VI SA/Wa 1384/11

WyrokWSA w Warszawie2011-09-13

Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Halina Emilia Święcicka, Danuta Szydłowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy uchwała Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości dotycząca ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego może zostać utrzymana w mocy pomimo zarzutów błędnej oceny merytorycznej i formalnej pracy egzaminacyjnej?
Ratio decidendi
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że uchwała Komisji Egzaminacyjnej II stopnia została podjęta zgodnie z prawem, a ocena pracy egzaminacyjnej mieściła się w granicach uznania organu. Zarzuty skarżącego dotyczące błędnej oceny merytorycznej i formalnej nie znalazły potwierdzenia, a uchwała zawierała wymagane elementy uzasadnienia. Skarga została oddalona jako niezasadna.
Stan faktyczny
P. S. przystąpił do egzaminu radcowskiego w 2010 roku i otrzymał ocenę negatywną z części dotyczącej prawa cywilnego, w tym za sporządzenie apelacji. Komisja Egzaminacyjna utrzymała tę ocenę, wskazując na uchybienia w pracy, w tym błędną kwalifikację umowy oraz niezasadność niektórych roszczeń. Skarżący wniósł skargę do WSA w Warszawie, kwestionując ocenę i zarzucając naruszenia prawa materialnego i procesowego.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę P. S. na uchwałę Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości utrzymującą negatywny wynik egzaminu radcowskiego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Sędziowie Sędzia WSA Halina Emilia Święcicka (spr.) Sędzia WSA Danuta Szydłowska Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 września 2011 r. sprawy ze skargi P. S. na uchwałę Komisji Egzaminacyjnej II stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego z dnia [...] kwietnia 2011 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego oddala skargę Zaskarżoną uchwałą z dnia [...] kwietnia 2011 r. Komisja Egzaminacyjna II Stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego (dalej jako Komisja), działając na podstawie art. 368 ust. 1, 9 i 12 ustawy z dnia (tj. Dz. U. z 2010 r., Nr 10, poz. 65 ze zm.- dalej jako u.r.p.) w związku z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., po rozpatrzeniu odwołania P.S. od uchwały nr [...] z dnia [...] lipca 2010 r. Komisji Egzaminacyjnej Nr [...] do przeprowadzenia egzaminu radcowskiego przy Ministrze Sprawiedliwości z siedzibą w Warszawie w sprawie ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego, utrzymała w mocy zaskarżoną uchwałę. Do powyższego rozstrzygnięcia doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym; W dniach [...] czerwca – [...] lipca 2010 r. P. S. przystąpił do egzaminu radcowskiego na postawie art. 361 u.r.p. Komisja Egzaminacyjna Nr [...] do przeprowadzenia egzaminu radcowskiego przy Ministrze Sprawiedliwości z siedzibą w Warszawie w sprawie ustalenia wyniku egzaminu radcowskiego uchwałą nr [...] z dnia [...] lipca 2010 r. stwierdził, że P. S. uzyskał wynik negatywny z egzaminu radcowskiego. Z uzasadnienia tej uchwały wynika, że zdający z części pierwszej egzaminu otrzymał ocenę dobrą, z drugiej części egzaminu - ocenę bardzo dobrą, z trzeciej części egzaminu - ocenę niedostateczną, z czwartej - ocenę dobrą oraz z piątej - ocenę niedostateczną. Powołując się na treść przepisu art. 366 ust 1 u.r.p.., który to przepis określa, że pozytywny wynik z egzaminu radcowskiego otrzymuje zdający, który z każdej części egzaminu adwokackiego otrzymał ocenę pozytywną, Komisja wskazała, iż zdający P. S. uzyskał wynik negatywny z egzaminu radcowskiego. Zadanie z trzeciej części egzaminu radcowskiego – zadanie z zakresu prawa cywilnego - polegało na sporządzeniu (w oparciu o załączone materiały), w roli pełnomocnika powodów (radcy prawnego) apelacji albo - w przypadku uznania, że brak jest podstaw do jej sporządzenia - opinii prawnej o braku podstaw do sporządzenia apelacji. Przedmiotem tego zadania był wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu wydany w dniu 10 czerwca 2010 r. w sprawie z powództwa A. Kot oraz S. Kot przeciwko "MAXBUD" spółce z o. o. z siedzibą w Poznaniu. Wyrokiem tym Sąd (w pkt I) zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów solidarnie kwotę 260.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 13 listopada 2008 r., (w pkt II) oddalił powództwo w pozostałym zakresie i (w pkt III) zniósł wzajemnie między stronami koszty procesu. W uzasadnieniu wyroku wskazał, że powodowie w ostatecznie sprecyzowanym żądaniu pozwu, wnieśli o zasądzenie od strony pozwanej kwoty 455.000 zł, z ustawowymi odsetkami od dnia 21 stycznia 2006 r. i kosztami procesu, na którą to kwotę składają się: 1. kwota 260.000 zł, tytułem zwrotu wpłaconej przez powodów zaliczki na poczet ceny sprzedaży lokalu mieszkalnego i miejsca postojowego w garażu wielostanowiskowym; 2. kwota 20.000 zł, tytułem podwójnej wysokości wpłaconego przez powodów zadatku; 3. kwota 10.000 zł, tytułem zwrotu kosztów obsługi kredytu bankowego; 4. kwota 150.000 zł, tytułem odszkodowania za utracone korzyści, na skutek uchylenia się przez pozwanego od zawarcia umowy przyrzeczonej; 5. kwota 15.000 zł, tytułem utraty ulgi podatkowej. Na uzasadnienie żądania powodowie podali, że po zawarciu ze stroną pozwaną umowy przedwstępnej sprzedaży i ustanowienia odrębnej własności lokalu mieszkalnego wpłacili jej z tego tytułu łącznie 230.000 zł tytułem zaliczek oraz 30.000 zł zaliczki na koszty ceny miejsca postojowego w garażu wielostanowiskowym. Uiścili również 10.000 zł tytułem zadatku. Aby zrealizować umowę, zaciągnęli kredyt hipoteczny, ponosząc koszty związane z zawarciem umowy kredytowej w wysokości 10.000 zł. Utracili też ulgę podatkową w kwocie 15.000 zł z powodu nieprzeznaczenia przychodu ze sprzedanej działki na cele mieszkaniowe. Pozwana nie wykonała swej części zobowiązania w terminie przewidzianym w umowie, tj. do 30 kwietnia 2007 r., nie ustanowiła odrębnej własności lokalu i nie zawarła umowy przyrzeczonej. Według powodów kwota 150.000 zł dochodzona tytułem odszkodowania jest różnicą między ceną mieszkania z dnia zawarcia umowy przedwstępnej, a aktualną ceną tego mieszkania u strony pozwanej. Wnosząc o oddalenie powództwa strona pozwana podniosła m.in., że nie jest zobowiązana do zapłaty na rzecz powodów dochodzonych kwot, gdyż nie ponosi winy za niedojście do zawarcia umowy przyrzeczonej; dopiero w fazie realizacji znajduje się podział nieruchomości, na której został wzniesiony budynek, nadto miała problemy z niesolidnym wykonawcą robót. Zaprzeczyła też zasadności roszczenia odszkodowawczego podnosząc, że na wypadek niewywiązania się z umowy przez któregokolwiek z kontrahentów, przewidziano w niej odszkodowanie zryczałtowane w formie zadatku. Sąd Okręgowy uznał, że roszczenie powodów jest zasadne tylko w części, a to w zakresie żądania zwrotu kwoty 260.000 zł, wpłaconej przez powodów jako zaliczka na poczet ceny lokalu mieszkalnego i miejsca postojowego w garażu wielostanowiskowym. W pozostałej części Sąd oddalił powództwo jako nie mające podstaw prawnych, w tym uwzględnił zarzut przedawnienia zgłoszony odnośnie podwójnego zadatku, gdyż powodowie zgłosili to żądanie po upływie roku od dnia, w którym umowa przyrzeczona powinna być zawarta (art. 390 § 3 k.c.). W ocenie Sądu Okręgowego, umowa stron jest umową przedwstępną i typową umową konsumencką, w której stroną silniejszą - od której należy więcej wymagać w zakresie realizacji profesjonalnych działań - jest pozwana spółka. To ona, mimo zapewnień w umowie, że do 30 kwietnia 2007 r. nastąpi ustanowienie odrębnej własności lokalu i jego sprzedaż, nie dopełniła ciążącego na niej obowiązku. Problemy z generalnym wykonawcą, czy z załatwieniem spraw administracyjnych, nie mogą stanowić usprawiedliwienia dla takiego opóźnienia. Ostatecznie pozwana sprzedała sporny lokal osobom trzecim w dniu 20 stycznia 2010 r. za cenę 400.000 zł. Pozwana jest winna niezawarcia umowy przyrzeczonej z powodami. Tym samym obowiązana jest zwrócić im wszystkie otrzymane zaliczki wpłacone na poczet ceny sprzedaży, w tym kwotę 10.000 zł, potraktowaną przez strony jako zadatek na podstawie art. 391 § 1 kc. Natomiast żądanie podwójnego zadatku uległo przedawnieniu. Wszystkie roszczenia odszkodowawcze Sąd uznał za nieuzasadnione, jako że zakres odszkodowania z umowy przedwstępnej zamyka się w granicach tzw. negatywnego interesu umowy przedwstępnej. Zatem do należnego odszkodowania wliczyć można tylko wydatki i nakłady potrzebne do zawarcia umowy przyrzeczonej, a nie do jej realizacji. Nadto powodowie nie wykazali wysokości szkody. Od powyższego wyroku skarżący, jako pełnomocnik powodów, sporządził apelację skierowaną do Sądu Apelacyjnego w Poznaniu za pośrednictwem ww. Sądu Okręgowego. W apelacji skarżący zaskarżył ww. wyrok w części, tj. w części dotyczącej rozstrzygnięcia dotyczącego zasądzenia od strony pozwanej na rzecz powodów solidarnie kwoty 260.000 zł w zakresie terminu początkowego okresu, od którego rozliczane są odsetki ustawowe należne powodom (pkt 1 sentencji wyroku), w części dotyczącej oddalenia powództwa w zakresie pkt II sentencji wyroku (zwrotu podwójnej wysokości zadatku w kwocie 20.000 zł, zwrotu kosztów obsługi kredytu bankowego w wysokości 10.000 zł, odszkodowania tytułem utraty ulgi podatkowej w wysokości 15.000 zł ), ewentualnie, na wypadek oddalenia apelacji ww .zakresie, zaskarżył rozstrzygnięcie dotyczące kosztów procesu (pkt III sentencji wyroku), Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: 1. naruszenie art. 455 k.c. poprzez przyjęcie, że niezwłocznym terminem zwrotu zaliczek wpłaconych przez powodów jest dzień 13 listopada 2009r., podczas gdy pozwany winien spełnić świadczenie w okresie krótszym niż jeden tydzień od dnia doręczenia odpisu pozwu, które nastąpiło 5 listopada 2009 r., 2. nieprawidłowe ustalenie stanu faktycznego poprzez przyjęcie, że termin wykonania świadczenia przewidzianego w umowie przedwstępnej (tj. zawarcia umowy przyrzeczonej) minął dnia 30 kwietnia 2007 r., podczas gdy strony dokonały jego dwukrotnego przedłużenia: pismem pozwanego dom powodów z dnia 13 września 2007 r. oraz pismem powodów do pozwanego z dnia 26 lutego 2008 r. (w którym powodowie wyznaczyli nowy termin zawarcia umowy przyrzeczonej na 10 marca 2008 r.), czego konsekwencja była błędna wykładnia przepisów prawa materialnego tj. art. 390 § 3 w zw. art. 394 § 1 k.c. i uznanie, że roszczenie o zwrot zadatku w podwójnej wysokości od pozwanego na rzecz powodów przedawniło się 30 kwietnia 2008 r., podczas gdy roszczenie to uległo przedawnieniu dopiero 10 marca 2009 r., tj. naruszenie art. 60 k.c., art. 65 k.c. w zw. z art. 390 k.c., 3. naruszenie prawa materialnego poprzez przyjęcie, że szkoda jaką powodowie ponieśli przez to, że liczyli na zawarcie umowy nie obejmuje kosztów przedwczesnej spłaty kredytu oraz zwrotu ulgi podatkowej, tj. błędną wykładnię art. 390 k.c., 4. naruszenie prawa procesowego, tj. art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez przyjęcie, że powód nie udowodnił wysokości szkody wynikającej z konieczności przedwczesnej spłaty kredytu, podczas gdy strona pozwana nie kwestionowała wiarygodności ani prawdziwości przedłożonych przez powodów dowodów na okoliczność poniesienia tej szkody w określonej przez powodów wysokości, a jedynie pozwany kwestionował zasady swojej odpowiedzialności odszkodowawczej wobec powodów, 5. naruszenie prawa procesowego, tj. art. 328 § 2 k.p.c. poprzez niewskazanie przyczyn, dla których odmówił mocy dowodowej oświadczeniom powoda w zakresie wysokości szkody poniesionej w związku z zapłata kosztów przedterminowej spłaty kredytu oraz zwrotem ulgi podatkowej, 6. naruszenie art. 5 k.p.c. poprzez zaniechanie pouczenia strony występującej bez adwokata lub radcy prawnego o konieczności podjęcia czynności procesowych w zakresie postępowania dowodowego zmierzającego do wykazania wysokości szkody poniesionej z powodu konieczności zwrotu ulgi podatkowej, 7. naruszenie art. 232 k.p.c. poprzez zaniechanie dopuszczenia z urzędu niewskazanego przez powodów dowodu z dokumentów znajdujących się w posiadaniu Urzędu Skarbowego, ewentualnie innych dowodów na wysokość szkody, poszerzonej przez powodów w tym zakresie, 8. ewentualnie, w przypadku oddalenia ww. zarzutów, postawił zarzut naruszenia prawa procesowego, tj. art. 100 k.p.c. orzeczenie o wzajemnym zniesieniu kosztów procesu w sytuacji, gdy wyłącznie powód poniósł koszty procesy (wpis), natomiast pozwany nie poniósł żadnych kosztów procesu. W związku z powyższym, na podstawie art. 368 pkt 5 k.p.c. wniósł o: - zmianę zaskarżonego wyroku w pkt I sentencji poprzez określenie daty wymagalności odsetek na 7 listopada 2009 r., - zmianę zaskarżonego wyroku w pkt II sentencji poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów tytułem zadatku w podwójnej wysokości w kwocie 20.000 zł wraz z odsetkami od 7 listopada 2009 r., kosztów obsługi kredytu bankowego w wysokości 10.00 zł wraz z odsetkami od 7 listopada 2009 r.., utraconej ulgi podatkowej w wysokości 15.000 zł wraz z odsetkami od 7 listopada 2009 r., - ewentualnie, na wypadek oddalenia apelacji w zakresie zaskarżenia wyroku w pkt I i II, o zmianę zaskarżonego wyroku w pkt III sentencji poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów procesu według norm przepisanych z uwzględnieniem okoliczności, że koszty te są ponoszone wyłącznie przez powoda. Dokonując oceny zasadności postawionych zarzutów egzaminatorzy sprawdzający pracę skarżącego z powyższej części trzeciej gdzie skarżący sporządził apelację, wskazali na następujące uchybienia, które skutkowały wystawieniem przez obu egzaminatorów ocen niedostatecznych: Sędzia Sądu Okręgowego B. B. wskazała, że zdający nie dokonał trafnej oceny umowy łączącej strony. Przyjęto koncepcję umowy przedwstępnej i częściowo podtrzymano roszczenia odszkodowawcze, jednak bez odwołania się do właściwych przepisów, które są podstawą odpowiedzialności pozwanego (art. 471 k.c.), co świadczy o nieumiejętności interpretacji przepisów. Apelacja w kwestii dochodzenia roszczeń odszkodowawczych została sporządzona zbyt zachowawczo., gdyż nie zostało zaskarżone roszczenie dotyczące różnicy w cenie mieszkań, natomiast błędem było zaskarżenie kwoty 20.000 zł zadatku (10.000 zł już było zasądzone) oraz 15.000 zł ulgi podatkowej. Apelacja będzie częściowo nieskuteczna, a granice apelacji nie pozwalają na uwzględnienie zasadnych roszczeń, co jest niekorzystne dla strony. Wymogi formalne apelacji zostały zachowane, także zarzuty zostały sformułowane w sposób prawidłowy ze wskazaniem istoty uchybienia Natomiast drugi egzaminator – radca prawny A. R. – wskazała na brak prawidłowego rozumienia istoty. Podniosła, że iż zdający błędnie określił wartość przedmiotu sporu. W świetle tak stwierdzonych uchybień egzaminatorzy ocenili pracę na ocenę niedostateczną. Odwołanie od ww. uchwały wniósł P. S., zwany dalej skarżącym. Wniósł o uchylenie ww. uchwały I instancji, ustalenie wyniku rozwiązania zadania z prawa cywilnego i ptrawa administracyjnego, orzeczenie co do istoty sprawy poprzez ustalenie pozywtywnych ocen rozwiązania zadania z zakresu prawa cywilnego i administracyjnego oraz podjęcie uchwały, która będzie stanowiła podstawę do skutecznego ubiegania się o wpis na liste radców prawnych. Postawił zarzuty: - naruszenia art. 364 ust. 1 oraz art. 365 ust. 2 u.r.p. poprzez niewłaściwą wykładnię i niewłaściwe zastosowanie ustawowych kryteriów oceny rozwiązań zadań z zakresu prawa cywilnego oraz z zakresu prawa administracyjnego, sporządzonych przez skarżącego w ramach egzaminu radcowskiego, czego skutkiem było ustalenie negatywnych ocen cząstkowych rozwiązań zadań z zakresu prawa cywilnego oraz z zakresu prawa administracyjnego, - naruszenia art. 366 ust. 2 u.r.p. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na podjęciu zaskarżonej uchwały w oparciu o błędną negatywną ocenę sporządzonych przez skarżącego rozwiązań zadań z zakresu prawa cywilnego oraz z zakresu prawa administracyjnego, - naruszenia zasady prawdy obiektywnej, tj. art. 7 kpa, polegającego na dokonaniu błędnych ustaleń faktycznych, mających istotny wpływ na treść zaskarżonej uchwały, a dotyczących w szczególności stwierdzenia istnienia podstaw do wystawienia negatywnych ocen cząstkowych za sporządzone przez skarżącego rozwiązania zadań z zakresu prawa cywilnego oraz z zakresu prawa administracyjnego w sytuacji, gdy - jak wykazano w poniższym szczegółowym uzasadnieniu - rozwiązania sporządzone przez skarżącego. choć były obarczone drobnymi błędami, spełniały przesłanki ustawowe co do prawidłowości zarówno pod względem merytorycznym, jak i formalnym oraz były zgodne z obowiązującymi przepisami prawa oraz przeważającymi poglądami orzecznictwa i doktryny. Odnosząc się do uzyskania niedostatecznej oceny z trzeciej części egzaminu (prawo cywilne) skarżący podniósł, iż sporządzona przez niego apelacja nie zawiera błędów formalnych (z zastrzeżeniem błędnego określenia wartości przedmiotu sporu - uwaga egzaminatora radcy prawnego. A. R.), a zarzuty oraz wnioski zostały sformułowane prawidłowo. Błędny zakres zaskarżenia nie powinien być kwalifikowany jako błąd formalny. Zgodnie z treścią art. 368 k.p.c. apelacja musi wskazywać czy wyrok jest zaskarżony w całości, czy w części. Z tego obowiązku skarżący wywiązał się prawidłowo. Zdaniem skarżącego nie jest zasadny także zarzut niepowołania się w apelacji na art. 471 k.c. Skarżący zinterpretował znajdującą się w aktach sprawy (k. 8-11 zadania) umowę łączącą strony jako umowę przedwstępną o tzw. słabszym skutku i dokonał konsekwentnej wykładni tej umowy. Zdaniem skarżącego strony sporu opisanego w zadaniu łączyła umowa przedwstępna sprzedaży lokalu mieszkalnego (zatytułowana "Przedwstępna Umowa Sprzedaży i Ustanowienia Odrębnej Własności Lokalu Mieszkalnego", k. 8-11 zadania). Umowa pomiędzy powodami a pozwanym spełnia wszelkie ustawowe przesłanki uznania jej za umowę przedwstępną określone w art. 389 k.c. Charakteru prawnego umowy nie zmienia zawarcie w niej zobowiązania powodów do wpłacenia na rzecz pozwanego 80% ceny przyszłego lokalu przed zawarciem umowy przyrzeczonej. Umowa ta nie spełnia przesłanek uznania jej za umowę deweloperską. Brak w niej: zobowiązania pozwanego do wybudowani9 lokalu, powiązania obowiązków umownych pozwanego z procesem budowlanym, postanowień dotyczących odbioru lokalu, powiązania harmonogramu płatności na rzecz dewelopera z postępem robót budowlanych. Skarżący przywołał orzeczenia Sądu Najwyższego, które w jego ocenie potwierdzały jego stanowisko odnośnie charakteru umowy z zadania z prawa cywilnego. Skarżący nie zgadza się z zarzutem egzaminatora Sędziego Sądu Okręgowego B. B., zgodnie z którym jego błędem było dochodzenie w apelacji kwoty 15.000 zł tytułem "ulgi mieszkaniowej" ze względu na to, że było to roszczenie nieudowodnione przez powodów, przywołują treść opinii prof. M. R. Ponadto skarżący podniósł, iż zarzucono mu (egzaminator radca prawny A.R.), że błędnie zaskarżył wyrok w zakresie roszczenia o zwrot podwójnej wysokości zadatku wskazując na żądanie kwoty 20.000 zł, podczas gdy sąd I instancji zasądził już na rzecz powodów kwotę 10.000 złotych. Konsekwencją tego błędu jest nieprawidłowe wskazanie w apelacji wartości przedmiotu sporu. Skarżący podniósł, iż popełnił błąd rachunkowy, zaś dochodzenie roszczenia na podstawie art. 390 § 1 k.c. było naturalną konsekwencją przyjętego rozwiązania merytorycznego (kwalifikacji umowy jako umowa przedwstępnej, a nie umowy nienazwanej o charakterze umowy deweloperskiej). Przy takiej koncepcji merytorycznej oparcie roszczenia na treści art. 471 k.c. byłoby oczywistym błędem. Art. 390 § 1 k.c. stanowi modyfikację i uzupełnienie art. 471 k.c. i wskazanie na ten przepis jako na podstawę roszczenia nie może być traktowane jako błąd rozwiązania. Powodem oddalenia roszczeń powodów jest w zadaniu niewłaściwa interpretacja zakresu roszczeń dopuszczalnych na podstawie art. 390 §1 k.c. przez sąd I instancji, a nie niespełnienie przesłanek odpowiedzialności kontraktowej, o których mowa w art. 471 k.c. Na poparcie swojego stanowiska, iż umowa będąca przedmiotem zadania egzaminacyjnego była umową przedwstępną, a nie deweloperską, skarżący powołał się na postanowienie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 2 sierpnia .2010 roku, sygn. akt S 3/10 TK, w którym Trybunał stwierdził m.in., że umowa deweloperska zawarta w zwykłej formie pisemnej staje się umową przedwstępną o tzw. słabszym skutku. Zdaniem skarżącego za działanie w interesie klienta trudno jest uznać taktykę procesową polegającą na kształtowaniu najszerszego możliwego zakresu zaskarżenia w sytuacji, gdy podstawy faktyczne sprawy nie dają szans na wygranie sprawy. W sytuacji świadczenia prawdziwej porady prawnej, sporządzenie apelacji opartej na dyskusyjnych podstawach winno poprzedzić uprzedzenie klienta o możliwym ryzyku przegrania sprawy oraz podjęcie przez klienta decyzji co do dalszych kroków. W warunkach egzaminacyjnych jest to oczywiście niemożliwe, stąd decyzja skarżącego o wybraniu koncepcji materialnoprawnej, która z dużym prawdopodobieństwem spowoduje orzeczenie przez sąd II instancji w interesie klienta. Nadto podkreślił, że w świetle powołanych przepisów ustawy o radcach prawnych wymaga wyjaśnienia znaczenie słowa "niedostateczna". Słownikowo powyższe określenie oznacza, że stanem "niedostatecznym" jest stan nie spełniający choćby minimalnych, wystarczających kryteriów, nie wspominając o kryteriach wyższych. Podkreślił, że ww. ustawa, zakładając zróżnicowanie ocen od oceny niedostatecznej do oceny celującej, przewidywała zróżnicowanie poziomu poszczególnych prac. Dwie skrajne oceny (niedostateczna oraz celująca) przyporządkowane są do dwóch skrajnych poziomów ocenianych rozwiązań. Ocena celująca jest oceną bezbłędnego pod każdym względem pisma procesowego przy uwzględnieniu przesłanek ustawowych oraz pewnych elementów niestandardowych mogących wynikać z praktyki i doświadczenia zawodowego. Ocena niedostateczna z kolei to ocena odnosząca się pisma procesowego pozbawionego jakichkolwiek walorów procesowych zarówno na płaszczyźnie wymogów formalnych, jak i skuteczności procesowej. Zdaniem skarżącego sporzadzona przez niego apelacja nie zasługuje na żadną z tych dwóch skrajnych ocen. Stanowią one jednak pisma procesowe, które odpowiadają wymogom ustawowym oraz są zgodne z praktyką prawniczą, a zatem winny zostać ocenione pozytywnie Skarżący postawił ponadto zarzuty do zadania z prawa administracyjnego. Do skargi załączył m.in. ww. opinię prof. dr hab. M. R. Komisja Egzaminacyjna II Stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości do spraw odwołań od wyników egzaminu radcowskiego uchwałą z dnia [...] kwietnia 2011 r. utrzymała w mocy uchwałę I instancji. Komisja uznała, iż zasadne okazały się zarzuty skarżącego dotyczące zadania z prawa administracyjnego, co skutkowało podwyższeniem oceny za tą część pracy do oceny dostatecznej. Odnosząc się zarzutów dotyczących zadania z prawa cywilnego, organ potwierdził, iż wymogi formalne apelacji zostały spełnione. Trafny jest także zarzut skarżącego iż ze stanu faktycznego kazusu będącego przedmiotem egzaminu radcowskiego nie wynika, że kategorycznie należało przyjąć, iż zawarto umowę developerską a nie przedwstępną. Zagadnienie jest problematyczne z uwagi na rozbieżności poglądów doktryny i orzecznictwa dotyczących nienazwanej umowy developerskiej, jej podobieństw i różnic z uregulowaną w kodeksie cywilnym w art. 389 i 390 umową przedwstępną. Odpowiednio przeprowadzona argumentacja pozwala zatem na obronę poglądu, iż zadanie egzaminacyjne dotyczyło umowy przedwstępnej. Przyjęcie koncepcji umowy deweloperskiej dawało szersze możliwości zabezpieczenia interesu powodów, niż przy umowie przedwstępnej. Przy umowie deweloperskiej można było domagać się pełnego odszkodowania zarówno w zakresie rzeczywistych strat, jak i utraconych korzyści (art. 471 i art. 474 k.c.), jak również podnieść zarzut naruszenia przez sąd I instancji art. 394 k.c. poprzez uznanie, iż roszczenie o zwrot zadatku uległo przedawnieniu z upływem roku (w wypadku umowy deweloperskiej należy przyjąć ogólne terminy przedawnienia roszczenia o zadatek). Nie można dyskwalifikować pracy tylko z powodu przyjęcia, iż w stanie faktycznym będącym przedmiotem egzaminu strony zawarły umowę przedwstępną. W stanie faktycznym sprawy istniały jednak podstawy do zaskarżenia rozstrzygnięcia sądu I instancji oddalającego roszczenie o odszkodowanie z tytułu różnicy w cenie lokalu objętego przedmiotem umowy. Zdający podniósł, iż na podstawie art. 390 § 1 k.c. powodowie mogli domagać się jedynie odszkodowania w ramach tzw. ujemnego interesu umownego. Nie pozostawia wątpliwości fakt, że w tej materii również nie panuje zgodność poglądów orzecznictwa sądowego i doktryny prawa. Zakwalifikowanie przez autora pracy umowy, jako przedwstępnej, doprowadzić go mogło do wniosku, że jeżeli strona zobowiązana do zawarcia umowy przyrzeczonej uchyla się od jej zawarcia, druga strona może żądać naprawienia szkody, którą poniosła przez to, że liczyła na zawarcie umowy przyrzeczonej w zakresie tzw. ujemnego interesu umownego, ale w którego granicach mieszczą się starty oraz utracone korzyści. Przyjmuje się bowiem, że pojęciem tym objęte są zarówno straty (damnum emergens), jak również utracone korzyści (lucrum cessans) - poniesione w związku z zawarciem umowy przedwstępnej (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 października.2005 r., sygn. akt III CK 103/05). Ponadto w literaturze wyrażony został pogląd, że omawiane odszkodowanie obejmuje także lucrum cessans, tj. korzyści, jakie poszkodowany uzyskałby, gdyby szkoda nie została wyrządzona (tak też wyrok SN z 19 listopada 2003 r., V CK 471/2002, LexPolonica nr 1631508, z glosą J. Grykiel, Rej. 2008, nr 3, s. 123). Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 czerwca 2004 r., sygn. akt IV CK 454/03, z okoliczności, że umowa łącząca strony zawiera pewne postanowienia charakterystyczne dla umowy przedwstępnej nie można wysnuwać wniosku, zgodnie z którym oznacza to ograniczenie obowiązku naprawienia szkody wynikającej z niewykonania zobowiązania jedynie do tzw, ujemnego interesu umownego. Odpowiednio zatem poprowadzona argumentacja prawna pozwalała na podważenie stanowiska sądu okręgowego oddalającego roszczenie powodów wyrażające się w różnicy cen lokalu, nawet w sytuacji przyjęcia założenia, że strony zawarły umowę przedwstępną. W takim wypadku zdający powinien rozważyć interes reprezentowanej strony i zdecydować o podstawach w dochodzeniu zasądzenia na rzecz powodów kwoty 150 tys. złotych wyrażających się w różnicy wartości lokalu, czego nie uczynił. Organ odwoławczy wskazał także, iż nietrafne są wnioski egzaminatorów dotyczące braku zastosowania art. 65 § 2 k.c. Zgodnie z przywołanym przepisem w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Istniały bowiem przesłanki do przyjęcia przez zdających, iż umowa będąca przedmiotem kazusu egzaminacyjnego była umową przedwstępną bądź deweloperską. Poza tym informacja udostępniona osobom przystępującym do egzaminu radcowskiego mogła wprowadzić zdających w błąd. Zgodnie z wytycznymi przedstawionymi na jednej z pierwszych kart "zestawu egzaminacyjnego" wynikało, że umowa między stronami została "ważnie zawarta", co dodatkowo uzasadniać mogło przyjęcie przez zdającego, że była to umowa przedwstępna. Organ uznał także stanowisko skarżącego, iż wskazana wartość przedmiotu zaskarżenia jest wynikiem oczywistej omyłki i winna wynosić 25.000 zł. Pełnomocnik naraził jednak reprezentowanych przez siebie klientów na wyższą opłatę od apelacji. Zdający błędnie zaskarżył rozstrzygnięcie, co do kwoty 15.000 złotych tytułem utraconej ulgi podatkowej w związku z niezawarciem umowy rozporządzającej prawem własności lokalu. Roszczenie to nie zostało wykazane (udowodnione) przez powodów przed sądem I instancji (art. 6 k.c.), a żadne nowe dowody na tą okoliczność nie zostały powołane w apelacji. Organ skazał także na brak jest podstaw do formułowania zarzutów naruszenia prawa procesowego tj. 233 k.p.c., co skarżący uczynił w apelacji. Podnosząc bowiem procesowy zarzut naruszenia art. 233 k.p.c., należy wskazać w jaki sposób sąd uchybił zasadom prawidłowej oceny dowodów oraz jakie dowody zostały przez sąd pominięte. Wszelkie kwestie dotyczące nie wykazania przez strony określonych faktów i twierdzeń w trakcie postępowania przed sądem I instancji należy zawrzeć w zarzucie naruszenia art. 6 k.c. (dotyczącego kwestii ciężaru dowodu). Zdaniem organu odwoławczego zarzut dotyczący możliwości przyjęcia przez zdającego koncepcji opartej na umowie przedwstępnej jest trafny. Kazus egzaminacyjny daje podstawę do "dwutorowego" prowadzenia argumentacji prawnej (w kierunku umowy developerskiej lub przedwstępnej). Przyjmując jednak koncepcję "umowy przedwstępnej" zdający mógł przedstawić argumentację prawną uzasadniającą zasądzenie odszkodowania wyrażającego się różnicą w cenie wartości lokalu. Rozbieżności poglądów w doktrynie i orzecznictwie w tej materii zdający winien wykorzystać na rzecz reprezentowanych przez siebie klientów. Na tym bowiem polega również rola fachowego pełnomocnika, iż powinien umiejętnie przeprowadzić argumentację jurydyczną (nawet przy różnicach poglądów w doktrynie i orzecznictwie) celem przekonania do swojego stanowiska sądu apelacyjnego .Zaskarżenie wyroku sądu I instancji jedynie, co do kwoty 25000. zł nie zabezpiecza w należyty sposób interesu powodów a co za tym idzie sporządzoną apelację należy uznać za zbyt zachowawczą. Nie budzi wątpliwości fakt, iż gdyby zdający przyjął, że strony łączyła umowa deweloperska, a nie przedwstępna to ilość i ciężar zarzutów naruszenia przez sąd I instancji zarówno prawa materialnego, jak i procesowego byłby większy (z uwagi chociażby na zastosowanie art. 471 k.c. i ogólne zasady ponoszenia odpowiedzialności przez dłużnika, za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania). Zadaniem osoby przystępującej do egzaminu radcowskiego jest przedstawienie pracy, która w maksymalny sposób chroni interes reprezentowanej strony, co wyraża się zarówno granicami zaskarżenia, jak i właściwie przedstawioną argumentacją prawną. A zatem nie jest możliwa pozytywna weryfikacja oceny pracy z trzeciej części egzaminu radcowskiego. W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie P. S. wniósł o uchylenie zaskarżonej uchwały, ustalenie wyniku rowwiązania zadania z prawa cywilnego i ustalenie wyniku całego egzaminu radcowskiego oraz zwrot kosztów postepowania sądowego według norm przepisanych. Ponownie podniósł zarzuty naruszenia art. art. 364 ust. 1, art. 365 ust. 2 oraz art. 366 ust. 2 u.r.p. . Ponadto postawił zarzut naruszenia art. 7, art. 77, art. 80 k.p.a. polegającego na dokonaniu błędnych ustaleń faktycznych, mających istotny wpływ na treść zaskarżonej uchwały, a dotyczących w szczególności stwierdzenia istnienia podstaw do wystawienia negatywnej oceny cząstkowej za sporządzone przez skarżącego rozwiązanie zadania z zakresu prawa cywilnego jak również do nicrozważcnia w sposób wszechstronny wszystkich elementów pozytywnych i negatywnych rozwiązania zadania, podczas gdy rozwiązanie sporządzone przez skarżącego, spełniało przesłanki ustawowe co do prawidłowości zarówno pod względem merytorycznym, jak i formalnym oraz było zgodne z obowiązującymi przepisami prawa oraz przeważającymi poglądami orzecznictwa i doktryny. Zarzucił także naruszenie art. 9, art. 10 § 1, art. 11, art. 78, art. 79, art. 81, art. 131 kpa oraz art. 32 Konstytucji RP poprzez nieumożliwienie Skarżącemu wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów przed wydaniem Uchwały II w szczególności ze względu na okoliczność, że Komisja II zastosowała do oceny rozwiązania zadania z prawa cywilnego skarżącego kryterium oceny nieznane u.r.p. (superkryterium interesu klienta). Skarżący powtórzył argumentację zawartą w odwołaniu, wskazując iz apelacja spęłnia wymogi formalne okreslone w k.p.c, a zaproponowane przez niego rozwiązanie problemów prawnych jest zgodne z przyjętymi w doktrynie i orzecznictwie poglądami i zasadami, a także interem kilenta w zakresie, w jakim środki obrony tego interesu odpowiadają przyjetym przez skarżącego koncepcjom materialnoprawnym rozwiązania problemów prawnych zawartych w zadaniu. Dodatkowo skarżący wskazał, że nie zgadza się z zarzutem organu, zgodnie z którym błędem było dochodzenie w apelacji kwoty 15.000 złotych tytułem "ulgi mieszkaniowej" ze względu na to, że było to roszczenie nieudowodnione przez powodów. Rzeczywiście, w I instancji powodowie (działający bez ustanowionego pełnomocnika) nie dochowali należytej staranności i zaniechali przedstawienia środków dowodowych dla udowodnienia roszczenia. Wnosząc wskazane roszczenie, skarżącemu przyświecała chęć maksymalizacji roszczeń powodów, które miały jakąkolwiek szansę być zasądzone przez sąd II instancji. Ponadto zdaniem skarżącego organ błędnie zarzuca mu, że sformułował zarzut ,,naruszenia przepisów prawa procesowego, tj. art. 233 k.p.c". Istotą zarzutu było błędne orzeczenie przez sąd niezgodnie z żądaniem powodów, pomimo że w sytuacji w której wysokość ulgi była łatwa do udowodnienia w oparciu o dokumenty urzędowe, błędem sądu I instancji było niezwrócenie uwagi powodom na konieczność podjęcia kroków w celu udowodnienia roszczeń, ew. niedopuszczenie odpowiedniego dowodu z urzędu. Nieprawdziwe jest również twierdzenie, że skarżący nie wskazał jakie dowody zostały przez sąd pominięte. W apelacji skarżący wnosił o przeprowadzenie w toku postępowania odwoławczego dowodu o dopuszczenie dokumentów znajdujących się w posiadaniu Urzędu Skarbowego właściwego dla powodów na okoliczność wysokości utraconej ulgi podatkowej (str. 6 i 11 rozwiązania zadania z prawa cywilnego). Ponadto skarżący, przywołując liczne orzecznictwo, podniósł, że zakładając, że umowa zawarta pomiędzy stronami procesu mogła być uznana za umowę przedwstępną (czego organ odwoławczy nie kwestionuje), zakres zaskarżenia wyroku sądu I instancji zaproponowany przez skarżącego w apelacji jest poprawny i zgodny z orzecznictwem oraz dominującymi poglądami doktryny omawiającymi roszczenia odszkodowawcze w ramach tzw. negatywnego interesu umowy na podstawie art. 390 §1 kc. Przyjmując koncepcję umowy przedwstępnej wiążącej strony, błędem byłoby zaskarżenie wyroku w części oddalającej żądanie powodów zasądzenia kwoty 150.000 zł tytułem odszkodowania za utracone korzyści, na które powodowie mogliby liczyć, gdyby pozwany zawarł z nimi umowę przyrzeczoną. Zdaniem skarżącego przeważające poglądy doktryny i orzecznictwa nie dopuszczają takiego rozszerzenia zakresu odszkodowania na podstawie art. 390 §1 k.c. Trudnio mówic o ugruntowanymn orzecznictwie Sądu Najwyższego dopuszczającym dochodzenie pełnego odszkodowania, któreb w sposób nikwestionowany uzasadniałoby roszczenie stron umowy zawartej w zadaniu. Ponadto skarżący wskazał, że ustawa nie przewiduje kryterium “interesu klienta jako nadrzędnego superkryterium , wdeług którego zdający powinien konstruować koncepcje materialnoprawną rozwiązania zadania. Skarżący podkreślił, że wartość przedmiotu zaskarżenia wynosiła 35.000 zł, a nie, jak wskazał organ odwoławczyl, 25.000 zł W odpowiedzi na skargę Komisja Egzaminacyjna II Stopnia przy Ministrze Sprawiedliwości wnosząc o jej oddalenie podtrzymała dotychczasową argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej uchwały. Skarżący w złożonym do Sądu piśmie procesowym z dnia [...] września 2011 r. ustosunkował się do argumentacji zawartej w odpowiedzi na skargę. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: W myśl art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, sąd administracyjny bada akty lub czynności z zakresu administracji publicznej pod kątem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.). Rozpatrując sprawę w świetle powyższych kryteriów należy stwierdzić, że skarga nie jest uzasadniona, gdyż w trakcie przeprowadzonego postępowania nie doszło do istotnego naruszenia prawa, które mogłoby uzasadniać uchylenie zaskarżonej uchwały oraz poprzedzającej ją uchwały nr [...] z dnia [...] lipca 2010 r. Wbrew zarzutom skarżącego, Komisja II stopnia rozpatrując jego odwołanie nie naruszyła granic uznania. Uznaniowy charakter decyzji wydawanych przez organy administracji publicznej nie oznacza dowolności podjętego rozstrzygnięcia. Organ powinien rozważyć wszystkie okoliczności faktyczne i prawne przemawiające za oceną pozytywną (a w jej ramach uwzględnić skalę od oceny dostatecznej do celującej) i negatywną, a następnie wykazać w uzasadnieniu decyzji jakie powody przemawiały za podjętym rozstrzygnięciem. W niniejszej sprawie powyższa zasada została zachowana, a zarzuty w zakresie błędnej oceny merytorycznej i możliwości uznania, że zadanie egzaminacyjne spełniało wymóg uzyskania oceny pozytywnej - nie mogą być uwzględnione. Trzecia część egzaminu radcowskiego, której ocenę zakwestionował skarżący, polegała na rozwiązaniu zadania z zakresu prawa cywilnego polegającego na przygotowaniu pozwu lub wniosku albo apelacji, albo w przypadku uznania, iż brak jest podstaw do ich wniesienia, na sporządzeniu opinii prawnej w oparciu o opracowane na potrzeby egzaminu akta lub przedstawiony stan faktyczny (art. 364 ust. 6 u.r.p.). Egzamin ten miał na celu sprawdzenie przygotowania prawniczego osoby przystępującej do egzaminu radcowskiego do samodzielnego i należytego wykonywania zawodu radcy prawnego, w tym wiedzy z zakresu prawa cywilnego materialnego i procesowego i umiejętności jej praktycznego zastosowania (art. 364 ust. 1 u.r.p.). Wymóg ten jest oczywisty, skoro z istoty tego zawodu (art. 2 u.r.p) wynika naczelna zasada, że pomoc prawna świadczona przez radcę prawnego ma na celu ochronę prawna interesów podmiotów, na których rzecz jest wykonywana. Należy podkreślić, że ustawowe kryteria oceny określa art. 365 ust. 2 u.r.p. stanowiący, że oceny rozwiązania każdego z zadań z części drugiej do piątej egzaminu radcowskiego dokonują niezależnie od siebie dwaj egzaminatorzy z dziedzin prawa, których dotyczy praca pisemna (...), biorąc pod uwagę w szczególności zachowanie wymogów formalnych, właściwość zastosowanych przepisów prawa i umiejętność ich interpretacji, poprawność zaproponowanego przez zdającego sposobu rozstrzygnięcia problemu z uwzględnieniem interesu strony, która zgodnie z zadaniem reprezentuje. Należy zatem zauważyć, że ustawowe kryteria oceny nie stanowią katalogu zamkniętego, bowiem poprzez zapis "w szczególności", nadają szczególną wagę kryteriom wymienionym enumeratywnie w cytowanej normie. W przypadku tej części egzaminu, skarżący wprawdzie prawidłowo zdecydował o przygotowaniu apelacji, ale jego wiedza z zakresu prawa i umiejętność jej praktycznego zastosowania została przez dwóch egzaminatorów oceniona jako niedostateczna. Należy podkreślić, że dokonana ocena organu odwoławczego miała na uwadze, że zdający przygotowywał apelację jako reprezentant strony powodowej. Oznacza to, że ocena jego pracy została uzależniona od wymogów formalnych oraz podniesienia w zastosowanym środku zaskarżenia (w świetle wyroku i uzasadnienia sądu I instancji) wszystkich możliwych zarzutów, które mogłyby prowadzić do uwzględnienia apelacji na korzyść powodów. Organ odwoławczy przyznał, że prawidłowe zakwalifikowanie umowy stanowiło trudność dla zdających z uwagi na występującą w doktrynie i orzecznictwie - od wielu lat - rozbieżność poglądów co do charakteru prawnego tzw. umowy deweloperskiej. Oznacza to, że skoro problem kwalifikacji prawnej tego rodzaju umowy jest różnie rozstrzygany, przy czym w orzecznictwie i literaturze przeważa stanowisko przyjmujące zawarta umowę nie jako przedwstępną, a jako deweloperska, dawało to możliwość podniesienia w apelacji wszystkich możliwych zarzutów prowadzących do uwzględnienia apelacji na korzyść powodów. Zatem w interesie powodów nie leżało założenie w apelacji, że strony łączyła umowa przedwstępna, bo utrudniało to formułowanie zarzutów zmierzających do zasądzenia na ich rzecz świadczeń odszkodowawczych. Komisja II stopnia przyznając problematyczność zagadnienia z uwagi na rozbieżność poglądów doktryny i orzecznictwa zakresie charakteru prawnego nienazwanej umowy deweloperskiej, jej podobieństw i różnic z umową przedwstępną, ostatecznie oceniła za niedyskwalifikujące w pracy skarżącego przyjęcie, że strony łączyła umowa przedwstępna, a nie tzw. umowa deweloperska. Uznała bowiem, że nawet przy przyjęciu, że strony łączyła umowa przedwstępna, a nie deweloperska, w orzecznictwie Sądu Najwyższego można znaleźć stanowisko opowiadające się za rozszerzonym rozumieniem granic ujemnego interesu umownego i dopuszczające objęcie obowiązkiem odszkodowawczym zarówno strat jak i również utraconych korzyści, poniesionych w związku z zawarciem umowy przedwstępnej. Przyjęła zatem, że w takim wypadku skarżący, działając w interesie strony, którą reprezentował powinien zdecydować o podstawach dochodzenia zasądzenia kwoty 150 000 zł i w takim zakresie zaskarżyć rozstrzygnięcie sądu I instancji oddalające roszczenie o odszkodowanie z tytułu różnicy w cenie lokalu objętego przedmiotem umowy. Komisja II stopnia przyznała także, iż nietrafne były wnioski egzaminatorów dotyczące braku zastosowania art. 65 § 2 k.c., Przyznała także rację skarżącemu, iż wskazana wartość przedmiotu zaskarżenia jest wynikiem oczywistej omyłki Jednakże za istotne mankamenty pracy egzaminacyjnej uznała: - objęcie wnioskami apelacyjnymi kwoty 15 000 zł. co do której nie zgłoszono żadnych dowodów przed sądem I instancji (ulga podatkowa); - brak podstaw do sformułowania zarzutów naruszenia art. 233 k.p.c.; - błędne określenie wa4rtości przedmiotu sporu. Wskazując na powyższą argumentację, nie można zarzucić organowi odwoławczemu, że dokonał tej oceny dowolnie, z przekroczeniem granic uznania. Odnosząc się do zarzutów prawa procesowego podniesionych w skardze, co do naruszenia art. 7, art. 77, art. 80 k.p.a., w ocenie Sądu skarżący nie wskazał, jaki istotny wpływ mogą mieć one na rozstrzygnięcie. Wbrew bowiem jego twierdzeniom, obie komisje powołały w swoich ocenach pozytywne jak i negatywne elementy sporządzonej apelacji jako pracy egzaminacyjnej z prawa cywilnego. Należy podkreślić, że istota uznania administracyjnego, w świetle art. 365 ust. 2 oraz art. 364 ust. 10 u.r.p. w sprawach o ustalenie wyniku egzaminu radcowskiego, tkwi w pewnej swobodzie oceny prac osób zdających. Werdykt egzaminatora w przedmiocie wystawienia oceny cząstkowej korzysta z tzw. "luzu decyzyjnego". Wskazuje na to ww. przepis art. 365 ust. 2 u.r.p., Oboje egzaminujący Komisji I stopnia jednolicie ocenili pracę Skarżącego. Każdy niezależnie od siebie wystawił mu ocenę niedostateczną wskazując na jej mankamenty. Komisja II stopnia, uwzględniając w części zarzuty, dostrzegła i wypowiedziała się w zakresie pozytywnych aspektów pracy, ale wyraźnie i zdecydowanie zasadnicze znaczenie przypisała wytkniętym uchybieniom. Przyjęcie mniej korzystnej dla reprezentowanego klienta konstrukcji prawnej umowy, wadliwe określenie wartości przedmiotu zaskarżenia jak również zaskarżenie wyroku sądu I instancji co do roszczenia zasadnie oddalonego przez ten sąd , uzasadniało wystawioną pracy egzaminacyjnej ocenę. W ocenie Sądu, w rozpoznawanej sprawie nie doszło także do naruszeń prawa materialnego, wskazanych przez skarżącego, a zwłaszcza błędnego zastosowania przez Komisję II stopnia kryteriów określonych w art. 365 ust. 2 u.r.p., która uznając zasadność wniesionej apelacji podniosła oparcie konstrukcji apelacji opartej na umowie przedwstępnej jako nie dyskwalifikującej apelacji, ale mimo tego uznania, że zaproponowany przez skarżącego sposób rozwiązania zadania nie uwzględnia interesu klienta reprezentowanego przez niego, uznania podstaw do ulgi podatkowej oraz pozostałe wymienione mankamenty powodują zasadnie nie uwzględnienia skargi. Należy zgodzić się z organem, że zakwalifikowanie przez skarżącego umowy będącej przedmiotem zadania, jako przedwstępnej, doprowadzić go mogło do wniosku, że jeżeli strona zobowiązana do zawarcia umowy przyrzeczonej uchyla się od jej zawarcia, druga strona może żądać naprawienia szkody, którą poniosła przez to, że liczyła na zawarcie umowy przyrzeczonej w zakresie tzw. ujemnego interesu umownego, ale w którego granicach mieszczą się starty oraz utracone korzyści. Pojęciem tym objęte są zarówno straty (damnum emergens), jak również utracone korzyści (lucrum cessans) - poniesione w związku z zawarciem umowy przedwstępnej Odpowiednio zatem poprowadzona argumentacja prawna pozwalała na podważenie stanowiska sądu okręgowego oddalającego roszczenie powodów wyrażające się w różnicy cen lokalu, nawet w sytuacji przyjęcia założenia, że strony zawarły umowę przedwstępną. W takim wypadku skarżący powinien rozważyć interes reprezentowanej strony i zdecydować o podstawach w dochodzeniu zasądzenia na rzecz powodów kwoty 150 tys. złotych wyrażających się w różnicy wartości lokalu, czego nie uczynił. Należy podzielić także stanowisko organu, że skarżący wadliwie określił wartość przedmiotu zaskarżenia , czym naraził reprezentowana przez siebie stronę na dodatkowe koszty w postaci wyższego wpisu od apelacji. Także błędnie zaskarżył rozstrzygnięcie sądu I instancji, ponieważ roszczenie to nie zostało udowodnione przez powodów w trakcie postępowania przed sądem I instancji. Zdaniem Sądu, zarzuty procesowe jak i materialne nie zasługują na uwzględnienie, gdyż Komisja II Stopnia jako organ odwoławczy w sprawie, oparła się na materiale dowodowym, który stanowił materiał zgromadzony przed Komisją I stopnia oraz o ustalenia o ocenę własną. Z uzasadnienia uchwały Komisji |l stopnia wynika, że zgromadzone w sprawie dowody zostały poddane analizie i ocenie. Potwierdza to także częściowe przychylenie się do zarzutów odwoławczych, uwzględnienie jej argumentacji, że apelację, będącą przedmiotem zadania egzaminacyjnego, można było wywieść również z umowy przedwstępnej. Również przywołana argumentacja prawna, która jest integralną częścią uzasadnienia nie budzi jakichkolwiek wątpliwości lub zastrzeżeń. Jednocześnie organ odniósł się do przedstawionych przez skarżącą zarzutów. Dodatkowo należy podnieść, że również uzasadnienie zaskarżonej uchwały zawiera wszystkie wymagane przez przepisy prawa, tj. art. 107 § 3 k.p.a. elementy, pozwalające na zapoznanie się z motywami podjętego rozstrzygnięcia. W uzasadnieniu uchwały zarówno Komisja I stopnia, jak i organ odwoławczy, podały przesłanki podjętych rozstrzygnięć, a przytoczona na ten temat argumentacja odnosi się do wszystkich istotnych w sprawie okoliczności faktycznych. W ocenie Sądu, zaskarżona uchwała realizuje zasadę działania organów w sposób mający na względzie interes społeczny, jak również słuszny interes obywateli oraz pogłębianie zaufania obywateli do organów Państwa. W tym miejscu podnieść trzeba, że rozstrzygnięcie organu, nie budzące wątpliwości co do jego zakresu, choć rozbieżne z interesem strony, w pełni odpowiada wymogowi rozstrzygnięcia decyzji administracyjnej (art. 107 § 1 k.p.a.) oraz zgodne jest z zasadą pogłębiania zaufania do organów państwa (art. 8 k.p.a.), a także z zasadą przekonywania (art. 11 k.p.a.). Odnosząc się natomiast do zarzutu art. 9, art. 10 § 1, art. 11, art. 78, art. 79, art. 81, art. 131 kpa oraz art. 32 Konstytucji RP poprzez nieumożliwienie Skarżącemu wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów przed wydaniem Uchwały II w szczególności ze względu na okoliczność, że Komisja II zastosowała do oceny rozwiązania zadania z prawa cywilnego skarżącego kryterium oceny nieznane u.r.p. (superkryterium interesu klienta), wskazać należy, że wykonywanie zawodu radcy prawnego wymaga połączenia dwóch podstawowych elementów: wiedzy zawodowej i zasad etyki. Istota zawodu radcy prawnego zdefiniowana jest w przepisach art. 2, 4 ust.1, art. 6 ust.1 oraz art. 7 urp. Wykonywanie zawodu radcy prawnego polega na świadczeniu pomocy prawnej, z wyjątkiem występowania w charakterze obrońcy w postępowaniu karnym i w postępowaniu w sprawach o przestępstwa skarbowe. Pomoc prawna świadczona przez radcę prawnego ma na celu ochronę prawną interesów podmiotów, na których rzecz jest wykonywana. Zawód radcy prawnego polega na świadczeniu pomocy prawnej, a w szczególności na udzielaniu porad prawnych, sporządzaniu opinii prawnych, opracowywaniu projektów aktów prawnych oraz występowaniu przed sądami i urzędami. Pomocą prawną jest w szczególności udzielanie porad i konsultacji prawnych, opinii prawnych, zastępstwo prawne i procesowe. Przytoczone przepisy kładą wyraźny akcent na pomoc prawną, która ma być świadczona w celu ochrony interesów mocodawcy. Prowadzenie przez radcę prawnego praktyki zawodowej wymaga posiadania odpowiedniej wiedzy teoretycznej oraz umiejętności praktycznych, dających gwarancję należytego wykonywania zawartych zobowiązań, tzn. wykonywania ich zgodnie z określonymi standardami merytorycznymi. Egzamin zawodowy stanowi formę weryfikacji umiejętności zawodowych kandydata na radcę prawnego. Radca prawny świadcząc pomoc prawną, która obejmuje także występowanie przed sądami i trybunałami występuje jako pełnomocnik procesowy strony, działając w jej imieniu z bezpośrednimi dla niej skutkami. Z powyższych względów za zasadne należy uznać argumenty organu, który poszczególne braki i uchybienia w pracy pisemnej kandydata zakwalifikował jako istotne w stopniu dyskwalifikującym przedmiotową pracę. W uzasadnieniu uchwały organ podał przesłanki podstaw materialnych podjętego rozstrzygnięcia przytaczając argumentację odniesioną do istotnych w sprawie okoliczności faktycznych. Innymi słowy, przepis art. 365 ust. 2 u.r.p. zakłada wobec egzaminowanego kandydata na radcę prawnego wymóg posiadania wiedzy teoretycznej i praktycznej oraz uwzględnienia interesu klienta, którego reprezentował w zadaniu, a dla komisji egzaminacyjnej - w ocenie pracy - obowiązek sprawdzenia stopnia przygotowania prawniczego z uwzględnieniem tej przesłanki. Wagę tego kryterium podkreśla cel egzaminu zawodowego wynikający z art. 364 ust. 1 u.r.p. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia -skargę należało oddalić na mocy art. 151 p.p.s.a..

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło