VI SA/Wa 1330/13

WyrokWSA w Warszawie2013-09-19

Skład orzekający: Ewa Frąckiewicz, Izabela Głowacka-Klimas, Elżbieta Olechniewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo ocenił podobieństwo znaków towarowych "vitatea" i "VitaliTea" oraz ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, oddalając wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak "vitatea"?
Ratio decidendi
Sąd uchylił decyzję Urzędu Patentowego RP, uznając, że organ wadliwie ocenił podobieństwo znaków towarowych "vitatea" i "VitaliTea". Urząd skupił się nadmiernie na różnicach między znakami, pomijając ich wspólne elementy (identyczne początki i końce, większość wspólnych liter), co stoi w sprzeczności z utrwaloną doktryną i orzecznictwem, zgodnie z którymi przy ocenie podobieństwa znaków należy brać pod uwagę ogólne wrażenie, jakie wywierają na odbiorcy, a dominujące cechy wspólne mogą prowadzić do ryzyka wprowadzenia w błąd, nawet przy istniejących różnicach.
Stan faktyczny
Spółka U. GmbH złożyła wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "vitatea", argumentując jego podobieństwo do wspólnotowego znaku "VitaliTea", którego jest właścicielką. Urząd Patentowy RP oddalił wniosek, uznając brak podobieństwa znaków i ryzyka wprowadzenia w błąd. Skarżąca zarzuciła organowi naruszenie przepisów proceduralnych i prawa materialnego, w tym błędną wykładnię i zastosowanie art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej. Sąd administracyjny uznał skargę za zasadną.
Rozstrzygnięcie
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej i stwierdził, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu. Zasądził od Urzędu Patentowego na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas (spr.) Sędzia WSA Elżbieta Olechniewicz Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 września 2013 r. sprawy ze skargi U. GmbH z siedzibą w D., Niemcy na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2013 r. nr Sp. [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej U. GmbH z siedzibą w D., Niemcy kwotę 1617 (jeden tysiąc sześćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej decyzją z dnia [...] lutego 2013 r., nr [...], działając na podstawie art. 164 w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm., cytowanej dalej jako "p.w.p.") oraz art. 98 Kpc. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p., po rozpoznaniu wniosku U. GmbH z siedzibą w D., Niemcy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "vitatea" o nr [...] udzielonego na rzecz P. Sp.j. z siedzibą w P., oddalił ww. wniosek. Do wydania powyższej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym. W dniu [...] września 2012 r. spółka U. GmbH z siedzibą w D., Niemcy (cytowana dalej jako "wnioskodawca") złożyła wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "vitatea" o nr [...] udzielonego na rzecz P. Sp.j. z siedzibą w P. (cytowanego dalej jako "uprawniony"), przeznaczonego do oznaczenia towarów z klas 5 i 30. Wnioskodawca zażądał unieważnienia spornego prawa w części dotyczącej towarów z ww. klas, tj. herbaty lecznicze, kawa, kakao, sól kuchenna, musztarda. Jako podstawę prawną swojego żądania wnioskodawca wskazał art. 164 w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Podniósł, że jest uprawniony do wspólnotowego znaku towarowego słownego "VitaliTea" [...], przeznaczonego do oznaczania towarów z klasy 30, takich jak herbata, przyprawy korzenne. Zdaniem wnioskodawcy, znak sporny oraz znak [...] są bardzo podobne w warstwie wizualnej i fonetycznej. Wnioskodawca podał, że znak sporny w całości zawiera się w znaku przeciwstawionym, jedyna różnica dotyczy dwóch dodatkowych liter "li", które nie występują w późniejszym znaku. W ocenie wnioskodawcy, różnica w postaci dodatkowej sylaby "li" występującej w jego znaku nie jest w stanie wyeliminować ogólnego podobieństwa ww. znaków w warstwie słownej. Dodał, że oba znaki nie posiadają znaczenia w języku polskim, dlatego nie podlegają porównaniu w warstwie znaczeniowej. Wnioskodawca stanął na stanowisku, że porównywane znaki przeznaczone są do oznaczania towarów identycznych i podobnych. Stwierdził, że "herbaty lecznicze" objęte wykazem spornego znaku jako jeden z rodzajów herbat zawierają się w wykazie znaku przeciwstawionego "herbaty", a tym samym towary te są identyczne. Towary "sól kuchenna, musztarda, kakao", do oznaczania których przeznaczony jest sporny znak również zawierają się w pojęciu "przyprawy" dla jakich chroniony jest znak wnioskodawcy. Wyjaśnił, że są to składniki dodawane do potraw dla polepszenia ich walorów smakowych lub zapachowych, a tym samym stanowią rodzaj przypraw. Wnioskodawca przyjął w związku z tym, że powyższe towary są identyczne. Nadto wskazał, że towary "kakao i kawa" są wysoce podobne do herbaty objętej wykazem wcześniejszego znaku. W ocenie wnioskodawcy, są to towary substytucyjne, mają taki sam cel, naturę oraz są wytwarzane przez te same podmioty oraz mają takie same kanały dystrybucji oraz odbiorców, dlatego też zachodzi w niniejszej sprawie ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Uprawniony w piśmie z dnia [...] grudnia 2012 r. wniósł o oddalenie wniosku o unieważnienie spornego znaku. Stwierdził, że wnioskodawca nie wykazał interesu prawnego swojego żądania, bowiem nie uzasadnił, że sporny znak był aktualnie przeszkodą w używaniu przez niego znaku przeciwstawionego. W ocenie uprawnionego, towary, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki, są innego rodzaju. Uprawniony podał między innymi, że pojęcie "herbata" nie jest jednoznaczne z pojęciem "herbata lecznicza", analogicznie jak w przypadku innych produktów, których zaklasyfikowanie do dwóch różnych klas towarowych uzależnione zostało od ich przeznaczenia. Uznał natomiast, że zarówno sól kuchenna, jak i musztarda mieszczą się w definicji pojęcia "przyprawa". Uznał również, że kakao także można zaklasyfikować do przypraw. Zaznaczył jednakże, że w klasyfikacji nicejskiej sól kuchenna, musztarda i kakao oraz przyprawy zostały wymienione osobno, jako odrębne produkty. Zdaniem uprawnionego, ogólne wrażenie wywoływane przez znak towarowy wnioskodawcy jest inne, niż wywoływane przez sporny znak towarowy. Nie zgodził się ze stanowiskiem wnioskodawcy, zgodnie z którym różnice w środkowych częściach znaków są na tyle drobne i nieistotne, że oznaczenia w całości są podobne. Zwrócił uwagę na utrwalone poglądy doktryny i orzecznictwa, w myśl których w znakach krótkich (do 5 liter włącznie) wystarczy różnica jednej litery, by wyłączyć podobieństwo, a w znakach słownych średniej długości (do 8 liter włącznie) różne powinny być co najmniej dwie litery. Uprawniony wyraził pogląd, że nie jest dopuszczalne wnioskowanie o podobieństwie znaków towarowych w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oparte wyłącznie na analitycznym zestawieniu układu poszczególnych liter i sylab, w oderwaniu od ogólnego kontekstu i brzmienia porównywanych oznaczeń, dlatego rozważać należy także ich podobieństwo fonetyczne. Uznał jednocześnie, że bezzasadnym jest mówienie o podobieństwie fonetycznym porównywanych oznaczeń, skoro znaki te mają wyraźnie rozróżnialną fonetykę. Nadto uprawniony podał, że oba porównywane znaki mogą stanowić typowy przykład znaków towarowych o charakterze zbliżonym do oznaczeń ogólnoinformacyjnych, ponieważ ich charakter aluzyjny wywołuje pewne skojarzenia dotyczące przeznaczenia, właściwości, czy też funkcji towaru nim oznaczonego. Stwierdził w związku z tym, że uprawniony z rejestracji wcześniejszych znaków (wnioskodawca) musi liczyć się z tym, że inni przedsiębiorcy z podobnej branży spożywczej, tj. firmy specjalizujące się w produkcji herbat czy przypraw, będą miały prawo do oznaczania swoich wyrobów znakami zawierającymi podobny element aluzyjny, wskazujący pośrednio na właściwości towaru, przeznaczenie czy funkcję. Na rozprawie w dniu [...] stycznia 2013 r. strony podtrzymały swoje stanowiska w sprawie. Urząd Patentowy RP decyzją z dnia [...] lutego 2013 r. oddalił wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "vitatea" nr [...]. Organ w uzasadnieniu podjętego rozstrzygnięcia podał, że zgodnie z art. 164 p.w.p. wystąpienie z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy jest uzależnione od wykazania interesu prawnego wnioskodawcy. Jak wskazał Urząd Patentowy RP, interesem prawnym można nazwać "związek o charakterze materialnoprawnym między obowiązującą normą prawa materialnego, a sytuacją prawną konkretnego podmiotu, polegający na tym, że akt stosowania normy może mieć wpływ na sytuację tego podmiotu w zakresie prawa materialnego" (vide: wyrok NSA z dnia 17 lipca 2003 r., sygn. akt II SA 1165/02). Organ przypomniał, że w niniejszej sprawie wnioskodawca swój interes prawny w domaganiu się unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy wywiódł z art. 20 Konstytucji RP i art. 6 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, twierdząc, że prawo ochronne na znak towarowy [...] ogranicza jego prawo wyłączne do znaku towarowego "VitaliTea". Organ podał, że zgodnie z orzecznictwem "dla wykazania interesu prawnego wystarczy wskazanie przez wnioskodawcę na własne prawo ochronne na znak towarowy dla takiej samej grupy towarów co sporny znak towarowy oraz wskazanie na takie wspólne elementy w oznaczeniu występujące w obu znakach towarowych, które czynią przekonanie wnioskodawcy o ich kolizyjności obiektywnie usprawiedliwionym, tj. świadczą o tym, że przekonanie to nie jest oczywiście bezzasadne." (vide: wyrok NSA z dnia 25 stycznia 2008 r., sygn. akt II GSK 309/07). Urząd Patentowy RP wyjaśnił, że źródło interesu prawnego stanowi norma art. 153 p.w.p., z której wynika wyłączny charakter prawa ochronnego i obowiązek powstrzymywania się innych podmiotów od naruszania tego prawa. Zarówno znak towarowy przeciwstawiony [...], jak i sporny [...] przeznaczone są do oznaczania towarów podobnych, ponieważ znak sporny przeznaczony jest do oznaczania herbat leczniczych, kawy, kakao, soli kuchennej i musztardy, a znak przeciwstawiony do oznaczania herbaty i przypraw korzennych. W związku z powyższym organ uznał, że w niniejszej sprawie istnieje po stronie wnioskodawcy interes prawny w żądaniu unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak. Urząd Patentowy RP odnosząc się do stanowiska wnioskodawcy co do udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "vitatea" o numerze [...] wbrew, jego zdaniem, ustawowym warunkom wymaganym do uzyskania ochrony określonym w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., podał, że w myśl tego przepisu nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy, jeżeli jest on identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Zdaniem organu, powyższy przepis ma zastosowanie wówczas, gdy spełnione zostaną łącznie trzy następujące przesłanki, a mianowicie, po pierwsze podobieństwa lub identyczności znaków towarowych, po drugie - podobieństwa lub identyczności towarów, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki, oraz po trzecie - istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym, jest konsekwencją zaistniałego podobieństwa znaków i towarów, przy czym nie każde podobieństwo znaków powoduje niedopuszczalność rejestracji, lecz tylko takie, które mogłoby wprowadzać w błąd odbiorców, obejmującego w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Ponadto, jak wskazał organ, w świetle powołanego przepisu dokonując oceny podobieństwa towarów i znaków towarowych należy brać pod uwagę zakres udzielonej ochrony, tj. postać w jakiej znaki są chronione i towary, do oznaczania których znaki zostały przeznaczone. Zdaniem Urzędu Patentowego RP, herbaty lecznicze oraz herbatę należy uznać za towary podobne, a wśród odbiorców tego typu towarów może funkcjonować przeświadczenie, że towary te mogą być wprowadzane przez ten sam podmiot. Natomiast, jak podano, kawa zawarta w zakresie ochrony znaku spornego może być uznawana za substytut herbaty. Ponadto jest dystrybuowana w tych samych punktach sprzedaży i może stać na tej samej półce sklepowej. Z kolei kakao, sól kuchenna oraz musztarda mieszczą się w definicji przyprawy, co zostało przyznane również przez uprawnionego. W ocenie Urzędu Patentowego RP, wobec stwierdzenia podobieństwa towarów kluczowa staje się analiza porównawcza znaków towarowych, której dokonać należy na trzech różnych płaszczyznach postrzegania, tj. wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, mając na uwadze to, że decydujące znaczenie dla oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń ma kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy. Oznaczenia powinny być oceniane jako całość, gdyż sama powtarzalność ich poszczególnych elementów lub zbieżność członów nie przesądza o istnieniu ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Organ, po dokonaniu analizy porównawczej spornego znaku towarowego i znaku należącego do wnioskodawcy, stwierdził, że nie są one podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Uznał, że znaki te są na tyle zróżnicowane, że nie zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Zdaniem Urzędu Patentowego RP, porównywane znaki oceniane jako całość są na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na odbiorcach i tym samym nie są podobne. Brak podobieństwa znaków wyklucza możliwość wprowadzenia w błąd odbiorców pomimo stwierdzonej identyczności towarów. Ze względu na brak podobieństwa między znakami nie można mówić o niebezpieczeństwie, że odbiorca może błędnie uznać sporny znak za odmianę wcześniej zarejestrowanego oznaczenia, pochodzącą od tego samego podmiotu lub też mylnie przyjmie, że istnieją związki organizacyjno-prawne łączące odrębnych przedsiębiorców. A zatem, w ocenie organu, nie istnieje niebezpieczeństwo, że podobieństwo znaków i towarów może powodować ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. W skardze na powyższą decyzję U. GmbH z siedzibą w D., Niemcy, cytowany dalej jako "skarżący" wniósł o jej uchylenie w całości. Decyzji tej zarzucił naruszenie następujących przepisów postępowania: - art. 7, art. 77 § 1, art. 80 art. 107 § 3 Kpa. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p., poprzez dokonanie przez organ ustaleń faktycznych sprzecznych z zebranym w sprawie materiałem dowodowym oraz nieuwzględniających okoliczności istotnych dla zastosowania przepisów prawa materialnego, w tym: brak odniesienia się w uzasadnieniu do istotnych dla sprawy twierdzeń skarżącego i dowodów zgromadzonych w aktach sprawy, a dotyczących m. in. podobieństwa oznaczeń oraz ryzyka konfuzji oraz brak wnikliwego zbadania kwestii podobieństwa spornego znaku do znaków skarżącego, w szczególności w kontekście utrwalonego orzecznictwa polskiego i wspólnotowego oraz jedynie szczątkowe uzasadnienie stanowiska zawartego w decyzji, niezawierające wyjaśnienia, na jakiej podstawie zostały wyciągnięte konkluzje o braku podobieństwa znaków. Nadto skarżący postawił zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., poprzez nieuwzględnienie orzecznictwa w zakresie oceny podobieństwa oznaczeń i ryzyka wprowadzenia w błąd, a w szczególności błędne przyjęcie, że konsument, który zgodnie z utrwalonym orzecznictwem zwraca największą uwagę na początek i koniec znaków, rozróżni w stopniu wykluczającym ryzyko wprowadzenia w błąd znaki o identycznym początku i końcu a różniące się dwiema literami w środku oznaczenia oraz błędne i niezgodne z utrwalonym orzecznictwem przyjęcie podobieństwa oznaczeń oparte na analizie różnic zamiast cech wspólnych tych oznaczeń; błędne i niezgodne z zasadami logicznego rozumowania przyjęcie, że pomimo tego, iż przeciętny konsument zrozumie usytuowane na początku i końcu porównywanych znaków identyczne słowa "vita" i "tea" o identycznym znaczeniu, porównywane znaki nie są podobne na płaszczyźnie znaczeniowej; błędne i niezgodne z zasadami logicznego rozumowania i utrwalonym orzecznictwem wnioskowanie, że choć odbiorcami produktów spożywczych, które są niedrogie i powszechnie kupowane, tj. są produktami codziennego użytku, są przeciętni konsumenci, to poświęcają oni zakupom więcej czasu i cechują się wyższym stopniem uwagi przy ich dokonywaniu. Skarżący podkreślił, że organ winien odnieść się w procesie badania różnicy pomiędzy porównywanymi znakami do stanowiska sądów, doktryny i praktyki innych organów rejestrujących, zajętego w tym zakresie. Skarżący powołując się na decyzję Izby Odwoławczej OHIM z 2 maja 2011 r. w sprawie R872_2010-4, w której stwierdzono ryzyko wprowadzenia w błąd pomiędzy znakami Ceratosil i Cerasil w klasie 1, gdyż mają one identyczne początki i zakończenia i różnią się tylko dodatkową środkową sylabą "to" w znaku wcześniejszym, podkreślił, że nawet jeśli znak wcześniejszy jest stosunkowo dłuższy niż sporne oznaczenia (dziewięć liter przeciwko siedmiu), to fakt, że większość liter występujących w znaku wcześniejszym pojawia się w identycznym położeniu co w znaku spornym, czyni te znaki wizualnie bardzo podobnymi. Uznał, że w niniejszej sprawie istnieje wysoki stopień podobieństwa porównywanych oznaczeń, ponieważ pierwsze dwie sylaby i ostatnia sylaba są identyczne w obu znakach, a kwestię tę Urząd Patentowy RP całkowicie pominął. Nadto, zdaniem skarżącego, organ pominął wytyczne wypracowane przez orzecznictwo krajowe i wspólnotowe dotyczące badania podobieństwa spornych oznaczeń, koncentrując się przede wszystkim na różnicach pomiędzy oznaczeniami zamiast na ich cechach wspólnych, pomijając wpływ identycznego początku i końca porównywanych oznaczeń na całościowe podobieństwo znaków oraz nie dokonując ich oceny z uwzględnieniem okoliczności, że konsument rzadko ma możliwość bezpośredniego porównania znaków. Skarżący wskazał, że organ błędnie przyjął pewien abstrakcyjny model relewantnego odbiorcy, posiadającego wysoki i nieadekwatny do niniejszej sprawy poziom uwagi przy dokonywaniu wyboru produktów oznaczonych spornym znakiem, bez odniesienia się do realnych warunków, w których taki konsument odbiera ten znak. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie jako bezzasadnej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP narusza przepisy proceduralne w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy. Przedmiotem rozpoznania przez Sąd była skarga na decyzję Urzędu Patentowego RP z [...] lutego 2013 r., którą to decyzją oddalono wniosek skarżącego o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "vitatea" o numerze [...] udzielonego na rzecz P. sp. j. z siedzibą w P.. Jako podstawę rozstrzygnięcia Urząd Patentowy RP wskazał art. 164 p.w.p. w zw. z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Tak więc, aby rejestracja znaku była niedopuszczalna musza wystąpić następujące przesłanki: 1. rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju; 2. podobieństwo do znaku zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorstwa; 3. podobieństwo znaków musi być kwalifikowane to znaczy takie, że może odbiorcę wprowadzić w błąd co do pochodzenia towarów w szczególności poprzez ryzyko skojarzenia między znakami. Niedopuszczalna jest rejestracja znaków towarowych, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem. Czy obydwa znaki towarowe są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzania w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. W doktrynie prawa definiuje się, że ".... niebezpieczeństwo, wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów polega na możliwości błędnego nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionemu z rejestracji danego towaru ze względu na nałożony nań znak, a ponadto iż niebezpieczeństwo to jest wynikiem podobieństwa towarów i podobieństwa oznaczeń." (R. Skubisz "Prawo Znaków Towarowych" komentarz Wydawnictwo Prawnicze Spółka z o.o. str. 83 Warszawa 1997). Reasumując prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie (tak m.in. (w:) wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 października 2004 r. w sprawie C-106/03 P, Vedial v. OHIM, Rec. s. I-9573, pkt 51). Innymi słowy, we wszystkich sprawach, w których powstaje problem podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych, jest on wypadkową dwóch - ściśle ze sobą powiązanych - elementów: po pierwsze - podobieństwa oznaczeń, a po drugie - podobieństwa (jednorodzajowości) towarów/usług, dla których znaki są zgłaszane, zarejestrowane lub używane. Oba te czynniki wyznaczają zakres ochrony znaku towarowego (tak m.in. M. Kępiński (w:) Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, ZNUJ PWOWI zeszyt nr 28 z 1982 r., s. 10). W niniejszej sprawie skarżący przeciwstawił uczestnikowi postępowania znak towarowy słowny "VitaliTea" [...] – znak wspólnotowy przeznaczony do oznaczenia towarów należących do klasy 30 klasyfikacji nicejskiej tj.: herbata i przyprawy korzenne, który to znak korzysta z prawa pierwszeństwa od [...] marca 2004 r. a więc jest znakiem wcześniejszym niż znak uprawnionego "vitatea", który to znak został zgłoszony do rejestracji [...] października 2008 r. i jest przeznaczony do oznaczenia towarów w klasach 5 i 30 tj. herbaty lecznicze, kawa, kakao, sól kuchenna i musztarda. Zgodnie z art. 164 p.w.p. każdy kto ma w tym interes prawny, może wystąpić z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy w całości lub w części. W niniejszej sprawie wnioskodawca (skarżący) swój interes prawny w domaganiu się unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy wywodzi z art. 20 Konstytucji RP i art. 6 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. W ocenie składu orzekającego w tej sprawie Urząd Patentowy RP w sposób prawidłowy uznał, że skarżący ma interes prawny w domaganiu się unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy "vitatea". Skarżący wskazał mianowicie, że prawo ochronne na znak towarowy "vitatea" [...] ogranicza jego prawo wyłączne do znaku towarowego "VitaliTea" [...]. Zgodnie z orzecznictwem "dla wykazania interesu prawnego wystarczy wskazanie przez wnioskodawcę na własne prawo ochronne na znak towarowy dla takiej samej grupy towarów co sporny znak towarowy oraz wskazanie na takie wspólne elementy w oznaczeniu występujące w obu znakach towarowych, które czynią przekonanie wnioskodawcy o ich kolizyjności obiektywnie usprawiedliwionym, tj. świadczą o tym, że przekonanie to nie jest oczywiście bezzasadne." (NSA w wyroku z dnia 25 stycznia 2008 r. (sygn. II GSK 309/07)). Jak słusznie zauważył Urząd Patentowy RP źródła interesu prawnego można upatrywać również w normie art. 153 p.w.p., z której wynika wyłączny charakter prawa ochronnego na znak towarowy i obowiązek innych podmiotów powstrzymania się od naruszenia tego prawa. Przechodząc do oceny przeciwstawionych oznaczeń wskazać należy, że Urząd w sposób prawidłowy ustalił podobieństwo towarów, do których oznaczenia służą obydwa znaki towarowe, czego zarówno uczestnik postępowania jak i skarżący nie kwestionowali. Sąd orzekający w niniejszej sprawie, podziela w pełni stanowisko organu, że towary do oznaczenia, których przeznaczone są przedmiotowe znaki towarowe są podobne. W ocenie Sądu herbata lecznicza uważana jest za towar podobny do herbaty. Herbaty dostępne są bowiem w wielu różnych smakach, a produkowane są z wielu różnych składników. Ich przeznaczenie oraz sposób użycia jest podobny, sprzedawane są poprzez te same kanały dystrybucji, jednak ich konkretne przeznaczenie może być różne, co w ocenie Sądu skutkuje uznaniem wystąpienia podobieństwa między towarami. Również analiza pozostałych towarów prowadzi do wniosku o ich podobieństwie. Prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie (tak m.in. /w:/ wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 października 2004 r. w sprawie C-106/03 P, Vedial vs. OHIM, Rec. s. I-9573, pkt 51). W wypadku jeżeli towary do których oznaczenia służą przeciwstawione znaki są podobne, kluczowa dla rozstrzygnięcia sprawy jest ocena podobieństwa samych oznaczeń. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem przyjmuje, że im bardziej podobne są towary, tym bardziej rygorystycznie należy oceniać same znaki (patrz wyrok WSA z dnia 21 czerwca 2010 r. sygn. akt VISA/Wa 710/10). Również w doktrynie podkreśla się, że stwierdzenie podobieństwa towarów pozwala przejść do zbadania podobieństwa samych oznaczeń, przy czym należy pamiętać, że im bardziej podobne towary, tym większa możliwość uznania znaków za podobne do siebie (R. Skubisz "Prawo znaków towarowych" Wydawnictwo prawnicze spółka z o.o. str. 97 W-wa 1997 r.). Przy ocenie podobieństwa przeciwstawionych sobie znaków towarowych organ winien oprzeć się na powszechnie przyjętej zasadzie, że podobieństwo znaków ocenia się według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic. Występujące różnice nie wykluczają bowiem podobieństwa znaków. Sprawdzenie podobieństwa powinno więc prowadzić do obiektywnego bilansu podobieństw i różnic. M. Kępiński przy dokonywaniu analizy sugeruje uwzględniać "ogólne wrażenie, jakie oba porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcę. Zasada ta opiera się na spostrzeżeniu, że dla nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu oznaczeń. Jest to usprawiedliwione z psychologicznego punktu widzenia, gdyż nabywca zachowuje w pamięci jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje. Kieruje się więc przy wyborze jedynie pewnymi przewodnimi elementami oznaczenia, z pominięciem odrębnych rozbieżności" (M. Kępiński: Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, nr 28, s. 48, por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 kwietnia 2010 r. sygn. akt VI SA/Wa 21/10). Powyższy pogląd podziela prof. R. Skubisz, wskazując na pierwszym miejscu wśród zasad, którymi winien kierować się nie tylko Urząd Patentowy RP, ale także sądy w postępowaniach z tytułu naruszeń prawa z rejestracji, iż "..po pierwsze, należy uwzględniać ogólne wrażenie, jakie oba porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcę. Zasada ta opiera się na spostrzeżeniu, że dla nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu oznaczeń". (R. Skubisz "Prawo znaków towarowych. Komentarz" Warszawa 1997, s. 90-91). Analogiczne stanowisko wyrażają również komentatorzy na gruncie ustawy - Prawo własności przemysłowej, w szczególności na przypomnienie zasługuje myśl wyrażona przez U. Promińską: "Jedna z powszechnie przyjętych reguł stanowi, że podobieństwo znaków ocenia się według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic. Zatem różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Gdy różnice są dominujące - ryzyko pomyłki jest mało prawdopodobne, a zatem podobieństwo w rozumieniu ustawy nie zachodzi. Gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją, kupujący może być wprowadzony w błąd, a zatem można mówić o podobieństwie uzasadniającym postawienie zarzutu naruszenia prawa do znaku oryginalnego" ("Prawo własności przemysłowej" pod red. U. Promińskiej. Warszawa 2004, s. 261). Zasada, iż dla odbiorców priorytetowe znaczenie mają zbieżne cechy oznaczeń, a nie występujące pomiędzy nimi różnice znalazła potwierdzenie w orzecznictwie sądów administracyjnych (vide: wyrok NSA z dnia 28 marca 2002 r. w sprawie znaku towarowego KRÓLEWSKA PARA, sygn. akt II S.A. 2778/01, wyrok WSA z 30 marca 2004 r. w sprawie znaku towarowego TERRAVITA, sygn. akt 6 II S.A. 1017/02), sądów powszechnych (vide: postanowienie SW w W. z dnia [...] grudnia 1995 r. w sprawie zabezpieczenia powództwa U. N.V. przeciwko Z., sygn. akt [...], wyrok S.A. w Warszawie z dnia 27 czerwca 2002 r. uznający zasadność powództwa Bonduelle Polska Sp. z o.o. przeciwko ENI Sp. z o.o., sygn. akt I ACa 1438/0), a także w orzecznictwie SN (orz. SN z 18 maja 1937 r., C II 2570/36, PPH 1937, nr 9, poz. 1672). I wreszcie, wskazać należy, że na konieczność uwzględniania ogólnego wrażenia wywoływanego przez znaki przy dokonywaniu całościowej oceny niebezpieczeństwa pomyłek w odniesieniu do podobieństwa znaków, po wielokroć zwracał uwagę Europejski Trybunał Sprawiedliwości, zwłaszcza w orzeczeniu z 22 czerwca 1999 r., C-342/97 - "Lloyd" vs "Loint's". W literaturze wskazuje się, iż podobieństwo "graficzne" wynika "...z użycia części tych samych liter na budowy obu porównywanych oznaczeń". Należy także podkreślić, że "drobne odchylenia pomiędzy znakami nie powinny prowadzić do wniosku o braku podobieństwa oznaczeń. Chodzi o brak lub dodanie przedrostka lub przyrostka, jak również zmiana litery lub liter..." (R. Skubisz "Prawo znaków towarowych" Komentarz Wydawnictwo prawnicze Spółka z o.o. str. 92 Warszawa 1997 r.). Stąd, zaprezentowane w skarżonej decyzji stanowisko Urzędu Patentowego RP, który skoncentrował się na różnicach występujących pomiędzy znakami, nie wskazując jednocześnie dlaczego odmawia racji argumentom wskazywanym już we wniosku o unieważnienie uzasadniającym podobieństwo omawianych oznaczeń, stoi w sprzeczności z powołanym powyżej ugruntowanym stanowiskiem doktryny i orzecznictwa. W ocenie Urzędu różnica pomiędzy oznaczeniami wypływa przede wszystkim z dwóch liter "l" i "i", które to litery wpływają na długość znaku przeciwstawionego oraz powodują, że znak ten ma o jedną sylabę więcej, co wpływa na odmienność w odbiorze wizualnym i fonetycznym obydwu znaków, w ocenie organu również na płaszczyźnie znaczeniowej brak jest podobieństwa między znakami, co w konsekwencji doprowadziło do oddalenia wniosku o unieważnienie. W ocenie Sądu nie można się zgodzić z tak postawioną tezą, ponieważ wskazanie w niniejszej sprawie jedynie na różnice w zakresie budowy znaków, sprowadzająca się do sylaby "li" jest uproszczeniem, a wnikliwa analiza niniejszych oznaczeń powinna prowadzić do ustalenia, że: - oba znaki zbudowane są z dwóch pierwszych identycznych sylab: "vi" i "ta" również ostatnia sylaba jest identyczna "tea". - 7 z liter użytych w znaku z wcześniejszym pierwszeństwem "VitaliTea" występuje również w znaku "vitatea", którego unieważnienia domaga się skarżący, większość liter w znaku późniejszym są w tym samym położeniu co w znaku wcześniejszym. Ograniczając się do wskazania różnicy sylaby "li" Kolegium nie wyjaśniło, dlaczego różnica ta przeważa nad elementami świadczącymi o ich podobieństwie, zwłaszcza, że mamy do czynienia z identycznością pierwszych części oznaczeń, które przyciągają większą uwagę odbiorców a także końcówką znaków. Reasumując należy wskazać, że uzasadnienie zaskarżonego rozstrzygnięcia narusza art. 107 § 3 k.p.a. nie zawiera podania przyczyn, z powodu których organ uznał, że elementy podobne obu znaków nie świadczą o ich podobieństwie oraz nie podał dlaczego wskazana różnica, jest na tyle istotna, że powoduje uznanie, że między przedmiotowymi znakami nie zachodzi ryzyko konfuzji. Brak wyjaśnienia powyższych kwestii powoduje to, że przedmiotowa decyzja nie poddaje się kontroli Sądu w powyższym zakresie. Biorąc powyższe pod rozwagę na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. orzeczono jak w sentencji, o niewykonalności orzeczono na podstawie art. 152 p.p.s.a. a o kosztach w oparciu o art. 200 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło