IV SA/Wa 473/13
WyrokWSA w Warszawie2013-08-02
Skład orzekający: Agnieszka Wójcik, Marta Laskowska-Pietrzak, Krystyna Napiórkowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy w sytuacji, gdy cudzoziemiec nie wykazał uzasadnionej obawy przed prześladowaniem w kraju pochodzenia z powodów konwencyjnych, a jego zeznania są sprzeczne i niewiarygodne, organ administracji może odmówić nadania statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej oraz zgody na pobyt tolerowany?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracji prawidłowo odmówiły nadania statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej i zgody na pobyt tolerowany, ponieważ skarżąca nie wykazała uzasadnionej obawy przed prześladowaniem w kraju pochodzenia z powodów konwencyjnych. Zeznania skarżącej były sprzeczne i niewiarygodne, a rzeczywistym powodem wyjazdu było dążenie do poprawy sytuacji życiowej. Analiza sytuacji w kraju pochodzenia nie wykazała indywidualnego zagrożenia dla skarżącej.Stan faktyczny
Skarżąca, obywatelka F., złożyła wniosek o nadanie statusu uchodźcy, wskazując jako powód wyjazdu obawę o bezpieczeństwo rodziny z powodu nachodzenia domu przez uzbrojone osoby. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców odmówił nadania statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej i nakazał wydalenie. Rada do Spraw Uchodźców utrzymała tę decyzję w mocy, uznając zeznania skarżącej za niewiarygodne i sprzeczne z zeznaniami jej męża i syna, a rzeczywistym powodem wyjazdu dążenie do poprawy sytuacji materialnej. Skarżąca wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Agnieszka Wójcik, Sędziowie sędzia WSA Marta Laskowska-Pietrzak, sędzia WSA Krystyna Napiórkowska (spr.), Protokolant ref. staż. Paweł Smulski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 2 sierpnia 2013 r. sprawy ze skargi Z. S. na decyzję Rady do Spraw Uchodźców z dnia [...] grudnia 2012 r. nr [...] w przedmiocie odmowy nadania statusu uchodźcy 1. oddala skargę; 2. przyznaje ze środków budżetowych Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na rzecz adwokata M. D. kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych oraz kwotę 55,20 (pięćdziesiąt pięć 20/100) złotych stanowiącą 23 % podatku od towarów i usług tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.
Rada do Spraw Uchodźców decyzją z dnia [...] grudnia 2012 r. nr [...] na podstawie art. 89p ust. 1 oraz art. 19 ust. 1 i pkt 1, art. 20 ust. 1 pkt 1 i art. 48 ust. 2 ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (tekst jednolity Dz. U. z 2009 r. Nr 189, poz. 1472 ze zm.) oraz art. 138 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz.U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071 ze zm. – dalej k.p.a.) utrzymała w mocy decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z dnia [...] maja 2012 r. nr [...] o odmowie nadania Z.S. statusu uchodźcy w Rzeczypospolitej Polskiej, odmowie udzielenia ochrony uzupełniającej i wydaleniu z terytorium RP wobec stwierdzenia, że nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie zgody na pobyt tolerowany. Decyzją zostały również objęte małoletnie dzieci A.S., Z.S., L.S.
Powyższe rozstrzygnięcie zostało wydane w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy.
Z.S., obywatelka F. deklarująca narodowość [...], w dniu 14 września 2011 r. złożyła do Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców wniosek o nadanie jej statusu uchodźcy w Rzeczypospolitej Polskiej. Wnioskiem objęła troje swoich małoletnich dzieci: A.S., Z.S., L.S.. Jako powód wyjazdu z kraju pochodzenia i wszczęcia w Polsce procedury uchodźczej wskazała zapewnienie ochrony, bezpieczeństwa swojej rodzinie z powodu nachodzenia jej domu przez ludzi w maskach z karabinami w rękach, dopytujących się o miejsce pobytu jej siostrzeńca. Wnioskodawczyni podała, że ludzie ci straszyli ją i dzieci oraz grozili, że ich zabiją.
Po rozpatrzeniu wniosku Z.S. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców decyzją z dnia [...] maja 2012 r odmówił nadania wnioskodawczyni statusu uchodźcy w Rzeczypospolitej Polskiej, odmówił udzielenia ochrony uzupełniającej i postanowił wydalić z terytorium RP wobec stwierdzenia, że nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie zgody na pobyt tolerowany.
Organ I instancji podał, że w dniu 11 października 2011 r. odbyło się statusowe przesłuchanie strony podczas którego cudzoziemka oświadczyła, że 3-4 miesiące przed wyjazdem z kraju pochodzenia zaginął jej mąż, A.S., a mianowicie pojechał do G. i już nie wrócił. Podała, że miał problemy z powodu brata, które zaczęły się w sierpniu 2011r. po wyjeździe szwagra. Do domu wnioskodawczyni przyszli policjanci i pytali o szwagra, którego prawdopodobnie podejrzewano o [...]. Organ zaznaczył, że głównym jednak problemem, na jaki wskazała wnioskodawczyni, były kłopoty związane z siostrzeńcem, A.U., którego miejscowe władze wypytywały o ciotecznego brata podejrzewanego o przyłączenie się do bojowników. Zainteresowana obawiała się o swojego najstarszego syna, K.S., żeby go władze nie przesłuchiwały z powodu siostrzeńca.
Organ I instancji wskazał, że w dniu 11 października 2011 r. odbyło się również statusowe przesłuchanie syna strony K.S., który podał, że ani on sam, ani też jego matka od roku nie mają żadnego kontaktu z ojcem. Jako powód przyjazdu do Polski i wszczęcia procedury uchodźczej podał problemy, jakie mieli z władzami z powodu młodszego brata jego ojca R.S., który mieszkał na sąsiedniej posesji. Nosił brodę i był podejrzewany przez władze o wahabizm. Podał, że z tego powodu dokonano trzykrotnego najścia na ich dom, pytając o wujka.
W dniu 28 grudnia 2011 r. z wnioskiem o nadanie statusu uchodźcy wystąpił mąż wnioskodawczyni A.S., który jako powód wszczęcia procedury podał zamiar połączenia się z przebywającą w Polsce rodziną oraz prześladowania, jakich miał doznawać ze strony żołnierzy z tzw. pułku naftowego.
Mając na uwadze zebrany w sprawie materiał dowodowy organ I instancji stwierdził, iż wnioskodawczyni nie wykazała faktów czy okoliczności, które mogłyby uzasadniać jej obawę przed indywidualnym prześladowaniem. Ze zgromadzonego materiału nie wynika, aby władze państwowe lub podmioty określone w art. 16 ust. 1 pkt 2-3 ww. ustawy podejmowały wobec jej osoby działania krzywdzące na tle jej rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej, poglądów politycznych. Zdaniem Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z zeznań cudzoziemki nie wynika, by mogła ona być narażona na prześladowania ze strony władz, bądź też innych podmiotów. Organ wskazał na sprzeczności w jej zeznaniach, podważających ich wiarygodność.
Z.S. wniosła odwołanie od ww. decyzji, w którym zwróciła się o uchylenie zaskarżonej decyzji i nadanie statusu uchodźcy. Zarzuciła organowi I instancji naruszenie art. 13 ust. 1, art. 15 i art. 97 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz przepisów postępowania, tj. art. 7 i 77 k.p.a.
Rada do Spraw Uchodźców po analizie akt sprawy i skonfrontowaniu oświadczeń odwołującej się ze złożonymi przez jej męża A.S. oraz syna K.S. przeprowadziła dowód z przesłuchania uzupełniającego wymienionych w charakterze strony w celu wyjaśnienia zasadniczych rozbieżności składanych zeznań.
Rada biorąc po uwagę, że zarówno Z.S. oraz jej pełnoletni syn K.S. powołują się na stan faktyczny dotyczący A.S., dokonała analizy porównawczej spraw i podjęła decyzję o ich wspólnym rozpatrzeniu. Ponadto Rada z powodu powoływania się przez wnioskodawczynię, jej syna i męża na związek występujący między jej sprawą a wnioskami o nadanie statusu uchodźcy złożonymi przez jej krewnych A.U. i M.U., dokonała ich analizy i porównała oświadczenia z materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie wnioskodawcy dążąc do ustalenia, czy występuje między nimi związek przyczynowy.
Rada zaznaczyła, że Z.S. we wniosku o nadanie je statusu uchodźcy podała, że nie była nigdy zatrzymana, aresztowana, nie stawiono jej zarzutów, nie wszczynano przeciwko niej postępowania administracyjnego lub sądowego, jak też nie została skazana wyrokiem sądowym. Nie brała udziału w działaniach wojennych, nie należała do żadnej z partii politycznych, organizacji religijnych lub społeczno-kulturalnych. Natomiast uważa się za osobę prześladowaną w kraju pochodzenia i poddawaną przemocy, gdyż przychodzili do niej ludzie w maskach i z bronią. Straszyli ją i dzieci grożąc, że ich zabiją.
Podczas statusowego przesłuchania strony na temat przyczyn i okoliczności opuszczenia kraju pochodzenia i spodziewanych prześladowań, których może doświadczyć ze strony władz państwowych lub innych podmiotów, cudzoziemka nie złożyła żadnych dokumentów, ani też nie żądała przesłuchania świadków, nie miała też nic więcej do dodania. Strona podała, że w 1992 r. zawarła związek małżeński z A.S. i ma z nim również ślub cywilny. Nigdy nie pracowała, zajmowała się prowadzeniem domu. Stwierdziła, że na 3-4 miesiące przed jej wyjazdem do Polski jej mąż A.S. rano pojechał do G. i już nie wrócił. Miał problemy z powodu swojego brata. Strona nie podejmowała żadnych działań w celu odnalezienia swego męża, ale nie miała też z jego powodu żadnych problemów z władzami. Nie zgłaszała zaginięcia męża. W lipcu 2011 r. jej szwagier wyjechał do G. Do jej domu przyszli 2-3 razy milicjanci i pytali o miejsce jego pobytu. Wcześniej szwagier nie miał problemów z władzami, choć chyba był uważany za wahabitę.
Następnie wnioskodawczyni zmieniała zeznania stwierdzając, że problemy zaczęły się w sierpniu 2011 r. - milicjanci przyszli 2-3 razy, zaś o szwagra milicja pytała się tylko jeden raz. Ich powodem było zainteresowanie synem jej siostry mieszkającym w przysiółku [...] A.U., który w czerwcu 2011 r. przyjechał do Polski i wszczął procedurę uchodźczą. On sam miał problemy z powodu ciotecznego brata. Nie wie, czym zajmował się jej siostrzeniec. Uważa, że milicja mogła nachodzić jej dom z tego powodu, że mieszkała u niej żona siostrzeńca M.U., która po urodzeniu dziecka przyjechała wraz z nią do Polski.
Rada podkreśliła, że wnioskodawczyni paszport uzyskała w sierpniu 2011 r. bez problemów po 10-dniowym oczekiwaniu. Zmieniła swoje zeznania w zakresie przemocy twierdząc, że miała ona wyłącznie charakter psychiczny z powodu wspomnianego nachodzenia, w którym widziała również prześladowanie.
Wnioskodawczyni wniosła do Rady pisemne wyjaśnienie, w którym stwierdziła, że po zaginięciu jej męża uważała, że został on porwany przez władze. Do domu przychodzili milicjanci i pytali o miejsce jego pobytu. Już po przyjeździe do Polski męża i wszczęciu procedury uchodźczej w RP dowiedziała się od niego, że był wielokrotnie zabierany do tzw. pułku [...], gdzie torturowano go i bito. Nie znając powodu zaginięcia męża obawiała się, że władze będą nachodziły ich dom i mogą zatrzymać na przesłuchanie i poddać torturom jej pełnoletniego syna K.S. w celu uzyskania w ten sposób informacji o miejscu pobytu ojca. Dodała, że ze względu na osobę jej siostrzeńca A.U. - podejrzewanego o udzielanie pomocy bojownikom - całej jej rodzinie władze jej kraju przypisywały bezpodstawnie powiązania z bojownikami. Jako dodatkowy argument stwarzający- zdaniem strony - zagrożenie dla bezpieczeństwa jej i całej rodziny był fakt zamieszkiwania żony A.U. wraz z dziećmi w jednym domu. Z tego powodu obawiała się, że ona sama oraz jej rodzina będzie nachodzona i przesłuchiwana. Jako potwierdzenie swoich obaw podała też próby trzykrotnego porwania jej syna K.
Rada dokonała analizy deklaracji pełnoletniego syna strony K.S., obywatela F. deklarującego narodowość [...], który podał, że nie walczył, nie należał do żadnej z partii politycznych, czy organizacji religijnych. Nie był zatrzymany, aresztowany, nie prowadzono przeciwko niemu postępowania administracyjnego lub sądowego. Nie został skazany wyrokiem sądowym. Nie uważa się za osoba prześladowaną w kraju pochodzenia, ani też nie był poddawany przemocy. Jako powód wyjazdu i wszczęcia procedury uchodźczej podał: "nie dają nam żyć przez mojego ciotecznego brata". Z tego powodu trzy razy próbowano go porwać i wywieść w nieznanym kierunku. Ponadto wskazał na nachodzenie domu przez nieznanych ludzi w maskach. Po raz ostatni miało to miejsce latem 2009 r. W trakcie przesłuchania statusowego przeprowadzonego przez organ I instancji w dniu 11 października 2011 r. podał, że ani on sam, ani też jego matka od roku nie mają żadnego kontaktu z ojcem. Jako powód przyjazdu do Polski i wszczęcia procedury uchodźczej podał problemy, jakie mieli z władzami z powodu młodszego brata jego ojca R.S., który mieszkał na sąsiedniej posesji, nosił brodę i był podejrzewany przez władze o wahhabizm. Z tego powodu dokonano trzykrotnego najścia na ich dom: po raz pierwszy w 2009 r., pytając o wujka. Przyjeżdżali również w nocy. Byli informowani, że wuj mieszka w sąsiednim domu. Wuj był dwa razy zabrany i obecnie mieszka w G.
Oświadczył, że matka opuściła C. z powodu obawy o bezpieczeństwo dzieci.
Rada dokonała również analizy oświadczeń i deklaracji męża wnioskodawczyni A.S., obywatela F. deklarującego narodowość [...]. Z wniosku o nadanie statusu uchodźcy w RP wynika, że nie był nigdy zatrzymany, aresztowany, nie stawiono mu zarzutów, nie wszczynano przeciwko niemu postępowania administracyjnego lub sądowego, jak też nie został skazany wyrokiem sądowym. Nie brał udziału w działaniach wojennych, nie należał do żadnej z partii politycznych, organizacji religijnych lub społeczno-kulturalnych. Natomiast uważa się za osobę prześladowaną w kraju pochodzenia i poddawana przemocy, gdyż "wielokrotnie był zabierany do pułku naftowego, gdzie był torturowany i bity z powodu podejrzewania go o udzielanie pomocy bojownikiem [...] ". Jako motyw opuszczenia kraju pochodzenia i wszczęcia procedury uchodźczej wskazał poddawanie go przez władze przemocy i przebywanie w Polsce jego rodziny, z którą chce razem przebywać.
W trakcie przesłuchania statusowego w dniu 17 stycznia 2012 r. w obecności psychologa cudzoziemiec określił warunki bytowe swojej rodziny jako trudne, gdyż nie ma tam pracy i trzeba jeździć za nią do innych miast, w których są prowadzone prace budowlane, ale tam też oszukują i nie płacą. Jego żona Z.S. przyjechała wraz z ich dziećmi cztery miesiące wcześniej przed nim. Po spotkaniu się z nią dowiedział się, że powodem było zabieranie przez wojskowych jego starszego syna. Nie był tego świadkiem, od początku 2010 r. nie było go w domu, gdyż pracował na budowach w innych miejscowościach. Podał, że stale był w rozjazdach, wyjeżdżał do S., R. i kilka razy do M., gdzie podejmował dorywcze prace w budownictwie. Przed wyjazdem do Polski przebywał od początku 2010 r. do grudnia 2011 r. w S. W tym czasie nie kontaktował się z żoną. Po powrocie do domu, gdy dowiedział się o wyjeździe żony wraz z dziećmi do Polski.
W trakcie uzupełniającego przesłuchania przeprowadzonego przez Radę do Spraw Uchodźców Cudzoziemiec podał, że od 2010 r. przebywał w S. i do domu w G. powrócił w styczniu 2011 r. Nie zastał żony i dzieci w domu i od siostry dowiedział się, że wyjechały do Polski, gdyż byli nachodzeni przez ludzi w maskach i grożono im. Dodał, że słyszał, iż zabierano jego starszego syna K. Podkreślił, że nigdy nie był tego świadkiem, gdyż w tym czasie przebywał w S. Podtrzymał, że był tylko raz zatrzymany w 2009 r. przez żołnierzy z pułku naftowego, którzy okrążyli dom. Wraz z nim zatrzymano 7-8 mieszkańców z jego wioski. Zabierano ludzi, którzy mieli brody, w tym jego brata R. Należał on do ruchu wahabitów, który zabraniał palenia i picia alkoholu.
Rada wskazała, że okolicznością istotną dla oceny wiarygodności deklaracji Z.S. jest jej deklaracja o zaginięciu męża z powodu jej szwagra oraz jej brata. Wnioskodawczyni najpierw twierdziła, że straciła z nim kontakt na 3-4 miesiące przed wyjazdem. Uważała, że zaginął i nie ma z nim żadnego kontaktu. Następnie zmieniała swoje deklaracje twierdząc, że mąż się z nią raz skontaktował, zatem wiedziała gdzie jest i co robi, a potem zapadła cisza. Jak stwierdziła, nie szukała męża i nie informowała władz uważając, że po pewnym czasie pojawi się, co jednoznacznie wskazuje, że nie żywiła obaw o jego, czy też swoje bezpieczeństwo.
Zdaniem organu oświadczenie o żywieniu z tego powodu niepokoju, co miało skutkować wyjazdem do Polski, jest deklaracją niewiarygodną. Zapytany o tę okoliczność A.S. oświadczył, że wyjechał do pracy w S. w 2010 r. i powrócił w grudniu 2011 r., raz skontaktował się telefonicznie z żoną, a potem nie uznawał tego za konieczne i kontaktował się tylko z przyjacielem. Według Rady zmianę zeznań przez Z.S. w sprawie braku kontaktu z mężem należy traktować jako wspólne uzgodnienie zeznań przed przesłuchaniem obydwojga przez organ odwoławczy.
Odnosząc się do kwestii prześladowania rodziny S. z powodu brata żony A.U., organ uznał ją również za niewiarygodną. Wskazał, że jak zeznał A.U., jego rodzony brat I.U. pod koniec maja 2011 r. zniknął z domu. Z tego powodu w czerwcu 2011 r. do ich domu przyjechali funkcjonariusze struktur siłowych, pytali o miejsce pobytu brata, żądali wydania broni i dokonali przeszukania domu. Zrobili fotokopie dowodu tożsamości A.U. i jego dom opuścili. Cudzoziemiec nie deklarował, aby stosowano wobec niego przemoc fizyczną, aby rzucano pod jego adresem groźby. Nie zapowiedziano następnych najść i przeszukiwań. Jednakże uznał, że sytuacja ta będzie się powtarzać i wyjechał do Polski, gdzie w dniu 11 lipca 2011 r. złożył wniosek o nadanie mu statusu uchodźcy. Jego żona M.U., która w późniejszym terminie dołączyła do męża w Polsce i wszczęła własne postępowanie uchodźcze, podała odmienną wersją tego wydarzenia twierdząc, że został on zabrany na 2-3 godziny z domu i gdy wrócił do domu miał na ciele sińce. Po jego wyjedzie do Polski, funkcjonariusze policji przyszli do ich domu 2-3 razy i pytali o niego, a listonosz zostawił dwa wezwania do stawienia się męża w charakterze świadka. Ponadto A.U. jako kolejny powód wyjazdu z C. wskazał zatrzymanie go w 2009 r. wraz z pasażerem swojej taksówki przez nieznane mu osoby. Został przewieziony do nieznanego mu domu prywatnego, poddany przemocy i zwolniony po zapłaceniu okupu. Cudzoziemiec nie stwierdził, aby z tego powodu miał później jakiekolwiek przykrości ze strony władz, natomiast jego żona M.U. przedstawiła całkiem odmienną wersję tego wydarzenia, sytuując je dwa lata później, tj. w 2011 r. Twierdziła, że powodem zatrzymania było podrzucenie w taksówce narkotyków i zatrzymanie trwało kilka dni aż do zapłacenia okupu.
Rada odmówiła uznania tego oświadczenia M.U. za wiarygodne uważając, że dokonała rozmyślnej konfabulacji w celu wzmocnienia swej argumentacji o zainteresowaniu władz osobą jej męża.
Rada stanęła na stanowisku, że A.U. wraz żoną M.U. oraz Z.S. i K.S. oraz A.S. uzgodnili wspólnie narracje rzekomych prześladowań ze strony władz w celu wprowadzenia w błąd organów polskiej administracji publicznej. Nie uchronili się przed istotnymi rozbieżnościami w zeznaniach, co wykazało, że są one niewiarygodne, niespójne i wymyślone na potrzeby postępowania.
Rada podkreśliła, że cudzoziemka na każdym etapie postępowania dokonywała modyfikacji zeznań. Najpierw twierdziła, że mąż zaginął na 3-4 miesiące przed jej wyjazdem do Polski (czyli ok. maja - czerwca 2011 r.). Jej syn K. mieszkający w tym samym mieszkaniu co jego matka deklarował, że nie widział ojca od roku. Na następnym etapie postępowania cudzoziemka zadeklarowała, że wiedziała, gdzie znajduje się jej mąż, gdyż po wyjeździe do S. raz skontaktował się z nią telefonicznie. Przedstawione przez nią oświadczenia na temat rzekomych problemów z władzami z powodu A.U. są niespójne i wewnętrznie sprzeczne i jak wykazało przeprowadzone postępowanie - całkowicie niewiarygodne. Strona podała, że jej siostra, a matka A.U. nie miała żadnych kłopotów z władzami z powodu poszukiwania A.U., zatem należy uznać jej deklaracje o nachodzeniu domu Z.S. w celu pozyskania informacji o miejscu jego pobytu za całkowicie niewiarygodne i pozbawione jakiejkolwiek logiki, skoro problemów takich nie doświadczyła jego rodzina zamieszkująca pod tym samym adresem.
W ocenie Rady analiza deklaracji strony oraz jej męża i syna jednoznacznie wykazała, że jej oświadczenie, że A.S. był w 2011 r. wielokrotnie zabierany do pułku naftowego i poddawany tam torturom, jest fałszywe. Zainteresowany podał, że był zabrany tylko raz w 2009 r. i pozostawiony na stacji benzynowej. Nigdy potem nie był zatrzymany i zabierany. Ponadto oświadczenie cudzoziemki jest sprzeczne z oświadczeniem jej syna, który stwierdził we wrześniu 2011 r., że od roku nie ma żadnego kontaktu z ojcem.
W konsekwencji powyższego Rada stwierdziła, że wnioskodawczyni sprzecznymi i nielogicznymi oświadczeniami nie uprawdopodobniła, że przyczyną wyjazdu z C. i wszczęcia procedury uchodźczej była obawa przed prześladowaniem z powodu rasy, religii, narodowości, wyznawanych poglądów politycznych czy przynależności do określonej grupy społecznej, co jest przesłanką dla nadania statusu uchodźcy. W związku z tym Rada nie uznała, aby była ona prześladowana przez władze federalne lub struktury siłowe C. z powodów konwencyjnych i wyczerpała przesłanki art. 1A Konwencji Genewskiej i Protokołu Nowojorskiego oraz art. 13 ust. 1 ustawy o udzieleniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP. Prawdziwym powodem wyjazdu z kraju pochodzenia było dążenie do poprawy swojej sytuacji materialnej i stworzenie przed sobą lepszych perspektyw.
W ocenie Rady do Spraw Uchodźców, Z.S. nie jest uchodźcą w rozumieniu Konwencji Genewskiej i Protokołu Nowojorskiego. Cudzoziemka nie wykazała bowiem, że posiada uzasadnione, a nie tylko domniemane obawy przed prześladowaniami z przyczyn wskazanych w Konwencji Genewskiej, to jest z powodu rasy, narodowości, religii, przynależności do określonej grupy społecznej lub poglądów politycznych.
Rada w pełni podzieliła ocenę Szefa Urzędu d.s. Cudzoziemców na temat ustabilizowania się sytuacji politycznej i militarnej w C., sformułowaną w oparciu o wiarygodne opracowania eksperckie. Zaznaczyła, że w ostatnich latach zaszły w C. istotne zmiany w zakresie bezpieczeństwa i sytuacji ludności cywilnej, które organ I instancji wnikliwie przeanalizował. Ewolucja sytuacji w C. spowodowała zmianę stanowiska UNHCR, który wyraził je w opracowaniu z dnia 17 kwietnia 2009 r.
Rada oceniła jako pozbawiony podstaw podniesiony w odwołaniu zarzut naruszenia przepisu art. 7 i 77 k.p.a. Stwierdziła, iż materiał dowodowy w sprawie obejmujący protokoły z dwóch przesłuchań został zebrany w sposób wyczerpujący.
Organ zauważył, że analiza sytuacji w C. jednoznacznie wskazuje, że nie toczy się tam konflikt wewnętrzny, a ponadto państwo to nie jest zaangażowane w konflikt dwustronny lub międzynarodowy, który mógłby stwarzać potencjalne zagrożenie dla praw i wolności strony. Od wyjazdu cudzoziemki z kraju pochodzenia sytuacja nie tylko nie uległa pogorszeniu, lecz nastąpiła jej stabilizacja.
Zdaniem organu, ww. opracowania i ekspertyzy pokazują, że twierdzenie strony, iż sytuacja w F. stanowi dla niej zagrożenie i uniemożliwia powrót do kraju pochodzenia, nie znajduje pokrycia w faktach obiektywnych. Posiłkując się tymi ustaleniami organ stwierdził, że w C. nie toczy się obecnie żaden konflikt zbrojny, ani w wymiarze międzynarodowym, ani wewnętrznym. Faktem powszechnie znanym jest, że struktury militarne złożone z R. i [...] C. zwalczają rozproszone i niezorganizowane w armię ugrupowania partyzanckie, przeważnie o profilu skrajnie [...]. Od kilku lat nie dochodzi do klasycznych działań wojennych polegających na militarnym starciu stron, lecz do pojedynczych aktów terroru ze strony partyzantów [...] i operacji antyterrorystycznych. Co więcej, aktualne doniesienia (w tym wykorzystane przez organ I instancji stanowisko UNHCR) wskazują, że obecna sytuacja cechuje się względną stabilnością. Przemoc nieselektywną (dotykającą każdego, kto znajdzie się w rejonie konfliktu) zastąpiły działania wymierzone w określone grupy. Nie ma zatem podstaw, by ochroną międzynarodową obejmować obecnie każdego C., który wykaże, że zamieszkuje na terenie tej Republiki.
Organ podkreślił, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje na to, że w przypadku powrotu do kraju pochodzenia strona nie byłaby narażona na prześladowanie ani innego rodzaju represje. Nie można uznać za wiarygodne, że w przypadku powrotu Z.S. do C. mogłoby grozić orzeczenie kary śmierci, tortury lub nieludzkie traktowanie czy karanie, poważne i zindywidualizowane zagrożenia dla życia i zdrowia.
Rada stwierdziła, że nie istnieje rzeczywiste ryzyko doznania przez wnioskodawczynię poważnej i realnej krzywdy w przypadku powrotu do kraju pochodzenia. W świetle powyższego Rada nie uznała za zasadny zarzutu, że odmowa udzielenia jej ochrony na terytorium RP będzie stanowiła zagrożenie dla jej wolności i bezpieczeństwa, życia i zdrowia. Stwierdziła, że cudzoziemka nie spełnia przesłanek do objęcia jej ochroną uzupełniającą na terytorium RP i zgodnie z art. 20 ust. 1 cytowanej ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP należy odmówić jej udzielenia.
Organ dodał, że w przypadku odmowy objęcia wnioskodawcy ochroną uzupełniającą na terytorium RP orzeka się o zasadności udzielenia zgody na pobyt tolerowany z przyczyn, o których mowa w art. 97 ust. 1 pkt 1 lub 1a. Zgodnie z tymi przepisami cudzoziemcowi udziela się zgody na pobyt tolerowany na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli jego wydalenie mogłoby nastąpić jedynie do kraju, w którym zagrożone byłoby jego prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa osobistego, w którym mógłby zostać poddany torturom albo nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu lub być zmuszony do pracy lub pozbawiony prawa do rzetelnego procesu sądowego albo być ukarany bez podstawy prawnej w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, lub wydalenie naruszałoby prawo do życia rodzinnego w rozumieniu ww. Konwencji lub naruszałoby prawa dziecka określone w Konwencji o prawach dziecka, przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r., w stopniu istotnie zagrażającym jego rozwojowi psychofizycznemu.
Organ podkreślił, że zgoda na pobyt tolerowany nie może być traktowana, jako konsekwencja ogólnej niestabilności w kraju pochodzenia, niedostatków praworządności, czy nawet ogólnego braku bezpieczeństwa. Przedmiotem oceny jest bowiem sytuacja cudzoziemki, a nie jej kraju pochodzenia. Analiza przeprowadzona przez organy obu instancji wykazała, że przesłanki wymienione w art. 97 ust. 1 cytowanej ustawy nie występują w stosunku do strony. Rozstrzygnięcie sprawy w części zgody na pobyt tolerowany wymaga od organu dokonania oceny sytuacji w kraju, do którego cudzoziemiec miałby zostać wydalony, a więc po raz kolejny w odniesieniu do jego kraju pochodzenia. W sprawie nie ujawniły się żadne inne okoliczności, które wskazywałyby, że wydalenie ma nastąpić do któregokolwiek innego państwa. Postępowanie wykazało, że bezpieczeństwo strony nie było zagrożone przed wyjazdem do Polski i nie ma podstaw do twierdzenia, że zagrożenia takie mogą się pojawić po powrocie do kraju pochodzenia.
Rada do Spraw Uchodźców dokonała w oparciu o opracowania eksperckie analizy sytuacji w kraju pochodzenia strony w celu ustalenia, czy zaistnieją przesłanki wskazane w przytoczonym artykule 97 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie. Stwierdziła, że w przypadku powrotu cudzoziemki do kraju pochodzenia nie można uznać za wiarygodne, aby znalazła się w sytuacji rzeczywistego ryzyka zagrożenia jej prawa do życia, wolności i bezpieczeństwa osobistego lub też, aby została poddana torturom albo nieludzkiemu traktowaniu, karaniu, zmuszana do pracy lub pozbawiona prawa do rzetelnego procesu sądowego czy ukarana bez podstawy prawnej w rozumieniu Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Obywatela sporządzonej Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., zaś strona ze względu na to ryzyko nie może lub nie chce korzystać z ochrony kraju pochodzenia. W ocenie Rady nie można też mówić o naruszaniu przepisu art. 97 ust. 1 pkt 1 i pkt 1a ustawy o udzielaniu ochrony. Z.S. może bezpiecznie powrócić do kraju pochodzenia, gdzie nie grożą jej realne i rzeczywiste zagrożenia jej wolności, bezpieczeństwa, zdrowia i życia z powodów konwencyjnych.
Rada do Spraw Uchodźców stwierdziła, że wydalenie strony z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej nie narusza zatem jej prawa do życia rodzinnego w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (art. 97 pkt 1 cytowanej ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP). Nie można też uznać, że wydalenie cudzoziemki w jakikolwiek sposób naruszy jej życie rodzinne. Jest obywatelką F., posiada prawo przebywania na jej terytorium, jest uprawniona do pobierania pomocy społecznej na dzieci i korzystania przez nie z opieki medycznej w placówkach publicznych i oświatowych. Nie ma zatem przeciwwskazań przed powrotem całej rodziny do kraju pochodzenia. Nie można się też dopatrzyć, że wydalenie jej wraz z dziećmi będzie naruszeniem przepisu art. 97 ust. 1 pkt 1a lub konwencji o ochronie praw dziecka, gdyż dzieci strony mają pełne prawo do korzystania ze świadczeń zapewnianych przez władze federalne i republikańskie.
Rada wskazała, że zgromadzony materiał dowodowy nie dał podstaw, by twierdzić, że strona spełnia którąkolwiek przesłankę warunkującą wyrażenie zgody na pobyt tolerowany. Stąd też zarzut naruszenia przepisu art. 97 ust.1 ustawy jest zdaniem Rady całkowicie chybiony, a odmowa wyrażenia zgody na pobyt tolerowany wydana zasadnie i zgodnie z prawem.
Rada zwróciła uwagę, że stosownie do postanowień art. 48 ust. 2 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP, jeśli nie istnieją okoliczności uzasadniające udzielenie zgody na pobyt tolerowany w decyzji, w której odmawia się statusu uchodźcy lub osobie w imieniu, której wnioskodawca występuje, orzeka się o ich wydaleniu z wyłączeniem przypadku, o którym mowa w art. 48 ust. 2 pkt 1-4.
Rada do Spraw Uchodźców oceniła, że organ pierwszej instancji prowadząc postępowanie w sprawie o nadanie statusu uchodźcy Z.S. wnikliwie zbadał okoliczności sprawy, wyczerpująco zebrał i trafnie ocenił materiał dowodowy.
Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniosła Z.S.. Zaskarżonej decyzji zarzuciła naruszenie prawa materialnego:
- art. 13 ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2003 r., Nr 128, poz. 1176 z późn. zm.) poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie w sprawie ww. przepisów, a w konsekwencji uznanie, iż nie spełnia przesłanek do nadania statusu uchodźcy;
- art. 14 ust. 3 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej poprzez pominięcie ww. przepisów w niniejszej sprawie;
- art. 15 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie w sprawie ww. przepisów, a w konsekwencji uznanie, iż nie spełnia przesłanek do objęcia ochroną międzynarodową;
- art. 19 ust. 1 pkt 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej poprzez uznanie, iż w jej przypadku nie zachodzi uzasadniona obawa przed prześladowaniem w kraju pochodzenia;
- art. 20 ust. 1 pkt 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej poprzez uznanie, iż nie istnieje rzeczywiste ryzyko doznania przez skarżącą poważnej krzywdy w kraju pochodzenia;
- art. 97 ust. 1 pkt 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej poprzez uznanie, że jej prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa osobistego nie jest zagrożone, jak również poprzez stwierdzenie, że nie będzie poddana nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu;
- art. 97 ust. 1 pkt 1 a ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w zw. z art. 3 Konwencji o prawach dziecka poprzez uznanie, że wydalenie skarżącej wraz z małoletnimi dziećmi do C. nie będzie naruszać ich praw w sposób istotnie zagrażający ich rozwojowi psychofizycznemu;
- art. 3 i art. 5 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności sporządzonej w Rzymie w dniu 4 listopada 1950 r. poprzez uznanie, iż w kraju pochodzenia nie dojdzie do naruszenia jej praw przewidzianych w ww. artykułach Konwencji, w tym prawa do wolności i bezpieczeństwa osobistego.
Ponadto skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów prawa procesowego:
- art. 7, art. 77, art. 80 k.p.a. poprzez niewłaściwe przeprowadzenie postępowania dowodowego i brak odniesienia do sytuacji rodzin osób podejrzewanych o udzielanie pomocy bojownikom, jakkolwiek z dostępnych źródeł wynika, iż osoby takie w szczególności są narażone na niebezpieczeństwo ze strony władz państwowych;
- art. 15 w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez niedopełnienie obowiązków spoczywających na organie II instancji, a w konsekwencji nieprzeprowadzenie kontroli instancyjnej w sposób pełny, polegający na ponownym merytorycznym rozpatrzeniu sprawy.
W oparciu o przedstawione powyżej zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości.
W odpowiedzi na skargę Rada do Spraw Uchodźców podtrzymała stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji oraz wniosła o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Stosownie do z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem zaskarżonych aktów administracyjnych, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli Sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji orzekając w sprawie nie naruszyły prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Ocena dokonywana jest według stanu faktycznego i prawnego, ustalonego i obowiązującego w dniu wydania aktu, na podstawie materiału dowodowego zebranego w toku postępowania administracyjnego.
Uwzględnienie skargi następuje tylko w przypadku stwierdzenia przez Sąd naruszenia przepisów prawa materialnego lub istotnych, mających wpływ na wynik sprawy, wad w postępowaniu administracyjnym, zgodnie z przepisem art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), przy czym zgodnie z art. 134 § 1 cytowanej ustawy, sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Rozpoznając sprawę w ramach tak zakreślonej kognicji, Sąd nie dopatrzył się w działaniu organu administracji ani naruszenia norm prawa materialnego, ani też naruszenia przepisów postępowania, które uzasadniałyby uwzględnienie skargi.
Przeprowadzona pod względem zgodności z prawem kontrola zaskarżonej decyzji, w ramach wskazanych kryteriów, prowadzi do oceny, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Zaskarżona decyzja oraz decyzja ją poprzedzająca nie naruszają prawa. W ocenie Sądu organy administracji w sposób wyczerpujący i rzetelny zebrały materiał dowodowy, a następnie dokonały prawidłowej jego oceny pod względem zastosowania przepisów ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2012 r., poz. 680), Konwencji dotyczącej statusu uchodźcy sporządzonej w Genewie dnia 28 lipca 1951 r. (Dz. U. z 1991 r. Nr 119, poz. 515 ze zm.), Protokołu dotyczącego statusu uchodźców sporządzonego w Nowym Jorku dnia 31 stycznia 1967 r. (Dz. U. z 1991 r. Nr 119, poz. 517), a także przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego.
W ocenie Sądu, wbrew zarzutom skargi, organy administracji obu instancji prawidłowo orzekły co do braku podstaw do przyznania skarżącej statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej i zgody na pobyt tolerowany.
Stosownie do treści przepisu art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, cudzoziemcowi nadaje się status uchodźcy, jeżeli na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem w kraju pochodzenia z powodu rasy, religii, narodowości, przekonań politycznych lub przynależności do określonej grupy społecznej nie może lub nie chce korzystać z ochrony tego kraju. Przepis ten jest odpowiednikiem art. 1 ust. A pkt 2 Konwencji dotyczącej statusu uchodźców sporządzonej w Genewie 28 lipca 1951 r. Uregulowanie to ma charakter taksatywny, zawiera katalog przesłanek warunkujących nadanie statusu uchodźcy i nie obejmuje ofiar wojen, klęsk żywiołowych, głodu, sytuacji rodzinnej, braku pracy i możliwości nauki, czy biedy. Wskazać należy, że w myśl art. 13 ust. 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, status uchodźcy w RP nadaje się cudzoziemcowi, który spełnia warunki do uznania za uchodźcę, określone w Konwencji Genewskiej i Protokole Nowojorskim.
Stosownie do postanowień art. 1 ust. A pkt 2 powołanej Konwencji i art. 1 Protokołu Nowojorskiego, termin "uchodźca" stosuje się w szczególności do osoby, która na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem z powodu swojej rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub z powodu przekonań politycznych przebywa poza granicami państwa, którego jest obywatelem i nie może lub nie chce z powodu tych obaw korzystać z ochrony tego państwa. Charakter określonych w Konwencji przyczyn powodujących obawę przed prześladowaniem i jej skutek, mianowicie niemożność korzystania z ochrony państwa swego obywatelstwa, wskazuje, że chodzi głównie o zagrożenie prześladowaniami ze strony władz państwa przez nie stosowanymi, bądź inspirowanymi z powodu rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub z racji przekonań politycznych.
Art. 1 ust. A Konwencji Genewskiej zawiera wyczerpujący katalog przesłanek, jakie powinny być spełnione przez cudzoziemca ubiegającego się o status uchodźcy. Podkreślenia wymaga, że wśród tych przesłanek nie zawarto przyczyn bytowych czy ekonomicznych. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sądów administracyjnych (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 6 maja 1998 r., sygn. akt V SA 1765/97, niepubl.) przesłanki do nadania statusu uchodźcy wskazane w Konwencji Genewskiej należy interpretować wąsko. Nadanie statusu uchodźcy nie następuje ze względu na warunki życia, sytuację osobistą cudzoziemca, ani stan przestrzegania praw człowieka w kraju pochodzenia, lecz z uwagi na istniejące, uzasadnione obawy prześladowania osoby ubiegającej się o status uchodźcy.
Pojęcie uzasadnionej obawy nie zostało bliżej sprecyzowane w ustawie, jednak jego znaczenie zostało dookreślone przez orzecznictwo i doktrynę. Przyjmuje się powszechnie, że w tym sformułowaniu mieści się wymóg zaistnienia dwóch koniecznych elementów: subiektywnego (strona realnie, wiarygodnie żywi obawę przed prześladowaniem) oraz obiektywnego (żywiona obawa znajduje odzwierciedlenie w rzeczywistości).
Uchodźcą jest więc osoba, która spełnia kryteria zawarte w przytoczonej definicji, a której kluczowy element stanowi uzasadniona obawa przed prześladowaniem, wskazujący podstawowe cechy uchodźcy. Definicja ta posługuje się elementem subiektywnym, albowiem obawa jest odczuciem indywidualnym, stanem umysłu osoby. Pojęciu "obawa" towarzyszy określenie “uzasadniona", a to oznacza, że nie tylko stan uczuć osoby zainteresowanej decyduje o statusie uchodźcy, lecz że musi on zostać potwierdzony przez ocenę sytuacji. Ustalenie statusu uchodźcy wymaga przede wszystkim oceny oświadczeń ubiegającego się. Oświadczenia te nie mogą być jednak rozważane w oderwaniu od sytuacji, która je określa. Termin "uzasadniona obawa" łączy zatem element subiektywny i obiektywny, i oba – jak wskazane zostało w podręczniku Zasady i tryb ustalania statusu uchodźcy Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do Spraw Uchodźców (Genewa, styczeń 1992 r.) – muszą być brane pod uwagę w procedurze ustalania statusu. Ocena, czy obawa cudzoziemca przed prześladowaniem jest uzasadniona, musi być dokonana w odniesieniu do indywidualnego przypadku i na tle ogólnej sytuacji społeczno-prawnej i polityczno-ekonomicznej kraju pochodzenia cudzoziemca ubiegającego się o status uchodźcy.
Przenosząc powyższe reguły na grunt kontrolowanej sprawy stwierdzić należy, że z uzasadnień zapadłych orzeczeń wynika, iż organy dokładnie analizowały treść oświadczeń skarżącej zawartych we wniosku o nadanie statusu uchodźcy oraz treść złożonych wypowiedzi. Analiza tych oświadczeń jest wyczerpująca, nadto uzasadnienia decyzji organów obu instancji zawierają wnioski z niej wypływające.
Z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, że powodem opuszczenia kraju przez skarżącą było dążenie do zapewnienia bezpieczeństwa rodzinie z powodu nachodzenia jej domu przez uzbrojone osoby.
Stwierdzić należy, że organy orzekające w niniejszej sprawie prawidłowo uznały, że skarżąca nie wykazała uzasadnionej obawy przed prześladowaniami w kraju pochodzenia. Skarżąca nie udowodniła, ani nie uprawdopodobniła, że władze F. lub C. bądź inne podmioty wymienione w art. 15 ust. 1 pkt 2-3 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP podejmowały czy mogłyby podejmować w przyszłości wobec niej jakiekolwiek działania krzywdzące na tle rasowym, religijnym, narodowościowym bądź na tle przynależności do określonej grupy społecznej lub poglądów politycznych. Skarżąca w toku postępowania modyfikowała swoje zeznania, które ponadto są sprzeczne z zeznaniami złożonymi przez jej męża oraz syna. Powyższe pozwala ocenić wyjaśnienia skarżącej jako niewiarygodne oraz przyjąć, iż rzeczywistym powodem wyjazdu z kraju pochodzenia było dążenie do poprawy sytuacji życiowej strony.
Podkreślenia wymaga, że organy orzekające w sprawie dokonały wyczerpującej analizy sytuacji w C., w oparciu o opracowania eksperckie znajdujące się w aktach sprawy. Z opracowań tych wynika, że w C. nie toczy się obecnie żaden konflikt zbrojny, od kilku lat nie dochodzi do działań wojennych. Skarżąca nie prowadziła działalności politycznej, nie była przedmiotem zainteresowania władz państwa, które nie utrudniały jej podróżowania po terytorium F., ani opuszczenia granic. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje, że w przypadku powrotu do kraju pochodzenia, skarżąca nie byłaby narażona na jakiekolwiek represje.
Nadto, wydalenie strony z terytorium RP nie narusza jej prawa do życia rodzinnego w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Organy obu instancji zajęły bowiem tożsame stanowisko wobec skarżącej, jak i wobec jej męża A.S. i syna K.S., którym również decyzją z dnia [...] maja 2012 r. organ I instancji odmówił nadania statusu uchodźcy, udzielenia ochrony uzupełniającej oraz postanowił o wydaleniu z terytorium RP wobec stwierdzenia, że nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie zgody na pobyt tolerowany. Organ odwoławczy utrzymał w mocy ww. decyzje.
Mając na uwadze powyższe, Sąd w pełni podzielił argumentację organów administracji, że skarżąca nie spełnia przesłanek do nadania statusu uchodźcy, co w oparciu o treść art. 19 ust. 1 pkt 1 powołanej ustawy skutkuje odmową nadania statusu uchodźcy.
W ocenie Sądu, za prawidłowe uznać należy również orzeczenie o odmowie udzielenia ochrony uzupełniającej. Zgodnie z art. 15 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP, cudzoziemcowi, który nie spełnia warunków do nadania statusu uchodźcy, udziela się ochrony uzupełniającej, w przypadku gdy powrót do kraju pochodzenia może narazić go na rzeczywiste ryzyko doznania poważnej krzywdy przez:
1) orzeczenie kary śmierci lub wykonanie egzekucji,
2) tortury, nieludzkie lub poniżające traktowanie albo karanie,
3) poważne i zindywidualizowane zagrożenie dla życia lub zdrowia wynikające z powszechnego stosowania przemocy wobec ludności cywilnej w sytuacji międzynarodowego lub wewnętrznego konfliktu zbrojnego i ze względu na to ryzyko nie może lub nie chce korzystać z ochrony kraju pochodzenia.
Organy zasadnie przyjęły, że w stosunku do skarżącej nie mają zastosowania przesłanki wymienione w powyższym przepisie. W szczególności, brak jest podstaw do przyjęcia, że skarżąca ze względu na swoją zindywidualizowaną sytuację może być narażona na rzeczywiste ryzyko doznania poważnej krzywdy przez tortury, nieludzkie lub poniżające traktowanie albo karanie ze strony władz lub innych podmiotów w przypadku powrotu do kraju pochodzenia.
W związku z powyższym, organy orzekające w sprawie słusznie uznały, że cudzoziemka nie potrzebuje międzynarodowej ochrony, bowiem nie spełnia przesłanek uzasadniających uznanie za uprawnioną do nadania statusu uchodźcy ani udzielenia ochrony uzupełniającej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, określonych w art. 13 ust 1 i art. 15 ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
W tym miejscu wyjaśnić należy, że zgodnie z dyspozycją przepisu art. 48 ust. 1 pkt 2 powołanej ustawy, w ramach prowadzonego postępowania o nadanie statusu uchodźcy, organy administracji państwowej zobowiązane są do ustalenia czy w przypadku odmowy uznania za uchodźcę oraz odmowy udzielenia ochrony uzupełniającej zachodzą przesłanki do udzielenia cudzoziemcowi zgody na pobyt tolerowany na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z przyczyn, o których mowa w art. 97 ust. 1 pkt 1 lub 1a, jeżeli nie sprzeciwiają się temu okoliczności określone w art. 97 ust. 1 a w/w ustawy.
Przechodząc do oceny istnienia w niniejszej sprawie przesłanek do udzielenia zgody na pobyt tolerowany wskazać należy, że zgodnie z art. 97 ust. 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP, cudzoziemcowi udziela się zgody na pobyt tolerowany na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli jego wydalenie:
1) mogłoby nastąpić jedynie do kraju, w którym zagrożone byłoby jego prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa osobistego, w którym mógłby zostać poddany torturom albo nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu lub być zmuszony do pracy lub pozbawiony prawa do rzetelnego procesu sądowego albo być ukarany bez podstawy prawnej w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r.;
1a) naruszałoby prawo do życia rodzinnego w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., lub naruszałoby prawa dziecka określone w Konwencji o prawach dziecka, przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r. (Dz. U. z 1991 r. Nr 120, poz. 526 oraz z 2000 r. Nr 2, poz. 11), w stopniu istotnie zagrażającym jego rozwojowi psychofizycznemu;
2) jest niewykonalne z przyczyn niezależnych od organu wykonującego decyzję o wydaleniu i od cudzoziemca.
Mając zatem na uwadze ustalenia dokonane w trakcie prowadzonego postępowania statusowego, organy prawidłowo przyjęły, że skarżąca nie uwiarygodniła, że jest narażona na wymienione naruszenia praw człowieka, podczas gdy to na ubiegającym się o status uchodźcy spoczywa ciężar wykazania istnienia tych obaw. Żywione przez nią obawy, szczególnie w świetle złożonych zeznań, można jedynie rozpatrywać w kategoriach domniemania, które nie zostało potwierdzone faktami opartymi na materiałach dowodowych zgromadzonych w sprawie. Skarżąca nie wykazała ani nie uprawdopodobniła faktów lub okoliczności, które można byłoby zakwalifikować jako indywidualne prześladowania lub mogłyby uzasadniać obawę przed takim prześladowaniem w przyszłości. Nie przedstawiła żadnego wiarygodnego dowodu potwierdzającego znalezienie się w sytuacji rzeczywistego ryzyka wystąpienia zagrożeń czy wskazującego, że władze kraju pochodzenia lub inne podmioty podejmowały krzywdzące wobec niej działania mające związek z wyjazdem z kraju pochodzenia. Podnoszone przez skarżącą generalne zagrożenia w kraju jej pochodzenia nie przekładają się na indywidualne położenie skarżącej i nie będą skutkować zagrożeniami, określonymi w art. 97 cytowanej ustawy, tym bardziej, że przedmiotem oceny jest sytaucja skarżącej, a nie jej ojczyzny.
W ocenie Sądu, organ trafnie orzekł w oparciu o posiadany materiał dowodowy, że przytoczone przez skarżącą okoliczności nie stanowią podstaw uzasadniających obawę przed prześladowaniem z powodów, o których mówi art. 1 ust. A pkt 2 Konwencji Genewskiej oraz nie uzasadniają udzielenia ochrony uzupełniającej lub zgody na pobyt tolerowany.
Sąd nie dopatrzył się w sprawie naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 7, 77, 80 k.p.a. oraz art. 15 k.p.a. Organy obu instancji oparły się na materiale dowodowym dostarczonym przez skarżącą, jak również na ocenie sytuacji w kraju pochodzenia cudzoziemca. W sposób wyczerpujący zebrały i rozpatrzyły cały materiał dowodowy, przeprowadzając konieczne czynności wyjaśniające i ustosunkowując się do dokonanych na ich skutek ustaleń, a ocena okoliczności sprawy oparta została na całokształcie materiału dowodowego. Nadto, zaskarżona decyzja została wyczerpująco uzasadniona, zgodnie z wymogiem art. 107 § 3 k.p.a.
Z tych względów, oceniając zaskarżoną decyzję w świetle materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie, po rozważeniu podniesionych przez skarżącą zarzutów, Sąd uznał, że brak jest podstaw do podważenia legalności wydanych w sprawie decyzji. Organy administracji podjęły wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, w sposób wyczerpujący zebrały i dokonały prawidłowej oceny całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego, a ustalone okoliczności faktyczne znajdują potwierdzenie w aktach sprawy.
Z powyższych względów, na podstawie art. 151 ustawy dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.
O kosztach poniesionej pomocy prawnej udzielonej skarżącej przez adwokata działającego z urzędu orzeczono na podstawie art. 250 cytowanej ustawy w związku z § 18 ust. 1 pkt 1 lit. c w zw. z § 2 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 461).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło