V SA/Wa 38/12

WyrokWSA w Warszawie2012-05-22

Skład orzekający: Piotr Kraczowski, Beata Blankiewicz-Wóltańska, Krystyna Madalińska-Urbaniak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja o odmowie nadania statusu uchodźcy, odmowie udzielenia ochrony uzupełniającej oraz odmowie zgody na pobyt tolerowany wobec cudzoziemca jest zgodna z prawem, gdy organ uznał, że nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie tych form ochrony?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że decyzja organów administracyjnych o odmowie nadania statusu uchodźcy, odmowie udzielenia ochrony uzupełniającej oraz odmowie zgody na pobyt tolerowany była prawidłowa. Ocena wiarygodności oświadczeń cudzoziemca oraz analiza materiału dowodowego wykazały brak uzasadnionej obawy przed prześladowaniem lub innymi formami zagrożeń w kraju pochodzenia, co stanowi podstawę do odmowy udzielenia ochrony międzynarodowej i pobytu tolerowanego.
Stan faktyczny
R. K., obywatel Iranu, złożył wniosek o nadanie statusu uchodźcy w Polsce, powołując się na prześladowania polityczne związane z udziałem w kampanii wyborczej i demonstracji w kraju pochodzenia. Organ I instancji oraz Rada do Spraw Uchodźców odmówiły nadania statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej oraz zgody na pobyt tolerowany, uznając, że nie wykazano uzasadnionej obawy przed prześladowaniem ani innych przesłanek do udzielenia ochrony. Skarżący zaskarżył decyzję do WSA w Warszawie.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę jako nieuzasadnioną.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA - Piotr Kraczowski, Sędzia WSA - Beata Blankiewicz-Wóltańska, Sędzia WSA - Krystyna Madalińska-Urbaniak (spr.), Protokolant starszy specjalista - Małgorzata Broniarek, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 maja 2012 r. sprawy ze skargi R. K. (R. K. G.) na decyzję Rady do Spraw Uchodźców z dnia [...] listopada 2011r. nr [...] w przedmiocie odmowy nadania statusu uchodźcy i odmowy udzielenia ochrony uzupełniającej oraz wydalenia z terytorium RP wobec stwierdzenia, że nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie zgody na pobyt tolerowany oddala skargę Przedmiotem skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie jest decyzja Rady do Spraw Uchodźców z dnia [...] listopada 2011 r. nr [...] utrzymująca w mocy decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z dnia [...] sierpnia 2011 r. nr [...] o odmowie nadania R. K. statusu uchodźcy i odmowie udzielenia ochrony uzupełniającej oraz o wydaleniu cudzoziemca z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wobec stwierdzenia, że nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie zgody na pobyt tolerowany. Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym: W dniu [...] lutego 2010 r. R. K., obywatel I., za pośrednictwem Komendanta Placówki Straży Granicznej W., złożył wniosek do Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców o nadanie statusu uchodźcy w Polsce. W uzasadnieniu wniosku oświadczył, że w kraju pochodzenia został zatrzymany w związku z udziałem w manifestacjach przeciwko sfałszowanym wyborom prezydenckim z czerwca 2009 r. Osadzono go w areszcie, gdzie był torturowany. Skazano go też wyrokiem sądu jednak wyrok ten nie uprawomocnił się, ponieważ cudzoziemiec złożył apelację. Jednocześnie aplikant zaznaczył, że nie brał udziału w działaniach wojennych, nie był członkiem żadnej organizacji o charakterze politycznym, religijnym, kulturalnym, etnicznym czy społecznym. Podczas przesłuchania, które odbyło się w Placówce Straży Granicznej W. w związku z przekazaniem cudzoziemca z N. do Polski w ramach porozumienia Dublin II zeznał on, że I. opuścił w listopadzie 2009 r. z obawy przed prześladowaniem, któremu został poddany w więzieniu. Został tam osadzony za udział w protestach przeciwko prezydentowi A.. Z I. wyjechał legalnie na podstawie paszportu wydanego mu przez władze i. oraz polskiej wizy, którą za pomocą pośrednika wyrobił mu ojciec. Wyjechał do A., następnie zgodnie z planem, miał wsiąść w pociąg do K., a stamtąd udać się promem do N., gdzie mieszka jego narzeczona, z pochodzenia I.. W W. został jednak zatrzymany przez policję [...] pod zarzutem posługiwania się sfałszowaną wizą. Paszport cudzoziemca został zdeponowany, a on sam zadeklarował chęć ubiegania się o nadanie statusu uchodźcy w A.. W połowie stycznia R. K. postanowił przedostać się z A. do N.. W N. został jednak zatrzymany przez funkcjonariuszy policji ze względu na nieokazanie jakichkolwiek dokumentów potwierdzających jego tożsamość oraz prawo do przebywania na terytorium N. Następnie został przekazany do Polski. W dniu 25 marca 2010 r. w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców w B., w obecności psychologa i tłumacza, odbyło się statusowe przesłuchanie wnioskodawcy. Zeznał on, że po ukończeniu służby wojskowej w 2005 r. podpisał umowę na wynajem lokalu i do czerwca 2009 r. prowadził zakład tapicerski. Nie miał problemów z otrzymaniem paszportu, gdyż ubiegał się o jego wydanie w 2008 r., tj. jeszcze przed wydarzeniami z czerwca 2009 r. Uzyskaniem polskiej wizy zajął się ojciec cudzoziemca przy udziale pośrednika. Wnioskodawca, pytany o przyczyny wyjazdu z kraju pochodzenia, oświadczył, iz jego kłopoty rozpoczęły się na dwa tygodnie przed wyborami prezydenckimi i wygraną A.. Wtedy właśnie znajomy wnioskodawcy zaproponował mu, by udostępnił swój sklep na kampanię M.. Sklep ten miał pełnić funkcję swoistego biura wyborczego. Aplikant podkreślił, iż jego działanie nie nosiło znamion czynu zabronionego, gdyż M. był oficjalnym kandydatem w wyborach prezydenckich. Zainteresowany opisał następnie swoje zaangażowanie w kampanię wyborczą ww. kandydata. Oświadczył: “Codziennie przysyłano do nas plakaty wyborcze ze zdjęciami M. i hasłami jego kampanii. Co 2-3 dni dostawaliśmy też ulotki, które rozprowadzaliśmy. Było nas 10-15 osób." Do dnia 12 czerwca 2009 r., tj. do dnia wyborów, R. K. nie doświadczył żadnego rodzaju problemów z tytułu udostępnienia swojego lokalu na "sztab wyborczy" M.. Dzień później, tj. 13 czerwca 2009 r. ogłoszone zostały oficjalne wyniki, zgodnie z którymi wybory wygrał A. Tego samego dnia wnioskodawca wziął udział w demonstracji, został wtedy zatrzymany przez funkcjonariuszy sił porządkowych. Przewieziono go w nieznane miejsce i zamknięto samego w celi. Po upływie 24 bądź 48 godzin został zaprowadzony na przesłuchanie. Funkcjonariuszom przesłuchującym go "Wydawało (...) się, że jestem jakąś ważną osobą i moi tropem chcieli dotrzeć do osoby, która zorganizowała tę demonstrację. Wiedzieli, iż ja udostępniłem swój sklep na rodzaj sztabu wyborczego M.." Przesłuchujący chcieli też znać nazwiska osób, z którymi współpracował przy organizacji kampanii wyborczej. Wnioskodawca zatrzymany był przez okres 13 dni i w tym czasie przesłuchiwano go cztero bądź pięciokrotnie. W trakcie tych przesłuchań był bity, grożono mu śmiercią. Został zwolniony dzięki pomocy ojca, emerytowanego funkcjonariusza sił porządkowych, który za pomocą swoich kontaktów ustalił miejsce pobytu syna i zastawił mieszkanie by móc wykupić go z aresztu. Jeszcze w trakcie pobytu Cudzoziemca w areszcie miała się odbyć rozprawa, na której zapadła decyzja o jego zwolnieniu i umożliwieniu mu odpowiadania z wolnej stopy. Po odzyskaniu wolności wnioskodawca został ostrzeżony przez znajomego ojca, iż powinien ukryć się do momentu rozpoczęcia właściwej rozprawy. Według zeznań wnioskodawcy rozprawa ta nie odbyła się w czasie, gdy przebywał on w I.. Przez około cztery miesiące cudzoziemiec ukrywał się w miejscowości Q. w willi należącej do jego rodziców. Po tym czasie wyjechał z I.. Zgodnie z zeznaniami, już po jego wyjeździe do mieszkania rodziców dwu lub trzykrotnie mieli przyjść funkcjonariusze sił porządkowych z nakazem aresztowania Wnioskodawcy. Za każdym razem przeszukiwany był jego pokój, jednakże rodzina nie miała z tego tytułu żadnych dodatkowych problemów. W trakcie drugiego przesłuchania statusowego, które odbyło się w dniu 28 czerwca 2010 r., R. K. oświadczył, iż jego ojciec wysłał do córki mieszkającej w N. wezwanie wystawione na jego nazwisko i wzywające go do stawiennictwa przed i. Sądem [...]. Po upływie 22 dni ojciec cudzoziemca został telefonicznie wezwany na przesłuchanie, podczas którego zarzucono mu wysłanie tego dokumentu poza granice I.. Ojciec strony został zobowiązany do doprowadzenia syna przed oblicze sądu w ciągu pięciu miesięcy. W przeciwnym razie zagrożono zarekwirowaniem mieszkania. W toku przesłuchania statusowego wnioskodawca potwierdził też, iż po opuszczeniu przez niego I. funkcjonariusze sił porządkowych trzykrotnie nachodzili jego dom rodzinny. Podczas trzeciego przesłuchania statusowego przeprowadzonego 29 grudnia 2010 r. Cudzoziemiec oświadczył, iż był w stanie okazać organowi rozpatrującemu sprawę wezwanie przed Sąd [...], dostarczone przez jego siostrę z N. Zeznał również, iż jego ojciec został najpierw zatrzymany na 24 godziny, a dopiero potem przesłuchany na okoliczność wysyłania wezwania poza granice I. Dodał, że jego rodzice nie doświadczają w I. żadnych konkretnych problemów, poza skonfiskowaniem mieszkania zastawionego za zwolnienie cudzoziemca z aresztu oraz odmową zgody na wyjazd do N., wydaną jego matce. Decyzją z dnia [...] sierpnia 2011 r. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców odmówił wnioskodawcy nadania statusu uchodźcy i odmówił udzielenia mu ochrony uzupełniającej oraz orzekł o wydaleniu cudzoziemca z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wobec stwierdzenia, że nie zachodzą okoliczności dla udzielenia zgody na pobyt tolerowany. W uzasadnieniu organ I instancji wyjaśnił, że zgodnie z art 13 ust. 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP, cudzoziemcowi nadaje się status uchodźcy, jeżeli na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem w kraju pochodzenia z powodu rasy, religii, narodowości, przekonań politycznych lub przynależności do określonej grupy społecznej nie może lub nie chce korzystać z ochrony tego kraju. Kluczowym sformułowaniem tej definicji jest “uzasadniona obawa przed prześladowaniem". Określenie statusu uchodźcy wymaga przede wszystkim oceny oświadczeń ubiegającego się o nadanie tego statusu. Organ I instancji zaznaczył, że pomimo podjętych prób ustalenia, gdzie w I. w czerwcu 2009 r. znajdowały się biura wyborcze wspomnianego przez wnioskodawcę kandydata na prezydenta, nie udało się pozyskać tego rodzaju informacji. Co więcej, nie znaleziono też informacji na temat osoby o danych personalnych R. K.. W ocenie organu rozpatrującego sprawę brak jakiejkolwiek wzmianki na temat wnioskodawcy na stronach przeglądarek internetowych prowadzonych również w języku perskim każe uznać, iż jego rzekoma działalność w okresie poprzedzającym wybory prezydenckie z czerwca 2009 r. nie miała faktycznie miejsca. Wątpliwości co do wiarygodności wnioskodawcy potwierdza też sprzeczność pomiędzy jego zeznaniami, a przedłożonym przez niego wezwaniem do stawiennictwa przed Sądem [...]. R. K. oświadczył bowiem, że został zatrzymany w dniu 13 czerwca 2009 r. z powodu swojego zaangażowania w kampanię prezydencką M. oraz udziału w demonstracji przeciwko sfałszowaniu wyborów prezydenckich. Dzięki zastawieniu mieszkania przez swojego ojca został zwolniony po upływie 13 dni, dostając tym samym możliwość odpowiadania przed sądem z wolnej stopy. Przez okres kolejnych czterech miesięcy miał ukrywać się w willi rodziców położonej w ich rodzinnej miejscowości Q.. Zgodnie z oświadczeniem wnioskodawcy w okresie, w którym przebywał on w I., nie odbyła się żadna rozprawa w jego sprawie. Zainteresowany nie wspomniał też o jakiejkolwiek rozprawie, która miałaby miejsce już po opuszczeniu przez niego I. w listopadzie 2009 r. Tymczasem z treści przedłożonego wezwania do stawiennictwa wynika, iż dokument ten został wystawiony w dniu 2 lipca 2009 r., tj. wkrótce po opuszczeniu przez cudzoziemca aresztu, natomiast rozprawa miała się odbyć w dniu 19 października 2009 r., tj. w momencie, gdy cudzoziemiec był jeszcze w I.. Analizując powyższe dane zawarte w wezwaniu organ zwrócił uwagę na dwie okoliczności. Po pierwsze, zgodnie ze złożonymi oświadczeniami, R. K. od końca czerwca do listopada 2009 r. miał ukrywać się w willi swoich rodziców w miejscowości Q., zamieszkanej w większości przez jego krewnych. Gdyby zatem wnioskodawca rzeczywiście stanowił obiekt zainteresowania władz irańskich, to nie powinny mieć one większego problemu z ustaleniem miejsca jego pobytu. Po drugie, z zeznań R. K. wynika, iż dokumenty własności mieszkania miały znajdować się w dyspozycji sądu już od momentu jego zwolnienia z aresztu w czerwcu 2009 r. i stanowić zabezpieczenie na wypadek niestawiennictwa na rozprawie. Tymczasem oświadczenia złożone w toku przesłuchania statusowego jednoznacznie wskazują, iż jeszcze w czerwcu 2010 r. zastawione mieszkanie rodziców nie zostało im odebrane, mimo iż rzekoma rozprawa, na którą wnioskodawca się nie stawił, była wyznaczona na dzień 19 października 2009 r. W ocenie organu I instancji brak jakiejkolwiek reakcji na niestawiennictwo strony wskazuje na brak zainteresowania jego osobą władz kraju pochodzenia. W ocenie organu przytoczone sprzeczności wskazują również na niewiarygodność samego wezwania do stawiennictwa. Nie ulega bowiem wątpliwości, iż gdyby przedłożone wezwanie było prawdziwe, rodzina wnioskodawcy z pewnością odczułaby efekt jego niestawiennictwa na wyznaczonej rozprawie, tym bardziej iż stosowne dokumenty własności mieszkania jeszcze w czerwcu zostały złożone w sądzie przez ojca cudzoziemca. Wniosek taki potwierdza chociażby prowadzona ówcześnie polityka władz I., skupiona na konsekwentnym karaniu uczestników manifestacji celem uspokojenia sytuacji w kraju. Tymczasem z zeznań strony w jednoznaczny sposób wypływa wniosek, iż w okresie od października 2010 r. do kwietnia 2011 r. jego rodzina nie była niepokojona ze strony władz poza jednokrotnym najściem funkcjonariuszy organów porządkowych. Brak problemów po stronie rodziny wnioskodawcy, w związku z jego rzekomym zaangażowaniem w kampanię prezydencką, stanowi kolejne potwierdzenie nieprawdziwości jego oświadczeń. Zgodnie bowiem z opracowaniem Wydziału Informacji o Krajach Pochodzenia UdSC nr [...] z dnia [...] marca 2011 r., w I. panuje praktyka tzw. odpowiedzialności rodziny za czyny popełnione przez jednego z jej członków. Oznacza to, że w przypadku gdy jeden z członków rodziny ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości, inny członek tej samej rodziny może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej, zatrzymany i osadzony w więzieniu. Niniejsza praktyka ma na celu zmuszenie osoby poszukiwanej do ujawnienia się. Co istotne, działania tego typu mają również zastosowanie do członków rodzin osób, co do których istnieje podejrzenie wyjazdu z kraju w celu poszukiwania ochrony międzynarodowej. Rodzina R. K. nie została praktycznie w żaden sposób pociągnięta do odpowiedzialności z tytułu jego rzekomego ukrywania się przed wymiarem sprawiedliwości czy też ubiegania się o udzielenie ochrony międzynarodowej. Za taką odpowiedzialność nie można bowiem uznawać powołanego przez Cudzoziemca trzykrotnego najścia na jego dom rodzinny, dokonanego przez funkcjonariuszy sił porządkowych oraz braku zgody na wyjazd jego matki do N.. Organ zwrócił przy tym uwagę, że żadnych ograniczeń w podróżowaniu nie doświadczyła jego siostra, mieszkająca w N.. W dalszej części uzasadnienia organ I instancji wskazał, że przesłuchanie ojca aplikanta miało być według jego zeznań wynikiem przechwycenia przez władze wezwania, które ojciec próbował wysłać córce mieszkającej w N.. Przesłuchanie to nie było natomiast bezpośrednią konsekwencją ukrywania się wnioskodawcy oraz próbą zmuszenia go do ujawnienia się. Powołując się na kolejną sprzeczność w zeznaniach Cudzoziemca organ zauważył, iż składając oświadczenia funkcjonariuszom Straży Granicznej zeznał on, że w I. otrzymał wyrok za udział w manifestacjach antyprezydenckich. Wyrok ten nie stał się jednak prawomocny, ponieważ cudzoziemiec złożył apelację. Z kolei w toku przesłuchania statusowego deklarował, iż w I. nie postawiono mu żadnych zarzutów, nigdy nie był tam sądzony ani skazany wyrokiem sądu. Następnie organ I instancji powołał się na opracowanie z dnia 29 marca 2011 r. dotyczące ogólnego przestrzegania w I. praw człowieka. W oparciu o ten dokument zauważył w szczególności, że osoby, co do których władze mają podejrzenia lub przypisują im działalność opozycyjną oraz osoby, które były w sposób czynny związane z wydarzeniami z czerwca 2009 r., mogą być narażone na prześladowanie oraz nieludzkie i poniżające traktowanie, choć wiele zależy od indywidualnych okoliczności. Jednakże co do zasady, ryzyko prześladowań istnieje przede wszystkim w stosunku do osób, które pełnią wysokie funkcje w strukturach opozycji I.j. Ryzyko to dotyczy również osób, które w sposób konsekwentny i jawny zajmują się ochroną praw człowieka w I. i swoją działalnością zwróciły uwagę władz. W ocenie organu R. K. nie należy do żadnej z wymienionych powyżej grup osób, które obiektywnie mogą czuć się zagrożone w przypadku powrotu do I.. Podsumowując organ wskazał, że w przypadku wnioskodawcy nie występują okoliczności uzasadniające udzielenie statusu uchodźcy. Następnie rozważył wystąpienie w odniesieniu do cudzoziemca przesłanek uzasadniających udzielenie mu ochrony uzupełniającej. W tym kontekście stwierdził, że R. K. nie wykazał, że w kraju pochodzenia byłby narażony na doznanie poważnej krzywdy poprzez orzeczenie kary śmierci lub wykonanie egzekucji. Cudzoziemiec w toku postępowania nie był w stanie stwierdzić, jaka kara mogłaby zostać względem niego orzeczona z tytułu zaangażowania się w kampanię prezydencką oraz udział w demonstracji. Stwierdził jedynie, iż musi grozić mu duże niebezpieczeństwo, ponieważ w przeciwnym wypadku ojciec nie byłby skłonny zastawić mieszkania i zapłacić pośrednikowi za wyrobienie wizy. W ocenie organu oświadczenia wnioskodawcy w konfrontacji z innymi dowodami zgromadzonymi w sprawie przywodzą do wniosku, iż R. K. w żaden sposób nie uprawdopodobnił, aby po powrocie do kraju pochodzenia mógł być zagrożony karą śmierci, czy też, że w kraju pochodzenia toczy się obecnie lub może toczyć się w przyszłości postępowanie karne wobec niego. Brak jest również podstaw do twierdzenia, że po powrocie do I. wnioskodawca zostanie zatrzymany i w konsekwencji będzie poddawany torturom, nieludzkiemu czy poniżającemu traktowaniu albo karaniu. Przede wszystkim, w kontekście powyższych rozważań nie zostało uprawdopodobnione zagrożenie samym zatrzymaniem przez funkcjonariuszy władz kraju pochodzenia, a nawet w przypadku jego wystąpienia nie można z góry zakładać, że cudzoziemiec zostanie poddany przesłuchaniu z udziałem tortur czy poniżającego traktowania albo tym bardziej, że zostanie ukarany bez podstawy prawnej. Oceniając możliwość udzielenia stronie ochrony uzupełniającej organ wskazał również, że nie można obecnie mówić o występującym w I. konflikcie zbrojnym, który stanowiłby poważne i zindywidualizowane zagrożenie dla życia i zdrowia wnioskodawcy. Dalej Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców rozważył wystapienie w sprawie przesłanek skutkujących udzieleniem zgody na pobyt tolerowany. Wskazał, że dla uznania istnienia tych przesłanek zgodnie z kryteriami zawartymi w art. 97 ust. 1 pkt 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony niezbędne jest wystapienie realnego ryzyka wystąpienia wymienionych w tym artykule zagrożeń w kraju, do którego wnioskodawca ma być wydany lub ma wrócić. Sama możliwość wystąpienia zagrożenia nie jest wystarczająca. W ocenie organu I instancji wnioskodawca nie ma podstaw, aby obawiać się wystapienia tych zagrożeń po powrocie do kraju pochodzenia. Materiał dowodowy sprawy nie wskazuje bowiem na to żeby cudzoziemiec znajdował się w kręgu zainteresowania władz kraju pochodzenia. Po rozpoznaniu odwolania strony Rada do Spraw Uchodźców decyzją z dnia [...] listopada 2011 r. utrzymała w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu Rada stwierdziła w szczególności, że wnioskodawca nie wykazał żadnych istotnych faktów lub okoliczności, które można byłoby zakwalifikować jako indywidualne prześladowanie, lub mogłyby uzasadniać obawę przed takim prześladowaniem w przyszłości. Zdaniem Rady zeznań cudzoziemca nie można było uznać za przekonywujące i wystarczające dla udzielenia ochrony międzynarodowej. Rada podzieliła w tym zakresie wątpliwości wyrażone w decyzji organu I instancji. Dodatkowo zauważyła, że występowanie rażących sprzeczności w tychże zeznaniach wskazuje w sposób jednoznaczny na traktowanie postępowania uchodźczego w sposób instrumentalny. W przypadku wnioskodawcy miało miejsce zjawisko tzw. "eskalacji zeznań", czyli zmiany oświadczeń składanych przez cudzoziemców skutkiem poznania reguł konwencyjnych i proceduralnych oraz porad współmieszkańców ośrodków, noszących cech sztucznych scenariuszy próbujących dopasować sytuację wnioskodawców do tychże reguł. W tym kontekście na szczególną uwagę zasługuje fakt, iż cudzoziemiec – w sposób charakterystyczny dla ww. zjawiska – przedstawiał w miarę zaawansowania postępowania uchodźczego nowe okoliczności mające uzasadniać stosowność objęcia ochroną międzynarodową na terytorium Polski. Analizując hipotetyczną możliwość doznawania przez R. K. prześladowań w związku z działalnością polityczną, Rada do Spraw Uchodźców powołała się na informacje pochodzące Biura Spraw Konsularnych Departamentu Stanu Stanów Zjednoczonych z 2011 r. oraz Wydziału Informacji o Krajach Pochodzenia USC. Wynika z nich, że prześladowania mają w I. miejsce, lecz dotyczą w zasadzie jedynie aktywnych działaczy opozycyjnych, osób zaangażowanych w ruchy monitorujące przestrzeganie praw człowieka, dziennikarzy i społeczników. Cudzoziemiec żadnej tego rodzaju działalności jednak nie prowadził, a jego związek z polityką wynikał jedynie z wynajęcia lokalu na biuro wyborcze, co w trakcie kampanii wyborczej 2009 r. czyniło w I. wiele osób. Trudno jest więc uznać za realną możliwość zainteresowania osobą wnioskodawcy I.j policji politycznej. Odnosząc się natomiast do udziału wnioskodawcy w demonstracji z dnia 13 czerwca 2009 r. Rada stwierdziła, że represje w stosunku do przypadkowych uczestników demonstracji były ograniczone w czasie i jest wysoce nieprawdopodobne, aby indywidualnych sprawach osób niezaangażowanych politycznie prowadzone były odnośnie incydentalnej aktywności w dniu około-wyborczym. Następnie Rada zwróciła uwagę na fakt, iż Cudzoziemiec opuścił kraj pochodzenia udając się – według planów – do N.. Polska nie stanowiła zatem dla niego punktu docelowego, natomiast brak zainteresowania i intencji Cudzoziemca odnośnie ubiegania się o ochronę międzynarodową bezzwłocznie po dotarciu do demokratycznych państw europejskich (A., N.) potwierdza, że wyjazd z kraju pochodzenia spowodowały inne przyczyny niż poszukiwanie ochrony przed prześladowaniem. Podsumowując Rada do Spraw Uchodźców uznała, że wnioskodawca nie wykazał rzeczywistej obawy przed prześladowaniem w przypadku powrotu do kraju pochodzenia. Rozważając wystąpienie w przypadku cudzoziemca przesłanek uzasadniających przyznanie ochrony uzupełniającej Rada podtrzymała stanowisko organu I instancji wskazując w szczególności, że analiza materiału dowodowego nie wskazuje na żadne indywidualne zagrożenie dla bezpieczeństwa cudzoziemca w przypadku jego powrotu do kraju pochodzenia. Podobne konkluzje zostały przez Radę sformułowane w odniesieniu do możliwości wyrażenia zgody na pobyt tolerowany. W skardze skarżący wniósł o uchylenie w całości ww. decyzji Rady do Spraw Uchodźców. Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie art. 13, 15 oraz 97 ust. 1 pkt 1a) ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony, a także art. 7, 8, 11, 77 §1 i 80 k.p.a. Skarżący zaznaczył, że uzasadnienie postawionych zarzutów zostanie dostarczone do Sądu w terminie 14 dni od daty wniesienia skargi, jednak do dnia rozprawy uzasadnienie takie do Sadu nie wpłynęło. W odpowiedzi na skargę Rada do Spraw Uchodźców przedstawiła stan faktyczny sprawy, negatywnie odniosła się do zarzutów skarżącego i wniosła o oddalenie skargi. W wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych, określone przepisami m.in. art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.; zwanej dalej: "p.p.s.a."), sprowadzają się do kontroli działalności administracji publicznej pod względem jej zgodności z prawem, tj. kontroli zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego. Aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a-c p.p.s.a.). Uwzględnienie skargi następuje również w przypadku stwierdzenia, że zaskarżony akt jest dotknięty jedną z wad wymienionych w art. 156 k.p.a. (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). Sąd dokonując kontroli zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja jest prawidłowa. Zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy z 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (t. jedn. Dz.U. z 2012 r., poz. 680) – cudzoziemcowi nadaje się status uchodźcy, jeżeli na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem w kraju pochodzenia z powodu rasy, religii, narodowości, przekonań politycznych lub przynależności do określonej grupy społecznej nie może lub nie chce korzystać z ochrony tego kraju. A contrario artykuł 19 ust. 1 pkt 1 wskazanej ustawy stanowi, iż cudzoziemcowi odmawia się nadania statusu uchodźcy jeżeli nie istnieje uzasadniona obawa przed prześladowaniem w kraju pochodzenia. W tym miejscu Sąd wyjaśnia, iż zgodnie z art. 1 lit. A pkt 2 Konwencji dotyczącej statusu uchodźców sporządzonej w Genewie 28 lipca 1951 r. (Dz. U. z 1991 r. Nr 119, poz. 515 ze zm.) – uchodźcą jest osoba, która na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem z powodu swojej rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub z powodu przekonań politycznych, przebywa poza granicami państwa, którego jest obywatelem i nie może lub nie chce z powodu tych obaw korzystać z ochrony tego państwa. Konwencja zawiera więc zamknięty katalog przyczyn, które uzasadniają nadanie statusu uchodźcy i nie obejmuje on ofiar wojen, klęsk żywiołowych, głodu, sytuacji rodzinnej, braku pracy i możliwości nauki, czy biedy. Uchodźcą jest więc osoba, która spełnia kryteria zawarte w przytoczonej definicji, a której kluczowy element stanowi "uzasadniona obawa przed prześladowaniem", wskazujący podstawowe cechy uchodźcy. Definicja ta posługuje się elementem subiektywnym, albowiem "obawa" jest odczuciem indywidualnym, stanem umysłu osoby ubiegającej się. Pojęciu "obawa" towarzyszy jednak określenie "uzasadniona", a to oznacza, że nie tylko stan uczuć osoby zainteresowanej decyduje o statusie uchodźcy, lecz że musi on zostać potwierdzony przez ocenę sytuacji obiektywnej. Ustalenie statusu uchodźcy wymaga przede wszystkim oceny oświadczeń ubiegającego się. Oświadczenia te nie mogą być jednak rozważane w oderwaniu od sytuacji, która je określa. Termin "uzasadniona obawa" łączy zatem element subiektywny i obiektywny, i oba – jak wskazane zostało w Podręczniku ,,Zasady i tryb ustalania statusu uchodźcy" Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do Spraw Uchodźców (Genewa, styczeń 1992 r.) – muszą być brane pod uwagę w procedurze ustalania statusu. Ocena, czy obawa cudzoziemca przed prześladowaniem jest uzasadniona, musi być więc dokonana w odniesieniu do indywidualnego przypadku i na tle ogólnej sytuacji społeczno-prawnej i polityczno-ekonomicznej kraju pochodzenia cudzoziemca ubiegającego się o status uchodźcy. Analizując pod tym kątem całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, Sąd stwierdza, że ustalenia faktyczne dokonane w sprawie są prawidłowe i uzasadniają wydanie zaskarżonych decyzji. Na materiał ten składają się przede wszystkim oświadczenia skarżącego zawarte we wniosku statusowym, jego zeznania złożone podczas przesłuchania w Placówce Straży Granicznej Warszawa-Okęcie oraz trzech przesłuchań przed organem I instancji. Istotnym uzupełnieniem tych wypowiedzi są materiały dotyczące sytuacji w kraju pochodzenia skarżącego powołane w uzasadnieniu decyzji organu I instancji oraz organu odwoławczego. W ocenie Sądu organy orzekające w oparciu o ww. materiał dowodowy mogły w ramach art. 80 k.p.a. zasadnie ocenić, że opuszczenie przez skarżącego kraju pochodzenia nie było spowodowane przyczynami określonymi w art. 13 ust. 1 ustawy z 13 czerwca 2003 r. i że skarżący nie spełnia kryteriów do nadania statusu uchodźcy. Skarżący nie wykazał w swoich zeznaniach i oświadczeniach, aby był prześladowany z powodów określonych w ustawie lub aby mógł się obawiać takich prześladowań po powrocie do kraju pochodzenia. Nie należał on do żadnej partii, bądź organizacji, w której działalność jej osoby mogłaby być postrzegana za opozycyjną wobec władz kraju pochodzenia, nie brał w żadnej formie czynnego udziału w działaniach zbrojnych. Skarżący twierdził co prawda, iż był prześladowany z przyczyn politycznych i takie prześladowanie grozi mu też w przypadku powrotu do I., jednak te twierdzenia zostały zasadnie podważone przez orzekające w sprawie organy. Według skarżącego obawę przed prześladowaniem uzasadniało w jego przypadku udostępnienie lokalu na biuro wyborcze kandydata na urząd prezydenta I., M. oraz jednokrotny i mimowolny – jak wskazał sam skarżący – udział w demonstracji przeciwko zwycięzcy wyborów. W związku z tymi wydarzeniami skarżący miał być zatrzymany przez władze kraju pochodzenia, osadzony w areszcie na kilkanaście dni i tam torturowany. Jego bezpieczeństwo miało być zagrożone nawet po zwolnieniu z aresztu. Skarżący musiał się w związku z tym ukrywać przez cztery miesiące w willi swoich rodziców w miejscowości Q., a potem wyjechać z I.. Przedstawiony ciąg zdarzeń oddaje istotę argumentacji strony. Konfrontacja tych oświadczeń ze sobą oraz z innym dowodami zgromadzonymi w sprawie wykazuje jednak wiele sprzeczności rzutujących na wiarygodność skarżącego. Sprzeczności te zostały celnie wypunktowane w uzasadnieniach zaskarżonych decyzji. Po pierwsze pomimo podjętych prób organowi I instancji nie udało się znaleźć informacji na temat osoby o danych personalnych R. K. na stronach przeglądarek internetowych prowadzonych również w języku perskim, co każe wątpić, iż jego rzekoma działalność w okresie poprzedzającym wybory prezydenckie z czerwca 2009 r. miała faktycznie miejsce. Po drugie organy orzekające w sprawie zasadnie przyjęły, iż gdyby rzeczywiście skarżący znajdował się w kręgu zainteresowań władz porządkowych I., to z pewnością w ciągu czterech miesięcy ustaliłyby one jego miejsce pobytu w Q.. Ponadto sprzeczność pojawiła się również w zeznaniach skarżącego dotyczących rozprawy jaka miała się odbyć w jego sprawie w kraju pochodzenia oraz rzekomego zarekwirowania mieszkania należącego do ojca skarżącego. Zasadnicze znaczenie ma również porównanie zeznań skarżącego z informacjami o kraju jego pochodzenia pochodzącymi z Biura Spraw Konsularnych Departamentu Stanu Stanów Zjednoczonych z 2011 r. oraz Wydziału Informacji o Krajach Pochodzenia USC. Z informacji tych wynika, że w I. na prześladowania są narażeni jedynie aktywni działacze opozycyjni, osoby zaangażowane w ruchy monitorujące przestrzeganie praw człowieka, dziennikarze i społecznicy. Cudzoziemiec natomiast żadnej tego rodzaju działalności nie prowadził, a jego rzekomy związek z polityką wynikał jedynie z wynajęcia lokalu na biuro wyborcze i mimowolnym udziale w jednej demonstracji opozycyjnej. Nie może być zatem w jego przypadku mowy o realnej możliwości zainteresowania się jego osobą przez irańską policję polityczną. W ocenie Sądu organy obu instancji bardzo wnikliwie oceniły zeznania strony oraz przedłożony przez stronę dokument – wezwanie przed Sąd [...]. W sposób wyczerpujący uzasadniły dlaczego uznają te zeznania i dowód za niewiarygodne. Wskazały na zmiany zeznań skarżącego i jego niekonsekwencję w opisie prześladowań. Ocena materiału dowodowego w pełni odpowiada wymogom określonym w art. 77 § 1 k.p.a. W ocenie Sądu skarżący miał szansę wyjaśnić wszystkie nieścisłości, sprzeczności i uszczegółowić zbyt ogólnikowe informacje w toku jednego z trzech przesłuchań statusowych. Tego jednak nie uczynił, co zostało prawidłowo wykazane przez organy orzekające w sprawie. Sąd podziela w związku z tym wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji stanowisko Rady, iż w przypadku skarżącego wystąpiło zjawisko tzw. eskalacji zeznań. Dodać należy, że w orzecznictwie sądów administracyjnych wielokrotnie podkreślany był pogląd, że wiarygodne, spójne zeznania są dowodem podstawowym, a często jedynym i dlatego należy ocenić je bardzo wnikliwie. Analiza całości materiału dowodowego przywiodła zatem Radę do słusznej konkluzji, iż skarżący opuścił kraj pochodzenia z przyczyn innych niż obawa przed prześladowaniem. Szczególnego podkreślenia w tym zakresie wymagał fakt, iż Cudzoziemiec opuścił kraj pochodzenia udając się – według planów – do N. Polska nie stanowiła zatem dla skarżącego celu podróży. Ponadto skarżący nie wyrażał zainteresowania ubieganiem się o ochronę międzynarodową bezzwłocznie po dotarciu do demokratycznych państw europejskich – A., czy N. W ocenie Sądu, za prawidłowe uznać należy również orzeczenie o odmowie udzielenia ochrony uzupełniającej. Zgodnie z art. 15 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej cudzoziemcowi, który nie spełnia warunków do nadania statusu uchodźcy, udziela się ochrony uzupełniającej, w przypadku gdy powrót do kraju pochodzenia może narazić go na rzeczywiste ryzyko doznania poważnej krzywdy przez: 1) orzeczenie kary śmierci lub wykonanie egzekucji, 2) tortury, nieludzkie lub poniżające traktowanie albo karanie, 3) poważne i zindywidualizowane zagrożenie dla życia lub zdrowia wynikające z powszechnego stosowania przemocy wobec ludności cywilnej w sytuacji międzynarodowego lub wewnętrznego konfliktu zbrojnego - i ze względu na to ryzyko nie może lub nie chce korzystać z ochrony kraju pochodzenia. Organy prawidłowo uznały, iż w stosunku do skarżącego nie ma zastosowania żadna z powyższych przesłanek. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie wskazuje na to, że w przypadku powrotu do kraju pochodzenia byłby on narażony na prześladowanie ani innego rodzaju represje. Zeznania skarżącego w tym zakresie zostały uznane za niewiarygodne. Ponadto powołując się na opracowania Wydziału Informacji o Krajach Pochodzenia USC oraz raport Amnesty International organy poprawnie ustaliły, iż sytuacja w I. cechuje się co prawda niskim poszanowaniem praw człowieka, jednak nie można mówić, że występuje tam zespół zjawisk określanych jako wewnętrzny konflikt zbrojny stanowiący źródło powszechnego stosowania przemocy względem ludności cywilnej. Nie można zatem uznać że skarżącemu po powrocie do kraju pochodzenia grozi poważne i zindywidualizowane zagrożenie dla życia lub zdrowia. Stosownie do art. 48 ust. 1 ustawy w przypadku gdy wnioskodawcy lub osobie, w imieniu której wnioskodawca występuje, odmawia się nadania statusu uchodźcy, w decyzji orzeka się ponadto o udzieleniu: 1) ochrony uzupełniającej z przyczyn, o których mowa w art. 15, jeżeli nie sprzeciwiają się temu okoliczności określone w art. 20, albo 2) zgody na pobyt tolerowany z przyczyn, o których mowa w art. 97 ust. 1 pkt 1 lub 1a, jeżeli nie istnieją okoliczności uzasadniające udzielenie ochrony uzupełniającej i nie sprzeciwiają się temu okoliczności określone w art. 97 ust. 1a. Wobec odmowy przyznania cudzoziemcowi statusu uchodźcy i odmowy udzielenia ochrony uzupełniającej w następnej kolejności należało rozważyć, czy nie zachodzą przesłanki do udzielenia cudzoziemcowi zgody na pobyt tolerowany w RP zgodnie z art. 97 ust.1 pkt1 lub 1 a ustawy, co Rada prawidłowo uczyniła. Art. 97 ust. 1 pkt 1 i 1 a stanowi, że cudzoziemcowi udziela się zgody na pobyt tolerowany na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli jego wydalenie: 1) mogłoby nastąpić jedynie do kraju, w którym zagrożone byłoby jego prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa osobistego, w którym mógłby zostać poddany torturom albo nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu lub być zmuszony do pracy lub pozbawiony prawa do rzetelnego procesu sądowego albo być ukarany bez podstawy prawnej w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r.; 1a) naruszałoby prawo do życia rodzinnego w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., lub naruszałoby prawa dziecka określone w Konwencji o prawach dziecka, przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r. (Dz. U. z 1991 r. Nr 120, poz. 526 oraz z 2000 r. Nr 2, poz. 11), w stopniu istotnie zagrażającym jego rozwojowi psychofizycznemu. Sąd podziela stanowisko Rady do Spraw Uchodźców wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że wnioskodawca nie uwiarygodnił w wystarczający sposób, że ze względu na swoje działania byłby w konsekwencji wydalenia do I. narażony na ww. naruszenia praw człowieka. Wyartykułowanie przez wnioskodawcę samego przekonania o zagrożeniu jego prawa do życia, wolności i bezpieczeństwa osobistego, oraz obawy przed poddaniem torturom, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu nie jest wystarczające i, jak organy wykazały, w pierwszym rzędzie niewiarygodne. Prawidłowo również, Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców ustalił – a ustalenia te zostały następnie przyjęte przez Radę do Spraw Uchodźców – że wydalenie cudzoziemca nie narusza także jego prawa do poszanowania życia rodzinnego w rozumieniu art. 97 ust. 1 pkt 1a ustawy. W związku z powyższym Sąd stwierdził, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa materialnego – przepisów ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ani przepisów procesowych – Kodeksu postępowania administracyjnego. W związku z powyższym, Sąd na podstawie przepisu art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę jako nieuzasadnioną.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.09.2026. · Źródło