VI SA/Wa 1378/16
WyrokWSA w Warszawie2016-12-01
Skład orzekający: Marzena Milewska - Karczewska, Izabela Głowacka - Klimas, Jakub Linkowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane przez strony "umowami o dzieło", dotyczące prac porządkowych i obsługi ogrzewania na terenie budowy, kwalifikują się jako umowy o dzieło, czy jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Umowy nazwane przez strony "umowami o dzieło", których przedmiotem było wykonywanie prac porządkowych i obsługa ogrzewania na terenie budowy, nie spełniają kryteriów umowy o dzieło. Ich charakter polega na zobowiązaniu do starannego działania, a nie do osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. W związku z tym, osoby wykonujące pracę na podstawie takich umów podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako zleceniobiorcy.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu A. Ś. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów zawartych z C. Spółka Jawna. Spółka nazwała te umowy "umowami o dzieło", podczas gdy organy ubezpieczeniowe uznały je za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Przedmiotem umów było wykonywanie prac porządkowych i obsługa ogrzewania na terenie budowy. Strona skarżąca kwestionowała stanowisko organów, wskazując na cechy umów o dzieło zawarte w ich treści i wykonaniu, a także na korzystne dla niej wyroki sądów powszechnych w podobnych sprawach.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę C. Spółka Jawna z siedzibą w B. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marzena Milewska - Karczewska Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka - Klimas Sędzia WSA Jakub Linkowski (spr.) Protokolant sekr. sąd. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 1 grudnia 2016 r. sprawy ze skargi C. Spółka Jawna z siedzibą w B. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2015 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ") zaskarżoną decyzją z dnia [...] września 2015 r. nr [...] utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] maja 2014 r. nr [...], którą stwierdzono, że A. Ś. (dalej "ubezpieczony", "uczestnik postępowania") podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczeniu usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zawartych z C. Spółka jawna z siedzibą w B. (dalej "płatnik", "skarżąca", "strona skarżąca"), w okresach:
od 28 grudnia 2009 r. do 25 stycznia 2010 r.; od 26 stycznia 2010 r. do 25 lutego 2010 r.; od 26 lutego 2010 r. do 25 marca 2010 r.; od 25 marca 2010 r. do 26 kwietnia 2010 r.; od 26 kwietnia 2010 r. do 25 maja 2010 r.; od 26 maja 2010 r. do 25 czerwca 2010 r.; od 28 czerwca 2010 r. do 23 lipca 2010 r.; od 26 lipca 2010 r. do 25 sierpnia 2010 r.; od 26 sierpnia do 25 września 2010 r.; od 26 września 2010 r. do 25 października 2010 r.; od 26 października 2010 r. do 25 listopada 2010 r. oraz od 26 listopada do 24 grudnia 2010 r.
Jako postawę skarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581), dalej "ustawa o świadczeniach", oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.), dalej "k.p.a".
Do wydania powyższych decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Pismem z dnia [...] kwietnia 2013 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. (nazywany dalej: "ZUS") zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym A. Ś. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów zlecenia określonych przez płatnika składek: C. Spółka jawna z siedzibą w B. umowami o dzieło w okresach: od 28 grudnia 2009 r. do 25 stycznia 2010 r.; od 26 stycznia 2010 r. do 25 lutego 2010 r.; od 26 lutego 2010 r. do 25 marca 2010 r.; od 25 marca 2010 r. do 26 kwietnia 2010 r.; od 26 kwietnia 2010 r. do 25 maja 2010 r.; od 26 maja 2010 r. do 25 czerwca 2010 r.; od 28 czerwca 2010 r. do 23 lipca 2010 r.; od 26 lipca 2010 r. do 25 sierpnia 2010 r.; od 26 sierpnia do 25 września 2010 r.; od 26 września 2010 r. do 25 października 2010 r.; od 26 października 2010 r. do 25 listopada 2010 r. oraz od 26 listopada do 24 grudnia 2010 r.
Do wniosku ZUS załączył protokół kontroli przeprowadzonej u płatnika oraz kopię umów nazwanych "umowami o dzieło" zawartych przez płatnika z ubezpieczonym.
Umowy te dotyczyły wykonywania prac takich jak ogrzewanie pomieszczeń zaplecza budowy, ogrzewanie pomieszczeń biurowych i mieszkalnych, wykonanie i utrzymanie porządku na zapleczu budowy.
Organ I instancji pismem z dnia [...] maja 2013 r. zawiadomił uczestnika postępowania oraz stronę skarżącą o wszczęciu postępowania w sprawie ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego wobec uczestnika postępowania z tytułu pracy na podstawie umów o świadczenie usług, na rzecz strony skarżącej.
W odpowiedzi na zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego strona skarżąca pismem z dnia [...] czerwca 2013 r. poinformowała, że z protokołu kontroli przeprowadzonej przez ZUS nie wynika, w oparciu o jakie kryteria i dowody uznano, że przedmiotowe umowy nie są umowami o dzieło. Zdaniem strony skarżącej przeprowadzone w sprawie dowody z zeznań świadków a także treść umów przeczą, jakoby były to umowy o świadczenie usług/zlecenia. Strona stwierdziła, że ZUS pominął zupełnie zasadę swobody zawierania umów, polegającej na możliwości wyboru przez strony rodzaju stosunku prawnego, który będzie ich łączył. Strona skarżąca podniosła, że z umów wynika, iż uczestnik postępowania zobowiązany był do wykonania określonych zadań, osiągnięcia rezultatu, polegającego na wykonaniu prac na terenie budowy. Zdaniem strony, z umów wynika, że za zadanie/rezultat określone w poszczególnych umowach przyjęto wynagrodzenie z góry określone. Wykonawca, również zgodnie z umowami, ponosił szereg ryzyk, m. in. ryzyko kar umownych, jak również dzieło podane było weryfikacji na istnienie wad. Wykonawca wykonywał dzieło samodzielnie i sam odpowiadał za organizację i sposób wykonywania dzieła. Wykonanie umowy i osiągnięcie rezultatu określonego w umowie było przedmiotem odbioru dzieła, co w ocenie strony skarżącej potwierdzają rachunki do poszczególnych umów.
Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] maja 2014 r., powołując się na art. 109 ust. 1 w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach oraz w zw. z art. 734 § 1 k.c. stwierdził, że A. Ś. jako osoba wykonująca pracę na podstawie umów zlecenia w wyżej wskazanych okresach podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
W uzasadnieniu decyzji organ I instancji przywołał treść art. 627 oraz art. 734 § 1 i § 2 k.c. Organ podniósł, że prace zlecone do wykonania A. Ś. w ramach przedmiotowych umów - polegające na wykonywaniu prac porządkowych i wykonywaniu funkcji palacza – trudno uznać za wykonanie dzieła.
Na podstawie tych umów uczestnik postępowania wykonywał swoje obowiązki polegające na wykonywaniu usług porządkowych na terenie budowy wskazanych przez zamawiającego, za które otrzymał wynagrodzenie określone w umowach.
Wykonywał też funkcję palacza. Przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało, że rzeczywistą wolą stron nie było zawarcie umowy o dzieło, gdyż celem podejmowanych czynności związanych z usługami porządkowymi i grzewczymi na budowie nie było osiągnięcie konkretnego rezultatu, który podlegałby ocenie. Były to zatem umowy starannego działania, mające charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące umowy zlecenia. Uczestnik otrzymał wynagrodzenie za wykonanie określonych czynności, a nie za osiągnięcie konkretnego, ściśle określonego rezultatu. Przedmiotem umów były określone i powtarzalne czynności. Ponadto w świetle art. 353 oraz art. 58 k. c. nazwanie umowy "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze.
W odwołaniu od ww. decyzji strona skarżąca postawiła zaskarżonej decyzji zarzut naruszenia prawa procesowego i materialnego, w tym art. 627 k.c., nieustalenie wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności, a ponadto pominięcie wnioskowanego dowodu, tj. przesłuchania uczestnika postępowania. Ponadto wniosła o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania w charakterze świadka osoby, która w imieniu strony skarżącej zawierała umowy z uczestnikiem postępowania, oraz przeprowadzenie dowodu z rachunków na wykonanie dzieła na okoliczność celu i zamiaru stron przy zawarciu przedmiotowych umów, zakresu praw i obowiązków stron, przedmiotu umowy, sposobu ich wykonania przez uczestnika postępowania oraz rozliczenia.
Skarżąca podkreśliła, że przy analizowanie przedmiotowych umów pominięto szereg zapisów typowych dla umów o dzieło, dotyczących kwestii odbioru dzieła, reklamacji, kar umownych, braku podporządkowania wykonawcy, braku prowadzenia ewidencji czasu pracy i rozliczenia wynagrodzenie, ryczałtowym, bez względu na to czy dzieło będzie przedmiotem reklamacji i konieczności poprawek przy odbiorze.
Rozpoznając odwołanie Prezes NFZ decyzją z dnia [...] września 2015 r. utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
W uzasadnieniu decyzji odwołał się do art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także do art. 627 i art. 734 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. k.c.. Prezes NFZ, mając na uwadze materiał dowodowy sprawy przyjął, że płatnik zawarł z ubezpieczonym umowy, nazwaną przez strony "umowami o dzieło", których ubezpieczony był wykonawcą. Zdaniem Prezesa NFZ wypełnianie zadań w ramach przedmiotowych umów nazwanych "umowami o dzieło", tj. w zakresie usług porządkowych terenie budowy i obsługi ogrzewania, nie może zostać zakwalifikowane jako umowa o dzieło, gdyż polegało wyłącznie na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Umowy te były nakierowane na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności faktycznych. Umowy nie precyzują czego miał dokonać wykonawca jako wynik ich realizacji, który byłby weryfikowalny i mierzalny. Wprawdzie czynności wykonywane przez zainteresowanego prowadziły do powstania określonego skutku w postaci utrzymaniu porządku i działania ogrzewania, jednak rezultat pracy był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Ponadto ww. czynności nie mają cech szczególnych związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ta może zasadniczo zostać wykonana przez każdą osobę, która nabędzie odpowiednie przygotowanie praktyczne. W ocenie Prezesa NFZ w sprawie zostały podjęte odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego, który był podstawą do wydania rozstrzygnięcia. Organy obu instancji dokonały analizy umowy oraz wykonywanych przez ubezpieczonego obowiązków, w oparciu o przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przywołane orzecznictwo sądów.
C. Spółka jawna z siedzibą w B. złożyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję. Skarżąca wskazała, że zostały już wydane pierwsze wyroki z odwołań skarżącej spółki od decyzji ZUS, korzystne dla strony skarżącej. Skarżąca podniosła, że kontrola ZUS była iluzoryczna, a poczynione przez ZUS ustalenia rozmijały się ze stanem faktycznym. W szczególności z ustaleń sądów powszechnych wynika, że umowy o dzieło były nie tylko zawierane i wykonywane z takim zamiarem przez strony tych umów, ale i wykonywane w warunkach typowych dla umów o dzieło, Tym samym twierdzenia organu, że przedmiotowe umowy polegały wyłącznie na wykonywaniu czynności z należytą starannością rozmija się ze stanem faktycznym i zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym.
Strona skarżąca załączyła wyroki Sądu Okręgowego w Szczecinie Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 24 września 2014 r. sygn. akt VI U 2971/12 oraz z dnia 9 grudnia 2013 r. sygn. akt VI U 3015/12.
Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, w grę wchodzi tutaj kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną, a to w myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej: "p.p.s.a.").
W ocenie Sądu, analizowana pod tym kątem skarga C. Spółka jawna z siedzibą w B. nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2015 r. oraz utrzymana nią w mocy decyzja Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] maja 2014 r. nie naruszają prawa.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy umowy zawarte przez C. Spółka jawna, jako płatnika składek, z A. Ś. dotyczące prac porządkowych i grzewczych na terenie budowy, były umowami o dzieło, czy też innymi umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t. j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 121 ze zm.), stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowiska strony skarżącej i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym uczestnik postępowania podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów. W sprawie konieczna jest zatem analiza przepisów stanowiących podstawę prezentowanego stanowiska strony, jak i samych umów.
Stosownie do treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi.
Zgodnie z przepisem art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W myśl art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie.
Według art. 627 kc, przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Ze sprawy wynika bezspornie, że A. Ś. zawarł z C. Spółka jawna z siedzibą w B. umowy, których przedmiotem było wykonywanie prac porządkowych i obsługa ogrzewania na terenie budowy.
Zauważyć jednak należy, że wykonanie tego rodzaju prac, mimo tytułu umowy "o dzieło", wskazuje na świadczenie usług, bowiem w umowie o dzieło winien być z góry określony jej rezultat. Tymczasem w przedmiotowych umowach zawarte są obowiązki ubezpieczonego, które wiążą się z realizacją umowy w ramach starannego działania, co wprost wynika z ich treści. Trudno zatem uznać za trafny zarzut naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c., skoro treść umów wyraźnie ujawnia rzeczywistą wolę stron. Samo nazwanie umowy "umową o dzieło" nie przesądza jeszcze o jej rzeczywistym charakterze, bowiem elementem przedmiotowo istotnym było działanie z należytą starannością w celu osiągnięcia skutku, a tego rodzaju zastrzeżenie właściwe jest umowom o świadczenie usług.
Podkreślić także trzeba, że celem zawartych umów było wykonanie określonych prac porządkowych i technicznych na terenie budowy, co jednak nie oznacza, że w takim przypadku dochodzi do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu, właściwego umowie o dzieło. Ubezpieczony miał wykonywać konkretne czynności w zależności od potrzeb jakie ujawnią się na terenie placu budowy.
Czynności wykonywane przez ubezpieczonego w ramach przedmiotowych umów były w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.
Zdaniem Sądu analiza umów nie pozostawia wątpliwości, że są to umowy o świadczenie usług, polegających na wykonywaniu określonych prac porządkowych i ogrzewanie zaplecza oraz pomieszczeń technicznych.
W przypadku przeprowadzenia tego rodzaju prac, nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejś konkretnej postaci dzieła, chyba, że za takie uznano by porządek na budowie. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy i praktyki, ma ją wykonać w sposób skuteczny, szybki i bezpieczny.
W konsekwencji uprawniona jest ocena, że zawarte pomiędzy stronami umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła, w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Co do zasady – świadczenie usług porządkowych czy obsługa ogrzewania nie może być przedmiotem umowy o dzieło. W niniejszej sprawie umówiona praca sprowadzała się do wykonywania typowych czynności na placu budowy, jakie w ramach swych codziennych obowiązków wykonują zatrudnieni tam robotnicy na podstawie umów o pracę. Nie są to jednak czynności, które mogłyby świadczyć o wypracowywaniu dzieła. Za dzieło nie można uznać uporządkowania placu budowy – są to czynności w ramach zawartej umowy starannego działania.
Takie działania nie mają bowiem charakteru indywidualnego utworu (dzieła), skoro składały się jedynie na ciąg określonych czynności niezbędnych do przeprowadzenia określonych działań na placu budowy.
W ocenie Sądu stanowisko skarżącej stanowi zatem polemikę z oceną dokonaną przez organy NFZ, przy czym jej skutecznie nie podważa w sposób, który uzasadniałby wyeliminowanie zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego. Sąd nie kwestionuje przy tym treści art. 65 § 2 k.c., bowiem istotnie w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu, ale przede wszystkim zgodny zamiar stron i cel umowy, o których mowa w tym przepisie, nie mogą służyć obchodzeniu prawa.
Sąd jest zdania, że badanie intencji umawiających się stron winno mieć miejsce jedynie wówczas, gdy treść umowy budzi wątpliwości interpretacyjne. Tymczasem w rozpoznawanej sprawie zarówno jej przedmiot, treść, jak i cel, takich wątpliwości nie powodują, gdyż ubezpieczony przyjął na siebie obowiązek wykonywania czynności porządkowych oraz obsługi ogrzewania na terenie budowy. Zdaniem Sądu powyższych działań nie sposób zakwalifikować jako procesu prowadzącego do stworzenia dzieła.
Odnosząc się do zarzutów skargi dotyczących naruszenia przez organ procedury administracyjnej Sąd stwierdza, że zarzuty te są bezzasadne.
Nie można zarzucić naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a., bowiem orzekające w sprawie organy NFZ w pełni zasadnie przyjęły, że kwestionowane umowy nie są umowami o dzieło, lecz umowami o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.
Zgodnie z brzmieniem art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Natomiast w myśl art. 13 pkt 2 ww. ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy – od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Pozycja zleceniobiorcy w polskim systemie ubezpieczeniowym jest zbliżona do statusu pracownika. Jeśli pracownik osiąga przychód podlegający opodatkowaniu, to podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Skoro zatem ubezpieczony osiągnął przychód podlegający opodatkowaniu z tytułu zawartej umowy o świadczenie usług, mylnie nazwanej umową "o dzieło", to podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, gdyż przyjmując zamówienie zobowiązał się jedynie do starannego wykonania określonych czynności dla podmiotu realizującego prace inwestycyjne.
Tak ukształtowane zobowiązanie nie ma cech (essentialia negotii) umowy o dzieło. Oczekiwania stron, towarzyszące zawieraniu i wykonywaniu umowy, nazwanej przez nie "umową o dzieło", mogły się zmaterializować wyłącznie jako elementy umowy o świadczenie usług porządkowych, do której to umowy mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego (art. 750 k.c.) dotyczące zlecenia.
Sąd podzielił ocenę organu, że wolą stron przedmiotowej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania były znamienne dla realizacji umowy, dotyczącej prac porządkowych i obsługi ogrzewania.
Dokonana przez organy NFZ ocena materiału dowodowego pod kątem rzeczywistego charakteru spornych umów nie wskazuje na naruszenie przepisów prawa materialnego i przepisów procesowych, a wprost przeciwnie – jest prawidłowa i znajduje oparcie w utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego.
Należy bowiem podkreślić, że w najnowszym orzecznictwie obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r. o sygn. akt II UK 402/12 oraz w wyroku z dnia 4 czerwca 2014 r. o sygn. akt II UK 420/13 (publ. http://sn/sites/orzecznictwo).
Sąd ten stwierdził mianowicie, że umowę o dzieło zdefiniowano jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r. o sygn. akt IV CKN 152/00, publ. OSNC 2001 nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą, być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym.
W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne – art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług, nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne – art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 kc), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat.
W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r. o sygn. akt II UK 60/12, niepubl.).
Sąd rozpoznający niniejszą sprawę w pełni podziela prezentowane stanowisko Sądu Najwyższego, przyjmując, że znajduje ono zastosowanie w omawianym przypadku i potwierdza prawidłowość rozstrzygnięć podjętych w sprawie, w szczególności pod kątem dokonanej wykładni prawa materialnego.
A. Ś., przyjmując zamówienie, zobowiązał się do wykonywania prac porządkowych i grzewczych na terenie budowy, a więc do podjęcia czynności technicznych, które nie mają cech umowy o dzieło.
Brak jest więc jakichkolwiek usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Zaskarżona decyzja zawiera wszystkie elementy wymagane art. 107 § 1 k.p.a., w szczególności decyzja zawiera uzasadnienie prawne i faktyczne skonstruowane zgodnie z przepisem art. 107 § 3 kpa. Stan faktyczny opisany w decyzji nie wymagał czynienia dodatkowych ustaleń. Natomiast w uzasadnieniu prawnym przytoczono przepisy prawa i wyjaśniono podstawy prawne decyzji. Z kolei sam fakt, że stanowisko orzekających organów jest odmienne od stanowiska strony skarżącej, nie przesądza o tym, iż w sprawie doszło do naruszenia obowiązujących przepisów.
W takim stanie rzeczy, podjęte w sprawie decyzje należy uznać za prawidłowe, zaś zarzuty podniesione w skardze za nieuzasadnione. Sąd nie dopatrzył się w działaniach organów obu instancji uchybień, zarówno przy ustaleniu stanu faktycznego sprawy, jak i jego ocenie w świetle obowiązującego prawa, co oznacza, że Sąd nie stwierdził takich jego naruszeń, które skutkowałyby koniecznością uwzględnienia skargi.
Uznając zatem skargę za nieuzasadnioną, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, mając za podstawę art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło