VI SA/Wa 1280/07
WyrokWSA w Warszawie2007-11-22
Skład orzekający: Jolanta Królikowska-Przewłoka, Izabela Głowacka-Klimas, Andrzej Wieczorek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Samorządowe Kolegium Odwoławcze, utrzymując w mocy decyzję odmawiającą zezwolenia na zajęcie pasa drogowego na cele reklamowe, prawidłowo przeprowadziło postępowanie administracyjne, w szczególności poprzez odniesienie się do wszystkich zarzutów podniesionych w odwołaniu i zakomunikowanie stronie faktów znanych z urzędu?Ratio decidendi
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego, stwierdzając naruszenie przepisów postępowania administracyjnego. Sąd uznał, że organ odwoławczy nie odniósł się do wszystkich zarzutów skarżącej, w tym do kwestii naruszenia art. 10 k.p.a. (brak powiadomienia o zebraniu materiału dowodowego) i art. 77 § 4 k.p.a. (niezakomunikowanie stronie faktów znanych z urzędu). Ponadto, część uzasadnienia decyzji SKO odnosiła się do argumentów, które nie zostały podniesione przez skarżącą, co sugeruje nierzetelne rozpatrzenie sprawy.Stan faktyczny
Spółka S. Sp. z o.o. złożyła wniosek o zezwolenie na zajęcie pasa drogowego w celu umieszczenia obiektu reklamowego. Prezydent odmówił wydania zezwolenia, argumentując, że reklamy mogą dekoncentrować kierowców. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało decyzję w mocy. Spółka wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, zarzucając organom naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, w tym brak odniesienia się do wszystkich zarzutów i niezakomunikowanie faktów znanych z urzędu.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego i stwierdzono, że nie podlega ona wykonaniu. Zasądzono od SKO na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jolanta Królikowska-Przewłoka Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas (spr.) Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant Marcin Just po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 listopada 2007 r. sprawy ze skargi S. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. z dnia [...] maja 2007 r. nr [...] w przedmiocie zezwolenia na zajęcie pasa drogowego 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. na rzecz S. Sp. z o.o. kwotę 440 (czterysta czterdzieści) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.
W dniu [...] 2007 r. S. Sp. z o.o. zwróciła się do Prezydenta [...] W. o wydanie zezwolenia na dalsze zajęcie pasa drogowego. Decyzją z dnia [...] 2007 r. odmówiono wydania zezwolenia na zajęcie pasa drogowego al. K. w rej. Nr [...] w celu umieszczenia obiektu reklamowego. W obszernym uzasadnieniu opisano stan faktyczny sprawy oraz przesłanki merytoryczne i prawne, którymi kierował się organ pierwszej instancji podejmując rozstrzygnięcie. W szczególności wskazano, iż zasadą jest nieumieszczanie urządzeń niezwiązanych z funkcjonowaniem drogi w pasie drogowym. Proponowana reklama powoduje dekoncentrację kierowcy i odwraca jego uwagę do sytuacji na drodze, co jest groźne dla uczestników ruchu drogowego. Ruch drogowy w W. oraz liczba wypadków w mieście wzrastają.
Od powyższej decyzji Spółka wniosła obszerne odwołanie, zarzucając jej szereg uchybień, w tym brak dostatecznego uzasadnienia prawnego i faktycznego, nieprzeprowadzenie postępowania wyjaśniającego, naruszenie zasad uznania administracyjnego.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z dnia [...] maja 2007 r. utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu wskazało, że materialną podstawą prawną rozstrzygnięcia organu I instancji były przepisy ustawy z dnia 21.03.1985 r. o drogach publicznych. Przepis art. 39 ust. 1 powołanej ustawy wyraża generalny zakaz dokonywania w pasie drogowym czynności, które mogłyby powodować niszczenie lub uszkodzenie drogi i jej urządzeń albo zmniejszenie jej trwałości oraz zagrażać bezpieczeństwu ruchu drogowego. W szczególności zabrania się lokalizacji obiektów budowlanych, umieszczania urządzeń, przedmiotów i materiałów niezwiązanych z potrzebami zarządzania drogami lub potrzebami ruchu drogowego oraz umieszczania reklam poza obszarami zabudowanymi, z wyjątkiem parkingów (art. 39 ust. 1 pkt 1 i 5). Przepis art. 39 ust. 3 ustawy o drogach publicznych, będący podstawą prawną zaskarżonej decyzji stanowi zaś, że w szczególnie uzasadnionych przypadkach lokalizowanie w pasie drogowym obiektów budowlanych lub urządzeń niezwiązanych z potrzebami zarządzania drogami lub potrzebami ruchu drogowego może nastąpić wyłącznie za zezwoleniem właściwego zarządcy drogi, z zastrzeżeniem ust. 7, wydawanym w drodze decyzji administracyjnej. Z ww. przepisu wynika, iż lokalizowanie ww. obiektów w pasie drogowym stanowi wyjątek od zasady, że w pasie drogowym winny być lokalizowane wyłącznie obiekty związane z gospodarką drogową lub potrzebami ruchu. Takie stanowisko zajął Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie, który w uchwale składu pięciu sędziów z dnia 19.06.2000 r., sygn. OPK 2/00 stwierdził, że "oceniając społeczno - gospodarcze przeznaczenie gruntu, jakim jest droga należy uznać, iż (...) jest ona przeznaczona do ruchu lub postoju pojazdów oraz ruchu pieszych. W związku z tym w pasie drogowym powinny znajdować się przede wszystkim urządzenia i obiekty służące do obsługi i usprawnienia ruchu drogowego" (publik. ONSA 2001/1/12). To nie organ musi zatem wykazać, że nie wystąpiły szczególne okoliczności uzasadniające lokalizację tablicy reklamowej pasie drogowym, lecz wnioskodawca powinien wskazać, że takie okoliczności wystąpiły. Jak stwierdził NSA (wyrok z dn. 02.02.2005 r., OSK 1026/04), reklama jest szeroko pojmowanym rozpowszechnianiem informacji o oznaczonych wyrobach i usługach zaś jej funkcja polega na również szeroko pojmowanym działaniu mającym na celu zachęcenie potencjalnych klientów do zakupu oznaczonych dóbr lub usług; może przybierać różne formy m.in. plakatu oraz często używanego ostatnio przy ulicach miast i drogach tzw. bilbordu czyli plakatu o znacznych rozmiarach. Biorąc pod uwagę (...) powierzchnię reklamy, nie ma podstaw do wniosku iżby taka właśnie reklama umieszczona w ruchliwym punkcie miasta nie stwarzała zagrożenia dekoncentracji kierowców i pieszych, słowem nie powodowała zagrożenia w ruchu drogowym; zarządy dróg publicznych były i są odpowiedzialne za ochronę wskazanego dobra i od nich zależy ocena, czy występują w konkretnym przypadku oznaczone zagrożenia. Art. 39 ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych zabrania poczynań zagrażających wartościom w nim wskazanym, zatem analiza skutków powstałych zagrożeń nie mogła stanowić pozytywnej przesłanki wydania decyzji na podstawie art. 39 ust. 3 powołanej ustawy. Nie ma podstaw do tego iżby w każdym przypadku wydania decyzji o likwidacji reklamy w wielkim mieście, gdzie jest ich bardzo wiele, należało korzystać ze środków dowodowych w postaci oględzin, względnie opinii biegłych, analizy dokumentów (np. informacji policyjnych o wypadkach) itp. Argument Spółki o konieczności wykazania negatywnego wpływu tego właśnie nośnika reklamowego na bezpieczeństwo ruchu drogowego nie może zatem zostać uwzględniony. Skład orzekający z autopsji zna reklamy wysoce rozkojarzające wszystkich uczestników ruchu drogowego. Stanowisko Prezydenta co do zasady jest zatem słuszne.
W aktach sprawy znajduje się również opinia Instytutu Badawczego Dróg i Mostów w sprawie zagrożeń dla kierujących pojazdami wynikających z umieszczenia reklam w pasach dróg w m.st. W. Z opinii tej wynika, że człowiek pobiera informacje z otoczenia głównie za pomocą wzroku. W przypadku reklam wzrok kierowcy zatrzymuje się na nich w czasie tzw. fiksacji czyli zatrzymania wzroku w jednym punkcie. Czas zatrzymania jest różny, ale w tym czasie samochód przejeżdża kilkadziesiąt metrów. Rozproszenie uwagi kierowcy jest częstym powodem zaistnienia wypadków. Około 1/3 z tych wypadków miało miejsce w wyniku wizualnych bodźców zewnętrznych - głównie reklam przydrożnych. Stanowisko Prezydenta nie nosi zatem znamion dowolności. Skarżący powołuje się na opinię pochodzącą z niemieckiej placówki badawczej, którą załączył do odwołania. Zawarte w niej wnioski pochodzą z badań przeprowadzonych nie na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, a co za tym idzie nie podważają ww. opinii Instytutu Badawczego Dróg i Mostów.
Kolegium nie uważa również za zasługujące na uwzględnienie argumentów skarżącego dotyczących uchybień w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Trafiające do kolegium od kilku miesięcy konsekwentne odmowy lokalizowania nowych powierzchni reklamowych oraz przedłużania zezwolenia na nośniki istniejące innych firm w pasie drogowym współgrają natomiast z polityką miasta zmierzającą do zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom ruchu drogowego.
Odnośnie interpretacji art. 38 ust. 1 ustawy o drogach publicznych nie jest trafny. Organ I instancji trafnie wskazał, dlaczego takie urządzenie powodują zagrożenia i utrudnienia ruchu drogowego i zakłócają wykonywanie zadań zarządu drogi. Ponadto przepis ten dotyczy urządzeń istniejących w dacie jego wejścia w życie, a nie oznacza w żadnym wypadku, iż nie należy usuwać z pasa drogowego jakichkolwiek urządzeń, na których umiejscowienie w tym pasie uprzednio wydano zezwolenia.
Skarżąca powołuje się na to, iż wśród głównych przyczyn wypadków nie ma reklam w pasie drogowym. Tymczasem to nie organ I instancji musi uzasadnić niemożność wydania zezwolenia na zajęcie pasa drogowego bez zezwolenia, a wręcz przeciwnie - to wnioskodawca musi wykazać, że zachodzi szczególnie uzasadniony przypadek, pozwalający na umieszczenie w tym pasie urządzenia nie związanego z gospodarką drogową. W niniejszej sprawie takie okoliczności nie zostały wskazane.
Brak jest zapisu prawnego wykluczającego argumenty organu podniesione w uzasadnieniu do zaskarżonej decyzji. Przepis art. 39 ust. 3 ustawy o drogach publicznych bowiem nie precyzuje, o jakie szczególnie uzasadnione przypadki chodzi. Nie ulega jednak wątpliwości, że odstąpienie od zasady określonej w art. 39 ust. 1 musi być uzasadnione szczególnymi wyjątkowymi okolicznościami. Ich ocena należy wyłącznie do zarządcy drogi.
Wskazany powyżej przepis art. 39 ust. 1 ustawy o drogach publicznych ustanawia wyraźny zakaz dokonywania w pasie drogowym czynności, które mogłyby powodować niszczenie lub uszkodzenie drogi i jej urządzeń albo zmniejszenie jej trwałości oraz zagrażać bezpieczeństwu ruchu drogowego. W szczególności zabrania lokalizacji obiektów budowlanych, umieszczania urządzeń, przedmiotów i materiałów niezwiązanych z potrzebami zarządzania drogami lub potrzebami ruchu drogowego. Za takie obiekty należy uznać również obiekty o charakterze reklamowym, bez względu na ich rozmiar i lokalizację. Zezwolenie, w drodze wyjątku, na umieszczenie w pasie drogowym obiektu niezwiązanego z potrzebami zarządzania drogami lub potrzebami ruchu drogowego, musi być zatem spowodowane takimi względami, które powodują, że uzasadnione staje się odstąpienie od ochrony dobra nadrzędnego, tj. bezpieczeństwa ruchu drogowego.
W rozpoznawanej sprawie jedynym argumentem, który należy ocenić jako taką okoliczność jest, jak podaje skarżący społecznie użyteczny charakter treści zawartej na nośniku reklamowym. Należy odmówić racji takiej argumentacji, gdyż rzeczą znaną organom administracji z urzędu jest fakt, iż treść nośników reklamowych zmienia się i w zdecydowanej większości dotyczy reklamowania towarów i usług oferowanych przez przedsiębiorców w celu osiągnięcia zysku, a więc działalności komercyjnej. Na taką okoliczność może powoływać się większość podmiotów gospodarczych świadczących usługi lub sprzedających towary, a co za tym idzie sytuacja wyjątkowa, opisana w art. 39 ust. 3 ustawy o drogach publicznych, stałaby się regułą. Do takiej interpretacji nie dopuszcza dogmat racjonalnego ustawodawcy, zgodnie z którym nie można dokonać m.in. takiej wykładni przepisów, zgodnie z którą wyjątek stałby się regułą a zastosowanie reguły miało charakter wyjątkowy.
Kolegium z urzędu posiada także informację, iż Dyrektor ds. Inwestycji ZDM posiada upoważnienie Prezydenta [...] W. do wydawania decyzji w sprawie zajęcia pasa drogowego. Powoływanie się na rokowania z Prezydentem prowadzone przez Izbę Gospodarczą Reklamy Zewnętrznej, a więc działania w sferze dominium a nie imperium prezydenta, w żadnym przypadku nie podważają powyższego upoważnienia.
Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniosła S. Spółka akcyjna (dalej skarżący). Domagała się uchylenia zaskarżonej decyzji SKO. W uzasadnieniu skargi wskazała między innymi, że w zaskarżonej decyzji brak jest w zasadzie odniesienia do wskazanych w odwołaniu naruszeń procedury administracyjnej. Organ odwoławczy skupił się w uzasadnieniu praktycznie na dwóch problemach.
Pierwszym, że w świetle obowiązujących przepisów umieszczanie w pasie drogowym stanowi wyjątek od ogólnej zasady, że w pasie drogowym winny być lokalizowane wyłącznie obiekty związane z gospodarką drogową lub potrzebami ruchu. Jak również, że to wnioskodawca powinien wykazać, że w przedmiotowej sprawie zachodzi szczególny przypadek uzasadniający, aby od tej ogólnej zasady odstąpić i zezwolić na umieszczenie urządzenia reklamowego w pasie drogowym.
Drugim problemem, na który zwrócił uwagę i omówił go w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ odwoławczy jest uznanie, że urządzenia reklamowe w pasie drogowym stwarzają zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego.
Podkreślenia wymaga, że treścią odwołania jak i Skargi nie jest polemika z poglądem, że urządzenia reklamowe stwarzają zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego. Gdyż przedmiotem takich ustaleń nie jest postępowanie administracyjne. Skarżący przekazał badania niemieckie, tylko i wyłącznie dlatego aby wskazać, że pogląd przedstawiany przez zarząd Dróg Miejskich, że reklamy umieszczone w pasie drogowym stwarzają zagrożenie nie jest poglądem jednoznacznym i potwierdzonym przez wszystkie przeprowadzane badania. Rozstrzygniecie tego problemu nie wydaje się proste i wymaga dużo bardziej pogłębionych badań niż te, które zostały przedstawione w niniejszym postępowaniu. Problem ten tylko z pozoru jest jednoznaczny, że reklamy rozpraszają uwagę i z tego względu mogą spowodować wypadki drogowe. Należy zwrócić uwagę, że w aktach niektórych spraw rozpatrywanych przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w sprawach identycznych jak przedmiotowa sprawa (na przykład w sprawie o Sygn. akt [...] znajduje się pismo Komendy [...] Policji Wydział Ruchu Drogowego z dnia [...] września 2006 r., w którym czytamy: "Z analizy stanu bezpieczeństwa wynika, że dotychczasowe zmiany w organizacji ruchu, podwyższające dopuszczalne normy prędkości nie spowodowały wzrostu zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a wręcz przeciwnie doprowadziły do jego poprawy".
Cytowane pismo dowodzi, że poglądy z pozoru oczywiste jak pogląd, że zmniejszenie dopuszczalnego limitu prędkości powoduje zmniejszenie ilości wypadków, nie są takie oczywiste, gdyż zgodnie ze wskazaną powyżej analizą Policji, podniesienie dopuszczalnego limitu prędkości nie powoduje w rzeczywistości wzrostu wypadków drogowych. Oczywiście nie można stwierdzić, że zwiększenie limitu prędkości powoduje zwiększenie bezpieczeństwa ruchu - gdyż taki pogląd byłby równie nieuprawniony. Analiza Policji jest przytaczana z uwagi na fakt, że na analizowanych przez Policję ulicach znajdowały się urządzenia reklamowe w pasie drogowym, a pomimo to bezpieczeństwo ruchu drogowego uległo poprawie. Powoduje to, że w przedmiotowej sprawie nie można mieć tak jednoznacznej oceny jaką prezentują w sprawie organy orzekające.
Podniesione w odwołaniu argumenty dotyczące naruszenia przepisów k.p.a. zdaniem organu odwoławczego nie zasługują na uwzględnienie. Do tego w zasadzie sprowadza się ustosunkowanie się do podniesionych argumentów, nie licząc ustosunkowania się do kwestii upoważnienia do wydawania decyzji, która została podniesiona dodatkowo, gdyż działania organu wydawały się nie spójne z polityką prowadzoną przez Prezydenta Miasta. Brak ustosunkowania się do podniesionych argumentów przez organ odwoławczy stanowi naruszenie art. 107 k.p.a.
Wydaje się, że decyzja administracyjna powinna podlegać ocenie nie tylko pod względem jej słuszności, ale również pod względem jej prawidłowości formalnej. W ocenie Skarżącego organ odwoławczy nie dokonał takiej oceny, a w zasadnie odmówił wykonania takiej oceny.
Jednocześnie należy wskazać, że część uzasadnienia decyzji organu odwoławczego nie odnosi się do argumentów podniesionych w odwołaniu. Skarżący nie podnosił argumentu o społecznie użytecznym charakterze treści zawartej na nośniku reklamowym. Ustosunkowanie się do tego argumentu przez organ odwoławczy wskazuje w sposób jednoznaczny, że decyzja organu odwoławczego nie odnosi się do odwołania Skarżącego, ale do jakiegoś innego odwołania. Co wskazuje, że organ odwoławczy przygotował uzasadnienie wspólne do wszystkich odwołań wniesionych w podobnych sprawach. Organ odwoławczy utrzymuje w mocy zaskarżone decyzje, bez dokonywania dogłębnej indywidualnej analizy konkretnej sprawy i podniesionych w tej sprawie argumentów, ale orzeka we wszystkich podobnych sprawach tak samo. Dlatego brak jest ustosunkowania się do argumentów strony Skarżącej. Świadczy to o nieprawidłowości przeprowadzonego postępowania, a tym samym stanowi naruszenie art. 7 i 77 k.p.a.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tego aktu. Sąd administracyjny nie ocenia rozstrzygnięcia organu administracji pod kątem jego słuszności czy też celowości, jak również nie rozpatruje sprawy kierując się zasadami współżycia społecznego. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm.; dalej także: p.p.s.a.).
Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów, skarga zasługuje na uwzględnienie.
Sąd uznaje, że tereny pasa drogowego to tereny o szczególnym charakterze wynikającym z ważnej roli komunikacyjnej znajdujących się w nich dróg oraz obiektów i urządzeń związanych z funkcjonowaniem drogi. Zgodnie z art. 39 ust.1 pkt. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2004 r., Nr 204, poz. 2086 z póź. zm.) zabrania się dokonywania w pasie drogowym czynności, które mogłyby powodować niszczenie lub uszkodzenie drogi i jej urządzeń albo zmniejszenie jej trwałości oraz zagrażać bezpieczeństwu ruchu drogowego, w szczególności zabrania się lokalizacji obiektów budowlanych, umieszczania urządzeń, przedmiotów i materiałów niezwiązanych z potrzebami zarządzania drogami lub potrzebami ruchu drogowego. Tak więc wykorzystywanie pasa drogowego dla celów nie związanych z potrzebami drogowymi i zgodnie z ustępem 3 powołanego artykułu, może to nastąpić wyłącznie w szczególnie uzasadnionych przypadkach za zezwoleniem właściwego zarządcy drogi. Z brzmienia przytoczonych wyżej przepisów wynika, iż zasadą jest nieumieszczanie w pasie drogowym obiektów budowlanych, urządzeń, przedmiotów i materiałów niezwiązanych z potrzebami zarządzania drogami lub potrzebami ruchu drogowego.
Sąd podziela argumentację prawną przedstawioną przez organy niemniej jednak wobec wątpliwości co do stanu faktycznego nie można uznać, iż ta argumentacja jest zasadna w tym konkretnym przypadku.
Sąd administracyjny nie czyni w sprawie własnych ustaleń faktycznoprawnych, a jedynie kontroluje zaskarżony akt pod kątem zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Jednak taka merytoryczna kontrola może dojść do skutku w warunkach wyczerpujących istotę zagadnienia ustaleń faktycznych i prawnych dokonanych przez organ administracyjny rozpatrujący sprawę oraz odpowiedniego (tj. zgodnego z art. 107 § 3 k.p.a.) uzasadnienia decyzji. Inaczej Sąd uchyla decyzję z powodu naruszenia formalnoprawnych zasad prowadzenia postępowania, gdy mogło to rzutować na wynik sprawy, a Sądowi uniemożliwia prześledzenie przesłanek, którymi kierował się organ wydając decyzję.
Związanie rygorami procedury administracyjnej oznacza, że organ jest obowiązany m.in. do przestrzegania zasad pogłębiania zaufania obywateli do Państwa (art. 8 k.p.a.). Z zasady wyrażonej w art. 8 k.p.a. wynika przede wszystkim wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej, co jest zasadniczą treścią zasady praworządności. Tylko postępowanie odpowiadające takim wymogom i decyzje wydane w wyniku postępowania tak ukształtowanego mogą wzbudzać zaufanie obywateli do organów administracji publicznej, nawet wtedy, gdy decyzje administracyjne nie uwzględniają ich żądań.
W tym miejscu w ocenie składu orzekającego należy wskazać, że postępowanie przed organem II instancji nie było postępowaniem rzetelnym. Jak słusznie zauważył skarżący w skardze, w uzasadnieniu decyzji II instancji SKO wskazało – odniosło się jakoby do zarzutów skarżącego o społecznie użytecznym charakterze treści zawartej na nośniku reklamowym. Tymczasem z dokładnej analizy odwołania skarżącej od decyzji I instancyjnej nie wynika aby taki argument był podnoszony. S. P. zaskarżonej decyzji zarzuciła naruszenie art. 10 k.p.a., 77 § 4 k.p.a., 7,11 i 107 k.p.a., a ponadto art. 8 k.p.a.
W uzasadnieniu odwołania wskazała, że podniosła, że przed wydaniem zaskarżonej decyzji nie została powiadomiona o zebraniu całego materiału dowodowego w sprawie co w konsekwencji spowodowało niemożność ustosunkowania się w odwołaniu w sposób szczegółowy do tegoż materiału (naruszenie art. 10 k.p.a.).
Ponadto podkreśliła, że jest w posiadaniu badań, wykonanych w N. w 2005 r., których wyniki są odmienne od badań będących podstawą zaskarżonej decyzji.
Decyzja została wydana z naruszeniem art. 77 § 4 k.p.a. zgodnie z którym fakty znane z urzędu należy zakomunikować stronie. W doktrynie prawa administracyjnego od lat ugruntowany jest pogląd, że przytoczenie przez organ faktów znanych urzędowi z urzędu dopiero w uzasadnieniu decyzji, tzn. bez uprzedniego zakomunikowania ich stronie w toku postępowania, stanowi naruszenie art. 77 § 4 k.p.a. (Zbigniew Janowicz Kodeks Postępowania Administracyjnego Komentarz, PWN Warszawa-Poznań 1987 str. 178). Zaskarżona decyzja powołuje się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji na fakty powszechnie znane, a organ nie przedstawił tych faktów stronie przed wydaniem decyzji.
W ocenie S. P. z uzasadnienia decyzji nie wynika przyczyna wydania decyzji odmownej.
Biorąc powyższe pod uwagę należy stwierdzić, że w pewnej części uzasadnienie zaskarżonej decyzji nie odnosi się do skarżącej, a więc rodzi się pytanie, czy to aby na pewno odwołanie skarżącej rozpatrzył organ drugiej instancji.
W ocenie Sądu orzekającego w tej sprawie organ II instancji umieszczając w uzasadnieniu decyzji argumenty nie przedstawione przez skarżącego naruszył treść art. 107 § k.p.a., a ponadto nie wyjaśnił sprawy w sposób wymagany przez art. 7, 8, 77 § 1 k.p.a.
Z tych przyczyn Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 145 § 1 pkt.1 lit. c. ustawy prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji wyroku.
Stosownie do przepisu art. 152 p.p.s.a. orzeczono o niewykonywaniu zaskarżonej decyzji do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku,
O kosztach postępowania sądowego orzeczono na podstawie art. 200 ustawy prawo o postępowaniu przez sądami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło