VI SA/Wa 1479/18

WyrokWSA w Warszawie2018-10-30

Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Aneta Lemiesz, Sławomir Kozik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy o charakterze edukacyjnym, polegające na opracowaniu i realizacji autorskich programów wykładów i ćwiczeń, mogą być kwalifikowane jako umowy o dzieło, a w konsekwencji czy osoba wykonująca takie umowy podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Umowy dotyczące prowadzenia zajęć dydaktycznych, których celem jest przekazanie wiedzy i jej weryfikacja, nawet jeśli wymagają indywidualnego podejścia i przygotowania materiałów, należy kwalifikować jako umowy o świadczenie usług (zlecenia), a nie umowy o dzieło. W tego typu umowach nie można z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu art. 627 k.c., a wiedza uzyskana przez słuchaczy nie jest rezultatem podlegającym weryfikacji pod kątem wad dzieła. Osoba wykonująca takie umowy podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję organu pierwszej instancji, która ustaliła, że S. w W. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych (nazwanych przez płatnika umowami o dzieło) z płatnikiem składek S. w W. w określonych okresach. ZUS zakwestionował kwalifikację umów jako umów o dzieło, wskazując, że nosiły one cechy umów zlecenia, a osoba wykonująca prace powinna zostać zgłoszona do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. Skarżący (płatnik składek) zarzucił organom naruszenie przepisów prawa procesowego i materialnego, twierdząc, że zawarte umowy były umowami o dzieło.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędziowie Sędzia WSA Aneta Lemiesz Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) Protokolant spec. Marcin Just po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 października 2018 r. sprawy ze skargi S. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] czerwca 2018 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (nazywany dalej: "Prezes NFZ") decyzją z [...] czerwca 2018 r. nr [...], na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1938 z późn. zm., zwanej dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1257 z późn. zm., zwanej dalej: "K.p.a.") po rozpatrzeniu odwołania płatnika składek S. w W. utrzymał w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia nr [...] z [...] lipca 2015 r. ustalającą, że S. W. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych na rzecz płatnika składek w okresach: od 17 czerwca 2011 r. do 19 czerwca 2011 r., od 14 kwietnia 2012 r, do 15 kwietnia 2012 r., od 20 kwietnia 2012 r. do 17 czerwca 2012 r., 7 października 2012 r., od 9 kwietnia 2013 r. do 14 czerwca 2013 r. oraz od 27 kwietnia 2013 r. do 19 maja 2013 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddział w W. pismem z [...] marca 2015 r., skorygowanym pismem z [...] kwietnia 2015 r., zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu S. W. z tytułu wykonywania umów zlecenia zawartych z płatnikiem składek: S. w W. w - okresach: od 17 czerwca 2011 r. do 19 czerwca 2011 r., od 14 kwietnia 2012 r. do 15 kwietnia 2012 r., od 20 kwietnia 2012 r. do 17 czerwca 2012 r., 7 października 2012 r., od 9 kwietnia 2013 r. do 14 czerwca 2013 r. oraz od 27 kwietnia 2013 r. do 19 maja 2013 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych wskazał, iż w toku kontroli przeprowadzonej u płatnika składek ustalono, że S. W. (nazywany dalej: "Uczestnik postępowania") wykonywał prace na podstawie umów nazwanych przez płatnika składek "umowami o dzieło", noszących cechy umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia. Ponadto Zakład poinformował, iż wspomniana osoba w okresie wykonywania umów posiadała inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych i z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług powinna zostać zgłoszona do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. Do wniosku ZUS załączył: kopię protokołu kontroli z 30 października 2014 r. przeprowadzonej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddział w W. u płatnika składek w zakresie prawidłowości i rzetelności obliczania składek na ubezpieczenie społeczne oraz innych składek, do których pobierania zobowiązany jest Zakład oraz zgłaszania do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego, kserokopię umów o dzieło zawartych z Uczestnikiem postępowania, których przedmiotem było: opracowanie i realizacja autorskiego programu ćwiczeń z rysunku ofertowego - podstawy rysunku projektowego; opracowanie i realizacja autorskiego programu wykładowego na temat podstawowych zasad przestrzeganych przy aranżacji wnętrz; opracowanie i realizacja autorskiego programu ćwiczeń z rysunku ofertowego; opracowanie i realizacja autorskiego programu wykładowego na temat świata i kolorystyki stosowanej przy aranżacji wnętrz: opracowanie i realizacja autorskiego programu zajęć z przedmiotu "Rysunek projektowy" z podstawowych technik rysunkowych; opracowanie i realizacja autorskiego programu wykładowego i ćwiczeniowego na temat technik aranżacji wnętrz biurowych i mieszkalnych, kopię zastrzeżeń płatnika składek z 17 listopada 2014 r. do ustaleń zawartych w protokole kontroli, kopię informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń z 1 grudnia 2014 r., kopię aneksu do protokołu kontroli z [...] grudnia 2014 r. Dyrektor [...] OW NFZ decyzją nr [...] z [...] lipca 2015 r. wydaną na podstawie art. 107 ust. 5 pkt 16, art. 109 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) i art. 69 ust. 1 oraz art. 82 ust. 1 i art. 85 ust, 4 ustawy o świadczeniach oraz art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 121) ustalił, że Uczestnik postępowania podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych na rzecz płatnika składek: S. w okresach: od 17 czerwca 2011 r, do 19 czerwca 2011 r. od 14 kwietnia 2012 r. do 15 kwietnia 2012 r., od 20 kwietnia 2012 r. do 17 czerwca 2012 r.,7 października 2012 r., od 9 kwietnia 2013 r. do 14 czerwca 2013 r. oraz od 27 kwietnia 2013 r. do 19 maja 2013 r. Pismem z [...] lipca 2015 r. płatnik składek wniósł odwołanie od decyzji dyrektora [...] OW NFZ z [...]lipca 2015 r., podając w uzasadnieniu, że rodzaj zawieranych umów jest uregulowany przez przepisy wewnętrzne, tj. Zarządzenie nr [...]Rektora S. w W. z dnia 30 czerwca 2011 roku w sprawie zasad zawierania umów zlecenia, umów o dzieło, umów o przeniesienie praw autorskich oraz obiegu dokumentów związanych z tymi dokumentami. Wybór konkretnej umowy każdorazowo uzależniony jest od tego czy działania nauczyciela mają charakter twórczy czy też nie. W sytuacji gdy wykładowca prowadzi zajęcia wg przedstawionego mu schematu i zgodnie z przedstawionym sylabusem, posiłkując się powszechnie używanymi w: Uczelni materiałami dydaktycznymi, zawierana z nim jest umowa zlecenia. Natomiast jeżeli zadanie wykonywane przez wykładowcę obejmować będzie zarówno przygotowanie autorskiego cyklu zajęć, a następnie ich przeprowadzenie - Uczelnia zawiera umowę o dzieło. Uczestnik postępowania miał opracować konspekt dotyczący przedmiotu "Rysunek projektowy" oraz przeprowadzenie wykładów z tego zakresu; miał opracować konspekt dotyczący "technik aranżacji wnętrz biurowych i mieszkalnych", "światło i kolorystyka stosowana przy aranżacji wnętrz", "Podstawowych zasad przestrzeganych przy aranżacji wnętrz", "rysunku projektowego i podstawowych technik rysunkowych" oraz przeprowadzenie wykładów z tego zakresu. Utrwalenie wykładów w formie konspektu wynikało z postanowień umownych, jak i ze zwyczaju panującego na uczelni wobec osób przeprowadzających zajęcia. Przedmiotem umowy było niezależnie od przeprowadzenia wykładów miało być konkretne, zmaterializowane dzieło, które dodatkowo obie strony uznały za przedmiot praw autorskich. Płatnik składek podkreślił, że opracowanie konspektu wykładów należy uznać za dzieło, gdyż wykładowca ma opracować niepowtarzalny program wykładów odróżniający go od innych wykładów z tego przedmiotu na innych wydziałach innych uczelni. W ramach zawieranych umów o rezultacie można mówić również w odniesieniu do konspektów, które miały formę elektroniczną lub pisemną i stanowiły namacalny, zindywidualizowany efekt pracy autora. Uczestnik postępowania przy zawieraniu umowy określił i uznał swoją "pracę" jako twórczą. W związku z tym, że wykonywane przez niego dzieło miało charakter oryginalny, indywidualny i twórczy, Uczestnik postępowania złożył stosowane oświadczenie, iż przedmiot umowy stanowi utwór objęty prawem autorskim. Uczelnia nie weryfikowała treści konspektów pod katem "twórczości", gdyż niejednokrotnie, wydaje się to niemożliwym ile treści wykładów i konspektu jest oparte na osobistych badaniach i doświadczeniu prowadzącego, a ile jest zaczerpniętych z innych materiałów i dostępnych publikacji. Prezes NFZ, rozpoznając odwołanie wniesione przez płatnika składek podzielił stanowisko organu pierwszej instancji, zgodnie z którym w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniona osoba ma do wykonania oraz istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem nie nazwa umowy lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Nazwa umowy nie przesądza o jej rodzaju. Jeśli bowiem nazwa nie odpowiada istocie umowy, należy badać samą treść umowy. A zatem samo dosłowne brzmienie umów nie wskazuje na ich charakter prawny, dopiero treść kontraktów i sposób ich faktycznego wykonywania pozwala je odpowiednio zakwalifikować. Umowa o dzieło należy do umów rezultatu, a więc jej przedmiotem jest indywidualnie oznaczony wytwór (rezultat). Jeśli zawarta umowa dotyczy osiągnięcia "rezultatu usługi" - co jest podstawową cechą odróżniającą ją od umowy o pracę oraz od umowy zlecenia (świadczenia usług) - konieczne jest. aby działania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego i samoistnego rezultatu - w postaci materialnej bądź niematerialnej. Przedmiotem mowy o dzieło jest zindywidualizowany i konkretny (czyli oznaczony przez strony) rezultat pracy i umiejętności ludzkich. W przypadku umowy o dzieło niezbędne jest, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Prezes NFZ, powołując się stanowisko sądów stwierdził, że obowiązków polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć - choćby w oparciu o samodzielnie wybrane i przystosowane materiały dydaktyczne, a nie narzucony z góry program - nie można uznać za dzieło, ponieważ nie przynoszą one konkretnego, samoistnego, oznaczonego rezultatu. Określony rezultat umowy o dzieło, powinien mieć indywidualny charakter i niezależny od działania wykonawcy byt, wiążący się z możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi przy tym istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Zdaniem Prezesa NFZ Uczestnik postępowania, realizując umowy zawarte z płatnikiem składek, których przedmiotem było opracowanie i realizacja autorskiego: programu ćwiczeń z rysunku ofertowego - podstawy rysunku ofertowego, utrwalone w formie konspektu wraz z opracowaniem konspektu, programu wykładowego na temat podstawowych zasad przestrzeganych przy aranżacji wnętrz - zachowane w formie elektronicznie i wydruku, programu ćwiczeń z rysunku ofertowego, zachowane w formie konspektu, programu wykładowego na temat światła i kolorystyki stosowanej przy aranżacji wnętrz, zachowane w formie elektronicznej i wydruku, programu zajęć z przedmiotu "Rysunek projektowy" z podstawowych technik rysunkowych, zachowane w formie konspektu, programu wykładowego i ćwiczeniowego na temat technik aranżacji wnętrz biurowych i mieszkalnych, zachowane w formie elektronicznej i wydruku, na podyplomowych studiach: Florystyka - Sztuka Układania Kwiatów. Życie Wśród Kwiatów, Aranżacja Rośli w Przestrzeni Użytkowej, S. w W., wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych akademickich prac edukacyjnych. Przy tego rodzaju wykonywanych czynnościach, tzn. zmierzających najpierw do opracowania a następnie do wykonania programu nauczania z zakresu danej dziedziny, czy jak podnosi płatnik składek - "koncepcji metod kształcenia" trudno uznać, że umowy te polegały na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.). Zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, że dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Nawet jeżeliby uznać, że - zgodnie podnoszonymi przez płatnika składek argumentami zawartymi w odwołaniu, iż wykonawca dzieła miał pełną swobodę i samodzielność w jego wykonaniu, trudno wskazać w spornych umowach indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu). Podobnie, ewentualne wypracowane materiały dydaktyczne, koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu zajęć, ćwiczeń oraz wykładów a także ich dobór, nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Mają one charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc naukowo-dydaktyczną dla wykładowcy bądź studenta. Jakkolwiek urzeczywistnione mogły stanowić jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartych umów poprzez przeprowadzenie zajęć, ćwiczeń oraz wykładów i trudno byłoby je uznać za samoistny rezultat (dzieło). Trudno również przyjąć, aby dydaktyk, nauczyciel prowadził zajęcia, ćwiczenia oraz wykłady nie posiadając wcześniej stworzonego programu czy przygotowanych pomocy naukowych, choćby w postaci autorskiego programu nauczania, realizowanego w niniejszym przypadku dla studentów studiów podyplomowych z zakresu: Florystyka - Sztuka Układania Kwiatów, Życie Wśród Kwiatów, Aranżacja Rośli w Przestrzeni Użytkowej, S. w Wa.. Zdobytej przez uczniów wiedzy, umiejętności czy informacji pozyskanych przez studentów, nie można również uznać za rezultaty niematerialne bowiem nie są określone i pewne w momencie zawierania umowy. Prezes NFZ zaznaczył, że strony umów nie postanowiły w żadnym zapisie ich treści, na czym miałoby polegać przygotowanie ćwiczeń, zajęć dydaktycznych oraz wykładów. Gdyby treść umów przesądzała, że w ramach przygotowania ćwiczeń, zajęć dydaktycznych i wykładów mają powstać w określonej i zindywidualizowanej formie np. materiały dla studentów, sylabusy, konspekty, wizualizacje czy stenogramy, można byłoby rozważać, czy w ramach tych umów nie powstało dzieło czy utwór. W tym konkretnym przypadku należy tylko teoretycznie przyjąć, iż pod zwrotami "prowadzenie ćwiczeń", "prowadzenie zajęć dydaktycznych", "prowadzenie wykładów", strony rozumiały przygotowanie zagadnień, jakie mają zostać poruszone podczas wykładów, zajęć dydaktycznych i ćwiczeń. Jeśli jednak strony nie określiły szczególnych wymagań dla tego etapu świadczenia, należy zgodnie z treścią art. 354 § 1 K.c. domniemywać, iż dłużnik powinien wykonać świadczenie zgodnie z jego celem społeczno-gospodarczym oraz zwyczajami. Organ stwierdził, że w przypadku spornych umów żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowy zawarte z Zainteresowanym nie miały charakteru umów o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów k.c. nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Mając na względzie zadania szkoły, nie ma wątpliwości, iż celem zawartych umów było przekazanie uczestnikom zajęć, ćwiczeń i wykładów wiedzy w ramach podyplomowych studiów z zakresu: Florystyka - Sztuka Układania Kwiatów, Życie Wśród Kwiatów, Aranżacja Roślin w Przestrzeni Użytkowej, S. w W.. Samo przygotowanie i zaprezentowanie zajęć, ćwiczeń, wykładów stanowiło jedynie "środek do celu" jakim była edukacja. Podobnie również opracowanie ewentualnych zadań, tekstów, pytań do sprawdzianów, zaliczeń i egzaminów oraz ich przeprowadzenie, trudno uznać za samoistny rezultat umowy (dzieło) a jedynie za środek, który ma zapewnić przeprowadzenie nauczania na określonym poziomie. Czynności te mogą również służyć ocenie prowadzącego wykład, do czego zatrudniający (uczelnia wyższa) jest zobowiązany (art. 132 ust. 3 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym, opubl. Dz. U. z 2017 r. poz. 2183, z późn. zm.). Organ dodał, że przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy. Nie stanowi zatem umowy o dzieło umowa o przeprowadzenie cyklu wykładów (zajęć dydaktycznych), gdyż w tym przypadku chodzi o wykonanie określonych czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to. jaki rezultat czynność ta przyniesie. Zatem przedmiotem umów były określone czynności, a nie ich wynik, co przesądza o ich kwalifikacji jako umów starannego działania - umów o świadczenie usług - art. 750 K.c. Prezes NFZ za chybione uznał argumenty płatnika składek, z których miałoby wynikać, że ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2017 r. poz. 880 z późn. zm.) zawarte umowy były umowami o dzieło. Zaznaczył, że zgodnie z treścią art. 1 ust 1 ustawy o prawie autorskim, przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Jednocześnie na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim, wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym. Umowy o dzieło autorskie nie są jednak tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, zawarte w art. 55 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, który zawiera regulacje dotyczące usterek utworu. a nie wad, jak przy umowie o dzieło. Prezes NFZ przyznał, że możliwa jest umowa o dzieło, nieobjęta obowiązkiem ubezpieczenia społecznego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, z zastrzeżeniem, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy (ewentualnie cykl wykładów) o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego. Przedmiot umowy, w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładów z zakresu zarządzania dla studentów studiów: pierwszego i drugiego stopnia nie spełnia przesłanek wykładu naukowego mającego charakter utworu. Wykład realizujący cechy wykładu naukowego będącego utworem powinien być jednorazowy, tymczasem na gruncie rozpatrywanego stanu faktycznego miały miejsce odbywające się zajęcia dydaktyczne. Płatnik składek wielokrotnie zawierał z Uczestnikiem postępowania umowy dotyczące wielu godzin ćwiczeń, zajęć dydaktycznych oraz wykładów w ramach studiów podyplomowych z zakresu: Florystyka - Sztuka Układania Kwiatów, Życie Wśród Kwiatów, Aranżacja Rośli w Przestrzeni Użytkowej, S. w W. Tymczasem rezultat o jakim mowa w umowie o dzieło powinien być osiągnięty w konkretnym czasie i nie powinien powielać się w postaci stale zawieranych umów o dzieło, o tym samym przedmiocie. Ponadto przeniesienie autorskich praw majątkowych do utworu może się odbyć tylko raz w stosunku do danego utworu, w związku z czym przedmiotem takiej umowy i przeniesienia praw autorskich na uczelnię nie może być zmodyfikowany, czy zmieniony już wcześniej istniejący utwór. Prezes NFZ zauważył również, że o ile w umowie o dzieło eksponuje się dwa elementy, tj. wykonanie oznaczonego dzieła i zapłatę wynagrodzenia, o tyle essentialia negotii umowy, której przedmiotem jest utwór, to przede wszystkim rodzaj utworu (nośnika), postać ustalenia utworu, forma rozporządzenia, zakres korzystania (pola eksploatacji) i wynagrodzenie. Tymczasem żadna z umów zawartych pomiędzy stronami (poza wskazaniem ich formy w postaci konspektu ewentualnie w postaci elektronicznej i wydruku) nie wskazywała w ich treści i nie przewidywała postanowień w tym przedmiocie, co potwierdza okoliczność, iż przedmiotem umów w rzeczywistości nie był utwór. Organ stwierdził, że przedmiot umów w postaci świadczenia usług edukacyjnych dla studentów w ramach programu studiów podyplomowych ograniczał twórczy charakter programu nauczania (brak przesłanki indywidualności), wykluczając jego nowatorską, niepowtarzalną i twórczą naturę, której wystąpienie jest konieczne, w celu zakwalifikowania wykładu jako utworu. Niewątpliwie wykłady posiadają walory twórcze, ale tylko wtedy będą mogły stanowić dzieło, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś. co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet, gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. Czym innym jest bowiem samo wytworzenie dzieła np. opracowanie jakiejś nowatorskiej koncepcji naukowej i utrwalonej np. w artykule naukowym, czy książce na dany temat, a czym innych prowadzenie cyklu ćwiczeń i wykładów na ten temat w oparciu o stworzone wcześniej publikacje. Wykonywanie przez Zainteresowanego umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia rezultatu w postaci nauczenia/ wytłumaczenia zagadnień związanych z wykładaną materią. Innymi słowy zawarte umowy były umowami o świadczenie usług dydaktycznych polegających na przygotowaniu i zaprezentowaniu zajęć dydaktyczny, ćwiczeń i wykładów, które w żadnym wypadku nie dotyczą wąskiej i wyspecjalizowanej dziedziny, co ewentualnie mogłoby przesądzać o zakwalifikowaniu ich jako dzieła. Przedmiot omawianych kontraktów nie koresponduje ze specyfiką umowy o dzieło w całym jej zakresie. Ustalając charakter prawny umów, strony przekroczyły, ustanowione w art. 3531 k.c. granice swobody umów. Zarówno cel i treść zawartych umów sprzeciwiają się w tym przypadku właściwości (naturze) umowy o dzieło. Prezes NFZ wyjaśnił, że co do zasady zawierane umowy nie nabywają atrybutów umów o dzieło, wbrew wykonywanych w ich ramach czynnościom, poprzez to, że taki był zgodny zamiar stron i ceł umowy". Organ podkreślił, że zgodnie z art. 3531 K.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z kolei zgodnie z art. 58 K.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Oznacza to w niniejszej sprawie, iż nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze. Przyjęcie, iż strony łączyły umowy o dzieło podczas gdy z ich treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umów o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne. W niniejszym przypadku Prezes NFZ nie negował zgodnego zamiaru stron podpisanych umów o dzieło, gdyż zgodny zamiar stron obejmował niezgłoszenie Zainteresowanego przez płatnika składek - do ubezpieczenia zdrowotnego oraz w konsekwencji nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne, co jest organowi znane na podstawie zebranej dokumentacji. Brak zawarcia przez strony w treści umów postanowień, które precyzowałyby i indywidualizowały przedmiot zajęć dydaktycznych, ćwiczeń i wykładów poprzez wskazanie norm jakości, określenie standardów, czy wskazanie, poprzez jakie elementy cykl zajęć dydaktycznych, ćwiczeń i wykładów ma się odróżniać od innych tego typu zajęć dydaktycznych, ćwiczeń i wykładów o podobnej tematyce, determinowało okoliczność, iż w rzeczywistości chodziło o przeprowadzenie konwencjonalnego cyklu zajęć dydaktycznych, ćwiczeń i wykładów z ww. zakresu. Pismem z 10 lipca 2018 r. płatnik składek (nazywany dalej: "Skarżący") wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa NFZ z [...] czerwca 2018 r., wnosząc o jej uchylenie w całości wraz z decyzją ją poprzedzającą. Zaskarżonej decyzji Skarżący zarzucił naruszenie: 1. prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy: a) art. 7, 77 § 1, 80 w zw. z art, 107 § 3 K.p.a. poprzez brak wszechstronnego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego oraz jego wybiórczą ocenę, a w szczególności poprzez niepodjęcie działań celem ustalenia czy istnieje podstawa odprowadzania składek na ubezpieczenie zdrowotne oraz poprzez niezbadanie zgodnego zamiaru stron; b) art. 75 § 1 K.p.a. poprzez oparcie rozstrzygnięcia na dowodzie przeprowadzonym bez podstawy prawnej, podczas gdy jako dowód może służyć jedynie to, co nie jest sprzeczne z prawem; c) art. 12 K.p.a. poprzez rozpoznanie sprawy w sposób cechujący się znaczną przewlekłością tj. wydanie decyzji po upływie 2 lat od złożenia odwołania, podczas gdy organy administracyjne powinny działać szybko i bez zbędnej zwłoki; d) art. 10 § 1 K.p.a. poprzez bak zapewnienia stronom czynnego udziału w postępowaniu a także poprzez brak umożliwienia stronie wypowiedzenia się co do zebranego materiału dowodowego, podczas gdy organ administracyjny jest zobowiązany do zapewnienia stronie czynnego udziału w sprawie na każdym etapie postępowania; e) art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a. poprzez błędne utrzymanie w mocy decy2ji wydanej przez organ I instancji, w sytuacji gdy w/w decyzja winna być uchylona w oparciu o 138 § 1 pkt 1 K.p.a.; 2. naruszenie prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy: a) art. 65 § 1 K.c. poprzez jego błędne zastosowanie polegające na uznaniu, ze zgodnym zamiarem stron objęte było niezgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego i nieopłacenie składek na ubezpieczenie zdrowotne, podczas gdy z treści zawartych umów, a także zgodnie z oświadczeniem skarżącej zgodnym zamiarem stron objęte było zawarcie umowy o dzieło; b) art. 627 K.c. w zw. z art. 1 ust 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych poprzez błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że przygotowanie, opracowanie i wygłoszenie cyklu zajęć autorskich, a także przygotowanie autorskiego opracowania w postaci konspektu nie stanowi przygotowania i wykonania dzieła (utworu); c) art. 750 K.c. w zw. z art. 66 ust 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach poprzez błędne przyjęcie, że Uczestnik postępowania realizował umowę o świadczenie usług, do której zastosowanie mają przepisy o zleceniu, a zatem powinna podlegać ubezpieczeniu zdrowotnemu w sytuacji gdy umowa ta winna być zakwalifikowana na podstawie art. 627 K.c. jako umowa o dzieło, która nie polega obowiązkowemu odprowadzaniu składek na ubezpieczenie zdrowotne. W uzasadnieniu skargi Skarżący podniósł, że organy obu instancji nie zebrały i nie rozpatrzyły w pełni zebranego materiału dowodowego w sprawie, w tym materiału dowodowego w postaci umów. W ocenie skarżącej prawidłowo przeprowadzone postępowanie dowodowe powinno doprowadzić do wniosku, że strony zawarły umowę o dzieło. Organy obu instancji w ogóle nie wzięły przy rozstrzyganiu tej sprawy pod uwagę kwestii twórczego charakteru wykonywanej na rzecz Skarżącego pracy, a także okoliczności, że uczestnik postępowania opracował na rzecz Skarżącego autorski konspekt, w oparciu o który zajęcia ze studentami były prowadzone. Skarżący dodał, że ani organ l instancji, ani organ II instancji nie ustalił czy ustalenia ZUS nie zostały zakwestionowane przez sąd powszechny, co jest istotne gdyż część z ustaleń poczynionych przez ZUS została zakwestionowana przez Sąd Okręgowy w W.. Organ nie wykazał żadnej inicjatywy dowodowej i nie podjął wszelkich wymaganych prawem czynności, stosownie do art. 7 i 77 § 1, 80 K.p.a. Prezes NFZ ograniczył się jedynie do powtórzenia argumentacji organu I instancji. Skarżący zauważył, że część materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie nie spełnia wymogów określonych w art. 75 § 1 K.p.a. ponieważ organy dokonujące kontroli z ramienia ZUS nie miały uprawnień do kontroli zgłaszania lub nie przez płatnika składek osoby do ubezpieczeń zdrowotnych. Skarżący odwołał się do treści art. 86 ust 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, podkreślając, że na jego podstawie kontrolerzy mieli uprawnienie jedynie do kontroli prawidłowości obowiązków wynikających z konieczności odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne, a nie na ubezpieczenie zdrowotne. Prezes NFZ oparł się zatem na protokole kontroli, który przeprowadzony był bez upoważnienia ustawowego, a więc z naruszeniem prawa materialnego. Protokół kontroli nie mógł stanowić podstawy dokonywania ustaleń faktycznych w sprawie, albowiem był to dowód sprzeczny z prawem w rozumieniu art 75 § 1 K.p.a. i jako taki nie powinien być w sprawie dopuszczony. Konsekwencją braku możliwości powołania się na protokół kontroli powinien być także brak możliwości powoływania się na zastrzeżenia do protokołu zgłoszone przez Skarżącego. Skarżący wyjaśnił następnie, że Uczestnik postępowania w ramach zawartych umów o dzieło miał opracować i zrealizować autorski program wykładów przedmiotów: techniki aranżacji wnętrz biurowych i mieszkalnych; Rysunek projektowy; Światło i kolorystyka w aranżacji wnętrz, które zostaną utrwalone w formie konspektu. Jak wynika z powyższego przedmiotem umowy niezależnie od przeprowadzenia wykładów miało być konkretne, zmaterializowane dzieło, które dodatkowo obie strony umowy uznały za przedmiot praw autorskich. Opracowanie konspektu wykładów należy uznać za dzieło, gdyż wykładowca ma opracować niepowtarzalny program wykładów odróżniający go od innych wykładów z tego przedmiotu na innych wydziałach innych uczelni. Program, konspekt wykładów ma zachęcać studentów, uczniów do wybrania danej uczelni i danego kierunku, ponadto musi on być na tyle interesujący i ciekawy by studenci pragnęli uczestniczyć w wykładach, które zgodnie z regulaminem studiów obowiązujących u Skarżącego, mają charakter nieobowiązkowy. Nie budzi zdziwienia również fakt, iż konspekty były pisane dla tych samych wykładów rok rocznie, co miało zróżnicować prowadzone zajęcia, a co za tym idzie miało powodować, że studenci z kolejnych lat byliby chętni do osobistego uczestniczenia w danym roku w wykładach, zamiast posiłkowania się przy egzaminie powielonymi materiałami z lat poprzednich. Nie sposób mówić tu o powtarzalności danego wykładu, skoro, każdy wykład jest nieszablonowy, podyktowany obecnością innej grupy studentów i ciekawiących ich różnych zagadnień, na każdych zajęciach prowadzący musi odpowiedzieć na inne pytania, rozwiązać inne kazusy, podać konkretne przykłady, a do tego zakres posiadanej wiedzy dostosować do zmieniającej się rzeczywistości i postępu technicznego. Skarżący nie podzielił poglądu przedstawionego przez organ jakoby w umowach zawartych przez uczelnie nie było określnego dzieła, nie było osiągnięcie określonego rezultatu. Wygłoszenie wykładów jest wprawdzie rozciągnięte w czasie, jednakże te ramy czasowe wyznaczone są wykonaniem dzieła. W ramach zawieranych umów o rezultacie można mówić również w odniesieniu do konspektów, które miały formę elektroniczną lub pisemną i stanowiły namacalny, zindywidualizowany efekt pracy autora. Skarżący podkreślił również, że sam Uczestnik postępowania przy zawieraniu umowy określił i uznał swoją "pracę" jako twórczą. W związku z tym, że wykonywane przez niego dzieło miało charakter oryginalny, indywidualny i twórczy, złożył stosowne oświadczenie, iż przedmiot umowy stanowi utwór objęty prawem autorskim. W konsekwencji tego, iż umowy zawarte z Uczestnikiem postępowania były zgodne z podaną przez niego kwalifikacją, tj. umową o dzieło, nie można mówić o niedopełnieniu przez Uczelnię obowiązku zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych osoby obligatoryjnie tym ubezpieczeniom niepodlegającej. Uczelnia nie weryfikowała treści konspektów pod kątem ich "twórczości", gdyż niejednokrotnie, wydaje się to niemożliwym ile treści wykładów i konspektu jest oparte na osobistych badaniach i doświadczeniu prowadzącego, a ile jest zaczerpniętych z innych materiałów i dostępnych publikacji. Wykłady, zajęcia nie były prowadzone według narzuconego scenariusza lecz to twórca konspektu swobodnie decydował co i w jakim zakresie będzie przedmiotem zajęć. Nie bez znaczenia pozostaje również, że twórca indywidualnie dobierał treści, przykłady, kazusy i materiały, opracowywał kolejność zagadnień dla studentów na przygotowane przez siebie zajęcia. Twórca również sam decydował o egzaminie, o jego formie jak i zakresie materiału który musiał przyswoić student by zaliczyć egzamin. Ważnym argumentem jest też fakt, iż niejednokrotnie to właśnie obecność i znajomość prowadzonych wykładów i osoba prowadzącego zwiększały szanse na zdanie egzaminu zawodowego. To twórca decydował czy student jest w stanie zdać egzamin bez czerpania wiedzy z wykładów i wystarczy mu w tym zakresie wyłącznie dostępna literatura branżowa. Skarżący wyjaśnił, że gdy dany wykład lub zajęcia mają być nagrane wtedy bezdyskusyjnym jest, że potrzebna jest zgoda prowadzącego na utrwalenie wykładu w postaci zapisu audio lub video. Przyjmuje się wtedy niejako automatycznie, że każdy wykład stanowi utwór, a jego nagrywanie prowadzić może do nieuprawnionego rozpowszechniania. Dla celów utrwalenia niejako naturalnie przyjmujemy, że każdy wykład stanowi własność intelektualną autora i jest w określany mianem "utworu" chronionego art. 16 prawa autorskiego. Wedle niego, autorskie prawa osobiste dbają o tzw. więź twórcy z utworem, a w szczególności prawa autora do oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem, ale też nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania, czy nadzoru nad sposobem korzystania z utworu. Do tego dochodzi choćby rzetelność przytoczenia, brak manipulacji, które prowadzić mogą do wypaczenia intencji autora w sposób, który prowadzi do naruszenia dóbr osobistych. Sposób prowadzenia wykładu, tembr głosu, dynamika wykładu tworzą całość tj. utwór w rozumieniu prawa, a zatem jest ono rezultatem działania człowieka, stanowiącym "przejaw działalności twórczej", który jednocześnie cechuje się "indywidualnym charakterem". Skarżący wskazał nadto, że przygotowanie wykładów dla każdego naukowca ma szczególne znaczenie ze względu na konieczność zainteresowania przedmiotem, przekazania osobistej wiedzy, doświadczenia a niejednokrotnie i indywidualnego spojrzenia na dane problemy. Przygotowany zakres wykładów i dalsze ich prowadzenie nierozerwalnie łączą się własną bazą publikacji, a bardzo często stają się kanwą do napisania prac naukowych na palące problemy. Zawarcie umowy o dzieło było zgodne z wolą zainteresowanych stron umowy, a także jej charakterem. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Rozpoznając sprawę Sąd stwierdził, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja, jak również decyzja I instancji, nie naruszają przepisów prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie. Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny umów zawartych przez Skarżącego, jako płatnika składek z Uczestnikiem postępowania. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy były to umowy o dzieło, czy też inne umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym Uczestnik postępowania podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów. Podstawę prawną rozstrzygnięć wydanych w obu instancjach, stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornych umów należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 K.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 K.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 K.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 K.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 K.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 K.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 K.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Przedmiotem spornych w niniejszej sprawie umów zawartych pomiędzy Skarżącym a Uczestnikiem postępowania było: opracowanie i realizacja autorskiego programu ćwiczeń z rysunku ofertowego - podstawy rysunku projektowego, utrwalonego w formie konspektu na dyskietce wraz z opracowaniem i realizacją autorskiego programu wykładowego na temat podstawowych zasad przestrzeganych przy aranżacji wnętrz - zachowane w formie elektronicznej i wydruku, opracowanie i realizacja autorskiego programu ćwiczeń z rysunku ofertowego, zachowane w formie konspektu, opracowanie i realizacja autorskiego programu wykładowego na temat światła i kolorystyki stosowanej przy aranżacji wnętrz - zachowane w formie elektronicznej i wydruku, opracowanie i realizacja autorskiego programu zajęć z przedmiotu "Rysunek projektowy" z podstawowych technik rysunkowych - zachowane w formie konspektu, opracowanie i realizacja autorskiego programu wykładowego i ćwiczeniowego na temat technik aranżacji wnętrz biurowych i mieszkalnych - zachowane w formie elektronicznej i wydruku. Sąd zauważa, że w orzecznictwie wyjątkowo przyjmuje się, że tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. W wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13 opubl. Lex 1480060) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Analizując treść spornych umów oraz wyjaśnienia Skarżącego podnoszone zarówno w postępowaniu administracyjnym, jak i w skardze, Sąd doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały powyższe umowy do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia, brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że ich przedmiotem były wykłady naukowe wypełniające kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Z umów oraz argumentacji przedstawionej w skardze wynika, że Uczestnik postępowania miał opracować i zrealizować autorski program wykładów i ćwiczeń przedmiotów określonych w zawartych umowach. Program wykładów miał być niepowtarzalny, odróżniający go od innych wykładów z tego przedmiotu na innych wydziałach innych uczelni. Uczestnik postępowania indywidualnie dobierał treści, przykłady, kazusy i materiały, opracowywał kolejność zagadnień dla studentów na przygotowane przez siebie zajęcia, również sam decydował o egzaminie, o jego formie, jak i zakresie materiału, który musiał przyswoić student by zaliczyć egzamin. Postanowienia umów oraz wyjaśnienia Skarżącego jednoznacznie wskazują, że zawarciu umów przyświecał cel edukacyjny. Skarżący zawarł z Uczestnikiem postępowania umowę na podstawie, której studentom Skarżącego miała zostać przekazana wiedza teoretyczna na konkretne tematy, która następnie miała zostać zweryfikowana w formie egzaminu. W ocenie Sądu, ten właśnie edukacyjny, dydaktyczny cel zawartych umów, determinuje ich charakter prawny, jako umów o świadczenie usług. Sąd stoi na stanowisku, że umowy zawarte z wykładowcami których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu dla jakich są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 K.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. W ocenie Sądu nie może stanowić bowiem dzieła, ani samo przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów czy innego rodzaju zajęć choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jak również dzieła nie może stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć. Jeśli chodzi o rezultat w postaci samego prowadzenia wykładów, innych zajęć, Sąd zauważa, że czynność wygłoszenia wykładu, przeprowadzenia określonych zajęć nie odrywa się od osoby prowadzącej ten wykład, zajęcia i trwa tak długo, jak sam wykład lub zajęcia nie pozostawiając ucieleśnionego, jak również nieucieleśnionego ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie, rezultatu. Tymczasem w doktrynie i w orzecznictwie przyjmuje się, że o określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Jeśli natomiast chodzi o rezultat w postaci wiedzy uzyskanej przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć, należy podkreślić, że nie da się jej z góry określić w postaci dzieła. Rezultat ten nie jest bowiem zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy, prowadzącego dane zajęcia. Jest on w dużej mierze uzależniony od słuchaczy, uczestników zajęć ich chęci oraz możliwości przyswojenia wiedzy. Trudno też zatem, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady dzieła, zasób zdobytej wiedzy nie poddaje się bowiem weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych. W konsekwencji zawarte przez strony umowy nie zawierały żadnych postanowień świadczących o odpowiedzialności za wady dzieła. Uczestnik postępowania w związku z tym, nie podlegał jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła, co jest jedną z cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania. Z tych względów Sąd stoi na stanowisku, że tego rodzaju, jak w niniejszej sprawie, umowy dotyczące, najogólniej rzecz ujmując, prowadzenia zajęć dydaktycznych, stanowią umowy starannego działania, gdyż tylko w takim charakterze mogą być oceniane czynności wykonywane w ramach tych umów przez osobę prowadzącą zajęcia, niezależnie od charakteru tych zajęć oraz indywidualnego i wyjątkowego sposobu ich prowadzenia, a także nakładu pracy związanego niejednokrotnie z przygotowaniem odpowiednich materiałów szkoleniowych. Szczególnego sposobu prowadzenia wykładów, zajęć oraz nakładu pracy związanego z przygotowaniem materiałów szkoleniowych, nie można, zdaniem Sądu, rozpatrywać w kategorii działa w rozumieniu art. 627 K.c., stanowią one bowiem o szczególnym rodzaju staranności osoby prowadzącej wykład lub dane zajęcia, podyktowane często wymogami dużej konkurencji na rynku edukacyjnym, na co zresztą zwróciła uwagę Skarżący w skardze. Sąd stwierdza zatem, że z powyżej wskazanych względów, organy obu instancji prawidłowo oceniły charakter spornych umów, zaliczając je do umów o świadczenie usług, co oznacza, że nie doszło do naruszenia art. 627 K.c. w zw. z art. 1 ust 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, nawet jeżeli przyjąć, że przeprowadzone wykłady stanowiły utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, nie stanowiły one bowiem twórczego indywidualnego dzieła naukowego lecz edukacyjne działania mające na celu nauczenie uczestników tych wykładów konkretnej wiedzy na dany temat, a następnie jej zweryfikowanie podczas egzaminu. Uwzględniając treść art. 3531 K.c., Sąd stwierdza, że zaklasyfikowanie przedmiotowych umów dotyczących świadczenia usług edukacyjnych, których wykonanie wymaga dołożenia należytej staranności, a w których nie ma możliwości wskazania obiektywnie osiągalnego i pewnego oraz samoistnego względem wykonawcy – rezultatu, do umów o dzieło, sprzeciwiałoby się tego rodzaju stosunku prawnego. W konsekwencji też nie doszło w niniejszej sprawie do naruszenia art. 750 K.c. w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, skoro bowiem sporne w niniejszej sprawie umowy stanowiły umowy o świadczenie usług, organy obu instancji, słusznie uznały, że Uczestnik postępowania podlegał, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu przedmiotowych umów, zawartych ze Skarżącym. Sąd uznał, że w sprawie nie doszło również do naruszenia art. 65 § 2 K.c., które miałoby wpływ na wynik sprawy. Jak wynika z tego przepisu, w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Biorąc pod uwagę, że istotą zawieranych umów było opracowanie i zrealizowanie autorskich programów wykładów przedmiotów określonych w zawartych umowach, należy zauważyć, że celem zawarcia umów i przeprowadzenia wykładów było przekazanie słuchaczom określonej wiedzy z danej dziedziny, a nie prezentacja dzieła naukowego, co prawidłowo oceniły organy obu instancji. Stwierdzenie zatem, Prezesa NFZ, że zamiarem stron objęte było niezgłoszenie Uczestnika postępowania do ubezpieczenia zdrowotnego i nieopłacenie składek na ubezpieczenie zdrowotne, pomimo, iż można zgodzić się ze Skarżącym, że stanowiło ono nadużycie, nie miało ono wpływu na prawidłowa ocenę charakteru prawnego spornych umów i rozstrzygnięcie sprawy. Za niezasadne Sąd uznał również zarzuty naruszenia przepisów postępowania, które mogłoby mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd uznał zatem, że nie miało istotnego wpływu na wynik sprawy prowadzenie postępowania, które mogło mieć charakter przewlekłości, naruszające art. 12 K.p.a. Niezależnie od tego, należy również podkreślić, że przepisy K.p.a. przewidują szczególny tryb postępowania w przypadku przewlekłości postępowania administracyjnego, który musi być wyczerpany, aby możliwe było wniesienie skargi do sądu administracyjnego w przedmiocie przewlekłości. Z akt administracyjnych sprawy wynika, że powyższy tryb postępowania nie został wyczerpany. Brak jest podstaw do uznania, że organy w niniejszej sprawie oparły rozstrzygnięcia na dowodzie przeprowadzonym bez podstawy prawnej, z naruszeniem art. 75 § 1 K.p.a. Podkreślenia wymaga, że podstawę prawną przeprowadzenia przez ZUS u Skarżącego kontroli, której wyniki dały podstawę do wystąpienia przez ZUS do dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w W. z wnioskiem inicjującym postępowanie administracyjne w niniejszej sprawie, stanowił nie tylko art. 86 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, lecz również art. 90 ust. 1 ustawy o świadczeniach. Z przepisu tego wynika, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych oraz przeprowadza kontrolę wykonywania obowiązków płatników w zakresie zgłoszenia ubezpieczonych do Funduszu i opłacania składki. Z ust. 3 pkt 1 tego artykułu wynika, że do zakresu kontroli, o której mowa w ust. 1, należy kontrola rzetelności zgłaszania do ubezpieczenia zdrowotnego osób objętych tym ubezpieczeniem. Kontrolerzy ZUS mieli zatem uprawnienie do kontroli zgłaszania przez płatnika osoby do ubezpieczenia zdrowotnego, a co za tym idzie organy NFZ mogły oprzeć się na protokole z powyższej kontroli, jako zgodnie z prawem pozyskanym dowodzie. Sąd nie dopatrzył się w sprawie naruszenia art. 10 § 1 K.p.a., poprzez bak zapewnienia stronom czynnego udziału w postępowaniu. Organy obu instancji informowały strony o toczącym się postępowaniu zarówno w I, jak i w II instancji informując je o przysługujących im uprawnieniach z czego strony nie zawsze korzystały. Strony na każdym etapie postępowania miały możliwość czynnego udziału w postępowaniu. Sąd nie stwierdził również naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 80 K.p.a., które mogłoby mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W ocenie Sądu, organy prawidłowo, w oparciu o całokształt zebranego i rozpatrzonego materiału dowodowego i dokładnie wyjaśniony stan faktyczny, zakwalifikowały sporne umowy do umów o świadczenie usług, a w konsekwencji uznały podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego Uczestnika postępowania z tytułu wykonywanej pracy na podstawie spornych umów. Nie doszło też zatem do naruszenia art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a., poprzez utrzymanie w mocy decyzji wydanej przez organ I instancji. W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302), skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło