VI SA/Wa 1151/21
WyrokWSA w Warszawie2021-06-01
Skład orzekający: Sławomir Kozik, Jakub Linkowski, Grażyna Śliwińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o przeprowadzenie prac badawczych na potrzeby pracy naukowej, polegająca na przygotowaniu kwestionariusza ankiety i analizie akt sądowych, stanowi umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług podlegającą przepisom o zleceniu, w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o przeprowadzenie prac badawczych na potrzeby pracy naukowej, polegająca na przygotowaniu kwestionariusza ankiety i analizie akt sądowych, ma charakter umowy o dzieło. Kluczowe cechy umowy o dzieło, takie jak konkretny, z góry określony rezultat (kwestionariusz, analiza akt), odpowiedzialność za rezultat, jednorazowy charakter wykonania i uzależnienie wynagrodzenia od odbioru dzieła, zostały spełnione. W związku z tym, organ błędnie zakwalifikował umowę jako umowę o świadczenie usług podlegającą przepisom o zleceniu, co skutkowało wadliwym zastosowaniem przepisów o obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Skarżący (Skarb Państwa – I. W. S.) wniósł skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która ustaliła, że M. R. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od 5.10.2016 r. do 28.12.2016 r. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Skarżący zarzucił organowi naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, twierdząc, że umowa zawarta z M. R. miała charakter umowy o dzieło, a nie umowy o świadczenie usług. Sąd uchylił zaskarżoną decyzję.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia i zasądził od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz S. kwotę 480 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędziowie Sędzia WSA Jakub Linkowski Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 1 czerwca 2021 r. sprawy ze skargi S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2021 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz S. kwotę 480 (słownie: czterysta osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego.
Przedmiotem skargi Skarbu Państwa – I. W. S. (dalej jako: "płatnik", "strona", "skarżący") jest decyzja z [...] lutego 2021 r. nr [...]Prezesa N. F.Z. ustalająca, że Pani M. R. (dalej: "zainteresowana", "uczestniczka postępowania") podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie od dnia 5.10.2016 r. do 28.12.2016 r. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, nazwanej umową, zawartej z płatnikiem: I. W. S..
Jako podstawę prawną zaskarżonej decyzji powołano art. 109 ust. 1 i 4, w związku z art. 102 ust. 7, art. 65 pkt 1, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2020 r., poz. 1398 ze zm.- dalej "ustawa o świadczeniach"), w związku z art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2020 r. poz. 256 z późn. zm.), zwanej dalej "k.p.a.", art. 6 ust. I pkt 4 oraz art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. Dz. U. z 2020 r., poz. 266 ze zm.), a także art. 734 i art. 750 k.c.,
Powyższa decyzja zapadła w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
W dniu 29 października 2020 r. do L. O. Wojewódzkiego NFZ wpłynął wniosek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w W. o wydanie decyzji w sprawie objęcia zainteresowanej ubezpieczeniem zdrowotnym w okresie od 5.10.2016 r. do 28.12.2016 r. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, nazwanej umową, zawartej z płatnikiem I. W. S.. Do załatwienia sprawy w imieniu Prezesa NFZ upoważniony został Dyrektor L. Oddziału Wojewódzkiego NFZ.
Ustalił on, że zainteresowana zawarła z płatnikiem odpłatną umowę, nr [...] na okres od dnia 5.10.2016 r. do 28.12.2016 r. zmienioną Porozumieniem zmieniającym (aneks) do umowy nr [...]. Strony określiły następująco przedmiot umowy: " W związku z realizowaną przez IWS pracą naukową pt. "Funkcjonowanie w praktyce sądowej ustawy z dnia 17 grudnia 2009r. o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym", IWS powierza Wykonawcy przeprowadzenie na potrzeby ww. przedsięwzięcia, prac badawczych (dalej określanych jako "Zadanie") polegających na: przygotowaniu kwestionariusza ankiety na potrzeby ww. pracy naukowej; wykonaniu ankietowych badań akt (obejmujących analizę akt sądowych udostępnionych Wykonawcy przez IWS oraz wypełnienie na podstawie tej analizy kwestionariusza ankiety dla każdej spawy", wskazane czynności miały być wykonane pod nadzorem dr J. S.. (dowód: informacje zawarte we wniosku ZUS, informacje zawarte w protokole kontroli płatnika, kopia umowy, kopia aneksu do umowy). Zainteresowana za ww. prace otrzymała wynagrodzenie, co wynika z protokołu kontroli płatnika i kopii umowy. Zgodnie z zapisami umowy zainteresowana zobowiązała się do przeniesienia na IWS całości praw autorskich, gdyby w wyniku jej pracy powstał utwór. Z tytułu zawartej umowy płatnik nie dokonał zgłoszenia zainteresowanej do ubezpieczenia zdrowotnego. W okresie objętym wnioskiem ZUS, zainteresowana podlegała ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu.
Płatnik składnik wniósł zastrzeżenia do protokołu kontroli przeprowadzonej przez ZUS, w których nie zgodził się z dokonaną przez ZUS kwalifikacją umowy, zawartej m.in. z zainteresowaną, zastrzeżenia te nie zostały przez ZUS uwzględnione.
Powołując się na podstawę prawną organ ocenił, że uwzględniając całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, doktrynę i orzecznictwo - umowa zawarta pomiędzy zainteresowaną, a płatnikiem nazwana "umową" - miała charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, tak więc rodzi ona obowiązek podlegania przez ww. ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie jej wykonywania, tj. od dnia 5.10.2016 r. do 28.12.2016 r. Wskazał, że o prawidłowym zakwalifikowaniu danej umowy cywilnoprawnej nie decyduje wyłącznie nazwa umowy i jej formalne postanowienia, lecz sposób jej wykonywania, a w szczególności realizowanie przez strony - nawet wbrew postanowieniom umowy - cech charakterystycznych dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych.
Stwierdził, że poddano analizie przedmiot umowy, sposób jej realizacji, określenie jej realizacji, wynagrodzenia, efekty pracy i możliwość poddania tego efektu sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych i zakres samodzielności wykonawcy umowy.
Zdaniem organu, w niniejszej sprawie dane wprowadzane były według ściśle określonych zasad narzuconych przez skarżącą. W tych okolicznościach nie sposób przyjąć, że wykonawca miał jakąkolwiek swobodę w wykonaniu umowy, co jest typowe dla umowy o dzieło. Zarówno zainteresowana, jak i płatnik nie wskazali, że wykonywane przez stronę czynności wymagały posiadania wyjątkowych umiejętności. Realizacja ww. obowiązków mogła być wykonywana jedynie na podstawie umowy o świadczenie usług. Wykonywane czynności przy wprowadzaniu do systemu kompletów prawidłowo wypełnionych ankiet miały charakter czynności starannego działania, co wynika wprost z zapisów niniejszej umowy.
Odnosząc się zaś do zawartego w umowie przeniesienia praw autorskich organ wskazał, że przedmiotem umów autorskich jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania, np. w przedmiocie odpowiedzialności regulując kwestie usterek utworu, a nie wad, jak w przypadku umowy o dzieło w oparciu o kodeks cywilny. Ocenił, że z umowy zawartej między płatnikiem, a zainteresowaną nie wynika, aby w wyniku wykonywanych prac powstał utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Skoro strony w zawartej umowie nie określiły z góry, że w wyniku prowadzonych czynności powstanie utwór, a jedynie przewidziały możliwość jego powstania, to przeniesienie praw autorskich nie było skuteczne.
Organ uznał także, że realizacja umowy na rzecz płatnika przez zainteresowaną nie miała charakteru jednorazowego. W taki sam lub podobny sposób płatnik określił przedmiot umów zawartych również z innymi wykonawcami, co oznacza wykonywanie umów mających za przedmiot powtarzalne i takie same czynności i świadczy o umowie o świadczeniu usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.
Zwrócił uwagę, że pomimo zapewnienia stronom postępowania prawa do czynnego udziału w sprawie, nie skorzystały one z tego uprawnienia. Pismem z 3 grudnia 2018 r. płatnik wniósł zastrzeżenia do protokołu kontroli, które przez ZUS nie zostały uwzględnione.
Organ również nie podzielił stanowiska zaprezentowanego w zastrzeżeniach. Uznał, że zawarto tam wyłącznie ocenę charakteru zakwestionowanych przez ZUS umów, nie odnosząc się bezpośrednio do przedmiotu umowy wykonywanej przez zainteresowaną. W toku postępowania strony nie wypowiedziały się przed organem w sprawie przedmiotu łączącej je umowy.
Organ uznał, że jeżeli czynności są wykonywane w ramach umowy łączącej strony, gdzie jej wykonawca nie bierze na siebie ryzyka, a jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania, co było istotą umowy łączącej zainteresowaną i płatnika, można mówić jedynie o umowie o świadczeniu usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Ocenił, że w treści badanej umowy nie sposób odnaleźć konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem. Takiemu zobowiązaniu w powołanej umowie nie można przypisać cech essentialia negotii umowy o dzieło. Brak rezultatu wykonywanych czynności w przedmiotowej umowie decyduje o jej kwalifikacji jako umowy o świadczenie usług, do której znajdują zastosowanie przepisy o zleceniu w rozumieniu art. 750 k.c.
Skarżący wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję, domagając się uchylenia jej w całości i zasądzenia od strony przeciwnej na rzecz Skarbu Państwa -IWS, zwrotu należnych kosztów postępowania - w tym kosztów zastępstwa. Zarzucił :
I. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie
sprawy tj.:
art. 7 k.p.a. poprzez nie wykonanie obowiązku dokładnego ustalenia stanu faktycznego sprawy,
art. 77 § 1 i 80 k.p.a. poprzez brak wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego niezbędnego dla rozpoznania postępowania, niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz na dokonaniu dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów; które to uchybienia doprowadziły organ do przyjęcia błędnego ustalenia, zgodnie z którym IWS zawarł z zainteresowaną umowę o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, w sytuacji, gdy prawidłowa ocena materiału sprawy powinna prowadzić do wniosku, że umowa ta miała charakter umowy o dzieło.
Naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
art. 627 kodeksu cywilnego (dalej "k.c,") polegające na jego błędnej wykładni i w konsekwencji niezastosowaniu, przez przyjęcie, że umowa zawarta przez IWS z zainteresowaną nie miała charakteru umowy o dzieło;
art. 734 i n. w zw. z art. 750 k.c. polegające na ich niewłaściwym zastosowaniu i w konsekwencji przyjęciu, że ww. umowa jest umową o świadczenie usług (do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu),
- art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że na podstawie ww. umowy p. M. R., podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy ze względu na fakt, iż umowa ta miała charakter umowy o dzieło, osoba ta nie spełniła przesłanki do podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Uczestniczka postępowania nie zajęła stanowiska w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga jest uzasadniona.
W ocenie Sądu na uwzględnienie zasługuje stawiany w skardze zarzut naruszenia prawa procesowego i materialnego w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia.
Kwestią sporną w sprawie był charakter prawny omawianej umowy. W związku z czym istota sprawy sprowadza się do zweryfikowania treści postanowień umownych i stanowisk stron, a następnie udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy przedmiotowa umowa zawiera essentialia negotii, pozwalające na uznanie jej, zgodnie z twierdzeniem strony, za umowę o dzieło czy też stanowiła, jak twierdzi organ, inny typ umowy - o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Konsekwencją stanowiska organu było stwierdzenie, że ubezpieczona podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy. Weryfikacji automatycznie wymagała zatem i ta konkluzja, stanowiąca istotę rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonej decyzji. Kontroli sadowej podlegała zatem prawidłowość zastosowanego prawa materialnego pod ustalony i oceniony przez organ stan faktyczny.
Stosownie do art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach - obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym.
W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
Uznanie, że sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło (art. 627 i nast. k.c.), lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że skarżący był obowiązany, jako płatnik składek, do obliczania i pobrania składki z dochodu ubezpieczonego oraz jej odprowadzenia – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi art. 750 K.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił czy nie.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). (...) W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Podsumowując powyższe uwagi, należy stwierdzić, że cechami szczególnymi umowy o dzieło jest jej konkretny, z góry określony rezultat, za którego osiągnięcie przyjmujący zamówienie odpowiada. Ponadto, wynagrodzenie z tytułu tej umowy przysługuje za jej wykonanie w sposób wskazany w umowie, a nie za samo staranne działanie podjęte w celu osiągnięcia określonego rezultatu.
Akceptując powyższe poglądy, Sąd uznał, że na gruncie niniejszej sprawy stanowisko organu wyrażone w zaskarżonej decyzji odnośnie charakteru zawartej umowy przez skarżącego i uczestniczkę postępowania jest nieprawidłowe z uwagi na to, że poczynione ustalenia faktyczne nie są zgodne z materiałem dowodowym i nie odpowiadają także zastosowanym normom prawa materialnego.
Zagadnieniem spornym była ocena odpłatnej "umowy" zawartej przez dr M. R. z IWS o nr [...] na okres od 5.10.2016 r. do 28.12.2016 r. zmienionej Porozumieniem zmieniającym (aneks) do umowy nr [...]. Strony jej nie nazwały, ale istniejący spór przed organem potwierdza, że uważały umowę za umowę o dzieło.
Przedmiot spornej umowy określiły strony następująco: "W związku z realizowaną przez IWS pracą naukową pt. "Funkcjonowanie w praktyce sądowej ustawy z dnia 17 grudnia 2009r. o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym", IWS powierza Wykonawcy przeprowadzenie na potrzeby ww. przedsięwzięcia, prac badawczych (dalej określanych jako "Zadanie") polegających na:
a. przygotowaniu kwestionariusza ankiety na potrzeby ww. pracy naukowej;
b. wykonaniu ankietowych badań akt (obejmujących analizę akt sądowych udostępnionych Wykonawcy przez IWS oraz wypełnienie na podstawie tej analizy kwestionariusza ankiety dla każdej sprawy".
Innymi słowy, rezultatem umowy były zadania określone w § 1 ust. 1 pkt a i b umowy: przygotowanie kwestionariusza ankiety na potrzeby ww. pracy naukowej i wykonanie ankietowych badań 60 sztuk akt sądowych.
Określone w umowie badanie naukowe "ankietowe badanie akt", w umowie sprecyzowano jako "analizę akt sądowych udostępnionych Wykonawcy przez IWS oraz wypełnienie na podstawie tej analizy kwestionariusza ankiety dla każdej sprawy". Przy ocenie charakteru umowy organ pominął, że jej realizacja określała rezultat. Wykonawca jest doktorem nauk prawnych, a zadanie służy celom konkretnej pracy naukowej pt. "Funkcjonowanie w praktyce sądowej ustawy z dnia 17 grudnia 2009r. o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym".
Odmawiając tak określonemu przedmiotowi umowy charakteru umowy o dzieło, nie wiadomo na jakiej podstawie organ ustala, że realizacja ww. umowy "nie miała charakteru jednorazowego oraz, że w taki sam lub podobny sposób Płatnik określił przedmiot umów zawartych również z innymi wykonawcami".
Z protokołu kontroli wynikają bowiem różne umowy, np. korekta tekstu przed publikacją. Natomiast inne umowy realizujące badania ankietowe akt sądowych nie precyzowały w protokole kontroli, na potrzeby jakich tematów badań naukowych były prowadzone. Organ bowiem zignorował zastrzeżenia płatnika do protokołu kontroli, wskazujące na istotę i specyfikę działalności Instytutu - prowadzenia działalności naukowo-badawczej.
Co więcej, nie odpowiada stanowi faktycznemu ocena prawna analizowanej umowy. Nawet jeśli zgodzić się z organem, że "wykonywane czynności przy wprowadzaniu do systemu kompletów prawidłowo wypełnionych ankiet miały charakter czynności starannego działania", to takie czynności nie były przedmiotem analizowanej umowy, nie wynika z jej zapisów.
Konfrontując dokonane ustalenia z materiałem dowodowym należy zauważyć, że dla potrzeb zrealizowania pracy naukowej pt. "Funkcjonowanie w praktyce sądowej ustawy z dnia 17 grudnia 2009r. o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym", a nie innej, zainteresowana zobowiązała się sporządzić zarówno kwestionariusz ankiety, a następnie dokonać analizy 60 sztuk akt sądowych pod kątem informacji niezbędnych do wypełnienia ankiety dla każdej z badanych spraw.
Błędną ocenę organu, co do kwalifikacji przedmiotu umowy jako "wprowadzania do systemu kompletów prawidłowo wypełnionych ankiet" potwierdza § 5 ust. 1 umowy dotyczący wynagrodzenia, którego wysokość określał iloczyn liczby prawidłowo wypełnionych kwestionariuszy ankietowych i stawki 40 zł brutto za każdą przeanalizowaną sprawę sądową.
Czym innym jest bowiem czynność materialno-techniczna wprowadzania do systemu ankiet, a czym innym zdobycie informacji - do uprzednio sporządzonej ankiety pod kątem określonego badania naukowego - poprzez analizę każdej z 60 sztuk akt spraw sądowych.
Wobec tego, że w aktach administracyjnych sprawy brak jest załączonego przedmiotu umowy: przygotowanego przez skarżącą kwestionariusza ankiety wykonanego na potrzeby tej pracy naukowej, brak jest możliwości stwierdzenia, czy zebrane w ankiecie informacje mogły być zweryfikowane w konfrontacji z aktami konkretnej sprawy. Umowa bowiem przewidywała nadzór naukowy zgodnie z §1 ust. 2a, e i f.
Z ustaleń organu nie wynika, jakie dane z akt sądowych obejmował opracowany do celów tej pracy naukowej kwestionariusz. Jak istotna była analiza każdej ze spraw świadczy fakt, że wynagrodzenie zostało ustalone za analizę każdej ze spraw sądowych (40 zł brutto) spośród 60 spraw sądowych.
Przeciwnie do ustaleń organu, była to jedna umowa z zainteresowaną z 5 października 2016r., której okres realizacji trwał od 5 października do 28 grudnia 2016r.
Przedmiot umowy, który był wykonywany na potrzeby ww. pracy naukowej był zatem, wbrew ustaleniom organu jednorazowy. Twierdzenie zatem o wykonywaniu "umów mających za przedmiot powtarzalne i takie same czynności" nie wynika zatem ze stanu faktycznego i jest dowolne.
Należy wskazać, że z sam protokół kontroli ZUSu (k.10-21 akt administracyjnych) nie był przedmiotem pogłębionej analizy organu orzekającego w sprawie, mimo powoływania go jako dowodu. Tymczasem z ww. protokołu kontroli wynika, że organ rentowy nie interesował się, jakie tematy prac naukowych były realizowane przez badania prowadzonych analiz akt sądowych. Organ rentowy nie zakwestionował jedynie umowy z A. O., której tytuł pracy naukowo-badawczej wymienił na str. 3 protokołu kontroli.
Nie może natomiast stanowić zarzutu okoliczność, że w toku postępowania strony nie wypowiedziały się przed organem w sprawie przedmiotu łączącej je umowy. Wypowiedź strony jest bowiem uprawnieniem, a nie obowiązkiem, skoro złożone zastrzeżenia do protokołu zostały zignorowane, a przedmiot umowy był w nich zawarty.
Sąd nie podziela także poglądu organu, jako całkowicie nie wykazanego, że w niniejszej sprawie dane wprowadzane były według ściśle określonych zasad narzuconych przez skarżącą. Takie twierdzenie oznaczałoby, że każda praca naukowa musiałaby realizować tezę z góry założoną i wyniki badań nie miałyby żadnego znaczenia.
Nie można także zgodzić się z twierdzeniem organu, że "nie sposób przyjąć, że wykonawca miał jakąkolwiek swobodę w wykonaniu umowy", bowiem zupełnie nie znajduje ono pokrycia w materiale dowodowym.
Zainteresowana prowadziła bowiem prace badawcze na aktach spraw sądowych - pod kątem określonego tematu pracy naukowej realizowanej przez Instytut i jej zadaniem było pozyskanie informacji dla potrzeb tego określonego przedsięwzięcia. W tym celu przygotowywała kwestionariusz ankiety i dokonywała analizy określonej ilości akt sądowych.
Zdaniem Sądu, okoliczność dodatkowych zobowiązań, określonych w § 1 ust. 2 umowy, stanowiąca o dalszych postanowieniach zadania, które np. w pkt a przewidywało, że zadanie będzie wykonywane pod nadzorem dr J. S., potwierdza tylko wynikającą z umowy realizację pracy naukowej przez Instytut - na podstawie wyników prac badawczych prowadzonych przez doktorantów.
Także pkt e ust. 2 § 1 umowy przewidywał, że kwestionariusz ankiety wymagał uprzedniej akceptacji IWS.
Natomiast żaden z pktów a-g (ust. 2 § 1) nie przewidywał niesamodzielności wykonania zadań: przygotowania kwestionariusza, czy analizy 60 akt sądowych. Co więcej, wykonawca zapewniał, że informacje wprowadzone przez niego do kwestionariuszy będą tożsame z danymi zawartymi w analizowanych aktach sądowych. Jak wynika z § 4 umowy, to IWS udostępniał akta sądowe wykonawcy na potrzeby realizacji zadania, a nie odwrotnie.
Odnośnie twierdzenia organu, że "zarówno Pani M. R., jak i Płatnik nie wskazali, że wykonywane przez Stronę czynności wymagały posiadania wyjątkowych umiejętności", to wskazania takie nie były potrzebne. Jeszcze raz należy podkreślić, że organ bezpodstawnie pominął okoliczność, że zainteresowana w dacie realizacji umowy miała tytuł naukowy doktora prawa (obecnie dr hab.), a zadanie zostało jednoznacznie określone w umowie jako prace badawcze.
Organ bowiem twierdzi, że "poddano analizie przedmiot umowy, sposób jej realizacji, określenie jej realizacji, wynagrodzenia, efekty pracy i możliwość poddania tego efektu sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych i zakres samodzielności wykonawcy umowy." Na ostatniej stronie uzasadnienia zaskarżonej decyzji organ "zarzuca", że w zastrzeżeniach nie odniesiono się do przedmiotu umowy, a także strony nie wypowiedziały się przed organem w sprawie przedmiotu łączącej je umowy. Tymczasem zaskarżona decyzja nie zawiera takich ustaleń ani oceny dokonanej pod przedmiot analizowanej umowy.
Konfrontując dokonane ustalenia z umową nr [...] wskazać należy, że przedmiot umowy z dr M. R.k został wyraźnie określony w analizowanej umowie. Została ona zawarta bowiem w związku z realizowaną pracą naukową przez skarżący Skarb Państwa - IWS pt. "Funkcjonowanie w praktyce sądowej ustawy z dnia 17 grudnia 2009r. o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym".
Te wszystkie okoliczności stanowią o naruszeniu prawa procesowego w sposób mający istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. poprzez nie wykonanie obowiązku dokładnego ustalenia stanu faktycznego sprawy, wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego niezbędnego dla rozpoznania postępowania, niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla sprawy oraz na dokonaniu dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów; które to uchybienia doprowadziły organ do przyjęcia błędnego ustalenia, zgodnie z którym IWS zawarł z zainteresowaną umowę o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, w sytuacji, gdy prawidłowa ocena materiału sprawy powinna prowadzić do wniosku, że umowa ta miała charakter umowy o dzieło.
Także, wbrew dokonanej ocenie organu, wynikające z umowy starania uczestniczki postępowania, miały doprowadzić w przyszłości o konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (przygotowanie kwestionariusza, wykonanie ankietowych badań - za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.).
Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a wykonywanie badań pod nadzorem naukowym tej samodzielności nie odbiera.
W ocenie Sądu, także z analizy umowy, akt postępowania wynika, że wykonanie umowy miało charakter jednorazowy, było zamknięte terminem wykonania, co zostało w umowie jednoznacznie określone. Skoro doktryna przyjmuje, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny, to także i te aspekty analizowana umowa spełnia.
Co więcej, wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej. Niniejsza umowa zakładała prace badawcze na istniejących aktach spraw sądowych w celu realizacji konkretnego tematu pracy naukowej. W istocie chodziło o stworzenie na te potrzeby, przez doktoranta, kwestionariusza ankiety, którego sporządzony wzór następnie służył do analizy każdej z 60 sztuk akt spraw. Dane podane w ankietach mogły być zweryfikowane w konfrontacji z aktami spraw. Zatem wady analizy konkretnej sprawy: także jednej z sześćdziesięciu- były weryfikowalne.
Istotnym jest w ocenie Sądu, że w spornej umowie termin wypłaty wynagrodzenia został uzależniony od odbioru dzieła, co stanowi rozwiązanie typowe dla umowy o dzieło, w ramach której zamawiający nie płaci wynagrodzenia za jej wykonanie, dopóki nie otrzyma rezultatu zgodnego z umową. Postanowienia tego rodzaju nie występują zazwyczaj przy umowie zlecenia.
Odpowiedzialność doktoranta za właściwe wykonanie umowy o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat określony w § 1 ust.1 a i b umowy. W wypadku ocenianej umowy, wbrew uznaniu organu, powyższe okoliczności potwierdzają, że starania niezbędne są zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu.
Z powyższego wynika zatem, że cechami szczególnymi umowy o dzieło jest jej konkretny, z góry określony rezultat, za którego osiągnięcie przyjmujący zamówienie odpowiada, co miało miejsce w niniejszej sprawie. Ponadto, wynagrodzenie z tytułu tej umowy przysługiwało za jej wykonanie w sposób wskazany w umowie, czyli za analizę każdej ze spraw i wypełnienie ankiety, a nie za samo staranne działanie podjęte w celu osiągnięcia określonego rezultatu.
Jeszcze innym elementem charakteryzującym umowę o dzieło jest możliwość oceny wykonania umowy z punktu widzenia tego, czy można taką ocenę przeprowadzić pod kątem wystąpienia wad efektu pracy (art. 637 § 1 k.c.). Zleceniobiorca nie odpowiada bowiem za wady określonego rezultatu, ale jedynie za należyte staranie przy wykonywaniu czynności. Natomiast w przypadku zamawiającego jako strony umowy o dzieło istotne jest nie tyle, czy wykonawca należycie się starał, ale to czy dzieło w ogóle powstało oraz czy jest prawidłowe. Tym samym przeprowadzenie oceny, czy ubezpieczony należycie wykonał umowę, opiera się właśnie na ocenie rezultatu jej pracy.
Te wszystkie okoliczności stanowią także o mogącym mieć wpływ na wynik sprawy naruszeniu prawa materialnego, art. 627 kodeksu cywilnego w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej, skoro wskazane wyżej ustalenia nie są zgodne ze stanem faktycznym, według umowy o dzieło. (dalej "k.c,"). Uchybienie to polega na błędnej wykładni i w konsekwencji niezastosowaniu tej normy, przez przyjęcie, że umowa zawarta przez skarżącego z zainteresowaną nie miała charakteru umowy o dzieło oraz naruszenie art. 734 i n. w zw. z art. 750 k.c. polegające na ich niewłaściwym zastosowaniu i w konsekwencji przyjęciu, że analizowana umowa jest umową o świadczenie usług (do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu).
Kolejną cechą charakterystyczną umowy o dzieło, która występuje w tych umowach, jest sposób zapłaty, o jakim jest mowa w art. 632 § 1 k.c. Z postanowień spornej umowy wynika, że wynagrodzenie przysługiwało ubezpieczonemu jedynie za wykonanie dzieła i – co wymaga podkreślenia - było wypłacone dopiero po odbiorze dzieła ( § 6 pkt 4 umowy). Wynagrodzenie to było określane kwotowo ( § 6 pkt 1 umowy). Wynika z tego, że wynagrodzenie przysługiwało ubezpieczonej nie za samo podejmowanie określonych czynności, jak twierdzi organ, ale za wytworzenie jednoznacznie określonego rezultatu/dzieła, w postaci opinii habilitacyjnej.
Podkreślić należy, że samo podjęcie przez ubezpieczonego działań zmierzających do opracowania opinii, ale bez ich wykonania lub skończenia, tj. niewytworzenia określonego w umowie dokumentu, niezależnie od przyczyn niewykonania dzieła, nie jest podstawą do wypłacenia wynagrodzenia. Ubezpieczony ponosił więc całkowite i wyłączne ryzyko wykonania dzieła. Tymczasem przy umowie zlecenia zleceniobiorca takiego ryzyka nie ponosi, a wynagrodzenie należy mu się już za samo podejmowanie czynności zmierzających do wytworzenia określonych dokumentów, niezależnie od tego, czy sam wynik prac prowadziłby do powstania oczekiwanego rezultatu. Zleceniobiorcy należy się zwykle wynagrodzenie nawet wówczas, gdy żaden rezultat jego pracy nie został osiągnięty, o ile działał dostatecznie starannie.
Jeszcze innym elementem charakteryzującym umowę o dzieło jest możliwość oceny wykonania umowy z punktu widzenia tego, czy można taką ocenę przeprowadzić pod kątem wystąpienia wad efektu pracy (art. 637 § 1 k.c.). Zleceniobiorca nie odpowiada bowiem za wady określonego rezultatu, ale jedynie za należyte staranie przy wykonywaniu czynności. Natomiast w przypadku zamawiającego jako strony umowy o dzieło istotne jest nie tyle, czy wykonawca należycie się starał, ale to czy dzieło w ogóle powstało oraz czy jest prawidłowe. Tym samym przeprowadzenie oceny, czy ubezpieczony należycie wykonał umowę, opiera się właśnie na ocenie rezultatu jej pracy.
Idąc tym tokiem rozumowania Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie doszedł do przekonania, że wadliwe zakwalifikowanie spornej umowy skutkowało także wadliwym zastosowaniem art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.
Powyższą ocenę prawną organ obowiązany jest uwzględnić, przy ponownym rozpatrzeniu sprawy, stosownie do art. 153 p.p.s.a.
Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a.
O zwrocie kosztów postępowania 480 złotych Sąd rozstrzygnął na podstawie art. 200 p.p.s.a., w związku z art. 205 § 1 i 2 p.p.s.a. oraz art. 209 p.p.s.a., w związku z § 14 ust.1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.).
Wpis sądowy nie był wymagany z uwagi na zwolnienie ustawowe przewidziane w art. 239 § 1 pkt 1 lit. e) p.p.s.a, zgodnie z którym strona skarżąca działanie, bezczynność organu lub przewlekłe prowadzenie postępowania w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych nie ma obowiązku uiszczenia kosztów sądowych. Natomiast w uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 maja 2016 r. sygn. akt II GPS 2/15 wskazano, że przez sprawę z zakresu ubezpieczeń społecznych należy rozumieć także sprawę z zakresu ubezpieczeń zdrowotnych.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło