VI SA/Wa 1309/20
WyrokWSA w Warszawie2020-11-05
Skład orzekający: Sędzia WSA Magdalena Maliszewska (spr.), Sędzia WSA Dorota Pawłowska, Sędzia WSA Tomasz Sałek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy słowny znak towarowy "HOUSE OF CARS" posiada dostateczną zdolność odróżniającą i nie ma charakteru opisowego, co uzasadniałoby udzielenie na niego prawa ochronnego w kontekście usług związanych z pojazdami?Ratio decidendi
Sąd uznał, że słowny znak towarowy "HOUSE OF CARS" nie posiada dostatecznych znamion odróżniających i ma charakter opisowy dla usług związanych z handlem, serwisem i transportem pojazdów. Wynika to z faktu, że dla przeciętnego polskiego odbiorcy, posiadającego podstawową znajomość języka angielskiego, wyrażenie to jest bezpośrednio zrozumiałe jako informacja o rodzaju świadczonych usług (firma zajmująca się samochodami), a nie jako wyróżnik konkretnego przedsiębiorcy. Tym samym, znak ten nie spełnia funkcji identyfikacyjnej znaku towarowego.Stan faktyczny
M. B. zgłosił do Urzędu Patentowego RP słowny znak towarowy "HOUSE OF CARS" w celu uzyskania prawa ochronnego dla usług w klasach 35 (sprzedaż aukcyjna, usługi sprzedaży detalicznej pojazdów), 37 (naprawy i konserwacja samochodów) oraz 39 (transport i wypożyczanie samochodów). Urząd Patentowy odmówił udzielenia prawa ochronnego, argumentując, że znak nie posiada dostatecznych znamion odróżniających i ma charakter opisowy, wskazując na rodzaj i właściwości usług. Skarżący zaskarżył tę decyzję, twierdząc, że znak jest fantazyjny, nieopisowy, a jego skojarzenie z pojazdami nie jest natychmiastowe, powołując się na opinię lingwistyczną i inne zarejestrowane znaki.Rozstrzygnięcie
oddala skargęPełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Maliszewska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Dorota Pawłowska Sędzia WSA Tomasz Sałek po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 5 listopada 2020 r. sprawy ze skargi M. B. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia "(...)" marca 2020 r. nr "(...)"w przedmiocie prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę
Sygn. akt:
VI SA/Wa 1309/20
Uzasadnienie
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] marca 2020 r. Urząd Patentowy odmówił udzielenia prawa ochronnego na słowny znak towarowy HOUSE OF CARS, zgłoszony dnia [...].06.2019 r., przez M. B. o (dalej jako: skarżący, zgłaszający) pod numerem [...].
Podstawą prawną rozstrzygnięcia były przepisy art. 1291 ust. 1 pkt. 2 i 3 w związku z art. 145 ust. 1 ustawy Prawo własności przemysłowej z dnia 30 czerwca 2000 (Dz.U. z 2020 r., poz. 286, dalej jako: P.w.p.).
Powyższa decyzja zapadła w następującym stanie faktycznym i uwarunkowaniach prawnych.
W dniu [...] czerwca 2019 r. skarżący zgłosił do UP w celu uzyskania prawa ochronnego, słowny znak towarowy "HOUSE OF CARS", przeznaczony do oznaczania w:
- 35 kl.: przeprowadzanie sprzedaży aukcyjnej; usługi sprzedaży detalicznej w związku z pojazdami; organizowanie sprzedaży w trybie aukcji i przetargów publicznych; usługi handlowe on-line, w ramach których sprzedający wystawiają produkty na aukcję, a licytacja odbywa się za pośrednictwem Internetu; usługi w zakresie licytacji świadczone w Internecie; organizowanie aukcji internetowych; organizowanie i prowadzenie aukcji; usługi aukcji on-line dla osób trzecich; aukcje samochodowe;
- 37 kl.: naprawy samochodów; naprawy tapicerskie; naprawa opon; instalacja, naprawa i konserwacja chłodnic do silników; instalacja, konserwacja i naprawa maszyn; przegląd samochodów; malowanie samochodów; konserwacja samochodów; instalowanie wyposażenia samochodowego; czyszczenie i mycie pojazdów; wulkanizacja opon samochodowych [naprawa]; usługi w zakresie odnawiania samochodów; instalacje wnętrz samochodowych na zamówienie; udzielanie informacji związanych z naprawą lub konserwacją samochodów; usługi warsztatów samochodowych w zakresie konserwacji pojazdów; kontrola samochodów i ich części przed konserwacją i naprawą;
- 39 kl.: transport; transport samochodowy; organizowanie transportu; usługi transportowe; transport wynajętych samochodów; organizowanie transportu towarów; usługi transportu pojazdami; wypożyczanie środków transportu w tym samochodów; rezerwacja wypożyczanych samochodów; transport i dostawy towarów; transport i składowanie towarów; pakowanie towarów podczas transportu; odbiór, transport i dostawa towarów.
Organ stanął na stanowisku, że na zgłoszone oznaczenie, jako na znak nie posiadający dostatecznych znamion odróżniających w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego, nie może zostać udzielone prawo ochronne. Pismem z dnia [...] lipca 2019 r. poinformował zgłaszającego o istniejących przeszkodach dla udzielenia prawa ochronnego i wyznaczył termin do wypowiedzenia się.
Zgłaszający przedstawił swoje stanowisko w piśmie z dnia [...] sierpnia 2019 r. Stwierdził, że orzecznictwo wspólnotowe stoi na stanowisku, iż wieloznaczność oznaczenia może uzasadniać, ze dany znak towarowy jest nie opisowy. W jego ocenie, organ błędnie ocenił, ze fantazyjne połączenie słów "house", "of", "cars" będzie traktowane przez przeciętnego odbiorcę jako zwyczajna informacja o usługach; nadto stwierdził, że skojarzenie frazy "house of cars", które nie funkcjonuje w obrocie handlowym, z pojazdami nie jest natychmiastowe i wymaga dłuższego zastanowienia. Jego zdaniem, badane oznaczenie nie stanowi określenia ogólnoinformacyjnego, ponieważ nawiązuje tylko pośrednio do cech zgłoszonych usług. Nawet przy założeniu, że oznaczenie może być rozumiane przez polskich odbiorców usługa powiązana z pojazdami, to sformułowanie to pozostaje określeniem abstrakcyjnym w odniesieniu do usług wskazanych w kl. 35, 37 oraz 39, i jako takie nie wskazuje na żadna konkretną cechę w rozumieniu art. 1291 ust. 1 pkt 2 i 3 P.w.p. Dla poparcia swych starań zgłaszający przedłożył także opinię lingwistyczną sporządzoną na jego zlecenie przez dr R. K. - oraz przywołał rejestracje innych oznaczeń z elementem "house of".
Organ, uzasadniając rozstrzygnięcie zawarte w zaskarżonej decyzji, wskazał, iż w myśl art. 1291 ust. 1 pkt 2 i 3 P.w.p., nie udziela się prawa ochronnego na oznaczenie, które nie nadaje się do odróżniania w obrocie towarów, dla których zostało zgłoszone oraz składa się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania, w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności. Znak towarowy powinien jednoznacznie wskazywać na pochodzenie towarów lub usług od określonego podmiotu, dlatego też zarejestrowane może być jedynie takie oznaczenie, którego znamiona pozwalają na jego wyróżnienie w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego. Zdolność odróżniająca przejawia się zatem w możliwości rozróżnienia przez odbiorców, na podstawie danego znaku towarowego, źródła pochodzenia tego samego rodzaju towarów lub usług. W opinii Urzędu, zgłoszone oznaczenie nie posiada dostatecznych znamion odróżniających w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego. Wskazując, iż jego stanowisko jest ugruntowane w literaturze, organ przyjął, iż oceny oznaczenia na gruncie art. 129 ust 2 pkt 1 należy dokonywać z uwzględnieniem wszelkich okoliczności związanych z używaniem go w obrocie. Należy zatem wziąć pod uwagę, między innymi, takie okoliczności, jak: rodzaj oznaczenia, naturę towarów lub usług, dla których został zgłoszony, typowe warunki obrotu tego rodzaju towarami lub usługami, charakter odbiorców tych towarów lub usług. .Analizowany przepis, tak jak i jego poprzednik, nie określa bliżej pozytywnych kryteriów, według których należy oceniać zdolność odróżniającą. Zawiera jednak dwie wskazówki - konieczność oceny znaku z punktu widzenia towaru i warunków obrotu. Dostateczne znamiona odróżniające tkwiące w formie przedstawieniowej znaku, a więc w wyrazie, obrazie, melodii, układzie itp., należy odnieść do towaru, dla którego znak jest przeznaczony. Na aktualną zdolność znaku do pełnienia funkcji mają wpływ m.in. takie okoliczności, jak rodzaj towaru (towary powszechnego użytku przeznaczone dla szerokiej grupy odbiorców bądź towary specjalistyczne adresowane do wąskiego kręgu odbiorców), typ kupujących, dla których towar jest przeznaczony, sposób dystrybucji towarów, wielość producentów wprowadzających oznaczony rodzaj towaru na rynek. Organ przypomniał, że zgłoszony znak przeznaczony jest do sygnowania szeroko pojętego handlu pojazdami (kl. 35), serwisu pojazdów (kl. 37) oraz usług transportowych (kl. 39), które adresowane są do potencjalnie nieograniczonej grupy odbiorców, zarówno specjalistów, jak i przeciętnych konsumentów. Podkreślił, iż wskazane usługi, są świadczone przez wielu przedsiębiorców, co niewątpliwie związane jest z ich powszechnością. Zgodnie z orzecznictwem, o ile decyzja odmowna w sprawie rejestracji znaku towarowego powinna zawierać co do zasady uzasadnienie odnośnie do każdego z towarów lub usług objętych zgłoszeniem, o tyle właściwy organ może jednak ograniczyć się do ogólnego uzasadnienia, jeżeli ta sama podstawa odmowy rejestracji podnoszona jest wobec całej kategorii lub grupy towarów lub usług, między którymi istnieje na tyle bezpośredni i konkretny związek, że tworzą one jedną kategorię lub jedną grupę towarów lub usług o dostatecznie jednorodnym charakterze. Zdaniem organu, dla rozstrzygnięcia sprawy decydujące znaczenie ma odpowiedź na pytanie, czy przy uwzględnieniu wszelkich okoliczności wyznaczających aktualny stan rynku znak może stanowić dla kupującego wskazówkę pochodzenia towaru. Według Urzędu, w rozpatrywanym przypadku odpowiedź jest przecząca, bowiem znak będzie przez odbiorców postrzegany jako oznaczenie o charakterze informacyjnym, wskazującym jedynie na właściwości i rodzaj usług, do oznaczania których został przeznaczony i nie indywidualizuje źródła ich pochodzenia. Przedmiotowe oznaczenie składa się z anglojęzycznych określeń, należących do podstawowego zasobu słownictwa, zrozumiałego także dla osób nie władających biegle tym językiem. Pospolitość użytych w znaku określeń powoduje, iż nawet ich połączenie nie tworzy fantazyjnego elementu słownego, co powoduje niemożność przypisania go w charakterze znaku towarowego dla wnioskowanego zakresu ochrony, tj. szeroko pojętego handlu pojazdami (kl. 35), serwisu pojazdów (kl. 37) oraz usług transportowych (kl. 39). Organ argumentował dalej, że wyrażenie "house of cars", w tłumaczeniu z języka angielskiego na polski, oznacza "dom samochodowy/dom sprzedaży samochodów", a więc dla wnioskowanego zakresu ochrony, przez potencjalnego odbiorcę postrzegane będzie przede wszystkim jako wskazanie rodzaju i właściwości oferowanych usług - ściśle związanych z pojazdami, a nie cechę pozwalającą na odróżnienie ich wśród innych podobnych. Dlatego też zasadnym jest twierdzenie, że w całościowym odbiorze przedmiotowy znak będzie przez odbiorców postrzegany przede wszystkim jako informacja o właściwościach oferowanych usług, nie zaś jako wyróżnik podmiotu je oferującego.
Organ zaznaczył, iż rozpatrywane oznaczenie ma formę wyłącznie słowną. W kontekście braku cech odróżniających elementu słownego oznacza to, iż w znaku tym trudno odnaleźć jakiekolwiek cechy, które pozwoliłyby na odróżnienie towarów lub usług przez niego sygnowanych. Rejestracja wyrażenia nie posiadającego zdolności odróżniającej uwarunkowana jest przedstawieniem go przy pomocy cech wyróżniających je w sposób charakterystyczny, np. bogatą grafiką. W przedmiotowej sprawie brak jest takich cech oznaczenia, mówiących o pochodzeniu towaru lub usługi od konkretnego przedsiębiorcy. Organ wskazał, iż z doktryny prawa wynika, iż znak nie musi charakteryzować się oryginalnością i nowością, lecz jego forma przedstawieniowa powinna być na tyle charakterystyczna (dostatecznie), aby była w stanie zwrócić uwagę klienteli i stanowić signum identyfikujące towar w obrocie. Ocena zdolności odróżniającej jest więc wypadkową dwóch elementów. Z jednej strony forma przedstawieniowa znaku musi być "sama w sobie" na tyle charakterystyczna, aby mogła identyfikować towar. Z drugiej strony musi zapewnić kupującemu możliwość dokonania wyboru towaru według niej, bez konieczności ustalania pochodzenia towaru drogą okrężną (np. przez szukanie na towarze nazwy producenta). Zdaniem organu, w kontekście przedmiotowej sprawy oznacza to, iż odbiorca mając styczność ze słownym znakiem "house of cars", sygnującym sprzedaż i serwis pojazdów, oraz usługi transportowe, zmuszony będzie do dodatkowego poszukiwania informacji o przedsiębiorcy, zamiast uzyskać je z samego znaku. UP przywołał wyrok z dnia [...] stycznia 2005 r. w sprawie [...], w którym Sąd Pierwszej Instancji (trzecia izba) stwierdził, że sam fakt połączenia dwóch słów bez żadnej modyfikacji graficznej lub semantycznej nie stanowi żadnej dodatkowej cechy mogącej sprawić, że znak towarowy jako całość byłby zdolny do odróżniania usług skarżącej od usług świadczonych przez inne przedsiębiorstwa. Nadto przywołał wyroki Sądu z dnia [...] stycznia 2000 r. w sprawie [...] przeciwko O. (COMPANYLINE), Rec. str. II-l, pkt 26, oraz z dnia [...] października 2000 r. w sprawie [...] Harbinger przeciwko O. (TRUSTEDLINK), Rec. str. 11-3525, pkt 37, stwierdzające, że okoliczność, iż dany wyraz nie występuje jako taki w słownikach - czy to pisany jako jedno słowo, czy też nie - nie wpływa w żaden sposób na tę ocenę. Organ uznał zatem, iż przedmiotowy, wyłącznie słowny znak towarowy, nie nadaje się do odróżnienia w obrocie wnioskowanego zakresu ochrony, przez co nie może zostać na niego udzielone prawo ochronne organ podkreślił nadto, że żaden indywidualny przedsiębiorca nie może zmonopolizować wyrażenia o charakterze ogólnoinformacyjnym do posługiwania się nim jako znakiem towarowym, służącym wyłącznie jednemu podmiotowi. Wyłączenie z ochrony oznaczeń ogólnoinformacyjnych jest przejawem przyjętej w prawie własności przemysłowej zasady swobody informowania o istotnych właściwościach produktów i usług. Rejestracja takiego oznaczenia prowadzić będzie do monopolu określonego przedsiębiorstwa dla towarów lub usług tego samego rodzaju. Oznaczenia ogólnoinformacyjne mogą być chronione jako jeden ze składników znaków kombinowanych, zaś przedmiotowy znak towarowy nie spełnia tego kryterium.
Odnośnie przywołanych przez stronę rejestracji innych oznaczeń, zawierających słowa "house of...", organ wskazał, iż każde zgłoszenie znaku towarowego rozpatruje się indywidualnie, odnosząc się do konkretnych warunków sprawy i zebranego materiału dowodowego (vide - wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 grudnia 2006 r., sygn. akt : VI SA/Wa 1783/06, wyroki Trybunału z dnia 9 października 1984 r. w sprawie 188/83 Witte przeciwko Parlamentowi, Rec. str. 3465, pkt 15, oraz z dnia 4 lipca 1985 r. w sprawie 134/84 Williams przeciwko Trybunałowi Obrachunkowemu, Rec. str. 2225, pkt 14. Dlatego też decyzje zapadłe we wcześniejszych postępowaniach nie mogą bezwzględnie determinować sposobu zakończenia przedmiotowego postępowania, a w rezultacie argument ten nie może być decydujący dla rozstrzygnięcia zapadłego w sprawie.
Za nie determinującą rozstrzygnięcie niniejszej sprawy organ także uznał przedłożoną do akt sprawy opinię p. R. K.. Organ wskazał na słowa samego autora, zawarte w ww. opinii, iż nie posiada on formalnego przygotowania w zakresie prawa, a taki charakter ma niewątpliwie niniejsze postępowanie zgłoszeniowe, a którego nadrzędnym celem jest ustalenie, czy badane oznaczenie nie narusza norm ustalonych w ustawie Prawo własności przemysłowej, i czy w rezultacie może zostać udzielone na nie prawo ochronne. Odnosząc się zaś do treści samej opinii, zdaniem organu uwadze ujść nie może fakt, iż sporządzona ona została w kontekście rynku amerykańskiego, różnego aniżeli rynek Polski. Według organu, tego rodzaju opinię należy traktować jedynie jako opinię prywatną.
Organ podkreślił, iż zdolność rejestracyjna zgłoszonego oznaczenia, dla wnioskowanego zakresu ochrony była już przedmiotem oceny dokonanej przez Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Przemysłowej, A., Hiszpania, a następnie Sądu. EUIPO w postępowaniu o nr [...], decyzją z dnia [...] września 2016 r., odmówił rejestracji badanego znaku uznając go za pozbawionego jakiegokolwiek charakteru odróżniającego. Następnie decyzją z dnia [...] marca 2017 r. (nr [...]) EUIPO oddaliło odwołanie wnioskodawcy. W rezultacie sprawa ta znalazła swój finał przez Sądem (trzecia izba), który wyrokiem z dnia [...] kwietnia 2018 r. ([...]) oddalił skargę na decyzję EUIPO. W rozstrzygnięciu tym Sąd podkreślił, że: "27. W niniejszym wypadku, opierając się na angielskim słowniku online, a w szczególności na fragmencie, zgodnie z którym wyraz "house" jest często używany w nazwach różnych spółek i stanowi synonim "firmy", "spółki", "biznesu" i "koncernu", w pkt 15 zaskarżonej decyzji Izba Odwoławcza stwierdziła, że wyraz "house" oznacza dom (budynek), ale również budynek o określonym przeznaczeniu, firmę lub instytucję. Następnie w pkt 16 zaskarżonej decyzji wskazała ona, że wyraz "of" stanowi element łączący dwa wyrazy i wyrażający przynależność, a wyraz "cars" oznacza samochody. Na podstawie powyższego Izba Odwoławcza słusznie stwierdziła, że wyrażenie "house of cars" jest zatem rozumiane w całości jako firma prowadząca działalność związaną z pojazdami lub jako firma samochodowa. Biorąc pod uwagę, po pierwsze, to znaczenie, oraz po drugie, rozpatrywane usługi, Izba Odwoławcza słusznie stwierdziła, że zgłoszony znak towarowy jest wystarczająco bezpośrednio związany z usługami wskazanymi w zgłoszeniu - w zakresie, w jakim usługi te odnoszą się lub mogą odnosić się bezpośrednio do pojazdów - aby umożliwić właściwemu kręgowi odbiorców postrzeganie go, natychmiast i bez głębszego zastanowienia, jako wskazanie przedmiotu działalności przedsiębiorstwa lub jego specjalizacji.
28. W tym względzie skarżący niesłusznie twierdzi, że skojarzenie między znaczeniem zgłoszonego znaku towarowego a rozpatrywanymi usługami nie jest natychmiastowe, lecz wymaga głębszego zastanowienia, a kombinacja wyrazów w zgłoszonym znaku towarowym jest szczególna. W niniejszym wypadku zgłoszony znak towarowy składa się bowiem z trzech powszechnie używanych angielskich wyrazów, a mianowicie "house", "of i "cars". Należy wskazać, że kombinacja tych wyrazów - prawidłowa z gramatycznego punktu widzenia w języku angielskim - jest natychmiast i bez żadnego zastanowienia zrozumiała dla konsumenta angielskojęzycznego. Semantyczna treść każdego z wyrazów, z których składa się znak towarowy HOUSE OF CARS, jest jasna i precyzyjna i nie ulega zmianie, gdy wyrazy te są zestawiane w ramach jednego oznaczenia. Należy stwierdzić, podobnie jak Izba Odwoławcza i EUIPO, że - ze względu na to, iż wszystkie rozpatrywane usługi mogą dotyczyć pojazdów, w szczególności samochodów, i stanowić przedmiot oferty przedsiębiorstwa prowadzącego działalność związaną z samochodami - znak HOUSE OF CARS będzie postrzegany przez właściwy krąg odbiorców jako wskazanie przedmiotu tych usług, ich branży lub specjalizacji. Wspomniany znak nie może zatem być uznany za szczególną kombinację wyrazów lub za wymagający głębszego zastanowienia w celu zrozumienia go.
29. Argument skarżącego, zgodnie z którym wyrażenie "house of cars" nie istnieje w obrocie handlowym, również nie jest przekonujący. Nawet bowiem w sytuacji gdyby wyrażenie "house of cars", jak twierdzi skarżący, nie istniało w obrocie handlowym, nie nadawałoby to rozpatrywanemu znakowi towarowemu charakteru odróżniającego - przy uwzględnieniu jego znaczenia i charakteru rozpatrywanych usług. Okoliczność, że wyrażenie nie jest używane w obrocie handlowym, sama w sobie nie wystarcza, aby wykazać, że wyrażenie to umożliwi właściwemu kręgowi odbiorców zidentyfikowanie usług, dla których dokonano zgłoszenia, jako pochodzących z określonego przedsiębiorstwa i w konsekwencji odróżnienie tych usług od usług pochodzących z innych przedsiębiorstw.
30. Co się tyczy dokonanego przez skarżącego odniesienia do wyroku z dnia [...] stycznia 2001 r., DOUBLEMINT ([...],[...]), należy wskazać, że wyrok ten został uchylony wyrokiem z dnia [...] października 2003 r., O./W. ([...],[...]). W wyroku tym Trybunał orzekł w odniesieniu do art. 7 ust. 1 lit. c) rozporządzenia Rady (WE) nr 40/94 z dnia 20 grudnia 1993 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego (Dz.U. 1994, L 11, s. 1), że zgodnie ze wspomnianym przepisem należy odmówić rejestracji oznaczenia słownego, gdy przynajmniej w jednym ze swych potencjalnych znaczeń oznacza ono cechę danych towarów lub usług (wyrok z dnia [...] października 2003 r., [...],[...],[...], pkt 32).
31. W niniejszym wypadku, wbrew temu, co twierdzi skarżący, wyrażenie "house of cars" skojarzone z usługami, które dotyczą lub mogą dotyczyć pojazdów, nie jest aluzyjne lub sugerujące, lecz przeciwnie - zawiera bezpośrednie informacje dotyczące działalności przedsiębiorstwa, jego specjalizacji i przedmiotu rozpatrywanych usług.".
Organ zaznaczył, iż powyższe orzeczenie zapadło w kontekście angielskojęzycznych odbiorców, jednakże badane oznaczenie składa się z anglojęzycznych określeń należących do podstawowego zasobu słownictwa, zrozumiałego także dla osób nie władających biegle tym językiem.
Zgłaszający wniósł od powyższej decyzji skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając:
I Naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, ti.:
1. art. 7, 77 § 1,80 oraz 107 § 3 kpa w zw. z art. 256 ust. 1 P.w.p. przez niepodjęcie przez organ wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy oraz przez brak zebrania w sposób wyczerpujący i rozpatrzenia całości materiału dowodowego, a także przez przyjęcie dowolnej a nie swobodnej oceny całokształtu materiału dowodowego, co spowodowało również błędy w uzasadnieniu faktycznym i prawnym decyzji i przyjęcie m.in., że znak towarowy "HOUSE OF CARS" ([...])nie nadaje się do odróżniania w obrocie towarów, dla których zostało zgłoszone oraz że składa się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania, w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności, podczas, gdy znak towarowy "HOUSE OF CARS" posiada konkretną zdolność odróżniającą, w co najmniej minimalnym stopniu oraz nie posiada opisowego charakteru;
2. art. 7, 8, 11 kpa w zw. z art. 107 § 3 kpa przez nienależyte uzasadnienie zaskarżonej decyzji z uwagi na zawarcie w niej zbyt ogólnych, a także wewnętrznie sprzecznych twierdzeń, co uniemożliwia realizacje zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa oraz dokonanie kontroli zaskarżonej decyzji, w szczególności Urząd nie wskazał dokładnie dlaczego niektórym z dowodów odmówił wiarygodności i mocy dowodowej i dlaczego za wiarygodne uznał inne z dowodów, ponadto dlaczego uznaje, że znak towarowy zgłoszony do rejestracji składa się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania, w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności, podczas, gdy z przedstawionych dowodów wynika, iż oznaczenie mogłoby nawiązywać do przywoływanej przez Urząd sprzedaży samochodów jeśli w oznaczeniu byłaby o tym mowa, niemniej jednak znak "HOUSE OF CARS" w żadnej mierze nie odwołuje się wprost do takich usług. Skojarzenie frazy "HOUSE OF CARS", która nie funkcjonuje w obrocie handlowym, ze sprzedażą pojazdów nie jest natychmiastowe i wymaga dłuższego zastanowienia. W konsekwencji, przekaz informacyjny, nie daje żadnego wyobrażenia o charakterze, cechach, czy też przeznaczeniu usług oferowanych przez Skarżącego.
II Naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.: 1. art. 1291 ust. 1 pkt 2 i 3 P.w.p. polegające na ich niewłaściwym zastosowaniu w stanie faktycznym przedmiotowej sprawy i przyjęcie, że przedmiotowy znak towarowy nie nadaje się do odróżniania w obrocie towarów, dla których zostało zgłoszone oraz składa się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania, w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności, podczas gdy w przedmiotowej sprawie należało uznać, że znak towarowy "HOUSE OF CARS" [...] posiada konkretną zdolność odróżniającą oraz nie cechuje się opisowym charakterem.
Organ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie. Podtrzymał dotychczas prezentowane stanowisko.
Skarżący podtrzymał swoje stanowisko w piśmie procesowym z dnia [...] października 2020 r. Wskazał na konkretną zdolność odróżniającą i brak opisowego charakteru zgłoszonego znaku i wskazał na pominięte przez Urząd Patentowy dowody w postaci zarejestrowanych znaków zawierających element "HOSE OF...". Wskazał nadto, ze słowo angielskie "house" oznacza w języku polskim "dom", które nie jest zakorzenione w branży motoryzacyjnej. Zgłoszony znak będzie w jego ocenie znakiem fantazyjnym w postrzeganiu polskiego odbiorcy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga jest pozbawiona usprawiedliwionych podstaw, natomiast zaskarżona decyzja nie zawiera wad uzasadniających jej uchylenie.
Sporną kwestią był charakter oznaczenia słownego HOUSE OF CARS, zgłoszony przez M.B. w dniu [...] czerwca 2019 r.
Zgodnie z art.129 ust. 1 pkt.2 i art. 129 ust.2 pkt 1 i 2 p.w.p. nie udziela się praw ochronnych na znak, który nie ma dostatecznych znamion odróżniających (znaki niedystynktywne) oraz nie nadaje się do odróżniania w obrocie towarów, dla których został zgłoszony a także składa się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności (znaki opisowe).
Zakaz rejestracji znaków opisowych opiera się na założeniu, że pewne znaki muszą pozostać wolne dla innych przedsiębiorców (Freihaltebedürfnis) w imię ochrony interesu publicznego (zob. J.C. Nave, Markenrecht in der Unternehmenspraxis, s. 52; S.M. Maniatis, Trade marks in Europe, s. 178; A. Michalak, Interes publiczny, s. 129 i n.), ma zatem na celu ochronę innych uczestników rynku oraz zapobieganie zubożeniu domeny publicznej (J. Mordwiłko-Osajda, Znak towarowy, s. 169–170).
Znaki niedystynktywne to oznaczenia nienadające się do odróżniania towarów lub usług, bowiem nie posiadają na tyle charakterystycznych cech strukturalnych, które umożliwiłyby identyfikację towarów nimi oznaczonych w obrocie. Odróżniający charakter znaku towarowego oznacza, że znak towarowy pozwala na określenie towaru, dla którego wniesiono o rejestrację, jako pochodzącego z określonego przedsiębiorstwa i tym samym na odróżnienie tego towaru od towarów pochodzących z innych przedsiębiorstw. Znak towarowy ma bowiem identyfikować w obrocie towar, a nie przekazywać informację o nim. Ponadto uzyskanie prawa ochronnego na znak towarowy powoduje uzyskanie wyłączności posługiwania się nim w obrocie, w związku z czym prawo to nie może być zarezerwowane jedynie dla jednego przedsiębiorstwa i pozbawiać konkurentów możliwości przekazywania kupującym informacji o towarze poprzez stosowanie takich wskazówek lub oznaczeń (zob. U. Promińska, w: E. Nowińska, U. Promińska, K. Szczepanowska-Kozłowska, Własność przemysłowa i jej ochrona, Warszawa 2014, s. 421–422; Wyroki ETS: z 29.4.2004 r., sprawy połączone C 473/01 P i C 474/01 P, z 23.10.2003 r., C 191/01 P, O. v. Wrigley, Zb.Orz. 2003, s. I–12447, pkt 31 oraz wyroki SPI: z 20.3.2002 r., T 356/00, Daimler Chrysler v. O., "CARCARD", Zb.Orz. 2002, s. II–1963, pkt 24 i z 27.11.2003 r., T 348/02, Quick v. O., "Quick", Zb.Orz. 2003, s. II–5071, pkt 27).
Należy podkreślić, że funkcją każdego znaku towarowego jest zdolność odróżniania towarów jednego przedsiębiorstwa, od towarów tego samego rodzaju, pochodzących od innych przedsiębiorstw, co wprost wynika z definicji zawartej w art. 120 ust. 1 P.w.p. Zdolność do odróżniania przejawia się w tym, że znak towarowy nie może wprowadzać uczestników obrotu w błąd, co do pochodzenia towarów. Znakiem towarowym może być zatem wyłącznie oznaczenie, do używania którego można przyznać prawo wyłącznie jednemu podmiotowi, gwarantując jednocześnie prawo do swobodnego dostępu pozostałym uczestnikom obrotu gospodarczego do oznaczeń ogólnoinformacyjnych. W tym znaczeniu znak towarowy pozwala odbiorcy rozpoznać towary objęte prawem wyłącznym jako pochodzące z określonego przedsiębiorstwa, a tym samym umożliwia odróżnianie tych towarów, od towarów pochodzących z innych przedsiębiorstw (analogicznie do wyroku ETS-u z 7 października 2004 r., C-136/02, sprawa Mag Instrument vs. O., pkt 29.
Posiadanie przez znak towarowy dostatecznych znamion odróżniających jest zatem podstawową przesłanką ocenną zarówno udzielenia ochrony na konkretne oznaczenie, jak również przy próbie wzruszenia takiego prawa. Dostateczne znamiona odróżniające umożliwiają postrzeganie przez właściwy krąg odbiorców, składający się z przeciętnych, właściwie poinformowanych, dostatecznie uważnych i rozsądnych konsumentów towarów /lubi usług nim oznaczanych, że dany towar/usługa, wśród towarów/usług tego samego rodzaju, pochodzi od konkretnego podmiotu (por. wyrok ETS-u z [...] czerwca 2006 r., [...], sprawa [...] KG vs. O., pkt 23).
Tak więc (m.in. "Prawo własności przemysłowej" Praca zbiorowa pod redakcją Urszuli Promińskiej wyd. II str. 212), za znaki opisowe w rozumieniu ustawy Prawo własności przemysłowej należy uznać takie znaki towarowe, które składają się wyłącznie z oznaczeń mogących służyć w obrocie do przekazywania informacji o cechach towarów. Charakterystykę znaków opisowych można uzupełnić przez wskazanie trzech reguł: aktualnej, konkretnej i bezpośredniej opisowości. Aktualność oznaczeń służących do przekazywania informacji powinna podlegać ocenie obiektywnej. Należy ustalić czy, z punktu widzenia aktualnych warunków rynku, oznaczenie jest przydatne do opisu towaru i jako takie powinno pozostać dostępne dla wszystkich jego uczestników. Reguła konkretnej opisowości wskazuje, że wyłączony od rejestracji jako opisowy może być tylko taki znak, który wskazuje na konkretne cechy tego towaru, dla którego oznaczania jest przeznaczony. W pewnej zależności z regułą wyżej wskazaną pozostaje zasada bezpośredniej opisowości. Znak opisowy wykazuje cechę bezpośredniości opisu wówczas, gdy informacja o cechach konkretnego towaru jest przekazywana wyraźnie i jednoznacznie, a więc możliwa do odczytania wprost, a nie "drogą skojarzeń".
W niniejszej sprawie organ przekonanie o braku dostatecznie odróżniającego charakteru zgłoszonego znaku HOUSE OF CARS wywiódł z przekonania, iż w odbiorze przeciętnego nabywcy usług sygnowanych zgłoszonym oznaczeniem będzie ono wskazywało bardziej na rodzaj świadczonych usług, aniżeli na przedsiębiorcę, od którego pochodzą. Wynika to z użycia prostego do zrozumienia przez mieszkańca Polski sformułowania w języku angielskim "house of cars", równoznacznego z wyrażeniem: "dom samochodowy/dom sprzedaży samochodów". Organ zasadnie wywiódł, iż dla wnioskowanego zakresu ochrony, przez potencjalnego odbiorcę oznaczenie to będzie postrzegane przede wszystkim jako wskazanie rodzaju i właściwości oferowanych usług - ściśle związanych z pojazdami, a nie cechę pozwalającą na odróżnienie ich wśród innych podobnych. W ocenie Sądu należy uznać za zasadne twierdzenie, że w całościowym odbiorze przedmiotowy znak będzie przez odbiorców postrzegany przede wszystkim jako informacja o właściwościach oferowanych usług, nie zaś jako wyróżnik podmiotu je oferującego.
Zaznaczenia wymaga, iż organ swoje stanowisko o niedopuszczalności udzielenia ochrony na zgłoszony znak, jako pozbawiony dostatecznej zdolności odróżniającej, a więc opisowy, poparł oceną dokonaną przez Sąd (trzecia izba), który wyrokiem z dnia [...] kwietnia 2018 r. ([...]) oddalił skargę na decyzję Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Przemysłowej, A., Hiszpania oddalającą odwołanie od decyzji EUIPO z dnia [...] września 2016 r., odmawiającej rejestracji badanego znaku (tożsamego ze znakiem obecnie rozpatrywanym), uznając go za pozbawionego jakiegokolwiek charakteru odróżniającego. Sąd w powyższym wyroku podkreślił m.in., że wyraz "house" jest często używany w nazwach różnych spółek i stanowi synonim "firmy", "spółki", "biznesu" i "koncernu", natomiast wyraz "cars" oznacza samochody. Wyrażenie "house of cars" jest zatem rozumiane w całości jako firma prowadząca działalność związaną z pojazdami lub jako firma samochodowa. Biorąc pod uwagę, po pierwsze, to znaczenie, oraz po drugie, rozpatrywane usługi, zgłoszony znak towarowy jest wystarczająco bezpośrednio związany z usługami wskazanymi w zgłoszeniu - w zakresie, w jakim usługi te odnoszą się lub mogą odnosić się bezpośrednio do pojazdów - aby umożliwić właściwemu kręgowi odbiorców postrzeganie go, natychmiast i bez głębszego zastanowienia, jako wskazanie przedmiotu działalności przedsiębiorstwa lub jego specjalizacji.
Sąd wspólnotowy wskazał również, że w wyroku z dnia [...] października 2003 r., O./W. ([...], [...]) Trybunał orzekł w odniesieniu do art. 7 ust. 1 lit. c) rozporządzenia Rady (WE) nr 40/94 z dnia 20 grudnia 1993 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego (Dz.U. 1994, L 11, s. 1), że zgodnie ze wspomnianym przepisem należy odmówić rejestracji oznaczenia słownego, gdy przynajmniej w jednym ze swych potencjalnych znaczeń oznacza ono cechę danych towarów lub usług (wyrok z dnia [...] października 2003 r., O./W., [...] P, [...], pkt 32).
Wracając do realiów rozpoznawanej sprawy, należy zwrócić uwagę, że Urząd Patentowy nie poprzestał na przytoczeniu wyroku Sądu wspólnotowego i odniósł powyższe ustalenia do realiów rynku polskiego. Zasadnie w ocenie Sądu wywiódł, iż znajomość języka angielskiego wśród mieszkańców Polski jest wystarczająca, by zrozumieć zestawienie słów "house of cars" w znaczeniu, w którym może chodzić o firmę zajmującą się szeroko rozumianymi usługami motoryzacyjnymi. Nie jest zatem zasadne stanowisko skarżącego, iż słowo: "House" będzie przez polskiego odbiorcę odczytywane jako "dom", gdyż odczytując sformułowanie składające się na zgłoszone oznaczenie, czyli "house of cars" całościowo, rezultat byłby absurdalny. Przy podstawowej znajomości języka angielskiego w społeczeństwie polskim zasadne jest twierdzenie organu, iż zestawienie słowa "house" z pozostałą częścią znaku , czyli "of cars", nasuwa skojarzenie z samochodami, a zatem przywodzi na myśl również usługi motoryzacyjne, a z takimi mamy do czynienia w zestawieniu stanowiącym przeznaczenie znaku, objętym zgłoszeniem. W ocenie Sądu, brak jest podstaw, by zakwestionować stanowisko organu, iż znajomość języka angielskiego - przynajmniej u pewnej części odbiorców polskich – jest wystarczająca, by odczytać zgłoszone oznaczenie nie jako wyznacznik przedsiębiorcy, od którego pochodzi, lecz jako informację na temat profilu działalności firmy.
Nie można oderwać się od okoliczności, iż przedmiotowa sprawa w tym samym stanie faktycznym i analogicznym prawnym, została już poddana badaniu przez Sąd pierwszej instancji, co w ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, potwierdza raz jeszcze prawidłowość stanowiska Urzędu Patentowego. Sąd ten wyraził jednoznaczny pogląd, iż sformułowanie "hous of cars" oznacza firmę zajmującą się samochodami, a nie "dom samochodów", co byłoby oczywiście błędne.
Prawidłowości powyższych wywodów nie niweluje ani fakt udzielenia przez polski Urząd Patentowy praw ochronnych na inne oznaczenia, zawierające w sobie zestawienie słów "house of ...", jak i potwierdzająca odróżniający charakter zgłoszonego znaku, złożona przez zgłaszającego opinia prywatna eksperta lingwistyki R. K.. Opinia powyższa potraktowana została jako część stanowiska skarżącego. Nie negując kwalifikacji jej autora w dziedzinie lingwistyki, należy stwierdzić, że poglądy w niej zawarte nie zasługują na uwzględnienie z uwagi na ich sprzeczność z interpretacją relewantnych w sprawie przepisów prawnych, utrwaloną w orzecznictwie sądów polskich i wspólnotowych. W opinii tej dominuje pochwała dla kreatywności twórcy znaku, jednak zaznaczenia wymaga, że nie jest to przesłanka rejestracji znaku towarowego w świetle obowiązującego prawa. Zaznaczenia w tym miejscu wymaga, iż nawet, gdyby przyjąć, że dla niektórych odbiorców (np. dla osób znających słabo język angielski) zgłoszony znak mógłby być odbierany jako fantazyjny, nie zmienia konkluzji, iż dla pozostałych – a jest ich wielu, wliczając w to młodzież, która obowiązkowo uczy się w szkołach języków obcych, z których najpopularniejszym jest język angielski – będzie miał charakter jednoznacznie i bezpośrednio opisowy. Zdaniem Sądu, Urząd Patentowy zbadał tę kwestię i dokonał jej oceny na tle orzecznictwa krajowego, jak i wspólnotowego, w sposób właściwy.
Reasumując, Sąd nie dopatrzył się istotnych naruszeń prawa procesowego bądź materialnego, mogących wpłynąć choćby potencjalnie na treść zapadłej w sprawie decyzji.
Uznając zatem zarzuty skargi za bezzasadne, Sąd na podstawie art. 151 P.p.s.a. orzekł o jej oddaleniu.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło