomiast od 2008 r. jest członkiem partii M. ([...]). Do akt sprawy dołączone zostało pismo z 9 maja 2013 r. w języku s. skierowane do wnioskodawcy od matki wraz z czterema zdjęciami, dwa z nich przedstawiają kobietę z obandażowaną głową i śladami urazów na głowie, a dwa inne spalony dom. W dniu 26 września 2013 r. wnioskodawca został przesłuchany. Z jego zeznań wynika, że przed przeprowadzką do H. w 2011 r., zamieszkiwał w miejscowości M. z rodzicami. W listopadzie 2012 r., wyjechał z [...] razem z dziewczyną, która nazywa się F. N. i mieszka w Polsce. Wcześniej wielokrotnie podróżował do P. i M. zajmując się drobnym handlem. O przyjeździe do Polski wnioskodawca powiedział: "Kiedy przyjechałem nie miałem zamiaru zostawać. Chciałem się rozejrzeć, rozeznać w sytuacji i wrócić do [...]. Potem pomyślałem, że może zdawałbym tutaj do jakieś szkoły, dlatego wyjechałem do N. i w B. starałem się o przedłużenie wizy na pobyt w Polsce. Ale nie wiedziałem jeszcze wtedy, że podjęcie tu w Polsce nauki jest tak drogie, dlatego zdecydowałem się jednak wrócić do kraju. I wtedy dowiedziałem się o tych problemach, które sprawiły, że postanowiłem złożyć wniosek o nadanie statusu uchodźcy. " Wnioskodawca nie chce wrócić do H., gdyż: " ...zanim przeprowadziłem się do H., wstąpiłem do partii opozycyjnej. Na początku chodziliśmy na spotkania, mieliśmy plan, że kiedyś agitacja pozwoli nam na zmianę rządu, że w kraju będzie lepiej. Nie sądziliśmy, że może obrócić się to w coś złego przeciwko nam. Kiedy przeprowadziłem się do H., nadal jeździłem na spotkania i wiece do M., bo tam byłem zarejestrowany i nie mogłem się przepisać do struktur w H. Do M. jeździłem na spotkania partyjne co miesiąc. Byłem członkiem [...] w Z. młodzież to ludzie do 32 roku życia). Pewnego dnia otrzymałem list od matki, w którym opisywała, że do naszego domu w M. przyszli jacyś ludzie. Szukali mnie, prawdopodobnie cały czas sądzili, że mieszkam w M., bo przyjeżdżałem tam na spotkania, Więc przyszli do naszego domu. Nie zastali mnie, chcieli wyciągnąć od matki informacje, gdzie jestem, dlatego pobili ją. Ma nawet po tym blizny, mam zdjęcie, które przysłała mi wraz z tym listem. Dołączam te cztery zdjęcia do akt sprawy. Ojciec pochodzi z małej komuny o nazwie B., położonej ok. 50 km od M.. Zniszczyli budynek. Chcieli, żeby dotarła do mnie informacja i przesłanie, żebyśmy odstąpili od naszej walki o zmianę reżimu, żebyśmy przestali liczyć, że nasze działania polityczne przyniosą jakiś skutek. " Napastnikami byli ludzie z młodzieżówki rządzącej partii o nazwie B. Wnioskodawca nie znał osobiście tych ludzi. Dwie załączone do akt fotografie przedstawiają spalony budynek w miejscowości B. M., podpalacze myśleli, że to budynek babci wnioskodawcy. Napaść na matkę wnioskodawcy miała miejsce w kwietniu 2013 r. List od matki wnioskodawca dostał, gdy był już w Polsce. List ten został przesłany wnioskodawcy pocztą DHL, zobowiązał się on dosłać kopertę. Po pobiciu, matka wnioskodawcy nie skorzystała z pomocy medycznej, gdyż nie pozwala jej na to religia. Pytany o swoją rolę w partii M. wnioskodawca stwierdził, że nie był nikim ważnym. Precyzując swoje zadania powiedział: " W komitecie było nas osiem osób. Każdy miał przydzielone jakieś zadania, do których należało spisywanie protokołów spotkań, projektowanie kanałów informacji, pisanie założeń, itp. Być może ci napastnicy myśleli, że jeśli zajmą się nami, którzy mamy tak wielki wpływ na komunikowanie się w partii i na zwykłych ludzi to zastraszą w ten sposób liderów. Wnioskodawca wyraził przekonanie, że napastnicy musieli wedrzeć się do biura jego partii w M. i zdobyć listę członków K. Do 2013 r. nie było podobnych jak opisany incydentów. Natomiast zdaniem wnioskodawcy w 2013 r. doszło do napaści gdyż: " Przypuszczam, że być może chodziło o nadchodzące wybory. Cały czas do tej pory rządził Rząd J., w którym nasz lider był premierem. Zakładam, że ich celem było, żeby wyeliminować nas i sprawdzić, żeby nikt nie pomyślał, że może doprowadzić do zmian w kraju i zachwiać władzą M." Wnioskodawca nie wie, czego konkretnie napastnicy poszukiwali, z listu, jaki otrzymał od matki wynika, że jego szukali. Sam wnioskodawca stwierdził, że nigdy nie miał problemów z władzami w kraju pochodzenia. Na pytanie co mu grozi w kraju pochodzenia, wnioskodawca odpowiedział: "Boję się o swoje życie. Może być lepiej, żebym został tu, dopóki sytuacja się nie uspokoi. Być może to nastąpiłoby, jeśli zmieni się reżim, ale na to nie ma co liczyć. Poza tym ważne jest to, że gdyby coś się wydarzyło, nie miałbym szans liczyć na sprawiedliwą ochronę władz. Te bojówki działają bezkarnie, są powiązane z możnymi osobami w państwie. Szef policji i wojska to osoby związane z prezydentem. Nawet gdybym poszedł na policję, usłyszałbym: dobrze zajmiemy się Pana sprawą, ale nic by nie zrobili w związku z tym. " Wnioskodawca jest pewny, że ludzie, którzy naszli jego matkę są związani z władzą: "To coś, co powszechnie wie się w [...]. Jeśli ktoś za głośno wypowiada się na temat zmian władz, jeśli nawet tylko żartujesz na temat prezydenta, możesz być za to skazany. Ci ludzie, którzy przyszli zachowywali się głośno, krzyczeli, że mnie szukają. Te dwa fakty można łatwo połączyć i dojść do wniosku, że ludzie mnie poszukujący są związani z władzami." Wnioskodawca zaznaczył, że po jego wyjeździe do H. jego aktywność polityczna spadła, dbał, żeby regularnie opłacać składki członkowskie, żeby nadal być członkiem. Na pytanie, czy powszechnie wiadomo, że jest członkiem M., wnioskodawca odpowiedział: "Nie było to powszechnie znane. Takiej informacji nie można rozgłaszać, bo nie wiadomo nigdy, kim jest osoba, która się o tym dowie, czy nie może ci zaszkodzić. " Kończąc swoje zeznania wnioskodawca podkreślił, że w kraju pochodzenia nie jest poszukiwany przez władze. Decyzją z dnia [...] października 2014 r., Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców postanowił: 1/ odmówić nadania statusu uchodźcy; 2/ odmówić udzielenia ochrony uzupełniającej; 3/ nie udzielić zgody na pobyt tolerowany. Od tej decyzji wnioskodawca odwołał się [...] listopada 2014 r. Wnioskodawca dosłał kopertę DHL, którą otrzymał pismo i zdjęcia od matki, oraz pismo z 15 listopada 2014 r., "Z." – P., zarejestrowana przez rząd [...] jako Aktywiści Praw Człowieka, oraz pismo Ruchu dla D. W dniu [...].02.2015 r. wnioskodawca został przesłuchany przez Radę ds. Uchodźców. W czasie przesłuchania pan C. M. stwierdził, że aktywnie działał w partii, a na pytanie dlaczego w poprzednim przesłuchaniu mówił inaczej, zeznał, że: " W poprzednich przesłuchaniach być może tak powiedziałem, ale naprawdę było inaczej. Nie do końca wiedziałem co mówię." Na pytanie skąd jego matka wiedziała, że napastnicy byli związani z rządzącą partią, wnioskodawca odpowiedział: " Moja matka ich nie znała. To jest bardzo mały obszar, gdzie każdy każdego zna, więc to było oczywiste kim są ci ludzie, m.in. mieli charakterystyczne opaski. " Na pytanie, czy M., partia do której należał wnioskodawca, jest legalna, odpowiedź brzmiała: "Oficjalnie jest legalna, można używać symboli partyjnych, ale tylko do pewnego stopnia. W pewnych wypadkach, np. kiedy ktoś jest za głośno można zostać ukaranym, albo kiedy ktoś nie zgadza się z poglądami partii. " (chodzi o partie rządzącą, czyli Z.). W ocenie organu odwoławczego, z zebranych w sprawie materiałów dotyczących sytuacji politycznej i przestrzegania praw człowieka w [...] wynika, że reżim prezydenta M., sprawującego najważniejszy urząd w państwie od 1980 r. ucieka się do różnych metod, nie mających nic wspólnego z systemem demokratycznym, by utrzymać władzę. Prześladowania ze strony reżimu dotykały działaczy M., chociaż należy podkreślić, że ta partia jest partią legalną, a jej przedstawiciele zajmują różne stanowiska we władzach centralnych i lokalnych. Zwykle prześladowania dotykają osoby otwarcie kontestujące mandat prezydenta M. i partii Z. do sprawowania władzy lub metody jej wykonywania. Organ odwoławczy wskazał, że zeznania złożone w czasie pierwszego przesłuchania wnioskodawcy w dniu 26.09.2013 r. oraz oświadczenia zawarte we wniosku statusowym pozostają w sprzeczności z zeznaniami złożonymi w czasie drugiego przesłuchania w dniu 19.02.2015 r. w punkcie dotyczącym jego aktywności w M. We wcześniejszych zeznaniach wnioskodawca podkreślał, że był szeregowym członkiem, "żołnierzem" M., natomiast w czasie drugiego zeznania oświadczył, że był bardzo aktywnym działaczem partii. Tłumaczenie tej różnicy brakiem świadomości co mówił nie jest zdaniem organu przekonujące. Podkreślić należy, że wnioskodawca nigdy nie był prześladowany w kraju pochodzenia, posiadał paszport i często podróżował za granicę. Jak sam stwierdził powody wyjazdu z kraju pochodzenia nie miały nic wspólnego z motywami uzasadniającymi ubieganie się o ochronę międzynarodową. Przesłane przez wnioskodawcę pisma z "Z." oraz lokalnej struktury M. pozostają w całkowitej sprzeczności z jego oświadczeniami i zeznaniami złożonymi w czasie postępowania przed organem I instancji. Z przedstawionych pism wynika, że wnioskodawca był bardzo aktywnym działaczem M. a po powrocie do Zimbabwe zostanie skazany i uwięziony. Odnieść można wrażenie, że działalność wnioskodawcy, w świetle w/w pism, była nielegalna a on sam jest ścigany. Tymczasem z zeznań wnioskodawcy nic podobnego nie wynika, a on sam mógł bez przeszkód wyjechać z kraju pochodzenia na podstawie autentycznego paszportu otrzymanego od władz. Według wnioskodawcy przełomem w jego położeniu był list i zdjęcia, jakie otrzymał od matki. Wnioskodawca sugeruje, że wówczas zrozumiał, że jest uciekinierem "sur place", tzn. okoliczności uzasadniające jego prawo do ochrony międzynarodowej wystąpiły po jego wyjeździe z Z.. Opisany przebieg najścia nieznanych napastników na dom matki i jej pobicie również zdaniem organu nie jest przekonujący. W czasie pierwszego przesłuchania wnioskodawca twierdził, że napastnicy nie byli znani matce, chociaż wiadomo, że mogli być to tylko członkowie bojówki młodzieżowej B., gdyż wskazywało na to ich zachowanie, a poza tym w lokalnych komunach wszyscy się znają, w czasie drugiego przesłuchania wnioskodawca mówił, że napastników można było rozpoznać po czarnych opaskach na ramionach. Ponadto w ocenie organu brak jest pewności kto znajduje się na zdjęciach przedstawiających kobietę z urazami głowy oraz jakie były ich przyczyny. Zupełnie nielogiczny jest opis napadu na dom babci wnioskodawcy w B., gdzie podpalacze przez pomyłkę podpali nie ten dom, którego szukali. Zasadnicze wątpliwości budzą motywy napaści, napastnicy szukają wnioskodawcy i chcą go ukarać za działalność legalną, sprzed kilku lat, podczas gdy wnioskodawca od wielu miesięcy przebywa za granicą. Materiały informacyjne o sytuacji w [...] mówią o tym, że przestrzegania praw człowieka i swobody demokratyczne w [...] dalekie są od wzorców przyjętych przez społeczność międzynarodową, a funkcjonujący system władzy jest autorytarny. W ocenie organu jednak z warunków panujących w kraju pochodzenia wnioskodawcy nie wynika automatycznie, że jest on zagrożony prześladowaniami w kraju pochodzenia. W czasie swojego członkostwa w M., wnioskodawca, jak sam oświadczył, nigdy nie był prześladowany, i trudno przyjąć, że grozi mu prześladowanie za legalną działalność w latach 2008-2011 w M. a tym bardziej za jego wyjazd i pobyt za granicą. W ocenie organu stan faktyczny ustalony w sprawie wskazuje, że wnioskodawca nie spełnia warunków ustalonych w art. 13 ustawy. Na podstawie art. 48 ust. 1 ustawy Rada do Spraw Uchodźców zbadała, czy wnioskodawca może otrzymać ochronę uzupełniającą lub zgodę na pobyt tolerowany. Art. 15 ustawy przewiduje udzielenie ochrony uzupełniającej, gdy powrót do kraju pochodzenia może narazić cudzoziemca na rzeczywiste ryzyko doznania poważnej krzywdy przez: 1/ orzeczenie kary śmierci lub wykonanie egzekucji, 2/ tortury, nieludzkie lub poniżające traktowanie albo karanie, 3/ poważne i zindywidualizowane zagrożenie dla życia lub zdrowia wynikające z powszechnego stosowania przemocy wobec ludności cywilnej w Zagrożenie ryzykiem orzeczenia kary śmierci lub wykonaniem egzekucji w przypadku wnioskodawcy nie wchodzi w rachubę Zdaniem organu brak jest podstaw do udzielenia cudzoziemcowi ochrony uzupełniającej. Nie był on skazany na karę śmierci, zatem nie grozi mu jej wykonanie, brak jest też przesłanek do uznania, że zagraża mu orzeczenie kary śmierci. W oparciu o zebrany materiał dowodowy można wykluczyć, że wnioskodawcy zagraża doznanie ryzyka poważnej krzywdy z powodu tortur lub karania. Nie wskazał on żadnych okoliczności, pomijając powody polityczne analizowane w kontekście przyznania statusu uchodźcy, które pozwalałyby przyjąć, że może obawiać się rzeczywistego ryzyka doznania poważnej krzywdy w postaci tortur, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania. W trakcie postępowania dowodowego nie stwierdzono, żadnego powodu dla którego takie ryzyko miałoby mu zagrażać w kraju pochodzenia. Na terenie [...] nie toczy się aktualnie konflikt zbrojny, który uzasadniałby udzielenie wnioskodawcy udzielenie ochrony uzupełniającej w świetle art. 15 pkt 3 ustawy. W oparciu o analizę okoliczności faktycznych ustalonych w sprawie wnioskodawcy organ wskazał, że cudzoziemcowi nie grozi naruszenie praw o których mówi art. 97 ust. 1 ustawy. Brak również podstaw do przyjęcia, że wnioskodawca mógłby, po powrocie do kraju pochodzenia, zostać pozbawiony wolności lub bezpieczeństwa osobistego, czy to w trybie określonym przez prawo [...], czy też bezprawnie. Zebrany materiał dowodowy, odnoszący się do indywidualnej sytuacji wnioskodawcy, nie daje podstaw do uznania takiego zagrożenia za realne. Również brak jest zasadnych przyczyn do przyjęcia, że wnioskodawcy grożą po powrocie do kraju pochodzenia pozostałe ryzyka wymienione w art. 97 ust. 1. Nie ma również wystarczającego uzasadnienie dla przyjęcia, że w wypadku wnioskodawcy spełnione są przesłanki art. 97 ust. 1 pkt 1a do udzielenia zgody na pobyt z przyczyn rodzinnych. Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł C.M. zarzucając decyzji naruszenie następujących przepisów: - art. 7, 77 § 1, 80 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niezbadanie w sposób prawidłowy stanu faktycznego w sprawie, dokonanie dowolnej a nie swobodnej oceny dowodów w odniesieniu do zeznań i przedstawionych dowodów, jak również poprzez błędne uzasadnienie faktyczne decyzji w tym zakresie, - art. 13 ust. 1, art. 15, art. 97 ust. 1 ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2012 r., poz. 680, dalej: ustawa o udzielaniu cudzoziemcom ochrony) poprzez odmowę udzielenia jednej z form ochrony na terytorium RP, pomimo, iż spełnia warunki do ich udzielenia. Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji Rady do Spraw Uchodźców oraz o uchylenie decyzji Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców. W uzasadnieniu skargi podniósł, że organy obu instancji przeprowadziły postępowanie w sposób niezgodny z przepisami kpa przez co błędnie ustaliły stan faktyczny w sprawie. Organy bezzasadnie zakwestionowały jego wiarygodność. Nie ma żadnej sprzeczności w przytoczonym przez Radę stwierdzeniu z pierwszego przesłuchania, że napastnicy nie byli znani jego matce i stwierdzeniu z kolejnego przesłuchania, że napastników można było rozpoznać po czarnych opaskach na ramionach. Z tych wypowiedzi Rada powinna wyciągnąć wniosek, że osoby, które dokonały tej napaści nie były znane matce osobiście, natomiast domyśliła się ona, że należeli oni do B. Tak samo organ bezzasadnie oparł swoją decyzję na stwierdzeniu, że brak jest pewności, kto znajduje się na zdjęciach przedstawiających kobietę z urazami głowy oraz jakie były ich przyczyny. W takiej sytuacji organ nie rozpatrzył w odpowiedni sposób sprawy - organ powinien odnieść się do związków pomiędzy przedstawionym przeze mnie zdjęciem, a jego zeznaniami i w sposób wyraźny określić, czy dał wiarę temu dowodowi czy nie. Organy w ogóle nie odniosły się do opracowań, które dotyczyłyby sytuacji w której znajduje się i które uwiarygodniają podawane przeze mnie powody ubiegania się o ochronę międzynarodową. Informacje te wskazują, że także członkowie rodzin osób należących do M. padły ofiarą przemocy ze strony Z. - a taka właśnie przemoc i obawa przed jej powtórzeniem po powrocie do kraju pochodzenia jest podstawą ubiegania się w Polsce o ochronę. W raporcie Departamentu Stanu USA o przestrzeganiu praw człowieka w 2014 r. wskazano, że w tym roku pojawiły się wiarygodne informacje o porwaniach motywowanych politycznie. W raporcie tym wskazano, że przedstawiciele państwa porywali i torturowali członków M. celem ich zastraszenia. Nie ma z kolei żadnych informacji, aby władze karały za te czyny. W raporcie tym wskazano także, że osoby należące do Z. często z milczącym wsparciem policji atakowali i znęcali się nad wieloma osobami, w tym także nad osobami które podejrzewano lub wiedziano o nich, że są członkami M. oraz na członków rodzin tych osób. Raport stwierdza, że wciąż mają miejsce akty przemocy pomiędzy członkami młodzieżówek Z., M. i M. Wskazał zatem, że spełnia przesłanki zawarte w przepisach, zarówno do udzielenia statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej, jak zgody na pobyt tolerowany. Istnieje bowiem prawdopodobieństwo, iż po powrocie do kraju pochodzenia narażony będzie na akty prześladowań ze strony osób, należących do Z. W szczególności wskazuje na to fakt ataku na jego matkę przez osoby należące do tej organizacji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżona decyzja oraz decyzja ją poprzedzająca nie naruszają prawa. Wbrew zarzutom skargi, organy administracji obu instancji prawidłowo orzekły o braku podstaw do przyznania skarżącemu ochrony międzynarodowej – statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej, zgody na pobyt tolerowany. Stosownie do treści przepisu art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, cudzoziemcowi nadaje się status uchodźcy, jeżeli na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem w kraju pochodzenia z powodu rasy, religii, narodowości, przekonań politycznych lub przynależności do określonej grupy społecznej nie może lub nie chce korzystać z ochrony tego kraju. Przepis ten jest odpowiednikiem art. 1 A pkt 2 Konwencji dotyczącej statusu uchodźców sporządzonej w Genewie 28 lipca 1951 r. Uregulowanie to ma charakter taksatywny, zawiera katalog przesłanek warunkujących nadanie statusu uchodźcy i nie obejmuje on ofiar wojen, klęsk żywiołowych, głodu, sytuacji rodzinnej, braku pracy i możliwości nauki, czy biedy. Uchodźcą jest więc osoba, która spełnia kryteria zawarte w przytoczonej definicji, a której kluczowy element stanowi “uzasadniona obawa przed prześladowaniem", wskazujący podstawowe cechy uchodźcy. Definicja ta posługuje się elementem subiektywnym, albowiem "obawa" jest odczuciem indywidualnym, stanem umysłu osoby ubiegającej się. Pojęciu "obawa" towarzyszy określenie “uzasadniona", a to oznacza, że nie tylko stan uczuć osoby zainteresowanej decyduje o statusie uchodźcy, lecz że musi on zostać potwierdzony przez ocenę sytuacji obiektywnej. Ustalenie statusu uchodźcy wymaga przede wszystkim oceny oświadczeń ubiegającego się. Oświadczenia te nie mogą być jednak rozważane w oderwaniu od sytuacji, która je określa. Termin "uzasadniona obawa" łączy zatem element subiektywny i obiektywny, i oba – jak wskazane zostało w podręczniku Zasady i tryb ustalania statusu uchodźcy Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do Spraw Uchodźców (Genewa, styczeń 1992 r.) – muszą być brane pod uwagę w procedurze ustalania statusu. Dla przyjęcia, czy obawa cudzoziemca przed prześladowaniem jest uzasadniona, jej ocena musi być więc dokonana w odniesieniu do indywidualnego przypadku i na tle ogólnej sytuacji społeczno-prawnej i polityczno-ekonomicznej kraju pochodzenia cudzoziemca ubiegającego się o status uchodźcy. Z uzasadnień wydanych decyzji wynika, że organy dokładnie analizowały treść oświadczeń cudzoziemca zawartych we wniosku o nadanie statusu uchodźcy oraz treść jego wypowiedzi złożonych podczas dwukrotnego przesłuchania. Zdaniem sądu materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie pozwala na ocenę, że skarżący udowodnił, albo nawet uprawdopodobnił realną obawę przed prześladowaniem z powodu rasy, religii, narodowości, przekonań politycznych lub przynależności do określonej grupy społecznej w kraju pochodzenia. Sąd podziela także stanowisko organów, iż skarżący nie spełnia przesłanek do udzielenia ochrony uzupełniającej, jak też zgody na pobyt tolerowany. Powody obawy i przedstawione dowody albo są niewiarygodne, albo niewystarczające do potwierdzenia obaw cudzoziemca. Należy wskazać, że w toku postępowania skarżący stopniowo zmieniał swoje twierdzenia próbując wykazać, że jego rola w partii opozycyjnej była bardzo aktywna, podczas gdy pierwotnie twierdził, że był szeregowym członkiem młodzieżówki partii, uczestniczącym w spotkaniach, agitującym na rzecz zmian, ale nie bez przydziału konkretnych obowiązków. Agitacja ta miała miejsce głównie podczas okresu jego studiów i pobytu na uczelni. Jak twierdził podczas pierwszego przesłuchania ta działalność również osłabła, gdy około 2011 r. zamieszkał na stałe w H. i na spotkania młodzieżówki jeździł co pewien czas, a dbał głównie o opłacanie składek członkowskich. Podkreślił jednocześnie, że jego przynależność do partii nie była powszechnie znana, bo takiej informacji nie należy rozgłaszać. Podczas kolejnego przesłuchania zeznał tymczasem, że po 2011 r. jego działalność w partii była jeszcze aktywniejsza niż przedtem i udawało się w wyniku tej działalności dotrzeć do szerokiego grona społeczeństwa. Zeznał, też że w domu bywał w weekendy, choć często nie było go w kraju. Jednocześnie stwierdził, że jako szeregowy żołnierz partii jest najbardziej narażony na niebezpieczeństwo, bo nie ma znajomości. Słusznie ocenił organ odwoławczy, że nie jest racjonalnym wyjaśnieniem tych sprzeczności tłumaczenie cudzoziemca, że nie do końca wiedział co mówi. Powody wyjazdu cudzoziemca z kraju pochodzenia nie miały związku z istnieniem przesłanek do udzielenia ochrony międzynarodowej, czego skarżący nie ukrywa. Przyjechał właściwie w celach turystycznych, później zastanawiał się nad podjęciem w Polsce nauki, ale kiedy jej koszt okazał się zbyt wysoki, zamierzał wrócić do [...]. Dopiero w trakcie pobytu w Polsce na podstawie informacji zawartych w liście od matki zorientował się, że grozi mu niebezpieczeństwo związane z jego działalnością w partii. Prawidłowo ocenił więc organ odwoławczy, że złożone przez skarżącego w toku postępowania pisma organizacji pozarządowych z [...] tj. pismo wystawione przez [...] oraz lokalną strukturę M. (partii do której należy skarżący) zawierają twierdzenia sprzeczne z faktami i złożonymi zeznaniami przez skarżącego. Wskazują bowiem, że aktywność skarżącego spowodowała podjęcie działań przez siły państwowe i niepaństwowe nakierowane na jego uwięzienie lub wyeliminowanie, co stało się przyczyną konieczności opuszczenia kraju i poszukiwania bezpiecznego schronienia. Tymczasem sam skarżący twierdzi, że w kraju pochodzenia nigdy nie był prześladowany, zatrzymany, aresztowany, nie doznał problemów ze strony władz, wielokrotnie legalnie przekraczał granice. Z pewnością więc nie był osobą poszukiwaną i narażoną na doznanie krzywdy. W ocenie sądu organ odwoławczy słusznie ocenił, że dokonana napaść na dom rodzinny i okoliczność pobicia jego matki, a także okoliczność spalenia domu nie należącego do bliskich skarżącego w miejscowości, w której zamieszkuje jego babcia, nie uprawdopodabniają zasadnej obawy skarżącego przed prześladowaniem z powodów jego działalności politycznej. Przede wszystkim skarżący w sposób nieuzasadniony wiąże te okoliczności ze swoją polityczną działalnością. Twierdzi tak choć jednocześnie przyznaje, że matka nie znała napastników, ale jednocześnie poinformowała go, że byli z partii Z.. Skarżący uważa zaś, że byli to członkowie młodzieżówki – bojówki tej partii, bo oczywiste jest, że to oni podejmują takie działania. Jednocześnie z relacji matki nie wie jaki był dokładnie przebieg zdarzenia i ilu było napastników. Twierdzi, że powód był oczywisty, bo napastnicy zachowywali się głośno i krzykliwie, szukali jego, a to świadczy o tym, że byli członkami bojówki partyjnej. W kolejnym zeznaniu dodaje, że można ich było rozpoznać po czarnych opaskach na ramionach. Oczywiście jak prawidłowo ocenia organ zasadnicze wątpliwości co do powodów politycznych tej napaści związanych z osobą skarżącego budzi jej dokonanie i poszukiwanie skarżącego za legalną działalność sprzed lat, dopiero kilka miesięcy po opuszczeniu kraju pochodzenia. W sytuacji więc, gdy nie można wykluczyć, że złożone przez skarżącego zdjęcia dokumentują obrażenia doznane przez jego matkę w wyniku dokonanego na nią napadu, brak jest podstaw do uznania, że napad ten miał związek ze skarżącym, a jego podłożem były polityczne porachunki. Podobnie okoliczności podjętych przeciwko skarżącemu działań nie uprawdopodabnia incydent związany ze spaleniem jakiegoś budynku w miejscowości, z którą ma związek skarżący przez fakt zamieszkiwania tam jego babci i miejsce pracy ojca. Ocena dowodów dokonana przez organ odwoławczy nie była dowolna, a wnikliwa, logiczna i rzetelnie umotywowana. Niesłusznie więc skarżący zarzuca braki w materiale dowodowym i jego wszechstronnej ocenie. Organ uwzględnił w tej ocenie sytuację panującą w [...], w którym przestrzeganie praw człowieka i swobody demokratyczne dalekie są od wzorców przyjętych przez społeczność międzynarodową, a funkcjonujący system władzy jest autorytarny, jednak prawidłowo uznał, że sytuacja ta mimo wszystko nie oznacza, że skarżący jako indywidualna jednostka zagrożony jest prześladowaniem za legalną przecież działalność w partii aktualnie opozycyjnej, choć do niedawna tworzącej koalicję rządzącą. Organy zasadnie przyjęły, że w stosunku do skarżącego nie mają zastosowania przesłanki uzasadniające udzielenie ochrony uzupełniającej bądź zgody na pobyt tolerowany. Brak jest podstaw do przyjęcia, że skarżący ze względu na swoją zindywidualizowaną sytuację może być realnie narażony na rzeczywiste ryzyko doznania poważnej krzywdy przez tortury, nieludzkie lub poniżające traktowanie albo karanie ze strony władz lub innych podmiotów w przypadku powrotu do kraju pochodzenia. W [...] nie toczy się aktualnie również konflikt zbrojny, który mógłby uzasadniać obawę doznania krzywdy dla życia lub zdrowia. Przyczyny rodzinne w sytuacji, gdy cała rodzina skarżącego przebywa w [...] również nie uzasadniają powodów do udzielenia zgody na pobyt tolerowany. W związku z powyższym, organy administracji słusznie uznały, że cudzoziemiec nie potrzebuje międzynarodowej ochrony, bowiem nie spełnia przesłanek uzasadniających uznanie za uprawnionego do nadania statusu uchodźcy, ani udzielenia ochrony uzupełniającej, jak też zgody na pobyt tolerowany na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, określonych w art. 13 ust 1, art. 15 i 97 ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło