V SA/Wa 841/08
WyrokWSA w Warszawie2009-04-15
Skład orzekający: Irena Jakubiec - Kudiura, Izabella Janson, Joanna Gierak - Podsiadły
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy obawa przed prześladowaniem w kraju pochodzenia, wynikająca z działalności politycznej ojca, jest wystarczającą podstawą do nadania statusu uchodźcy, jeśli dostępne informacje wskazują na poprawę sytuacji politycznej w tym kraju i brak jest dowodów na realne zagrożenie dla wnioskodawcy?Ratio decidendi
Sąd uznał, że obawa przed prześladowaniem musi być obiektywnie uzasadniona i wynikać z przyczyn wskazanych w Konwencji Genewskiej. W analizowanej sprawie, mimo twierdzeń skarżącego o prześladowaniu jego ojca, dostępne dowody i informacje o poprawie sytuacji politycznej w kraju pochodzenia podważyły wiarygodność jego obaw. Dodatkowo, działania skarżącego, takie jak próba nielegalnego przekroczenia granicy, wskazywały na instrumentalne traktowanie procedury uchodźczej, a nie na rzeczywistą potrzebę ochrony międzynarodowej.Stan faktyczny
Skarżący, B. M., złożył wniosek o nadanie statusu uchodźcy, twierdząc, że opuścił kraj pochodzenia z powodu prześladowań politycznych związanych z działalnością jego ojca. Organy administracji odmówiły nadania statusu, uznając jego zeznania za niewiarygodne, wskazując na poprawę sytuacji politycznej w kraju pochodzenia i brak dowodów na zagrożenie. Skarżący odwołał się od decyzji, zarzucając naruszenie prawa materialnego i procesowego. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę. Zasądzono od Skarbu Państwa na rzecz adwokata koszty nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA - Irena Jakubiec - Kudiura, Sędzia WSA - Izabella Janson (spr.), Asesor WSA - Joanna Gierak - Podsiadły, Protokolant - Anna Świderska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 kwietnia 2009 r. sprawy ze skargi B. M. na decyzję Rady do Spraw Uchodźców z dnia [...] stycznia 2008 r. nr [...] w przedmiocie odmowy nadania statusu uchodźcy oraz nakazanie opuszczenia terytorium RP. 1. oddala skargę 2. zasądza od Skarbu Państwa – Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, na rzecz adwokata G. L. (Zespół Adwokacki ul. [...] W.), tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu kwotę 292, 80 zł (dwieście dziewięćdziesiąt dwa złote osiemdziesiąt groszy), w tym: tytułem opłaty kwotę 240 zł (dwieście czterdzieści złotych) i tytułem 22 % podatku od towarów i usług kwotę 52,80 zł (pięćdziesiąt dwa złote osiemdziesiąt groszy).
Przedmiotem skargi z dnia 18 lutego 2008 r. jest decyzja nr [...] z dnia [...] stycznia 2008 r., którą Rada do Spraw Uchodźców, na podstawie art. 15 ust. 1 pkt 1, art. 16 ust. 2 i art. 81 ust. 1 ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. nr 128, poz. 1176 i z 2005 r. Nr 94, poz. 788) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2000 r., nr 98, poz. 1071 ze zm.) utrzymała w mocy decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców nr [...] z [...] października 2007 r. o odmowie nadania B. M., obywatelowi K. narodowości n., statusu uchodźcy w Rzeczypospolitej Polskiej i stwierdzeniu, że nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie zgody na pobyt tolerowany.
Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym:
W dniu 29 maja 2007 r. B. M. złożył do Prezesa Urzędu do Spraw Repatriacji i Cudzoziemców wniosek o nadanie statusu uchodźcy w Rzeczypospolitej Polskiej. W uzasadnieniu wniosku wskazał, że opuścił kraj pochodzenia w 2004 roku z powodu wojny i działalności politycznej swojego ojca, który współpracował z prezydentem K. (z partii [...] – M. P. R.). Gdy władzę przejął K. partia, z którą współpracował ojciec wnioskodawcy została rozbita. Nastał okres prześladowania ludzi związanych z poprzednią władzą co zmusiło rodziców wnioskodawcy do opuszczenia K.
Następnie wnioskodawca wskazał, że w kraju pochodzenia wielokrotnie nachodziło go wojsko i tylko dzięki zaufanym ludziom, którzy go ostrzegali nie został schwytany. W związku z grożącym prześladowaniem wnioskodawca uciekł do A., a później do R.
W 2005/2006 syn K. zaczął namawiać ludzi do powrotu do K. Miały odbyć się wybory. Wtedy rodzice B. M. zdecydowali się wrócić do K. Również wnioskodawca zdecydował się na powrót, ale w obawie przed aresztowaniem przekroczył granicę nielegalnie. W K. bezskutecznie próbował odnaleźć rodziców, którzy zaginęli. Większość jego znajomych znalazła się w więzieniach. Całą sytuację w K. zdecydował się nagrać na filmie i pokazać w telewizji w R. Nagrał ludzi wypowiadających się o władzy, o elekcji i o prześladowaniu opozycjonistów. Władze dowiedziały się o tym nagraniu. Zamordowano kilka osób, które współpracowały przy jego realizacji. Następnie cudzoziemiec wskazał, że któregoś dnia żołnierze znaleźli go w hotelu i pobili, domagali się CD z filmem. Dzięki pomocy znajomych ponownie zbiegł do R. Poznał tam Polkę, z którą przez rok mieszkał. Po tym jak jego mieszkanie zostało zdemolowane – prawdopodobnie szukano filmu o sytuacji w K. – zdecydował się wyjechać z A.
Dnia 12 lipca 2007 r. zostało przeprowadzone przesłuchanie wnioskodawcy na temat przyczyn i okoliczności wyjazdu z kraju pochodzenia oraz powodów ubiegania się o nadanie statusu uchodźcy. Przesłuchanie odbyło się w obecności pełnomocnika wnioskodawcy.
Cudzoziemiec zeznał wtedy, że z kraju pochodzenia wyjechał w 2004 roku. Wyjechał do A. Przekroczył granicę nielegalnie dzięki pomocy osób, które pracowały na farmie jego ojca. W A. przebywał 8-9 miesięcy. Zgodnie z dalszymi zeznaniami na przełomie 2004 i 2005 roku zdecydował się wyjechać do R. Granicę R. przekroczył nielegalnie (ukrywając się w ciężarówce). Cudzoziemiec twierdził, że w R. przebywał do momentu przyjazdu do Polski. K. odwiedził jedynie raz w 2006 r. Nie użył wtedy paszportu, ponieważ organizowano wybory i obiecywano, że można bezpiecznie wrócić. Wnioskodawca oświadczył, że pragnął pojechać do K. celem sprawdzenia aktualnej sytuacji w kraju oraz odnalezienia rodziców, z którymi nie widział się od marca/kwietnia 2006 roku.
Do K. dotarł (przez N., A., K. B.) ukrywając się w ciężarówce. Przybywszy na miejsce najpierw skontaktował się z ludźmi, którzy znali jego rodziców. Wnioskodawca zeznał, iż chciał zdobyć wiadomość o miejscu ich pobytu. Uzyskał informację, iż prawdopodobnie są w więzieniu.
Podczas wizyty w K., cudzoziemiec pragnął również dowiedzieć się jak przebiegają wybory. W tym właśnie czasie miał zostać nakręcony wcześniej wspomniany film. Cudzoziemiec zeznał, że podczas kręcenia dokumentu korzystał z pomocy osób należących do młodzieżówki partii jego ojca. W większości pochodzili z M., do której przeszła większość osób z M., która straciła na znaczeniu. Widział "jak ludzie byli zmuszani do głosowania oraz, że ktoś za nich oddawał głosy, (...) Jednego dnia byłem osobiście z kamerą na mieście, pod Urzędem Prezydenckim, i rozmawiałem z ludźmi. Zostało to przerwane przez policję, która zaczęła strzelać do ludzi. Wtedy zginął reporter francuski. (...) Chciałem pokazać ludziom co się dzieje. Planowałem pokazać film w telewizji R., żeby ludzie przekonali się, że to, co się mówi nie jest prawdą". Cudzoziemiec zeznał, że część pomagających mu ludzi z młodzieżówki została schwytana. Byli torturowani, celem zdobycia informacji, kto zlecił im wykonanie filmu. Wnioskodawca również był poszukiwany. Oświadczył następnie, że dzień przed wyjazdem z K. został zatrzymany. Dzięki pomocy znajomego kapitana N. udało mu się uciec. Z K. wnioskodawca przedostał się łodzią do K. B., a następnie powrócił do R.
Dwa tygodnie po przyjeździe do R. Cudzoziemiec spostrzegł trzy osoby wychodzące z jego domu. W mieszkaniu wszystko było poprzewracane, ale nic nie zginęło "Domyśliłem się, że dom został przeszukany przez ludzi z K. Zastanawiałem się skąd wiedzieli o miejscu zamieszkania. Nie poszedłem na policję, ponieważ bałem się. Prawdopodobnie zdobyli informacje z Ambasady w K. lub z urzędu imigracyjnego. Tylko oni mieli moje dokumenty i wiedzieli gdzie mieszkam". Cudzoziemiec zeznał, że do wyjazdu planowanego pierwotnie na 9 lutego 2007 roku nie doszło. Został bowiem zatrzymany na lotnisku pomimo, że miał wszystkie dokumenty. W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych nieformalnie uzyskał informację, że został zatrzymany na prośbę ambasadora K.
Cudzoziemiec oświadczył, że udało mu się opuścić terytorium R. 14 lutego 2007 r. Do Polski przybył 15 lutego 2007 r.
Decyzją nr [...] z [...] października 2007 r. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców odmówił wnioskodawcy nadania statusu uchodźcy i nakazał mu opuszczenie terytorium RP w terminie do 27 listopada 2007 r. wobec stwierdzenia, że nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie zgody na pobyt tolerowany.
Uzasadniając rozstrzygnięcie tej treści organ l instancji stwierdził, że podstawą przyznania statusu uchodźcy jest istnienie przesłanek, o których mowa w Konwencji Genewskiej.
Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców zwrócił uwagę na niewiarygodność zeznań wnioskodawcy, który stwierdził, że jego obawa przed powrotem do kraju pochodzenia spowodowana jest wcześniejszą współpracą jego ojca z prezydentem M. Organ I instancji stwierdził jednak, że zgodnie z materiałami dostarczonymi przez Wydział Informacji o Krajach Pochodzenia UC bliscy współpracownicy M. nie są aktualnie zagrożeni w Demokratycznej Republice K. Ich sytuacja zaczęła się poprawiać po śmierci L. K. i przejęciu władzy przez jego syna, J. K., co nastąpiło w styczniu 2001 r., a stała się jeszcze lepsza po podpisaniu w kwietniu 2002 r. porozumienia pokojowego w S. C. Od tamtego czasu większość byłych współpracowników M. powróciła do Demokratycznej Republiki K. Wielu ponownie zajmuje wysokie stanowiska polityczne, w administracji i armii.
Cudzoziemiec zeznał, że jego ojciec był ministrem rolnictwa jednak w źródłach dostępnej informacji bark jakichkolwiek danych na temat osoby o nazwisku M. lub M. będącej w przeszłości obywatelem Z. (obecnie [...]). W znaczący sposób ogranicza to prawdopodobieństwo, że osoba taka była członkiem rządu M.
Następnie Szef Urzędu do Spraw Repatriacji i Cudzoziemców zwrócił uwagę na fakt, iż ubiegając się o polską wizę wnioskodawca przedstawił paszport wydany przez władze K. Dokument ten został wystawiony w grudniu 2005 r., a zatem w czasie, kiedy - według zeznań - wnioskodawca i jego rodzina byli narażeni na prześladowania ze strony rządu.
Odnosząc się do wyrażanej przez cudzoziemca obawy przed powrotem do K. związanej z nagranym przez niego filmem organ I instancji stwierdził, że nagranie to stanowi kompilację zdjęć obrazujących wydarzenia towarzyszące ubiegłorocznym wyborom w K. i materiału lokalnych stacji telewizyjnych. Przedstawiony przez stronę materiał filmowy, nie zawiera zapisu wydarzeń, które nie byłyby znane opinii publicznej. Przebieg wyborów w [...] oraz rozwój sytuacji w kraju były na bieżąco rejestrowane przez światowe media. Z łatwością można dotrzeć do wielu podobnych nagrań, które są powszechnie dostępne m.in. stronach internetowych. Zdaniem organu film nie ma zatem znaczącej wartości poznawczej i w żaden sposób nie dokumentuje udziału cudzoziemca w jego powstaniu.
Brak jest również dowodów, że cudzoziemiec faktycznie odwiedził [...], w trakcie trwania wyborów w 2006 r., bowiem jeszcze w lipcu 2006 r. przebywał w P. Kilka dni wcześniej uzyskał polską wizę (wydana [...].06.2006), co sugeruje, że cudzoziemiec planował raczej wyjazd do Polski niż do K.
Za równie wątpliwe uznał organ I instancji intencje cudzoziemca co do woli otrzymania ochrony Rzeczpospolitej Polskiej, ponieważ 5 maja 2007 r. cudzoziemiec został zatrzymany przez funkcjonariuszy Straży Granicznej w PSG O. za usiłowanie przekroczenia granicy państwowej z Polski do Niemiec. W czasie kontroli granicznej legitymował się francuskim paszportem wystawionym na nazwisko B. M., G.. W czasie przesłuchania Cudzoziemiec zeznał "Pomyślałem, że powinienem pojechać do Belgii. Mam tam rodzinę w Belgii. Urodziłem się tam, dlatego miałem nadzieję, że uzyskam tam pobyt". W opinii organu, złożenie przez cudzoziemca wniosku o status uchodźcy nie wynikało z zamiaru uzyskania ochrony państwa polskiego, ale z obawy przed wydaleniem do kraju pochodzenia.
Biorąc powyższe pod uwagę, organ I instancji stwierdził, że cudzoziemiec nie uprawdopodobnił, że jego obawa przed prześladowaniem z powodów wymienionych w Konwencji genewskiej jest uzasadniona. Szef Urzędu uznał również, że w rozpoznawanej sprawie nie ma podstaw do udzielenia wnioskodawcy zgody na pobyt tolerowany. Stwierdził, że brak jest podstaw aby przypuszczać, że w kraju pochodzenia wnioskodawca zostałby poddany torturom albo nieludzkiemu traktowaniu, zmuszony do pracy, pozbawiony prawa do rzetelnego procesu lub ukarany bez podstawy prawnej w rozumieniu Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r.
Orzekająca na skutek odwołania strony Rada do Spraw Uchodźców decyzją z dnia [...] stycznia 2008 r. utrzymała w mocy decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców.
W uzasadnieniu Rada przedstawiła argumentację zbieżną do tej zaprezentowanej w decyzji organu l instancji. Podkreśliła, że B. M. przybył do Polski legalnie, na podstawie k. dokumentu podróży i polskiej wizy. Deklarowanym celem wjazdu były względy osobiste. Fakt, że Cudzoziemiec nie złożył wniosku wjeżdżając, lecz uzyskał sfałszowany francuski dokument podróży, służący mu do kontynuowania podróży na Zachód, jednoznacznie przemawia za uznaniem, że to nie potrzeba międzynarodowej ochrony skłoniła go do wyjazdu do Polski.
Rada nie podzieliła zarzutu zawartego w odwołaniu od decyzji Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców jakoby organ ten nielogicznie uzasadnił swoje orzeczenie. Uznała bowiem, że przywołane w niej ustalenia w sposób klarowny przemawiają na niekorzyść cudzoziemca. Wnioskodawca otrzymał k. prawo jazdy w sierpniu 2004 r., podczas gdy z zeznań wynika, że w tym czasie ukrywał się w A. Dokument podróży wydano cudzoziemcowi w 2005 r., czyli według jego oświadczeń w okresie największych prześladowań. Ojciec Strony miał zajmować za czasów M. eksponowane stanowisko ministra rolnictwa pełnił też wiele innych funkcji. Tymczasem jego dane nie pojawiają się w jakichkolwiek źródłach.
Następnie Rada do Spraw Uchodźców zwróciła uwagę na częstotliwość powoływania się przez cudzoziemca na wpływy wysoko postawionych osób. Trudno oprzeć się wrażeniu, że wpływami tymi cudzoziemiec usiłuje tłumaczyć niekonsekwencje przedstawianych przez siebie zdarzeń. I tak, dokument podróży został wystawiony na skutek interwencji ambasadora Cypru w R., z którym studiował jego ojciec. Gdy po powrocie do K. Cudzoziemiec został zatrzymany, w ucieczce pomógł mu niejaki kapitan N., którego znał z okresu politycznej aktywności ojca. O uniemożliwienie wyjazdu z R. miał zabiegać sam ambasador K. w R. Wyjazd mógł jednak dojść do skutku, gdyż w sprawę zaangażował się bliżej nieokreślony pracownik MSW, który napisał na papierze ministerstwa list, o treści umożliwiającej mu wyjazd.
W ocenie Rady do Spraw Uchodźców, jeżeli organowi I instancji można coś zarzucić w niniejszej sprawie, to nie powierzchowność i brak logiki, lecz pominięcie możliwości rozpatrzenia wniosku jako oczywiście bezzasadny. Art. 14 ust. 3 ww. ustawy wśród przesłanek uznania wniosku za taki wymienia podawanie fałszywych danych co do swojej tożsamości oraz złożenie wniosku w celu uniknięcia wydalenia, mając taką możliwość wcześniej. Nie rozważono też kwestii, czy R. mogłaby zostać uznana za bezpieczny kraj trzeci dla cudzoziemca.
Następnie Rada uzasadniła swoje stanowisko odnośnie utrzymania w mocy decyzji organu I instancji w zakresie pobytu tolerowanego. Stwierdziła w szczególności, że cudzoziemiec nie wskazał jakichkolwiek wiarygodnych powodów, dla których nie może zostać wydalony do kraju pochodzenia.
W skardze na powyższą decyzję B. M. zarzucił jej:
1. Naruszenie prawa materialnego poprzez:
- naruszenie art. 1 A Konwencji Genewskiej poprzez niestwierdzenie, iż zachodzą przesłanki do udzielenia mi ochrony międzynarodowej związanej ze statusem uchodźcy
- rażące naruszenie art. 97.1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP (u.o.c.), poprzez nieprzyjęcie, iż w razie powrotu do kraju pochodzenia będę narażony na uszczerbek w prawach określonych w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka,
2. Naruszenie prawa procesowego, mającego wpływ na wynik postępowania poprzez:
- niewystarczające i niewyczerpujące zebranie materiału dowodowego w sprawie, jak również brak całościowego jego rozpatrzenia, a także niewłaściwe z punktu widzenia wymogów prawa uzasadnienie przedmiotowych decyzji, brak odniesienia się do wszystkich aspektów treści odwołania czym naruszono przepisy art. 7, 77 §1, 107 §3 k.p.a.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Podkreślić należy, że sądy administracyjne w tym sąd wojewódzki, sprawują wymiar sprawiedliwości między innymi poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, która jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej - art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269). Uzupełnieniem tego zapisu jest treść art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270), w którym wskazano, iż owe sądy stosują środki określone w ustawie.
Powyższe regulacje określają podstawową funkcję sądownictwa i toczącego się przed nim postępowania. Jest nią - bez wątpienia sprawowanie wymiaru sprawiedliwości poprzez działalność kontrolną nad wykonywaniem administracji publicznej.
W tym zakresie mieści się ocena, czy zaskarżona decyzja odpowiada prawu i czy postępowanie prowadzące do jej wydania nie jest obciążone wadami uzasadniającymi uchylenie rozstrzygnięcia.
Badając zaskarżoną decyzję w granicach określonych przepisami ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP (Dz.U. z 2003 r., Nr 128, poz. 1176 i z 2005 r. Nr 94, poz. 788) oraz Konwencji dotyczącej statusu uchodźców, sporządzonej w Genewie dnia 28 lipca 1951 r. (Dz.U. z 1997 r., Nr 119, poz. 515) i Protokołu dotyczącego statusu uchodźców sporządzonego w Nowym Jorku dnia 31 stycznia 1967 r. (Dz.U. z 1991r., Nr 119, poz. 517) oraz Kodeksu postępowania administracyjnego, Sąd doszedł do przekonania, że zarzuty skargi B. M. nie znajdują uzasadnienia.
Zgodnie z art. 13 ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. - o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej status uchodźcy w Rzeczypospolitej Polskiej nadaje się cudzoziemcowi, który spełnia warunki do uznania za uchodźcę określone w Konwencji Genewskiej i Protokole Nowojorskim. Zgodnie z art. 1 lit. A pkt. 2 powołanej Konwencji i art. l Protokołu Nowojorskiego z dnia 31 stycznia 1967 r. termin "uchodźca" stosuje się do osoby, która na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem z powodu swej rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub z powodu przekonań politycznych przebywa poza granicami państwa, którego jest obywatelem i nie może lub nie chce z powodu tych obaw korzystać z ochrony tego państwa, albo która nie ma żadnego obywatelstwa i znajdując się na skutek podobnych zdarzeń poza państwem swojego dawnego stałego zamieszkania nie może lub nie chce z powodu tych obaw powrócić do tego państwa. Użyte w Konwencji Genewskiej sformułowanie "uzasadniona" obawa przed prześladowaniem oznacza, że stan obawy musi mieć postać kwalifikowaną, obiektywną i być spowodowany przyczynami podanymi w Konwencji Genewskiej. Osoba ubiegająca się o status uchodźcy powinna przedstawić fakty i ewentualnie dowody potwierdzające, że była prześladowana lub, że obawia się prześladowania po powrocie do kraju pochodzenia z powodów podanych w cytowanej Konwencji. Oznacza to, że inne przyczyny opuszczenia przez cudzoziemca kraju pochodzenia lub powodujące obawę przed powrotem do kraju nie mają znaczenia dla uznania cudzoziemca za uchodźcę.
W świetle powyższego uchodźcą jest osoba, która spełnia kryteria zawarte w przytoczonej definicji, a ocena, czy obawa cudzoziemca przed prześladowaniami jest uzasadniona, musi być dokonana w odniesieniu do indywidualnego przypadku osoby wnioskującej. Ponadto obawy skarżącego dotyczące prześladowań muszą być obiektywnie uzasadnione, a niepoddane tylko subiektywnej ocenie osoby starającej się o status uchodźcy.
W ocenie Sądu organy orzekające prawidłowo ustaliły, iż przytoczone przez skarżącego w toku całego postępowania okoliczności nie mogą świadczyć o prześladowaniu, nie uzasadniają również obawy przed prześladowaniem z powodu rasy, religii, przynależności do określonej grupy społecznej lub przekonań politycznych.
Wyjaśnienia skarżącego odnośnie przyczyn wyjazdu z kraju pochodzenia i ubiegania się o status uchodźcy są - jak słusznie zauważyły orzekające organy - niewiarygodne.
W zaskarżonej decyzji utrzymującej w mocy decyzję organu l instancji zasadnie przyjęto, iż w przypadku skarżącego nie występuje przesłanka uzasadnionej obawy przed prześladowaniem z powodu okoliczności wskazanych w Konwencji. Nie sposób zgodzić się z twierdzeniem skarżącego jakoby obawa przed prześladowaniem wynikała z wcześniejszej współpracy jego ojca z M. – byłym prezydentem Z. (obecnie [...]). Zgodnie bowiem z materiałami zebranymi przez orzekające w niniejszej sprawie organy bliscy współpracownicy M. nie są aktualnie zagrożeni w Demokratycznej Republice K. Po śmierci L. K. i przejęciu władzy przez jego syna, J. K. w styczniu 2001 r., oraz po podpisaniu w kwietniu 2002 r. porozumienia pokojowego w S. C., większość byłych współpracowników M. powróciła do K. Wielu powróciło na zajmowane wcześniej stanowiska. W tym miejscu należy również podkreślić, że pomimo podjętych starań Urzędowi do Spraw Cudzoziemców nie udało się odnaleźć jakichkolwiek informacji dotyczących ojca skarżącego, który według jego zeznań był ministrem rolnictwa i pełnił inne funkcje.
Należy również zwrócić uwagę, że podczas przesłuchania statusowego skarżący zeznał, że z kraju pochodzenia wyjechał w 2004 roku do A., gdzie przebywał 8-9 miesięcy. Skarżący otrzymał jednak k. prawo jazdy w sierpniu 2004 r.
Później – na przełomie 2004 i 2005 roku – zdecydował się wyjechać do R. Przebywał tam do momentu przyjazdu do Polski. Do K. udał się jedynie raz w 2006 roku, ponieważ chciał zbadać aktualną sytuację w kraju i odnaleźć rodziców, którzy wrócili do K. wcześniej. Tymczasem skarżący ubiegając się o polską wizę przedstawił paszport wydany przez władze K. w grudniu 2005 r. Paszport uzyskał więc w czasie gdy według własnych zeznań narażony na prześladowania w K. W ocenie Sądu uzyskanie paszportu nie byłoby możliwe, gdyby skarżący był rzeczywiście poszukiwany ze względu na polityczną działalność swojego ojca. Jak słusznie zauważył Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców brak jest dowodów, że skarżący faktycznie odwiedził K., w trakcie trwania wyborów z 2006 roku, ponieważ jeszcze w lipcu tego roku przebywał w P. Kilka dni wcześniej tj. [...] czerwca 2006 r. uzyskał polską wizę, co pozwala przyjąć, że planował opuścić A., a nie powrócić do K.
Również film rzekomo nagrany przez skarżącego podczas jego pobytu w K. w 2006 r. nie stanowi dowodu potwierdzającego zaistnienie przesłanek warunkujących uzyskanie statusu uchodźcy. Nie uzasadnia obawy przed prześladowaniem z przyczyn wskazanych w Konwencji Genewskiej. Zawiera on bowiem zapis wydarzeń, które byłyby znane opinii publicznej i rejestrowane przez światowe media. Na podstawie tego filmu nie można też stwierdzić, że to właśnie skarżący jest jego autorem.
Rada do Spraw Uchodźców w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji słusznie podkreśliła znaczenie okoliczności złożenia przez skarżącego wniosku o nadanie statusu uchodźcy w Polsce. B. M. przybył do Polski legalnie, na podstawie k. dokumentu podróży i polskiej wizy, jako cel wjazdu wskazując względy osobiste. Skarżący nie złożył jednak wniosku wjeżdżając do Polski, uzyskał natomiast sfałszowany francuski dokument podróży i kontynuował podróż na Zachód. W dniu 5 kwietnia 2007 r. został zatrzymany przez funkcjonariuszy Straży Granicznej w PSG O. za usiłowanie przekroczenia granicy państwowej z Polski do Niemiec. Postępowanie skarżącego uzasadnia dokonaną przez orzekające w sprawie organy administracji o instrumentalnym traktowaniu przez niego procedury dotyczącej uchodźców. Stanowisko skarżącego zaprezentowane w uzasadnieniu skargi jakoby przyczyną nielegalnej próby przekroczenia granicy była chęć wyjazdu do Belgii, kraju w którym się urodził nie zasługuje na akceptację. Skarżący nie wskazał bowiem żądnych powodów, które uniemożliwiały mu uzyskanie wizy belgijskiej i bezpośrednią podróż do Belgii.
Organy orzekające miały w związku z powyższym uzasadnioną podstawę do przyjęcia, że skarżący nie podlegał w kraju pochodzenia prześladowaniom z powodów określonych w Konwencji Genewskiej oraz, że nie ma podstaw by żywić uzasadnioną obawę przed takimi prześladowaniami po powrocie do kraju pochodzenia, a zatem że nie zachodziły w sprawie przesłanki do uznania go za uchodźcę. Wbrew twierdzeniom skargi na decyzję Rady do Spraw Uchodźców decydującego wpływu nie miał fakt usiłowania nielegalnego przekroczenia granicy polsko-niemieckiej. Wydając rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie organ miał bowiem na uwadze niewiarygodność oświadczeń skarżącego, a dotyczących jego pobytu i działalności w A.
W ocenie Sądu skarżona decyzja również w części dotyczącej pobytu tolerowanego jest prawidłowa i nie narusza obowiązujących przepisów prawa.
Stosownie do treści art. 16 ust. 1 pkt 1 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w decyzji o odmowie nadania statusu uchodźcy udziela się zgody na pobyt tolerowany, jeżeli zachodzą okoliczności, o których mowa w art. 97. Wydając decyzję o odmowie nadania statusu uchodźcy organy obowiązane więc były rozważyć czy nie zachodzi przesłanka udzielenia stronie zgody na pobyt tolerowany.
Prawidłowo ustalono, iż w sprawie nie zachodzi żadna z przesłanek uzasadniających udzielenie pobytu tolerowanego. Brak jest przede wszystkim jakichkolwiek okoliczności, które świadczyć by mogły, iż w wyniku powrotu skarżącego do K. zagrożone były by jego prawa, o których mowa w pkt 1 art. 97 ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Pomimo ciągle niestabilnej sytuacji w K. nie można twierdzić, że w przypadku powrotu życie skarżącego będzie zagrożone. Nie był on bowiem zaangażowany w działalność polityczną, a jego rzekoma działalność w kraju pochodzenia i związana z nią obawa przed powrotem została zasadnie uznana za niewiarygodną.
W ocenie Sądu za niezasadny należy uznać również zarzut naruszenia art. 7, art. 77 i art. 107 § 3 k.p.a., gdyż postępowanie organów orzekających było prawidłowe i przeprowadzone zostało z uwzględnieniem zasady indywidualnej oceny zagrożeń wnioskodawcy. Decyzje w niniejszej sprawie wydane zostały na podstawie prawidłowo zebranego materiału dowodowego, który uzasadnia oceny i rozstrzygnięcia orzekających w sprawie organów administracyjnych i nietrafne są zarzuty skargi naruszenia dokładnego ustalenia stanu faktycznego. Organy orzekające w rozpoznawanej zbadały wnikliwie wszystkie okoliczności sprawy, co znalazło wyraz w obszernym uzasadnieniu faktycznym i prawnym ich decyzji. Sąd zaznacza, iż nie jest konieczne czynienie własnych ustaleń przez organ odwoławczy, jeśli te poczynione przez l instancję uznaje się za prawidłowe. Taka sytuacja miała miejsce w sprawie niniejszej, w uzasadnieniu Rada podzieliła poglądy, które legły u podstaw odmowy przyznania statusu uchodźcy i nieudzielenia zgody na pobyt tolerowany przez Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców.
Z tych względów, na podstawie art. 151 p.p.s.a., należało oddalić skargę jako niezasadną. Wynagrodzenie za nieopłaconą pomoc prawną udzieloną z urzędu zasądzono na podstawie art. 250 p.p.s.a. w związku z §18 ust. 1 pkt 1 lit "c" i §2 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. Nr 163, póz. 1348 z późn. zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło