IV SA/Wa 2516/16
WyrokWSA w Warszawie2017-08-17
Skład orzekający: Kaja Angerman, Łukasz Krzycki, Anna Szymańska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy postanowienie o stwierdzeniu uchybienia terminu do wniesienia odwołania jest prawidłowe, jeśli organ pierwszej instancji doręczał korespondencję na adres, pod którym strona nie zamieszkuje, mimo że znał jej rzeczywisty adres zamieszkania?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżone postanowienie, uznając, że organ odwoławczy naruszył przepisy postępowania, w tym art. 7 i 77 k.p.a. w zw. z art. 134 k.p.a. w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Kluczowe było ustalenie, że skarżący nie był prawidłowo powiadamiany o postępowaniu pierwszoinstancyjnym, ponieważ korespondencja była kierowana na nieaktualny adres, mimo że organ znał jego rzeczywiste miejsce zamieszkania. W takiej sytuacji termin do wniesienia odwołania powinien być liczony od daty, w której decyzję doręczono ostatniej ze stron, która faktycznie brała udział w postępowaniu.Stan faktyczny
Skarżący P. G. wniósł skargę na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego stwierdzające uchybienie terminu do wniesienia odwołania od decyzji o warunkach zabudowy. Organ pierwszej instancji doręczył decyzję ojcu skarżącego pod starym adresem, podczas gdy skarżący od 2001 r. mieszka i jest zameldowany pod innym adresem. Kolegium stwierdziło uchybienie terminu, uznając doręczenie za skuteczne. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów k.p.a. dotyczących doręczeń i prawidłowego ustalenia stanu faktycznego.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżone postanowienie i zasądzono od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz P. G. kwotę 100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Kaja Angerman Sędziowie Sędzia WSA Łukasz Krzycki Sędzia WSA Anna Szymańska (spr.) Pr, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym w dniu 17 sierpnia 2017 r. sprawy ze skargi P. G. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] lipca 2016 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania 1. uchyla zaskarżone postanowienie, 2. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] na rzecz P. G. kwotę 100 (sto) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Przedmiotem skargi wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie przez P. G. (dalej także: skarżący) jest postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] lipca 2016r. (znak [...]) wydane na podstawie art. 134 k.p.a., stwierdzające uchybienie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Zarządu Dzielnicy [...] z dnia [...] maja 2016r. o ustaleniu warunków zabudowy dla inwestycji polegającej na budowie budynku mieszkalnego wielorodzinnego z usługami w parterze, z wjazdem, garażem podziemnym wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną na działkach nr ew. [...] i [...] (część) z obrębu [...] przy ul. [...] na terenie Dzielnicy [...].
Stan faktyczny sprawy jest następujący.
Decyzją z dnia [...] maja 2016r. Zarząd Dzielnicy [...] ustalił warunki zabudowy dla wyżej opisanej inwestycji. Od decyzji tej odwołania jako odrębne pisma zostały wniesione przez P. G. oraz przez "Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej [...]" w [...]. P. G. w swoim odwołaniu podniósł, że organ I instancji przesyłał korespondencję pod niewłaściwy adres. Adres ten to miejsce zamieszkania skarżącego sprzed kilkunastu lat. Adres zamieszkania obecny jest znany organowi od 2001r. tj. od chwili zameldowania pod tym adresem.
Kolegium po rozpatrzeniu odwołań tychże podmiotów wydało postanowienie o stwierdzeniu uchybienia terminu do wniesienia odwołania na zasadzie art. 134 k.p.a.
Podejmując rozważania Kolegium wskazało, że odwołanie wnosi się w terminie 14 dni od doręczenia decyzji stronie, a gdy decyzja była ogłoszona ustnie – od dnia jej ogłoszenia. Przywołano brzmienie art. 43 k.p.a. i organ ustalił, że decyzja została doręczona dorosłemu domownikowi tj. ojcu P. G. w dniu 16 maja 2016r. , a zatem termin do złożenia odwołania upłynął w dniu 7 czerwca 2016r, co oznacza, że odwołanie wniesione w dniu 10 czerwca 2016r. jest złożone po terminie. Z kolei Wspólnota złożyła w dniu 13 czerwca 2016r. swoje odwołanie, czyli także z uchybieniem terminu. Kolegium zaznaczyło, że do odwołania nie załączono wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania.
Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie od powyższego postanowienia wywiódł P. G. Skarga wnosi o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości. Zarzuca naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 41 i 43 k.p.a., art. 134 k.p.a. i 8 k.p.a.
W uzasadnieniu skargi skarżący kategorycznie zaprzecza jakoby zamieszkiwał pod adresem, na który doręczano korespondencję w toku postępowania pierwszoinstancyjnego. Od 2001r. mieszka i jest zameldowany w [...]. Przy piśmie z dnia 15 lipca 2016r. załączono zaświadczenie o zameldowaniu skarżącego w [...]. Natomiast pod adresem w [...] zamieszkują rodzice skarżącego w podeszłym wieku. Twierdzi, że uznanie ojca skarżącego jako dorosłego domownika stanowi naruszenie art. 43 k.p.a. Nie zamieszkuje bowiem ze swoim ojcem.
Podnosi, że stwierdzenie przez organ odwoławczy uchybienia terminu do wniesienia odwołania winno zostać poprzedzone dokładnym wyjaśnieniem stanu faktycznego co do tego czy odwołujący przekroczył termin, w przeciwnym wypadku postanowienie takie narusza art. 7 i 77 k.p.a. Ponadto zasady regulujące doręczanie pism mają na celu gwarancję praw procesowych strony i ochronę przed nadużyciami ze strony organów administracji.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] w odpowiedzi na skargę wniosło o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016r., poz. 1066 ze zm.) w związku z art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r., poz. 1369) zwanej dalej p.p.s.a., kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów wymienionych w art. 3 § 2 p.p.s.a., sprawowana jest w oparciu o kryterium zgodności z prawem. W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a-c p.p.s.a.), a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte jest wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.).
Skarga jest zasadna. Istotą sporu jest przesądzenie czy skarżący był prawidłowo powiadamiany o toczącym się postępowaniu administracyjnym, którego jest stroną w rozumieniu art. 28 k.p.a. i okoliczność ta nie była kwestionowana na żadnym etapie postępowania administracyjnego. Organ I instancji wysyłał skarżącemu zawiadomienia w toku tego postępowania na adres widniejący w ewidencji gruntów i budynków, który jednak nie był adresem zamieszkania skarżącego. Ta ostania okoliczność wynika z przedłożonych przez skarżącego dokumentów i Sąd uznaje ją za wykazaną. Tymczasem stosownie do art. 42 § 1 k.p.a. pisma doręcza się osobom fizycznym w ich mieszkaniu lub miejscu pracy. Pisma te mogą być doręczane także w innym miejscu – w lokalu organu administracji czy też w każdym miejscu, gdzie zastanie się adresata (art. 42 § 2 i 3 k.p.a.). Przepisy zatem zakładają rzeczywistość pobytu adresata pod adresem, na który jest kierowana korespondencja. Chodzi bowiem o realne zagwarantowanie wszelkich uprawnień procesowych, które przepisy proceduralne lub materialne przyznają stronie postępowania administracyjnego. Zgodnie z art. 8 k.p.a. organy prowadzą postępowanie w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, zaś stosownie do art. 10 § 1 k.p.a. obowiązane są zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania. W innym wypadku strona postępowania ma zagwarantowaną procesowo możliwość udziału w postępowaniu, w którym nie brała udziału bez własnej winy w ramach postępowania wznowieniowego (art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a.).
Z drugiej strony stosownie do art. 21 ust. 1 ustawy z dnia 18 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz. U. z 2016 r., poz. 1626 ze zm.) podstawę planowania gospodarczego, planowania przestrzennego, wymiaru podatków i świadczeń, oznaczania nieruchomości w księgach wieczystych, statystyki publicznej, gospodarki nieruchomościami oraz ewidencji gospodarstw rolnych stanowią dane zawarte w ewidencji gruntów i budynków. O tym jakie dane taka ewidencja zawiera stanowi art. 20 ust. 1 ustawy prawo geodezyjne i kartograficzne. Przewiduje on m. in. ujawnienie w ewidencji miejsca stałego pobytu właściciela nieruchomości. Co prawda zarówno k.p.a., jak i prawo geodezyjne nie definiuje pojęcia "miejsce pobytu" niemniej należy je rozumieć jako miejsce zamieszkania właściciela. W oparciu bowiem o dane z ewidencji organy prowadzące postępowania oparte na ustawie z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2017 r., poz. 1073) ustalają miejsce zamieszkania właściciela nieruchomości, który jest stroną takiego postępowania. Nie oznacza to jednak zdaniem Sądu, że zapis ewidencji gruntów w tym zakresie tj. miejsca pobytu właściciela nieruchomości ma bezwzględnie wiążący charakter. Informacja bowiem wynikająca z tego rejestru może być obalona wszelkimi dostępnymi źródłami dowodowymi. Nie kształtuje ona żadnego prawa materialnego, a ma jedynie charakter informacyjny. Jeśli zatem organ poweźmie wiedzę, że miejsce zamieszkania strony jest inne niż wynika z zapisów ewidencji gruntów i budynków winien doręczać wszelkie zawiadomienia na rzeczywisty adres zamieszkania strony. Strona bowiem musi mieć zagwarantowaną realną, nie zaś iluzoryczną możliwość realizowania swoich praw procesowych.
Takie rozumienie tych przepisów przekłada się na sytuację procesową skarżącego. Organ I instancji bowiem przyjął, że skarżący bierze udział w postępowaniu. Tymczasem był zawiadamiany pod adresem, pod którym nie zamieszkuje. Oznacza to, że nie brał udziału w postępowaniu bez własnej winy. Jednakże złożył odwołanie, którego terminowość powinna zostać zbadana w odniesieniu nie do błędnego zawiadomienia lecz przy założeniu, że skarżący nie brał udziału w postępowaniu przed organem I instancji. W odwołaniu tym – poza kwestiami merytorycznymi – wyraźnie twierdzi, że nie zamieszkuje w [...] od 2001r. Aktualny adres jest zaś znany organowi bowiem jest zameldowany w tymże urzędzie. Tym samym jednoznacznie na etapie odwołania informuje, że nie był zawiadamiany o toczącym się postępowaniu.
Przyjęto w orzecznictwie, że termin do wniesienia odwołania dla strony w rozumieniu materialnym, która nie brała udziału w postępowaniu pierwszoinstancyjnym biegnie jak dla strony, której najpóźniej doręczono decyzję administracyjną. Przy takim założeniu, że skarżący nie brał udziału w postępowaniu przed organem I instancji, terminowość jego odwołania winna zostać zbadana odnośnie tej strony, której jako ostatniej doręczono decyzję o warunkach zabudowy.
Uznając zatem, że doszło do naruszenia art. 7 i 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 134 k.p.a. w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy, Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1c) p.p.s.a. uchylił zaskarżone postanowienie. O kosztach orzeczono na podstawie art. 200 k.p.a. w zw. z art. 210 § 2 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło