VI SA/Wa 1081/17

WyrokWSA w Warszawie2017-10-10

Skład orzekający: Sławomir Kozik, Joanna Kruszewska - Grońska, Magdalena Maliszewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o świadczenie usług pilotowania wycieczki, zawarta pomiędzy organizatorem turystyki a pilotem, powinna być kwalifikowana jako umowa o dzieło, czy jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o świadczenie usług pilotowania wycieczki nie może być kwalifikowana jako umowa o dzieło, ponieważ nie prowadzi do powstania konkretnego, weryfikowalnego rezultatu, który jest cechą konstytutywną umowy o dzieło. Jest to umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego pilota. Sąd oparł się na orzecznictwie Sądu Najwyższego i sądów apelacyjnych, które podkreślają znaczenie indywidualnego charakteru dzieła i samoistności rezultatu.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego przez K. S. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej o świadczenie usług pilotowania wycieczek na rzecz Biura Podróży "R.". Organ administracji uznał, że umowa ta, mimo nazwania jej umową o dzieło, w rzeczywistości jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Skarżący zarzucił błędy w ustaleniach faktycznych i naruszenie prawa materialnego, twierdząc, że umowa była umową o dzieło, a pilot był zobowiązany do osiągnięcia konkretnego rezultatu.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędziowie Asesor WSA Joanna Kruszewska - Grońska Sędzia WSA Magdalena Maliszewska (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 października 2017 r. sprawy ze skargi L. K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] marca 2017 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę Sygn. akt: VI SA/Wa 1081/17 UZASADNIENIE Decyzją nr [...] z dnia [...] marca 2017 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymał w mocy decyzję z dnia [...] października 2015 r., wydaną przez dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w sprawie podlegania przez Pana K. S. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, na rzecz płatnika składek: Biuro Podróży "R." (dalej: skarżący, strona), w okresie od 29 kwietnia 2014 r. do 4 maja 2014 r. Podstawą prawną decyzji były przepisy art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2016 r., poz. 1793, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz - w odniesieniu do decyzji organu odwoławczego - art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23, z późn. zm.), zwanej dalej "K.p.a.". Do wydania rozstrzygnięć doszło w następujących okolicznościach. Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w P., pismem z dnia 15 maja 2015 r., zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym K. S. z tytułu umowy cywilnoprawnej zawartej ze skarżącym jako płatnikiem składek, w okresie od 29.04.2014 r. do 04.05.2014 r. Wnioskodawca wskazał, że w wyniku kontroli przeprowadzonej u płatnika składek ustalono, iż płatnik składek zawarł z Panem K. S. umowę nazwaną umową o dzieło, która nosi znamiona umowy cywilnoprawnej - umowy zlecenia. Rozpatrując ww. wniosek dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] października 2015 r. stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego K. S. z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz płatnika składek w okresie od dnia 29 kwietnia 2014 r. do 4 maja 2014 r. Od ww. decyzji pełnomocnik płatnika w dniu 9 listopada 2015 r. wniósł odwołanie. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia pismem z dnia 4 stycznia 2017 r. poinformował K. S., że w imieniu płatnika zostało wniesione odwołanie od decyzji dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2015 r. oraz wskazał, iż na podstawie art. 10 K.p.a. ma prawo brać czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji wypowiedzieć się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Jednocześnie organ pismem z dnia 4 stycznia 2017 r. poinformował pełnomocnika płatnika składek, iż na podstawie art. 10 K.p.a. ma prawo brać czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji wypowiedzieć się, co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia podał, iż w okresie objętym decyzją organu I instancji miały zastosowanie przepisy ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2016 poz. 380, z późn. zm.), zwanej dalej "k.c.", stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Zgodnie z brzmieniem art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2016 r., poz. 963, z późn. zm.) zwanej dalej "ustawą o sus", obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę, jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia, a jak wynika z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej lub czynności wykonywanej w ramach świadczenia usług dla dającego zlecenie. Umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług (umowa starannego działania), a umowa o dzieło - urnowa na wykonanie (umowa skutku). Podkreślić należy, że umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności. W tym miejscu należy wskazać, iż zgodnie z art. 65 § 2 k.c. w umowach należy badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Tym samym zdaniem organu I instancji oraz rozpatrującego odwołanie w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Organ przywołał wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 10 stycznia 2012 r., sygn. akt III AUa 1447/11, w którym sąd ten wskazał, iż sama terminologia, jaką posługiwał się wnioskodawca w umowach, określonych jako umowy o dzieło, jest bez znaczenia przy interpretowaniu i oznaczaniu faktycznego stosunku prawnego łączącego strony. Nazwa umowy nie przesądza o jej rodzaju. Organ wskazał, iż K. S. zawarł z płatnikiem składek umowę nazwaną przez strony umową o dzieło na okres od dnia 29 kwietnia 2014 r. do 4 maja 2014 r. Przedmiotem umowy był "pilotaż grupy turystów". Zdaniem Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, wypełnianie zadań w ramach przedmiotowej umowy nazwanej "umową o dzieło", tj. w zakresie pilotowania wycieczki, nie może zostać zakwalifikowane, jako umowa o dzieło, gdyż polegało ono na dokonywaniu szeregu powtarzalnych czynności z należytą starannością. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia zgodził się z organem I instancji, iż umowa ta była nakierowana na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności. Natomiast przedmiotem umowy o dzieło może być dzieło materialne (rzecz określona co do tożsamości, powstała, jako rezultat indywidualnej działalności twórczej przyjmującego zamówienie) oraz dzieło niematerialne (np. utwór w rozumieniu prawa autorskiego). Należy wskazać, że wprawdzie może pojawić się jakiś zmaterializowany skutek pilotowania wycieczki, ale w żaden sposób umowa nie może określić kształtu jego zawartości. Zamawiający wykonując ww. czynności nie może bowiem zobowiązać się do tego, że przebieg wycieczki nie ulegnie zmianie zgodnie z zapotrzebowaniem pozostałych uczestników. Również, uzyskaną przez klientów satysfakcję, doświadczenie, czy wiedzę trudno uznać za rezultaty niematerialne bowiem zależą one od subiektywnych odczuć uczestników wycieczki. Organ podkreślił, iż zgodnie z orzecznictwem sądów, dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W przypadku spornej umowy nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który sprawując swoje obowiązki wykorzystuje posiadane przez siebie umiejętności w wymaganym od niego zakresie. W ocenie organu, wykonanie usługi pilotowania wycieczki nie może być utożsamiane z wymaganym rezultatem. Brak rezultatu wykonywanych czynności w przedmiotowych umowach decyduje, iż umowy winny być zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług, do których znajdują zastosowanie przepisy o zleceniu w rozumieniu art. 750 k.c. Na poparcie powyższego stanowiska organ przywołał stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w wyroku z dnia 14 listopada 2013 r., sygn. akt II UK 115/13, z którego wynika, że nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy - materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła. Dzieło nie musi wprawdzie być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy. Ponadto organ przywołał wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 18 kwietnia 2013 r. sygn. akt: III AUa 1397/12, w którym wskazano, iż cechą konstytutywną przedmiotu umowy o dzieło jest "samoistność rezultatu", rozumiana na ogół jako niezależność rezultatu od dalszego działania, a nawet istnienia samego twórcy. Innymi słowy, w momencie ukończenia dzieła ustaje jego "zależność" od twórcy, staje się ono wartością autonomiczną w obrocie. Organ zauważył, iż czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. W przypadku wykonywanej przez wykonawcę pracy, wyżej opisany rodzaj wymaganego rezultatu nie występuje. Wprawdzie czynności wykonywane przez ubezpieczonego prowadziły do powstania określonego skutku w postaci wykonania usługi pilotowania wycieczki, jednak rezultat pracy był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Ponadto ww. czynności nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ta może zasadniczo zostać wykonana przez każdą osobę, która nabędzie odpowiednie przygotowanie praktyczne i/lub kwalifikacje. Zdaniem organu, satysfakcja klientów jako potencjalnego rezultatu pracy K. S. jest uwarunkowana wieloma czynnikami, które wykraczają poza możliwości ubezpieczonego (satysfakcja z hotelu, pogody, osobistych i subiektywnych odczuć klientów i ich samopoczucia) i wymagają zorganizowanej pracy wielu osób np. personelu hotelu. Nie jest to więc samodzielny rezultat pracy ubezpieczonego. Podobnie, jak odczytanie, wypowiedzenie tekstu, wygłoszenie wykładu, tak i pilotowanie wycieczki, są w każdym przypadku czynnościami niepowtarzalnymi, ponieważ zależą od indywidulanych cech, umiejętności i predyspozycji danej osoby. Same w sobie są jednak czynnościami, które nawet w określonym kontekście, jak w przedmiotowej sprawie, nie muszą przybrać postaci dzieła. Nie kwestionując jednostkowych, unikalnych cech intelektualnych oraz umiejętności K. S. organ podkreślił, że charakter wykonywanej umowy wskazuje, iż nie jest to umowa o dzieło, lecz umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Organ przytoczył następnie wyroki Sądu Okręgowego w Legnicy z dnia 19 lutego 2013 roku, sygn. akt VU 1618/12 oraz Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z dnia 13 kwietnia 2016r., sygn. Akt VI U 492/16 dotyczące umów pilotowania i przewodnictwa wycieczek, które określają, iż przedmiotem umów były niewątpliwie wyłącznie staranne działania zainteresowanych. Organ wskazał, iż zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00, opublik. OSNC 2001/4/63, jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Organ podkreślił, że umowa o świadczenie usług jak i zlecenie - są przykładem umów starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy. Ubezpieczony nie mógł podlegać odpowiedzialności za wady dzieła (art. 637 k.c. i nast.), ale zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. Potwierdza to definicja terminu pilot wycieczek, za którego w rozumieniu art. 3 pkt.7b, ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o usługach turystycznych (Dz.U. z 2016 r., poz. 187, z późn zm.) uznaje się "osobę towarzysząca, w imieniu organizatora turystyki, uczestnikom imprezy turystycznej, sprawującą opiekę nad nimi i czuwającą nas sposobem wykonania na ich rzecz usług oraz przekazująca podstawowe informacje, dotyczące odwiedzanego kraju i miejsca." Tymczasem możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło, (por. Grzegorz Kozieł, Komentarz do art. 627 k.c., Lex Omega). Organ podkreślił, iż w rozpatrywanej sprawie to płatnik składek ostatecznie ponosił odpowiedzialność za całe ryzyko osiągnięcia/nieosiągnięcia zamierzonego skutku. Organ zaznaczył, że w przypadku, z jakim mamy do czynienia w niniejszej sprawie zgodnym zamiarem stron było sporządzenie umowy o dzieło i niezgłoszenie umowy do ubezpieczenia zdrowotnego, co powinno być poitraktowane jako czynność prawna nieważna stosownie do treści art. 58 § 1 i § 2 k.c. Ponieważ w kompetencjach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie leży obowiązek wydania decyzji w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego, konieczne stało się wydanie decyzji przez dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o objęciu K. S. ubezpieczeniem zdrowotnym, jako konsekwencji zawarcia umowy cywilnoprawnej o charakterze umów o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu (zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach). Od powyższej decyzji pełnomocnik L. K. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Wniósł o jej uchylenie, jak i uchylenie poprzedzającej ją decyzji organu I instancji i umorzenie postępowania i zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.  Zaskarżonej decyzji zarzucił: 1. błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że czynności wykonywane przez K. S. w wykonaniu poszczególnych umów, były świadczeniem starannego działania, a nie rezultatu w sytuacji, kiedy K. S. był zobowiązany do osiągnięcia rezultatu opisanego w ofercie i umowie zawartej przez L. K. z Klientem; 2. błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że K. S. wykonywał swoje obowiązki w sposób oraz w miejscu i czasie określonym przez L. K. w sytuacji, kiedy osoba ta, jak każdy pilot, miała pełną swobodę, praca z grupą turystyczną nie odbywała się z w ściśle określonych godzinach oraz nie musiała być wykonywana każdego dnia okresu, na jaki została zawarta umowa; 3. błąd w ustaleniach faktycznych polegający na pominięciu okoliczności, iż w rzeczywistości pilot był podwykonawcą organizatora podróży, tj. L. K., który jako organizator imprezy turystycznej odpowiada za osiągnięcie konkretnego rezultatu określonego w umowie zawieranej z Klientem; 4. naruszenie prawa materialnego w postaci art. 627 kc w zw. z art. 11 a ustawy o usługach turystycznych polegających na ich błędnej wykładni i niewłaściwym zastosowaniu polegającym na przyjęciu, że przedmiot świadczenia do jakiego był zobowiązany K. S. różnił się od przedmiotu świadczenia do jakiego był zobowiązany L. K. na podstawie umowy o organizację imprezy turystycznej, która to umowa jest umową rezultatu; 5. naruszenie prawa materialnego w postaci art. 627 i nast. kc w zw. z art. 65 § 2 kc poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że wolą stron było zawarcie innej umowy, niż umowy o dzieło; 6. naruszenie prawa materialnego w postaci art. 750 kc poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że czynności podejmowane przez K. S. w wykonaniu umowy zawartej z L. K. były świadczeniem usług w sytuacji, kiedy zakres jego obowiązków każdorazowo był determinowany zakresem i charakterem obowiązków wynikających dla L. K. z umowy o imprezę turystyczną. Organ w odpowiedzi na skargę wnióśł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zajmowane w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, w grę wchodzi tutaj kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, w myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2012 r., poz. 270 z późn. zm., dalej: "p.p.s.a."). Kontrolując zaskarżoną decyzję pod kątem powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja Prezesa NFZ nie narusza przepisów postępowania ani prawa materialnego w stopniu, który spowodowałby jej uchylenie. W myśl art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, będącego zasadniczą podstawą prawną kontrolowanego rozstrzygnięcia, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają (m.in.) osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest to, czy umowa zawarta przez skarżącego jako płatnika z K. S. była umową o dzieło, czy też inną umową o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Według art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Z kolei z mocy art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Zdaniem Sądu, za prawidłowe należy uznać stanowisko organu, który stwierdził, iż wykonanie usługi pilotowania wycieczki nie może być przedmiotem umowy o dzieło, albowiem nie może być utożsamiane z konkretnym wymaganym tą umową rezultatem. Brak uzgodnionego przez strony rezultatu wykonywanych czynności w przedmiotowej umowie natomiast przesądza, iż winna ona być zakwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do których znajdują zastosowanie przepisy o zleceniu w rozumieniu art. 750 k.c. Powyższe stanowisko znajduje oparcie w wywodach Sądu Najwyższego zawartych w wyroku z dnia 14 listopada 2013 r., sygn. akt II UK 115/13, zgodnie z którymi: "W doktrynie i orzecznictwie wyrażany jest pogląd, że nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy - materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła. Dzieło nie musi wprawdzie być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Zatem przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy". Także w podobnej kwestii wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 18 kwietnia 2013 r., sygn. akt III AUa 1397/12 wyjaśnając, iż "cechą konstytutywną przedmiotu umowy o dzieło jest "samoistność rezultatu". Samoistność ta, rozumiana jest na ogół, jako niezależność rezultatu od dalszego działania, a nawet istnienia samego twórcy. Innymi słowy, w momencie ukończenia dzieła ustaje jego "zależność" od twórcy, staje się ono wartością autonomiczną w obrocie". W świetle powyższych poglądów, na aprobatę zasługuje stanowisko wyrażone przez Prezesa NFZ, który stwierdził, iż czynności wykonywane w ramach ocenianej umowy nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. W przypadku wykonywanej przez wykonawcę pracy, wyżej opisany rodzaj wymaganego rezultatu nie występuje. Oczywiście, czynności wykonywane przez ubezpieczonego, prowadziły do powstania w pewnym sensie skutku w postaci wykonania usługi pilotowania wycieczki, jednak tak określony rezultat pracy zainteresowanego był uzależniony wyłącznie od jego starannego działania, który ponadto za zaistnienie skutku nie odpowiadał. Czynności zainteresowanego, jako wykonawcy umowy nie miały żadnych cech szczególnych, związanych z jego osobistymi właściwościami, nie wymagały też od niego posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi. Można stwierdzić, iż praca ta może zasadniczo zostać wykonana przez każdą osobę, która nabędzie odpowiednie przygotowanie praktyczne i/lub kwalifikacje. W szczególności za rezultat umowy, który kwalifikowałby przedmiotową umowę jako umowę o dzieło, nie może być uznana satysfakcja korzystających z jego usług klientów. Skutek tego rodzaju uwarunkowany jest bowiem wieloma czynnikami, które wykraczają poza możliwości ubezpieczonego (satysfakcja z hotelu, pogody, osobistych i subiektywnych odczuć klientów i ich samopoczucia) i wymagają zorganizowanej pracy wielu osób np. personelu hotelu. Nie jest to więc samodzielny rezultat pracy ubezpieczonego. Podobnie, jak odczytanie, wypowiedzenie tekstu, wygłoszenie wykładu, tak i pilotowanie wycieczki, są w każdym przypadku czynnościami niepowtarzalnymi, ponieważ zależą od indywidulanych cech, umiejętności i predyspozycji danej osoby. Same w sobie są jednak czynnościami, które nawet w określonym kontekście, jak w przedmiotowej sprawie, nie muszą przybrać postaci dzieła. W konsekwencji należy stwierdzić, iż organ zasadnie uznał, że charakter wykonywanej umowy wskazuje, iż nie jest to umowa o dzieło lecz umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Kwalifikacją prawną umów pilotażu oraz przewodnictwa wycieczek zajmowały się sądy powszechne. I tak, z wyroku Sądu Okręgowego w Legnicy z dnia 19 lutego 2013 roku, sygn. akt VU 1618/12 wynika, iż "Zainteresowani nie byli zobowiązani do osiągnięcia konkretnego rezultatu, ale do podjęcia starannych działań w celu jego osiągnięcia. Z pewnością za taki rezultat nie sposób uznać wskazywanego przez zainteresowanego (...) przygotowania się do trasy, opracowania tej trasy, sprawdzenia aktualnych wiadomości, biletów wstępu, parkingów, czy wskazanego przez (...) przekazania wiedzy w grupie. Były to niewątpliwie wyłącznie staranne działania podejmowane w celu właściwego wykonania umowy." Natomiast z uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z dnia 13 kwietnia 2016r., sygn. Akt VI U 492/16 wynika, iż "Program wycieczek choć ramowo określony przez wskazanie docelowej miejscowości (...) podlegał zatem bieżącym modyfikacjom ,w tym również na skutek postulatów samych zainteresowanych - uczestników wycieczek. Strony jako zleceniobiorcy zobowiązywały się zatem w istocie jedynie do starannego działania, polegającego na pilotowaniu i usługach przewodnickich to jest zapewnieniu sprawnego przebiegu imprezy turystycznej (punktualnych odjazdów, wyznaczonej trasy) oraz omawianiu w aspekcie historycznym zwiedzanych obiektów. Wykonywane przez nie czynności (pilotowania i przewodnictwa wycieczek) nie prowadziły do powstania postrzegalnego dzieła materialnego czy niematerialnego. Było to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy cywilnoprawnej, który miał czuwać nad sprawnym przebiegiem imprezy pod względem organizacyjnym oraz przekazywać słuchaczom (...) posiadaną wiedzę. Zleceniobiorcy jak wynika z treści umów nie zostali zobowiązani do zaprezentowania finalnego efektu swojej pracy, a jedynie do starannego wykonania powierzonych im powtarzalnych czynności. Powyższego nie zmienia też fakt, że podejmując się współpracy z odwołującym zleceniobiorcy musieli przedstawić zarys sposobu planowanych wycieczek, których przewodnictwa i pilotażu się podejmują. Oczywistym jest, że na każdym kursie czy wykładzie dobór metody przewodnictwa wycieczce czy sposób przeprowadzenia całej imprezy jest zindywidualizowany przez osobę ją prowadzącą (pilotującą), ale nie zmienia to typowej usługi turystycznej w umowę rezultatu. Wkład bowiem w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 19 czerwca 2013r., III AUa 1511/12, LEX nr 1350370). Dla realizacji przedmiotowych umów istotne było organizacyjne sprawne poprowadzenie imprezy oraz "staranie się" zleceniobiorców aby zainteresować uczestników regionem, jego historią, dorobkiem kulturalnym, czy też generalnie aby byli oni zadowoleni z odbytej imprezy, w konsekwencji aby ośrodki sanatoryjne kontynuowały współpracę w tym zakresie z biurem odwołującego się. (...) należy podkreślić , iż nie stanowi umowy o dzieło umowa o przeprowadzenie jednej z szeregu tożsamych rodzajowo imprez turystycznych, w których określono jedynie miejsca docelowe tychże wycieczek, nie wskazano natomiast ich szczegółowego przebiegu i konkretnego rezultatu jaki ma zostać osiągnięty. W przypadku stron niniejszej sprawy chodziło w istocie o wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat ( w zakresie odczuć i satysfakcji klientów ) czynność ta przyniesie. Oczywiście strony starały się jak najbardziej interesująco przedstawić poszczególne obiekty na trasie czy tez omówić historię regionu, ale nie miały wpływu na to, czy będzie to zadowolenie 100 % uczestników wycieczki czy jedynie 70 % ( na skutek uwzględnienia sugestii większości ). Zatem przedmiotem umów była określona czynność (czynności), a nie jej wynik, co przesądza o ich kwalifikacji jako umów starannego działania - umów o świadczenie usług." Z kolei, zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00, opublik. OSNC 2001/4/63), jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia podkreśla, że umowa o świadczenie usług jak i zlecenie - są przykładem umów starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a o umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy. Ubezpieczony nie mógł podlegać odpowiedzialności za wady dzieła (art. 637 k.c. i nast.), ale zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. Potwierdza to definicja terminu pilot wycieczek, za którego w rozumieniu art. 3 pkt.7b, ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o usługach turystycznych (Dz.U. z 2016 r., poz. 187, z późn zm.) uznaje się "osobę towarzysząca, w imieniu organizatora turystyki, uczestnikom imprezy turystycznej, sprawującą opiekę nad nimi i czuwającą nas sposobem wykonania na ich rzecz usług oraz przekazująca podstawowe informacje, dotyczące odwiedzanego kraju i miejsca." Jak wynika z doktryny prawa, możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest istotnym elementem umowy o dzieło (por. Grzegorz Kozieł, Komentarz do art. 627 k.c., Lex Omega). Jak zasadnie stwierdził organ, w przedmiotowej sprawie podmiotem, który ostatecznie ponosił odpowiedzialność za całe ryzyko osiągnięcia/nieosiągnięcia zamierzonego skutku, był płatnik składek. Reasumując, Sąd doszedł do przekonania, że wbrew twierdzeniom skarżącego, organy administracyjne dokonały odpowiednich czynności zmierzających do zebrania materiału dowodowego, który znajduje się w aktach sprawy, dokonując jego prawidłowej oceny w świetle obowiązującego prawa materialnego - w rezultacie wydając prawidlowe rozstrzygnięcia w oparciu o art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, z uwzględnieniem adekwatnego w sprawie orzecznictwa sądowego. Z uwagi na powyższe, uznając, iż zaskarżona decyzja odpowiada prawu, Sąd oddalił skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło