VI SA/Wa 1462/17
WyrokWSA w Warszawie2017-11-23
Skład orzekający: Marzena Milewska-Karczewska, Jakub Linkowski, Andrzej Wieczorek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy o świadczenie usług, polegające na wykonaniu konstrukcji według gotowych rysunków i wytycznych, powinny być kwalifikowane jako umowy o dzieło, czy jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Umowy, których przedmiotem jest wykonanie konstrukcji według ściśle określonych wytycznych i rysunków, a których realizacja opiera się na obowiązku starannego działania, a nie na osiągnięciu samoistnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, nie mogą być kwalifikowane jako umowy o dzieło. W takich przypadkach stosuje się przepisy dotyczące umów o świadczenie usług, do których odpowiednio stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Spółka "Z." Sp. z o.o. w likwidacji zaskarżyła decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję organu I instancji ustalającą, że L. R. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Spółka zarzuciła naruszenie przepisów postępowania, w tym nieprzeprowadzenie dowodu z zeznań świadków, podczas gdy organy uznały, że sporne umowy, mimo nazwania ich umowami o dzieło, w rzeczywistości były umowami o świadczenie usług, ponieważ ich przedmiotem było wykonanie konstrukcji według gotowych rysunków i wytycznych, a nie stworzenie unikalnego dzieła.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marzena Milewska-Karczewska Sędziowie Sędzia WSA Jakub Linkowski (spr.) Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant st. sekr. sąd. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 listopada 2017 r. sprawy ze skargi "Z." Sp. z o.o. w likwidacji z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ") decyzją z dnia [...] kwietnia 2017r. nr [...], po rozpatrzeniu odwołania Z. sp. z o.o. (obecnie: Z. sp. z o.o. w likwidacji - dalej: "strona" "skarżąca", "spółka"), utrzymał w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania L. R. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, zawartej w okresach od [...] października 2012 r. do [...] października 2012 r., od [...] listopada 2012 r. do [...] listopada 2012 r., od [...] grudnia 2012 r. do [...] grudnia 2012 r., od [...] stycznia 2013 r. do [...] stycznia 2013 r., od [...] lutego 2013 r. do [...] lutego 2013 r., od [...] marca 2013 r. do [...] marca 2013 r.
Decyzja została wydana na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2016 r., poz. 1793 - dalej "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23 - dalej "k.p.a.")
Do wydania przedmiotowej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...], pismem z dnia [...] listopada 2015 r., zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej OW NFZ, organ I instancji) z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie podlegania przez L. R. (dalej: świadczeniodawca, uczestnik) obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług zawartej z płatnikiem składek Z. sp. z o.o. w okresach: od [...] października 2012 r. do [...] października 2012 r., od [...] listopada 2012 r. do [...] listopada 2012 r., od [...] grudnia 2012 r. do [...] grudnia 2012 r., od [...] stycznia 2013 r. do [...] stycznia 2013 r., od [...] lutego 2013 r. do [...] lutego 2013 r., od [...] marca 2013 r. do [...] marca 2013 r. Umowy dotyczyły wykonania różnych konstrukcji oraz zestawu do wygrodzenia pieszych przy samolocie według określonych rysunków.
Po wszczęciu i przeprowadzeniu postępowania w sprawie dyrektor OW NFZ decyzją z dnia [...] kwietnia 2016 r. (numer wskazany na wstępie) ustalił, że świadczeniodawca podlegał w okresach: od [...] października 2012 r. do [...] października 2012 r., od [...] listopada 2012 r. do [...] listopada 2012 r., od [...] grudnia 2012 r. do [...] grudnia 2012 r., od [...] stycznia 2013 r. do [...] stycznia 2013 r., od [...] lutego 2013 r. do [...] lutego 2013 r., od [...] marca 2013 r. do [...] marca 2013 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, na rzecz Z. sp. z o.o.
Od powyższego rozstrzygniecie spółka złożyła odwołanie do Prezesa NFZ zaskarżając w całości decyzję organu I instancji i żądając jej uchylenia.
Prezes NFZ nie uwzględnił argumentacji zawartej w odwołaniu wydając decyzję z dnia [...] kwietnia 2017r., którą utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy przywołał obowiązujące przepisy w sprawie oraz orzecznictwo, a także wskazał, że w zawartych między stroną a świadczeniodawcą umowach ich przedmiot, tj. wykonanie konstrukcji koryt, wykonanie konstrukcji wylotu rynny, wykonanie elementów kruszarki wtórnej, wykonanie konstrukcji elementu do przenośnika taśmowego, wykonanie elementów konstrukcji wagi, wykonanie zestawu do wynagradzania pieszych przy samolocie, nie może być uznane za dzieło.
Organ wyjaśnił, że w przedmiotowej sprawie zainteresowany wykonując swoje obowiązki miał kierować się wyznaczonymi i ściśle określonymi wytycznymi (w postaci rysunków), na podstawie których wykonywał daną konstrukcję. Zlecone i wykonywane czynności starannego działania zmierzały do osiągnięcia skutku w postaci sporządzonej konstrukcji lub zestawu, które następnie były zatwierdzane protokołem odbioru technicznego, dokonywanego przez pracowników płatnika składek. Czynności te ewidentnie wymagały starannego działania, a ich wyniki nie były zależne od wykonawcy, lecz od przestrzegania ustalonych reguł i określonych parametrów obowiązujących zainteresowanego w rysunkach technicznych. Organ podniósł, że cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest uzyskanie wyniku (rezultatu) określonego w umowie, przy czym osiągniecie tego rezultatu musi zależeć wyłącznie od zobowiązanego. Oceny charakteru przedmiotowych umów, nie zmienia fakt, że wykonawca posiadał specjalistyczne kwalifikacje oraz przeszkolenie w zakresie przedmiotu każdej umowy. Szczegółowa znajomość sposobu wykonywania konstrukcji czy zestawu przez płatnika składek oraz okoliczność, że praca zainteresowanego oparta była na gotowych rysunkach pokładają w wątpliwość możliwość realizowania umów jako umów o dzieło. Czynności wykonywane przez L. R., były zatem w ocenie Prezesa NFZ, w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Odnosząc się do zarzutów podniesionych w odwołaniu, organ odwoławczy, wyjaśnił, że nie został naruszony art. 7 i 77 § 1 k.p.a. bowiem rozstrzygnięcie OW NFZ zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, ze szczególnym uwzględnieniem treści analizowanych umów, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz orzecznictwo sądów. Organ wskazał również, że zarówno płatnik składek jak i świadczeniodawca mieli zagwarantowany udział na każdym etapie postępowania oraz możliwość wypowiedzenia się co do zgromadzonego materiału dowodowego i zgłoszenia swoich wniosków oraz dowodów. Strony jednak poza wnioskami o przeprowadzenie przesłuchania stron oraz wyłączenie pracownika OW NFZ z postępowania nie przedstawiły dowodów, które mogłyby potwierdzić, iż realizowane umowy były umowami o dzieło. Organ podkreślił również, że zdanie płatnika składek wraz z argumentacją zaprezentowaną w toku postępowania oraz w odwołaniu są znane organowi odwoławczemu i zostały wzięte pod uwagę przy wydawaniu niniejszego rozstrzygnięcia.
Spółka nie zgodziła się z powyższą decyzją. W skardze do Sądu, domagając się uchylenia tej decyzji wraz z poprzedzającą ją decyzją organu I instancji oraz wnosząc o zasądzenie od organu na rzecz skarżącej zwrotu kosztów postepowania. Zaskarżonej decyzji zarzuciła naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, tj.:
1. art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. poprzez dokonanie ustaleń faktycznych leżących u podstaw decyzji, z pominięciem dowodów z zeznań świadków wnioskowanych przez skarżącego, w skutek czego nie wyjaśniono wszystkich istotnych okoliczności sprawy;
2. art. 78 § 1 k.p.a. w związku z art. 75 § 1 k.p.a. poprzez nie przeprowadzenie pomimo żądania skarżącego dowodu z zeznań świadków P. B., G. B. oraz T. B. na okoliczność treści oraz celu umowy o dzieło zawartej przez skarżącego i uczestnika L. R., w skutek czego decyzję wydano z pominięciem istotnych dowodów mających znaczenie dla sprawy;
3. art. 107 § 1 i § 3 k.p.a. polegające na niewskazaniu w uzasadnieniu decyzji przyczyn ze względu, na które organ odmówił przeprowadzenia zawnioskowanego przez skarżącego dowodu z zeznań świadków co uniemożliwia zweryfikowanie zasadności decyzji organu w tym zakresie.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zaprezentowane w zaskarżonym rozstrzygnięciu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje:
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2016 r., poz. 1066 ze zm.) sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, iż w zakresie dokonywanej kontroli Sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji orzekające w sprawie nie naruszyły prawa w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy.
Stosownie zaś do art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 poz. 718 ze zm.) - zwanej dalej "p.p.s.a.", Sąd wydaje rozstrzygnięcie w granicach sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Rozpoznając skargę w świetle wyżej wskazanych kryteriów należy uznać, iż skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżona decyzja nie narusza prawa.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest to czy umowy zawarte przez skarżącą spółkę z L. R. (ubezpieczonym) były umowami o dzieło, czy też innymi umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami ustawy Kodeks cywilny stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Istota sprawy sprowadza się zatem do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym ubezpieczony podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu spornych umów. W sprawie konieczna jest więc analiza zebranego w sprawie materiału dowodowego w szczególności treści samych umów w odniesieniu do przepisów stanowiących podstawę prezentowanych stanowisk stron.
Art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi.
Zgodnie z przepisem art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W myśl art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Według zaś art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Z akt sprawy wynika, że ubezpieczony zawarł ze skarżącą umowy, które nazwano umowami o dzieło. L. R. wykonując swoje obowiązki miał kierować się wyznaczonymi i ściśle określonymi wytycznymi (w postaci rysunków), na podstawie których wykonywał daną konstrukcję. Zlecone i wykonywane czynności starannego działania zmierzały do osiągnięcia skutku w postaci sporządzonej konstrukcji lub zestawu, które następnie były zatwierdzane protokołem odbioru technicznego, dokonywanego przez pracowników płatnika składek. WW. czynności nie miały cech szczególnych, warunkowanych osobistymi właściwościami wykonawcy i nie wymagały od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności poza umiejętnościami wyuczonymi. Posiadana przez wykonawcę wiedza i umiejętności wymagane przy realizacji zawartej umowy nie przesądzają za zakwalifikowaniem zawartych umów jako umowy o dzieło. Wręcz przeciwnie szczegółowa znajomość sposobu wykonywania konstrukcji czy zestawu przez płatnika składek oraz okoliczność, że praca wykonawcy oparta była na gotowych rysunkach, nie pozwala na nazwanie zawartych umów jako umów o dzieło. Zatem jednoznacznie określone i wyrażone w umowach jako świadczenie usług - wykonanie konstrukcji, sprowadzało się do szeregu czynności w oparciu o gotowe rysunki i wytyczne, które w świetle treści umów - należało kwalifikować do kategorii świadczenia usług.
Analiza zawartych w niniejszej sprawie pozwala na jednoznaczne sformułowanie, że nie są to umowy o dzieło. L. R. zawarł z płatnikiem składek w miesiącach od października 2012 r. do marca 2013 r. sześć umów o dzieło, które miały charakter powtarzający się. Przemawia to za zakwalifikowaniem przedmiotowych umów jako umów o świadczenie usług, do których, na podstawie art. 750 k.c., stosowane będą odpowiednio przepisy dotyczące zlecenia. Czynności realizowanych przez uczestnika postępowania w ramach przedmiotowych umów nie można określić jako czynności twórczych prowadzących do jakichkolwiek indywidualnie oznaczonych rezultatów. Przedmiot kontraktu wykonywany był w ramach obowiązku starannego działania. Należy w tym miejscu podnieść, podzielając jednocześnie pogląd Sądu Apelacyjnego w [...] zawarty w wyroku z dnia [...] lutego 2013r. sygn. [...], że dzieło nie musi mieć cech indywidualności w takiej mierze jak utwór, nie zawsze musi być tworem niepowtarzalnym, chronionym prawem autorskim i wymagającym od jego autora posiadania specjalnych umiejętności. Tym niemniej, zawsze musi być jednorazowym efektem, zindywidualizowanym już na etapie zawierania umowy i możliwym, do jednoznacznego zweryfikowania po wykonaniu. Z taką definicją, co do zasady nie koresponduje wykonywanie powtarzalnych czynności. Szereg powtarzalnych czynności, nawet gdy prowadzi do wymiernego efektu, nie może być rozumiany jako jednorazowy rezultat i kwalifikowany jako realizacja umowy o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych, bieżąco wyznaczanych rezultatów. Tego rodzaju czynności są natomiast charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego działania - starannego i cyklicznego wykonywania umówionych czynności.
Sąd w pełni akceptuje również stanowisko, że ocena charakteru prawnego umowy, zależy nie od jej nazwy, ale od rzeczywistej treści oraz celu i zgodnego zamiaru stron (art. 65 § 2 k.c.). Jeśli zatem strony chcą zawrzeć umowy, których przedmiotem będzie wykonanie określonych czynności twórczych, a jeżeli czynności te nie dążą do osiągnięcia rezultatu, tak materialnego jak i niematerialnego, w takim wypadku tego typu kontrakty będą w istocie umowami o świadczenie usług, do których, na podstawie art. 750 k.c., odpowiednio winny znaleźć zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia. Zatem samo nazwanie umowy "umowa o dzieło" nie przesadza jeszcze o jej rzeczywistym charakterze.
Skoro organy orzekające w tej sprawie zasadnie przyjęły, że kwestionowana umowa nie jest umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia zatem nie można uznać, że w sprawie doszło do naruszenia zasad swobody zawierania umów. Dlatego też nieuzasadniony jest zarzut naruszenia art. 65 k.c. Dodać przy tym należy, że istotnie przy ocenie umowy należy badać jaki był zgodny zamiar stron i jej cel, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Jednakże ów zgodny zamiar stron i cel nie mogą służyć obchodzeniu prawa. Nadto wypada dodać, że dowód z przesłuchania stron (art. 86 k.p.a.) może być przeprowadzony, gdy po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Jednakże dodać wypada, że oświadczenie stron nie może zastępować dowodu z dokumentów. W niniejszej sprawie zgromadzone w sprawie dowody, zdaniem sądu pozwalały na dokonanie stosownych ustaleń niezbędnych dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy. Tym samym za niezasadny należy uznać zarzut, iż organ nie przesłuchał w charakterze stron skarżącej i uczestnika i nie poczynił ustaleń co do zgodnego zamiaru stron przy zawieraniu tej umowy.
Również za niezasadny Sąd uznał zarzut nieprzesłuchania w charakterze świadków P. B., G. B. oraz T. B. i nie odniesienia się w treści decyzji do tego wniosku. Należy bowiem wskazać, że jak wynika z akt sprawy wniosek o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków wskazanych powyżej został złożony przez skarżącą pismem z dnia [...] kwietnia 2017 r. Pismo to-jak wynika z prezentaty- wpłynęło do organu w dniu 28 kwietnia 2017 r. Tymczasem zaskarżona decyzja wydana została w dniu [...] kwietnia 2017 r. A zatem organ nie miał możliwości zarówno ustosunkowania się do złożonego wniosku jak również do jego przeprowadzenia.
Sąd uznał, że dokonana przez organy Narodowego Funduszu Zdrowia ocena materiału dowodowego pod kątem rzeczywistego charakteru spornych umów nie wskazuje na naruszenie przepisów prawa materialnego i przepisów procesowych, a wprost przeciwnie - jest prawidłowa i znajduje oparcie w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r. (sygn. akt II UK 402/12 publ. http://sn/sites/orzecznictwo) stwierdził, że umowę o dzieło zdefiniowano jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 1999 r. o sygn. akt IV CKN 152/00, publ. OSNC 2001 nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą, być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług, nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 3 lipca 2012 r. o sygn. akt II UK 60/12, niepubl.).
Sąd rozpoznający niniejszą sprawę w pełni podziela prezentowane stanowisko Sądu Najwyższego przyjmując, że znajduje ono zastosowanie w omawianym przypadku i potwierdza prawidłowość rozstrzygnięć podjętych w sprawie, w szczególności pod kątem dokonanej wykładni prawa materialnego. Analizowanemu zobowiązaniu nie można zatem przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o czym była mowa wyżej, wszak jego istota oparta jest na zasadzie starannego działania (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16 listopada 2012 r. o sygn. akt II GSK 1902/12 oraz z 24 czerwca 2014 r. o sygn. akt II GSK 683/13, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Brak jest więc jakichkolwiek usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska Prezesa NFZ. Zdaniem Sądu zaskarżona decyzja zawiera wszystkie elementy wymagane art. 107 § 1 k.p.a, w szczególności uzasadnienie faktyczne i prawne, które zostały skonstruowane zgodnie z przepisem art. 107 § 3 k.p.a. Stan faktyczny opisany w decyzji nie wymagał czynienia dodatkowych ustaleń. Natomiast w uzasadnieniu prawnym przytoczono przepisy prawa i wyjaśniono podstawy prawne decyzji. Z kolei sam fakt, że stanowisko orzekających organów jest odmienne od stanowiska skarżącej nie przesądza o tym, że w sprawie doszło do naruszenia obowiązujących przepisów. Decyzje podjęte w sprawie są prawidłowe, zaś zarzuty podniesione w skardze nieuzasadnione. Sąd nie dopatrzył się również w działaniach organów obu instancji takich uchybień, zarówno przy ustaleniu stanu faktycznego sprawy, jak i jego ocenie w świetle obowiązującego prawa, które skutkowałyby koniecznością uwzględnienia skargi.
Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j.: Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.), orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło