V SA/Wa 331/19
WyrokWSA w Warszawie2019-07-04
Skład orzekający: Beata Blankiewicz-Wóltańska, Bożena Zwolenik, Michał Sowiński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo ocenił wartość rynkową nieruchomości przy ustalaniu zwrotu środków unijnych, uwzględniając jedynie wybrane operaty szacunkowe i pomijając inne dowody?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, stwierdzając, że organ administracji publicznej naruszył przepisy postępowania, w szczególności poprzez nierzetelną ocenę materiału dowodowego. Organ nie wyjaśnił w sposób dostateczny rozbieżności między operatami szacunkowymi i nie ustosunkował się do wszystkich zarzutów strony skarżącej, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W związku z tym, sprawa wymaga ponownego rozpoznania przez organ.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Ministra Inwestycji i Rozwoju o zwrocie środków unijnych, które beneficjent (P. S.A.) otrzymał na zakup nieruchomości. Organ uznał, że beneficjent nabył grunty po cenie znacznie przekraczającej ich wartość rynkową, co stanowiło nieprawidłowość i podstawę do żądania zwrotu części dofinansowania. Beneficjent kwestionował tę ocenę, wskazując na inne operaty szacunkowe, które potwierdzały wyższą wartość rynkową nieruchomości. Skarżący zarzucił organowi błędy w ocenie materiału dowodowego i naruszenie przepisów postępowania.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję i zasądził od Ministra Inwestycji i Rozwoju na rzecz strony skarżącej kwotę 38.859 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA - Beata Blankiewicz-Wóltańska (spr.), Sędzia WSA - Bożena Zwolenik, Sędzia WSA - Michał Sowiński, Protokolant st. specjalista - Anna Wiśniewska, , po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 lipca 2019 r. sprawy ze skargi [...] na decyzję Ministra Inwestycji i Rozwoju z dnia [...] stycznia 2019 r. nr [...] w przedmiocie zwrotu dofinansowania ze środków unijnych 1. uchyla zaskarżoną decyzję, 2. zasądza od Ministra Inwestycji i Rozwoju na rzecz [...] kwotę 38.859 zł (trzydzieści osiem tysięcy osiemset pięćdziesiąt dziewięć złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Przedmiotem skargi wniesionej przez P. z siedzibą w W. (dalej: Skarżący, Odwołujący, Spółka, Beneficjent) do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie jest decyzja Ministra Inwestycji i Rozwoju (dalej: Minister, Organ) z dnia [...] stycznia 2019r. nr [...], utrzymująca w mocy decyzję Ministra Energii nr [...] z dnia [...] kwietnia 2018 r. w sprawie zwrotu środków przeznaczonych na realizację projektów finansowanych ze środków europejskich w ramach umowy o dofinansowanie projektu "Budowa stacji [...]"(nr [...]).
Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym:
P. S.A. są beneficjentem wsparcia z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2007-2013 w ramach umowy o
dofinansowanie projektu "Budowa stacji [...]"" (nr [...]),
zawartej w dniu 12 marca 2011 r. z Instytutem [...], będącym Instytucją Wdrażająca wspomnianego
programu.
W celu realizacji projektu Beneficjent nabył w dniu 8 lipca 2010 r. położone we
wsi P. (gmina O.) działki gruntu o numerach ewidencyjnych
[...]. Ich łączna powierzchnia wynosiła 92.469 m2.
Dokonując zakupu tych nieruchomości, Beneficjent zapłacił ich dotychczasowym
właścicielom po 160 zł za metr kwadratowy gruntu, co dało łączną kwotę 14.795.040 zł.
Koszt nabycia działek został następnie zrefundowany Beneficjentowi ze środków
unijnych w wysokości wynikającej z umowy o dofinansowanie i późniejszych aneksów
do niej.
Prawidłowość powyższego zakupu gruntu oraz jego dofinansowania została
zakwestionowana przez Najwyższą Izbę Kontroli w wyniku kontroli przeprowadzonych
w Instytucji Wdrażającej oraz u Beneficjenta. NIK stwierdziła, że niedopuszczalnym było
rozliczenie wydatków poniesionych na zakup wspomnianych działek wg. stawki 160 zł
za metr kwadratowy gruntu w sytuacji, gdy z operatów szacunkowych sporządzonych w
dniu 7 maja 2010 r. dla potrzeb kupna tych działek wynikało, że wartość metra
kwadratowego gruntu każdej z nich wynosiła 86 zł. NIK uznała przy tym za
niedopuszczalne posłużenie się dla wyceny tych działek operatem szacunkowym
sporządzonym w dniu 11 września 2011 r., określającym ich wartość według stanu na
dzień 15 czerwca 2010 r. na kwotę 172,80 zł za metr kwadratowy gruntu. NIK nie
uwzględniła przy tym zastrzeżeń w powyższym zakresie podniesionych przez
kontrolowane podmioty, jak też zobligowała instytucje systemu POIiŚ do podjęcia
działań mających na celu odzyskanie kwoty 2.384.182,32 zł, stanowiącej różnicę
między dofinansowaniem wypłaconym Beneficjentowi w związku z zakupem działek, a
wartością hipotetycznego dofinansowania, jakie otrzymałby Beneficjent przy zakupie
gruntu wg stawki 86 zł/m2.
Wykonując zalecenia N. wezwał Beneficjenta do zwrotu
ww. kwoty, jednakże Beneficjent nie zastosował się do wezwania. W związku z
powyższym Minister Energii, będący Instytucją Pośredniczącą POIiŚ, wszczął wobec
Beneficjenta postępowanie administracyjne w sprawie zwrotu środków zakończone
decyzją nr [...] z dnia [...] kwietnia 2018 r., zobowiązującą
Beneficjenta do zwrotu wspomnianej kwoty wraz z odsetkami jak dla zaległości
podatkowych.
Beneficjent wniósł odwołanie od powyższej decyzji do Ministra Inwestycji i
Rozwoju.
Decyzją Ministra Inwestycji i Rozwoju z dnia [...] stycznia 2019 r. nr [...] utrzymano w mocy decyzję Ministra
Energii z dnia [...] kwietnia
2018 r. w sprawie zwrotu środków przeznaczonych na realizację projektów
finansowanych ze środków europejskich
W uzasadnieniu organ wskazał, że zasadniczą kwestią mającą wpływ na
rozstrzygnięcie sprawy jest zagadnienie wartości nabytego przez Beneficjenta gruntu
oraz właściwego sposobu jej stwierdzenia.
Na wstępie Minister zauważył, że zgodnie z obowiązującymi w okresie
dokonywania zakupu działek Wytycznymi w zakresie kwalifikowania wydatków w
ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko z dnia 3 września 2009 r.,
wydatek poniesiony na zakup nieruchomości może być uznany za kwalifikowalny
wyłącznie w przypadku, gdy nie przekracza on wartości rynkowej tej nieruchomości,
która to wartość - w przypadku nieruchomości niezabudowanej - winna być
potwierdzona operatem szacunkowym sporządzonym przez uprawnionego
rzeczoznawcę, w rozumieniu ustawy o gospodarce nieruchomościami (podrozdział
6.3.2 Sekcja 2 pkt 1 lit. b wytycznych). Wytyczne nie wskazują zatem wprost, kiedy
powinien być sporządzony operat - przed dokonaniem zakupu nieruchomości gruntowej
czy też po nim. Wytyczne nie wskazują również, który operat należy uznać za właściwy
w sytuacji, gdy sporządzono ich więcej niż jeden, a różnią się one wyceną
nieruchomości.
Tymczasem w niniejszej sprawie zakupione przez Beneficjenta grunty były
wyceniane aż sześciokrotnie w okresie poprzedzającym złożenie wniosku o płatność
obejmującego wydatki związane z ich zakupem.
W 2007 r., na zlecenie Burmistrza O., sporządzone
zostały operaty ustalające wartość przedmiotowych gruntów na 120 zł/m2.
W 2008 r. w wyniku aktualizacji powyższych operatów na zlecenie Burmistrza
O. wartość nieruchomości ustalona została na 139 zł/m2.
W 2009 r. sporządzone zostały na zlecenie Beneficjenta operaty, z których
wynikała cena 7,21 zł/m2.
W styczniu 2010 r. operaty z 2009 r. zostały na zlecenie Beneficjenta
zaktualizowane - rzeczoznawca ustalił cenę działek na 7,28 zł/m2. Jednocześnie
rzeczoznawca dokonał analizy wartości inwestycyjnej tych nieruchomości dla
Beneficjenta, z uwzględnieniem dodatkowych kosztów ewentualnego wybudowania
stacji elektroenergetycznej w alternatywnych lokalizacjach. Oszacowana w ten sposób
wartość nieruchomości wyniosła 146,87 zł/m2.
Wszystkie powyższe operaty sporządzone zostały w okresie poprzedzającym
uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obejmującego
przedmiotowe nieruchomości, co nastąpiło w dniu 5 marca 2010 r. Uchwała w tej kwestii
nie została jednak opublikowana w dzienniku urzędowym województwa, wobec czego
plan ten nie wszedł nigdy w życie. Kolejny miejscowy plan zagospodarowania
przestrzennego dotyczący przedmiotowych nieruchomości uchwalony został w dniu 15
czerwca 2010 r. (w tym samym dniu podjęta została również uchwała uchylająca
poprzedni plan). Nowy plan miejscowy został opublikowany w dzienniku urzędowym
województwa w dniu 15 lipca 2010 r. Minister przy tym zauważył, że w obu
wspomnianych planach miejscowych przedmiotowe działki miały identyczne
przeznaczenie, którym była budowa stacji elektroenergetycznej oraz zabudowa
usługowa w korytarzu energetycznym. Jednocześnie od dnia 5 marca 2010 r. działki te
(podobnie jak reszta terenów gminy) objęte zostały studium uwarunkowań i kierunków
zagospodarowania przestrzennego (tj. dokumentem, który - w przeciwieństwie do
miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego - nie jest aktem prawa
miejscowego), zgodnie z którym ich powierzchnia przeznaczona zostać mogła m.in. na
budowę stacji energetycznej.
W dniu 7 maja 2010 r., na zlecenie Beneficjenta, w celu ustalenia wartości
działek dla potrzeb ich nabycia pod budowę stacji elektroenergetycznej, sporządzone
zostały przez rzeczoznawcę majątkowego W. K. operaty szacunkowe, z
których wynikała cena 86 zł/m2. Operaty te uwzględniały przeznaczenie tych
nieruchomości pod budowę stacji energetycznej w studium uwarunkowań i kierunków
zagospodarowania przestrzennego oraz w miejscowym planie zagospodarowania
przestrzennego z dnia 5 marca 2010 r., pomimo faktu, że w dacie sporządzenia operatu
plan ten nie obowiązywał, w związku z brakiem jego urzędowej publikacji.
W dniu 11 września 2011 r. rzeczoznawca majątkowy M. R.
sporządziła na zlecenie Beneficjenta operat obejmujący wszystkie działki, z którego
wynikała cena 172,80 zł/m2, ustalona na dzień 15 czerwca 2010 r. Celem wyceny
wskazanym w operacie było ustalenie wartości gruntu dla potrzeb jego zbycia oraz
rozliczeń wewnętrznych u Beneficjenta.
Trzy dni po sporządzeniu powyższego operatu, Beneficjent złożył wniosek o
płatność, przedstawiając jako wydatki kwalifikowalne koszty zakupu omawianych
działek w cenie 160 zł/m2. Po złożeniu wspomnianego wniosku nieruchomości będące
przedmiotem niniejszej sprawy były wyceniane jeszcze dwukrotnie.
W związku z budową drogi gminnej w bezpośrednim sąsiedztwie nieruchomości
kupionych pod budowę stacji energetycznej, Beneficjent został decyzją starosty
powiatowego wywłaszczony za odszkodowaniem z części nabytych gruntów. Wysokość
odszkodowania przyznanego Beneficjentowi ustalona została na podstawie operatu
szacunkowego sporządzonego w sierpniu 2013 r. na zlecenie starosty, z którego
wynikała cena 68 zł/m2 za wywłaszczany grunt. Beneficjent zaakceptował tę cenę w
toku rozprawy administracyjnej przed starostą.
W toku postępowania w sprawie zwrotu środków prowadzonego przez Ministra
Energii sporządzone zostały w dniu 24 września 2017 r. operaty mające stanowić
dowód w tym postępowaniu na okoliczność wartości kupionych przez Beneficjenta
działek. Z operatów tych wynika, że na dzień 8 lipca 2010 r. wartość gruntów wynosiła
215,73 zł/m2.
Uwzględniając powyższe należy zauważyć, że nieruchomości kupione przez
Beneficjenta były na przestrzeni 10 lat wyceniane w sposób diametralnie różny, wahając
się od 7,21 zł do 215,73 za metr kwadratowy gruntu. Niemniej jednak, zważywszy
zasady określone w art. 157 ust. 1 i 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami, same
rozbieżności cenowe pomiędzy operatami nie mogą stanowić podstawy dokonania
oceny ich prawidłowości przez organizację zawodową rzeczoznawców majątkowych.
Nikt też nie podejmował działań zmierzających do zbadania prawidłowości
któregokolwiek z nich. Tym samym wszystkie operaty przywołane w niniejszej sprawie
trzeba uznać za mające jednakową moc dowodową, pomimo skrajnych różnic między
nimi. Skutkuje to niemożnością jednoznacznego ustalenia wartości gruntu nabytego
przez Beneficjenta.
W ocenie Ministra Inwestycji i Rozwoju, możliwym jest natomiast określenie,
którą wyceną powinien się posłużyć Beneficjent dla określenia wartości gruntu w celu
jego zakupu oraz uzyskania dofinansowania tego zakupu ze środków unijnych. W
ocenie organu odwoławczego, właściwe w tym zakresie są wyłącznie operaty z dnia 7
maja 2010 r. sporządzone przez W. K., co wynika nie tyle z daty ich
sporządzenia (przed czy po transakcji), lecz z okoliczności niniejszej sprawy. Operaty te
sporządzone zostały na zlecenie Beneficjenta w konkretnym celu, jakim było nabycie
działek potrzebnych do budowy stacji energetycznej. Beneficjent nie kwestionował w
żaden sposób prawidłowości sporządzonych operatów. W tej sytuacji zlecenie
sporządzenia operatu z września 2011 r. należy uznać wyłącznie za działanie mające
na celu uzasadnienie poniesionych przez Beneficjenta kosztów zakupu nieruchomości,
niemal dwukrotnie wyższych od ich wartości określonych w operatach z maja 2010 r.
W ocenie Ministra Inwestycji i Rozwoju niezrozumiała jest nadto swego rodzaju
niekonsekwencja Beneficjenta, który z jednej strony twierdzi, że nabył działki za cenę
rynkową, wynoszącą 160 zł/m2, po czym zaakceptował wywłaszczenie go z części tych
gruntów za odszkodowaniem wynoszącym zaledwie 68 zł/m2. Uwzględniając
powyższe, Minister Inwestycji i Rozwoju stwierdził, że dla potrzeb ustalenia
kwalifikowalności wydatków poniesionych w ramach projektu właściwa była wycena
działek z maja 2010 r., nie zaś późniejsza wycena z września 2011 r., zgodna z
interesem Beneficjenta.
Organ odwoławczy ponadto zwrócił uwagę na okoliczność dotychczas nie
poruszaną głębiej w niniejszej sprawie. Mianowicie w styczniu 2010 r. rzeczoznawca
działający na zlecenie Beneficjenta zaktualizował swój wcześniejszy operat (do kwoty
7,28 zł/m2), a zarazem dokonał analizy wartości inwestycyjnej tych nieruchomości dla
Beneficjenta, z uwzględnieniem dodatkowych kosztów ewentualnego wybudowania
stacji elektroenergetycznej w alternatywnych lokalizacjach. Oszacowana w ten sposób
wartość nieruchomości wyniosła 146,87 zł/m2, czyli niewiele mniej względem kwoty
(160 zł/m2), którą finalnie zapłacił Beneficjent. Wartość ta ma jednak charakter
subiektywny, bowiem określa koszty, jakie Beneficjentowi opłaca się ponieść dla
nabycia nieruchomości, nie zaś ich obiektywną wartość dla każdego podmiotu, który
mógłby być zainteresowany ich kupnem (np. osoby chcącej wykorzystywać dalej te
grunty dla celów rolniczych). Zrozumiałym jest zatem, że dla Beneficjenta
nieruchomości te mogły przedstawiać większą wartość niż ich realna wartość rynkowa.
Niemniej jednak zgodnie z przywoływanymi już wytycznymi w zakresie kwalifikowania
wydatków w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, wydatek
poniesiony na zakup nieruchomości może być uznany za kwalifikowalny wyłącznie w
przypadku, gdy nie przekracza on wartości rynkowej tej nieruchomości, czyli wartości
mającej charakter obiektywny dla każdego potencjalnego nabywcy. W niniejszym
przypadku wydaje się, że Beneficjent stara się niesłusznie utożsamić, opłacalny dla
niego, koszt nabycia rzeczonych działek, z ich wartością rynkową, czemu jednak
przeczą operaty sporządzone w maju 2010 r., wskazujące zdecydowanie niższą
wartość od ceny zapłaconej przez Beneficjenta.
Organ wskazał, że zgodnie z art. 2 pkt 7 rozporządzenia Rady nr 1083/2006
ustanawiającego przepisy ogólne dotyczące Europejskiego Funduszu Rozwoju
Regionalnego, Europejskiego Funduszu Społecznego oraz Funduszu Spójności (Dz.
Urz. UE z 31 lipca 2006 r., L 210/25), zwanego dalej "rozporządzeniem 1083/2006",
nieprawidłowością jest jakiekolwiek naruszenie prawa wspólnotowego (rozumianego
szeroko, tzn. zarówno prawa wspólnotowego - obecnie unijnego - i krajowego, jak też
wytycznych i postanowień umów o dofinansowanie) wynikające z działania lub
zaniechania podmiotu gospodarczego, które powoduje lub mogłoby spowodować
szkodę w budżecie ogólnym Unii Europejskiej w drodze finansowania
nieuzasadnionego wydatku z budżetu ogólnego. Mając na uwadze, że działalność
funduszy oraz operacje, które pomagają one sfinansować, powinny przestrzegać
prawodawstwa Wspólnoty (por. motyw 22 preambuły oraz art. 9 ust. 5 ww.
rozporządzenia), sfinansowanie ze środków unijnych działania podjętego z istotnym
naruszeniem prawa jest wydatkiem nieuzasadnionym, powodującym szkodę w
budżecie UE.
W ocenie organu w niniejszym przypadku wszystkie przesłanki wystąpienia
nieprawidłowości zostały spełnione. Beneficjent naruszył Wytyczne poprzez zakup
nieruchomości w cenie przekraczającej niemal dwukrotnie cenę rynkowa wynikającą z
operatów z maja 2010 r., którymi powinien był się posłużyć dla określenia wartości
działek. Następnie Beneficjent przedstawił wniosek o płatność obejmujący te koszty,
który został zaakceptowany przez Instytucję Wdrażającą. Tym samym Beneficjent
pobrał dofinansowanie w nadmiernej wysokości, przez co powstała szkoda w budżecie
środków europejskich równa różnicy między kwotą rzeczywiście wydatkowaną na zakup
nieruchomości, a kwotą, jaką powinien zapłacić Beneficjent zgodnie z operatami z maja
2010 r.
Zgodnie z art. 207 ust 1 pkt 2 i 3 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach
publicznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 2077) dalej: UFP, środki europejskie wykorzystane z
naruszeniem procedur, o których mowa w art. 184 UFP oraz środki pobrane w
nadmiernej wysokości podlegają zwrotowi. W tej sytuacji, wobec niezastosowania się
Beneficjenta do wezwania do dobrowolnego zwrotu środków, kwota szkody podlegająca
zwrotowi została określona decyzją administracyjną Ministra Energii.
Nietrafny jest przy tym w ocenie Ministra argument Beneficjenta odnośnie
przedawnienia zwrotu środków. Przepisy UFP nie regulują kwestii przedawnienia zwrotu
środków europejskich, wobec czego znajdują w tym zakresie odpowiednie
zastosowanie przepisy działu III Ordynacji podatkowej. Zgodnie z art. 70 § 1 Ordynacji,
zobowiązanie podatkowe przedawnia się z upływem 5 lat, licząc od końca roku
kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności podatku. Termin ten określony
został w art. 47 Ordynacji. Tym samym termin przedawnienia w Ordynacji został
powiązany z ustawowym terminem wykonania zobowiązania podatkowego, czyli z
terminem, w którym zobowiązanie podatkowe staje się wymagalne, a jego
przekroczenie powoduje powstanie zaległości podatkowej, podlegającej egzekucji.
Odnosząc to do postępowania w sprawie zwrotu środków europejskich należy
stwierdzić, że termin przedawnienia zapłaty takiej należności będzie wynosił 5 lat licząc
od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął 14 dniowy termin na dokonanie
zwrotu środków określonego w ostatecznej decyzji zobowiązującej do zwrotu. Tym
samym w ocenie Organu Beneficjent zobligowany jest do zwrotu kwoty głównej
zobowiązania wraz z odsetkami liczonymi jak dla zaległości podatkowych,
uwzględniając terminy, od których nalicza się odsetki, określone w decyzji organu I
instancji.
Minister Inwestycji i Rozwoju wskazał nadto, że w sprawie znajduje odpowiednie
zastosowanie art 54 § 1 pkt 3 Ordynacji podatkowej. Zgodnie z tym przepisem, gdy
decyzja organu odwoławczego nie została wydana w ustawowym terminie, nie nalicza
się odsetek za okres od dnia następnego po upływie terminu na wydanie decyzji przez
organ odwoławczy do dnia doręczenia decyzji organu odwoławczego. Odwołanie
Beneficjenta wpłynęło do organu II instancji w dniu 28 maja 2018 r. W związku z
powyższym, zgodnie z art. 35 § 3 k.p.a. w zw. z art. 57 § 3 k.p.a., miesięczny termin na
wydanie decyzji w niniejszej sprawie przez organ odwoławczy upłynął w dniu 28
czerwca 2018 r., niniejsza decyzja nie została jednak wydana w tym terminie.
P. S.A. wniosły skargę do Wojewódzkiego Sądu
Administracyjnego w Warszawie, w której zaskarżono decyzję Ministra Inwestycji i
Rozwoju z dnia [...] stycznia 2019 r., wnosząc o jej uchylenie oraz zasądzenie kosztów
sądowych wg norm przepisanych.
Zaskarżonej decyzji zarzucono:
1) naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik
sprawy, a mianowicie:
a) art. 7, art. 77 § 1 w zw. z art, 80 Kodeksu postępowania administracyjnego
(dalej "KPA") poprzez błędną ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie
polegającą na uznaniu, że wyłączną podstawę do ustalenia wartości rynkowej
nieruchomości objętych wnioskami o płatność mogą stanowić operaty szacunkowe z
dnia 7 maja 2010 r. sporządzone przez rzeczoznawcę majątkowego W.
K.,
b) art. 84 § 1 w zw. z art. 80 KPA poprzez pominięcie dowodów z opinii
biegłego przeprowadzonego na okoliczność ustalenia wartości rynkowej nieruchomości
objętych wnioskami o płatność na dzień transakcji ich nabycia (tj. na dzień 8 lipca 2010
r.), w postaci operatów szacunkowych z dnia 24 września 2017 r. sporządzonych przez
rzeczoznawcę majątkowego A. G.,
c) art. 7, art. 77 § 1 w zw. z art. 80 KPA poprzez brak wszechstronnego
rozważania całego materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie i pominięcie
dowodu z opinii biegłego w postaci operatów szacunkowych z dnia 24 września 2017 r.
sporządzonych przez rzeczoznawcę majątkowego A. G., a w
konsekwencji brak prawidłowego ustalenia wartości rynkowej nieruchomości, co
skutkowało błędnym stwierdzeniem, że skarżąca przyjmując za podstawę rozliczenia
we wnioskach o płatność wartość tych nieruchomości w wysokości 160 zł/m2 pobrała
dofinansowanie w nadmiernej wysokości,
d) art. 107 § 1 pkt 6 oraz § 3 KPA poprzez brak dostatecznego wyjaśnienia
podstawy materialnoprawnej decyzji oraz brak wyjaśnienia przyczyn, dla których
pominięto dowody z opinii biegłego w postaci operatów szacunkowych z dnia 24
września 2017 r. sporządzonych przez rzeczoznawcę majątkowego A. G.
2) naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie:
a) art. 207 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach
publicznych (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 2077, z późn. zm.) (dalej "UFP") w zw. z pkt 6.3.1
Sekcja 1 ppkt 1 lit. b Wytycznych w zakresie kwalifikowania wydatków w ramach
Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko - w brzmieniu z dnia 3 września
2009 r. (dalej "Wytyczne") - poprzez błędną ich wykładnię polegającą na uznaniu, że
naruszenie procedur, o których mowa w art. 184 UFP w postaci ww. Wytycznych,
stanowi zakup nieruchomości po cenie przekraczającej wartość rynkową określoną w
operatach szacunkowych z dnia 7 maja 2010 r.,
b) art. 207 ust. 1 pkt 3 UFP w zw. z pkt 6.3.1 Sekcja 1 ppkt 1 lit. b
Wytycznych poprzez błędną ich wykładnię polegającą na uznaniu, że różnica pomiędzy
kwotą rzeczywiście wydatkowaną przez Skarżącą na zakup nieruchomości, a kwotą
jaka zostałaby zapłacona zgodnie z operatami z dnia 7 maja 2010 r., stanowi pobranie
dofinansowania w nadmiernej wysokości,
c) art. 2 pkt 7 rozporządzenia Rady (WE) nr 1083/2006 z dnia 11 lipca 2006
r. ustanawiającego przepisy ogólne dotyczące Europejskiego Funduszu Rozwoju
Regionalnego, Europejskiego Funduszu Społecznego oraz Funduszu Spójności i
uchylające rozporządzenie (WE) nr 1260/1999 (Dz. U. UE. L. z 2006 r. Nr 210, str. 25 z
późn. zm.), dalej "rozporządzenie nr 1083/2006", poprzez błędną jego wykładnię i
uznanie, że uzyskanie przez skarżącą dofinansowania na pokrycie kosztów nabycia
nieruchomości po cenie 160 zł/m2, w sytuacji gdy wartość rynkowa tych nieruchomości
ustalona zgodnie z opiniami biegłego z dnia 24 września 2017 r. sporządzonymi przez
rzeczoznawcę majątkowego A. G. wynosi 215,73 zł/m2, stanowi
nieprawidłowość uzasadniającą zastosowanie art. 207 ust. 1 pkt 2 i 3 UFP,
d) art. 207 ust. 1 pkt 2 i 3 oraz ust. 2a UFP poprzez ich zastosowanie,
pomimo że w niniejszej sprawie nie doszło do naruszenia Wytycznych, jak również nie
doszło do nadmiernego pobrania środków na nabycie nieruchomości, albowiem
wysokość dofinansowania pobranego przez skarżącą zostało ustalone na podstawie
ceny transakcyjnej ich nabycia w wysokości 160 zł/m2, której wysokość nie przekracza
wartości rynkowej nieruchomości w wysokości 215,73 zł/m2, ustalonej w opiniach
biegłego w postaci operatów szacunkowych z dnia 24 września 2017 r. sporządzonych
przez rzeczoznawcę majątkowego A. G. ,
e) art. 70 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz.
U. z 2018 r. poz. 800, z późn. zm.) wzw. z art. 67 ust. 1 UFP oraz wzw. z art. 28 ust. 2
ustawy z dnia 7 lipca 2017 r. o zmianie ustawy o zasadach realizacji programów w
zakresie polityki spójności finansowanych w perspektywie finansowej 2014-2020 oraz
niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1475), względnie naruszenie art. 3 ust. 1 akapit 1
rozporządzenia Rady (WE, EURATOM) z dnia 18 grudnia 1995 r. w sprawie ochrony
interesów finansowych Wspólnot Europejskich (Dz. Urz. WE L 312 z 23.12.1995, s. 1),
dalej "rozporządzenie Rady nr 2988/95", poprzez orzeczenie zwrotu kwoty
2.169.977,85 zł wraz z odsetkami pomimo upływu terminu przedawnienia najpóźniej w
dniu 31 grudnia 2016 r.
W odpowiedzi na skargę Minister Inwestycji i Rozwoju podtrzymał argumenty
zawarte w zaskarżonej decyzji i wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Zgodnie z treścią art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów
administracyjnych (Dz. U. z 2017 r., poz. 2188 ze zm.) sądy administracyjne sprawują
wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod
względem jej zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Uzupełnieniem
tego zapisu jest treść art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o
postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302; zwanej dalej
p.p.s.a.), w którym wskazano, iż sądy administracyjne stosują środki określone w
ustawie. Powyższe regulacje określają podstawową funkcję sądownictwa i toczącego
się przed nim postępowania. Jest nią – bez wątpienia – sprawowanie wymiaru
sprawiedliwości poprzez działalność kontrolną polegającą na zbadaniu, czy organ
administracji publicznej nie naruszył prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik
sprawy. W tym zakresie mieści się ocena, czy zaskarżone rozstrzygnięcie odpowiada
prawu i czy postępowanie prowadzące do jego wydania nie jest obciążone wadami
uzasadniającymi jego uchylenie.
Badając zaskarżone orzeczenie pod względem jego zgodności z przepisami
wyżej wskazanej ustawy p.p.s.a oraz ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks
postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r., poz. 2096 z p. zm., dalej: k.p.a.), jak
i z normami prawa materialnego mającymi zastosowanie w sprawie, Sąd uznał, iż
rozstrzygnięcie to zostało wydane z innym naruszeniem przepisów postępowania
administracyjnego w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a to
uzasadniło jej uchylenie w oparciu o przepis art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.
W powyższym kontekście - stosownie do treści art. 145 § 1 p.p.s.a. - należy
zwrócić uwagę, iż nie każdy akt administracyjny, który dotknięty jest wadliwością
automatycznie zostanie przez Sąd usunięty z obrotu prawnego. Ustawodawca bowiem
przyjął, iż Sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie (w całości lub w
części) może tak orzec, jeżeli stwierdzi:
a) naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy;
b) naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania
administracyjnego, niezależnie od tego, czy uchybienie to miało wpływ na wynik
sprawy;
c) inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ
na wynik sprawy.
Sąd ponadto stwierdza nieważność aktu administracyjnego (w całości lub w
części), jeżeli zachodzą przyczyny określone w art. 156 k.p.a, lub w innych przepisach.
Orzeka także wydanie decyzji lub postanowienia z naruszeniem prawa, jeżeli zachodzą
przyczyny określone w k.p.a. lub w innych ustawach.
Reasumując należy stwierdzić, iż uchylenie aktu administracyjnego z racji
naruszenia prawa materialnego uzasadnione będzie wtedy, gdy - w wypadku
prawidłowego zastosowania tych norm - rozstrzygnięcie byłoby inne. Zaznaczyć trzeba,
że naruszenie prawa nie powoduje uchylenia aktu administracyjnego, gdy wystąpi w
postaci rażącej, albowiem wówczas stwierdza się nieważność decyzji lub
postanowienia. Wreszcie "inne naruszenie przepisów postępowania" skutkuje
uchyleniem aktu administracyjnego, o ile uchylenie to mogło mieć (a więc wcale nie
musiało mieć) wpływu na wynik sprawy.
Podkreślenia wymaga również to, iż Wojewódzki Sąd Administracyjny rozstrzyga
w granicach danej sprawy, jednakże w mocy art. 134 prawa o postępowaniu przed
sądami administracyjnymi nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi ani powołaną
podstawą prawną.
W sprawie zastosowanie mają przepisy ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o
finansach publicznych (Dz. U. z 2013 r., poz. 885, z późn. zm.; obecnie Dz. U. z 2017 r.,
poz. 2077; dalej: u.f.p.) oraz zasady udzielania dofinansowań w ramach Programu
Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2007-2013, mające zastosowanie w
tym konkursie.
Na wstępie należy przypomnieć, że w ocenie organu Skarżący powinien ponieść
konsekwencje z tytułu dopuszczenia się - w myśl art. 2 pkt 7 rozporządzenia Rady nr
1083/2006 ustanawiającego przepisy ogólne dotyczące Europejskiego Funduszu
Rozwoju Regionalnego, Europejskiego Funduszu Społecznego oraz Funduszu
Spójności - nieprawidłowości, którym jest jakiekolwiek naruszenie prawa wynikające z
działania lub zaniechania podmiotu gospodarczego, które powoduje lub mogłoby
spowodować szkodę w budżecie ogólnym Unii Europejskiej w drodze finansowania
nieuzasadnionego wydatku z budżetu ogólnego. Minister wskazał przy tym, że
działalność funduszy oraz operacje, które pomagają one sfinansować, powinny
przestrzegać prawodawstwa Wspólnoty, a sfinansowanie ze środków unijnych działania
podjętego z istotnym naruszeniem prawa jest wydatkiem nieuzasadnionym,
powodującym szkodę w budżecie UE.
Minister skonkretyzował w zaskarżonej decyzji, iż Beneficjent naruszył Wytyczne
poprzez zakup nieruchomości w cenie przekraczającej niemal dwukrotnie cenę rynkowa
wynikającą z operatów z maja 2010 r., którymi powinien był się posłużyć dla określenia
wartości działek. Następnie Skarżący przedstawił wniosek o płatność obejmujący te
koszty, który został zaakceptowany przez Instytucję Wdrażającą, a tym samym pobrał
dofinansowanie w nadmiernej wysokości, przez co powstała szkoda w budżecie
środków europejskich równa różnicy między kwotą rzeczywiście wydatkowaną na zakup
nieruchomości, a kwotą, jaką powinien zapłacić Beneficjent zgodnie z operatami z maja
2010 r.
Strona skarżąca wskazuje zaś w toku całego postępowania, jak również w treści
skargi, że w świetle art. 157 ust. 2 oraz art. 207 ust. 1 pkt 3 ustawy o gospodarce
nieruchomościami dofinansowanie otrzymane przez Stronę skarżącą nie zostało
pobrane w nadmiernej wysokości. Przyjęta bowiem za podstawę otrzymanego
dofinansowania wartość 160 zł/m2 (tj. cena, po której nabyto nieruchomości) nie
przekracza wartości rynkowej ustalonej zarówno w operacie z dnia 11 września 2011 r.,
jak i ustalonej w opiniach biegłego w postaci operatów szacunkowych z dnia 24
września 2017 r. W tym stanie rzeczy nie można zatem w sposób uzasadniony
twierdzić, że wartość przyjęta przez Stronę skarżącą na potrzeby rozliczenia
dofinansowania przewyższyła wartość rynkową nieruchomości, skoro wartość ta mieści
się w wartościach rynkowych określonych w ww. operatach szacunkowych (ocenionych
przez Organ jako prawidłowe). Spółka podkreśla ponadto fakt, że operaty szacunkowe
z dnia 7 maja 2010 r. ustalają wartość nieruchomości na kwotę niższą, nie może
zmieniać powyższej oceny. Jedynie bowiem skuteczne zakwestionowanie operatów z
dnia 11 września 2011 r. i 24 września 2017 r. mogłoby stanowić podstawę do uznania,
że wyłączną podstawę określenia wartości rynkowej nieruchomości mogą stanowić
operaty z dnia 7 maja 2010 r. Spółka podkreśla nadto, że Organ nie tylko nie
zakwestionował operatów z dnia 11 września 2011 r. i 24 września 2017 r., ale przede
wszystkim uznał je za w pełni prawidłowe.
W związku z zarzutami skargi należało w pierwszej kolejności poddać ocenie
Sądu jej najdalej idący zarzut, dotyczący doręczenia zaskarżonej decyzji już po upływie
terminu przedawnienia obowiązku zwrotu dofinansowania. W sytuacji zatem
przekazania beneficjentowi środków na realizację projektu w roku 2011, rozstrzygnięcie
w tym przedmiocie mogło być wydane, w myśl art. 70 § 1 O.p., w związku z art. 67
ustawy z 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych, przed upływem pięciu lat od
końca tego roku, a więc najpóźniej do dnia 31 grudnia 2016 r.
Na tle tej kwestii spornej zauważenia na wstępie wymaga, że materialnoprawną
podstawę zwrotu środków przeznaczonych na realizację programów finansowanych z
udziałem środków europejskich stanowią przepisy art. 207 ust. 1 pkt 1-3 ustawy o
finansach publicznych. Ustawa ta nie zawiera regulacji związanych z przedawnieniem
prawa zwrotu środków przeznaczonych na realizację programów finansowanych z
udziałem środków europejskich. Zgodnie z jej art. 67, do spraw dotyczących należności,
o których mowa w art. 60, nieuregulowanych niniejszą ustawą stosuje się przepisy
ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego i
odpowiednio przepisy działu III ustawy Ordynacja podatkowa. W orzecznictwie sądów
administracyjnych trafnie zwraca się uwagę (patrz: wyrok WSA w Kielcach z dnia 21
września 2017r. o sygn. akt I SA/Ke 433/17, wyrok WSA w Szczecinie z dnia 7 grudnia
2017r. o sygn. I SA/Sz 749/17; wszystkie powołane orzeczenia dostępne na stronie
internetowej Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów
Administracyjnych:www.orzeczenia.gov.pl), że pomimo odesłania, przepisów Ordynacji
w zakresie regulującym terminy przedawnienia nie stosuje się, z uwagi na przepis
szczególny, tj. Rozporządzenie Rady (WE, EUROATOM) Nr 2988/95 z dnia 18 grudnia
1995 r. w sprawie ochrony interesów finansowych Wspólnot Europejskich
(Dz.U.UE.L.1995.312.1). Przepis art. 3 ust.1 tego Rozporządzenia przewiduje zaś jako
zasadę czteroletni okres przedawnienia liczony od czasu dopuszczenia się
nieprawidłowości określonej w art. 1 ust. 1, z tym, że w przypadku nieprawidłowości
ciągłych lub powtarzających się okres przedawnienia biegnie od dnia w którym
nieprawidłowość ustała. Jednocześnie przepis art. 3 ust.1 ww. Rozporządzenia
wyznacza ostateczny okres przedawnienia, stanowiąc, że "w przypadku programów
wieloletnich okres przedawnienia w każdym przypadku biegnie do momentu
ostatecznego zakończenia programu".
Odnosząc się do pojęcia "ostatecznego zakończenia programu", Trybunał
Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 15 czerwca 2017 r. o sygn. akt C13
Sygn. akt V SA/WA 331/19
436/15 zauważył, że rozporządzenie Rady (WE) nr 2988/95 nie przewiduje konkretnego
wiążącego momentu w odniesieniu do "ostatecznego zakończenia programu",
ponieważ [...] moment ten różni się nieuchronnie w zależności od poszczególnych
etapów i procesów przewidzianych w celu zakończenia każdego wdrożonego programu
wieloletniego (punkt 60). Ustalenie momentu "ostatecznego zakończenie programu" w
celu stosowania zasady przedawnienia właściwej dla "programów wieloletnich",
przewidzianej w art. 3 ust. 1 akapit drugi zdanie drugie rozporządzenia Rady (WE) nr
2988/95, zależy zatem od przepisów, które normują każdy program wieloletni (punkt
61). W celu ustalenia momentu "ostatecznego zakończenie programu" w rozumieniu
art. 3 ust. 1 akapit drugi zdanie drugie rozporządzenia Rady (WE) nr 2988/95, należy
uwzględnić cel terminu przedawnienia, o którym mowa w owym przepisie.
Przedawnienie przewidziane bowiem w owym przepisie pozwala po pierwsze
zagwarantować, że dopóki program nie jest ostatecznie zakończony, dopóty właściwy
organ może nadal podejmować czynności w sprawie nieprawidłowości, których
dopuszczono się w ramach wykonywania tego programu, w celu ułatwienia ochrony
interesów finansowych Unii. Po drugie celem tego przepisu jest zapewnienie pewności
prawa dla podmiotów gospodarczych. Podmioty te powinny być bowiem w stanie
określić, które z dokonywanych przez nie czynności można uznać za ostateczne, a
które mogą być jeszcze przedmiotem dochodzenia (punkt 62). Ze względu na ten
podwójny cel, aby określić datę "ostatecznego zakończenia programu", do której
biegnie okres przedawnienia w rozumieniu art. 3 ust. 1 akapit drugi zdanie drugie
rozporządzenia Rady (WE) nr 2988/95, należy uwzględnić dzień zakończenia danego
"programu wieloletniego" (punkt 63). Po upływie nieprzekraczalnego terminu
określonego przez Komisję dla zakończenia prac i dokonania płatności z tytułu
związanych z tymi pracami wydatków kwalifikowalnych, projekt taki należy uznać za
ostatecznie zakończony w rozumieniu art. 3 ust. 1 akapit drugi zdanie drugie
rozporządzenia Rady (WE) nr 2988/95, bez uszczerbku dla ewentualnego przedłużenia
na mocy nowej decyzji Komisji w tym zakresie (punkt 66).
Na tle tego uregulowania, słusznie zauważa się również w orzecznictwie sądów
administracyjnych (patrz: cyt. wyżej wyrok WSA w Szczecinie z dnia 7 grudnia 2017r.),
że przyjęcie jako początkowej daty biegu przedawnienia - daty poszczególnych
płatności w projekcie oraz stosowanie terminu przedawnienia z art. 70 § 1 O.p.,
wyłączyłoby skuteczność szeregu kompetencji oraz instrumentów prawnych, którymi
dysponuje IZ w zakresie kontroli realizacji projektów (także w okresie ich trwałości),
odzyskiwania kwot podlegających zwrotowi i nakładania korekt finansowych (art. 25 ust.
1 pkt 14-15a ustawy z dnia 6 grudnia 2006 r. o zasadach prowadzenia polityki rozwoju
(Dz. U. 2006 Nr 227 poz. 1658). Trudno zatem przyjąć, aby po upływie 5 lat od daty
płatności w projekcie kontrole takie miały wyłącznie charakter stwierdzający bez
możliwości wywołania określonych skutków oraz zastosowania określonych środków
prawnych.
Jak wynika z informacji dostępnych na Portalu Funduszy Europejskich Program
Infrastruktura i Środowisko
[https://www.pois.20072013.gov.pl/Wiadomosci/Strony/Najwiekszy_program_2007_201
3_zamkniety_i_rozliczony_291217.aspx] w dniach 22 i 28 grudnia 2017 r. wpłynęła
płatność końcowa ze strony Komisji Europejskiej , z tą chwilą program został zamknięty
i rozliczony.
Należy również wskazać, że zgodnie z treścią art. 89 ust. 5 rozporządzenia Rady
(WE) nr 1083/2006 z dnia 11 lipca 2006 r., zamknięcie programu operacyjnego
następuje w dacie wcześniejszego spośród następujących trzech wydarzeń: płatności
salda końcowego określonego przez Komisję na podstawie dokumentów, o których
mowa w ust. 1, przesłania noty debetowej na kwoty nienależnie wypłacone państwu
członkowskiemu przez Komisję w odniesieniu do danego programu operacyjnego,
anulowania salda końcowego zobowiązania budżetowego. Komisja informuje państwo
członkowskie o dacie zamknięcia programu operacyjnego w nieprzekraczalnym terminie
dwóch miesięcy.
Rozpoznając pozostałe zarzuty, Sąd stwierdza, że skarga zasługuje na
uwzględnienie ze względu na naruszenie przepisów procesowych w stopniu, które
mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Mianowicie za niewyjaśnioną w sposób dostateczny Sąd uznał kwestię ustalenia
przez organ, dlaczego operat z maja 2010 r. powinien stanowić podstawę do
prawidłowego ustalenia wartości zakupionych nieruchomości, a czy tym samym doszło
do naruszenia Wytycznych poprzez zakup nieruchomości w cenie przekraczającej
niemal dwukrotnie cenę rynkową wynikającą z tego operatu, a tym samym czy doszło
do pobrania dofinansowania w nadmiernej wysokości, przez co powstała szkoda w
budżecie środków europejskich. Kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sporu w tej
kwestii mają zatem treści sporządzonych w sprawie operatów szacunkowych, na które
powołują się obie Strony, wyciągając z ich zapisów odmienne wnioski.
Sąd, po zapoznaniu się z aktami administracyjnymi sprawy, stwierdził, iż w
zaskarżonej decyzji nie została dostatecznie wyjaśniona kwestia rozbieżności
dokonanych wycen, a tym samym doszło do błędu w ustaleniach faktycznych.
W zaskarżonej decyzji organ zajął stanowisko, iż miarodajnym jest operat
sporządzony na zlecenie Beneficjenta w dniu 7 maja 2010 r. przez rzeczoznawcę
majątkowego W. K. , z których wynikała cena 86 zł/m2. Operaty te
uwzględniały przeznaczenie tych nieruchomości pod budowę stacji energetycznej w
studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego oraz w
miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego z dnia 5 marca 2010 r., pomimo
faktu, że w dacie sporządzenia operatu plan ten nie obowiązywał, w związku z brakiem
jego urzędowej publikacji.
Z kolei Skarżący przyjmuje, że z treści operatu sporządzonego w dniu 11
września 2011 r. przez rzeczoznawcę majątkowego M. R., który został
sporządzony na zlecenie Beneficjenta (operat obejmował wszystkie działki) wynikała
cena 172,80 zł/m2, ustalona na dzień 15 czerwca 2010 r. W ocenie Skarżącego jest on
bardziej miarodajny i stanowił podstawę do potwierdzenia ceny, za którą działki zostały
zbyte tj. 160 zł za 1m2. Jednocześnie Skarżący wskazuje na treść operatów z dnia 24
września 2017 r., sporządzonych przez rzeczoznawcę majątkowego A.
G., z których wynika, że na dzień 8 lipca 2010 r. - a więc w dacie zakupu
przez Skarżącego działek - wartość gruntów wynosiła 215,73 zł/m2.
Analiza treści akt administracyjnych oraz zaskarżonych decyzji budzi zatem
wątpliwości, które winny być wyjaśnione w toku ponownego rozpoznawania sprawy
przez organ.
Trzeba przy tym podkreślić - jak trafnie zauważył Naczelny Sąd Administracyjny
w wyroku z dnia 29 lutego 2012 r. , wydanym w sprawie o sygn. akt II OSK 2456/10,
okoliczność, iż zgodnie z art. 154 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami wyboru
właściwego podejścia oraz metody i techniki szacowania nieruchomości dokonuje
rzeczoznawca majątkowy, nie zwalnia organów od dokonania oceny sporządzonego
operatu szacunkowego, jak każdego innego dowodu w sprawie (art. 80 k.p.a.). Operat
szacunkowy podlega nie tylko ocenie pod względem formalnym, ale również pod
względem materialnym, w tym na okoliczność zawartych w nim niejasności, pomyłek
lub braków. W konsekwencji, obok odmowy uwzględnienia przedstawionego dowodu,
organy są w szczególności uprawnione do wystąpienia do rzeczoznawcy o uzupełnienie
operatu, czy udzielenia wyjaśnień co do jego treści.
Dlatego też nie sposób uznać, że dowody w postaci operatów zostały ocenione
zgodnie z regułami wynikającymi z art. 77 § 1 k.p.a. Organ w zaskarżonej decyzji nie
tylko w wystarczający sposób nie ustosunkował się do zastrzeżeń i wątpliwości
Skarżącej strony, nie wskazał dlaczego odmawia uznania cen za 1m2 gruntu na
podstawie umów sprzedaży, potwierdzonych - jak to podnosi Skarżący - treścią
operatów przedstawionych przez Skarżącą stronę. Nie sposób doszukać się w
przepisach proceduralnych rządzących przedmiotowym postępowaniem podstawy do
takiego argumentu. Powyższe oznacza również, że uzasadnienie decyzji nie odpowiada
wymogom określonym w art. 107 § 3 k.p.a.
Wszystko to sprawia, że zaskarżona decyzja nie poddaje się kontroli co do
prawidłowości ustaleń wartości rynkowej spornych nieruchomości.
Sąd pragnie przy tym wskazać, iż utrwalonym w orzecznictwie sądów
administracyjnych i w doktrynie jest, że w przypadku kontroli przez sąd administracyjny
postępowania administracyjnego, zakończonego decyzją lub postanowieniem,
wydanym w postępowaniu rozpoznawczym, sąd administracyjny co do zasady
kontroluje, czy organy administracji publicznej dokonały w sposób prawidłowy ustaleń
stanu faktycznego (wyrok NSA z: 7 lutego 2001 r., sygn. akt V SA 671/00, Lex 50129; z
7 lutego 2006 r., sygn. akt II GSK 359/05, ONSAiWSA 2006/5/145). Podstawą
orzekania dla sądu administracyjnego w jest w takich sprawach w zasadzie cały
materiał faktyczny i dowodowy zgromadzony w postępowaniu przed organem
administracji (art. 133 § 1 p.p.s.a.). Poza tym sąd bierze pod uwagę fakty powszechnie
znane (art. 106 § 4 p.p.s.a.) i może wziąć pod uwagę dowody uzupełniające z
dokumentów (art. 106 § 3 p.p.s.a.). Celem postępowania dowodowego, o którym
stanowi art. 106 § 3 p.p.s.a., nie jest jednak ponowne ustalenie stanu faktycznego
sprawy administracyjnej, lecz ocena, czy właściwe w sprawie organy ustaliły ten stan
zgodnie z regułami obowiązującymi w procedurze administracyjnej. Sąd I instancji nie
jest tym samym obowiązany czynić własnych ustaleń, w tym przeprowadzać
postępowania dowodowego (patrz: wyrok NSA z 11 października 2018 r., sygn. akt I
OSK 2682/16; dostępne tamże).
Sąd wyrokując w niniejszej sprawie ma nadto na uwadze, że organ administracji
nie może wkraczać w merytoryczną zasadność opinii rzeczoznawcy majątkowego.
Pogląd ten należy rozumieć w ten sposób, że organ administracji nie może zamiast
rzeczoznawcy majątkowego i wbrew jego opinii przyjąć innej wartości nieruchomości niż
przyjął rzeczoznawca majątkowy. Organ administracji może natomiast, jest wręcz do
tego obowiązany, jako jedyny podmiot uprawniony do oceny dowodu, jakim jest operat
szacunkowy, domagać się wyjaśnień od rzeczoznawcy majątkowego w razie, gdy
operat czy to zdaniem organu administracji, czy strony postępowania, zawiera błędy lub
stwierdzenia nieodpowiadające rzeczywistemu stanowi rzeczy (patrz: wyrok NSA z 3
grudnia 2013 r. , sygn. akt II OSK 1611/12, Lex 1530598; z 23 października 2014 r.,
sygn. akt I OSK 534/13, Lex 1591038, aprobowany przez M. Wolanina w: Ustawa o
gospodarce nieruchomościami. Komentarz, s. 903-904, nb 5).
Ocena dowodu z operatu szacunkowego zbliżona jest do oceny dowodu z opinii
biegłego, bowiem pełni podobną rolę (art. 84 § 1 k.p.a.). Obowiązkiem organów obu
instancji było zatem ocenienie, czy operat w kontrolowanej sprawie jest należycie
uzasadniony, czy nie doszło do pominięcia normy materialnoprawnej z § 36 ust. 1
rozporządzenia i czy trafnie został przez Wojewodę uznany (T. Widła, Ocena dowodu z
opinii biegłego, Wyd. U. Śl. 1992 s. 84-89; T. Ereciński w: Kodeks postępowania
cywilnego. Komentarz, Wolters Kluwer 2016, t. II, s. 408-409, uw. 19, 21; E. Wengerek
w: Kodeks postępowania cywilnego z komentarzem, W.Pr. 1989, t. 2, s. 461, uw. 12,
13). Dorobek orzecznictwa i piśmiennictwa na tle kpc, jako element kultury prawnej,
pozostaje użyteczny dla oceny dowodu z opinii biegłego w postępowaniu regulowanym
przez kpa (B. Adamiak w: B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania
administracyjnego. Komentarz, C.H. Beck 2017, s. 473-476 nb 1, 3, 7; Z. Janowicz,
Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, W.Pr. PWN 1999, s. 245 uw. 1).
Dowód z opinii biegłego jako jedyny nie jest oceniany z punktu widzenia wiarygodności,
lecz podlega uznaniu - bądź nie - przez decydenta procesowego (organ administracji
publicznej, sąd). Konieczność oceny operatu nie zwalnia organu administracji publicznej
od zweryfikowania podejścia rzeczoznawcy majątkowego do wyceny oraz metody i
techniki szacowania przyjętych przez niego (patrz: wyrok NSA z 31 stycznia 2012 r.,
sygn. akt I OSK 2085/11). Choć ich wybór należy do rzeczoznawcy, nie oznacza to, że
może on działać dowolnie. Na organie spoczywa obowiązek dokonania oceny
podobieństwa nieruchomości przyjętych w operacie do nieruchomości podlegającej
wycenie (odpowiednio - art. 4 pkt 16 ugn; wyrok NSA z 3 marca 2010 r., sygn. akt II
OSK 481/09, Lex 597629, dalej wyrok II OSK 481/09). Operat winien zawierać
precyzyjne informacje na temat powodów, dla których do porównania przyjęto te, a nie
inne nieruchomości będące w obrocie na określonym obszarze (patrz: wyrok WSA w
Gdańsku z 10 października 2012 r., sygn. akt II SA/Gd 135/12). Podobieństwo nie
może budzić wątpliwości, ponieważ strona musi mieć możliwość ustalenia, czy
analizowane przez rzeczoznawcę nieruchomości są rzeczywiście podobne do siebie, i
ustalenia, dlaczego biegły przyjął takie, a nie inne nieruchomości do porównania (patrz:
wyrok WSA w Krakowie z 8 lipca 2010 r., sygn. akt II SA/Kr 19/10). Operat szacunkowy
winien spełniać wymogi formalne i zawierać prawidłowe dane dotyczące szacowanej
nieruchomości. Należy stanąć na stanowisku, że w każdym postępowaniu (cywilnym,
administracyjnym czy sądowoadministracyjnym) to organ lub sąd dokonuje oceny
przydatności dowodu, jego poprawności a w konsekwencji wiarygodności. Ocena ta nie
może opierać się wyłącznie na zbadaniu przesłanek formalnych (J. Jaworski - op. cit., s.
1056, nb 7).
Należy przy tym wskazać, że Strona nie ma obowiązku przedstawienia
przeciwdowodu z opinii organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych lub innego
operatu, do którego organ musiałby się ustosunkować. Obowiązek organu administracji
oceny operatu szacunkowego stanowiącego dowód w postępowaniu, w którym ma być
wydana decyzja administracyjna, w oparciu o wskazane przepisy, nie jest wyłączony
uregulowaniem art. 157 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Należy mieć na
uwadze, że operat szacunkowy jest sporządzany nie tylko w postępowaniu
administracyjnym, w którym służy poczynieniu ustaleń faktycznych, mających stanowić
podstawę faktyczną decyzji administracyjnej. Uregulowanie art. 157 ustawy o
gospodarce nieruchomościami ma zatem walor ogólny, który nie wyłącza szczególnych
uprawnień i obowiązków organów administracji przewidzianych w przepisach
szczególnych, w tym regulujących postępowanie dowodowe (patrz: wyrok II OSK
481/09).
Dla decydenta procesowego (organu administracji publicznej, który powołał
rzeczoznawcę majątkowego; sądu administracyjnego kontrolującego to postępowanie),
ocena zespołu orzekającego jednej z wielu organizacji zawodowych rzeczoznawców
majątkowych - gdyby została złożona przed wydaniem decyzji ostatecznej - winna być
rozważona przez decydenta procesowego jedynie jako stanowisko pochodzące od osób
dysponujących wiedzą w zakresie wyceny nieruchomości. Taka ocena miałaby
charakter dokumentu prywatnego, choć pochodziłaby od profesjonalistów w danej
dziedzinie. Zgodne jest z doświadczeniem życiowym, tylko wówczas strona (w
przypadku samodzielnego zlecenia przez stronę sporządzenia oceny w trybie art. 157
ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami) przedkłada taką ocenę organom
administracji publicznej bądź sądowi, gdy jest poparciem stanowiska strony, przy
zaakcentowaniu, że pogląd ten odpowiada stanowisku rzeczoznawcy (odpowiednio - K.
Muller, Der Sachversdtandige im gerichtlichen Verfahren, Frankfurt a.M. 1973 s. 42, 43;
M. Lipczyńska, O tzw. "opinii prywatnej" biegłych w procesie karnym, Pal. 1976/3/51-52;
K. Knoppek, Dokument w procesie cywilnym, Poznań 1993 s. 107-108).
Z istoty postępowania rozpoznawczego, toczącego się w oparciu o przepisy kpa
i ustawy o gospodarce nieruchomościami, a także postępowania
sądowoadministracyjnego wynika, że ocena sporządzona na podstawie art. 157 ust. 1,
mająca charakter dokumentu prywatnego, nie mogła powodować skutku
przewidzianego w art. 157 ust. 1a zd. 1 tej ustawy w postępowaniu administracyjnym i
sądowoadministracyjnym, toczących się na podstawie ustawy.
Na taki charakter oceny sporządzonej w trybie art. 157 ust. 1 ustawy o
gospodarce nieruchomościami wskazuje także uchylenie z dniem 1 września 2017 r.
ustępu 1a art. 157 ustawy o gospodarce nieruchomościami, dokonane przepisem art. 1
pkt 27 lit. b ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. o zmianie ustawy o gospodarce
nieruchomościami oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2017 r., poz. 1509, dalej
ustawa zmieniająca). W uzasadnieniu do projektu ustawy zmieniającej wskazano, że
"29) art. 157 ust. 1a - zaproponowano rezygnację z ustawowego definiowania skutku
negatywnej oceny prawidłowości sporządzenia operatu szacunkowego, jakim jest utrata
przez operat charakteru opinii o wartości nieruchomości. Dotychczasowa praktyka
stosowania przepisu wskazuje, iż w stosunku do tego samego operatu szacunkowego
wydawane były przez różne organizacje zawodowe rzeczoznawców majątkowych
zdecydowanie odmienne oceny prawidłowości jego sporządzenia. Zasadnym wydaje
się zatem, aby zgodnie z zasadą swobody oceny dowodów ostateczną decyzję o
możliwości wykorzystania operatu szacunkowego w danej sprawie podejmował organ
prowadzący postępowanie" (druk sejmowy nr 1560 VIII Kadencji, Lex). W wyroku
Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 lutego 2019 r. (sygn. akt I OSK 758/17,
dostępny tamże) podkreślono, iż nie ulega wątpliwości, że obowiązek swobodnej oceny
dowodów w postępowaniu administracyjnym i sądowoadministracyjnym istniał już przed
wejściem w życie art. 1 pkt 27 lit. b ustawy zmieniającej, a przepis intertemporalny (art.
4 ust. 1 i 4 ustawy zmieniającej) na realizację tego obowiązku nie wpływa.
Z brzmienia przepisu art. 151 ust. 1 u.g.n. wynika ponadto, że dla określenia
wartości rynkowej nieruchomości niezbędne jest wystąpienie wszystkich czynników
łącznie, przy czym od strony funkcjonalnej najważniejsze znaczenie ma możliwość
określenia pewnego systemu transakcji, z których wynikałyby określone przedziały, w
jakich kształtują się ceny transakcyjne, na gruncie których można byłoby określić
wartość rynkową nieruchomości zajętych pod drogi publiczne. Należy więc dopuścić
każdorazowe sprawdzanie, czy badane czynności cywilnoprawne charakteryzują się
niezależnością stron umowy, działaniem w sytuacji nieprzymusowej, oraz jaką rolę
odgrywa tu możliwość wyeksponowania (lub jej brak) nieruchomości na rynku i
wynegocjowania warunków umowy.
Zauważyć też trzeba treść przepisu art. 156 ust. 3 u.g.n. stanowiącego, że
operat szacunkowy może być wykorzystywany do celu, dla którego został sporządzony,
przez okres 12 miesięcy od daty jego sporządzenia, chyba że wystąpiły zmiany
uwarunkowań prawnych lub istotne zmiany czynników, o których mowa w art. 154 u.g.n.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 154 ust. 1 i art. 156 ust.1 u.g.n.
wskazać należy, że ocena operatu szacunkowego, dokonywana przez organ
administracyjny nie może wkraczać w zakres objęty tzw. wiedzą specjalistyczną
biegłego, co oznacza, że poza zakresem analizy sądów administracyjnych pozostaje
kwestia zasadności określania cech nieruchomości, ich wagi oraz zastosowanego w
związku z tym współczynnika korekcyjnego. Trzeba przy tym jeszcze raz podkreślić, że
ani organ prowadzący postępowanie, a tym bardziej sąd administracyjny, nie może
wkraczać w merytoryczną zasadność operatu szacunkowego w tym względzie (patrz:
wyrok NSA z dnia 8 lutego 2019 r., sygn. akt I OSK 775/17 ; dostępny tamże).
Należy także na marginesie zauważyć, że okoliczność, iż zgodnie z art. 154 ust.
1 ustawy o gospodarce nieruchomościami wyboru właściwego podejścia oraz metody i
techniki szacowania nieruchomości dokonuje rzeczoznawca majątkowy, nie zwalnia
organów od dokonania oceny sporządzonego operatu szacunkowego, jak każdego
innego dowodu w sprawie (art. 80 k.p.a.). Operat szacunkowy podlega nie tylko ocenie
pod względem formalnym, ale również pod względem materialnym w tym na
okoliczność zawartych w nim niejasności, pomyłek lub braków. W konsekwencji, obok
odmowy uwzględnienia przedstawionego dowodu, organy są w szczególności
uprawnione do wystąpienia do rzeczoznawcy o uzupełnienie operatu, czy udzielenia
wyjaśnień co do jego treści. Niedostrzeżenie powyższych nieprawidłowości przez organ
powoduje konieczność dokonania ponownej oceny materiału dowodowego.
Wobec powyższego stwierdzić należy, że organy dopuściły się naruszenia
przepisów art. 7, 77 i art. 107 § 3 k.p.a., które to naruszenia mogły mieć wpływ na wynik
sprawy.
W świetle powyższego zauważyć należy, że przy ponownym rozpatrzeniu
sprawy Minister Inwestycji i Rozwoju w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji powinien,
czyniąc zadość wymogom z art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80
k.p.a., odnieść się do zarzutów odnośnie ustalenia niekwalifikowalnych wydatków, w
szczególności w powyżej przedstawionym przez Sąd aspekcie.
Wskazane powyżej okoliczności uniemożliwiają Sądowi dokonanie skutecznej
weryfikacji prawidłowości zaskarżonego rozstrzygnięcia w części odnoszącej się do
naruszenia przepisów prawa materialnego. Jednocześnie świadczą one również o
zasadności zarzutów skargi nie tylko w zakresie naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 84 §
1 k.p.a., lecz również art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. oraz art. 8 k.p.a., który nakazuje
organom administracji publicznej prowadzić postępowanie w sposób budzący zaufanie
do władzy publicznej.
Z powyższych względów Sąd uznał też za przedwczesne odnoszenie się do
zarzutów odnośnie naruszenia przez organ przepisów prawa materialnego, wskazanych
w skardze.
Ponownie orzekając w sprawie Minister Inwestycji i Rozwoju uwzględni ocenę
prawną wyrażoną w niniejszym wyroku i rozważy zasadność wszystkich argumentów i
zastrzeżeń podniesionych przez Skarżącego na etapie odwołania (powtórzonych także
w skardze). Organ winien dokonać odpowiedniego ustalenia okoliczności wskazanych
jako podstawa wszczęcia postępowania co do zwrotu, a w razie potwierdzenia ich
zasadności, ustalenia kwoty wydatków niekwalifikowalnych, a co za tym idzie określenia
kwoty zwrotu, co powinno znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu przyszłej decyzji,
spełniającej wymogi art. 107 § 3 k.p.a.
Ponownie rozpatrując sprawę Minister Inwestycji i Rozwoju dostosuje się do
wskazań zawartych w niniejszym wyroku.
Z przedstawionych powyżej względów Wojewódzki Sąd Administracyjny w
Warszawie na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. uchylił zaskarżoną decyzję i orzekł
jak w wyroku.
Odnośnie do wniosku o zwrot kosztów, Sąd wskazuje, że zgodnie z art. 200
p.p.s.a. w razie uwzględnienia skargi przez sąd pierwszej instancji przysługuje
skarżącemu od organu, który wydał zaskarżony akt lub podjął zaskarżoną czynność
albo dopuścił się bezczynności, zwrot kosztów postępowania niezbędnych do celowego
dochodzenia praw. Do kosztów tych zalicza się między innymi koszty sądowe, w tym
wpis, a także wynagrodzenie pełnomocnika reprezentującego stronę skarżącą, o czym
stanowi art. 205 § 1 i § 2 p.p.s.a.
Wniosek o zwrot kosztów Sąd rozstrzygnął zatem w oparciu o wskazane
przepisy, zasądzając na rzecz Skarżącego kwotę 38 859 zł, stanowiącą sumę
uiszczonego w sprawie wpisu sądowego (23 842 zł) oraz wynagrodzenia pełnomocnika
- radcy prawnego (15 000 zł), jak też zwrot uiszczonej opłaty skarbowej od
pełnomocnictwa (17 zł).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło