VI SA/Wa 1354/16

WyrokWSA w Warszawie2017-01-05

Skład orzekający: Andrzej Wieczorek, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Grażyna Śliwińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy świadczenie usług dydaktycznych w formie wykładów, przygotowania i przeprowadzenia egzaminów, realizowane na podstawie umów cywilnoprawnych, może być uznane za umowę o dzieło, czy też stanowi umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia, a w konsekwencji podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że świadczenie usług dydaktycznych w formie wykładów i egzaminów, nawet jeśli przygotowanie do nich ma cechy twórcze, nie stanowi umowy o dzieło, ponieważ nie prowadzi do osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Jest to raczej umowa starannego działania, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia, co skutkuje obowiązkiem objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym.
Stan faktyczny
Skarżący (płatnik składek) kwestionował decyzję Prezesa NFZ, która utrzymała w mocy decyzję stwierdzającą objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym uczestniczki postępowania z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych. Skarżący twierdził, że zawarte umowy były umowami o dzieło (przeprowadzenie wykładów), a nie umowami zlecenia. Organy administracji oraz sąd uznały, że charakter świadczonych usług (wykłady, egzaminy) nie spełnia wymogów umowy o dzieło, lecz stanowi umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co rodzi obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Wieczorek (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Protokolant ref. staż. Łukasz Kawalec po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 stycznia 2017 r. sprawy ze skargi T. K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym oddala skargę Zaskarżoną decyzją z [...] kwietnia 2016 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ) po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez T. K. (dalej skarżący, płatnik składek) utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej OW NFZ) z [...] lipca 2015 r. stwierdzającą objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym M. D. (dalej uczestnik, ubezpieczona) z tytułu wykonywania pracy w ramach umów cywilnoprawnych zawartych z płatnikom składek w 5 do 27 stycznia 2008 r., od 9 do 16 lutego 2008 r., od 1 do 30 marca 2008 r., od 5 kwietnia do 13 kwietnia 2008 r., od 15 kwietnia do 22 czerwca 2008 r. Podstawę prawną decyzji stanowił art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581, ze zm.; dalej ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. W dniach od [...] lipca 2011 r. do [...] czerwca 2012 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Z. (dalej ZUS) przeprowadził w C. kontrolę w ramach której zakwestionowano rodzaj umów spisanych pomiędzy ubezpieczoną a płatnikiem składek. W ocenie ZUS zawierane umowy o dzieło dotyczyły starannego wykonania, a nie określonego rezultatu w związku z czym zostały uznane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia. W następstwie tych czynności pismem z [...] maja 2015 r. ZUS wystąpił do OW NFZ o wydanie decyzji określającej okres podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu uczestnika postępowania z tytułu wykonywania umów zlecenia u płatnika składek w okresach 5 do 27 stycznia 2008 r., od 9 do 16 lutego 2008 r., od 1 do 30 marca 2008 r., od 5 kwietnia do 13 kwietnia 2008 r., od 15 kwietnia do 22 czerwca 2008 r. ZUS poinformował również, że ubezpieczona posiada inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych zwalniający z obowiązku podlegania im z tytułu wykonywania umów zlecenia, wskazując jednocześnie okresy, w odniesieniu do których ZUS wydał decyzję nr [...] z [...] października 2012 r. stwierdzającą obowiązek ubezpieczeń społecznych z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów zlecenia u płatnika składek (decyzja jest prawomocna). Do wniosku załączono: kopie umów będące przedmiotem wniosku, kopię protokołu kontroli przeprowadzonej u płatnika składek, kopie zastrzeżeń wniesionych do protokołu przez płatnika składek, kopię informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń, kopię decyzji ZUS z [...] października 2012 r., kopie wyroków: Sądu Okręgowego w Gliwicach z 6 grudnia 2013 r., sygn. akt U 65/13 oraz kopię wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 25 marca 2015 r., sygn. akt III AUa 644/14. Z protokołu kontroli wynika, że płatnik prowadzi prywatne szkoły na terenie całego kraju, w których nauka odbywa się przeważnie w soboty i niedziele w roku szkolnym. Wszyscy wykładowcy są zatrudnieni wyłącznie na podstawie umów o dzieło, które były zawierane w każdym miesiącu roku szkolnego zgodnie z liczbą godzin wynikających z planu zajęć. Wykładowcy świadczą pracę określoną w umowie o dzieło w miejscu i godzinach określonych przez pracodawcę i podlegali bezpośrednio dyrektorowi szkoły - cykl wykładów kończył się egzaminem semestralnym słuchaczy. Zgodnie ze stanowiskiem ZUS, kontrolowane umowy nie miały charakteru indywidualnego, dotyczyły starannego wykonania usługi a nie określonego rezultatu w postaci wyodrębnionego dzieła, noszą zatem cechy charakterystyczne dla umów zleceń. Wykładowcy wykonujący pracę na podstawie umów o dzieło zeznali, że oprócz prowadzenia wykładów w semestrze przeprowadzają prace kontrolne i semestralny egzamin pisemny słuchaczy. Plan zajęć ustalany jest przez dyrekcję, wykładowcy nie mają możliwości swobodnego modyfikowania harmonogramu co do terminu zajęć oraz ich wymiaru. Zeznali również, że dyrektor szkoły nadzoruje realizację programu nauczania w szkołach, obecność wykładowcy w pracy potwierdzana jest podpisem na listach obecności lub wpisem do dziennika. W zastrzeżeniach do protokołu kontroli płatnik nie zgadzał się z ustaleniami dotyczącymi uznania umów z wykładowcami za umowy zlecenia czy umów o świadczenie usług. Według płatnika przedmiotowe umowy dotyczyły wykonania dzieła i spełniały dyspozycję przepisu art. 627 k.c. - wykonawca był zobowiązany do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Wykonanie dzieła polegało na przeprowadzeniu wykładów zgodnie z przepisami prawa oświatowego. Zajęcia odbywały się 2-3 razy w miesiącu tylko w soboty i niedziele w okresie od września do czerwca. W ramach umów wykładowcy samodzielnie decydowali o programie nauczania będąc jedynie ograniczeni odrębnymi przepisami prawa. Według płatnika składek wykładowcy mieli pełną swobodę prowadzenia cyklu wykładów, które były przygotowywane na podstawie własnego autorskiego programu nauczania albo modyfikując programy zatwierdzone przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Zawieranie umów w odstępach miesięcznych służyło wyłącznie ułatwieniu rozliczania się z wykładowcami, natomiast wykładowca umawiał się z góry na okres całego semestru albo roku szkolnego przygotowując odpowiednio rozkład materiału. W przekonaniu wnoszącego zastrzeżenia zakwalifikowanie przez organ kontrolujący umów o dzieło jako umowy zlecenia jest błędne, gdyż nie zobowiązywały one do wykonania czynności prawnej czy usług. Pomimo, że były wykonywane cyklicznie, zgodnie z art. 65 k.c. należało określić przede wszystkim zamiar stron, który w tym przypadku sprowadzał się do samodzielnego przygotowania i wygłoszenia cyklu wykładów, a następnie do przeprowadzenia prac zaliczeniowych i egzaminów. Wykonawca samodzielnie dobierał podręczniki, decydował o sposobie i formie przeprowadzania prac zaliczeniowych i egzaminów - nie otrzymał w tym względzie żadnych wytycznych od zamawiającego dzieło. Nadzór zamawiającego nad wykonaniem dzieła polegał jedynie na kontroli czy umowy są wykonywane. Płatnik składek uważa również, że w znaczącej części przypadków efekt zawieranych umów podlegał ochronie prawa autorskiego, bowiem opracowanie i wygłoszenie wykładu jest niewątpliwie utworem niematerialnym - stanowi rezultat wykonawcy, stanowi przejaw działalności twórczej, ma indywidualny charakter. Odbiór dzieła następował na podstawie rachunku wystawionego przez wykonawcę. W światle powyższych ustaleń, decyzją z [...] lipca 2015 r. Dyrektor OW NFZ ustalił, że ubezpieczona podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług zawartych z płatnikiem składek w okresach od 5 do 27 stycznia 2008 r., od 9 do 16 lutego 2008 r., od 1 do 30 marca 2008 r., od 5 kwietnia do 13 kwietnia 2008 r., od 15 kwietnia do 22 czerwca 2008 r. W uzasadnieniu wskazał, że z treści załączonych do wniosku kopii umów wynika, że w okresach wskazanych w decyzji ubezpieczona wykonywała czynności polegające na przeprowadzeniu wykładów z języka angielskiego dla płatnika składek. Dzieła miały zostać wykonane w okresach wskazanych w umowach i dotyczyły przeprowadzenia określonej liczby godzin wykładów z języka angielskiego - do każdej kopii umowy załączono rachunek za wykonanie pracy. Przywołując treść art. 627 - 646 oraz art. 734 k.c. uznał, że umowy zawarte pomiędzy ubezpieczoną a płatnikiem składek zostały sformułowane w sposób nie pozwalający na zakwalifikowanie ich charakteru prawnego jako umów o dzieło, gdyż nie zobowiązywały do wykonania ściśle określonego wytworu - dzieła. Zobowiązywały natomiast do wykonywania ciągu określonych czynności, które polegały na realizowaniu treści programowych zgodnie z ramami programowymi określonymi odrębnymi przepisami prawa, tj. na przystosowaniu programu nauczania do potrzeb grupy słuchaczy lub zmodyfikowania już istniejącego programu zatwierdzonego przez MEN i przeprowadzeniu cyklu wykładów z języka angielskiego w wymiarze godzin wskazanym w umowie zgodnie z opracowanym materiałem, przygotowaniu i przeprowadzeniu prac zaliczeniowych i egzaminów. W ocenie organu, w przypadku przeprowadzenia cyklu wykładów nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci, jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy, który stosownie do posiadanej wiedzy ma ją przekazać uczestnikom. Wykonująca zlecenie nie dokonała innego przekazu wiedzy ze znajomości języka angielskiego niż już istniejący, zatem brak jest przesłanek do uznania przeprowadzenia cyklu wykładów jako dzieło mające indywidualny i twórczy charakter. Brak jest również przesłanek do uznania cyklu wykładów jako utwór niematerialny - przygotowanie wykładów z języka angielskiego przez innego wykładowcę sprowadzałoby się do przekazania wiedzy w tym samym zakresie, która już jest ustalona i nie da się stworzyć innej interpretacji zagadnień językowych. Poziom umiejętności po wykładach nie może być utożsamiany z wymaganym rezultatem. Cechą charakterystyczna dla umowy o dzieło jest wyłączny wpływ wykonawcy na osiągnięcie rezultatu. W przedmiotowej umowie efektu edukacji należałoby szukać w wiedzy nabytej przez uczestników szkolenia, a ta nie jest pewna, ponieważ efekt pracy wykonawcy zależy również od zaangażowania i predyspozycji słuchaczy. Zdaniem organu, czynności wykonywane przez ubezpieczoną nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny rezultat. Odwołując się do wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 29 sierpnia 2013 r., VI SA/Wa 971/13 organ podniósł, że w analogicznej sprawie Sąd stwierdził, że "[...] niewątpliwie wykłady posiadają walory twórcze, ale tylko wtedy będą mogły stanowić dzieło, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem.". W odwołaniu od ww. decyzji płatnik składek wniósł o jej uchylenie w całości oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi pierwszej instancji. Dyrektorowi OW NFZ zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wydania decyzji poprzez przyjęcie, że łączący strony stosunek zobowiązaniowy nosił znamiona umów o świadczenie usług, a nie jak wynika z rzeczywistego stanu rzeczy umów o dzieło. Płatki składek wskazał, że w ramach prowadzonej działalności zawarł z ubezpieczoną umowy o dzieło, obligujące do przygotowania i wygłoszenia cyklów wykładów zgodnie z przepisami prawa oświatowego. Wykładowca przygotowywał wykłady, a wiec wytwory przyszłe nieistniejące w momencie zwarcia umowy, na podstawie własnego autorskiego programu. Wykładowca sam dobierał podręczniki oraz pozostałe materiały niezbędne do konkretnego i indywidualnie zrealizowanego dzieła. Obciążające wykładowcę ryzyko nieosiągnięcia rezultatu przejawiało się w tym, że w przypadku nieprzygotowania lub nie wygłoszenia wykładu wykładowca nie otrzymywał ekwiwalentnego świadczenia w postaci wynagrodzenia. Podkreśl, że wykładowca nie był związany jakimikolwiek wskazówkami programowymi czy poleceniami dyrektora szkoły co do sposobu i metod prowadzenia wykładów, posiadając w tym zakresie pełną swobodę. Odbiór dzieła następował na podstawie dziennika lekcyjnego, do którego wykładowca wpisywał temat prowadzonych zajęć. Ponadto wykładowca nie korzystał z jakichkolwiek uprawnień pracowniczych takich jak urlop wypoczynkowy czy zasiłek na czas niezdolności do pracy. Wykładowca nie potwierdzał obecności w pracy, nie podpisywał listy obecności. Wnoszący odwołanie podkreślił, że jego zdaniem opracowanie i wygłoszenie wykładu jest rezultatem działalności twórczej o indywidualnym charakterze. Podniósł, że przedmiotem umowy o dzieło mogą być nie tylko rezultaty materialne, ale również rezultaty niematerialne i to nieucieleśnione. Powyższe stanowisko, w ocenie płatnika składek zgodne jest z przepisami kodeksu cywilnego, ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, poglądami doktryny oraz orzecznictwem. Podniósł również, że kwalifikacja prawna stosunku zobowiązaniowego dokonana przez strony, oraz nadanie umowie stosownej nazwy "umowa o dzieło" jest jednym z elementów oświadczenia woli, który należy uwzględniać dokonując interpretacji tego oświadczenia. Jego zdaniem umowy łączące go z ubezpieczoną nie budzą żadnych wątpliwości bowiem obie strony złożyły zgodne oświadczenie woli zgodnie z którym zawarły umowę o dzieło której przedmiotem było przeprowadzenie wykładów z określonego przedmiotu. Na mocy zawartej umowy o dzieło wykładowca zobowiązany był do dostarczenia określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła, to na nim ciążyło ryzyko wykonania dzieła, a przede wszystkim powstania konkretnego rezultatu wykonanego zadania. Okoliczności związane z realizacją umowy, zdaniem wnoszącego odwołanie, świadczą o tym, iż zawiera ona wszystkie cechy klasycznej umowy o dzieło. Decyzją z [...] kwietnia 2016 r. Prezes NFZ utrzymał w mocy decyzję z [...] lipca 2015 r. W ocenie organu rozpatrującego odwołanie organ I instancji prawidłowo przyjął, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Organ podkreślił, że cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest uzyskanie wyniku (rezultatu) określonego w umowie, przy czym osiągniecie tego rezultatu musi zależeć wyłącznie od zobowiązanego. Umowa o dzieło jest jednym z instrumentów prawnych służących wymianie dóbr majątkowych, która ma doprowadzić do powstania oznaczonego dzieła i następnie jego wydania zamawiającemu. W ocenie organu, w przedmiotowej sprawie nie można określić konkretnego rezultatu. W przypadku spornych umów żadne konkretne dzieło, w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło, nie zostało oznaczone. Umowy zawarte z ubezpieczoną nie miały charakteru umów o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów k.c. nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Przedmiotem działania ubezpieczonej było bowiem wykonanie dzieła polegającego na wykładach z języka angielskiego. Mając na względzie, że płatnik składek był osobą prowadzącą niepubliczne szkoły dla dorosłych, w ocenie organu nie ma wątpliwości, iż celem zawartej umowy było przekazanie wiedzy uczniom/kursantom i ich wyedukowanie. Sam wykład stanowił jedynie "środek do celu", jakim była edukacja uczniów/kursantów. Organ podkreślił, że w trakcie prowadzonego postępowania strony nie zaprzeczyły, że umowy takie były wykonywane. Strony nie dostarczyły również żadnych dokumentów, które mogły mieć wpływ na inne rozstrzygniecie przedmiotowej sprawy. Odnosząc się do zarzutów przedstawionych w odwołaniu organ wskazał, że w jego ocenie podjęto odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego. Organy informowały strony o toczącym się postępowaniu, a także zapewniły stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwiły im wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Oceniając zgromadzony materiał organ uznał, że umowy w ramach których ubezpieczona zobowiązana był do wykonania dzieła polegającego na wykładach z języka angielskiego, w okresach wskazanych w decyzji, zawarte z płatnikiem składek są umowami zlecenia. Z uwagi na powyższe podzielił stanowisko organu I instancji i nie znalazł podstaw do zmiany zaskarżonej decyzji. W skardze na decyzję z [...] kwietnia 2016 r. wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżący wnosi o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, przekazanie sprawy do organu I instancji w celu ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania. Prezesowi NFZ zarzucał: 1. niezgodność ustaleń z zebranym materiałem dowodowym oraz przekroczenie zakresu swobody oceny dowodów, poprzez stwierdzenie, że stosunek prawny łączący strony był umową o świadczenie usług, a nie umową o dzieło, 2. naruszenie art. 750 k.c. poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że łączący strony stosunek zobowiązaniowy opiera się na zasadach charakterystycznych dla umów zlecenia, a nie umów o dzieło. W uzasadnieniu skargi skarżący rozwinął powyższe zarzuty przywołując argumentację prezentowaną dotychczas w ramach postępowania zawartą w zastrzeżeniach do protokołu kontroli oraz odwołaniu od decyzji I instancji. Jego zdaniem zakwalifikowanie przez Prezesa NFZ wskazanych w decyzji umów o dzieło jako umów zlecenia jest błędne. Podkreślił, iż pomimo tego, że umowy zawierane były cyklicznie, należy wziąć pod uwagę całokształt umów i określić przede wszystkim zamiar stron oraz odstępy czasu między umowami. Podniósł, że zamiarem stron zawartych umów było samodzielne przygotowanie i wygłoszenie cyklu wykładów, a następnie w ich rezultacie przeprowadzenie prac zaliczeniowych i egzaminów. Wykonawca samodzielnie dobierał podręczniki, jak również elementy swoich wykładów tj. ich treść. Samodzielnie także decydował o sposobie i formie przeprowadzenia prac zaliczeniowych, egzaminów oraz o ich treści (tematach, pytaniach). Wykonawca nie otrzymał w tym względzie żadnych wytycznych od skarżącego. Nie był także zobowiązany do konsultacji czy do uzyskania jakiejkolwiek zgody od skarżącego dotyczącej realizacji umowy. Jedyny nadzór, który się pojawiał dotyczył kontroli czy umowy są wykonywane. Określenie miejsca i czasu wygłoszenia wykładów nie ma istotnego znaczenia dla zakwalifikowania umowy do kategorii umów o dzieło lub zlecenia, a ponadto takie czynności miały na celu jedynie umożliwienie prawidłowego wykonywania umów i były ustalone w porozumieniu z wykonawcą. Jego zdaniem w niniejszej sprawie umowy stanowiły nie tylko umowy o dzieło, ale także ich efekt podlega ochronie prawnoautorskiej, bowiem należy go uznać za utwór w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Opracowanie i wygłoszenie wykładu jest niewątpliwie utworem niematerialnym. Zawiera wszystkie cechy, które wskazuje doktryna tj. stanowi rezultat wykonawcy, stanowi przejaw działalności twórczej, ma indywidualny charakter. W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał dotychczasowe stanowisko i wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, zważył co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Badając legalność zaskarżonej decyzji w oparciu o kryteria zawarte w przepisach ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2016 r. poz. 718 ze zm.; dalej p.p.s.a.) Sąd doszedł do przekonania, iż zaskarżona decyzja nie narusza prawa. W opinii Sądu, poczynione przez organ ustalenia wynikają z zebranego w sprawie materiału dowodowego, zaś dokonana przez ten organ ocena materiału dowodowego w kontekście zastosowanych przepisów ustawy nie budzi zastrzeżeń. Organ wyczerpująco zbadał wszystkie okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą, zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej art. 7 k.p.a. i art. 77 k.p.a. Nie doszło również do naruszenia praw skarżącego jako strony. W przedmiotowej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru umowy zawartej między skarżącym (płatnikiem składek) a ubezpieczoną i odpowiedzi na pytanie: czy jest to, jak twierdzi skarżący, umowa o dzieło, która nie daje podstaw do objęcia ubezpieczonej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też jest to, zgodnie z art. 66 ust. 1 lit e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r., Nr 164, poz. 1027 ze. zm.; dalej ustawą o świadczeniach) i poglądami organów NFZ umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia ich wykonawców obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Podkreślenia wymaga, że organy, rozstrzygając sprawę dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym ubezpieczonej były zobowiązane do ustalenia charakteru prawnego umowy łączącej ją ze skarżącym. Organy były zobowiązane przede wszystkim zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartej umowy o dzieło - przedmiotem było przeprowadzenie wykładów z języka angielskiego - nie było uniknięcie dopełnienia obowiązków ubezpieczonego i płatnika składek, czyli uniknięcia w drodze czynności prywatnoprawnych (zawieranych umów) obowiązków publicznoprawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1442 ze zm.). Ustalając obowiązek podlegania przez ubezpieczoną ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywanej umowy cywilnoprawnych zawartej ze skarżącym, organ - mając na względzie przepisy art. 627 - 646 k.c. oraz art. 734 - 750 k.c. - utrzymując decyzję wydaną w I instancji uznał, że przedmiotowe umowa była umową zlecenia, nie zaś - jak twierdzi skarżący - umową o dzieło. Zdaniem organu, czynności wykonywane przez zleceniobiorcę nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny rezultat, lecz miały charakter czynności faktycznych realizowanych w ramach umowy starannego działania. W ocenie składu orzekającego w niniejszej sprawie powyższe stanowisko organu jest zasadne. Stosownie do treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego (k.c.) dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Zgodnie z brzmieniem art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Ponadto do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umowa o dzieło" nie przesadza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. W praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło - wykonawcą) doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona. Skoro w myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" - pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązku odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, że bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy, umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, że wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy zauważyć należy, iż ubezpieczona zawarła z płatnikiem składek w dniach od 5 do 27 stycznia 2008 r., od 9 do 16 lutego 2008 r., od 1 do 30 marca 2008 r., od 15 kwietnia 2008 r. do 22 czerwca 2008 r. umowy, przedmiotem których było przeprowadzenie wykładów z języka angielskiego. Jak ustalono w toku postępowania wykładowcy, oprócz prowadzenia wykładów, przeprowadzać mieli prace kontrolne i semestralne egzaminy pisemne słuchaczy. Plan zajęć semestralnych ustalany był przez dyrekcję, wykładowcy natomiast nie mieli możliwości swobodnego modyfikowania harmonogramu, co do terminu zajęć oraz ich wymiaru. Nadzór nad realizacją programu nauczania sprawował dyrektor szkoły. Mając na uwadze powyższe Sąd podzielił stanowisko organu, że przeprowadzanie wykładów z języka angielskiego (i związane z tym przygotowanie do egzaminu, przeprowadzenie egzaminu), nie mogło być przedmiotem umowy o dzieło. Tak sformułowany przedmiot umowy wskazuje na staranne przygotowanie się do wykładów i ich przeprowadzenie, nie zaś osiągnięcie określonego, konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Słusznie organ zauważył, że brak w badanych umowach sprecyzowania w sposób konkretny przedmiotu dzieła spowodował, że trudno mówić o konkretnym jego rezultacie, jaki miałby być osiągnięty. Oznacza to, że ww. umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji odmienne stanowisko skarżącego co do charakteru umów nie może stanowić uzasadnionej podstawy do uwzględnienia skargi. Reasumując, Sąd doszedł do przekonania, że w niniejszej sprawie przyjmujący zamówienie pracownik zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładów dla uczniów liceum dla dorosłych. Takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, gdyż nie zobowiązywała ona tego pracownika do dokonania ściśle określonego wytworu – dzieła i doprowadzenia do konkretnego rezultatu. Tym samym organy prawidłowo przyjęły, że pracownik ów z tytułu wykonania przedmiotowych umów podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Ponieważ jak wykazano powyżej w niniejszej sprawie nie można było mówić o wykonaniu jakiegokolwiek dzieła, wbrew stanowisku skarżącego zastosowania w niniejszej sprawie nie mogły znaleźć przepisy ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło