VI SA/Wa 1098/17

WyrokWSA w Warszawie2017-10-27

Skład orzekający: Sławomir Kozik, Joanna Kruszewska-Grońska, Magdalena Maliszewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca ma obowiązek podania składu surowcowego wszystkich włókien wchodzących w skład wyrobu włókienniczego, w tym włókien stanowiących poniżej 30% masy całkowitej wyrobu (np. ściągacza), oraz czy informacja o 'naturalnej kurczliwości' odnosi się do zmian wymiarów po praniu i suszeniu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że przedsiębiorca ma obowiązek podania składu surowcowego wszystkich włókien składowych wyrobu, nawet jeśli stanowią one poniżej 30% masy całkowitej (np. ściągacz), chyba że zachodzą ściśle określone wyjątki, które w tym przypadku nie miały zastosowania. Sąd stwierdził również, że informacja o 'naturalnej kurczliwości' odnosi się do zmian wymiarów po praniu i suszeniu, zwłaszcza gdy jest umieszczona obok zaleceń dotyczących konserwacji.
Stan faktyczny
Spółka E. S.A. została zobowiązana do uiszczenia kwoty stanowiącej równowartość kosztów badań laboratoryjnych produktu (spodni model 34229). Badania wykazały niezgodność składu surowcowego (obecność bawełny w ściągaczu, która nie została zadeklarowana) oraz zwiększoną kurczliwość produktu w stosunku do deklaracji producenta. Spółka wniosła skargę do WSA, kwestionując obowiązek podania składu bawełnianego ściągacza oraz interpretację informacji o kurczliwości.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędziowie Asesor WSA Joanna Kruszewska-Grońska Sędzia WSA Magdalena Maliszewska (spr.) Protokolant sekr. sąd. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 października 2017 r. sprawy ze skargi E. S.A. z siedzibą w G. na decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia [...] marca 2017 r. nr [...] w przedmiocie zobowiązania do uiszczenia kwoty stanowiącej równowartość kosztów badania laboratoryjnego oddala skargę Decyzją [...] z [...] marca 2017 r. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Inspekcji Handlowej w [...] z dnia [...] grudnia 2016 r. na podstawie której spółkę E. Spółka Akcyjna z siedzibą w [...] (dalej: skarżącą, spółkę) zobowiązano do uiszczenia kwoty 259,00 zł (słownie: dwieście pięćdziesiąt dziewięć złotych) stanowiącej równowartość kosztów badań laboratoryjnych produktu - spodni model 34229, granatowych w kwiaty (55) rozmiar L, o składzie surowcowym i kurczliwości niezgodnych z deklaracją producenta podaną na oznakowaniu wyrobu. Powyższe rozstrzygnięcia zapadły w następującym stanie faktycznym. W dniach 10-17 maja 2016 r. inspektorzy reprezentujący [...] Wojewódzkiego Inspektora Inspekcji Handlowej w [...], zwanego dalej: "[...]WIIH" lub "organem pierwszej instancji", przeprowadzili czynności kontrolne u przedsiębiorcy E. Spółka Akcyjna z siedzibą w [...], w należącym do spółki salonie E. w [...],[...]. Zgodnie z art. 79 ust. 1 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2016 r. poz. 1829 z późn. zm.), kontrola została poprzedzona zawiadomieniem o zamiarze jej wszczęcia, które doręczono 25 kwietnia 2016 r. Czynności kontrolne przeprowadzono w obecności osoby upoważnionej do reprezentowania spółki. W toku kontroli, w celu oceny jakości wyrobów włókienniczych, pobrano do badań laboratoryjnych próbkę spodni model 34229, granatowych w kwiaty (55), rozmiar L, zwanych dalej "spodniami model 34229" oznakowanych: - składem surowcowym - 100% wiskoza, - informacją o kurczliwości - do 6%, wprowadzonych do obrotu przez kontrolowaną spółkę E. Spółka Akcyjna z siedzibą w [...]. Pobranie próbek (podstawowej oraz kontrolnej) udokumentowano w protokołach pobrania próbki nr 02627 oraz 02628 z 12 maja 2016 r. W wyniku badań laboratoryjnych spodni model 34229, przeprowadzonych przez Specjalistyczne Laboratorium Produktów Włókienniczych i Analizy Instrumentalnej UOKiK w [...], zwane dalej: "Laboratorium w [...]", ustalono, że wyrób składał się z tkaniny zasadniczej - wiskoza 100%, dzianiny - bawełna 100%, natomiast deklarowano na wszywce informacyjnej i etykiecie jednostkowej 100% wiskoza. W związku z wynikami badań stwierdzono, że rzeczywisty, ustalony laboratoryjnie, procentowy skład surowcowy ww. wyrobu był niezgodny z wymaganiami zawartymi w deklaracji producenta po zastosowaniu przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) Nr 1007/2011 z 27 września 2011 r. w sprawie nazewnictwa włókien tekstylnych oraz etykietowania i oznakowania składu surowcowego wyrobów włókienniczych, a także uchylenia dyrektywy Rady 73/44/EWG oraz dyrektyw Parlamentu Europejskiego i Rady 96/73/WE i 2008/121/WE (Dz. U. UE L 272/1 ze zmianami), zwanego dalej: "rozporządzeniem 1007/2011". Ponadto sprawdzano czy wyrób jest zgodny z dobrowolną deklaracją producenta zawartą w oznakowaniu wyrobu dotyczącą kurczliwości do 6%. W wyniku badań przeprowadzonych w ww. laboratorium stwierdzono zmiany wymiarów badanego wyrobu, po wykonaniu badań uwzględniając zalecany w oznakowaniu sposób konserwacji wyrobu (przy niepewności pomiaru ±1,0%): w szerokości nogawek lewej i prawej na wysokości kolan - 7,5%, w szerokości dolnej krawędzi prawej nogawki + 8,5%. Podsumowując wyniki przeprowadzonych badań wykazano, że pobrane do badań spodnie model 34229 nie spełniały wymagań określonych w deklaracji producenta zawartej w oznakowaniu wyrobu, z uwagi na niewłaściwe oznaczenie wyrobu składem surowcowym niezgodnym z rzeczywistym, po uwzględnieniu przepisów rozporządzenia nr 1007/2011 oraz w zakresie deklarowanej kurczliwości na poziomie do 6%. Wyniki badań laboratoryjnych udokumentowano w sprawozdaniu z badań Laboratorium w [...] z 7 lipca 2016 r. W dniu 18 lipca 2016 r. do siedziby spółki E. Spółka Akcyjna z siedzibą w [...],[...] WIIH skierował pismo informujące o wyniku przeprowadzonego badania laboratoryjnego spodni model 34229 wraz z załączonym sprawozdaniem z badań Nr [...] z 7 lipca 2016 r. Jednocześnie w piśmie poinformowano przedsiębiorcę o przysługującym prawie do złożenie wniosku o zbadanie próbki kontrolnej kwestionowanego wyrobu w terminie 7 dni od doręczenia pisma. Kontrolowana spółka w odpowiedzi z 21 lipca 2016 r. wniosła uwagi dotyczące interpretacji wyników badań. W dniu 29 lipca 2016 r. [...] WIIH przesłał do Specjalistycznego Laboratorium [...] w [...] pismo przedsiębiorcy z prośbą o odniesienie się do uwag przedsiębiorcy. Laboratorium w [...] odniosło się do uwag przedsiębiorcy, wskazując jednocześnie na sposób oznakowywania wyrobów włókienniczych składających się z dwóch lub większej liczby składników włókienniczych o różnym składzie surowcowym wynikający z rozporządzenia 1007/2011 oraz sposób wyznaczania parametrów dotyczących zmiany wymiarów po praniu i suszeniu. Pismem nr [...] z 4 sierpnia 2016 r. [...] WIIH przekazał spółce E. Spółka Akcyza z siedzibą w [...] stanowisko Laboratorium w [...]. W piśmie tym zawarł ponownie informację o przysługującym prawie do złożenia wniosku o zbadanie próbki kontrolnej kwestionowanego wyrobu w terminie 7 dni od doręczenia pisma. Przedsiębiorca E. Spółka Akcyjna z siedzibą w [...] pismem z 12 sierpnia 2016 r. odniósł się do ww. stanowiska Laboratorium w [...], jednocześnie zaakceptował interpretację przepisów rozporządzenia nr 1007/2011 przedstawioną w sprawozdaniu z badań Nr [...] z 7 lipca 2016 r., deklarując stosowanie się do tej wykładni w przyszłości. Odnosząc się natomiast do parametru zmiany wymiarów kwestionowanych spodni model 34229 po praniu i suszeniu przedsiębiorca oświadczył, iż stanowisko Laboratorium w [...] rozumie w ten sposób, że wobec braku prawno-normatywnego wzorca odniesienia możliwe było nieinformowanie w oznakowaniu o możliwości zmian wymiarów po praniu i suszeniu, jednakże zamierza on nadal (w razie konieczności) zamieszczać taką informację chcąc uczciwie informować klientów o możliwości wystąpienia takich zmian. Dodatkowo pismem z 24 sierpnia 2016 r. spółka poinformowała o rezygnacji z badania próbki kontrolnej wyrobu. W dniach 19-23 września 2016 r., po uprzednim doręczeniu zawiadomienia o zamiarze wszczęcia kontroli, inspektorzy reprezentujący [...] WIIH, przeprowadzili w należącym do przedsiębiorcy w ww. Salonie "E." w [...], ponowną kontrolę, której głównym celem było zwolnienie próbki kontrolnej spodni model 34229. [...] Wojewódzki Inspektor Inspekcji Handlowej w [...] 5 października 2016 r. skierował wystąpienie pokontrolne nr [...] do przedsiębiorcy, wnioskując o usuniecie stwierdzonych w wyniku badań laboratoryjnych nieprawidłowości, na wszystkich egzemplarzach zakwestionowanych spodni wprowadzanych do obrotu. Jednocześnie zobowiązano przedsiębiorcę do poinformowania o podjętych działaniach w terminie do 24 października 2016 r. W odpowiedzi z 21 października 2016 r. spółka poinformowała o działaniach podjętych w celu usunięcia nieprawidłowości w oznaczeniach spodni model 34229. Ponadto odniosła się także do określenia zawartego w powyższym wystąpieniu pokontrolnym, tj. że "wyrób został zafałszowany w zakresie składu surowcowego" kwestionując takie określenie. Przedsiębiorca stwierdził, że towar nie został zafałszowany ponieważ z powodu stosowanej odmiennej wykładni art. 11 rozporządzenia 1007/2011 pominięto tylko informacje o materiale, z którego wykonano ściągacze, gdyż stanowił on poniżej 30% masy całkowitej wyrobu włókienniczego. Pismem z 19 października 2016 r. [...] WIIH poinformował przedsiębiorcę E. Spółka Akcyjna z siedzibą w [...] o wszczęciu postępowania w przedmiocie obciążenia kontrolowanego przedsiębiorcy kwotą stanowiącą równowartość kosztów badań laboratoryjnych wyrobu włókienniczego spodni model 4229. Jednocześnie zawiadomiono stronę o przysługującym prawie do zapoznania się z aktami sprawy oraz składania wyjaśnień i wniosków dowodowych w nieprzekraczalnym terminie 7 dni od daty otrzymania przedmiotowego pisma (art. 10 § 1 i art. 73 § 1 kpa). W odpowiedzi na ww. pismo, strona pismem z 27 października 2016 r. ponownie wskazała, iż nie zgadza się z prezentowanym przez organ pierwszej instancji stanowiskiem odnośnie oznaczania wyrobów, zgodnie z którym sposób oznaczenia składem surowcowym poddanych badaniom laboratoryjnym spodni model 34229 jest niezgodny z rozporządzeniem nr 1007/2011. Strona, w niniejszym piśmie stwierdziła, że ww. badanie przeprowadzone przez Laboratorium w [...] potwierdziło prawidłowość oznaczania składu surowcowego, gdyż zarówno na wszywce informacyjnej i etykiecie jednostkowej, stwierdzono iż tkanina zasadnicza stanowi w 100% wiskozę, natomiast bawełniany ściągacz nie jest podszewką oraz nie stanowi 30 % masy całkowitej wyrobu włókienniczego, dlatego nie było konieczności" podawania go na wszywce informacyjnej i etykiecie jednostkowej. Strona ponownie podkreśliła, że w dalszym ciągu uważa, iż oznakowanie tych wyrobów było prawidłowe, natomiast, aby uniknąć sporu z organem pierwszej instancji, zdecydowała się zamieścić informacje odnośnie składu surowcowego zgodnie z sugestią organu. Ponadto przedsiębiorca w powyższym piśmie wskazał, iż wbrew twierdzeniom [...] WIIH, na spodniach nie została zawarta informacja o możliwości zmian materiału po praniu i suszeniu, lecz jedynie informacja o naturalnej możliwości zmian wymiarów w postaci naturalnej kurczliwości ocenionej na 6%. Przedsiębiorca nie zgodził się z oceną, iż informacja o naturalnej kurczliwości materiału to jakakolwiek deklaracja o zmianie wymiarów po praniu i suszeniu w rozumieniu art. 30 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o Inspekcji Handlowej (Dz. U. z 2016 r., poz. 1059 z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o Inspekcji Handlowej". Informacja o naturalnej kurczliwości materiału, w opinii strony, nie wyklucza jego rozciągania czy też kurczliwości po praniu i suszeniu. [...] WIIH przekazał do Laboratorium w [...] stanowisko przedsiębiorcy z prośbą o odniesienie się do jego treści. Laboratorium w [...] pismem z 18 listopada 2016 r. podtrzymało swoje stanowisko dotyczące wyników badań spodni model 34229 przedstawione we wcześniejszym piśmie z 2 sierpnia 2016 r. [...] WIIH decyzją z [...] grudnia 2016 r. (sygnatura [...]) nałożył na przedsiębiorcę E. Spółka Akcyjna z siedzibą w [...], obowiązek pokrycia kosztów w kwocie 259,00 zł (słownie: dwieście pięćdziesiąt dziewięć zł) stanowiącej równowartość kosztów przeprowadzonych badań laboratoryjnych próbki wyrobu włókienniczego - spodni model 34229, nieodpowiadających wymaganiom określonym w deklaracji producenta na etykietach jednostkowych. Organ ustalił wysokość tych kosztów zgodnie z § 9 ust. 1 i 2 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 27 kwietnia 2012 r. w sprawie szczegółowego trybu pobierania i badania próbek produktów przez organy Inspekcji Handlowej (Dz. U. z 2012, poz. 496) (zwanego dalej: "rozporządzeniem w sprawie pobierania próbek") oraz na podstawie art. 30 ust. 1 ustawy o Inspekcji Handlowej. Pismem z 3 stycznia 2016 r. strona postępowania złożyła do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów odwołanie od ww. decyzji [...] WIIH, wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i wydanie decyzji w przedmiocie braku obowiązku zapłaty wskazanej w decyzji kwoty, ewentualnie o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i umorzenie postępowania w całości. Spółka zarzuciła zaskarżonej decyzji: - naruszenie prawa materialnego, tj. art. 9 w związku z art. 11 rozporządzenia 1007/2011, poprzez błędną ich wykładnię mającą postać wadliwego przyjęcia, iż w sytuacji, gdy składniki włókiennicze wyrobu stanowią poniżej 30 procent masy wyrobu należy podawać ich skład, pomimo iż z treści powołanego przepisu wynika treść dokładnie przeciwna, tj. brak takiego obowiązku; - naruszenie przepisu 6, 7, 8 oraz 80 Kpa, poprzez brak wyczerpującej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, mającej postać stwierdzenia, iż informacja na zakwestionowanych spodniach o zmianach wymiarów dotyczyła stanu po praniu i suszeniu, podczas gdy informacja taka nie wynika z zakwestionowanej treści, zaś żaden przepis nie nakazuje umieszczania takiej informacji, a nadto umieszczona informacja lojalnie informuje konsumentów o możliwych naturalnych zmianach uśredniała możliwe zmiany wyrobu w trakcie użytkowania, w konsekwencji powołanie się przez urząd, na dwa wymiary przekraczające średnią z wielu badanych po praniu Prezes UOKiK utrzymując w mocy decyzję organu I instancji w uzasadnieniu decyzji z dnia [...] marca 2017 r. na wstępie przywołał treść relewantnym w sprawie przepisów prawa. Podał, iż stosownie do art. 5 ust. 2 ustawy o Inspekcji Handlowej w sprawach związanych z wykonywaniem zadań i kompetencji Inspekcji organem właściwym jest wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów jest organem wyższego stopnia i w związku z powyższym, w ramach nadzoru, jest uprawniony do przeprowadzenia niniejszego postępowania. Pobieranie i badanie próbek produktów określone jest w Rozdziale 6 ustawy o Inspekcji Handlowej. Zgodnie z art. 27 ust. 1 ww. ustawy, próbki produktów do badań pobiera się w celu ustalenia, czy produkt spełnia wymagania jakościowe i bezpieczeństwa określone w przepisach odrębnych lub dokumentach normalizacyjnych lub, czy jego jakość odpowiada jakości deklarowanej przez przedsiębiorcę. Powyższa ustawa w art. 2 pkt 5, definiuje jakość, jako ogół właściwości produktów lub usług, które wiążą się z ich zdolnością do zaspokajania stwierdzonych lub przewidywanych potrzeb konsumenta. Zgodnie z art. 29 wspomnianej ustawy badania próbek prowadzą laboratoria kontrolno-analityczne podlegające Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a gdy nie mogą one ich wykonać, organ Inspekcji Handlowej może zawrzeć umowę o wykonanie badań z innym wyspecjalizowanym laboratorium. Zgodnie z art. 30 ustawy o Inspekcji Handlowej, jeżeli przeprowadzone badania wykażą, że produkt nie spełnia wymagań określonych w przepisach odrębnych lub deklaracji przedsiębiorcy, kontrolowany jest obowiązany do uiszczenia, na wskazany przez odpowiedni organ Inspekcji rachunek Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów albo wojewódzkiego inspektoratu kwoty stanowiącej równowartość kosztów przeprowadzonych badań. Zgodnie z § 9 ust. 1 i 2 rozporządzenia w sprawie pobierania prób, w przypadku prowadzenia badań przez laboratorium kontrolno-analityczne Inspekcji, wysokość należności pieniężnej, o której mowa w art. 30 ust. 1 ustawy o Inspekcji Handlowej, ustala dyrektor laboratorium, z uwzględnieniem rodzaju badanego produktu, rodzaju materiałów lub urządzeń użytych w toku przeprowadzenia badań, uzasadnionego kosztu pracy jednej osoby w jednym dniu lub godzinie pomnożonego przez liczbę osób i dni lub godzin oraz uzasadnionego kosztu pracy laboratorium. Artykuł 11 rozporządzenia 1007/2011 stanowi, iż każdy wyrób włókienniczy składający się z dwóch lub większej liczby składników włókienniczych o różnym składzie surowcowym musi mieć etykietę lub oznakowanie, na których podany jest skład surowcowy każdego ze składników, zawiera dodatkowo wyjątek zawarty w ustępie drugim tego artykułu, który stanowi, iż etykietowanie lub oznakowanie, o których mowa w ust. 1, nie jest obowiązkowe w przypadku składników włókienniczych, które spełniają oba następujące warunki: a. składniki te nie są podstawową podszewką; oraz b. składniki te stanowią poniżej 30% masy całkowitej wyrobu włókienniczego. Rozdział 2 załącznika VIII (Metody analizy ilościowej dwuskładnikowych i trójskładnikowych mieszanek włókien tekstylnych) zawiera zasady, w oparciu o które prowadzone są badania laboratoryjne produktów włókienniczych. Inspektorzy reprezentujący [...] WIIH, w toku kontroli przeprowadzonej w należącym do ww. przedsiębiorcy salonie "E." w S., pobrali do badań laboratoryjnych produkt: spodnie model 34229, oznaczone składem surowcowym: "wiskoza 100 %", oraz informacją dotyczącą kurczliwości: "naturalną cechą użytego materiału jest kurczliwość do 6 %". Następnie w celu sprawdzenia zgodności wyrobu z tymi deklaracjami" zawartymi na etykiecie, powyższe próbki zostały przekazane do badań do Specjalistycznego Laboratorium [...] w [...]. Wyniki badań przeprowadzonych przez ww. laboratorium zostały udokumentowane w sprawozdaniu z badań nr [...] z 7 lipca 2016 r. Badania wykazały, że spodnie model 34229 nie spełniały wymagań określonych w deklaracjach producenta zawartych w oznakowaniu na etykietach jednostkowych. W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami kontrolowany został obciążony kosztami przeprowadzonych badań stosowanie do art. 30 ust. 1 ustawy o Inspekcji Handlowej. Jak wynika z powyższego sprawozdania, po przeprowadzeniu badań mających na celu ustalenie rzeczywistego składu surowcowego wyrobu, stwierdzono, że rzeczywisty, ustalony laboratoryjnie procentowy skład surowcowy nie był zgodny z wymaganiami określonymi w deklaracji zawartej w oznakowaniu po uwzględnieniu przepisów rozporządzenia 1007/2011. Należy podkreślić, że przedsiębiorca nie podważył w swoim odwołaniu wyników tych badań, a jedynie stwierdził, że jeden z kwestionowanych elementów tj. ściągacz nie podlegał obowiązkowi oznakowania. W niniejszej sprawie strona postępowania zarzuciła organowi pierwszej instancji naruszenie prawa materialnego, tj. art. 9 w związku z art. 11 rozporządzenia 1007/2011, poprzez błędną ich wykładnię mającą postać wadliwego przyjęcia, iż w sytuacji, gdy składniki włókiennicze wyrobu stanowią poniżej 30 % masy wyrobu należy podawać ich skład, pomimo iż z treści powołanego przepisu wynika treść dokładnie przeciwna, tj. brak takiego obowiązku. Strona postępowania zarzuciła decyzji organu pierwszej instancji naruszenie art. 9 rozporządzenia włókienniczego. Podniosła przy tym, iż w jej opinii badane spodnie były prawidłowo oznakowane, zwracając uwagę na przepis art. 9 i 11 ww. rozporządzenia włókienniczego. Zgodnie z art. 11 ust. 1 tego aktu prawnego, każdy wyrób włókienniczy składający się z dwóch lub większej liczby składników włókienniczych o różnym składzie surowcowym musi mieć etykietę lub oznakowanie, na których podany jest skład surowcowy każdego ze składników. Jednak strona powołała się w szczególności na wyjątek zawarty w ustępie drugim artykułu 11, zgodnie z którym etykietowanie lub oznakowanie, o których mowa w ust. 1, nie jest obowiązkowe w przypadku składników włókienniczych, które spełniają oba następujące warunki: a) składniki te nie są podstawową podszewką; oraz b) składniki te stanowią poniżej 30 % masy całkowitej wyrobu włókienniczego. W opinii strony badanie potwierdziło prawidłowość oznaczenia składu surowcowego, albowiem zgodnie z informacją na wszywce informacyjnej1- i etykiecie jednostkowej, stwierdzono iż tkanina zasadnicza stanowi 100 % wiskozę, natomiast ponieważ bawełniany ściągacz nie jest podszewką oraz nie stanowi 30 % masy całkowitej wyrobu włókienniczego nie było konieczności podawania go na wszywce informacyjnej i etykiecie jednostkowej. W opinii strony wykładnia obu przepisów tj. art. 9 i 11 rozporządzenia 1007/2011 wskazuje na konieczność, aby etykiety zawierały włókna w porządku alfabetycznym, lecz tylko te które należy wymienić na etykiecie (a zatem należy art. 9 ust. 1 czytać łącznie z art. 11). Podsumowując niniejszy argument przedsiębiorca stwierdził, iż spodnie model 34229 były oznakowane w sposób prawidłowy, zgodny z przepisami prawa, w związku z czym twierdzenie organu, iż oznaczenie wyrobu nie odpowiada wymaganiom prawnym nie może się ostać. Analizując powyższe argumenty strony, Prezes UOKiK zauważa, że rozumienie powyższego przepisu przez stronę postępowania jest nieprawidłowe. Analizę obowiązków przedsiębiorców w zakresie oznakowania produktów włókienniczych należy rozpocząć od wskazania, że zasady etykietowania i oznakowania wyrobów włókienniczych (patrz art. 3 ust. 1 lit. a rozporządzenia 1007/2011) określono w rozdziale 2 ww. rozporządzenia. Wymagania te dotyczą czystych wyrobów włókienniczych, a więc składających się w całości z tych samych włókien (art. 7 i 8) oraz wyrobów złożonych z wielu włókien (art. 9 ww. rozporządzenia). Przepisy niniejszego rozporządzenia dokładnie normują też okoliczność kiedy określony wyrób włókienniczy złożony jest z kilku elementów (składników w rozumieniu art. 3 ust. 1 lit. d rozporządzania 1007/2011). W niniejszym przypadku, to jest wyrobu złożonego z wielu włókien (bawełna, wiskoza) oraz wielu składników (tkanina zasadnicza, ściągacz) - w ocenie Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów - niezbędne jest wzięcie pod uwagę podstawowego przepisu dotyczącego oznakowania produktów włókienniczych, to jest art. 9 rozporządzania 1007/2011. Stanowi on, iż wyrób włókienniczy opatruje się etykietą lub oznakowuje nazwą i zawartością procentową w masie całkowitej wszystkich włókien składowych (podkreślenie organu drugiej instancji) w porządku malejącym. Oznacza to w praktyce, że oznakowując (tj. podając wymagane informacje bezpośrednio na wyrobie włókienniczym poprzez ich wszycie, wyhaftowanie, wydrukowanie, wytłoczenie lub zastosowanie innej technologii - patrz art. 3 ust. 1 lit. h ww. rozporządzenia) lub etykietując (umieszczając wymagane informacji na wyrobie włókienniczym w formie dołączonej etykiety - art. 3 ust. 1 lit. g ww. rozporządzenia) przedsiębiorca obowiązany jest, zgodnie z art. 9, podać, co do zasady, nazwę i zawartość procentową w masie całkowitej wszystkich włókien składowych w porządku malejącym (podkreślenia organu). Odstępstwa od tego obowiązku zawarte są w dalszej części art. 9 ww. rozporządzenia i dotyczą np. włókien, które pojedynczo stanowią do 5 % całkowitej masy tego wyrobu włókienniczego lub włókna, które zbiorczo stanowią do 15 % całkowitej masy wyrobu włókienniczego. Nie oznacza to jednakże, że można je pominąć w oznakowaniu czy etykietowaniu, a przepis jedynie pozwala na określenie ich wyrażeniem "inne włókna", tuż przed lub tuż po nim, którym podana jest ich łączna zawartość procentowa w masie, jeżeli w momencie wyprodukowania trudne jest ich określenie (art. 9 ust. 2 rozporządzenia 1007/2011). Powoływany przez stronę postępowania art. 11 ww. rozporządzenia dotyczy wyrobów włókienniczych wieloskładnikowych i nakazuje podawanie składu surowcowego każdego składnika, który ma inny skład. Należy jednak zauważyć, że zapisy art. 11 nie wyłączają z oznakowania tych składników wyrobów (np. ściągaczy) w przypadku kiedy stanowią one mniej niż 30 % masy całkowitej wyrobu a jedynie pozwalają na wybór sposobu znakowania. Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorca mógł pominąć włókna znajdujące się w ściągaczu, w przypadku gdy stanowią one mniej niż 30 % masy całkowitej wyrobu, a jedynie pozwalają na wybór sposobu znakowania. W takim wyrobie można oznakować każdy składnik oddzielnie lub podać skład uwzględniający wszystkie składowe włókna. W praktyce mogło to oznaczać, że przedsiębiorca mógł nie podawać składu surowcowego w rozbiciu na poszczególne składniki, ale mógł zastosować - w drodze wyjątku - art. 9 ww. rozporządzenia i podać skład surowcowy w odniesieniu do całego wyrobu traktując go jako 100% zastosowanych składników włókienniczych. Nie oznacza natomiast, tak jak rozumie to strona, że włókien tych można w ogóle nie podawać, ponieważ byłoby to niezgodne z obowiązującym prawem. Odstępstwa od ww. zasad są ściśle określone w przepisach rozporządzenia 1007/2011. Przykładowo art. 17 niniejszego aktu prawnego odsyła do załącznika V ww. rozporządzenia zawierającego wyroby włókiennicze, które nie podlegają obowiązkowemu etykietowaniu lub oznakowaniu. Dalej art. 19 ust. 2 ww. rozporządzenia wskazuje, jakie elementy nie są brane pod uwagę przy ustalaniu składu surowcowego i są one za warte w załączniku VII. Żaden z tych przypadków nie dotyczy ściągaczy. Podstawową zasadą jaka, przyświecała prawodawcy unijnemu przy sporządzaniu niniejszego aktu prawnego było zapewnienie jednolitych, prawidłowych informacji konsumentom. Podniesione jest to już w preambule aktu w motywie 10, który stanowi; że dla zapewnienia dostępności prawidłowych i jednolitych informacji dla wszystkich konsumentów w Unii, obowiązkowe powinno być podanie składu surowcowego na etykiecie lub oznakowaniu. Tym samym zasadą jest podawanie pełnego składu surowcowego wszystkich zastosowanych włókien tekstylnych, a wyjątki są ściśle i enumeratywnie wskazane w przepisach. Jak wynika z zebranego materiału dowodowego w szczególności wyników badań laboratoryjnych, kwestionowany wyrób złożony był z następujących włókien: wiskozy i bawełny, przy czym w oznakowaniu nie podano drugiego z nich. Produkt niniejszy nie spełniał zatem wymagań określonych w art. 9 ust. 1 rozporządzenia 1007/2011, tym samym deklaracja producenta umieszczona na produkcie nie była prawidłowa. Niezależnie od powyższego, przedsiębiorca deklarując obecność określonych włókien w wyrobie włókienniczym nie wypełnił dyspozycji obowiązujących przepisów i nie wziął pod uwagę, że ściągacz, a więc jeden ze składników wyrobu będzie miał skład surowcowy złożony z niezadeklarowanego włókna (bawełny), którego pominięcie naruszyło wskazany w przepisach obowiązek zgodnego z przepisami etykietowania i oznakowania produktu. Organ podkreślił, że wyrób, w którym ściągacze stanowią poniżej 30 % masy całkowitej wyrobu włókienniczego i nie są podstawową podszewką można oznakować dwojako: - podając na oznakowaniu jeden uśredniony skład surowcowy, uwzględniający włókna składowe każdego składnika wyrobu (w tym ściągaczy), a ich udziały procentowe w przeliczeniu na masę całego wyrobu, lub - podając na oznakowaniu skład surowcowy każdego składnika wyrobu (w tym ściągaczy) oddzielnie, pomimo iż nie jest to obowiązkowe w tym przypadku. Mając na uwadze powyższe Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów jednoznacznie stwierdza, iż argument strony nie zasługuje na uwzględnienie. Organ stwierdził zatem, że zarzut strony sformułowany w powyższej kwestii nie zasługuje na uwzględnienie. Kolejnym zarzutem strony było naruszenie przepisu art. 6, 7, 8 oraz 80 Kpa. Przedsiębiorca zarzuca brak wyczerpującej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, której wynikiem było błędne stwierdzenie, iż informacja na zakwestionowanych spodniach o zmianach wymiarów dotyczyła stanu po praniu i suszeniu. Powyższa informacja nie wynika, w opinii strony, z zakwestionowanej treści, zaś żaden przepis nie nakazuje umieszczania takiej informacji, a nadto umieszczona informacja lojalnie informuje konsumentów o możliwych naturalnych zmianach i uśrednia możliwe zmiany wyrobu w trakcie użytkowania. W konsekwencji powołanie się przez organ na dwa wymiary przekraczające średnią z wielu badanych po praniu i suszeniu, stanowi przypisywanie informacji zawartej na etykiecie, treści jaka nie była na niej ujęta. Jednocześnie, w opinii strony stwierdzenie przez organ pierwszej instancji, że informacja o naturalnej kurczliwości materiału była deklaracją o zmianie wymiarów po praniu i suszeniu jest wadliwe. Przedsiębiorca wskazał, że informacja o naturalnej kurczliwości materiału nie wyklucza możliwości jego rozciągania czy też kurczliwości po praniu i suszeniu, oraz stwierdza, że żadna deklaracja ani informacja nie objęła możliwości zmian wymiarów po praniu i suszeniu. Odnosząc się do powyższego argumentu, organ wskazał, że przedsiębiorca w oznakowaniu badanych spodni model 34229 wskazał, na naturalną kurczliwość materiału z jakiego zostały wykonane do 6 %, jednocześnie wskazując na właściwy sposób konserwacji wyrobu w celu przywrócenia kształtu produktu. Należy tutaj wskazać, że naturalna kurczliwość (kurczliwy - zgodnie z definicją zawartą w Słowniku Języka Polskiego - zmniejszający swoje wymiary pod wpływem zmian wilgotności, temperatury), która charakteryzuje się zmianą wymiarów wyrobu pod wpływem wilgotności i temperatury, może wystąpić w wyniku użytkowania z wyrobu zgodnie z jego przeznaczeniem przy jednoczesnym stosowaniu się zaleceń producenta odnośnie konserwacji wyrobu. Laboratorium w [...] przeprowadziło badania, na które uzyskało akredytację nr AB 403 wydaną przez Polskie Centrum Akredytacji, w oparciu o Polską Normę PN-EN ISO 5077:2011 Tekstylia - Wyznaczanie zmiany wymiarów po praniu i suszeniu, uwzględniając zalecenia producenta odnośnie konserwacji wyrobu. Wyznaczanie zmiany wymiarów po praniu (kurczliwości), polega na sprawdzeniu, czy produkt włókienniczy na skutek prania zgodnie ze wskazanym sposobem konserwacji, nie zmienił swoich wymiarów, lub czy zmiana ta jest zgodna z deklaracją przedsiębiorcy. Jak wskazało Laboratorium w [...] w swym stanowisku z 2 sierpnia 2016 r., z czym również zgadza się Prezes UOKiK, normy dotyczące wyznaczania zmiany wymiarów po praniu i suszeniu wskazują, że dla wyrobów odzieżowych podaje się zmianę wymiarów dla każdego miejsca pomiarowego, tym bardziej, że użyto sformułowania "naturalną cechą użytego materiału jest kurczliwość do 6 %", z którego wynika, że wszystkie wartości wskaźnika zmiany wymiarów po praniu i suszeniu (wykonanych zgodnie z zaleceniami producenta), wykraczające poza tę wartość są niezgodne z deklaracją. Podsumowując swoje stanowisko odnoszące się do powyższej kwestii organ odwoławczy stwierdził, że nie można uznać za zasadny zarzut naruszenia art. 6, 7, 8 oraz 80 Kpa przez organ pierwszej instancją. Organ drugiej instancji mając na uwadze rodzaj wyrobu, jego przeznaczenie, wskazane przez producenta zalecenia odnośnie konserwacji wyrobu czy kurczliwości w odniesieniu do uzyskanych wyników badań laboratoryjnych, uznał że niewątpliwie poddany ocenie wyrób nie spełnia deklaracji zawartych w oznakowaniu. Organ wskazał, iż obowiązujące przepisy nie nakładają na przedsiębiorców obowiązku informowania konsumenta o wskaźnikach użytkowych wyrobu, tj. zmianie wymiarów po praniu i suszeniu (w tym kurczliwości), odporności na wodę pot alkaiczny i kwaśny, itp. Jednak jeżeli przedsiębiorca zamieści takie informacje w oznakowaniu wyrobu, muszą one być rzetelne i nie wprowadzać konsumentów w błąd. Spółka pismem z dnia 19 kwietnia 2017 r. wniosła od powyższej decyzji skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zaskarżonej decyzji skarżąca zarzuciła: 1) naruszenie przepisów prawa materialnego, poprzez błędną wykładnię przepisów: art. 7, art. 9 oraz art. 11 Rozporządzenia 1007/2001, i wadliwe przyjęcie, iż do oznaczania wyrobów wieloskładnikowych, wykonanych z czystych jednoskładnikowych elementów, należy stosować art. 9 ww. Rozporządzenia pomimo, iż prawidłowa wykładnia art. 7 oraz art. 9 a także art. 11 ww. Rozporządzenia na takie rozumienie nie pozwala. 2) naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. naruszenie następujących przepisów postępowania administracyjnego: art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a., poprzez ich niezastosowanie i nie ustalenie jaką masę w stosunku do masy całego wyrobu miały ściągacze, a w konsekwencji brak ustalenia czy nie zachodzi wyjątek o jakim mowa w art. 7 ust. 2 Rozporządzenia 1007/2011. 3) dowolną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i bezzasadne przyjęcie, iż informacja o naturalnych właściwościach dotyczy zachowania spodni po praniu i suszeniu, podczas gdy takiej informacji nie umieszczono. W związku z postawionymi zarzutami skarżąca, na podstawie art. 145 § 1 pkt 2) P.p.s.a., wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji. Organ we wniesionej odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, prezentując dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżona decyzja odpowiada prawu. Na wstępie należy zaznaczyć, że kwestią bezsporną jest wynik badań laboratoryjnych spodni model 34229, przeprowadzonych przez Laboratorium w [...], z których wynikały dwie okoliczności: - zwiększona kurczliwość produktu po praniu w stosunku do podanej na etykiecie - obecność w składzie surowcowym produktu oprócz wiskozy wymienionej na etykiecie, również bawełny, z której uszyty był ściągacz, której obecność nie została jednak wymieniona na etykiecie. W odniesieniu do kurczliwości produktu istota sporu sprowadza się do odmiennej interpretacji znaczenia słów zamieszczonych na etykiecie "naturalną cechą użytego materiału jest kurczliwość do 6 %". Natomiast w odniesieniu do składu surowcowego produktu istota sporu sprowadza się do odmiennej oceny czy skarżąca miała obowiązek poinformowania o występowaniu bawełny w składzie produktu. W odniesieniu do pierwszej z wyżej wskazanych kwestii spornych, rozstrzygnięcia wymagało czy skarżąca w sposób prawidłowy interpretuje przepisy art. 7, 9 i 11 Rozporządzenia 1007/2001, zarzucając błędną ich wykładnię i wadliwe przyjęcie, iż do oznaczania wyrobów wieloskładnikowych wykonanych z czystych jednoskładnikowych elementów należy stosować art. 9 ww. Rozporządzenia pomimo, iż w ocenie Skarżącej prawidłowa wykładnia art. 7 oraz art. 9 a także art. 11 ww. Rozporządzenia na takie rozumienie nie pozwala. Powyższy zarzut jest w ocenie Sądu niezasadny z uwagi na nieprawidłowość przeprowadzonej przez skarżącą wykładni przepisów, na które powołuje się ona w skardze. Istotnie, art. 7 Rozporządzenia 1007/2001 dotyczy tzw. "czystych wyrobów włókienniczych". Zgodnie z treścią tego przepisu, za takie wyroby mogą być uznane jedynie wyroby włókiennicze w całości składające się z tego samego włókna. Dotyczy to wyrobów zarówno składających się z jednego składnika włókienniczego, jak i wyrobów składających się z dwóch lub więcej składników włókienniczych. Jednak za czyste wyroby włókiennicze w świetle powyższego przepisu mogą być uznane jedynie takie, w których wszystkie składniki włókiennicze w całości składają się z tego samego włókna. Przepis ten nie może mieć zatem zastosowania do produktu, objętego niniejszym postępowaniem. W niniejszej sprawie wyrób tj. spodnie model 34229 był dwuskładnikowy, przy czym każdy ze składników wykonany był z innego włókna - tj. spodnie (jeden składnik) ze 100% wiskozy i ściągacz (drugi składnik) ze 100% bawełny. Tym samym twierdzenia skarżącej o braku zastosowania do przedmiotowego produktu art. 9 Rozporządzenia 1007/2001 są bezzasadne. Podsumowując ten wywód należy stwierdzić, że wobec przedmiotowego produktu zastosowanie znajdują przepisy określające zasady etykietowania wyrobów składających się z wielu włókien. Zarzucając naruszenie art. 9 Rozporządzenia włókienniczego skarżąca podniosła, iż w jej opinii badane spodnie były prawidłowo oznakowane, zwracając uwagę na przepisy art. 9 i 11 ww. rozporządzenia włókienniczego. Zgodnie z art. 11 ust. 1 tego aktu prawnego, każdy wyrób włókienniczy składający się z dwóch lub większej liczby składników włókienniczych o różnym składzie surowcowym musi mieć etykietę lub oznakowanie, na których podany jest skład surowcowy każdego ze składników. Tymczasem skarżąca powołała się na wyjątek zawarty w ustępie drugim artykułu 11, zgodnie z którym etykietowanie lub oznakowanie, o których mowa w ust. 1, nie jest obowiązkowe w przypadku składników włókienniczych, które spełniają oba następujące warunki: a) składniki te nie są podstawową podszewką; oraz b) składniki te stanowią poniżej 30 % masy całkowitej wyrobu włókienniczego. W opinii skarżącej badanie potwierdziło prawidłowość oznaczenia składu surowcowego, albowiem zgodnie z informacją na wszywce informacyjnej i etykiecie jednostkowej, stwierdzono, iż tkanina zasadnicza stanowi 100 % wiskozę, natomiast z uwagi na to, że bawełniany ściągacz nie jest podszewką oraz nie stanowi 30 % masy całkowitej wyrobu włókienniczego nie było, w jej ocenie, konieczności podawania go na wszywce informacyjnej i etykiecie jednostkowej. W opinii Skarżącej wykładnia obu przepisów tj. art. 9 i 11 Rozporządzenia 1007/2011 wskazuje na konieczność, aby etykiety zawierały włókna w porządku alfabetycznym, lecz tylko te, które należy wymienić na etykiecie (a zatem art. 9 ust. 1 należy czytać łącznie z art. 11). Zdaniem Sądu rozumienie powyższego przepisu przez stronę jest nieprawidłowe. Analizę obowiązków przedsiębiorców w zakresie oznakowania produktów włókienniczych należy rozpocząć od wskazania, że zasady etykietowania i oznakowania wyrobów włókienniczych (patrz art. 3 ust. 1 lit. a Rozporządzenia 1007/2011) określono w rozdziale 2 ww. rozporządzenia. Wymagania te dotyczą czystych wyrobów włókienniczych, a więc składających się w całości z tych samych włókien (art. 7 i 8) oraz wyrobów złożonych z wielu włókien (art. 9 ww. rozporządzenia). Przepisy tego rozporządzenia dokładnie normują też okoliczność kiedy określony wyrób włókienniczy złożony jest z kilku elementów składników - w rozumieniu art. 3 ust. 1 lit. d Rozporządzania 1007/2011). Prezes UOKiK zasadnie zauważył, że w przypadku wyrobu złożonego z wielu włókien (bawełna, wiskoza) oraz wielu składników (tkanina zasadnicza, ściągacz) – niezbędne jest wzięcie pod uwagę podstawowego przepisu dotyczącego oznakowania produktów włókienniczych, to jest art. 9 Rozporządzenia 1007/2011, według którego wyrób włókienniczy opatruje się etykietą lub oznakowuje nazwą i zawartością procentową w masie całkowitej wszystkich włókien składowych w porządku malejącym. Oznacza to w praktyce, że oznakowując lub etykietując przedsiębiorca obowiązany jest zgodnie z art. 9, podać, co do zasady, nazwę i zawartość procentową w masie całkowitej wszystkich włókien składowych w porządku malejącym. Odstępstwa od tego obowiązku zawarte są w dalszej części art. 9 Rozporządzenia 1007/2011 i dotyczą np. włókien, które pojedynczo stanowią do 5 % całkowitej masy tego wyrobu włókienniczego lub włókna, które zbiorczo stanowią do 15 % całkowitej masy wyrobu włókienniczego. Nie oznacza to jednakże, że można je pominąć w oznakowaniu czy etykietowaniu, a przepis jedynie pozwala na określenie ich wyrażeniem "inne włókna", tuż przed lub tuż po nim, którym podana jest ich łączna zawartość procentowa w masie, jeżeli w momencie wyprodukowania trudne jest ich określenie (art. 9 ust. 2 Rozporządzenia 1007/2011). Powołany przez skarżącą art. 11 Rozporządzenia 1007/2011 dotyczy wyrobów włókienniczych wieloskładnikowych i nakazuje podawanie składu surowcowego każdego składnika, który ma inny skład. Należy jednak zauważyć, że zapisy art. 11 nie wyłączają z oznakowania tych składników wyrobów (np. ściągaczy) w przypadku kiedy stanowią one mniej niż 30 % masy całkowitej wyrobu a jedynie pozwalają na wybór sposobu znakowania. Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorca mógł pominąć włókna znajdujące się w ściągaczu, w przypadku gdy stanowią one mniej niż 30 % masy całkowitej wyrobu, a jedynie, jak wspomniano, pozwalają na wybór sposobu znakowania. W takim wyrobie można oznakować każdy składnik oddzielnie lub podać skład uwzględniający wszystkie składowe włókna. W efekcie skarżąca mogła nie podawać składy surowcowego w rozbiciu na poszczególne składniki, ale mogła zastosować - w drodze wyjątku - art. 9 ww. rozporządzenia i podać skład surowcowy w odniesieniu do całego wyrobu, traktując go jako 100% zastosowanych składników włókienniczych. Nie jest więc prawidłowe rozumienie tej normy przez skarżącą, według której włókien ściągacza można było w ogóle nie uwzględniać na etykiecie. Konstrukcja Rozporządzenia 1007/2011 wskazuje na to, że odstępstwa od obowiązujących zasad znakowania są ściśle określone w przepisach. Przykładowo art. 17 odsyła do załącznika V ww. rozporządzenia, zawierającego wyroby włókiennicze, które nie podlegają obowiązkowemu etykietowaniu lub oznakowaniu. Dalej art. 19 ust. 2 ww. rozporządzenia wskazuje, jakie elementy nie są brane pod uwagę przy ustalaniu składu surowcowego i są one zawarte w załączniku VII. Żaden z tych przypadków nie dotyczy ściągaczy. Podstawową zasadą, jaka przyświecała prawodawcy unijnemu przy sporządzaniu niniejszego aktu prawnego było zapewnienie konsumentom jednolitych, prawidłowych informacji. Na takie ratio legis unormowań zawartych w ww. rozporządzeniu wskazuje treść preambuły tego aktu prawnego, która w motywie 10 stanowi, że dla zapewnienia dostępności prawidłowych i jednolitych informacji dla wszystkich konsumentów w Unii, obowiązkowe powinno być podanie składu surowcowego na etykiecie lub oznakowaniu. Tym samym należy uznać, że zgodnie z wolą ustawodawcy unijnego zasadą jest podawanie pełnego składu surowcowego wszystkich zastosowanych włókien tekstylnych, a wyjątki są ściśle i enumeratywnie wskazane w przepisach, zaś w niniejszej sprawie nie miały one zastosowania. Jak wynika z zebranego materiału dowodowego w szczególności wyników badań laboratoryjnych, kwestionowany wyrób złożony był z następujących włókien: wiskozy i bawełny, przy czym w oznakowaniu nie podano drugiego z nich. Produkt niniejszy nie spełniał zatem wymagań określonych w art. 9 ust. 1 Rozporządzenia 1007/2011, tym samym deklaracja producenta umieszczona na produkcie nie była prawidłowa. Niezależnie od powyższego, Przedsiębiorca deklarując obecność określonych włókien w wyrobie włókienniczym nie wypełnił dyspozycji obowiązujących przepisów i nie wziął pod uwagę, że ściągacz, a więc jeden ze składników wyrobu, miał skład surowcowy złożony z niezadeklarowanego włókna (bawełny), którego pominięcie naruszyło wskazany w przepisach obowiązek zgodnego z przepisami etykietowania i oznakowania produktu. Reasumując, z przywołanych przepisów wynika, iż wyrób, w którym ściągacze stanowią poniżej 30 % masy całkowitej wyrobu włókienniczego i nie są podstawową podszewką można oznakować dwojako: - podając na oznakowaniu jeden uśredniony skład surowcowy, uwzględniający włókna składowe każdego składnika wyrobu (w tym ściągaczy), a ich udziały procentowe w przeliczeniu na masę całego wyrobu, lub - podając na oznakowaniu skład surowcowy każdego składnika wyrobu (w tym ściągaczy) oddzielnie, pomimo, iż nie jest to obowiązkowe w tym przypadku. Jak wynika z ustaleń poczynionych w toku postępowania administracyjnego, a co nie jest przez stronę kwestionowane, skarżąca nie oznakowała produktu w żaden z wyżej podanych sposobów, czym uchybiła ciążącemu na niej obowiązkowi. Kolejną kwestią wymagającą rozstrzygnięcia jest stawiany przez skarżącą zarzut istotnego naruszenia następujących przepisów postępowania administracyjnego: art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 K.p.a., poprzez ich niezastosowanie i nie ustalenie jaką masę w stosunku do masy całego wyrobu miały ściągacze, a w konsekwencji brak ustalenia czy nie zachodzi wyjątek o jakim mowa w art. 7 ust. 2 Rozporządzenia 1007/20117. Zarzut ten również nie zasługuje na uwzględnienie. W odniesieniu do tego zarzutu w zasadniczej części zastosowanie ma argumentacja podniesiona przez Prezesa UOKiK w odniesieniu do omówienia poprzedniego zarzutu. W odniesieniu do tej kwestii należy stwierdzić, że do nietrafnego skonstruowania zarzutów w tym zakresie doprowadziła Skarżącą błędna interpretacja przepisów Rozporządzenia 1007/2011, w szczególności art. 7, 9 i 11 tego rozporządzenia. Podsumowując wcześniejsze szczegółowe wyjaśnienie tej kwestii, należy podkreślić, że fakt, iż przedmiotowy produkt składa się z dwóch składników włókienniczych o różnym składzie surowcowym każdego z nich z którego jeden (ściągacz) stanowi poniżej 30% masy całkowitej wyrobu włókienniczego, nie oznacza całkowitego braku obowiązku uwidocznienia na etykiecie lub oznakowaniu włókna składowego, z którego wykonany był ściągacz. Fakt, że ścigacz stanowi poniżej 30% masy całkowitej wyrobu włókienniczego oznacza tyle, że nie ma obowiązku podawania składu surowcowego (rodzaju włókien składowych) z rozbiciem na składniki wyrobu włókienniczego. Wystarczy natomiast jeśli włókna składowe (np. wiskoza, bawełna) zostaną wymienione w porządku malejącym (tak jak nakazuje art. 9 Rozporządzenia 1007/2011. W niniejszej sprawie natomiast skarżąca nie dopełniła tego wymogu, pomijając całkiem jeden ze składników na etykiecie. Odnosząc się do treści zarzutu organ nie kwestionował, że ściągacz w spodniach model 34229 stanowił poniżej 30% masy całkowitej wyrobu włókienniczego, uznając, że okoliczność ta, wbrew twierdzeniom skarżącej, ma wpływ jedynie na sposób oznakowania składu surowcowego tego produktu, a nie na brak obowiązku oznakowania tego składu. W sytuacji, gdy skarżąca pominęła w składzie surowcowym jedno z włókien, a organ nie kwestionował sposobu oznakowania składu surowcowego, tylko jego niekompletność, zarzut dotyczący braku szczegółowych ustaleń jaką masę w stosunku do masy całego wyrobu miały ściągacze, należy uznać za bezpodstawny. Nie zasługuje zatem na uwzględnienie zarzut naruszenia ww. przepisów k.p.a. W kontrolowanej sprawie w sposób wyczerpujący został zebrany i rozpatrzony prawidłowo cały materiał dowodowy, przy poszanowaniu zasad ogólnych k.p.a., w tym zasady uwzględniania z urzędu interesu społecznego i słusznego interesu obywateli oraz zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa. Mając na uwadze rodzaj wyrobu, jego przeznaczenie, wskazane przez producenta zalecenia odnośnie konserwacji wyrobu czy kurczliwości oraz skład surowcowy, w odniesieniu do uzyskanych wyników badań laboratoryjnych, brak jest wątpliwości, że poddany ocenie wyrób nie spełnia deklaracji zawartych w oznakowaniu, co zostało wyrażone w przejrzysty sposób w uzasadnieniu skarżonej decyzji. Skarżąca zarzuciła nadto dowolną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i bezzasadne przyjęcie, iż informacja o naturalnych właściwościach dotyczy zachowania spodni po praniu i suszeniu, podczas gdy takiej informacji, w jej ocenie, nie umieszczono. Jak już wspomniano wcześniej pobrane do badań laboratoryjnych próbki produktu: spodnie model 34229, oprócz oznaczenia składem surowcowym: "wiskoza 100 %", oznaczone były także informacją dotyczącą kurczliwości poprzez użycie następujących słów: "naturalną cechą użytego materiału jest kurczliwość do 6 %". (karta akt postępowania nr 9). W celu sprawdzenia zgodności wyrobu m.in. z tą deklaracją zawartą na etykiecie, powyższe próbki zostały przekazane do badań do Laboratorium w [...]. Sprawdzano m.in. czy wyrób jest zgodny z dobrowolną deklaracją producenta zawartą w oznakowaniu wyrobu dotyczącą kurczliwości do 6%. W wyniku badań przeprowadzonych w ww. laboratorium, jak już wspomniano, stwierdzono zmiany wymiarów badanego wyrobu, po wykonaniu badań uwzględniając zalecany w oznakowaniu sposób konserwacji wyrobu (przy niepewności pomiaru ±1,0%): w szerokości nogawek lewej i prawej na wysokości kolan - 7,5%, w szerokości dolnej krawędzi prawej nogawki + 8,5%. Badanie wykazało zatem zwiększoną w stosunku do deklarowanej kurczliwość, przekraczającą dopuszczalną niepewność pomiaru. Wyniki przeprowadzonych badań pokazały, że pobrane do badań spodnie model 34229 nie spełniały wymagań określonych w deklaracji producenta zawartej w oznakowaniu wyrobu, m.in. w zakresie deklarowanej kurczliwości na poziomie do 6%. . Jak wynika jednak z treści skargi, w ocenie skarżącej informacja o naturalnej kurczliwości materiału nie odnosiła się do zmiany wymiarów po praniu i suszeniu.  Odnosząc się do tej kwestii należy wskazać, że sama skarżąca w postępowaniu sobie zaprzecza. Twierdzeniom skargi przeczy bowiem jej stanowisko wyrażone w na str. 3 pisma z dnia 21 lipca 2016 r. (karta akt postępowania nr 27). W piśmie tym Skarżąca sama stwierdza bowiem, że informacja o możliwości wystąpienia różnic oszacowana przez nią na poziomie 6% odnosi się do wystąpienia tych różnic po praniu i suszeniu. Z treści pisma wynika, że oszacowanie to Skarżąca oparła o własne badania. Nie pozostawia to zatem wątpliwości, że intencją Skarżącej, przy podaniu informacji o kurczliwości, było uwzględnienie tej kurczliwości po praniu i suszeniu produktu. Należy także wskazać, że naturalna kurczliwość, która charakteryzuje się zmianą wymiarów wyrobu pod wpływem wilgotności i temperatury, może wystąpić w wyniku użytkowania wyrobu zgodnie z jego przeznaczeniem przy jednoczesnym stosowaniu się do zaleceń producenta odnośnie konserwacji wyrobu (czyli także prania i suszenia). Laboratorium w [...] przeprowadziło badania, na które uzyskało akredytację nr AB 403 wydaną przez Polskie Centrum Akredytacji, w oparciu o Polską Normę PN-EN ISO 5077:2011 Tekstylia - Wyznaczanie zmiany wymiarów po praniu i suszeniu, uwzględniając zalecenia producenta odnośnie konserwacji wyrobu. Wyznaczanie zmiany wymiarów po praniu (kurczliwości), polega na sprawdzeniu, czy produkt włókienniczy, na skutek prania zgodnie ze wskazanym sposobem konserwacji, nie zmienił swoich wymiarów, lub czy zmiana ta jest zgodna z deklaracją Przedsiębiorcy. Jak wskazało Laboratorium w [...] w swym stanowisku z dnia 2 sierpnia 2016 r., normy dotyczące wyznaczania zmiany wymiarów po praniu i suszeniu wskazują, że dla wyrobów odzieżowych podaje się zmianę wymiarów dla każdego miejsca pomiarowego, tym bardziej, że użyto sformułowania "naturalną cechą użytego materiału jest kurczliwość do 6%", z którego wynika, że wszystkie wartości wskaźnika zmiany wymiarów po praniu i suszeniu (wykonanych zgodnie z zalecaniami producenta), wykraczające poza tę wartość są niezgodne z deklaracją. Z takim stanowiskiem zgodził się również Prezes UOKiK, co nie budzi zastrzeżeń Sądu. Przy ocenie treści deklaracji zamieszczonej na etykiecie dotyczącej kurczliwości należy mieć na względzie charakter produktu oraz sposób jego użytkowania (zgodny z jego przeznaczeniem). I tak biorąc pod uwagę, że przedmiotowy produkt (spodnie model 34229) jest produktem włókienniczym pełniącym funkcję odzieży, w ramach użytkowania i konserwowania zgodnie z przeznaczeniem, wymaga on również prania i suszenia. W ocenie Prezesa UOKiK nie sposób zatem uznać, aby deklaracja producenta o możliwej kurczliwości produktu dotyczyła sytuacji innych niż pranie i suszenie tego produktu, tym bardziej, że na etykiecie produktu wskazano zalecany sposób konserwacji (prania) wyrobu. Ponadto należy zauważyć także, że skarżąca w oznakowaniu badanych spodni model 34229 - wskazała na naturalną kurczliwość materiału, z jakiego zostały wykonane, jednocześnie wskazując na właściwy sposób konserwacji wyrobu. A mianowicie zaraz za informacją o kurczliwości znajdowała się także informacja o sposobie konserwowania (tj. prania) "zalecane pranie ręczne w temperaturze 30°". Zestawienie tych dwóch informacji (zaleceń) obok siebie dodatkowo wzmacnia przekonanie, że informacja o kurczliwości do 6% odnosi się do zachowania wyrobu po praniu i suszeniu. Podsumowując należy stwierdzić, że zarówno wcześniejsze stanowisko skarżącej na etapie postępowania (pismo z dnia 21 lipca 2016 r.), językowe (potoczne) posługiwanie się pojęciem kurczliwości w odniesieniu do wyrobów włókienniczych, jak również kontekst zamieszczenia informacji o kurczliwości (tj. obok informacji o sposobie konserwowania wyrobu tj. jego prania) w niniejszej sprawie, nie pozostawiają wątpliwości, że informacja o naturalnej kurczliwości produktu była deklaracją o zmianie wymiarów także w wyniku prania i suszenia tego produktu. Należy wskazać, iż obowiązujące przepisy nie nakładają wprawdzie na przedsiębiorców obowiązku informowania konsumenta o wskaźnikach użytkowych wyrobu, tj. zmianie wymiarów po praniu i suszeniu (w tym kurczliwości), odporności na wodę, pot alkaiczny i kwaśny, itp. Jednak jeżeli przedsiębiorca zamieści takie informacje w oznakowaniu wyrobu, muszą one być rzetelne i nie wprowadzać konsumentów w błąd. Jest to tym bardziej istotne, że konsument odczytując dobrowolną informację o kurczliwości kupowanego wyrobu może podjąć decyzję odnośnie wyboru rozmiaru tego wyrobu. Gdyby teoretycznie nawet uznać, że deklaracja o kurczliwości przedmiotowego wyrobu nie odnosiła się w żaden sposób do zachowania tego wyrobu po praniu i suszeniu, to informacja ta stałaby się dla konsumentów bezużyteczna z tego punktu widzenia, zważywszy, że przedmiotowy wyrób - do użytkowania zgodnie z przeznaczeniem - wymagał, jak już wspomniano, okresowego prania i suszenia. W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami, skarżąca została obciążona kosztami przeprowadzonych badań, stosownie do art. 30 ust. 1 ustawy o Inspekcji Handlowej. W ocenie Sądu, w przedmiotowej sprawie, na podstawie zebranego materiału dowodowego, zasadnie Prezes UOKiK uznał, że wydana przez [...] WIIH decyzja była prawidłowa. Organ pierwszej instancji miał podstawy do wydania decyzji administracyjnej, na mocy której zobowiązano skarżącą do uiszczenia kwoty w wysokości 259,00 zł (słownie: dwieście pięćdziesiąt dziewięć złotych), stanowiącej równowartość kosztów przeprowadzonych badań laboratoryjnych ww. produktu. Stwierdzając, iż ustalenia faktyczne niezbędne dla rozstrzygnięcia sprawy zostały powzięte w wyniku prawidłowo poczynionych czynności dowodowych, przy uwzględnieniu całokształtu istotnych w sprawie okoliczności oraz poddaniu stosownej analizie stanowiska strony, a ponadto - w zgodzie z obowiązującymi przepisami prawa materialnego – Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło