VI SA/Wa 1281/16

WyrokWSA w Warszawie2016-10-07

Skład orzekający: Sławomir Kozik, Grzegorz Nowecki, Andrzej Wieczorek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy znak towarowy "NORMATABS" jest podobny do wcześniejszego znaku towarowego "NORMA" w stopniu uzasadniającym unieważnienie prawa ochronnego na znak "NORMATABS" ze względu na ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że pomimo identyczności lub podobieństwa towarów, znaki towarowe "NORMA" i "NORMATABS" nie są podobne w stopniu uzasadniającym unieważnienie prawa ochronnego na znak "NORMATABS". Kluczowe znaczenie miało to, że element "NORMA", stanowiący wcześniejszy znak, utracił zdolność odróżniającą z powodu jego powszechnego używania przez wielu przedsiębiorców. Element "tabs" w znaku "NORMATABS" nadaje mu odróżniający charakter, co w połączeniu z różnicami wizualnymi i fonetycznymi, a także odmiennymi profilami działalności stron, wyklucza ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu wniesionego przez N. przeciwko decyzji Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (UP) o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "NORMATABS". N. domagała się unieważnienia prawa ochronnego, wskazując na podobieństwo spornego znaku do jej wcześniejszego znaku towarowego "NORMA" oraz identyczność lub podobieństwo towarów w klasach 3 i 5. UP oddalił sprzeciw, uznając znaki za niepodobne. WSA uchylił decyzję UP, a następnie NSA uchylił wyrok WSA, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania. W ponownym postępowaniu WSA oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant ref. staż. Julia Murawska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 października 2016 r. sprawy ze skargi N. z siedzibą w N., N. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] kwietnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę w całości Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (dalej: "UP") decyzją z [...] kwietnia 2013 r. nr [...], na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 w związku z art. 246 i art. 247 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. 2003 r., Nr 119, poz. 1117, z późn, zm., dalej: "P.w.p.") oraz art. 98 K.p.c w związku z art. 256 ust. 2 P.w.p., po rozpoznaniu sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "NORMATABS" o numerze [...] udzielonego na rzecz A. Spółka z o.o. z siedzibą w K. (dalej: "Uprawniona", "Uczestnik"), wszczętej na skutek sprzeciwu uznanego za bezzasadny, wniesionego przez N. z siedzibą w N., N. (dalej: "Wnosząca sprzeciw", "Skarżąca"), oddalił sprzeciw. Sprzeciw wobec decyzji UP z [...] czerwca 2011 r. o udzieleniu prawa ochronnego na słowny znak towarowy "NORMATABS" o nr [...] udzielonego na rzecz Uprawnionego, wpłynął do UP [...] czerwca 2012 r. Sporny znak został przeznaczony do oznaczania towarów i usług zawartych w klasach 3 i 5. Wnosząca sprzeciw zażądała w sprzeciwie unieważnienia spornego prawa ochronnego w części dotyczącej towarów z klasy 3 obejmujących: środki wybielające i inne substancje stosowane w praniu, środki do czyszczenia, polerowania, szorowania i ścierania, mydła, środki perfumeryjne, olejki eteryczne, kosmetyki, płyny do pielęgnacji włosów, środki do czyszczenia zębów, a także w części dotyczącej towarów z klasy 5 obejmujących: produkty farmaceutyczne i weterynaryjne, środki sanitarne do celów medycznych, substancje dietetyczne do celów leczniczych, żywność dla niemowląt, suplementy diety, plastry, opatrunki gipsowe, materiały opatrunkowe, materiały do plombowania zębów, woski dentystyczne, środki odkażające, środki do zwalczania robactwa, fungicydy, herbicydy. Jako podstawę prawną sprzeciwu, Wnosząca sprzeciw wskazała art. 246 w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 i art. 132 ust. 5 P.w.p. Podniosła następnie, że jest uprawniona do wspólnotowego znaku towarowego słownego "NORMA" o numerze [...], przeznaczonego między innymi do oznaczania towarów z klas 3 i 5, w tym: środki do wybielania i inne środki do prania, środki do płukania i zmiękczania, rozjaśniacze i dodatki barwiące do prania; krochmal pralniczy; środki czyszczące, polerujące, do szorowania, odtłuszczania i szlifowania; mydła; wyroby perfumeryjne, olejki eteryczne, kosmetyki; płyny do włosów, środki do pielęgnacji włosów; środki do czyszczenia zębów, ujęte w klasie 3 oraz dietetyczne substancje przystosowane do celów medycznych i/lub dla dzieci i inwalidów (w tym dietetyczne artykuły żywnościowe); dietetyczne substancje do celów medycznych, pieczywo dietetyczne, wyroby cukiernicze dietetyczne, konserwy i galaretki dietetyczne, dżemy dietetyczne, czekolada, praliny, cukierki i wyroby cukiernicze dla diabetyków, słodycze dla diabetyków; uzupełniające dodatki do żywności do celów leczniczych, mianowicie preparaty do uzupełniania dziennego zapotrzebowania na niezbędne substancje odżywcze, zwłaszcza witaminy, preparaty witaminowe, składniki mineralne, elementy śladowe, kwasy tłuszczowe i drożdże piwowarskie, błonnik, środki spęczniające, również w postaci tabletek, emulsji, kapsułek, drażetek, proszku, granulatów, tabliczek, batonów i rdzeni włóknistych; preparaty medyczne, farmaceutyczne i sanitarne; żywność dla niemowląt; plastry, środki opatrunkowe; środki dezynfekujące; preparaty do niszczenia robactwa; papier przeciw molom; fungicydy, herbicydy; dezodoranty do pomieszczeń; produkty z papieru i/lub celulozy, wkładki higieniczne, podpaski, tampony, wkładki do majtek, pieluchy dla dorosłych, podpaski ujęte w klasie 5. Zaznaczyła, że podobieństwo występujące pomiędzy przeciwstawionym, słownym znakiem towarowym, a spornym, słownym znakiem towarowym sprawia, iż w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego potencjalni odbiorcy mogliby kojarzyć te znaki, sądząc, że późniejszy znak towarowy jest nową odmianą wcześniejszego znaku towarowego i pochodzi z tego samego przedsiębiorstwa bądź z przedsiębiorstw powiązanych organizacyjnie. Towary, do oznaczania których przeznaczony jest sporny znak towarowy, ujęte w klasie 3 i 5 są identyczne, jak towary ujęte w zakresie ochrony wspólnotowego, przeciwstawionego znaku towarowego. Wskazała, że między porównywanymi znakami zachodzi podobieństwo wizualne, fonetyczne oraz znaczeniowe. Przedrostek "NORMA" występujący w znaku towarowym "NORMATABS" jest identyczny jak jedyny element słowny znaku towarowego "NORMA", natomiast przyrostek "TABS" spornego znaku pełni funkcję opisową w tym znaku i oznacza w tłumaczeniu z języka angielskiego "nalepka", "naklejka", "etykietka", "przywieszka". Obydwa znaki mają charakter fantazyjny w odniesieniu do towarów nimi oznaczanych. Uprawniona w piśmie z [...] listopada 2012 r., uznała sprzeciw za bezzasadny. Podniosła, że podstawową różnicą między obydwoma znakami jest fakt, że na znak sporny składają się dwa terminy: "norma", mający swoje konkretne znaczenie i określający wzorzec, regułę, standard, oraz "tabs", który jest kojarzony ze skrótem pochodzącym od angielskiego słowa "tablets" (tabletki). W ocenie Uprawnionej, termin "norma" w połączeniu z terminem "tabs", komunikuje odbiorcy o towarach tak oznaczonych, Uprawniony używa bowiem oznaczenia "normatabs", do oznaczania suplementu diety do celów leczniczych stosowanego we wspomaganiu walki z zakażeniami bakteryjnymi. Przeciwstawione oznaczenie "NORMA" jest, jak wskazała Uprawniona, firmą [...] spółki [...], przy czym termin "norma" nie ma w języku [...] żadnego znaczenia w przeciwieństwie do języka polskiego. Uprawniona podniosła, że oba znaki różnią się ilością liter, co powoduje, różną ilość sylab oraz że znak sporny będzie dłużej wymawiany, a akcent będzie padał na inną sylabę, niż w znaku przeciwstawionym. Również różnice w warstwie wizualnej wiążą się z różną ilością liter w znakach. Uprawniona podniosła, że termin "norma" dość powszechnie występuje w innych znakach towarowych, wskazując przykłady na tę okoliczność. Wskazała, że termin "norma" zawarty w znakach towarowych przekazuje pośrednio informację, że produkt oznaczany przez dany znak towarowy ma właściwości wpływające na leczenie (równoważenie, stabilizację, unormowanie) konkretnych schorzeń, czy dolegliwości. Dodała, że w niniejszej sprawie nie zachodzi takie podobieństwo między towarami, które skutkowałoby powstaniem ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Podkreśliła, że główną dziedziną działalności Wnoszącej sprzeciw jest prowadzenie sieci wielkopowierzchniowych hipermarketów o charakterze dyskontowym. Z kolei Uprawniona jest [...] podmiotem działającym wyłącznie w sektorze ochrony zdrowia, w segmencie leków oraz suplementów diety. Oba podmioty prowadzą swoją aktywność gospodarczą w zupełnie innych sektorach gospodarki, nie pokrywających się i konkurujących o zupełnie inną klientelę. Dodał, że możliwość wprowadzenia w błąd przeciętnego konsumenta w niniejszej sprawie należy oceniać z uwzględnieniem specyfiki rynku farmaceutycznego, gdzie przeciętny odbiorca (specjalista z zakresu medycyny oraz konsument - pacjent) zwraca większą uwagę na nazwę produktów, stąd mało realne jest pomylenie przez niego produktów przeznaczonych na dane schorzenie. UP, oddalając sprzeciw w zaskarżonej decyzji wskazał, że z zestawienia wykazów towarów porównywanych znaków towarowych wynika, że są one przeznaczone do oznaczania identycznych i podobnych towarów, bowiem zarówno znak sporny, jak i przeciwstawiony przeznaczone są do oznaczania środków wybielających i innych substancji stosowanych w praniu, środków do czyszczenia, polerowania, szorowania i ścierania, mydeł, środków perfumeryjnych, olejków eterycznych, kosmetyków, płynów do włosów, środków do czyszczenia zębów w klasie 3 oraz do oznaczania preparatów farmaceutycznych, środków sanitarnych do celów medycznych, substancji dietetycznych, żywności dla niemowląt, suplementów diety, środków opatrunkowych, środków odkażających, środków do zwalczania robactwa, fungicydów, herbicydów w klasie 5. Organ dokonał następnie analizy porównawczej obu znaków towarowych na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, mając na uwadze, że decydujące znaczenie dla oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń ma kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy. Oznaczenia powinny być bowiem oceniane jako całość, gdyż sama powtarzalność ich poszczególnych elementów lub zbieżność członów nie przesądza o istnieniu ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Porównując znaki pod względem znaczeniowym UP stwierdził, że są one wyrażeniami fantazyjnymi i pozbawionymi znaczenia wobec towarów, do oznaczania których są przeznaczone, a zatem nie może być mowy o występowaniu pomiędzy nimi podobieństwa znaczeniowego. Porównując stronę wizualną znaków UP podkreślił, że ponieważ są to znaki słowne, wizualna ocena podobieństwa dotyczy samych wyrazów, które nie znajdują się we wzajemnym oddziaływaniu z elementami graficznymi. Wskazał, że porównywane oznaczenia są znakami jednowyrazowymi, przy czym znak sporny składa się z dziewięciu liter, natomiast znak przeciwstawiony z pięciu liter. Znak sporny jest zatem o cztery litery dłuższy, co znacząco wpływa na odmienny odbiór wizualny porównywanych oznaczeń. Analizując porównywane znaki pod względem fonetycznym organ stwierdził, że nie wykazują one podobieństwa na tej płaszczyźnie, Znak sporny składa się z dziewięciu liter i dzieli się na trzy sylaby, natomiast znak przeciwstawiony składa się z pięciu liter i dzieli się na dwie sylaby. Mimo wspólnego członu "norma" który jest jedynym elementem znaku przeciwstawionego, porównywane oznaczenia są odmienne w odbiorze słuchowym, za sprawą członu "tabs" w znaku spornym. UP doszedł do wniosku, że przeciwstawione znaki są na tyle zróżnicowane, że nie zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów nimi oznaczanych. Podkreślił, że znak sporny został przeznaczony między innymi do oznaczania produktów farmaceutycznych i suplementów diety. Są to szczególnego rodzaju towary, których obrót na rynku podlega bardziej zaostrzonym rygorom. Ich przestrzeganiu służy fachowy nadzór lekarzy wypisujących recepty oraz farmaceutów realizujących te recepty lub sprzedających towary bezreceptowe na żądanie klienta. Zdaniem organu należy wykluczyć możliwość pomylenia przeciwstawionych znaków przez tych profesjonalistów. Są one na tyle zróżnicowane, że lekarze i farmaceuci z pewnością nie będą mieli problemów z ich identyfikacją i odróżnieniem. Ponadto sporny znak towarowy przeznaczony jest do oznaczania środków opatrunkowych, środków odkażających. Potencjalnym odbiorcą tego typu towarów jest właściwie każda osoba, bowiem każdy korzysta ze środków opatrunkowych i środków odkażających. Natomiast środki sanitarne do celów medycznych, środki do zwalczania robactwa, fungicydów, herbicydów nie są towarami powszechnymi, z których korzysta się na co dzień, dlatego ich wybór poprzedzony jest starannym sprawdzeniem marki, pochodzenia i składu produktu. Natomiast przy wyborze substancji dietetycznych i żywności dla niemowląt, w ocenie organu konsument przejawia szczególną wnikliwość z uwagi na wpływ tych artykułów na jego zdrowie. Wobec powyższego UP uznał, że odbiorcą towarów objętych żądaniem unieważnienia jest przeciętny polski odbiorca, uważny i ostrożny. UP skonstatował, że przeciwstawione znaki oceniane jako całość są na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na odbiorcach, a tym samym nie są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p. Brak podobieństwa znaków wyklucza możliwość wprowadzenia w błąd odbiorców pomimo stwierdzonego podobieństwa towarów. W skardze z [...] października 2013 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję UP z [...] kwietnia 2013 r. Skarżąca, wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie od organu zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych, postawiła zarzuty naruszenia przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy oraz prawa materialnego, tj.: 1) art. 7, art. 8, art. 77 § 1 oraz art. 80 K.p.a. w związku z art. 256 P.w.p., poprzez brak wszechstronnego i dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, a także brak wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, a w szczególności brak wnikliwie przeprowadzonej analizy podobieństwa porównywanych znaków towarowych i ograniczenie się w uzasadnieniu decyzji do lakonicznych stwierdzeń; 2) art. 107 § 3 K.p.a. w związku z art. 256 P.w.p., poprzez brak pogłębionej analizy porównywanych oznaczeń z punktu widzenia ich płaszczyzny wizualnej oraz fonetycznej, ograniczenie się do lakonicznych stwierdzeń w uzasadnieniu decyzji, niewskazaniu w uzasadnieniu decyzji przyczyn pominięcia części materiału dowodowego; 3) art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p., będące skutkiem wadliwie ustalonego stanu faktycznego, poprzez błędne przyjęcie, że sporny znak towarowy "NORMATABS" nie jest podobny do znaku towarowego "NORMA". Skarżąca wskazała, że UP nie rozpoznał istoty sprawy dokonując jedynie powierzchownej analizy zarzutów zawartych w sprzeciwie. Podkreśliła, że wątpliwości UP nie budziła identyczność i podobieństwo towarów porównywanych znaków towarowych w klasie 3 i 5, jednakże organ nie wyciągnął z tego wniosków dla dalszej analizy podobieństwa oznaczeń. Skarżąca wskazała, że zgodnie z doktryną i orzecznictwem w przypadku podobieństwa i jednorodzajowości towarów powinno stosować się zaostrzone kryterium odnośnie zachowania dystansu pomiędzy poszczególnymi oznaczeniami, ponieważ im bardziej podobne są towary, tym większa możliwość uznania znaków za podobne. Duży stopień podobieństwa towarów powinien zatem, skutkować ostrzejszymi kryteriami analizy podobieństwa porównywanych oznaczeń stanowiących znaki towarowe. W konsekwencji Skarżąca uznała, że zasada, zgodnie z którą jednorodzajowość towarów zwiększa ryzyko pomyłki podobnych znaków, została pominięta przez UP. Powołując się na analizę dokonaną przez organ co do niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd, Skarżąca stwierdziła, że została ona przeprowadzona nieprawidłowo, bo bez uwzględnienia kategorii towarów. Zdaniem Skarżącej, organ nie ustalił precyzyjnie, jaki jest właściwy krąg odbiorców, w stosunku do którego należy dokonać oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd. Stwierdziła, że poziom spostrzegawczości przeciętnego konsumenta może się różnić w zależności od rodzaju towarów lub usług. Dodała, że przeciętny odbiorca może pomylić bądź kojarzyć porównywane znaki towarowe. W ocenie Skarżącej, organ pominął również fakt, że kryterium oceny podobieństwa porównywanych znaków towarowych jako znaków słownych, przy identyczności towarów, powinno być zaostrzone ze względu na brak elementów graficznych, które stanowiłyby dostateczną przeciwwagę dla myląco podobnych elementów słownych. Wskazała, że w obu znakach dominują słowne elementy NORMA (w znaku przeciwstawionym jest to jedyny element, a w znaku spornym NORMA - stanowi przedrostek znaku "NORMATABS"). W ocenie skarżącej, sporny znak w całości inkorporował znak przeciwstawiony, a przyrostek tego znaku pełni rolę drugorzędną. Skarżąca stanęła na stanowisku, że w niniejszej sprawie warstwa słowna, z której składają się obydwa znaki, jest ich cechą bardzo silną, ponieważ nie posiadają one żadnych innych elementów graficznych, co również powinien uwzględnić UP. Odnośnie naruszenia przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p., Skarżąca podniosła, że niedopuszczalna jest rejestracja znaku towarowego, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem. O tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji, czy porównywane znaki towarowe są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Niebezpieczeństwo to polega na możliwości błędnego, nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionemu z rejestracji danego towaru ze względu na nałożony na niego znak. Tymczasem UP uznał brak podobieństwa porównywanych znaków towarowych, pomimo że towary w klasie 3 i 5 spornego znaku są w znacznej mierze identyczne, a nieznaczna ich część to towary podobne do towarów znaku przeciwstawionego, z kolei porównywane oznaczenia, jako fantazyjne, są myląco podobne zarówno w płaszczyźnie wizualnej, jak i fonetycznej. W ocenie Skarżącej, UP winien był dokonać szczegółowej oceny porównawczej znaków, kierując się, zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem i poglądami piśmiennictwa, kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy, ze zwróceniem szczególnej uwagi na elementy dominujące porównywanych oznaczeń oraz kryterium oceniania znaku jako całości. Skarżąca stwierdziła, że takiej analizy podobieństwa w zaskarżonej decyzji zabrakło, co doprowadziło do błędnego ustalenia stanu faktycznego, a tym samym do naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 3 września 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 3056/13, uchylił zaskarżoną decyzję, stwierdzając naruszenie art. 7, art. 77 i art. 107 § 3 K.p.a., w stopniu mającym istotny wpływ na wynik postępowania. Zdaniem WSA, zaskarżona decyzja nie zawiera podania przyczyn, z powodu których uznano, że elementy podobne obu znaków nie świadczą o ich podobieństwie. Organ nie wyjaśnił, dlaczego wskazana różnica, jest na tyle istotna, że między znakami nie zachodzi ryzyko kontuzji. Z tego powodu decyzja nie poddaje się kontroli Sądu. WSA podniósł, że przy ocenie podobieństwa przeciwstawionych sobie znaków towarowych organ winien oprzeć się na powszechnie przyjętej zasadzie, że podobieństwo znaków ocenia się według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic. Występujące różnice nie wykluczają bowiem podobieństwa znaków. Sprawdzenie podobieństwa powinno więc prowadzić do obiektywnego bilansu podobieństw i różnic. Zdaniem WSA, organ wskazał jedynie na różnice występujące między znakami nie ustosunkowując się do ich cech wspólnych. Organ w ogóle nie podjął próby wyjaśnienia, dlaczego rdzeń obu wyrazów "NORMA", pomimo jego identyczności nie ma znaczenia dla porównania powyższych oznaczeń w warstwie wizualnej. Zdaniem WSA, organ również nie wyjaśnił, dlaczego sufiks "tabs", ma tak dużą siłę oddziaływania na przeciętnego odbiorcę, że znaki nie zostaną pomylone, ani dlaczego odbiorca słysząc znak "NORMA" i "NORMATABS", nie przyjmie, że sporny znak jest rozwinięciem przeciwstawionego znaku i stanowi przykładowo: serię tego znaku. Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu skargi kasacyjnej Uprawnionej, wyrokiem z 6 kwietnia 2016 r., sygn. akt II GSK 2978/14, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. Zdaniem NSA, Sąd I instancji uchylając zaskarżoną decyzję z powodu naruszenia art. 7, art. 77 § 1, i art. 107 § 3 K.p.a., w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku całkowicie uchylił się od obowiązku wykazania, że ewentualne naruszenie tych przepisów mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd I instancji nie wziął pod uwagę, że - jak stwierdził UP w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji - pomimo wspólnego członu "NORMA", który jest jedynym elementem znaku przeciwstawionego, porównywane oznaczenia są odmienne w płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej ze względu na występowanie w spornym znaku członu "tabs", który pozwala na odróżnianie znaków przez odbiorców. NSA podkreślił, że prawo nie przewiduje bezwzględnego zakazu inkorporacji znaków wcześniejszych w znakach późniejszych, ani też odstąpienia od zasady całościowego wrażenia wywieranego przez znaki przeciwstawne. Zdaniem NSA, Sąd I instancji w ogóle nie wziął pod uwagę, iż w obrocie od wielu lat występuje około kilkudziesięciu znaków towarowych z elementem "NORMA" zarejestrowanych w UP dla towarów z klasy 5. Ponadto NSA wskazał, że Sąd I instancji nie zauważył, że decydujące znaczenie dla oceny przesłanki wprowadzenia w błąd w niniejszej sprawie mają zupełnie inne profile działalności uprawnionej i wnoszącej sprzeciw. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Rozpoznając sprawę ponownie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że skarga nie jest zasadna. Stosownie do treści art. 190 P.p.s.a., sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Przyjmuje się, że ocena prawna wyrażona w orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego jest wiążąca w sprawie dla sądu pierwszej instancji zarówno wówczas, gdy dotyczy zastosowania przepisów prawa materialnego, jak również przepisów postępowania administracyjnego. Oznacza to, że wojewódzki sąd administracyjny jest obowiązany rozpatrzyć sprawę ponownie, stosując się do oceny prawnej zawartej w uzasadnieniu wyroku, bez względu na poglądy prawne wyrażone w orzeczeniach sądowych w innych sprawach. Przez ocenę prawną rozumie się powszechnie wyjaśnienie istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich stosowania w rozpoznawanej sprawie, zaś wskazania, co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencje oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie błędów już popełnionych oraz wskazanie kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie dla uniknięcia wadliwości w postaci np. braków w materiale dowodowym lub innych uchybień procesowych. Niewątpliwie ocena prawna może dotyczyć stanu faktycznego, wykładni przepisów prawa materialnego i procesowego, prawidłowości korzystania z uznania administracyjnego, jak i kwestii zastosowania określonego przepisu prawa, jako podstawy do wydania właśnie takiej decyzji. Obowiązek podporządkowania się ocenie prawnej wyrażonej w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego ciążący na wojewódzkim sądzie administracyjnym, może być wyłączony tylko w wyjątkowych sytuacjach, w szczególności w przypadku istotnej zmiany stanu prawnego lub faktycznego (tak również: m.in. H. Knysiak-Molczyk /w: / T. Woś (red.), H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wydanie 2, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, Warszawa 2008, s. 681-682 i powołane tam orzecznictwo). Sąd zatem, rozpoznając sprawę ponownie miał na uwadze, że Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z 6 kwietnia 2016 r., sygn. akt II GSK 2978/14, uchylił wyrok tutejszego Sądu z 3 września 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 3056/13 i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Podstawę prawną sprzeciwu, w niniejszej sprawie, stanowił art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p. Jak wynika z tego przepisu, nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Przytoczony przepis ma zatem zastosowanie w danym stanie faktycznym wówczas, gdy łącznie spełnione zostały trzy przesłanki: podobieństwo lub identyczność znaków towarowych, podobieństwo lub identyczność towarów lub usług, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki oraz istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia oznaczanych towarów lub usług, polegającego w szczególności na skojarzeniu znaku zgłoszonego ze znakiem wcześniejszym. Nie każde zatem podobieństwo pomiędzy znakami powoduje niedopuszczalność rejestracji znaku towarowego, lecz takie, które nawet potencjalnie mogłoby wprowadzać odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów i usług, w szczególności poprzez ryzyko skojarzenia między znakami. Oznacza to, że w świetle art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p., niedopuszczalna jest rejestracja znaku towarowego, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem. W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że przystępując do porównania znaków towarowych należy najpierw ocenić podobieństwo lub identyczność towarów lub usług, do oznaczania których służą porównywane znaki. Dopiero przesądzenie o jednorodzajowości towarów lub usług implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. W celu dokonania oceny podobieństwa towarów lub usług należy uwzględnić wszystkie istotne czynniki charakteryzujące wzajemny stosunek, w którym mogą one pozostawać. Czynniki te obejmują w szczególności charakter towarów bądź usług, ich przeznaczenie, sposób używania towarów, sposób i miejsca ich sprzedaży lub świadczenia usług, jak również to, czy te towary bądź usługi konkurują ze sobą czy też się uzupełniają. Zakres towarów, do których oznaczania przeznaczony jest sporny znak towarowy, w części której unieważnienia znaku zażądała Wnosząca sprzeciw, obejmuje: środki wybielające i inne substancje stosowane w praniu, środki do czyszczenia, polerowania, szorowania i ścierania, mydła, środki perfumeryjne, olejki eteryczne, kosmetyki, płyny do pielęgnacji włosów, środki do czyszczenia zębów, z klasy 3, a także: produkty farmaceutyczne i weterynaryjne, środki sanitarne do celów medycznych, substancje dietetyczne do celów leczniczych, żywność dla niemowląt, suplementy diety, plastry, opatrunki gipsowe, materiały opatrunkowe, materiały do plombowania zębów, woski dentystyczne, środki odkażające, środki do zwalczania robactwa, fungicydy, herbicydy z klasy 5. Nie ulega wątpliwości, jak zresztą wskazał UP, że zakres ten jest identyczny i podobny do zakresu towarów, do których oznaczania służy przeciwstawiony znak towarowy, obejmującego m.in. takie towary, jak: środki do wybielania i inne środki do prania, środki do płukania i zmiękczania, rozjaśniacze i dodatki barwiące do prania; krochmal pralniczy; środki czyszczące, polerujące, do szorowania, odtłuszczania i szlifowania; mydła; wyroby perfumeryjne, olejki eteryczne, kosmetyki; płyny do włosów, środki do pielęgnacji włosów; środki do czyszczenia zębów, ujęte w klasie 3 oraz dietetyczne substancje przystosowane do celów medycznych i/lub dla dzieci i inwalidów (w tym dietetyczne artykuły żywnościowe); dietetyczne substancje do celów medycznych, pieczywo dietetyczne, wyroby cukiernicze dietetyczne, konserwy i galaretki dietetyczne, dżemy dietetyczne, czekolada, praliny, cukierki i wyroby cukiernicze dla diabetyków, słodycze dla diabetyków; uzupełniające dodatki do żywności do celów leczniczych, mianowicie preparaty do uzupełniania dziennego zapotrzebowania na niezbędne substancje odżywcze, zwłaszcza witaminy, preparaty witaminowe, składniki mineralne, elementy śladowe, kwasy tłuszczowe i drożdże piwowarskie, błonnik, środki spęczniające, również w postaci tabletek, emulsji, kapsułek, drażetek, proszku, granulatów, tabliczek, batonów i rdzeni włóknistych; preparaty medyczne, farmaceutyczne i sanitarne; żywność dla niemowląt; plastry, środki opatrunkowe; środki dezynfekujące; preparaty do niszczenia robactwa; papier przeciw molom; fungicydy, herbicydy; dezodoranty do pomieszczeń; produkty z papieru i/lub celulozy, wkładki higieniczne, podpaski, tampony, wkładki do majtek, pieluchy dla dorosłych, podpaski ujęte w klasie 5. Przesądzenie o podobieństwie towarów implikuje konieczność dokonania porównania samych oznaczeń. Oceny podobieństwa oznaczeń dokonuje się w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej mając na uwadze to, że decydujące znaczenie ma kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy. Porównywane znaki są znakami słownymi: "NORMATABS" – znak sporny i "NORMA" – znak przeciwstawiony. Sąd zgadza się z oceną UP, iż oba oznaczenia mają fantazyjny charakter wobec towarów, do których oznaczania są przeznaczone, pomimo podnoszonego przez Uprawnionego znaczenia terminu: "norma", oznaczającego wzorzec, regułę, standard, oraz "tabs", kojarzonego ze skrótem pochodzącym od angielskiego słowa "tablets" (tabletki). W ocenie Sądu zatem, jak słusznie wskazał UP, abstrakcyjne znaczenie obu oznaczeń odnośnie towarów nimi oznaczanych, stanowi o braku podobieństwa znaczeniowego pomiędzy porównywanymi znakami towarowymi. Sąd zgadza się również z dokonaną przez UP oceną podobieństwa porównywanych znaków towarowych na płaszczyźnie fonetycznej oraz wizualnej. Oceniając podobieństwo porównywanych znaków na płaszczyźnie fonetycznej, UP wskazał na wspólny element "norma" obu porównywanych znaków, który jest jedynym elementem znaku przeciwstawionego. Wskazał również, że ze względu na element "tabs" w spornym znaku towarowym, porównywane oznaczenia są odmienne w odbiorze słuchowym, ponieważ dziewięcioliterowe sporne oznaczenie dzieli się na trzy sylaby, w przeciwieństwie do pięcioliterowego, przeciwstawionego oznaczenia, dzielącego się na dwie sylaby. Na płaszczyźnie wizualnej, na której mogą być w niniejszej sprawie porównane same wyrazy bez żadnej relacji z elementami graficznymi, UP słusznie wskazał, na widoczną różnicę w długości znaków, gdzie sporny znak stanowi dziewięcioliterowy wyraz "normatabs", a znak przeciwstawiony pięcioliterowy wyraz "norma". Należy zauważyć, na co zwrócił uwagę Naczelny Sąd Administracyjny w wiążącym w niniejszej sprawie wyroku z 6 kwietnia 2016 r., powołując się również na wyrok NSA z 23 marca 2010 r., sygn. akt. II GSK 533/09, że punktem wyjścia przy ocenie podobieństwa znaków towarowych pozostających w konflikcie, w których indywidualne elementy są takie same, jest całościowe wrażenie wywierane przez każde z dwóch oznaczeń. NSA stwierdził, że nie można podzielić poglądu, iż art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p. wprowadza zakaz udzielania prawa ochronnego na znak towarowy w każdej sytuacji, w której późniejszy znak towarowy składający się co najmniej z dwóch elementów, zawiera element będący w całości znakiem towarowym wcześniejszym. Prawo bowiem nie przewiduje bezwzględnego zakazu inkorporacji znaków wcześniejszych w znakach późniejszych, ani też odstąpienia od zasady całościowego wrażenia wywieranego przez znaki przeciwstawne. Nie jest wystarczającym elementem dla zaistnienia przesłanek z wymienionego przepisu (po bezspornym ustaleniu identyczności lub podobieństwa towarów) stwierdzenie, że w złożonym znaku towarowym jeden z jego elementów jest znakiem towarowym z wcześniejszym pierwszeństwem udzielonym na rzecz innej osoby. Dodać również w tym miejscu należy, że NSA w wiążącym w niniejszej sprawie wyroku z 6 kwietnia 2016 r., uznał że istotne znaczenie w niniejszej sprawie ma okoliczność, że w obrocie od wielu lat występuje około kilkudziesięciu znaków towarowych z elementem "NORMA" zarejestrowanych w UP dla towarów z klasy 5. Jak podkreślił NSA, używanie tego elementu w znakach towarowych przez wielu przedsiębiorców skutkuje tym, że wspólny człon "Norma" występujący w przeciwstawionych oznaczeniach nie posiada zdolności odróżniającej dla odróżniania towarów pochodzących od konkretnych przedsiębiorców. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd uznał, że UP prawidłowo ocenił kwestię podobieństwa porównywanych znaków towarowych, uznając, że człon "tabs", stanowi w spornym znaku towarowym element odróżniający ten znak od znaku przeciwstawionego w stopniu, który przy ocenie całościowego wrażenia wywieranego przez każde z dwóch porównywanych oznaczeń, decyduje o braku podobieństwa tych znaków na wizualnej oraz fonetycznej płaszczyźnie porównawczej. Pomimo, że w doktrynie jak i w orzecznictwie zwraca się uwagę na zasadę, na którą powołała się Skarżąca, że w przypadku podobieństwa i jednorodzajowości towarów powinno stosować się zaostrzone kryterium odnośnie zachowania dystansu pomiędzy poszczególnymi oznaczeniami, ponieważ im bardziej podobne są towary, tym większa możliwość uznania znaków za podobne, okoliczność, że element "NORMA", który stanowi przeciwstawiony znak towarowy i który został w całości inkorporowany do spornego znaku towarowego, utracił zdolność odróżniającą dla towarów pochodzących od konkretnych przedsiębiorców, na skutek jego używania przez wielu przedsiębiorców, jest okolicznością przesądzającą o odróżniającej roli elementu "tabs" w spornym znaku towarowym, a w konsekwencji o braku podobieństwa porównywanych oznaczeń. Brak podobieństwa porównywanych znaków towarowych, oznacza, że art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p., nie może stanowić podstawy unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, ponieważ nie zostały spełnione łącznie wszystkie trzy przesłanki wymienione w tym przepisie pozwalające uznać kolizyjność porównywanych znaków towarowych. Brak podobieństwa porównywanych znaków towarowych, wyklucza potencjalną możliwość wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów, w tym poprzez ryzyko skojarzenia między znakami. Na marginesie zatem można dodać, że NSA w wyroku z 6 kwietnia 2016 r. wskazał, że decydujące znaczenie dla oceny przesłanki wprowadzenia w błąd w niniejszej sprawie mają zupełnie inne profile działalności Uprawnionej i Wnoszącej sprzeciw. Uprawniona do spornego znaku jest [...] firmą farmaceutyczną specjalizującą się w produkcji oraz dystrybucji produktów farmaceutycznych, podczas gdy Wnosząca sprzeciw jest [...] spółką prowadzącą działalność w zakresie prowadzenia wielkopowierzchniowych marketów - dyskontów żywności. Oba podmioty, jak wskazał NSA w wiążącym w niniejszej sprawie wyroku, prowadzą swoją aktywność gospodarczą w zupełnie innych sektorach gospodarki, nie pokrywających się i konkurujących o zupełnie inną klientelę. Powstaje zatem poważna wątpliwość, czy z uwagi na zupełnie odmienny krąg adresatów i warunki sprzedaży towarów można przyjąć jakiekolwiek ryzyko konfuzji. Ponadto, jak wskazał NSA, możliwość wprowadzenia w błąd przeciętnego konsumenta w rozpoznawanej sprawie należy oceniać z uwzględnieniem specyfiki rynku farmaceutycznego, gdzie przeciętny odbiorca (specjalista z zakresu medycyny oraz konsument-pacjent) zwraca większą uwagę na nazwę produktów, stąd mało realne jest pomylenie przez niego produktów przeznaczonych na dane schorzenie. Powyższe rozważania NSA nie pozostawiają wątpliwości co do prawidłowej oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia większości towarów, do których oznaczania przeznaczone są porównywane znaki towarowe zawartych w klasie 5. Niezależnie jednak od tego UP, po dokonaniu szczegółowej analizy odbiorców poszczególnych kategorii towarów do których oznaczania przeznaczone są porównywane znaki towarowe i uznaniu, że poza lekarzami wypisującymi recepty i farmaceutami realizującymi te recepty, odbiorcami towarów z zakresu spornego znaku towarowego, jest przeciętny polski odbiorca, uważny i ostrożny, prawidłowo przyjął, że osoba taka mogłaby pomylić tak odmienne znaki towarowe. Brak podobieństwa znaków wyklucza bowiem możliwość wprowadzenia w błąd odbiorców pomimo stwierdzonego podobieństwa towarów. Z tych względów, w ocenie Sądu, UP oddalając sprzeciw w zaskarżonej decyzji, nie naruszył przepisów postępowania, w tym w szczególności art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 K.p.a., w stopniu, który mógłby mieć istotny wpływ na wynik sprawy. UP, zdaniem Sądu, w wyczerpujący sposób dokonał analizy porównawczej przedmiotowych znaków towarowych, prawidłowo ustalając okoliczności stanu faktycznego, istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, co znalazło swój wyraz w uzasadnieniu spełniającym wymogi art. 107 § 3 K.p.a. Dokonana ocena podobieństwa znaków oparta na znajdującym się w aktach sprawy materiale dowodowym mieści się w granicach swobodnej oceny dowodów, a przeprowadzone postepowanie administracyjne w sprawie nie naruszyło zasady prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, pomimo, że Skarżący nie zgadza się z zapadłym rozstrzygnięciem. Nie doszło również w niniejszej sprawie do naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p., UP bowiem przeanalizował przesłanki unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, wynikające z tego przepisu i prawidłowo doszedł do wniosku o jego niezastosowaniu w sprawie, ze względu na brak podobieństwa porównywanych znaków towarowych, a w konsekwencji brak ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców towarów oznaczanych tymi znakami. Mając powyższe na uwadze Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że zaskarżona decyzja odpowiada prawu i na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718), oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło