VI SA/Wa 1264/10

WyrokWSA w Warszawie2010-11-08

Skład orzekający: Izabela Głowacka-Klimas, Andrzej Czarnecki, Grażyna Śliwińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umieszczenie na dachu pojazdu urządzenia reklamowego, oznaczenie pojazdu nazwą i adresem strony internetowej z numerem telefonu, a także zamontowanie w pojeździe drogomierza połączonego z kasą fiskalną, stanowi naruszenie zakazów określonych w art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym, uzasadniające nałożenie kary pieniężnej za wykonywanie przewozów okazjonalnych?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy Inspekcji Transportu Drogowego prawidłowo nałożyły karę pieniężną na skarżącą spółkę. Zamontowane na dachu urządzenia reklamowe upodabniały pojazd do taksówki, co naruszało zakaz z art. 18 ust. 5 lit. c u.t.d. Oznaczenie pojazdu nazwą zawierającą element firmy skarżącej spółki oraz numerem telefonu, mimo że adres strony internetowej zawierał numer telefonu, stanowiło naruszenie zakazu z art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. Zamontowanie drogomierza połączonego z kasą fiskalną zostało uznane za równoważne z taksometrem w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. a u.t.d., ponieważ służyło temu samemu celowi – obliczaniu należności za przewóz.
Stan faktyczny
Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na S. Sp. z o.o. karę pieniężną w wysokości 15 000 zł za wykonywanie przewozów okazjonalnych pojazdem z naruszeniem zakazów dotyczących umieszczania na dachu urządzenia technicznego, oznaczeń z nazwą/adresem/telefonem przedsiębiorcy oraz używania taksometru. Skarżąca spółka w odwołaniu kwestionowała zasadność nałożenia kary, argumentując m.in. błędną wykładnię przepisów. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał decyzję w mocy. Spółka wniosła skargę do WSA w Warszawie, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki (spr.) Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Protokolant ref. staż. Monika Piotrowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 listopada 2010 r. sprawy ze skargi S. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] marca 2010 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę Decyzją z dnia [...] lutego 2010 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w [...], na podstawie art. 56 pkt 1, art. 92 ust. 1 i ust. 4, w zw. z art. 18 ust. 5 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (j. t. Dz. U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874 ze zm.) – dalej jako u.t.d. - oraz lp. 2.9 pkt 1, 2, 3 załącznika do tej ustawy, nałożył na S. Sp. z o.o. z siedzibą w W. karę pieniężną w kwocie 15000 zł za wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu: umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych, umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy oraz umieszczania lub używania w pojeździe taksometru. Decyzję wydano przy następujących ustaleniach; W dniu [...] października 2009 r. przeprowadzono na ul. P. w W. kontrolę przewozu pojazdem m-ki Mercedes Benz nr rej. [...], którym kierował A. R. Z kontroli tej został sporządzony protokół, z którego wynikało, iż kontrolowany pojazd oznakowany był na bocznych drzwiach i tylniej szybie jako "[...]" z adresem internetowym "[...]"; w pojeździe tym zamontowany był drogomierz połączony przewodami elektrycznym z kasą fiskalną, a na dachu tego pojazdu znajdowało się urządzenie reklamowe z dwustronnym napisem "[...]" – oznakowanie to nie posiadało instalacji elektrycznej. Ponadto kierowca do kontroli okazał m.in.: wypis z licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób wydanej dla S. Sp. z o.o. z siedzibą w W.; zaświadczenie o spełnieniu wszystkich wymagań określonych w art. 39 ust. 1 pkt 3-5 u.t.d. oraz paragon z kasy fiskalnej wystawiony przez spółkę S. Jak wynika z protokołu kontroli nie został on podpisany przez kontrolowanego kierowcę. W dniu kontroli sporządzono także dokumentację fotograficzną okazanych dokumentów i pojazdu oraz przesłuchano kierowcę pojazdu, który zeznał, że przewóz drogowy osób wykonuje na rzecz spółki S., z którą łączy go umowa zlecenie. Podał, że w dniu kontroli - do momentu kontroli, miał kilka kursów przewozu pasażerów. Zlecenia dostawał drogą radiową z centrali S. Oświadczył, że drogomierz wskazuje mu czas oraz kilometry przejechane z pasażerem i za kurs wystawia pasażerom paragony fiskalne z kasy fiskalnej zarejestrowanej na spółkę S. Nadto przesłuchany kierowca potwierdził ustalenia kontroli ujęte w protokole. Dodatkowo kontrolujący Inspektor wykonał telefon pod numer znajdujący się na pojeździe "[...]", w wyniku czego pod tym numerem zgłaszający przedstawił się jako "S. słucham" (notatka służbowa sporządzona w dniu kontroli - akta administracyjne). Po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w [...] (dalej WITD), uznał, że w niniejszej sprawie przewóz wykonywany był przez spółkę S. z naruszeniem zakazów określonych w art. 18 ust. 5 lit a-c u.t.d., w konsekwencji czego nałożył na spółkę karę pieniężną - w łącznej kwocie 15.000 złotych. Decyzji na podstawie art. 108 § 1 k.p.a. organ nadał rygor natychmiastowej wykonalności. W odwołaniu od tej decyzji skarżąca spółka wnosząc o jej uchylenie, zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego tj. art. 18 ust. 5 lit. a-c u.t.d. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w zw. art. 7 i 77 k.p.a. oraz art. 108 § 1 k.p.a., gdyż w sprawie nie zachodzą przesłanki w nim wskazane jako warunkujące nadanie rygoru natychmiastowej wykonalności. W uzasadnieniu podkreśliła, że w ustawie o transporcie drogowym nie ma definicja lampy i urządzenia technicznego, wobec tego WITD nie mógł ograniczyć się tylko do lakonicznego stwierdzenia, że na dachu pojazdu zamontowane było urządzenie techniczne i wymierzyć za to kary pieniężnej. Nadto wskazała, że oznaczenie "[...]" nie jest numerem telefonu lecz adresem strony internetowej przedsiębiorcy i z tego względu brak było podstaw do uznania, iż naruszyła ona zakaz z art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. Reasumując wskazała, że jej zdaniem WITD dokonał rozszerzającej wykładni przepisu art. 18 ust. 5 lit. b-c u.t.d. do czego nie był uprawniony. Odnosząc się do kwestii naruszenia przez siebie art. 18 ust. 5 lit. a) u.t.d. wnosząca odwołanie podała, że w kontrolowanym pojeździe zamontowany był drogomierz, czego nie kwestionował organ. Wobec tego jej zdaniem organ nie mógł wymierzyć 5.000 złotych za posiadanie w pojeździe zamontowanego taksometru. Ponadto podniosła, iż organ dopuścił się naruszenia art. 108 § 1 k.p.a., nadając decyzji rygor natychmiastowej wykonalności. Zdaniem strony, w niniejszej sprawie nie zachodziły przesłanki wymienione w powołanym przepisie, nie było to bowiem niezbędne ze względu na ochronę zdrowia lub życia czy też z uwagi na inny interes społeczny. Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej GITD) decyzją z dnia [...] marca 2010 r., utrzymał w mocy decyzję organu I instancji podkreślając, że skoro przepisy nie definiują pojęcia urządzenia technicznego, konieczne jest posłużenie się wykładnią językową, a także celowościowo-funkcjonalną tego terminu. W opinii organu czynnikiem decydującym o uznaniu umieszczonego na dachu pojazdu urządzenia za urządzenie techniczne, w myśl przepisu art. 18 ust. 5 lit c) u.t.d. jest to, aby w odbiorze skierowanym do nieograniczonej liczy osób, tego rodzaju oznaczenie, wywarło lub mogło wywrzeć wrażenie, że pojazd może zatrzymać się w celu zawarcia umowy przewozu. Celem zaś regulacji z art. 18 ust. 5 lit. c) u.t.d. jest, aby pojazdy wykonujące przewozy okazjonalne nie wyróżniały się względem pozostałych oraz (taksówek), aby sposób oznakowania pojazdu nie wpływał na możliwość jego zatrzymania, którego celem byłoby zawarcie umowy przewozu. O zatrzymaniu pojazdu nie może decydować przeświadczenie przeciętnego pasażera, że zatrzymując pojazd z takim urządzeniem będzie z pewnością mógł skorzystać z umowy przewozowej, tak jak przy taksówce. W celu skutecznej ochrony przewoźników taksówkowych, a także pasażerów korzystających z ich usług, ustawodawca wprowadził takie rozwiązanie legislacyjne, które nie pozwala podmiotom wykonującym przewozy okazjonalne potencjalnych klientów wprowadzać w błąd, co do rodzaju przewozu. GITD podkreślił, że jedną z najbardziej charakterystycznych cech odróżniających taksówkę od innych pojazdów, dla przeciętnego pasażera jest, właśnie umieszczenie na dachu pojazdu dodatkowego urządzenia. Organ stwierdził, że umieszczone przez skarżącą spółkę na dachu kontrolowanego pojazdu urządzenie służyło wskazanym powyżej celom - miało upodobnić jej pojazd do pojazdów przewoźników wykonujących transport drogowy osób taksówką. Odnosząc się do naruszenia zakazu umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą lub numerem telefonu przedsiębiorcy organ odwoławczy podniósł, że w art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. nie chodzi o utożsamianie nazwy z firmą, pod którą przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze lub ewidencji. W obrocie gospodarczym przedsiębiorcy nadają różne nazwy wyodrębnionym przez siebie składnikom majątkowym. Częstą praktyką jest, że są to nazwy które nie mają nic wspólnego z firmą danego przedsiębiorcy, chociaż jego działalności służą. Nie ma zatem znaczenia fakt, że umieszczona na pojeździe nazwa "[...]" nie pokrywa się z firmą skarżącej spółki. Organ podał, że w tym przepisie ustawodawca nie posłużył się pojęciem firmy zdefiniowanej w art. 43 i następne Kodeksu Cywilnego. W kwestii umieszczonego na kontrolowanym pojeździe ciągu cyfr GITD stwierdził, że jest to numer telefonu skarżącej spółki i faktu tego nie zmienia okoliczność, że po tym ciągu cyfr następuje oznaczenie "pl". "Ubranie" telefonu w dodatkowe znaki graficzne nie czyni, że ciąg cyfr nie jest numerem telefonu. Odnośnie naruszenia przez skarżącą spółkę art. 18 ust. 5 lit a) u.t.d. organ powołując się na orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego podkreślił, że drogomierz i taksometr to urządzenia pełniące takie same funkcje zatem, w sprawie doszło do złamania zakazu wskazanego w tym przepisie. W kontekście zarzutu strony w przedmiocie niezgodnego z prawem nadania rygoru natychmiastowej wykonalności, wyjaśnił iż zgodnie z art. 93 ust. 3 u.t.d. organ I instancji jest zobligowany do nadania wydanej decyzji o nałożeniu kary pieniężnej rygoru natychmiastowej wykonalności. W skardze na powyższą decyzję GITD skarżąca spółka wnosząc o jej uchylenie, zarzuciła naruszenie przepisów: 1. prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy tj. a. art. 18 ust. 5 lit. a-c u.t.d. poprzez ich niewłaściwe stosowanie w zw. z art. 7 i 77 k.p.a. b. art. 55 ust. 1a u.t.d. poprzez przeprowadzenie czynności kontrolnych pod nieobecność przedsiębiorcy albo osoby przez niego upoważnionej 2. prawa procesowego, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy tj.: a. art. 7 i 77 k.p.a. w zw. z art. 18 ust. 5 u.t.d. przez błędne ustalenie i przyjęcie, że wykonywany w dniu kontroli przejazd był przewozem okazjonalnym; b. art. 139 k.p.a. przez jego niezastosowanie i wydanie decyzji odwoławczej na niekorzyść strony Ponadto strona zaskarżyła postanowienie GITD z dnia [...] marca 2010 r., wydane w przedmiocie oddalenia wniosku o wstrzymanie rygoru natychmiastowej wykonalności, wnosząc o jego uchylenie. W uzasadnieniu skarżąca spółka podtrzymała argumentację zawartą w odwołaniu, podkreślając brak dowodów, które mogłyby świadczyć o okazjonalnym charakterze przewozu. Ponadto podniosła, iż wbrew dyspozycji przepisu art. 55 ust. 1a u.t.d., skarżąca nie miała możliwości obrony swych praw, z uwagi na zakończenie postępowania dowodowego w dniu kontroli. Odwołując się do wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 grudnia 2009 r. sygn. akt II GSK 212/09 i akt II GSK 170/09 podniosła, że w obu decyzjach nie dokonano procesu subsumcji i nie wskazano, jakie urządzenie i dlaczego uznano za wypełniające znamiona "urządzenia technicznego", o którym mówi przepis art. 18 ust. 5 lit. c) u.t.d. Brak rozważań w zakresie dlaczego umieszczony na dachu kontrolowanego pojazdu przedmiot jest "urządzeniem technicznym" uniemożliwia jej zdaniem kontrolę instancyjną decyzji WITD. Nawiązując do zarzutów odwołania podniosła, że napis "[...]" nie jest oznaczeniem przedsiębiorcy, którego nazwa brzmi: "S." Sp. z o.o. i brak jest dowodów wskazujących na to, iż napis ten to nazwa używana przez skarżącą spółkę. Odnośnie oznaczenia "[...]" podała, że nie jest ono numerem jej telefonu lecz adresem jej strony internetowej. Podniosła, że w toku postępowania administracyjnego nie zostało ustalone, że ciąg cyfr "[...]" jest numerem jej telefonu. Skarżąca spółka ponownie zarzuciła wadliwość rozstrzygnięcia w zakresie nałożenia na nią kary pieniężnej za naruszenie zakazu umieszczania lub używania w kontrolowanym pojeździe taksometru podając, że był to drogomierz. Strona zarzuciła również, iż postanowienie wydane w toku postępowania w przedmiocie oddalenia wniosku o wstrzymanie wykonania, nie zawierało elementów wymaganych przepisem art. 124 § 2 k.p.a. Ponadto odnosząc się do nadania rygoru wykonalności zaskarżonej decyzji, podkreśliła, iż przywołany w uzasadnieniu decyzji art. 93 ust. 3 oraz ust. 4 u.t.d. odnosi się wyłącznie do podmiotów zagranicznych. W odpowiedzi na skargę GITD wniósł o oddalenie skargi, prezentując stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz.1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Chodzi więc o kontrolę aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywaną pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. Sprawy należące do właściwości sądów administracyjnych rozpoznają, w pierwszej instancji, wojewódzkie sądy administracyjne (art. 3 § 1 ww. ustawy). Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, iż jest ona niezasadna. W ocenie Sądu w przedmiotowej sprawie organ dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych oraz zasadnie uznał, że ustalony stan faktyczny odpowiada hipotezie określonej normy prawnej, której wykładnia została przeprowadzona w sposób trafny. Zdaniem Sądu, nakładając na skarżącą spółkę karę pieniężną w wysokości 15.000 zł, organy Inspekcji Transportu Drogowego, powołując się na zebrane w toku postępowania dowody, prawidłowo uznały, że w dniu kontroli skarżąca spółka wykonywała przewóz okazjonalny w krajowym transporcie drogowym osób pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazów: umieszczania lub używania w pojeździe taksometru, umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy oraz umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych, co wyczerpało znamiona naruszenia określonego w art. 18 ust. 5 lit. a - c u.t.d. W myśl art. 4 pkt 1 u.t.d. krajowy transport drogowy oznacza podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi zarejestrowanymi w kraju, za które uważa się również zespoły pojazdów składające się z pojazdu samochodowego i przyczepy lub naczepy, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, przy czym jazda pojazdu, miejsce rozpoczęcia lub zakończenia podróży i przejazdu oraz droga znajdują się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Na podejmowanie i wykonywanie transportu drogowego, jako gospodarczej działalności usługowej, stosownie do art. 5 ust. 1 u.t.d., wymagane jest uzyskanie odpowiedniej licencji, tj. w zależności od rodzaju przewozu. Odpowiedniej licencji, zgodnie z art. 6 ust. 1 u.t.d., wymaga wykonywanie transportu drogowego taksówką, której to licencji udziela się przedsiębiorcy, po spełnieniu warunków podanych w tym przepisie. Licencja ta udzielana jest na określony pojazd i obszar obejmujący: gminę, gminy sąsiadujące - po uprzednim zawarciu przez nie porozumienia, miasto [...] - związek komunalny (art. 6 ust. 4 u.t.d.). Według ustaleń organów Inspekcji dokonanych w niniejszym postępowaniu, skarżąca spółka posiadała licencję uprawniającą ją do wykonywania krajowego transportu drogowego osób, której stosownym wypisem legitymował się podczas kontroli kierujący pojazdem. Licencja ta niewątpliwie nie spełniała warunków określonych w art. 6 ust. 4 u.t.d. dla licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Nie była bowiem wydana na kontrolowany pojazd oraz nie precyzowała, zgodnie z tym przepisem - obszaru, na którym przedsiębiorca był uprawniony do świadczenia usług transportowych osób. Zatem licencja uprawniała skarżacą spółkę wyłącznie do wykonywania przewozów okazjonalnych zdefiniowanych w art. 4 pkt 11 u.t.d., jako przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego, gdyż nie odpowiadała warunkom licencji "taksówkowej". Zdaniem Sądu należy podkreślić, iż ustawodawca wyraźnie wskazał w art. 5 ust. 1 u.t.d., iż na wykonywanie transportu drogowego wymagana jest odpowiednia licencja, do otrzymania której przedsiębiorca musi spełniać konkretne warunki, inne dla licencji na przewozy okazjonalne oraz inne dla licencji "taksówkowej" (art. 6 u.t.d.). Skutkiem tej regulacji zostały ograniczone uprawnienia dla przedsiębiorców wykonujących działalność gospodarczą na podstawie licencji uprawniającej do przewozów okazjonalnych w stosunku do przedsiębiorców wykonujących przewozy osób na podstawie licencji "taksówkowej", co znalazło jednoznaczny wyraz w dyspozycji przepisu art. 12 ust. 1b u.t.d., według którego licencja na krajowy transport drogowy osób nie uprawnia do wykonywania transportu drogowego taksówką. Konsekwencją zróżnicowania przewozów okazjonalnych i przewozów wykonywanych na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką było wprowadzenie w ustawie o transporcie drogowym ograniczeń zawartych w art. 18 ust. 5 lit. a –c, zgodnie z którym przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się: a) umieszczania i używania w pojeździe taksometru, b) umieszczania w pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy, a także c) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych. Zdaniem Sądu uznać należy, iż dokonując w lipcu 2005 r. nowelizacji kwestionowanych przepisów, ustawodawca kierował się niewątpliwie potrzebą wyraźnego odróżnienia pojazdów nie będących taksówką od taksówek, a zarazem potrzebą stosownej ochrony pracujących na rynku licencjonowanych przewoźników taksówkowych, działających w oparciu o licencje wydane na podstawie art. 6 ust. 1 u.t.d., przed nieuczciwą konkurencją ze strony podmiotów funkcjonujących bez licencji taksówkarskiej i wykonujących przewozy osób w sposób okazjonalny na podstawie posiadanych ogólnych licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, wydanych na podstawie art. 5 ust. 1 u.t.d., który to przepis, co wymaga podkreślenie, daje temu licencjobiorcy prawo wykonywania działalności na terenie całej Polski, w przeciwieństwie do uprawnionego z licencji "taksówkowej". Jak wynika jednoznacznie z uzasadnienia projektu zmian Ustawy o transporcie drogowym (druk sejmowy nr 3930) ratio legis wprowadzenia omawianych zakazów było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Konsument korzystający z przewozu nie może być wprowadzany w błąd i musi mieć pewność, że wchodząc do samochodu oznaczonego jak taksówka, korzysta z usług przedsiębiorcy, który ma stosowną licencję na transport drogowy osób taksówką. Wbrew zarzutom skargi organ dokonał prawidłowej wykładni pojęć występujących w przepisie art. 18 ust. 5 u.t.d. Zauważyć przy tym należy, że wbrew twierdzeniom skarżącej spółki w sprawie niniejszej Naczelny Sąd Administracyjny nie formułował dotychczas żadnych zaleceń, albowiem sprawa niniejsza nie była przez ten Sąd rozpoznawana. Pomimo tego GITD wskazał, dlaczego zainstalowany na dachu skontrolowanego pojazdu przedmiot jest w jego opinii urządzeniem technicznym, i Sąd w pełni podziela stanowisko organu. Urządzenie to swą konstrukcją upodobnione było to tzw. "szopki" charakterystycznej dla umieszczanej na dachach taksówek, a tylko przedsiębiorcy wykonujący działalność gospodarczą na podstawie art. 6 u.t.d. mają prawo oznakowywania swoich pojazdów takim urządzenie. W tym zakresie warto przytoczyć pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 8 stycznia 1993 r., sygn. akt III ARN 84/92 (OSNC 1993/10/183), gdzie Sąd ten stwierdził, że wykładnia gramatyczno - słownikowa jest tylko jednym z przyjmowanych powszechnie w rozumowaniu prawniczym sposobów wykładni, a wnioski z niej płynące mogą być również często mylące i prowadzić do merytorycznie błędnych, niezgodnych z rzeczywistymi intencjami ustawodawcy, a w końcu również do niesprawiedliwych i krzywdzących rezultatów. Dlatego też musi być ona uzupełniona wnioskami płynącymi z zastosowania innych rodzajów wykładni, w tym celowościowej, która w odniesieniu do indywidualnych spraw rozstrzyganych w drodze decyzji administracyjnych uznawana jest za najodpowiedniejszą i najlepiej prowadzącą do rozszyfrowania intencji i celów ustawodawcy. Należy także przypomnieć, że wykładnia celowościowa obejmuje reguły nakazujące uwzględnić w procesie ustalania znaczenia normy jej kontekst społeczny, ekonomiczny i aksjologiczny. Reguły te zakładają, że aksjologia konkretnych systemów prawnych powinna respektować zasady o uniwersalnym zasięgu w postaci powszechnie akceptowanych norm moralnych, zasad sprawiedliwości i słuszności. Jak wskazano powyżej, przepis art. 18 ust. 5 u.t.d. ma na celu przeciwdziałanie wprowadzaniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, gdy w istocie jest to podróż pojazdem, który nie posiada standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką. Żeby uniknąć takich pomyłek, na dachu pojazdu nie może znajdować się jakiekolwiek oznakowanie charakterystyczne dla taksówki. I w ten właśnie sposób należy rozumieć pojęcie "inne urządzenie techniczne". Może być to więc każde inne urządzenie służące do identyfikacji pojazdu jako wykonującego transport drogowy taksówką. W rozpoznawanej sprawie – co wynika jednoznacznie z ustaleń organu – urządzenie z ww. napisem i numerem telefonu, znajdujące się na dachu kontrolowanego pojazdu, do złudzenia przypomina tego typu oznakowanie umieszczane na dachach taksówek. W tych okolicznościach nie można podzielić twierdzeń skargi, że użyte w przepisie art. 18 ust. 5 lit. c) u.t.d. określenie "inne urządzenie techniczne" oznacza urządzenie służące do wykonywania określonych czynności lub ułatwienia pracy. Takie rozumienie omawianego pojęcia w ocenie Sądu wypaczałoby sens wprowadzonych w 2005 r. regulacji. Wprowadzenie ścisłego rozróżnienia transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego polega na wyraźnym rozróżnieniu oznakowania pojazdów taksówkowych, którymi mogą być wykonywane przewozy. Powyższe uwagi, odnoszące się do umieszczenia mylących oznaczeń, dotyczą także umieszczonych na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 2 grudnia 2009 r. (sygn. akt II GSK 235/09), nazwa, adres i telefon nie muszą występować łącznie. Wystarczy, że występują jedno lub niektóre z nich, z tym że umieszczone na pojeździe oznaczenia nazwy i telefonu wiązać się powinny z przedsiębiorcą, który wykonuje przewóz okazjonalny. Posługiwanie się przedmiotowym numerem telefonu nie musi oznaczać, że rejestracja określonego numeru telefonicznego musi być dokonana na rzecz podmiotu wykonującego przewozy okazjonalne z naruszeniem ustawowych zakazów. Wystarczy, że uwidoczniony na pojeździe numer umożliwia pozyskanie klientów przez skontrolowany podmiot wykonujący przewóz okazjonalny. Skarżąca spółka podnosi, że umieszczony na pojeździe napis "[...]" stanowi adres internetowy. W adresie tym zawarty został jednakże ciąg cyfr stanowiący numer telefonu. Jak wynika z ustaleń kontroli pod wskazanym numerem można było wezwać pojazd skarżącej spółki. Zestawienie tego adresu internetowego z numerem telefonu widniejącym na banerze jednoznacznie wskazuje, że adres internetowy zawiera numer telefonu, pod którym przyjmowane są zlecenia na wykonywanie usługi przewozu pojazdami skarżącej. W orzeczeniu z 18 listopada 2009 r. (sygn. akt II GSK 180/09) Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że przepis art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. nie może być rozumiany w ten sposób, że do naruszenia zawartego w nim zakazu dochodzi tylko wtedy, gdy nazwa przedsiębiorcy umieszczona na pojeździe jest tożsama z firmą, pod jaką przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze. W przepisie tym ustawodawca nie posłużył się bowiem pojęciem "firma", lecz pojęciem "nazwa", która może być nadana przez przedsiębiorcę wyodrębnionym składnikom majątkowym i różnić się od jego firmy. W związku z tym umieszczenie przez skarżącą na boku pojazdu nazwy zawierającej element "S.", stanowiący część firmy skarżącej spółki - "S. Sp. z o.o." stanowi naruszenie zakazu zawartego w art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. Zauważyć przy tym należy, że na banerze umocowanym na dachu pojazdu umieszczono pełną nazwę firmy skarżącej spółki. W tym stanie rzeczy organ prawidłowo uznał, że wobec naruszenia zakazu określonego w ww. przepisie zasadnym jest nałożenie kary pieniężnej w wysokości 5.000 złotych. Także w przypadku kary za naruszenie zakazu umieszczania lub używania w pojeździe taksometru, Sąd uznał stanowisko organu za uzasadnione. W kontrolowanym pojeździe, co jest poza sporem, zamontowany był i używany drogomierz połączony przewodem elektrycznym z kasą fiskalną. Taksometr służy do obliczania należności za przebytą długość drogi. Należność tę można również obliczyć, stosując drogomierz, czyli urządzenie służące do pomiaru odległości pokonanej przez pojazd, połączone z kasą fiskalną. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego ugruntowany jest już pogląd, który Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę w pełni podziela, że drogomierz połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym z taksometrem w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. a) u.t.d., gdyż urządzenie to służy temu samemu celowi, co taksometr, a więc dla wyliczenia należności za wykonywany taksówką przewóz osób, na co wymagana jest stosowna licencja, której skarżąca nie posiadała (por. np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 13 maja 2009 r. sygn. akt II GSK 911/08, z 16 grudnia 2009 r. sygn. akt II GSK 202/09 i inne). Dokonując wykładni powyższego przepisu, na uwadze trzeba mieć i tę okoliczność, że dla potencjalnego klienta różnica między tymi dwoma urządzeniami jest nie do uchwycenia, a umieszczenie każdego z nich w pojeździe niewątpliwie wprowadza go w błąd, iż jest to przewóz "taksówkowy". Reasumując, Sąd uznał, że niesporne okoliczności faktyczne sprawy upoważniały organ Transportu Drogowego obu instancji do zastosowania sankcji przewidzianej za naruszenie zakazów przewidzianych przepisem art. 18 ust. 5 u.t.d. Kontrolując zaskarżoną decyzję Sąd stwierdził również, iż organy orzekające w sprawie zastosowały właściwe prawo, GITD rozpoznał sprawę ponownie, czemu dał wyraz w prawidłowo uzasadnionej decyzji, a zatem nie naruszono art. 139 k.p.a., zakazującej orzekania na niekorzyść strony odwołującej się (reformationis in peius). Mając wszystkie powyższe względy na uwadze, Sąd, uznając zarzuty skargi za nieuzasadnione, na podstawie art. 151 p.p.s.a. skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło