IV SA/Wa 3504/15
WyrokWSA w Warszawie2017-06-12
Skład orzekający: Tomasz Wykowski, Kaja Angerman, Alina Balicka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja o wywłaszczeniu nieruchomości z 1970 r. jest dotknięta wadą rażącego naruszenia prawa uzasadniającą stwierdzenie jej nieważności, w szczególności w kontekście rzekomego naruszenia obowiązku przeprowadzenia rokowań z właścicielem oraz prawidłowości ustalenia odszkodowania?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organ nadzoru prawidłowo ocenił, iż nie zachodzą przesłanki do stwierdzenia nieważności decyzji z 1970 r. o wywłaszczeniu. Pomimo pewnych uchybień proceduralnych, takich jak nieobecność biegłego na rozprawie czy sposób prowadzenia rokowań, nie można mówić o rażącym naruszeniu prawa, które miałoby wpływ na wysokość ustalonego odszkodowania lub byłoby sprzeczne z zasadami praworządności. Odszkodowanie zostało ustalone zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami.Stan faktyczny
Skarżący domagali się stwierdzenia nieważności decyzji o wywłaszczeniu nieruchomości z 1970 r. Twierdzili, że właściciel wyraził zgodę na dobrowolne zbycie nieruchomości, a mimo to wszczęto postępowanie wywłaszczeniowe, podając nieprawdziwe przyczyny (śmierć żony właściciela, podczas gdy był on jedynym właścicielem). Podnosili również zarzuty dotyczące nieprawidłowości w ustaleniu odszkodowania, w tym nieobecności biegłego na rozprawie i sporządzenia opinii na zlecenie wnioskodawcy. Minister Infrastruktury i Rozwoju utrzymał w mocy swoją decyzję odmawiającą stwierdzenia nieważności pierwotnej decyzji z 1970 r.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Tomasz Wykowski, Sędziowie sędzia WSA Kaja Angerman (spr.), sędzia WSA Alina Balicka, Protokolant spec. Piotr Jędrasik, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 czerwca 2017 r. sprawy ze skargi M. S., M. S., L. S., I. S., M. W. i H. D. na decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia [...] września 2015 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji. - oddala skargę -
IV SA/Wa 3504/15
UZASADNIENIE
Minister Infrastruktury i Rozwoju decyzją z dnia [...] września 2015r. po rozpatrzeniu wniosku M.S., L.S., M.S. i E.S. o ponowne rozpatrzenie sprawy utrzymał w mocy własną decyzję z dnia [...].06.2015 r. odmawiającą stwierdzenia nieważności decyzji Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w G. z dnia [...].01.1970r. nr [...] o wywłaszczeniu za odszkodowaniem części nieruchomości położonej w G. przy drodze do ul. [...], oznaczonej jako działka nr [...], o powierzchni 2483 m2 z całości 39300 m2, stanowiącej własność W.S.
Powyższe rozstrzygnięcie było wynikiem następujących ustaleń i oceny prawnej.
Decyzją z dnia [...].01.1970 r. nr [...] Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w G. orzekło o wywłaszczeniu za odszkodowaniem części nieruchomości położonej w G. przy drodze do ul. [...], oznaczonej jako działka nr [...], o powierzchni 2483m2 z całości 39 300 m2, stanowiącej własność W.S.
Pismem z dnia 07.02.2013 r. M.S., L.S., M.S. i E.S. wystąpili z wnioskiem o stwierdzenie nieważności ww. orzeczenia. Decyzją z dnia [...].06.2015 r. znak [...] Minister Infrastruktury i Rozwoju odmówił stwierdzenia nieważności tej decyzji. Pismem z dnia 15.07.2015 r. radca prawny W.L. działając w imieniu skarżących wystąpił z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ podniósł, że wywłaszczenia przedmiotowej nieruchomości dokonano na podstawie przepisów ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (Dz. U. z 1961 r. Nr 18, poz. 94). Zgodnie z art ,3 ust. 1 powołanej ustawy z dnia 12 marca 1958 r. wywłaszczenie było dopuszczalne, jeżeli nieruchomość była ubiegającemu się o wywłaszczenie niezbędna na cele użyteczności publicznej, na cele obrony Państwa albo dla wykonania zadań określonych w zatwierdzonych ułanach gospodarczych. Celem wywłaszczenia w przedmiotowej sprawie było przeznaczenie przedmiotowej nieruchomości na mokre składowisko żużla i popiołu dla budowanej elektrociepłowni przez Zakłady [...] (numer zadania inwestycyjnego [...]). Niezbędność wywłaszczenia potwierdzona była decyzją o lokalizacji szczegółowej. Ponadto niezbędność wywłaszczenia przedmiotowej nieruchomości potwierdzał wstępny plan zagospodarowania rejonu składowiska popiołu i żużla w granicach lokalizacji stanowiącym funkcjonalne powiązanie z realizacją inwestycji w postaci budowy elektrociepłowni. W przedmiotowej j sprawie spełnione zostały przesłanki art. 3 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. Jak wynika z art. 6 ust. 1 ww. ustawy z dnia 12 marca 1958 r. przed wszczęciem postępowania wywłaszczeniowego ubiegający się o wywłaszczenie obowiązany był wystąpić do właściciela o dobrowolne odstąpienie nieruchomości i w razie porozumienia zawrzeć z nim w formie prawem przepisanej umowę nabycia nieruchomości za cenę nie wyższą od ustalonej według zasad odszkodowania przewidzianych w ustawie lub umowę zamiany nieruchomości według zasad tej ustawy.
Organ wskazał, że negocjacje zostały przeprowadzone. Pismem z dnia 23.01.1969 r. nr [...] Zakłady [...] zwróciły się do byłego właściciela wywłaszczonej nieruchomości W.S. z ofertą dobrowolnego odstąpienia przedmiotowej nieruchomości za cenę 8939 zł, określoną według zasad zawartych w art. 8 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. W.S. pismem z dnia 28.02.1969 r. zgodził się na odstąpienie nieruchomości pod warunkiem podwyższenia odszkodowania. Miało to związek z kosztami nawiezienia na pole warstwy ziemi o grubości ok. 1 m. Wnioskodawca wywłaszczenia Zakłady [...] pismem z dnia 02.04.1969 r. nr [...] poinformowały, że po ponownej wycenie nieruchomości przez biegłego dodatkowo zostało zaproponowane wypłacenie odszkodowania za straty w zasiewach w wysokości 764, 40 zł i w związku z tym łączne wynagrodzenie za przejmowaną nieruchomość po dodaniu kwoty 8939 zł wyniesie 9703,40 zł. Jednocześnie inwestor wskazał byłemu właścicielowi, iż zwrot kosztów za podwyższenie gruntu nie przysługuje. Właściciel nieruchomości wyraził zgodę na dobrowolne odstąpienie nieruchomości za I cenę 9703,40 zł co potwierdza znajdujące się w aktach oświadczenie, z którego pełnomocnik spadkobierców byłego właściciela czyni główny zarzut rażącego naruszenia prawa wobec przeprowadzenia postępowania wywłaszczeniowego. Jednakże akta nie potwierdzają w sposób jednoznaczny dlaczego nie doszło do zawarcia umowy sprzedaży nieruchomości.
Organ odnosząc się do zarzutu skarżących rażącego naruszenia art. 6 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. poprzez wszczęcie procedury wywłaszczeniowej mimo zgody byłego właściciela, wskazał, że od wyrażenia zgody na dobrowolne odstąpienie ( pismo wpłynęło do inwestora 28.02.1969 r.) do dnia wystąpienia z wnioskiem o wywłaszczenie przedmiotowej nieruchomości tj. 24.10.1969 r. upłynęło aż 10 miesięcy. Należy więc przyjąć, że przez ten czas strony mogły jeszcze negocjować warunki umowy i wobec nieporozumienia się co do wysokości odszkodowania sprawę skierowano na drogę postępowania wywłaszczeniowego.
Jednocześnie podnoszony przez skarżących zarzut, iż we wniosku o wywłaszczenie wskazano, że do dobrowolnego odstąpienia nieruchomości nie mogło dojść wobec śmierci żony W.S., tymczasem jedynym właścicielem nieruchomości był W.S., potwierdza jedynie, że zdaniem organu wpisanie we wniosku o wywłaszczenie że do dobrowolnego odstąpienia nieruchomości nie mogło dojść wobec śmierci żony W.S. potwierdza, że były właściciel nieruchomości musiał się ze "swej zgody na dobrowolne odstąpienie nieruchomości za wskazaną kwotę wycofać". Podmiot ubiegający się o wywłaszczenie musiał informację o śmierci żony właściciela uzyskać od W.S., bowiem w księdze wieczystej ujawniony był wyłącznie W.S. Tym samym obowiązek wynikający z art. 6 ustawy został spełniony, bowiem rokowania zostały przeprowadzone lecz nie doprowadziły do zawarcia umowy sprzedaży.
Z tych względów zdaniem organu ubiegający się o wywłaszczenie był uprawniony do wystąpienia z wnioskiem o wywłaszczenie nieruchomości.
Zgodnie z art. 15 ustawy wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego następuje na wniosek ubiegającego się o wywłaszczenie zgłoszony w organie do spraw wewnętrznych prezydium właściwej wojewódzkiej rady narodowej. Pismem z dnia 24.10.1969 r. nr [...] Zakłady [...] wystąpiły z wnioskiem o wywłaszczenie części nieruchomości położonej w G. przy drodze do ul. [...], oznaczonej jako działka nr [...], o powierzchni 2483 m2 z całości 39 300 m2, stanowiącej własność W.S. Złożony wniosek spełniał wymogi określone w art. 15 ustawy z dnia 12 marca 1958 r.
Zawiadomieniem z dnia 25.11.1969 r. nr [...] Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w G. Urząd Spraw Wewnętrznych zawiadomiło strony o wszczęciu postępowania wywłaszczeniowego oraz o terminie rozprawy wywłaszczeniowo-odszkodowawczej wyznaczonej na dzień 18.12.1969 r.
W ocenie organu nie doszło do rażącego naruszenia prawa, które by uzasadniało wycofanie ocenianej decyzji Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w G. z dnia [...].01.1970r. nr [...] z obiegu prawnego w części orzekającej o wywłaszczeniu przedmiotowej nieruchomości.
Odnosząc się do części odszkodowawczej organ wskazał, że zgodnie z art. 21 ww. ustawy z dnia 12 marca 1958r. odszkodowanie ustalano na podstawie wyników rozprawy po wysłuchaniu na niej opinii biegłych powołanych przez właściwy organ. Opinia biegłych powinna była zawierać szczegółowe uzasadnienie.
W niniejszej sprawie organ wyznaczył rozprawę i przeprowadził ją w dniu [...].12.1969 r. Z protokołu z rozprawy wynika, że na rozprawę nie stawił się właściciel wywłaszczanej nieruchomości. Ponadto w rozprawie nie wziął udziału biegły, który sporządził opinię szacunkową i dokonał wyceny przedmiotowej nieruchomości.
Nieobecność biegłych na rozprawie wywłaszczeniowej stanowi zdaniem organu naruszenie art. 21 ustawy, jednakże takie naruszenie należy rozważyć w kontekście całości postępowania w przedmiocie wywłaszczenia nieruchomości. Zatem najistotniejsza do ustalenia w postępowaniu o stwierdzenie nieważności powinna być kwestia, czy powyższe uchybienie miało wpływ na wysokość ustalonego odszkodowania. W niniejszej sprawie biegły mimo, że nie brał udziału w rozprawie wywłaszczeniowo - odszkodowawczej, to brał udział w postępowaniu poprzez sporządzenie operatu szacunkowego. Operat szacunkowy gruntu został sporządzony w dniu 04.01.1969 r. przez mgr inż. W.W., zaś operat szacunkowy znajdujących się na gruncie upraw oraz strat plonów został sporządzony w dniu 25.03.1969 r. przez inż. J.B. Biegli ustalili odszkodowanie za grunt na kwotę 8 939 zł oraz za nakłady oraz straty na kwotę 764,40 zł.
Odszkodowanie za grunt biegły wyliczył w oparciu o przepis art. 8 ust. 6 pkt 3 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości oraz zarządzenie Ministra Rolnictwa z dnia 24 września 1962 r. w sprawie ceny, warunków i trybu sprzedaży państwowych nieruchomości rolnych (M.P. z 1962 r. nr 72 poz. 335). Zgodnie z art. 8 ust. 6 pkt 3 jeżeli wywłaszczeniu podlegała część gruntu, a pozostała część wynosiła nie mniej niż powierzchnia działki normatywnej przyjętej w danej miejscowości pod budowę domu jednorodzinnego wolno stojącego, odszkodowanie obliczało się jak za grunt rolny klasy I w strefie miejskiej okręgu I. W przedmiotowej sprawie właścicielowi wywłaszczanego gruntu po wywłaszczeniu pozostawał grunt większy od działki normatywnej. A zatem biegły prawidłowo ustalił, iż zgodnie z ww. zarządzeniem Ministra Rolnictwa z dnia 24 września 1962r. stawka wynosiła po 3,60 zł za 1 m2 gruntu.
W niniejszej sprawie wywłaszczeniu ulegał grunt niezabudowany i odszkodowanie zostało wyliczone wg sztywnych stawek, zatem ewentualne uchybienia nie mogły mieć wpływu na wartość ustalonego odszkodowania. Natomiast o rażącym naruszeniu przepisów można mówić jedynie w sytuacji, kiedy takie błędy miałyby wpływ na wartość odszkodowania. Wobec powyższego, z uwagi na określone ówczesnymi przepisami sztywne zasady obliczania odszkodowania obliczenie należnego za wywłaszczenie nieruchomości odszkodowania miało charakter prostego działania matematycznego polegającego na przemnożeniu obowiązujących stawek przez liczbę metrów kwadratowych powierzchni wywłaszczonego gruntu.
A zatem organ stwierdził, że kwotę odszkodowania za grunt w wysokości 8939 zł ustalono zgodnie z obowiązującymi ówcześnie przepisami prawa w wyniku przemnożenia powierzchni gruntu wywłaszczonej nieruchomości 2483 m2 przez kwotę 3,60 zł.
W opinii z dnia 25.03.1969 r. obejmującej wycenę nakładów oraz strat w plonach biegły szczegółowo uzasadnił wyliczenie kwoty 764,40 zł. Jednocześnie biegły nie uwzględnił nakładów właściciela związanych z nawiezieniem ziemi, gdyż w świetle ówczesnych przepisów brak było podstaw do uwzględnienia tych nakładów do wyceny. Odnosząc się do zarzutu działania biegłych na zlecenie wnioskodawcy wywłaszczenia, a nie na zlecenie organu wywłaszczeniowego organ wskazał, że biegłych bez względu na to czy zostali powołani przez organ wywłaszczeniowy czy przez ubiegającego się o wywłaszczenie obowiązywały te same zasady wynikające z ustawy z dnia 12 marca 1958 r. dotyczące przygotowania opinii. Poza tym organ zwrócił uwagę, że rzeczoznawcy byli niezależni, gdyż powołani zostali z listy prezydium wojewódzkiej rady narodowej. W niniejszej sprawie biegli wykonali opinie szacunkowe na zlecenie wnioskodawcy wywłaszczenia, natomiast rejestr osób uprawnionych do wykonywania opinii znajdował się przy Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej.
Tym samym już na etapie wezwania do dobrowolnego odstąpienia nieruchomości cena kupna nieruchomości była ustalona, z uwzględnieniem zasad szacunkowych, określonych w art. 8 ustawy wywłaszczeniowej i na podstawie opinii biegłego z listy prezydium wojewódzkiej rady narodowej. Zatem nabywca nie mógł zapłacić ceny wyższej od ustalonej według powołanej ustawy z dnia 12 marca 1958 r.
W przedmiotowej sprawie należy wziąć pod uwagę specyfikę opinii biegłych wydawanych na potrzeby wywłaszczenia pod rządami ustawy z 1958r. przejawiającą się w tym, że w omawianym okresie nie istniał wolny rynek nieruchomości, a sporządzane przez biegłych szacunki opierały się na ustalonych w przepisach prawa "sztywnych stawkach". Zatem odszkodowanie z tytułu wywłaszczenia wyliczane było nie w odniesieniu do materiału porównawczego (jak jest obecnie) a poprzez proste przemnożenie powierzchni wywłaszczanego gruntu przez stawkę w zależności od rodzaju gruntu i klasy.
Zatem wziąwszy pod uwagę zasady dokonywania wyceny wywłaszczanych nieruchomości określone powyższymi przepisami organ stwierdził, że odszkodowanie w wysokości 9703,40 zł przyznane za wywłaszczoną nieruchomość zostało ustalone prawidłowo. W uzasadnieniu decyzji z dnia [...].01.1970r. wskazano, że odszkodowanie zostało ustalone po wysłuchaniu opinii biegłego.
Organ uznał, iż Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w G. orzekając o przyznaniu odszkodowania nie dopuściło się rażącego naruszenia prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 kpa, bowiem prawidłowo ustaliło odszkodowanie za wywłaszczony grunt na podstawie opinii biegłych.
W trakcie postępowania organ nie stwierdził również, aby badana decyzja naruszała pozostałe przesłanki art. 156 § 1 kpa.
Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie złożyli M.S., L.S., M.S., a także I.S., M.W. i H.D. (którzy wstąpili do postępowania w miejsce zmarłego E.S.) wnosząc o stwierdzenie nieważności decyzji Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w G. z dnia [...].01.1970 r. nr [...], ewentualnie o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez Ministra Infrastruktury i Rozwoju.
W uzasadnieniu skargi podniesiono, że z treści zgromadzonych w sprawie dokumentów wynika, iż poprzednik prawny wnioskodawców – W.S. (właściciel nieruchomości) zgodził się na dobrowolne zbycie swojej nieruchomości (działki gruntu nr [...] obszaru 2.483 m2) za uzgodnioną w drodze negocjacji cenę w drodze umowy (w trybie art. 6 ustawy). Mimo tego bezzasadnie wszczęto wobec niego postępowanie wywłaszczeniowe. W treści samego wniosku o wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego z dnia 24 października 1969 r. [...] (w aktach sprawy) wskazano, iż rzekoma konieczność wszczęcia postępowania wywłaszczeniowego wynikła z faktu nieuregulowanego stanu właścicielskiego nieruchomości z uwagi na śmierć żony Pana W.S. – M.S.. Równocześnie z materiału dowodowego, którym dysponował organ wynikało tymczasem, iż jedynym właścicielem wywłaszczanej nieruchomości jest W.S., który nabył go do majątku odrębnego drogą nadania jako osadnik wojenny i inwalida wojennemu. Z tej racji nieruchomość ta nie wchodziła w skład wspólnoty majątkowej małżeńskiej.
Skoro przyczyna rzekomej przeszkody w zawarciu umowy dobrowolnej sprzedaży nieruchomości wynika ze zgromadzonego przez Organ materiału dowodowego trudno uznać za racjonalne uzasadnienie zaskarżanej decyzji, iż strony jakoby miały nie porozumieć się co do wysokości odszkodowania i dlatego sprawę skierowano na drogę postępowania wywłaszczeniowego.
Na organie wydającym decyzję spoczywał obowiązek wykazania, dlaczego nie doszło do podpisania umowy dobrowolnej sprzedaży nieruchomości skoro w aktach sprawy brak oświadczeń W.S. o nagłej zmianie decyzji dotyczącej chęci dobrowolnego odstąpienia nieruchomości. Niezasadne jest założenie organu, iż strony miały jakoby nie porozumieć się co do wysokości odszkodowania. Okoliczność ta nie wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a organ w żaden sposób tego nawet nie uprawdopodobnił.
Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem (np wyrok tutejszego Sądu z dnia 01 czerwca 2010 r. sygn. akt: I SA/Wa 26/10 (opubl. Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych) za rażące naruszenie prawa należy uznać sytuację, gdy przy prowadzeniu rokowań właściciel wyraził zgodę na zbycie nieruchomości w drodze umowy, a mimo to wszczęto w stosunku do jego nieruchomości postępowanie wywłaszczeniowe.
Nie ulega wątpliwości, że obowiązek wszechstronnego wyjaśnienia sprawy ciąży na organie (art 77 § 1 KPA), który może uznać fakty za udowodnione wyłącznie na podstawie całokształtu materiału dowodowego (art. 80 KPA). Tymczasem z materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie jednoznacznie wynika, iż poprzednik prawny skarżących wyraził zgodę na dobrowolną sprzedaż przedmiotowej nieruchomości a pomimo tego bezzasadnie wszczęto postępowanie wywłaszczeniowe. Zdaniem Skarżących doszło w tej sytuacji do naruszenia zasady prawdy obiektywnej, wyrażonej w art. 7 i art. 77 § 1 KPA wspieranej przez zasadę zawartą w art. 80 KPA.
Zdaniem Skarżących należy zwrócić szczególną uwagę na tę okoliczność, iż w przypadku jakichkolwiek wątpliwości w niniejszym postępowaniu zastosowanie winien znaleźć art. 21 ust. 1 Konstytucji RP stanowiący konstytucyjną zasadę ochrony prawa własności oraz art. 8 Kpa stanowiący z kolei zasadę pogłębiania zaufania obywateli do organów władzy publicznej i wskazujący na konieczność interpretowania wszystkich wątpliwości na korzyść strony.
Skarżący wskazali także na okoliczność, iż nieruchomość, z której wywłaszczony został poprzednik prawny wnioskodawców stanowiąca obecnie działkę gruntu nr [...] obrębu [...] objęta księga wieczystą prowadzoną przez Sąd Rejonowy [...] KW nr [...] stanowiła własność przedsiębiorstwa państwowego Zakłady [...]. Obecnie po zmianach struktury właścicielskiej, na skutek prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego nieruchomość ta stanowi własność podmiotu prywatnego — spółki E. S.A. w G. co uzasadnia zdaniem Skarżących wydanie decyzji stwierdzającej wydanie zaskarżonej decyzji z naruszeniem prawa ze wskazaniem okoliczności, z powodu których nie stwierdza się nieważności decyzji. Z tej także przyczyny zarzucili wadliwości postępowania pierwszo i drugo instancyjnego, w którym nie brał udział następca prawny wnioskodawcy wywłaszczenia, a wszelkie pisma w sprawie były kierowane na nieistniejący od lat podmiot "Zakłady [...]". W zaskarżanej decyzji Minister w ogóle nie odniósł się do tej kwestii podnoszonej przez Skarżących w toku całego postępowania.
Zdaniem skarżących nie ulega wątpliwości, że w przedmiotowej sprawie, naruszony został także art. 22 ustawy o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości co stanowi rażące naruszenie prawa. Nie zostały wyjaśnione okoliczności, dlaczego opinie będące podstawą do wypłaty odszkodowania nie były wykonane tak jak wymagają tego obowiązujące wówczas przepisy. Brak uzasadnionego stanowiska czy biegły sporządzający opinie powołany został w sposób przepisany prawem i sporządził opinię prawidłowo wskazuje, że organ nie rozpoznał całości sprawy. Podstawową kwestią wadliwości decyzji były wady w oszacowaniu, a pomimo to organ nie zajął się właściwie tym zakresem wniosku o stwierdzenie nieważności. Właściwy organ wbrew ciążącemu na nim ustawowemu obowiązkowi nie powołał biegłego do sporządzenia opinii w sprawie ustalenia wysokości odszkodowania, w konsekwencji tego odszkodowanie zostało ustalone, nie na podstawie opinii biegłego powołanego przez wojewodę, w wyniku przeprowadzonej rozprawy, po wysłuchaniu na niej opinii biegłego, lecz w oparciu o opinię sporządzoną na zlecenie wnioskodawcy wywłaszczenia (fakt niekwestionowany przez strony). Postępując zaś wbrew treści przepisu art. 22 powołanej ustawy z 1958 r. organ wywłaszczeniowy rażąco naruszył prawo (art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.) Nie ulega wątpliwości, iż przepis ten został naruszony w kwestii dotyczącej udziału biegłego na rozprawie administracyjnej jak i braku w ogóle szczegółowych uzasadnień do opinii.
Bez echa w zaskarżanej decyzji pozostała okoliczność, iż pismem z dnia 09 czerwca 2015 r. (doręczonym pełnomocnikowi skarżących w dniu 26 czerwca 2015 r.). organ zawiadomił o zakończeniu postępowania w sprawie oraz wezwał do składania dodatkowych wniosków jak również poinformował o możliwości zapoznania się z aktami sprawy terminie 14 dni od doręczenia tegoż zawiadomienia. Następnie już 16 czerwca 2015 r. (przed doręczeniem skarżących pisma wskazującego na możliwość zapoznania się z materiałem dowodowym) organ wydaje zaskarżaną decyzję doręczoną pełnomocnikowi skarżących w dniu 02 lipca 2015 r.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. W ocenie sądu organ nadzoru słusznie ocenił oraz wywiódł, że nie zachodzą przesłanki pozwalające uznać, że decyzja z dnia [...] stycznia 1970r. r. wydana przez Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w przedmiocie wywłaszczenia za odszkodowaniem części nieruchomości położonej w G. pry drodze do ul. [...], oznaczonej jako działka nr [...], o powierzchni 2483m2 z całości 39300m2, stanowiącej własność W.S., została dotknięta jedną z wad wymienionych w art. 156 § 1 K.p.a.
Kontroli Sądu poddana została decyzja wydana w trybie nadzwyczajnym, jakim jest postępowanie w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji ostatecznej. Instytucja stwierdzenia nieważności decyzji ostatecznej stanowi odstępstwo od zasady stabilności prawomocnych orzeczeń. Istotą postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji jest ustalenie, czy nie zachodzi jedna z przesłanek wymienionych enumeratywnie w art. 156 § 1 k.p.a. Katalog przesłanek warunkujących stwierdzenie nieważności decyzji ostatecznej zakreśla ramy powierzonej sądowi kontroli legalności decyzji wydanej przez organ odwoławczy w postępowaniu nadzwyczajnym.
Niewątpliwie stwierdzenie nieważności jest wyjątkiem od ogólnej zasady trwałości decyzji ostatecznych i może mieć miejsce tylko wówczas, gdy decyzja w sposób oczywisty dotknięta jest przynajmniej jedną z wad wymienionych w art. 156 § 1 k.p.a. W orzecznictwie podkreśla się, że wykładnia tego przepisu nie może być wykładnią rozszerzająca. W odniesieniu do wady wymienionej w § 1 pkt 2 tego przepisu, nie można utożsamiać pojęcia rażącego naruszenia prawa z każdym naruszeniem przepisów, lecz z obrazą oczywistą i niewątpliwie istotną dla sposobu rozstrzygnięcia sprawy. Taką cechę ma więc jedynie takie naruszenie, które dotyczy przepisu mającego zastosowanie w bezpośrednim jego znaczeniu i które powoduje, że wywoływanych przez decyzję skutków nie można pogodzić z wymaganiami praworządności.
W przedmiotowej sprawie wbrew zarzutom skargi nie można kierując się powyższymi kryteriami uznać, że doszło do oczywistego naruszenia prawa, którego skutki jako aktu wydanego przez organ państwa, nie są do pogodzenia z zasadami praworządności. Dlatego też nie jest możliwe uznanie, że organ wydający decyzję z dnia 13 stycznia 1970r. rażąco naruszył przepisy ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (art. 6 i 21 ustawy).
W ocenie sądu niesłusznie zarzucają skarżący, iż postępowanie wywłaszczeniowe zostało wszczęte w sprawie zakończonej wydaniem kontrolowanej decyzji z rażącym naruszeniem art. 6 ustawy, z uwagi na to, że właściciel nieruchomości wyraził zgodę na dobrowolne zbycie nieruchomości, a zatem postępowanie wywłaszczeniowe nie powinno zostać zainicjowane.
Według art. 6 ust. 1 ustawy ubiegający się o wywłaszczenie obowiązany był przed wszczęciem postępowania wywłaszczeniowego wystąpić do właściciela o dobrowolne odstąpienie nieruchomości i w razie porozumienia zawrzeć z nim w formie prawem przepisanej umowę nabycia nieruchomości za cenę nie wyższą od ustalonej według zasad odszkodowania przewidzianych w niniejszej ustawie lub umowę zamiany nieruchomości według zasad tej ustawy. Umowa taka mogła być zawarta również w razie porozumienia stron w toku postępowania wywłaszczeniowego.
Wskazany przepis nakładał niewątpliwe na podmiot ubiegający się o wywłaszczenie obowiązek wystąpienia z ofertą kupna nieruchomości, prowadzenia rokowań, jak też zawarcia umowy nabycia nieruchomości w przypadku dojścia stron do porozumienia. Z obowiązku prowadzenia rokowań podmiot był zwolniony w przypadku, gdy prowadzenie rokowań z właścicielem o dobrowolne odstąpienie nieruchomości natrafiłoby na przeszkody trudne do pokonania, w szczególności jeżeli osoba właściciela lub jego miejsce pobytu są nieznane (ust. 4).
Wniosek o wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego mógł być więc złożony przez właściwy podmiot wówczas, gdy wykonanie obowiązku przeprowadzenia rokowań było w rzeczywistości niemożliwe lub nie doprowadziło do zawarcia umowy. Przepis ustawy nie precyzował jednak koniecznego czasu prowadzenia rokowań pozostawiając ocenę braku możliwości zawarcia porozumienia podmiotowi ubiegającemu się o wywłaszczenie. Jednak ocena ta musiała znaleźć odzwierciedlenie we wniosku o wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego, gdyż zgodnie z art. 15 ust. 2 pkt 7 należało w nim wskazać wyniki rokowań albo przeszkody w prowadzeniu rokowań.
W przedmiotowej sprawie bezsporne jest, że wnioskodawca zanim zainicjował postępowanie wywłaszczeniowe wystąpił do byłego właściciela nieruchomości z ofertą jej nabycia w piśmie z dnia 23 stycznia 1969r. (k 680 t. II). Nie ma wątpliwości również co do tego, że toczyły się rokowania w trakcie których oferta została skorygowana na skutek żądań właściciela nieruchomości i ostatecznie zaakceptowana przez niego (oświadczenie po otrzymaniu pisma z dnia 2 kwietnia 1969r., k. 681 t.II). W złożonym wniosku z dnia 24 października 1969r. podmiot ubiegający się o wywłaszczenie wskazał, że właściciel nieruchomości wyraził zgodę na jej dobrowolne odstąpienie, a jednocześnie wyjaśnił, że nabycie nieruchomości w drodze umowy stało się niemożliwe z powodu nieprzeprowadzenia postępowania spadkowego w związku ze śmiercią żony W. S.
Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że prowadzone przez 9 miesięcy rokowania nie przyniosły rezultatu w postaci zawarcia umowy, mimo że właściciel nieruchomości najprawdopodobniej bezpośrednio po zapoznaniu się z pismem z dnia 2 kwietnia 1969r. i ofertą kupna nieruchomości za cenę 9703,40 zł zaakceptował cenę. Zdaniem sądu dokonana przez organ odwoławczy ocena, iż okoliczności te, a także wiedza wnioskodawcy o tym kto jest wyłącznym właścicielem wywłaszczanej nieruchomości, jak też informacja zawarta we wniosku o śmierci żony właściciela nieruchomości wskazują, że wycofał się on z zamiaru dobrowolnego zbycia nieruchomości, nie jest dowolna. Należy wskazać, że podmiot inicjujący postępowanie dokładnie zdawał sobie sprawę z tego, kto jest właścicielem nieruchomości ujawnionym w księdze wieczystej, bowiem potwierdza to wyciąg z kw uzyskany przez E. w budowie w dniu 29 września 1969r. (k. 670, t. I). Podmiot ten nie miał żadnego interesu w tym, by doprowadzać do wszczęcia postępowania zamiast zawarcia umowy, skoro w związku z zawarciem umowy wypłacałby byłemu właścicielowi cenę zbliżoną do należnego odszkodowania, a znacznie szybciej dysponowałby nieruchomością. Zawarte we wniosku uzasadnienie choć nieprecyzyjne wskazuje na to, że po stronie dotychczasowego właściciela zaszły okoliczności, które uniemożliwiają zawarcie umowy. Nawet jeśli były to okoliczności jedynie subiektywnie stanowiące przeszkodę do zawarcia umowy, to mimo to uprawniały podmiot do złożenia wniosku o wszczęcie postępowania. Przecież pozytywna prognoza co do zakończenia rokowań zawarciem umowy nie może wykluczyć prawa właściciela do zmiany stanowiska, także w sytuacji gdy zaakceptował zaoferowaną mu cenę. Z drugiej strony wskazany art. 6 ust. 1 dopuszczał możliwość zawarcia umowy w razie dojścia stron do porozumienia także w toku postępowania wywłaszczeniowego.
W ocenie sądu nawet gdyby przyjąć, że wskazywany we wniosku powód (a więc nieprzeprowadzenie postępowania spadkowego) nie mógł stanowić ani przeszkody trudnej do pokonania w zawarciu umowy, ani świadczyć o braku znajomości osoby właściciela, a zatem postępowanie zostało wszczęte mimo aktualnej zgody na dobrowolne zbycie, to i tak naruszenie przepisu nie miałoby charakteru rażącego. Skoro dopuszczalne było zawarcie umowy także w toku trwającego już postępowania wywłaszczeniowego, a cena nabycia nieruchomości i przyznawane odszkodowanie ustalane były według tych samych zasad, to ewentualne naruszenie art. 6 ustawy niewątpliwie nie powodowało skutku, który nie byłby możliwy do pogodzenia z zasadami praworządności. W przedmiotowej sprawie oferowana cena i przyznane odszkodowanie w wyniku przeprowadzonego postępowania stanowiły taką samą kwotę.
Stosownie do treści art. 21 ustawy odszkodowanie ustala się na podstawie wyników rozprawy po wysłuchaniu na niej opinii biegłych powołanych przez organ do spraw wewnętrznych prezydium wojewódzkiej rady narodowej. Opinia biegłych powinna zawierać szczegółowe uzasadnienie.
W przedmiotowej sprawie rozprawa została przeprowadzona, a strona powiadomiona o jej wyznaczeniu. Protokół rozprawy potwierdza, że nie brali w niej udziału biegli.
W kontrolowanej decyzji z [...] stycznia 1970r. ustalono wysokość odszkodowania w oparciu o operaty szacunkowe sporządzone w 1969r. przez biegłych: mgr. inż. W.W. w zakresie wyceny gruntu (w dniu 4.01.1969r.) oraz przez inż. J.B. w zakresie znajdujących się na gruncie upraw oraz strat plonów (w dniu 25.03.1969r.), a więc osoby uprawnione do sporządzenia opinii. W ocenie sądu materiał dowodowy nie wskazuje, by właściciel wywłaszczanej nieruchomości kwestionował prawidłowość sporządzonych opinii, a tym samym wysokość ustalonego odszkodowania.
Podnoszony przez skarżących zarzut rażącego naruszenia art. 22 (w rzeczywistości art. 21 ustawy) ze względu na nieobecność biegłych na rozprawie, sporządzenie opinii przez biegłych na zlecenie wnioskodawcy i brak szczegółowego uzasadnienia opinii nie zasługuje na uwzględnienie.
Zarówno nieobecność biegłych na rozprawie, jak też wykorzystanie w materiale dowodowym operatów szacunkowych sporządzonych przez uprawnionych biegłych przed formalnym wszczęciem postępowania wywłaszczeniowego, stanowiło naruszenie przepisów postępowania, jednak z pewnością nie jest to naruszenie rażące. Naruszenie to w sytuacji, gdy strona tego postępowania nie zakwestionowała prawidłowości sporządzonych operatów, gdy wycena dokonana została zgodnie z obowiązującymi przepisami nie mogło mieć wpływu na wysokość przyznanego odszkodowania. Udział w rozprawie biegłego nie stanowił wbrew twierdzeniu skarżących koniecznej przesłanki bez której rozprawa odszkodowawcza nie mogła się odbyć. Przepis art. 21 ustawy zobowiązywał do przeprowadzenia rozprawy na której opinia biegłych powinna być wysłuchana, co wskazuje raczej na powinność ujawnienia opinii na rozprawie, aniżeli konieczność udziału biegłych. Z uzasadnienia kontrolowanej decyzji wynika, że podczas rozprawy zapoznano się z opiniami biegłych. Należy podkreślić, że dokonywana w operacie wycena gruntu nie opierała się na ustaleniach rynkowych cen nieruchomości, a jedynie na zastosowaniu wynikającej z przepisów stawki za 1 m2 powierzchni. Istotne jest także, że rzeczoznawcą w postępowaniu wywłaszczeniowym i odszkodowawczym z udziałem Skarbu Państwa, mogła być wyłącznie osoba wpisana na listę Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej, a zatem biegli mimo, iż działali na zlecenie wnioskodawcy byli niezależni od tego podmiotu.
Mając na uwadze stwierdzone naruszenia przepisów prawa nie można uznać, że doszło do oczywistego, rażącego ich naruszenia, powodującego skutki których nie można pogodzić z wymaganiami praworządności, bowiem ustalone decyzją odszkodowanie zostało ustalone w wysokości zgodnej z ówcześnie obowiązującymi przepisami.
Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut dotyczący braku udziału w postępowaniu administracyjnym podmiotu będącego następcą prawnym wnioskodawcy wywłaszczenia. Przede wszystkim należy podkreślić, że skutecznie zarzut związany z przesłankę wznowieniową określoną w art. 145 § 1 pkt 4 kpa, a zatem niezapewnieniem stronie udziału w postępowaniu bez jej winy, może podnosić wyłącznie strona której udział w postepowaniu administracyjnym nie został zapewniony. Skarżący nie zostali pozbawieni udziału w postępowaniu. Po drugie materiał dowodowy nie daje żadnych podstaw do twierdzenia, że w postępowaniu o stwierdzenie nieważności decyzji z dnia [...] stycznia 1970r. w przedmiocie wywłaszczenia i odszkodowania powinien brać udział jeszcze inny podmiot, którego praw strony organy nie uwzględniły. Według znajdującego się w aktach wypisu z księgi wieczystej dotyczącej wywłaszczonej nieruchomości stanowiącej obecnie działkę nr [...] z obrębu [...] (kw nr [...]) przedstawiającego stan własności w toku postępowania administracyjnego, jak też z wypisu uwzględnionego przez sąd z daty wyrokowania wynika, że przedmiotowa nieruchomość stanowi własność Skarbu Państwa, a jedynie pozostaje w użytkowaniu innego podmiotu.
Zarzut naruszenia art. 10 kpa dotyczący etapu postępowania pierwszoinstancyjnego nie miał wpływu na wynik rozstrzygnięcia, gdyż skarżący reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika takiego wpływu nie wykazali. W postępowaniu zaś przed organem drugiej instancji zapewniono stronie realną możliwość wypowiedzenia się co do zgromadzonego materiału dowodowego.
Z tych względów sąd, na podstawie art. 151 p.p.s.a orzekł o oddaleniu skargi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło