IV SA/Wa 2861/17
WyrokWSA w Warszawie2018-03-22
Skład orzekający: Anita Wielopolska, Kaja Angerman, Aleksandra Westra
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy rejestracja osoby jako kandydata na tajnego współpracownika (TW) i założenie mu teczki personalnej i pracy, nawet jeśli oryginały tych dokumentów zostały zniszczone, stanowi wystarczającą podstawę do odmowy potwierdzenia statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych, zgodnie z art. 4 pkt 2 ustawy z dnia 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że organy administracji nieprawidłowo zastosowały art. 4 pkt 2 ustawy o działaczach opozycji. Samo istnienie adnotacji ewidencyjnych w archiwach IPN, wskazujących na rejestrację osoby jako kandydata na TW i założenie teczki, nie jest wystarczające do odmowy przyznania statusu. Brak jest dowodów na bezpośredni lub pośredni udział skarżącego w wytworzeniu dokumentów służących operacyjnemu zdobywaniu informacji przez organy bezpieczeństwa państwa. Organ administracji nie może oceniać, czy współpraca faktycznie miała miejsce, a jedynie czy istnieją dokumenty wskazujące na prawdopodobieństwo takiej współpracy.Stan faktyczny
J.S. złożył wniosek o potwierdzenie statusu działacza opozycji antykomunistycznej. Prezes IPN odmówił, powołując się na istnienie w archiwach zapisów wskazujących na rejestrację skarżącego jako kandydata na tajnego współpracownika (TW) i założenie mu teczki personalnej i pracy, mimo że oryginały tych dokumentów zostały zniszczone. Skarżący odwołał się, twierdząc, że rejestracja nastąpiła bez jego wiedzy i zgody, a jego działalność miała charakter opozycyjny. Sąd administracyjny uznał, że organ nieprawidłowo ocenił materiał dowodowy, a same adnotacje ewidencyjne nie dowodzą udziału skarżącego w wytworzeniu dokumentów służących operacyjnemu zdobywaniu informacji.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Anita Wielopolska, Sędziowie sędzia WSA Kaja Angerman (spr.), sędzia del. SO Aleksandra Westra, Protokolant st. sekr. sąd. Izabela Urbaniak, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 marca 2018 r. sprawy ze skargi J. S. na decyzję Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu z dnia [...] września 2017 r. nr [...] w przedmiocie odmowy potwierdzenia statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu z dnia [...] lipca 2017 r. nr [...].
IV SA/Wa 2861/17
UZASADNIENIE
Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu decyzją z [...] września 2017 r. nr [...] utrzymał w mocy decyzję własną nr [...] z dnia [...] lipca 2017 r. o odmowie potwierdzenia, że J.S. spełnia warunki, o których mowa w art. 4 ustawy z dnia 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych.
Decyzja była wynikiem następujących ustaleń i oceny prawnej.
Wnioskiem z dnia 30 marca 2017 r. J.S. zwrócił się do Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu o wydanie decyzji administracyjnej w sprawie spełnienia warunków, o których mowa w art. 4 ustawy z dnia 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 693 z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o działaczach opozycji".
Po rozpatrzeniu wniosku Prezes Instytutu Pamięci Narodowej wydał decyzję nr [...] z dnia [...] lipca 2017 r. o odmowie potwierdzenia, że J.S. spełnia warunki, o których mowa w art. 4 ustawy o działaczach opozycji.
Pismem z dnia 4 sierpnia 2017 r. J.S. wniósł do Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy.
Prezes Instytutu Pamięci Narodowej po rozpatrzeniu wniosku ustalił, co następuje:
W myśl art. 4 ustawy o działaczach opozycji status działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych przysługuje osobie:
1) która nie była pracownikiem, funkcjonariuszem lub żołnierzem organów bezpieczeństwa państwa, chyba że przedłoży dowody, że przed dniem 4 czerwca 1989 r. bez wiedzy przełożonych, czynnie wspierała osoby lub organizacje działające na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce,
2) co do której w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu nie zachowały się dokumenty wytworzone przez nią lub przy jej udziale, w ramach czynności wykonywanych przez nią w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji przez organy bezpieczeństwa państwa.
Status działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych, zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy o działaczach opozycji potwierdza, w drodze decyzji administracyjnej, Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych po stwierdzeniu przez Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, iż osoba ubiegająca się o potwierdzenie statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych spełnia warunki, o których mowa w art. 4.
Organ wyjaśnił, że dokumentami w rozumieniu art. 7 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. z 2016 r. poz. 1575), zwanej dalej "ustawą o IPN" są wszelkie nośniki informacji, niezależnie od formy przechowywania informacji, w tym w szczególności akta, kartoteki, rejestry, pliki komputerowe, pisma, mapy, plany, filmy i inne nośniki obrazu, nośniki dźwięku i wszelkich innych form zapisu, a także kopie, odpisy i inne duplikaty tych nośników informacji. Wychodząc z tej definicji dokumentu należało uznać, że wszelkie zapisy ewidencyjne są również dokumentami w rozumieniu ustawy o IPN.
W wyniku przeprowadzonej kwerendy w zasobie archiwalnym Instytutu Pamięci Narodowej odnaleziono zapisy w dzienniku rejestracyjnym WUSW w [...], z których wynika, że J.S. w dniu [...] września 1981 r. został zarejestrowany do numeru [...] przez Wydział II jako kandydat na TW, a następnie jako TW pseudonim "[...]" (o czym świadczy skreślenie słowa kand.). W dniu 5 maja 1982 r. wnioskodawca został zdjęty z ewidencji, a materiały archiwalne otrzymały numer [...]. Na karcie [...] oraz na karcie [...] i [...] pochodzących z Kartoteki b. Wydziału "[...]" [...][...] znajdują się również zapisy świadczące, że J.S. był zarejestrowany jako TW ps. "[...]". Także zapisy w Inwentarzu akt WUSW w [...] świadczą o tym, że zdane do archiwum w dniu 5 maja 1982 r. akta o numerze [...] - 2 tomy, dotyczyły TW ps. "[...]", numer rejestracyjny [...]. Akta zostały przekazane do archiwum ze względu na odmowę współpracy i zniszczone za protokołem nr [...]. Jak wynika z protokołu brakowania akt nr [...] z dnia 23 stycznia 1989 r. akta o sygn. [...] dotyczące J.S. składające się z 1 teczki personalnej i 1 teczki pracy zostały zniszczone w dniu 23 listopada 1989 r. Natomiast mikrofilm sygn. [...] wykonany z tych akt został zniszczony w dniach 15-19 stycznia 1990 r. - protokół zniszczenia mikrofilmów nr [...] z dnia 26 stycznia 1990 r.
W ocenie organu fakt rejestracji J.S. w dzienniku rejestracyjnym WUSW w [...] jako kandydata na TW, a następnie jako TW pseudonim "[...]" oraz założenie mu teczki personalnej i pracy, których oryginały zostały zniszczone oznacza, że dokumenty ewidencyjne zostały wytworzone przy udziale skarżącego w ramach czynności wykonywanych w charakterze tajnego informatora organów bezpieczeństwa państwa. Tym samym zapisy te wypełniają dyspozycję art. 4 pkt 2 ustawy o działaczach opozycji.
Odnalezione w wyniku kwerendy archiwalnej zapisy ewidencyjne były wynikiem/świadectwem podjętej przez skarżącego współpracy z organami bezpieczeństwa państwa. Kolejne etapy współpracy (podjęcie współpracy, zakończenie) były dokumentowane w zapisach ewidencyjnych. Mimo, że skarżący nie uczestniczył bezpośrednio w ich tworzeniu to można stwierdzić, że współuczestniczył w ich powstaniu przez podjętą decyzję o współpracy z organami bezpieczeństwa państwa.
Prezes Instytutu Pamięci Narodowej wskazał, że nie neguje działalności opozycyjnej J.S. Organ rozpatrując wniosek na podstawie art. 4 i art. 5 ust. 1 ustawy o działaczach opozycji nie bada zasobu archiwalnego pod kątem odnalezienia dokumentów potwierdzających działalność opozycyjną, lecz pod kątem istnienia w archiwum dokumentów dotyczących służby, pracy w organach bezpieczeństwa lub dokumentów wytworzonych przez wnioskodawcę lub przy jego udziale w ramach współpracy z organami bezpieczeństwa państwa. Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych ocenia natomiast, czy została udokumentowana działalność opozycyjna wnioskodawcy. Do organu stosującego prawo nie należy ocena, czy zastosowane przez ustawodawcę kryteria nie są zbyt surowe.
Organ wyjaśnił, że nie neguje również prawdziwości zapisu zawartego w Inwentarzu akt WUSW w [...] potwierdzającego, że w dniu 5 maja 1982 r. akta dotyczące TW "[...]" zostały zdane do archiwum ze względu na odmowę współpracy. Powyższy zapis nie oznacza jednakże, że współpraca nie została podjęta i nie była realizowana przez skarżącego w okresie od 1 września 1981 r. (data rejestracji) do 5 maja 1982 r. (zdjęcie z ewidencji). Inaczej mówiąc zapisy w Inwentarzu oznaczają, że w dniu 5 maja 1982 r. została zakończona współpraca z TW "[...]" ze względu na jego odmowę dalszej współpracy.
Zdaniem organu analiza akt sprawy daje podstawy do stwierdzenia, że w odniesieniu do J.S. istnieją dokumenty, o których mowa w art. 4 pkt 2 ustawy o działaczach opozycji. W związku z powyższym nie ma podstaw do uchylenia zaskarżonej decyzji.
J.S. złożył skargę na decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wnosząc o uchylenie decyzji.
W uzasadnieniu podniósł, że składając wniosek wskazał, że został przyjęty do pracy w [...] "[...]" w [...] w dniu 1 listopada 1981 r. Zatrudniono go na stanowisku redaktora w wydawanym przez [...] "[...]" piśmie "[...]", który wydawał również " [...]", z którym wcześniej współpracował, zamieszczając m. in. korespondencje z Pierwszego Krajowego Zjazdu Delegatów [...] "[...]" w [...], reportaże m.in. z buntu więźniów w [...] oraz felietony (kopie niektórych zachowanych publikacji w załączeniu). W kolejnym piśmie podnosił, że praca w piśmie "[...]" wydawanym przez Zarząd Regionu [...] "[...]" w [...] i charakter zamieszczanych tam publikacji bez wątpienia był jego udziałem w wystąpieniu wolnościowym na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności oraz respektowania politycznych praw człowieka w Polsce.
W dniu 13 grudnia 1981 r. został zatrzymany przez Służbę Bezpieczeństwa. Od tego dnia pozostawał bez pracy i możliwości wykonywania zawodu dziennikarza (jestem absolwentem Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego). Podejmowane przeze niego próby znalezienia pracy (m. in. w Akademii Rolniczo-Technicznej) kończyły się niepowodzeniem z uwagi na wcześniejszą pracę w "[...]". W połowie marca 1982 roku znalazł zatrudnienie w Polskim Czerwonym Krzyżu w [...], formalnie w charakterze instruktora ds. honorowego krwiodawstwa. W rzeczywistości zajmował się pomocą charytatywną dla potrzebujących w punkcie wydawania darów przy ul. [...] w [...]. Korzystali z jego pomocy koledzy z pracy w "[...]" m. in. [...]. To było także powodem jego zwolnienia z pracy w PCK w dniu 31 maja 1982 roku.
Przez kolejne trzy miesiące pozostawał bez zatrudnienia i możliwości wykonywania zawodu dziennikarza. We wrześniu 1982 r. udało mu się znaleźć posadę pracownika socjalnego w przychodni zdrowia w [...] (formalnie placówka ta działała w strukturze Zespołu Opieki Zdrowotnej w [...], stąd adnotacja o zatrudnieniu w [...] [...] od 1 września do 6 grudnia 1982 r.). 6 grudnia 1982 r. to data przyjęcia go do pracy w tworzonej w [...] popołudniówce "[...]" działającej w strukturze [...] Wydawnictwa Prasowego [...] [...]. Podnosił, że przez rok był pozbawiony możliwości wykonywania zawodu dziennikarza, a także zwalniany z pracy za pomoc okazywaną kolegom z redakcji pisma "[...]".
W wyniku przeprowadzonej w IPN kwerendy w zasobie archiwalnym znaleziono zapisy, że zostałem w dniu 1 września 1981 r., zarejestrowany jako kandydat na TW, a następnie jako TW pseudonim "[...]", o czym miałoby świadczyć skreślenie anonimową ręką słowa kand. Następnie w maju 1982 r. dwie teczki akt miały trafić do archiwum ze względu na odmowę współpracy i zniszczone. To, jak wynika z sentencji decyzji, przesądziło o odmowie uznania go za osobę spełniającą warunki określone w ustawie o działaczach opozycji, gdyż rzekomo nawet rejestry Służby Bezpieczeństwa nie mogły powstać bez mojego udziału. Tymczasem w aktach sprawy znajduje się formularz jego wniosku o wydanie paszportu z roku 1981, z pełnymi danymi osobowymi, który to wniosek został wypożyczony (tak przynajmniej wynika z poczynionych na nim zapisków) przez Służbę Bezpieczeństwa i wykorzystany do zarejestrowania go jako kandydata na tajnego współpracownika. Oczywiście obyło się to bez jego wiedzy i zgody. Prezes IPN w wydanej decyzji zastrzegł, że nie rozstrzyga czy współpraca z SB miała miejsce, czy nie, jednak kilka akapitów wcześniej podał, że "rejestracja nie była pozorna, a osoba ta (w domyśle wnioskodawca) podejmowała działania w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji". I dalej: " Fakt rejestracji danej osoby w ewidencji, założenie jej teczki personalnej i teczki pracy oznacza, że dokumenty te (ewidencyjne) zostały wytworzone w ramach czynności wykonywanych przy udziale danej osoby w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji przez organy bezpieczeństwa państwa. To bezpodstawne stwierdzenie uzasadnił wynikami pracy naukowej Wojciecha Frazika i Filipa Musiała, którzy w książce "Wokół teczek bezpieki - zagadnienia metodologiczno-źródłoznawcze" podkreślają wysokie walory wiarygodności akt Służby Bezpieczeństwa. W odwołaniu podnosił, że naukowe uogólnienia w moim jednostkowym przypadku nie mogą mieć zastosowania jako uzasadnienie decyzji w mojej konkretnej sprawie. Z dostępnej dziś wiedzy o metodach działania służb bezpieczeństwa w PRL wiemy między innymi, że funkcjonariusze tajnych służb dokonywali również fikcyjnych rejestracji TW, aby móc się wykazać przed przełożonymi dużą skutecznością w pozyskiwaniu agentów.
Skarżący podkreślił, że zdaniem Prezesa IPN zapisy w Inwentarzu oznaczają, że w dniu 5 maja 1982 r. została zakończona współpraca z TW "[...]" ze względu na jego odmowę dalszej współpracy. To twierdzenie "o dalszej współpracy" (notabene nie ma takiego zapisu w zachowanych dokumentach SB), bez przedstawienia dowodów na wcześniejszą, bliższą lub jakąkolwiek współpracę nosi charakter zniesławienia i jest bezprecedensowym naruszeniem czci i godności przez organ administracji państwowej. Tylko ten jeden aspekt - naruszenie dóbr osobistych poprzez zniesławienie - powinien wyeliminować decyzję nr [...] z obrotu prawnego. IPN nie uczynił żadnych prób dojścia do prawdy materialnej o charakterze jego kontaktów z SB. Skarżący wskazał, że nigdy nie ukrywał, że był kilkakrotnie wzywany na przesłuchanie do siedziby SB przy ul. [...] w [...]. Był nakłaniany, również groźbami, do współpracy, której nigdy nie podjął.
Skarżący podniósł, że po prawie czterdziestu latach od rozwiązania, Służba Bezpieczeństwa nadal wpływa na jego życie i kształtuje opinie na jego temat. Tym razem robi to za pośrednictwem instytucji demokratycznego państwa. Trudno oprzeć się wrażeniu, że decyzje nr [...] i nr [...] o odmowie potwierdzenia, że spełnia warunki osoby represjonowanej są kontynuacją szykan i prześladowań, jakich doświadczał w latach 1981-1982.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Wojewódzki sąd administracyjny w Warszawie zważył co następuje:
W ocenie sądu Skarga zasługuje na uwzględnienie bowiem decyzja prezesa IPN została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a naruszenie to miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów oraz wymogu przedstawienia rzetelnej argumentacji na poparcie stanowiska organu, a więc zasad wynikających z art. 80 i 107 § 3 kpa doprowadziło do wydania negatywnej dla skarżącego decyzji mimo, że nie zostały spełnione przesłanki wynikające z art. 4 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych (Dz.U. z 2015r., poz. 693, z późn. zm.). Organ tym samym nieprawidłowo zastosował ten przepis prawa materialnego.
Stosownie do treści art. 4 w/w ustawy status działacza opozycji lub osoby represjonowanej z powodów politycznych przysługuje między innymi (pkt 2) osobie co do której w archiwum IPN nie zachowały się dokumenty wytworzone przez nią lub przy jej udziale w ramach czynności wykonywanych przez nią w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji przez organy bezpieczeństwa państwa.
Według art. 5 ust 1 tej ustawy status działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych potwierdza w drodze decyzji administracyjnej szef urzędu ds. Kombatantów i osób Represjonowanych po stwierdzeniu przez prezesa IPN, iż osoba ubiegająca się o potwierdzenie statusu działacze opozycji lub osoby represjonowanej spełnia warunki o których mowa w art. 4 tej ustawy.
W sprawie nie jest sporne odnalezienie w wyniku kwerendy zasobów archiwalnych IPN m.in. zapisów w dzienniku rejestracyjnym WUSW w [...] wskazujących na rejestrację skarżącego jako TW "[...]" oraz zapisów w Inwentarzu akt WUSW w [...] o tym, że zdane do archiwum w dniu 5 maja 1982 r. akta o numerze [...]- 2 tomy, dotyczyły TW ps. "[...]", numer rejestracyjny [...], a także protokołu brakowania akt nr [...] z dnia 23 stycznia 1989 r. akta o sygn. [...] dotyczących J.S. składających się z 1 teczki personalnej i 1 teczki pracy (zniszczonych w dniu 23 listopada 1989 r.).
Niewątpliwie rację ma Prezes IPN twierdząc, że w wydawanej decyzji nie rozstrzyga ani o statusie działacza lub osoby represjonowanej, ani też o ewentualnej współpracy wnioskodawcy z organami bezpieczeństwa państwa. Słusznie też organ twierdzi, że jego rolą jest wyłącznie informowanie o treści dokumentów znajdujących się w archiwum IPN według kryteriów wymienionych w art. 4 ustawy.
Skarżący neguje swój udział w powstaniu wyszczególnionych w uzasadnieniu decyzji dokumentów, okoliczność współpracy ze służbami bezpieczeństwa, podważa wybiórczą, a tym samym nieuprawnioną, bo nieopartą na całokształcie materiałów figurujących w zasobach IPN ocenę organu wskazującą na jego współpracę ze służbami bezpieczeństwa w charakterze tajnego informatora.
Zarzuty i twierdzenia skarżącego są częściowo zasadne.
Odnalezione w zasobach IPN dokumenty, opisane w uzasadnieniu decyzji, nie wykazały zdaniem sądu związku pomiędzy wytworzeniem dokumentów, udziałem skarżącego w ich wytworzeniu i kwalifikacją tej czynności jako wykonywanej w ramach jego działania w charakterze tajnego informatora i przydatnością dokumentów do operacyjnego zdobywania informacji przez organy bezpieczeństwa. Wynikająca z dokumentów rola tajnego współpracownika odpowiada charakterowi działań tajnego informatora dlatego też nie ma znaczenia, że w przepisie (art. 4 pkt 2 w/w ustawy) nie użyto identycznego pojęcia jak występujące w dokumentach służb bezpieczeństwa. Wyszczególnione dokumenty wskazują niewątpliwie, że skarżący był traktowany przez służbę bezpieczeństwa jako tajny współpracownik przez pewien okres tj. do 5 maja 1982 r. Co istotne odnalezione dokumenty, mają wyłącznie charakter adnotacji ewidencyjnych, a więc takich, które związane są z wewnętrznym systemem organizacji urzędu służby bezpieczeństwa i w ramach tego systemu organizacji zostały wytworzone. W oczywisty sposób zostały wytworzone przez pracowników tej instytucji.
Istotą postępowania prowadzonego przez Prezesa IPN w przedmiocie stwierdzenia czy dana osoba spełnia warunki określone w art. 4 w/w ustawy jest wyłącznie ustalenie czy w zasobach IPN znajdują się dokumenty dotyczące tej osoby spełniające kryteria określone w art. 4 pkt 2 ustawy.
Obowiązkiem organu w przedmiotowym postępowaniu było odzwierciedlenie stanu zasobów archiwalnych, ale według skonkretyzowanych w przepisie kryteriów i sformułowanie oceny czy stan zasobów archiwalnych zawiera dokumenty, których treść wskazuje na to, że istniały "ślady" wskazujące na współpracę skarżącego ze służbami bezpieczeństwa i czy w ramach tej współpracy wytworzył on jakieś dokumenty służące do operacyjnego zdobywania informacji lub czy tego rodzaju dokumenty powstały przy jego udziale. Organ relacjonuje zatem, a nie ocenia co w odniesieniu do zagadnienia współpracy i jednocześnie, co najmniej udziału danej osoby w ich wytworzeniu, przedstawiają dokumenty znajdujące się w zasobach IPN. Nie przedstawia więc relacji i wniosków wynikających ze wszystkich dokumentów znajdujących się w zasobach archiwalnych. Rolą organu wyznaczoną przez wskazany przepis ustawy nie jest więc ani ocena prawdziwości dokumentów, ani prawdziwości opisanych w nich zdarzeń, ani wiarygodności osób wytwarzających dokumenty, ani też ustalanie czy wynikająca z dokumentów współpraca miała w rzeczywistości miejsce.
Dlatego też organ prowadzący przedmiotowe postępowanie nie jest uprawniony do oceny w oparciu o całokształt dokumentów znajdujących się w jego zasobach czy skarżący współpracował świadomie, a więc czy w tamtej rzeczywistości działania jego bądź zaniechania odpowiadały pojęciu współpracy ze służbami bezpieczeństwa. Organ nie jest uprawniony do prowadzenia postępowania dowodowego w tym zakresie. Ustawa upoważnia organ wyłącznie do przedstawienia zawartości zasobów archiwalnych według ściśle określonych kryteriów.
W ocenie sądu organ nieprawidłowo ocenił, że materiał dowodowy w postaci odnalezionych dokumentów stanowiących adnotacje w urządzeniach ewidencyjnych służby bezpieczeństwa stanowił wystarczającą podstawę do oceny, że adnotacje te zostały wytworzone przy udziale skarżącego. To zdaniem sądu wyraz dowolnej, a nie swobodnej oceny zgromadzonych w sprawie dowodów, bowiem brak jest jakichkolwiek innych dokumentów, które po zestawieniu ich treści z wytworzonymi przez pracowników urzędu służby bezpieczeństwa własnymi adnotacjami ewidencyjnymi wskazywałyby na rolę skarżącego w powstaniu dokumentów służących określonemu celowi tj. operacyjnemu zdobywaniu informacji przez organy bezpieczeństwa państwa.
Analiza stanu zasobów archiwalnych pod takim kątem, a więc istnienia dowodów stanowiących ślad współpracy i wykonywania czynności oczekiwanych od tajnego informatora nie może sprowadzać się wyłącznie do ustalenia istnienia dokumentów wytworzonych przez wnioskodawcę czy też współtworzonych przez tą osobę jako ich współautora. Udział w wytworzeniu dokumentu powstającego w warunkach tajnej współpracy (a więc z zachowaniem tajemnicy i środków ostrożności przed dekonspiracją), należy definiować także nie tylko jako bezpośredni wkład danej osoby w powstanie dokumentu. Definiować tak można i należy chociażby pośrednie, jednak dostatecznie sprecyzowane oddziaływanie danej osoby, rolę, wpływ na jego wytworzenie. Przykładem udziału w wytworzeniu dokumentu może być przekazanie przez daną osobę informacji w ramach czynności wykonywanych w charakterze tajnego informatora, które posłużyły do wytworzenia dokumentu, w którym wykorzystano przekazane informacje lub nawet tylko opisano te informacje jako rezultat czynności operacyjnych.
W ocenie sądu istniejące w zasobach archiwalnych IPN dokumenty stanowiące adnotacje ewidencyjne mimo, że występowały w kilku urządzeniach ewidencyjnych nie odzwierciedlają w sposób dostateczny udziału skarżącego w ich powstaniu.
Ocena dokonana przez organ, że dokumenty te powstały przy udziale skarżącego, gdyż są rezultatem wyrażenia przez niego woli współpracy jest oceną dowolną, nieznajdującą dostatecznego potwierdzenia w treści którejkolwiek z tych adnotacji. W ten sposób organ oceniał raczej, czy współpraca w charakterze tajnego informatora w rzeczywistości miała miejsce, co nie należy do jego kompetencji w tym postępowaniu, aniżeli treść dokumentów wskazujących na istnienie "śladu", a więc prawdopodobieństwa współpracy. Tylko takie znaczenie mogły mieć odnalezione w zasobach IPN adnotacje ewidencyjne.
Zdaniem sądu z powodu braku możliwości ustalenia na ich podstawie obiektywnego związku, nawet pośredniego między aktywnością skarżącego, a powstaniem tych dokumentów, nie jest zasadna ocena, że dokumenty stanowiące materiał dowodowy spełniają przesłanki określone w art. 4 pkt 2 ustawy.
W ponownie przeprowadzonym postępowaniu organ uwzględni powyższą ocenę prawną.
Mając powyższe na uwadze sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit a i c P.p.s.a. w zw. z art. 135 P.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło