VI SA/Wa 1303/17
WyrokWSA w Warszawie2018-01-03
Skład orzekający: Jakub Linkowski, Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Grzegorz Nowecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy załadowca ponosi odpowiedzialność za nałożenie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, jeśli nie wykazano, że miał on wpływ lub godził się na powstanie naruszenia?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że organy administracji nie wykazały w sposób jednoznaczny, iż skarżący jako załadowca miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia przepisów dotyczących przejazdu pojazdem nienormatywnym. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było niewystarczające ustalenie stanu faktycznego, w tym dopuszczalnego nacisku osi na drodze wyjazdowej z miejsca załadunku oraz momentu powstania nienormatywności pojazdu.Stan faktyczny
W sprawie nałożono karę pieniężną na spółkę jako załadowcę za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, stwierdzając przekroczenie dopuszczalnego nacisku na osi. Spółka kwestionowała swoją odpowiedzialność, podnosząc, że nie miała wpływu na powstanie naruszenia, a nienormatywność mogła powstać po opuszczeniu terenu załadunku. Organy administracji dwukrotnie utrzymały w mocy decyzję o nałożeniu kary, jednak sąd uznał, że stan faktyczny nie został wystarczająco wyjaśniony.Rozstrzygnięcie
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego i zasądził od organu na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jakub Linkowski Sędziowie Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska (spr.) Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Protokolant referent Julia Murawska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 stycznia 2018 r. sprawy ze skargi I. Sp. z o.o. z siedzibą w C. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz I. Sp. z o.o. z siedzibą w C. kwotę 207 zł (słownie: dwieście siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania.
W dniu [...] czerwca 2015 r. w miejscowości [...] na drodze wojewódzkiej
nr [...] zatrzymano do kontroli pojazd członowy składający się z dwuosiowego ciągnika samochodowego marki [...] o nr [...] wraz z trzyosiową naczepą marki [...] o nr [...] . Pojazdem członowym kierował Pan E. L., który wykonywał przejazd drogowy z ładunkiem blachy stalowej (ładunek podzielny) w imieniu L. K. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą: [...] L. K. na trasie L. K. - L. K.. Załadowcą przewożonego towaru była firma L. K. Spółka z o.o. Przebieg kontroli utrwalono protokołem nr [...]. z dnia [...]czerwca 2015 r.
Dnia [...] lipca 2015 r. [...]Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego wydał decyzję nr [...] , którą nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości 500 (słownie: pięćset) złotych.
Organ odwoławczy decyzją nr [...] z dnia [...] grudnia 2015 r. uchylił decyzję organu I instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.
W wyniku ponownie prowadzonego postępowania [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego dnia [...] czerwca 2016 r. wydał decyzję
nr [...] , którą nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości 500 (słownie: pięćset) złotych, od której strona również złożyła odwołanie.
Organ odwoławczy decyzją nr [...] z dnia [...] grudnia 2016 r. uchylił decyzję organu I instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.
W wyniku ponownie prowadzonego postępowania decyzją z dnia [...] lutego 2017 r. nr [...][...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego orzekł o nałożeniu na [...] spółkę z o.o. z siedzibą
w [...] kary pieniężnej w wysokości 500 (słownie: pięćset) złotych. Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiło wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości nie więcej niż o 10%. Naruszenie stwierdzono w wyniku przekroczenia dopuszczalnego nacisku na pojedynczej osi napędowej i potrójnej osi nienapędowej pojazdu członowego.
W odwołaniu strona wniosła o uchylenie decyzji i umorzenie postępowania. Strona podniosła, że błędnie ustalono drogę wyjazdową z miejsca załadunku kontrolowanego pojazdu. To kierowca wyłącznie we własnym zakresie, bez jakiegokolwiek udziału strony wykonywał dalsze czynności związane z załadunkiem, polegające na mocowaniu i zabezpieczeniu ładunku, a nieprawidłowości
w wykonaniu tych czynności mogły spowodować przesunięcie się części ładunku. Ponadto skarżący zwraca uwagę, iż czas pomiędzy załadunkiem a kontrolą drogową wynosił 12 godzin. Strona wskazała na naruszenie art. 7, 77 § 1 i 107 § 3 k.p.a. Wskazała również, że żaden przepis nie zobowiązuje załadowcy do ustalania faktu posiadania zezwolenia przez podmiot wykonujący przejazd. Zdaniem skarżącego okoliczności i dowody nie wskazują, że strona miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia polegającego na przejeździe po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia.
Decyzją z dnia [...] kwietnia 2017r. Główny Inspektor Transportu Drogowego działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r. poz. 23 ze zm.), art. 2 ust. 35a, art. 64 ust. 1, 2, art. 140 aa ust. 1, 3 pkt 2, art. 140 ab ust. 1 pkt 3 lit b), ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jedn. Dz. U.
z 2017 r. poz. 128 - zwanej dalej prd), art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r.
o drogach publicznych (tekst. jedn. Dz. U. z 2016 r. poz. 1440 - zwanej dalej udp), § 5 ust. 1 pkt 3 lit b) rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r.
w sprawie warunków technicznych oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r. poz. 2022 ze zm.), po rozpatrzeniu odwołania od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lutego 2017 r. nr [...]o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 500 (słownie: pięćset) złotych, utrzymał zaskarżoną decyzję w całości w mocy.
W uzasadnieniu wskazano, że w wyniku pomiarów kontrolowanego pojazdu członowego, stwierdzono następujące naruszenia dopuszczalnych norm:
- nacisk na pojedynczej osi napędowej - 8,25 t (po odjęciu błędu w wysokości 2% zaokrąglonych do 0,1 t w górę) - przekroczenie o 0,25 t (ok. 3,12% dopuszczalnej wartości),
- nacisk potrójnej osi nienapędowej- 24,95 t (po odjęciu błędu w wysokości 2% zaokrąglonych do 0,1 t w górę) - przekroczenie o 0,95 t (ok. 3,95% dopuszczalnej wartości),
- podmiot wykonujący przejazd nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym.
Stosownie do lp. 7 załącznika nr 1 do prd zezwolenie kategorii VII jest wydawane na przejazd pojazdu po wyznaczonej trasie wskazanej w zezwoleniu:
a) o wymiarach oraz rzeczywistej masie całkowitej większych od wymienionych
w kategoriach I-VI,
b) o naciskach osi przekraczających wielkości przewidziane dla dróg
o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t.
Stosownie do treści art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. a) ustawy Prawo o ruchu drogowym karę pieniężną, o której mowa w art. 140aa ust. 1, organ ustalił
w wysokości 500 zł - za brak zezwolenia kategorii VII, gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości nie więcej niż o 10%.
Organ odwoławczy wskazał, że zgodnie z art.140aa ust. 3 pkt 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym, odpowiedzialność za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia, nakłada się karę pieniężną także na podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1.
W związku z powyższym ustawodawca uznał, iż nie tylko przewoźnicy poruszający się po drogach publicznych powinni być zainteresowani, aby ich pojazdy nie przekraczały dopuszczalnych nacisków osi i dopuszczalnej masy całkowitej.
W procesie załadunku uczestniczą bowiem nie tylko sami kierowcy pojazdów,
co więcej - decydującą rolę w tych czynnościach, które wszak nie są obojętne dla kwestii wykonywania transportu drogowego, odgrywają zwykle właśnie załadowcy wydający ładunek do przewozu. Nie sposób zatem przyjąć, iż tylko jeden
z elementów łańcucha załadowca (sprzedawca) - przewoźnik - odbiorca ładunku ma być odpowiedzialny za powstałe w wyniku określonej transakcji handlowej naruszenie norm dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu poruszającego się po drogach publicznych. Wszak to nie przewoźnik ustala warunki transakcji - ile i jaki rodzaj towaru ma być sprzedany/kupiony - o tym decydują przecież strony transakcji.
W ocenie organu odwoławczego, materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż firma [...] Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością jako załadowca towaru, miała wpływ oraz godziła się na powstanie stwierdzonych naruszeń. Kontrola wykazała przekroczenie dopuszczalnego nacisku na pojedynczej osi napędowej i potrójnej osi nienapędowej pojazdu członowego. Mimo powyższego załadowca umożliwił wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną. Zdaniem organu II instancji ta okoliczność dowodzi, że strona miała wpływ, na powstanie naruszeń przepisów dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu. Dodać należy, iż w ten sposób załadowca pośrednio miał swój wkład w pogorszenie się nie tylko stanu technicznego dróg (w tym drogi prowadzącej do swego przedsiębiorstwa), ale też przyczynił się do pogorszenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Organ wyjaśnił, że przez wpływ należy rozumieć bezpośredni i realny związek przyczynowy pomiędzy stwierdzonym naruszeniem, a zachowaniem podmiotu wykonującego przejazd. Zdaniem organu odwoławczego nierównomierne rozmieszczenie ładunku było warunkiem koniecznym ale i wystarczającym do powstania naruszenia. Ponadto należy zauważyć, iż załadowca powinien zawsze upewnić się czy podmiot wykonujący przejazd posiada zezwolenie, a ponadto sprawdzić, czy pojazd po załadunku będzie mógł poruszać się po drogach publicznych na podstawie okazanego zezwolenia.
Załadowca powinien podjąć wszelkie niezbędne działania aby nie dopuścić do sytuacji, w której wyjeżdżające od niego pojazdy będą nienormatywne. W ocenie organu odwoławczego, materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż [...] Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością jako załadowca towaru, miała wpływ oraz godziła się na powstanie naruszenia. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 13 maja 2015 r. w sprawie wykazu dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, oraz wykazu dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t, droga wojewódzka nr [...] w miejscowości [...] (miejsce zatrzymania pojazdu członowego do kontroli) stanowi drogę, po której mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t. Siedziba [...] znajduje się przy ul. [...] w [...] , natomiast ładunek w postaci blachy na kontrolowany pojazd członowy został załadowany na terenie stalowni. Ponadto należy dodać, iż jak wynika z zeznań świadka - kierowcy Pana E. L. "od załadowcy jest tylko jedna droga wyjazdowa" i jest to droga kategorii gminnej. Tym samym załadowane u strony pojazdy wyjeżdżają bezpośrednio na drogę gminną o dopuszczalnym nacisku osi wynoszącym 8 t. W trakcie kontroli ustalono natomiast, iż nacisk pojedynczej osi napędowej pojazdu członowego wynosił 8,25 t. Pomimo powyższego załadowca umożliwił wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną.
Zdaniem organu II instancji ta okoliczność dowodzi, że strona miała wpływ, na powstanie naruszenia przepisów dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu. Załadowca pośrednio miał swój wkład w pogorszenie się nie tylko stanu technicznego dróg (w tym drogi prowadzącej do swego przedsiębiorstwa), ale też przyczynił się do pogorszenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.
W rozpatrywanej sprawie ze zgromadzonego materiału dowodowego m.in. treści zeznań w charakterze świadka przedstawiciela załadowcy wynika, że strona nie podjęła szeregu czynności gwarantujących zapewnienie przewozu przesyłki zgodnie z obowiązującymi regulacjami. Z protokołu przesłuchania S. K. przedstawiciela załadowcy wynika m.in., że na w/w pojazd załadował zgodnie
z informacją blachę zgodnie z dyspozycją załadunku. W w/w dniu na w/w pojazd musiał załadować 41 szt. Natomiast z zeznań świadka kierowcy E. L. wynika, że pracownik [...] Sp. z o.o. dokonujący załadunku nie dokonał sprawdzenia dowodu rejestracyjnego ani czy przewoźnik posiada zezwolenie na przejazd pojazdem nienormatywnym. Po załadunku nie sprawdzono czy nie są przekroczone naciski na osie ale po zważono cały zestaw na wadze całościowej.
Mając na uwadze powyższe organ stwierdził, że strona dokonując załadunku blachy miała wpływ na powstanie naruszenia. Strona przed wyjazdem pojazdu po załadunku winna zbadać, czy pojazd odpowiada określonym normom. Ustalenie masy pojazdu w oparciu o wyniki ważenia w miejscu załadunku miało jedynie charakter orientacyjny i nie może stanowić podstawy do stwierdzenia, iż pojazd był normatywny. Jedynie ważenie pojazdu za pomocą wag posiadających ważne świadectwa legalizacji i w miejscu do tego typu czynności zatwierdzonym, daje wiarygodne wyniki pomiarów.
Odnosząc się do wskazań skarżącego, iż to kierowca wykonywał dalsze czynności związane z załadunkiem, polegające na mocowaniu i zabezpieczeniu ładunku, a nieprawidłowości w wykonaniu tych czynności mogły spowodować przesunięcie się części ładunku oraz na fakt, że pomiędzy załadunkiem a kontrolą drogową minęło 12 godzin organ odwoławczy wyjaśnił, że to załadowca jest odpowiedzialny za prawidłowe rozmieszczenie ładunku na pojeździe. Z oświadczenia kierowcy E. L. wynika, że dokonał on jedynie zabezpieczenia ładunku pasami. Kierowca oświadczył, że nie tankował paliwa ani nie było żadnego doładunku. Z jego informacji wynika, że ładują to co jest na zamówieniu. Był obecny przy załadunku ale to nie on decydował jak załadować towar. W powyższego oświadczenia wynika, że kierowca nie dokonywał, żadnych czynności, które mogłyby wpłynąć na przekroczenie dopuszczalnych parametrów.
Ponadto organ zaznaczył, że podczas ponownego przesłuchania kierowcy
w dniu [...] czerwca 2016 r. E. L. zeznał, że załadunku dokonywał pracownik magazynu, ja on nie uczestniczył w załadunku ani nie wydawał żadnych poleceń pracownikowi załadowcy co do sposobu rozmieszczenia ładunku, oni sami wiedzą jak mają załadować. Po wyjeździe od załadowcy do momentu kontroli nie tankował pojazdu ani go nie doładowywał. Po załadunku dokonał zabezpieczenia ładunku pasami. Jego zdaniem przy normalnej jeździe pojazdem nie ma możliwości żeby ładunek się przesunął.
Natomiast świadek - przedstawiciel załadowcy S. K. zeznał, że nie pamięta czy kierowca wydawał mu wskazówki dotyczące prawidłowego ułożenia ładunku na naczepie i nie wie czy była możliwość innego ułożenia w/w blachy na pojeździe.
Z powyższych zeznań wynika, ze załadunku dokonał pracownik załadowca [...] Sp. z o.o., a kierowca dokonał zabezpieczenia ładunku pasami co nie miało wpływu w ocenie organu odwoławczego na powstałe naruszenia.
Pismem z dnia 18 maja 2017r. [...] Sp. z o.o., z siedzibą w [...]reprezentowana przez pełnomocnika radcę prawnego P. S. wniosła do Sądu skargę na powyższą decyzję, zarzucając naruszenie prawa procesowego, tj.:
a) art. 7 w związku z art. 8 w zw. z art. 77 § 1 w zw. z art. 80 k.p.a., wyrażające się
w braku wyczerpującego i wszechstronnego rozpatrzenia materiału dowodowego
w sprawie, w szczególności poprzez:
- błędne ustalenie miejsca załadunku pojazdu,
- nieuprawnione przyjęcie, że ważenie pojazdu na wadze skarżącej miało jedynie charakter orientacyjny,
- brak ustalenia prawidłowości zabezpieczenia ładunku,
- brak ustalenia, czy ponadnormatywność pojazdu mogła powstać po opuszczeniu przez pojazd terenu zakładu skarżącej;
b) naruszenie prawa materialnego, tj.
- art. 140aa ust. 1 i ust. 3 pkt 2 Prawa o ruchu drogowym, poprzez zastosowanie
w sytuacji gdy nie było przesłanek do zastosowania przedmiotowego przepisu.
Biorąc powyższe pod uwagę strona wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz uchylenie poprzedzającej ją decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w [...] z dnia [...] lutego 2017r. i zasądzenie na rzecz skarżącej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi skarżąca potwierdziła, że w dniu 16.06.2015 r. miał miejsce z zakładu skarżącej odbiór blach przez [...] Spółka z o.o.
z siedzibą w [...] . Upoważnionym do odbioru był E. L.. Skarżąca nie była odpowiedzialna za transport. Dokonano załadunku 41 sztuk blach na pojazd składający się z samochodu o nr rejestracyjnym [...]
i naczepy o nr rejestracyjnym [...]. Skarżąca dokonała części czynności związanych z załadunkiem polegających na nałożeniu przy użyciu urządzeń transportu bliskiego blach na naczepę. Przeniesienie blach na naczepę odbywało się w obecności kierowcy, który miał możliwość sprawowania nadzoru nad załadunkiem
i jako osoba znająca uwarunkowania pojazdu wydawania dyspozycji w kwestii umiejscowienia ładunku. Następnie kierowca wyłącznie we własnym zakresie, bez jakiekolwiek udziału skarżącej wykonywał dalsze czynności związane z załadunkiem polegające na mocowaniu i zabezpieczeniu ładunku. Odbiór blach został zakończony o godzinie 20.20 dnia 16.06.2015 r.
Zdaniem skarżącej zaskarżona decyzja narusza prawo i powinna zostać uchylona. W pierwszej kolejności zauważyła, że decyzją z dnia [...].12.2016 r. uchylającą poprzednią decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, Główny Inspektor Transportu Drogowego zobowiązał organ I instancji przy ponownym rozpatrzeniu sprawy do ustalenia na drogę o jakim dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi, wyjeżdżają załadowane u strony niniejszego postępowania pojazdy. W uzasadnieniu decyzji wydanej następnie przez [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w [...] z dnia [...] lutego 2017 znalazło się stwierdzenie z terenu załadowcy wyjeżdża się na ulicę [...] (pod nr [...] znajduje się siedziba spółki), która jest drogą gminną. Skarżąca w odwołaniu wskazała, że powyższe ustalenie jest nieprawdziwe, gdyż uszło całkowicie uwadze organu I instancji, że pod wskazanym adresem przy ulicy [...] znajduje się budynek administracyjny strony, a nie zakład. W przedmiotowym budynku pracuje zarząd i pracownicy biurowi strony. W tym miejscu nie następuje załadunek samochodów ciężarowych blachą, ze względu na brak jakiejkolwiek infrastruktury, która służyłaby do załadunku, niewystarczającą ilość miejsca do takich czynności
i brak blachy w tej lokalizacji (dowód: wydruk zdjęć przedstawiających siedzibę strony).
Organ II instancji w zaskarżonej decyzji w kwestionowanym zakresie stwierdził, że siedziba [...] znajduje się przy ul. [...]
w [...], natomiast ładunek w postaci blachy na kontrolowany pojazd członowy został załadowany na terenie stalowni i przywołał fragment zeznań świadka E. L., że od załadowcy jest tylko jedna droga wyjazdowa. Organ II instancji nie podał jednak źródła owego ustalenia (co do miejsca załadunku blachy), które pojawia się w tym miejscu w sprawie po raz pierwszy i jest nieprawdziwe.
Skarżąca wyjaśniła, że w zakładzie stalownia produkuje się ciekłą stal, a nie blachę i tym samym nie dokonuje się tam załadunku blachy, której tam nie ma. Stalownia znajduje się przy ulicy [...] , czyli w tym aspekcie nie są przekonywujące twierdzenia o jednej drodze wyjazdowej. Podsumowując organy nie ustaliły drogi, na którą wyjechał po załadunku pojazd.
Zdaniem skarżącej, jeszcze istotniejsza jest okoliczność, że w niniejszej sprawie nie wykazano, że pojazd opuścił teren załadowcy jako nienormatywny. Stwierdzono, że był on nienormatywny podczas kontroli, tj. 12 godzin po opuszczeniu miejsca załadunku, ale to nie oznacza automatycznie, że był on nienormatywny już
w momencie wyjazdu od skarżącej. Aby nałożyć karę, okoliczność tę należałoby wykazać w sposób nie budzący wątpliwości. Gdyby nienormatywność pojazdu sprowadzała się do przekroczenia masy całkowitej pojazdu, to można by przyjąć
z dużym prawdopodobieństwem, że istniała już w momencie wyjazdu po załadunku. W niniejszej sprawie masa całkowita nie została jednak przekroczona,
a nienormatywność przejawia się w zwiększonym nacisku na dwie osie, przy istotnej rezerwie na pozostałej osi. Nie można wykluczyć, że powstała ona później, na skutek przesunięcia ładunku, a okoliczności sprawy wskazują na istotne prawdopodobieństwo takiego właśnie momentu powstania nienormatywności. Zgodnie z art. 61 ust.3 i 4 Prawa o ruchu drogowym ładunek umieszczony na pojeździe powinien być zabezpieczony przed zmianą położenia a urządzenia służące do mocowania ładunku powinny być zabezpieczone przed rozluźnieniem się, swobodnym zwisaniem lub spadnięciem podczas jazdy. Przedmiotowe unormowania mają m. in. zapobiec przesuwaniu się ładunku w trakcie przewozu, co z kolei spowodowałoby zmiany w nacisku na poszczególne osie. Nie zostało stwierdzone, że ładunek był zabezpieczony prawidłowo, czyli tym samym nie można wykluczyć przesunięcie się ładunku w trakcie jazdy (zabezpieczenie ładunku w całości należało do kierowcy).
Organ nie podjął wystarczających działań zmierzających do potwierdzenia bądź wykluczenia przedmiotowej okoliczności. W szczególności nie ustalono, czy
w momencie zatrzymania pojazdu ładunek był zamocowany poprawnie oraz czy
w trakcie podróży nie miały miejsca okoliczności mogące spowodować przesunięcie ładunku. Poza tym, odległość pomiędzy miejscem załadunku a miejscem kontroli wynosi około 130 kilometrów, a czas pomiędzy tymi zdarzeniami wynosił 12 godzin. Jest to zdecydowanie więcej niż potrzeba do pokonania tej odległości. Z przedmiotowego faktu również może wynikać szereg okoliczności mogących mieć wpływ na brak odpowiedzialności skarżącej za powstałe naruszenie. Pomimo zwrócenia przez skarżącą uwagi na tę kwestię, również nie została ona przez organ wystarczająco wyjaśniona.
W dalszej kolejności skarżąca zauważa, że art. 140 aa ust. 3 pkt 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym daje możliwość nałożenia kary również na załadowcę jednakże, co stanowczo trzeba podkreślić, w tym przepisie nie ma miejsca na dowolność - kara na podmioty wymienione w ust. 3 pkt 2 może być nałożona wyłącznie wówczas jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Zgromadzony powinien być materiał dowodowy na okoliczności, które bezpośrednio świadczą o wpływie lub godzeniu się. Intencją ustawodawcy było, aby kary pieniężne nakładano równolegle na podmioty wykonujące inne czynności związane z przewozem, nie w każdym wypadku, a tylko wówczas, gdy okoliczności i dowody jednoznacznie wskazują, że którykolwiek z tych podmiotów przyczynił się do popełnienia naruszenia. Ta jednoznaczność powinna się przejawiać w tym, że już w momencie wykonywania kontroli drogowej wpływ (zgoda) załadowcy na popełnienie naruszenia powinny być oczywiste.
Bazując na powyższej analizie, w niniejszej sprawie zdaniem skarżącej brak było podstaw prawnych do nałożenia na załadowcę kary pieniężnej.
Zostało ustalone na podstawie zeznań świadka pana E. L., że dokonujący załadunku nie dokonał sprawdzenia czy przewoźnik posiada zezwolenie na przejazd pojazdem nienormatywnym, czyli załadowca nie wiedział, czy wykonujący przejazd posiada stosowne zezwolenie czy też nie, a skoro tego nie wiedział, to nie mógł się na przejazd bez zezwolenia godzić ani na ten fakt wpływać. Żaden przepis nie zobowiązuje załadowcy do ustalania faktu posiadania zezwolenia przez wykonującego przejazd, załadowca nie ma w tym względzie również żadnych uprawnień, nie może nakazać wykonującemu przejazd okazania zezwolenia czy też składania w tym zakresie oświadczeń.
Nie są również zgodne ze stanem faktycznym powtarzane w uzasadnieniu skarżonej decyzji twierdzenia, że skarżąca nie podjęła żadnych działań, aby wykluczyć wyjazd pojazdu nienormatywnego na drogę. Co do rozmieszczenia ładunku, nie można stwierdzić, że to skarżąca niewłaściwie rozmieściła ładunek, gdyż mogło to nastąpić już później, na skutek np. nieprawidłowego zabezpieczenia ładunku lub innych okoliczności. Poza tym skarżąca podjęła działania celem ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym.
W szczególności kierowca był obecny przy załadunku i miał prawo wydawać w tym zakresie dyspozycje. Skarżąca dokonała również ważenia całego pojazdu. Całkowicie nieuprawnione są twierdzenia organu II instancji, że ustalenie masy pojazdu w oparciu o wyniki ważenia w miejscu załadunku miało jedynie charakter orientacyjny, albowiem jedynie ważenie pojazdu za pomocą wag posiadających ważne świadectwa legalizacji daje wiarygodne wyniki pomiarów. Żaden z organów nie prowadził postępowania dowodowego w zakresie wag, na których u skarżącej ważone są pojazdy, a mimo to organ II instancji stwierdza, że ważenie u skarżącej miało charakter orientacyjny. Skarżąca podkreśliła, że jej wagi zawsze miały i mają legalizację. Zdaniem skarżącej zważenie całego pojazdu świadczy o dochowaniu przez nią należytej staranności. Organ II instancji doszukuje się odpowiedzialności (obowiązku) za prawidłowe rozmieszczenie ładunku po stronie załadowcy w art. 140aa ust. 3 pkt 2 Prd w związku z innymi przepisami. Jest to koncepcja zbyt daleko idąca. Przywołany przepis nie nakłada obowiązków na załadowcę, tylko daje uprawnienia organom do nakładania kar. Jako przepis nakładający sankcje, nie może być interpretowany rozszerzająco czy też jako źródło analogii.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2016 r., poz. 1066 ze zm.) sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, iż w zakresie dokonywanej kontroli Sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji orzekające w sprawie nie naruszyły prawa w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy.
Stosownie zaś do art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo
o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 poz. 1369 ze zm.) - zwanej dalej "p.p.s.a.", Sąd wydaje rozstrzygnięcie w granicach sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Rozpoznając skargę w świetle wyżej wskazanych kryteriów należy uznać,
że skarga zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie wskazać trzeba, że zgodnie z treścią art. 7 k.p.a., organ prowadzący postępowanie zobligowany jest przestrzegać zasady dochodzenia do prawdy materialnej, a więc podejmować wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, przy uwzględnieniu interesu społecznego i słusznego interesu obywateli. Organ ma obowiązek wszechstronnego zgromadzenia i rozpatrzenia materiału dowodowego (art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.), natomiast poczynione w sprawie ustalenia muszą znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu wydanej w sprawie decyzji, zgodnie z wymaganiami określonymi w art. 107 § 3 k.p.a.
Z kolei zadaniem organu rozpoznającego sprawę w drugiej instancji jest ponowne rozpatrzenie sprawy. W orzecznictwie sądów administracyjnych wskazuje się, iż istotą dwuinstancyjności jest dwukrotne merytoryczne rozstrzygnięcie tej samej sprawy. Zadaniem organu administracji wyższej instancji nie jest więc kontrola decyzji wydanej w pierwszej instancji, ale ponownie rozpoznanie sprawy w pełnym zakresie, na podstawie własnych ustaleń, zarówno co do stanu faktycznego, jak i stanu prawnego sprawy. Konieczne staje się przy tym wskazanie przez organ argumentacji, która legła u podstaw wydania orzeczenia o określonej treści oraz odniesienie się do zarzutów odwołania, czyniąc tym samym zadość zasadzie przekonywania strony do trafności zajętego stanowiska w sprawie.
Jednocześnie należy podkreślić, że sąd orzeka na podstawie materiału sprawy zgromadzonego w postępowaniu administracyjnym. Obowiązek dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz zebrania i wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego spoczywa zatem na organie orzekającym, a sąd administracyjny nie może zastąpić organu administracji w wypełnieniu tego obowiązku, ponieważ do jego kompetencji należy wyłącznie kontrola legalności wydanego rozstrzygnięcia.
W rozpatrywanej sprawie organy naruszyły powyższe zasady postępowania administracyjnego, albowiem nie został ustalony stan faktyczny.
Jak wynika z akt sprawy Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją
z dnia [...] grudnia 2016r. uchylił decyzję Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego dnia [...] czerwca 2016 r. o nałożeniu na stronę kary pieniężnej
w wysokości 500 złotych i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.
W uzasadnieniu wskazał, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie wskazuje w sposób jednoznaczny, że strona miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia, skutkującego zakwalifikowaniem ustalonego w trakcie kontroli stanu faktycznego jako wykonywania przejazdu po dogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości nie więcej niż 10%.
Przede wszystkim zdaniem organu nie ustalono jaki jest dopuszczalny nacisk pojedynczej osi napędowej na drodze publicznej, na którą wyjeżdżają załadowane pojazdy u strony skarżącej. Powyższe zdaniem GITD pozwoliłoby na ustalenie czy załadowca godził się i miał wpływ na powstanie przekroczenia dopuszczalnego nacisku osi. GITD wskazał na konieczność dokładnego przeanalizowanie argumentacji strony oraz ustaleniu na drogę o jakim dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi wyjeżdżają załadowane u strony niniejszego postępowania pojazdy. W tym celu zauważył GITD można ponownie przesłuchać kierowcę i osobę która załadowała kontrolowany pojazd.
Pomimo powyższych wskazań co do dalszego postępowania, jak wynika z akt sprawy [...]WITD jedyną czynnością jaką w sprawie podjął to zawiadomił stronę pismem z dnia 3 stycznia o prawie do czynnego udziału w sprawie oraz prawie złożenia wyjaśnień. W dniu [...] lutego 2017r. [...]WITD wydał decyzję o nałożeniu na stronę kary pieniężnej w wysokości 500 zł.
Wobec powyższego zdaniem Sądu przyznać należy rację stronie skarżącej,
że nadal nie została wyjaśniona kwestia na drogę o jakim dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi wyjeżdżają załadowane u strony niniejszego postępowania pojazdy. A jak przyznała GITD powyższe pozwoliłoby na ustalenie czy załadowca godził się
i miał wpływ na powstanie przekroczenia dopuszczalnego nacisku osi.
Jednocześnie strona skarżąca zakwestionowała ustalenia organu, który wskazał w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że siedziba [...]znajduje się przy ul. [...] w [...], natomiast ładunek w postaci blachy na kontrolowany pojazd członowy został załadowany na terenie stalowni. Organ oparł się na zeznaniach świadka kierowcy E. L., który stwierdził, że od załadowcy jest tylko jedna droga wyjazdowa i jest to droga kategorii gminnej. Tym samym zdaniem organu załadowane u strony pojazdy wyjeżdżają bezpośrednio na drogę gminną o dopuszczalnym nacisku osi wynoszącym 8 t.
Skarżąca wskazała, że powyższe ustalenie jest nieprawdziwe, gdyż uszło całkowicie uwadze organu I instancji, że pod wskazanym adresem przy ulicy [...] znajduje się budynek administracyjny strony, a nie zakład.
W przedmiotowym budynku pracuje zarząd i pracownicy biurowi strony. W tym miejscu nie następuje załadunek samochodów ciężarowych blachą, ze względu na brak jakiejkolwiek infrastruktury, która służyłaby do załadunku, niewystarczającą ilość miejsca do takich czynności i brak blachy w tej lokalizacji.
Ponadto strona skarżąca wskazała, że organ II instancji nie wyjaśnił na jakiej podstawie ustalił miejsce załadunku blachy, które pojawia się w tym miejscu
w sprawie po raz pierwszy i jest nieprawdziwe. Skarżąca wyjaśniła, że w zakładzie stalownia produkuje się ciekłą stal, a nie blachę i tym samym nie dokonuje się tam załadunku blachy, której tam nie ma. Stalownia znajduje się przy ulicy [...], czyli w tym aspekcie nie są przekonywujące twierdzenia
o jednej drodze wyjazdowej.
Mając na uwadze powyższe zdaniem Sądu podzielić należy stanowisko strony skarżącej, że w sprawie nadal nie ustalono kategorii drogi, na którą wyjechał od skarżącej spółki po załadunku kontrolowany pojazd.
W ocenie Sądu organ nie odniósł się także do argumentacji strony skarżącej, która podkreśla, że nie miała wpływ i nie godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Stosownie do treści art. 140 aa ust. 3 pkt 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym istnieje możliwość nałożenia kary również na załadowcę jednakże, jak zauważa skarżąca w tym przepisie nie ma miejsca na dowolność - kara na podmioty wymienione w ust. 3 pkt 2 może być nałożona wyłącznie wówczas jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Powinien być zatem zgromadzony materiał dowodowy na okoliczności, które bezpośrednio świadczą o wpływie lub godzeniu się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Intencją ustawodawcy było, aby kary pieniężne nakładano równolegle na podmioty wykonujące inne czynności związane z przewozem, nie w każdym wypadku, a tylko wówczas, gdy okoliczności i dowody jednoznacznie wskazują, że którykolwiek z tych podmiotów przyczynił się do popełnienia naruszenia. Ta jednoznaczność powinna się przejawiać w tym, że już w momencie wykonywania kontroli drogowej wpływ (zgoda) załadowcy na popełnienie naruszenia powinny być oczywiste.
Ponadto skarżącą konsekwentnie podkreśla, że w niniejszej sprawie nie wykazano, że pojazd opuścił teren załadowcy jako nienormatywny. Stwierdzono,
że był on nienormatywny podczas kontroli, tj. 12 godzin po opuszczeniu miejsca załadunku, ale to nie oznacza automatycznie, że był on nienormatywny już
w momencie wyjazdu od skarżącej. Aby nałożyć karę, okoliczność tę należałoby wykazać w sposób nie budzący wątpliwości. W szczególności nie ustalono, czy
w momencie zatrzymania pojazdu ładunek był zamocowany poprawnie oraz czy
w trakcie podróży nie miały miejsca okoliczności mogące spowodować przesunięcie ładunku. Jak wynika z akt sprawy odległość pomiędzy miejscem załadunku
a miejscem kontroli wynosi około 130 kilometrów, a czas pomiędzy tymi zdarzeniami wynosił 12 godzin. Jest to zdecydowanie więcej niż potrzeba do pokonania tej odległości. Z przedmiotowego faktu również może wynikać szereg okoliczności mogących mieć wpływ na brak odpowiedzialności skarżącej za powstałe naruszenie.
Pomimo zwrócenia przez skarżącą uwagi na tę kwestie, nie zostały one przez organ wystarczająco wyjaśnione.
Mając na uwadze powyższe Sąd doszedł do przekonania, że sprawa wymaga ponownego rozpoznania przez organ odwoławczy. Rolą sądu administracyjnego nie jest dokonywanie ustaleń faktycznych za organy administracji publicznej (w oparciu
o materiał dowodowy zgromadzony w aktach sprawy). To organ winien bowiem dokonać wyczerpującego zebrania i przeanalizowania materiału dowodowego niezbędnego dla dokonania wszystkich istotnych ustaleń faktycznych danej sprawy. Ocena materiału dowodowego dokonana przez organ musi być wyczerpująca i winna odnosić się do wszystkich istotnych okoliczności podnoszonych przez stronę postępowania. Tylko wyczerpujące i prawidłowe uzasadnienie faktyczne i prawne może stanowić przedmiot kontroli legalności danej decyzji przez Sąd.
Dlatego też Sąd działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit.c) p.p.s.a. orzekł jak w sentencji. W oparciu o art. 200, art. 205 § 1 i 2 oraz art. 209 p.p.s.a., Sąd zasądził od organu na rzecz skarżącego kwotę 207 zł, obejmującą kwotę wpisu sądowego w wysokości 100 zł, kwotę 90 tytułem wynagrodzenia pełnomocnika, zgodnie z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. "a" w zw. z § 2 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. Dz.U.2015.1804 ze zm.) oraz kwotę 17 zł poniesioną tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło