VI SA/Wa 1135/21

WyrokWSA w Warszawie2021-10-04

Skład orzekający: Dorota Pawłowska, Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Magdalena Maliszewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane przez strony 'umowami o dzieło', których przedmiotem było przygotowanie korpusów odlewów i powierzchni blach do lakierowania, czyszczenie z korozji, gruntowanie oraz malowanie, powinny być kwalifikowane jako umowy o dzieło, czy jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, w kontekście podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy nazwane przez strony 'umowami o dzieło', których przedmiotem były czynności takie jak przygotowanie powierzchni do lakierowania, czyszczenie i malowanie, nie spełniają kryteriów umowy o dzieło. Brak w nich było cech charakterystycznych dla umowy rezultatu, takich jak samoistny, obiektywnie osiągalny i pewny rezultat, możliwość weryfikacji wad, czy uzależnienie wynagrodzenia od konkretnego efektu. Zamiast tego, czynności te miały charakter powtarzalny, były wykonywane w ramach procesu produkcyjnego firmy, przy użyciu materiałów i narzędzi pracodawcy, co wskazuje na umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. W konsekwencji, osoba wykonująca te czynności podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi F. S.A. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, który ustalił, że osoba fizyczna podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów nazwanych przez strony 'umowami o dzieło'. Skarżący twierdził, że umowy te były umowami o dzieło, a zatem nie rodziły obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego. Organ administracji uznał, że charakter wykonywanych czynności wskazuje na umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Pawłowska Sędziowie Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Sędzia WSA Magdalena Maliszewska (spr.) Protokolant sekr. sąd. Agnieszka Dzięcioł po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 października 2021 r. sprawy ze skargi F. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2021 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę Sygn. akt: VI SA/Wa 1135/21 Uzasadnienie Zaskarżoną decyzją z dnia [...] lutego 2021 r., nr [...], Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ"), działając na podstawie art. 109 ust. 1 i 4 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 69 ust. 1 oraz art. 82 ust. 1 i art. 85 ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2020 r. poz. 1398, ze. zm.) oraz art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2020r. poz. 266, ze. zm.) Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia ustalił, że P. P. podlegał od dnia 22 maja 2018 r. do dnia 30 maja 2018 r., od dnia 1 czerwca 2018 r. do dnia 29 czerwca 2018 r., od dnia 2 lipca 2018 r. do dnia 31 lipca 2018 r., od dnia 1 sierpnia 2018 r. do dnia 31 sierpnia 2018 r., od dnia 1 września 2018 r. do dnia 28 września 2018 r., od dnia 19 października 2018 r. do dnia 31 października 2018 r. oraz od dnia 2 listopada 2018 r. do dnia 30 listopada 2018 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zawartych z płatnikiem - "A." z siedzibą w [...] (dalej jako: Skarżąca, płatnik składek). Powyższa decyzja wydana została w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych. Zakład Ubezpieczeń Społecznych II Oddział w [...] zwrócił się do Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia o wydanie decyzji w przedmiocie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym uczestnika z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz skarżącego. Zakład Ubezpieczeń Społecznych wskazał, iż w toku kontroli przeprowadzonej u skarżącego ustalono, że w okresach: 22 maja 2018 r. - 29 czerwca 2018 r., 2 lipca 2018 r. - 28 września 2018 r., 19 października 2018 r. -,. 31 października 2018 r. oraz 2 listopada 2018 r. - 30 listopada 2018 r. uczestnik nie został zgłoszony do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług. Do wniosku Zakład Ubezpieczeń Społecznych załączył następujące dokumenty: 1) kopię fragmentu protokołu kontroli z dnia 1 marca 2019 r. przeprowadzonej przez Zakład 1 Ubezpieczeń Społecznych II Odział w [...] u skarżącego w zakresie prawidłowości i rzetelności obliczania składek na ubezpieczenie społeczne oraz innych składek, do których pobierania zobowiązany jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych oraz zgłaszania do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego, , 2) kopie umów zawartych przez skarżącego z uczestnikiem. Skarżący oraz uczestnik zostali poinformowani, że na podstawie art. 10 ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego, zwanej dalej "k.p.a.", mają prawo brać czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji wypowiedzieć się, co do zebranych dowodów i materiałów. Skarżący konsekwentnie twierdził, że umowy przez niego zawierane są umowami o dzieło, w związku z powyższym uczestnik nie podlega zgłoszeniu do ubezpieczenia zdrowotnego. Zaskarżoną decyzją organ ustalił, że skarżący w okresach w niej wskazanych podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zawartych ze skarżącym. Na wstępie uzasadnienia zaskarżonej decyzji, organ przywołał przepisy prawa, istotne dla jej wydania. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2020 r. poz. 1398, z późn. zm.) (dalej jako ustawa), obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego ww. osób, stosownie do treści art. 69 ust. 1 ustawy, powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych, tj. w ustawie z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2020 r. poz. 266, ze zm.). Zgodnie natomiast z art. 13 pkt 2 tejże ustawy - obowiązkowo ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby fizyczne będące zleceniobiorcami od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia wykonywania umowy do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. W myśl z kolei art. 6 ust. 1 pkt 4 tej ustawy - obowiązkowym, ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na-obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia oraz osobami z nimi współpracującymi. Na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, składkę na ubezpieczenie zdrowotne jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Art. 627 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (dalej jako: K.c.) stanowi, że: "Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia." Natomiast "Przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie." (art. 734 § 1 K.c.), a "Do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu." (art. 750 K.c.). Organ konkludował, iż umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług (umowa starannego działania), a umowa o dzieło - umowa na wykonanie (umowa skutku). Podkreślić należy, że umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać-umówionych czynności, których realizacja także może przynieść skutek, efekt. Opisując stan faktyczny sprawy organ stwierdził, iż z zawartych przez skarżącego z uczestnikiem umów, nazwanych "umowami o dzieło" wynika, że skarżący zlecił uczestnikowi wykonanie następujących czynności: przygotowanie korpusów odlewów i powierzchni blach do lakierownia wg wytycznych kierownictwa, czyszczenie z korozji oraz gruntowanie wg wytycznych kierownictwa, czyszczenie z korozji oraz gruntowanie części do VMC oraz X5, czyszczenie oraz zabezpieczenie lakierem podkładowym detali do maszyn VMV oraz AT35, następnie malowanie lakierem nawierzchniowym kabin do AT35, czyszczenie, podkładowanie, lakierowanie szaf sterniczych do maszyn AVIA Tutn, VMC oraz wanien na chłodziwo. Prezes NFZ zaznaczył, że sama terminologia, jaką posługiwał się wnioskodawca w umowach, określonych jako umowy o dzieło, jest bez znaczenia przy interpretowaniu i oznaczaniu faktycznego stosunku prawnego łączącego strony. Nazwa umowy nie przesądza o jej rodzaju. Jeśli bowiem nazwa nie odpowiada istocie umowy, należy badać samą treść umowy. A zatem samo dosłowne brzmienie ww. umów nie wskazuje na ich charakter prawny, dopiero treść kontraktów i sposób ich faktycznego wykonywania pozwala je odpowiednio zakwalifikować. O rodzaju stosunku prawnego nie decyduje nazwa umowy, lecz faktyczna realizacja przez strony wzajemnych praw i obowiązków, konkretnie ustalonych i wzajemnie realizowanych przy wykonywaniu umowy. Nazwa umowy ma znaczenie, gdy po analizie istotnych elementów zobowiązania nie można dokonać jednoznacznej kwalifikacji umowy. W przywołanym wyroku wskazano także: "Odnosząc się do oceny charakteru każdej zawartej przez strony umowy wyjaśniono w zaskarżonej decyzji, że zgodnie z art. 627 K.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określonego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Dzieło może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa o dzieło jest umową rezultatu. Dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi również istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z kolei wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie jest z kolei właściwe dla umów co do których mają zastosowanie przepisy K.c. o umowie zlecenia. Istotg umowy o dzieło jest osiągnięcie z góry określonego i precyzyjnie opisanego rezultatu. W doktrynie i orzecznictwie wskazuje się, iż rezultat winien być: zindywidualizowany, konkretny, z góry oznaczony, samoistny, a przede wszystkim weryfikowalny w oparciu o treść umowy. Brak którejkolwiek z nich, świadczy o tym, iż nie mamy do czynienia z umową o dzieło. Za Sądem Najwyższym organ wskazał, iż: "Zobowiązanie z art. 627 k.c. polega na wykonaniu nie jakiegokolwiek dzieła, ale na realizacji dzieła oznaczonego. Nie ma przy tym wątpliwości, że "oznaczenie" następuje pierwotnie w trakcie układania postanowień umownych" (wyrok Sądu Najwyższego z 10 stycznia 2017 r. o sygn. akt III UK 53/16). Organ podkreślił, że kluczowe znaczenie dla ustalenia typu każdej zawartej umowy mają jej elementy przedmiotowo istotne (essentialia negotii). Obie umowy - umowa nazwana "o dzieło" i umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu - zaliczają się do umów, na podstawie których strona zobowiązana do świadczenia niepieniężnego obowiązana jest do podejmowania pewnych działań. Różnica między wyżej wskazanymi umowami polega na tym, że w przypadku umowy o dzieło świadczenie niepieniężne nie polega jedynie na starannym działaniu, a wyraża się również osiągnięciem z góry założonego rezultatu - wykonaniem "oznaczonego dzieła". Umowa o dzieło jest więc kwalifikowana do kategorii tzw. umów rezultatu, przez co rozumie się, że oceny wykonania umowy dokonuje się poprzez ustalenie osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (dzieła). Umowa powinna być zatem oceniania ze względu na to, czy przedmiotem świadczenia jest wykonanie w jej rezultacie dzieła, jako wytworu samoistnego, poprzednio nieistniejącego, o cechach z góry w umowie określonych. Dzieło stanowi zatem zjawisko przyszłe i w chwili zawarcia umowy nie istnieje. Przedmiotem umowy o dzieło są utrwalone rezultaty. Istotę rezultatów występujących w tej postaci stanowi to, że w samej rzeczy (stanie rzeczy) tkwi samoistna wartość. Istotą umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej, który może być ucieleśniony w rzeczy. Wykluczone jest natomiast uznawanie za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy. Nie mogą być one przedmiotem umowy o dzieło, ponieważ nie posiadają przymiotu samoistności. Przemawiają za tym następujące argumenty: dzieło musi mieć przymiot samoistności; elementem regulacji umowy o dzieło jest odpowiedzialność przyjmującego zamówienie za wady dzieła. Musi ono istnieć w sposób obiektywnie samoistny, dający możliwość - w razie sporu stron - wydania opinii przez osoby trzecie (np. biegłych). Możliwość zastosowania przepisów o odpowiedzialności za wady stanowi więc element konstytutywny umowy o dzieło. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Apelacyjnego w [...], wyrażonym w wyroku z dnia [...] kwietnia 2013 r., sygn. akt [...] (publikacja: LEX nr [...]}: "najistotniejszym elementem umowy o dzieło jest jej rezultat. Mające powstać dzieło nie może być oznaczone w sposób zbyt ogólny. Rezultat ten winien być określony z góry, dokładnie i według obiektywnie. sprawdzalnych cech". Podobny pogląd prezentuje Sąd Apelacyjny w [...] w orzeczeniu z dnia [...] listopada 2012 r., sygn. akt [...], publikacja: LEX nr [...]: "przedmiotem umowy o dzieło jest zindywidualizowany i konkretny (czyli oznaczony przez strony) rezultat pracy i umiejętności ludzkich. W przypadku umowy o dzieło niezbędne jest, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu". Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 listopada 2013 r., sygn. akt 1IUK 115/13 wskazał, iż: "dzieło nie musi wprawdzie być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Zatem przedmiotem umowy .o dzieło. jest doprowadzenie do weryfikowalnego' i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w:momencie zawierania umowy". Zdaniem organu, celem zawartych umów nie było osiągnięcie oznaczonego rezultatu, określonego w umowach jako dzieło o indywidualnych, niepowtarzalnych, opisanych z góry cechach. Wykonanie umów polegało bowiem na dokonywaniu ciągu określonych czynności faktycznych, określonych działań, które nie mogą być utożsamiane z dziełem. Na podstawie spornych umów nie było możliwe określenie, jakie dzieło miałoby powstać w efekcie wykonywania czynności uczestnika. Uczestnik nie zobowiązał się nie do osiągnięcia z góry założonego w umowach rezultatu, lecz do starannego działania, polegającego na pełnieniu dozoru. Uczestnik nie miał możliwości przedstawienia finalnego efektu swojej pracy, za który miałby ponosić odpowiedzialność. Kwestia ta nie została w żaden sposób uregulowana umowami, bowiem nie wynika z nich, jakie okoliczności miałyby prowadzić do uznania, że wykonane dzieło zawiera wady. Możliwość zastosowania przepisów o odpowiedzialności za wady stanowi element konstytutywny umowy o dzieło. W wyroku z dnia 19 kwietnia 2016 r. (sygn. akt II UK 184/15) Sąd Najwyższy wskazał, iż sprawdzian taki jest niemożliwy do przeprowadzenia, jeżeli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Brak takowych kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (rezultat) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania jest wykonanie czynności, a nie ich rezultat. W takim przypadku nie można określić w jakim zakresie uczestnik miałby odpowiadać za rezultat swoich czynności, które pozbawione były jakiejś innowacyjnej myśli czy elementu własnej twórczości. Istotne znaczenie według Prezesa NFZ ma okoliczność, że analizowane umowy, mimo, iż dotyczyły świadczenia pracy w różnych okresach, zawierane były w kilku następujących po sobie miesiącach, przewidywały ze z góry ustalone wynagrodzenie, określone w stawce godzinowej (23 zł za godzinę technologiczną, oraz 25 zł za godzinę technologiczną), które wypłacane było do 10 dnia następnego miesiąca. Nie można pominąć okoliczności wynikających z treści fragmentu protokołu kontroli, w którym. E. S.- pracownik działu kadr skarżącego, oświadczyła między innymi, iż osoby wykonujące umowy o dzieło nie posiadały swobody to do zakresu i-.wykonania, dzieła, wykonujący jego polecenia. Wykonujący dzieła mieli określoną stawkę z umów o. dzieło a ich praca jest powtarzalna-. Osoby te wykonywały takie same czynności na podstawie umów o pracę co umów o dzieło czynności, wykonane w ramach umów nie poddawano weryfikacji pod względem wad fizycznych i prawnych. Narzędzia, sprzęt i materiały zapewniał skarżący. Dodatkowo, jak wynika z fragmentu protokołu kontroli, A. B. - członek zarządu, dyrektor finansowy spółki oświadczył między innymi, iż umowy o dzieło były wykonywane w siedzibie spółki w godzinach pracy fabryki, zadanie mogło być wykonywane maszynowo lub ręcznie. Przedmiotem umów o dzieło były czynności produkcyjne np.: obróbka skrawaniem, montaż, lakierowanie. Przedmiot umowy jest zawsze podany w treści umowy. Wykonujący umowę o dzieło otrzymują opis pracy do wykonania i tą pracę wykonują. Wobec powyższego materialny wytwór twórczości uczestnika trudno uznać za rezultat skonkretyzowany oraz obiektywnie pewny, niezależny i określony w umowie. Ponadto sporne umowy nie dają również podstaw do uznania, że wypłata i wysokość wynagrodzenia uzależnione były od określonych efektów pracy uczestnika. W ocenie organu nie można pominąć okoliczności, iż przedmiotem umowy o dzieło jest co do zasady świadczenie jednorazowe - istotą umowy jest jednorazowe wykonanie pewnej czynności, wymagające materialnego utrwalenia. Tymczasem umowa zlecenia kształtuje raczej obowiązek świadczenia ciągłego, skupia się na czynnościach powtarzalnych w czasie. W realiach sprawy, świadczenia określone w umowach mają charakter typowy dla umów zlecenia (świadczenia usług), polegają bowiem na powtarzalnym oraz ciągłym wykonywaniu zobowiązań. Biorąc pod uwagę powyższe, Prezes NFZ stwierdził, że w spornych umowach nie powstało, ani nie zostało oznaczone żadne konkretne dzieło. Umowy nie miały charakteru umów o dzieło. Sporne umowy sprowadzały się do starannego działania wykonawcy bez możliwości weryfikacji rezultatu po jego wykonaniu. Na uczestniku spoczywała jedynie odpowiedzialność za staranne wykonanie powierzonych czynności, nie zaś za rezultat. Brak rezultatów wykonywanych czynności w przedmiotowych umowach przesądza o tym, że winne one być zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług. W ocenie organu rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie prawidłowo zebranego i wszechstronnie ocenionego materiału dowodowego,, ze szczególnym uwzględnieniem umów, ustaleń poczynionych w toku kontroli przeprowadzonej u skarżącego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego. Zarzuty skarżącego dotyczące naruszenia przepisów prawa nie znajdują uzasadnienia. Na powyższą decyzję Prezesa NFZ skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł działający przez profesjonalnego pełnomocnika płatnik składek. Zaskarżonej decyzji skarżący zarzucił naruszenie: 750 K.c. w zw. z art. 734 i nast.. K.c.; art. 66 ust. 1 pkt 1) lit. e) i art. 69 ust. 1 oraz 82 ust. 1 i art. 85 ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tj. z dnia 15 lipca 2020r. (Dz. U. z 2020 r. poz. 1398) ze zm.); art. 6 ust. 1 pkt 4) i art. 13 pkt 2) ustawy z. dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tj. z dnia 1 marca 2021 r. (Dz. U. z 2021 r. poz. 423) ze zm.), przez ich błędną wykładnię a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie, przez przyjęcie, że p. P. P., z którym skarżącego wiązał stosunek umowny, w okresach wymienionych w zaskarżonej decyzji podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a w konsekwencji niezastosowanie art. 627 K.c. i art. 65 K.c, tj. wadliwe, sprzeczne ze zgodnym zamiarem i celem stron ustalenie, że strony łączyły umowy o świadczenie usług nieuregulowane innymi przepisami, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (tj. z art. 750 K.c.) zamiast umowy o dzieło (tj. z art. 627 i n. K.c.), a co miało istotny wpływ na wynik sprawy, bo spowodowało uznaniem, że p. P. P. powinien być zgłoszony] do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów zawartych z płatnikiem, zamiast ustalenia, że z tytułu wykonywania wskazanych umów o dzieło u skarżącego nie było podstaw do objęcia go ubezpieczeniem zdrowotnym. Wskazując na powyższe zarzuty wniósł na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c), art. 145 § 3 oraz art. 200 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz o zasądzenie od organu na rzecz skarżącego kosztów postępowania obejmujących koszty zastępstwa procesowego W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2021 r. poz. 137) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu, kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Ponadto co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 z późn. zm., dalej jako "p.p.s.a."). Skarga jest niezasadna i jako taka podlega oddaleniu. Podstawowy problem prawny w rozpatrywanej sprawie sprowadza się do oceny charakteru prawnego umów zawartych między Skarżącym (płatnikiem), a Zainteresowanym i rozstrzygnięcia czy umowy te są, jak twierdzi Skarżący, umowami o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też są, zgodnie z poglądami organów, umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia wykonawcy umów obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Zarówno w judykaturze jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna, LEX 2014, komentarz do art. 627 k.c., t. 38). Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumpcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło. Istotą umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., jest natomiast to, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja umowy zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu – dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387). Zatem odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie nastąpił. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie)". Sąd, biorąc pod uwagę mające zastosowanie w niniejszej sprawie przepisy, uznał, że organy obu instancji poczyniły odpowiednie ustalenia faktyczne i przeprowadziły wyczerpującą analizę stanu prawnego, dochodząc do prawidłowych wniosków, iż zakwestionowane umowy zawarte przez Skarżącego z Zainteresowanym były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a nie umowami o dzieło. Rozpoznając skargę płatnika składek, Sąd nie dopatrzył się w działaniu Prezesa NFZ nieprawidłowości w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy ani zastosowania do jego oceny przepisów prawa. W ocenie składu orzekającego motywy podjętych rozstrzygnięć zostały wyjaśnione w uzasadnieniach obu decyzji, a argumentacja organów jest wyczerpująca i akceptowalna. Podstawę prawną wydanych w sprawie rozstrzygnięć stanowi przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego (k.c.) dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Jednocześnie w myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Z kolei według art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2015 r. poz.121, ze zm.), dalej: "s.u.s.", obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. W myśl art. 6 ust 1 pkt 4 s.u.s. obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby fizyczne wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Z akt sprawy wynika, że Zainteresowany zawarł z płatnikiem składek umowy nazwane przez strony "umowami o dzieło", których przedmiotem było: "przygotowanie korpusów odlewów powierzchni blach do lakierowania według wytycznych kierownictwa", "przygotowanie korpusów odlewów i powierzchni blach do lakierowania, czyszczenie z korozji oraz gruntowanie według wytycznych kierownictwa, przygotowanie powierzchni blach do lakierowania czyszczenie z korozji oraz gruntowanie części do VMC oraz X5" czy "czyszczenie oraz zabezpieczenie lakierem podkładowym detali do maszyn VMV oraz AT35, następnie malowanie lakierem nawierzchniowym kabin do AT35". Zdaniem Sądu, trudno uznać, że powyższe umowy polegały na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w K.c.). Zwłaszcza, że - w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Nie można zaaprobować stanowiska płatnika składek, jakoby umowy zawarte pomiędzy stronami miały charakter umowy o dzieło. Należy natomiast zgodzić się ze stanowiskiem Prezesa NFZ, że ich przedmiotem nie było osiągnięcie oznaczonego rezultatu, określonego w umowach jako dzieła o indywidualnych, niepowtarzanych, opisanych z góry cechach. W omawianych umowach nie określono precyzyjnie przedmiotu dzieła w taki sposób, by można je było poddać sprawdzeniu na istnienie ewentualnych wad fizycznych. Ww. umowy nie określają sposobu weryfikowania tych wad. brak jest postanowień o sposobie odbioru dzieła, a więc elementu istotnego w przypadku umowy o dzieło. Brak podstaw do uznania, by wypłata bądź wysokość wynagrodzenia uzależnione były od niepowtarzalnych i indywidualnie określonych efektów pracy wykonawcy. Czynności wskazywane w treść umów pozbawione były innowacyjnej myśli, czy elementu własnej twórczości, co jest cechą wyróżniającą umowy o dzieło. Praca wykonywana na podstawie zawartych umów była wykonywana nie na podstawie własnego projektu, czy koncepcji, lecz była zlecona przez zamawiającego. Nie chodziło w nich więc o przedstawienie rezultatu swojej pracy w postaci wyodrębnionego dzieła, lecz o usługę świadczoną przez płatnika. Podkreślenia wymaga też to, ze przedmiotowe umowy zawierane były w kilku następujących po sobie okresach i przewidywały z góry ustalone wynagrodzenie określone w stawce godzinowej, a nie za określony rezultat, co zdaniem Sądu zdecydowanie nakierowuje na zdefiniowanie analizowanych umów jako umowy o świadczenie usług. Sąd podziela również pogląd organu, że umówione czynności, wykonywane przez Zainteresowanego, nie miały cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagały od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ta, zasadniczo mogła zostać wykonana przez każdą osobę, która nabędzie odpowiednie przygotowanie zawodowe, praktyczne. Tymczasem wkład w postaci wykorzystanych umiejętności praktycznych wykonawcy, wynikających z jego doświadczenia zawodowego w zakresie wykonywanej pracy, jest elementem obowiązku starannego działania. Należy zauważyć, iż organy Narodowego Funduszu Zdrowia nie kwestionowały posiadania przez Zainteresowaną wiedzy praktycznej i wyuczonych umiejętności w zakresie wykonywanych w oparciu o zawarte umowy prac/czynności. Można też dostrzec, że prace wykonywane w ramach przedmiotowych umów były ściśle związane z zakresem działalności firmy lub były niezbędne dla prowadzenia przez firmę działalności jako fabryki maszyn (obrabiarek). Prace były wykonywane przy użyciu komponentów pochodzących od płatnika składek. Prace wykonywane w ramach zawartych umów stanowiły część większej całości prac w zorganizowanej produkcji. Zatem Zainteresowany nie wykonywał dzieła, a jedynie uczestniczył/współuczestniczył w jednym z procesów zmierzających do powstania produkowanych w przedsiębiorstwie płatnika składek maszyn. Prace te należy zatem traktować jako realizowanie jakiegoś etapu procesu produkcji. Charakter czynności nie stanowił wykonywania określonego dzieła, a jedynie staranne działania poprzez świadczenie określonych powtarzalnych czynności na rzecz zamawiającego, według z góry określonych norm, instrukcji, wytycznych nałożonych przez obowiązujące przepisy lub zamawiającego, poprzez co nie zmierzały one do osiągnięcia konkretnego rezultatu charakterystycznego dla umowy o dzieło. Sąd stwierdza, że były to elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia, gdzie zlecone czynności często wymagają ich powtarzalności. Z uwagi na powyższe trudno również byłoby wskazać, iż Zainteresowanej towarzyszyła swoboda w wykonywaniu przedmiotowych umów. Wypełniane zadania w ramach przedmiotowych umów nazwanych przez strony "umową o dzieło", nie mogą zostać zakwalifikowane, jako realizacja umów o dzieło, gdyż zadania te polegały jedynie na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Zdaniem Sądu, przedmiotowe umowy - wbrew nazwie - nie były umowami o dzieło, lecz dotyczyły świadczenia usług z zachowaniem staranności. W konsekwencji powyższego Sąd doszedł do przekonania, że Zainteresowany zobowiązał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności, przy czym fakt wykonywania określonych czynności objętych zakwestionowanymi umowami, nie stanowi rezultatu w rozumieniu art. 627 k.c. Tak ukształtowane zobowiązanie nie cechuje się elementami konstruktywnymi umowy o dzieło. W ocenie Sądu organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 k.p.a.). Organy oparły swoje rozstrzygnięcia na prawidłowo zgromadzonym w niniejszej sprawie materiale dowodowym, dokonując przy tym jego wszechstronnej, pełnej oceny. Ponadto należy uznać, że stanowisko wyrażone w spornych decyzjach, zostało uzasadnione w sposób szczegółowo określony przez normę prawną wyrażoną w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. W następstwie prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, a także analizy argumentacji podniesionej przez stronę postępowania, zarówno Prezes NFZ, jak i Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego NFZ, wydając obie decyzje administracyjne, prawidłowo zastosowali przepisy prawa materialnego. Organy nie dopuściły się także naruszeń procedury administracyjnej. Sąd kierował się zasadą orzekania na podstawie akt sprawy, bowiem w myśl art. 133 § 1 p.p.s.a. podstawą orzekania dla sądu administracyjnego jest materiał faktyczny i dowodowy sprawy zgromadzony w postępowaniu przed organem administracji. Poza tym, Sąd bierze pod uwagę fakty powszechnie znane (art. 106 § 4 p.p.s.a.) oraz może wziąć pod uwagę dowody uzupełniające z dokumentów (art. 106 § 3 p.p.s.a.). Dokonywanie przez sąd administracyjny samodzielnych ustaleń faktycznych jest zatem dopuszczalne, aczkolwiek jedynie w takim zakresie, w jakim jest to niezbędne do dokonania oceny zgodności z prawem zaskarżonego działania lub bezczynności organu administracji (por. wyrok NSA z 22 stycznia 2018 r., sygn. akt II OSK 1474/17). W niniejszej sprawie podstawą ustaleń faktycznych, poddanych kontroli sądowoadministracyjnej, była przede wszystkim treść umów zawartych pomiędzy płatnikiem składek a Zainteresowanym, nie nasuwająca zdaniem Sądu wątpliwości co do zapisanego w nich charakteru spornych umów. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie przepisu art. 151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło