VI SA/Wa 1316/17
WyrokWSA w Warszawie2017-12-06
Skład orzekający: Sławomir Kozik, Joanna Kruszewska - Grońska, Aneta Lemiesz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o przygotowanie i wygłoszenie wykładu, nazwana przez strony umową o dzieło, podlega przepisom dotyczącym umowy o świadczenie usług, a w konsekwencji czy osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o przygotowanie i wygłoszenie wykładu, mimo nazwania jej umową o dzieło, w rzeczywistości stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Kluczowe znaczenie miały cechy umowy, a nie jej nazwa. Ponieważ umowa nie prowadziła do wytworzenia konkretnego, materialnego rezultatu podlegającego ocenie pod kątem wad fizycznych, nie można jej było zakwalifikować jako umowy o dzieło. W związku z tym osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca pracę na podstawie umowy o świadczenie usług.Stan faktyczny
Spółka A. Sp. z o.o. zawarła z M. Z. umowę nazwaną umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu. Zakład Ubezpieczeń Społecznych uznał, że umowa ta spełniała warunki umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, i zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) o wydanie decyzji w sprawie objęcia M. Z. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Prezes NFZ utrzymał w mocy decyzję organu I instancji stwierdzającą objęcie M. Z. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Spółka wniosła skargę do sądu, zarzucając błędną kwalifikację umowy i naruszenie przepisów prawa.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) Sędziowie Asesor WSA Joanna Kruszewska - Grońska Sędzia WSA Aneta Lemiesz Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 grudnia 2017 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ") decyzją z [...] kwietnia 2017 r., nr [...], na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2016 r., poz. 1793, z późn. zm., dalej "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23, dalej "K.p.a."), po rozpatrzeniu odwołania A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej: "Strona", "Spółka", "Skarżąca"), utrzymał w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w K. z [...] września 2015 r., w sprawie stwierdzenia objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym M. Z. (dalej też: "Zainteresowany" lub "Ubezpieczony") z tytułu wykonywania [...] stycznia 2012 r. umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz – Strony.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...], pismem z [...] grudnia 2014 r., zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym M. Z., z tytułu wykonywania [...] stycznia 2012 r., umowy cywilnoprawnej zawartej ze Stroną. ZUS poinformował, iż w wyniku przeprowadzonej kontroli ustalił, że zawarta umowa o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt.: "P.", spełniała warunki umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia. Zaznaczono, że płatnik składek nie dokonał zgłoszenia do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego M. Z. oraz, że posiadał on inny tytuł do ubezpieczeń społecznych w okresie wykonywania analizowanej umowy. Do wniosku została załączona m.in. przedmiotowa umowa.
Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia wydał na podstawie art. 107 ust. 5 pkt 16 oraz art. 109 w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, wspomnianą powyżej decyzję nr [...] z [...] września 2015 r.
Od tej decyzji Spółka wniosła [...] października 2015 r. odwołanie.
Prezes NFZ poinformował Zainteresowanego oraz Stronę o wniesionym odwołaniu oraz związanych z tym uprawnieniach. Strony nie wniosły uwag do sprawy.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezes NFZ przywołał mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa, tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 121, z późn. zm.), a także art. 627 i art. 734 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014 r., poz. 121, dalej: "K.c."). Prezes NFZ wyjaśnił następnie, że Zainteresowany zawarł ze Spółką umowę nazwaną przez strony umową o dzieło, z której treści wynikało, że:
- Spółka prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu;
- Zainteresowany posiada doświadczenie oraz wiedzę fachową z zakresu psychiatrii;
- Strona zleciła Zainteresowanemu świadczenie usług określonych dokładnie w treści art. 1 pkt. 1 zawartej umowy;
- Zainteresowany na mocy umowy miał świadczyć usługi na rzecz Strony sprowadzające się do przygotowania w postaci prezentacji slajdów i wygłoszenia wykładu pt.: "P.";
- wygłoszenie wykładu miało się odbyć podczas spotkania szkoleniowego [...] stycznia 2012 r. w W. w H. "S.";
- umowa obowiązywała [...] stycznia 2012 r.;
- za wykonaną usługę Zainteresowanemu przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 2400 zł brutto, które jak zgodnie strony ustaliły, stanowi godziwą wartość rynkową;
- Zainteresowany zapewnił, że jest w pełni upoważniony do zawarcia tego typu umowy oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne aby móc zrealizować zawartą umowę oraz że nie będzie inicjował jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczących zawartej umowy;
- Zainteresowany zobowiązany był na mocy umowy do świadczenia usług i działania z najwyższą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, nie zawierania innych umów, które stałyby w sprzeczności do tej podpisanej ze Spółką oraz nie podejmowania żadnych czynności związanych z działalnością, które stanowią bezpośrednią konkurencję dla działalności Spółki.
Umowa regulowała również szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność Zainteresowanego w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści.
Organ wskazał, że z przekazanego przez ZUS materiału dowodowego wynika, że wygłoszenie wykładów odbyło się [...] stycznia 2012 r. w W. w H. "S.". Za wykonanie pracy wypłacono Zainteresowanemu wynagrodzenie w wysokości 2400 zł brutto. Organ dodał, że z poczynionych ustaleń wynika, że Spółka zajmuje się przede wszystkim produkcją leków, kosmetyków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych. Jest jedną z największych i najbardziej innowacyjnych firm na świecie w zakresie biotechnologii.
Organ wskazał, że Zainteresowany jest znanym specjalistą z obszaru psychiatrii, a tematyka wykładu przeprowadzonego przez Zainteresowanego była związana z działalnością na jakiej koncentruje się płatnik składek i w jakiej przeprowadza badania nad produktem w fazie rozwoju - A.
Prezes NFZ wyjaśnił następnie, że umowa powstała w praktyce obrotu może łączyć w sobie elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia (o świadczenie usług) i umowy o dzieło. W takim przypadku, o tym, jaki jest to stosunek prawny, decydują cechy przeważające. W ocenie Prezesa NFZ w analizowanej sprawie przedmiot spornej umowy posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (umowy starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 K.c.). Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas, gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne. W przypadku stosunków prawnych, w których występują elementy różnych rodzajów zobowiązań, istotne znaczenie ma układ interesów stron z uwzględnieniem ich zgodnego zamiaru, celu powołania do życia określonego stosunku prawnego.
W opinii organu odwoławczego wykonywanie przez Zainteresowanego spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas zebrania naukowo-szkoleniowego. Zawarta umowa były w istocie umową o świadczenie usług. Organ rozpatrujący odwołanie podzielił stanowisko organu I instancji w tym zakresie, jednak wskazał na odmienną argumentację swojej opinii. W ocenie Prezesa NFZ, zrealizowany wykład stanowił pośrednią promocję produktu leczniczego, produkowanego przez Stronę, co zdaniem organu, potwierdza argumentacja Strony zawarta w odwołaniu oraz pismo Strony z [...] kwietnia 2015 r.
Organ wskazał następnie, że przygotowany wykład miał być zgodny z zawartą umową, wskazanym przez Spółkę obszarem terapeutycznym a celowość podpisania przez strony umowy była pośrednio związana nie tylko z samym tematem wykładu, ale i pozytywnym nastawieniem audytorium do firmy. Jak wynika z formularza zatwierdzenia, wykład został przygotowany z materiałów polskich, zatem nie stanowił dzieła o indywidualnym charakterze. Ponadto miał odbyć się w miejscu i czasie określonym przez płatnika. Tematyka prezentacji była precyzyjna i jasno określona, a podjęte zagadnienie, tj. [...] - niestandardowa. Nie zmienia to jednak faktu, że realizacja wykładu odbywała się w ramach świadczenia usług adresowanych do określonej grupy odbiorców (znajdujących się w szczególnym obszarze zainteresowania płatnika), a których przedmiot ściśle wpisywał się w zakres działalności Strony.
Prezes NFZ stwierdził, że w przypadku spornej umowy żadne konkretne dzieło, w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło, nie zostało oznaczone. Umowa zawarta z Zainteresowanym nie miała charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów Kodeksu cywilnego nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Organ dodał, że przeprowadzenie wykładu stanowiło jedynie środek do celu w postaci promocji i reklamy. Jednak nawet klasyfikując niniejszą umowę jako element działań marketingowo-reklamowych, nie ma możliwości zaklasyfikowania jej jako dzieła. Nie można bowiem wykazać rezultatu przeprowadzonego wykładu w ramach działalności promocyjnej, bowiem umowa nie określała jak działania Zainteresowanego mają wpłynąć na sprzedaż produktów spółki lub na czym miała polegać weryfikacja czy odbiorcy (słuchacze) wykładu faktycznie zostali zaznajomieni z tematyką wykładu lub produktami Spółki.
Prezes NFZ podkreślił, że zawarta umowa szczegółowo określała warunki oraz sposób wykonania umowy poprzez wskazanie miejsca, czasu, tematu i kwestii związanych z poufnością, dostępem, ujawnianiem informacji, zatem nie można zgodzić się, zdaniem organu, z twierdzeniem o całkowitej samodzielności Zainteresowanego w realizacji umowy. Prezes NFZ dodał, że o ile własna publikacja czy samodzielne opracowanie dotyczące [...], stworzone ramach własnej działalności i na własny rachunek oraz odpowiedzialność, mogłoby być zakwalifikowane jako dzieło, to już opracowanie polskich materiałów informacyjnych "w celu zaznajomienia potencjalnych odbiorców z oferowanymi przez Spółkę produktami" nie może być traktowane jako dzieło ale zaznajomienie audytorium poprzez pośrednią promocję produktów oferowanych przez Stronę.
Zdaniem Prezesa NFZ, w przypadku spornej umów nie istnieje również możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, nie można zatem zgodzić się w tym kontekście ze Stroną, że dzieło miało charakter skonkretyzowany i umożliwiający poddanie go ocenie pod katem ewentualnych wad.
Organ podkreślił ponadto, że żaden zapis zawartych przez strony umów nie reguluje ani nawet nie odnosi się do kwestii uznania pracy Zainteresowanego za utwór w myśl przepisów ustawy o prawie autorskim. Wprawdzie na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym, ale umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Organ dodał, że Zainteresowany, przygotowując analizowany wykład oprócz własnych doświadczeń i wiedzy opierał się również o materiały nie tylko własne, ale i innych autorów (jak wynika z Formularza zatwierdzenia "Kategoria dzieła: przygotowanie i wygłoszenie wykładu z materiałów polskich") w zakresie tematu swojej pracy, zatem można domniemać, iż korzystał z istniejącego już dorobku naukowego w danym zagadnieniu, a więc nie był to tylko jego własny proces twórczy.
W skardze z [...] maja 2017 r., na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Skarżąca, wnosząc o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji lub o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji oraz o zasądzenie na rzecz Skarżącej kosztów postępowania, zarzuciła zaskarżonej decyzji naruszenie:
1) art. 65 § 1 i § 2 oraz art. 3531 w związku z art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 K.c., poprzez błędne sformułowanie kryteriów uznania umowy za umowę o dzieło oraz błędną wykładnię oświadczeń woli złożonych przez strony umowy o dzieło, a w konsekwencji stwierdzenie, że umowa o dzieło zawarta pomiędzy Spółką i Ubezpieczonym w istocie stanowiła umowę o świadczenie usług,
2) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, poprzez uznanie, że Spółka była zobowiązana do zgłoszenia Ubezpieczonego do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu świadczeń wykonywanych przez niego na podstawie zawartej z nim umowy,
3) art. 77 § 1 oraz art. 80 K.p.a., w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, poprzez niepełne, dowolne rozpatrzenie materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania i w konsekwencji bezpodstawne uznanie, że czynności wykonywane przez Ubezpieczonego na podstawie umowy wiążącej go ze Spółką nie prowadziły do osiągnięcia zindywidualizowanego, materialnego rezultatu,
4) art. 1 pkt 1 K.p.a. w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1442 z późn. zm.), poprzez wydanie decyzji w sprawie, do której rozstrzygnięcia właściwy jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
W obszernym uzasadnieniu skargi, Skarżąca rozwinęła poszczególne zarzuty. Skarżąca wskazała, że umowy analogiczne do umowy łączącej Skarżącą z Ubezpieczonym były przedmiotem analizy Sądu Okręgowego w [...] w sprawie dotyczącej sporu Spółki z ZUS i w wyroku z [...] września 2015 r., o sygn. [...] Sąd potwierdził, że umowy te miały charakter umów o dzieło. Zdaniem Skarżącej umowa zawarta przez Spółkę z Ubezpieczonym posiadała wszystkie przedmiotowo istotne elementy umowy stypizowanej w art. 627 K.c., którymi są: zobowiązanie przyjmującego zamówienie do wykonania oznaczonego dzieła oraz zobowiązanie zamawiającego do zapłaty wynagrodzenia z tytułu wykonania dzieła. W ramach prac wykonywanych na rzecz Spółki na podstawie zawartej z nią umowy, Ubezpieczony w szczególności zobowiązał się: samodzielnie - w oparciu o własną wiedzę i doświadczenie oraz informacje przekazane na międzynarodowym sympozjum naukowym - opracować specjalistyczne materiały dydaktyczne z zakresu medycyny oraz biotechnologii, przekazać opracowane materiały dydaktyczne Spółce, przeprowadzić specjalistyczny wykład, którego uczestnikami byli potencjalni odbiorcy produktów oferowanych przez Spółkę. Skarżąca podkreśliła, że najistotniejszym elementem odróżniającym zawartą przez Spółkę z Ubezpieczonym umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług jest fakt, iż kluczowym warunkiem wykonania tej umowy było wytworzenie przez Ubezpieczonego określonego rezultatu pracy (dzieła), nadającego się do wykorzystania w toku działalności gospodarczej prowadzonej przez Spółkę. Wykonanie powyższego dzieła było zasadniczym warunkiem wypłaty wynagrodzenia na rzecz Ubezpieczonego. Samo podjęcie przez Ubezpieczonego starań w celu wykonania umowy bez osiągnięcia wskazanego w umowie rezultatu nie miałoby dla Spółki żadnej wartości ekonomicznej czy przydatności w ramach prowadzonej przez nią działalności gospodarczej. Rezultatem tym był, jak wskazała Skarżąca: materiał dydaktyczny dotyczący szczegółowo określonej w umowie, specjalistycznej tematyki (rezultat o charakterze materialnym) oraz wykład poświęcony wskazanej powyżej tematyce (rezultat o charakterze niematerialnym). Zdaniem Skarżącej obydwa rezultaty prac również oddzielnie mogłyby zostać wykorzystane w obrocie gospodarczym.
Skarżąca dodała, że wykład Ubezpieczonego stanowił samodzielny utwór w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Podkreśliła, że nie można zgodzić się z Prezesem NFZ, iż fakt że Ubezpieczony przy tworzeniu dzieła korzystał z istniejącego już dorobku naukowego wyklucza możliwość uznania wykładu i materiałów szkoleniowych za dzieła o charakterze indywidualnym, wymagającym procesu twórczego. Dopuszczone jest bowiem, że tworzenie działa polega na zmianie już istniejącego dzieła w coś nowego. Skarżąca nie zgodziła się też z poglądem Prezesa NFZ zgodnie, z którym działania Ubezpieczonej na rzecz Spółki stanowiło reklamę. Skarżąca dodała, że miała możliwość weryfikacji dzieła zarówno poprzez sprawdzenie poprawności materiałów dydaktycznych przygotowanych przez Ubezpieczonego, jak i przez udział swojego przedstawiciela w trakcie wykładu przeprowadzonego przez Ubezpieczonego.
Skarżąca podniosła również, że objęcie osób wykonujących pracę na podstawie umów o świadczenie usług ubezpieczeniem zdrowotnym, następuje - podobnie jak objęcie tych osób ubezpieczeniami społecznymi - z mocy prawa. Skoro zatem ZUS w toku przeprowadzonej kontroli ustalił, że zawarta przez Spółkę z Ubezpieczonym umowa stanowi umowę o świadczenie usług, powinien w oparciu o kompetencję przyznaną temu organowi przez ustawodawcę w art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, wydać decyzję w przedmiocie wymiaru składek przypadających na Ubezpieczonego z tytułu ubezpieczeń społecznych oraz ubezpieczenia zdrowotnego, z uwzględnieniem innych tytułów ubezpieczenia wynikających z wykonywania przez niego pracy na rzecz innych podmiotów, w okresie świadczenia pracy na rzecz Spółki. W niniejszej sprawie nie zaistniała natomiast podstawa prawna do odrębnego orzekania przez organ o objęciu Ubezpieczonego obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, który - w przypadku uznania stanowiska ZUS za zgodne ze stanem rzeczywistym - zaistniał z mocy prawa.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Rozpoznając sprawę Sąd stwierdził, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja, jak również decyzja I instancji, nie naruszają przepisów prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny umowy zawartej przez Spółkę, jako płatnika składek z Ubezpieczonym. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy była to umowa o dzieło, czy też inna umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym Ubezpieczony podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.
W pierwszej kolejności rozpatrzenia wymaga zarzut nieważności zaskarżonej decyzji w związku z naruszeniem art. 1 pkt 1 K.p.a. w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, poprzez wydanie decyzji w sprawie, do której rozstrzygnięcia właściwy jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Sąd stwierdza, że zarzut ten jest niezasadny. Art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych stanowi o kompetencji ZUS do wydania decyzji w zakresie indywidualnych spraw dotyczących w szczególności ustalania wymiaru składek i ich poboru, a także umarzania należności z tytułu składek. Wniosek ZUS z [...] grudnia 2014 r. nie dotyczył tej materii, która faktycznie należy do właściwości ZUS, wymaga ona jednak uprzedniego ustalenia przez inny organ podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Zgodnie z art. 109 ust. 1 i ust. 2 ustawy o świadczeniach, dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń (ust. 1). Do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych (ust. 2). Zgodnie natomiast z art. 109 ust. 5 tej ustawy, odwołanie od decyzji wydanej w sprawach, o których mowa w ust. 1, wnosi się do Prezesa Funduszu w terminie 7 dni od dnia jej otrzymania. Ustawodawca wyraźnie rozgraniczył dwie kwestie dotyczące ubezpieczeń zdrowotnych: 1) objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenie prawa do świadczeń, gdzie do wydawania rozstrzygnięć właściwe są organy NFZ - dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ i Prezes NFZ oraz 2) wymierzanie i pobieranie składek na ubezpieczenie zdrowotne, należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych.
Należy, co do zasady, zgodzić się ze Skarżącą, że objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym osób wykonujących pracę na podstawie umów o świadczenie usług, następuje - podobnie jak objęcie tych osób ubezpieczeniami społecznymi - z mocy prawa. W niniejszej sprawie Skarżąca jednak uznała, że Zainteresowany nie podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu przyjmując, że zawarta z Nim, sporna umowa stanowi umowę o dzieło. ZUS, oceniając inaczej przedmiotową umowę, znalazł się w sporze ze Skarżącą, co do podlegania Zainteresowanego obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, a nie co do wymiaru składek z tytułu tego ubezpieczenia. Rozstrzygnięcie tego sporu natomiast, w świetle art. 109 ust. 1, ust. 2 i ust. 5 ustawy o świadczeniach, leżało w gestii organów NFZ, a nie ZUS. Wydanie zatem przez ZUS decyzji dotyczącej wymiaru składek na podstawie art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, wymagało uprzedniego wydania przez organy NFZ zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji I instancji.
Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornej umowy należy wskazać, że z akt sprawy wynika, że przedmiotem umowy było przygotowanie i wygłoszenie [...] stycznia 2012 r. w W., wykładu pt.: "[...]".
Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, który stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Ponadto, należy wyjaśnić, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 K.c., stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy.
Zgodnie z art. 734 § 1 K.c., przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 K.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego, w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".
Uwzględniając powyższe, Sąd doszedł do wniosku, że organ prawidłowo ustalił, że Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy o świadczenie usług zawartej ze Skarżącą. Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, była ona w istocie realizowana w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji miało miejsce wykonanie czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu szkoleniowych na uzgodniony ze Skarżącą temat. Podkreślenia wymaga, że powyższy wykład ściśle związany był z działalnością Skarżącej związaną z wprowadzaniem do obrotu i marketingiem produktów leczniczych. Jak wynika z wyjaśnień Strony zawartych w odwołaniu od decyzji I instancji, wykład opierał się na analizie oddziaływania produktów farmaceutycznych oferowanych przez Spółkę i był skierowany do potencjalnych odbiorców produktów Spółki. Strona potwierdziła powyższe wyjaśnienia w piśmie z 15 kwietnia 2015 r., wskazując na cel polegający na wsparciu dystrybucji produktów medycznych Spółki.
Przedmiotowa umowa - wbrew nazwie - nie była zatem umową o dzieło lecz umową o świadczenie usług na rzecz Skarżącej, której celem było, zaznajomienie potencjalnych odbiorców z produktami oferowanymi przez Skarżącą. Czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Zdaniem Sądu, nie ma znaczenia w niniejszej sprawie kwestia, czy działania Zainteresowanego podejmowane w ramach wykonania spornej umowy, stanowiły też pośrednią promocję, czy też reklamę produktów Skarżącej. Niezależnie bowiem od tego, ocenie podlega charakter działań Zainteresowanego polegających na przygotowaniu i wygłoszeniu wykładu o określonej treści pod kątem kryteriów uregulowanych w art. art. 627 K.c. oraz w art. 734 § 1 w zw. z art. 750 K.c.
Sąd podziela ocenę organu, że istotą przedmiotowych umów było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania dydaktyczno-szkoleniowe, podyktowane działalnością i celami handlowymi Skarżącej, były znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładu na dany temat w oparciu o pozyskaną wiedzę i praktykę medyczną. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w art. 627 K.c., także przedłożone materiały dydaktyczne tego dzieła nie stanowią.
Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z 3 października 2013 r., II UK 103/13 (LEX nr 1455433), zgodnie z którym przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Taka natomiast sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie, nie jest bowiem indywidualizacją dzieła wskazanie jedynie tematu wykładu.
Jak słusznie zauważył Prezes NFZ, przedmiotowy wykład nie stanowi również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z treści przedmiotowej umowy, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego, który potwierdzałby niestandardowy charakter wykładów, stanowiących twórczy i indywidualny utwór naukowy. Z treści umowy oraz z zebranego materiału dowodowego wynika natomiast, że przygotowany na zamówienie Skarżącej wykład dotyczył bardzo precyzyjnie wskazanych przez Spółkę zagadnień.
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organy dokonały prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowych umów, nie naruszył zatem art. 65 § 1 i § 2 oraz art. 3531 w związku z art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 K.c. oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że Maciej Żerdziński podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd, oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje Skarżąca lub, których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. Nie można uznać za zasadne zarzutów niepełnego i dowolnego rozpatrzenia materiału dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej spornej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładu szkoleniowego, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartej umowy. Na podstawie jej treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione.
Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 z późn. zm.), orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło