IV SA/Wa 3600/15
WyrokWSA w Warszawie2016-02-22
Skład orzekający: Kaja Angerman, Agnieszka Wójcik, Wanda Zielińska-Baran
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji prawidłowo odmówił nadania statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej oraz zgody na pobyt tolerowany cudzoziemcowi, którego obawy przed prześladowaniem w kraju pochodzenia opierają się na rzekomym zaangażowaniu jego brata w działalność bojowniczą i jego własnych, niespójnych i niewiarygodnych zeznaniach dotyczących rzekomych przesłuchań i pobicia?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracji prawidłowo odmówiły nadania statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej oraz zgody na pobyt tolerowany, ponieważ skarżący nie udowodnił ani nawet nie uprawdopodobnił realnej obawy przed prześladowaniem z powodu rasy, religii, narodowości, przekonań politycznych lub przynależności do określonej grupy społecznej w kraju pochodzenia. Przedstawione przez niego dowody były niewiarygodne, niespójne i niepoparte logiczną argumentacją, a rzeczywistym powodem opuszczenia kraju były przesłanki ekonomiczne i osobiste związane z poprawą warunków życia.Stan faktyczny
Skarżący M. S. złożył wniosek o nadanie statusu uchodźcy, powołując się na obawy związane z działalnością jego brata-bojownika i rzekome prześladowania ze strony władz. Organy administracji dwukrotnie umarzały postępowanie z powodu nielegalnego wyjazdu skarżącego do innego kraju, a następnie odmówiły nadania statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej i zgody na pobyt tolerowany, uznając jego zeznania za niewiarygodne i niespójne. Skarżący złożył skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i postępowania.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Kaja Angerman (spr.), Sędziowie sędzia WSA Agnieszka Wójcik, sędzia WSA Wanda Zielińska-Baran, Protokolant sekr. sąd. Marek Lubasiński, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 lutego 2016 r. sprawy ze skargi M. S. na decyzję Rady do Spraw Uchodźców z dnia [...] maja 2015 r. nr [...] w przedmiocie odmowy nadania statusu uchodźcy oddala skargę
IV SA/Wa 3600/15
UZASADNIENIE
Decyzją z dnia [...] maja 2015 r. Rada do Spraw Uchodźców po rozpatrzeniu odwołania M. S. utrzymała w mocy decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z dnia [...]marca 2015 r. orzekającą o : odmowie nadania statusu uchodźcy, odmowie udzielenia ochrony uzupełniającej, odmowie udzielenia zgody na pobyt tolerowany.
Powyższa decyzja była wynikiem następujących ustaleń organu.
Wnioskiem z dnia [...]lutego 2013 r. M. S., obywatel [...], narodowości [...], zwrócił się do Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców o nadanie mu statusu uchodźcy w Rzeczypospolitej Polskiej. Wnioskiem objęta była żona Cudzoziemca i jego małoletnie dzieci. Bezpośrednio po złożeniu wniosku, mimo skierowania do Ośrodka dla Cudzoziemców, M. S. razem z rodziną udał się nielegalnie do [...]. W związku z powyższym Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców decyzją z dnia [...]marca 2013 r. umorzył postępowanie na podstawie przepisu art. 42 ust. 1 pkt la ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP. W dniu [...]grudnia 2013 r. Cudzoziemiec został deportowany razem ze swoją rodziną z [...] do Polski i w tym samym dniu złożył wniosek o wznowienie procedury. W tej sytuacji, decyzją z dnia [...] lutego 2014 r. Szef Urzędu uchylił swoją decyzję o umorzeniu postępowania i podjął postępowanie na nowo. Po złożeniu wniosku o wznowienie procedury, a przed wydaniem decyzji z dnia [...] lutego 2014 r., M. S. w dniu [...] stycznia 2014 r. złożył oświadczenie o rezygnacji z ubiegania się o status uchodźcy w Polsce. W tej sytuacji Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców decyzją z dnia [...] lutego 2014 r. umorzył postępowanie w sprawie o nadanie statusu uchodźcy M.S.. W dniu [...] lutego 2014 r. Cudzoziemiec złożył wniosek o wznowienie jego procedury, dlatego Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców, decyzją z dnia [...] marca 2014 r., uchylił swoją decyzję i podjął postępowanie na nowo. Po przeprowadzeniu przewidzianej prawem procedury, decyzją z dnia [...] marca 2015 r. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców postanowił odmówić nadania M. S. statusu uchodźcy na terytorium RP, powołując się na przepis art. 19 ust. 1 pkt 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP. Od decyzji odwołanie wniósł M. S..
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ wskazał, że zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwala stwierdzić, że wnioskodawca nie wykazał, aby w jego indywidualnym przypadku istniało realne zagrożenie i prześladowaniem z powodów wskazanych w ustawie. Składając wniosek o nadanie statusu uchodźcy aplikant oświadczył: przyjechałem do Polski prosić o schronienie dla siebie i mojej rodziny. Mój brat był bojownikiem i zaginął, a od tamtej pory zaczęli mnie i moją rodzinę męczyć. Codziennie przychodzą do mnie ludzie w maskach i dopytują się o niego, grożą mi, a ja nie wiem, gdzie on jest (k. 20v akt org. I i instancji). Cudzoziemiec oświadczył, że nie ma żadnych dowodów do przedstawienia w swojej sprawie. Z wniosku wynika ponadto, że strona była prześladowana; nie brała czynnego udziału w działaniach wojennych. Strona nie należała do żadnej partii politycznej lub innej organizacji. Wnioskodawca oświadczył jednocześnie, że nigdy nie był zatrzymywany ani aresztowany, nie był skazany wyrokiem sądu; nie było prowadzone wobec niego postępowanie sądowe lub administracyjne. Stosowano wobec Strony przemoc fizyczną lub psychiczną, co uzasadniła następująco: byłem poddawany przemocy fizycznej i psychicznej ze strony ludzi w maskach, którzy przychodzili do mnie do domu i bili mnie, grozili z powoda mojego brata. Organ ustalił, że kraj pochodzenia wnioskodawca opuścił [...] lutego 2013 r., na podstawie paszportu, wydanego przez władze kraju pochodzenia w dniu [...] 02.2013 r. W czasie podróży nie miał żadnych problemów. Z wniosku wynika ponadto, że M.S. przed wyjazdem z kraju pochodzenia mieszkał w [...], w miejscowości A. (od 2006 r. do [...] 02.2013 r.), choć z paszportu wewnętrznego wynika, że został zameldowany w A. w dniu [...] 09.2010 r. Ponadto oświadczył, że jest zdrowy, nie cierpi na choroby przewlekłe, jest pełnosprawny. Posiada wykształcenie średnie, w kraju był bezrobotny. W trakcie przeprowadzonego, za zgodą Strony w języku [...] wywiadu statusowego w dniu [...] 10.2014 r., M. S. oświadczył, że w czasie podróży do Polski nie miał żadnych problemów, nie miał też problemów z wyrobieniem i paszportu. Będąc w kraju pochodzenia często wyjeżdżał z [...] do [...] i do innych i miejsc. W czasie [...] wyjeżdżał, bo było bezpieczniej w innych miejscach, a później wyjeżdżał, bo miał niewielkie problemy. Mieszkał w A. i tam miał stały meldunek. Nie miał stałej pracy, pracował trochę na budowie, trochę jeździł taksówką. Jego rodzice mieszkają w obwodzie r., a dwie siostry z rodzinami pozostały w [...]. Nie ma krewnych w Polsce ani w innych krajach Unii Europejskiej. Zapytany o powody i wyjazdu z kraju i ubiegania się o status uchodźcy odpowiedział, że jego brat, który ma ok. 37- 38 lat, poszedł w góry i od [...] jest bojownikiem. Z powodu brata był wiele razy zatrzymywany. Zaczęli zabierać/zapraszać do siebie na rozmowę, pod koniec 2010 r. do [...] i wypytywali o brata, gdzie on jest, czy pomagam jemu. Po raz ostatni zabrali na początku czerwca 2012 r., później już nie zabierali, bo ukrywałem się i ciągle zmieniałem miejsce zamieszkania. W czasie zatrzymań nie oskarżano Cudzoziemca o nic, ale grożono mu, że jeśli brat coś zrobi, to on poniesie konsekwencje, jako krewny. Z bratem nie ma żadnego kontaktu. Powiedział, że wydaje mu się, że przed jego wyjazdem ten brat żył, bo w przeciwnym razie on nie miałby problemów. W czasie ostatniego zatrzymania był bity, aż trafiłem do szpitala. Dodał, że w domu ma dokumentację ze szpitala, ale nie wie, czy uda się ją dostarczyć. Zeznał, że przesłuchania trwały pół godziny do dwóch. Na początku dostawałem wezwania na przesłuchania, ale ich też nie mam, jednak później już tylko ustnie "zapraszali". Oświadczył, że powodem wyjazdu z kraju były przesłuchania na temat brata oraz to, że dzielnicowy z rostowskiego rejonu, gdzie Cudzoziemiec ostatnio mieszkał, przekazał mu ustnie informację, iż [...] interesuje się nim, więc lepiej będzie wyjechać na jakiś czas, aby uniknąć nieprzyjemności. Cudzoziemiec nie brał udziału w działaniach wojennych, ani nie pomagał bojownikom. Nie był członkiem żadnej partii ani innej organizacji. Nie był aresztowany, sądzony ani skazany wyrokiem sądu. Żona Cudzoziemca wyjechała razem z nim, nie miała innych powodów opuszczenia kraju pochodzenia. Cudzoziemiec nie chce wracać do kraju bo boi się, że zeznając przeciwko [...] narazi się na i coś złego, a poza tym boi się, że jeśli "coś głupiego" zrobi jego brat, to on może ponieść tego i konsekwencje. Zapytany, dlaczego we wniosku nie wspomniał o zatrzymaniach, odpowiedział, że mówił o przesłuchaniach i o tym, że był zabierany, a jego zdaniem zatrzymanie wtedy ma miejsce, gdy zatrzymują, bo jestem winny, coś zrobiłem. Może źle się wyraził. Zapytany, dlaczego nielegalnie wyjechał do [...] odpowiedział, że ma tam dalekich krewnych, a poza tym chciał być jak najdalej od [...]. Nic więcej nie miał do dodania w swojej sprawie. Nie zgłosił żadnych dowodów, powiedział tylko, że w być może uda mu się w ciągu miesiąca dostarczyć zaświadczenie ze szpitala. Nie zażądał przesłuchania żadnych świadków. Na koniec oświadczył, że wszystkie pytania zrozumiał, nie zgłosił żadnych zastrzeżeń do sposobu przeprowadzenia wywiadu, treści protokołu i tłumaczenia. Oświadczył też, że po odczytaniu mu protokołu, jako zgodny ze swoimi zeznaniami podpisuje (k. 88-92 akt org. i instancji).
Organ podniósł, że z materiałów dostępnych organom orzekającym wynika, że w przypadku wnioskodawcy brak jest podstaw do twierdzenia, że jest on narażony na prześladowania w rozumieniu cyt. ustawy; nie istnieje też ryzyko obawy o naruszenie praw zagwarantowanych w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Wnioskodawca nie wykazał faktów lub okoliczności, które można byłoby zakwalifikować jako indywidualne prześladowanie, lub mogłoby uzasadniać obawę przed takim prześladowaniem w przyszłości. Przede wszystkim, zdaniem Rady zeznań Cudzoziemca nie można było uznać za przekonywujące i wystarczające dla udzielenia międzynarodowej ochrony. Są one ogólnikowe, niespójne, niepoparte żadnymi wiarygodnymi dowodami, ani żadną rzeczową argumentacją, oparte na domniemaniach, wyraźnie ewoluujące na kolejnych etapach postępowania w kierunku przesłanek z Konwencji Genewskiej, w sumie niewiarygodne. We wniosku statusowym Cudzoziemiec ogólnikowo stwierdził, że ubiega się o status, bo odkąd zaginął jego brat, który był bojownikiem, zaczęli przychodzić do niego ludzie w maskach i wypytywać o niego; ci ludzie przychodzili do domu Cudzoziemca, bili go i grozili z powodu brata. Jednocześnie jednoznacznie oświadczył, że nie był nigdy zatrzymywany ani aresztowany. W czasie wywiadu statusowego oświadczył natomiast, że był wielokrotnie zatrzymywany z powodu brata. Dodał, że zaczęli go zabierać/zapraszać do [...] pod koniec 2010 r. i wypytywali gdzie brat jest, czy cudzoziemiec mu pomaga. Te przesłuchania trwały od pół godziny do dwóch godzin, a ostatnie miało miejsce w czerwcu 2012 r. Zeznał, że w czasie ostatniego przesłuchania został pobity i trafił do szpitala. Przedstawione przez Cudzoziemca okoliczności zdaniem organu budzą poważne wątpliwości co do ich wiarygodności. Przede wszystkim, we wniosku statusowym wyraźnie wskazał, że nie był nigdy zatrzymywany, a ludzie w maskach przychodzili do niego do domu i tam wypytywali go o brata i bili. Nie wspomniał natomiast, że był kiedykolwiek wezwany do [...]. W ocenie Rady, zeznań Cudzoziemca w tym zakresie nie potwierdzają też złożone przez Cudzoziemca do akt wezwania. Zdaniem Rady nie mają one żadnej wartości dowodowej przede wszystkim dlatego, że nie zawierają podstawowych elementów urzędowego wezwania, tj. nie ma na nich pieczęci nagłówkowej, nie ma daty wystawienia, nie jest wskazane w jakiej sprawie wzywany jest Cudzoziemiec. Poza tym należy zwrócić uwagę, że informacje wynikające z wezwań pozostają w całkowitej sprzeczności z zeznaniami cudzoziemca złożonymi w czasie wywiadu statusowego. Trzeba przypomnieć, że wywiad statusowy miał miejsce w dniu [...] października 2014 r. i wtedy M.S. oświadczył, że nie posiada żadnych dowodów w swojej sprawie, a ewentualnie postara się dostarczyć zaświadczenie ze szpitala. Tymczasem dwa z przedstawionych wezwań wskazują datę przesłuchania odpowiednio: [...] i [...] października 2014 r. Zatem gdyby wezwania były autentyczne, a nie przygotowane na potrzeby niniejszego postępowania, z pewnością cudzoziemiec wspomniałby o nich w czasie wywiadu statusowego. Autentyczność wezwań podważa także inna wypowiedź cudzoziemca, który twierdził, że na początku dostawał wezwania na przesłuchania, ale ich też nie ma, jednak później już tylko ustnie "zapraszali". Nie przekonuje zdaniem Rady również próba wyjaśnienia przez wnioskodawcę w trakcie wywiadu, że odnośnie zatrzymań być może we wniosku statusowym źle się wyraził. Cudzoziemiec jednoznacznie bowiem powiedział, że nie był nigdy zatrzymywany, ani nigdzie wzywany, a ludzie w maskach przychodzili do niego do domu i tam wypytywali go o brata. Odnosząc się z kolei do przedstawionego zaświadczenia ze szpitala organ wskazał, że z całą pewnością nie potwierdza ono okoliczności rzekomego pobicia cudzoziemca w trakcie ostatniego przesłuchania. W tym zakresie, w czasie wywiadu statusowego M. S. jednoznacznie oświadczył, że ostatni raz był przesłuchiwany w czerwcu 2012 r. i wtedy został pobity w taki sposób, że znalazł się w szpitalu. Tymczasem przedstawione zaświadczenie potwierdza pobyt w szpitalu cudzoziemca w dniach od [...] do [...] stycznia 2013 r. Biorąc jednocześnie pod uwagę okoliczność, że składając wniosek statusowy w dniu [...] lutego 2013 r., M.S. oświadczył, że jest zdrowy i pełnosprawny i że nie przebył żadnych poważnych chorób, złożone zaświadczenie ze szpitala budzi również poważne wątpliwości co do jego autentyczności. Z zaświadczenie tego wynika bowiem, że M. S. trafił do szpitala z wstrząśnieniem mózgu, uszkodzeniem klatki piersiowej, uszkodzeniem w okolicy lędźwiowej. Zdaniem Rady, gdyby wydarzenie takie miało rzeczywiście miejsce, M.S. z pewnością powiedziałby o tym w trakcie składania wniosku, tym bardziej, że nie mogło się ono zatrzeć w pamięci cudzoziemca, skoro miało mieć miejsce zaledwie miesiąc przed opuszczeniem przez cudzoziemca kraju pochodzenia. Wskazać też trzeba, że jest nieprawdopodobne, by cudzoziemiec przybywający do państwa, w którym zamierza uzyskać ochronę przed prześladowaniami grożącymi mu w kraju pochodzenia, podawał jako argumenty swojego wniosku fakty drugorzędne, mało istotne, a pomijał (a tym bardziej świadomie przemilczał) fakty zasadnicze, potwierdzające i uzasadniające poszukiwanie takiej ochrony poza granicami własnego kraju. Nie byłoby to logiczne, gdyż tak postępując, działałby wbrew swoim interesom, z góry przekreślając szanse na uzyskanie ochrony. W powyższym kontekście, złożone na etapie postępowania odwoławczego oświadczenia czterech świadków ze względu na niską wartość dowodową, z uwagi na powszechnie znaną solidarność osób narodowości [...] i gotowość do wzajemnego niesienia sobie pomocy, absolutnie nie mogły być podstawą do pozytywnej weryfikacji oświadczeń wnioskodawcy. Zdaniem Rady, samo werbalne stwierdzenie określonego faktu przez określone osoby w sposób potwierdzający w tym zakresie zeznania wnioskodawcy, złożone w trakcie wywiadu statusowego (przy wykazanej ich niewiarygodności), nie jest przekonywującym i wiarygodnym argumentem w sprawie. Pisma zostały sformułowane na podstawie ustnego oświadczenia osoby zainteresowanej, w celu przeforsowania korzystniejszej dla siebie wersji wydarzeń, na potrzeby niniejszego postępowania. Organ wskazał również, że nie jest przekonujące twierdzenie o zainteresowaniu osobą wnioskodawcy ze strony służb [...]w związku z działalnością jego brata, z którym M. S. nie miał żadnego kontaktu od piątego roku życia. Działalność operacyjna służb policyjnych i specjalnych polega w szczególności na identyfikowaniu właściwych źródeł informacji. Natomiast nie można powiedzieć, aby źródłem informacji mógł być cudzoziemiec, który ze swoim bratem nie miał kontaktu od ponad 25 lat, co z pewnością nie było trudne do ustalenia przez właściwe służby. Zdaniem Rady przekazując w toku procedury ogólnikowe, niczym niepoparte, rozbieżne informacje na kolejnych etapach postępowania, cudzoziemiec próbował celowo wyolbrzymić swoją sytuację, w zamiarze uwiarygodnienia faktów rzekomego zagrożenia (poziom ogólnikowości i niespójności, a także wzajemnej sprzeczności w dużym stopniu wskazuje na to, że pewne zasłyszane, ogólnie dostępne informacje, zostały przez cudzoziemca wykorzystane do stworzenia własnej historii). Niezależnie od powyższego, o ile nawet przyjąć, że cudzoziemiec był w ogóle przesłuchiwany, to po pierwsze, nie jest to okoliczność świadcząca o indywidualnym prześladowaniu i uzasadniająca nadanie statusu uchodźcy. Po drugie, nigdy nie stawiano mu żadnych zarzutów świadczących o posądzaniu go o jakąś wrogą działalność wobec władz. A trzeba pamiętać, że próba uzyskania informacji o innych osobach nie ma charakteru indywidualnego prześladowania. Odnosząc się do wniosku cudzoziemca o ponowne przesłuchanie, zdaniem Rady nie mógł on zostać uwzględniony. Mając bowiem na uwadze powyżej przedstawione rozważania, a także fakt, iż cudzoziemiec na etapie postępowania przed organem I instancji, na koniec wywiadu statusowego jednoznacznie oświadczył, że nie ma nic więcej do dodania w swojej sprawie, jak również uwzględniając okoliczność, że w odwołaniu od decyzji organu I instancji nie zgłosił takiego wniosku, Rada uznała, że wniosek o kolejne przesłuchanie (w kontekście uzasadnienia przedmiotowego wniosku: "w związku z uzupełnieniem w sprawie ") jest niezasadny i ma na celu wydłużenie postępowania. Zdaniem Rady, dokonując kompleksowej oceny indywidualnej sytuacji cudzoziemca należało dojść do przekonania, że nie było żadnego powodu, dla którego M. S. miałby się znaleźć w obszarze zainteresowania władz kraju pochodzenia, jak również, iż miał powody, aby czuć się zagrożonym w kraju pochodzenia. O rzeczywistych - ekonomicznych i osobistych - powodach opuszczenia przez wnioskodawcę kraju pochodzenia świadczy fakt, iż nie czekając na rozstrzygnięcie organu I instancji nielegalnie przedostał się do [...]. Zdaniem Rady takie zachowanie cudzoziemca, potwierdza tezę, iż M. S. zamierzał znaleźć lepsze warunki do życia, a nie ubiegać się o udzielenie międzynarodowej ochrony, a procedurę uchodźcą traktował instrumentalnie. Na podstawie wszystkich powyższych ustaleń Rada stwierdziła, że wnioskodawca nie był osobą bezpośrednio zagrożoną prześladowaniem z przyczyn, jakie określa Konwencja Genewska dotycząca statusu uchodźców. Wnioskodawca nigdy nie był zatrzymywany, aresztowany, nigdy nie stawiano mu żadnych zarzutów, świadczących o posądzaniu go o jakąś wrogą działalność wobec władz kraju pochodzenia. Wnioskodawca otrzymał paszport zagraniczny i bez przeszkód podróżował po terytorium [...] co potwierdza tezę, że nie był on obiektem zainteresowania władz [...] i nie był osobą, stanowiącą zagrożenie dla interesów tego państwa. Powodem opuszczenia przez M.S. kraju pochodzenia nie było poczucie i osobistego prześladowania, ale ogólnie trudna sytuacja w kraju pochodzenia i próba znalezienia lepszych warunków do życia. Organ odwoławczy wskazał, że nie podważa tezy, że sytuacja w regionie [...] jest napięta i dynamiczna, ale w [...], w porównaniu z sąsiednimi [...] na [...]., względnie stabilna i rzadko dotyka przeciętnego mieszkańca tego regionu (informacje zgromadzone przez organ I inst. k. 112-123 akt org. I inst.). Zdaniem Rady, w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności w świetle niewiarygodnych zeznań Cudzoziemca nie można mówić o żadnym z wymienionych w art. 15 ustawy zagrożeń wobec M. S.. Cudzoziemiec nie był nigdy aresztowany, ani skazany wyrokiem sądu. Nigdy nie stawiano mu żadnych zarzutów i nie prowadzono wobec niego żadnego postępowania sądowego czy administracyjnego. M. S. nie oświadczył w toku procedury statusowej, by orzeczono wobec niego karę śmierci lub groziło mu wykonanie egzekucji. Analiza materiału dowodowego nie wskazuje na żadne zindywidualizowane zagrożenie dla strony, a z pewnością obecnie nie można mówić o tym, by w [...] miało miejsce i powszechne stosowanie przemocy wobec ludności cywilnej w sytuacji międzynarodowego i lub wewnętrznego konfliktu zbrojnego. Nie ma zatem podstaw do udzielenia M. S. ochrony uzupełniającej i nie doszło do naruszenia przepisu art. 15 cyt. ustawy. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje na to, że w przypadku powrotu do kraju pochodzenia cudzoziemiec nie będzie narażony na prześladowanie ani innego rodzaju represje. M.S. nie wskazał przesłanek znalezienia się w sytuacji rzeczywistego ryzyka wystąpienia zagrożeń wymienionych w art. 97 ust. 1 pkt 1, czy 1a cytowanej ustawy w związku z postanowieniami Europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności z 1950 r. Nie jest przy tym wystarczające samo stwierdzenie, że prawa człowieka są łamane w kraju pochodzenia, lecz Strona musi wykazać, że obawy w jej przypadku są uzasadnione i że powrót do kraju pochodzenia istotnie wiązałby się z zagrożeniem. Nie ma podstaw by sądzić, że M. S. mogłoby grozić aresztowanie, [...] bez podstawy prawnej czy nieludzkie traktowanie w rozumieniu przytoczonej Konwencji Rzymskiej. Żywione przez niego obawy, szczególnie w świetle jego niewiarygodnych zeznań, można jedynie rozpatrywać w kategoriach domniemania, które nie zostało potwierdzone faktami opartymi na materiałach dowodowych zgromadzonych w niniejszej sprawie. Rada nie dostrzegła żadnego klarownego związku między sytuacją cudzoziemca, a zagrożeniami któregokolwiek z praw wyszczególnionych w wymienionym wyżej przepisie. Przeanalizowane raporty i źródła na temat sytuacji w kraju pochodzenia odnotowują wprawdzie określone naruszenia praw człowieka, ale ani nie jest to zagrożenie nieselektywne, tj. dotykające każdego obywatela tego państwa, ani w zgromadzonym materiale dowodowym nie ma takich wskazań, które sugerowałyby, że stronę można zaliczyć do grup zagrożonych.
Zgoda na pobyt tolerowany nie może być traktowana jako konsekwencja ogólnej niestabilności, niedostatków praworządności czy nawet ogólnego poczucia braku bezpieczeństwa w państwie pochodzenia. Przedmiotem oceny jest w dalszym ciągu sytuacja cudzoziemca, a nie jego ojczyzny. Aby rozstrzygnięcie było pozytywne materiał dowodowy musi dawać podstawy do twierdzenia, że te generalne zagrożenia przełożą się na indywidualne położenie cudzoziemca i będą skutkować zagrożeniami, które art. 97 ww. ustawy wymienia. Rada takich okoliczności nie dostrzegła. Dlatego Rada stoi na stanowisku, że mimo, iż nie jest obojętna sytuacja w kraju pochodzenia osoby ubiegającej się o udzielenie międzynarodowej ochrony, nie jest ona samoistną podstawą do udzielenia zgody na pobyt tolerowany. Nie można rozpatrywać sytuacji w kraju pochodzenia w oderwaniu od indywidualnej sytuacji konkretnej osoby, w stosunku do której toczy się postępowanie. Niezbędne są bowiem poważne podstawy do stwierdzenia, że osoba, o którą chodzi znajdzie się w sytuacji rzeczywistego ryzyka wystąpienia wymienionych w cytowanym przepisie zagrożeń w kraju, do którego ma być wydana lub ma wrócić. Odnosząc się zaś do treści przepisu art. 97 ust. 1 pkt 1a, Rada do Spraw Uchodźców uważa, że M. S. nie spełnia przesłanek określonych w tym przepisie. Organ wyjaśnił, że przyznanie pobytu tolerowanego w celu ochrony życia rodzinnego jest uzasadnione jedynie w przypadku zagrożenia w kraju pochodzenia praw cudzoziemca chronionych przez prawo międzynarodowe, w tym Konwencję Rzymską z 1950 r. Udzielenie zgody na pobyt tolerowany nie jest i nie może być metodą na legalizowanie pobytu cudzoziemca w Polsce, gdyż jest ściśle powiązane z ochroną międzynarodową i może być rozpatrywane tylko w tym kontekście. Legalizacji takiego pobytu służą inne instytucje prawne, a nie te zawarte w ustawie o ochronie. Odnosząc się zaś do sytuacji małoletnich dzieci skarżącego trzeba mieć na uwadze, że dobro dziecka i budowanie relacji rodzinnych zależy w pierwszej kolejności od warunków stworzonych mu przez rodzinę, a nie od miejsca jego wychowywania. Ponadto, nie udziela się międzynarodowej ochrony tylko z powodu potrzeby zapewnienia lepszych warunków bytowych dla swojej rodziny. Również analiza informacji o sytuacji w kraju pochodzenia cudzoziemca, nie dała podstaw do twierdzenia, że w przypadku powrotu do kraju pochodzenia mogłyby być naruszone prawa dzieci w stopniu istotnie zagrażającym ich rozwojowi psychofizycznemu. Cudzoziemiec i jego dzieci są w Polsce zaledwie ponad rok, trudno zatem twierdzić, że są bardziej związane z Polską niż ze swoim krajem pochodzenia, i że powrót do kraju będzie stwarzał dla nich jakiekolwiek zagrożenia dla ich rozwoju psychofizycznego. W tym kontekście nie może mieć znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy wydana w Polsce opinia o uczniach - dzieciach Wnioskodawcy (w Polsce istnieje obowiązek szkolny i każde dziecko musi ten obowiązek wypełniać). Samo obniżenie jakości opieki medycznej czy socjalnej w kraju pochodzenia w stosunku do tej, jaką gwarantowało dotychczas państwo, w którym cudzoziemiec ubiegał się o ochronę międzynarodową, nie stanowi naruszenia przepisów Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.
Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie złożył M. S. wnosząc o uchylenie decyzji w całości. Zaskarżonej decyzji zarzucił:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
a) art. 13 ust, 1, ust. 3 i ust. 4 pkt 1 i 2 w zw. z art. 14 ust. 1 pkt 5 ustawy z dn. 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (tekst jedn. Dz. U. z 2009 r., Nr 189, poz. 1472 z późn. zm. - dalej: u.u.c.o.) oraz art. 1 ust. A pkt 2 Konwencji dotyczącej statusu uchodźców, sporządzonej w Genewie dn. 28 lipca 1951 r. (Dz. U. z 1991 r. Nr 119, poz. 515 i 517 - dalej: Konwencja genewska) poprzez stwierdzenie, że nie zachodzą przesłanki uzasadniające nadanie statusu uchodźcy,
b) art. 15 pkt 2 u.u.c.o,. poprzez nieuznanie [...] za miejsce, w którym jego życie oraz zdrowie są zagrożone,
c) art. 97 ust 1 pkt 1 u.u.c.o. w związku z art. 3 i art. 5 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 i 285) poprzez nieuznanie [...] za miejsce, w którym dochodzi do poważnych naruszeń praw człowieka oraz zagrożenia prawa do życia, zdrowia oraz bezpieczeństwa, a także nieuznanie zintegrowania moich dzieci za wystarczające.
2. naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
a) art. 7 w zw. z art. 77 $ 1, z dn. 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm. - dalej: k.p.a.), poprzez niepodjęcie wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, w tym odmowy powtórnego przesłuchania oraz niedokładne i niewyczerpujące zbadanie materiału dowodowego;
b) art. 8 w zw. z art. 11 k.p.a. poprzez niekompletne wyjaśnienie zasadności podjęcia decyzji;
c) art. 12 k.p.a. poprzez niewystarczająco wnikliwe działania w sprawie, w tym odmowa przesłuchania wskazanych świadków oraz ponowne przeprowadzanie mojego przesłuchania;
d) art. 15 k.p.a. poprzez naruszenie zasady dwuinstancyjności postępowania wobec nieprzeprowadzenia postępowania wyjaśniającego;
e) art. 80 k.p.a. poprzez nieodniesienie się do argumentów strony-wnioskodawcy.
W uzasadnieniu skargi podniósł, że złożył wniosek o przyznanie statusu uchodźcy w dniu [...] lutego 2013 r. z uwagi na obawę przed prześladowaniem w związku z działalnością brata oraz zainteresowaniem władz jego osobą. Wskazał, że był przesłuchiwany w związku z działalnością brata (dołączył do bojowników około 25 lat temu), który zaginął wiele lat temu. Był zabierany wielokrotnie oraz bity. Po raz ostatni zabrali go na początku sierpnia 2012 r. Potem ukrywał się. Posiad oryginalny dokument - wypis - zawierający pieczątkę nagłówkową, adres, podpis lekarza oraz kierownika oddziału, datę wydania. Dokument ten jest zniszczony, ale prawdziwy oraz posiada wszelkie wskazane powyżej informacje. Nadto, organ zarzucił, że w czasie przesłuchania w dn. [...] października 2014 r. nie wspomniał o wezwaniach z [...] i [...] października 2015 r. Nie powiedział o nich, ponieważ jeszcze nie wiedział, że takie wezwania przyszły. Wielokrotnie zmieniał miejsca zamieszkania, z powodu obawy o swoje życie. Wezwania otrzymał dużo później. Nie jest właściwym odmawianie mocy dowodowej przedłożonym dowodom, ponieważ są one prawdziwe. Jeżeli chodzi o wyjazd do [...] - pojechał tam, ponieważ chciał być jak najdalej od [...]. Obawia się powrotu do kraju pochodzenia. W jego opinii, przepis art. 15 znajduje zastosowanie w jego sytuacji – stosowanie przemocy wobec ludności cywilnej w sytuacji wewnętrznego konfliktu. Wskazał, że jego małoletnie dzieci przebywały ponad rok w [...] oraz ponad rok w Polsce. Opuścili [...] w 2013 r. Dzieci nie pamiętają już kraju pochodzenia. Dobrze czują się w Polsce oraz są zintegrowane w społeczeństwie. W innej sprawie Szef Urzędu ds. Cudzoziemców organ stwierdził, że "wydalenie ubiegającej się stanowiłoby rażące naruszenie Konwencji o ochronie praw dziecka", kolejno przebywa na terytorium Polski od marca 2014 r,, uczęszcza do szkoły, gdzie intensywnie uczy się języka polskiego, nawiązała różne znajomości". Jego dzieci także zintegrowały się ze społeczeństwem polskim, zwłaszcza, że posługują się językiem polskim i przebywają tutaj jeszcze dłużej niż aplikantka, której dotyczy powyżej wydana decyzja.
Szef Urzędu oraz Rada ds. Uchodźców nie dopełniły obowiązku wnikliwego zbadania sprawy i zebrania materiału dowodowego, przez co naruszyły ustawowe zasady prawdy obiektywnej i praworządności wyrażone w art 7 K.p.a., gdyż nie podjął wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, a także 77 § 1 K.p.a. Odniesienie się do kwestii spełnienia przesłanek dotyczących nadania statusu uchodźcy ograniczyło się do kilku zdań. Zastrzeżenia wzbudza również sposób odniesienia się Szefa Urzędu do sytuacji panującej obecnie w [...]. Organy I oraz II instancji dokonały szerokiego opisu. Jednakże nie odzwierciedla on rzeczywistości.
Niepodjęcie przez Szefa Urzędu oraz Radę ds. Uchodźców czynności sprawdzających, mających na celu ustalenie prawdopodobieństwa moich zeznań, należy uznać za naruszenie art. 7 oraz art. 77 § 1 K.p.a. Niedanie zaś takim krokom odpowiedniego wyrazu w uzasadnieniu kwestionowanej decyzji - za naruszenie art. 107 § 3 K.p.a. Organy I oraz II instancji nie zbadały wnikliwie stanu faktycznego, co doprowadziło do wydania decyzji sprzecznej z prawem i moim osobistym interesem. Organ podszedł do mojej sprawy w sposób schematyczny.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżona decyzja oraz utrzymana nią w mocy decyzja Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z dnia [...]marca 2015r. nie naruszają prawa. Wbrew zarzutom skargi, organy administracji obu instancji prawidłowo orzekły o braku podstaw do przyznania skarżącemu ochrony międzynarodowej – zarówno statusu uchodźcy, jak też ochrony uzupełniającej albo zgody na pobyt tolerowany.
Stosownie do treści przepisu art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, cudzoziemcowi nadaje się status uchodźcy, jeżeli na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem w kraju pochodzenia z powodu rasy, religii, narodowości, przekonań politycznych lub przynależności do określonej grupy społecznej nie może lub nie chce korzystać z ochrony tego kraju. Przepis ten jest odpowiednikiem art. 1 A pkt 2 Konwencji dotyczącej statusu uchodźców sporządzonej w Genewie 28 lipca 1951 r. Uregulowanie to ma charakter taksatywny, zawiera katalog przesłanek warunkujących nadanie statusu uchodźcy i nie obejmuje on ofiar wojen, klęsk żywiołowych, głodu, sytuacji rodzinnej, braku pracy i możliwości nauki, czy biedy. Uchodźcą jest więc osoba, która spełnia kryteria zawarte w przytoczonej definicji, a której kluczowy element stanowi “uzasadniona obawa przed prześladowaniem", wskazujący podstawowe cechy uchodźcy. Definicja ta posługuje się elementem subiektywnym, albowiem "obawa" jest odczuciem indywidualnym, stanem umysłu osoby ubiegającej się. Pojęciu "obawa" towarzyszy określenie “uzasadniona", a to oznacza, że nie tylko stan uczuć osoby zainteresowanej decyduje o statusie uchodźcy, lecz że musi on zostać potwierdzony przez ocenę sytuacji obiektywnej. Ustalenie statusu uchodźcy wymaga przede wszystkim oceny oświadczeń ubiegającego się. Dla przyjęcia, czy obawa cudzoziemca przed prześladowaniem jest uzasadniona, jej ocena musi być więc dokonana w odniesieniu do indywidualnego przypadku i na tle ogólnej sytuacji społeczno-prawnej i polityczno-ekonomicznej kraju pochodzenia cudzoziemca ubiegającego się o status uchodźcy.
Z uzasadnień wydanych decyzji wynika, że organy dokładnie analizowały treść oświadczeń cudzoziemca zawartych we wniosku o nadanie statusu uchodźcy oraz treść jego wypowiedzi złożonych podczas późniejszego przesłuchania.
Zdaniem sądu materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie pozwala na ocenę, że skarżący udowodnił, albo nawet uprawdopodobnił realną obawę przed prześladowaniem z powodu rasy, religii, narodowości, przekonań politycznych lub przynależności do określonej grupy społecznej w kraju pochodzenia. Sąd podziela także stanowisko organów, iż skarżący nie spełnia przesłanek do udzielenia ochrony uzupełniającej, jak też zgody na pobyt tolerowany. Powody obawy i przedstawione dowody albo są niewiarygodne, albo niewystarczające do potwierdzenia obaw cudzoziemca. Należy wskazać, że w toku postępowania skarżący stopniowo rozszerzał zakres powodów do swoich obaw, przytaczając kolejne okoliczności. We wniosku podał, że wyjechał z kraju ze względu na sytuację związaną z tym, że jego brat był bojownikiem i zaginął. Od tego czasu jak stwierdził codziennie przychodzili do jego domu ludzie w maskach i dopytywali o brata, a także grozili mu z tego powodu, choć skarżący nie wiedział gdzie brat jest. Poinformował wówczas, że był poddany przemocy ze strony ludzi w maskach, gdyż bito go i grożono mu. Jednocześnie podał, że nie brał udziału w działaniach wojennych, nie należał do żadnej partii lub organizacji, nie był zatrzymywany ani aresztowany, nie był skazany wyrokiem sądu i nie prowadzono wobec niego postępowania sądowego lub administracyjnego. Jednocześnie oświadczył, że nie ma żadnych dowodów, które mógłby przedstawić w sprawie.
W trakcie przesłuchania przeprowadzonego w dniu [...] października 2014r. oświadczył, że z powodu brata bojownika, który opuścił dom, gdy skarżący miał 5 lat i od tego momentu go nie widział, był wiele razy zatrzymywany. Zabierano go, albo zapraszano na rozmowy do [...] pod koniec 2010r., gdzie go wypytywano o brata, grożono mu, że poniesie konsekwencje jego czynów. Ostatni raz zabrano go na początku czerwca 2012r.. W czasie ostatniego zatrzymania był bity i z tego powodu trafił do szpitala. Podał, że przesłuchania trwały od pół godziny do dwóch godzin. Podał również, że początkowo otrzymywał wezwania na przesłuchania, ale ich już nie posiada, a później już tylko ustnie go "zapraszano". Następnie w toku postępowania złożył do akt zaświadczenie lekarskie ze szpitala potwierdzającego jego pobyt w szpitalu w okresie od [...] do [...] stycznia 2013r. i obrażenia w postaci wstrząśnienia mózgu, uszkodzenia klatki piersiowej i okolicy lędźwiowej.
Słusznie zdaniem sądu organ odwoławczy ocenił, że zeznania cudzoziemca są ogólnikowe, niespójne, niepoparte żadnymi wiarygodnymi dowodami, ani logiczną argumentacją. Przede wszystkim należy wskazać na brak spójności oświadczeń skarżącego dotyczących osób stwarzających rzekome zagrożenie dla niego. Początkowo wskazywał na bliżej nieokreślone osoby w maskach nachodzące go w domu, później już na przesłuchania dokonywane przez funkcjonariuszy instytucji [...]. Trudno uznać za wiarygodne twierdzenia osoby, tak znacząco różniące się w zasadniczej kwestii. Nie można uznać za logiczną argumentację skarżącego odnoszącą się do powodów przesłuchań, zatrzymań i gróźb, a więc potencjalnego zainteresowania informacjami pochodzącymi od osoby, która od ponad dwudziestu lat jak twierdzi nie ma żadnego kontaktu z bratem. Prawidłowo organ odwoławczy uznał za niewiarygodne przedstawione przez skarżącego wezwania do stawiennictwa w celu złożenia wyjaśnień do [...] ([...]). Słusznie zauważył organ, że wezwania te nie zawierają podstawowych elementów urzędowego wezwania, gdyż nie określają daty wystawienia wezwania, nie zawierają pieczęci nagłówkowej, ani nie określają przedmiotu sprawy, której wezwanie dotyczy. Niewątpliwie pisma te nie są spójne z zeznaniami skarżącego, który w trakcie przesłuchania oświadczył przecież, że tylko na początku otrzymywał pisemne wezwania, a później już tylko ustne. Nie jest wiarygodne, zatem że skarżący otrzymuje pisemne wezwania w okresie bezpośrednio poprzedzającym złożenie zeznań i nie wspomina o tym podczas przesłuchania. Nie jest wiarygodne, że obrażenia potwierdzone zaświadczeniem ze szpitala odniósł właśnie podczas ostatniego jak twierdzi zatrzymania, które miało miejsce w na początku czerwca 2012r. i w związku z przedstawianymi okolicznościami, skoro przebywał w szpitalu w okresie od [...] do [...] stycznia 2013r. Trzeba podkreślić, że obrażenia te nie były błahe i zarówno zdarzenie, jak też jego skutki niewątpliwie powinny pozostać w pamięci skarżącego, a mimo to składając wniosek o nadanie statusu uchodźcy skarżący o tym nie wspomniał. Słusznie organ odwoławczy ocenił, że nie jest prawdopodobne, by starający się o pomoc cudzoziemiec pomijał fakty istotne dla podjętych starań. Zdaniem sądu również przedstawione przez skarżącego pisemne oświadczenia czterech świadków nie potwierdzają wiarygodności przedstawianych przez skarżącego okoliczności, gdyż odwzorowują jedynie w sposób szablonowy tę samą oczekiwaną przez skarżącego tezę o tym, że był przesłuchiwany w [...]. Nie wskazują na jakiekolwiek szczegóły dotyczące okoliczności rzekomych zdarzeń. Trudno również zakładać, by w istocie osoby te mogły być naocznymi świadkami systematycznego przesłuchiwania skarżącego, co sugerują oświadczenia, gdyż musiałyby pochodzić od osób go przesłuchujących, a jeśli tak nie jest, oznacza to, że co najwyżej pochodzą od osób, które fakt ten znają jedynie pośrednio, zapewne od samego skarżącego. Z kolei oświadczenie świadka, która twierdzi, że widziała jak skarżący został zabrany do [...] na przesłuchanie, a następnie znalazł się w wyniku obrażeń w szpitalu jest sprzeczne z zeznaniami samego skarżącego.
Mając na uwadze powyższe należy uznać, że nie było rzeczywistego powodu do odczucia obawy przez cudzoziemca, ani żadnych realnych zagrożeń. Rzeczywistym powodem opuszczenia kraju były przesłanki ekonomiczne i osobiste związane z oczekiwaniem poprawy warunków życia dla jego rodziny ze względu na ogólnie trudną sytuację w kraju pochodzenia. Te względy aczkolwiek zrozumiałe, nie stanowią jednak powodów do udzielenia ochrony międzynarodowej i tym samym legalizacji pobytu na terytorium Polski. Niewątpliwie świadczy o tym fakt, iż podejmując starania o udzielenie statusu uchodźcy, cudzoziemiec wraz z rodziną nielegalnie przedostał się do [...], a w związku z przymusowym powrotem nie mógł się zdecydować czy w dalszym ciągu oczekuje w Polsce pomocy, czy też nie.
Ocena dowodów dokonana przez organ odwoławczy nie była dowolna, a wnikliwa, logiczna i rzetelnie umotywowana. Niesłusznie więc skarżący zarzuca braki w dokonanych ustaleniach. Organ uwzględnił w tej ocenie, że sytuacja w regionie [...] jest napięta i dynamiczna, ale w kraju pochodzenia skarżącego [...] jest względnie stabilna w porównaniu z innymi [...] i rzadko dotyka przeciętnego mieszkańca kraju.
Organy zasadnie przyjęły, że w stosunku do skarżącego nie mają zastosowania przesłanki uzasadniające udzielenie ochrony uzupełniającej bądź zgody na pobyt tolerowany. Brak jest podstaw do przyjęcia, że skarżący ze względu na swoją zindywidualizowaną sytuację może być realnie narażony na rzeczywiste ryzyko doznania poważnej krzywdy przez tortury, nieludzkie lub poniżające traktowanie albo karanie ze strony władz lub innych podmiotów w przypadku powrotu do kraju lub inne zagrożenie dla prawa do życia, wolności i bezpieczeństwa. Należy również wskazać, że realne zagrożenie doznania poważnej krzywdy w wyniku powszechnego stosowania przemocy wobec ludności cywilnej również nie zachodzi, bowiem w [...] takie zjawisko aktualnie nie występuje.
Powrót cudzoziemca wraz z rodziną do kraju nie naruszy zdaniem sądu także prawa do życia rodzinnego i praw dziecka w stopniu istotnie zagrażającym rozwojowi psychofizycznemu.
Cudzoziemiec od początku swojego pobytu nie mógł zakładać, że będzie mógł kontynuować swoje życie w Polsce. Jego pobyt związany był wyłącznie z toczącym się postępowaniem o nadanie statusu uchodźcy. Prowadzenie więc życia rodzinnego w Polsce z uwagi na przyjazd całej najbliższej rodziny (żona, dzieci) w tak oczywistym stanie niepewności, nie może w przypadku niepowodzenia w uzyskaniu statusu uchodźcy prowadzić automatycznie do uzyskania zgody na pobyt właśnie przez wzgląd na potrzebę ochrony prawa do życia rodzinnego, które nie może być w tej sytuacji wartością trwale związaną z terytorium państwa goszczącego. W przeciwnym razie państwo goszczące z góry pozbawione byłoby możliwości decydowania o prawie pobytu cudzoziemca na jego terytorium. Trzeba podkreślić, że decyzja nie powoduje rozdzielenia rodziny, której centrum życiowe jest z pewnością związane z krajem pochodzenia. Cudzoziemiec przebywa w Polsce około 2 lat (od deportacji do Polski w grudniu 2013r.). Decyzja nie stanowi więc ingerencji w możliwość prowadzenia życia rodzinnego, a jedynie powoduje jego przeniesienie do dotychczasowego centrum życiowego. W ocenie sądu decyzja nie narusza praw dziecka w stopniu istotnie zagrażającym jego rozwojowi psychofizycznemu. Konieczność wyjazdu i realizowania prawa do nauki w państwie pochodzenia z pewnością stanowić będzie dolegliwość dla dzieci, które dopiero rozpoczynają obowiązek szkolny jednak brak jest podstaw do twierdzenia, że tego rodzaju zmiana spowoduje istotne skutki dla ich rozwoju. Pobyt dzieci w Polsce trwał tylko ok 2 lat, a zmiana środowiska następować będzie pod opieką rodziców. Trzeba wskazać, że to rodzice dzieci podjęli decyzję o zdestabilizowaniu dotychczasowej sytuacji, a teraz pomogą dzieciom powrócić do środowiska w kraju pochodzenia. Sytuacja związana ze zmianą środowiska i szkoły nie będzie różniła się od sytuacji innych dzieci zmieniających szkołę z powodu wyboru dokonywanego przez ich rodziców, a związanego ze zmianą miejsca zamieszkania, pracy, warunków finansowych czy też chociażby z powodu ukończenia pewnego etapu życia dziecka. Nie ma powodów przypuszczać, by dzieci odczuły głęboki uraz związany z powrotem do bliższego sobie środowiska rodzinnego. Zapewnienie praw dziecka nie może następować bez uwzględnienia praw i obowiązków jego rodziców i musi być realizowane zgodnie z prawem obowiązującym na terytorium państwa goszczącego. Tak więc ochrona zapewniana dziecku nie gwarantuje tym samym nabycia uprawnień przez rodziców dziecka do pobytu w kraju goszczącym.
W związku z powyższym, organy administracji słusznie uznały, że cudzoziemiec nie potrzebuje międzynarodowej ochrony, bowiem nie spełnia przesłanek uzasadniających uznanie za uprawnionego do nadania statusu uchodźcy, ani udzielenia ochrony uzupełniającej, jak też zgody na pobyt tolerowany na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, określonych w art. 13 ust 1, art. 15 i 97 ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło