VI SA/Wa 127/08
WyrokWSA w Warszawie2008-04-23
Skład orzekający: Andrzej Wieczorek, Grażyna Śliwińska, Olga Żurawska-Matusiak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa kupna-sprzedaży pojazdu, której ważność lub istnienie zostało zakwestionowane przez sąd cywilny, może stanowić podstawę do rejestracji pojazdu w świetle przepisów Prawa o ruchu drogowym?Ratio decidendi
Sąd administracyjny oddalił skargę, uznając, że umowa kupna-sprzedaży pojazdu, której skuteczność lub istnienie zostało zakwestionowane przez sąd cywilny, nie może być uznana za dowód własności w rozumieniu art. 72 ust. 1 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym. Rejestracji pojazdu można dokonać jedynie na podstawie dowodu własności, który musi być prawdziwy zarówno formalnie, jak i faktycznie, a ustalenia dotyczące istnienia prawa własności należą do właściwości sądów powszechnych.Stan faktyczny
Skarżący K. M. złożył skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P., która utrzymała w mocy decyzję Prezydenta Miasta P. uchylającą wcześniejsze decyzje o rejestracji dwóch pojazdów i odmawiającą ich rejestracji. Organ pierwszej instancji wznowił postępowanie po otrzymaniu informacji o akcie oskarżenia przeciwko skarżącemu w związku z umową kupna-sprzedaży pojazdów, która okazała się fałszywa. Mimo późniejszego uniewinnienia skarżącego przez sąd karny, sąd cywilny nakazał zwrot jednego z pojazdów, kwestionując jednocześnie ważność umowy kupna-sprzedaży jako podstawy do rejestracji.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Sędziowie Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Sędzia WSA Olga Żurawska-Matusiak (spr.) Protokolant Monika Staniszewska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 kwietnia 2008 r. sprawy ze skargi K. M. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P. z dnia [...] listopada 2007 r. nr [...] w przedmiocie uchylenia decyzji o rejestracji i odmowy rejestracji pojazdów oddala skargę
Decyzją z dnia [...] października 2007 r. Prezydent Miasta P. (dalej jako: organ), działając na podstawie art. 151 § 1 pkt 2 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1, 5 i 7 k.p.a. oraz art. 72 ust. 1 pkt 1 i art. 73 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jednolity z 2005 r., Dz. U. Nr 108, poz. 908, ze zm.; dalej jako: P.r.d.), po wznowieniu postępowania w sprawie rejestracji: pojazdu marki [...] o nr silnika: [...], nr ramy [...], roku produkcji 1998, nr rej. [...] zarejestrowanego na K. M. (skarżącego), zakończonego decyzją ostateczną w dniu [...] grudnia 2004 r. w formie dowodu rejestracyjnego serii [...] z dnia [...] grudnia 2004 r. oraz pojazdu marki [...] o nr ramy [...], roku produkcji 1988, nr rej. [...] zarejestrowanego na skarżącego, zakończonego decyzją ostateczną wydaną w dniu [...] grudnia 2004 r. w formie dowodu rejestracyjnego serii [...] z dnia [...] grudnia 2004 r., uchylił ww. decyzje o rejestracji, odmówił rejestracji przedmiotowych pojazdów, nakazał skarżącemu zwrot do Oddziału Komunikacji dowodu rejestracyjnego serii [...] wystawionego na pojazd marki [...] o nr ramy [...] oraz tablicy rejestracyjnej nr [...].
W uzasadnieniu organ powołał się na art. 72 ust. 1 pkt 1 P.r.d. i podał, że w dniu [...] listopada 2004 r. na wniosek skarżącego zarejestrowano pojazd marki [...] o nr silnika: [...]. nr ramy [...], roku produkcji 1998 pod nr rej. [...] oraz pojazd marki [...] o nr ramy [...], roku produkcji 1988 pod nr rej. [...], zaś do wniosków o rejestrację pojazdów skarżący załączył m.in. umowę kupna-sprzedaży z dnia [...] listopada 2004 r., która dotyczyła zarówno ciągnika jak i przyczepy. W dniu [...] maja 2005 r. organ otrzymał pismo z dnia [...] maja 2005 r. z Posterunku Policji w S. wraz z odpisem aktu oskarżenia przeciwko skarżącemu o [...] m.in. umowy kupna-sprzedaży z dnia [...] listopada 2004 r. Organ wskazał, że w związku z tym, iż wyszły na jaw istotne dla sprawy nowe okoliczności faktycznie istniejące w dniu wydania decyzji, nieznane organowi, który wydał decyzje o rejestracji ww. pojazdów, a dowody, na których podstawie ustalono istotne dla sprawy okoliczności faktyczne, okazały się fałszywe, zatem Prezydent Miasta P. postanowieniem z dnia [...] lutego 2005 r. wznowił z urzędu postępowanie. W dniu [...] września 2007 r. otrzymał z Sądu Rejonowego w P. odpis prawomocnego orzeczenia (sygn. akt [...]), nakazującego K. M. wydanie S. M. ciągnika rolniczego marki [...] nr rej. [...]. Z uzasadnienia tego wyroku wynika, iż Sąd Rejonowy w P. (sygn. akt [...]) uniewinnił K. M. od popełnienia zarzucanych mu czynów. W oparciu o powyższe organ uznał, że nie został spełniony warunek przedstawienia jako dowodu własności umowy kupna-sprzedaży ciągnika rolniczego marki Zetor oraz przyczepy rolniczej, która to umowa zdaniem organu nie zawierała wspólnych uzgodnień, a które dla skuteczności umowy przenoszącej własność pojazdu są konieczne. W ocenie organu nie został zatem spełniony warunek wynikający z art. 72 ust. 1 pkt 1 P.r.d., według którego rejestracji dokonuje się na podstawie dowodu własności pojazdu lub dokumentu potwierdzającego powierzenie pojazdu, o którym mowa w art. 73 ust. 5 tej ustawy.
W dniu [...] października 2007 r. skarżący złożył odwołanie od tej decyzji, w którym podał, że się z chwilą uprawomocnienia się wyroku karnego stał się prawomocnym właścicielem ciągnika i przyczepy. Zwrócić uwagę, że sąd cywilny nakazał jedynie zwrot ciągnika, a brat nie żądał zwrotu przyczepy.
Decyzją z dnia [...] listopada 2007 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w P. za zasadzie art. 138 § 1 pkt 1 kpa, art. 1 ust. 1 i art. 2 ustawy z dnia 12 października 1994 r. o samorządowych kolegiach odwoławczych (tekst jedn. Dz. U. z 2001 r. Nr 79, poz. 856, ze zm.) oraz art. 72 P.r.d. i § 2 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 22 lipca 2002 r. w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów (tekst jedn. Dz. U. z 2007 r. Nr 186, poz. 1322) po rozpatrzeniu odwołania skarżącego utrzymało w mocy decyzję organu pierwszej instancji. W uzasadnieniu organ podał, że decyzja w sprawie rejestracji pojazdu nie ma charakteru uznaniowego, stąd też żadne inne względy poza merytorycznymi, wynikającymi wprost z konkretnych przepisów prawa nie mogą mieć wpływu na rozstrzygnięcie analizowanej sprawy. Organ powołał się na aktualnie obowiązujący stan prawny: art. 72 ust. 1 P.r.d. oraz przepisy wykonawcze, w szczególności ww. rozporządzenie Ministra Infrastruktury. Zdaniem organu dokumenty przedkładane w toku postępowania rejestracyjnego powinny być prawdziwe nie tylko w znaczeniu ich formalnej autentyczności, ale także zgodne ze stanem faktycznym, a powinność ta ciąży na właścicielu pojazdu, który ponosi także pełną odpowiedzialność za ewentualne braki, czy niewiarygodność przedmiotowej dokumentacji. Organ zwrócił uwagę, że o tym, kto jest właścicielem konkretnego pojazdu nie przesądza wpis w dowodzie rejestracyjnym, ale dokumenty poświadczające prawo własności wymienione w § 4 powołanego rozporządzenia (wyrok SN z 2 czerwca 2002 r., sygn. akt IV 449/03). [...] umowa kupna - sprzedaży nie mogła w ocenie organu stanowić legalnej podstawy do rejestracji tych spornych pojazdów, a wydana decyzja zawierała istotną wadę prawną, ponieważ dowody na podstawie których ustalono ważne dla sprawy okoliczności faktyczne okazały się fałszywe, zaś dowód rejestracyjny, w którym zamieszczono nieprawdziwe dane co do rodzaju pojazdu, nie ma charakteru dowodu, o jakim mowa w art. 72 ust. 1 pkt. 5 P.r.d. Według organu stwierdzone w toku postępowania błędy w zakresie legalności przenoszenia prawa własności przedmiotowych pojazdów, których rozstrzygnięcie nie leży w kompetencji kolegium, lecz sądu powszechnego, stanowią przeszkodę uniemożliwiającą rejestrację samochodu.
W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie K. M. podał, że toczyły się dwa postępowania. Sąd karny stwierdził, że umowa sprzedaży faktycznie nastąpiła. Skarżący podniósł, że mimo wygranej sprawy sprzedający założył sprawę cywilną i sąd cywilny nakazał zwrot ciągnika. Zdaniem skarżącego przyczepa faktycznie została przyznana jemu, gdyż sprzedający przyznał, że za przyczepę faktycznie dostał pieniądze i nie rości do niej pretensji. Sprawa w sądzie toczyła się tylko w sprawie zwrotu ciągnika.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał argumentację przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Sąd administracyjny wykonuje wymiar sprawiedliwości, poddając kontroli decyzje wydawane przez organy administracji publicznej pod względem ich zgodności z prawem, badając czy właściwie zastosowano przepisy prawa materialnego oraz przestrzegano przepisów proceduralnych w postępowaniu administracyjnym. Tylko w przypadku stwierdzenia naruszenia prawa Sąd władny jest zruszyć zaskarżoną decyzję. Jednak nie każde naruszenie prawa przez organy administracji publicznej daje Sądowi podstawę do uchylenia zaskarżonej decyzji. Art. 145 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dalej jako p.p.s.a.) określa w jakich sytuacjach decyzje podlegają uchyleniu.
Dokonując oceny zasadności wniesionej przez K. M. skargi od decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w P. Sąd doszedł do przekonania, że skarga ta nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Zgodnie z art. 72 ust. 1 pkt 1 P.r.d. i art. 73 ust. 1 P.r.d. rejestracji pojazdu dokonuje się na wniosek właściciela, na podstawie m.in. dowodu własności pojazdu.
Osoba, na rzecz której rejestruje się pojazd, powinna udokumentować swoje prawa własności do tego pojazdu. Zarejestrowany może być bowiem jedynie pojazd, który stanowi przedmiot uregulowanego prawa własności (por. wyrok NSA z dnia 28 lipca 2000 r., sygn. akt II SA 2371/99, OSS 2000, nr 4, s. 96). Organy administracji dokonują rejestracji na podstawie dokumentów potwierdzających niesporne stany w sferze stosunków własnościowych. Nie mogą natomiast ani kreować, ani korygować tych stosunków. Ustalenia w przedmiocie istnienia czy nieistnienia określonego prawa lub stosunku prawnego należą do właściwości sądów powszechnych (art. 189 k.p.c.). W tej sytuacji, gdy wnioskodawca nie przedstawi bezspornych dowodów własności pojazdu i jego podstawowych elementów, obowiązane są odmówić zarejestrowania zgłoszonego pojazdu (por. wyrok NSA z dnia 14 października 1998 r., sygn. akt II SA 1093/98, LEX nr 41322). Jednocześnie w orzecznictwie NSA akcentuje się, że dokument potwierdzający własność pojazdu musi być prawdziwy nie tylko w znaczeniu formalnej autentyczności dokumentu, lecz także zgodny ze stanem faktycznym. Dokumentem własności musi więc być dokument przenoszący w konkretnej sytuacji prawo własności (por. wyrok NSA z dnia 25 stycznia 2000 r., sygn. akt II SA 2506/99, LEX nr 55319). Za prawdziwy dokument uważa się dokument, który nie budzi wątpliwości co do tego, iż posiada trzy następujące cechy brane łącznie: a) został wystawiony przez osobę lub instytucję, która powinna go wystawić, b) treść dokumentu odpowiada rzeczywistości, c) dokument posiada treść niezmienioną tj. tę którą nadał mu wystawca (por. wyrok NSA z dnia 20 lutego 2003 r., sygn. akt II SA/Gd 2283/00).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy, uznać w ocenie Sądu należy, że skarżący nie legitymuje się dowodem własności, potwierdzającym niesporny stan w sferze stosunków własnościowych, tj. dokumentem przenoszącym prawo własności. I co w sprawie istotne odnieść to należy zarówno do ciągnika, jak i naczepy.
Ma rację skarżący, że na mocy wyroku Sądu Rejonowego w P. z dnia [...] września 2006 r. był on zobowiązany wydać S. M. jedynie ciągnik rolniczy marki [...] oraz [...]. Jednakże w uzasadnieniu powyższego orzeczenia Sąd odniósł się szczegółowo do umowy kupna-sprzedaży z dnia [...] listopada 2004 r., którą to umową skarżący występując o rejestrację ciągnika i naczepy, wykazywał swój tytuł własności do tych pojazdów. W ocenie Sądu K. M. i S. M. nigdy nie zawarli powyższej umowy. Jak wskazał Sąd, skarżący przyznał, że uzyskał podpis S. M. in blanco, później zaś sam wstawił datę. Jeżeli istotnie tak było, to – w ocenie Sądu – nie można mówić o tym, że strony wyraziły wspólnie zamiar sprzedaży ciągnika, a tylko wówczas możliwe byłoby uznanie, że mocą umowy doszło do skutecznego przeniesienia prawa własności. Ponadto – jak uznał Sąd uzasadniając powyższe rozstrzygnięcie – w ogóle nie ma mowy o sprzedaży, skoro K. M. nie uiścił ceny [...] zł.
Powyższą ocenę umowy dokonaną przez sąd cywilny należy odnieść zarówno do ciągnika, jak i naczepy, już chociażby z tego powodu, ze wskazana w umowie kwota [...] zł, do zapłaty której nie doszło, dotyczyła obu pojazdów.
Jednocześnie zwrócić należy uwagę, iż sąd karny uniewinniając skarżącego od zarzutu [...] ww. umowy kupna – sprzedaży, wyraźnie wskazał, że nie należy do sfery jego rozważań zagadnienie, czy mocą tej umowy doszło do przejścia prawa własności.
W tak zarysowanych okolicznościach faktycznych, Prezydent Miasta P., jako organ właściwy w sprawie rejestracji pojazdów, w ocenie Sądu zasadnie uznał, że przedstawiona przez skarżącego umowa kupna – sprzedaży nie może być uznana za dowód własności ciągnika i naczepy, skoro jej skuteczność w zakresie wywoływania skutków prawnych, a nawet istnienie zostało zakwestionowane przez sąd cywilny. W wyroku z dnia 14 października 1998 r. (sygn. akt II SA 1093/98) NSA podkreślił, że dokumenty wymagane przy rejestracji nie mogą budzić jakichkolwiek wątpliwości co do ich zgodności z rzeczywistym stanem rzeczy. Jednocześnie – co w sprawie jest również istotne - organ nie był uprawniony do czynienia własnych ustaleń dotyczących istnienia po stronie skarżącego prawa własności naczepy. Skarżącemu w tym zakresie przysługuje droga powództwa cywilnego w oparciu o art. 189 k.p.c. o ustalenie tytułu własności pojazdu, tym bardziej, iż zgodnie z § 4 ust. 1 pkt 6 ww. rozporządzenia Ministra Infrastruktury dowodem własności pojazdu może być m. in. prawomocne orzeczenie sądu rozstrzygające o prawie własności.
Powyższe względy wskazują zatem na prawidłowość działania organów polegającą na uchyleniu decyzji o zarejestrowaniu pojazdów i odmowie ich rejestracji, wobec niespełnienia warunków wynikających z art. 72 ust. 1 pkt 1 P.r.d.
Dokonując oceny legalności zaskarżonej decyzji i decyzji utrzymanej nią w mocy Sąd nie stwierdził naruszenia przepisów proceduralnych, w tym art. 10 § 1 k.p.a. Wszystkie dowody istotne w sprawie zostały zgromadzone w postępowaniu przed organem pierwszej instancji. Skarżący został prawidłowo pouczony o prawie do czynnego udziału w każdym stadium postępowania oraz o prawie wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów i z prawa tego nie skorzystał. Został także poinformowany o przekazaniu jego odwołania do SKO. Wprawdzie skarżący w odwołaniu wnosił o "zaproszenie go na kolegium odwoławcze gdzie dostarczy stosowne dokumenty", jednakże nie sprecyzował o jakie dokumenty chodzi. Kolegium nie przeprowadziło rozprawy, a skoro nie przeprowadzało żadnego postępowania, nie pouczyło skarżącego w trybie art. 10 k.p.a. Składając skargę do sądu skarżący nie podnosił, iż uniemożliwiono mu zgłoszenie dowodów, a na rozprawie nie potrafił wskazać, jakie okoliczności dodatkowo chciałby wykazać w postępowaniu przed organem odwoławczym. Dlatego też Sąd uznał, że wydane w sprawie decyzje nie naruszają prawa w sposób, który mógłby zaważyć na ostatecznym wyniku podjętego w sprawie rozstrzygnięcia. Organy zgromadziły w sprawie cały istotny materiał dowodowy i dokonały jego analizy, wyjaśniając przesłanki swojego działania, a przytoczona na ten temat argumentacja nie nasuwa istotnych zastrzeżeń.
Mając powyższe względy na uwadze Sąd na zasadzie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji orzeczenia.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło