V SA/Wa 1460/12
WyrokWSA w Warszawie2013-03-07
Skład orzekający: Ewa Wrzesińska-Jóźków, Beata Krajewska, Dorota Mydłowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy w przypadku odmowy nadania statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej i zgody na pobyt tolerowany, wydalenie cudzoziemki z terytorium RP narusza prawa jej dzieci określone w Konwencji o Prawach Dziecka w stopniu istotnie zagrażającym ich rozwojowi psychofizycznemu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że wydalenie cudzoziemki i jej dzieci do kraju pochodzenia nie narusza praw dziecka w stopniu istotnie zagrażającym ich rozwojowi psychofizycznemu. Dzieci wracają do kraju, w którym się wychowały, gdzie znajduje się ich rodzina, a twierdzenia o prześladowaniu nie zostały udowodnione. Ponadto, nauka w polskiej szkole nie stanowi przeszkody dla powrotu do kraju pochodzenia, gdzie nauka będzie odbywać się w ojczystym języku. Sąd nie znalazł również podstaw do odmowy nadania statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej ani zgody na pobyt tolerowany, uznając, że skarżąca nie wykazała uzasadnionej obawy przed prześladowaniem.Stan faktyczny
Skarga dotyczyła decyzji Rady do Spraw Uchodźców utrzymującej w mocy decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców o odmowie nadania statusu uchodźcy, odmowie udzielenia ochrony uzupełniającej oraz o wydaleniu cudzoziemki i jej małoletnich dzieci z terytorium RP. Cudzoziemka twierdziła, że opuściła kraj pochodzenia z powodu zaginięcia męża, straszenia przez zamaskowane osoby oraz gwałtu, którego miała doznać. Organy administracji uznały jej zeznania za niewiarygodne z uwagi na rozbieżności i eskalację twierdzeń w toku postępowania. Sąd administracyjny oddalił skargę, uznając decyzje organów za prawidłowe.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę. Zasądzono od Skarbu Państwa na rzecz adwokata koszty nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA - Ewa Wrzesińska- Jóźków, Sędzia WSA - Beata Krajewska, Sędzia WSA - Dorota Mydłowska (spr.), Protokolant: referent - Maryla Wiśniewska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 marca 2013 r. sprawy ze skargi A. A. na decyzję Rady do Spraw Uchodźców. z dnia [...] kwietnia 2012 r. nr [...] w przedmiocie odmowy nadania statusu uchodźcy i odmowy udzielenia ochrony uzupełniającej oraz wydalenia z terytorium RP wobec stwierdzenia, że nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie zgody na pobyt tolerowany. 1. oddala skargę, 2. zasądza od Skarbu Państwa – Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, na rzecz adwokata Ł. K., tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu kwotę 295,20 zł (dwieście dziewięćdziesiąt pięć złotych dwadzieścia groszy), w tym tytułem wynagrodzenia kwotę 240 zł (dwieście czterdzieści złotych) i tytułem 23 % podatku od towarów i usług kwotę 55,20 zł (pięćdziesiąt pięć złotych dwadzieścia groszy).
Przedmiotem skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie jest decyzja Rady do Spraw Uchodźców z dnia [...] kwietnia 2012 r. nr [...] utrzymująca w mocy decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z dnia [...] lutego 2012 r. nr [...] o odmowie nadania A. A. statusu uchodźcy i odmowie udzielenia ochrony uzupełniającej oraz o wydaleniu cudzoziemki z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wobec stwierdzenia, że nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie zgody na pobyt tolerowany. Powołanymi decyzjami objęto również małoletnie dzieci cudzoziemki: D. A., M. A. oraz M. A..
Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym:
A. A., obywatelka F. deklarująca narodowość [...], złożyła w dniu [...] sierpnia 2010 r. wniosek o nadanie statusu uchodźcy w Rzeczypospolitej Polskiej. Oświadczyła, iż przyjechała do Polski, ponieważ jej mąż "zaginął bez wieści i za to nie dają mi normalnie żyć. Straszą mnie i dzieci, przychodzą w środku nocy i pytają, gdzie mój mąż i dlatego tutaj przyjechałam". Jednocześnie wskazała, że nie była prześladowana, nie brała udziału w działaniach wojennych, nie była zatrzymywana ani skazana wyrokiem sądu. Cudzoziemka nie zadeklarowała przynależności do żadnej partii politycznej, ani innej organizacji. W kwestii doznanej przemocy fizycznej/psychicznej zeznała, że ludzie w maskach, którzy poszukiwali jej męża straszyli ją oraz jej dzieci. Oświadczyła również, że wyjechała z kraju pochodzenia bez żadnych przeszkód, w sposób legalny, w dniu 14 sierpnia 2010 r.
W dniu 26 sierpnia 2010 r. zostało przeprowadzone szczegółowe przesłuchanie strony na temat przyczyn i okoliczności opuszczenia kraju pochodzenia oraz spodziewanych prześladowań, których może doświadczyć ze strony władz państwowych, bądź innych podmiotów. W trakcie przesłuchania cudzoziemka oświadczyła, iż mieszkała w I. , jest mężatką, w kraju pochodzenia nie pracowała, do Polski przyjechała z dwójką małoletnich dzieci. Opisując sytuację w miejscu zamieszkania wskazała, że: "(...) Prawie codziennie mają miejsce zabójstwa, wybuchy. Można pracować jedynie w sklepie lub na myjni samochodowej. W sklepie pracować jest bardzo niebezpiecznie, ponieważ sklepy są wysadzane. Jestem mężatką, nie mogłam też pracować na myjni. Tam wulgarnie odnoszą się w stosunku do kobiet."
Zapytana o przyczyny wyjazdu z kraju pochodzenia powołała się na problemy, które miała z powodu zaginięcia męża około 8 miesięcy przed jej wyjazdem z kraju. Mąż wyszedł do pracy i nie powrócił, od tamtego czasu nie miała z nim żadnego kontaktu. Po upływie miesiąca od zaginięcia męża do jej domu zaczęli przychodzić nieznani zamaskowani ludzie, którzy chcieli uzyskać informacje o miejscu jego pobytu. Podczas tych wielokrotnych najść straszono ją oraz jej dzieci, ostatni raz miało to miejsce na tydzień przed jej wyjazdem z I. . Aplikantka zeznała, iż napastnicy nigdy nie stosowali wobec niej przemocy fizycznej, jednakże odczuwała przemoc psychiczną, kiedy jej grożono. Dodała jednak, iż nie powiadomiła milicji o osobach, które ją niepokoiły. Nie zgłosiła też faktu zaginięcia męża, uważała bowiem, iż niebawem wróci lub zadzwoni. Poszukiwała go jedynie poprzez krewnych.
Zapytana o obawy w przypadku powrotu do kraju pochodzenia, cudzoziemka odpowiedziała: "Bałabym się o dzieci, że znów przychodziliby do nas ludzie w maskach". Wyjaśniła ponadto, iż nie mogłaby zamieszkać w innej części kraju, ponieważ nie chce przebywać u krewnych. Natomiast w innej części F. również nie mogłaby mieszkać z uwagi na brak środków na utrzymanie, w Polsce możne mieszkać bezpłatnie.
Decyzją z dnia [...] stycznia 2011 r. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców odmówił stronie nadania statusu uchodźcy, odmówił udzielenia ochrony uzupełniającej i postanowił o wydaleniu z terytorium RP wobec stwierdzenia, że nie zachodzą okoliczności udzielenia zgody na pobyt tolerowany.
W odwołaniu od powyższej decyzji strona wskazała w szczególności, że w kraju pochodzenia była poddawana przemocy fizycznej – została zgwałcona w wyniku czego zaszła w ciążę.
Po rozpoznaniu odwołania strony ww. decyzja została uchylona przez Radę do Spraw Uchodźców, a sprawa przekazana organowi I instancji do ponownego rozpoznania. Organ odwoławczy zalecił ponowne przesłuchanie strony z udziałem psychologa, zbadanie, jakie znaczenie dla indywidualnej sytuacji strony może mieć okoliczność, iż ojcem jej trzeciego dziecka nie jest mąż zainteresowanej. Za potrzebne uznano również rozważenie istnienia ryzyka odebrania stronie dzieci przez męża i jego rodzinę w razie powrotu do kraju pochodzenia i wyjaśnienie, jaki wpływ może mieć taka sytuacja na rozwój psychofizyczny małoletnich dzieci. Ponadto Rada zwróciła uwagę na konieczność zweryfikowania nowych okoliczności wskazanych przez stronę w treści odwołania.
W dniu 27 stycznia 2012 r. odbyło się ponowne przesłuchanie strony, która potwierdziła swoje wcześniejsze oświadczenia dotyczące przyczyn wyjazdu z kraju pochodzenia. Jako główny powód wyjazdu z R. wskazała kwestie ekonomiczne oraz chęć poprawy bezpieczeństwa dzieci niepokojonych przez ludzi w maskach poszukujących jej męża. Tym razem jednak skarżąca nie ograniczyła się do stwierdzenia, iż najścia jej domu przez ludzi w maskach wiązały się z przemocą psychiczną. Dodała bowiem – podobnie jak w odwołaniu, że była poddana przemocy fizycznej - podczas jednego z tego typu najść została zgwałcona, w wyniku czego zaszła w ciążę, którą przed wszystkimi ukrywała w obawie przed zhańbieniem. Z tego też powodu postanowiła wyjechać z R. . Zatajenie tej informacji tłumaczyła faktem, że zarówno na granicy (podczas składania wniosku uchodźczego), jak też w ośrodku dla uchodźców otoczona była krajanami i nie chciała, by ktokolwiek dowiedział się o tym wydarzeniu.
Oświadczyła ponadto, że podczas jej pobytu w Polsce, w R. odnalazł się zaginiony mąż, który próbował skontaktować się z nią i dziećmi. Podczas rozmowy telefonicznej mąż straszył ją, iż odbierze jej dzieci, wysyłał ponadto wiadomości tekstowe z pogróżkami, co zgłosiła na policji (postępowanie w zostało umorzone ze względu na brak znamion przestępstwa).
W toku ponownego postępowania organ I instancji ustalił ponadto, że wnioskodawczyni we wrześniu 2011 r. ponownie wyszła za mąż. Małżeństwo trwało jednak tylko kilka miesięcy zaś rozwód nastąpił przez telefon, gdyż drugi mąż przebywa obecnie w C.
Decyzją z dnia [...] lutego 2012 r. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców orzekł analogicznie jak we wcześniejszej decyzji z dnia [...] stycznia 2011 r. W uzasadnieniu podkreślił, iż strona nie uprawdopodobniła, że przyczyną opuszczenia kraju pochodzenia i ubiegania się o nadanie statusu uchodźcy w Rzeczypospolitej Polskiej jest uzasadniona obawa przed prześladowaniem z powodu rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub z powodu przekonań politycznych, co jest niezbędną przesłanką do uznania za uchodźcę w rozumieniu art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2009 r. nr 189, poz. 1472 z późn. zm.). Cudzoziemka oświadczyła, iż nie brała udziału w działaniach wojennych ani nie była członkiem jakiejkolwiek organizacji o charakterze politycznym, religijnym, kulturalnym, społecznym lub etnicznym. Zainteresowana nie wykazała, by była kiedykolwiek zatrzymana, aresztowana lub sądzona w kraju pochodzenia.
Następnie – podkreślając, że określenie statusu uchodźcy wymaga przede wszystkim oceny oświadczeń ubiegającego się – organ I instancji zwrócił uwagę na znaczne rozbieżności pomiędzy oświadczeniami zainteresowanej składanymi w toku postępowania. We wniosku uchodźczym aplikantka podając powody wyjazdu z kraju pochodzenia powołała się przede wszystkim na problemy, które miała z powodu zaginięcia męża. Po otrzymaniu decyzji negatywnej, wnosząc odwołanie do organu II instancji, przedstawiła nowe okoliczności m.in. w postaci gwałtu, którego mieli na niej dokonać ludzie nachodzący jej dom w poszukiwaniu zaginionego męża. Skutkiem dokonanego gwałtu ma być trzecie dziecko aplikantki. Szef Urzędu odmówił stronie wiarygodności w tej kwestii uznając, iż zatajenie informacji o tak istotnym wydarzeniu wydaje się mało prawdopodobne. Organ zwrócił jednocześnie uwagę, iż podczas wywiadu statusowego aplikantka, mając możliwość przytoczenia wszystkich okoliczności zaznaczyła jedynie, iż ojcem jej kolejnego dziecka nie jest zaginiony od kilku miesięcy mąż, a osoba trzecia. Z tego względu należało przyjąć, że w przedmiotowej sprawie wystąpiła tzw. eskalacja zeznań, tj. proces przytaczania nowych faktów pozbawionych przymiotu wiarygodności odpowiednio do zaawansowania toku postępowania.
Odnosząc się do okoliczności odnalezienia się męża strony, który miał wysyłać jej obraźliwe wiadomości tekstowe z pogróżkami organ I instancji wskazał, że postępowanie w sprawie gróźb karalnych kierowanych wobec wnioskodawczyni zostało umorzone ze względu na brak znamion przestępstwa. Sama zainteresowana podczas przesłuchania statusowego z 27 stycznia 2012 r. przyznała zaś, iż głównym tematem jej rozmów z mężem były dzieci, w wychowaniu których chciałby brać czynny udział. W związku z powyższym Szef Urzędu podkreślił, że jakkolwiek nie można niczym usprawiedliwić rzekomych gróźb, to pobudki męża i ojca powracającego po latach do domu i usiłującego skontaktować się z żoną i dziećmi przebywającymi w Polsce, są zupełnie zrozumiałe.
Organ zwrócił następnie uwagę, iż podczas trwania procedury uchodźczej aplikantka wystosowała do Szefa Urzędu list, z którego wynikało jednoznacznie, iż wyszła po raz kolejny za mąż za przebywającego tu i ubiegającego się o nadanie statusu uchodźcy obywatela R. , którego "dzieci od razu pokochały". Fakt ten w ocenie organu może świadczyć o tym, iż cudzoziemka czuje się o wiele bezpieczniej i pewniej, niż wcześniej.
Organ I instancji przyznał, że wysoce prawdopodobne jest, iż nieznane, zamaskowane osoby nachodziły cudzoziemkę i wypytywały o miejsce pobytu jej zaginionego męża. Jednakże realia panujące w kraju pochodzenia wnioskodawczyni (przeszukania domów w celu znalezienia bojowników, czy też dowodów na współpracę z nimi) nie czynią prawdopodobnym, aby najścia nieznanych osób średnio raz w miesiącu, w powołanym celu były działaniem skutkującym koniecznością opuszczenia kraju pochodzenia i ubiegania się o ochronę międzynarodową. Ponadto organ podkreślił, że jeżeli najścia te spowodowały obawy aplikantki o bezpieczeństwo własne i dzieci to powinna ona w pierwszej kolejności szukać pomocy u organów zajmujących się ochroną obywateli, działających w kraju jej pochodzenia. Organ powołał się w tym zakresie na opracowanie Wydziału Informacji o Krajach Pochodzenia UdsC nr DPU-WIKP- 424/227/2010 z dnia 22 października 2010 r., w którym stwierdzono, iż jedynym organem państwowym, który jest w stanie chronić prawa obywatelskie jest Prezydent Republiki I. J. J. Wskazano tam jednak równocześnie, iż działania prezydenta zapobiegły w wielu przypadkach incydentom godzącym w prawa człowieka. W konsekwencji mimo tego, że sytuacja w I. w dalszym ciągu jest niespokojna i napięta, to uzyskanie pomocy czy wsparcia w trudnych sytuacjach, kiedy łamane są prawa człowieka, nie jest niemożliwe.
Reasumując Szef Urzędu stwierdził, że jedynym powodem wyjazdu wnioskodawczyni z kraju pochodzenia była przede wszystkim ogólnie trudna i niespokojna sytuacja panująca w I. , a także prawdopodobnie trudności finansowe, które ją dotknęły.
Organ I instancji podkreślił również, że osoby narodowości czeczeńskiej mają w praktyce możliwość zamieszkiwania w innych regionach F., przy czym ich indywidualne możliwości relokacji mogą być uzależnione od takich czynników jak zamożność, sytuacja i związki rodzinne, czy też ich własna zaradność..
Z uwagi na powyższe ustalenia organ I instancji uznał, iż skarżącej nie może być przyznany status uchodźcy na terytorium RP.
Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców nie znalazł też powodów do zastosowania kolejnej instytucji ochrony międzynarodowej – tzw. ochrony uzupełniającej przewidzianej w art. 15 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Wskazał, że A. A. w toku procedury nie zgłosiła, aby po powrocie do F. R. groziła jej kara śmierci lub wykonanie egzekucji. Wnioskodawczyni nie powołała się także na realnie grożące jej tortury, nieludzkie lub poniżające traktowanie albo karanie. Dotychczas w kraju pochodzenia nigdy nie była zatrzymana, aresztowana ani skazana wyrokiem sądu. Powołując się na opracowania Ośrodka Studiów Wschodnich oraz Wydziału Informacji o Krajach Pochodzenia organ I instancji wskazał, iż pomimo niestabilnej sytuacji w I. nie można jednak mówić o trwającym tam konflikcie zbrojnym, który stanowiłby zagrożenie dla całej populacji ani o masowym stosowaniu terroru czy prześladowań wobec ludności cywilnej. Wszelka przemoc, porwania, zatrzymania są elementem tamtejszej sytuacji i mają charakter incydentalny, a nie systematyczny. Ze zgromadzonego materiału wynika, iż większość mieszkańców bez jakichkolwiek problemów mieszka i pracuje na terytorium I.
Ponadto, jeśli wnioskodawczyni uważa, że sytuacja w I. jest dla niej nie do zniesienia, to ma możliwość zamieszkania bez przeszkód w innej części terytorium kraju pochodzenia. Osoby pochodzące z K. nie są bowiem w R. systemowo prześladowane i mają prawo swobodnego podróżowania i osiedlania się na całym terytorium F. R. , prowadzenia działalności gospodarczej oraz kultywowania własnych tradycji.
Następnie Szef Urzędu oceniając kwestię przyznania stronie zgody na pobyt tolerowany na terytorium RP stwierdził, że aplikantka nie wykazała istnienia realnych przesłanek, aby po powrocie do kraju pochodzenia miała znaleźć się w sytuacji rzeczywistego ryzyka wystąpienia zagrożeń wymienionych w art. 97 ust. 1 pkt 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony. Ponadto wydalenie cudzoziemki z terytorium RP nie narusza jej prawa do życia rodzinnego w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (art. 97 ust. 1 pkt 1a ww. ustawy).
Od powyższej decyzji A. A. złożyła odwołanie, w którym podkreśliła, że Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców naruszył przepisy prawa materialnego (art. 13 ust. 1, art. 15, art. 97 ust. 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony) m.in. poprzez nieuwzględnienie okoliczności, że wydalenie rodziny cudzoziemki będzie naruszało prawa jej dzieci określone w Konwencji o prawach dziecka w stopniu istotnie zagrażającym ich rozwojowi psychofizycznemu, a także przepisy postępowania administracyjnego (art. 7, art. 77 k.p.a.) poprzez niewłaściwe przeprowadzenie postępowania dowodowego.
Decyzją z [...] kwietnia 2012 r. Rada do Spraw Uchodźców utrzymała w mocy decyzję organu I instancji. Uzasadniając orzeczenie o takiej treści Rada podkreśliła, iż zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, ustalenie statusu uchodźcy wymaga przede wszystkim oceny oświadczeń wnioskodawcy.
W ocenie Rady zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwala stwierdzić, że wnioskodawczyni nie wykazała, aby w jej indywidualnym przypadku istniało realne zagrożenie prześladowaniem z powodów wskazanych w art. 13 ust. 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony. Rada zwróciła uwagę na oświadczenie strony zawarte we wniosku statusowym. Zgodnie z jego treścią wnioskodawczyni przyjechała do Polski, ponieważ jej mąż zaginął, a ona była nachodzono przez ludzi w maskach, którzy o niego wypytywali.
Odnosząc się do tak sformułowanej obawy Rada podkreśliła, że nie świadczy ona o prześladowaniu wnioskodawczyni w kraju pochodzenia ani o możliwości wystąpienia takiego prześladowania w przyszłości. Fakt pojawiania się osób poszukujących jej zaginionego męża nie jest przejawem prześladowania, gdyż nie stanowi poważnego naruszenia praw człowieka. Pani A. A. zeznała zarówno we wniosku jak i w czasie pierwszego przesłuchania statusowego, że nie była poddana przemocy fizycznej, nie była nigdy aresztowana ani nawet zatrzymana. Nie prowadzono wobec niej postępowania sądowego ani administracyjnego, nie prowadziła ona również żadnej działalności, która mogłaby rodzić zainteresowanie władz kraju pochodzenia. Dlatego nawet jeżeli najścia były dokonywane przez władze kraju pochodzenia to były to zapewne działania rozpoznawcze, którym nie można przypisać cech prześladowania. Organ odwoławczy dodał też, że aktualnie nie istnieje przyczyna, dla której pani A. A. była nachodzona, gdyż jej mąż odnalazł się, zatem nawet takie działania jak te, które miały miejsce przed opuszczeniem przez nią I. , obecnie jej nie grożą.
Następnie Rada zakwestionowała oświadczenia cudzoziemki zawarte w pierwszym odwołaniu, a później podtrzymane w czasie drugiego przesłuchania statusowego, jakoby została ona zgwałcona w czasie jednego z najść. Oświadczenie takie nie zostało bowiem złożone nie tylko we wniosku statusowym, ale również w czasie pierwszego przesłuchania statusowego. Cudzoziemka powołała się na tę okoliczność dopiero wtedy, gdy otrzymała decyzję odmawiającą jej statusu uchodźcy. Rada podzieliła opinię organu I instancji, że takie działanie świadczy o eskalacji zeznań, gdyż gdyby tak istotny fakt miał rzeczywiście miejsce, to zainteresowana nie działałaby wbrew swojemu interesowi i nie zatajała go. Ponadto w czasie pierwszego przesłuchania A.A. odniosła się do tego, że jej mąż nie jest ojcem jej kolejnego dziecka, stwierdzając, że ojcem jest osoba trzecia. Nie wspominała o gwałcie.
Odnosząc się do podnoszonej przez stronę obawy związanej z faktem odnalezienia się męża, który miał wysyłać jej obraźliwe wiadomości tekstowe z pogróżkami Rada zauważyła, że postępowanie w tej sprawie zostało umorzone ze względu na brak znamion czynu zabronionego. Poza tym według zeznań strony głównym tematem jej rozmów z mężem była kwestia wychowania wspólnych dzieci. Rada podkreśliła, że o ile ewentualne pogróżki są niedopuszczalne to o jednak były mąż strony ma prawo czynić starania o opiekę nad jego dziećmi. Natomiast ewentualne jego działanie, które przekraczałoby granice prawa powinno być przedmiotem zgłoszenia organom ścigania właściwego kraju, czy to Polski, czy F. R. , gdyż jak zeznała strona, obawia się ona przyjazdu męża do Polski, wobec czego jej wydalenie nie wpłynie w żaden sposób na problem uregulowania jej relacji w byłym mężem.
Rada podzieliła także poglądy organu I instancji o braku przesłanek do objęcia cudzoziemki ochroną uzupełniającą lub do udzielenia zgody na pobyt tolerowany podkreślając, iż analiza materiału dowodowego nie wskazuje na żadne zindywidualizowane zagrożenie dla strony. Ponadto obecnie nie można mówić o tym, by w I. miało miejsce powszechne stosowanie przemocy wobec ludności cywilnej w sytuacji międzynarodowego lub wewnętrznego konfliktu zbrojnego. Ponadto Rada wskazała, że wydalenie cudzoziemki i jej dzieci nie narusza, wbrew twierdzeniom zawartym w odwołaniu, Konwencji o Prawach Dziecka. Nie ma podstaw aby twierdzić, że wydalenie do I. poważnie zagraża rozwojowi psychofizycznemu dzieci. Sama cudzoziemka zresztą nie precyzuje na czym to zagrożenie miałoby polegać. Rada podkreśliła, że I. jest krajem pochodzenia tych dzieci, tam znajduje się ich rodzina, a zostaną wydalone wraz z matką, z którą przyjechały do Polski. Fakt mieszkania przez pewien czas w Polsce, a także przedłożone zaświadczenia o podjętej nauce dowodzą jedynie, że w Polsce podejmowane są działania zmierzające do edukowania dzieci i nie stanowią jednocześnie żadnego dowodu na to, że wydalenie dzieci do kraju pochodzenia zagradzałoby poważnie ich rozwojowi psychofizycznemu.
Na powyższą decyzję A.A. złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Domagała się w niej uchylenia zaskarżonej decyzji zarzucając jej naruszenie:
- art. 13 ust. 1, art. 19 ust. 1 pkt 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony w zw. z art. 15 ust. 2 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie wobec przyjęcia, że nie zachodzą przesłanki do nadania skarżącej statusu uchodźcy, jak również naruszenie art. 15, art. 20 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 48 ust. 1 pkt 1 i art. 97 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 48 ust. 1 pkt 2 ww. ustawy poprzez błędną wykładnie i niewłaściwe zastosowanie, wobec przyjęcia, że nie skarżąca spełnia przesłanek do udzielenia ochrony uzupełniającej i zgody na pobyt tolerowany;
- art. 97 ust. 1 pkt la ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony poprzez nieuwzględnienie okoliczności, że wydalenie rodziny skarżącej z terytorium Polski będzie naruszało prawa jej dzieci określone w Konwencji o prawach dziecka, w stopniu istotnie zagrażającym ich rozwojowi psychofizycznemu, a także naruszałoby prawo do życia rodzinnego, w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności;
- art. 97 ust. 1 pkt. 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony poprzez pominięcie okoliczności dotyczących sytuacji w kraju pochodzenia skarżącej, tj. faktu, iż wydalenie jej z terytorium Rzeczpospolitej Polskiej mogłoby nastąpić jedynie do kraju, w którym zagrożone byłoby jej prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa osobistego, w którym mogłabym zostać poddana torturom albo nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu;
- art. 138 § 1 pkt i oraz art. 7, art. 8, art. 9, , art. 11, art. 77, art. 80, art. 86 k.p.a., poprzez niewłaściwe przeprowadzenie postępowania dowodowego, wydanie rozstrzygnięcia z pominięciem słusznego interesu strony, poczynienie ustaleń dotyczących sytuacji pozwanego z naruszeniem przepisów wymagających wszechstronnej oceny materiału dowodowego niewyczerpujące zebranie dowodów umożliwiających podjęcie decyzji w sprawie, naruszenie zasady przekonywania i naruszenie zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa oraz przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów;
- art. 68 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony poprzez jego niezastosowanie.
W uzasadnieniu skargi cudzoziemka podniosła w szczególności, że obecnie wydalenie jej z terytorium Polski stanowiłoby zagrożenie dla jej życia. Rozpoznano bowiem u niej [...]. W dniu 22 maja 2012 r. skarżąca rozpoczęła przygotowanie do leczenia specjalistycznego, a na 26 czerwca 2012 r. wyznaczono jej termin kolejnego badania - rezonansu magnetycznego.
Następnie skarżąca wskazała, że wydalenie jej naruszyłoby standardy rzetelnej procedury i realizacji prawa do sądu. Skarżąca wniosła bowiem skargę do sądu administracyjnego i chciałaby we wszczętym w ten sposób postępowaniu aktywnie uczestniczyć. Ma również zamiar wziąć udział jako oskarżyciel posiłkowy w postępowaniu toczącym się przed Sądem Rejonowym L.
Skarżąca podała dalej, że wydalenie jej dzieci z terytorium Polski zagroziłoby istotnie ich rozwojowi psychofizycznemu, co byłoby równoznaczne z naruszeniem Konwencji o Prawach Dziecka. Dzieci miałyby bowiem zostać wydalone do kraju, w którym były prześladowane, gdzie ich życiu i zdrowiu zagraża niebezpieczeństwo. Poza tym zostałyby wydalone z kraju, z którego społeczeństwem mocno się zintegrowały, gdzie uczą się języka, a jedno z nich realizuje obowiązek szkolny, poprzez naukę w szkole podstawowej.
Uzasadniając zarzut naruszenia art. 68 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony skarżąca podniosła, iż organ I instancji przeprowadzając przesłuchanie nie zastosował się do dyspozycji tego przepisu. Skarżąca zasugerowała, iż to właśnie przez to, że organ nie objął jej opieka psychologa i lekarza nie potrafiła jasno i klarownie wyrażać swoich myśli. W konsekwencji została uznana za osobę niewiarygodną. Podkreśliła równocześnie, że już podczas pierwszego przesłuchania statusowego oświadczyła, że jej najmłodsze dziecko nie jest dzieckiem jej męża. Została bowiem zgwałcona przez osoby nachodzące jej dom.
W odpowiedzi na skargę Rada do Spraw Uchodźców wniosła o jej oddalenie negatywnie odnosząc się do zarzutów podniesionych w skardze i podtrzymując stanowisko i argumentację zaprezentowaną w zaskarżonej decyzji.
W wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych, określone przepisami m.in. art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269 ze zm.) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270; zwanej dalej: "p.p.s.a."), sprowadzają się do kontroli działalności administracji publicznej pod względem jej zgodności z prawem, tj. kontroli zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego. Aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a-c p.p.s.a.). Uwzględnienie skargi następuje również w przypadku stwierdzenia, że zaskarżony akt jest dotknięty jedną z wad wymienionych w art. 156 k.p.a. (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.).
Sąd dokonując kontroli zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja jest prawidłowa.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2012 r., poz. 680) – cudzoziemcowi nadaje się status uchodźcy, jeżeli na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniami w kraju pochodzenia z powodu rasy, religii, narodowości, przekonań politycznych lub przynależności do określonej grupy społecznej nie może lub nie chce korzystać z ochrony tego kraju. Przepis ten jest odpowiednikiem art. 1 lit. A pkt 2 Konwencji dotyczącej statusu uchodźców sporządzonej w Genewie 28 lipca 1951 r. (Dz. U. z 1991 r. nr 119, poz. 515 ze zm.). Uregulowanie to zawiera zamknięty katalog przyczyn, które uzasadniają nadanie statusu uchodźcy i nie obejmuje on ofiar wojen, klęsk żywiołowych, głodu, sytuacji rodzinnej, braku pracy i możliwości nauki, czy biedy. Uchodźcą jest więc osoba, która spełnia kryteria zawarte w przytoczonej definicji, a której kluczowy element stanowi "uzasadniona obawa przed prześladowaniem", wskazujący podstawowe cechy uchodźcy. Definicja ta posługuje się elementem subiektywnym, albowiem "obawa" jest odczuciem indywidualnym, stanem umysłu osoby ubiegającej się. Pojęciu "obawa" towarzyszy określenie "uzasadniona", a to oznacza, że nie tylko stan uczuć osoby zainteresowanej decyduje o statusie uchodźcy, lecz że musi on zostać potwierdzony przez ocenę sytuacji obiektywnej. Ustalenie statusu uchodźcy wymaga przede wszystkim oceny oświadczeń ubiegającego się. Oświadczenia te nie mogą być jednak rozważane w oderwaniu od sytuacji, która je określa. Termin "uzasadniona obawa" łączy zatem element subiektywny i obiektywny, i oba – jak wskazane zostało w Podręczniku "Zasady i tryb ustalania statusu uchodźcy" Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do Spraw Uchodźców (Genewa, styczeń 1992 r.) – muszą być brane pod uwagę w procedurze ustalania statusu. Ocena, czy obawa cudzoziemca przed prześladowaniem jest uzasadniona, musi być więc dokonana w odniesieniu do indywidualnego przypadku i na tle ogólnej sytuacji społeczno-prawnej i polityczno-ekonomicznej kraju pochodzenia cudzoziemca ubiegającego się o status uchodźcy.
Analizując pod tym kątem całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, Sąd stwierdza, że ustalenia faktyczne dokonane w sprawie są prawidłowe i uzasadniają wydanie zaskarżonych decyzji.
Na materiał dowodowy w sprawie składają się przede wszystkim oświadczenia skarżącej zawarte we wniosku statusowym oraz zeznania złożone podczas przesłuchań w dniu 26 sierpnia 2010 r. i 27 stycznia 2012 r. Uzupełnieniem tych wypowiedzi są liczne materiały dotyczące kraju pochodzenia oraz sytuacji w I. szczegółowo wymienione w uzasadnieniu decyzji organu I instancji, przyjęte do rozstrzygnięcia drugoinstancyjnego oraz opinie psychologiczne dotyczące skarżącej.
Odnosząc się do oświadczeń skarżącej złożonych w trakcie procedury uchodźczej stwierdzić należy, że nie wykazała ona faktów czy okoliczności, które mogły uzasadniać jego obawę przed indywidualnym prześladowaniem, co zasadnie doprowadziło organy obu instancji do wniosku, iż skarżąca nie spełnia przesłanek warunkujących nadanie jej statusu uchodźcy. Oświadczenia podane przez skarżącą słusznie zostały uznane za niewiarygodne. Najbardziej jaskrawym, a zarazem głównym przykładem sprzeczności w tych zeznaniach jest kwestia przemocy, której skarżąca miała doznać w kraju pochodzenia. We wniosku statusowym skarżąca oświadczyła, że nie była prześladowana, nie brała udziału w działaniach wojennych, nie była też zatrzymywana. Kilkukrotnie nachodzili ją natomiast ludzie w maskach, którzy pytali o miejsce pobytu zaginionego męża skarżącej. Zeznania te zostały następnie znacznie poszerzone. Podczas pierwszego przesłuchania statusowego skarżąca zeznała, iż napastnicy nigdy nie stosowali wobec niej przemocy fizycznej, jednakże odczuwała przemoc psychiczną, kiedy jej grożono. Dodała też, że jej najmłodsze dziecko pochodzi ze związku pozamałżeńskiego. Następnie w odwołaniu od decyzji Szefa Urzędu z dnia [...] stycznia 2011 r. wskazała już, że jej ostatnia ciąża jest wynikiem wielokrotnego gwałtu dokonanego na niej przez zamaskowanych ludzi poszukujących jej męża. Taką wersję wydarzeń skarżąca podtrzymuje do chwili obecnej. Podczas drugiego przesłuchania statusowego tłumaczyła jednak, że wcześniejsze zatajenie tej informacji spowodowane było faktem, że zarówno podczas składania wniosku uchodźczego, jak też w ośrodku dla uchodźców otoczona była krajanami i nie chciała, by ktokolwiek z nich dowiedział się tym co ją spotkało. W skardze skarżąca wskazuje natomiast, że nie potrafiła jasno i klarownie wyrażać swoich myśli, ponieważ nie została objęta opieką psychologa i lekarza podczas pierwszego przesłuchania statusowego.
W odniesieniu do powyższych okoliczności podkreślenia wymaga, że w orzecznictwie sądów administracyjnych wielokrotnie prezentowano pogląd, że w sprawach o nadanie statusu uchodźcy wiarygodne, spójne zeznania są dowodem podstawowym, często jedynym i dlatego należy ocenić je bardzo wnikliwie. Rozszerzenie argumentacji w kolejnych zeznaniach skarżącej, wskazuje tymczasem na tworzenie sztucznych scenariuszy mających na celu dopasowanie sytuacji do wymagań statusowych. Szczególnego zaakcentowania wymaga to, że okoliczności podawane przez skarżącą na kolejnych etapach postępowania – a pominięte we wniosku i podczas pierwszego przesłuchania statusowego – nie dotyczyły spraw błahych. Odnosiły się bowiem do wielokrotnego zgwałcenia skarżącej przez ludzi poszukujących jej męża. Jak trafnie wskazano w zaskarżonej decyzji trudno uznać, że takie zdarzenie zostało zapomniane przez skarżącą lub celowo przez nią pominięte. Skarżąca wypełniając wniosek statusowy, czy też składając zeznania musiała zdawać sobie sprawę, że tego rodzaju okoliczności z pewnością mogą przemawiać za udzieleniem jej ochrony międzynarodowej.
Odnosząc się do argumentacji powołanej w skardze wskazać należy, że czym innym jest oświadczenie złożone podczas pierwszego przesłuchania statusowego, iż najmłodsze dziecko skarżącej nie jest dzieckiem jej męża, a czym innym jest późniejsze stwierdzenie, że ostatnia ciąża skarżącej jest skutkiem gwałtu. Nie można skutecznie twierdzić – jak sugeruje to skarżąca – iż twierdzenia te są równoznaczne lub też, że z pierwszego z tych oświadczeń wynika drugie, czego orzekający w sprawie organ powinien się domyślić.
Wbrew twierdzeniom skarżącej powołanych rozbieżności w zeznaniach nie da się też wytłumaczyć jej złym stanem psychicznym potwierdzonym przez opinie psychologiczne. Podkreślić należy, że opinie te są częścią materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie i podlegają swobodnej ocenie orzekającego w sprawie organu w zestawieniu z pozostałymi dowodami. Takie porównanie z oświadczeniami skarżącej złożonymi na pierwszym etapie postępowania nie pozwala natomiast przyznać słuszności twierdzeniom skarżącej o naruszeniu przez organ art. 68 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony. W ocenie Sądu orzekające w sprawie organy miały bowiem podstawy, aby uznać, że nie podanie, na początkowym etapie postępowania, informacji o tak traumatycznym przeżyciu jak wielokrotne zgwałcenie nie było skutkiem braku zapewnienia skarżącej wsparcia ze strony psychologa, lecz wynikało z tego, że zdarzenie to nie miało faktycznie miejsca. Tym samym zarzut naruszenia art. 68 ww. ustawy należy uznać za chybiony, a argumentację skarżącej w tym zakresie za próbę zatarcia rozbieżności pomiędzy składanymi zeznaniami.
Dodatkowo podkreślenia wymaga, że okoliczności rzekomego prześladowania skarżącej nie zostały przez nią zgłoszone miejscowym władzom zajmującymi się ochroną praw człowieka. Jak zaś ustalił Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców w kraju pochodzenia skarżącej takim organem jest prezydent Republiki I., którego działaniom w powyższym zakresie nie można odmówić skuteczności.
Powyższe okoliczności w pełni uzasadniają, w ocenie Sądu, stanowisko orzekających w sprawie organów, iż skarżąca nie spełnia warunków określonych w art. 13 ust. 1 ustawy o ochronie wobec czego nie można jej uznać za uchodźcę w rozumieniu Konwencji Genewskiej, co w oparciu o treść art. 19 ust. 1 pkt 1 skutkuje odmową nadania statusu uchodźcy. Powodem wyjazdu z kraju pochodzenia nie była bowiem uzasadniona obawa przed prześladowaniem, lecz chęć zamieszkania w bezpieczniejszym i bardziej dostatnim miejscu. A.A. pozostawała bowiem w kraju pochodzenia bez zatrudnienia, i jak sama stwierdziła, nie chciała osiedlać się w innej części F. R. z uwagi na brak środków utrzymania, których w Polsce nie musi ponosić.
Odnosząc się do powołanego w postępowaniu uchodźczym ekonomicznego charakteru migracji skarżącej podkreślić należy, że nadanie statusu uchodźcy nie następuje ze względu na warunki życia, ani stan postrzegania praw człowieka w kraju pochodzenia, lecz z uwagi na istnienie uzasadnionej obawy prześladowania osoby ubiegającej się o nadanie statusu uchodźcy (por. wyrok NSA z dnia 6 maja 1998 r., sygn. akt V SA 1765/97).
W ocenie Sądu uchylenia zaskarżonej decyzji nie uzasadniają również pozostałe okoliczności wymienione w skardze. Decyzja ta nie narusza bowiem praw dziecka określonych w Konwencji o prawach dziecka, w stopniu istotnie zagrażającym rozwojowi psychofizycznemu małoletnich dzieci wnioskodawczyni. Nie sposób uznać, że zagrożenia takie będzie niósł za sobą wyjazd dzieci do kraju, w którym się wychowały, gdzie pozostaje ich bliska rodzina, i w którym wbrew twierdzeniom skarżącej nie były prześladowane. Za przyczynę uniemożliwiającą wydalenie skarżącej wraz z dziećmi z terytorium Polski nie może być również uznana okoliczność uczęszczania przez jedno z nich do polskiej szkoły podstawowej. Okoliczność ta stanowi bowiem jedynie o realizacji obowiązku szkolnego, który w analogicznym zakresie będzie realizowany w kraju pochodzenia skarżącej z tą oczywistą różnicą, iż nauczanie na terenie F. R. będzie się odbywać w ojczystym języku dzieci skarżącej. Ponadto po około dwuletnim pobycie na terytorium Polski – co warto podkreślić w ośrodku dla uchodźców – skarżąca nie może zasadnie twierdzić, że jej dzieci zasymilowały się z polskim społeczeństwem wobec czego wyjazd z Polski będzie szkodliwy dla ich rozwoju psychofizycznego.
Podobne wnioski należy sformułować w odniesieniu do okoliczności choroby skarżącej i uzasadnionej nią konieczności leczenia w Polsce. W tej kwestii wskazać należy, że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, aby brak było możliwości kontynuowania przez skarżącą leczenia w kraju pochodzenia. Wskazać należy, że zalecenia lekarskie i zlecone badania powołane przez skarżącą w skardze, są zaleceniami standardowymi przy leczeniu tego typu schorzeń – dalsza diagnostyka przy użyciu usg i rezonansu magnetycznego oraz przygotowanie do dalszego leczenia specjalistycznego. Każda z tych procedur medycznych może być realizowana na terenie F. R. .
Okoliczności uzasadniającej pozostanie skarżącej na terytorium Polski nie stanowi także chęć czynnego uczestnictwa w toczących się z jej udziałem postępowaniach sądowych. Podkreślić należy, że do realizacji tego rodzaju celów nie można bowiem wykorzystywać instytucji ochrony międzynarodowej. Zapewnieniu udziału w postępowaniach sądowych służą bowiem zupełnie inne instytucje prawne. W postępowaniu przez wojewódzkim sądem administracyjnym jest to tzw. ochrona tymczasowa polegająca na wstrzymaniu wykonania zaskarżonej decyzji do czasu wydania kończącego orzeczenia w I instancji. Warto zauważyć, że z tej możliwości skarżąca skorzystała i Sąd postanowieniem z dnia 10 października 2012 r. wstrzymał wykonanie zaskarżonej przez nią decyzji. W postępowaniu przed Sądem Rejonowym w L. skarżąca może natomiast brać udział za pośrednictwem pełnomocnika z urzędu, o którego wyznaczenie może wystąpić.
Reasumując wskazać więc należy, że podane przez skarżącą okoliczności uniemożliwiające jej wydalenie wraz z dziećmi do kraju pochodzenia nie zasługują na uwzględnienie.
W ocenie Sądu, za prawidłowe uznać należy również orzeczenie o odmowie udzielenia skarżącej ochrony uzupełniającej. Zgodnie z art. 15 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP, cudzoziemcowi, który nie spełnia warunków do nadania statusu uchodźcy, udziela się ochrony uzupełniającej, w przypadku gdy powrót do kraju pochodzenia może narazić go na rzeczywiste ryzyko doznania poważnej krzywdy przez:
1) orzeczenie kary śmierci lub wykonanie egzekucji,
2) tortury, nieludzkie lub poniżające traktowanie albo karanie,
3) poważne i zindywidualizowane zagrożenie dla życia lub zdrowia wynikające z powszechnego stosowania przemocy wobec ludności cywilnej w sytuacji międzynarodowego lub wewnętrznego konfliktu zbrojnego
- i ze względu na to ryzyko nie może lub nie chce korzystać z ochrony kraju pochodzenia.
Organy prawidłowo uznały, iż w stosunku do skarżącej nie mają zastosowania przesłanki wymienione w powyższym przepisie. W szczególności, iż brak jest podstaw do przyjęcia, iż skarżąca ze względu na swoją zindywidualizowaną sytuację może być narażony na rzeczywiste ryzyko doznania poważnej krzywdy przez tortury, nieludzkie lub poniżające traktowanie albo karanie. Trafnie w tym zakresie stwierdzono w uzasadnieniu decyzji organu I i II instancji, że jeżeli skarżąca uzna, że warunki życia w I. jej nie odpowiadają może podjąć próbę osiedlenia się w innej, bezpieczniejszej części F. R. . Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy – w szczególności opracowania Ośrodka Studiów Wschodnich oraz Wydziału Informacji o Krajach Pochodzenia UdsC – nie wskazuje bowiem, aby osoby narodowości [...] były na terenie całej F. R. prześladowane, czy w jakikolwiek inny sposób zagrożone.
Odnosząc się do przesłanek udzielenia zgody na pobyt tolerowany wskazać należy, iż zgodnie z art. 48 ust. 1 pkt 2 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony, w ramach prowadzonego postępowania o nadanie statusu uchodźcy organy administracji państwowej zobowiązane są do ustalenia czy w przypadku odmowy uznania za uchodźcę oraz udzielenia ochrony uzupełniającej zachodzą przesłanki do udzielenia cudzoziemcowi zgody na pobyt tolerowany na terytorium RP z przyczyn, o których mowa w art. 97 ust. 1 pkt 1 lub 1a, jeżeli nie sprzeciwiają się temu okoliczności określone w art. 97 ust. 1a, cudzoziemcowi udziela się zgody na pobyt tolerowany na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli jego wydalenie:
mogłoby nastąpić jedynie do kraju, w którym zagrożone byłoby jego prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa osobistego, w którym mógłby zostać poddany torturom albo nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu lub być zmuszony do pracy lub pozbawiony prawa do rzetelnego procesu sądowego albo być ukarany bez podstawy prawnej w rozumieniu Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r.;
naruszałoby prawo do życia rodzinnego w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950r., lub naruszałoby prawa dziecka określone w Konwencji o prawach dziecka, przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989r, (Dz. U. z 1991 r. nr 120, poz. 526 oraz z 2000 r. nr 2, poz. 11), w stopniu istotnie zagrażającym jego rozwojowi psychofizycznemu.
Mając na względzie ustalenia dokonane w trakcie prowadzonego postępowania statusowego organ prawidłowo przyjął, iż skarżąca nie uwiarygodniła, że byłaby w konsekwencji wydalenia do I. narażona na ww. naruszenia praw człowieka. Niestabilna sytuacja w kraju pochodzenia, na którą powołuje się skarżąca nie jest natomiast równoznaczna z zagrożeniem naruszenia tych praw.
Podsumowując wskazać należy, że zarzuty naruszenia prawa materialnego podniesione w skardze nie znajdują uzasadnienia.
Sąd nie podzielił również zarzutów dotyczących naruszenia powołanych w skardze przepisów k.p.a. Organy obu instancji bardzo wnikliwie oceniły zeznania strony konfrontując je ze sobą. Rozpatrując wniosek skarżącej uwzględniono również informacje o kraju jej pochodzenia sporządzone przez wyspecjalizowane instytucje. W oparciu o ww. materiał dowodowy orzekające w sprawie organy w sposób wyczerpujący uzasadniły dlaczego uznają zeznania skarżącego za niewiarygodne. Wskazały w szczególności na eskalację jej oświadczeń oraz ich niekonsekwencję. Ocena materiału dowodowego w pełni odpowiada wymogom określonym w art. 77 § 1 k.p.a.
W ocenie Sądu, decyzje w niniejszej sprawie wydane zatem zostały na podstawie prawidłowo zebranego materiału dowodowego, który uzasadnia oceny i rozstrzygnięcia orzekających w sprawie organów. Czyni to nietrafnymi zarzuty skargi dotyczące naruszenia powinności wyczerpującego zebrania dowodów i dokładnego ustalenia stanu faktycznego oraz zasady prawdy obiektywnej.
Z tych względów i na podstawie art. 151 p.p.s.a. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł jak w sentencji wyroku. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 250 p.p.s.a. i § 18 ust. 1 pkt 1 lit c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. nr 163, poz.1348 ze zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło