VI SA/Wa 1036/17

WyrokWSA w Warszawie2017-10-27

Skład orzekający: Sławomir Kozik, Joanna Kruszewska-Grońska, Magdalena Maliszewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy czynności polegające na wykonaniu "fotoinspekcji" nieruchomości, udokumentowane zdjęciami i protokołem, na podstawie umów nazwanych umowami o dzieło, stanowią umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Organy administracji publicznej nie wykazały w sposób wystarczający, że sporne umowy o "fotoinspekcję" nieruchomości, mimo nazwania ich umowami o dzieło, w rzeczywistości stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Brak pełnego odniesienia się do argumentacji strony skarżącej, dotyczącej materialnego charakteru rezultatu umowy, indywidualizacji dzieła, uzależnienia wynagrodzenia od efektu oraz negocjacji wynagrodzenia, uniemożliwił prawidłową ocenę prawną sprawy i naruszył przepisy postępowania administracyjnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu J. C. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów nazwanych umowami o dzieło dla E. Sp. j. Organy administracji (Dyrektor OW NFZ, Prezes NFZ) uznały, że umowy te w rzeczywistości były umowami o świadczenie usług (zlecenia), co skutkowało objęciem ubezpieczeniem zdrowotnym. Strona skarżąca (E. Sp. j.) kwestionowała tę kwalifikację, argumentując, że umowy te miały charakter umów o dzieło, a rezultatem pracy był konkretny, weryfikowalny produkt (dokumentacja fotograficzna i protokół).
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia i zasądził od Prezesa NFZ na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędziowie Asesor WSA Joanna Kruszewska-Grońska Sędzia WSA Magdalena Maliszewska (spr.) Protokolant sekr. sąd. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 października 2017 r. sprawy ze skargi E. Sp. j. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2017 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia nr [...] z dnia [...] listopada 2014 r.; 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz skarżącej E. Sp. j. z siedzibą w W. kwotę 257 zł (słownie: dwieście pięćdziesiąt siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] lutego 2017 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ), po rozpoznaniu odwołania E. Sp. j. z siedzibą w W., utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Dyrektor OW NFZ) z dnia [...] listopada 2017 r., którą ustalono, że J. C. był objęty obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania na rzecz E. Sp. j. z siedzibą w W. pracy na podstawie umów cywilnoprawnych. Jako podstawę prawną skarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2016 r. poz. 1793 ze zm.), dalej "ustawa o świadczeniach", w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2017 r. poz. 1257, dalej "k.p.a."). Do wydania powyższych rozstrzygnięć doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym. Pismem z dnia 18 września 2014 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w W. (dalej ZUS) zwrócił się do Dyrektora OW NFZ z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym J. C. (dalej "zainteresowany", "ubezpieczony", "uczestnik postępowania"), z tytułu wykonywania przez niego pracy na podstawie umów o świadczenie usług, zawartych z E. Sp. j. z siedzibą w W. (dalej "płatnik składek", "skarżąca", "strona skarżąca"), w okresach: 1. od 1 lutego 2011 r. do 28 lutego 2011 r., 2. od 1 kwietnia 2011 r, do 29 kwietnia 2011 r., 3. od 1 maja 2011 do 29 maja 2011 r., 4. od 1 czerwca 2011 r. do 29 czerwca 2011 r., 5. od 1 lipca 2011 r. do 29 lipca 2011 r., 6. od 1 sierpnia 2011 r. do 29 sierpnia 2011 r. 7. od 1 września 2011 r. do 29 września 2011 r., 8. od 1 października 2011 r. do 29 października 2011 r., 9. od 1 listopada 2011 r. do 29 listopada 2011 r., 10. od 1 grudnia 2011 r. do 29 grudnia 2011 r., 11. od 1 stycznia 2012 r. do 29 stycznia 2012 r., 12. od 1 lutego 2012 r. do 29 lutego 2012 r., 13. od 1 marca 2012 r. do 31 marca 2012 r., 14. od 1 kwietna 2012 r. do 30 kwietnia 2012 r. 15. od 1 maja 2012 r. do 31 maja 2012 r., 16. od 1 czerwca 2012 r. do 30 czerwca 2012 r., 17. od 1 lipca 2012 r. do 31 lipca 2012 r., 18. od 1 sierpnia 2012 r. do 31 sierpnia 2012 r., 19. od 1 września 2012 r. do 30 września 2012 r., 20. od 1 października 2012 r. do 31 października 2012 r., 21. od 1 listopada 2012 r. do 30 listopada 2012 r., 22. od 1 grudnia 2012 r. do 31 grudnia 2012 r., 23. od 1 stycznia 2013 r. do 31 stycznia 2013 r., 24. od 1 lutego 2013 r. do 28 lutego 2013 r., 25. od 1 marca 2013 r. do 31 marca 2013 r., 26. od 1 kwietnia 2013 r. do 30 kwietnia 2013 r., 27. od 1 maja 2013 r. do 31 maja 2013 r., 28. od 1 czerwca 2013 r. do 30 czerwca 2013 r., 29. od 1 lipca 2013 r. do 31 lipca 2013 r., 30. od 1 sierpnia 2013 r. do 31 sierpnia 2013 r., 31. od 1 września 2013 r. do 30 września 2013 r., 32. od 1 października 2013 r. do 31 października 2013 r., 33. od 1 listopada 2013 r. do 30 listopada 2013 r. ZUS w uzasadnieniu wniosku poinformował, że w wyniku przeprowadzonej przez siebie u płatnika składek kontroli uznał, że zainteresowany nie został zgłoszony do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych z płatnikiem umów. ZUS zaznaczył, że z treści owych umów, nazwanych umowami o dzieło, wynika, że czynności jakie miał wykonać zainteresowany to "wykonanie fotoinspekcji nieruchomości położonych na terenie woj. mazowieckiego". Według ZUS zbadane przez niego umowy nie spełniały definicji art. 627 k.c. i dlatego zakwalifikowano je jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Organ rentowy wskazał, że w ww. okresie zainteresowany posiadał inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych, u innego płatnika składek. Do wniosku ZUS załączył kserokopie protokołu kontroli przeprowadzonej u płatnika składek, zastrzeżeń zgłoszonych do tego protokołu wraz z informacją o sposobie rozpatrzenia tych zastrzeżeń oraz umów zawartych przez płatnika składek z zainteresowanym. W konsekwencji powyższego Dyrektor OW NFZ wszczął postępowanie administracyjne, o czym zawiadomił zarówno płatnika, jak i zainteresowanego. Jednocześnie organ pouczył obie strony o przysługujących im w toku postępowania prawach i ciążących na nich obowiązkach. Pismem z dnia 3 października 2014 r. płatnik składek poinformował organ I instancji, że; "W ramach zawieranych umów o dzieło Pan J. C. wizytował wskazane przez Spółkę nieruchomości klientów Banków z którymi to E. Spółka Jawna ma podpisane umowy ramowe na wykonywanie min. "fotoinspekcji" nieruchomości. W ramach wykonywanego dzieła Pan C. kontaktował się samodzielnie ze wskazanymi drogą e-mail Klientami i umawiał się w wybranym przez siebie i zaakceptowanym przez Klienta czasie na wizytację przedmiotowej nieruchomości. W trakcie wizji nieruchomości sporządzał dokumentację fotograficzną (zdjęcia) wg. skonkretyzowanych wytycznych banku - zasad dla wykonywania dokumentacji fotograficznej: "Dokumentacja fotograficzna powinna przedstawiać w przypadku domu: a. budynek z zewnątrz - wszystkie elewacje (jedno ze zdjęć musi wyraźnie pokazywać ilość pięter w danej nieruchomości w tym dach - w liczbie 2 do 3 zdjęć b. wnętrze nieruchomości: wszystkie kondygnacje ('kuchnia, łazienka, wc, rodzaj ogrzewania, pokoje w których widać podłogi, piwnica, poddasze, klatka schodowa) - liczba zdjęć jest uzależniona od ilości kluczowych pomieszczeń w budynku c. otoczenie nieruchomości (np. Las, sklep, plac zabaw, droga dojazdowa itp.) w liczbie od 2 do 4 zdjęć d. jedno zdjęcie, które pozwala jednoznacznie zidentyfikować konkretną nieruchomość tj. tabliczkę na budynku z adresem i nr budynku lub w przypadku budowy tablicę informacyjną o budowie e. bliskie otoczenie nieruchomości f. wszystkie przyłącza - elektryczne, gazowe, wodne, (jeśli nie ma jeszcze takich to w uwagach wzmianka ......................................" - fragment zapisu z umowy ramowej z Bankiem". Ponadto płatnik składek podniósł, że skompletowany zestaw zdjęć zgodny z wymogami jakościowymi banku zainteresowany przekazywał drogą e-mail do płatnika składek wraz z protokołem z fotoinspekcji potwierdzającym przeprowadzenie fotoinspekcji na wskazanej nieruchomości klienta i zawierający m.in. podstawowe informacje o nieruchomości, w tym uproszczoną analizę lokalnego rynku nieruchomości. Usługa miała charakter wielokrotnie zawieranych umów na wykonywanie fotoinspekcji poszczególnych nieruchomości wskazanych przez bank. Ani bank ani płatnik składek nie mogli przewidzieć liczby oraz rodzaju nieruchomości, w bo w głównej mierze zależało to od klientów banków, którzy składali wnioski kredytowe. Płatnik składek podkreślił, że rezultatem zawartej umowy o dzieło był skonkretyzowany i weryfikowalny zestaw zdjęć wraz z protokołem z fotoinspekcji. Do wykonania dzieła zainteresowany używał prywatnego samochodu (dojazd do klienta), aparatu fotograficznego (wykonywanie zdjęć), własnego komputera z dostępem do internetu (przekazywanie rezultatu umowy o dzieło do spółki). Zgodnie z zapisami umowy płatnika składek z bankiem, przesłanie zestawu fotografii niezgodnego z zasadami do wykonywania dokumentacji fotograficznej, jest traktowane jako niewykonanie danego zlecenia i jest niepłatne. Identyczne zasady obowiązywały w zawieranych z zainteresowanym umowach o dzieło. Tylko pozytywnie zweryfikowany przez pracownika płatnika składek, a następnie przez pracownika banku zestaw zdjęć przesłany przez wykonawcę wraz z protokołem z fotoinspekcji był podstawą do wypłacenia wynagrodzenia w ramach zawartej umowy o dzieło. Płatnik składek podkreślił, że wynagrodzenie zawsze było wypłacane danemu wykonawcy wyłącznie pod warunkiem przedstawienia spółce oczekiwanego przez nią rezultatu, jak również pod warunkiem zaakceptowania tego rezultatu przez bank, a nie za samo podjęcie w tym kierunku "starannego działania". Do powyższego stanowiska płatnika składek została załączona m.in. kopia oświadczenia zainteresowanego, że przedmiotowe umowy o dzieło zawarł w pełni świadomy jej skutków prawnych zarówno z zakresu prawa cywilnego, jak i prawa z zakresu ubezpieczeń społecznych. Zainteresowany wskazał, że potraf odróżnić umowę zlecenia (umowę o świadczenie usług) od umowy o dzieło z racji zawodowego i profesjonalnego podejścia do wykonywanych przeze niego zadań. Charakter prawny umowy o dzieło potwierdza nie tylko treść umowy, ale też praktyka jej wykonania - jego wynagrodzenie płatne było tylko pod warunkiem przedstawienia uzgodnionych z płatnikiem składek efektów, tj. od wykonania danego dzieła lub dzieł. Wysokość wynagrodzenia ustalana była również z uwzględnieniem tego, że umowa o dzieło nie podlega obowiązkowi odprowadzenia składek na rzecz ZUS. Dyrektor OW NFZ decyzją z dnia [...] listopada 2014 r. nr [...] orzekł, że zainteresowany podlegał w ww. okresach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytuły wykonywania na rzecz płatnika składek pracy w oparciu o badane umowy. Zdaniem organu przedmiotowe umowy były typowymi umowami starannego działania. W przypadku bowiem czynności polegających na wykonaniu fotoinspekcji nieruchomości w województwie [...], według określonego wzorca narzuconego przez bank, nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Organ ustalił, że strony zawarły 33 umowy, zawarte według identycznego wzorca, obejmujące ten sam zakres czynności, tj. wykonanie fotoinspekcji bliżej nieokreślonych nieruchomości położonych w województwie [...]. Obowiązki zainteresowanego, tj. liczba, rodzaj wizytowanych nieruchomości, ich położenie, nie były zindywidualizowane, wyodrębnione na etapie zawierania umowy, a drogą emailową już po podpisaniu umowy. Przy wykonywaniu czynności J. C. nie miał takiej swobody i samodzielności, jaka jest wymagana przy realizacji umowy o dzieło. Zainteresowany wizytował wskazane przez płatnika składek nieruchomości klientów banków, z którymi skarżąca miała zawarte umowy ramowe na wykonanie m.in. fotoinspekcji. Dokumentacja fotograficzna była sporządzona według skonkretyzowanych wytycznych i zgodnie z wymogami jakościowymi banku. W ocenie organu I instancji fotoinspekcja nie miała charakteru twórczego. Czynności fotoinspekcji były pozbawione koniecznych cech kreatywności, oryginalności i indywidualności, skoro z założenia odpowiadać musiały wymaganiom co do treści i formy, narzuconym przez obowiązujące wytyczne banku. Zgodnie z zapisami umowy z bankiem przesłanie zestawu fotografii niezgodnego z zasadami do wykonywania dokumentacji fotograficznej jest traktowane jako niewykonanie danego zlecenia i jest niepłatne. Identyczne zasady obowiązywały w zawieranych z wykonawcą umowach o dzieło. Z powyższych względów Dyrektor OW NFZ uznał przedstawione umowy za umowy o świadczenie usług, do których odpowiednie zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Strona skarżąca pismem z dnia 1 grudnia 2014 r. złożyła odwołanie od powyższej decyzji Dyrektora OW NFZ z dnia [...] listopada 2014 r. Skarżąca podtrzymała swoje dotychczasowe stanowisko zajęte w piśmie z dnia 3 października 2014 r. Dodatkowo strona skarżąca podniosła, że nie można zgodzić się z twierdzeniem organu I instancji, że zadania zlecane wykonawcom, (w tym J. C.) nie były oznaczone indywidualnie w rozumieniu art. 627 k.c. Zakres każdej fotoinspekcji z osobna był oznaczony bardzo dokładnie w formie e-mailowej – dotyczyło to w szczególności oznaczenia miejsca fotoinspekcji i danych kredytobiorcy. W racie potrzeby bardziej szczegółowe wymogi ustalane były telefonicznie lub ustnie. Każde wynagrodzenie za każde dzieło z osobna ustalano w drodze negocjacji. Jego wysokość zależała m.in. od uzasadnionego nakładu pracy, czasu dojazdu na miejsce inspekcji itp. Umowy o dzieło zawierane były w nieregularnych odstępach czasu, w zależności od realnych potrzeb strony skarżącej. Fakt, iż w stosunku do niektórych wykonawców umowy były zawierane wielokrotnie, wynikał wyłącznie z potrzeb skarżącej i nie miały charakteru stałej umowy współpracy. Zdaniem strony skarżącej przedmiotowe umowy spełniały wszystkie niezbędne essentialia negotii charakteryzujące umowę o dzieło: 1. w umowie został określony rezultat, jakiego oczekuje się od wykonawcy, 2. dzieło miało charakter zindywudiualizowany, 3. określenie, z czego zamawiający będzie rozliczał wykonawcę, 4. sposób określenia wynaghrodzenia wskazywał na zależnośc wynagrodzenia od efektu, a nie starannego działania, 5. każda odrębna umowa miała charakter zamknięty, poprzez określenie terminu jej wykonania. Skarżąca ponadto wskazała na niekonsekwencję stanowiska ZUS w kwestii traktowania umów o dzieło zawieranych przez skarżącą ze swoimi wykonawcami, albowiem ZUS nie zakwestionował analogicznych umów zawieranych z innymi wykonawcami. Dodatkowo skarżąca przesłała do akt decyzję Dyrektora [...] Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] lutego 2015 r. informując, że wydana została na tle identycznych zagadnień prawnych i faktycznych. Decyzją z dnia [...] lutego 2017 r. nr [...] Prezes NFZ utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2017 r., Na wstępie uzasadnienia skarżonej decyzji Prezes NFZ, przywołując przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach oraz art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2016 r., poz. 963 ze zm.), dalej s.u.s., wskazał kto i w jakich warunkach podlega ubezpieczeniom społecznym - w tym ubezpieczeniu zdrowotnemu. W oparciu o art. 627 i art. 734 § 1 k.c. wyjaśnił natomiast różnice pomiędzy umową o dzieło, a umową zlecenia - umową o świadczenie usług (umową starannego działania). Podkreślił, że umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności. Następnie organ odwoławczy przypomniał, że przedmiotem spornych w tej sprawie umów było wykonanie w ww. okresach przez zainteresowanego, na zamówienie płatnika składek, fotoinspekcji nieruchomości, które polegały na sporządzeniu dokumentacji fotograficznej wg skonkretyzowanych wytycznych banku. Wskazał, że w umowach tych była z góry określona wysokość wynagrodzenia, które mogło zostać zmniejszone przez zleceniodawcę w przypadku wykonania umowy w sposób wadliwy lub ze szkodą dla niego. Ponadto zleceniodawca mógł udzielać dodatkowych wskazówek lub wyjaśnień, nie zmieniających istoty umowy, przesyłając e-mail na adres Wykonawcy (§ 10). Dodatkowo Prezes NFZ wskazał, że z zawartych na stronie internetowej płatnika składek informacji wynika, że przedmiotem jego działalności jest "szeroko pojęta obsługa rynku nieruchomości, realizacja projektów związanych z consultingiem i szacowaniem nieruchomości, zarówno dla klientów indywidualnych, jak i korporacyjnych, ustalanie wartości bankowo - hipotecznej nieruchomości, wyceny nieruchomości związanej z windykacją należności kredytowych z analizą płynności sprzedaży, wykonywanie ekspertyz, informacji bankowych, weryfikacja kredytowych wniosków terenowych, wykonywanie fotoinspekcji nieruchomości." W tym stanie rzeczy organ odwoławczy stwierdził, że odwołanie płatnika składek nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ Dyrektor OW NFZ prawidłowo ustalił, że prac wykonanych przez zainteresowanego na rzecz płatnika, w ramach zawartych umów, które polegały na wykonaniu fotoinspekcji nieruchomości – nie można było uznać za wykonywanie dzieła. W konsekwencji, pomimo nadania tym umowom tytułów "o dzieło", Prezes NFZ stwierdził, że w rzeczywistości są one umowami o świadczenie usług, co wypełnia definicję art. 734 § 1 k.c. w zw. z art. 750 k.c. Organ odwoławczy, przywołując orzecznictwo sądów powszechnych, podniósł, że w przedmiotowej sprawie, poza ogólnym zapisem w umowie tj. wykonanie fotoinspekcji nieruchomości położonych na terenie woj. [...] domniemane dzieło nie zostało w umowie wyodrębnione w sposób pozwalający sprawdzić, czy zostało ono wykonane zgodnie z zapotrzebowaniem płatnika. Skoro umowa o dzieło jest umową rezultatu, to wykonawca dzieła musi mieć możliwość przedstawienia finalnego efektu swojej pracy i za tę pracę powinien ponosić odpowiedzialność. Rezultat umowy o dzieło powinien być określony z góry w momencie zawarcia umowy, dokładnie i w sposób konkretny, jako rezultat indywidualny i weryfikowalny według obiektywnie sprawdzalnych cech. Analiza spornych umów zawartych pomiędzy zainteresowanym, a płatnikiem składek nie spełnia ww. wymagań. Ponadto podkreślił, iż zdaniem Sądu Najwyższego wyrażonym w wyroku z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00, opulik. OSNC 2001/4/63, jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Taka możliwość w przypadku spornej umowy nie istnieje, tym samym nie ma możliwości zakwalifikowania zawartej umowy, jako umowy rezultatu w myśl przepisów o umowie o dzieło. Zlecone do wykonania prace wymagały od wykonawcy starannego działania opartego na posiadanej wiedzy i odpowiednich kwalifikacjach, lecz nie odznaczają się cechami twórczości charakterystycznymi dla wykonawcy dzieła. Wykonywanie spornych umów dotyczyło powtarzalnych czynności faktycznych. Zaś wykonywane przez zainteresowanego prace związane były z profilem bieżącej działalności komercyjnej firmy. Organ podkreślił, że elementem przedmiotowo istotnym spornych umów było działanie w celu osiągnięcia skutku i dokonywanie czynności z należytą starannością Umowy były zatem nakierowane na podjęcie określonych działań i dokonywanie określonych czynności. Ponadto z analizy treści umów nie wynika, w jakim zakresie zainteresowany odpowiadał za wykonywane przez siebie zlecone obowiązki. W rzeczywistości to nie zainteresowany, lecz płatnik składek odpowiadał za wykonywaną pracę. Czynności wykonywane przez ubezpieczonego w ramach umów miały charakter uprzedni, pomocniczy i przygotowawczy, ponadto otrzymany od Zainteresowanego raport miał zostać wykorzystany przez banki w celu sprawdzenia wiarygodności osób lub podmiotów gospodarczych starających się w banku o kredyt. Nie chodzi o to, że uzyskanie rezultatu było dla stron nieważne, ale o to, że strony nie akcentowały w sposób charakterystyczny dla umów o dzieło konieczności pojawienia się takiego rezultatu. Zdaniem organu z przedstawionych okoliczności wynika, że od wykonawcy wymagano starannego wykonania powtarzalnych czynności, co oznacza, że w spornych umowach ich efekt nie mógł być uznany za dzieło stanowiące konkretny, indywidualnie oznaczony w momencie zawarcia umowy rezultat, który zamawiający chce (jest zobowiązany) osiągnąć. Wykonane czynności musiały podlegać weryfikacji, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że ich przedmiotem mogło być nie tyle sprawdzenie pod kątem wad "dzieła", jak przede wszystkim kontrola, czy wykonawca nie zaniechał dołożenia należytej staranności podczas podejmowanych prac. Odnosząc się do faktu, że inny oddział wojewódzki NFZ w podobnych sprawach stwierdził, że dana osoba nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy, której przedmiotem było "wykonanie fotoinspekcji nieruchomości położonych na terenie woj. [...]" organ podkreślił, że każda sprawa administracyjna ma charakter indywidualny. Organ dokonuje jej oceny odpowiednio do zindywidualizowanego stanu faktycznego sprawy, kierując się zasadą praworządności i legalności. Podstawą jego działania nie są zaś rozstrzygnięcia podjęte w innych sprawach przez inne jednostki. Dokonując oceny stanu faktycznego przedmiotowej sprawy Prezes NFZ uznał, iż czynności wykonywane w ramach spornych umów mają charakter czynności właściwych dla umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Odnosząc się do zarzutu, że w postępowaniu prowadzonym przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych brak jest konsekwencji i występuje niejednolitość ocen wnioskodawcy, organ podkreślił, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie jest organem wyższego stopnia lub organem nadrzędnym wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w rozumieniu art. 17 lub art. 18 k.p.a., stąd nie posiada kompetencji kontrolnych czy nadzorczych wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Żaden przepis prawa nie przyznaje Narodowemu Funduszowi Zdrowia możliwości kontroli zasadności działań Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Skarżąca – E. sp. j. z siedzibą w W. - wniosła skargę na ww. decyzję Prezesa NFZ do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zaskarżonej decyzji zarzuciła: 1. naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, art. 750 w zw. z art. 738 §1 i art. 627 k.c. oraz art. 65 § 2 k.c. poprzez bezzasadne przyjęcie, że sporne umowy o dzieło nosiły w istocie cechy "umów o świadczenie usług", do których stosuje się odpowiednio przepisy o umowach zlecenia, co skutkować miało objęcie zainteresowanego ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu tych umów w okresach wymienionych w zaskarżonej decyzji, podczas gdy wniosek ten nie ma żadnego oparcia w zawartości akt sprawy; 2. naruszenie art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez niewłaściwą ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu konkluzji, że wynagrodzenie Zainteresowanego z tytułu spornych umów nie było uzależnione od efektów jego działań, lecz od samego podjęcia starań, bez względu na efekty, co stoi w oczywistej sprzeczności ze wszystkimi dowodami znajdującymi się w aktach sprawy oraz ze zgodnymi stanowiskami stron tych umów i nie ma oparcia w żadnym z dowodów znajdujących się w aktach sprawy. Wskazując na powyższe zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz zasądzenie od Prezesa NFZ na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania. Skarżąca podniosła, że wygrała wszystkie sprawy o podleganie ubezpieczeniom społecznym innych fotoinspektorów, zawisłe przed Sądem Okręgowym w W. Sąd ten w całej rozciągłości podzielił jej stanowisko co do charakteru umów, zmieniając tym samym wszystkie decyzje ZUS, zaś ZUS nie składał apelacji. Na dowód załączyła do skargi przykładowy wyrok Sądu Okręgowego w W. wraz z uzasadnieniem. Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę wniósł o oddalenie skargi jako niezasadnej podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Na rozprawie w dniu 27 października 2017 r. przed WSA w Warszawie pełnomocnik strony skarżącej, na pytanie sędziego sprawozdawcy, podniósł, że umowa była zawierana według wzoru sporządzonego przez księgową. O charakterze umowy decyduje jednak całokształt okoliczności towarzyszących jej zawieraniu oraz jej cel gospodarczy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tj.: Dz. U. z 2016, poz. 1066 ) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym ta kontrola stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Sąd w ramach swojej właściwości dokonuje zatem kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnym jak i prawem procesowym. Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (– Dz. U. z 2017 poz. 1369, dalej p.p.s.a..). W ocenie Sądu, analizowana pod tym kątem skarga Związku Zawodowego "[...]" z siedzibą w W. zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2014 r. oraz utrzymana nią w mocy decyzja Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2014 r. naruszają prawo. Zdaniem Sądu, wydając przedmiotowe decyzje organy obu instancji dopuściły się przede wszystkim - mogącej mieć zasadniczy wpływ na ostateczny wynik sprawy - obrazy przepisów postępowania administracyjnego, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. - polegającej na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonaniu dowolnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i zarzutów strony skarżącej. Według Sądu, powyższe uchybienia proceduralne polegały przede wszystkim na tym, że organy obu instancji, rozstrzygając w niniejszej sprawie, nie wyjaśniły w sposób dostatecznie jasny, na jakiej podstawie przyjęły, iż sporne umowy cywilnoprawne zawarte pomiędzy stroną skarżącą a uczestnikiem postępowania – J. C. - stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia (art. 750 k.c.), a w konsekwencji dlaczego - pomimo nieprzeprowadzenia jednoznacznych ustaleń - przyjęły, że w sprawie niniejszej zachodzą podstawy do uznania, iż uczestnik postępowania J. C. podlegał, w okresach szczegółowo wskazanych w decyzjach, obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Tym samym organy administracji, rozstrzygając w niniejszej sprawie, dopuściły się naruszenia przepisu art. 8 k.p.a. i wyrażonej w nim zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa. Naruszenie wspomnianych przepisów procedury administracyjnej mogło mieć - w ocenie Sądu - istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy, a więc stanowi dostateczną podstawę prawną do uchylenia przez sąd administracyjny zarówno zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ, jak i poprzedzającej ją decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ Należy wskazać, iż podstawę prawną zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ oraz utrzymanej nią w mocy decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ, jako organu I instancji, stanowił przede wszystkim przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) cyt. ustawy, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei, w świetle przepisu art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Zgodnie z brzmieniem art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, obowiązkowemu ubezpieczeniu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło są określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągniecia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady. Wymaga podkreślenia, że przedstawiony zespół cech konstytutywnych występować musi łącznie (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Umowa o dzieło stanowi bowiem typowe zobowiązanie rezultatu zamierzonego przez strony, którego osiągnięcie obciąża przyjmującego zamówienie (tak też M. Romanowski, Umowy rezultatu i starannego działania, PPH 1997, nr 2, s. 22 i n.; Ł. Kowalczyk, Zobowiązania starannego działania i rezultatu - dyskusja, Radca Prawny 2003, nr 6, s. 91 i n.; B. Kosmus, G. Kuczyński, Kilka mitów z zakresu teorii umów, GSP 2000, t. 7, s. 309 i n.). Podkreślić należy, że Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12. stwierdził, że starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001, Nr 4, poz. 63). Ponadto w orzecznictwie utrwalony jest pogląd (vide: ww. wyrok SN sygn. akt II UK 402/12, wyrok SN z dnia 18 czerwca 2003 r. sygn.. akt II CKN 269/01, wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 17 stycznia 1996 r. sygn. akt I ACr 618/95), że dzieło mające cechy utworu jest ucieleśnionym rezultatem pracy twórczej wykonawcy dzieła. Rezultat umowy o dzieło jest wynikiem umiejętności, wiedzy, doświadczenia czy też osobistych właściwości przyjmującego zamówienie. Pojęcie utworu jest ustawowo zdefiniowane w art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jedn. Dz. U. z 2006 Nr 90, poz. 631 ze zm.) jako każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. W przedmiotowej sprawie, ustalając obowiązek podlegania przez uczestnika postępowania ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywanych umów cywilnoprawnych zawartych ze strona skarżącą zarówno Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ, jak i Prezes NFZ, mając na względzie przepisy art. 627-646 k.c. oraz art. 734-750 k.c. - uznali, że umowy, jakie zawarł J. C. ze stroną skarżącą, są umowami zlecenia, nie zaś - jak twierdzą obie strony tych kontraktów - umowami o dzieło. W tej sytuacji należy - zdaniem Sądu - uznać, że zarówno Prezes NFZ, jak i Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Funduszu, dokonując analizy zgromadzonego materiału dowodowego, w tym przede wszystkim spornych umów o dzieło, przedłożonych przez ZUS I Oddział w W., zobowiązany był w sposób jednoznaczny ustalić, czy w świetle obowiązujących unormowań prawnych, a więc głównie powołanych wyżej przepisów Kodeksu cywilnego, zachodzą podstawy do uznania, że analizowane umowy cywilnoprawne zawarte pomiędzy skarżącą a J. C. dają jednoznaczną podstawę do przyjęcia tezy, iż J. C. podlegał, we wskazanych przez organy okresach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, zaś strona skarżąca była w tych okresach zobowiązana, jako płatnik, do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonej na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Należy zauważyć, iż wydając sporną decyzję Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ podniósł, że przedmiotowe umowy były typowymi umowami starannego działania. W przypadku bowiem czynności polegających na wykonaniu fotoinspekcji nieruchomości w województwie [...], według określonego wzorca narzuconego przez bank, nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Organ ustalił, że strony zawarły 33 umowy, zawarte według identycznego wzorca, obejmujące ten sam zakres czynności, tj. wykonanie fotoinspekcji bliżej nieokreślonych nieruchomości położonych w województwie [...]. Obowiązki zainteresowanego, tj. liczna, rodzaj wizytowanych nieruchomości, ich położenie, nie były zindywidualizowane, wyodrębnione na etapie zawierania umowy, a drogą emailową już po podpisaniu umowy. Przy wykonywaniu czynności J. C. nie miał takiej swobody i samodzielności jaka jest wymagana przy realizacji umowy o dzieło. Dokumentacja fotograficzna była sporządzona według skonkretyzowanych wytycznych i zgodnie z wymogami jakościowymi banku. W ocenie organu I instancji fotoinspekcja nie miała charakteru twórczego. Czynności fotoinspekcji były pozbawione koniecznych cech kreatywności, oryginalności i indywidualności, skoro z założenia odpowiadać musiały wymaganiom co do treści i formy, narzuconym przez obowiązujące wytyczne banku. Natomiast organ odwoławczy dodatkowo podniósł, że w przedmiotowych umowach była z góry określona wysokość wynagrodzenia, które mogło zostać zmniejszone przez zleceniodawcę w przypadku wykonania umowy w sposób wadliwy lub ze szkodą dla niego. Ponadto zleceniodawca mógł udzielać dodatkowych wskazówek lub wyjaśnień, nie zmieniających istoty umowy, przesyłając e-mail na adres wykonawcy (§ 10). Zdaniem organu odwoławczego, poza ogólnym zapisem w umowie tj. wykonanie fotoinspekcji nieruchomości położonych na terenie woj. [...] domniemane dzieło nie zostało w umowie wyodrębnione w sposób pozwalający sprawdzić, czy zostało ono wykonane zgodnie z zapotrzebowaniem płatnika. Zlecone do wykonania prace wymagały od wykonawcy starannego działania opartego na posiadanej wiedzy i odpowiednich kwalifikacjach, lecz nie odznaczają się cechami twórczości charakterystycznymi dla wykonawcy dzieła. Wykonywanie spornych umów dotyczyło powtarzalnych czynności faktycznych. Czynności wykonywane przez ubezpieczonego w ramach umów miały charakter uprzedni, pomocniczy i przygotowawczy, ponadto otrzymany od zainteresowanego raport miał zostać wykorzystany przez banki w celu sprawdzenia wiarygodności osób lub podmiotów gospodarczych starających się w banku o kredyt. Wykonane czynności musiały podlegać weryfikacji zamawiającego. Niemniej jednak w ocenie organu trudno oprzeć się wrażeniu, iż mogło być nie tyle sprawdzenie pod kątem wad "dzieła", jak przede wszystkim kontrola, czy wykonawca nie zaniechał dołożenia należytej staranności podczas podejmowanych prac. Natomiast strona skarżąca podnosiła, iż, w ramach zawieranych umów o dzieło uczestnik postępowania J. C. wizytował wskazane przez stronę skarżącą nieruchomości klientów banków, z którymi strona skarżąca ma podpisane umowy ramowe na wykonywanie min. "fotoinspekcji" nieruchomości. W ramach wykonywanego dzieła C. kontaktował się samodzielnie ze wskazanymi drogą e-mail klientami i umawiał się w wybranym przez siebie i zaakceptowanym przez klienta czasie na wizytację przedmiotowej nieruchomości. W trakcie wizji nieruchomości sporządzał dokumentację fotograficzną (zdjęcia) wg. skonkretyzowanych wytycznych banku dotyczących wykonywania dokumentacji fotograficznej. Skompletowany zestaw zdjęć zgodny z wymogami jakościowymi banku zainteresowany przekazywał drogą e-mail do płatnika składek wraz z protokołem w fotoinspekcji potwierdzającym przeprowadzenie fotoinspekcji na wskazanej nieruchomości klienta i zawierający m.in. podstawowe informacje o nieruchomości, w tym uproszczoną analizę lokalnego rynku nieruchomości. Usługa miała charakter wielokrotnie zawieranych umów na wykonywanie fotoinspekcji poszczególnych nieruchomości wskazanych przez bank; albowiem ani bank ani płatnik składek nie mogli przewidzieć liczby oraz rodzaju nieruchomości, bo w głównej mierze zależało to od klientów banków, którzy składali wnioski dowodowe w związku z kredytami, o które się ubiegali.. Strona skarżąca podkreślała, że rezultatem zawartej umowy o dzieło był skonkretyzowany i weryfikowalny zestaw zdjęć wraz z protokołem z fotoinspekcji. Zgodnie z zapisami umowy strony skarżącej z bankiem, przesłanie zestawu fotografii niezgodnego z zasadami do wykonywania dokumentacji fotograficznej było traktowane jako niewykonanie danego zlecenia i jako takie nieodpłatne. Identyczne zasady obowiązywały w zawieranych z zainteresowanym umowach o dzieło. Tylko pozytywnie zweryfikowany przez pracownika płatnika składek, a następnie przez pracownika banku, zestaw zdjęć przesłany przez wykonawcę wraz z protokołem z fotoinspekcji, był podstawą do wypłacenia wynagrodzenia w ramach zawartej umowy o dzieło. Skarżąca podkreślała, że wynagrodzenie zawsze było wypłacane danemu wykonawcy wyłącznie pod warunkiem przedstawienia skarżącej oczekiwanego przez nią rezultatu, jak również pod warunkiem zaakceptowania tego rezultatu przez bank. Zakres każdej fotoinspekcji z osobna był oznaczony bardzo dokładnie w formie e-mailowej – dotyczyło to w szczególności oznaczenia miejsca fotoinspekcji i danych kredytobiorcy. W razie potrzeby bardziej szczegółowe wymogi ustalane były telefonicznie lub ustnie. Każde wynagrodzenie za każde dzieło z osobna ustalano w drodze negocjacji. Jego wysokość zależała m.in. od uzasadnionego nakładu pracy, czasu dojazdu na miejsce inspekcji itp. Fakt, iż w stosunku do niektórych wykonawców umowy były zawierane wielokrotnie, wynikał wyłącznie z potrzeb skarżącej i nie miały charakteru stałej umowy współpracy. Dokonując oceny legalności przyjętego zarówno przez Dyrektora Oddziału Wojewódzkiego NFZ, jak również przez organ odwoławczy rozstrzygnięcia należy zauważyć, iż nie ulega wątpliwości, że sporne umowy dotyczące "wykonania fotoinspekcji nieruchomości położonych na terenie województwa [...]", są lakoniczne, z zawarte w nich zapisy, szczególnie samo określenie dzieła, może wskazywać ciągłość i powtarzalność wykonywanych czynności, bez osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu umowy. Jednakże wskazać należy, iż na rozprawie w dniu 27 października 2017 r. pełnomocnik strony skarżącej podał, że umowa była zawierana według wzoru sporządzonego przez księgową, co w ocenie Sądu tłumaczy jej lakoniczność i pewną niejasność. Jednakże o charakterze umowy, oprócz jej treści decyduje całokształt okoliczności towarzyszących jej zawieraniu oraz jej cel gospodarczy, jak też rzeczywista wola stron. W świetle powyższego, zdaniem Sądu organu obu instancji, nie odniosły się w pełny sposób do zarzutów i argumentacji strony skarżącej, wskazującej na materialny charakter rezultatu przedmiotowych umów. Nie odniesiono się do zarzutów strony skarżącej, wskazujących, że rezultatem czynności J. C. była sporządzona wg. skonkretyzowanych wytycznych banku wykonywania dokumentacji dokumentacja fotograficzną (zdjęcia) oraz protokół z fotoinspekcji potwierdzający przeprowadzenie fotoinspekcji na wskazanej nieruchomości klienta i zawierający m.in. podstawowe informacje o nieruchomości, w tym uproszczoną analizę lokalnego rynku nieruchomości. W tym miejscu należy podkreślić, że w ocenie Sądu, wbrew twierdzeniom organów, nie można uznać, że wykonanie dzieła według skonkretyzowanych wytycznych banku neguje twórczy, indywidualny i samodzielny charakter przedmiotowego dzieła. Same konkretne wskazówki zamawiającego dzieło co do jakości dzieła nie powodują, że czynności te podlegają reżimowi prawnemu właściwemu dla umów zlecenia. Podkreślenia wymaga także, że organ w żaden sposób nie odniósł się do przesłanego przez stronę skarżącą przy piśmie z dnia 3 października 2014 r. przykładowego protokołu z fotoinspekcji nieruchomości jak też do dokumentacji fotograficznej. Ponadto organy, wskazując, że w przedmiotowych umowach dzieło nie zostało wyodrębnione w sposób pozwalający stwierdzić, czy zostało wykonane zgodnie z wymaganiami zamawiającego, nie odniósł się do zarzutu strony skarżącej, że zgodnie z zapisami umowy strony skarżącej z bankiem przesłanie zestawu fotografii niezgodnego z zasadami do wykonywania dokumentacji fotograficznej było traktowane jako niewykonanie danego zlecenia i jako takie nieodpłatne, a identyczne zasady obowiązywały w zawieranych z zainteresowanym umowach o dzieło. Organy nie odniosły się także do zarzutów strony skarżącej, że każde wynagrodzenie za każde dzieło z osobna ustalano w drodze negocjacji, a jego wysokość zależała m.in. od uzasadnionego nakładu pracy, czasu dojazdu na miejsce inspekcji itp. Podkreślić należy, iż w ocenie Sądu z powyższym zarzutem koreluje fakt zawarcia § 2 przedmiotowych umów różnej wysokości wynagrodzeń (od 225 zł do 1285 zł). W ocenie Sądu brak ustosunkowania się organów do ww. zarzutów czyni wręcz niemożliwym, przeprowadzenie pełnej oceny legalności spornych decyzji administracyjnych pod względem stricte materialno-prawnym. Podkreślić należy, że w art. 3531 k.c. ustawodawca wyraził zasadę swobody umów, ograniczonej bezwzględnie obowiązującymi przepisami ustawy, właściwościami (naturą) stosunku prawnego i zasadami współżycia społecznego. Istotną okolicznością w przedmiotowym stanie faktycznym jest to, iż nawiązanie stosunku zlecenia nie tylko nie było objęte takim zamiarem obu stron omawianych umów, ale wręcz strony, a więc strona skarżąca i uczestnik postępowania wyraźnie ustaliły, iż świadczenia wzajemne będą następować na postawie umowy o dzieło, do czego były uprawnione zgodnie z powołaną zasadą swobody kontraktowania. Istotne jest więc dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy to, iż w istocie obie strony spornych umów były zainteresowane zawarciem wyłącznie umowy o dzieło i takie też oświadczenia woli złożyły sobie nawzajem, co znalazło odzwierciedlenie w pisemnej umowie stron - w jej nazwie oraz zawarciu w niej przedmiotowo istotnych dla umowy o dzieło elementów. Należy zauważyć, iż w literaturze przyjmuje się, iż rzeczywista wola stron stanowi priorytetową regułę wykładni oświadczeń składanych innej osobie. Oczywiście Sąd, rozstrzygając wątpliwości, nie może zadowolić się stwierdzeniem, co strony chciały osiągnąć, lecz musi uzyskać odpowiedź na pytanie, jaki sens wiązały one z użytym w oświadczeniu woli zwrotem lub innym zachowaniem znaczącym. Jeżeli w procesie sądowym strona przedstawi wykładnię umowy niezgodną ze sposobem wykonywania jej przez nią samą, to raczej przyjmuje się, że ta wykładnia nieprawdziwie relacjonuje o tym, jak faktycznie rozumiała treść umowy ta strona. Także inne zachowania niż wykonanie umowy przejawione ex post mogą wskazywać na sposób rozumienia złożonego oświadczenia woli (tak m.in. Z. Radwański /w:/ System prawa prywatnego, Prawo cywilne – część ogólna, Tom 2, pod red. Z. Radwańskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2002, s. 58 i nast. oraz cyt. tam orzecznictwo). Generalnie należy przyjąć, iż organ administracji publicznej nie powinien dokonywać ustaleń co do rodzaju umowy, jaka łączy strony, wbrew wyraźnej woli tych stron. Jednakże należy przyjąć jednocześnie, że tego typu ingerencja byłaby jednak możliwa, gdyby charakter wykonywanej pracy stał w sprzeczności z cechami umowy, jaką oznaczyły strony, co w przedmiotowej sprawie nie zostało jednak wykazane w uzasadnieniu obu spornych decyzji administracyjnych. Skoro zatem sporne staje się, na podstawie jakiego stosunku prawnego następowały wzajemne świadczenia stron, to zgodnie z treścią art. 65 § 2 k.c. ugruntowanym w doktrynie i orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądem w takiej sytuacji kwalifikacji prawnej umowy łączącej strony należy dokonać za pomocą metody typologicznej, tj. przez rozpoznanie i wskazanie jej cech dominujących (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 1998 r., I PKN 191/98, OSNAPiUS 1999 nr 14, poz. 449). Wykładnia umowy nie może bowiem pomijać treści zwerbalizowanej na piśmie. Użyte sformułowania i pojęcia, a także sama systematyka i struktura aktu umowy, są jednym z istotnych wykładników woli stron, pozwalają ją poznać i oceni. Przez zgodny zamiar stron, w świetle art. 65 § 2 k.c., trzeba więc rozumieć uzgodnienie istotnych okoliczności bądź w samej umowie, bądź poza nią (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2008 r., I CSK 250/08). Przy takiej ocenie istotne są nie tylko okoliczności zawarcia umowy, lecz również zachowanie stron już po jej zawarciu oraz sposób wykonania przez nie umowy, który może jednoznacznie przesądzać, co było wolą stron (tak również: Sąd Najwyższy /w:/ wyrok z dnia 26 listopada 2008 r., III CSK 163/08). Mając na względzie powyższe, należy - zdaniem Sądu - uznać, iż wbrew ustawowemu obowiązkowi dokładnego wyjaśnienia sprawy, brak ustosunkowania się organów obu instancji do ww. zarzutów strony skarżącej, nie pozwala na przyjęcie jako wystarczającej, dokonanej przez organ analizy cech dominujących spornych umów zawartych przez skarżącą z uczestnikiem postepowania zawartego w zaskarżonych decyzjach. Mając na względzie powyższe, należy na gruncie dotychczas dokonanych ustaleń uznać, iż nie sposób jednoznacznie przyjąć, jak stwierdziły organy obu instancji, że w toku postępowania oraz w uzasadnieniu decyzji wykazano obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu przez J. C. z tytułu umów łączących ją ze stroną skarżącą. Niewątpliwie związanie organu wydającego decyzję w przedmiocie stwierdzenia objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego wynika z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, stanowiącego, że w sprawach, o których mowa w ust. 1, w zakresie nieregulowanym niniejszą ustawą, stosuje się przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. Oznacza to, że przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego stosuje się wprost w tych sprawach. Przepis art. 109 ust. 1 ustawy oświadczeniach wskazuje rodzaje spraw indywidualnych rozpoznawanych przez NFZ (vide: sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń). Wniosek o rozpoznanie tych spraw, w myśl art. 109 ust. 3 cyt. ustawy, zgłasza ubezpieczony, a w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym wniosek może zgłosić w szczególności Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego lub członek rodziny ubezpieczonego, także w zakresie dotyczącym objęcia ubezpieczeniem w okresie poprzedzającym złożenie wniosku. Zatem to na organie administracji spoczywał obowiązek prawidłowego ustalenia stanu faktycznego, przy współudziale ZUS I Oddział w W. oraz strony skarżącej, w zakresie, w jakim z danych okoliczności wyciągali dla siebie korzystne skutki. Związanie rygorami procedury administracyjnej oznacza, że wskazane organy zobowiązane były m.in. do przestrzegania zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa (art. 8 k.p.a.). Z zasady wyrażonej w art. 8 k.p.a. wynika przede wszystkim wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej, co jest zasadniczą treścią zasady praworządności. Tylko postępowanie odpowiadające takim wymogom i decyzje wydane w wyniku postępowania tak ukształtowanego mogą wzbudzać zaufanie obywateli do organów administracji publicznej, nawet wtedy, gdy decyzje administracyjne nie uwzględniają ich żądań. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 7 grudnia 1984 r., sygn. akt III SA 729/84, ONSA 1984, nr 2, poz. 117, podkreślił, że w celu realizacji tej zasady konieczne jest przede wszystkim ścisłe przestrzeganie prawa, zwłaszcza w zakresie dokładnego wyjaśnienia okoliczności sprawy, konkretnego ustosunkowania się do żądań i twierdzeń stron oraz uwzględnienia w decyzji zarówno interesu społecznego, jak i słusznego interesu obywateli. Organ administracji jest ponadto obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i ocenić cały materiał dowodowy (art. 7, art.77 § 1 i art. 80 k.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie według wymagań określonych w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. Należy wskazać, iż z zasady prawdy obiektywnej, wyrażonej w art. 7 k.p.a., uzupełnionej w przepisie art. 77 § 1 k.p.a. - wynika, iż to organ administracji zobowiązany jest do podejmowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy, poprzez zebranie i rozpatrzenie całego materiału dowodowego. Organ winien jednocześnie dopuścić, jako dowód wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia istoty danej sprawy, z zastrzeżeniem, że nie jest to sprzeczne z obowiązującym prawem. Zgodnie z przepisem art. 80 k.p.a., organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Przepis ten ustanawia zasadę swobodnej oceny dowodów. Jej istota sprowadza się do zapewnienia organowi prowadzącemu postępowanie możliwości badania sprawy i do swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Niemniej należy wyraźnie wskazać, iż zasada ta nie oznacza jednak, że organ administracji uprawniony jest do oceny dowodów według dowolnych kryteriów, gdyż zgodnie z utrwalonym stanowiskiem nauki swoją ocenę w tej mierze obowiązany jest oprzeć na przekonujących podstawach i dać temu wyraz w uzasadnieniu decyzji (tak m.in.: B. Adamiak /w:/ B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2005, s. 410 i cyt. tam poglądy doktryny; podobnie: Cz. Martysz /w:/ G. Łaszczyca, Cz. Martysz i A. Matan, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Tom I, Zakamycze 2005, s. 723). Zarówno w nauce, jak i praktyce orzeczniczej podkreśla się, iż swobodna ocena dowodów, aby nie przerodziła się w samowolę, musi być dokonana zgodnie z normami prawa procesowego oraz z zachowaniem reguł tej oceny. Ocena zgromadzonego materiału dowodowego powinna być oparta na wszechstronnej analizie całokształtu materiału dowodowego. Według Sądu, zarzut dowolności wykluczają dopiero ustalenia dokonane w całokształcie materiału dowodowego, zgromadzonego i zbadanego w sposób wyczerpujący. W niniejszej sprawie należy zauważyć, iż Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego NFZ, a następnie Prezes NFZ, wydając sporne decyzje administracyjne w przedmiocie ustalenia istnienia po stronie J. C. obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umów zawartych ze stroną skarżącą, całkowicie pominął w swych rozważaniach analizę argumentów i związanych z nimi zarzutów strony skarżącej przestawionych zarówno w uzasadnieniu odwołania wniesionego od decyzji organu I instancji, jak i we wcześniejszych pismach składanych w toku postępowania administracyjnego, a dotyczących charakteru spornych umów oraz rezultatów ich wykonania, wskazujących na twórczy wkład uczestnika postępowania oraz na zapłatę wynagrodzenia w odniesieniu do wartości dzieła. Zdaniem Sądu, przeprowadzonej przez organy obu instancji ocenę materiału dowodowego, w tym argumentów strony skarżącej, nie można uznać za prawidłową. Brak pełnego odniesienia się przez organy obu instancji, w tym w szczególności przez Prezesa NFZ do przedłożonego przez stronę skarżącą materiału dowodowego i wysnutych z niego argumentów, istotnych dla oceny zastosowania norm prawa materialnego, nie dało tej stronie możliwości ustosunkowania się do zarzutów (stanowiska) organów. W tej sytuacji, uchybienie to nie pozwala sądowi administracyjnemu na pełne skontrolowanie legalności zarówno zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ, jak i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. Nieprawidłowości te mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem w przypadku przyjęcia zasadności tezy strony skarżącej, należałoby uznać, iż brak jest podstaw do rozstrzygnięcia, że uczestnik postępowania podlegał w spornych okresach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Należy zauważyć, że strona konsekwentnie podnosiła (vide: m.in. str. 3 odwołania), że zapłata określona w umowach uzależniona była od przedstawienia przez wykonawcę "fotoinspekcji" efektu swojej pracy, tj. prawidłowo wykonanych zdjęć nieruchomości wraz z raportem z przeprowadzonej na wskazanym miejscu inspekcji nieruchomości dokumentującej m.in. postęp prac budowlanych. Przed wykonaniem indywidualnie prowadzonych czynności, droga mailową prowadzone były negocjacje wynagrodzenia za każde z nich oraz co do sposobu i terminu ich wykonania. Dowody wykonania dzieła także były przedstawiane e-mailem przez wykonawcę zamawiającemu. Strona skarżąca podkreślała także, że wykonawca nie otrzymywał wynagrodzenia w przypadku działań nieudanych, które nie zostały przez spółkę zaakceptowane. Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie doszedł do przekonania, że uzasadnienia obu spornych decyzji nie spełniają wymogów stawianych przez normę prawną zawartą w przepisie art. 107 § 3 k.p.a., albowiem nie zawierają pełnego wyjaśnienia okoliczności branych pod uwagę przy wydawaniu decyzji w przedmiocie ustalenia faktu podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. W szczególności organ, mając na uwadze przywołane stanowisko judykatury, winien był zbadać, czy zawarte między stronami umowy stanowią rzeczywiście umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowach zlecenia, wobec wyżej przytoczonych zarzutów strony skarżącej. Sąd przy tym wyraża pogląd, że cykliczny charakter zawieranych umów, wynikający z potrzeb zamawiającego i przedmiotu umowy (wykonanie fotoinspekcji nieruchomości, tj. sporządzenie dokumentacji fotograficznej nieruchomości) – sam przez się nie przesądza ich charakteru. Nawiązując do faktu, że inny oddział wojewódzki NFZ w podobnych sprawach stwierdził, że dana osoba nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy, której przedmiotem było "wykonanie fotoinspekcji nieruchomości położonych na terenie woj. [...]", należy zgodzić się z organem, że każda sprawa administracyjna ma charakter indywidualny. Jednakże podkreślić należy, iż wydanie przez [...] i [...] Dyrektora OW NFZ decyzji, w których odnośnie analogicznych umów o wykonanie fotoinspekcji nieruchomości wskazano, że przygotowując ww. fotoinspekcje, tworzono niepowtarzalne dzieła, może naruszać zawartą w art. 8 k.p.a. zasadę pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa. Mając powyższe na uwadze, należy wskazać, iż w toku ponownie przeprowadzonego postępowania Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego NFZ winien dokonać wszechstronnej oceny całości zgromadzonego dotychczas materiału dowodowego oraz ustosunkować się szczegółowo do wszystkich argumentów skarżącej strony. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ zbierze w sposób wyczerpujący materiał dowodowy, po czym dokładnie wyjaśni, jaki był zgodny zamiar stron przy zawieraniu umów łączących skarżącą z J. C., mając przy tym na uwadze zarówno wskazane przez Sąd przepisy ustawy o świadczeniach, jak również uwzględniając przedstawioną wykładnię przepisów Kodeksu cywilnego odnoszących się do umów o świadczenie usług z art. 750 k.c. oraz umów o dzieło. Należy zaznaczyć, iż zbadanie – poza samymi postanowieniami umownymi – zgodnego zamiaru stron i celu umowy, jest obowiązkiem ustawowym, wynikającym z art. 65 § 2 K.c. Obciąża on w tym wypadku organ, gdyż stricte kontrola rola sądów administracyjnych, wynikająca z ich usytuowania ustrojowego wyklucza dokonywanie ustaleń faktycznych, pozostawiając tę kwestię w gestii organów administracji publicznej. Można w tym miejscu zauważyć, że organy administracyjne obydwu instancji dokonały oceny twierdzeń faktycznych stron umowy wyłącznie przez pryzmat treści umowy, gdy tymczasem ocenie tej winny być poddane zgromadzone w tym postępowaniu dowody, w szczególności z przesłuchania stron, które należało przeprowadzić na okoliczność uzgodnionego przez strony celu umowy i konkretnych czynności, jakie miał wykonać zobowiązany J. C. Strony winny być wezwane ponadto do nadesłania korespondencji mailowej, celem przeprowadzenia dowodu uzgodnień czynionych między stronami, m.in. na okoliczność, czy zapłata określona w umowach uzależniona była od przedstawienia przez wykonawcę "fotoinspekcji" efektu swojej pracy, tj. prawidłowo wykonanych zdjęć nieruchomości wraz z raportem z przeprowadzonej na wskazanym miejscu inspekcji nieruchomości dokumentującej m.in. postęp prac budowlanych. Przed wykonaniem zlecanych czynności, droga mailową prowadzone były bowiem negocjacje wynagrodzenia za każde z nich oraz co do sposobu i terminu ich wykonania, co wynika z treści odwołania. Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Orzekając o zwrocie kosztów postępowania sądowego w wysokości 257 złotych, Sąd oparł swoje rozstrzygnięcie na przepisach art. 200 p.p.s.a. i art. 205 § 2 i § 3 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło