V SA/Wa 62/11
WyrokWSA w Warszawie2011-10-07
Skład orzekający: Beata Blankiewicz-Wóltańska, Izabella Janson, Irena Jakubiec-Kudiura
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy w przypadku cudzoziemca, który nie spełnia przesłanek do nadania statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej lub pobytu tolerowanego, a jego więzi rodzinne z obywatelką Polski i dziećmi są nietrwałe i nacechowane przemocą, dopuszczalne jest orzeczenie o jego wydaleniu z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracyjne prawidłowo odmówiły nadania statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej oraz zgody na pobyt tolerowany, ponieważ cudzoziemiec nie wykazał realnych obaw przed powrotem do kraju pochodzenia, a jego więzi rodzinne z konkubiną i dziećmi były nietrwałe, nacechowane przemocą i nie stanowiły podstawy do ochrony życia rodzinnego w rozumieniu art. 8 EKPC. W związku z tym, orzeczenie o wydaleniu z terytorium RP było zasadne.Stan faktyczny
Skarżący, obywatel innego kraju, złożył wniosek o nadanie statusu uchodźcy, powołując się na konflikt z policją w kraju pochodzenia oraz życie rodzinne w Polsce. Organy administracyjne odmówiły mu statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej i zgody na pobyt tolerowany, stwierdzając brak realnych obaw przed powrotem i nietrwałe więzi rodzinne z konkubiną i dziećmi, a także stosowanie przemocy domowej. Skarżący zaskarżył decyzję w części dotyczącej odmowy pobytu tolerowanego i wydalenia, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, w tym prawa do ochrony życia prywatnego i rodzinnego. Sąd administracyjny oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę. Zasądzono od Skarbu Państwa na rzecz adwokata koszty nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA - Beata Blankiewicz-Wóltańska, Sędzia WSA - Izabella Janson, Sędzia WSA - Irena Jakubiec-Kudiura (spr.), Protokolant spec. - Mariusz Dzierzęcki, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 07 października 2011 r. sprawy ze skargi A. S. [...] H. G. [...] R. F. P. G. na decyzję Rady do Spraw Uchodźców z dnia [...] listopada 2010 r. nr [...] w przedmiocie odmowy nadania statusu uchodźcy i odmowy udzielenia ochrony uzupełniającej oraz wydalenia z terytorium RP wobec stwierdzenia, że nie zachodzą okoliczności dla udzielenia zgody na pobyt tolerowany; 1. oddala skargę; 2. zasądza od Skarbu Państwa – Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, na rzecz adw. M. J.-B., tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu kwotę 295,20 zł (dwieście dziewięćdziesiąt pięć złotych dwadzieścia groszy), w tym tytułem wynagrodzenia kwotę 240 zł (dwieście czterdzieści złotych) i tytułem 23 % podatku od towarów i usług kwotę 55,20 zł (pięćdziesiąt pięć złotych dwadzieścia groszy).
A.S. [...], dalej: "skarżący" złożył skargę na decyzję Rady do Spraw Uchodźców z dnia [...] listopada 2010 r. nr [...] wydaną w przedmiocie odmowy nadania statusu uchodźcy i odmowy udzielenia ochrony uzupełniającej oraz wydalenia z terytorium RP wobec stwierdzenia, że nie zachodzą okoliczności dla udzielenia zgody na pobyt tolerowany.
Decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Skarżący w dniu [...] czerwca 2010 r. złożył wniosek o nadanie statusu uchodźcy. We wniosku oświadczył, że w Polsce prowadzi gospodarstwo domowe z obywatelką Polski, a ze związku tego na świat przyszło dwoje dzieci. Skarżący wskazał, że w P. popadł w konflikt z Policją. Wyjaśnił, że policjanci okradli go i spowodowali wypadek, raniąc skarżącego w nogę (wjechali w niego samochodem).
Decyzją z [...]września 2010 r. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców rozpatrzył wniosek jako oczywiście bezzasadny, odmówił skarżącemu nadania statusu uchodźcy, udzielenia mu ochrony uzupełniającej oraz postanowił wydalić z terytorium Polski wobec stwierdzenia, że nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie zgody na pobyt tolerowany. W uzasadnieniu decyzji organ uzasadnił, że skarżący nie obawia się powrotu do P., co mogłoby ewentualnie stanowić podstawę do udzielania ochrony międzynarodowej. Nie wskazuje też żadnych informacji, które mogłyby rodzić obawy przed prześladowaniami z powodu rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub z powodu przekonań politycznych. Organ stwierdził również, że wydalenie skarżącego nie będzie skutkować zagrożeniem dla jego prawa do życia rodzinnego. Organ wskazał na patologiczny obraz związku skarżącego i jego konkubiny, stosowanie przemocy domowej. Podkreślił, że skarżący nie przedstawił organowi aktów urodzenia dzieci, pomimo kierowanych do niego wezwań.
W ocenie organu w rozpoznawanym przypadku nie pojawiają się też przesłanki do udzielenia ochrony uzupełniającej. Organ wskazał, że sytuacja bezpieczeństwa w P. jest różna zależnie od regionu tego kraju. Ogólnie panuje tam wysoki stopień przestępczości, a stan przestrzegania praw człowieka pozostaje na niskim poziomie. Organ zauważył jednak, że wskazane niebezpieczeństwa nie dotyczą regionu, z którego skarżący pochodzi. Zwrócił też uwagę, że skarżący w trakcie procedury uchodźczej stwierdził, że nie obawia się powrotu do kraju pochodzenia, ale zeznał, że: "[...]".
W ocenie organu w przypadku skarżącego nie występują również okoliczności uzasadniające wyrażenie zgody na jego pobyt tolerowany w Polsce, w rozumieniu art. 97 ust. 1 pkt 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Na podstawie przeprowadzonego w sprawie postępowania dowodowego organ stwierdził bowiem, że skarżący nigdy nie tworzył z konkubiną trwałej rodziny, nie uczestniczył w życiu i wychowaniu dzieci, stosował wobec nich przemoc domową. Skarżący nie przedstawił również dokumentów potwierdzających fakt ojcostwa.
Od decyzji tej skarżący złożył odwołanie, w którym kwestionował jedynie rozstrzygnięcie w części odmawiającej udzielenia mu zgody na pobyt tolerowany. Skarżący uzasadniał, że prowadzi z konkubiną "[...]". Wskazał również na obiektywne trudności w ukształtowaniu więzi rodzinnych, które są skutkiem jego długotrwałej hospitalizacji. W ocenie skarżącego podejmował on wysiłki w celu utrzymania rodziny, a w odniesieniu do fragmentów decyzji, w których organ stwierdził, iż skarżący dopuszczał się przemocy wobec domowników, wskazał, że w tym zakresie nie zapadł żaden wyrok sądowy.
Decyzją z dnia [...]listopada 2010 r. Rada do Spraw Uchodźców utrzymała w mocy zaskarżoną decyzję. Na wstępie decyzji Rada wyjaśniła, że dniu [...]października 2010 r. otrzymała pismo Komendy Wojewódzkiej Policji w O., wraz z informacją o wszczęciu postępowania w sprawie skarżącego o znęcanie się fizyczne i psychiczne nad Panią J. K. i jej rodziną. W piśmie ujawniono również, że skarżący posiada podrobione dokumenty tożsamości (wydane we [...],[...]i [...]), na różne dane personalne.
Rozpoznając sprawę merytorycznie organ odwoławczy podzielił stanowisko organu I instancji, zgodnie z którym skarżący nie spełnia przesłanek do objęcia go żadną z form ochrony cudzoziemców na terytorium RP. Zwróciła uwagę na brak konsekwencji skarżącego we wskazywanych okolicznościach uzasadniających udzieleniu mu ochrony międzynarodowej. We wniosku skarżący bardzo ogólnie opisał swoje problemy w P., ale podczas przesłuchania stwierdził, że nie odczuwa obaw przed powrotem. Ponadto, z kwestionariusza wniosku o nadanie statusu uchodźcy wynika, że już w okresie emigracji powracał do P., co świadczy o braku realnych obaw przed powrotem do kraju pochodzenia.
Organ podkreślił, że skarżący zakwestionował decyzję w części odmawiającej udzielenie zgody na pobyt tolerowany. Oznacza to konieczność oceny, czy wydalenie skarżącego zagrażać będzie jego prawu do życia rodzinnego. Rada zgodziła się w tym zakresie z oceną organu pierwszej instancji i stwierdziła, że ustalony stan faktyczny nie pozwala przyjąć, iż więzy między skarżącym a dziećmi i konkubiną są wystarczające silne, by mogło dojść do naruszenia powyższego prawa.
Cudzoziemiec zaskarżył decyzję w części utrzymującej w mocy rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji orzekające wydalenie skarżącego z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w związku z uznaniem, że nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie zgody na pobyt tolerowany. W skardze przedstawił zarzuty przeciwko zaskarżonej decyzji podnosząc rażące naruszenie przez organ przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy tj., art. 7, art. 77 i art. 75 § 1 i § 2 k.p.a. oraz przepisów prawa materialnego, tj. art. 18 i art. 47 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, art. 8 Europejskiej Konwencji Prawa Człowieka i Podstawowych Wolności oraz art. 97 ust. 1 pkt 1a ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, poprzez naruszenie przysługującego skarżącemu prawa do ochrony prawnej życia prywatnego i rodzinnego. Zdaniem skarżącego, organ odwoławczy bardzo jednostronnie ocenił funkcjonowanie związku skarżącego z obywatelką polską, przez co rażąco naruszył zasady obiektywizmu oraz praworządności. W ocenie skarżącego oceniając relacje między skarżącym, a dziećmi należy przyjąć domniemanie istnienia więzi rodzinnych, a ich rozluźnienie, nie może świadczyć o zerwaniu więzi. Skarżący argumentował, że jego wydalenie oznaczałoby faktyczne pozbawienie praw rodzicielskich oraz pozbawiło by skarżącego możliwości utrzymywania kontaktów z dziećmi. Dodał, że nie można interpretować na jego niekorzyść faktu, iż nie przedstawił aktów urodzenia dzieci, potwierdzających jego ojcostwo. W jego ocenie wystarczającym wykazaniem ojcostwa jest zgodne oświadczenie złożone w tym zakresie przez skarżącego i jego żonę. Nie dotyczy go również przesłanka zagrożenia bezpieczeństwa i porządku publicznego uzasadniająca wydalenie. Skarżący wskazał, że nie został skazany za przestępstwo kryminalne.
Organ odwoławczy wniósł o oddalenie skargi podtrzymując stanowisko zawarte w motywach zaskarżonej decyzji i stwierdził, że zarzuty zawarte w skardze nie dają podstaw do przyjęcia, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem prawa.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Skarga nie jest zasadna.
W pierwszym rzędzie należy stwierdzić, że jakkolwiek skarżący, który ubiegał się o nadanie mu statusu uchodźcy zakwestionował jedynie rozstrzygnięcie Rady do Spraw Uchodźców w zakresie udzielenia zgody na pobyt tolerowany, Sąd ocenił całą decyzję i uznał, że organy administracyjne obydwu instancji prawidłowo uznały, że wniosek cudzoziemca jest oczywiście bezzasadny biorąc pod rozwagę treść art. 34 ust.1 pkt 1 ustawy o ochronie praw cudzoziemców z 13 czerwca 2003 r. ( t.j Dz.U z 2006 r.234.1695 z późn. zm.)
Należy uznać, że trafne jest stanowisko organu II instancji, który wskazał, że cudzoziemiec nie spełnia żadnej z przesłanek , które pozwalałyby na objęcie go takimi formami ochrony jak nadanie statusu, lub ochrony uzupełniającej czy też udzielenia zgody na pobyt tolerowany – w tym wypadku - z punktu widzenia treści art. 97 § 1 pkt 1 ustawy o ochronie praw cudzoziemców.
Podkreślenia wymaga okoliczność, na którą zwróciła uwagę Rada do Spraw Uchodźców, że objęcie cudzoziemca którąś ze wspomnianych form ochrony wymaga ustalenia, że cudzoziemiec z powodów o jakich mowa jest w treści art. 13, art. 15 czy 97 § 1 pkt 1 ustawy o ochronie praw cudzoziemców obawia się powrotu do kraju pochodzenia i obawa ta znajduje realne potwierdzenie. Okoliczności, które wskazał cudzoziemiec - nota bene żyjący przez kilka lat w bezpiecznych krajach - ([...][...] ), nie wskazują na istotnie istniejące zagrożenie dla cudzoziemca (bliżej nie sprecyzowany i nie wiadomo z czego wynikający zatarg z policją kraju pochodzenia).
Oceny tej nie może zmienić fakt, że ostatecznie jak wykazuje cudzoziemiec w toku postępowania sądowego, nie jest on obywatelem [...]a obywatelem [...]. Stwierdzić bowiem należy, że jakkolwiek sytuację cudzoziemca organy oceniały przez pryzmat sytuacji społeczno – politycznej [...] a nie [...], to nie zmienia to faktu, że okoliczności, które podał cudzoziemiec nie miałyby wpływu na ocenę istniejącego zagrożenia dla jego osoby – bez względu na kraj pochodzenia.
Ponadto należy mieć na uwadze fakt, że okoliczność pochodzenia cudzoziemca, który w świadomy sposób podał nieprawdziwe dane dotyczące jego osoby pozwalają na przyjęcie, że niezależnie od zastosowania do oceny wniosku cudzoziemca treści art. 34 § 1 pkt 1 organ mógłby ewentualnie dodatkowo rozważyć możliwość zastosowania treści art. 34 § 1 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach. W tym stanie rzeczy jak prawidłowo uznała Rada do Spraw Uchodźców, należało rozważyć jedynie możliwość udzielenia cudzoziemcowi zgody na pobyt tolerowany na podstawie art. 97 § 1 pkt 1a ustawy o ochronie praw cudzoziemców. Dokonując oceny sytuacji cudzoziemca w aspekcie poruszanych przez niego okoliczności dotyczących naruszenia jego prawa do życia rodzinnego w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r. (art. 8 Konwencji) Rada wskazała, że brak jest podstaw do uznania, że istnieją trwałe więzi świadczące o realizacji życia rodzinnego przez cudzoziemca z osobami wskazywanymi jako bliskie (konkubina i dwoje dzieci).
Należy zgodzić się z taką oceną Rady. Nie ulega wątpliwości, że cudzoziemiec i jego była konkubina (żona według obrządku muzułmańskiego) poznali się kilka lat temu we [...], i że znajomość ta była dosyć burzliwa i cechowała się długimi okresami rozłąki w czasie, w którym skarżący i J. K. mieszkali oddzielnie ona w Polsce, on we [...]lub [...]. Jest niesporne, że cudzoziemiec ma kłopoty ze zdrowiem, które powodują, że musi poddawać się zabiegom leczniczym. Z zeznań J. K. wynika jednak, że w zasadzie to nieporozumienia między nią i cudzoziemcem były przyczyną tych okresów rozłąki (k.36) oraz, że nie było go przy niej kiedy był potrzebny i, że przez większość czasu była z dziećmi sama. (k.74). Ostatecznie cudzoziemiec przyjechał do Polski w maju [...]r. a [...]czerwca 2010 r. złożył wniosek o nadanie statusu uchodźcy. W Polsce zamieszkał z konkubiną i wspólnymi dziećmi (wg zgodnych oświadczeń J. K. i cudzoziemca) u jej rodziny. Jak wynika jednak z zeznań J. K.oraz z dokumentów znajdujących się w sprawie jej wspólne życie z cudzoziemcem obfitowało w nieporozumienia i kłótnie zakończone ostatecznie w dniu [...]września 2010 r. interwencją funkcjonariuszy Policji z [...], którzy odseparowali J. K.i dzieci od cudzoziemca. Konsekwencją tego było ustanie kontynuowania związku przez konkubentów i oddzielne zamieszkanie, po czym cudzoziemca umieszczono w Areszcie do celów wydalenia.
Zostało ponadto ustalone w toku postępowania przed Radą do Spraw Uchodźców, że przeciwko cudzoziemcowi wszczęte zostało postępowanie karne w sprawie znęcania się nad J. K. i jej rodziną, którego wynik nie jest znany. Okoliczność ta nie może zatem przesądzać winy cudzoziemca w tym zakresie ale zakończenie związku między J. K. i cudzoziemcem w toku postępowania administracyjnego, jest jednak faktem i ma to swoje konsekwencje dla oceny twierdzeń cudzoziemca w kontekście zarzutów skargi.
Należy przyjąć, że w tych okolicznościach brak jest podstaw ażeby móc uznać, że istnieje trwała więź rodzinna między J. K.i cudzoziemcem a w konsekwencji i dziećmi stron. Przeważającą część życia dzieci stron (bo dla potrzeb niniejszej sprawy należy przyjąć, że cudzoziemiec jest biologicznym ojcem dzieci), przez większą część swojego życia spędziły one bez udziału cudzoziemca, który nie miał żadnego wpływu na ich wychowanie. Dzieci i ojciec nie posługują się żadnym wspólnym językiem zaś w czasie, w którym cudzoziemiec mieszkał wspólnie z dziećmi ich rozmowy z cudzoziemcem odbywały się za pośrednictwem J. K., która tłumaczyła z języka [...], którym posługiwał się cudzoziemiec. Twierdzi on, że organy pominęły fakt, że jego więź z dziećmi była nawiązywana również poprzez fakt, że uczył dzieci początków języka [...].
Zdaniem Sądu okoliczność ta nie może być jednak przesądzająca jako dowód na trwałość wspomnianych więzi bowiem istotne dla sprawy jest to, że ochrona więzi rodzinnych cudzoziemca w rozumieniu art. 97 § 1 pkt 1 a , które mogą być realizowane poprzez udzielenie mu zgody na pobyt tolerowany w Polsce, w ocenie Sądu zasługuje na to tylko wówczas, gdy jest ona realizowana we właściwy sposób, ponieważ tylko wtedy można mówić o ich autentyczności. Bycie rodzicem, co do którego można z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać, że jest autokratyczny, restrykcyjny a nawet agresywny nakazuje uznać, że wspomniana więź nie jest prawidłowa i trwała a prawo powołania się przez cudzoziemca na prawo ochrony jego życia rodzinnego, nie może stać w sprzeczności z prawem dziecka do prawidłowego rozwoju psychofizycznego.
Należy podnieść przy tym, że bezzasadne są rozważania skargi dotyczące tego, że organy dowolnie oceniły trwałość więzi między cudzoziemcem a J. K. poprzez fakt różnicowania ich charakteru (konkubinat a nie małżeństwo) ponieważ organ ocenił tę okoliczność wyłącznie poprzez charakter wzajemnych stosunków konkubentów i ich rozstania. Nieprzydatne dla sprawy jest w związku z tym powoływanie się w skardze na wymienione w niej orzecznictwo ETPCZ.
W tym stanie rzeczy Sąd uznał, że zarówno zaskarżona decyzja jak i decyzja organu I instancji dotycząca uznania, że w okolicznościach faktycznych sprawy w odniesieniu do cudzoziemca, nie ma zastosowania art. 97 § 1 pkt 1a ustawy o ochronie praw cudzoziemców jest prawidłowa, a co za tym idzie prawidłowe jest orzeczenie o jego wydaleniu z terytorium Polski. Sąd uznał w związku z tym, że brak jest podstaw ażeby przyjąć, że doszło do naruszenia treści art. 97 § 1 pkt 1a oraz art. 18 i 47 Konstytucji. Sprawa została szczegółowo wyjaśniona a zebrany materiał w całości poddany ocenie, co powoduje, że brak jest podstaw do uznania za trafny zarzutu naruszenia treści art. 7, 77 oraz art. 75 kpa co zarzuca cudzoziemiec.
Mając powyższe okoliczności na względzie Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 ustawy p.p.s.a oddalił skargę.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło