VI SA/Wa 1420/18
WyrokWSA w Warszawie2018-10-11
Skład orzekający: Danuta Szydłowska, Małgorzata Grzelak, Grażyna Śliwińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane przez strony 'umowami o dzieło', których przedmiotem było prowadzenie zajęć dodatkowych z dziecięcej matematyki, powinny być kwalifikowane jako umowy o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego, czy jako umowy o świadczenie usług podlegające przepisom o umowie zlecenia, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy nazwane przez strony 'umowami o dzieło', których przedmiotem było prowadzenie zajęć dodatkowych z dziecięcej matematyki, nie spełniają definicji umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 Kodeksu cywilnego. Brak w nich cech rezultatu, który jest samoistny, obiektywnie osiągalny i pewny, a zamiast tego charakteryzują się powtarzalnością czynności i starannym działaniem wykonawcy. W związku z tym, umowy te powinny być kwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia, co uzasadnia objęcie osoby wykonującej te umowy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi spółki 'A.' Sp. z o.o. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ ustalającą, że E. S. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów zawartych ze spółką. Organy uznały, że umowy nazwane 'umowami o dzieło', dotyczące prowadzenia zajęć dodatkowych z dziecięcej matematyki, w rzeczywistości miały charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia. Spółka zarzuciła organom naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną wykładnię art. 627 k.c. i art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 3531 k.c.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędziowie Sędzia WSA Małgorzata Grzelak (spr.) Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Protokolant st. ref. Katarzyna Bytner po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 października 2018 r. sprawy ze skargi "A." Sp. z o.o. z siedzibą w G. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] maja 2018 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
Decyzją z dnia [...] maja 2018 r., nr [...], Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej jako: "Prezes NFZ" lub "organ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r., poz. 1938 ze zm.; dalej jako: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r., poz. 1257; dalej jako: "k.p.a."), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez E. S. (dalej jako: "uczestnik postępowania", "zainteresowana") od decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej jako: "Dyrektor [...]OW NFZ") z dnia [...] września 2017 r., nr [...], ustalającej, że zainteresowana z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług zawartych z A. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] (dalej jako: "skarżąca", "płatnik składek") podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresach: od 1 grudnia 2012 r. do 30 czerwca 2013 r, od 1 sierpnia 2013 r. do 31 marca 2014 r. oraz od 1 maja 2014 r. do 30 czerwca 2014 r., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Do wydania decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym:
W dniu 29 czerwca 2017 r. do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia wpłynął wniosek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] Inspektorat w [...] o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym E. S. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów zawartych z płatnikiem składek od 1 września 2012 r.
ZUS poinformował [...]OW NFZ, że w trakcie prowadzonego postępowania kontrolnego płatnika składek A. Sp. z o.o. ustalono, że płatnik ten zatrudniał osoby na podstawie umów nazwanych "umowami o dzieło", które w ocenie ZUS nie spełniają przesłanek z art. 627 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r., poz. 1025 ze zm.; dalej jako: "k.c."), natomiast mają charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia.
W toku postępowania ZUS przesłał kopie następujących dokumentów:
- protokołu wyjaśnień złożonych przez E. S., która oświadczyła, że nie wie czego dotyczy wynagrodzenie wykazane przez płatnika składek w miesiącach: wrzesień 2012 r. i listopad 2012 r. oraz że pierwszą umowę o dzieło zawarła z ww. płatnikiem od 1 grudnia 2012 r.;
- umów zawartych przez płatnika składek z zainteresowaną, których przedmiotem było wykonanie dzieła w postaci zajęć dodatkowych z dziecięcej matematyki w żłobku "[...]" w wymiarze minimum 1 godzina tygodniowo;
- karty wynagrodzeń uczestnika postępowania za lata: 2012-2014, z których wynika, że w roku 2012 zainteresowana otrzymywała wynagrodzenie od ww. płatnika w miesiącach: wrzesień, listopad, grudzień; w roku 2013 w miesiącach: styczeń-maj oraz lipiec-grudzień, zaś w roku 2014 - w kwietniu;
- zawiadomienia z 24 lutego 2017 r. zaadresowanego do zainteresowanej o wszczęciu postępowania celem ustalenia obowiązku ubezpieczeniowego oraz podstaw wymiaru składek z tytułu wykonywania umowy zlecenia na rzecz skarżącej;
- wezwania z 12 czerwca 2017 r. do osobistego stawiennictwa E.S. w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych;
- decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nr [...] z dnia [...] czerwca 2017 r. dotyczącej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie zdrowotne z tytułu wykonywania umów zlecenia zawartych ze skarżącą;
- protokołu kontroli przeprowadzonej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych u płatnika składek.
W trakcie kontroli Zakład Ubezpieczeń Społecznych uzyskał kserokopie umów o dzieło zawartych z E. S. na wykonanie dzieła polegającego na prowadzeniu zajęć dodatkowych z dziecięcej matematyki w żłobku w okresach:
- od 1 grudnia 2012 r. do 31 grudnia 2012r,
- od 1 stycznia 2013 r. do 31 stycznia 2013 r.,
- od 1 lutego 2013 r. do 28 lutego 2013 r.,
- od 1 marca 2013 r. do 31 marca 2013 r.,
- od 1 kwietnia 2013 r. do 30 kwietnia 2013 r.,
- od 1 maja 2013 r. do 31 maja 2013 r.,
- od 1 czerwca 2013 r. do 30 czerwca 2013 r.,
- od 1 sierpnia 2013 r. do 31 sierpnia 2013 r.,
- od 1 września 2013 r. do 30 września 2013 r.,
- od 1 października 2013 r. do 31 października 2013 r.,
- od 1 listopada 2013 r. do 30 listopada 2013 r.,
- od 1 grudnia 2013 r. do 31 grudnia 2013 r.,
- od 1 stycznia 2014 r. do 31 stycznia 2014 r.,
- od 1 lutego 2014 r. do 28 lutego 2014 r.,
- od 1 marca 2014 r. do 31 marca 2014 r.,
- od 1 maja 2014 r. do 31 maja 2014 r.,
- od 1 czerwca 2014 r. do 30 czerwca 2014 r.
Ponadto podczas kontroli, na podstawie kart wynagrodzeń za lata: 2012, 2013 i 2014, Zakład Ubezpieczeń Społecznych ustalił, że E. S. pierwsze wynagrodzenie otrzymała już we wrześniu 2012 r., natomiast pierwsza pozyskana umowa obejmuje okres od 1 grudnia 2012 r. W ocenie ZUS, praca wykonywana przez zainteresowaną w ramach przedmiotowych umów to ciąg określonych czynności, które nie prowadziły do osiągnięcia konkretnego rezultatu, a faktycznym przedmiotem umów było staranne działanie wykonawcy. Ponadto poinformowano, że E. S. w okresie od 15 października 2011 r. do 31 sierpnia 2016 r. została zgłoszona do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę w pełnym wymiarze czasu pracy przez innego płatnika składek.
Biorąc pod uwagę powyższej przedstawiony materiał dowodowy, Dyrektor [...]OW NFZ decyzją z dnia [...] września 2017 r. ustalił, że zainteresowana z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług zawartych z płatnikiem składek podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresach: od 1 grudnia 2012 r. do 30 czerwca 2013 r, od 1 sierpnia 2013 r. do 31 marca 2014 r. oraz od 1 maja 2014 r. do 30 czerwca 2014 r.
W uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia organ I instancji podniósł, że w treści umów zawartych przez skarżącą spółkę z zainteresowaną, nazwanych "umowami o dzieło", nie określono dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Istotą umowy o dzieło jest bowiem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Do klasy tej nie zalicza się samej działalności, lecz określony w treści umowy skutek. Takiego rezultatu nie akcentuje natomiast umowa zlecenia. Poddając analizie treść przedmiotowych umów Dyrektor [...]OW NFZ stwierdził, że nie wskazano tu konkretnego niepowtarzalnego rezultatu, zaś ich wykonywanie stanowiło ciąg powtarzalnych czynności starannego działania zmierzających do przekazania dzieciom wiedzy z zakresu matematyki. Działania wykonywane w ramach przedmiotowych umów miały charakter odtwórczy i nie skutkowały stworzeniem dzieła, które wcześniej nie istniało, a ich głównym celem był systematyczny proces uczenia.
Organ I instancji podkreślił, że uczestnik postępowania w trakcie realizacji przedmiotowych umów nie miał swobody w wyborze miejsca prowadzenia zajęć z dziećmi, które z przyczyn oczywistych było wskazane przez płatnika (żłobek), czasu realizacji umów, który również był z góry określony przez płatnika, jak i nie miał możliwości zastosowania własnych niepowtarzalnych idei mogących wpłynąć na unikalny charakter efektu końcowego. Wszystko to – zdaniem Dyrektora [...]OW NFZ – przesądza o tym, że w rozpatrywanej sprawie nie można mówić o wymiernym efekcie wykonania "dzieła".
Pismem z dnia 25 września 2017 r. E. S. wniosła odwołanie od ww. rozstrzygnięcia.
W wyniku rozpatrzenia odwołania, Prezes NFZ decyzją z dnia [...] maja 2018 r., o wskazanym wyżej numerze, utrzymał zaskarżoną decyzję Dyrektora [...]OW NFZ w mocy.
W uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia Prezes NFZ szczegółowo omówił przepisy stanowiące jego podstawę prawną, a następnie podniósł, że z protokołu kontroli z dnia [...] grudnia 2016 r. wynika, iż płatnik składek, którego przedmiotem działalności są usługi edukacyjne (np. wychowanie przedszkolne, szkoły podstawowe, gimnazja, opieka dzienna nad dziećmi), zawierał z różnymi osobami umowy o dzieło m.in. na wykonywanie opieki nad dziećmi w żłobku "[...]" w charakterze: psychologa, informatyka, logopedy, edukacji przyrodniczej, czy jak w przypadku zainteresowanej - wykonania zajęć dodatkowych z dziecięcej matematyki. Wyjaśniono w protokole kontroli, iż z zeznań świadków, m.in. zainteresowanej wynika, iż umowy były realizowane w umówionym czasie, w określonym miejscu, tj. w siedzibie płatnika składek. Osoby wykonujące umowy posiadały niezbędne kwalifikacje. Poza czynnościami określonymi w umowach, zatrudnione osoby wykonywały również inne czynności, jak wypełnianie dzienników, sporządzanie notatek, kontakt z rodzicami. Wynagrodzenie było wypłacane po zakończeniu umowy, zaś praca nie była nadzorowana.
Z przekazanych przez ZUS kopii umów, nazwanych przez strony "umowami o dzieło" wynika, że zainteresowana na ich podstawie zobowiązana była do wykonania dzieła w postaci zajęć dodatkowych z dziecięcej matematyki w żłobku "[...] ", przy czym:
• przyjmujący zamówienie miał wykonać w całości dzieło, korzystając z własnych narzędzi i materiałów;
• przyjmujący zamówienie zobowiązał się wykonywać dzieło w ilości nie mniejszej jak 1 godzina tygodniowo;
• przyjmujący zamówienie nie mógł powierzyć wykonania dzieła innej osobie;
• w umowach zostało ustalone określone wynagrodzenie.
W dalszej kolejności Prezes NFZ przywołał przepisy Kodeksu cywilnego. Wskazał, że stosownie do treści art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określanego dzieła, poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nic istniało.
Dzieło może mieć charakter materialny, jak i niematerialny, zaś sama umowa o dzieło jest umową rezultatu. Dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi również istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z kolei wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie jest właściwe dla umów, co do których mają zastosowanie przepisy k.c. o umowie zlecenia.
Zgodnie zaś z treścią art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem tych umów jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które nie muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa o świadczenie usług jak i zlecenia jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło kształtuje się na zasadzie ryzyka, a umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy.
Organ II instancji wskazał, że to nie nazwa (tytuł) umowy, ale jej treść, czyli zadania jakie zatrudniona osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, decydują o charakterze współpracy. Powołał się w tym zakresie na liczne wyroki sądów powszechnych.
W świetle przytoczonych przepisów oraz orzecznictwa, w przedmiotowej sprawie uznać zdaniem Prezesa NFZ należało, że czynności wykonywane przez zainteresowaną i polegające na wykonaniu dzieła w postaci zajęć dodatkowych z dziecięcej matematyki w żłobku "[...]", korzystając z własnych narzędzi i materiałów, w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, określonego w sposób dokładny, stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. W przypadku wykonywanej przez zainteresowaną pracy edukacyjno-wychowawczej polegającej na przeprowadzeniu zajęć dodatkowych z dziecięcej matematyki w żłobku nie występuje żaden element prowadzący do powstania choćby w pewnym stopniu nowatorskiego rezultatu. Wprawdzie czynności wykonywane przez zainteresowaną były ukierunkowane na powstanie określonego skutku w postaci przekazania wiedzy i nauczenia, jednak ten skutek pracy był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy.
Zdaniem Prezesa NFZ, w chwili zawierania spornych kontraktów żadna ze stron nie mogła zagwarantować, że rezultat tych umów w postaci przyswojenia przez uczestników zajęć nowych umiejętności, zostanie faktycznie osiągnięty. Cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest uzyskanie wyniku (rezultatu) określonego w umowie, przy czym osiągniecie tego rezultatu musi zależeć wyłącznie od zobowiązanego. Umowa o dzieło jest bowiem jednym z instrumentów prawnych służących wymianie dóbr majątkowych, która ma doprowadzić do powstania oznaczonego dzieła i następnie jego wydania zamawiającemu. W omawianym przypadku, zdaniem organu II instancji, o takim rezultacie trudno mówić.
Następnie, organ II instancji zauważył, że czynności wykonywane przez E. S. na rzecz płatnika składek były wyłącznie starannym działaniem wykonawcy umów, który stosownie do posiadanych umiejętności oraz wiedzy wykonywał zlecone obowiązki. Jeżeli zatem przedmiotem spornych umów było wykonanie określonych, powtarzających się czynności, stosuje się do nich przepisy art. 750 k.c. Ponadto Prezes NFZ stwierdził, że w przedmiotowej sprawie wykonywane czynności miały miejsce w ramach długookresowego czy powtarzalnego zatrudnienia. Pozwala to na przyjęcie, że celem stron nie było zawarcie umów o dzieło i rozliczanie się za ich wynik, ale wykonywanie powtarzalnej pracy za wynagrodzeniem ustalonym w jednostkach czasowych.
Organ II instancji zakwestionował ponadto zasadność wyrażonego w odwołaniu stanowiska, w myśl którego na etapie postępowania przed organem I instancji należało przesłuchać płatnika składek (jego reprezentanta) oraz zainteresowaną. W opinii Prezesa NFZ, ewentualne przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron mogłoby jedynie potwierdzić fakt już znany, iż zainteresowana oraz płatnik składek świadomie i zgodnie zawarli umowę o dzieło, czego skutkiem było niezgłoszenie E. S. do ubezpieczenia zdrowotnego oraz w konsekwencji nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne.
Reasumując, Prezes NFZ stwierdził, że Dyrektor [...]OW NFZ prawidłowo zakwalifikował umowy zawarte przez strony, jako mające na celu przeprowadzenie zajęć edukacyjno-wychowawczych, poprzez wykonanie określonych czynności (szeregu powtarzających się czynności) nieucieleśnionych w rzeczy, a skarżąca nie wykazała, iż zawarła sporne umowy ze względu na rezultat stanowiący np. przedmiot prawa autorskiego. W związku z powyższym, nie sposób mówić w omawianym przypadku o zawarciu ważnych i skutecznych prawnie kontraktów o dzieło.
W świetle powyższego Prezes NFZ nie znalazł podstaw do uchylenia bądź zmiany decyzji organu I instancji.
Na powyższą decyzję Prezesa NFZ skarżąca, reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zaskarżonej decyzji zarzuciła:
1. naruszenie przepisów postępowania w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: art. 7, art 77 § 1, art. 78 § 2 i art. 80 w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu materiału dowodowego i niepodjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy;
2. mające wpływ na wynik sprawy naruszenie prawa materialnego, przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie tj.:
- art. 627 k.c. poprzez bezzasadne przyjęcie, że zawarta z zainteresowaną umowa nie jest umową o dzieło;
- art. 65 § 2 k.c. w zw. z art 3531 k.c. poprzez błędne odczytanie woli stron umowy o dzieło, z której wprost wynika, że jest ona oparta na stworzeniu koncepcji cyklu zajęć i jej zaprezentowaniu dzieciom, jak również stworzeniu materiałów dydaktycznych, opracowaniu recenzji i przygotowaniu dzieci do dalszej nauki.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty spółka wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła i uzasadniła podniesione zarzuty. Wskazała, że organy NFZ nie sprostały obowiązkowi dokładnego wyjaśnienia i ustalenia stanu faktycznego sprawy. W jej ocenie, organy - rozstrzygając kwestię podlegania zainteresowanej ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy zawartej z ze spółką - oparły swoje stanowisko wyłącznie na informacjach zawartych we wniosku złożonym przez ZUS i bezkrytycznie przyjęły twierdzenia tego organu, całkowicie pomijając analizę treści całej spornej umowy oraz zarzuty płatnika w tym zakresie (zob. s. 4 skargi).
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie wniesionego środka zaskarżenia, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności należy wskazać, że zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz.U. z 2014 r., poz. 1647) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – tekst jedn. Dz.U. z 2018 r., poz.1302; dalej jako: "PPSA").
Podstawowy problem prawny w rozpatrywanej sprawie sprowadza się do oceny charakteru prawnego spornych umów i rozstrzygnięcia czy umowy te są - jak twierdzi skarżąca, umowami o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia zainteresowanej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też są one - zgodnie z poglądami organów, umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia ubezpieczonego obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna, LEX 2014, komentarz do art. 627 k.c., t. 38).
Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumpcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia w rozumieniu art. 734 k.c. (tak L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło.
Istotą umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., jest natomiast to, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja umowy zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu – dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387). Zatem odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie nastąpił.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należy wskazać, że przedmiotem spornych umów (zob. akta administracyjne sprawy) było samodzielne opracowanie i zrealizowanie cyklu zajęć dodatkowych z dziecięcej matematyki dla dzieci w żłobku na podstawie materiałów i narzędzi własnych.
Zgodnie z treścią umów, wykonawca (E. S.) otrzymywał wynagrodzenie za przepracowane z dziećmi godziny, co zresztą potwierdzają znajdujące się w aktach administracyjnych sprawy karty wynagrodzeń. Ubezpieczona była zobowiązana do osobistego wykonywania dzieła, co zostało zastrzeżone expressis verbis. Użyta w umowie frazeologia miała na celu jedynie podbudowanie przeświadczenia, że mamy czynienia z umową o dzieło. Obowiązki wynikające z zawartej umowy polegały przede wszystkim na przygotowywaniu i przeprowadzaniu zajęć edukacyjnych z matematyki. Obowiązki te nie mają charakteru dzieła, ponieważ polegają na wykonywaniu pewnych powtarzających się czynności, bez możliwości osiągnięcia rezultatu mającego postać materialną lub niematerialną. Tego typu czynności nie cechują się oryginalnością, innowacyjnością ani autorskim charakterem, gdyż nawet jeśli E. S. samodzielnie opracowała zestaw pomocy naukowych, to nie tworzyła ona od podstaw dzieła wcześniej nieistniejącego a więc wykonywała ciąg określonych czynności starannego działania zmierzających do osiągnięcia rezultatu w postaci nauczania matematyki.
Sąd stoi na stanowisku, że w przypadku tego rodzaju umów jak w przedmiotowej sprawie, nie można określić rezultatu - dzieła w rozumieniu art. 627 KC, nawet gdyby przyjąć, że dzieło może mieć formę rezultatów niematerialnych, nieucieleśnionych w rzeczy, a więc mieć postać wyniku określonej czynności. Zdaniem WSA w Warszawie, strony ocenianych umów nie mogły z góry wskazać konkretnego wyniku jaki osiągnie każdy z uczestników zajęć i jakie efekty przyniesie nauczanie. W umowie tego rodzaju można i wskazuje się poziom docelowy szkolenia, w żadnym razie jednak nie można stwierdzić, iż rezultat w postaci osiągnięcia tego poziomu przez wszystkich uczestników szkolenia jest obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Rezultat ten bowiem nie jest zależny jedynie od starań i działań prowadzącego szkolenie. Widać to szczególnie mocno w sprawie niniejszej, w której w zajęciach uczestniczyły dzieci bardzo małe, tj. w "wieku żłobkowym". Niezależnie od nakładu pracy E. S. oraz przygotowania autorskiego programu dostosowanego do potrzeb konkretnego uczestnika zajęć, rezultat uzależniony jest w dużej mierze od chęci i możliwości kursantów. Trudno też zatem, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności uczącego za wady dzieła w postaci nieprzyswojenia określonych umiejętności przez uczestników zajęć, w przypadku gdy prowadzący dochował wszelkiej staranności w przygotowaniu programu szkoleniowego, przeprowadzeniu zajęć oraz dokonaniu weryfikacji uzyskanych przez uczniów umiejętności.
W opinii Sądu, w przypadku tego rodzaju umów szkoleniowych, jak w przedmiotowej sprawie, nie chodzi jedynie o przygotowanie autorskiego, wymagającego nakładów pracy twórczej, programu szkoleniowego. W tego rodzaju umowach, celem wytyczającym sposób działania prowadzącego kurs i metody szkoleniowe, o których mowa powyżej, jest przekazanie określonej wiedzy, nauczenie dzieci matematyki na określonym poziomie. Rezultatu tego kształcenia nie da się z góry precyzyjnie określić. W tym sensie jest to dominujący element przedmiotowej umowy, rozstrzygający jednak o jej charakterze jako umowy starannego działania.
Zbliżone stanowisko, choć w nieco odmiennym stanie faktycznym zostało wyrażone w uzasadnieniu wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 lutego 2015 r., sygn. akt II GSK 568/14 (orzeczenie dostępne na stronie internetowej www.orzeczenia-nsa.pl). Podobne stanowisko dominuje również w orzecznictwie sadów powszechnych. Sąd Apelacyjny w [...] w wyroku z dnia [...] lutego 2013 r., sygn. akt [...], orzekł: "(...) Obowiązków polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć - choćby w oparciu o samodzielnie wybrane i przystosowane materiały dydaktyczne, a nienarzucony z góry program - nie można uznać za dzieło, ponieważ nie przynoszą one konkretnego, samoistnego, oznaczonego rezultatu. Określony rezultat umowy o dzieło, powinien mieć indywidualny charakter i niezależny od działania wykonawcy byt, wiążący się z możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi przy tym istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu".
Analizując treść czynności, które miały być wykonywane w ramach spornych umów, należy stwierdzić, iż zadania te stanowią powtarzalny ciąg czynności do wykonania, zatem nie ma możliwości sprecyzowania konkretnego rezultatu, do którego miałoby doprowadzić wykonanie umowy. Także ten aspekt cech charakterystycznych umów innych niż o dzieło jest w niniejszej sprawie mocno akcentowany. Należy bowiem zauważyć, że organy zgromadziły w aktach sprawy 17 umów, z których większość obejmuje swym zakresem miesięczny czas pracy. W sumie daje to jednak wyraźnie dostrzegalną ciągłość oraz stabilność zadań E. S.. Także i ten element łączącego strony stosunku przemawia – zdaniem WSA w Warszawie – na rzecz przyznania organom NFZ racji, co do ustalonej kwalifikacji spornych umów.
Sąd, biorąc pod uwagę mające zastosowanie w niniejszej sprawie przepisy, uznał, że organy obu instancji poczyniły wyczerpujące ustalenia faktyczne i przeprowadziły wyczerpującą analizę stanu prawnego, dochodząc do prawidłowych wniosków, że zakwestionowane umowy, zawarte przez skarżącą spółkę z uczestnikiem postępowania, są umowami o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia, a nie umowami o dzieło, jak nazwały je strony. Sąd rozpoznając skargę nie dopatrzył się w działaniu organów nieprawidłowości w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy, ani zastosowania do jego oceny przepisów prawa. W ocenie składu orzekającego motywy podjętych rozstrzygnięć zostały wyjaśnione w uzasadnieniach obu decyzji, a argumentacja organów jest wyczerpująca i akceptowalna. Nie ma zatem mowy o rzekomych naruszeniach ogólnych norm postępowania administracyjnego, co sugerowano w skardze.
Wobec powyższego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 PPSA orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło