VI SA/Wa 1355/20

WyrokWSA w Warszawie2020-11-02

Skład orzekający: Grzegorz Nowecki, Dorota Pawłowska, Jakub Linkowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy oznaczenie słowne "W.[...]" może zostać zarejestrowane jako znak towarowy dla napojów alkoholowych, jeśli składa się z angielskich słów, których znaczenie może nie być powszechnie znane polskim konsumentom i może być postrzegane jako opisowe lub sugerujące pochodzenie geograficzne?
Ratio decidendi
Sąd uchylił decyzję Urzędu Patentowego, uznając, że organ nie wykazał w sposób wystarczający, iż sporne oznaczenie słowne "W.[...]" jest opisowe i pozbawione zdolności odróżniającej. Organ nie zebrał i nie ocenił w sposób należyty materiału dowodowego, w tym wyników ankiety przedstawionych przez stronę skarżącą, a także nie wykazał, że znaczenie angielskich słów wchodzących w skład oznaczenia jest powszechnie znane polskim konsumentom i jednoznacznie wskazuje na rodzaj lub pochodzenie napojów alkoholowych.
Stan faktyczny
Spółka złożyła wniosek o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy słowny "W.[...]" dla napojów alkoholowych. Urząd Patentowy odmówił udzielenia prawa ochronnego, uznając, że oznaczenie jest opisowe i nie posiada zdolności odróżniającej, ponieważ angielskie słowa wchodzące w jego skład jednoznacznie wskazują na rodzaj alkoholu (żytniówka) i pochodzenie geograficzne (województwo/region). Po utrzymaniu tej decyzji przez Urząd Patentowy, spółka wniosła skargę do WSA w Warszawie, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną wykładnię przepisów dotyczących opisowości znaku towarowego i nieodniesienie się do przedstawionych dowodów, w tym wyników ankiety dotyczącej znajomości języka angielskiego.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego oraz poprzedzającą ją decyzję I instancji i zasądził od Urzędu Patentowego na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Sędziowie Sędzia WSA Dorota Pawłowska (spr.) Sędzia WSA Jakub Linkowski po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 2 listopada 2020 r. sprawy ze skargi [...] sp. z o.o. sp.k. sp. k-a. z siedzibą w S. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] maja 2020 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] czerwca 2018 r.; 2. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej [...] sp. z o.o. sp.k. sp.k-a. z siedzibą w S. kwotę 2217 (dwa tysiące dwieście siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Decyzją z [...] maja 2020 r. nr [...] (dalej ,,zaskarżona decyzja") Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (dalej ,,Urząd Patentowy", ,,Organ") utrzymał w mocy swoją decyzję z [...] czerwca 2018 r. nr [...] (dalej ,,decyzja I instancji") o odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny W.[...] zgłoszony dnia [...] grudnia 2017 r. przez [...] Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa Spółka komandytowo-akcyjna z siedzibą w S. (dalej także ,,Skarżąca", Strona", ,,Spółka") pod numerem [...]. Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym. Dnia [...] grudnia 2017 r. pod numerem [...] został zgłoszony w celu uzyskania prawa ochronnego przez [...] Dystrybucja Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowo-akcyjna z siedzibą w S., Polska (dalej ,,Zgłaszający") znak towarowy słowny W.[...]. , przeznaczony do oznaczania następujących towarów: klasa 33: napoje alkoholowe. W związku z dokonanym zgłoszeniem, Urząd Patentowy w piśmie z [...] lutego 2018 r., poinformował Zgłaszającego o braku bezwzględnej zdolności rejestracyjnej przedmiotowego oznaczenia i wezwał do wypowiedzenia się w tej sprawie. Zgłaszający nie zgodził się z argumentami Urzędu Patentowego. Wskazał, że jeżeli istnieje w minimalnym stopniu charakter odróżniający znaku to nadaje się on do odróżniania w obrocie towarów, dla których został zgłoszony. Ponadto, oznaczenie zawierające w języku obcym treści informacyjne związane z towarem lub usługą ma zdolność rejestracyjną, jeżeli dla znacznej części krajowych nabywców, nieznających w dostatecznym stopniu tego języka, znak pełni funkcję odróżniającą co do pochodzenia towaru (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 11 grudnia 2013, sygn. akt II GSK 1406/12). Zgłaszający wskazał również, że polski konsument, który cechuje się znajomością języka angielskiego w ograniczonym zakresie, nie będzie znał znaczenia słów składających się na przedmiotowy znak. Sam ekspert Urzędu Patentowego przytoczył tłumaczenie słów składających się na przedmiotowy znak pochodzące ze słowników angielsko - polskich. Świadczy to o tym, że terminy użyte w znaku nie są znane właściwemu kręgowi odbiorców, a co za tym idzie posiadają zdolność odróżniającą. Nawet gdyby przyjąć, że polski odbiorca w stopniu wystarczającym posługuje się językiem angielskim i bez większych problemów jest w stanie zrozumieć znaczenie zwrotu występującego w przedmiotowym znaku, to należy uznać, że znak ten w odniesieniu do napoi alkoholowych ma zdolność odróżniającą. Wydając decyzję I instancji Organ wskazał, że warunkiem udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy jest posiadanie przez niego zdolności rejestracyjnej, która w konkretnym przypadku oznacza, że nie występują przeszkody udzielenia prawa ochronnego. Zasadą ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2017 r. poz. 776 ze zm., dalej ,,Pwp") jest nieudzielanie praw ochronnych na takie oznaczenia, które nie nadają się do odróżniania w obrocie towarów, dla których zostały zgłoszone (art. 1291 ust. 1 pkt 2 Pwp), a także na takie, które składają się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania, w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności (art. 1291ust. 1 pkt 3 Pwp). Wskazane przepisy określają jakie przesłanki muszą być spełnione, aby dane oznaczenie mogło być uznane za znak towarowy indywidualizujący pochodzenie towarów/usług. Podstawową przesłanką do udzielania prawa ochronnego na znak towarowy jest posiadanie przez oznaczenie zgłoszone do Urzędu Patentowego w celu uzyskania prawa ochronnego dostatecznych znamion odróżniających. Jest to ogół cech pozwalających zindywidualizować dany towar/usługę na rynku, wśród towarów/usług tego samego rodzaju pochodzących od innych podmiotów gospodarczych. Znak towarowy musi zatem posiadać cechy odróżniające, pozwalające na zindywidualizowanie źródła pochodzenia towarów/usług. Znak nie może zatem składać się z elementów ściśle opisowych i musi być tego rodzaju, aby w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógł być postrzegany przez odbiorców jako oznaczenie, według którego można dany towar/usługę zindywidualizować, co do źródła pochodzenia towarów/usług, od jednego konkretnego podmiotu gospodarczego. Jak podkreślił Organ, nie wykazują jakichkolwiek znamion odróżniających znaki informacyjne, opisowe. Opisowy, informacyjny charakter wyraża się w tym, że formę przedstawieniową znaku wypełnia w całości i jednoznacznie treść informująca o cechach towaru/usługi. Chodzi zatem o takie znaki, które składają się wyłącznie z elementów wskazujących na cechy towaru/usługi, jak i takie, których treść jest jednoznacznie opisowa względem towaru/usługi, dla którego znak jest przeznaczony. W ocenie Urzędu Patentowego, pozbawione są znamion odróżniających wszelkie oznaczenia, które nie pozwalają na zindywidualizowanie danego towaru/usługi na rynku pod względem źródła pochodzenia, np. oznaczenia informacyjne, do których należy zaliczyć przedmiotowe oznaczenie W.[...] Urząd Patentowy uznał, iż ten znak towarowy nie posiada dostatecznych znamion odróżniających w odniesieniu do wszystkich wskazanych towarów. Do używania takiego oznaczenia nie można przyznać wyłączności tylko jednemu podmiotowi, bez naruszania uprawnień innych podmiotów, gdyż niedopuszczalne jest udzielenie prawa ochronnego na znak, który nie pozwala na zindywidualizowanie pochodzenia towarów nim oznaczanych, a tym samym przypisanie go określonemu przedsiębiorcy. Dokonując oceny zdolności odróżniającej znaku towarowego należy ją przeprowadzić, jak stwierdził Organ, biorąc pod uwagę relewantny krąg odbiorców danych towarów. Relewantnym kręgiem odbiorców towarów objętych zakresem decyzji będzie ogół społeczeństwa, jako że rozmaite towary wskazane przez Stronę są nabywane przez ogół dorosłych, polskojęzycznych odbiorców. Będzie to więc modelowy, przeciętny nabywca, w miarę dobrze poinformowany oraz w miarę uważny i rozważny. Biorąc powyższe pod uwagę, trzeba zatem zdaniem Organu wskazać, że przedmiotowe oznaczenie składa się w całości z elementów niewyróżniających, mających wyłącznie walor informacyjny. Wyrażenie W.[...] wskazywać będzie jednoznacznie na pochodzenie i przeznaczenie towarów, a mianowicie klasa 33: napoje alkoholowe. Wyraz [...] pochodzi z języka angielskiego i oznacza [...]- https://translatica.pl/szukaj/po-polsku/[...].html. Wyrażenie W.[...] również jest wyrażeniem wskazanym w języku angielskim, składającym się ze słów: [...] oraz [...] - https://translatica.pl/szukaj/po-polsku/[...]html. Wyrażenie to, w całości oznacza (województwo) [...] i wskazuje zatem na zasięg terytorialny, region. Jako całość W.[...] wskazywać będzie na rodzaj alkoholu (żytniówka) pochodzący z województwa [...] czy z regionu [...]. Należy zatem stwierdzić, że znak W.[...] odbierany jako całość nie przejawia żadnych cech fantazyjnych, abstrakcyjnych względem towarów wskazanych w podaniu. Jego relacja z towarami zostanie natychmiast skojarzona (napoje alkoholowe), a nazwa geograficzna umieszczona w oznaczeniu wskazuje wyłącznie na pochodzenie geograficzne towarów i ma jedynie charakter opisowy. Dla potencjalnych odbiorców oznaczenie takie będzie posiadało wyłącznie walor informacyjny, opisowy względem towarów, jakie miałoby oznaczać. Nie będzie natomiast można na podstawie takiego określenia precyzyjnie wskazać pochodzenia danych towarów z określonego źródła. W świetle powyższych ustaleń Organ uznał, iż rozpatrywane oznaczenie nie spełnia warunków właściwych dla znaku towarowego. Urząd Patentowy uznał odmowę udzielenia prawa ochronnego na zgłoszone oznaczenie W.[...] obejmujące zgłoszenie numer [...] za uzasadnioną i orzekł jak w sentencji decyzji I instancji. Strona złożyła w dniu [...] sierpnia 2018 roku wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy od powyższej decyzji. We wniosku Spółka podkreśliła, że wbrew opinii Urzędu Patentowego, poziom znajomości języka angielskiego w Polsce nie jest wysoki. Strona podkreśliła, że zgodnie z danymi opublikowanymi przez Urząd Statystyczny w [...]w 2016 r. zaledwie 42,7 % dorosłych Polaków posługuje się językiem angielskim. Jednocześnie, niemal połowa z nich (46,1 %) zna ten język jedynie na poziomie podstawowym. Oznacza to, że raptem 23 % Polaków zna język angielski na poziomie co najmniej średnim (przy czym, jedynie ok. 9-10 % na poziomie zaawansowanym) z powyższego wynika, że znajomość języka angielskiego w Polsce wcale nie jest powszechna. Ponad połowa dorosłych Polaków nie zna go wcale, zaś większość osób nim władających zna go jedynie w niewielkim, ograniczonym stopniu. Strona podniosła nadto, że większość Polaków znających język angielski to osoby młode. Wynika to z faktu, że obecnie w większości szkół obowiązkowym językiem obcym jest angielski, w przeciwieństwie do czasów wcześniejszych pokoleń, kiedy był to w głównej mierze język rosyjski. W konkluzji, Strona podkreśliła, że zasadnicza większość osób posługujących się językiem angielskim swoją wiedzę w tym zakresie pozyskała na lekcjach w szkole. Trudno sobie wyobrazić, aby jakikolwiek nauczyciel uczył dzieci bądź młodzież w szkole nazw alkoholi. Jednocześnie, w żadnym w podręczników języka angielskiego nie znajdziemy działu dotyczącego nazw poszczególnych zbóż po angielsku. Nie są to bowiem, wbrew opinii Urzędu Patentowego, pospolite, na co dzień używane słowa. Zdecydowanie, nie jest to również wiedza niezbędna do nawiązania komunikacji z obcokrajowcem. W związku z powyższym, należy uznać, że tylko niewielka część osób z grupy 42 % Polaków znających język angielski, miała kiedykolwiek styczność ze słowami [...] czy [...]. Strona przedstawiła też własne badanie za pomocą narzędzia Google, służącego do przeprowadzania ankiet. W ankiecie wzięło udział 87 osób. Wśród respondentów ankiety znajomość języka angielskiego przewyższa średnią krajową a jednak jedynie niewielka część z nich rozszyfrowałaby znaczenie słów [...] i [...] w sposób wskazany w decyzji przez Organ. Ponadto, ponad 1/3 ankietowanych w ogóle nie zna tych słów. Również stwierdzenie Urzędu Patentowego, jakoby "etymologia słów składających się na rozpatrywane oznaczenie jest powszechnie znana i łatwa do weryfikacji za pomocą ogólne dostępnych opracowań słownikowych, czy wyszukiwarek internetowych" jest nietrafione. Zdaniem Strony etymologia słów składających się na rozpatrywane oznaczenie z całą pewnością nie jest powszechnie znana. Odnośnie zaś łatwości jej weryfikacji, wskazać należy, że podczas zakupu stosunkowo tanich, szybko zużywających się dóbr, takich jak napoje alkoholowe, odbiorcy starają się zazwyczaj poświęć na to jak najmniej czasu. Niewątpliwie nie będą go tracić na ustalanie etymologii słów składających się na oznaczenia widniejące na opakowaniach kupowanych przez siebie towarów, nawet jeżeli byłoby to proste do ustalenia, na przykład poprzez wyszukiwarkę internetową w komórce. Przeciwne twierdzenia należy, zdaniem Spółki, uznać za nieracjonalne i sprzeczne z rzeczywistością. Strona podniosła, że i Urząd Patentowy na poparcie swych argumentów posłużył się opracowaniami słownikowymi, traktując je jako narzędzia w celu odczytania znaczenia tych słów. W ocenie Skarżącego, w przypadku słów czy wyrażeń, które faktycznie są proste i pospolite, takich jak np. "love" czy "baby" Organ uznając je za powszechnie znane, nie przytaczałby źródeł na potwierdzenie ich znaczenia i prawidłowości swojego tłumaczenia na język polski. Niezależnie od powyższego, nawet gdyby faktycznie odbiorca zdecydował się ustalić etymologię słów składających się na przedmiotowe oznaczenie, to nadal taka analiza nie prowadziłaby do ustalenia, że ma on do czynienia z żytniówką pochodzącą z województwa [...]. Strona wskazała, że po wpisaniu w wyszukiwarkę Google hasła [...] żaden link pojawiający się na pierwszej stronie nie wskazuje na jakikolwiek związek tego słowa z województwem [...] czy [...]. Wyniki wyszukiwania wskazują na strony traktujące o szpicach miniaturowych (inaczej [...]) bądź odsyłają do ofert sprzedaży takich psów. Fakt, że większość odbiorców kojarzyć będzie słowo [...] z rasą psa potwierdzają również wyniki ankiety wnioskodawcy - 45, 3 % respondentów tak właśnie odczytuje znaczenie tego słowa, prawdopodobnie nie mając w ogóle świadomości, że ma ono jakieś znaczenie w języku angielskim. W zaskarżonej decyzji Organ podniósł, że oznaczenie, które może uzyskać ochronę jako znak towarowy, nie może być oznaczeniem opisowym, a więc składającym się wyłącznie z oznaczeń służących w obrocie do przekazywania informacji o cechach towarów lub usług. Oznaczenie takie przekazuje jedynie informacje o nim samym, a nie wskazuje na pochodzenie sygnowanego nim towaru czy usługi od konkretnego przedsiębiorcy. Udzielenie prawa ochronnego na takie oznaczenie ograniczałoby nadmiernie swobodę działania innych uczestników obrotu gospodarczego i uniemożliwiałoby normalne funkcjonowanie rynku. Ponadto zamykałoby konkurentom możliwość informowania klientów o cechach towaru, monopolizując używanie takiego oznaczenia na rzecz jednego przedsiębiorcy. Przechodząc do oceny danego oznaczenia w kwestii posiadania przez nie zdolności odróżniającej, Organ wskazał, że przede wszystkim należy dokonać wnikliwej analizy poszczególnych słów, składających się na znak i całego związku frazeologicznego, który razem tworzą. Ocena oznaczenia powinna być bowiem zawsze dokonywana w odniesieniu do całości oznaczenia czyli wszystkich jego elementów badanych łącznie. Należy przy tym zbadać, czy oznaczenie składa się wyłącznie z oznaczeń opisowych czy też może zawiera dodatkowo elementy, które w wystarczający sposób odróżniałyby znak i pozwalałaby na ustalenie pochodzenia, tak określanych towarów z konkretnego źródła. Odwołując się do argumentów Skarżącej dotyczących poziomu znajomości języka angielskiego wśród Polaków Urząd Patentowy stwierdził, że nie sposób zgodzić się ze stwierdzeniem, że młodzież (która w mniemaniu Strony przeważa wśród osób władających językiem angielskim) nie jest uczona w szkole słów dotyczących alkoholu. Organ podkreślił, że język angielski wprowadzony został do szkół w 1991roku, w którym weszła w życie ustawa o systemie oświaty. W ocenie Urzędu Patentowego naprawdę trudno byłoby uznać, że temat alkoholu oraz kultury jego spożywania nie pojawia się na lekcjach języka angielskiego. Podsumowując Organ uznał, że oznaczenie W.[...] nie spełnia przesłanek do tego, aby przypisać mu znaczenie znaku towarowego. Jest to oznaczenie składające się w całości z elementów niewyróżniających, mających wyłącznie walor informacyjny. Wyrażenie W.[...] wskazywać będzie jednoznacznie na pochodzenie i przeznaczenie towarów, a mianowicie: klasa 33: napoje alkoholowe. Wyraz [...] pochodzi z języka angielskiego i oznacza [...]. Wyrażenie W.[...] również jest wyrażeniem wskazanym w języku angielskim, składającym się ze słów: [...], oraz: [...]. Wyrażenie to, w całości oznacza (województwo) [...]. Określenie to wskazuje zatem na zasięg terytorialny, region. Jako całość W.[...] wskazywać będzie na rodzaj alkoholu (żytniówka) pochodzący z województwa [...] czy z regionu [...]. W tym stanie rzeczy Organ uznał za zasadne, na mocy art. 245 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 129 1 ust. 1 pkt 2 i pkt 3 Pwp, utrzymanie w mocy decyzji I instancji. Na ww. decyzję Skarżąca wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, w której zarzuciła Organowi przy jej wydaniu naruszenie: 1) przepisów postępowania, a mianowicie: a) art. 7, art. 8 oraz art. 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tj. Dz.U. z 2020 r. poz. 256, dalej ,,Kpa") poprzez: - zaniechanie dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego w zakresie przesłanek określonych w art. 1291 ust. 1 pkt 2 oraz art. 1291 ust. 1 pkt 3 Pwp i uznanie, że pomiędzy towarami objętymi zgłoszeniem a oznaczeniem W.[...] istnieje związek o charakterze bezpośrednim i oczywistym mimo, iż Organ nie wykazał, że właściwy krąg odbiorców natychmiast i bez namysłu rozpozna w tym oznaczeniu opis towarów lub ich cech; - odmówienie mocy dowodowej wynikom ankiety dotyczącej znajomości języka angielskiego wśród Polaków oraz poszczególnych słów oznaczenia W.[...] jako wykonanej na grupie nie będącej reprezentatywną i jednocześnie nieprzedstawienie żadnego dowodu, który prezentowałby inne wyniki znajomości przez ogół społeczeństwa słów [...] i [...], b) art. 80 oraz art. 107 § 3 Kpa poprzez nieodniesienie się do zawartych we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy twierdzeń Skarżącej, a mianowicie twierdzeń, iż: - zgodnie z danymi opublikowanymi przez Urząd Statystyczny w [...], w roku 2016 zaledwie 42,7% dorosłych Polaków posługiwało się językiem angielskim, przy czym 46,1% znała ten język jedynie na poziomie podstawowym, 23% na poziomie co najmniej średnim i 9,1 % na poziomie zaawansowanym; - na podstawie wyników ankiety przedstawionej przez Skarżącego, większości społeczeństwa słowo [...] kojarzy się z rasą psa, a słowo [...] nie jest znane 37,9% osób; 2) naruszenie prawa materialnego, a mianowicie a) art. 1291 ust. 1 pkt 2 oraz art. 1291 ust. 1 pkt 3 Pwp poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że poszczególne elementy znaku towarowego W.[...]- słowa [...] oraz [...]- są rozpoznawalne przez przeciętnego polskiego odbiorcę i kojarzone jako opisowe - w sytuacji gdy jak wynika z ankiety złożonej przez Skarżącą w grupie, w której 55,2% osób zadeklarowało średnią znajomość angielskiego, 35,6% słabą i 9,2% dobrą tylko 18,6% osób znało znaczenie słowa [...] jako [...] i 37,9% osób nie znało słowa [...] a Urząd nie przedstawił żadnych dowodów dyskredytujących wyniki złożonej przez Stronę ankiety; b) art. 1291 ust. 1 pkt 2 oraz art. 1291 ust. 1 pkt 3 Pwp poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że oznaczenie W.[...] z uwagi na to, że składa się z elementów [...] mających konkretne znaczenie, będzie przez odbiorców odbierane jako [...] i będzie postrzegane jako oznaczenie opisowe, pozbawione zdolności odróżniającej, podczas gdy oznaczenie to może być uznane jedynie za oznaczenie aluzyjne, bezpośrednio niewskazujące na rodzaj produktów gdyż: - art. 1291 ust. 1 pkt 2 oraz art. 1291 ust. 1 pkt 3 Pwp wykluczają możliwość udzielenia ochrony na znaki towarowe tylko, gdy informacja o cechach towarów przekazywana jest w sposób bezpośredni, oczywisty i niewątpliwy z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy towarów na obszarze, dla którego wniesiono o rejestrację; - sporne oznaczenie stanowi zbitkę słów, która nie może być wprost przetłumaczona na język polski jako [...] albowiem słowo [...] oznacza [...] a nie [...]. - nie wykazano, że oznaczenie W.[...] w dacie zgłoszenia spornego znaku było powszechnie używanym zwrotem dla określenia takich towarów jak alkohol, a w swej istocie oznaczenie to nie ma charakteru opisowego i/lub że [...] (lub województwo[...]) jest kojarzone przez właściwych odbiorców z kategorią oznaczanych towarów (napoje alkoholowe), oznaczenie W.[...] nie weszło do praktyki posługiwania się wyrazami obcymi w Polsce, a zatem traktowanie tego oznaczenia jako opisowego jest wbrew regulacjom zawartym w ustawie o języku polskim. Wskazując na powyższe zarzuty Spółka wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz uchylenie w całości poprzedzającej ją decyzji I instancji. W uzasadnieniu skargi Strona podniosła, że powszechnie przyjmuje się, że znak towarowy ma charakter opisowy, jeżeli odpowiada regułom tzw. aktualnej, konkretnej i bezpośredniej opisowości. Aktualność jest równoznaczna z ustaleniem, że z punktu widzenia aktualnych warunków rynku oznaczenie jest przydatne do opisu towaru i jako takie powinno pozostać dostępne dla wszystkich jego uczestników. Natomiast reguła konkretnej opisowości wskazuje z kolei, że wyłączony od rejestracji jako opisowy może być tylko taki znak, który wskazuje na konkretne cechy tego towaru, dla którego oznaczania jest przeznaczony. Znak towarowy wykazuje zaś cechę bezpośredniości opisu wówczas, gdy informacja o cechach konkretnego towaru jest przekazywana wyraźnie i jednoznacznie, a więc możliwa do odczytania wprost, a nie drogą skojarzeń, ponadto znak towarowy należy oceniać w całości. Strona podkreśliła nadto, że oznaczenia nie mogą być uznane za niedystynktywne tylko dlatego, że sugerują one określone cechy zgłoszonych towarów lub usług (znaki towarowe sugerujące) lub stanowią aluzję do tych cech (znaki aluzyjne) (por. W. Włodarczyk, Zdolność odróżniająca znaku towarowego, Oficyna Wydawnicza VERBA, Lublin 2001, s. 81). Zdaniem Spółki podkreśla się, że pomiędzy oznaczeniami a towarami musi wystąpić związek o charakterze bezpośrednim i rzeczywistym. Taki związek będzie istniał wtedy, jeżeli właściwy krąg odbiorców natychmiast i bez namysłu rozpoznaje w takim oznaczeniu opis towarów lub ich cech. Tym samym opisowość takiego oznaczenia musi być oczywista i niewątpliwa z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy danych towarów (por. K. Szczepanowska-Kozłowska (w:) System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck i Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, s. 584-585). W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wskazuje się również, iż informacja o cechach towaru musi mieć charakter bezpośredni, co wyłącza opisowość tych oznaczeń, które są zdolne taką informację przekazać, ale w drodze pośredniego wnioskowania (tak m. in. wyrok NSA z dnia 16 grudnia 2009 r., sygn. akt II GSK 214/09, niepublik). Tak więc, oznaczeniami opisowymi są tylko takie oznaczenia, w przypadku których wskazane powyżej skojarzenie z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy występuje bez głębszej refleksji (R. Skubisz, Zdolność odróżniająca znaku towarowego w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, (w:) Wynalazczość i Ochrona Własności Intelektualnej, zeszyt 29). W odpowiedzi na skargę Organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując twierdzenie o zasadności przyjętego w zaskarżonej decyzji rozstrzygnięcia. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2018 roku, poz. 2107), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – t.j. Dz.U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm., dalej jako ,,Ppsa"). Przedmiotem zaskarżonej decyzji było rozstrzygnięcie w sprawie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny W.[...]. Organ uznał zarówno w decyzji I instancji, jak i zaskarżonej decyzji, że w świetle postanowienia art. 129 1 ust. 1 pkt 2 i art. 129 1 ust. 1 pkt 3 Pwp prawo ochronne na wskazany przez Skarżącą znak nie może zostać udzielone. Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji w świetle powołanych powyżej kryteriów należy uznać, że skarga zasługuje na uwzględnienie, bowiem decyzja ta jest dotknięta naruszeniem prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy w rozumieniu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Ppsa. Z uwagi na to, że tymi samymi naruszeniami jest obarczona decyzja I instancji, Sąd uchylił także i tę decyzję (art. 135 Ppsa). Stosownie do postanowienia art. 129 ust. 1 pkt 2 Pwp nie udziela się prawa ochronnego na oznaczenie, które nie nadaje się do odróżniania w obrocie towarów, dla których zostało zgłoszone. W myśl zaś art. 129 1 ust. 1 pkt 3 Pwp prawa ochronnego nie udziela się także wtedy gdy oznaczenie składa się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania, w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności. Mając na uwadze treść wspomnianych przepisów prawa należy w pierwszej kolejności dla porządku wskazać, że funkcją każdego znaku towarowego jest zdolność odróżniania towarów jednego przedsiębiorstwa, od towarów tego samego rodzaju, pochodzących od innych przedsiębiorstw. Wynika to wprost z regulacji przyjętej na gruncie art. 120 ust. 1 Pwp. Zdolność do odróżniania przejawia się w tym, że znak towarowy nie może wprowadzać uczestników obrotu w błąd, co do pochodzenia towarów. Znakiem towarowym może być zatem wyłącznie oznaczenie, do używania którego można przyznać prawo wyłącznie jednemu podmiotowi, gwarantując jednocześnie prawo do swobodnego dostępu pozostałym uczestnikom obrotu gospodarczego do oznaczeń ogólnoinformacyjnych. W tym znaczeniu znak towarowy pozwala odbiorcy rozpoznać towary objęte prawem wyłącznym jako pochodzące z określonego przedsiębiorstwa, a tym samym umożliwia odróżnianie tych towarów, od towarów pochodzących z innych przedsiębiorstw (analogicznie do wyroku ETS-u z 7 października 2004 r., C-136/02, sprawa Mag Insrtument vs. OHIM, pkt 29). Posiadanie przez znak towarowy dostatecznych znamion odróżniających jest zatem podstawową przesłanką ocenną zarówno w ramach udzielania ochrony na konkretne oznaczenie, jak również przy ewentualnej próbie wzruszenia takiego prawa. Dostateczne znamiona odróżniające umożliwiają postrzeganie przez właściwy krąg odbiorców, składający się z przeciętnych, właściwie poinformowanych, dostatecznie uważnych i rozsądnych konsumentów towarów lub/i usług nim oznaczanych, że dany towar/usługa, wśród towarów/usług tego samego rodzaju, pochodzi od konkretnego podmiotu (por. wyrok ETS-u z 22 czerwca 2006 r., C-24/05, sprawa August Storck KG vs. OHIM, pkt 23). Przepis art. 1291 ust. 1 pkt 2 Pwp wyłącza możliwość udzielenia praw ochronnych na oznaczenia, które nie mają dostatecznych znamion odróżniających. Przepis art. 1291 ust. 1 pkt 3 Pwp wskazuje zaś grupę znaków, które odpowiadają temu przymiotowi. Zgodnie z nim dostatecznych znamion odróżniających nie mają oznaczenia, które składają się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności. Przy wykładni tego przepisu należy pokreślić, że użycie słowa "wyłącznie" sprawia, że w przypadku oceny konkretnego oznaczenia nie może być żadnych wątpliwości w tym przedmiocie. Celem omawianego przepisu jest zatem wyeliminowanie z ochrony tych oznaczeń, które ze względu na swój charakter, uważane są za niezdolne do pełnienia podstawowej funkcji znaku towarowego, czyli zagwarantowania konsumentowi lub końcowemu odbiorcy określenia pochodzenia towaru nim oznaczonego. Zgodnie z tą normą za niezdolne do pełnienia ww. funkcji należy uznać znaki, które pozbawione są dostatecznych znamion odróżniających w odniesieniu do towarów, dla których wnosi się o rejestrację. Dostatecznych znamion odróżniających nie posiadają takie oznaczenia, które nie pozwalają zindywidualizować towaru, jako pochodzącego od konkretnego przedsiębiorcy. W takim bowiem przypadku jedyną funkcją oznaczenia staje się przekazanie informacji o towarze czy usłudze a nie przypisanie go do tylko jednemu uczestnikowi rynku gospodarczego. W tej grupie oznaczeń znajdują się właśnie oznaczenia opisowe. W literaturze przedmiotu, jak i na gruncie orzecznictwa sądowego wykształcone zostały reguły pozwalające na dokonanie rzetelnej oceny co do możliwości przypisania oznaczeniu charakteru opisowego wykluczającego możliwość nadania mu ochrony prawnej (zob. m.in. "Prawo własności przemysłowej" Praca zbiorowa pod redakcją Urszuli Promińskiej, wyd. II, str. 212; wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 13 listopada 2019r., sygn. akt II GSK 3103/17; wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 13 listopada 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 1432/18). W świetle tych reguł charakterystykę znaków opisowych można ocenić w odniesieniu do trzech wymagań: aktualnej, konkretnej i bezpośredniej opisowości. Nie może przy tym ulegać wątpliwości, że cechy te winny być spełnione kumulatywnie albowiem tylko wtedy określone oznaczenie będzie mogło być uznane za opisowe. Aktualność oznaczeń służących do przekazywania informacji powinna podlegać nadto ocenie obiektywnej. Należy ustalić, czy z punktu widzenia aktualnych warunków rynku, oznaczenie jest przydatne do opisu towaru i jako takie powinno pozostać dostępne dla wszystkich jego uczestników. Reguła konkretnej opisowości wskazuje, że wyłączony od rejestracji jako opisowy może być tylko taki znak, który wskazuje na konkretne cechy tego towaru, dla którego oznaczania jest przeznaczony. W pewnej zależności z regułą wyżej wskazaną pozostaje zasada bezpośredniej opisowości. Znak opisowy wykazuje cechę bezpośredniości opisu wówczas, gdy informacja o cechach konkretnego towaru jest przekazywana wyraźnie i jednoznacznie, a więc możliwa do odczytania wprost, a nie "drogą skojarzeń" (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 grudnia 2011 r., sygn. akt II GSK 1346/10). Trzeba mieć na uwadze, że na gruncie określonego oznaczenia poddawanego badaniu w zakresie posiadania przez niego cechy opisowości istotne jest odniesienie wspominanych powyżej reguł do ustalonego stanu faktycznego związanego z tym oznaczeniem tj. wszechstronna i należycie dokonana identyfikacja cech takiego oznaczenia. Ponadto, mając nadto na uwadze, że oceny tej dokonuje organ administracji publicznej, należy wymagać aby była ona przeprowadzona z zachowaniem reguł postępowania administracyjnego (art. 252 Pwp). Organ nie był zatem wolny od podjęcia wszelkich niezbędnych czynności w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy (art. 7 Kpa w związku z art. 252 Pwp), wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego (art. 77 § 1 Kpa w związku z art. 252 Pwp) i dokonania wnikliwej, rzetelnej oceny na podstawie całokształtu zebranego materiału dowodowego, czy dana okoliczność faktyczna, istotna z punktu widzenia mającego w sprawie zapaść rozstrzygnięcia została należycie udowodniona (art.80 Kpa w związku z art. 252 Pwp) a nadto, w konsekwencji, do takiego uzasadnienia faktycznego wydawanej decyzji, które będzie zawierać wskazanie faktów, które Organ uznał za udowodnione, na których się oparł oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej (art. 107 § 3 Kpa w związku z art. 252 Pwp). Urząd Patentowy nie sprostał jednak tym wymogom przy wydaniu zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji. W ocenie Sądu nastąpiło to w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na przyjęty jako podstawę faktyczną rozstrzygnięcia wniosek o opisowym charakterze znaku towarowego słownego W.[...] i w konsekwencji na ostateczny wynik sprawy. Organ uznał, że oznaczenie W.[...] nie posiada dostatecznych znamion odróżniających w odniesieniu do wszystkich wskazanych towarów. Urząd Patentowy stwierdził, że wskazuje ono jednoznacznie na pochodzenie i przeznaczenie towarów, a mianowicie klasę 33 (napoje alkoholowe). W ocenie Urzędu Patentowego za słusznością takiego wniosku przemawia tłumaczenie z języka angielskiego wskazujące, że chodzi o rodzaj alkoholu (,,żytniówka") pochodzący z województwa [...] czy z regionu [...]. Organ bowiem przyjął, że oznaczenie jest zestawieniem prostych słów, używanych w codziennym słownictwie. Nadto, w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji znajdujemy twierdzenie, że nie sposób przyjąć że młodzież, która przeważa wśród osób władających językiem angielskim, nie jest uczona w szkole słów dotyczących alkoholu. Jak podkreśla się w zaskarżonej decyzji trudno uznać, że temat alkoholu czy kultury jego spożywania nie pojawia się na lekcjach języka angielskiego. Twierdzenia Organu w tym zakresie wywołują wątpliwości nie tylko z uwagi na poczynione założenie co do zakresu podstawowej, obowiązkowej znajomości języka jaką młodzi ludzie pozyskują na lekcjach języka angielskiego w szkole ale i z tego względu, że stanowisko to nie zostało w tym zakresie poparte żadnymi dowodami. Powołanie się bowiem przez Organ na ranking znajomości języka angielskiego z 2017 r. wśród Polaków nie jest wystarczające dla wykazania tej tezy. W pierwszej kolejności należałoby zakreślić, jaki poziom wiedzy językowej jest potrzeby i czy wystarczający jest na poziomie podstawowym aby bez problemu mógł polski odbiorca rozszyfrować jego znaczenie i przypisać go do wspomnianej klasy napoi alkoholowych. Nie wolno przy tym pominąć tego, że łatwość z jaką można byłoby odczytać to oznaczenie powinna dotyczyć każdego ze słów na nie się składających albowiem tylko w takim przypadku moglibyśmy mówić o spełnieniu wymogu bezpośredniości oznaczenia opisowego. Należy zgodzić się z Urzędem Patentowym co do tego, że ocena oznaczenia powinna być zawsze dokonywana w odniesieniu do całości oznaczenia czyli wszystkich jego elementów łącznie i że należy badać, czy oznaczenie składa się z oznaczeń opisowych czy też może zawierać dodatkowe elementy, które w wystarczający sposób odróżniłyby znak i pozwalały na ustalenie pochodzenia tak określonych towarów z konkretnego źródła (str. 6 zaskarżonej decyzji). Sąd zauważa, że niezależnie od trafności tego twierdzenia to w przypadku niektórych oznaczeń, brak pewnych elementów służących identyfikacji towarów jakie oznaczenie ma określać, może także stać się czynnikiem istotnie odróżniającym i nie pozwalającym uznać tego oznaczenia za opisowe. Chodzi tutaj w omawiany przypadku o takiego rodzaju słowa - w przypadku znaku towarowego słownego - bez których oznaczenie to zyskuje charakter odróżniający. W przypadku rozważanego w niniejszej sprawie oznaczenia [...] z takim przypadkiem mamy do czynienia, co zostanie bliżej wyjaśnione w dalszej części uzasadnienia. W pierwszej bowiem kolejności należy zauważyć, że o ile słowo [...] wydaje się być słowem dość powszechnie znanym i nauczanym w ramach nawet podstawowego poziomu nauki to jest to też słowo, które dla większości Polaków może być zrozumiałe. W tym zakresie nie ma rozbieżnych ocen pomiędzy Stroną a Organem. Sąd także potwierdza trafność takiego spostrzeżenia. W przypadku jednak pozostałych dwóch słów tj. [...] oraz [...] nie można tego z całą pewnością powiedzieć a poczynione w tym zakresie ustalenia Organu nie mogą być dokonane pobieżnie. Urząd Patentowy analizując tę kwestię powinien rozważyć, czy w przypadku tych słów podstawowa znajomość języka angielskiego byłaby wystarczająca dla uznania opisowości całego oznaczenia. Ocena jednak w tym zakresie dokonana nie może być dowolna ale opierająca się na rzetelnych, weryfikowalnych ustaleniach. Zadaniem bowiem Organu w toku prowadzonego postępowania nie było jedynie zaprzeczanie podnoszonym w tym zakresie twierdzeniom Skarżącej ale przedstawienie i wyjaśnienie zasadności poglądu przeciwnego. Organ powinien zatem też wszechstronnie rozważyć dowody, jakie w tym zakresie przedstawiała Strona chociażby wydruk ze strony Google po wpisaniu w wyszukiwarce słowa [...] (wskazujący na szpica miniaturowego), czy też wyniki przeprowadzonej przez Stronę ankiety, co do znajomości słów [...] i [...] wśród respondentów ( załączniki do pisma skarżącej z dnia [...] sierpnia 2018r.). Rola Organu w prowadzonym postępowaniu nie powinna zatem ograniczyć się tylko do budowania tez odmiennych od tych formułowanych przez Skarżącą ale o ile taki jest pogląd Organu, to jego zasadność powinna zostać wykazana zarówno w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy, jak i stanowisko zawarte w wydawanej decyzji. W sytuacji zatem gdy Urząd Patentowy kwestionował przydatność ankiety przeprowadzonej przez Stronę to nie powinien ograniczać się tylko do wskazania ewentualnego błędu w obranej metodzie badawczej z uwagi na przyjętą grupę reprezentatywną ale dysponować dowodem, który w sposób niewątpliwy potwierdzałby tezę odwrotną od tej jaka z tej ankiety wynikała. Było to szczególnie istotne, jeżeli uwzględni się to, że na potrzeby wydawanego rozstrzygnięcia Organ właśnie taką tezę odwrotną przyjął i uznał, że słowa [...] oraz [...] są powszechnie znane. Sąd zauważa, że w świetle twierdzeń Strony jak i przedstawionych przez nią dowodów, wniosek taki może być jednak dotknięty błędem. Nie są to słowa proste takie jak ,,hair", ,,nails", ,,strong", ,,slim", ,,bio", które nawet dla osób znający język angielski na poziomie podstawowym budzą jednoznacznie skojarzenia co do ich znaczenia w języku polskim (por. wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 13 września 2013r. sygn. akt VI SA/Wa 253/13; z 23 maja 2013r., sygn. akt VI SA/Wa 669/13; z 5 lutego 2013r. sygn. akt VI SA/Wa 1339/12; wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 grudnia 2011r., sygn. akt II GSK 1346/10). Jeżeli Organ zaprzecza trafności wniosków, jakie w tym zakresie formułowała Spółka w oparciu o przedstawione dowody, to winien przeprowadzić dowody, które potwierdzałyby jednoznacznie zajęte przez niego stanowisko. Tego jednak nie uczynił, ograniczając się do wytknięcia Skarżącej, że nie wskazała charakterystyki grupy reprezentatywnej (str. 7 zaskarżonej decyzji). Abstrahując od zasadności takiego zarzutu Organu to jego rola w prowadzonym postępowaniu nie mogła tylko do tego się ograniczyć albowiem nie służy to realizacji zasady prawy obiektywnej (art. 7 Kpa) i narusza zasady prowadzenia postępowania dowodowego wyrażone w art. 77 § 1 i art. 80 Kpa. Sąd nadto nie podziela stanowiska Organu, że wyraz [...] jednoznacznie, bezpośrednio i konkretnie wskazuje, że chodzi tutaj nie tylko o [...] ale i o ,[...] (alkohol) i słowo to będzie łatwe do przetłumaczenia przez krąg potencjalnych odbiorców towaru (napoju alkoholowego). To, że jak twierdzi Organ branża alkoholowa jest w pewnym stopniu oparta na języku angielskim i język ten pojawia się na większości etykiet alkoholowych i klienci są przyzwyczajeni do tego nazewnictwa to nie oznacza, że funkcjonujące w obrocie oznaczenie W.[...] będzie się tym osobom jednoznacznie kojarzyło z alkoholem, a nadto z alkoholem pochodzącym z województwa [...] czy z regionu [...] jak twierdzi Organ. Sam Urząd Patentowy wskazując na możliwe tłumaczenie słowa [...] odwołał się do opracowań słownikowych a nie do innych dowodów, które przemawiałyby za zasadnością poglądu o powszechnej znajomości znaczenia tego słowa jako [...]. Nie można bagatelizować tutaj twierdzenia przedstawionego przez Stronę, że nawet przy założeniu, że docelowy odbiorca będzie posiadał znajomość języka angielskiego w stopniu wystarczającym dla ustalenia znaczenia poszczególnych słów oznaczenia to odczyta je jako [...], nie identyfikując tej nazwy w ogóle z napojami alkoholowymi. Organ winien zatem rozważyć, jaki poziom znajomości języka angielskiego jest w tym przypadku wymagany a jaki został osiągnięty w ogóle dorosłych, polskojęzycznych odbiorców aby sporne oznaczenie aktualnie, konkretnie i bezpośrednio wywoływało skojarzenie z towarem, którego określeniu ma służyć. Ponadto, niezależnie od kwestionowanej przez Stronę powszechnej znajomości słów [...] czy [...] to istotnym elementem, który przy oznaczaniu wyrobów alkoholowych jest wskazywany to określenie rodzaju alkoholu (np. słowo ,,vodka" – zob. załączniki do pisma Strony z dnia 15 marca 2018r.), które przez odbiorców może być postrzegane za najistotniejsze w kwestii wskazania rodzaju towaru czy jego przeznaczenia i to niezależnie od dodatkowych elementów określających z czego dany alkohol jest zrobiony. Tymczasem sporne oznaczenie nie ma takiego wskazania. Organ winien zaś rozważyć, czy brak takiego dookreślenia, przy uwzględnieniu pojawiających się wątpliwości co do rozumienia ww. słów, pozwala na przyjęcie wniosku o opisowym charakterze całego oznaczenia i czy w takim przypadku nie przybiera ono znaczenia fantazyjnego względem oznaczanych towarów. Sąd zauważa, że w orzecznictwie podkreśla się, że oznaczenia opisowe składają się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności. Dotyczy to tylko oznaczeń składających się wyłącznie z określonych elementów informacyjnych i nie wyłącza możliwości udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy, który jest nazwą fantazyjną. Opisowy charakter znaku wskazuje okoliczność, że jedyną i bezpośrednio przekazywaną informacją jest ta, która wskazuje na cechę towaru. Nie mają natomiast opisowego charakteru te znaki, które dopiero drogą pośredniego wnioskowania mogą stanowić oznaczanie takich cech (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16 grudnia 2009 r., sygn. akt II GSK 214/09; wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 25 września 2008 r. sygn. akt VI SA/Wa 1144/08). Trzeba tutaj zatem zgodzić się ze Skarżącą, że oznaczenie nie może być uznane za niedystynktywne tylko dlatego, że sugeruje określone cechy zgłoszonych towarów lub usług (znaki towarowe sugerujące) lub stanowi aluzję do tych cech (znaki aluzyjne). Związek pomiędzy oznaczeniami a towarami musi mieć charakter bezpośredni i rzeczywisty, pozwalający na natychmiastowe i bez namysłu rozpoznanie w takim znaczeniu opisu towarów i usług. W tym stanie rzeczy oznaczenia, które są zdolne przekazać określoną informację ale dopiero w drodze pośredniego wnioskowania, charakteru opisowego nie mają (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16 grudnia 2009 r., sygn. akt II GSK 214/09; por. też wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 13 listopada 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 1432/18). Reasumując, w świetle zgromadzonego przez Organ materiału dowodowego znajdującego się w aktach sprawy, jak i uzasadnień wydanych decyzji Sąd nie znajduje potwierdzenia dla wniosku Urzędu Patentowego o opisowym charakterze spornego znaku towarowego. Rolą zaś Sądu w ramach dokonywanej kontroli zgodności z prawem nie jest zastępowanie organu administracji w ustaleniu okoliczności istotnych w sprawie ale ocena poprawności ich zebrania i należytego rozważenia przez organ administracji publicznej. Organ zatem, odpierając twierdzenia Strony powinien nie tylko w sposób wszechstronny rozważyć przydatność dowodów przedstawionych przez Spółkę ale i sam przeprowadzić konieczne ustalenia i w świetle ich rozpatrzenia w całokształcie ocenić charakter rozpatrywanego oznaczenia i następnie dać temu wyraz w rozstrzygnięciu i uzasadnieniu decyzji wydanej w sprawie. W ramach ponownego rozpoznawania sprawy Organ przeprowadzi analizę spornego oznaczenia, w kontekście spełniania przez nie reguł aktualności, konkretności i bezpośredniości a poczynione w tym zakresie ustalenia znajdą wyraz w zgromadzonym materiale dowodowym i uzasadnieniu decyzji. Urząd Patentowy nie ograniczy się przy tym tylko do zaprzeczenia twierdzeniom Strony ale rozważy zasadność jej stanowiska i uzasadni dokonaną w tym zakresie ocenę w uzasadnieniu decyzji i zgromadzonym materiale dowodowym. Czynności zaś podejmowane w sprawie zostaną przeprowadzone z uwzględnieniem stanowiska Sądu zajętego przy wyjaśnianiu stwierdzonych uchybień. Mając powyższe na uwadze, Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 c Ppsa orzekł jak w punkcie pierwszym sentencji wyroku. O kosztach postępowania w punkcie drugim sentencji wyroku Sąd postanowił na podstawie art. 209, art. 200 i art. 205 § 2 Ppsa w związku z § 11 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 kwietnia 2017 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (t.j. Dz. U. z 2019r. poz. 1431) zasądzając od Organu na rzecz Skarżącej kwotę 2217 zł. na którą złożył się wpis sądowy w wysokości 1000 zł., wynagrodzenie pełnomocnika będącego rzecznikiem patentowym 1200 zł. oraz opłata skarbowa od złożonego pełnomocnictwa w wysokości 17 zł.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło