VI SA/Wa 1313/14
WyrokWSA w Warszawie2014-08-08
Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Andrzej Czarnecki, Ewa Frąckiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy znak towarowy słowno-graficzny "CLIRO" jest podobny do znaku słownego "CLIO" w stopniu uzasadniającym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej?Ratio decidendi
Sąd uznał, że znaki towarowe "CLIRO" i "CLIO" nie są podobne w stopniu uzasadniającym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Mimo podobieństwa towarów (papier higieniczny, papier toaletowy vs. papier), różnice w warstwie fonetycznej (obecność litery "R" w "CLIRO"), wizualnej (fantazyjna czcionka, kolor zielony w "CLIRO") oraz znaczeniowej (oba znaki mają charakter fantazyjny, ale różnice w brzmieniu i wyglądzie wykluczają skojarzenie) są na tyle istotne, że wykluczają ryzyko konfuzji.Stan faktyczny
Skarżąca firma S. z Finlandii wniosła skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP, która oddaliła jej sprzeciw wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "CLIRO" dla papieru higienicznego i toaletowego. S. powołała się na posiadanie wcześniejszego wspólnotowego znaku towarowego "CLIO" dla towarów z klasy 16, argumentując podobieństwo znaków i ryzyko wprowadzenia w błąd. Urząd Patentowy RP uznał znaki za niepodobne, co zostało zaskarżone do WSA w Warszawie.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Protokolant st. ref. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 sierpnia 2014 r. sprawy ze skargi S. z siedzibą w H., Finlandia na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] grudnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny [...] o numerze [...] oddala skargę
Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (dalej Urząd Patentowy RP) zaskarżoną decyzją z [...] grudnia 2013 r. oddalił sprzeciw S. z siedzibą w H. w sprawie o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "CLIRO" R. [...]. Jako podstawę skarżonej decyzji wskazano art. 246 oraz art. 247 ust. 2, a także art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (tekst jedn. Dz. U. z 2003 r. nr 119, poz. 1117 ze zm.), dalej p.w.p.
Powyższa decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym.
1. Urząd Patentowy RP decyzją z kwietnia 2012 r. udzielił na rzecz G. Sp. z o.o. z siedzibą w K. (dalej uprawniony) prawo ochronne na znak towarowy "CLIRO" R. [...] (dalej sporny znak) dla oznaczania towarów z klasy 16, tj. papier higieniczny i papier toaletowy.
2. W marcu 2013 r. do organu wpłynął sprzeciw złożony przez S. z siedzibą w H. wobec ww. decyzji z kwietnia 2012 r. Jako podstawę prawną swojego żądania wnoszący sprzeciw wskazał art. 246 oraz art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p. i podniósł, że jest uprawnionym do wspólnotowego znaku towarowego "CLIO" nr CTM. [...] (przeciwstawiony znak), który jest chroniony z pierwszeństwem od 4 lutego 2011 r. w odniesieniu do towarów w klasie 16. W ocenie wnoszącego sprzeciw istnieje zatem oczywiste ryzyko skojarzenia przez potencjalnych odbiorców towarów oznaczanych porównywanymi znakami, a to ze względu na podobieństwo pomiędzy tymi znakami. Wnioskodawca podniósł, że rejestracja przeciwstawionego wspólnotowego znaku obejmuje tzw. główkę klasy 16, a więc wszystkie towary należące do tej klasy, a ponadto w wykazie towarów objętych rejestracją przeciwstawionego znaku wymieniony jest "papier". Dodał także, że wykaz towarów objętych spornym prawem ochronnym obejmuje "papier toaletowy i papier higieniczny", które to niewątpliwie są rodzajem papieru. Nadto wnioskodawca podniósł, że towary te rozprowadzane są tymi samymi kanałami dystrybucji i nabywane są przez odbiorców w tych samych punktach sprzedaży, zatem ich krąg odbiorców będzie taki sam.
Wnoszący sprzeciw wskazał, że przeciwstawione znaki są podobne na płaszczyźnie fonetycznej, wizualnej i znaczeniowej. Są one zbudowane z identycznej sekwencji liter, a różnią się jedynie występowaniem dodatkowej litery "R", która z łatwością może umknąć uwadze przeciętnego odbiorcy. Wskazał, że pod względem fonetycznym porównywane znaki towarowe są niemal identyczne.
Wobec powyższego w ocenie wnoszącego sprzeciw zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
3. W odpowiedzi uprawniony uznał sprzeciw za bezzasadny i wniósł o jego oddalenie. Podniósł, że znaki te różnią się pisownią, kolorystyką i grafiką liter, a także znaczeniem. Jego zdaniem wnoszący sprzeciw błędnie słyszy warstwę fonetyczną, gdyż spółgłoska "R" w spornym znaku jest dźwięczna i twarda, a także wyraźnie słyszalna. Dodał, że sporny znak przeznaczony jest do oznaczenia na rynku wąskiej grupy szczególnych towarów, która została w całości zawłaszczona przez wnioskodawcę, mimo iż szeregu tych towarów nie produkuje.
4. Urząd Patentowy RP w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji na wstępie wskazał, że uznanie przez uprawnionego sprzeciwu za bezzasadny powoduje, że sprawa rozpoznana jest w trybie spornym zgodnie z art. 255 ust. 1 pkt 9 p.w.p. Dalej przypomniał, że podstawą sprzeciwu jest zarzut udzielenia prawa ochronnego na sporny znak z naruszeniem art. 132 ust. 2 pkt. 2 p.w.p., w myśl którego nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Organ wyjaśnił przy tym, że powyższy przepis ma zastosowanie, gdy kumulatywnie spełnione zostały trzy następujące przesłanki: po pierwsze podobieństwa lub identyczności oznaczeń; po drugie podobieństwa lub identyczności towarów lub usług do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe; oraz po trzecie istnienia ryzyka, spowodowania wśród części odbiorców błędu polegającego w szczególności na skojarzeniu między znakami.
Urząd Patentowy RP - powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 17 marca 2008 r. sygn. akt VI SA/Wa 1332/07 oraz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 20 grudnia 2007 r. sygn. akt II GSK 279/07) i doktrynę (R. Skubisz w "Komentarzu do ustawy Prawo znaków towarowych" (Warszawa 1997, str. 84) wskazał, że przed porównaniem spornych oznaczeń, w pierwszej kolejności musi porównać wykaz towarów nimi oznaczonych. Dopiero stwierdzenie jednorodzajowości towarów uzasadni rozpoczęcie badania podobieństwa ww. znaków. Wyjaśnił przy tym, że używanie nawet identycznych oznaczeń dla towarów niepodobnych, nie wywołuje ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia tych towarów.
5. Mając powyższe na względzie Urząd Patentowy RP ustalił, że sporny znak przeznaczony został do oznaczenia towarów w klasie 16 takich jak "papier higieniczny, papier toaletowy", zaś przeciwstawiony znak dla towarów w klasie 16 takich jak: "papier, karton i wyroby z tych materiałów, nie ujęte w innych klasach: druki, materiały introligatorskie; fotografie, materiały biurowe, kleje do celów biurowych lub domowych; materiały dla artystów; pędzle do malowania, maszyny do pisania i sprzęt biurowy (z wyjątkiem mebli); materiały szkoleniowe i instruktażowe ( z wyjątkiem przyrządów); materiały z tworzyw sztucznych do pakowania (nie ujęte w innych klasach); czcionki drukarskie, matryce drukarskie". W konsekwencji organ uznał, że porównywane znaki przeznaczone są do oznaczenia podobnych towarów w klasie 16. Zauważył, że takie towary jak "papier higieniczny i papier toaletowy", do oznaczenia których został przeznaczony sporny znak mimo, że są one wąską grupą towarową, to mieszczą się w ogólnym pojęciu "papier", który to jest wymieniony w wykazie towarów w przeciwstawionym znaku. Zatem ww. towary organ przyjął za tego samego rodzaju.
6. Po ustaleniu, że sporne znaki są przeznaczone do oznaczania towarów identycznych Urząd Patentowy RP poddał badaniu podobieństwo obydwu znaków. Podkreślił, że ocena podobieństwa tych oznaczeń prowadzona jest w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, z uwzględnieniem ich dystynktywnych i dominujących elementów, pomijając drobne lub nieistotne różnice między nimi. Mając na względzie wytyczne zawarte w wyrokach: Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 października 2004 r. sygn. akt 6 II SA 3321/03, Naczelnego Sądu Administracyjnego z 17 października 2006 r. sygn. akt II GSK 172/06, a także Sądu Pierwszej Instancji z 23 października 2002 r. sygn. akt T-6/01 wskazał, że analizy podobieństwa spornych oznaczeń dokonał na ww. trzech płaszczyznach postrzegania, mając na uwadze to, że decydujące znaczenie dla oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń ma kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy. Dokonując oceny podobieństwa oznaczeń, porównując znaki w warstwie fonetycznej, w warstwie znaczeniowej oraz w warstwie wizualnej, ocenę tego podobieństwa oparł się na całościowym wrażeniu wywołanym przez te znaki, a nie na poszczególnych jego elementach.
I tak zdaniem Urzędu Patentowego RP nie istnieje podobieństwo ani wizualne, ani fonetyczne pomiędzy porównywanymi spornymi oznaczeniami, bowiem nie ma między nimi takiego podobieństwa, które mogłoby prowadzić do następstw określonych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., tj. ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.
Organ wskazał, że sporny znak jest znakiem słowno-graficznym, składającym się z jednego elementu słownego, jakim jest słowo "CLIRO". Na jego grafikę składa się fantazyjna, pogrubiona czcionka, której litery wypełnione są kolorem zielonym. Przeciwstawiony wspólnotowy znak towarowy jest zaś znakiem słownym, składającym się z jednego elementu słownego tj. słowa "CLIO", pisanego standardową czcionką w kolorze czarnym. Organ przyznał, że wprawdzie kolizyjne znaki różnią się w warstwie słownej tylko jedną litera tj. literą "R", to jednak litera ta, w jego ocenie różnicuje te znaki dostatecznie w warstwie fonetycznej, gdyż jest ona wyraźnie słyszalna w wymowie spornego znaku, który będzie wymawiany przez odbiorców jako "kliro", podczas gdy przeciwstawiony znak będzie wymawiany jako "klio", bądź "klijo". Zatem różnicę w wymowie uznał za znaczną, gdyż występująca w spornym znaku litera "R" jest literą dźwięczną, wyraźnie słyszalną i dlatego nie istnieje ryzyko, aby odbiorcy jej nie zauważyli. Zdaniem Urzędu Patentowego litera "R" jest także wyraźnie dostrzegana w warstwie wizualnej spornego znaku i w jego ocenie nie istnieje niebezpieczeństwo, aby odbiorcy jej nie zauważyli, jako że jest to znak krótki, a w tego rodzaju znakach łatwo dostrzegalne są ich wszystkie elementy.
Dodatkowo organ wskazał, że sporny znak posiada grafikę, która nie jest zepchnięta na drugi plan, a wręcz przeciwnie, współtworzy z elementem słownym "CLIRO" charakter odróżniający całego oznaczenia. Wielkość liter, a także grubość czcionki oraz wyraźny kolory zielony, organ uznał za dodatkowo różnicujące porównywane znaki w warstwie wizualnej.
W zakresie porównania spornych znaków w warstwie znaczeniowej Urząd Patentowy RP uznał, że skoro sporne oznaczenie "CLIRO" nie ma żadnego konkretnego znaczenia w języku polskim, to trudno mówić o jakimkolwiek podobieństwie pomiędzy porównywanymi znakami w warstwie znaczeniowej. Trudno w takiej sytuacji uznać, aby znaczeniowo znak sporny, który jest fantazyjnym określeniem, kojarzył się ze znakiem przeciwstawionym.
Wobec powyższego organ uznał, że porównywane znaki towarowe nie są do siebie podobne zarówno w warstwie wizualnej i fonetycznej, jak też w warstwie znaczeniowej.
Odnosząc się zaś do powołanych przez wnoszącego sprzeciw orzeczeń m.in.: w sprawie AERA/AEREA; TESA/TESLA; ISOA/ISOLA; MASI/MASI organ zauważył, że konkretne rozstrzygnięcia zapadają w konkretnych okolicznościach faktycznych i nie można w prosty sposób jednoznacznie określić je jako analogicznych do przedmiotowej sprawy.
7. Badając przesłankę ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym organ wskazał, uwzględnił model przeciętnego odbiorcy ukształtowany w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, m.in. w wyroku ETS z 22 czerwca 1999 r. o sygn. akt C-342/97, z 16 lipca 1998 r. o sygn. akt C-210/96 oraz z 12 lutego 2004 r. o sygn. akt C-218/0). Zdaniem organu sporny znak i znak przeciwstawiony, że nie są one podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Znaki te są bowiem na tyle zróżnicowane, że nie zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów nimi oznaczanych. Znaki te różnią się pod względem wizualnym i fonetycznym, a także znaczeniowym, w tak znacznym stopniu, że nie istnieje niebezpieczeństwo, że odbiorcy towarów do oznaczenia których są one przeznaczone stwierdzą, iż mają do czynienia z towarami pochodzącymi od tego samego przedsiębiorcy lub towarami wytwarzanymi przez podmiot z nim powiązany.
8. S z siedzibą w H. w skardze Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zarzuciła naruszenie przepisów postępowania tj. art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i § 4, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a., które miało wpływ na wynik sprawy, a w konsekwencji w sposób istotny wpłynęło na nieprawidłowe zastosowanie przepisów prawa materialnego, tj. przepisów art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W oparciu o to wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji jako niezgodnej z prawem i zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych.
9. Odnośnie podobieństwa przeciwstawionych znaków nie zgodziła się interpretacją organu odnośnie zakresu ochrony przysługującej przeciwstawionemu słownemu znakowi towarowemu "CLIO". Podniosła, że w rejestracji tego znaku nie zastrzeżono koloru czarnego i dlatego jego ochrona obejmuje wszystkie kolory, w jakich mógłby zostać zapisany, w tym również kolor zielony. Ponadto ochrona ta nie jest ograniczona do żadnego konkretnego zapisu, zwłaszcza do zapisu standardową czcionką. Ochrona przeciwstawionego znaku obejmuje bowiem zapis słowa "CLIO" dowolnym rodzajem czcionki, również zbliżonej do czcionki użytej do zapisu spornego znaku "CLIRO". Skarżąca wyjaśniła więc, że ochrona przeciwstawionego znaku nie ogranicza się do elementu słownego "CLIO", pisanego standardową czcionką w kolorze czarnym, ale obejmuje zapis tego słowa z zastosowaniem standardowej czcionki Cambria i w kolorze dostępnym w standardowej palecie kolorów w programie Word. Wobec tego uznała, że przyjęta przez organ - jej zdaniem błędna, interpretacja zakresu ochrony znaku "CLIO", spowodowała przyjęcie błędnych założeń przy porównywaniu przeciwstawionych oznaczeń pod względem wizualnym. Urząd Patentowy RP dokonał bowiem porównania w tej płaszczyźnie – wizualnej, wyłącznie w formie graficznej i nie wziął przy tym pod uwagę, że oznaczenie "CLIO" może przybierać różnorodne formy graficzne. Przyjęcie zatem błędnych założeń przy porównywaniu oznaczeń pod względem wizualnym doprowadziło do błędnego wniosku o braku podobieństwa wizualnego pomiędzy porównywanymi oznaczeniami.
10. W kwestii grafiki spornego znaku i jej znaczenia skarżąca podała, że znak "CLIRO" składa się wyłącznie ze słowa "CLIRO", zapisanego niezbyt wyróżniającą czcionką w kolorze zielonym i nie zawiera przy tym żadnych dodatkowych elementów graficznych, które przyciągałyby uwagę odbiorców. Sporny znak stanowi więc jej zdaniem słowo "CLIRO", zapisane określoną czcionką i w określonym kolorze. Nadmieniła przy tym, że efekt zbliżony do zapisu znaku "CLIRO" osiągnąć można przy użyciu standardowych czcionek i kolorów dostępnych w programie Word. Nie może więc być mowy o szczególnie wyróżniającym charakterze grafiki zastosowanej w spornym znaku.
Mając powyższe na uwadze skarżąca stwierdziła, że głównym elementem porównywanych znaków jest słowo, napis, a grafika spornego znaku stanowi jedynie ozdobę napisu. Wobec tego uznała, że w niniejszej sprawie to właśnie warstwa słowna, z której składają się obydwa znaki, jest ich cechą bardzo silną.
Odwołując się do stanowiska doktryny i orzecznictwa w kwestii znaków kombinowanych (słowno-graficznych) podniosła, że konieczne jest rozważenie podobieństwa wszystkich elementów porównywanych oznaczeń, jednak elementy słowne mają decydujące znaczenie. Za niesłuszne przyjęła zatem przypisanie przez Urząd Patentowy RP szczególnego znaczenia dla charakteru odróżniającego całości spornego znaku jego grafice.
11.Nieuprawnione zdaniem skarżącej było także ustalenie organu, że występująca w spornym znaku litera "R" dostatecznie różnicuje porównywane znaki pod względem wizualnym i fonetycznym. Podniosła, że po pierwsze występowanie w spornym znaku dodatkowej litery "R", umieszczonej na pozycji przedostatniej, może z łatwością umknąć uwadze przeciętnego odbiorcy, a poza tym podobieństwo znaków oceniane winno być według ich cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic, gdyż różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją, kupujący może być wprowadzony w błąd. Reasumując skarżąca przypomniała, że porównywane oznaczenia składają się z identycznej sekwencji liter "CLI-O", przy czym posiadają również identyczny przedrostek "CLI".
Odnosząc się do przyjętego przez organ stanowiska, że litera "R" jest literą dźwięczną, wyraźnie słyszalną i wobec tego nie istnieje ryzyko, aby odbiorcy jej nie zauważyli stwierdziła, że aby uznać znaki towarowe za podobne pod względem fonetycznym, nie jest konieczne wykazanie, że posiadają one identyczną wymowę. W jej ocenie nawet jeśli występowanie w spornym znaku litery "R" zostanie zauważone przez odbiorcę, to wymowa oznaczeń: "klijo" i "kliro" jest na tyle zbliżona, że skojarzy on sporny znak "CLIRO" ze znakiem przeciwstawionym "CLIO".
12. Skarżąca zarzuciła, że organ przyjmując, iż sporne oznaczenie "CLIRO" nie ma żadnego konkretnego znaczenia w języku polskim, więc trudno mówić o jakimkolwiek podobieństwie pomiędzy porównywanymi znakami w warstwie znaczeniowej, nie wskazał jednocześnie jakie znaczenie w języku polskim przypisane zostało oznaczeniu "CLIO". Podkreśliła, że oba porównywane określenia - zastosowane do oznaczania towaru takiego papier, są dla przeciętnego polskiego odbiorcy określeniami w pełni fantazyjnymi. Zatem brak jest konkretnego znaczenia porównywanych oznaczeń w języku polskim i wobec tego ich fantazyjny charakter, jest okolicznością przemawiającą za zwiększonym ryzykiem konfuzji - przeciętny odbiorca może uznać znak późniejszy za nową wersję dotychczasowego oznaczenia, "odświeżoną" wersję nowej marki, kolejny znak w serii znaków podobnych, należących do tego samego właściciela.
Zdaniem skarżącej Urząd Patentowy RP nie rozważył konsekwencji fantazyjnego charakteru porównywanych oznaczeń, a ograniczył się jedynie do stwierdzenia, że "trudno w takiej sytuacji uznać, aby znaczeniowo znak sporny, który jest fantazyjnym określeniem kojarzył się ze znakiem przeciwstawionym".
13. Odnośnie ryzyka skojarzenia ww. znaków i wprowadzenia odbiorców w błąd skarżąca podniosła, że ryzyko to należy oceniać całościowo, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności występujące w konkretnej sprawie. W ocenie skarżącej możliwość wprowadzenia nabywców w błąd, co do pochodzenia oznaczonych podobnymi znakami produktów, wzrasta więc ze stopniem ich podobieństwa. W związku z tym nabywca może przyjąć, że właścicieli tak podobnych oznaczeń, łączą związki organizacyjno-prawne. Pojawienie się w obrocie znaku podobnego może sugerować, że oznaczenie to stanowi jedynie odmianę wcześniej zarejestrowanego znaku towarowego i pochodzi od tego samego podmiotu, co nie odpowiada w niniejszej sprawie prawdzie. Skarżąca podniosła, że jest to tym bardziej niebezpieczne, że oba znaki przeznaczone są dla tych samych towarów, bowiem w przypadku, gdy oznaczenia są do siebie podobne i przeznaczone dla takich samych towarów, nie można wykluczyć pomyłek wśród nabywców tych towarów, którzy nie zawsze przed dokonaniem wyboru towaru analizują strukturę znaku towarowego, którym towar jest oznaczony.
14. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu skarżonej decyzji.
15. Uprawniony – G. Sp. z o. o. z siedzibą w K. jako uczestnik postępowania wniósł o oddalenie skargi. W piśmie z 14 lipca 2013 r. przyłączył się do stanowiska Urzędu Patentowego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje:
16. W ocenie Sądu skarga nie jest zasadna. Zdaniem Sądu Urząd Patentowy RP nie dopuścił się naruszenia przepisów prawa w stopniu wymagającym uchylenia zaskarżonej decyzji.
Podstawą materialnoprawną wydania zaskarżonej decyzji był art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Zgodnie z tym przepisem nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Rozpoznając skargę Sąd m.in. oceniał prawidłowość zastosowania tego przepisu.
17. W ocenie Sądu zasadnie organ przyjął, że porównywane znaki przeznaczone są dla towarów tego samego rodzaju. Ponieważ kwestia podobieństwa towarów co do zasady nie budziła wątpliwości w sprawie zatem w rezultacie taki stan rzeczy winien skutkować ostrzejszymi kryteriami analizy podobieństwa przeciwstawionych znaków. Jednak samo podobieństwo, a nawet tożsamość towarów/usług nie ma żadnego wpływu na podobieństwo znaków towarowych, może jedynie powodować bardziej drobiazgową ocenę stopnia podobieństwa. Stanowi to tylko pierwszy i wstępny etap procesu badania.
Rozpoznając skargę Sąd doszedł do przekonania , że Urząd dokonał trafnej analizy stopnia podobieństwa porównywanych znaków towarowych z uwzględnieniem wszystkich reguł stosowanych przy ocenie znaków towarowych w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. , dając wyraz zajętemu stanowisku w uzasadnieniu swej decyzji. Przede wszystkim badając przeciwstawiane znaki organ prawidłowo uznał, że nie są one podobne we wszystkich płaszczyznach będących przedmiotem analizy.
18. Należy podzielić stanowisko Urzędu Patentowego, że w płaszczyźnie fonetycznej znaki; sporny słowno-graficzny "CLIRO" R. [...] i przeciwstawiony ,słowny "CLIO" nr CTM. [...] różnią się tylko jedną literą tj. literą "R", to jednak litera ta ma zasadniczy wpływ na ocenę brzmienia porównywanych znaków gdyż litera ta jest wyraźnie słyszalna w wymowie , a mianowicie jako znak sporny jest wymawiany jako "kliro", podczas gdy przeciwstawiony znak będzie wymawiany jako "klio", bądź "klijo". Zatem słusznie Urząd Patentowy zakwalifikował te różnicę w wymowie jako znaczną gdyż występująca w spornym znaku litera "R" jest literą dźwięczną. Wbrew zarzutom skargi ta różnica w wymowie znaków zostanie bez żadnych przeszkód wychwycona przez odbiorców.
19. Ma też rację Urząd Patentowy przyjmując, że litera "R" jest także wyraźnie dostrzegana w warstwie wizualnej spornego znaku bowiem jest to znak krótki, a w tego rodzaju znakach łatwo dostrzegalne są ich wszystkie elementy.
20. Odnośnie warstwy znaczeniowej Sąd uznał za prawidłowe ustalenia Urzędu Patentowego, że oba znaki mają charakter fantazyjny lecz wbrew stanowisku skarżącego nie istnieje niebezpieczeństwo uznania znaku późniejszego za odświeżoną wersję dotychczasowego oznaczenia ze względu na różnice w warstwach fonetycznej i wizualnej. Zdaniem Sądu, lansowana przez skarżącego teoria, że skoro porównywane znaki są fantazyjne, zatem automatycznie może to powodować konfuzję w obrocie, nie została poparta żadnymi konkretnymi argumentami.
21. Oceniając ustalenia Urzędu Patentowego dokonane w płaszczyźnie graficznej w kontekście zarzutów skargi Sąd doszedł do wniosku, że zarzuty te nie zasługują także na uwzględnienie. Istotnie grafika spornego znaku jest na tyle charakterystyczna, że wysuwa się na pierwszy plan absorbując tym samym uwagę odbiorców i eliminując ewentualną konfuzję w obrocie. Ma rację organ uznając, że kolor zielony oraz grubość czcionki są na tyle wyraźne, że mają pierwszoplanowe znaczenie w odbiorze spornego znaku. W konsekwencji dodając do tego brak podobieństwa w warstwach słownej i fonetycznej, przyczynia się do zwiększenia różnic pomiędzy znakami słowno-graficznym "CLIRO" R. [...] i przeciwstawionym ,słownym "CLIO" nr CTM. [...]
22. W konsekwencji Sąd podziela także stanowisko Urzędu Patentowego co do oceny ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Przedmiotowe znaki, oceniane jako całość, są na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na odbiorcach, a tym samym nie są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i brak tego podobieństwa wyklucza możliwość wprowadzenia w błąd odbiorców pomimo podobieństwa towarów.
23. Reasumując powyższe okoliczności Sąd uznał, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa. Urząd Patentowy w sposób właściwy dokonał ustalenia stanu faktycznego , zaś subsumcja stanu faktycznego nastąpiła przy właściwej interpretacji i zastosowaniu przepisów prawa materialnego.
Ponadto uzasadnienie zaskarżonej decyzji spełnia wymogi stawiane przez art. 107 § 3 k.p.a., albowiem Urząd Patentowy RP w dostatecznym stopniu, wyraźnie wskazał przesłanki faktyczne i prawne, z powodu których nastąpiło oddalenie sprzeciwu.
W tym stanie rzeczy Sąd uznał zarzuty skargi za bezzasadne i na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło