IV SA/Wa 790/14

WyrokWSA w Warszawie2014-07-10

Skład orzekający: Teresa Zyglewska, Magdalena Durzyńska, Agnieszka Wójcik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Rada do Spraw Uchodźców, rozpatrując ponownie sprawę po uchyleniu jej decyzji przez WSA, prawidłowo wykonała wskazania sądu dotyczące oceny wiarygodności zeznań strony, rozważenia przesłanek udzielenia ochrony uzupełniającej i zgody na pobyt tolerowany, a także uwzględnienia sytuacji dzieci?
Ratio decidendi
Organ odwoławczy, Rada do Spraw Uchodźców, nie wykonał w sposób prawidłowy wskazań sądu zawartych w poprzednim wyroku, w szczególności w zakresie oceny wiarygodności zeznań strony, rozważenia przesłanek udzielenia ochrony uzupełniającej i zgody na pobyt tolerowany, a także uwzględnienia sytuacji dzieci. Niewykonanie tych wskazań stanowi naruszenie art. 153 PPSA, co skutkuje koniecznością uchylenia zaskarżonej decyzji.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy nadania statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej oraz zgody na pobyt tolerowany obywatelowi kraju [...], Z. K., który twierdził, że był prześladowany w kraju pochodzenia z powodu swojej pracy jako taksówkarz i incydentów z tym związanych, a także z powodu zgwałcenia jego córki. Organ odwoławczy utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji odmawiającą ochrony. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił poprzednią decyzję organu odwoławczego, wskazując na konieczność ponownego rozpatrzenia sprawy z uwzględnieniem określonych wytycznych. Po ponownym rozpatrzeniu Rada do Spraw Uchodźców wydała decyzję, która została zaskarżona do WSA.
Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję Rady do Spraw Uchodźców z dnia [...] lutego 2014 r. Stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się wyroku. Zasądza od Rady do Spraw Uchodźców na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania sądowego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Teresa Zyglewska (spr.), Sędziowie sędzia WSA Magdalena Durzyńska, sędzia WSA Agnieszka Wójcik, Protokolant sekr. sąd. Marek Lubasiński, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 lipca 2014 r. sprawy ze skargi Z. K. na decyzję Rady do Spraw Uchodźców z dnia [...] lutego 2014 r. nr [...] w przedmiocie odmowy nadania statusu uchodźcy I. uchyla zaskarżoną decyzję; II. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku; III. zasądza od Rady do Spraw Uchodźców na rzecz skarżącego Z. K. kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] lutego 2014 r. Rada do Spraw Uchodźców, na zasadzie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. utrzymała w mocy decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z [...] października 2012 r. o odmowie nadania Z. K. – obywatelowi [...] - statusu uchodźcy w Rzeczypospolitej Polskiej, odmowie udzielenia ochrony uzupełniającej oraz o wydaleniu z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wobec stwierdzenia, że nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie zgody na pobyt tolerowany. Decyzją objęto również małżonkę strony, oraz troje jej małoletnich dzieci. Decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy. Decyzją z dnia [...] października 2012 r. Szef Urzędu Cudzoziemców odmówił nadania Z. K. – obywatelowi [...] - statusu uchodźcy w Rzeczypospolitej Polskiej, odmowie udzielenia ochrony uzupełniającej oraz o wydaleniu z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wobec stwierdzenia, że nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie zgody na pobyt tolerowany. Decyzja objęto również małżonkę strony, oraz troje jej małoletnich dzieci. Decyzja ta została utrzymana w mocy decyzją Rady do Spraw Uchodźców z dnia [...] stycznia 2013 r. W uzasadnieniu tej decyzji organ wywodził, że składając wniosek cudzoziemiec oświadczył: "Przyczyny mojego przyjazdu związane są z tym iż grozili i prześladowali moją rodzinę w związku iż przewoziłem jako taksówkarz terrorystów i najemników. Gdy pracowałem w G., zabrali mnie z domu ludzie w maskach "wojennych", żołnierskim umundurowaniu. Pobili i chcieli abym wydał młodzież, tą którą przewoziłem. Po tych wydarzeniach została zgwałcona moja najstarsza córka.", Cudzoziemiec stwierdził, że był taksówkarzem w G. od 2009 r. do maja 2010 r.. Z kraju pochodzenia wyjechał 19 czerwca 2010 r. Był prześladowany, nie brał udziału w działaniach wojennych, był poddany przemocy fizycznej i psychicznej. Nie był skazany wyrokiem sądu, nie należał do żadnych organizacji. - Organ wywodził, że przesłuchany w charakterze strony cudzoziemiec podtrzymał zeznania złożone w kwestionariuszu i zeznał, że "przez ostatnie 11 miesięcy do dnia wyjazdu z [...] mieszkałem w G.". Zamieszkanie w G. było związane z jego pracą w charakterze taksówkarza. Jest żonaty i ma czworo dzieci - dwóch synów i dwie córki. Żona i troje młodszych dzieci przyjechało wraz z nim do Polski. Najstarsza córka, została u ciotki (siostry żony) w S. Córka ta 14 czerwca 2010 r. została zgwałcona, jak twierdził cudzoziemiec: "przez ludzi w mundurach wojskowych i maskach na twarzy, nie wiem kim byli. Zgwałcono ją po zabraniu z domu, szukano mnie. Nie było takiej możliwości, żeby córka mogła przyjechać razem z nami do Polski, ponieważ jej stan psychiczny jest ciężki i dlatego została w S., żeby się leczyć."; Cudzoziemiec paszport wyrobił w 2008 r. przed wyjazdem do [...]. Wszystkie sprawy zawiązane z wyrobieniem i odbiorem paszportu załatwiał osobiście w 2008 roku i nie miał żadnych problemów. Żył dostatnio, pracował; wyjechał w związku ze zdarzeniem, jakie miało miejsce w G., gdy pracował jako taksówkarz. Strona wyjaśniła, że podwoziła zwykłych klientów, którzy niczym się nie wyróżniali. Po tych wyjaśnieniach "poszli sobie"; potem cudzoziemiec nie był niepokojony do 10-go czerwca; wtedy około północy "do mojego domu wtargnęli ludzie w mundurach wojskowych z bronią i maskami na twarzach. W domu było ich czterech, na dworze było ich sześciu i jeszcze jednego widziałem na podjeździe. Ci w domu nic nie mówiąc założyli mi kajdanki i czarny worek na głowę i od tamtej pory już nic nie widziałem"; Cudzoziemiec został wyprowadzony z domu i posadzony do jednego z dwóch samochodów. Jechali ok. 2 godzin, gdzie w "jakimś budynku" został zamknięty w pomieszczeniu piwnicznym, bez światła i okna. Został pobity, dopytywano go o bojowników, których podwoził. Przetrzymywano go dwie i pół doby - do 13 czerwca, ostatecznie zobowiązał się, że znajdzie i zidentyfikuje pasażerów, których zawiózł do W. Do domu nie wrócił, ukrywał się u krewnych w rejonie N. Tam przebywał do 18 czerwca. Żona powiedziała mu przez telefon, że 17 czerwca "przyszli ludzie w maskach i zabrali 14-letnią córkę. Córkę zatrzymano na dobę. Została brutalnie zgwałcona"; 18 czerwca kolega taksówkarz zawiózł stronę waz z córką do S. w M. Cudzoziemiec poszedł z córką do lekarza. W S. siostra żony zaprowadziła ją do szpitala. Cudzoziemiec ze S. poleciał do M. a z M. wraz z żoną przez K. przejechał do Polski. Żona strony wyjechała z kraju pochodzenia z tych samych przyczyn. Nie ma żadnych dokumentów dotyczących leczenia córki w S. Cudzoziemiec wskazywał, że był poddany przemocy podczas zatrzymania w czerwcu 2010 roku; wstrząsnęła nim wiadomość o zgwałceniu córki; w przypadku powrotu do [...] obawia się prześladowań jego i rodziny. Nie informował o swoich problemach organów władzy ani organizacji pozarządowych. Wyjaśnił, że w latach 2000-2008 pracował w milicji w G. W październiku 2008 roku został zwolniony z powodu brata ciotecznego, który był bojownikiem. Posiada zaświadczenie, że jest weteranem walczącym z terroryzmem (dołączone do akt). Obecny przy przesłuchaniu cudzoziemca psycholog w wydanej opinii z 10 sierpnia 2010 r. wskazał na celowość konsultacji medycznej. Lekarz psychiatra Poradni Zdrowia Psychicznego Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA wydał zaświadczenie lekarskie z [...] lipca 2011 r. o tym, że Cudzoziemiec był dwukrotnie konsultowany z powodu objawów stresu pourazowego. W piśmie z 17 grudnia 2012 r. wniesiono o dołączenie do materiału dowodowego świadectw i opinii o dzieciach Cudzoziemca, wystawionych przez szkoły w Polsce, do których uczęszczają, oraz zaświadczeń dotyczących zatrudnienia obojga małżonków (także żony wnioskodawcy). Zdaniem organu II instancji istotą sprawy jest udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy cudzoziemiec jest uchodźcą w rozumieniu Konwencji dotyczącej statusu uchodźców, sporządzonej w Genewie dnia 28 lipca 1951 r., (Dz.U. z 1991 r., Nr 119 poz. 515 ze zm.) i czy odmowa nadania mu statusu uchodźcy oraz ochrony uzupełniającej i zgody na pobyt tolerowany w Polsce jest zasadna. Organ odwoławczy wywodził, że w trakcie prowadzonego postępowania cudzoziemiec nie przedstawił żadnych wiarygodnych okoliczności wskazujących na to, że był prześladowany z przyczyn, o których mówi Konwencja Genewska. Niewiarygodne jest "prześladowanie" strony, która nigdy nie brała aktywnego udziału w życiu politycznym kraju pochodzenia. W latach 2000-2008 strona pracowała w milicji. Strona posiada dokument, które ma poświadczać, że jest weteranem "walczącym z terroryzmem"; Strona nie skarży się na warunki bytowe, wskazuje "Jest woda, światło, gaz. Płaciłem podatki, miałem w co się ubrać, dzieci się uczyły, syn zajmował się sportem. Nie miałem problemów finansowych.", Wskazano, że strona nie uprawdopodobniła gwałtu córki przez nieokreślone osoby, nie przedstawiła żadnych zaświadczeń lekarskich. Trudno jest, opierając się na doświadczeniu życiowym, zrozumieć decyzję o pozostawieniu córki u ciotki w S., bezpośrednio po traumatycznym przeżyciu, mimo jej złego stanu psychicznego. Rada nie włączyła do materiału dowodowego zaświadczeń dotyczących edukacji dzieci, ponieważ jej zdaniem w postępowaniu o nadanie statusu uchodźcy nie mają one znaczenia, W oparciu o przeprowadzone przez organ I. instancji postępowanie i zebrane w sprawie dowody stwierdzono, że Cudzoziemiec nie jest uchodźcą w rozumieniu Konwencji Genewskiej. Organ odwoławczy stwierdził, że zgodnie z art. 48 ust. 1 pkt 1 oraz art. 97 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony, w ramach prowadzonego postępowania o nadanie statusu uchodźcy organy administracji państwowej zobowiązane są do ustalenia, czy w przypadku odmowy uznania za uchodźcę zachodzą przesłanki do udzielenia cudzoziemcowi zgody na pobyt tolerowany na terytorium RP lub ochrony uzupełniającej. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje na to, że w przypadku powrotu do kraju pochodzenia strona nie byłaby narażona na prześladowanie ani innego rodzaju represje. Cudzoziemiec nie wskazał przesłanek znalezienia się w sytuacji rzeczywistego ryzyka wystąpienia zagrożeń wymienionych w art. 97 ust. 1 pkt 1 cytowanej ustawy w związku z postanowieniami Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1993 r., Nr 61, poz. 284 ze zm.) W ocenie organu cudzoziemiec w toku postępowania o nadanie mu statusu uchodźcy nie uprawdopodobnił tego, że spełnia warunki, które uzasadniałyby udzielenie mu ochrony uzupełniającej. Brak jest podstaw do podważenia konkluzji organu I. instancji, że w stosunku do Strony nie zachodzą przesłanki udzielenia zgody na pobyt tolerowany oraz udzielenia ochrony uzupełniającej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Wyrokiem z dnia 6 sierpnia 2013 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję Rady Uchodźców z dnia [...] stycznia 2013 r. W uzasadnieniu Sąd stwierdził, że z samej treści uzasadnienia zaskarżonej decyzji nie wynika aby w ocenie organu wskazywane przez wnioskodawcę okoliczności faktyczne nie mogły stanowić przesłanki do objęcia cudzoziemca jedną z form ochrony. Nie sposób wprawdzie wywodzić, aby Cudzoziemiec mógł mieć uzasadnioną obawę przed prześladowaniem w kraju pochodzenia z powodu rasy, religii, narodowości, przekonań politycznych lub przynależności do określonej grupy społecznej, co mogłoby stanowić przesłankę nadania statusu uchodźcy (art. 19 ust. 1 ustawy o udzielaniu ochrony). Nie należy bowiem do żadnej z grup, które można by wyodrębnić według obiektywnych cech i uznać za podlegające prześladowaniu. Nie sposób wywodzić, aby cała społeczność czeczeńska była poddana prześladowaniu, a przynależności Wnioskodawcy do określonej jej grupy przeczy jego oświadczenie o wcześniejszej pracy w milicji i braku świadomego angażowania w działania polityczne czy zbrojne. Wymagało jednak wnikliwego rozważenia w takim przypadku, wobec indywidualnej sytuacji, w jakiej według swoich twierdzeń znalazł się cudzoziemiec (zobowiązaniu go do poszukiwania przewożonych pasażerów i dotychczas doświadczonych prześladowaniach), czy nie zachodzą przesłanki udzielenia ochrony uzupełniającej w związku z treścią art. 15 ust. 1 pkt 2 lub 3 bądź zgody na pobyt tolerowany w zw. z treścią art. 97 ust. 1 pkt 1 ustawy o udzielaniu ochrony. Zdaniem Sądu dodatkowo wobec podnoszonych przez cudzoziemca kwestii integracji jego małoletnich dzieci ze społecznością rówieśników oraz okresowe ich osadzenie w polskim systemie oświatowym wymagało rozważenia, czy nie zachodzą przesłanki wyrażenia zgody na pobyt tolerowany, w związku z art. 97 ust. 1 pkt 1a ustawy o udzielaniu ochrony. Zdaniem Sądu ocena dotycząca zagrożenia cudzoziemca represjami w razie powrotu do kraju pochodzenia nie została przekonywająco uzasadniona. Sąd wywodził, że argumentacja co do braku wiarygodności strony musi być oparta na rzetelnej i wnikliwej analizie materiału dowodowego, bowiem przesądzać może o kierunku orzeczenia. Sąd stwierdził, że wobec argumentacji przestawionej przez cudzoziemca w danej sprawie weryfikacja wiarygodności jego zeznań mogła być oparta przykładowo na: - zestawieniu jego oświadczeń składanych w toku postępowania (w tym we wniosku) – ewentualnym wskazaniu sprzeczności, co do istotnych faktów, które według doświadczenia życiowego nie mogły być pomylone, zapominane; w rozpoznawanym przypadku uzasadniając decyzję nie przywołano tego rodzaju sprzeczności; w skardze zaś cudzoziemiec wywodzi, że jego zeznania były spójne, - zestawieniu oświadczeń cudzoziemca z informacjami o kraju pochodzenia w kontekście prawdopodobieństwa określonych zdarzeń; w tym zakresie, uzasadniając decyzję, nie wyrażono żadnego poglądu (brak odniesienia się do sytuacji w kraju pochodzenia zarzucono nawet w skardze). Cudzoziemiec natomiast przywołuje w skardze szereg dokumentów, które jego zdaniem potwierdzają, że zdarzenia, jakie opisywał mają miejsce w danym regionie Federacji [...] (uprowadzenia, zastraszanie, przemoc seksualna w stosunku do członków rodzin), - konfrontacji zeznań cudzoziemca dotyczących istotnych uwarunkowań sprawy z zeznaniami jego żony, która również przebywa w Polsce i jest objęta wnioskiem; w skardze trafnie zauważa się, że organ - kwestionując fakty powoływane przez cudzoziemca dotyczącej np. tak istotnej kwestii jak okoliczności podważanego w uzasadnieniu zgwałcenia córki - nie przesłuchał żony wnioskodawcy, która mogła wiedzieć w danej sprawie więcej niż nieobecny w tym czasie w domu cudzoziemiec, - wskazaniu innych istotnych uwarunkowań faktycznych sprawy, które nakazują, wedle zasad logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, uznać twierdzenia za niewiarygodne. Sąd wywiódł, że w tej ostatniej kwestii organ wskazał, że nie wydaje się wiarygodne aby rodzina cudzoziemca, opuszczając kraj pochodzenia, pozostawiła samą najstarszą córkę po tak traumatycznym doświadczeniu jakim był gwałt oraz powołano się na brak przełożenia stosownych dokumentów, które potwierdzałyby objęcie jej pomocą lekarską, skoro wnioskodawca wywodził w toku postępowania jakoby była ona udzielana. Obie kwestie nie zostały jednak wystarczająco wnikliwie rozważone. Cudzoziemiec podtrzymuje w skardze dotychczasowe stanowisko. Jego zdaniem córka znajdowała się w takim stanie psychicznym, że nie mogła podróżować z rodziną. Sam wyjazd, wobec nie pewności powodzenia tego przedsięwzięcia, mógł być dla niej dodatkową przyczyną stresu. Organ odnotował tę okoliczność referując oświadczenia wnioskodawcy, lecz w ogóle się do tego nie odniósł. W szczególności nie wskazał, dlaczego uznał, że przyjęcie za priorytet ochrony reszty rodziny cudzoziemca przed ryzykiem prześladowania, wobec gdy brak było możliwości zabrania jednego z dzieci, jest sytuacją mało prawdopodobną. Powołując się z kolei na nie przedłożenie żadnej dokumentacji medycznej, organ odwoławczy nie wskazał czy dotychczas, w toku postępowania, zwracano stronie uwagę na taką możliwość, wyznaczano czas na jej dostarczenie (gdyby było możliwe jej przesłanie z kraju pochodzenia). Zdaniem Sądu organ administracji zauważył pewne okoliczności, które mogą być istotne (przemawiać mogą za wiarygodnością oświadczeń cudzoziemca), lecz do nich się nie odniósł. Chodzi mianowicie o twierdzenia cudzoziemca, jakoby jego sytuacja materialna była przed wyjazdem dobra (ustabilizowana) i nie jest prawdopodobnym, aby bez powodu opuszczał dotychczasowe miejsce zamieszkania i decydował na ubieganie o ochronę w kraju obcym, gdzie jego sytuacja bytowa będzie niepewna. Podkreślono, że organ nie odniósł się dalej do kwestii psychologicznej opieki lekarskiej, jaką otoczony był wnioskodawca po przyjeździe. Sąd wywodził, że rozważeniu (poprzez zawarcie stosownych stwierdzeń w uzasadnieniu orzeczenia) wymagała również problematyka obecnych okoliczności życiowych rodziny cudzoziemca w kontekście potrzeby udzielenia zgody na pobyt tolerowany. Nie sposób wprawdzie uznać, jakoby każde kilkuletnie objęcie dzieci systemem edukacyjnym w języku polskim i ich integracja z rówieśnikami stanowiły zawsze przeszkodę dla odmowy objęcia ochroną gdy odmowa taka wiązałaby się z wydaleniem do kraju pochodzenia (art. 48 ust. 2 ustawy o udzielaniu ochrony). Sąd stwierdził, że mając na uwadze, sygnalizowaną przez skarżącego praktykę uwzględniania w pewnym zakresie tych okoliczności w kontekście postanowień Konwencji o prawach dziecka rolą organu administracji było rozważenie tej kwestii, co do meritum, błędem zaś było jej zakwalifikowanie, jako niemogącej mieć a priori znaczenia dla sprawy. Jeżeli rozpatrywany przypadek jest odmienny od tych, gdzie przebywanie na terytorium Polski rodzin uchodźców było uwzględnione, jako przesłanka objęcia ochroną, przez organ I instancji, rolą organu odwoławczego jest wskazanie, jaka jest istotna różnica pomiędzy określonymi przypadkami, bądź stwierdzenie, że w ocenie tego organu określone stwierdzenia zawarte w uzasadnieniach przywoływanych orzeczeń są błędne. Sąd stwierdził, że organ odwoławczy wnikliwie przeanalizuje zgromadzony materiał dowodowy. Mając jednocześnie na uwadze istotną wagę wyjaśnień składanych przez wnioskodawcę czy też jego żonę - zainteresowanych określonym wynikiem sprawy - dla ustalenia stanu faktycznego, w razie powstania określonych wątpliwości, co do wiarygodności twierdzeń uprawniona jest szczególnie wnikliwa analiza tego problemu przez organ administracji, a także żądanie określonych dokumentów służących uprawdopodobnieniu pewnych twierdzeń, gdy z okoliczności sprawy nie wynika oczywisty brak przeszkód dla ich pozyskania przez cudzoziemca. W tym kontekście organ odwoławczy rozważy, czy podjęte przez organ I instancji czynności wyjaśniające były wystarczające bądź też zachodzą przesłanki do wydania decyzji kasatoryjnej wobec wystąpienia przesłanek wymienionych w art. 138 § 2 zd. 1 k.p.a. Rozpatrując ponownie sprawę Rada do Spraw Uchodźców utrzymała w mocy decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z dnia [...] października 2012 r. W uzasadnieniu wywodzono, że składając wniosek Z. K. oświadczył: "Przyczyny mojego przyjazdu związane są z tym iż grozili i prześladowali moją rodzinę w związku iż przewoziłem jako taksówkarz terrorystów i najemników. Gdy pracowałem w G., zabrali mnie z domu ludzie w maskach wojennych, żołnierskim umundurowaniu. Pobili i chcieli abym wydał młodzież, tą którą przewoziłem. Po tych wydarzeniach została zgwałcona moja najstarsza córka." Oświadczył, że ma wykształcenie średnie, wyznaje islam, jest żonaty. Od [...] (od urodzenia) do 2010 r. mieszkał w G. Był taksówkarzem w G. od 2009 r. do maja 2010 r. i od 2009 r. mieszkał w G. Jego ojczystym językiem jest [...], natomiast jest w stanie swobodnie porozumiewać się w języku [...]. Z kraju pochodzenia wyjechał 19 czerwca 2010 r. Oświadczył, że był prześladowany, nie brał udziału w działaniach wojennych. Był poddany przemocy fizycznej i psychicznej. Był zatrzymany w okresie od 10.06.201r do 14.06.2010r. w G. Oświadczył, że nie był skazany wyrokiem sądu, nie było prowadzone przeciwko niemu postępowanie sądowe, ani administracyjne. Nie należał do żadnych organizacji. Z. K. oświadczył, że nie ubiegał się wcześniej o nadanie statusu uchodźcy w Polsce i w innym kraju. W okresie ostatnich 5-ciu lat nie opuszczał kraju pochodzenia. Nikt z członków rodziny nie przebywa na terytorium innego państwa członkowskiego Unii Europejskiej. 17 marca 1999 r. był zatrzymany przez FSB i po trzech dniach został wypuszczony. W 2003 r. został zatrzymany przez MWD dwukrotnie, po znalezieniu u niego oleju napędowego, na który nie miał dowodu zakupu. Oskarżyli go o to, że dostarcza paliwo grupom przestępczym do lasu. Wyrokiem sądu został zobligowany do zapłacenia 3500$. Wyroku nie ma, bo "gdzieś zaginął". Sprawę umorzono. W latach 2000-2008 Pan Z. K. pracował w milicji MWD w G. W październiku 2008 r został zwolniony z powodu brata ciotecznego, który był bojownikiem i został zabity w 2006 r. Posiada zaświadczenie, że jest weteranem walczącym z terroryzmem. Jest żonaty i ma czworo dzieci — dwóch synów i dwie córki. Żona i troje młodszych dzieci przyjechało wraz z nim do Polski. Najstarsza córka – I. S. Córka I. K. 14 czerwca 2010 r. została zgwałcona "przez ludzi w mundurach wojskowych i maskach na twarzy, ni e wiem kim byli. Zgwałcono ją po zabraniu z domu, szukano mnie. Nie było takiej możliwości, żeby córka mogła przyjechać razem z nami do Polski, ponieważ jej stan psychiczny jest ciężki i dlatego została w S., żeby się leczyć." W kraju pochodzenia pozostała córka i rodzice strony. W 2008 r. wyjeżdżał do Arabii Saudyjskiej na święto Hadżi. Jeździł też do [...] - do S., R., K. "w gości". Do Polski przyjechał z rodziną 9 lipca 2010 r. Z [...] wyjechał 19 czerwca 2010 r. samochodem do S., a stamtąd samolotem do M. Żona wyjechała z [...] 19 czerwca 2010 r. i rodzina spotkała się w M. 22 czerwca 2010 r. Do Polski jechał pociągiem przez K. i w drodze został na dworcu zatrzymany przez milicję i wylegitymowany. Po sprawdzeniu dokumentów - po dwóch godzinach - pozwolono im odejść. Poza tym w drodze do Polski nie miał problemów. Paszport wyrobił w G. w 2008 r. przed wyjazdem do Arabii Saudyjskiej. Wyjechał w związku ze zdarzeniem jakie miało miejsce w G., gdy pracował jako taksówkarz: (...) "podeszło do mnie dwóch młodych ludzi - wtedy stałem na postoju taksówek - i wyglądali jak normalni klienci. Zapytali, czy zawiozę ich do W., powiedziałem im cenę. Oni się zgodzili i pojechaliśmy. To było pod koniec maja - ok. 29-go br. Kiedy zajechaliśmy na miejsce zapłacili, a ja po wykonaniu swojej pracy wróciłem do G. Normalnie wróciłem do domu, przyniosłem dzieciom owoce, zjedliśmy kolację. Gdzieś ok. północy przyszło dwóch mężczyzn ubranych po cywilnemu, pokazali legitymacje, że są z wydziału poszukiwanych listem gończym. Do 10-go czerwca nie był niepokojony, wtargnęli ludzie w mundurach wojskowych z bronią i maskami na twarzach. W domu było ich czterech, na dworze było ich sześciu i jeszcze jednego widziałem na podjeździe. Ci w domu nic nie mówiąc założyli mi kajdanki i czarny worek na głowę i od tamtej pory już nic nie widziałem". Został wyprowadzony z domu i jechał samochodem około 2 godzin. Został zamknięty w pomieszczeniu piwnicznym bez światła i okien. Został pobity, dopytywano go o bojowników, których podwoził. Przetrzymywano go dwie i pół doby, do 13-go czerwca 2010 r. Ostatecznie zobowiązał się, że znajdzie i zidentyfikuje pasażerów, których zawiózł do W. "Wypuszczono mnie tylko dlatego, że nie mogłem wytrzymać już tych tortur i powiedziałem im, żeby dali mi tydzień, a znajdę i doprowadzę im tych klientów. Ludzie w maskach dali mi pięć dni i w taki sam sposób jak mnie zabrali, odwieźli do G." Do domu nie wrócił, ukrywał się u krewnych w rejonie [...]. Przebywał tam do 18 czerwca 2010 r. Żona powiedziała mu przez telefon, że 17 czerwca "przyszli ludzie w maskach i zabrali 14-letnia córkę. Córkę zatrzymano na dobę, nie wiem kto i gdzie, została brutalnie zgwałcona". 18 czerwca, kolega taksówkarz zawiózł Stronę wraz z córką do S. W M. poszedł z córką do lekarza. W S. siostra żony zaprowadziła córkę Strony do szpitala. Pan Z. K. ze S. poleciał do M., a z M. wraz z żoną przez K. przejechał do Polski. Jego żona wyjechała z kraju pochodzenia z tych samych przyczyn. Był poddany przemocy fizycznej podczas zatrzymania przez ludzi w maskach od 10 do 13.06.2010 r. Wstrząsnęła nim wiadomość o zgwałceniu córki. W przypadku powrotu do [...] obawia się prześladowań jego i rodziny. Nie informował o swoich problemach organów władzy ani organizacji pozarządowych. Obecny przy przesłuchaniu psycholog, w wydanej w dniu 10 sierpnia 2010 r. wskazał na celowość konsultacji medycznej strony. Po złożeniu wniosku o nadanie statusu uchodźcy Pan Z. K. wraz z żoną i dziećmi wyjechali do Niemiec. Strona niemiecka, przekazała stronie polskiej rodzinę K. w dniu 17 sierpnia 2010 r. na podstawie porozumienia Dublin. W dniu 7 lipca 2011 r. lekarz psychiatra Poradni Zdrowia Psychicznego Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA wydał zaświadczenie lekarskie o tym, że Pan Z. K. był dwukrotnie konsultowany z powodu objawów stresu pourazowego. "Włączono leczenie farmakologiczne." Organ stwierdził, że w trakcie prowadzonego postępowania Z. K. nie przedstawił żadnych wiarygodnych okoliczności wskazujących na to, że był prześladowany z przyczyn, o których mówi Konwencja Genewska. Niewiarygodne jest "prześladowanie" strony, która nigdy nie brała aktywnego udziału w życiu politycznym kraju pochodzenia. W latach 2000- 2008 Pan Z. K. pracował w Milicji MWD w G. Ze służby został zwolniony w 2008 r. Żona wnioskodawcy L. E. zeznała, że od 10 czerwca do 14 czerwca 2010 r. mąż był zatrzymany; po powrocie do domu w dniu 14 czerwca wyjechał wraz z krewnym do rodziny. 18-go wieczorem ktoś za pukał do drzwi, a syn je otworzył. Do domu wtargnęło trzech mężczyzn, a jeden został na klatce schodowej. Pytali o męża, zaczęli go szukać w mieszkaniu; młodsze dzieci płakały, córka zaczęła krzyczeć. "Jak skończyli szukać to wzięli córkę i powiedzieli, że jak chcę zobaczyć jeszcze córkę to mam im powiedzieć" gdzie jest mąż. Córkę zabrali do samochodu i pojechali. Na drugi dzień przed południem przywieźli córkę samochodem, przy klatce ją wysadzili. Córka została na zewnątrz, płakała, nie wchodziła do domu. (...) Była w szoku i nie mogła nic mówić, drżała, powiedziała, że ją bili i zgwałcili." L. E. zadzwoniła do męża i rodziców. Przyjechał stryjeczny brat męża i zabrał córkę do męża, a następnie pojechali do siostry L. E. do S. W S. siostra L. E. poszła z córką strony do szpitala. Lekarze potwierdzili, że córka Strony była zgwałcona. Następnego dnia lekarz - psychiatra lub psycholog - rozmawiał z córką, dostała jakieś lekarstwa. Teraz córka Strony jest w dobrej formie, ma 18 lat, studiuje medycynę. Zajmuje się nią siostra L. E. Ani szpital, ani lekarz nie wydali żadnych zaświadczeń, uzasadniając, że nie chcą mieć problemu z władzami. Rada nie włączyła do materiału dowodowego zaświadczeń dotyczących edukacji dzieci, ponieważ w postępowaniu o nadanie statusu uchodźcy nie mają one znaczenia. W oparciu o przeprowadzone przez organ pierwszej instancji postępowanie i zebrane w sprawie dowody, organ odwoławczy stwierdził, że Z. K. nie jest uchodźcą w rozumieniu Konwencji Genewskiej. Rada stwierdziła niską wiarygodność strony. Organ wywodził, że zgodnie z dyspozycją art. 48 ust 1 pkt 1 oraz art. 97 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP w ramach prowadzonego postępowania o nadanie statusu uchodźcy, organy administracji państwowej zobowiązane są do ustalenia, czy w przypadku odmowy uznania za uchodźcę zachodzą przesłanki do udzielenia cudzoziemcowi zgody na pobyt tolerowany na terytorium RP lub ochrony uzupełniającej. Rada do Spraw Uchodźców podzieliła pogląd organu I instancji, że w przypadku strony nie zachodzą okoliczności uzasadniające konieczność wyrażenia zgody na pobyt tolerowany. Organ stwierdził, że w postępowaniu o nadanie statusu uchodźcy, w razie odmowy udzielenia ochrony uzupełniającej na terytorium RP orzeka się o zasadności udzielenia zgody na pobyt tolerowany z przyczyn, o których mowa w art. 97 ust. 1 pkt 1 lub la (art. 48 ust. 1 pkt 2 ww. ustawy). Zgodnie z tymi przepisami cudzoziemcowi udziela się zgody na pobyt tolerowany na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli jego wydalenie mogłoby nastąpić jedynie do kraju, w którym zagrożone byłoby jego prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa osobistego, w którym mógłby zostać poddany torturom albo nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu lub być zmuszony do pracy lub pozbawiony prawa do rzetelnego procesu sądowego albo być ukarany bez podstawy prawnej - w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności - lub wydalenie naruszałoby prawo do życia rodzinnego w rozumieniu ww. Konwencji, lub też naruszałoby prawa dziecka określone w Konwencji o prawach dziecka, przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r., w stopniu istotnie zagrażającym jego rozwojowi psychofizycznemu. Zdaniem organu rozstrzygnięcie sprawy w części zgody na pobyt tolerowany wymaga od organu dokonania oceny sytuacji w kraju, do którego cudzoziemiec miałby zostać wydalony, a więc po raz kolejny w odniesieniu do jego kraju pochodzenia. W sprawie nie ujawniły się bowiem żadne inne okoliczności, które wskazywałyby, że wydalenie ma nastąpić do któregokolwiek innego państwa. Wywodzono, że rozstrzygnięcie sprawy w części zgody na pobyt tolerowany również wymaga od organu dokonania oceny sytuacji w kraju, do którego cudzoziemiec miałby zostać wydalony, a więc po raz kolejny w odniesieniu do jego kraju pochodzenia. W sprawie nie ujawniły się bowiem żadne inne okoliczności, które wskazywałyby, że wydalenie ma nastąpić do któregokolwiek innego państwa. Rozpatrzenie następuje w oparciu o stan faktyczny, który już wcześniej wyczerpująco opisano. W ocenie organu podstawowe znaczenie ma fakt, że wiarygodność zadeklarowanych obaw strony podważono, przedstawiając uzasadnienie w części decyzji dotyczącej odmowy nadania statusu uchodźcy. Rada nie dała wiary ogółowi zeznań cudzoziemca. Organ argumentował, że brak wiarygodności strony ma w kwestii zgody na pobyt tolerowany taką samą wymowę, jak w przypadku rozstrzygnięcia o statusie uchodźcy i ochronie uzupełniającej - w równym stopniu przemawia za negatywnym rozstrzygnięciem. Jest bowiem oczywiste, że podstawy do objęcia ochroną w żadnej z form nie mogą stanowić konfabulacje bądź okoliczności wadliwie interpretowane przez stronę. Stwierdzono, że do akt sprawy organ pierwszej instancji dołączył aktualne materiały dotyczące sytuacji w kraju pochodzenia Strony, oraz sporządzone przez Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców wytyczne dotyczące oceniania potrzeby udzielania ochrony międzynarodowej ubiegającym się o status uchodźcy osobom pochodzącym z wchodzącej w skład [...] [...]. UNHCR nie zaleca już, by wnioski azylowe składane przez [...] rozpatrywane były w oparciu o przesłankę, że w [...] panuje powszechna przemoc. Sytuacja w [...] jest w zasadzie ustabilizowana i nie odnotowuje się tam powszechnego i ciężkiego naruszania praw człowieka i prawa humanitarnego. Naruszenie praw człowieka w stosunku do konkretnej osoby winno być wiarygodnie i przekonująco uzasadnione. Z. K. w toku postępowania nie udowodnił, że w kraju pochodzenia był prześladowany z przyczyn wskazanych w Konwencji Genewskiej. Wywodzono, że strona samodzielnie nie sformułowała konkretnego twierdzenia o zagrożeniu któregokolwiek z praw wyszczególnionych w przepisie, a Rada nie dostrzega żadnego istotnego związku między sytuacją cudzoziemca a tymi zagrożeniami. Przeanalizowane przez Radę raporty i źródła na temat sytuacji w kraju pochodzenia odnotowują wprawdzie określone naruszenia praw człowieka, ale ani nie jest to zagrożenie nie selektywne, tj. dotykające każdego obywatela tego państwa, ani w zgromadzonym materiale dowodowym nie ma takich wskazań, które sugerowałyby, że Stronę można zaliczyć do grup zagrożonych. Zdaniem organu zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie wskazuje na to, że w przypadku powrotu do kraju pochodzenia Strona byłaby narażona na prześladowanie ani innego rodzaju represje. Z. K. nie wskazał przesłanek znalezienia się w sytuacji rzeczywistego ryzyka wystąpienia zagrożeń wymienionych w art 97 pkt 1 cytowanej ustawy w związku z postanowieniami Europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności z 1950 r. Strona nie uprawdopodobniła więc tego, że spełnia warunki, które uzasadniałyby udzielenie jej ochrony uzupełniającej. Organ stwierdził, że osobnych uwag wymaga prawo do życia rodzinnego, na które powołał się cudzoziemiec. Art. 97 ust. 1 punkt 1 i la nakazuje uwzględnienie zasad zawartych w Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, co oznacza konieczność wykładni uwzględniającej orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. W związku z tym Rada kieruje się przy ocenie zasadności ochrony życia rodzinnego wskazaniami wypracowanymi w orzecznictwie strasburskim. Zgodnie z nim art. 8 Konwencji nie gwarantuje cudzoziemcowi i członkom jego rodziny prawa do wyboru miejsca (państwa), w którym będzie realizowane wspólnie życie rodzinne. Przeciwnie, ETPC rozpatrując skargi cudzoziemców podlegających wydaleniu powołujące zarzut naruszenia prawa do życia rodzinnego bada zawsze, czy może być ono realizowane w innym państwie, zwłaszcza w ojczyźnie skarżącego. Dopiero wykazanie, że Polska jest jedynym krajem, w którym jest to realnie możliwe, przemawia za pozytywnym rozstrzygnięciem. Odnosząc to do rozpatrywanej sprawy, Rada nie znajduje takich okoliczności, które przemawiałyby za tym, że życie rodzinne cudzoziemca musi być prowadzone koniecznie w Polsce. Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na powyższe rozstrzygnięcie wniósł Z. K. zarzucając naruszenie: - art. 13 ustawy z dnia 13 czerwca 2013 r. o udzieleniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, a w konsekwencji uznanie, że Z. K. nie spełnia przesłanek do objęcia go ochrona międzynarodową w postaci statusu uchodźcy ze względu na obawę przed prześladowaniem z powodu przynależności do określonej grupy społecznej; - art. 15 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przez jego nie zastosowanie; - art. 19 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony poprzez uznanie, że u Z. K. nie istnieje uzasadniona obawa przed prześladowaniem w kraju pochodzenia, podczas gdy w sprawie obawę ta uzasadnia element subiektywny w postaci osobistego przekonania cudzoziemca i występującego u niego PTSD spowodowanego m.in. zatrzymaniem w trakcie którego stosowano przemoc fizyczną i psychiczną oraz zgwałceniem córki, jak również element obiektywny poprzez odzwierciedlenie tej obawy w realiach kraju pochodzenia, co potwierdzają informacje o sytuacji rodziny bojowników w [...]; - art. 19 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony poprzez uznanie, że okoliczność, iż Z. K. pracował w milicji MWD w G. i posiada zaświadczenie, że jest weteranem walczącym z terroryzmem wyklucza uznanie go za osobę prześladowaną w [...] i [...] z powodu przekonań religijnych; - art. 97 ust. 1 pkt 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowani, a w konsekwencji uznanie, że w przypadku wydalenia do kraju pochodzenia Z. K. nie zagraża ze strony funkcjonariuszy państwowych naruszenia jego praw do życia, wolności i bezpieczeństwa osobistego; - - art. 97 ust. 1 pkt 1 a ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony poprzez uznanie, że wydalenie do kraju małoletnich dzieci skarżącego nie będzie naruszać ich praw określonych art. 8 i 28 Konwencji o prawach dziecka w stopniu istotnie zagrażającym jego rozwojowi psychofizycznemu. Decyzji zarzucono także naruszenie przepisów postępowania, to jest: - art. 15 k.p.a. poprzez przedstawienie w sposób zbyt lakoniczny i niewystarczający oceny materiału dowodowego, całkowity brak odniesienia się argumentów zawartych w odwołaniu i skardze, brak ustosunkowania się do większości wskazań Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie; - art. 7, art. 12, art. 77 i art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewłaściwe przeprowadzenie postepowania dowodowego, nie zebranie informacji o kraju pochodzenia w zakresie koniecznym do prawidłowego rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy, z pominięciem sytuacji dzieci; - art. 80 k.p.a. poprzez nieuwzględnienie wszystkich okoliczności sprawy przy ocenie, czy zostały spełnione przesłanki do przyznania ochrony na terytorium Polski, dokonanie tej oceny w oderwaniu od aktualnych informacji na temat sytuacji w kraju pochodzenia, z pominięciem doświadczenia życiowego i różnic kulturowych; - art. 107 § 3 w zw. z art. 11 k.p.a. poprzez niewłaściwe uzasadnienie decyzji w szczególności niewyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, nie wystraczające wyjaśnienie powodów dla których organ odmówił wiarygodności zeznaniom wnioskodawcy, całkowite pominięcie uzasadnienia odmowy udzielenia ochrony uzupełniającej, nie ustosunkowanie się do wskazań Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie; - art. 6 k.p.a. poprzez wydanie decyzji z naruszeniem prawa; - art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy błędnej decyzji. Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie decyzji Rady do Spraw Uchodźców z dnia [...] lutego 2014 r. oraz ewentualnie poprzedzającej ją decyzji Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z dnia [...] października 2014 r. i zasądzenie od organu na rzecz skarżącego kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi wywodzono, że informacja o 8 –letniej pracy w milicji nie jest prawdziwa, albowiem skarżący pracował tam 8 miesięcy, aby poznać okoliczności śmierci brata ciotecznego, który był bojownikiem. Wywodzono, że Rada wbrew wskazaniom Sądu nie dokonała oceny, czy za wiarygodne przyjmuje wyjaśnienia L. E. dotyczącej braku możliwości przedstawienia dokumentacji medycznej potwierdzającej zgwałcenie córki. Wskazywano, że organ nie odniósł się do twierdzeń skarżącego, że jego sytuacja przed wyjazdem z kraju pochodzenia była dobra, w związku z tym nie jest prawdopodobne, aby bez powodu opuszczał dotychczasowe miejsce zamieszkania. Podnoszono, ze Rada nie odniosła się także mimo zaleceń Sądu do kwestii psychiatrycznej opieki jaka otoczony był skarżący po przyjeździe do Polski w związku z objawami PTSD. Wywodzono, że Rada pomimo wskazań Sądu nie rozważyła obecnych okoliczności życiowych rodziny cudzoziemca w kontekście udzielania zgody na pobyt tolerowany. Podkreślono, że Rada uzasadniła wyłącznie odmowę nadania statusu uchodźcy oraz odmowę udzielenia zgody na pobyt tolerowany nie odnosząc się do kwestii ochrony uzupełniającej. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenia. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych, określone przepisami m. in. art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) oraz art. 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2012 r. poz. 270 ze zm., zwanej dalej p.p.s.a.) sprowadzają się do kontroli działalności organów administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, tj. kontroli zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego. Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawa prawną (art.134 § 1 ustawy p.p.s.a.). Skarga jest zasadna, ale z innych przyczyn niż wskazano w jej zarzutach. W pierwszej kolejności zauważyć należy, że sprawa ta była już przedmiotem rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, który wyrokiem z dnia 6 sierpnia 2013 r. uchylił decyzje Rady do Spraw Uchodźców z dnia [...] stycznia 2013 r. Sąd w uzasadnieniu wyroku wyraził swoją ocenę prawną oraz dał szczegółowe wskazania co do dalszego postępowania. Zgodnie z art. 153 p.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem rozstrzygnięcia. Związanie Sądu oceną prawną oznacza, że nie może on formułować nowych ocen prawnych sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem, a zobowiązany jest do podporządkowania się mu w pełnym zakresie oraz konsekwentnego reagowania poprzez treść nowego wyroku w razie stwierdzenia braku zastosowania do wskazań w zakresie dalszego postępowania ( por. wyrok NSA z 20 stycznia 2006 r4., FSK 506/05, LEX nr 187499). Rozpoznają więc niniejszą sprawę w pierwszej kolejności zadaniem Sądu jest dokonanie oceny, czy organ administracji w sposób prawidłowy wykonał wszystkie wskazania Sądu wyrażone w wyroku z dnia 6 sierpnia 2013 r i czy dostosowała się do ocen prawnych w nim zawartych. Analiza zaskarżonej decyzji oraz wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 6 sierpnia 2013 r. wskazują, iż wskazania Sądu oraz ocena prawna nie zostały przez Radę wykonane. Zasadnie więc skarżący zwrócił na to uwagę w uzasadnieniu skargi. Przypomnieć trzeba, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w wyroku z 6 sierpnia 2013 r. stwierdził, że wobec skarżącego nie zachodzą przesłanki umożliwiające nadanie mu statusu uchodźcy. Zarzut skargi dotyczący naruszenia przez organ art. 13 ustawy z dnia 13 czerwca 2013 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2012 r., poz. 680) jest więc nieuzasadniony. Natomiast rozpoznając po raz pierwszy sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że należy zbadać czy nie zachodzą przesłanki do udzielenia ochrony uzupełniającej lub zgody na pobyt tolerowany. Wbrew wskazaniom Sądu Rada do Spraw Uchodźców nie zbadała i nie dała temu wyrazu w uzasadnieniu decyzji, czy wobec skarżącego nie zachodzą przesłanki z art. 15 ust. 1 pkt 2 i 3 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony. Nie można bowiem uznać za wykonanie w tym zakresie wskazań Sądu jednozdaniowego uzasadnienia zawartego w decyzji, że przeciwko przyznaniu tej formy ochrony przemawia wiarygodność zeznań wnioskodawcy. Ponadto Sąd stwierdził, że wobec podnoszonych przez cudzoziemca kwestii integracji jego małoletnich dzieci ze społecznością rówieśników oraz okresowe ich osadzenie w polskim systemie oświatowym wymagało rozważenia, czy nie zachodzą przesłanki wyrażenia zgody na pobyt tolerowany w zw. z art. 97 ust. 1 pkt 1 a ustawy o udzieleniu ochrony. Powyższe nie znalazło swojego odzwierciedlenia w decyzji. Co prawda organ odnosił się do tego artykułu, ale nie rozważył jak nakazał to Sąd kwestii związanych z integracją małoletnich w ich środowisku szkolnym organ stwierdził, że zaświadczeni dotyczące edukacji dzieci nie maja w sprawie znaczenia. Sąd zakwestionował też sposób dokonania oceny wiarygodności zeznań wnioskodawcy. Zdanie Sądu oceny zeznań skarżącego winno dokonać się między innymi poprzez wykazanie istniejących pomiędzy nimi sprzeczności. Takiej oceny brak jest w zaskarżonej decyzji, co świadczy o niewykonaniu w tym zakresie wskazań Sądu. Zgodnie z zaleceniami Sadu Rada przesłuchała żonę wnioskodawcy, ale nie dokonała oceny jej zeznań zwłaszcza w konfrontacji z zeznaniami cudzoziemca, co stanowiło także wskazanie zawarte w wyroku z dnia 6 sierpnia 2013 r. Brak jest również wypowiedzenia się organu dlaczego uznał, że przyjęcie za priorytet ochrony reszty rodziny przed ryzykiem prześladowań, w sytuacji kiedy nie było możliwe zabranie jednego z dzieci (zgwałconej córk i- jak podaje skarżący) jest mało prawdopodobne. Organ nie odniósł się i nie ocenił znaczenia twierdzeń skarżącego, co do jego dobrej sytuacji materialnej w kraju pochodzenia, mimo, że takie wskazanie zostało przez Sąd sformułowane. Sąd w wyroku z dnia 6 sierpnia 2013 r . stwierdził bowiem, ze w takiej sytuacji nie jest prawdopodobnym aby bez powodu skarżący opuszczał swoje dotychczasowe miejsce zamieszkania. Brak jest także rozważań organu co do kwestii psychologicznej opieki lekarskiej cudzoziemca, jaką był otoczony po przyjeździe do Polski, twierdząc, iż jego stan jest wynikiem represji jakim był poddany podczas zatrzymania w swoim kraju. Powyższe rozważania przesądzają jednocześnie o zasadności zarzutów skargi w kontekście naruszenia przez organ art. 80 k.p.a. i art. 107 § 3. Niezastosowanie się przez organ przy ponownym wydaniu decyzji do oceny prawnej i wskazań wyrażonych przez Sąd w wyroku z dnia 6 sierpnia 2013 r. narusza zasadę związania organu ocena prawna i wskazaniami, i skutkuje wadliwością zaskarżonej decyzji. Naruszenie art.153 p.p.s.a., jako przepisu prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, pociąga za sobą konieczność uchylenia zaskarżonej decyzji w oparciu o art. 145 § 1 pkt 1 lit a p.p.s.a. Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organ zobowiązany jest to wykonania wszystkich wskazań zawartych w wyroku z dnia 6 sierpnia 2013 r. przedstawiając szczegółową argumentację podjętego rozstrzygnięcia.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło