IV SA/Wa 489/14

WyrokWSA w Warszawie2014-06-02

Skład orzekający: Marta Laskowska-Pietrzak, Katarzyna Golat, Agnieszka Wójcik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy obawa przed prześladowaniem ze strony osób prywatnych, a nie władz państwowych, w połączeniu z brakiem podjęcia przez wnioskodawcę działań zmierzających do uzyskania ochrony we własnym kraju, może stanowić podstawę do nadania statusu uchodźcy, udzielenia ochrony uzupełniającej lub zgody na pobyt tolerowany?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że obawa przed prześladowaniem ze strony osób prywatnych, nawet jeśli jest realna, nie stanowi podstawy do nadania statusu uchodźcy, jeśli państwo pochodzenia nie toleruje takich działań i istnieją w nim mechanizmy ochrony prawnej, z których wnioskodawca mógł skorzystać. Brak podjęcia przez wnioskodawcę działań zmierzających do uzyskania ochrony we własnym kraju, mimo istnienia takich możliwości, wyklucza przyznanie ochrony międzynarodowej. Podobnie, brak indywidualnego i realnego zagrożenia ze strony władz państwowych uniemożliwia udzielenie ochrony uzupełniającej lub zgody na pobyt tolerowany.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi H. M. na decyzję Rady do Spraw Uchodźców, która utrzymała w mocy decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców odmawiającą nadania statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej oraz zgody na pobyt tolerowany. Skarżąca powoływała się na obawę przed zemstą osoby, którą zadenuncjowała policji, a także na przymus małżeński ze strony ojca. Organy administracji oraz sąd uznały, że przedstawione okoliczności nie spełniają kryteriów ochrony międzynarodowej, ponieważ nie wykazano indywidualnego prześladowania ze strony władz państwowych, a skarżąca nie podjęła działań zmierzających do uzyskania ochrony we własnym kraju.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Marta Laskowska-Pietrzak, Sędziowie sędzia WSA Katarzyna Golat, sędzia WSA Agnieszka Wójcik (spr.), Protokolant sekr. sąd. Agnieszka Olszewska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 2 czerwca 2014 r. sprawy ze skargi H. M. na decyzję Rady do Spraw Uchodźców z dnia [...] stycznia 2014 r. nr [...] w przedmiocie odmowy nadania statusu uchodźcy - oddala skargę - Decyzją nr [...] z dnia [...] listopada 2013 r. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców, po rozpoznaniu wniosku Pani H. M., obywatelki [...] odmówił jej nadania statusu uchodźcy, odmówił udzielenia ochrony uzupełniającej oraz orzekł o wydaleniu z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, wobec stwierdzenia, że nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie zgody na pobyt tolerowany. Od powyższej decyzji cudzoziemka złożyła odwołanie. Po rozpatrzeniu odwołania Rada do Spraw Uchodźców utrzymała w mocy decyzję organu I instancji podzielając stanowisko, że pani H. M. nie spełnia przesłanek określonych w art. 13 ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, dalej "ustawa o ochronie", uzasadniających nadanie statusu uchodźcy, przesłanek udzielenia ochrony uzupełniającej oraz nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie zgody na pobyt tolerowany. Rada do Spraw Uchodźców w szczególności podkreśliła, że cudzoziemcowi może zostać nadany w Polsce status uchodźcy, jeżeli istnieje uzasadniona obawa przed prześladowaniem go w kraju pochodzenia z powodu rasy, religii, narodowości, przekonań politycznych lub przynależności do określonej grupy społecznej i z tego powodu nie może lub nie chce korzystać z ochrony w kraju pochodzenia. Ustawa zawiera więc zamknięty katalog przyczyn, które uzasadniają nadanie statusu uchodźcy - nie obejmuje on ofiar wojen, napiętej sytuacji w kraju pochodzenia, klęsk żywiołowych, głodu, sytuacji rodzinnej, braku pracy i możliwości nauki, czy biedy. Rada podzieliła również pogląd organu I instancji, że pani H. M. nie wykazała faktów czy okoliczności, które mogłyby uzasadniać jej obawę przez indywidualnym prześladowaniem. Gdyż brak jest wiarygodnych przesłanek, by twierdzić, że władze państwowe podejmowały lub mogłyby podejmować wobec skarżącej krzywdzące działania z powodu jej rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub przekonań politycznych. Składając wniosek pani H. M. oświadczyła: "Obawiam się o swoje życie, mój sąsiad jest przestępcą złożyłam na niego doniesienie na policję. Po wyjściu z więzienia on nasłał na mnie grupę ludzi, zostałam przez nich pobita. Do tej pory obawiam się o swoje życie" (kata 26 akt organu I instancji). Stwierdziła także, że nie była prześladowana w kraju pochodzenia, nie brała udziału w działaniach wojennych, nie była poddana przemocy fizycznej oraz nie była nigdy zatrzymana ani aresztowana, nie było prowadzone przeciwko niej żadne postępowanie sądowe ani administracyjne, nie była skazana wyrokiem sądu ani nie należała do żadnych organizacji politycznych, religijnych, kulturalnych, społecznych czy etnicznych (karta 25 akt organu I instancji). W dniu [...] lutego 2013 r. odbyło się przesłuchanie pani H. M., podczas którego przedstawiła ona dalsze wyjaśnienia w sprawie przyczyn opuszczenia kraju pochodzenia (karty 74-77 akt organu I instancji). Odnosząc się do zeznań złożonych przez panią H. M. Rada wskazała, że dyrektywa Rady Wspólnot Europejskich z dnia 29 kwietnia 2004 r. (Nr 2004/83/WE) w sprawie minimalnych norm dla kwalifikacji i statusu obywateli państw trzecich lub bezpaństwowców jako uchodźców lub jako osoby, które z innych względów potrzebują międzynarodowej ochrony definiuje prześladowania w sposób następujący: "Akty prześladowania w rozumieniu Artykułu 1 A Konwencji Genewskiej muszą: al być wystarczająco poważne ze względu na swoją istotę lub powtarzalność, żeby stwarzały poważne naruszenie praw człowieka (..); b/ być kumulacją różnych działań, w tym takich naruszeń praw człowieka, które są wystarczająco poważne ze względu na oddziaływanie na jednostkę (..)". Analogiczny przepis zawiera art. 13 ust. 3 ustawy o ochronie. Zdaniem Rady, w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, pani H. M. nie uprawdopodobniła takich naruszeń praw człowieka w stosunku do niej. Analizując sprawę skarżącej Rada podkreśliła, iż nie wykazała ona żadnych działań organów państwa, skierowanych przeciwko niej, które można byłoby zakwalifikować jako poważne naruszenie praw człowieka. Uzasadniając ubieganie się o nadanie statusu uchodźcy pani H. M.powołała się na dwie okoliczności. Po pierwsze na obawę przed zemstą osoby, którą zadenuncjowała policji, a po drugie na niechęć do zawarcie małżeństwa, do którego miał zmuszać ją jej ojciec. Odnosząc się do pierwszej z okoliczności Rada podkreśliła, iż budzi ona zasadnicze wątpliwości. W pierwszej kolejności cudzoziemka nie wie nawet jak nazywa się osoba, na którą miała donieść na policję (zna tylko jego imię). W sytuacji, gdy miała spotykać się z tak wieloma groźbami oraz nawet gwałtem z tego powodu, dokonanym na jej osobie, a do tego wskazany mężczyzna był jej sąsiadem, nie jest prawdopodobne, aby ona nawet nie znała jego pełnej tożsamości. Tym bardziej, że jak sama twierdzi nie chciała zeznawać w jego procesie, a więc zapewne była o takim procesie i osobie w nim sądzonej informowana. Należy też w tym miejscu zauważyć, iż za bezprzedmiotowe należy uznać dociekania pełnomocnika strony co do znaczenia terminu sąsiedztwa w krajach [...] oraz faktu, że pani H. M. zamieszkuje w dużym mieście, a sąsiadem można nazwać kogoś z innej części miasta, podczas gdy cudzoziemka sama zeznała, że mężczyzna, którego wydała policji mieszkał na tej samej ulicy, co ona i znał ją (przesłuchanie statusowe, karta 75 akt organu I Instancji). Trzeba również zauważyć, iż według pani H. M. jej problemy związane są z pomocą policji. Trudno zatem uznać za prawdopodobne przytaczane przez nią zdarzenia w kontekście braku zwrócenia się o pomoc do tejże policji. Nie ma żadnych podstaw do uznania, że nie uzyskałaby ona pomocy władz kraju pochodzenia, którym przecież pomogła, w związku z problemami, które ją przez tą pomoc spotykały. Ponadto, zdaniem Rady, fakt obawy przed byciem szantażowaną z powodu nagrania gwałtu nie jest w tej sytuacji przekonującym wytłumaczeniem, gdyż groźby miały spotykać panią H. M. długo przed domniemanym gwałtem, a mimo tego nie próbowała ona uzyskać ochrony policji. Rada nie ma podstaw do podważenia faktu gwałtu, choć nie jest to okoliczność w żaden sposób potwierdzona dowodowo, a skarżąca nie wspominała tego także we wniosku statusowym, ale zgodnie z opracowaniem zawartym w aktach organu I instancji (karta 94 i 125 - 126), które pozostaje aktualne, prawo karne w [...] przewiduje karę za gwałt pozamałżeński. Mimo trudności jakie może napotkać kobieta zgłaszająca sprawę, rocznie w [...] rejestrowanych jest ponad kilkaset przypadków zgłoszeń, sądy rozpatrują sprawy i wydają wyroki. W [...] działa także wiele organizacji kobiecych, które udzielają pomocy psychologicznej i prawnej kobietom - ofiarom przemocy. Osoba taka jak pani H. M. która jest osoba wykształconą, pracującą długo zawodowo w organizacji zajmującej się pomocą niepełnosprawnym i mieszkająca w dużym mieście, nie miałaby większych problemów z dotarciem do takich organizacji, jeżeli wykazałaby choć odrobinę dobrej woli. Dlatego w związku z powyższymi wywodami Rada wskazała, iż osoba obawiająca się działań pozaprawnych i karalnych w kraju pochodzenia, ze strony osób nie związanych z władzami kraju pochodzenia, nie zasługuje na ochronę międzynarodową, jeżeli sama nie podjęła działań zmierzających do uzyskania ochrony władz własnego kraju, nawet jeżeli pomoc ta byłaby iluzoryczna. W powyższej sprawie, zdaniem Rady, strona miała szansę na uzyskanie takiej pomocy, którą winna była podjąć, z powodów wskazanych wyżej. Odnosząc się z kolei do obawy przed zmuszeniem jej przez ojca do zawarcia małżeństwa Rada zwróciła uwagę, że od 2005 roku w [...] zrównano prawa kobiet zawierających związek małżeński. Według tego prawa małżeństwo to dobrowolny związek, wymagający zgody obojga przyszłych małżonków. Małżeństwo zawarte bez zgody stron uznawane jest za nieważne i każda ze stron może wystąpić do sądu o jego unieważnienie. Dlatego też wskazana przez skarżącą obawa może mieć jedynie wymiar konfliktu rodzinnego, który jednakże nie może być przyczyną ochrony międzynarodowej. Kobiety w [...] mają też dostęp do edukacji i pracy zawodowej na każdym szczeblu, więc należy przypuszczać, iż kobieta, która narazi się rodzinie poprzez uchylanie się od małżeństwa, może utrzymać się samodzielnie, szczególnie w tak dużym mieście, jak to zamieszkiwane przez Stronę, która także pracowała zawodowo. Mogą mieszkać samotnie, prowadzić własne gospodarstwa domowe, wynajmować mieszkania, pracować oraz zakładać konta w banku. Oczywiście w [...] nie jest łatwo funkcjonować samotnej kobiecie w ten sposób, w oderwaniu od rodziny, jednakże trzeba wyraźnie wskazać, że w sytuacji pani H. M. jedynie jej ojciec zmuszał ją do małżeństwa, zaś matka i bracia (którzy mieszkali w [...]) byli po jej stronie. Dlatego nie można też mówić o konflikcie z całą rodziną. Odnosząc się do sytuacji ogólnej w kraju pochodzenia, Rada zauważa, że wprawdzie w [...] nie są w pełni przestrzegane prawa człowieka i istnieje stosunkowo duże zagrożenie terroryzmem, to jednakże sama sytuacja w [...] nie może być podstawą do nadania pani H. M. statusu uchodźcy. Szczególnie, że ona sama nie uznaje się za osobę prześladowaną przez władze kraju pochodzenia i nigdy nie miała z nimi problemu. Z powyższych przyczyn Rada nie znalazła podstaw do uznania pani H. M. za prześladowaną w [...]. Rada nie podważyła faktu istnienia napiętej sytuacji w tym rejonie, jednakże podkreśla, że osoba ubiegająca się o nadanie statusu uchodźcy w Polsce musi wykazać indywidualny charakter prześladowań lub obaw przed takimi prześladowaniami z powodów, o których mówi art. 1 A Konwencji Genewskiej. Stanowisko takie podziela Naczelny Sąd Administracyjny, który w wyroku z dnia 13 czerwca 2003 r. (V SA 2582/02). Wprawdzie orzeczenie powyższe dotyczyło osób innej narodowości, jednakże jego tezy należy uznać za odnosząc się też do innych krajów. Pani H. M.nie przedstawiła okoliczności mogących stanowić przesłanki świadczące o zainteresowaniu właśnie jej osobą przez władze kraju pochodzenia. Nie była ona nigdy zatrzymana ani aresztowana, nie toczyło się wobec niej żadne postępowanie sądowe ani administracyjne, a także nie należała ona do żadnej organizacji opozycyjnej wobec władz kraju pochodzenia. Należy w tym miejscu przypomnieć również, że jedną z przesłanek udzielenia statusu uchodźcy jest uzasadniona obawa przed prześladowaniem. Obawa taka musi zatem zawierać element obiektywny. Tymczasem z materiałów dostępnych organom orzekającym wynika, że w przypadku skarżącej brak jest podstaw do twierdzenia, że jest ona narażona na prześladowania w rozumieniu cyt. ustawy i nie istnieje też ryzyko obawy o naruszenie praw zagwarantowanych w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Pani H. M. nie była nigdy aresztowana, sądzona ani skazana. Nie brała udziału w działaniach wojennych ani nie prowadziła żadnej innej działalności opozycyjnej wobec władz [...]. Nie należała ona również do żadnej organizacji społecznej, religijnej czy politycznej. Nie istnieją zatem żadne powody, dla których władze kraju pochodzenia miałyby się szczególnie skarżącą interesować. Analizując sytuację pani H. M. Rada do Spraw Uchodźców uznała, że brak jest jakichkolwiek dowodów czy poszlak wskazujących na prześladowanie czy możliwość prześladowania jej przez władze państwowe. Dlatego w opinii Rady pani H. M. nie spełnia przesłanek dla nadania jej statusu uchodźcy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Odnosząc się do nieudzielenia skarżącej ochrony uzupełniającej, Rada do Spraw Uchodźców podzieliła opinię organu I instancji, że nie występują realne przesłanki określone w przepisie art. 15 ustawy o ochronie wskazujące na rzeczywiste ryzyko doznania poważnej krzywdy przez: 1) orzeczenie kary śmierci lub wykonanie egzekucji, 2) tortury, nieludzkie lub poniżające traktowanie albo karanie, 3) poważne i zindywidualizowane zagrożenie dla życia lub zdrowia wynikające z powszechnego stosowania przemocy wobec ludności cywilnej w sytuacji międzynarodowego lub wewnętrznego konfliktu zbrojnego. Pani H. M. nie oświadczyła w toku procedury statusowej, by orzeczono wobec niej karę śmierci lub groziło jej wykonanie egzekucji. Nie powołała się ona również na realnie grożące jej tortury, nieludzkie lub poniżające traktowanie albo karanie. Nigdy nie była ona ścigana ani poszukiwana przez podmioty sprawujące władzę w kraju pochodzenia, [...] opuściła legalnie i bez problemu. Dodać należy, że nie ma żadnych przesłanek wskazujących na zindywidualizowane, rzeczywiste ryzyko doznania krzywdy przez skarżącą. Trzeba podkreślić, że w [...] osoby narodowości [...] nie są prześladowane ze względu na swoje pochodzenie czy religię, a problemy ludności lokalnej nie wynikają z narodowości czy wyznania, ale trudnej sytuacji w całym regionie oraz istniejącymi napięciami społecznymi. Dlatego analiza materiału dowodowego nie wskazuje na żadne zindywidualizowane zagrożenie dla strony, a z pewnością obecnie nie można mówić o tym, by w [...] miało miejsce powszechne stosowanie przemocy wobec ludności cywilnej w sytuacji międzynarodowego lub wewnętrznego konfliktu zbrojnego. Należy również zauważyć, iż informacje dotyczące aktualnej sytuacji w [...] wskazują, że obecnie sytuacja jest wprawdzie trudna, ale ewentualne działania naruszające prawa człowieka skierowane są na konkretne osoby, a nie na ogół ludności cywilnej. W ocenie organu Pani H. M. nie spełniała również przesłanek udzielenia zgody na pobyt tolerowany, gdyż w sprawie skarżącej nie możemy mówić o sytuacji, w której jej wydalenie: 1. mogłoby nastąpić jedynie do kraju, w którym zagrożone byłoby jej prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa osobistego, w którym mogłaby zostać poddana torturom albo nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu lub być zmuszona do pracy lub pozbawiona prawa do rzetelnego procesu sądowego albo być ukarana bez podstawy prawnej, 2. naruszałoby prawo do życia rodzinnego. Zgromadzony materiał dowodowy świadczy o tym, że skarżąca nie spełnia żadnej z przesłanek udzielenia zgody na pobyt tolerowany. Nie jest tak, że skarżąca mogłaby być wydalona jedynie do kraju, w którym zagrożone byłoby jej prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa osobistego, w którym mogłaby zostać poddana torturom albo nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu lub być zmuszona do pracy lub pozbawiona prawa do rzetelnego procesu sądowego albo być ukarana bez podstawy prawnej. Wydalenie skarżącej do kraju pochodzenia nie zagrażałaby w jakimkolwiek stopniu podstawowym prawom człowieka, przez co nie spełnia ona przesłanek do udzielenia zgody na pobyt tolerowany. Sytuacja w kraju jest wprawdzie napięta, ale rzadko dotyka przeciętnego mieszkańca kraju, a tym bardziej nie istnieją żadne przesłanki skłaniające do twierdzenia, że może dotknąć stronę. Brak jest zatem przesłanki rzeczywistego ryzyka wystąpienia zagrożeń opisanych w przepisie art. 97 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie. Wydalenie skarżącej nie narusza zasady jedności rodziny, gdyż nikt z jej najbliższej rodziny nie uzyskał ochrony na terytorium RP. Odnosząc się do przebiegu postępowania, Rada do Spraw Uchodźców uznała, że organ I instancji podjął wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Nie naruszono przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, a Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców wyczerpująco zebrał i rozpatrzył materiał dowodowy. Rada do Spraw Uchodźców podkreśliła, że organ I instancji w sposób pełny dał możliwość wypowiedzenia się pani H. M. w czasie przesłuchania statusowego, zebrał wystarczający materiał dowodowy, a w uzasadnieniu decyzji szeroko i dogłębnie odniósł się do zebranego materiału. Rada do Spraw Uchodźców zauważyła ponadto, iż przepisy art. 37 ustawy o ochronie nakładają na wnioskodawcę obowiązek przedstawienia informacji niezbędnych do ustalenia stanu faktycznego (pkt 1) oraz udostępnienia posiadanych dowodów potwierdzających okoliczności wskazane w uzasadnieniu wniosku (pkt 2). Zakłada się zatem, w ramach procedury ubiegania się o status uchodźcy, daleko idące współdziałanie wnioskodawcy w zebraniu materiału dowodowego. W tym miejscu Rada zwróciła także uwagę, że w myśl Podręcznika "Zasady i tryb ustalania statusu uchodźcy" przygotowanego przez Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do Spraw Uchodźców (Genewa, styczeń 1992, II wydanie wersji polskiej, Warszawa, listopad 2007), to ubiegający się o status uchodźcy powinien starać się wesprzeć swoje oświadczenia wszelkimi dostępnymi dowodami i dawać zadowalające wyjaśnienia braku dowodów. Teza ta znajduje również odzwierciedlenie w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, który w wyroku z dnia 3 sierpnia 2000 r. stwierdził, że "gdy (..) ubiegający się o status uchodźcy twierdzi, iż żywi obawę przed prześladowaniem, na nim spoczywa ciężar wykazania istnienia tych obaw (..) ". Pani H. M. miała przez to możliwość I obowiązek pełnego uczestniczenia w postępowaniu dowodowym (vide również pytania w trakcie przesłuchania statusowego). Odnosząc się z kolei do argumentów zawartych w odwołaniu i późniejszym piśmie, Rada wskazała, że nie wnoszą ona żadnych nowych okoliczności do sprawy i stanowią jedynie polemikę z oceną sprawy dokonaną przez Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców. Stanowisko Rady do poruszanych elementów polemicznych zawarto wyżej. Odnosząc się zaś do osobistych opinii pełnomocnika strony, Rada zauważyła, iż dotyczą one innego kraju i Innych sytuacji, wobec czego nie mogą stanowić punktu odniesienia do rozważań Rady. Podobnie nie mogą stanowić ważącego argumentu w ocenie sytuacji w kraju pochodzenia ogólne wywody zawarte w artykule prasowym, które nie są poparte dowodami i szerokimi badaniami. Rada bazuje na opracowaniach, szczegółowo badających sytuację w [...] w kontekście problemów wskazywanych przez stronę. Biorąc pod uwagę powyższe argumenty i zgadzając się ze wszystkimi elementami uzasadnienia decyzji organu l instancji, w opinii Rady do Spraw Uchodźców nie istnieje obiektywna uzasadniona obawa przed prześladowaniem pani H. M. w kraju pochodzenia i nie występują przesłanki uzasadniające przyznanie jej ochrony uzupełniającej, ani nie spełnia ona kryteriów udzielenia zgody na pobyt tolerowany. Skargę na powyższą decyzję Szefa wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego H. M. domagając się : - uchylenie zaskarżonej decyzji Rady z dnia [...] stycznia 2014 roku, - wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji Rady do czasu rozpatrzenia skargi, - zwolnienia z kosztów postępowania sądowego. Równocześnie zarzuciła Radzie naruszenie przepisów art. 13 ust. 1, ust 3 i ust. 4 pkt 1 i 2 w zw. z art. 14 ust. 1 pkt 3 i art. 15 pkt 2 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, a także art. 7 w zw. z art. 77 § 1, art. 8 w zw. z art. 11 i art. 107 § 3 Kpa. W uzasadnieniu skargi skarżąca w istocie wskazała, że oczekuje rozpatrzenie sprawy i wydanych decyzji przez niezawiły sąd. Dodatkowo w piśmie procesowym z dnia 15 kwietnia 2014r., skarżąca uzupełniła zarzuty zawarte w skardze zarzucając zaskarżonej decyzji naruszenie: art. 97 ust. 1 pkt 1 u.u.c.o. w związku z art. 3 i art 5 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolnością sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 i 285), poprzez: nieuznanie [...] za kraj, w którym, ze względu stosowanie przemocy seksualnej wobec kobiet - zagrożone jest ich prawo do życia, zdrowia, bezpieczeństwa osobistego. W uzasadnieniu wskazała, że swój wniosek o przyznanie międzynarodowej ochrony uzasadniła obawą przed prześladowaniem z uwagi na obawę przed zemstą osoby, która zgwałciła mnie oraz zmuszeniem mnie do małżeństwa przez mojego ojca. Zauważa, iż obawia się o swoje życie oraz bezpieczeństwo, a jej kraj pochodzenia nie jest w stanie zapewnić efektywnej ochrony jej praw. W opinii skarżącej organy nie zbadały należycie jej sprawy, zwłaszcza sytuacji osobistej, a także sytuacji panującej w kraju pochodzenia. W ocenie skarżącej Rada ds. Uchodźców niesłusznie odnosi się jedynie do prześladowania doznanego lub możliwego doznania w przyszłości ze strony władz państwa, całkowicie pomijając fakt, iż w zasadzie prześladowania te możliwe są ze strony podmiotów prywatnych, a państwo jest bezradne i nie potrafi udzielić mi ochrony. Przywoływanie przed Radę ds. Uchodźców okoliczności dot. możliwości edukowania się łub pracowania przez kobiety w [...] ni jak ma się do faktu doświadczania przez nie przemocy oraz braku ochrony ich podstawowych praw. Podkreśla, że stosowano wobec niej przemoc fizyczną, w tym zostałam zgwałcona. O prześladowaniach świadczy także możliwość wystąpienia prześladowań w przyszłości. Na takim stanowisku stanął Naczelny Sąd Administracyjny w orzeczeniu z dnia 4 czerwca 2002 roku (syn. akt V SA 2817/01): "(...) obawa przed prześladowaniem w rozumieniu art. 1 A ust. 2 Konwencji Genewskiej nie musi oznaczać, że prześladowanie jest pewne lub nawet prawdopodobne. Ustalenie statusu uchodźcy jest uzasadnione już wówczas, gdy istnieją uzasadnione podstawy do stwierdzenia możliwości prześladowania. "Możliwość" oznacza, że prześladowanie jest pewne lub nawet prawdopodobne. Ustalenie statusu uchodźcy jest uzasadnione już wówczas, gdy istnieją uzasadnione podstawy do stwierdzenia możliwości prześladowania. "Możliwość oznacza, że prześladowanie może mieć miejsce, chociaż nie jest pewne lub prawdopodobne, a wymóg stwierdzenia "uzasadnionych podstaw" wskazuje na potrzebę ustalenia obiektywnych i realnych przesłanek ryzyka prześladowania. Na realność zagrożenia wskazuje sytuacja w kraju pochodzenia osoby ubiegającej się o status uchodźcy, a także jej dotychczasowe doświadczenia". Skarżąca wskazała, że jedną z podstawowych przyczyn opuszczenia przez nią kraju pochodzenia i poszukiwania ochrony poza jego granicami były prześladowania, których stałam się ofiarą z powodu zawiadomienia złożonego na policji o miejscu przebywania ściganego za przestępstwa mężczyzny, cyt " Prześladowania te polegały na psychicznej i fizycznej {w tym seksualnej) przemocy oraz zmuszaniu do zawarcia małżeństwa. Wydarzenia z tym związane miały miejsce w 2005 r., kiedy jako jedyna zobaczyłam uciekającego i próbującego się ukryć przestępcę, który pochodził z mojej okolicy. Jak wspominałam podczas przesłuchania, on również mnie widział. Znałam go z widzenia, wiedziałam, że ma na imię S., tak wszyscy o nim mówili. Po moim zawiadomieniu na policję, został schwytany i skazany na 5 lat pozbawienia wolności. Od tego czasu mieszkając w [...] nie byłam i nie czułam się bezpieczna, co potwierdzały częste telefony z groźbami, że mężczyzna ten po wyjściu z więzienia mnie zabije. Również, gdy wychodziłam z domu nie byłam bezpieczna, ponieważ różni ludzie zaczepiali mnie i straszyli. Wiem, że byli oni związani z S. Zachowywali się tak, jakby chcieli się zemścić za to, że doniosłam na ich znajomego. Doświadczenia, których byłam ofiarą miały postać stopniowego, nasilającego się prześladowania. Wszystko to doprowadziło do tego, iż w 2009 r. zostałam porwana przez dwóch mężczyzn i zgwałcona. Po tym wydarzeniu wiedziałam, że nie mogę zostać w [...]. Muszę uciec i szukać ochrony poza granicami mojego kraju, ponieważ ten nie jest w stanie zapewnić mi realnej ochrony. Nie sposób zgodzić się z twierdzeniem organów I i II instancji, że wydarzenia te są nieprawdopodobne. Organ swoją opinię oparł min. na fakcie, iż nie pamiętam nazwiska mężczyzny o imieniu S. Po pierwsze, to prawda, że w naszej kulturze ludzie znają się bardzo dobrze i jak Organy I i II instancji słusznie zauważył - sąsiedztwo jest pielęgnowaną kwestią, ale w tak dużym mieście jakim jest [...] (z którego ja pochodzę), więzi sąsiedzkie kształtują się nieco inaczej niż ma to miejsce w mniejszych miejscowościach czy wsiach. Po drugie, mianem "sąsiad", inaczej niż w realiach polskich, określa się osobę mieszkającą nawet w dalszej odległości - tj. również tę mieszkającą w innym bloku czy na drugim końcu ulicy. W takim też znaczeniu mówiłam o wspomnianym S. Poza tym, wszyscy z naszej okolicy mówili o nim jedynie po imieniu. Stąd też nie powinno wywoływać zdziwienia, iż nawet, jeżeli kiedyś usłyszałam nazwisko wspomnianego mężczyzny, to nie byłam w stanie go sobie przypomnieć. Wobec tego, nie można zgodzić się z Organami I i II, że z powodu nieznajomości przeze mnie nazwiska mężczyzny opisane wydarzenia są nieprawdopodobne. Ponadto, pragnę zwrócić uwagę Organu, iż mój obecny stan psychiczny i trauma, spowodowana wydarzeniami, jakich byłam ofiarą w kraju pochodzenia niewątpliwie odzwierciedlają się w pewnego rodzaju lukach w mojej pamięci". Wskazuje, że żaden z organów nie zanegował tego, iż byłam poddana przemocy na tle seksualnym w kraju mojego pochodzenia, czemu wyraz dał w uzasadnieniu decyzji, powołując się na opinie psychologiczną. Wbrew zaś stanowisku organów, samo istnienie instytucji, których za cel jest udzielanie pomocy ofiarom gwałtów nie oznacza, że udzielana pomoc jest efektywna, że idą za nią pewne działania, które ochraniają ofiarę. W moim przypadku tak nie było. Prześladowanie przez podmioty prywatne podlega ochronie międzynarodowej w przypadkach kiedy państwo nie jest w stanie zapewnić skutecznej ochrony lub też toleruje przypadki prześladowań. Jak wskazuje Hathaway do prześladowania dochodzi również w przypadkach kiedy państwo unika lub nie jest w stanie zapewnić ochrony w przypadku szkód prywatnych. A tak było właśnie w moim przypadku. Władze mojego kraju pochodzenia nie były w stanie pomóc mi w żaden sposób i tej pomocy mi nie udzielono. W uzasadnieniu kwestionowanej przeze mnie decyzji Szef Urzędu oraz kolejno Rada ds. Uchodźców podnosi również, że nie ma podstaw by formułować wniosek, iż przemoc, której byłam ofiarą (której żaden z organów nie neguje) miała związek z ww. przestępcą i z opisywanymi przeze mnie wydarzeniami. Pragnę zauważyć, że kwestia ta jest bardzo trudna do wykazania. W takim świetle słuszne wydaje się przekonanie, że nie ma podstaw, aby twierdzić również, że sytuacja ta nie miała związku z moim działaniem. Jako potwierdzenie przywołanej okoliczności przedłożona została Organowi I instancji opinia psychologiczna, potwierdzająca mój stan psychiczny i fakt bycia ofiarą przemocy fizycznej i psychicznej (w tym seksualnej). Pragnę wspomnieć, że całkowicie niezrozumiałe wydaje się oczekiwanie organów, żeby ww. opinia czy inne wymagane przez Organy I i II instancji dokumenty zawierały informację na temat okoliczności w jakich doszło do aktów przemocy i tego, kto był ich sprawcą. Nie można zgodzić się również z twierdzeniem organów I i II instancji, że budzi wątpliwości fakt, że nie starałam się o pomoc w kraju pochodzenia, gdyż "mogłoby mi to zaszkodzić". Po pierwsze, wpływ na to, że nie szukałam pomocy miały groźby dotyczące mojego życia. Strach o moje bezpieczeństwo, powstrzymywał mnie przed informowaniem o tym jakikolwiek władze, a nawet organizacje. Po drugie, kultura w jakiej byłam wychowana i stosunek do osób zgwałconych wpłynęło na powstrzymanie mnie od prób szukania pomocy z powodu zgwałcenia u różnych organizacji przez wstyd i strach przed opinią społeczeństwa". Skarżąca powołuje wyrok Naczelnego Sąd Administracyjny z dnia 08 maja 2008 roku (sygn. akt NSA II OSK 237/07), który wyraźnie zaznaczył następujący pogląd: "Nie jest bowiem trafne stanowisko organów, zaakceptowane w zaskarżonym wyroku, że wnioskodawca zawsze powinien wykazać, że w kraju pochodzenia wyczerpał wszystkie dostępne środki ochrony. Należy stwierdzić, że warunek braku ochrony ze strony państwa nie może być w każdym przypadku rozumiany jako bezwzględny obowiązek wyczerpania dostępnych w kraju procedur ochronnych osobiście. Okoliczność, że skarżąca nie zwróciła się do organów państwa o pomoc nie może mieć decydującego znaczenia dla uzasadnienia odmowy nadania statusu uchodźcy. Istotne jest ustalenie, czy skarżąca otrzymałaby pomoc państwa, gdyby się o nią zwróciła (...)". Zdaniem skarżącej nie sposób zgodzić się z rozstrzygnięciem Szefa Urzędu, oraz Rady ds. Uchodźców, tym bardziej, że sam Organ w kwestionowanej decyzji przyznał, iż "w [...] działa wiele organizacji kobiecych (...) udzielających pomocy psychologicznej i prawnej kobietom - ofiarom przemocy (...)" ale działania w tym względzie nie są efektywne" (decyzja, str. 7). Organ, odwołując się również do sytuacji w kraju pochodzenia wyraźnie wspomina, iż "głównymi problemami dotyczącymi praw człowieka w [...] jest brak swobody zrzeszania się i zgromadzeń, ograniczenie obywateli do zmiany rządu oraz brak rozliczenia i ukarania winnych licznych porwań i zaginięć. Inne przypadki naruszeń dotyczą m. in. (...) braku niezależnego sądownictwa" (decyzja, str. 6). Podkreśla, że rząd [...] nie dopuszcza żadnych zewnętrznych organizacji pozarządowych, które działają na rzecz ochrony praw człowieka oraz praw kobiet. Prawa kobiet są nagminnie łamane, a sytuacja w chwili obecnej jest alarmująca. Wskazuje, że jest [...], a kobieta w [...] społeczeństwie w przypadku ujawnienia zgwałcenia często poddawana jest społecznemu ostracyzmowi i jej sytuacja zamiast się polepszyć, ulega pogorszeniu. Kwestia ta nie została w ogóle zbadana przez organy zarówno I jak i II instancji. Wobec powyższego zdaniem skarżącej Organ nie dopełnił obowiązku w sposób wyczerpujący zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego i dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego. Skarżąca wskazała, że przebywała w [...] jeszcze przez 5 lat od zgłoszenia przestępcy na policję. Było spowodowane to tym, że prześladowania, jakich doświadczała nasilały się. Nie zdawała sobie początkowo sprawy z konsekwencji, jakie mogą wystąpić (i wystąpiły) z powodu złożenia zawiadomienia na policji. Decyzję o wyjeździe podjęła po tym jak została zgwałcona w 2009 r. Cały czas miała również świadomość tego, że S. w 2010 r. opuści i więzienie. Bezpośrednim impulsem i zasadniczą okolicznością do opuszczenia kraju były również to, iż ojciec próbował zmusić ją do małżeństwa ze stryjecznym bratem. Wyjechała z [...] w 2010 r., miesiąc przed planowanym ślubem. Przechodząc do drugiej przyczyny ubiegania się o przyznanie ochrony międzynarodowej tj. obawą przed konsekwencjami sprzeciwu wobec małżeństwa, skarżąca wskazała, że nie może zgodzić się z organami I i II instancji, iż jej obawy w kontekście zmuszania do zawarcia związku małżeńskiego nie mają podstaw. Przywołany przez organ przepis prawa w rzeczywistości jest martwy, dlatego, że kontekst kulturowy nie pozwala na takie postępowanie. Organy I oraz II instancji nie wzięły pod uwagę socjologicznego sytuacji kobiety w [...], która odmawia zawarcia ślubu ze wskazanym przez rodzica mężczyzną. Często, bez względu na istnienie przepisów prawnych, prowadzi to do tragedii. "Wymuszone małżeństwo prowadzi do poważnej przemocy psychicznej, fizycznej / seksualnej: do presji ze strony rodziny, groźby lub szantażu emocjonalnego, głodzenia, bicia, częstych gwałtów". Odnosząc się do twierdzenia Organu, iż "Kobiety w [...] mogą mieszkać samotnie, prowadzić własne gospodarstwa domowe, wynajmować mieszkania (...) jednak nie łatwo jest kobiecie żyć w oderwaniu od swojej rodziny i niewiele z nich decyduje się na taki krok", skarżąca wskazała, że realnie sytuacje takie są bardzo rzadkie, głównie ze względu na, wspominane już, uwarunkowania kulturowe i religijne (chociażby panującą religię Islamu), co Organ delikatnie określił mianem "niełatwo". Nie chodzi tutaj bynajmniej o trudności materialne, ale o traktowanie przez społeczeństwo kobiety samotnej, wykluczonej przez społeczeństwo. W ocenie skarżącej prześladowanie, którego padła ofiarą jest stricte związane z przynależność do grupy społecznej - jaką są kobiety będące ofiarami przemocy. Rada ds. Uchodźców nie uznała za zasadne przyznanie jej także ochrony uzupełniającej z uwagi na - w opinii organu II instancji nie uprawdopodobnienie tego, że spełniam warunki uzasadniające przyznanie tego rodzaju ochrony. Zauważa, iż zgodnie z art. 15 h Dyrektywy Rady 2004/83/WE kwalifikację do przyznania ochrony uzupełniającej stanowi możliwość doznania poważnej krzywdy. Obejmuje ona między innymi tortury lub niehumanitarne, lub poniżające traktowanie lub karanie wnioskodawcy w państwie pochodzenia. Nie udzielono jej także zgody na pobyt tolerowany na podstawie art. 97 ust. 1 pkt 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP. W związku z powyższym uważa, iż należałoby rozważyć zasadność przyznania jej ochrony uzupełniającej. W jej ocenie opuściła swój kraj pochodzenia, aby ubiegać się o udzielenie mi ochrony międzynarodowej. Ryzyko istnienia zagrożenia w razie powrotu do kraju pochodzenia pozostaje aktualne oraz realne i osobiste. Ponadto, w razie powrotu jest narażona na doznanie poważanej krzywdy tj. tortur lub nieludzkiego albo poniżającego traktowania albo karania. Należy tu brać pod uwagę przynależność do grup szczególnie wrażliwych - w jej przypadku - kobiet będących ofiarami przemocy. W opinii skarżącej przyznanie statusu uchodźcy lub udzielenie jej ochrony uzupełniającej jest tym bardziej uzasadnione, że wypełniła zarówno przesłanki wynikające z Konwencji genewskiej dotyczącej uchodźców jak i warunki otrzymania tego rodzaju ochrony uwarunkowane we właściwych dyrektywach, ponieważ - udowodniła doznawanie prześladowań, doznanie poważanej krzywdy oraz możliwość wystąpienia tego rodzaju zagrożeń w przyszłości. Nadto, pragnę dodać, że biorąc pod uwagę charakter postępowania uchodźczego - wszelkie wątpliwości powinny być rozumiane na korzyść wnioskodawcy. Zwłaszcza, jeżeli całość historii przez niego przedstawionej jest logiczna oraz spójna i możliwa do osadzenia w realiach. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że z uwagi na różnice kulturowe oraz historyczne dochodzi do pewnych nieporozumień kulturowych i komunikacyjnych, także niezrozumienia specyfiki dago kraju. Decyzja dotycząca wyjazdu z kraju [...], zwłaszcza podjęta przez kobietę zawsze opiera się na poczuciu beznadziei i bezsilności oraz próbie ucieczki i uzyskania ochrony oraz rozpoczęcia nowego życia. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę administracji publicznej, przy czym w świetle przepisu § 2 powołanego artykułu, kontrola ta jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Ponadto, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Dz. U. z 2012 r., poz. 1270 ze zm.). Przeprowadzając kontrolę zaskarżonej decyzji w oparciu o wskazane kryteria stwierdzić należy, iż skarga nie została oparta na uzasadnionych podstawach. Złożone przez skarżącą zeznania, a także przeanalizowane materiały i wynikające z nich fakty nie stanowiły wbrew zarzutom skargi o powstaniu przesłanek do objęcia cudzoziemki ochroną międzynarodową, co trafnie dostrzegły organy obu instancji. Ustosunkowując się do zarzutów skarżącej należy wskazać , że podstawą do skutecznego ubiegania się o nadanie cudzoziemcowi statusu uchodźcy w RP - zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej - jest istnienie uzasadnionej obawy przed prześladowaniem w kraju pochodzenia z powodu rasy, religii, narodowości, przekonań politycznych lub przynależności do określonej grupy społecznej. Prześladowanie, o którym mowa w art. 13 ust. 1 ustawy, musi: 1) ze względu na swoją istotę lub powtarzalność stanowić poważne naruszenia praw człowieka, w szczególności praw, których uchylenie jest niedopuszczalne zgodnie z art. 15 ust. 2 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950r. (...), lub 2) być kumulacją różnych działań lub zaniechań, w tym stanowiących naruszenie praw człowieka, których oddziaływanie jest równie dotkliwe jak prześladowania, o których mowa w pkt. 1. Prześladowanie to może polegać w szczególności na: • użyciu przemocy fizycznej lub psychicznej, w tym przemocy seksualnej, • zastosowaniu środków prawnych, administracyjnych, policyjnych lub sądowych w sposób dyskryminujący lub o charakterze dyskryminującym, • wszczęciu lub prowadzeniu postępowania karnego albo ukaraniu w sposób, który ma charakter nieproporcjonalny lub dyskryminujący, • czynach skierowanych przeciwko osobom ze względu na ich płeć lub małoletniość, • wszczęciu lub prowadzeniu postępowania karnego lub ukaraniu z powodu odbycia służby wojskowej podczas konfliktu, jeżeli odbywanie tej służby stanowiłoby zbrodnię lub działania sprzeczne z celami I zasadami Narodów Zjednoczonych. Obawa przed prześladowaniami musi być uzasadniona, realna (rzeczywista) a nie domniemywana (tzn. musi być oparta o przekonywujące okoliczności), zaś samo doznawanie prześladowań musi być osobiste, co winno być wykazane w sposób niebudzący wątpliwości. Organ prowadzący postępowanie ma obowiązek wszechstronnego zbadania i wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy, ale ciężar wykazania prześladowań oraz uzasadnienia rzeczywistej obawy przed prześladowaniami spoczywa na stronie postępowania (tj. wnioskodawcy). W ocenie Sądu skarżąca nie wykazała w trakcie postępowania, że w jej przypadku mogą występować uzasadnione obawy przed indywidualnymi prześladowaniami z powodu rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub przekonań politycznych, albo też byłaby ona zagrożona takim prześladowaniem w razie powrotu do kraju pochodzenia. Należy także wskazać, że skarżąca nie była bezpośrednio zagrożona żadnymi represjami ze strony władz publicznych. Nigdy nie była aresztowana, więziona lub skazana wyrokiem sądu. Wymienione przez nią przyczyny opuszczenia kraju pochodzenia takie jak, domniemana obawa przed zemstą osoby, którą zadenuncjowała policji, gwałt, oraz niechęć do zawarcie małżeństwa, do którego miał zmuszać ją ojciec, nie może stanowić wystarczających przesłanek dla stwierdzenia występowania uzasadnionych obaw przed indywidualnymi prześladowaniami z przyczyn określonych w Konwencji Genewskiej. Sąd nie uwzględnił zatem stanowiska skarżącej, iż z racji tego, iż jest [...], to przynależy do grupy społecznej- kobiet, uzasadnia przyznanie jej ochrony międzynarodowej. Jak sama wskazuje skarżąca ..cyt ...", kultura w jakiej byłam wychowana i stosunek do osób zgwałconych wpłynęło na powstrzymanie mnie od prób szukania pomocy z powodu zgwałcenia u różnych organizacji przez wstyd i strach przed opinią społeczeństwa". Tymczasem jak wynika z ustaleń poczynionych przez organ odwoławczy prawo karne w [...] przewiduje karę za gwałt pozamałżeński. Mimo trudności jakie może napotkać kobieta zgłaszając sprawę rocznie w [...] rejestrowanych jest ponad kilkaset przypadków zgłoszeń, sądy rozpatrują sprawy i wydaja wyroki. W [...] działa wiele organizacji kobiecych, które udzielają pomocy psychologicznej i prawnej kobietom- ofiarom przemocy. Skarżącą jako osoba wykształcona, pracująca długo zawodowo w organizacji zajmującej się pomocą osobom niepełnosprawnym i mieszkającą w dużym mieście nie miałaby większych problemów z dotarciem do takich organizacji. W ocenie zatem organów skarżąca miała szansę na uzyskanie pomocy w kraju pochodzenia, co z kolei w sytuacji osób do których zalicza się strona skarżąca czyli obawiających się działań pozaprawnych i karalnych ze strony osób nie związanych z władzami kraju pochodzenia uzasadnia brak podstaw do objęcia jej ochroną międzynarodową. Powyższe odnosi się także do kwestii związanej z jej konfliktem z ojcem w kwestii zmuszania jej do małżeństwa. Jak podkreśla organ z akt sprawy wynika, iż to jedynie ojciec zmuszał ją do małżeństwa, matka i jej bracia byli po jej stronie, dlatego nie można tu mówić o konflikcie z całą rodziną. Co wskazuje, iż może liczyć na ich pomoc, wsparcie. Z akt sprawy wynika także, że podczas pobytu w [...] skarżąca poślubiła ob. [...] pochodzenia, co jak wskazuje w odwołaniu od decyzji organu I instancji pełnomocnik skarżącej ...cyt." ...fakt poślubienia w [...] ob. [...] pochodzenia nie musiał oznaczać iż miał on na celu obejście przepisów (czego nie można wykluczyć) ale mógł dać kobiecie prawdziwą w jej rozumieniu, wolność, kiedy informacja o ślubie dotarłaby do [...]. Rodzina mieszkającą w [...] z biegiem czasu zaakceptowałaby jej wybór ponieważ mężem został [...] narodowości ich samych." Wobec powyższego słusznie organy uznały, iż w sprawie nie było podstaw do stwierdzenia, że w razie powrotu do kraju pochodzenia grozi skarżącej rzeczywiście realne niebezpieczeństwo doznania prześladowań. Z analizy całości materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie nie wynika, aby cudzoziemiec mógł w sposób rzeczywisty i zasadny obawiać się prześladowania w przypadku powrotu do kraju pochodzenia, czy też, aby w kraju pochodzenia zaistniały okoliczności mogące stanowić przyczynę prześladowania lub doznania przez niego poważnej krzywdy. Nic nie wskazuje także na to, by sytuacja ta uległa zmianie po dacie sporządzenia opracowań wykorzystanych przez organy obu instancji. Trafnie zatem przyjęła Rada, że wyjaśnienia wnioskodawcy oraz inne dowody wzięte pod uwagę przez organ nie wykazały, aby skarżąca mogła żywić rzeczywistą obawę przed prześladowaniami w kraju pochodzenia z powodu rasy, religii, narodowości, przekonań politycznych lub przynależności do określonej grupy społecznej. Wyrażane przez skarżącą lęki, nie stanowią przesłanki do nadania jej statusu uchodźcy. Drugim instrumentem ochrony cudzoziemców przewidzianym w systemie prawnym RP jest ochrona uzupełniająca. Rada do Spraw Uchodźców, rozpatrując całokształt okoliczności sprawy, nie uznała, iż ze wskazanych okoliczności tyczących cudzoziemca wynika ryzyko doznania poważnej krzywdy, będącej przesłanką udzielenia tej ochrony, a sprecyzowanej w art. 15 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Dostępne informacje o aktualnej sytuacji w kraju pochodzenia, które zgromadziły organy, w tym dotycząca sytuacji bezpieczeństwa w [...] (Wydziału Informacji o Krajach Pochodzenia nr [...] z dnia [...].09.2013 r.) wskazują, że sytuacja w [...] pozostaje niestabilna, Panuje tu wysoki stopień zagrożeń terroryzmem oraz przestępczości. W ocenie organów osoby narodowości [...] nie są prześladowane ze względu na swoje pochodzenie, religię, a problemy ludności lokalnej nie wynikają z narodowości czy wyznania, ale trudnej sytuacji w całym rejonie. Brak jest informacji aby w [...] stosowano powszechnie przemoc w stosunku do ludności cywilnej. Tym samym zasadnie organy przyjęły, iż w sytuacji skarżącej nie można uznać aby istniały realne przesłanki określone w art. 15 ustawy o ochronie wskazujące na rzeczywiste ryzyko doznania poważnej krzywdy przez orzeczenie kary śmierci lub wykonanie egzekucji, tortury, nieludzkie lub poniżające traktowanie albo karanie, poważne i zindywidualizowane zagrożenie dla życia lub zdrowia wynikające z powszechnego stosowania przemocy wobec ludności cywilnej w sytuacji międzynarodowej lub wewnętrznego konfliktu zbrojnego- uzasadniały przyznanie jej ochrony uzupełniającej. Jeszcze raz należy bowiem podkreślić, iż obawa skarżącej przed nieludzkim lub poniżającym traktowaniem..powiązana jest przede wszystkim z jej subiektywną obawą przed zemstą osoby, którą zadenuncjowała policji, a nie obawa przed władzami kraju pochodzenia. [...] opuściła legalnie i nie ma podstaw do uznania iż po powrocie zagrażać jej będzie rzeczywiste ryzyko doznania krzywdy ze strony władz. Jej obawy związane są zaś z działaniami pozaprawnymi osób nie związanych z władzami kraju, które w [...] są karalne. Trzeci instrument z zespołu środków ochrony cudzoziemców, przewidzianych w polskim systemie prawnym, to instytucja zgody na pobyt tolerowany. Unormowana została w art. 97 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, zgodnie z którym "cudzoziemcowi udziela się zgody na pobyt tolerowany na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli jego wydalenie: [m.in.] mogłoby nastąpić jedynie do kraju, w którym zagrożone byłoby jego prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa osobistego, w którym mógłby zostać poddany torturom albo nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu lub być zmuszony do pracy, lub pozbawiony prawa do rzetelnego procesu sądowego albo być ukarany bez podstawy prawnej w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., a także naruszałoby prawo do życia rodzinnego w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., lub naruszałoby prawa dziecka określone w Konwencji o prawach dziecka, przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r., w stopniu istotnie zagrażającym jego rozwojowi psychofizycznemu." W ocenie Sądu Trafnie stwierdziła Rada, że sama możliwość wystąpienia zagrożenia przewidzianego w art. 15 oraz 97 ust. 1 pkt 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej nie jest wystarczająca do objęcia cudzoziemca ochroną międzynarodową, a wnioskodawca nie wykazał wystarczających indywidualnych, realnych przesłanek potwierdzających istnienie wobec niej takich zagrożeń. Nie jest także trafny zarzut naruszenia przepisów postępowania wskazanych w skardze. Sąd nie stwierdza, by doszło do naruszenia art. 7, art. 77 i art. 80 K.p.a. przy wydaniu decyzji obu instancji. Materiał zgromadzony w sprawie był wystarczający do wydania rozstrzygnięcia przez organ odwoławczy, a użyte opracowania pozostawały aktualne. Skarżąca poprzez prawidłowo doręczone jej wezwanie w trybie art. 10 K.p.a., została poinformowany przez Radę o zakończeniu postępowania administracyjnego i możliwości zapoznania się ze zgromadzonymi materiałami. Organ odwoławczy nie uchybił także art. 15 K.p.a. W toku postępowania organ I. instancji podjął szereg działań zmierzających do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy oraz wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego (dopuszczono wszystko co mogło przyczynić się do wyjaśnienia sprawy: m.in. przeprowadzono przesłuchanie statusowe cudzoziemki, zebrane też zostały materiały dotyczące bieżącej sytuacji w [...], wyjaśniono okoliczności opuszczenia przez skarżącą kraju pochodzenia. Wskazane materiały i ustalenia organy obu instancji przeanalizowały, z uwzględnieniem obowiązku dwukrotnego rozważenia sprawy w jej całokształcie. Rada trafnie oceniła, iż w zakresie utrzymanym w mocy, postępowanie prowadzone przez organ I instancji cechowała wszechstronność, indywidualne podejście do sprawy, dążność do ustalenia prawdy obiektywnej. Wobec wskazanych przyczyn nie można zarzucić Radzie, by stanowisko swe sformułowała z naruszeniem art. 11 k.p.a. Sporządzone przez Radę uzasadnienie jej rozstrzygnięcia spełnia wymogi wynikające z art. 107 § 3 K.p.a. Odniesiono się w nim także do argumentacji odwołania. Brak podzielenia tej argumentacji przez organ nie jest natomiast tożsamy z błędnym rozstrzygnięciem sprawy. Z zeznań skarżącej nie wynika, iż ma ona jakiekolwiek rzeczywiste powody, by obawiać się indywidualnych ataków ze strony władz kraju pochodzenia. Opisana przez nią sytuacja wynika z działań pozaprawnych (zmuszanie jej do małżeństwa), kryminalnych (gwałt, groźby), które zgodnie z prawem obowiązującym w [...] podlegają stosownym sankcjom. Warunkiem ich zastosowania jest zaś podjęcie przez skarżącą stosownych działań tj. skorzystanie z pomocy organów ścigania czy też stosownych organizacji działających w jej kraju. Z przytoczonych przyczyn Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na zasadzie art. 151 ustawy z dnia 30.08.2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 1270 ze zm.) - orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło