VI SA/Wa 1502/16
WyrokWSA w Warszawie2017-01-30
Skład orzekający: Sławomir Kozik, Jacek Fronczyk, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu, stanowi umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a w konsekwencji czy osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że kluczowe dla kwalifikacji prawnej umowy jest jej treść, a nie nazwa nadana przez strony. W analizowanej sprawie, czynności wykonywane w ramach umowy miały charakter starannego działania zmierzającego do osiągnięcia celu, jakim było poinformowanie lekarzy o produkcie leczniczym, a nie wytworzenie konkretnego, materialnego rezultatu. W związku z tym, umowa została zakwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego osoby wykonującej umowę.Stan faktyczny
Spółka A. Sp. z o.o. zawarła z M. R. umowy nazwane umowami o dzieło, których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładów. Zakład Ubezpieczeń Społecznych zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia M. R. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, uznając, że umowy te miały charakter umów o świadczenie usług. Organ pierwszej instancji oraz Prezes NFZ uznali umowy za umowy o świadczenie usług i stwierdzili podleganie M. R. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Spółka wniosła skargę do WSA, zarzucając błędną kwalifikację umów jako umów o świadczenie usług zamiast umów o dzieło.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Jacek Fronczyk Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Protokolant ref. staż. Łukasz Kawalec po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 stycznia 2017 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] czerwca 2016 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ") decyzją z [...] czerwca 2016 r., nr [...] na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581, z późn. zm., dalej "ustawa o świadczeniach") oraz w związku z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23, dalej "K.p.a."), po rozpatrzeniu odwołania A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej: "Strona", "Spółka", "Skarżąca"), utrzymał w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w [...] z [...] marca 2015 r. nr [...], w przedmiocie podlegania M. R. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na rzecz Spółki na podstawie umów cywilnoprawnych.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...], pismem z [...] grudnia 2014 r., zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym M. R. z tytułu wykonywania w okresach od [...] kwietnia 2010 r. do [...] czerwca 2010 r. i od [...] sierpnia 2010 r. do [...] listopada 2010 r., umów cywilnoprawnych zawartych ze Stroną. ZUS poinformowano, iż w wyniku przeprowadzonej kontroli, ustalił, że zawarta umowa o dzieło, których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt.: "Z.", spełniała warunki umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia. Zaznaczono, że płatnik składek nie dokonał zgłoszenia do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego M. R. oraz, że posiadała ona inny tytuł do ubezpieczeń społecznych w okresie wykonywania analizowanych umów. Do wniosku zostały załączone kserokopie następujących dokumentów: umowy o dzieło [...] oraz [...] zawarte pomiędzy Spółką a M. R., rachunki do umów o dzieło, formularze zatwierdzenia, treść korespondencji mailowej dotyczącej akceptacji treści umów, prezentacje wygłoszonych wykładów, potwierdzenie przelewu wynagrodzenia na rachunek Zainteresowanej, protokół kontroli dokonanej u Strony z [...] września 2014 r., zastrzeżenia do protokołu kontroli wraz z informacją o sposobie ich rozpatrzenia, protokół przesłuchania osoby reprezentującej płatnika składek oraz oświadczenie członka zarządu.
Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją nr [...] z [...] marca 2015 r., wydaną na podstawie art. 107 ust. 5, art. 109 oraz art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach stwierdził, że umowy zawarte pomiędzy Zainteresowaną a Odwołującą nie miały charakteru umów o dzieło, ale umów cywilnoprawnych, do których mają zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia. Z tego powodu w okresach: od [...] kwietnia 2010 r. do [...] czerwca 2010 r. i od [...] sierpnia 2010 r. do [...] listopada 2010 r., M. R. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Od tej decyzji Spółka wniosła odwołanie [...] marca 2015 r. Prezes NFZ poinformował M. R. o wniesionym odwołaniu, jednak Zainteresowana nie wniosła uwag do sprawy.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezes NFZ przywołał mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa, tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 121, z późn. zm.), a także art. 627 i art. 734 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014 r., poz. 121, dalej: "K.c."). Prezes NFZ wyjaśnił następnie, że Zainteresowana zawarła ze Spółką umowy nazwane przez strony umowami o dzieło, z których treści wynikało, że:
- Spółka prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu;
- M. R. posiada doświadczenie oraz wiedzę fachową z zakresu n.;
- Strona zleciła Zainteresowanej świadczenie usług określonych dokładnie w treści art. 1 zawartych umów;
- Zainteresowana na mocy umów miała świadczyć usługi na rzecz Strony sprowadzające się do przygotowania i wygłoszenia wykładu pt.: "Z.";
- wygłoszenie wykładu miało się odbyć podczas zebrania naukowo-szkoleniowego dla lekarzy ZOZ [...] w [...] z oddziału I zakładu [...] do dnia [...] czerwca 2010 r. (umowa [...]) oraz do dnia [...] listopada 2010 r. (umowa [...]);
- Zainteresowany miał dostarczyć treść wykładów Stronie w formie wydruku do [...] lipca 2010 r. (umowa [...]) oraz do [...] grudnia 2010 r. (umowa [...]);
- za wykonaną usługę Zainteresowanej przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 300 zł brutto za każdą umowę, które jak zgodnie strony ustaliły stanowiło godziwą wartość rynkową,
- Zainteresowana zapewniła, że jest w pełni upoważniona do zawarcia tego typu umów oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne aby móc zrealizować zawarte umowy oraz nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektorat Farmaceutyczny) dotyczących zawartych umów;
- Zainteresowana zobowiązana była na mocy umów do świadczenia usług i promowania interesów Strony, działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, nie zawierania innych umów które stałyby w sprzeczności do tych podpisanymi ze Spółką. Dodatkowo umowy regulowały szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność Zainteresowanej w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści. Zawarte umowy określały ponadto okres obowiązywania, kwestie związane z ewentualnym ich rozwiązaniem, zrzeczeniem się praw, ich zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa.
Organ wskazał, że z przekazanego przez ZUS materiału dowodowego wynikało, że wygłoszenie wykładów odbyło się [...] czerwca 2010 r. oraz [...] listopada 2010 r. w [...] podczas spotkania naukowo-szkoleniowego dla lekarzy [...], [...] oraz lekarzy szkolących się w tych specjalizacjach z [...]. Za wykonanie pracy wypłacono M. R. wynagrodzenie w wysokości 273 zł netto za każdą umowę. Organ dodał, że z poczynionych ustaleń wynikało, że Spółka zajmuje się przede wszystkim produkcją leków, kosmetyków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych. Jest jedną z największych i najbardziej innowacyjnych firm na świecie w zakresie [...].
Prezes NFZ wyjaśnił następnie, że umowy powstałe w praktyce obrotu mogą łączyć w sobie elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia (o świadczenie usług) i umowy o dzieło. W takim przypadku, o tym, jaki jest to stosunek prawny, decydują cechy przeważające. W ocenie Prezesa NFZ w analizowanej sprawie przedmiot spornych umów posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (umowy starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 K.c.). Przyjęcie, iż strony łączyły umowy o dzieło podczas, gdy z ich treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne. W przypadku stosunków prawnych, w których występują elementy różnych rodzajów zobowiązań, istotne znaczenie ma układ interesów stron z uwzględnieniem ich zgodnego zamiaru, celu powołania do życia określonego stosunku prawnego.
W opinii organu odwoławczego wykonywanie przez Zainteresowaną spornych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas zebrania naukowo-szkoleniowego z lekarzami. Zawarte umowy zatem były w istocie umowami o świadczenie usług. Organ rozpatrujący odwołanie, podzielił stanowisko organu I instancji w tym zakresie, jednak wskazał na odmienną argumentację swojej opinii. W ocenie Prezesa NFZ, zrealizowany wykład pt. "Z.", stanowił reklamę i promocję produktu leczniczego, produkowanego przez Stronę. W Formularza zatwierdzenia został konkretnie wskazany preparat, który Zainteresowana miała promować na mocy zawartych umów, a ponieważ podmiotem zlecającym wykonywanie umowy była firma zajmująca się produkcją, badaniem, wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu, a wykład był wykonywany w ramach spotkania naukowo-szkoleniowego dla lekarzy, to do tego rodzaju działalności mają, zdaniem organu, zastosowanie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U z 2008 r, Nr 45, poz. 271), w tym art. 52 ust. 1 tej ustawy, zgodnie z którym reklamą produktu leczniczego jest działalność polegająca na informowaniu lub zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego, mająca na celu zwiększenie: liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych. Organ stwierdził, że nie ma wątpliwości, że celem analizowanych umów było informowanie osób uprawnionych do wystawiania recept o działaniu leku N., co w jego opinii jest reklamą produktu leczniczego, a tego rodzaju czynności bez wątpienia są realizowane w ramach świadczenia usług. Organ dodał, że w treści umów, Zainteresowaną określono jako Usługodawcę, który posiadając wiedzę fachową i doświadczenie z zakresu n. miał wspomagać marketing i wprowadzenie do obrotu produktu leczniczego, produkowanego przez Spółkę, co potwierdza, zdaniem organu, zasadność przyjętego stanowiska, że M. R. świadczyła na rzecz Spółki usługi w zakresie reklamy produktu leczniczego N., w którym P., o zastosowaniu którego mowa w wygłoszonym wykładzie, jest głównym składnikiem preparatu N., produkowanego przez Spółkę.
Prezes NFZ podkreślił, że zawarte umowy szczegółowo określały warunki oraz sposób wykonania umów poprzez wskazanie miejsca, czasu, tematu i kwestii związanych z poufnością, dostępem, ujawnianiem informacji, zatem nie można zgodzić się, zdaniem organu, z twierdzeniem o całkowitej samodzielności M. R. w realizacji umów. Prezes NFZ dodał, że o ile własna publikacja czy samodzielne opracowanie dotyczące profilaktyki n. u pacjentów chorych [...], stworzone na podstawie własnych obserwacji mogłoby być zakwalifikowane jako dzieło, to już opracowanie materiałów informacyjnych, mających cechy promocji leku w ramach przedmiotu działalności Strony, w tym w oparciu o informacje naukowe pozyskane na sympozjum naukowym nie może być traktowane jako dzieło ale reklamę produktu leczniczego w rozumieniu ustawy Prawo farmaceutyczne.
Zdaniem Prezesa NFZ, w przypadku spornych umów nie istniała również możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, nie można zatem zgodzić się w tym kontekście ze Stroną, że dzieło miało charakter skonkretyzowany i umożliwiający poddanie go ocenie pod katem ewentualnych wad.
Organ podkreślił ponadto, że żaden zapis zawartych przez strony umów nie reguluje ani nawet nie odnosi się do kwestii uznania pracy Zainteresowanej za utwór w myśl przepisów ustawy o prawie autorskim. Wprawdzie na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym, ale umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego.
W skardze z [...] lipca 2016 r., na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, Skarżąca, wnosząc o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji lub o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji oraz o zasądzenie na rzecz Skarżącej kosztów postępowania, zarzuciła zaskarżonej decyzji naruszenie:
1) art. 65 § 1 i § 2 oraz art. 3531 w związku z art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 K.c., poprzez błędne sformułowanie kryteriów uznania umowy za umowę o dzieło oraz błędną wykładnię oświadczeń woli złożonych przez strony umowy o dzieło, a w konsekwencji stwierdzenie, że umowa o dzieło zawarta pomiędzy Spółką i Ubezpieczonym w istocie stanowiła umowę o świadczenie usług,
2) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, poprzez uznanie, że Spółka była zobowiązana do zgłoszenia Ubezpieczonej do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu świadczeń wykonywanych przez nią na podstawie zawartej z nią umowy,
3) art. 77 § 1 oraz art. 80 K.p.a., w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, poprzez niepełne, dowolne rozpatrzenie materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania i w konsekwencji bezpodstawne uznanie, że czynności wykonywane przez Ubezpieczoną na podstawie umowy wiążącej ją ze Spółką nie prowadziły do osiągnięcia zindywidualizowanego, materialnego rezultatu,
4) art. 1 pkt 1 K.p.a. w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1442 z późn. zm.), poprzez wydanie decyzji w sprawie, do której rozstrzygnięcia właściwy jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
W obszernym uzasadnieniu skargi Skarżąca rozwinęła poszczególne zarzuty. Skarżąca wskazała, że umowy analogiczne do umowy łączącej Skarżącą z Ubezpieczoną były przedmiotem analizy Sądu Okręgowego w [...] w sprawie dotyczącej sporu Spółki z ZUS i w wyroku z [...] września 2015 r., o sygn. [...] Sąd potwierdził, że umowy te miały charakter umów o dzieło. Zdaniem Skarżącej umowa zawarta przez Spółkę z Ubezpieczoną posiadała wszystkie przedmiotowo istotne elementy umowy stypizowanej w art. 627 K.c., którymi są: zobowiązanie przyjmującego zamówienie do wykonania oznaczonego dzieła oraz zobowiązanie zamawiającego do zapłaty wynagrodzenia z tytułu wykonania dzieła. W ramach prac wykonywanych na rzecz Spółki na podstawie zawartej z nią umowy, Ubezpieczona w szczególności zobowiązała się: samodzielnie - w oparciu o własną wiedzę i doświadczenie oraz informacje przekazane na międzynarodowym sympozjum naukowym - opracować specjalistyczne materiały dydaktyczne z zakresu medycyny oraz [...], przekazać opracowane materiały dydaktyczne Spółce, przeprowadzić specjalistyczny wykład, którego uczestnikami byli potencjalni odbiorcy produktów oferowanych przez Spółkę. Skarżąca podkreśliła, że najistotniejszym elementem odróżniającym zawartą przez Spółkę z Ubezpieczoną umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług jest fakt, iż kluczowym warunkiem wykonania tej umowy było wytworzenie przez Ubezpieczoną określonego rezultatu pracy (dzieła), nadającego się do wykorzystania w toku działalności gospodarczej prowadzonej przez Spółkę. Wykonanie powyższego dzieła było zasadniczym warunkiem wypłaty wynagrodzenia na rzecz Ubezpieczonej. Samo podjęcie przez Ubezpieczoną starań w celu wykonania umowy bez osiągnięcia wskazanego w umowie rezultatu nie miałoby dla Spółki żadnej wartości ekonomicznej czy przydatności w ramach prowadzonej przez nią działalności gospodarczej. Rezultatem tym był, jak wskazała Skarżąca: materiał dydaktyczny dotyczący szczegółowo określonej w umowie, specjalistycznej tematyki (rezultat o charakterze materialnym) oraz wykład poświęcony wskazanej powyżej tematyce (rezultat o charakterze niematerialnym). Zdaniem Skarżącej obydwa rezultaty prac również oddzielnie mogłyby zostać wykorzystane w obrocie gospodarczym.
Skarżąca dodała, że wykład Ubezpieczonej stanowił samodzielny utwór w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Podkreśliła, że nie można zgodzić się z Prezesem NFZ, iż fakt że Ubezpieczona przy tworzeniu dzieła korzystała z istniejącego już dorobku naukowego wyklucza możliwość uznania wykładu i materiałów szkoleniowych za dzieła o charakterze indywidualnym, wymagającym procesu twórczego. Dopuszczone jest bowiem, że tworzenie działa polega na zmianie już istniejącego dzieła w coś nowego. Skarżąca nie zgodziła się też z poglądem Prezesa NFZ zgodnie, z którym działania Ubezpieczonej na rzecz Spółki stanowiło reklamę. Skarżąca dodała, że miała możliwość weryfikacji dzieła zarówno poprzez sprawdzenie poprawności materiałów dydaktycznych przygotowanych przez Ubezpieczoną, jak i przez udział swojego przedstawiciela w trakcie wykładu przeprowadzonego przez Ubezpieczoną.
Skarżąca podniosła również, że objęcie osób wykonujących pracę na podstawie umów o świadczenie usług ubezpieczeniem zdrowotnym, następuje - podobnie jak objęcie tych osób ubezpieczeniami społecznymi - z mocy prawa. Skoro zatem ZUS w toku przeprowadzonej kontroli ustalił, że zawarta przez Spółkę z Ubezpieczoną umowa stanowi umowę o świadczenie usług, powinien w oparciu o kompetencję przyznaną temu organowi przez ustawodawcę w art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, wydać decyzję w przedmiocie wymiaru składek przypadających na Ubezpieczoną z tytułu ubezpieczeń społecznych oraz ubezpieczenia zdrowotnego, z uwzględnieniem innych tytułów ubezpieczenia wynikających z wykonywania przez niego pracy na rzecz innych podmiotów, w okresie świadczenia pracy na rzecz Spółki. W niniejszej sprawie nie zaistniała natomiast podstawa prawna do odrębnego orzekania przez organ o objęciu Ubezpieczonej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, który - w przypadku uznania stanowiska ZUS za zgodne ze stanem rzeczywistym - zaistniał z mocy prawa.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Rozpoznając sprawę Sąd stwierdził, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa w sposób uzasadniający jej uchylenie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy przedmiotowe umowy zawarte przez Spółkę, jako płatnika składek z M. R. były umowami o dzieło, czy też innymi umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym M. R. podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów.
Z akt sprawy wynika, że przedmiotem umowy było przygotowanie i wygłoszenie wykładów na temat "Z.", które zostały wygłoszone [...] czerwca 2010 r. oraz [...] listopada 2010 r. w [...] podczas spotkania naukowo-szkoleniowego dla lekarzy [...], [...] oraz lekarzy szkolących się w tych specjalizacjach z woj. [...].
Podkreślenia wymaga, że art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Ponadto, należy wyjaśnić, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 K.c., stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy.
Zgodnie z art. 734 § 1 K.c., przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 K.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego, w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".
Uwzględniając powyższe, Sąd doszedł do wniosku, że organ prawidłowo ustalił, że M. R. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów o świadczenie usług zawartych ze Skarżącą. Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji miało miejsce wykonanie czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładów szkoleniowych na uzgodniony ze Skarżącą temat dotyczący w istocie rzeczy produkowanego przez Spółkę produktu leczniczego N., w którym P., o zastosowaniu którego była mowa w wygłoszonych wykładach, jest głównym składnikiem tego produktu. Sąd zgadza się zatem ze stanowiskiem organu, że wykonanie przez M. R. spornych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia określonego celu polegającego na poinformowaniu, biorących udział w wykładach lekarzy, o produkcie leczniczym produkowanym przez Skarżącą, w kontekście zagadnienia medycznego, jakim jest profilaktyka n. u pacjentów chorych [...]. Informacje te były przekazane w oparciu o własne doświadczenia, jak również o wiedzę pozyskaną na [...] Konferencji [...] 2010 w K. oraz na K. w M. Nie były to więc wykłady, które przekazywałyby zupełnie nowe treści o charakterze twórczym.
Zdaniem Sądu, nie ma znaczenia w niniejszej sprawie kwestia, czy działania M. R. podejmowane w ramach wykonania spornych umów, wypełniały też definicję reklamy produktu leczniczego w rozumieniu art. 52 ust. 1 ustawy Prawo farmaceutyczne. Niezależnie bowiem od tego, ocenie podlega charakter działań M. R. polegających na przygotowaniu i wygłoszeniu dwóch wykładów o określonej treści pod kątem kryteriów uregulowanych w art. art. 627 K.c. oraz w art. 734 § 1 w zw. z art. 750 K.c.
Sąd podziela ocenę organu, że istotą przedmiotowych umów było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania dydaktyczno-szkoleniowe były znamienne dla realizacji umów. Istotne jest przy tym, że rezultat umów, nazwanych "umowami o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmująca zamówienie zobowiązywała się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładów szkoleniowych na dany temat w oparciu o pozyskaną wiedzę i praktykę medyczną. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 K.c., także przedłożone materiały dydaktyczne tego dzieła nie stanowią.
Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 3 października 2013 r., II UK 103/13 (LEX nr 1455433), zgodnie z którym przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Taka natomiast sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie, nie jest bowiem indywidualizacją dzieła wskazanie jedynie tematu wykładu.
Jak słusznie zauważył Prezes NFZ, przedmiotowy wykład nie stanowi również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z treści przedmiotowej umowy, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego, który potwierdzałby niestandardowy charakter wykładów, stanowiących twórczy i indywidualny utwór naukowy.
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organy dokonały prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowych umów, nie naruszył zatem art. 65 § 1 i § 2 oraz art. 3531 w związku z art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 K.c. oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że M. R. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywała pracę na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje Skarżąca lub, których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. Nie można uznać za zasadne zarzutów niepełnego i dowolnego rozpatrzenia materiału dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej spornych umów, których przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładów szkoleniowych, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartych umów. Na podstawie ich treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione.
Nie można też zgodzić się ze Skarżącą, że w niniejszej sprawie doszło do naruszenia art. 1 pkt 1 K.p.a. w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, poprzez wydanie decyzji w sprawie, do której rozstrzygnięcia właściwy jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Pokreślenia wymaga, że Zgodnie z art. 109 ust. 1 i ust. 2 ustawy o świadczeniach, dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń (ust. 1). Do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych (ust. 2). Zgodnie natomiast z art. 109 ust. 5 tej ustawy, odwołanie od decyzji wydanej w sprawach, o których mowa w ust. 1, wnosi się do Prezesa Funduszu w terminie 7 dni od dnia jej otrzymania. Ustawodawca wyraźnie rozgraniczył dwie kwestie dotyczące ubezpieczeń zdrowotnych: 1) objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenie prawa do świadczeń, gdzie do wydawania rozstrzygnięć właściwe są organy NFZ - dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ i Prezes NFZ oraz 2) wymierzanie i pobieranie składek na ubezpieczenie zdrowotne, należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych.
Należy, co do zasady, zgodzić się ze Skarżącą, że objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym osób wykonujących pracę na podstawie umów o świadczenie usług, następuje - podobnie jak objęcie tych osób ubezpieczeniami społecznymi - z mocy prawa. W niniejszej sprawie Skarżąca jednak uznała, że M. R. nie podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu przyjmując, że zawarte z Nią, sporne umowy stanowią umowy o dzieło. ZUS, oceniając inaczej przedmiotowe umowy, znalazł się w sporze ze Skarżącą, co do podlegania M. R. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, a nie co do wymiaru składek z tytułu tego ubezpieczenia. Rozstrzygnięcie tego sporu natomiast, w świetle art. 109 ust. 1, ust. 2 i ust. 5 ustawy o świadczeniach, leżało w gestii organów NFZ, a nie ZUS. Wydanie zatem przez ZUS decyzji dotyczącej wymiaru składek na podstawie art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, wymagało uprzedniego wydania przez organy NFZ zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji I instancji.
Biorąc powyższe pod uwagę, jak również ukształtowane orzecznictwo sądowe w tym zakresie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 z późn. zm.), orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło