IV SA/Wa 2639/12

WyrokWSA w Warszawie2013-06-11

Skład orzekający: Małgorzata Małaszewska-Litwiniec, Aneta Dąbrowska, Tomasz Wykowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja Rady do Spraw Uchodźców odmawiająca nadania statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej i zgody na pobyt tolerowany, oparta na analizie indywidualnej sytuacji wnioskodawcy i ogólnej sytuacji w kraju pochodzenia, jest zgodna z prawem?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracji prawidłowo zebrały i oceniły materiał dowodowy, stosując właściwe przepisy prawa materialnego i procesowego. Skarżący nie wykazał uzasadnionej obawy prześladowania ani innych przesłanek do udzielenia ochrony międzynarodowej, a jego sytuacja osobista i rodzinna nie uzasadniała przyznania ochrony uzupełniającej ani zgody na pobyt tolerowany. Zarzuty dotyczące naruszeń proceduralnych, w tym sposobu przesłuchania, nie znalazły potwierdzenia.
Stan faktyczny
Skarżący, M. G., obywatel Federacji Rosyjskiej narodowości czeczeńskiej, złożył wniosek o nadanie statusu uchodźcy, wskazując na zagrożenie w kraju pochodzenia związane z działalnością krewnego jego żony. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców odmówił nadania statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej i zgody na pobyt tolerowany. Rada do Spraw Uchodźców utrzymała tę decyzję w mocy. Skarżący zaskarżył decyzję Rady, zarzucając m.in. naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, w tym niewłaściwe przeprowadzenie przesłuchania i błędną ocenę zagrożenia.
Rozstrzygnięcie
Sąd oddalił skargę. Przyznał ze środków budżetowych Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na rzecz [...] kwotę 240 zł oraz kwotę 55,20 zł tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodnicząca sędzia WSA Małgorzata Małaszewska-Litwiniec, sędzia WSA Aneta Dąbrowska (spr.), sędzia WSA Tomasz Wykowski, Protokolant st. ref. Marcin Lesner, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 maja 2013 r. sprawy ze skargi M. G. na decyzję Rady do Spraw Uchodźców z dnia [...] września 2012 r. nr [...] w przedmiocie Odmowa nadania statusu uchodźcy 1. oddala skargę; 2. przyznaje ze środków budżetowych Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na rzecz [...] kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych oraz kwotę 55,20 (pięćdziesiąt pięć 20/100) złotych stanowiącą 23 % podatku od towarów i usług tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu. Rada do Spraw Uchodźców decyzją z [...] września 2012 r. - zaskarżoną skargą przez M. G. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie - utrzymała w mocy decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z [...] lipca 2012 r. o odmowie nadania M. G. statusu uchodźcy w Rzeczypospolitej Polskiej, odmowie udzielenia ochrony uzupełniającej i wydaleniu z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wobec stwierdzenia, że nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie zgody na pobyt tolerowany. Stan sprawy przedstawia się następująco: M. G., obywatel Federacji Rosyjskiej (dalej także, jako: "FR"), ur. [...] lutego 1987r. w C., deklarujący narodowość czeczeńską, w dniu 10 czerwca 2010 r. złożył wniosek o nadanie mu status uchodźcy w RP. Jako powód wyjazdu z kraju pochodzenia i wszczęcia w Polsce procedury uchodźczej wskazał przesłanki osobiste, rodzinne oraz fakt zagrożenia w przeszłości w ojczystym regionie ("Przyjechałem do Polski, ponieważ tu jest moja żona. Chciałbym żyć razem z nią. W Czeczenii po wyjeździe żony przychodzili nieznani ludzie i dopytywali o miejsce jej przebywania"). Oświadczył, iż był prześladowany w kraju pochodzenia i padł ofiarą przemocy fizycznej. Organ ustalił, że cudzoziemiec posługuje się paszportem zagranicznym wydanym w grudniu 2009 r. oraz paszportem wewnętrznym wydanym przez Oddział Spraw Wewnętrznych [...], miasta G., CzR, w maju 2007 r., w którym znajduje się potwierdzenie zameldowania w G. M. G. wyjechał z kraju pochodzenia w sposób legalny w dniu 9 czerwca 2010 r. Strona nie wskazała na jakiekolwiek problemy z przekraczaniem granicy kraju pochodzenia; nie zadeklarowała członkostwa w żadnej partii politycznej, bądź organizacji o innym charakterze; nie brała udziału w działaniach wojennych; nie była również aresztowana, zatrzymana ani skazana wyrokiem sądu. W dniu 16 czerwca 2010 r. zostało przeprowadzone szczegółowe przesłuchanie cudzoziemca na temat przyczyn i okoliczności opuszczenia kraju pochodzenia oraz spodziewanych prześladowań, których może doświadczyć ze strony władz państwowych lub innych podmiotów. Przesłuchania zostały przeprowadzone w języku rosyjskim. Po odczytaniu protokołu przesłuchania cudzoziemiec nie zgłosił żadnych zastrzeżeń do przebiegu przesłuchania, oświadczył, iż treść zadawanych pytań była dla niego zrozumiała, po czym potwierdził swoje oświadczenia własnoręcznym podpisem. Podczas przesłuchań organ prowadzący przedmiotową sprawę uzyskał następujące informacje: M. G. jest żonaty, w marcu 2008 r. zawarł związek małżeński z P. Ma wyższe wykształcenie, w okresie od 2008 r. do lutego 2010 r. pracował zawodowo jako konsultant-programista w prywatnej firmie w G. Ponadto cudzoziemiec nie brał udziału w działaniach wojennych, nie angażował się również w udzielanie pomocy czeczeńskim bojownikom. Nie był nigdy zatrzymany, aresztowany czy skazany wyrokiem sądowym. Wskazując zasadnicze przyczyny, które skłoniły go do opuszczenia kraju pochodzenia podniósł problemy ze strony funkcjonariuszy struktur siłowych w związku z walczącym krewnym jego małżonki, V. D. Oświadczył, iż według stanu jego wiedzy, krewny brał aktywny udział w działaniach wojennych, w chwili obecnej odbywa długoletni wyrok w więzieniu na terytorium Federacji Rosyjskiej. Dodał, że w 2009 r. niezidentyfikowani ludzie, prawdopodobnie funkcjonariusze struktur siłowych, wielokrotnie nachodzili ich w domu. P.D. była wypytywana na temat walczącego brata i straszona zatrzymaniem. Po wyjeździe małżonki z kraju pochodzenia w lipcu 2009 r., doszło do jeszcze jednego najścia cudzoziemca. Zadawano mu wówczas pytania na temat aktualnego miejsca zamieszkania żony, a następnie straszono kolejnymi najściami. Z relacji M. G. wynika, iż pozostali członkowie rodziny D. już wcześniej spotykali się z krzywdzącymi działaniami przedstawicieli władzy, co skłoniło ich do wyjazdu z ojczystej republiki. Ponadto ze zgromadzonych materiałów wynika, iż w latach 2005 - 2009 wnioski o nadanie statusu uchodźcy złożyli najbliżsi krewni jego małżonki: jej bracia V. D. (status uchodźcy), R. D. (status uchodźcy), A. D. (status uchodźcy), siostra L. D. (zgoda na pobyt tolerowany). W lipcu 2009 r. do Polski przyjechała również jego teściowa, M. D. (decyzja negatywna) oraz jego żona, P.D. (decyzja negatywna). Decyzją z [...] lipca 2012 r. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców odmówił nadania cudzoziemcowi statusu uchodźcy w Rzeczypospolitej Polskiej, odmówił udzielenia ochrony uzupełniającej i wydalił M. G. wobec stwierdzenia, że nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie zgody na pobyt tolerowany. Od powyższej decyzji odwołanie złożył M. G. W wyniku rozpoznania odwołania, Rada do Spraw Uchodźców decyzją z [...] września 2012 r. utrzymała w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Rada prowadząc postępowanie oparła się na przepisach ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP (Dz. U. z 2012 r., poz. 680), dyrektywie Rady 2004/83/WE z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie minimalnych norm kwalifikacji i status obywateli państw trzecich lub bezpaństwowców jako uchodźców oraz Konwencji Genewskiej i Protokołu Nowojorskiego (Dz. U. z 1991 r. Nr 119, poz. 515 i 517). Wskazała, że postępowanie w sprawach o nadanie statusu uchodźcy toczy się zgodnie z przepisami postępowania K.p.a., ale z uwagi na jego specyfikę szczególną rolę i znaczenie ma w tym postępowaniu dowód z przesłuchania strony, a wiarygodność wnioskodawcy nabiera szczególnego znaczenia tym bardziej, że weryfikacja przytaczanych w trakcie przesłuchań okoliczności jest praktycznie bardzo trudna, a w wielu wypadkach niemożliwa. Analizując deklaracje cudzoziemca, Rada do Spraw Uchodźców uznała za udowodnione następujące okoliczności faktyczne istotne w niniejszym postępowaniu: Cudzoziemiec posiada obywatelstwo Federacji Rosyjskiej; na stałe zamieszkuje na terenie autonomicznej Czeczeńskiej Republiki (rosyjskie dokumenty stwierdzające tożsamość: paszport zagraniczny i wewnętrzny). Cudzoziemiec jest narodowości czeczeńskiej (deklaracja ustna oraz dodatkowy wskaźnik w postaci adresu zameldowania w paszporcie wewnętrznym). M. G. nie należał do żadnej partii, stowarzyszenia czy innej organizacji, zwłaszcza nielegalnej formacji zbrojnej (oświadczenie ustne; brak dokumentów), nie był nigdy zatrzymany, aresztowany ani sądzony, nie brał udziału w działaniach wojennych, nie angażował się również w działalność pomocową. Miejsce zamieszkania cudzoziemca było wielokrotnie nachodzone przez funkcjonariuszy struktur siłowych, którzy wypytywali na temat aktualnego miejsca zamieszkania jego małżonki oraz jej walczącego krewnego. Rada do Spraw Uchodźców uznała, że M. G. nie udowodnił w wystarczający sposób, aby w ojczystej republice mógł być zagrożony indywidualnym prześladowaniem z powodu zaangażowania w działania wojenne krewnego jego małżonki, V. D. Cudzoziemiec ograniczył się do ogólnikowych stwierdzeń i nie potrafił przytoczyć bardziej szczegółowych danych dotyczących jego działalności. Cudzoziemiec nie był ze względu na więzy pokrewieństwa poddawany żadnym działaniom o charakterze prześladowczym (zatrzymanie, aresztowanie czy skazanie wyrokiem sądu). Powyższe zdarzenia nie są zatem wystarczającymi powodami, aby zasadnie obawiać się krzywdzących działań o charakterze prześladowań ze strony lokalnych władz. Najścia domu oraz wypytywanie na temat V. D. nie mogą zostać zaliczone do wskazanej kategorii. Działania pracowników struktur siłowych nie pociągnęły za sobą większych negatywnych konsekwencji dla niego i jego rodziny. Nie został on w związku z tym oskarżony o działalność antyrosyjską i nie stosowano w stosunku do niego przemocy fizycznej. Zdaniem Rady powyższe działania związane były z rutynowymi, zgodnymi z prawem federalnym, czynnościami operacyjnymi, dokonywanymi w stosunku do większości mieszkańców Czeczenii. Ponadto M. G. do momentu deklarowanych problemów (2009 r.) nie spotkał się z większymi komplikacjami ze strony władz państwowych. Nie był osobą poszukiwaną przez władze, czy też ściganą z powodu konkretnych zarzutów. Nie popełnił również żadnych czynów, które mogłyby skutkować grożącymi mu prześladowaniami. Żonie M. G. odmówiono nadania statusu uchodźcy, odmówiono udzielenia ochrony uzupełniającej i wydalono ją z terytorium RP wobec stwierdzenia, że nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenia zgody na pobyt tolerowany. W ocenie organu zasadniczym i wiarygodnym powodem wyjazdu z kraju pochodzenia cudzoziemca, była obawa o bezpieczeństwo własne i żony oraz brak możliwości normalnego życia i perspektyw na przyszłość. Jako kluczowe przesłanki uzasadniające podjęcie przez cudzoziemca decyzji migracyjnej były obawy przed ewentualnym zagrożeniem na terytorium regionu pochodzenia, niemniej jednak powszechne zagrożenie wynikające z wojny lub zakłócenie porządku publicznego nie może zostać uznane za okoliczność przemawiającą za udzieleniem ochrony międzynarodowej w sytuacji, gdy nie istnieje zindywidualizowana obawa prześladowania. Ustalenie statusu uchodźcy wymaga przede wszystkim oceny oświadczeń cudzoziemca, a nie oceny sytuacji panującej w kraju pochodzenia. Rada w procesie analizy okoliczności sprawy wzięła pod uwagę pełny materiał dowodowy, w tym przede wszystkim zeznania strony, dochodząc do wniosku, że powody, dla których obawia się on powrotu do kraju pochodzenia nie mogą być uznane za "uzasadnioną obawę" i nie stanowią podstawy do nadania mu statusu uchodźcy. Cudzoziemiec nie udowodnił, jak też nie uprawdopodobnił, że władze FR lub Republiki Czeczenii bądź inne podmioty wymienione w art. 15 ust 1 pkt 2-3 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP podejmowały i mogłyby podejmować w przyszłości wobec niego jakiekolwiek działania krzywdzące na tle jego rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej, czy poglądów politycznych. Poszukiwania przez władze danego kraju sprawców wybuchów i porwań, bądź innych czynów o charakterze terrorystycznym, wśród osób, które potencjalnie (z racji kontaktów, znajomości języka lub określonego środowiska) mogą mieć o nich wiedzę lub dysponować informacjami o ewentualnych sprawcach takich czynów, nawet jeżeli jest to dla tych osób uciążliwe, nie jest działaniem, które można uznać za prześladowanie, dyskryminację lub za czynności naruszające prawa człowieka, o ile odbywa się to z zachowaniem stosowanych procedur i nie narusza powszechnie akceptowanych standardów ochrony wolności i podstawowych praw człowieka. W ocenie Rady do Spraw Uchodźców, M. G. nie jest uchodźcą w rozumieniu Konwencji Genewskiej i Protokołu Nowojorskiego, a argumentacja przedstawiona w odwołaniu nie zasługuje na uwzględnienie. W sprawie została zbadana indywidualna i zobiektywizowana sytuacja cudzoziemca. Żonie cudzoziemca odmówiono objęcia jej ochroną międzynarodową. Organ wskazał, że trudno uznać za tożsamą przynależność do rodziny i aktywne działanie opozycyjne i niepodległościowe oraz przynależność do rodziny i brak jakiegokolwiek zaangażowania w tym zakresie. Strona przyjęła bardzo skrajne rozumienie związku krwi i a priori uznała to jako wskaźnik prześladowania. Zgodnie z dyspozycją art. 48 ust. 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP w ramach prowadzonego postępowania o nadanie statusu uchodźcy organy zobowiązane są do ustalenia, czy w przypadku odmowy uznania za uchodźcę zachodzą przesłanki do udzielenia cudzoziemcowi zgody na pobyt tolerowany na terytorium RP, bądź ochrony uzupełniającej. W tym kontekście Rada podkreśliła, że w pełni podziela przedstawioną przez międzynarodowe organizacje praw człowieka, w tym zawarte we wspólnym raporcie UNHRC i ACCORD z kwietnia 2008 r., ocenę na temat ustabilizowania się sytuacji politycznej i militarnej w Czeczenii i zmniejszenie się zagrożenia dla ludności cywilnej. W ostatnich latach zaszły w Czeczenii istotne zmiany w zakresie bezpieczeństwa i sytuacji ludności cywilnej, które organ pierwszej instancji wnikliwie przeanalizował i ustalenia zawarł w uzasadnieniu swej decyzji. Ewolucja sytuacji w Czeczenii, spowodowała zmianę stanowiska UNHCR, który wyraził je w nieopublikowanym opracowaniu z 17 kwietnia 2009 r. Podkreśla redukcję intensywności i zasięgu działań militarnych, a kontynuowane walki dotyczą głównie słabo zaludnionych, położonych na południu górzystych regionów Republiki Czeczenii. Obecnie w Republice Czeczenii nie występuje zjawisko zmasowanego konfliktu wewnętrznego i bezkarnie prowadzonego terroru, którego celem byłaby ludność cywilna. Nadal dochodzi do przypadków przemocy stosowanej przez struktury kadyrowskie, ale również bojówki islamskie czy grupy bojowników nie cofają się przed zamachami na przedstawicieli miejscowej administracji kadyrowskiej i wojsk federalnych. Zasadniczą część kadyrowskich struktur siłowych stanowią dawni bojownicy i członkowie wspierających ich grup cywilnych. Część porwań, w tym dla okupu, aktów przemocy i wymuszeń nie ma nic wspólnego z przesłankami politycznymi, gdyż jest motywowana względami kryminalnymi, a ich sprawcami okazują się również członkowie zorganizowanych grup przestępczych lub struktur klanowych. Jest faktem bezspornym, że obie strony używają przemocy i łamią zasady prawa człowieka i obywatela - zjawisko to ma tendencję spadkową. W Republice Czeczenii istnieją jednak struktury odpowiedzialne za zwalczanie łamania praworządności przez przedstawicieli obecnej administracji Ramzana Kadyrowa. Istnieje i działa wymiar sprawiedliwości oraz Urząd Rzecznika Praw Obywatelskich. Ponadto znane są przypadki pociągnięcia do odpowiedzialności karnej czeczeńskich funkcjonariuszy organów porządku publicznego i struktur siłowych przez wymiar sprawiedliwości. Władze FR podejmują skuteczne działania mające na celu ukrócenie praktyk przekraczania kompetencji przez funkcjonariuszy struktur siłowych, łamania prawa, stosowania przemocy oraz podejmowania działań kryminalnych w celu osiągania korzyści majątkowych. Nadto niektórzy obywatele FR nie otrzymawszy satysfakcji na swoje skargi w kraju zwracają się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Wobec powyższego, nie można się zgodzić z twierdzeniem, że w Federacji Rosyjskiej, w tym w Republice Czeczenii nie istnieje mechanizm dochodzenia swoich praw w przypadku naruszania ich przez pozaprawne działania funkcjonariuszy publicznych. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje na to, że w przypadku reemigracji do kraju pochodzenia cudzoziemiec nie byłby narażony na prześladowanie ani innego rodzaju represje. Nie można uznać za wiarygodne, że w przypadku powrotu M.G. do Federacji Rosyjskiej i Republiki Czeczenii mogłoby mu grozić orzeczenie kary śmierci, tortury lub nieludzkie traktowanie czy karanie, poważne i zindywidualizowane zagrożenia dla życia i zdrowia. Cudzoziemiec może podjąć próbę osiedlenia się w innej części Federacji Rosyjskiej, która jest krajem jego pochodzenia. Wbrew twierdzeniom M. G. nie jest on poszukiwany przez władze swego kraju. Z kolei jak wykazuje raport Ośrodka Studiów Wschodnich nr [...] z [...] grudnia 2009 r. osoby pochodzące z Kaukazu Północnego nie są systemowo i powszechnie prześladowane na terenie innych części Federacji Rosyjskiej. Mogą swobodnie podróżować, osiedlać się, o czym najlepiej świadczy fakt istnienia dużych skupisk diaspory czeczeńskiej w prawie wszystkich dużych aglomeracjach miejskich Centralnego Okręgu Federalnego. Korzystają z pełnej swobody wyznania. Oczywiście proces adaptacji do odmiennych warunków życia dla niektórych jest trudny, a ponadto osiedlając się należy pokonać wiele barier biurokratycznych. Jednak te utrudnienia biurokratyczne dotyczą w równym stopniu Czeczenów, jak i przybyszów z innych republik czy krajów wchodzących skład Federacji Rosyjskiej. W ocenie Rady potwierdzony został brak związku przyczynowego między prześladowaniami a wyjazdem z kraju pochodzenia. Cudzoziemiec nie podejmował starań o udzielenie międzynarodowej ochrony w najwcześniejszym możliwym terminie i nie wykazał wystarczających powodów, dlaczego tego nie uczynił. W konkluzji przeprowadzonego postępowania Rada stwierdziła, że nie istnieje rzeczywiste ryzyko doznania przez stronę poważnej i realnej krzywdy w przypadku powrotu do kraju pochodzenia. Z tych też względów Rada do Spraw Uchodźców uznała, że M. G. nie spełnia przesłanek do objęcia go ochroną uzupełniającą na terytorium RP i zgodnie z art. 20 ust. 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP należy odmówić jej udzielenia. Ponadto w konkluzji Rada do Spraw Uchodźców stwierdziła, że wydalenie cudzoziemca z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej nie narusza jego prawa do życia rodzinnego w rozumieniu Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (art. 97 pkt. 1 i 1a cytowanej ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP). Jak wynika z jego deklaracji w Czeczenii przebywa wielu jego krewnych. Nie ma zatem podstaw by uznać, że zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie zgody na pobyt tolerowany na terytorium RP. W ocenie Rady nie ma żadnych rzeczywistych powodów, oprócz zamiaru osiedlenia się na obszarze Unii Europejskiej i połączenia się z krewnymi, powstrzymujących M. G. przed reemigracją do kraju pochodzenia. Wnioskodawca posiada prawo pobytu na terytorium FR i jak zostało wykazane w wyniku postępowania - nie był - i w przypadku powrotu do kraju pochodzenia - nie będzie z powodów konwencyjnych, przedmiotem żadnych działań represyjnych, czy też dyskryminacyjnych ze strony władz czy innych podmiotów. W ocenie Rady sytuacja w kraju pochodzenia strony nie uległa pogorszeniu od jej wyjazdu. M. G. w skardze wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji. Zarzucił: 1) rażące naruszenie prawa, a w szczególności art. 97 ust. 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP, przez niewzięcie pod uwagę oczywistych konsekwencji, polegających na naruszeniu art. 5 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka w razie wydalenia cudzoziemca do Czeczenii; 2) naruszenie przepisów prawa proceduralnego, tj. zasad postępowania administracyjnego, a w szczególności art. 7, art. 75 § 2 i art. 78 § 1 K.p.a., przy czym naruszenia te w oczywisty sposób miały wpływ na wynik sprawy; 3) brak w decyzji uzasadnienia prawnego i faktycznego przewidzianymi przepisami art. 107 § 3 K.p.a., bowiem organ drugiej instancji nie uzasadnił decyzji prawidłowo, a praktycznie w ogóle jej nie uzasadnił. Doszedł też do całkowicie błędnych wniosków w zakresie nieistnienia przesłanek do udzielenia jej zgody na pobyt tolerowany, opierając się na raporcie dotyczącym przestrzegania praw człowieka w Czeczenii, a konkretnie wyłącznie na wybiórczo dobranych przez Prezesa URiC fragmentach tego raportu, mówiących o prawnych regulacjach obowiązujących w Czeczenii; 4) naruszenie przepisów prawa proceduralnego polegające na uchybieniu obowiązkowi wynikającemu z art. 7 w zw. z art. 77 § 1, art. 79 § 2 i art. 86 w zw. z art. 80 K.p.a. podejmowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli wyrażające się w tym, że organy podkreślały ekonomiczne przyczyny emigracji wnioskodawcy, jednak skwapliwie pominęły fragmenty wypowiedzi wnioskodawcy, w których mówił, iż stał się ofiarą prześladowań przez struktury siłowe Federacji Rosyjskiej i jest z ich strony zagrożony; 5) naruszenie przepisów prawa proceduralnego polegające na uchybieniu obowiązkowi wynikającemu z art. 7 w zw. z art. 77 § 1, art. 79 § 2 i art. 86 w zw. z art. 80 K.p.a. podejmowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, tj. m. in. błędnej oceny istnienia zagrożenia wobec osoby skarżącego w kraju pochodzenia, mimo, że potwierdzono istnienie (w kraju pochodzenia) realnego zagrożenia zdrowia i życia skarżącego; 6) naruszenie przepisów prawa materialnego polegające na niewłaściwym zastosowaniu art. 6 w zw. z art. 13 ust. 1, 3 i 4 ustawy z dnia 13 czerwca 2003r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, przez błędną subsumpcję przepisu i przyjęcie, że "w przypadku skarżącego nie istnieje uzasadniona obawa przed prześladowaniem w rozumieniu ustawy" mimo że skarżący ze względu na działalność członka rodziny V. D. (będącego szwagrem) spełnia przesłankę przynależności do grupy społecznej jaką jest rodzina osoby aktywnie zaangażowanej w życie polityczno-społeczne kraju, która to przynależność może skutkować pozostawianiem w sferze zainteresowania władz Federacji Rosyjskiej oraz narazić go na krzywdzące działanie ze strony pracowników struktur siłowych obecnie jak i w przyszłości; 7) naruszenie przepisów prawa proceduralnego polegające na art. 8, art. 6 K.p.a.; 8) niezastosowanie przepisów Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r. oraz Konwencji o Prawach Dziecka przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989r.; 9) wobec organu drugiej instancji - niezgromadzenie w stopniu wystarczającym materiału dowodowego, w szczególności na temat kraju pochodzenia skarżącego, tym samym niewskazanie dowodów, na których się oparto wydając zaskarżoną decyzję oraz nieustosunkowanie się do przedstawionych w odwołaniu zarzutów. W uzasadnieniu skargi skarżący wskazał nadto, że w toku postępowania administracyjnego przesłuchania skarżącego i jego żony były prowadzone bez obecności tłumacza przysięgłego. Cudzoziemcy często pod wpływem emocji nie przykładają wystarczającej wagi do deklaracji znajomości języka zawartej we wniosku o nadanie statusu uchodźcy. Dlatego też, obywatele Federacji Rosyjskiej, narodowości czeczeńskiej deklarują, że ich językiem ojczystym jest język czeczeński, ale zaznaczają również, iż znają język rosyjski. Następnie podczas przesłuchania w języku rosyjskim cudzoziemcy często mają problemy z poprawnym zrozumieniem zadawanych pytań, co uniemożliwia udzielenie precyzyjnych odpowiedzi. Skarżący wyraził zgodę na prowadzenie wywiadu w języku rosyjskim, tymczasem wywiad odbył się w języku polskim i protokół również został sporzadzony w języku polskim. Skarżący nie mógł więc odczytać treści protokołu i potwierdzić jego zgodność, skoro nie rozumie języka polskiego i się nim nie posługuje. Tym bardziej niezrozumiałe i zupełnie nieczytelne jest dla niego pismo odręczne, a w takiej formie został sporządzony protokół przesłuchania. Ponadto, żaden z organów administracji zajmujących się prowadzeniem przesłuchań cudzoziemców nie posługuje się żadnym spisanym regulaminem wewnętrznym określającym sposób i zasady przesłuchiwania cudzoziemców. Brak jasno określonych, dostępnych w formie pisemnej zasad postępowania osób uczestniczących w przesłuchaniach odbywających się w wyżej wymienionych organach administracji (tzn. urzędnika przeprowadzającego przesłuchanie, cudzoziemca, tłumacza, pełnomocnika cudzoziemca, psychologa, przedstawiciela UNHCR, itd.) może prowadzić do licznych naruszeń ze strony wszystkich tych podmiotów, które wynikają z niewiedzy co do celów i sposobu przeprowadzenia przesłuchania oraz zakresu praw i obowiązków tych osób. Ponadto, brak pisemnych zasad postępowania podczas przesłuchania zwiększa prawdopodobieństwo popełnianych błędów przez urzędników odpowiedzialnych za jego przeprowadzenie oraz tłumaczy w nim uczestniczących za dokonane naruszenia. Rada do Spraw Uchodźców - w odpowiedzi na skargę - wniosła o jej oddalenie i podtrzymała swoje stanowisko przedstawione w zaskarżonej decyzji. Na rozprawie w dniu 29 maja 2013 r. Sąd postanowił dopuścić Fundację A. do udziału w postępowaniu w charakterze uczestnika; pełnomocnik skarżącego poparł skargę i wniósł o zasądzenie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej świadczonej z urzędu i oświadcza, że nie zostały one opłacone w części ani w całości; skarżący podał, iż dwukrotnie był zatrzymywany przez regionalną policję; pełnomocnik organizacji społecznej poparł skargę i podniósł, iż jedno z pism skierowanych przez skarżącego do Rady do Spraw Uchodźców w języku rosyjskim złożone w urzędzie pocztowym 6 września 2012 r. zostało przyjęte przez Radę bez wezwania do uzupełnienia braków (tłumaczenia) i nie zostało uwzględnione. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje: Uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych, określone przepisami m. in. art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269, ze zm.) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 poz. 270, ze zm.) - dalej w skrócie: P.p.s.a., sprowadzają się do kontroli działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, tj. kontroli zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego. Sąd, badając legalność zaskarżonej decyzji w oparciu o wyżej powołane przepisy i w granicach sprawy, nie będąc jednak związany - stosownie do art. 134 P.p.s.a. - zarzutami i wnioskami skargi, nie uwzględnił skargi. W konsekwencji uznał, że decyzja Rady do Spraw Uchodźców z dnia [...] września 2012 r. odpowiada prawu. W ocenie Sądu organy administracji w sposób wyczerpujący i rzetelny zebrały materiał dowodowy, a następnie dokonały prawidłowej jego oceny pod względem zastosowania przepisów ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2012 r., poz. 680) - dalej w skrócie, jako: "ustawa", Konwencji dotyczącej statusu uchodźcy sporządzonej w Genewie dnia 28 lipca 1951 r. (Dz. U. z 1991 r. Nr 119, poz. 515 ze zm.), Protokołu dotyczącego statusu uchodźców sporządzonego w Nowym Jorku dnia 31 stycznia 1967 r. (Dz. U. z 1991 r. Nr 119, poz. 517), a także przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Zgodnie z art. 23 w zw. z art. 27 ustawy, postępowanie o udzielenie statusu uchodźcy prowadzi się na wniosek cudzoziemca, a wniosek ten musi zawierać jego dane, kraj pochodzenia i wskazanie faktów, mających potwierdzać okoliczności go uzasadniające. Zgodnie z art. 23 ust 2 ustawy rozpoznając wniosek o nadanie statusu uchodźcy rozpoznaje się jednocześnie wniosek o udzielenie ochrony uzupełniającej z tym, że ochrony tej udziela się dopiero wówczas, kiedy brak jest podstaw do nadania statusu uchodźcy. Przepisy te określając zasadnicze dane wniosku wskazują tym samym, że to na cudzoziemcu spoczywa obowiązek wykazania prześladowania lub poważnego ryzyka jego wystąpienia w stosunku do niego. Jest to zrozumiałe, jeśli się zważy, że to cudzoziemiec decydując się na opuszczenie swojego kraju w związku z doznanymi prześladowaniami lub żywiąc uzasadnione obawy ich doznania powinien je określić i jak najpełniej przedstawić wskazując, że dotyczą właśnie jego osoby. Okoliczności dotyczące prześladowań mogą być wówczas wszechstronnie ocenione. Jest przy tym rzeczą oczywistą, że prześladowania mogą mieć różne formy i różne podłoże, ale jest przy tym wymagane ażeby miały odniesienie do osoby cudzoziemca. Jest oczywiste również, że uzyskanie statusu uchodźcy jest możliwe wyłącznie wtedy, kiedy prześladowania dotykające cudzoziemca dotyczą jego rasy, religii, przekonań politycznych, przynależności do określonej grupy społecznej lub mają związek z jego seksualnością, a więc są określone w art. 1A Konwencji Genewskiej. Wykazanie takich prześladowań lub wykazanie istnienia poważnej obawy ich wystąpienia, pozwala na zastosowanie w odniesieniu do zainteresowanego cudzoziemca treści art. 13 ust. 1 ustawy. W przypadku skarżącego w niniejszej sprawie takie prześladowania jak słusznie wskazały organy nie miały miejsca. Należy podkreślić, że w toku całego postępowania cudzoziemiec nie wskazał na okoliczności świadczące o zagrożeniu jego osoby, które uzasadniałyby udzielenie międzynarodowej ochrony. W kraju pochodzenia nigdy nie był zatrzymywany, aresztowany lub sądzony, nigdy nie stawiano mu żadnych zarzutów, które mogłyby świadczyć o posądzaniu go o jakąś wrogą działalność. Nie należał do żadnych partii ani organizacji. Nie można dać obecnie wiary twierdzeniom skarżącego (złożonym chociażby na rozprawie w dniu 29 maja 2013 r.), że był dwukrotnie zatrzymany przez regionalną policję. Oświadczenie takie zostało złożone po wydaniu dla skarżącego negatywnej decyzji. Sugerować to może, że obecnie skarżący próbuje zmienić swoje zeznania w sposób umożliwiający uzyskanie pozytywnego rozstrzygnięcia. Nawet gdyby jednak przyjąć, że skarżący w istocie został zatrzymany w kraju pochodzenia, to całokształt sprawy wskazuje, że zatrzymania te nie miały charakteru prześladowczego w rozumieniu ww przepisów, a jedynie były działaniami związanymi z rutynowymi, zgodnymi z prawem, czynnościami operacyjnymi, dokonywanymi w stosunku do większości mieszkańców Czeczenii. Skarżący przyczyny, dla której należy udzielić mu statusu uchodźcy na terytorium Rzeczypospolitej upatruje w przynależności do rodziny, której członek brał czynny udział w działaniach wojennych w kraju pochodzenia. Sąd podziela jednak stanowisko organu, że okoliczność ta nie może - w niniejszej sprawie - stanowić podstawy uwzględnienia żądania skarżącego. Po pierwsze należy zauważyć, że jak sam skarżący oświadczył, krewny jego małżonki, V. D., który brał aktywny udział w działaniach wojennych, w chwili obecnej odbywa długoletni wyrok w więzieniu na terytorium Federacji Rosyjskiej. Nie jest, zatem osobą poszukiwaną, w stosunku, do której prowadzone mogą być aktualnie działania operacyjne, które miałyby bezpośredni wpływ na życie skarżącego po jego powrocie do kraju pochodzenia. Po drugie, sam skarżący nigdy nie brał udziału w działaniach wojennych, nie angażował się również w udzielanie pomocy czeczeńskim bojownikom. Nie był nigdy aresztowany czy skazany wyrokiem sądowym. Nie był osobą poszukiwaną przez władze, czy też ściganą z powodu konkretnych zarzutów. Nie popełnił również żadnych czynów, które mogłyby skutkować grożącymi mu prześladowaniami. Po trzecie, podkreślić należy, że w świetle art. 13 ust. 1 ustawy obawa przed prześladowaniem jest kwestią kluczową, jednakże prześladowanie musi mieć charakter uzasadniony. Uchodźcą jest, bowiem osoba, która żywi realną obawę przed prześladowaniem. Nie wystarcza zatem subiektywne przekonanie cudzoziemca o stanie zagrożenia, albowiem przekonanie to musi być uwarunkowane obiektywną sytuacją odnoszącą się do konkretnej osoby. Ubiegający się o status uchodźcy skarżący powinien, więc wykazać, że powrót do kraju pochodzenia może narazić go na prześladowania. Przesłanki przemawiające za nadaniem statusu uchodźcy nie powinny być interpretowane w sposób rozszerzający, albowiem nie nadaje się statusu uchodźcy ze względu na warunki życia i sytuację osobistą cudzoziemca, ani stan przestrzegania praw człowieka w kraju pochodzenia. W sytuacji powrotu skarżącego do kraju pochodzenia nie można uznać za wiarygodne, aby znalazł się on w sytuacji rzeczywistego, realnego ryzyka zagrożenia. Na podstawie załączonych do akt sprawy opracowań nie można przyjąć, że osoby pochodzące z Czeczenii z założenia systemowo są w całej Federacji Rosyjskiej prześladowane, obecnie nie występuje tam zjawisko zmasowanego konfliktu wewnętrznego, którego celem byłaby ludność cywilna. Dla uznania istnienia przesłanek do nadania statusu uchodźcy niezbędne są poważne podstawy do stwierdzenia, że osoba, o którą chodzi znajdzie się w sytuacji rzeczywistego ryzyka wystąpienia zagrożeń w kraju, do którego ma być wydana lub ma wrócić. Sama możliwość wystąpienia zagrożenia nie jest wystarczająca. Ocena, czy obawa cudzoziemca przed prześladowaniem musi być dokonana w odniesieniu do indywidualnego przypadku i na tle ogólnej sytuacji społeczno-prawnej i polityczno-ekonomicznej kraju pochodzenia cudzoziemca ubiegającego się o nadanie statusu uchodźcy. Samo powołanie się na zagrożenie bez jakiegokolwiek powiązania z sytuacją skarżącego, nie może odnieść skutku w postaci udzielenia mu na tej podstawie ochrony międzynarodowej. Zauważyć także należy, że skarżący powołuje się na fakt zagrożenia występującego w przeszłości (w 2009 r.). Nie wykazuje na czym w przyszłości, tj. po jego powrocie do kraju pochodzenia miałoby polegać jego prześladowanie. Po czwarte, organy orzekające w sprawach dotyczących nadania statusu uchodźcy nie mogą przejawiać w swoich działaniach pewnego automatyzmu podejmowanych decyzji. Każde postępowanie prowadzone jest w indywidualnej sprawie oraz badana i ocenia jest sytuacja konkretnego cudzoziemca. Dla rozstrzygnięcia w przedmiocie nadania statusu uchodźcy nie może mieć więc decydującego znaczenia okoliczność, że w innym postępowaniu udzielono ochrony (w jakiejkolwiek formie) członkowi rodziny wnioskodawcy. Tym samym wbrew zarzutom skarżącego ustalenia organów w odniesieniu do jego osoby są właściwe. Nie wynikają przy tym z braku wiedzy o sytuacji w kraju pochodzenia i stanie przestrzegania w tym regionie praw człowieka (organ szczegółowo ustosunkował się do tych kwestii), lecz wyłącznie z oceny sytuacji osobistej i wiarygodności zeznań skarżącego. Zgodnie z art. 15 ustawy cudzoziemcowi, który nie spełnia warunków do nadania statusu uchodźcy, udziela się ochrony uzupełniającej, w przypadku, gdy powrót do kraju pochodzenia może narazić go na rzeczywiste ryzyko doznania poważnej krzywdy przez: 1) orzeczenie kary śmierci lub wykonanie egzekucji; 2) tortury, nieludzkie lub poniżające traktowanie albo karanie; 3) poważne i zindywidualizowane zagrożenie dla życia lub zdrowia wynikające z powszechnego stosowania przemocy wobec ludności cywilnej w sytuacji międzynarodowego lub wewnętrznego konfliktu zbrojnego - i ze względu na to ryzyko nie może lub nie chce korzystać z ochrony kraju pochodzenia. Jak słusznie wskazały organy orzekające żadna z przesłanek udzielenia takiej ochrony w konkretnej sytuacji skarżącego nie zaistniała. Nie doszło, zatem do naruszenia przepisu art. 15 ustawy. Dodatkowo z akt sprawy, w tym oświadczeń skarżącego nie wynika, aby skarżący kiedykolwiek wnioskował o pomoc w kraju pochodzenia, ani też, że o pomoc taką ze względu na ryzyko prosić nie mógł. Jeśli zaś chodzi o odmowę udzielenia skarżącemu zgody na pobyt tolerowany to należy wskazać, że zgodnie z dyspozycją art. 48 ust. 1 pkt 2 oraz art. 97 ust. 1 ustawy, w ramach prowadzonego postępowania o nadanie statusu uchodźcy organy administracji państwowej zobowiązane są do ustalenia, czy w przypadku odmowy uznania za uchodźcę zachodzą przesłanki do udzielenia cudzoziemcowi zgody na pobyt tolerowany na terytorium RP. Cudzoziemcowi udziela się zgody na pobyt tolerowany na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli jego wydalenie: 1) mogłoby nastąpić jedynie do kraju, w którym zagrożone byłoby jego prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa osobistego, w którym mógłby zostać poddany torturom albo nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu lub być zmuszony do pracy lub pozbawiony prawa do rzetelnego procesu sądowego albo być ukarany bez podstawy prawnej w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie 4 listopada 1950 r.; 1a) naruszałoby prawo do życia rodzinnego w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., lub naruszałoby prawa dziecka określone w Konwencji o prawach dziecka, przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r. (Dz. U. z 1991 r. Nr 120, poz. 526 oraz z 2000 r. Nr 2, poz. 11), w stopniu istotnie zagrażającym jego rozwojowi psychofizycznemu; 2) jest niewykonalne z przyczyn niezależnych od organu wykonującego decyzję o wydaleniu i od cudzoziemca. Z przepisu tego wynika, że organ rozpatrujący sprawę ma obowiązek zbadania, czy nie zachodzą okoliczności opisane w art. 97 ust. 1 ustawy, nie ma natomiast obowiązku przeprowadzania odrębnego postępowania wyjaśniającego w tej materii. Organ opiera się w tej kwestii na całokształcie materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie o nadanie statusu uchodźcy i w przypadku odmowy nadania statusu uchodźcy rozstrzyga, czy zachodzą okoliczności do udzielenia zgody na pobyt tolerowany. W ocenie Sądu, wbrew stanowisku prezentowanemu przez skarżącego w skardze, słusznie orzekające w sprawie organy uznały, że nie wskazał on przesłanek znalezienia się w sytuacji rzeczywistego ryzyka wystąpienia zagrożeń wymienionych w art. 97 ust. 1 pkt 1, czy 1 a ustawy w związku z postanowieniami Europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz Konwencji o prawach dziecka. Strona nie wykazała bowiem, że obawy w jej przypadku są uzasadnione i że powrót do kraju pochodzenia istotnie wiązałby się z zagrożeniem. Należy, bowiem mieć na uwadze, że zgoda na pobyt tolerowany nie może być traktowana jako konsekwencja ogólnej niestabilności, niedostatków praworządności czy nawet ogólnego poczucia braku bezpieczeństwa w państwie pochodzenia. Aby rozstrzygnięcie było pozytywne materiał dowodowy musi dawać podstawy do twierdzenia, że te generalne zagrożenia przełożą się na indywidualne położenie cudzoziemca i będą skutkować zagrożeniami, które art. 97 ustawy wymienia. W rozpoznawanej sprawie takich okoliczności nie wykazano. Podkreślenia wymaga, że udzielenie zgody na pobyt tolerowany nie jest i nie może być metodą legalizowania pobytu cudzoziemca w Polsce, gdyż jest ściśle powiązane z ochroną międzynarodową i może być rozpatrywane tylko w tym kontekście. Dlatego przepis ten można stosować tylko w powiązaniu z ochroną międzynarodową, a nie w celu legalizacji pobytu cudzoziemca ze względu na to, że wybrał sobie Polskę, jako kraj, w którym chce pozostać, bowiem tu posiada rodzinę, w tym żonę i dziecko. Powołany przepis nie może być postrzegany, jako ustanawiający obowiązek państwa poszanowania wyboru miejsca zamieszkania cudzoziemców poprzez zapewnienie im legalizacji pobytu (np. wyrok NSA z 16 maja 2008 r., sygn. akt II OSK 438/07, publ. Lex nr 505306). Skarżący sam doprowadził do niekomfortowej dla niego i jego rodziny sytuacji pozostając w Polsce nielegalnie. Musiał liczyć się z konsekwencjami takiego postępowania. Z kolei zarzut skargi sprowadzający się do naruszenia zasad postępowania administracyjnego przez nieprawidłowe przeprowadzenie przesłuchania skarżącego i niezapewnienie skarżącemu tłumacza języka czeczeńskiego nie może zostać uwzględniony. Otóż skarżący ani w toku postępowania administracyjnego, ani w odwołaniu, nie wnosił żadnych zastrzeżeń do sposobu prowadzenia postępowania (w tym zakresie). Skarżący składał do organu pisma i środki odwoławcze sporządzone w języku polskim. Jednocześnie w czynnościach procesowych z udziałem skarżącego przed organem brał udział tłumacz języka rosyjskiego, na którego obecność skarżący udzielił zgody. Przesłuchiwany do protokołu w dniu 16 czerwca 2010 r. w języku rosyjskim oświadczył, że wszystkie pytania były dla niego zrozumiałe i nie wnosi zastrzeżeń do sposobu przeprowadzenia przesłuchania lub tłumaczenia. Nie ma przy tym znaczenia, że protokół sporządzony został w języku polskim, skoro jego treść - przy zgodzie skarżącego - została przetłumaczona (choć nie w formie pisemnej). Jednocześnie zauważyć trzeba, że skoro nie istnieje żaden "spisany regulamin wewnętrzny określający sposób i zasady przesłuchiwania cudzoziemców", to nie można skutecznie czynić organowi zarzutu, że przeprowadzenie dowodu z przesłuchania strony zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego, było wadliwe. Tym samym należy uznać, że zapewniono skarżącemu rzeczywisty udział w postępowaniu i nie ma żadnych podstaw do twierdzenia, że naruszone zostały wskazane w skardze przepisy postępowania w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Nie zasługuje nadto na uwzględnienie argument Fundacji A. - podniesiony na rozprawie - dotyczący niewzięcia pod uwagę przez Radę do Spraw Uchodźców pisma skarżącego nadanego 6 września 2012 r. i sporządzonego w języku rosyjskim i niewezwania skarżącego do usunięcia braków tego pisma przez złożenie jego tłumaczenia. Otóż z akt administracyjnych sprawy i wyjaśnienia organu dokonanego na wezwanie Sądu wynika, że pismo to wpłynęło do organu w dniu 12 września 2012 r., a więc po wydaniu zaskarżonej decyzji. Stąd organ nie ustosunkował się do niego w uzasadnieniu decyzji z [...] września 2012 r. Dalej organ zwrócił pismo to skarżącemu za pismem z 19 września 2012 r., co oznacza brak pisma w aktach administracyjnych sprawy. Odbiór pisma potwierdził sam skarżący 25 września 2012 r. (dowód: potwierdzenie odbioru w aktach administracyjnych sprawy). Tymczasem na rozprawie skarżący oświadczył, że nie potrafi powiedzieć czy odpowiedź na to pismo została przez Urząd udzielona pisemnie czy ustnie, także pełnomocnik skarżącego wyjaśnił, że o złożonym piśmie dowiedział się od pełnomocnika Fundacji w trakcie przedmiotowej rozprawy. Z kolei organizacja społeczna, występując z tym zarzutem, nie przekładając pisma, tym samym i nie znając jego treści, w żaden sposób nie uzasadniła jaki wpływ owo pismo mogło mieć na wynik sprawy. Również sam skarżący i jego pełnomocnik pisma nie przedstawili, a nadto z pismem tym nie powiązali żadnych skutków, które mogłyby mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Mając na uwadze powyższe Sąd nie podzielił zarzutów skargi, iż w sprawie doszło do naruszenia przepisów w niej przytoczonych. W ocenie Sądu, decyzje w niniejszej sprawie wydane zostały na podstawie prawidłowo zebranego materiału dowodowego, który uzasadnia oceny i rozstrzygnięcia orzekających w sprawie organów. Czyni to nietrafnymi zarzuty skargi dotyczące naruszenia powinności wyczerpującego zebrania dowodów i dokładnego ustalenia stanu faktycznego, jak również niewłaściwego uzasadnienia decyzji. Z tych względów, na podstawie art. 151 P.p.s.a., Sąd orzekł jak w pkt 1 sentencji wyroku. W pkt 2 postanowił o kosztach na podstawie art. 250 P.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 2 pkt 1 lit. c oraz § 2 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez skarb państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (t.j. Dz. U. z 2013, poz. 490).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło