IV SA/Wa 50/15

WyrokWSA w Warszawie2018-03-07

Skład orzekający: Łukasz Krzycki, Iwona Owsińska-Gwiazda, Anita Wielopolska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja o wywłaszczeniu nieruchomości z 1953 roku, wydana na podstawie dekretu o nabywaniu nieruchomości, może zostać uznana za nieważną z powodu rażącego naruszenia prawa, jeśli od jej wydania minęło ponad 60 lat, a zarzuty dotyczą m.in. braku upoważnienia do jej wydania, nieprawidłowości w procedurze uzyskania zgody oraz niewłaściwego celu wywłaszczenia?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że nawet jeśli w postępowaniu wywłaszczeniowym z 1953 roku doszło do uchybień, nie można ich kwalifikować jako rażącego naruszenia prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., zwłaszcza po upływie ponad 60 lat od wydania decyzji. Brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności decyzji, gdyż nie wykazano oczywistego naruszenia prawa materialnego lub procesowego, które uzasadniałoby wyeliminowanie jej z obrotu prawnego. Sąd podkreślił, że postępowanie nieważnościowe nie jest narzędziem do rekompensowania krzywd wynikających z ówczesnych regulacji prawnych, a jedynie do eliminowania decyzji dotkniętych kwalifikowanymi wadami.
Stan faktyczny
Skarżący domagali się stwierdzenia nieważności decyzji o wywłaszczeniu nieruchomości z 1953 roku. Minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej utrzymał w mocy swoje wcześniejsze orzeczenie o odmowie stwierdzenia nieważności tej decyzji. Wnioskodawcy zarzucali m.in. brak upoważnienia do wydania decyzji wywłaszczeniowej, niewłaściwy cel wywłaszczenia (niezgodny z narodowymi planami gospodarczymi), brak zaoferowania nieruchomości zamiennej oraz inne naruszenia przepisów prawa materialnego i procesowego. Sąd administracyjny oddalił skargi, uznając, że nie doszło do rażącego naruszenia prawa, które uzasadniałoby stwierdzenie nieważności decyzji z 1953 roku, zwłaszcza po upływie tak długiego czasu.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargi.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Łukasz Krzycki (spr.), Sędziowie sędzia WSA Iwona Owsińska-Gwiazda, sędzia WSA Anita Wielopolska, Protokolant sekr. sąd. Marek Lubasiński, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 marca 2018 r. sprawy ze skarg Z. P. i S. P. na decyzję Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia [...] kwietnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji oddala skargi. Zaskarżonym aktem Minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej utrzymał w mocy, na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.), zwanej dalej "K.p.a.", swoje orzeczenie z [...] stycznia 2013 r., o odmowie stwierdzenia nieważności decyzji Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w [...] z [...] grudnia 1953 r. o wywłaszczeniu na rzecz Skarbu Państwa, nieruchomości położonej w [...], przy ul. [...] (parc. nr [...]), zapisanej w księdze wieczystej [...] (tom 30, wykaz nr [...], cd. KW Nr [...]), jako współwłasność p. Z. P., M. P. oraz M. P., zwanych dalej "Wywłaszczonymi" - w części dotyczącej obecnych działek ew. nr [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...] (obręb [...]), stanowiących obecnie własność Skarbu Państwa - Wojskowej Agencji Mieszkaniowej. Stan sprawy przedstawiał się następująco: Z wnioskiem o stwierdzenie nieważności decyzji o wywłaszczeniu z 1953 roku, obejmującym wskazane nieruchomości wystąpili p. Z., A. i S. P., zwani dalej "Wnioskodawcami" (pismo z [...] marca 2003 r.). Żądanie obejmowało także kontrole prawidłowości danego orzeczenia, co do innych nieruchomości, lecz sprawy te zostały wydzielone do odrębnego rozpoznania. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, analizując orzeczenie z 1953 roku, stwierdzono, że zostało ono wydane przez organ właściwy. Brak jest bowiem podstaw do twierdzenia, że T. K. nie dysponował upoważnieniem Przewodniczącego Prezydium WRN do podpisania tego aktu. Brak stosownego dokumentu upoważnienia w aktach archiwalnych nie może prowadzić do domniemania, że taki dokument nie został sporządzony. Weryfikacja orzeczenia, po około 60 latach od jego wydania, wiąże się nieuchronnie z ryzykiem, że akta sprawy nie zachowały się w całości do dnia wydania decyzji nadzorczej. Pomimo, że w aktach sprawy brakuje upoważnienia dla T. K. należy przyjąć, że zostało ono udzielone. Odmienne ustalenie stałoby albowiem w sprzeczności z zasadą trwałości decyzji ostatecznych. Do stwierdzenia nieważności nie jest bowiem wystarczające uprawdopodobnienie istnienia jednej z przesłanek, wymienionych w art. 156 § 1 K.p.a. Analizując przesłanki z art. 156 § 1 pkt 3 – 7 K.p.a. nie znaleziono podstaw do stwierdzenia nieważności orzeczenia z 1953 roku. Nie wystąpiła też w niniejszej sprawie przesłanka wydania decyzji bez podstawy prawnej, sformułowana w art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. Stwierdzenia, zawarte w opinii Prezydium WRN, Wydział Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w [...] z [...] lutego 1952 r., potwierdzają niezbędność danej nieruchomości do realizacji narodowych planów gospodarczych. Zarówno bowiem realizacja celów wojskowych, jak i pozostałych, wskazanych celów stanowiła przejaw realizacji narodowych planów gospodarczych. Przedmiotem planowania gospodarczego w badanym okresie były w szczególności zamierzenia inwestycyjne o charakterze wojskowym. Niezasadny jest więc zarzut, jakoby wywłaszczenie nie miało na celu realizacji narodowych planów gospodarczych. Wbrew twierdzeniom jednego z Wnioskodawców, realizacja celów gospodarczych, przewidzianych we wskazanej opinii Prezydium WRN, nie stała w sprzeczności z celami określonymi w planie 6-letnim, w tym z celem zwiększenia produkcji rolnej. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji podniesiono również, że z akt archiwalnych (nadesłanych przez Archiwum Akt Nowych) wynika, że Zastępca Przewodniczącego Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego (dalej: jako "PKPG") wydał zezwolenie z [...] lutego 1952 r. na nabycie nieruchomości o powierzchni łącznej 126 ha 97 a 63 m2, w tym przedmiotowej nieruchomości. Jednocześnie organ ten zezwolił na dokonanie zbiorowego wezwania wszystkich właścicieli nieruchomości objętych zezwoleniem. Wyżej wymienione zezwolenie zostało wydane na skutek rozpatrzenia wniosku Prezydium MRN w [...] z [...] grudnia 1951 r. Załączono do niego: zezwolenie Ministra Gospodarki Komunalnej z [...] października 1951 r. na złożenie wniosku do Przewodniczącego PKPG o zezwolenie na nabycie 4/5 części nieruchomości położonych między lotniskiem, a ulicami [...], [...], [...], [...] i [...] - części nieruchomości stanowiących własność osób fizycznych; plan sytuacyjny, zaświadczenie Wojewódzkiej Komisji Planowania Gospodarczego Prezydium WRN w [...] z [...] sierpnia 1951 r. o przeznaczeniu terenów między lotniskiem w [...], a ul. [...], ul. [...], ul. [...], ul. [...], ul. [...] oraz fortem [...] - według wytycznych regionalnych i planu zagospodarowania przestrzennego miasta [...] - na plac ćwiczeń dla wojska, na budowę arterii obwodowej i na poszerzenie ulicy [...] oraz pod zieleń publiczną. Zezwolenie z [...] lutego 1952 roku na nabycie m.in. przedmiotowej nieruchomości zostało wydane prawidłowo i uprawniało do wystąpienia z wnioskiem o wywłaszczenie nieruchomości. Zatem nie można uznać, aby w powyższej części zostało naruszone prawo. Za niezasadny uznano zarzut Wnioskodawców, że doszło do rażącego naruszenia prawa na skutek nieumieszczenia w wezwaniu konkretnej ceny sprzedaży poszczególnych nieruchomości. Niewskazanie ceny w wezwaniu z 2 maja 1952 r., stanowiło naruszenie prawa, które jednak nie wypełnia hipotezy art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. Nie może tym samym stanowić podstawy do stwierdzenia nieważności orzeczenia z 1953 roku. Za niezasadny uznano zarzut Wnioskodawców, co do niewskazania w wezwaniu nieruchomości zamiennej. Przedmiotem wywłaszczenia w badanej części orzeczenia była jedynie część nieruchomości rolnej, objętej księgą wieczystą [...] tom XXX wykaz [...], oznaczonej, jako parcele nr [...], nr [...], nr [...]. Łączna jej powierzchnia wynosiła [...]. Tym samym pozostała część nieruchomości nadawała się do wykorzystania na dotychczasowe cele. Odnosząc się do zarzutu Wnioskodawców - dotyczącego niewykorzystania wywłaszczonego gruntu, zgodnie z celem wywłaszczenia - wskazano, że powyższe nie może stanowić podstawy do stwierdzenia nieważności orzeczenia wywłaszczeniowego. Dotyczy to bowiem okoliczności, które miały miejsce po wydaniu orzeczenia wywłaszczeniowego. W podsumowaniu uzasadnienia decyzji stwierdzono, że nie ma podstaw do wyeliminowania z obrotu prawnego decyzji 1953 roku. W skardze p. Z. P. zarzucono naruszenie przepisów: - prawa materialnego, które miało wpływ na wynika sprawy: - art. 1 dekretu z 26 kwietnia 1949 r. o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych (Dz.U. Nr 4, z 1952 r. poz. 31), zwanego dalej "dekretem o nabywaniu nieruchomości", polegające na błędnym uznaniu, że wywłaszczenie przedmiotowej nieruchomości nastąpiło na cel, który był niezbędny dla realizacji narodowych planów gospodarczych; - art. 5 ust. 1 i 2 dekretu o nabywaniu nieruchomości, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, polegające na uznaniu, że zezwolenia na wywłaszczenie mógł udzielić Zastępca Przewodniczącego PKPG; tymczasem z przepisu tego wynika jednoznacznie, że zezwolenia, takiego mógł udzielić wyłącznie Przewodniczący tej Komisji; mylnie uznano też, że opinia, będąca podstawą wywłaszczenia, nie musi stwierdzać, że nieruchomości - będące przedmiotem wywłaszczenia - są niezbędne dla zrealizowania zamierzenia wykonawcy narodowych planów gospodarczych; - art. 7 ust. 3 dekretu o nabywaniu nieruchomości, poprzez jego bezpodstawne pominięcie; skutkowało to bezpodstawnym nieuwzględnieniem zarzutu w przedmiocie braków formalnych wniosku Prezydium MRN z 7 grudnia 1951 r. o udzieleniu zezwolenia na nabycie nieruchomości w postaci braku odpisu opinii Prezydium WRN oraz braku stwierdzenia, że dla realizacji narodowych planów gospodarczych zamierzona inwestycja może być zlokalizowana jedynie na nieruchomości, określonej we wniosku; - art. 8 ust. 1 dekretu o nabywaniu nieruchomości, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie; polegało ono na uznaniu, że określenie ceny, za którą ma nastąpić wywłaszczenie nieruchomości, mogło nastąpić poprzez wskazanie tylko samej podstawy jej ustalania; - art. 30 ust. 1 dekretu o nabywaniu nieruchomości, poprzez jego bezpodstawne pominięcie – nie zaoferowano wywłaszczanemu właścicielowi nieruchomości zamiennej w sytuacji, gdy część z nieruchomości wywłaszczonych stanowiła gospodarstwo rolne; - art. 82 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z 22 marca 1928 r. o postępowaniu administracyjnym (Dz.U. Nr 36, poz. 341 ze zm.), w zw. z art. 11 dekretu o nabywaniu nieruchomości i art. 127 K.p.a. oraz art. 24 ust. 2 dekretu o nabywaniu nieruchomości; naruszenie polega na ustanowieniu takiej procedury odwoławczej, w której środek zaskarżenia nie jest rozpoznawany przez organ wyższego stopnia; przeczy to zasadzie dwuinstancyjności postępowania administracyjnego, ograniczając prawo wywłaszczonej osoby domagania się zbadania przez organ wyższego rzędu słuszności i zasadności decyzji wydanej w I. instancji; - art. 82 rozporządzenia o postępowaniu administracyjnym, w zw. z art. 11 dekretu o nabywaniu nieruchomości i art. 127 K.p.a. wobec art. 18 tego dekretu, w zakresie, w jakim art. 18 (będąc repliką postanowienia rozporządzenia wywłaszczeniowego z roku 1934) umożliwia właścicielowi wywłaszczonej nieruchomości składanie sprzeciwów w toku postępowania wywłaszczeniowego; nie przewidziano jednak przy tym procedury, dotyczącej złożonego sprzeciwu; czyniło to dany środek ochrony prawnej iluzorycznym; - art. 10 Konstytucji Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej z 22 lipca 1952 r. (Dz.U. Nr 33, poz. 232), poprzez bezpodstawne pominięcie w sytuacji, gdy przedmiotem wywłaszczenia było indywidualne gospodarstwo rolne - chronione ustawowo wskazanym przepisem, - postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy: - art. 78 § 1 K.p.a., poprzez nierozpatrzenie wniosków dowodowych, zgłoszonych przez Wnioskodawcę, w celu wykazania okoliczności mających istotnie znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy; - art. 7 w zw. z art. 77 ust. 1 K.p.a., poprzez nierzetelne zebranie materiału dowodowego w sprawie – nie przesłuchano Wnioskodawcy, pomimo stosownego wniosku oraz nie przeprowadzono dowodu z treści księgi wieczystej przedmiotowej nieruchomości, aktualnej na dzień wydania decyzji z 1953 roku; nie ustalono także podstaw prawnych upoważnienia T. K. do wydania decyzji; skutkiem jest błędne ustalenie stanu faktycznego sprawy; - art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., poprzez jego bezpodstawne niezastosowanie, pomimo spełnienia się przesłanek w nim przewidzianych - dopuszczenia się przez organy państwowe w toku postępowania wywłaszczeniowego, a w szczególności przy wydawaniu decyzji z 1953 roku, rażącego naruszenia prawa. W skardze p. S. P. zarzucono rażące naruszenie art. 156 § 1 pkt 2, art. 7 w zw. z art. 77 § 1, art. 16, art. 10, art. 15 oraz 131 w zw. z art. 127 § 3 in fine oraz art. 6 oraz art. 8 K.p.a. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. wskazano na wadliwe ustalenia tego, kto był organem właściwym do przeprowadzenia postępowania wywłaszczeniowego oraz zarzut wadliwego ustalenia, kto w rzeczywistości, i na jakiej podstawie wydał (podpisał) decyzję z 1953 roku. Naruszenia art. 7 w zw. z art. 77 § 1 K.p.a. upatrywano w próbie uznania przez organ za udowodniony faktu posiadania odpowiedniego upoważnienia przez osobę faktycznie kreującą kwestionowaną decyzję o wywłaszczeniu i łączono z koncepcją, wedle której organem upoważnionym do orzekania o wywłaszczeniu - na podstawie dekretu o nabywaniu nieruchomości oraz uchwały Rady Ministrów z 17 kwietnia 1950 r. - Instrukcja Nr 2 w sprawie składu, podziału pracy i trybu działania prezydiów rad narodowych (M.P. Nr A-57, poz. 654) - był jakoby przewodniczący prezydium lub, działający z jego upoważnienia, inny członek tego prezydium. W ocenie Skarżącego, wadliwy jest zaprezentowany przez organ sposób wykazania istnienia rzekomego upoważnienia do działania w imieniu przewodniczącego prezydium, wedle którego zastępca był upoważniony do wydania decyzji, ponieważ posiadał upoważnienie, którego równocześnie nie ma w aktach. Stoi to w sprzeczności z jedną z naczelnych zasad postępowania administracyjnego, wyrażonej w art. 7 K.p.a. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 16 K.p.a., wskazano na orzecznictwo sądów administracyjnych. Podnoszono, że zasada trwałości ostatecznych decyzji administracyjnych, na którą powołuje się organ, nie jest zasadą bezwzględną i - gdy decyzja obarczona została jedną z najcięższych wad (kwalifikowanych), wyliczonych w art. 156 § 1 k.p.a. - należy ją wyeliminować z obrotu prawnego. Co do zarzutu naruszenia art. 6, 8, 11 oraz 15 w zw. z art. 127 § 3 in fine K.p.a., skarżący podniósł, że Minister de facto nie rozpoznał ponownie sprawy, w następstwie wniesienia - w trybie art. 127 § 3 K.p.a. - licznych wniosków o jej ponowne rozpatrzenie, a wydanie drugiej decyzji (objętej skargą), potraktował wyłącznie jako swoistą "formalność", wymaganą przepisami K.p.a. Organ w postępowaniu odwoławczym w istocie nie zbadał ponownie sprawy. W odpowiedzi na skargi organ administracji wniósł o ich oddalenie, podtrzymując argumentację, zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Sąd zważył, co następuje: Skargi, jako niezasadne podlegają oddaleniu. Zaskarżona decyzja nie narusza bowiem prawa. Organ orzekający w sprawie trafnie przywołał istotne jej uwarunkowania – przesłanki orzekania w przedmiocie nieważności oraz treść regulacji, dotyczących wywłaszczania nieruchomości, mogących mieć istotne znacznie w sprawie. Trafnie wywiedziono, że zgromadzony w sprawie, dostępny materiał dowodowy nie może stanowić podstawy dla oceny, jakoby decyzję o wywłaszczeniu z 1953 roku wydano z rażącym naruszeniem prawa. Odnosząc się do zarzutów skargi należy podkreślić na wstępie, że – w rozpoznawanej sprawie - organ administracji orzekał w trybie przepisów, dotyczących stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej. Przesłanki stwierdzenia nieważności decyzji określa enumeratywnie art. 156 § 1 K.p.a. Jak trafnie wskazywał organ, przepisy dotyczące stwierdzania nieważności decyzji, jako stanowiące wyjątek od zasady trwałości decyzji administracyjnej (art. 16 § 1 K.p.a.), nie mogą być interpretowane rozszerzająco. W rozpatrywanym przypadku rozważaną podstawą stwierdzenia nieważności mógłby być ewentualnie art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. W myśl tej regulacji wadą nieważności są dotknięte m.in. decyzje wydane z rażącym naruszeniem prawa. Koniecznym warunkiem dla ustalenia występowania tej przesłanki nieważności jest stwierdzenie oczywistego charakteru naruszenia normy prawa materialnego przez organ orzekający uprzednio w sprawie lub dokonanie przez ten organ oceny materiału dowodowego w sposób oczywiście sprzeczny ze zgromadzoną w aktach dokumentacją sprawy lub innymi oczywistymi, znanymi temu organowi faktami. Kluczowa jest też kwestia ujawnienia tego rodzaju skutków społecznych lub gospodarczych danego orzeczenia, że jego pozostawienie w obrocie byłoby nie do przyjęcia, wobec zasady państwa prawnego, wyrażonej w art. 2 Konstytucji R.P. Przy ocenie, czy określone uchybienie może być kwalifikowane, jako rażące naruszenie prawa trzeba mieć na uwadze stanowisko, wyrażone w uzasadnieniu wyroku Trybunału konstytucyjnego z 12 maja 2015 r., o sygn. akt P 46/13 (Dz.U. poz. 702). Orzeczono nim, że art. 156 § 2 K.p.a. w zakresie, w jakim nie wyłącza dopuszczalności stwierdzenia nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa - gdy od jej wydania nastąpił znaczny upływ czasu, a była ona podstawą nabycia prawa - jest niezgodny z art. 2 Konstytucji R.P. W jego uzasadnieniu podniesiono m. in., że zasada trwałości orzeczenia administracyjnego oraz, wynikające z niej, domniemanie jego legalności, mają silne oparcie w wartościach konstytucyjnych, w tym przede wszystkim w zasadzie pewności prawa i obrotu prawego, stanowiącej istotny komponent zasady demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji), a reguła trwałości aktów administracyjnych służy realizacji istotnych wartości, jakimi są ochrona porządku prawnego, stabilności obrotu prawnego, zaufania do organów państwa i samego prawa oraz ochrona praw nabytych. Oddziaływanie upływu czasu na orzeczenie administracyjne ma istotne znaczenie praktyczne, a stabilizacja stanów faktycznych, ukształtowanych przez długi czas, leży w interesie porządku publicznego (tak w pkt 10.3). Zwrócono też uwagę (w pkt 10.5 akapit 1), że z powyższych względów działanie organów państwa na podstawie prawa, będące przejawem zasady praworządności (legalizmu), nie oznacza bezwzględnego obowiązku eliminowania z obrotu wadliwych decyzji, na podstawie których strona nabyła prawo po upływie znacznego czasu od wydania tego aktu administracyjnego. Jedynie w szczególnych okolicznościach, gdy przemawia za tym inna zasada konstytucyjna, jest dopuszczalne odstąpienie od zasady bezpieczeństwa prawnego (tak pkt 8.4). Należą tu sytuacje nadzwyczaj wyjątkowe, gdy ze względów obiektywnych zachodzi potrzeba dania pierwszeństwa określonej wartości chronionej bądź znajdującej oparcie w przepisach Konstytucji. Odnosząc się w tym kontekście kolejno do zarzutów Wnioskodawców należy wskazać, że sygnalizowana w skargach problematyka była już przedmiotem rozważań w analogicznej sprawie, gdzie Wojewódzki Sąd Administracyjny - nieprawomocnym wyrokiem z 10 marca 2015 r. (sygn. akt IV Sa/Wa 108/15) - oddalił skargi, wniesione przez tych samych Skarżących. Sprawa ta dotyczyła innych fragmentów tej samej nieruchomości, należącej do poprzedników prawnych Wnioskodawców, wywłaszczonej tą samą decyzję. Sąd, w tym składzie, podziela generalnie argumentację, sformułowaną w uzasadnieniu wyroku o sygn. akt IV Sa/Wa 108/15. Jej pełne przytaczanie byłoby bezzasadne. Jest ona bowiem znana wnoszącym o sporządzenie uzasadnienie mniejszego wyroku jak również dostępna publicznie, w sieci Internet (patrz strona internetowa orzeczenia.nsa.gov.pl/cbo/query - Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, zwana dalej "CBOSA"). Odnosząc się do poszczególnych zarzutów wystarczy – za uzasadnieniem wyroku o sygn. akt IV Sa/Wa 108/15 – wskazać, co następuje. Zgodnie z art. 1 dekretu o nabywaniu nieruchomości, mogły być one w całości lub części przejmowane, nabywane, zbywane i przekazywane, gdy były niezbędne dla realizacji narodowych planów gospodarczych. Z treści art. 5 ust. 2 dekretu wynika, że opinia prezydium wojewódzkiej rady narodowej powinna zawierać stwierdzenie, że nabycie nieruchomości, objętej wnioskiem, jest niezbędne dla zrealizowania zamierzenia wykonawcy narodowych planów gospodarczych. Opinia powinna uwzględniać zarówno potrzeby wykonawcy narodowych planów gospodarczych jak i uzasadnione interesy ogólnogospodarcze. Z pisma Departamentu Inwestycji z 29 lutego 1952 r. wynika, że opinia została dostarczona do PKPG. Kopia przedmiotowej opinii (z [...] lutego 1952 r.) została dostarczona przez wnioskodawców w postępowaniu nieważnościowym. Z treści opinii wynika, że nieruchomości położone w [...] – między lotniskiem, a ulicami [...], [...], [...], [...] i [...] - są niezbędne dla Prezydium MRN, celem przekazania ich władzom wojskowym na plac ćwiczeń w zamian za tereny odstąpione Miastu na potrzeby gospodarcze oraz częściowo pod budowę arterii obwodowej, poszerzenie ul. [...] i [...], zieleń publiczną. Sformułowania, zawarte w tej opinii, potwierdzają niezbędność wskazanej nieruchomości do realizacji narodowych planów gospodarczych. Przedmiotem narodowych planów gospodarczych była realizacja zarówno celów wojskowych, jak i pozostałych celów gospodarczych. Elementem planowania gospodarczego w dacie wydania decyzji ([...] grudnia 1953 r.) były także zamierzenia inwestycyjne o charakterze wojskowym. Zagadnienia dotyczące obronności państwa były jednym z podstawowych założeń ustawy z 21 lipca 1950 r. o 6 letnim planie rozwoju gospodarczego i budowy podstaw socjalizmu na lata 1950-1955 (Dz.U. Nr 37, poz. 344). Planowanie gospodarcze, uwzględniające cele obronności i wojska należało do ówczesnych podstaw ustrojowych państwa, określonych w art. 3 ust. 3 oraz art. 7 ust. 3 Konstytucji PRL. Integralną częścią planowania gospodarczego były sprawy obronności i wojska. Decentralizacja planowania gospodarczego polegała m.in. na wyposażeniu rad narodowych w odpowiednie uprawnienia związane z zapewnieniem realizacji planów na szczeblu wojewódzkim. Plan rozwoju gospodarczego mógł tworzyć dla organów administracyjnych niższych stopni konkretne obowiązki prawne. Akt administracyjny sprzeczny z takim planem byłby aktem wadliwym. Norma planu mogła być niekiedy (o ile wymagał tego wyraźny przepis prawa) niezbędnym warunkiem podjęcia przez administrację działania w formie aktów jednostronnych. Tak przedstawiała się np. sytuacja z możliwością wydawania aktu o czasowym zajęciu nieruchomości lub jej wywłaszczeniu w ujęciu dekretu o nabywaniu nieruchomości (tak: J. Starościak, Prawne formy działania administracji, Warszawa 1957, s. 106). W literaturze wyrażano pogląd, że plan gospodarczy jest aktem prawnym (tak: W. Brzeziński, Plan zagospodarowania przestrzennego, Warszawa 1961, s. 15). Plan gospodarczy był zbiorem wiążących norm prawnych o szczególnym charakterze (rodzaju). Niezasadny jest zarzut strony skarżącej, że wywłaszczenie nie miało na celu realizacji planów gospodarczych. Realizacja celów przewidzianych w opinii z [...] lutego 1952 r. Prezydium WRN w [...] nie stała w oczywistej sprzeczności z celami określonymi w planie 6-letnim, w tym z celem zwiększenia produkcji rolnej - obejmował on wszak także kwestie obronności państwa. Niezasadny jest zarzut, jakoby rażącego naruszenia prawa można było upatrywać w tym, że wywłaszczenie nie pozostawało w związku z realizacją planu gospodarczego. O ile dla potrzeb realizacji planów przez władze Miasta niezbędne było wykorzystanie terenów, będących w użytkowaniu wojska (istniejące strzelnica), przeniesienie znajdujących się tam obiektów na inne tereny, obok pozostających w użytkowaniu wojska, nie może być postrzegane jako oczywiście niesłużące realizacji planu gospodarczego, nawet gdyby miało to z planem związek wyłącznie pośredni. Kwalifikowanej wadliwości można upatrywać bowiem wyłącznie w oczywistym naruszeniu określonych norm, nie zaś w zastosowaniu jednego z możliwych rozumień danych regulacji. W istocie, w toku postępowania wywłaszczeniowego, nie odnoszono się do konkretnych planów gospodarczych wojska, które obejmowałyby samo przeniesienie placu ćwiczeń w inną lokalizację. Nie sposób jednak stąd wywozić, aby oczywiście planu takiego nie było. Same zachowane materiały archiwalne potwierdzają, że wojsko uczestniczyło w procesie planowania gospodarczego. Przykładowo - wśród załączników do wniosku, Prezydium MRN z [...] grudnia 1951 r. - wymieniono zaświadczenie Wojskowej Komisji Planowania Gospodarczego (z [...] sierpnia 1951 r.). Jak wywodzono w skardze p. Z. P. istnieje także notatka z [...] stycznia 1951 r, z konferencji w PKPG, Departament Wojskowy. Potwierdza to, że kwestie obronności stanowiły integralny element ówczesnego planowania gospodarczego. W takiej sytuacji nie sposób wykluczyć, że przeniesienie obiektu wojskowego było ówcześnie objęte konkretnym planem gospodarczym, choć - być może - w ramach realizacji zadań władz cywilnych a nie wojskowych (deklarowane w notatce z [...] stycznia 1951 r, poniesienie kosztów realizacji nowej strzelnicy przez władze miasta). Jak wcześniej wskazano, gdyby nawet tak nie było (urządzenie przeniesionych obiektów wojskowych nie było wymienione expressis verbis w żadnym ówczesnym planie) to - skoro realizacja innego planu wymagała przeniesienia placu ćwiczeń - wywłaszczenie w danym przypadku nie sposób uznać za rażące naruszenie prawa. W skardze podnoszoną także, że - w świetle zachowanych materiałów źródłowych - celem wywłaszczenia było także pozbawienia mienia właścicieli tzw. "gospodarstw kułackich". Z zachowanych materiałów nie wynika jednak, aby wybór konkretnego miejsca, gdzie zamierzano zlokalizować przyniesione obiekty wojskowe, był podyktowany głownie tym względem. Znajdowały one się także w pobliżu kompleksów innych terenów, wykorzystywanych ówcześnie przez wojsko (lotnisko). W takiej sytuacji ewentualnych uchybień nie sposób kwalifikować, jako rażące naruszenie prawa. Nie sposób też uznać, aby naruszono ówczesne normy konstytucyjne, dotyczące ochrony indywidualnych gospodarstw rolnych. Ochrona ta nie była tak daleko idąca, aby wynikał stąd zakaz wywłaszczenia gruntów tych gospodarstw, gdy pozostawało to związku z realizacją planów gospodarczych. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 5 ust. 1 i 2 dekretu o nabywaniu nieruchomości, poprzez niewłaściwe zastosowanie, polegające na uznaniu, że zezwolenia na wywłaszczenie mógł udzielić Zastępca Przewodniczącego PKPG, podczas gdy z przepisu tego wynika jednoznacznie, że zezwolenia takiego mógł udzielić wyłącznie jej Przewodniczący oraz na uznaniu, że opinia, będąca podstawą wywłaszczenia, nie musi stwierdzać, że nieruchomości będące przedmiotem wywłaszczenia są niezbędne dla zrealizowania zamierzenia wykonawcy narodowych planów gospodarczych, Sąd podzielił stanowisko organu. Według niego wystarczające do spełnienia danego wymogu było sformułowanie opinii w ten sposób, że wynikało z jej treści teza o niezbędności nieruchomości do realizacji narodowych planów gospodarczych. Z treści opinii wynika, że Prezydium WRN - na podstawie art. 5 dekretu o nabywaniu nieruchomości - stwierdza, że przedmiotowe nieruchomości są niezbędne Prezydium MRN celem przekazania ich władzom Władzom Wojskowym na plac ćwiczeń w zamian za tereny odstąpione Prezydium MRN na potrzeby gospodarcze miasta oraz częściowo pod budowę arterii obwodowej, poszerzenie ul. [...] i [...], zieleń publiczną. W ocenie Sądu, z opinii z [...] lutego 1952 r. wynika, że nieruchomości będące przedmiotem wywłaszczenia są niezbędne dla zrealizowania zamierzenia wykonawcy narodowych planów gospodarczych. Treść opinii potwierdza niezbędność przedmiotowych nieruchomości do realizacji narodowych planów gospodarczych. Realizacja celów wojskowych oraz pozostałych celów, o których mowa w opinii, stanowiła przejaw realizacji narodowych planów gospodarczych. Brak wskazania, że dany teren jest niezbędny do realizacja konkretnego planu nie oznacza, aby z treści pisma nie wynikała ogólnie tego rodzaju potrzeba. Tymczasem wskazano w nim, że konieczność wywłaszczenia terenu pozostaje w bezpośrednim związku z realizacją planu gospodarczego władz Miasta. Odnosząc się do zarzutów dotyczących ewentualnych uchybień w procedurze uzyskania zgody od Przewodniczącego PKPG (kwestia umocowania Zastępcy Przewodniczącego PKPG, kiedy i czy faktycznie dołączono opinię Prezydium WRN, czy właściwą formę miała zgoda Ministra Gospodarki Komunalnej), należy podkreślić na wstępie, że uzyskanie zgody było wyłącznie jednym z elementów procedury wydawania decyzji w przedmiocie wywłaszczenia. Naruszenie rygorów w danym zakresie może być – zdaniem Sądu w tym składzie - kwalifikowane jedynie, jako podstawa wznowienia postępowania (art. 145 §. 1 pkt 6 K.p.a.), nie zaś przesłanka nieważności orzeczenia (zasada niekonkurencyjności postępowań w trybie nadzwyczajnym). Uprzednio bywał wprawdzie wyrażany w judykaturze pogląd, jakoby uchybienie w procedurze uzyskiwania zgody mogło stawić o rażącym naruszeniu prawa. W kontekście powołanych wcześniej tez - sformułowanych w uzasadnieniu orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego sygn. akt P 46/13 - tracą one jednak aktualność. Tym niemniej, w ocenie Sądu zezwolenia na wywłaszczenie mógł udzielić Zastępca Przewodniczącego PKPG. W kontrolowanym postępowaniu administracyjnym zgromadzono materiał dowodowy wystarczający dla oceny zaistnienia przesłanek określonych w art. 5 ust. 1-2 dekretu. Nie wykazano, aby Zastępca Przewodniczącego nie mógł działać w tym samym charakterze i pod tymi samymi warunkami, co jej Przewodniczący. Kwestia upoważnienia pracowników organu do wykonywania kompetencji jego piastuna została wprawdzie uregulowana dopiero w drodze nowelizacji K.p.a. w 1987 roku (dodany art. 268a). Nie sposób Jednak stąd wnosić, aby do tego czasu praktyka stosownego upoważnienia była niedopuszczalna, w tym aby wszelkie orzeczenia, wydane przez inne osoby niż piastun organu mogły być kwalifikowane jako nieważne. Niezasadny jest też zarzut, dotyczący naruszenia art. 7 ust. 3 dekretu o nabywaniu nieruchomości. Jego art. 5 przewidywał, że nabycie nieruchomości - w trybie powołanego aktu - poprzedzało uzyskanie odpowiedniego zezwolenia Przewodniczącego PKPG. Zgodnie z powołanym przepisem zezwolenia udzielano na wniosek wykonawcy narodowych planów gospodarczych - na podstawie opinii prezydium właściwej wojewódzkiej rady narodowej - jeżeli uznano, że nieruchomość jest niezbędna dla realizacji narodowych planów gospodarczych oraz, że przewidziane będą środki na jej nabycie. Jak wskazał organ, z akt sprawy wynika, że pismem z 30 października 1951 r. z wnioskiem, początkowo o objęcie nieruchomości położonych w [...] - między lotniskiem a ulicami [...], [...], [...], [...] i [...], wystąpiło Prezydium MRN w [...] Do wniosku dołączono zezwolenie Ministra Gospodarki Komunalnej z [...] października 1951 r. W zezwoleniu z [...] października 1951 r. wskazano, że nieruchomości stanowią w swej 4/5 części własność osób prywatnych i zostały bliżej określone na załączonym do wniosku planie sytuacyjnym. Przeznaczone zostały, zgodnie z zasadami zagospodarowania przestrzennego miasta, na przekazanie władzom wojskowym, w zamian za tereny odstąpione Prezydium MRN dla potrzeb gospodarczych miasta. Przedmiotowy wniosek, wobec negatywnej opinii Departamentu Organizacyjno-Prawnego PKPG (pismo z 21 listopada 1951 r.) został ponowiony przez Prezydium MRN w [...] pismem z 7 grudnia 1951 r. W przedmiotowym piśmie zwrócono się o wydanie zezwolenia na nabycie, w trybie dekretu o nabywaniu nieruchomości, szeregu nieruchomości położnych w [...] - między lotniskiem, a ulicami [...], [...], [...], [...] i [...], stanowiących własność osób prywatnych, w tym również nieruchomości stanowiącej własność Wywłaszczonych. W uzasadnieniu wniosku wskazano, że nieruchomości te są niezbędne na cele publiczne pod zieleń publiczną, pod budowę arterii obwodowej i pod plac ćwiczeń wojskowych. Zgodnie z art. 7 ust. 2 dekretu o nabywaniu nieruchomości, we wniosku wymieniono nieruchomości, których wniosek dotyczył, powierzchnię ogólną, jak i poszczególnych nieruchomości, przeznaczonych do nabycia, z powołaniem się na plan sytuacyjny, wskazano sposób użytkowania nieruchomości i opisano to, co się na nieruchomościach znajduje, wymieniono właścicieli poszczególnych nieruchomości, a także określono, na czym polegać ma nabycie nieruchomości oraz wskazano cel nabycia. Na podstawie art. 7 ust. 3 dekretu o nabywaniu nieruchomości, do wniosku załączono ponownie zezwolenie Ministra Gospodarki Komunalnej z 22 października 1951 r. na złożenie przez Prezydium MRN w [...] wniosku o nabycie przedmiotowych nieruchomości oraz zaświadczenie Prezydium WRN w [...] - Wojewódzkiej Komisji Planowania Gospodarczego z [...] sierpnia 1951 r. stwierdzające, że przedmiotowe nieruchomości zostały przeznaczone - według wytycznych regionalnych i planu zagospodarowania przestrzennego m. [...] - na cele zieleni publicznej oraz częściowo pod budowę arterii obwodowej, łączącej szosę [...] z kierunkiem na [...]. Jednocześnie w zaświadczeniu wskazano, że nie stawia się przeszkód odnośnie przejęcia wskazanych nieruchomości na cele wojskowe, z wyłączeniem od ul. [...] i ul. [...] pasa terenu o szerokości 50 m. Ponadto dołączono plan sytuacyjny. Powyższy wniosek został uzupełniony przez Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w [...] w piśmie z 12 lutego 1952 r., do którego załączono dodatkowo opis techniczny wraz z obliczeniem wartości poszczególnych zabudowań, znajdujących się na nieruchomościach przeznaczonych do wywłaszczenia. Ponadto Dowództwo Okręgu Wojskowego, Wydział Kwaterunkowy - w piśmie z 14 lutego 1952 r. - przesłało opis terenu wraz ze wskazaniem powierzchni nieruchomości. Natomiast Minister Gospodarki Komunalnej - w piśmie z 18 lutego 1952 r. - wskazał powierzchnię nieruchomości z powołaniem się na plan sytuacyjny. W aktach sprawy znajduje się także nadesłana przez Wnioskodawców, wraz z żądaniem wszczęcia postępowania nadzorczego, kopia opinii Prezydium WRN w [...] z [...] lutego 1952 r. Stwierdzono w niej, że nieruchomości - położone w [...], między lotniskiem, a ulicami [...], [...], [...], [...] i [...], również m.in. działki Wywłaszczonych - są niezbędne dla Prezydium MRN, celem przekazania ich Władzom Wojskowym na plac ćwiczeń w zamian za tereny odstąpione Prezydium MRN na potrzeby gospodarcze miasta oraz częściowo pod budowę arterii obwodowej - poszerzenie ul. [...] i [...], zieleń publiczną. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 8 ust. 1 dekretu o nabywaniu nieruchomości, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie - polegające na uznaniu, że określenie ceny, za którą ma nastąpić wywłaszczenie przedmiotowej nieruchomości mogło nastąpić poprzez wskazanie tylko samej podstawy jej ustalania - są one niezasadne, w kontekście postepowania nieważnościowego. Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale 7 sędziów z 21 kwietnia 2008 r., (sygn. akt I OPS 2/08) uznał, że określenie ceny w wezwaniu, o którym mowa w art. 8 ust. 1 dekretu, poprzez odesłanie do art. 28 tego aktu, nie stanowiło naruszenia art. 8 ust. 1, uzasadniającego z tego tylko powodu stwierdzenie nieważności decyzji o wywłaszczeniu. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 10 dekretu o nabywaniu nieruchomości poprzez nie wydanie orzeczenia o wywłaszczeniu przez całe Prezydium WRN trzeba wskazać, co następuje. Zgodnie z art. 12 ust. 2 ustawy z 20 marca 1950 r. o terenowych organach jednolitej władzy państwowej (Dz.U. z 1950 r., nr 14, poz. 130) prezydia rad narodowych działały kolegialnie. Jednak - zgodnie z § 24 wskazanej wcześniej uchwały - Instrukcja Nr 2 w sprawie składu, podziału pracy i trybu działania prezydiów rad narodowych - decyzje w konkretnych sprawach, należące według dotychczasowych przepisów m.in. do wojewody, zostały przekazane do przewodniczącego prezydium rady lub - z jego upoważnienia - do jednego ze stale urzędujących członków prezydium. Zgodnie z pierwotnym brzmieniem dekretu o nabywaniu nieruchomości, do orzekania o wywłaszczeniu i odszkodowaniu za wywłaszczenie powołany był wojewoda, właściwy według położenia przedmiotu wywłaszczenia (art. 8 dekretu). W związku z powyższym - zgodnie z § 24 wskazanej instrukcji Nr 2 - kompetencje te przeszły na przewodniczącego rady, który mógł również upoważnić jednego z członków prezydium w tym zakresie. Skoro wskazany przepis dopuszczał scedowanie uprawnień do orzekania w konkretnych sprawach na jednego z członków prezydium, to również nie jest zasadny zarzut dotyczący podpisania decyzji przez zastępcę przewodniczącego, nie zaś przez samego przewodniczącego. W aktach sprawy nie znajduje się wprawdzie upoważnienie. Nie sposób oczekiwać jednakże, aby znajdował się w aktach administracyjnych sprawy indywidualnej lub zachował się gdzie indziej po blisko 60 latach. Jak wskazał organ, dokumenty zawierające upoważnienia poszczególnych osób, składane były do akt osobowych danego pracownika, nie było zaś obowiązku ich załączania do akt wywłaszczeniowych. Nie można przy tym domniemywać rażącego naruszenia prawa, a naruszenie to musi być stwierdzone ponad wszelką wątpliwość. Brak upoważnienia nie może być podstawą do stwierdzenia nieważności kontrolowanego orzeczenia, jeśli brak dowodów na ta, że dana osoba nie była upoważniona do działania tym zakresie. Obowiązuje bowiem zasada domniemania legalizmu działania organów administracji. Zarzuty skarg w tym zakresie są bezzasadne. W postępowaniu nieważnościowym, w kontekście wystąpienia przesłanki z art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., nie jest rolą organu ponowne procedowanie w sprawie – jak w trybie odwoławczym - lecz ocena, czy zachowany materiał archiwalny nie daje podstaw do ustalenia, że doszło do oczywistego naruszenia określonej normy prawnej. Nie prowadząc dalszego postępowania wyjaśniającego, nie naruszono więc art. 7 w zw. z art. 77 § 1 K.p.a. Koncepcja domniemania legalizmu działania administracji nie prowadzi też do naruszenie reguł art. 16 K.p.a., który wyraża zasada trwałości decyzji administracyjnej. Jak już wskazano, w świetle tej reguły wyjątki od niej – m.in., przewidziany w art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. przypadek stwierdzenia nieważności - nie mogą być interpretowane szeroko. Odnosząc się do zarzutu naruszenia 30 ust. 1 dekretu należy uznać za zasadne stanowisko organu w tym zakresie. Z akt niniejszej sprawy wynika, że wywłaszczony grunt, stanowiący współwłasność Wywłaszczonych, wchodził w skład gospodarstwa rolnego. Wywłaszczona została jednakże jedynie cześć nieruchomości z całej nieruchomości. W sprawie nie było kwestionowane, że Wywłaszczeni posiadali jeszcze inne nieruchomości, które wprawdzie również zostały częściowo wywłaszczone, badanym orzeczeniem (kwestie objęte odrębnym postępowaniem), jednakże grunt, pozostały po wywłaszczeniu, nadawał się do prowadzenia działalności rolniczej lub ogrodniczej. W związku z powyższym w niniejszej sprawie, nie było oczywistego obowiązku dostarczenia nieruchomości zamiennej Wywłaszczonym, a co za tym idzie nie było również obowiązku zaproponowania takiej nieruchomości w wezwaniu do dobrowolnego jej odstąpienia. Art. 30 ust. 1 został zredagowany w ten sposób, że jego hipoteza dotyczy wprost sytuacji wywłaszczenia gospodarstwa rolnego, nie zaś wyłącznie jego fragmentów. W takiej sytuacji jego rozumienie w ten sposób, że nie dotyczy przedmiotowej sytuacji jest dopuszczalne. Nie można więc mówić w danym przypadku o rażącym naruszeniem prawa. Nie mogą być w postępowaniu nieważnościowym rozpatrywane, zarzuty dotyczące wadliwości procedur, wynikających z ówcześnie obowiązujących regulacji normatywnych - kwestia zachowania zasady instancyjności postępowania czy procedury skutecznego wnoszenia zarzutów. Kwestie te nie pozostają w związku z kwalifikowaną wadliwością określonego rozstrzygnięcia indywidualnego, wydanego w myśl wcześniej obowiązujących przepisów (odmienny pogląd wyrażono w uzasadnieniu orzeczenia o sygn. akt [...] - sformułowano tam stanowisko, że nie naruszono w tym zakresie przepisów). W postępowaniu nieważnościowym nie mogą być też skutecznie podnoszone zarzuty dotyczące uchybienia przepisom, gdy chodzi o prawidłowość powiadomienia stron o wszczęciu postępowania, możliwości w nim udziału (rozprawa) czy nawet o wydaniu kwestionowanego aktu. Uchybienie wymaganiom prawa w danym zakresie stanowić może przesłankę wznowienia postępowania, w myśl art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a. Nie może być więc podstawą dla stwierdzenia nieważności określonego orzeczenia (patrz zasady niekonkurencyjności trybów nadzwyczajnych oraz pierwszeństwa podstaw wznowieniowych). W ocenie Sądu w tym składzie, bezzasadna jest wręcz w takim przypadku ocena, czy wymagania w danym zakresie zostały zachowane (odmienny pogląd wyrażono w uzasadnieniu orzeczenia o sygn. akt IV Sa/Wa 108/15, gdzie sformułowano stanowisko, że nie naruszono w tym zakresie rażąco przepisów). Nie znajdują uzasadnienia zarzuty dotyczące braku wnikliwego wyjaśnienia sprawy – w tym niedopuszczenia dowodu z map geodezyjnych, treści księgi wieczystej oraz przesłuchania jednego z Wnioskodawców. Ustalenia poczynione przez organ w toku prowadzonego postępowania administracyjnego mogły stanowić podstawę dla ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy. Istotne bowiem elementy stanu faktycznego zostały wyjaśnione. Ustalenia, dotyczące przeprowadzonego postępowania, zakończonego decyzją z 1953 roku, znalazły odzwierciedlenie w wydanym przez organ rozstrzygnięciu i wynikały jednoznacznie ze zgromadzonego materiału dowodowego, przeprowadzone zaś dowody prowadziły do określenia okoliczności podlegających udowodnieniu. Art. 75 § 1 K.p.a. stanowi, że jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Organ może jednak nie dopuścić dowodów, jeżeli uzna ich przeprowadzenie za zbędne w kontekście stanu faktycznego i prawnego ustalonego w sposób niebudzący wątpliwości, jak to miało miejsce w przedmiotowej sprawie. Prowadzenie dalszych czynności godziłoby w zasadę ekonomii oraz szybkości postępowania (art. 12 § 1 K.p.a.). W odniesieniu do sposobu załatwienia wniosków dowodowych należy zauważyć, że nawet przyjęcie koncepcji, że odmowa przeprowadzenia dowodu winna nastąpić w drodze postanowienia (wobec art. 123 K.p.a.), to w sytuacji, gdy nie przysługuje na nie zażalenie, niewydanie tego rodzaju aktu nie może stanowić o istotnym naruszeniu przepisów postępowania, mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. W jednej ze skarg wywodzono, jakoby wadliwy był, zaprezentowany przez organ, sposób procesowego wykazania istnienia rzekomego upoważnienia do działania w imieniu przewodniczącego prezydium rady narodowej, wedle którego zastępca był upoważniony do wydania decyzji, ponieważ posiadał upoważnienie, którego to upoważnienia nie ma. Miałoby to stać w sprzeczności z jedną z naczelnych zasad postępowania administracyjnego - wyrażonej w art. 7 K.p.a. Uzasadniając zarzut dotyczący naruszenia art. 16 K.p.a., powoływano się na orzecznictwo sądów administracyjnych i podnoszono, że zasada trwałości ostatecznych decyzji administracyjnych, na którą powołuje się organ, nie jest zasadą bezwzględną i - w przypadku, gdy decyzja administracyjna jest obarczona jedną z najcięższych wad (kwalifikowanych), wyliczonych w art. 156 § 1 K.p.a. - należy ją wyeliminować z obrotu prawnego. Zarzucając naruszenie art. 6, art. 8, art. 11 oraz art. 15 w zw. z art. 127 § 3 in fine K.p.a., podnoszono, że nie rozpoznano de facto ponownie sprawy, w następstwie wniesienia w trybie art. 127 § 3 K.p.a. licznych zastrzeżeń we wniosków o jej ponowne rozpatrzenie. Wskazać jednak należy, że w postępowaniu administracyjnym zgromadzono materiał dowodowy wystarczający dla oceny zaistnienia przesłanek, określonych w art. 5 ust. 1-2, art. 7 ust. 3 pkt 3 dekretu o nabywaniu nieruchomości. Nie można organowi w niniejszej sprawie skutecznie postawić zarzutu naruszenia przepisów w zakresie obowiązku wnikliwego rozpatrzenia sprawy a jedynie tego rodzaju wadliwość mogłaby odgrywać znaczenie w sprawie. Nie dopuścił się on naruszeń, które miałyby wpływ na podjęte rozstrzygnięcie. Tym samym zarzuty dotyczące naruszenia art. 7 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 6, 8 ,11, 15 w zw. z art. 127 § 2 in fine oraz art. 16 k.p.a. należy uznać za nieusprawiedliwione. Nie jest rolą Sądu w postępowaniu o stwierdzenie nieważności, ocena ówczesnych regulacji prawnych, które osobom wywłaszczony nie gwarantowały godziwego, wedle standardów przyjętych w kulturze europejskiej, zadośćuczynienia. Sytuacja, gdy określone osoby zostały w sposób oczywisty pokrzywdzone - w kontekście odebranie im praw własności, bez godziwego odszkodowania - wymaga ewentualnej reakcji prawodawcy, który zdecydować winien czy - i w jakim zakresie - ówczesne oczywiste krzywdy mają zostać zrekompensowane. Nie może mieć to jednak miejsca w drodze eliminacji wcześnie wydawanych orzeczeń, z odwołaniem do rozszerzającego zrozumienia pojęcia rażącego naruszenia prawa. Postępowanie nieważnościowe nie może bowiem służyć zrekompensowaniu krzywd niejako przypadkowym osobom, spośród tych, którym ówcześnie odjęto własność bez stosownego zadośćuczynienia – a więc w przypadkach, gdy w procedurze wywłaszczeniowej doszło do pewnych uchybień. Następcy prawni osób wywłaszczonych mogą mieć oczywiście obecnie realny interes w podważeniu ówczesnych orzeczeń wywłaszczeniowych. Oczekiwać mogą zwrotu albo zadośćuczynienia za bezpodstawne odjęcie własności (w następstwie wyeliminowania decyzji wywłaszczeniowej) czy wypłaty odszkodowania na aktualnych warunkach - według ówczesnych rynkowych cen nieruchomości (nie zaś urzędowych). Wyeliminowanie jednak z obrotu – wobec zastosowania rozszerzającej interpretacji pojęcia rażącego naruszenia prawa - decyzji, wydanej z uchybieniem ówczesnym regulacjom, lecz gdzie wywłaszczenie było dopuszczalne a wartość odszkodowania została ostatecznie ustalona wedle ówczesnych reguł, prowadzi do nierówności w sytuacji prawnej osób wywłaszczonych (ich spadkobierców). Te z nich, co do których w procedurze wywłaszczeniowej dopuszczono się pewnych uchybień, mogą uzyskać pełne zadośćuczynienie. Pozostałe zaś muszę się zadowolić odszkodowaniem przyznanym według wcześniejszych reguł. Tego rodzaju różnicowanie sytuacji prawnej wcześnie wywłaszczonych nie znajduje podstaw w regułach konstytucyjnych. Wobec wskazanych uwarunkowań chybione są zarzuty skarg, co do naruszenia przepisu prawa materialnego, zakreślającego przesłanki, gdy decyzja jest dotknięta wadą kwalifikowaną - art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. (mylnie kwalifikowanego w skardze p. Z. P., jako przepis procesowy) Nie doszło bowiem do rażącego naruszenia obowiązujących ówcześnie regulacji materialnoprawnych. Procedując w przedmiocie nieważności nie naruszono też przepisów postępowania, gdy chodzi o obowiązek wnikliwego rozpoznania sprawy oraz stosownego uzasadnienia rozstrzygnięcia. Należy jeszcze raz podkreślić, że samo żądanie zbadania, czy decyzja wydana ponad 60 lat temu nie jest dotknięta wadą kwalifikowaną, nie oznacza po stronie organu obowiązku zebranie z urzędu wszelkich dokumentów, które stanowiły ówcześnie podstawę orzekania w sprawie - np. odnalezienia stosownych planów gospodarczych, które w ogóle nie musiały być w posiadaniu organu orzekającego o wywłaszczeniu. Jedynie ujawnienie w toku postępowania dokumentów, wskazujących, że orzeczenie wywłaszczeniowe pozostawało w oczywistej sprzeczności z określonym planem gospodarczym - zaś organ orzekający musiał mieć tego świadomość, gdyż wynika to z zachowanej dokumentacji - może stanowić podstawę oceny danego orzeczenia, jako dotkniętego wadą kwalifikowaną. W świetle powyższych rozważań Sąd uznał, że zaskarżona decyzja jest zgodna z prawem. Zarówno argumentacja skargi, jak i analiza akt sprawy, nie ujawniły wad tego rodzaju, które mogłyby prowadzić do jej uchylenia. Mając powyższe na względzie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.), orzeczono, jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło