VI SA/Wa 1378/12
WyrokWSA w Warszawie2012-11-30
Skład orzekający: Piotr Borowiecki, Jolanta Królikowska – Przewłoka, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane przez strony umowami o dzieło, których przedmiotem było składanie długopisów, powinny zostać zakwalifikowane jako umowy zlecenia na potrzeby ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Zaskarżona decyzja Prezesa NFZ narusza prawo, ponieważ organ nie dokonał wszechstronnej analizy charakteru umów łączących skarżącą spółkę z K. I. w kontekście przepisów Kodeksu cywilnego dotyczących umów o dzieło i umów zlecenia. Brak szczegółowej analizy zapisów umów oraz ogólne poglądy na temat różnic między tymi typami umów utrudniają ocenę legalności decyzji. Organ powinien rozpoznać sprawę merytorycznie, wyjaśniając charakter umów, mając na uwadze wolę stron oraz sposób wykonywania umowy.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa NFZ utrzymującej w mocy decyzję Dyrektora Oddziału NFZ, która uznała K. I. za objętego obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu umów nazwanych przez strony umowami o dzieło, a przez organ zakwalifikowanych jako umowy zlecenia. Umowy te dotyczyły składania długopisów. Skarżąca spółka kwestionowała kwalifikację umów jako zleceń, powołując się na ich nazwanie jako umów o dzieło i odwołując się do orzecznictwa sądów okręgowych. Sąd administracyjny uznał, że organ nie dokonał wystarczającej analizy charakteru umów.Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu, oraz zasądza od Prezesa NFZ na rzecz skarżącej spółki zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki Sędziowie Sędzia WSA Jolanta Królikowska – Przewłoka (spr.) Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Protokolant st. sek. sąd. Jadwiga Rytych po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 listopada 2012 r. sprawy ze skargi "T." Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2012 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz "T." Sp. z o.o. z siedzibą w W. kwotę 200 (dwieście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Zaskarżoną decyzją Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2011 r. uznającej K. I. za objętego obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania zawartych z "T. Sp. z o.o.", skarżącym w niniejszej sprawie, umów.
Decyzja została podjęta w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Pismem z dnia [...] sierpnia 2010 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w P. po przeprowadzeniu kontroli w sprawie "T." wystąpił do [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ z wnioskiem o wydanie decyzji dotyczącej objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym K. I. z tytułu umów zlecenia zawartych z "T." sp. z o.o., których przedmiotem było składanie długopisów w okresie od 10 marca 2008 r. do 18 marca 2008 r. i od 18 marca 2008 r do 28 marca 2008 r.
Decyzją z dnia [...] listopada 2011 r. Dyrektor [...] Oddziału NFZ na podstawie art. 65 pkt 1, art. 66 ust 1 pkt 1 lit e), art. 69 ust. 1, art. 107 ust. 5 pkt 16 w zw. z art. 109 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U 2008 r., Nr 164, poz. 1025) w zw. z art. 627, art. 734 i 750 k.c. i art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. Nr 137, poz. 887) uznał K. I. za objętego obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania zawartych z "T." sp. z o.o. umów (nazwanych przez strony umowami o dzieło), co do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zleceniu w okresach od 10 marca 2008 r. do 18 marca 2008 r. (umowa nr [...]) i od 18 marca 2008 do 28 marca 2008 r. (umowa nr [...]).
W uzasadnieniu wskazano, że ZUS w czasie kontroli ustalił, że K. I. nie został zgłoszony do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych ww. umów, bo zostały błędnie zakwalifikowane jako umowy o dzieło. Skarżący, który na wezwanie organu przedłożył kserokopie umów oraz protokół kontroli ZUS i zeznań stwierdził, że nie ma podstaw do uznania, iż do ww. umów stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zleceniu i podał, że w podobnych sprawach zapadały wyroki, w których Sądy podzieliły jego stanowisko co do tego, że tego rodzaju umowy są umowami o dzieło.
Organ uznał jednak, że do ww. umów należy stosować przepisy k.c. o umowie zlecenia. Przedmiotem umowy o dzieło jest bowiem zobowiązanie do wykonania określonego dzieła, które może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa jest umową rezultatu. Rezultatu nie można jednak interpretować dowolnie, bo zgodnie z art. 3531 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny wg swego uznania, byleby jej treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego, a w zw. z art. 58 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba, że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Oznacza to, że zawarcie umowy o dzieło nie przesądza o jej charakterze. W przypadku K. I. żadne konkretne dzieło nie zostało stworzone, a umowa nakładała na niego obowiązek świadczenia określonych usług zmierzających do realizacji celu zatrudnienia, jakim była praca przy seryjnym składaniu długopisów z dostarczanych materiałów (wykonywał ten sam proces produkcyjny z materiału przekazanego przez płatnika). Przy tego rodzaju pracy trudno, zdaniem organu, mówić, że polegały "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła, jak wskazuje płatnik".Z zebranych materiałów wynika, że K. I. miał do wykonania konkretne czynności zmierzające do złożenia długopisów.
W tym stanie rzeczy organ uznał, iż umowy łączące K. I. ze skarżącym są umowami, do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego, co skutkuje objęciem K. I. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym w okresach objętych tymi umowami.
Organ podniósł przy tym, że organ I instancji nie przeprowadził dowodu z przesłuchania K. I. ani Prezesa skarżącej bo wyjaśnienia przedłożone przez stronę dotyczące sposobu wykonywania umowy nie budzą wątpliwości, a K. I., który został wezwany do czynnego udziału w toczącym się postępowaniu nie zakwestionował przekazanych przez skarżącą wyjaśnień i wyjaśnienie jej nie pozostają w sprzeczności.
W odwołaniu od tej decyzji skarżąca wniosła o jej zmianę i ustalenie, że K. I. nie jest objęty obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu zawarcia ww. umów bądź o jej uchylenie i przekazanie sprawy organowi I instancji do ponownego rozpoznania zarzucając naruszenie art. 527 k.c., art. 743 § 1 k.c. i art. 750 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 12 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych przez błędne przyjęcie, że ww. umowy o dzieło są umowami zlecenia podczas, gdy brak jest podstaw do takiego przyjęcia, co doprowadziło do błędnego ustalenia, że K. I. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Podtrzymując stanowisko co do tego, iż ww. umowy były zgodnie z ich określeniem przez strony umowami o dzieło skarżący odwołał się do wskazanych wyroków Sądu Okręgowego w P., który, jak twierdzi skarżący, w tożsamych sprawach, orzekł, że zawierane umowy były umowami o dzieło.
Skarżący zwrócił też uwagę na to, że złożył obszerne wyjaśnienia i wniósł również o przesłuchanie Prezesa W. T..
Prezes NFZ decyzją z dnia [...] kwietnia 2012 r. nr [...]na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. 2008 r., Nr 164, poz. 1027) i art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy.
Organ odwołując się do art. 627-646 c, 3531 k.c. podzielił stanowisko Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ co do uznania ww. umów za umowy, do których stosuje się przepisy k.c. odnoszące się do umowy zlecenia.
W skardze na powyższą decyzję skarżąca zarzuciła obrazę art. 627 k.c., art. 713 k.c. i art. 750 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 12 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych przez nieprawidłową wykładnię oraz błędne przyjęcie, że ww. umowy były faktycznie umowami zlecenia (bądź umowami o świadczenie usług) podczas, gdy brak jest podstaw do takiego przyjęcia, co doprowadziło do błędnego ustalenia, że K. I. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym stosownie do § 2 powołanego artykułu, kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zw. p.p.s.a - Dz. U. Nr 153, poz. 1270).
Badając skargę wg powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie. Zaskarżona decyzja narusza bowiem prawo w stopniu uzasadniającym jej uchylenie.
Prezes NFZ rozpoznając odwołanie skarżącego winien uwzględniając istotę zasady dwuinstancyjności rozpoznać ponownie sprawę objętą decyzją z dnia [...] listopada 2011 r. merytorycznie w jej całokształcie. W takim zakresie organ jednak sprawy nie rozpoznał bezkrytycznie podzielając stanowisko przedstawione przez Dyrektora Wojewódzkiego Oddziału NFZ bez wyjaśnienia wszystkich istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy okoliczności. Organ w istocie skoncentrował się na wskazanych przepisach kodeksu cywilnego nie dokonując analizy ww. umów w sytuacji, gdy był zobowiązany do poczynienia ustaleń, czy w świetle przepisów kodeksu cywilnego zachodzą podstawy do uznania, że umowy cywilno prawne zawarte między K. I. a skarżącym, wbrew ich dosłownemu brzmieniu i stanowisku obu stron umowy dają podstawę do przyjęcia, że K. I. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia społecznego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, zaś skarżąca spółka była w tych okresach zobowiązana jako płatnik do odbierania i pobierania składek na podstawie art. 85 ust. 4 tej ustawy.
W uzasadnieniu decyzji Prezesa NFZ brak jednak szczegółowej analizy zapisów przedmiotowych umów o dzieło, a stanowisko organu sprowadza się w istocie do przytoczenia ogólnych poglądów na temat doktrynalnych różnic miedzy umową o dzieło, a umową zlecenia bez wskazania konkretnych argumentów prowadzących w zaistniałym stanie faktycznym do wniosku, że sporne umowy są w istocie umowami, do których stosuje się przepisy k.c. o zleceniu, co w znacznej mierze utrudnia dokonanie przez Sąd oceny legalności zaskarżonej decyzji.
Podnieść przy tym należy, iż zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka,
T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło są określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c. wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi".
Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej "umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7,..., s. 573 i nast.).
Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, iż wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por. m.in. M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło.
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania. Odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie zatem wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Zdaniem skarżącej spółki, przedmiotem spornych umów, które strona zawarła z K. I. było składanie długopisów. W tym stanie rzeczy, skarżąca uznała, że nie sposób zgodzić się z twierdzeniem organów obu instancji, iż konkretny rezultat pracy uczestnika postępowania nie był w spornej umowie oznaczony, albowiem było nim właśnie składanie długopisów.
W tej sytuacji skarżąca spółka, uznała, że w przedmiotowym stanie faktycznym rezultat nie był zależny od czynników zewnętrznych, a więc sporne zobowiązanie należało oceniać, jako posiadające charakter umowy o dzieło.
Należy przy tym podkreślić, że rzeczywista wola i zamiar stron stanowić winna priorytetową regułę wykładni oświadczeń składanych innej osobie. Oczywiście Sąd, rozstrzygając wątpliwości, nie może zadowolić się stwierdzeniem, co strony w ogóle chciały osiągnąć, lecz musi uzyskać odpowiedź na pytanie, jaki sens wiązały one z użytym w oświadczeniu woli zwrotem lub innym zachowaniem znaczącym. Jeżeli w procesie sądowym strona przedstawi wykładnię umowy niezgodną ze sposobem wykonywania jej przez nią samą, to raczej przyjmuje się, że ta wykładnia nieprawdziwie relacjonuje o tym, jak faktycznie rozumiała treść umowy ta strona. Także inne zachowania niż wykonanie umowy przejawione ex post mogą wskazywać na sposób rozumienia złożonego oświadczenia woli (tak m.in. Z. Radwański /w:/ System prawa prywatnego, Prawo cywilne - część ogólna, Tom 2, pod red. Z. Radwańskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2002, s. 58 i nast. oraz cyt. tam orzecznictwo).
Generalnie należy przyjąć, iż organ administracji publicznej nie powinien mieć podstaw, aby dokonywać ustaleń co do rodzaju umowy, jaka łączy strony, wbrew wyraźnej woli tych stron. Jednakże należy przyjąć jednocześnie, że tego typu ingerencja byłaby jednak możliwa, gdyby charakter wykonywanej pracy stał w sprzeczności z cechami umowy, jaką oznaczyły strony, co w przedmiotowej sprawie nie zostało jednak wykazane w uzasadnieniu decyzji.
Warto przy tym zauważyć, że uzasadnieniu powołanego w skardze wyroku Sądu Okręgowego w P. z dnia [...] kwietnia 2011 r., sygn. akt [...], który wydany został w sprawie dotyczącej analogicznych umów o dzieło zawieranych przez skarżącą spółkę z osobami współpracującymi z tym przedsiębiorcą, Sąd Okręgowy wyraźnie stwierdził, że w sytuacji, kiedy organ administracji kwestionujący rodzaj wykonywanej umowy nie wskazuje na cechy tej umowy, które powodują, że nie można jej zakwalifikować tak, jak strony zawierające umowę tę nazwały, ma zastosowanie zasada swobody umów. Sąd Okręgowy uznał jednocześnie, iż tego typu ingerencja byłaby możliwa, gdyby charakter wykonywanej pracy stał w sprzeczności z cechami umowy, jaką oznaczyły strony.
W ocenie Sądu, na podkreślenie zasługuje fakt, który winien być również przedmiotem analizy organu, że w niniejszej sprawie K. I. zawierając ze skarżącym przedsiębiorcą przedmiotowe umowy o dzieło, miał już inny tytuł do ubezpieczenia z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę wobec czego fakt, iż zawierając umowę o dzieło nie był ubezpieczony, mógł nie mieć dla niego żadnego znaczenia.
Skoro zatem sporne staje się, na podstawie jakiego stosunku prawnego następowały wzajemne świadczenia stron, to zgodnie z treścią art. 65 § 2 k.c. ugruntowanym w doktrynie i orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądem w takiej sytuacji kwalifikacji prawnej umowy łączącej strony należy dokonać za pomocą metody typologicznej, tj. przez rozpoznanie i wskazanie jej cech dominujących (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 1998 r. I PKN 191/98, OSNAPiUS 1999 nr 14, poz. 449). Wykładnia umowy nie może bowiem pomijać treści zwerbalizowanej na piśmie. Użyte (napisane) sformułowania i pojęcia, a także sama systematyka i struktura aktu umowy, są jednym z istotnych wykładników woli stron, pozwalają ją poznać i ocenić. Przez zgodny zamiar stron, w świetle art. 65 § 2 k.c., trzeba więc rozumieć uzgodnienie istotnych okoliczności bądź w samej umowie, bądź poza nią (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2008 r., I CSK 250/08). Przy takiej ocenie istotne są nie tylko okoliczności zawarcia umowy, lecz również zachowanie stron już po jej zawarciu oraz sposób wykonania przez nie umowy, który może jednoznacznie przesądzać, co było wolą stron a w takim zakresie organ sprawy nie rozpoznał nie czyniąc jakichkolwiek ustaleń w tym zakresie.
Na organie zgodnie z procedurą administracyjną, którą organ był związany spoczywał obowiązek prawidłowego ustalenia stanu faktycznego i dania wyrazu tym ustaleniom oraz przyjętej na ich podstawie subsumcji przepisów prawa w uzasadnieniu w myśl wymogu art. 107 § 3 k.p.a. Zaskarżona decyzja tych wymogów jednak nie spełnia w pełni.
Organ nie miał poza tym podstaw do przyjmowania, jako ustalonych, twierdzeń ZUS nieopartych na konkretnym materiale dowodowym, szczególnie w sytuacji, gdy strona skarżąca wyraźnie kwestionowała te okoliczności, a swoje twierdzenia opierała na tym samym materiale dowodowym.
W toku ponownie przeprowadzonego postępowania odwoławczego Prezes NFZ winien dokonać wszechstronnej oceny całości zgromadzonego dotychczas materiału dowodowego i dokładnie wyjaśnić charakter umów łączących skarżącą spółkę z K. I., mając przy tym na uwadze zarówno wskazane przez Sąd przepisy ustawy o świadczeniach, jak również uwzględniając przedstawioną wykładnię przepisów Kodeksu cywilnego odnoszących się do umów o świadczenie usług z art. 750 k.c. oraz umów o dzieło.
W tym stanie rzeczy, Sąd uznając, iż uchybienia wynikające z naruszenia art. 77 § 1 k.p.a. i art. 107 § 3 k.p.a. mogły mieć wpływ na wynik sprawy na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. orzekł, jak w pkt 1 sentencji, w pkt 2 po myśli art. 152 p.p.s.a., a w pkt 3 – art. 200 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło