VI SA/Wa 1426/14
WyrokWSA w Warszawie2014-09-03
Skład orzekający: Urszula Wilk, Sławomir Fularski, Agnieszka Łąpieś - Rosińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy czynności polegające na skompletowaniu zestawów promocyjnych, polegające na pakowaniu produktów do kartonika lub kosmetyczki według dostarczonego wzoru, stanowią umowę o dzieło, czy też umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia, w kontekście podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?Ratio decidendi
Czynności polegające na skompletowaniu zestawów promocyjnych, polegające na pakowaniu produktów według dostarczonego wzoru, nie stanowią umowy o dzieło, lecz umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia. Kluczowe jest to, że czynności te są powtarzalne, nie wymagają indywidualnych cech czy umiejętności, nie prowadzą do wytworzenia samoistnego dzieła o wartości rynkowej, a wykonawca nie ponosi odpowiedzialności za wady dzieła. W związku z tym osoba wykonująca takie czynności podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.Stan faktyczny
Spółka P. Sp. z o.o. zawierała umowy z osobą fizyczną na skompletowanie zestawów promocyjnych. Organ rentowy (ZUS) zakwestionował charakter tych umów jako umów o dzieło, uznając je za umowy zlecenia, co skutkowało objęciem osoby fizycznej obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Spółka wniosła odwołanie, argumentując, że umowy te miały charakter umów o dzieło, ponieważ polegały na stworzeniu konkretnego, indywidualnego rezultatu (zestawu promocyjnego). Decyzje organów NFZ i Prezesa NFZ utrzymały w mocy stanowisko o charakterze umów zlecenia i obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego. Spółka wniosła skargę do WSA.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Urszula Wilk Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Fularski (spr.) Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś - Rosińska Protokolant ref. staż. Klaudia Kruk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 września 2014 r. sprawy ze skargi P.Sp. z o.o. z siedzibą we W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2014 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. oddala skargę
Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w [...] (dalej także jako "organ I instancji" lub "Dyrektor [...]OW NFZ") decyzją z dnia [...] września 2013 r., nr [...], na podstawie art. 65 pkt 1, art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit e), art. 69 ust. 1, oraz art. 107 ust. 5 pkt 16 i art. 109 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. Nr 210 poz. 2135 z późn. zm., zwanej dalej jako "u.ś.o.z.") w związku z art. 1, art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 9 ust. 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. Nr 137 poz. 887 z późn. zm.) oraz art. 627, art. 734 i art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.) orzekł o uznaniu A. K. za objętą obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania zawartej z płatnikiem: P. Sp. z o.o. umowy, co do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia w okresach:
* od dnia 16 sierpnia 2011 r. do dnia 31 sierpnia 2011 r.,
* od dnia 1 września 2011 r. do dnia 30 września 2011 r.;
* od dnia 1 października 2011 r. do dnia 31 października 2011 r.,
* od dnia 1 listopada 2011 r. do dnia 30 listopada 2011 r.
W uzasadnieniu decyzji organ I instancji wskazał, że wpłynęło do niego pismo Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] celem wydania decyzji o stwierdzeniu objęcia A. K. (zwanej dalej: "ubezpieczoną") ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu zawartej z P. Sp. z o.o. w [...] (dalej także jako "płatnik" lub "spółka") umowy nazwanej umową o dzieło w okresach wskazanych w sentencji niniejszej decyzji, bowiem ze względu na wyłączenia z obowiązkowych ubezpieczeń społecznych ubezpieczona z tytułu zawartych umów mogła być objęta tylko obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Zdaniem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (co wynika z wniosku o wydanie decyzji, protokołu kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, jak i z informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli) do zawartej z ubezpieczoną umowy dotyczącej skompletowania zestawów promocyjnych mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Z zawartej umowy wynika bowiem, że ubezpieczona zobowiązała się za wynagrodzeniem wykonać pracę w postaci "skompletowania zestawów promocyjnych na rzecz E. Sp. z o.o.". Z kolei z protokołu kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli wynika, że praca ubezpieczonej polegała na składaniu zestawów promocyjnych, umowy nie zawierały określonej wymaganej ilości ani rodzajów zestawów, a wynagrodzenie za ich wykonanie wyłącznie zależało od tempa pracy, tj. wykonanych ilości i typów zestawów. W zastrzeżeniach do ustaleń protokołu kontroli z dnia [...] kwietnia 2012 r. płatnik podniósł m.in., że zakwestionowana umowa jest umową o dzieło z uwagi na charakter jej wykonywania.
Organ wskazał, że w celu wyjaśnienia sprawy zwrócił się do ubezpieczonej z prośbą o potwierdzenie, czy była zatrudniona na podstawie umów dotyczących niniejszego postępowania oraz o wskazanie co należało do jej obowiązków.
W odpowiedzi ubezpieczona oświadczyła, że w okresie od dnia 16 sierpnia do 30 listopada 2011 r. wykonywała pracę, która polegała na kompletowaniu zestawów promocyjnych. Wskazała również, że pracowała od poniedziałku do piątku po 8 godzin dziennie. Zestawy, które kompletowała składały się głównie z art. kosmetycznych (nie było określonej liczby zestawów, które musiała skompletować). Ubezpieczona oświadczyła również, że przeszła szkolenie, które polegało na pokazaniu i poinformowaniu jakie czynności będzie wykonywać. W ocenie ubezpieczonej nie przeniosła ona jakichkolwiek praw autorskich na kogokolwiek z tytułu składania zestawów promocyjnych.
Organ zwrócił się również o stosowne wyjaśnienia do płatnika, który w odpowiedzi poinformował, że wykonawcy dzieła zobowiązani byli do osiągnięcia rezultatu, który w niniejszej sprawie jest widoczny, wyodrębniony w sposób fizyczny od jego twórcy, czynność wykonania poszczególnego zestawu jest niepowtarzalna. Płatnik wyjaśnił, że jako profesjonalista, m.in. w dziedzinie zatrudniania i zarządzania rozróżnia umowy i dostosowuje je do rodzaju pracy i ewentualnej elastyczności jej wykonania, np. z uwagi na tzw. sezonowe zamówienia zestawów promocyjnych i zmieniającą się ich wielkość. Zdaniem płatnika skoro skompletowanie zestawów polegało na przygotowaniu opakowania, zapakowaniu produktów, zabezpieczeniu ich przed przemieszczeniem i uszkodzeniem w sposób zapewniający produktom estetyczny wygląd, to prawidłowo stosował on umowy o dzieło. Płatnik wskazał także, że umowy o dzieło zawierane były przez niego tylko w 2011 r. i miały charakter sezonowy, incydentalny, związany z zapotrzebowaniem na produkt promocyjny.
Następnie organ I instancji wyjaśnił, że jego decyzja rozstrzyga w zakresie właściwości rzeczowej Narodowego Funduszu Zdrowia zgodnie z dyspozycją art. 109 ust. 1 u.ś.o.z. - jedynie o tym, czy istniał tytuł do objęcia ubezpieczonej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów nazwanych przez strony umową o dzieło. Stanowisko organu dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym nie dotyczy zaś odprowadzenia składki, bowiem na podstawie art. 109 ust. 2 u.ś.o.z. do kompetencji Narodowego Funduszu Zdrowia nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne. Moment zarówno powstawania, jak i ustania obowiązku ubezpieczenia został określony w sposób ścisły w przepisach prawa i jest on niezależny od woli lub świadomości strony. Oznacza to, że nawet jeżeli strony wykazałyby, że zostały wprowadzone w błąd (chociażby przez osobę wykonującą zawód zaufania publicznego), co do obowiązującego prawa i zasadności zawierania umowy o dzieło, to organ nie miałby prawnych możliwości, aby orzec o nieobjęciu obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu zawartej umowy będącej umową co do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. W postępowaniu dotyczącym stwierdzenia objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym nie ma bowiem prawnych możliwości orzekania na zasadach słuszności.
Organ I instancji badając obowiązki ubezpieczonej z tytułu zawartych z płatnikiem umów, mając na względzie przepisy art. 627-646 oraz art. 734-750 Kodeksu cywilnego (K.c.) stanął na stanowisku, że należy do niej zastosować przepisy o umowie zlecenia. Powołując się na orzecznictwo sądowe stwierdził, że w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniona osoba ma do wykonania oraz istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy.
W ocenie Dyrektora [...]OW NFZ wykonywanie przez ubezpieczoną umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci skompletowania zestawów promocyjnych, tj. pakowaniu kosmetyków do kartonika lub kosmetyczki. Przy tego rodzaju pracy trudno mówić, że polegała ona "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w Kodeksie cywilnym). Jest to tym bardziej uzasadnione, że w orzecznictwie sądowym podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Z orzeczeń sądowych (np. orzeczenie Sądu Apelacyjnego w [...] sygn. akt [...]) wynika również, że jednym z kryteriów przemawiającym za umową o dzieło jest kryterium podmiotowe, tj. określony zawód przyjmującego zamówienie, jego specyficzne umiejętności, predyspozycje, itd. Elementy podmiotowe nie mają aż tak dużego znaczenia przy zleceniu i umowach mu pokrewnych, w przeciwieństwie do umowy o dzieło, w której istotą jest osobiste świadczenie wykonawcy dzieła, które winno odpowiadać osobistym potrzebom zamawiającego. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, iż czynności wykonywane przez ubezpieczoną miały prowadzić do rezultatu w postaci skompletowania zestawów promocyjnych, jednakże w żadnym razie nie były charakterystyczne dla umowy o dzieło, bowiem wynikały one z pewnych powtarzalnych prac, nie wymagających cech indywidualizacji, a raczej staranności działania. Zawarte pomiędzy stronami umowy nie przewidywały określonego rezultatu, w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Umówiona praca sprowadzała się do wykonywania czynności ściśle i zgodnie z poleceniem płatnika: złożenia tekturowych pudełek według ustalonego schematu, włożenia do kartonika kosmetyków. Proces ten stanowił zespół prostych, zestandaryzowanych i powtarzalnych czynności, polegających na pakowaniu towaru. Skutki te nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Prace tego rodzaju mogą zostać wykonane przez każdą osobę, która przejdzie odpowiednie przeszkolenia. Oczywistym jest, że czynności wykonywane przez ubezpieczoną wskazują, iż nie miała ona osiągnąć samoistnego rezultatu, który byłby samoistnym wytworem jej umiejętności. W pracy ubezpieczonej nie sposób doszukać się jakiegokolwiek indywidualnego piętna. Zakres wykonywanych czynności wskazuje, że w niniejszej sprawie mają miejsce cechy typowe dla umowy o świadczenie usług.
Ponadto organ wskazał, że według Sądu Najwyższego jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., IV CKN 152/00 OSNC 2001/4/63). Zauważył, że jest to jedno, ale nie jedyne kryterium możliwości rozróżnienia umowy o świadczenie usług od dzieła. W każdym przypadku osoba wykonująca umowę o dzieło musi podlegać odpowiedzialności za wady dzieła, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca. Możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest zaś elementem konstytutywnym umowy o dzieło. Stwierdzić zatem należy, że ubezpieczona w rzeczywistości nie podlegała jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła (art. 637 Kodeksu cywilnego i nast.).
Odwołanie od powyższej decyzji organu I instancji wniósł płatnik reprezentowany przez fachowego pełnomocnika wnosząc o uchylenie jej i ustalenie, że zainteresowana ubezpieczona nie podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w opisanych powyżej okresach. Zaskarżonej decyzji zarzucił:
I. obrazę prawa materialnego, tj.
art. 627 K.c. w zw. z art. 734 i w zw. z art. 750 K.c. poprzez błędną wykładnię, co skutkowało przyjęciem, że spółka zawarła z zainteresowaną umowę o świadczenie usług, do której z mocy odesłania art. 750 K.c. stosuje się przepisy o zleceniu, podczas gdy nazwa i treść zawartej umowy oraz sposób jej wykonania, wykazuje w przeważającej mierze cechy innej umowy o świadczenie usług - umowy o dzieło, które to przepisy winny mieć zastosowanie w drodze analogii;
art. 627 K.c. poprzez błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że możliwość zawarcia umowy o dzieło dotyczy wyłącznie tej kategorii osób, którą można nazwać pojęciem "twórcy", a ich pracy przydać przymiot innowacyjności chronionej prawem autorskim, podczas gdy umowa o dzieło nie przewiduje żadnych ograniczeń o charakterze podmiotowym - jest umową o charakterze powszechnym, szeroko wykorzystywaną w obrocie gospodarczym, a zakres umiejętności wymaganych od wykonawcy nie jest generalnie określony, lecz aktualizuje się każdorazowo w odniesieniu do przedmiotu zamówienia;
art. 65 K.c. poprzez całkowite pominięcie, tj. nie uwzględnienie przez organ tak okoliczności zawarcia umowy i panujących zwyczajów w zakresie posługiwania się formą prawną umowy o dzieło do realizacji krótkotrwałych zamówień sezonowych, jak i nie dokonanie nawet fragmentarycznej wykładni oświadczeń woli stron, pominięcie zgodnego zamiaru stron zawarcia umowy o dzieło, jak i komercyjnego celu zawartej umowy, która była zorientowana na rezultat;
art. 353 z ind. 1 K.c.
- poprzez całkowite pominięcie, tj. nieuzasadnioną ingerencję w stosunek umowny bez uwzględnienia zasady swobody zawierania umów, zasad współżycia społecznego i właściwości zobowiązania, przy jednoczesnym wskazaniu przez organ, że strony swobody kształtowania łączących je stosunków prawnych są pozbawione oraz przy przyjęciu przez organ tożsamości momentu zawarcia umowy z powstającym z mocy prawa obowiązkiem ubezpieczenia, podczas gdy zawarcie umowy o dzieło nie rodzi automatycznego obowiązku ubezpieczenia;
5) art. 354 K.c.
-poprzez całkowite pominięcie, tj. nieuwzględnienie treści zawartej umowy, jej celu społeczno-gospodarczego, który polegał na zrealizowaniu sezonowego zapotrzebowania na produkt promocyjny;
- poprzez pominięcie faktu, że skompletowane zestawy trafiały do sprzedaży
konsumenckiej - w momencie oddania zestawu zgodnie z zamówieniem zestaw zyskiwał nową jakość i wartość w obrocie handlowym.
6) art. 355 K.c. poprzez przyjęcie, że staranność jest cechą charakterystyczną umów zlecenia i umów do niej podobnych, podczas, gdy wykonywanie wszelkich zobowiązań umownych odbywa się z uwzględnieniem staranności wymaganej dla czynności danego rodzaju, a w szczególności staranne działanie dotyczy wykonywania umowy o dzieło, zważywszy, iż treścią zobowiązania jest osiągnięcie rezultatu - odpowiadającego potrzebie zamawiającego.
7) art. 628 K.c. w zw. z art. 637 K.c. i w zw. z art. 642 K.c. poprzez całkowite pominięcie, tj. nie rozważenie przez organ sposobu wynagradzania wykonawcy i możliwości odstąpienia zamawiającego od umowy w przypadku wadliwości wykonanych zestawów (rękojmia za wady fizyczne).
8) art. 633 K.c. w zw. z art. 641 K.c. poprzez całkowite pominięcie, podczas gdy zamawiający dostarczał materiały do wykonania dzieła, a odpowiedzialność zamawiającego za materiał i duża liczba wykonawców dzieła uzasadniała zabezpieczenie materiału przed utratą i uszkodzeniem na terenie strzeżonych magazynów, gdzie znajduje się centrum logistyczne kontrahenta spółki - firmy E.;
9) art. 636 K.c. poprzez całkowite pominięcie, podczas gdy zamawiający stosował kontrolę wykonania dzieła w celu zapewnienia jego zgodności z własnym zapotrzebowaniem i stworzenia warunków umożliwiających zwrócenie wykonawcy uwagi na ewentualne uchybienia i wezwanie go do zmiany sposobu wykonywania dzieła.
10) art. 637 K.c. poprzez całkowite pominięcie, podczas gdy strony przyjęły rozszerzoną rękojmię za wady dzieła poprzez odstąpienie od umowy, co było konieczne z uwagi na specyfikę wykonywanych zestawów i konieczność sprawnego wykonania zamówienia oraz niedopuszczalność oddawania źle wykonanych zestawów, gdyż wady fizyczne pozbawiłyby zestawy waloru handlowego, a nadto niewłaściwe wykonywanie zestawów skutkowałoby szkodą w postaci niszczenia materiałów dostarczonych dla potrzeb ich wykonania;
11) art. 645 K.c. w zw. 738 K.c. w zw. z art. 748 K.c. poprzez błędną interpretację tych przepisów, bądź też ich pominięcie przy ustalaniu cech umowy, co skutkowało przyjęciem, że umowę o dzieło cechuje konieczność osobistego wykonania i decydujące są tu przymioty twórcy, a umowa zlecenia dopuszcza zastępstwo, podczas gdy jest odmiennie - to umowę zlecenia co do zasady cechuje konieczność osobistego wykonania, z uwagi, iż relewantne są tu szczególne cechy zleceniobiorcy, które w ocenie zlecającego zapewnią należyte wykonanie zobowiązania, podczas gdy umowa o działo co do zasady dopuszcza zastępstwo - ważne jest, by dzieło oddane zostało zgodnie z zamówieniem - liczy się tylko rezultat.
12) art. 66 ust. 1 lit e) w zw. z art. 69 ust. 1 u.ś.o.z. poprzez objęcie zainteresowanej obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, podczas gdy wykonywała ona umowę o dzieło, wobec czego nie była objęta obowiązkiem ubezpieczeniowym.
II obrazę prawa procesowego, tj. art. 7, 77 § 1, 80 K.p.a. poprzez dokonanie oceny w sposób dalece dowolny i kierunkowy, z pominięciem art. 627 - 646 K.c.
W uzasadnieniu odwołania pełnomocnik podniósł, że organ z góry przyjął założenie, iż umowa o dzieło jest umową o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 K.c.) i całą argumentację podporządkowuje uzasadnieniu przyjętej tezy, w sprzeczności do poczynionych ustaleń faktycznych, jak i w sprzeczności do powoływanych przepisów. Wyjaśnił, że dziełem wykonanym przez zainteresowanego były zestawy kosmetyków - skomponowane w pudełkach w określony sposób zgodnie z wymogami zamawiającego, według wzoru i zapakowane w sposób mający zachęcić do kupna, a zarazem stanowiący należyte zabezpieczenie produktów przed uszkodzeniem i przemieszczaniem. Wytworzone dzieło jest indywidualne oznaczone, nie występuje w masie, jest jednostkowym dziełem gotowym do sprzedaży. Umowa o dzieło, podobnie, jak i umowa zlecenia opiera się na starannym działaniu. Dlatego też argumentacja organu wskazująca, że staranność jest wyłączną cechą umów zlecenia i o świadczenie usług z art. 750 K.c. zawiera nie tylko sprzeczność logiczną, ale jest też niezgodna z przepisami K.c. dotyczącymi wykonywania zobowiązań. Umowa zlecenia, wbrew temu co twierdzi organ, zgodnie z regulacją K.c. także akcentuje rezultat. Umowę o dzieło charakteryzuje brak trwałości stosunku prawnego. Zamawiający ma prawo kontroli nad wykonaniem dzieła, może wezwać zamawiającego do zmiany sposobu wykonywania. Płatnik nie jest podmiotem, który w zakresie bieżącej działalności zajmuje się kompletowaniem zestawów promocyjnych, nie robi tego też w sposób ciągły, a zestawy kompletowane w ramach kolejnych zamówień są różne. Płatnik przyjmuje zamówienie od kontrahenta zewnętrznego, w tym przypadku E., a zawierane umowy o dzieło są z nim skorelowane. Dlatego też ciężko doszukiwać się tu powtarzalności czynności jak podnosi organ I instancji w swojej decyzji. Dopuszczalne, stosowne, zalecane i ekonomicznie uzasadnione jest to, by podmiot gospodarczy starał się obniżyć koszty swojej działalności i uprawniony był do korzystania z możliwości określonych w art. 627 K.c. W związku tym płatnik zawierał umowy o dzieło, które wymagają, by starania przyjmującego zamówienia doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Strony zawarły umowę o dzieło z pełną świadomością charakteru tej umowy, co zgodnie potwierdziły składając podpisy. Nie chodzi o formalną nazwę tej umowy, tylko o przedmiot objęty czynnością wykonawcy. Dzieło było przyjęte przez zamawiającego tylko wtedy gdy było zgodne z zamówieniem i spełniało oczekiwane walory w zakresie estetyki i należytego zabezpieczenia - każdy wykonany zestaw trafiał do sprzedaży konsumenckiej, a swoją estetyką miał zachęcać do kupna. Powyższe jednoznacznie wskazuje, że najważniejszą cechą realizacji umowy było osiągnięcie określonego rezultatu, tj. wykonanie oznaczonego dzieła -przedstawiającego dla zamawiającego wartość gospodarczą. Oznaczenie i zindywidualizowanie dzieła nie musi zaś wynikać z samej umowy. Postanowienia pozwalające zindywidualizować przyszły rezultat mogą być zaś zawarte we wzorcach. Organ I instancji nie dokonał własnych ustaleń, lecz przyjął ustalenia organu rentowego. Odbiór każdego jednostkowego zestawu potwierdza, że wynagrodzenie było otrzymywane nie za wykonane czynności, lecz za ich rezultat. Organ w sposób błędny interpretuje powyższe istotne cechy umowy o dzieło, a jego ocena ukierunkowana na umowę zlecenia w okolicznościach sprawy jest dowolna i pozbawiona obiektywizmu. Z treści umowy i okoliczności faktycznych jej wykonywania, wynika, że spełnione są wszystkie przesłanki z art. 3531 K.c. - treść i cel umowy nie sprzeciwiają się właściwości stosunku prawnego, ustawie, ani zasadom współżycia społecznego. Skompletowanie zestawów promocyjnych wymagało zdolności manualnych i precyzji. Były wykonywane po uprzednim pobraniu stosownej ilości materiałów. Odbiór dzieła był zaznaczany w protokołach zdawczo-odbiorczych, tylko wtedy gdy dzieła były wykonane prawidłowo. Jeżeli rezultat był niezgodny z zamówieniem, skonkretyzowanym przez zamawiającego poprzez dostarczenie instrukcji i wzoru gotowego zestawu, odmawiano przyjęcia zestawu. Pojawiało się tu ryzyko nie otrzymania wynagrodzenia za dzieło przedstawione do odbioru, które jednak z uwagi na swoje wady odebrane nie będzie, a także aktualizowała się możliwość odstąpienia przez zamawiającego od umowy. Była to więc praca tylko dla osób zdolnych wykonać zobowiązanie i oddać dzieło wykonane zgodnie z zamówieniem. Wykonawcy mieli tego świadomość i mogli wybrać wykonywanie innych czynności na podstawie umowy zlecenia.
Decyzją z dnia [...] lutego 2014 r., nr [...], Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r., Nr 164, poz. 1027 ze zm. , dalej jako "ustawa o świadczeniach") i art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267, dalej jako "K.p.a.") utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy wskazał, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami K.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Na podstawie art. 85 ust. 4 ww. ustawy za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Zgodnie zaś z brzmieniem art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2013 r. poz. 1442, z późn. zm.), obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Organ odwoławczy podniósł, że słusznie wskazano w decyzji organu I instancji, że w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy.
Prezes NFZ zauważył, że z protokołu kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia [...] kwietnia 2012 r. oraz informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli wynika m.in., iż praca ubezpieczonej polegała na składaniu zestawów promocyjnych; umowy nie zawierały określonej wymaganej ilości ani rodzajów zestawów; wynagrodzenie za ich wykonanie wyłącznie zależało od tempa pracy, tj. wykonanych ilości i typów zestawów; zatrudnieni mieli pełną swobodę co do czasu i ilości wykonywanych dzieł; umowa spisywana była na składanie zestawów bez wyszczególnienia; wzorzec do dzieł był opracowany przez kontrahenta. Była to dokładna instrukcja złożenia zestawu.
W ocenie organu rozpatrującego odwołanie prawidłowo również przyjął organ I instancji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest zaś uzyskanie wyniku (rezultatu) określonego w umowie, przy czym osiągnięcie tego rezultatu musi zależeć wyłącznie od zobowiązanego. Powołując się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r. sygn. akt IV CKN 152/00 OSNC 2001/4/63, organ zauważył, że jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych.
Następnie organ podniósł, że w niniejszej sprawie realizacja umów polegała na "skompletowaniu zestawów promocyjnych". Dziełem jest zaś stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Skoro przedmiotem spornej umowy, było wykonanie określonej czynności - "skompletowanie", to stosuje się do niej przepisy art. 750 K.c. W przypadku wykonywania czynności polegających na "skompletowaniu" osoba wykonuje powtarzające się czynności na rzecz zamawiającego. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanych umiejętności wykonuje zlecone czynności.
W związku z powyższym organ odwoławczy zgodził się w całości z uzasadnieniem faktycznym decyzji organu I instancji w zakresie kwalifikacji spornych umów jako umów zlecenia, w okresach wskazanych przez wnioskodawcę. Wykonywanie spornych umów było bowiem ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci skompletowania zestawów promocyjnych, tj. pakowaniu do kartonika kosmetyków. Prawidłowo wskazano w decyzji organu I instancji, że przy tego rodzaju pracy trudno mówić, iż polegała ona "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w Kodeksie cywilnym). W orzecznictwie podkreśla się bowiem, że dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Umowa o dzieło jest bez wątpienia umową rezultatu, co odróżnia ją od umowy zlecenia (art. 734 i następne K.c.) oraz od umowy o świadczenie usług (art. 750 K.c). Ponieważ w kompetencjach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie leży obowiązek wydania decyzji w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego, konieczne stało się wydanie decyzji przez Dyrektora [...]OW NFZ o objęciu A. K. ubezpieczeniem zdrowotnym, jako konsekwencji zawarcia umów cywilnoprawnych o charakterze umowy o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu (zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach).
Skargę na powyższą decyzję Prezesa NFZ do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniosła P. sp. z o.o. z siedzibą w [...] (dalej jako "skarżąca") reprezentowana przez fachowego pełnomocnika. Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości; zasądzenie na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa według norm prawem przepisanych; dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z rachunków do umowy o dzieło zawartej z zainteresowaną - na okoliczność, że zainteresowana nie osiągała stałego miesięcznego wynagrodzenia. Zaskarżonej decyzji skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów o postępowaniu, tj.:
art. 107 § 3 K.p.a. poprzez nie zawarcie w zaskarżonej decyzji uzasadnienia faktycznego i poprzestanie na powołaniu fragmentów uzasadnień prawnych innych wyroków bez wykazania w jakim zakresie powołane wyroki odnoszą się do stanu faktycznego niniejszej sprawy; . .
art. 80 w zw. z art. 77 § 1 i art. 7 K.p.a. poprzez dowolną ocenę zebranego materiału dowodowego, co przejawia się w braku odniesienia się do argumentacji strony skarżącej, w tym do powołanego przez stronę wyroku Sądu Apelacyjnego w [...],[...]Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia [...] kwietnia 2012 r., sygn. akt [...], co skutkowało przyjęciem, że umowa o dzieło nie określała konkretnego rezultatu, podczas gdy zawierała ona określenie dzieła, będącego jej przedmiotem.
Skarżąca zarzuciła ponadto naruszenie prawa materialnego, tj.
- art. 627 K.c. poprzez przyjęcie, że zawarte z zainteresowaną umowy nie dotyczyły dzieła podczas gdy przedmiot umowy był dostatecznie sprecyzowany, tak w umowie, jak i w prospektach, które otrzymali wykonawcy;
- art. 66 ust. 1 lit e) w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach w związku z art. 750 i 734 K.c. poprzez objęcie zainteresowanej obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, podczas gdy zainteresowana wykonywała umowę o dzieło, wobec czego nie była objęta obowiązkiem ubezpieczeniowym.
W uzasadnieniu skargi jej autor podniósł, że analiza uzasadnienia zaskarżonej decyzji wskazuje, iż organ wydał decyzję nie tyle w oparciu o własne ustalenia faktyczne, lecz w oparciu o treść uzasadnień innych wyroków, które traktuje jako podstawę faktyczno - prawną zaskarżonej decyzji. Choć powołane przez organ wyroki zawierają trafne spostrzeżenia co do cech umowy o dzieło, to niewątpliwie zostały wydane na tle innych stanów faktycznych, których charakter czyni niemożliwym automatyczne przeniesienie tej oceny na grunt sprawy niniejszej. Organ konsekwentnie pomija przy tym wyrok powołany przez stronę skarżącą w postępowaniu, tj. wyrok Sądu Apelacyjnego w [...],[...]Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia [...] kwietnia 2012 r., sygn. akt [...], wydany na tle stanu faktycznego korespondującego ze sprawą niniejszą. W niniejszej sprawie umowa wykonywana przez zainteresowaną dotyczyła krótkiego okresu obejmującego dodatkowe zamówienia, jakie były realizowane w 2011 r., ponad stałą działalność firmy E. Zainteresowana nie wykonywała zestawów w powołanym przez organ czasookresie - codziennie, lecz w poszczególne dni - nie była to więc praca systematyczna, lecz uzależniona od dodatkowej potrzeby zamawiającego, różnej od stałego zapotrzebowania na proste prace fizyczne, wykonywane na podstawie umowy zlecenia, czy umowy o pracę - w systemie codziennym. Zawarte z zainteresowaną umowy miały charakter epizodyczny, łącznie obejmowały okres 4 miesięcy, z tym, że umowa w tym okresie była wykonywana nie stale, lecz tylko wtedy, gdy zamawiający wyraził zapotrzebowanie. Brak stałości "zatrudnienia" wynika z protokołów zdawczo-odbiorczych, ewidencjonujących odbiór dzieła oraz z rachunku do umowy - wynagrodzenie nie było stałe, lecz uzależnione od wielkości wykonanego dzieła, nad czym nie pochylił się w ogóle organ II instancji - nie przeprowadzając żadnych dowodów w powołanym zakresie. Potrzeba powołania rachunku do umowy o dzieło na obecnym etapie postępowania wynika z konieczności odniesienia się do powołanej przez organ cechy stałości zatrudnienia i stałości wynagrodzenia, która w niniejszej sprawie nie zachodzi.
Skarżąca podkreśliła, że zamawiający dokonywał odbioru dzieła, sprawdzając jego jakość. Czynności zainteresowanej w oparciu o umowę o dzieło nie polegały, jak powołuje organ "na skompletowaniu zestawów promocyjnych, tj. pakowaniu do kartonika kosmetyków". Istnieje poważna różnica między skompletowaniem zestawów promocyjnych a pakowaniem. Sprawa nie dotyczy pakowania w opakowania zbiorcze, lecz wytworzenia zestawów, które następnie będą pakowane przez inne osoby. Zainteresowana wykonywała cały zestaw. Przygotowywała sama opakowanie, według dostarczonego wzoru, układała kosmetyki w określony sposób, zabezpieczała kosmetyki przez przemieszczaniem i uszkodzeniem, ozdabiała zestawy za pomocą materiałów otrzymanych od zamawiającego. Zestaw miał być przetworzony przez wykonawcę do postaci zachęcającej do kupna, nie w jakikolwiek sposób, lecz zgodnie z dostarczonym wzorcem. Powyższe dowodzi, że organ nie poczynił własnych ustaleń, co do występowania określonych "cech stosunku prawnego", uzasadniających zakwalifikowanie umowy z art. 750 K.c. Odnosi się to w szczególności do takich cech jak obiektywna nieosiągalność rezultatu, stałe, regularne zlecenie na przestrzeni wielu lat, ze stałym miesięcznym wynagrodzeniem, nadzór obejmujący samo wykonanie, bez kontroli jakości, proste pakowanie. Zdaniem skarżącej w niniejszej sprawie takie cechy zaś nie występują. Okresem kontroli ZUS objął okres od stycznia 2010 r. do grudnia 2011 r. W tym czasie do ubezpieczenia było zgłoszonych 296 osób - na podstawie umów o pracę bądź umów zlecenia. Skarżąca spółka jest agencją pracy tymczasowej, świadczącą kompleksową obsługę pracowniczą innych firm, obejmujące m.in. rekrutację i rozliczanie pracowników. Kontrahentem skarżącej jest m.in. spółka E. sp. z o.o., na rzecz której zainteresowana wykonywała umowę. E. przyjęła zamówienia, na skompletowanie zestawów promocyjnych, z uwagi, że w powołanych okresach istniała łatwość pozyskania osób do realizacji krótkoterminowych dodatkowych zamówień. Skarżąca jako profesjonalista m.in. w dziedzinie zatrudniania i zarządzania rozróżnia umowy i dostosowuje je do rodzaju pracy i ewentualnej potrzeby zapewnienia elastyczności jej wykonania, np. z uwagi na tzw. sezonowe zamówienia zestawów promocyjnych i zmieniającą się ich wielkość.
Skarżąca podniosła, że jeżeli skompletowanie zestawów polegało na przygotowaniu opakowania, zapakowaniu produktów, zabezpieczeniu ich przed przemieszczaniem i uszkodzeniem, w sposób zapewniający tym produktom estetyczny wygląd, jak również z uwagi, iż produkt był nadto ometkowany i trafiał do sprzedaży konsumenckiej, to prawidłowo zawarła ona umowy o dzieło. Współpraca firmy E. z jej kontrahentem w zakresie realizacji zamówień na zestawy promocyjne miała charakter ramowy, a zestawy promocyjne wykonywane w ramach kolejnych zleceń różniły się od siebie. Umowa była wykonywana w magazynach spółki E., przy wykorzystaniu jej sprzętu i infrastruktury, pracownik tej spółki odbierając dzieła sprawował kontrolę prawidłowości ich wykonania, ewidencjonowanego w protokołach zdawczo-odbiorczych. Umowa o dzieło nie przewiduje żadnych ograniczeń o charakterze podmiotowym - jest umową o charakterze powszechnym, szeroko wykorzystywaną w obrocie gospodarczym, a zakres umiejętności wymaganych od wykonawcy nie jest generalnie określony, lecz aktualizuje się każdorazowo w odniesieniu do przedmiotu zamówienia. Tak dla spółki E., jak i wykonawców zawarcie umowy było korzystne, zapewniona została ekwiwalentność świadczeń. Wykonawcy zostali pouczeni, że od umowy, z uwagi na jej przedmiot, nie zostają naliczone składki na ubezpieczenie społeczne, co wynika z treści umowy i podpisu zainteresowanej. Realizacja umów i ich przedmiot "skompletowanie zestawów promocyjnych" nie stwarzały jakichkolwiek podstaw, by oczekiwać stałości "zatrudnienia" w oparciu o zawarte umowy. Miały one charakter epizodyczny - kończyły się wraz z wykonaniem w całości globalnego zamówienia kontrahenta na produkt promocyjny, bądź wycofaniem z realizacji zestawów.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując w całości swoją dotychczasową argumentację.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, w grę wchodzi tutaj kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, w myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2012 r., poz. 270 z późn. zm., dalej: "p.p.s.a.").
Kontrolując zaskarżoną decyzję pod kątem powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Dokonując tak rozumianej oceny zaskarżonego rozstrzygnięcia, Sąd stwierdził, że zaskarżona decyzja Prezesa NFZ nie narusza przepisów postępowania ani prawa materialnego w stopniu, który powodowałby jej uchylenie.
Przedmiotem rozpoznania w niniejszej sprawie jest decyzja Prezesa NFZ w przedmiocie objęcia ww. ubezpieczonej obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania zawartych z płatnikiem umów, co do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia w ww. okresach (umowy nazwane umowami o dzieło).
Zatem do oceny, czy zawarte przez skarżącą z ubezpieczoną umowy rodziły podleganie obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu należało stosować przepisy wyżej już powoływanej ustawy o świadczeniach, gdyż przepisy powyższej ustawy obowiązywały w czasie trwania przedmiotowych umów.
Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ww. ustawy, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Zgodnie zaś z art. 69 ust. 1 obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego osób, o których mowa w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. a i c – i, powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych, tj. w ustawie z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. 2013 r., poz. 1442 ze zm.).
Kwestią sporną w niniejszej sprawie pozostaje, czy umowy zawarte przez płatnika z ubezpieczoną były umowami o dzieło, czy też innymi umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Zarówno organy, jak i skarżąca powołali na uzasadnienie swoich stanowisk nie tylko treść przepisów, ale i szereg orzeczeń sądowych.
Przede wszystkim należy zauważyć, że w ocenie Sądu, wbrew zarzutowi skargi, poczyniono wyczerpujące ustalenia w tym zakresie. Zdaniem Sądu, w niniejszej sprawie, należało podzielić stanowisko organu, gdyż jest ono zgodne z prawem.
Nie budzi wątpliwości, że zawarte umowy miały charakter cywilnoprawny i dlatego do ich oceny prawidłowo strony odwoływały się do ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (K.c.).
Według art. 627 K.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Z kolei z mocy art. 750 K.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Umowę zlecenia definiuje w art. 734 § 1 K.c.: "Przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie". Zgodnie z art. 738 § 1 K.c. przyjmujący zlecenie może powierzyć wykonanie zlecenia osobie trzeciej tylko wtedy, gdy to wynika z umowy lub ze zwyczaju albo gdy jest do tego zmuszony przez okoliczności. W wypadku takim obowiązany jest zawiadomić niezwłocznie dającego zlecenie o osobie i o miejscu zamieszkania swego zastępcy i w razie zawiadomienia odpowiedzialny jest tylko za brak należytej staranności w wyborze zastępcy.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 K.c.).
W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 K.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Podobne stanowisko zajęły także Sądy Apelacyjne, np. w Gdańsku w wyroku z dnia 28 lutego 2013 r., sygn. akt III AUa 1785/12 (opubl. Lex nr 1314708): "Obowiązków polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć - choćby w oparciu o samodzielnie wybrane i przystosowane materiały dydaktyczne, a nie narzucony z góry program - nie można uznać za dzieło, ponieważ nie przynoszą one konkretnego, samoistnego, oznaczonego rezultatu. Określony rezultat umowy o dzieło, powinien mieć indywidualny charakter i niezależny od działania wykonawcy byt, wiążący się z możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi przy tym istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu.
Mając na uwadze powyższe interpretacje, Sąd w składzie orzekającym w niniejszej sprawie nie podzielił argumentacji powoływanej przez skarżącą. Organy NFZ obu instancji prawidłowo wskazały, które z elementów umów łączących skarżącą z ubezpieczoną zadecydowały o uznaniu ich za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu: żadne konkretne dzieło nie zostało wytworzone, bo chodziło o skompletowanie zestawów promocyjnych, których nie można wykonywać w ramach umowy o dzieło, gdyż nie stanowi ono indywidualnego i konkretnego dzieła. Tak więc, słusznie organy uznały, że umowy zawarte przez skarżącą z ubezpieczoną mają charakter umów o świadczenie usług. Skompletowanie przedmiotowych zestawów promocyjnych to czysto techniczna czynność nie wymagająca posiadania indywidualnych cech czy umiejętności.
Sąd podzielił ocenę organu, że wolą stron przedmiotowych umów było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania były istotne dla realizacji umów, a rezultat umów nazwanych umową o dzieło, nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Jak słusznie wskazały organy obu instancji, w przypadku każdej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. O charakterze współpracy decyduje zatem nie nazwa umowy, lecz jej cel. Celem przedmiotowej umowy było stricte świadczenie usług, do której to umowy, zgodnie z art. 750 K.c., zastosowanie mają przepisy dotyczące umów zlecenia.
Sąd zgadza się z oceną organów obu instancji, że ubezpieczona A. K. była podporządkowana skarżącej jeśli chodzi o wykonywane zadanie – polegającym na skompletowaniu określonych zestawów promocyjnych. Poza sporem w niniejszej sprawie pozostaje, że podczas kompletowania zestawów promocyjnych stosowała się do instrukcji co do składu ww. zestawów. Zestawy były przez nią pakowane na rzecz skarżącej, która to odnosiła korzyść z ich wprowadzania do dalszego obrotu. Istotnym jest również, że to właśnie skarżąca ponosiła ewentualną odpowiedzialność za wady w zestawach promocyjnych. Kompletowanie przez ubezpieczoną odbywało się w określonym przedziale czasu, za który była ona wynagradzana. Narzędzia i miejsce wykonywania zlecenia było wyznaczone przez zleceniodawcę. Zleceniobiorca nie ponosił osobistego ryzyka finansowego z tytułu sprzedaży zestawów promocyjnych. Nie wkładał też własnego kapitału w wykonywanie umowy. W przypadku wykonywania czynności polegających na "skompletowaniu" osoba wykonuje powtarzające się czynności na rzecz zamawiającego, jest to więc wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanych umiejętności wykonuje zlecone czynności. Wykonywanie spornych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci skompletowania zestawów promocyjnych. Przy tego rodzaju pracy trudno mówić, że polegała ona na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła. Dzieło powinno mieć bowiem byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Czynności wykonywane przez ubezpieczoną nie były charakterystyczne dla umowy o dzieło, bowiem wynikały z pewnych powtarzalnych prac, nie wymagających cech indywidualizacji, a raczej staranności działania. Umówiona praca sprowadzała się do wykonywania czynności ściśle i zgodnie z poleceniem płatnika. Proces ten stanowił zespół prostych, zestandaryzowanych i powtarzalnych czynności. Nie miały one cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagały też od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami wyuczonymi. Praca tego rodzaju mogła być wykonana przez każdą osobę, która przejdzie odpowiednie przeszkolenia. Czynności wykonywane przez ubezpieczoną wskazują, że nie miała ona osiągnąć samoistnego rezultatu, który byłby samoistnym wytworem jej umiejętności. Dlatego też, słusznie uznały organy, że zakres wykonywanych przez nią czynności wskazuje, iż są to cechy typowe dla umowy o świadczenie usług. Dodatkowo ubezpieczona nie podlegała jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Zamiarem stron i celem umowy było więc uniknięcie dopełnienia obowiązków płatnika składek. W celu osiągnięcia takiego rezultatu nie może być abstrakcyjnie interpretowana zasada swobody umów, prezentowana przez skarżącą w skardze.
Biorąc powyższe pod rozwagę na podstawie art. 151 p.p.s.a. Sąd skargę oddalił.
Na koniec wyjaśnić jeszcze należy, że Sąd na podstawie art. 106 § 3 p.p.s.a. oddalił wniosek skarżącej o przeprowadzenie dowodu z rachunków do umowy o dzieło zawartej z zainteresowaną na okoliczność, że zainteresowana nie osiągała stałego miesięcznego wynagrodzenia, bowiem nie było to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości w sprawie.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło