IV SA/Wa 567/21

WyrokWSA w Warszawie2022-01-28

Skład orzekający: Anna Szymańska, Kaja Angerman, Jarosław Łuczaj

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja o czasowym odebraniu zwierząt właścicielowi, wydana w trybie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt, jest zasadna, jeśli została podjęta po fakcie odebrania zwierząt przez organizację społeczną, a właściciel kwestionuje stan zwierząt i warunki ich przetrzymywania?
Ratio decidendi
Decyzja o czasowym odebraniu zwierzęcia właścicielowi, wydana w trybie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt, jest zasadna, jeśli organ administracji publicznej, po fakcie odebrania zwierzęcia przez organizację społeczną, wykaże, że w dacie podjęcia działania zabezpieczającego istniał stan zagrożenia dla życia lub zdrowia zwierzęcia. Wystarczający materiał dowodowy, obejmujący opinie lekarzy weterynarii, dokumentację fotograficzną i lekarską, może potwierdzić zasadność odebrania zwierząt, nawet jeśli nie sporządzono protokołu z ich odbioru przez właściciela.
Stan faktyczny
Właściciele kotów E. O. i S. O. zaskarżyli decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego, która utrzymała w mocy decyzję Burmistrza o czasowym odebraniu 35 kotów z powodu stwierdzenia rażących zaniedbań, złego stanu zdrowia zwierząt i urągających warunków bytowania. Skarżący zarzucili naruszenie przepisów prawa materialnego i postępowania, w tym przekazanie zwierząt fundacji zamiast schronisku, dopuszczenie do opiniowania osoby będącej jednocześnie prezesem fundacji i biegłym sądowym, niesporządzenie protokołu z czynności zajęcia kotów, niezawiadomienie o wszczęciu postępowania oraz nieuwzględnienie zgłoszonych przez nich dowodów. Sąd oddalił skargę, uznając decyzję organu odwoławczego za zgodną z prawem.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Warszawa, 28 stycznia 2022 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie: Przewodniczący Sędzia WSA Anna Szymańska Sędzia WSA Kaja Angerman (spr.) Sędzia WSA Jarosław Łuczaj po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 28 stycznia 2022 r. sprawy ze skargi E. O. i S. O. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z [...] lutego 2021 r. nr [...] w przedmiocie czasowego odebrania kotów oddala skargę. IV SA/Wa 567/21 UZASADNIENIE Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] decyzją z [...] lutego 2021 r., nr [...] po rozpatrzeniu odwołania utrzymało w mocy decyzję Burmistrza Miasta i Gminy [...] z dnia [...] grudnia 2020 r., wydaną w przedmiocie orzeczenia o czasowym odebraniu S. O. oraz E. O. zamieszkałym przy ulicy [...] w [...] [...] kotów w typie rasy perskiej przebywających przy ulicy [...] w [...] i przekazaniu ich do schroniska z siedzibą przy ul. [...], [...] oraz umieszczeniu ich w domach tymczasowych przez Fundację [...] oraz Fundację [...] oraz o nadaniu decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności, Decyzja była wynikiem następujących ustaleń i oceny prawnej. Do Burmistrza Miasta i Gminy [...] wpłynął wniosek Fundacji [...] z dnia 22 września 2020r. o wydanie decyzji administracyjnej w sprawie czasowego odebrania [...] kotów w typie rasy perskiej. Wskazano, że podczas czynności związanych z nakazem przeszukania oraz zatrzymania S. O. poproszona Fundacja [...] razem z asystą policjantów z Wydziału ds. Walki z Przestępczością Gospodarczą oraz z Wydziału Kryminalnego ujawniła na posesji 10 psów w typie rasy husky oraz ok 50 kotów, które znajdowały się w domu mieszkalnym : na parterze domu - ok 20 dorosłych osobników i na pierwszym piętrze w dwóch zamkniętych pokojach - 35 kotów, w większości małych. Z relacji świadków interwencji oraz z załączonych zdjęć wynika, że 35 kotów przebywało w niechlujnych warunkach, w brudzie, z małą ilością kuwet (6 kuwet na 35 kotów). Kocie odchody znajdowały się wszędzie. Powiatowy Lekarz Weterynarii w [...] - dr. M. B., która przybyła na miejsce interwencji, oceniła, że koty są chore a warunki w jakich przebywają zwierzęta stwarzają zagrożenie dla ich zdrowia i życia. Z załączonej do akt opinii lekarskiej wynika, że pomieszczenia w których utrzymywane były koty nie były przystosowane do prowadzenia hodowli na tak dużą skalę. Stan zdrowia kociąt i dorosłych kotów został określony został jako zły. Wskazano, że koty miały zmatowiałą i skołtunioną sierść, ropne wypływy z oczu i nosa, zapalenie spojówek, koci katar, wzdęcia jamy brzusznej oraz biegunkę. Część kotów była osłabiona i niezborna ruchowo. Zwierzęta zostały odebrane i przewiezione do lecznicy weterynaryjnej [...] w [...], gdzie po wykonaniu (w tym samym dniu tj. [...] września 2020 r.) szczegółowych badań każdego odebranego kota, stan ich określono jako zły albo bardzo zły. Dodatkowo, w związku z bardzo złym stanem zdrowia jednego z kotów podjęto decyzję o jego eutanazji. Do akt sprawy załączono także zeznanie D. F., będącego przedstawicielem Fundacji [...] oraz równocześnie Biegłym z Dziedziny Ochrony Zwierząt i Dobrostanu. Zrelacjonował przebieg zdarzeń z dnia [...] września 2020 r. Przedstawił, że w pomieszczeniu w którym ujawniono koty nie było dostępu do wody czy pokarmu. Właścicielka kotów na wezwanie nie okazała również zapasu pokarmu koniecznego w związku z utrzymaniem tak dużej ilości zwierząt. Koty wykazywały objawy zakażeń wirusowych, były brudne i miały skołtunioną sierść. Materiał dowodowy zawiera również epikryzę dotyczącą stanu zdrowia zwierząt leczonych przez właścicieli w przychodni [...] w [...] przed interwencją ich odebrania. Z notatki lekarza weterynarii wynika, że zwierzęta przyprowadzane przez S. O. były zaniedbane, wychudzone, obciążone wadami genetycznymi, wadami serca spowodowanymi chowem wsobnym. Wykazano liczne zaniedbania w stosunku do kotów, choroby zakaźne, problemy ze spojówkami oraz tachykardię. Osoby uczestniczące w interwencji udokumentowały w formie zdjęć miejsce w jakim koty faktycznie przebywały. Organ I instancji po rozpatrzeniu wniosku Fundacji [...] z dnia 22 września 2020 r. w orzekł o czasowym odebraniu S. O. oraz E. O. 35 kotów w typie rasy perskiej przebywających przy ulicy [...] w [...] oraz o przekazaniu ich do schroniska z siedzibą przy ul. [...] w [...] oraz umieszczeniu ich w domach tymczasowych przez Fundację [...] oraz Fundację [...], a także o nadaniu rygoru natychmiastowej wykonalności. Od powyższej decyzji odwołali się E. O. i S. O. Podnieśli, że podtrzymują wnioski dowodowe zgłoszone przed organem I instancji. Kwestionują całą dokumentację wytworzoną w związku z podjętą interwencją służb na ich posesji w dniu [...] września 2020 r. Zarzucają, że uniemożliwiono im wzięcie udziału w czynnościach. Podnoszą, że powyższe stanowi uchybienie, które ma wpływ na treść decyzji. Kwestionują zarówno stan kotów jak i stwierdzane niedostatki samej hodowli. Organ odwoławczy w uzasadnieniu decyzji wyjaśnił, że niewątpliwie intencją ustawodawcy było stworzenie w art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt, narzędzia umożliwiającego pilne działanie w momencie stwierdzenia, iż dalsze przebywanie zwierzęcia u właściciela zagraża jego życiu lub zdrowiu. Jednocześnie poprzez powiązanie ust. 3 z ust. 1 art. 7 ustawy i konieczność wszechstronnego wyjaśnienia zaistniałych okoliczności, ustawodawca stworzył narzędzie zabezpieczające właścicieli przed pochopnym działaniem ze strony uprawnionych organizacji dbających o dobro zwierząt. Celem ustawy jest ochrona zwierząt, która polega m.in. na czasowym ich odebraniu właścicielowi w sytuacji rażących zaniedbań. Z akt sprawy wynika, że warunki, które zastała Fundacja [...], policjanci oraz Powiatowy Lekarz Weterynarii w dniu [...] września 2020 r. w dwóch zamkniętych pomieszczeniach, w których przebywało 35 kotów, były warunkami urągającymi wszelkim warunkom bytowania w tych pomieszczeniach kogokolwiek, małych kotów w typie rasy perskiej także. Wszystkie koty, które zostały w dniu [...] września 2020 r. odebrane podczas interwencji były niedożywione, chore i brudne. Z załączonych zeznań świadków interwencji, z załączonych zdjęć oraz opinii lekarza weterynarii, który był obecny w miejscu interwencji wynika, że koty w liczbie 35 sztuk przebywały w niechlujnych warunkach, w brudzie, z małą ilością kuwet (6 kuwet na 35 kociaków), bez wody i bez karmy. Rokowania lekarza weterynarii, po zbadaniu kotów w dniu [...] września 2020 r., co do ich zdrowia i życia były złe lub bardzo złe. Jeden kot z uwagi na stan zdrowia został poddany eutanazji. Organ podkreślił, że jest oczywiste, że każdy właściciel zwierzęcia odpowiedzialny jest za to zwierzę. Musi kontrolować jego stan zdrowia, jego odżywianie, aby utrzymać go w dobrej kondycji. Obowiązek ten odnosi się także do hodowców kotów perskich. Każdy poradnik dotyczący kotów rasy perskiej wskazuje, że koty te wymagają codziennej pielęgnacji i opieki, że szczególnie należy dbać o ich sierść, sprawdzać czy oczy i nosy są czyste, ponieważ mają skłonność do problemów z drenażem nosa i oczu. Ze względu na ich puszyste włosy łatwiej im jest zabrudzić się przy używaniu kuwety. Ze względu na sierść, która ma skłonność do kołtunienia pers wymaga regularnej pielęgnacji. W innym przypadku, zaniedbanie doprowadzi do bardzo złego stanu, zarówno psychicznego jak i fizycznego zwierzęcia. Futro należy codziennie czesać, najlepiej grzebieniem metalowym o długich i wąsko rozstawionych ząbkach. Tak przedstawiane są podstawowe zalecenia i informacje o ww. kotach w ogólnodostępnych informatorach dla osób, które chcą stać się właścicielami takich kotów. Państwo O. jako wieloletni hodowcy (co sami podnoszą w odwołaniu), powinni to dobrze wiedzieć. Zalecenia j.w. odnoszą się także do nich. Powinni być zaniepokojeni tym, że małe koty są skołtunione i mają słabą sierść. Niepokoić powinien ich także stan ich zdrowia, to że chorują i są wychudzone. Odwołujący przedstawiony przez lekarza weterynarii stan zdrowia odebranych kotów na 3 w 5-cio pkt skali, oceniają jako dobry, który nie wymaga interwencji i pomocy lekarza weterynarii. Subiektywne odczucie w tym względzie odwołujących nie ma jednak żadnego znaczenia w rozpatrywanej sprawie. Dla odwołujących brak wody i karmy, kocie odchody, które znajdowały się wszędzie (było tylko 6 kuwet na 35 kociąt), nie stanowiły żadnego problemu. W aktach sprawy przedstawiono dowody na to, że małe kotki były niedożywione, że miały słabą sierść, która dodatkowo była brudna i skołtuniona. Lekarz weterynarii stan zdrowia odebranych kotów określił jako zły albo bardzo zły, jednakże Odwołujących stwierdzili, że nie jest to stan zagrażający zdrowiu i życiu tych kotów. Organ dodał, że jeden kot z uwagi na stan zdrowia musiał zostać poddany eutanazji. Organ podkreślił, że jest o tyle niezrozumiałe, że odwołujący podnoszą, że profesjonalnie zajmują się hodowlą kotów, co zobowiązuje do należytej opieki i staranności o te zwierzęta. Powinni być przygotowani do jej prowadzenia, posiadać niezbędną wiedzę na temat hodowania kotów rasowych, ich potrzeb, zagrożeń. Zobowiązani byli także do należytej opieki zdrowotnej tych kotów, podczas gdy koty z interwencji były zaniedbane, wychudzone, obciążone wadami genetycznymi, wadami serca spowodowanymi chowem wsobnym. Chorowały na choroby zakaźne, miały problemy ze spojówkami oraz tachykardię. W świetle ustawy o ochronie zwierząt, możliwość niezwłocznego, czasowego odebrania zwierzęcia uzależniona jest po pierwsze: od ustalenia, że miało miejsce znęcanie się nad nim, w rozumieniu art. 6 ust. 2 ustawy, po drugie: wyłącznie w sytuacji gdy jest to przypadek niecierpiący zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu (art. 7 ust. 3 ustawy). Dokonane czynności podczas interwencji jednoznacznie wskazują, że zwierzęta znajdowały się w dwóch brudnych, zamkniętych pomieszczeniach. W ocenie organu warunki, w jakich znajdowały się odebrane koty wyczerpywały przesłanki znęcania się nad zwierzętami, polegające na utrzymywaniu zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego niechlujstwa oraz utrzymywanie zwierzęcia bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku. Stan faktyczny sprawy jest jasny, a argumenty na których koncentruje się odwołująca nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Organ wskazał, że w przedmiotowej sprawie powinien zostać sporządzony protokół z odbioru ww. zwierząt, podpisany przez strony oraz osoby uczestniczące w tym odbiorze, którego w sprawie nie sporządzono, jednakże powyższe uchybienie nie wpływa na treść przedmiotowego rozstrzygnięcia. Dla dokonania oceny, czy w dacie czasowego odebrania zwierzęcia istniały podstawy faktyczne i prawne uzasadniające wydanie decyzji w tym przedmiocie zasadnicze znaczenie mają stwierdzone warunki jego bytowania oraz jego stan fizyczny istniejący w momencie odebrania zwierzęcia i do tego momentu odnosić trzeba przydatność dla rozstrzygnięcia sprawy złożonych przez odwołującą wniosków dowodowych. Zdaniem organu podnoszone w sprawie wnioski aby powołać biegłego lekarza weterynarii, czy odsłuchać załączone wypowiedzi nie znajdują żadnego uzasadnienia. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że zaistniały przesłanki odebrania zwierząt. Dalsze pozostawanie kotów w dwóch zamkniętych pomieszczeniach w domu przy ul. [...] w [...] zagrażało ich zdrowiu i życiu. Pomieszczenia w których przebywały sprzyjały rozwojowi chorób zakaźnych. Właściciel, opiekun kotów nie podejmował należytych starań związanych z zapewnieniem odpowiednich warunków zwierzętom. Zaistniał w sprawie stan niecierpiący zwłoki, który wymusił natychmiastowe odebranie kotów. Opinia lekarza weterynarii, zawierająca szczegółowy opis stanu wszystkich kotów w momencie przywiezienia do lecznicy i podjętych wobec nich działań leczniczych potwierdza, że odebrane zwierzęta znajdowały się w złym lub bardzo złym stanie zdrowia. Stan ten dawał organowi orzekającemu podstawę faktyczną do uznania, że doszło do przypadku niecierpiącego zwłoki w rozumieniu art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt uzasadniającego czasowe odebranie zwierzęcia na podstawie tego przepisu. Organ podkreślił, iż schorzenia stwierdzone u kociąt nie powstały z dnia na dzień, był to proces, któremu niewątpliwie towarzyszyły cierpienia. Wątpliwości nie pozostawiają również warunki w jakich przebywały zwierzęta w trakcie interwencji. E. O. i S.O. wnieśli skargę na decyzję do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Warszawie. Zaskarżonej decyzji zarzucili: 1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: a) art. 7 ust. 1, 1b i 1c ustawy o prawach zwierząt poprzez przekazanie odebranych interwencyjnie zwierząt w ilości 2 sztuk w dniu dokonanej interwencji pracownikowi Fundacji [...], a następnie w dniu 1 października 2020 roku, na mocy porozumienia zawartego pomiędzy Schroniskiem [...] w [...], ul. [...], a Fundacją [...] przekazanie 32 kotów tejże fundacji, podczas gdy zwierzęta czasowo odebrane właścicielowi powinny zostać przekazane wyłącznie schronisku dla zwierząt, a innemu podmiotowi, który zapewni im właściwą opiekę, tylko w sytuacji braku zgody schroniska na przyjęcie zwierząt bądź innych okoliczności uniemożliwiających ich przekazanie, 2. naruszenie przepisów postępowania, które miały istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: a) art. 84 § 1 i § 2 k.p.a. w zw. z art. 24 § 1 k.p.a. poprzez zwrócenie się o wydanie opinii do biegłego sądowego D. F., którą ten następnie przygotował, a która to stanowiła dowód w niniejszej sprawie, w sytuacji gdy D. F. był stroną postępowania jako prezes zarządu Fundacji [...] i powinien zostać wyłączony od opiniowania w sprawie, a z uwagi na brak możliwości jego przesłuchania (panująca epidemia) w charakterze świadka, opinia D. F. powinna mieć charakter opinii przedstawiciela Fundacji [...], a nie biegłego sądowego, b) art. 67 § 1 i § 2 k.p.a. poprzez niesporządzenie protokołu z czynności zajęcia kotów, podczas gdy protokół taki powinien być sporządzony z każdej istotnej czynności w postępowaniu administracyjnym, a niewątpliwie zabranie skarżącym zwierząt należało do takich czynności, c) art. 61 § 4 w zw. z art. 35 § 3 k.p.a. poprzez niezawiadomienie skarżących o wszczęciu postępowania pomimo, że organom od samego początku, tj. od dnia interwencji znane były strony postępowania co spowodowało niezałatwienie sprawy we właściwym terminie, d) art. 75 § 1 w zw. z art. 78 § 1 w zw. z art. 136 § 1 k.p.a. poprzez niedopuszczenie żadnych dowodów zgłoszonych przez skarżących oraz nieprzeprowadzenie przez organ II instancji dodatkowego postępowania wyjaśniającego, pomimo iż organ powinien dopuścić każdy dowód, który może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, który nie jest sprzeczny z prawem, zwłaszcza że okoliczności, które chcieli wykazać skarżący miały dla sprawy istotne znaczenie, e) art. 7 w zw. z art. 77 w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez brak wyczerpującego zbadania sprawy i ustalenia wszystkich okoliczności a mianowicie: - niewzięcia pod uwagę konfliktu pomiędzy skarżącym S. O. a K. B. z lecznicy [...] w [...], do której zostały przewiezione koty przez Fundację [...], pomimo sygnalizowania tego faktu przez skarżących organowi, co mogło mieć istotny wpływ na rzetelność przeprowadzonych tam badań, - brak analizy kart medycznych kotów, z których jednoznacznie wynika, że do schroniska trafiły 32 koty, z czego 6 kotów było rasy europejskiej; podczas gdy skarżący zajmowali się hodowlą kotów wyłącznie rasy perskiej, - przypisanie waloru wiarygodności w całości opinii Powiatowego Lekarza Weterynarii w [...] M. B., która to oświadczyła, że w czynnościach odebrania skarżącym zwierząt uczestniczyła od godziny 6:00 rano, co pozostaje w sprzeczności z opinią biegłego sądowego D. F., który to jednoznacznie stwierdził, że czynności rozpoczęły się od godz. 9:00, co więcej M. B. w swej opinii nie była w stanie jednoznacznie określić ile skarżący posiadają kotów, a ile psów, a stan zdrowia zabranych kociąt określiła lakonicznie w kilku zdaniach, co świadczy o fakcie iż jej wizyta w domu skarżących w trakcie interwencji była krótka, wręcz kilkuminutowa, a więc uniemożliwiająca właściwą ocenę czy odebrane zwierzęta znajdowały się w stanie zagrażającym zdrowiu i życiu, - poprzez uznanie, że zachodzi obawa o zdrowie i życie odebranych kotów, podczas gdy w tym samym domu, z tymi samymi właścicielami i w tych samych warunkach pozostawiono 15 kotów i 10 psów oraz kilka kociąt, które nie zostały wyłapane w trakcie interwencji, gdyż się schowały przed intruzami, f) art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy zaskarżonej decyzji organu I instancji, w sytuacji gdy organ odwoławczy na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. winien był zaskarżoną decyzję uchylić w całości i umorzyć postępowanie w pierwszej instancji w całości. Skarżący wnieśli o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz poprzedzającej jej decyzji organu I instancji w całości, o umorzenie postępowania administracyjnego w całości oraz o zwrot kosztów postępowania od organu na rzecz skarżących. Ponadto skarżący wnieśli o zawieszenie postępowania z uwagi na ujawnienie czynu, którego ustalenie w drodze karnej może wywrzeć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a także o przeprowadzenie dowodów z następujących dokumentów: a) faktury zakupu żywności dla zwierząt w okresach od lipca do września 2020 roku na okoliczność wykazania faktu, że zwierzęta miały stały dostęp do pożywienia, b) karty informacyjnej z wizyty z dnia [...] kwietnia 2020 roku, historii wizyt z kliniki weterynaryjnej "[...]" oraz zrzutu ekranu z telefonu komórkowego (zdjęcie USG wysłane z telefonu K. B. do skarżącego S. O.) na okoliczność wykazania faktu, że dokumenty te różnią się między sobą co może stanowić podstawę do twierdzenia, że stan odebranych kociąt od skarżących był inny niż ten wskazany w karcie medycznej z interwencji, c) wydruk ze strony internetowej SORZ - Służba Ochrony i Ratownictwa Zwierząt [...] na okoliczność współpracy Fundacji [...] z kliniką-[...], d) opinie klientów hodowli prowadzonej przez skarżących wraz z dokumentacją fotograficzną. W uzasadnieniu skargi podniesiono w szczególności, że w dniu interwencji, tj. [...] września 2020 roku, zabrane kocięta w ilości 35 sztuk (wyłącznie mioty z matkami), nie zostały w całości przekazane schronisku. W trakcie interwencji już dwa koty zostały zabrane przez przedstawiciela Fundacji [...]. Pozostałą część przekazano schronisku "[...]". Jednakże, schronisko to już w dniu 1 października 2020 roku zawarło porozumienie, na mocy którego pozostałe koty, w ilości 32 sztuki, zostały przekazane Fundacji [...] z niezrozumiałych powodów oraz wbrew przepisom powołanej powyżej ustawy, co stanowi poważne uchybienie. W niniejszej sprawie w żadnym razie nie został w jakikolwiek sposób udokumentowany brak możliwości przekazania czasowo odebranych kociąt i przekazania ich Fundacji [...]. 0Co więcej, organ w żadnym razie nie wykazał, że fundacja ta jest w stanie zapewnić kotom właściwą opiekę, wobec czego decyzja ta dotknięta jest istotnym naruszeniem. Z uwagi na fakt, że w niniejszej sprawie wymagane były wiadomości specjalne, organ postanowił zwrócić się w dniu 5 listopada 2020 roku o wydanie opinii do biegłego sądowego D. F. Świadczy już o tym samo wskazanie adresata - biegły sądowy D. F. Podkreślić należy, że D. F. jest prezesem zarządu Fundacji, która jest stroną niniejszego postępowania. W dniu [...] listopada 2020 roku D. F., jako biegły sądowy przy Sądzie Okręgowym w [...] sporządził taką opinię. Została ona oznaczona jako "Opinia biegłego sądowego nr [...] z dnia [...].11.2020 r. Opinia ta, wbrew twierdzeniom organu, ewidentnie nosi charakter opinii biegłego sądowego. W opinii tej bowiem oznaczony jest jej zakres, data i miejsce oględzin, ujawniony stan podczas oględzin, ujawnione naruszenia oraz podsumowanie. Widniejący podpis zaś pod opinią to podpis nikogo innego jak biegłego sądowego z dziedziny ochrony zwierząt i dobrostanu zwierząt przy Sądzie Okręgowym w [...] D. F. Tak przygotowana opinia w żadnym razie nie jest opinią świadka z przebiegu interwencji. Skarżący nie domagali się wyłączenia D. F. jako strony od udziału w sprawie. Domagali się wyłączenia go jako biegłego sądowego i powołania innego, co organ uznał za bezprzedmiotowe. Kodeks postępowania administracyjnego, a ten właśnie stanowił podstawę wydania decyzji w niniejszej sprawie, o czym pouczyło Samorządowe Kolegium Odwoławcze w swym uzasadnieniu, nakazuje aby czynności, mające istotne znaczenie dla sprawy były utrwalane na piśmie. Z czynności takich powinien zostać sporządzony protokół, w których czynny udział powinni mieć zapewniony skarżący. Niestety z najistotniejszej czynności, jaką było odebranie zwierząt skarżącym nie został on sporządzony. Skarżąca E. O. była obecna na miejscu interwencji, jednakże nie dopuszczono jej do udziału w czynnościach, wręcz uniemożliwiono jej bycia świadkiem zdarzenia we własnym domu. Nie sposób zgodzić się ze stanowiskiem organu, jakoby powyższe uchybienie nie miało znaczenia. Podnieść należy bowiem, że protokół sporządzany w trakcie danej czynności służy ustaleniu stanu faktycznego sprawy, a zgodnie z powyższym wyrokiem okoliczności istotne, z których powinien zostać sporządzony protokół, nie mogą zostać uznane za udowodnione jeśli zostały utrwalone w postaci oświadczeń, a takie właśnie zostały wyłącznie przedstawione w niniejszej sprawie, co więcej sporządzone znacznie później. O wszczęciu postępowania należy zawiadomić wszystkie osoby będące stronami w sprawie. Biorąc pod uwagę, że zgodnie z art. 14 k.p.a. w postępowaniu administracyjnym obowiązuje zasada pisemności, zarówno S. O., jak i E. O. powinni takie zawiadomienie otrzymać. Organ niestety tego nie dopatrzył. Gdyby skarżąca E. O. nie wykazywała zainteresowania w sprawie zostałaby najprawdopodobniej w nim pominięta. Na marginesie już tylko dodać należy, iż organ nie skierował do skarżących informacji, o których mowa w art. 13 ust. 1 i 2 RODO, którą to powinien przekazać przy pierwszej czynności skierowanej do strony. W niniejszej sprawie organ, zarówno I, jak i II instancji, odmówił przeprowadzenia wszystkich dowodów zgłaszanych przez skarżących. Wraz ze składanymi pismami, skarżący dołączali nagrania na płytach CD z rozmów m.in. z pracownikiem Fundacji [...] oraz z prezesem Fundacji [...], które miały istotne znaczenie dla sprawy. Na nagraniach tych obie panie stwierdzają, że wszystkie koty były zdrowe oraz doskonale zasymilowane z człowiekiem. Nie były ani zastraszone, ani płochliwe. Nie było jakichkolwiek oznak ażeby ktokolwiek się nad nimi znęcał. Potwierdziły także, że łzawienie oczu bądź koci katar to przypadłość typowa dla tego typu kotów, a jej wyleczenie trwa maksymalnie 2 dni. Co więcej, podkreślić należy, że nie może być mowy o skołtunionej sierści u kociąt 6-8 tygodniowych, z uwagi na fakt, że koty w tym wieku nie mają jeszcze takiego włosia by mógł się on skołtunić. Na podstawie analizy akt sprawy z cała pewnością można stwierdzić, że organ nie zebrał i nie rozpatrzył należycie materiału dowodowego w niniejszej sprawie. Organ nie zastanowił się nad faktem powoływanej przez skarżących współpracy biznesowej pomiędzy D. F. a kliniką zwierząt K. B. "[...]" i konfliktem pomiędzy kliniką a skarżącym S. O. Skarżący leczył wcześniej swoje zwierzęta we wspomnianej klinice przez bardzo krótki czas (maksymalnie do pół roku przed interwencją). Niestety z uwagi na fakt dokonywania licznych zaniedbań medycznych, pomiędzy K. B. a skarżącym wystąpił konflikt jeszcze przed interwencją. Warto podkreślić, że skarżący S. O. w trakcie wizyt sprzed odebrania mu zwierząt, otrzymał z lecznicy jedynie jeden wydruk z wizyty (przedstawiony we wniosku dowodowym). W trakcie pozostałych, kwoty oraz inne notatki lekarz prowadzący wpisywał do zeszytu. Nie była prowadzona żadna dokumentacja, która następnie się pojawiła (najpewniej w dniu 21 września 2020), dlatego też skarżący w dniu 5 października 2020 roku złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa mającego polegać m. in. na fałszowaniu wpisów w elektronicznej wersji historii leczenia posiadanych przez skarżących zwierząt. K. B. miała tego świadomość dlatego też wynik badań po interwencji nie mógł zostać uznany za prawdziwy przez organ. Uwidacznia to m. in. karta medyczna, prowadzona już przez niezależną placówkę w schronisku "[...]". W kartach medycznych wyraźnie jest wskazane, że żadne z kotów nie miało schorzeń wirusowych ani tachykardii. Ponadto u żadnych z nich nie odnotowano posiadania pcheł. Ich stan utrzymania i odżywienia plasował się na poziomie 3 w skali 5-punktowej. W większości wszystkie zabiegi nad otrzymanymi kotami ograniczały się jedynie do toalety oczu. Nie można więc przyjąć za pewnik opinii K. B., Powiatowego Lekarza Weterynarii M. B. oraz biegłego sądowego D. F., że koty były w stanie złym lub bardzo złym. Gdyby w takim stanie się znajdowały na pewno nie uzyskałyby oceny 3, a 1. Istotnym i świadczącym o tym, że organ nie rozpoznał wnikliwie sprawy jest fakt, że schronisko przyjęło w sumie 32 koty. Wszystkie koty odebrane od skarżących były rasy perskiej. Dlaczego więc w raporcie z leczenia w schronisku jest wskazanych 6 sztuk kotów rasy europejskiej? Co stało się z kotami należącymi do skarżących? Wiadomym jest przecież, że skarżący zajmowali się hodowlą kotów rasy perskiej, nie europejskiej. Warto zaznaczyć także, że opinia wydana przez Powiatowego Lekarza Weterynarii w [...] M. B. jest co najwyżej oględna. Skarżąca wielokrotnie podkreślała, że lekarz był u nich w domu jedynie przez kilka minut. Nie badał zwierząt. W swej opinii zaś M. B. stwierdziła, że skarżący posiadali około 50 kotów i 16 psów rasy husky podczas gdy skarżący posiadają 10 psów. Z całą pewnością nikt nie jest w stanie stwierdzić czy dochodzi do znęcania się nad zwierzętami w przeciągu kilku minut, tym bardziej czy zwierzęta posiadały wypływy z worków spojówkowych i nosa, czy miały biegunkę bądź wzdęcia jamy brzusznej nie badając ich. Organ całkowicie zignorował fakt, iż skarżącym pozostawiono 15 kotów oraz 10 psów. Ich zdrowie wedle służb nie było zagrożone, pomimo że przebywały w tym samym domu i w tych samych warunkach co te zabrane. W piśmie procesowym z 20 września 2021 r. skarżący zarzucili naruszenie art. 10 k.p.a. w związku z uniemożliwieniem im wglądu do pełnego materiału dowodowego sprawy, zaś w pismach z 2 listopada 2021 r. i 3 listopada 2021 r. zawarli wnioski o przeprowadzenie dowodu z oględzin odebranych im kotów oraz z opinii biegłego z zakresu weterynarii. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż decyzja organu odwoławczego nie narusza przepisów prawa, w stopniu który mógł mieć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Podstawą materialnoprawną rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie był art. 7 ust. 1 w zw. z art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt. Stosownie do treści tego przepisu zwierzę traktowane w sposób określony w art. 6 ust. 2 może być czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta (burmistrza, prezydenta miasta) właściwego ze względu na miejsce pobytu zwierzęcia i przekazane: 1) schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę domowe lub laboratoryjne, lub 2) gospodarstwu rolnemu wskazanemu przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta), jeżeli jest to zwierzę gospodarskie, lub 3) ogrodowi zoologicznemu lub schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę wykorzystywane do celów rozrywkowych, widowiskowych, filmowych, sportowych lub utrzymywane w ogrodach zoologicznych (ust. 1). Z kolei według ust. 3 w przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu, policjant, strażnik gminny lub upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, odbiera mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia. Z przepisu tego wynika, że w przypadku zaistnienia stanu wyczerpującego przesłanki znęcania się nad zwierzęciem spowodowanego traktowaniem przez właściciela lub opiekuna, organ wydaje decyzję o czasowym odebraniu zwierzęcia. Wynikająca zatem z przepisów norma prawa określa obowiązek zabezpieczenia zwierzęcia przed działaniem określonym w art. 6 ust. 2 ustawy jako znęcanie, w tym działaniem zagrażającym zdrowiu lub życiu zwierzęcia. Przesłanką umożliwiającą i uprawniającą organ do działania jest więc przede wszystkim stwierdzenie czy zwierzę jest zagrożone w związku z przebywaniem u właściciela lub opiekuna. W przypadku, gdy wydanie decyzji w przedmiocie czasowego odebrania zwierzęcia ma charakter następczy (art. 7 ust. 3 ustawy), a więc ma miejsce już po odebraniu właścicielowi zwierzęcia (zwierząt), kluczową przesłanką uzasadniającą zastosowanie tej normy jest przede wszystkim ustalenie czy stan zagrożenia dla zwierzęcia (zwierząt) istniał w dacie podjęcia działania zabezpieczającego, a więc czy wystąpiła sytuacja wymagająca działania organu. W takiej sytuacji przedmiotem postępowania jest następcze rozstrzygnięcie o zasadności faktu odebrania zwierzęcia (zwierząt). Ustalenie przez organ, że sytuacja zagrożenia występowała w przeszłości i stanowiła przesłankę odebrania zwierzęcia w trybie zabezpieczenia, jest wystarczające do zastosowania normy i rozstrzygnięcia o czasowym jego odebraniu nawet, gdy okaże się że zagrożenie nie występuje już w dacie wydania decyzji. Przesłanki określone w art. 7 ust. 3 ustawy są niewątpliwie przesłankami dodatkowymi wobec tych określonych w art. 7 ust. 1 ustawy, jednak w dalszym ciągu wynikają one z niezgodnego z prawem traktowania zwierzęcia w sposób określony w art. 6 ust. 2 ustawy. Różnica wynika z kwalifikowanej postaci tego działania powodującej niewątpliwy stan zagrożenia dla życia i zdrowia zwierzęcia (zwierząt) co uzasadniania działanie interwencyjne i zabezpieczające, zanim nastąpi wydanie decyzji w tej sprawie. Zdaniem sądu ewentualna następcza ocena organu, że nie zachodziły przesłanki do odebrania zwierzęcia w trybie zabezpieczenia nie zwalnia organu od oceny czy w dacie wydania decyzji nie zachodzą przesłanki z art. 7 ust.1 ustawy. Nie może być zatem wątpliwości, że wydanie decyzji o czasowym odebraniu zwierzęcia w związku z przesłanką wynikającą z art. 6 ust. 2 ustawy, nakłada na organ administracji publicznej obowiązek jednoznacznego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Niewątpliwie też decyzja w przedmiocie czasowego odebrania zwierzęcia podejmowana jest przez właściwy organ z urzędu, czego nie zauważył organ odwoławczy. Postępowanie było postępowaniem prowadzonym z urzędu. Bez znaczenia jest to, że został złożony wniosek pochodzący od podmiotu, który dokonał odebrania właścicielom kotów (32 szt. zwierząt), a który został podpisany przez osobę, która nie wykazała upoważnienia do działania w imieniu tego podmiotu. Dla zainicjowania postępowania znaczenie miała okoliczność interwencyjnego odebrania zwierząt oraz zawiadomienie o jej dokonaniu, które organ I instancji otrzymał. W aktach sprawy brak jest zawiadomienia o wszczęciu z urzędu postępowania skierowanego do stron postępowania, co stanowi o naruszeniu art. 61 § 3 k.p.a. Jednak choć z opóźnieniem, w toku postępowania organ poinformował strony, że prowadzi postępowanie w sprawie czasowego odebrania zwierząt. Sąd podziela stanowisko organu odwoławczego, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy stanowił wystarczającą podstawę do oceny, że istniejący w dniu 14 września 2020 r. stan faktyczny uzasadniał natychmiastowe odebranie 32 zwierząt (kotów) skarżącym, będącym ich właścicielami, ze względu na występujące co najmniej zagrożenie dla zdrowia tych zwierząt. Za wystarczający materiał dowodowy do rozstrzygnięcia sprawy sąd uznał stanowisko Powiatowego Lekarza Weterynarii wyrażone w pismach z 24 września 2020 r. i 5 listopada 2020 r., obszerną dokumentację fotograficzną obrazującą stan pomieszczeń, w których przetrzymywane były odebrane koty i warunków ich bytowania w dniu interwencji, przedstawiającą także wygląd kotów bezpośrednio po ich odebraniu właścicielom i przewiezieniu do lecznicy, dokumentację lekarską opisującą stan zdrowotny kotów sporządzoną w lecznicy "[...]", a także dokumentację lekarską dotyczącą stanu kotów w dniu interwencji i przebiegu ich leczenia w okresie pozostawania w schronisku [...]. W obliczu ww. dokumentacji brak dokumentu w postaci protokołu odebrania zwierząt sporządzonego w obecności ich właścicieli i przez nich podpisanego nie ma znaczenia dla prawidłowości rozstrzygnięcia sprawy. Przypomnieć należy, że podmiotem dokonującym interwencyjnego odebrania zwierząt była organizacja społeczna, nie zaś organ gminy. Jej zadaniem było działanie w granicach upoważnienia wynikającego z art. 7 ust. 3 ustawy, a następnie niezwłoczne zawiadomienie organu o fakcie odebrania zwierząt. To organ administracji publicznej ma obowiązek zgromadzić materiał dowodowy w tego rodzaju sprawie. Ponieważ następuje to po fakcie odebrania zwierząt z pewnością wykluczone jest sporządzanie przez organ protokołu odebrania zwierząt. Organizacja, która dokonuje odebrania zwierząt może, a nie musi dla wykazania zasadności swojej interwencji zebrać materiał dowodowy w dowolnej formie. W tej sprawie organizacja zadbała zarówno o zgromadzenie dokumentacji fotograficznej, jak też lekarskiej. Choć organ odwoławczy nie odniósł się do tej kwestii, to zdaniem sądu skarżący mają rację co do tego, że elementem materiału dowodowego nie powinna być sporządzona przez prezesa Fundacji [...] opinia dotycząca stanu utrzymania i zdrowia zwierząt odebranych w dniu 14 września 2020 r. przez fundację. Fundacja jest stroną przeprowadzonego postępowania administracyjnego, tak więc osoba ją reprezentująca nie powinna występować w toczącym się postępowaniu w charakterze biegłego. Prawdą jest, że organ I instancji nie zlecił prezesowi fundacji, który jest jednocześnie biegłym sądowym opracowania opinii na temat stanu zwierząt w dniu interwencji. Osoba ta zamiast na wezwanie organu złożyć pisemne oświadczenie dotyczące przebiegu interwencji i okoliczności uzasadniających podjęcie niezwłocznie działania związanego z odebraniem kotów, samowolnie sporządziła w tej sprawie opinię jako biegły sądowy. Organy w tej sytuacji powinny w całości wykluczyć ten dokument z materiału dowodowego. Pominięcie tego dowodu, nawet w zakresie samego opisu zastanych na miejscu warunków, nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, ponieważ pozostały materiał dowodowy wystarczająco obrazuje zastany stan rzeczy. Nie ma znaczenia, że relacja Powiatowego Lekarza Weterynarii jest krótka, jak też, że wpisano w niej, że lekarz pozostawał do dyspozycji Policji od godz. 6, choć sama interwencja związana z odebraniem kotów mogła mieć miejsce później. Wynikająca z niej zastana na miejscu sytuacja znajduje potwierdzenie w dokumentacji zdjęciowej i lekarskiej sporządzonej w dniu zdarzenia przez innych lekarzy weterynarii. Na miejscu lekarz weterynarii stwierdził niewłaściwe warunki przetrzymywania tak dużej liczby kotów, brud, zły stan zdrowotny zwierząt, o którym świadczyły w jego ocenie zmatowiała, skołtuniona sierść, ropne wypływy z oczu i nosa, zapalenie spojówek, wzdęcia jamy brzusznej oraz występująca biegunka, a także widoczne osłabienie niektórych kotów. Wszechobecny brud obrazują zdjęcia pomieszczeń na których widoczne są zabrudzone po zewnętrznej stronie moczem i odchodami pojedyncze kuwety, zaplamiona podłoga, porozrzucane szmaty, zaschnięte pojedyncze puste miski na karmę. Nie trzeba być specjalistą, by ocenić, że utrzymywanie takiego brudu w pomieszczeniach, w których bytują stale koty naraża zwierzęta na choroby. Odzwierciedleniem występujących wszędzie zanieczyszczeń był stan sierści odebranych kotów, który wskazywał, że stale narażone były na kontakt z moczem i odchodami w brudnych kuwetach, na brudnych meblach i szmatach. Twierdzenie skarżących, że koty zostały celowo zmoczone na potrzeby wykonania zdjęć wyklucza w sposób oczywisty wskazany wyżej stan dwóch pomieszczeń, w których koty były przetrzymywane. Stan chorobowy odebranych kotów potwierdzili różni lekarze weterynarii, którzy w dniu interwencji widzieli koty (Powiatowy Lekarz Weterynarii) lub badali je (lekarz z lecznicy [...]), a następnie leczyli (lekarze ze schroniska [...]). Oznacza to, że organ nie dokonał dowolnej oceny materiału dowodowego i nie ustalając przesłanki uzasadniające potwierdzenie konieczności czasowego odebrania kotów, opierał się na zawodowym doświadczeniu i wiedzy osób na co dzień leczących zwierzęta oraz na dokumentacji lekarskiej. W sprawie nie było więc konieczne powołanie biegłego do oceny czy stan zwierząt stanowił zagrożenie dla stanu ich zdrowia. Występujące zaś zagrożenie dla stanu zdrowia zwierząt stanowi wystarczającą przesłankę do wydania decyzji o czasowym odebraniu zwierząt. W tej sprawie niewątpliwie stan zwierząt do jakiego dorowadzili ich właściciele zagrażał również życiu co najmniej jednego z kotów, ponieważ ze względów humanitarnych musiał być poddany eutanazji bezpośrednio po interwencyjnym odebraniu zwierząt. Opis badania kota i zdjęcia przedstawiają straszny stan w jakim znajdował się w chwili odebrania go z domu rzekomo rzetelnych hodowców. Skarżący twierdząc, że koty były zdrowe i ich kondycji nic nie zagrażało zapomnieli najwyraźniej na jakie cierpienia narazili tego konkretnego kota. Nie wyjaśnili dlaczego nie udzielili temu zwierzęciu pomocy. Skarżący lekceważąc stwierdzone objawy chorobowe u ich kotów nie wykazali, że ten przejściowy rzekomo i ich zdaniem wręcz naturalny stan zarażenia kocim katarem próbowali opanować. Nie wykazali, że leczyli koty w związku z zakażeniem wirusem w którejkolwiek lecznicy, że przepisano im konkretne leki i te przepisane leki podawali swoim kotom. Nie wyjaśnili dlaczego uważają, że wszechobecny brud, w którym utrzymywali koty był stanem normalnym i niezagrażającym rozwojowi chorób. Twierdzeniu, że w chwili interwencji nie zdążyli poddać jeszcze kotów zabiegom pielęgnacyjnym, bo było zbyt wcześnie przeczy już sam wygląd kuwet, które wyglądały tak jakby od nowości nie były ani razu umyte. Bezprzedmiotowa jest polemika skarżących z opisem lekarzy wskazujących na brudną i skołtunioną sierść zwierząt, także kociąt w zestawieniu ze zdjęciami przedstawiającymi właśnie taki stan rzeczy. Skarżący mają rację co do tego, że w ramach wglądu do akt sprawy nie umożliwiono im zapoznania się z dokumentacją lekarską niektórych odebranych im kotów, przekazaną przez Fundację [...], a dotyczącą okresu po przekazaniu kotów ze schroniska dla zwierząt do domów tymczasowych. Organ wydrukował przekazaną dokumentację już po zapoznaniu się z materiałem dowodowym przez skarżących. To naruszenie zasady czynnego udziału w postępowaniu nie ma znaczenia dla wyniku sprawy, ponieważ dokumentacja nie dotyczy stanu zwierząt z dnia ich odebrania. Stanowisko skarżących, że dokumentacja ta potwierdza, że do narażenia zdrowia i życia odebranych im kotów doszło dopiero w schronisku dla zwierząt, a następnie w domach tymczasowych nie zasługuje na uwzględnienie. Opiera się wyłącznie na własnych przekonaniach skarżących i potwierdzających te przekonania opinii prywatnej lekarza weterynarii, któremu skarżący nie przedstawili całego materiału dowodowego dotyczącego odebranych kotów. Lekarz, który sporządził opinię dla skarżących analizował wyłącznie dokumentację ze schroniska, nie zapoznał się z dokumentacją z lecznicy [...] oraz ze zdjęciami wykonanymi w dniu interwencji. Nie wiedział w jakim stanie był kot poddany eutanazji, jak wyglądały koty i pomieszczenia w których je przetrzymywano. Na marginesie tylko warto zauważyć, że lekarz ten, nie dysponując pełnym materiałem dowodowym wyraził przekonanie o braku zagrożenia dla życia kotów, a nie wypowiadał się o braku zagrożeń dla ich zdrowia. W ocenie sądu nieuwzględnienie przez organ wniosku dowodowego skarżących o przeprowadzenie dowodu z nagranej rozmowy z pracownikami Fundacji [...] nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, ponieważ osoby te nie mogły wypowiadać się na temat stanu kotów istniejącego w dniu interwencji. Dowód ten nie był przydatny do wyjaśnienia sprawy. Zdaniem sądu zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa materialnego. Zorganizowanie odpowiednich warunków dla opieki nad kilkudziesięcioma zwierzętami odebranymi jednocześnie nie jest rzeczą łatwą. Dlatego w art. 7 ust. 1c przewidziano sytuację, gdy zwierzęta zamiast do schroniska dla zwierząt zostaną przekazane pod opiekę innym osobom. W przedmiotowej sprawie gmina uzgadniała kwestie dotyczące opieki nad zwierzętami ze schroniskiem do którego w początkowym okresie przekazano większość zwierząt (32 szt). W takiej sytuacji przekazanie zwierząt pod opiekę osób fizycznych zorganizowane we współpracy z fundacjami odbyło się zgodnie z prawem. Pomyłki występujące w dokumentacji lekarskiej dotyczące rasy kotów czy nawet płci, w sytuacji gdy przekazane do schroniska koty zostały oznakowane w celu wyeliminowania wątpliwości na przyszłość co do ich pochodzenia, nie świadczą ani o nierzetelności dokumentacji ani o teorii skarżących dokonania celowej podmiany kotów. To możliwe błędy związane z koniecznością dokonania badania i opisu tak wielu zwierząt jednocześnie. W opisie zwierząt w/g listy kotów przekazanych do domów tymczasowych występują samce odpowiadające opisowi z lecznicy [...]. Ewentualny konflikt skarżących z lekarzem z lecznicy [...] nie podważa wiarygodności dokumentacji lekarskiej opisującej stan kotów z dnia ich odebrania właścicielom. Dokumentacja ta zbieżna jest ze stanowiskiem Powiatowego Lekarza Weterynarii, dokumentacją zdjęciową i dokumentacją z leczenia kotów w schronisku. Twierdzenie skarżących, że lekarz z tej lecznicy dopuścił się fałszowania wcześniejszej dokumentacji lekarskiej nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia tej sprawy. Nie podlegały uwzględnieniu wnioski dowodowe o przeprowadzenie oględzin odebranych kotów oraz dowodu z opinii biegłego z zakresu weterynarii ponieważ zgodnie z art. 106 § 3 p.p.s.a. przeprowadzenie przez sąd tego rodzaju dowodów nie jest możliwe. Zarzuty dotyczące obciążenia skarżących kosztami utrzymania i leczenia zwierząt nie dotyczyły zaskarżonej decyzji, w której nie rozstrzygano kwestii kosztów. Wniosek o zawieszenie postępowania sądowego zawarty w skardze nie został sprecyzowany. Sąd nie rozpoznał wniosku o zawieszenie postępowania złożonego w biurze podawczym sądu 28 stycznia 2022 r. o godz. 11.04, ponieważ wniosek ten wpłynął już po wydaniu wyroku w sprawie. Mając powyższe na uwadze na podstawie art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r. poz. 1842) oraz art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.), sąd oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło