VI SA/Wa 1507/15

WyrokWSA w Warszawie2015-12-09

Skład orzekający: Urszula Wilk, Andrzej Czarnecki, Danuta Szydłowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo oddalił sprzeciw wobec uznania na terytorium RP ochrony międzynarodowego znaku towarowego MODEX PROFI-LINE, uznając, że nie jest on podobny do wcześniejszych znaków towarowych MODECO i MODECO EXPERT w stopniu stwarzającym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, a także czy zgłoszenie znaku MODEX PROFI-LINE nastąpiło w złej wierze?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy RP prawidłowo oddalił sprzeciw, ponieważ sporny znak towarowy MODEX PROFI-LINE nie jest podobny do wcześniejszych znaków towarowych MODECO i MODECO EXPERT w stopniu stwarzającym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Analiza porównawcza znaków, uwzględniająca elementy wizualne, fonetyczne i znaczeniowe, wykazała brak takiego podobieństwa, a także brak podstaw do uznania zgłoszenia znaku w złej wierze. Zaskarżona decyzja nie narusza prawa materialnego ani procesowego w sposób mający wpływ na wynik sprawy.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu K. Sp. z o.o. wobec uznania na terytorium RP ochrony międzynarodowego znaku towarowego MODEX PROFI-LINE, udzielonej D. d.o.o. Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw, uznając, że sporny znak nie jest podobny do wcześniejszych znaków skarżącej (MODECO, MODECO EXPERT) w stopniu stwarzającym ryzyko wprowadzenia w błąd. Skarżąca zarzucała organowi m.in. naruszenie zasad postępowania, nieuwzględnienie dowodów i błędną ocenę podobieństwa znaków oraz brak stwierdzenia złej wiary po stronie zgłaszającego sporny znak. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Urszula Wilk (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędzia WSA Danuta Szydłowska Protokolant st. sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 grudnia 2015 r. sprawy ze skargi K. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] grudnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie uznania na terytorium RP ochrony międzynarodowego znaku towarowego oddala skargę w całości Decyzją z [...] grudnia 2014 r. Urząd Patentowy RP działając w trybie postępowania spornego po rozpoznaniu na rozprawie w dniu [...] grudnia 2014 r. sprawy o unieważnienie uznania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ochrony międzynarodowego znaku towarowego MODEX PROFI-LINE o numerze [...] udzielonej na rzecz D. d.o.o. z siedzibą w S., Chorwacja, wszczętej na skutek sprzeciwu uznanego za bezzasadny, wniesionego przez K. Sp. z o.o. z siedzibą w W., na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 w związku z art. 246 i art. 247 ust. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity: Dz. U. 2013 r., poz. 1410) oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. oddalił sprzeciw. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że sporny znak został przeznaczony do oznaczania szerokiej gamy towarów zawartych w klasach 6, 7 i 8 Międzynarodowej Klasyfikacji Towarów i Usług (klasyfikacji nicejskiej). Jako podstawę prawną sprzeciwu wskazano art. 132 ust. 2 pkt 2 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Urząd Patentowy RP odwołując się do art. 15211 ust. 2 p.w.p. wskazał, że sprzeciw jest powszechnym środkiem prawnym służącym każdej osobie, które nie musi wykazywać interesu prawnego we wszczęciu tego postępowania. Dokonując oceny podobieństwa przeciwstawianych oznaczeń w oparciu o art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. organ w pierwszej kolejności oceniał podobieństwo towarów do oznaczania, których zostały przeznaczone przeciwstawione znaki. Organ wskazał 6 znaków przedstawionych przez wnoszącego sprzeciw tj.: 1. MODECO nr [...], 2. MODECO EXPERT nr [...], 3. EXPERT MODECO nr [...], 4. wspólnotowy znak słowno-graficzny MODECO EXPERT nr [...], 5. MODECO nr [...], 6. międzynarodowy znak MODECO nr [...]. Organ wskazał do oznaczania jakich towarów zostały przeznaczone przeciwstawione oznaczenia. Urząd Patentowy RP podniósł też, że międzynarodowy znak towarowy MODECO o numerze [...] nie jest chroniony na terytorium Polski. Ochrona tego znaku towarowego w wybranych państwach wynika z rejestracji bazowej, jaką jest dla tego znaku towarowego rejestracja krajowa znaku MODECO o numerze [...] i tylko ten ostatni, z powyższych dwóch znaków towarowych, może być przeciwstawiany w sprawie. Zdaniem organu, znakiem przeciwstawionym nie może być również znak towarowy MOOECO o numerze [...]. Ochrona tego znaku towarowego wygasła bowiem w dniu [...] czerwca 2004 r., a więc pięć lat przed uzyskaniem ochrony dla spornego znaku towarowego. Znakiem przeciwstawionym może być natomiast znak towarowy EXPERT MODECO o numerze [...], gdyż w dniu [...] czerwca 2014 r., a więc przed wydaniem orzeczenia w przedmiotowej sprawie, wydano na ten znak decyzję o udzieleniu prawa ochronnego. W ocenie Urzędu Patentowego RP wnoszący sprzeciw zasadnie powołał się na identyczność towarów wskazanych dla porównywanych w sprawie znaków towarowych w klasach: 6, 7 i 8 klasyfikacji nicejskiej. Sporny znak towarowy przeznaczony został bowiem w klasie 6 do oznaczania m.in. tak ogólnie sformułowanych towarów jak: metale nieszlachetne i ich stopy, budowlane materiały metalowe oraz towary z metali nieszlachetnych nie ujęte w innych klasach. Takie też towary wskazane zostały wprost np. dla znaku towarowego MODECO EXPERT o numerze [...]. Pozostałe zaś towary wymienione w klasie 6 dla spornego znaku towarowego mieszczą się w przywołanych powyżej terminach i są jedynie ich uszczegółowieniem. Towary wskazane dla porównywanych w sprawie znaków towarowych mogą zatem różnić się jedynie sposobem zredagowania wykazu w tej klasie towarowej, jednak zakres ich ochrony niewątpliwie pokrywa się w całości. W pojęciu: "towary z metali nieszlachetnych nie ujęte w innych klasach" mieszczą się bowiem zasadniczo wszystkie towary metalowe z klasy 6, także te, które nie mają charakteru budowlanego (np. wskazane dla spornego znaku towarowego kasy pancerne). Wymienione powyżej terminy, tj. budowlane materiały metalowe oraz towary z metali nieszlachetnych nie ujęte w innych klasach, obejmujące swym zakresem szereg różnorakich towarów, wymienione zostały również dla przeciwstawionych, wspólnotowych znaków towarowych MODECO EXPERT o numerze [...] oraz MODECO o numerze [...]. Zdaniem organu, podobnie jak w klasie 6 klasyfikacji nicejskiej, również wykazy towarów wskazane dla porównywanych znaków towarowych w klasie 7 i 8 zostały zredagowane poprzez wskazanie m.in. terminów ogólnych takich jak maszyny i obrabiarki jako takie, silniki, mechaniczne narzędzia rolnicze (klasa 7) oraz narzędzia i przyrządy ręcznie sterowane (klasa 8). Oznacza to, że zakresem ochrony porównywanych znaków towarowych objęte są wszelakie maszyny, narzędzia i przyrządy ręcznie sterowane zawarte w tych dwóch klasach towarowych. Umieszczenie konkretnych rodzajów tych towarów (wskazanie z nazwy przykładowych maszyn i narzędzi) jest jedynie wynikiem woli zgłaszających znaki towarowe, by określony towar znalazł się w wykazie towarów. W sytuacji kiedy w wykazie tym znajdują się hasła ogólne, nie zmienia to jednak zakresu ochrony znaku towarowego. Dokonując oceny podobieństwa oznaczeń organ powołując się na orzecznictwo wskazał, że oznaczenia powinny być oceniane jako całość, gdyż sama powtarzalność wyodrębnionych elementów lub zbieżność członów oznaczeń nie musi determinować podobieństwa. Urząd Patentowy RP wskazywał też na konieczność dokonywania oceny na różnych płaszczyznach postrzegania. Urząd Patentowy RP podkreślił, że zarówno sporny znak towarowy MODEX PROFI-LINE jak i znaki przeciwstawione są znakami zawierającymi zarówno elementy słowne jak i graficzne. Znaki te są chronione w następującej postaci: sporny znak towarowy: [pic] przeciwstawione znaki towarowe: MODECO EXPERT o numerze [...] oraz MODECO EXPERT o numerze [...]: [pic] MODECO o numerze [...]: [pic] MODECO o numerze [...]: [pic] EXPERT MODECO o numerze [...]: [pic] Zdaniem Urzędu Patentowego RP ocena porównywanych znaków towarowych pozwala stwierdzić, że w znakach tych dominującymi elementami są elementy słowne - odpowiednio MODEX oraz MODECO. Są to elementy fantazyjne i umieszczone (za wyjątkiem znaku towarowego [...]) w centralnym miejscu powyższych znaków towarowych. Elementy graficzne wykorzystane w porównywanych znakach towarowych odgrywają natomiast rolę drugorzędną. Składają się na nie: zastosowana czcionka, układ wyrazów (ich położenie względem siebie), kolor (w znakach przeciwstawionych), oraz pola z zaznaczonym konturem, w które wpisane są elementy słowne. Organ podnosił, że wprawdzie elementy słowne nie zawsze występują w znakach towarowych w charakterze elementów dominujących (charakteru takiego nie można im przypisać w sposób niejako automatyczny), to jednak wzajemny układ elementów słownych i graficznych porównywanych w niniejszej sprawie znaków towarowych dowodzi, że zastosowana w nich grafika odgrywa rolę podrzędną i służy jedynie odpowiedniemu wyeksponowaniu elementów słownych. W ocenie organu, zastosowane elementy graficzne (ramki, tło, typ czcionki) świadczą o dużym stopniu graficznej banalności postaci porównywanych znaków towarowych, co jedynie potwierdza dominujący charakter fantazyjnych elementów słownych. Odwołując się do orzecznictwa organ podnosił, że przy ocenie podobieństwa znaków słowno-graficznych zasadnicze znaczenie mają z reguły elementy słowne. W ocenie organu elementy słowne porównywanych znaków, a mianowicie PROFI – LINE oraz EXPERT nie powinny przesądzać o podobieństwie lub braku podobieństwa porównywanych znaków towarowych. Są to bowiem elementy mające charakter zdobników reklamowych o wątpliwej sile wyróżniania. Wyrazy te, czy też wyrażenia, także przez polskiego odbiorcę będą odbierane jako elementy co najmniej aluzyjnie informujące o charakterze odbiorcy. Określenie "profi-line" może bowiem budzić skojarzenie z linią produktów dla profesjonalistów.  Dokonując oceny porównywanych znaków towarowych na płaszczyźnie wizualnej organ stwierdził, że zastosowane w tych znakach towarowych dominujące elementy słowne będą postrzegane zgodnie z zapisem, a więc z uwzględnieniem wszystkich podobieństw i różnic wynikających z zastosowania określonych liter tworzących wyrazy: MODECO i MODEX. W znakach tych łatwo dostrzegalne jest zarówno zastosowanie szeregu tych samych liter jak i użycie liter odmiennych, różnicujących porównywane wyrazy. Niewątpliwie znaki te zawierają więcej liter wspólnych, użytych w pierwszej części wyrazów w tej samej sekwencji. Jednakże wyrazy te, jako relatywnie krótkie, a jednocześnie wyraźnie przedstawione w całym słowno-graficznym układzie tworzącym powyższe znaki towarowe, będą postrzegane w sposób łatwy i natychmiastowy jako całość bez jakichkolwiek zniekształceń. W konsekwencji, pomimo podobieństwa opartego na częściowej tożsamości liter, przeciętny odbiorca bez trudu spostrzeże różną długość wyrazów MODECO i MODEX wynikającą z różnej ilości sylab oraz zastosowanych liter "-co" oraz "-x". Wymaga także podkreślenia, że dla oceny całościowego wrażenia jakie znaki towarowe wywierają na odbiorcy, procentowe przeliczenie zastosowanych dla wyrazów liter identycznych oraz odmiennych nie jest wystarczające. Odwołując się do poglądów doktryny i orzecznictwa Urząd Patentowy RP wskazywał, że oznaczenia składające się z wyrazów złożonych zaledwie z kilku liter są łatwo rozróżnialne przez przeciętnego odbiorcę, nawet jeśli oznaczenia te posiadają tożsame części. Urząd Patentowy RP wskazywał, że różnice istniejące na płaszczyźnie wizualnej nie są neutralizowane na płaszczyźnie fonetycznej. Różnice istniejące między wyrazami MODECO i MODEX będą bowiem w ocenie organu zaznaczać się w odbiorze fonetycznym. Struktura tych wyrazów nie stwarza bowiem wątpliwości dotyczących sposobu ich wymawiania jako "modeko" oraz "modeks". Tymczasem całościowa ocena porównywanych znaków towarowych jedynie potęguje różnice istniejące między elementami dominującymi. Ocena elementów graficznych oraz pozostałych elementów słownych nie pozwala na stwierdzenie, że sporny znak towarowy wywiera podobne wrażenie na odbiorcy albo też, że jest adaptacją przeciwstawionych znaków towarowych. Pomimo że elementy te mają charakter uzupełniający względem wyrazów: MODECO i MODEX, organ podkreślał, że całościowa ocena znaków towarowych powinna uwzględnić (przy zachowaniu odpowiednich proporcji) wszystkie elementy tworzące ich postać. W powyższym zakresie organ nie zgadzał się z wnoszącym sprzeciw, że w porównywanych znakach towarowych zastosowano tę samą czcionkę oraz szatę graficzną. Zdaniem organu, nawet przy tak dość standardowej czcionce już sam kształt pierwszej litery "M" wskazuje na pewną odmienność zapisu wyrazów. Inny jest również kształt konturów okalających wyrazy dominujące. W spornym znaku towarowym litera "X" łączy się z poziomą linią stanowiącą jakby podkreślenie wyrazu MODEX. Pozostałe elementy słowne (PROFI-LINE oraz EXPERT) odwołują się do odmiennych terminów i w sposób oczywisty różnią się na płaszczyźnie wizualnej i fonetycznej. Ich ułożenie względem elementu dominującego również nie jest identyczne. Wspólne zaznaczenie litery "X" poprzez zastosowanie odmiennej czcionki z jednej strony może wskazywać na podobieństwo znaków towarowych w tym zakresie, z drugiej zaś, litera ta została wyeksponowana w różnych wyrazach - w znaku spornym jest to wyraz dominujący MODEX, w wybranych znakach przeciwstawionych jest to wyraz EXPERT. Przy całościowym postrzeganiu porównywanych znaków towarowych organ dodawał, że znaki te charakteryzuje średni stopień wyróżnialności. Porównywane znaki towarowe bazują na dość ubogiej grafice i zawierają krótkie lub średniej długości wyrazy fantazyjne. Brak jest zatem podstaw by znakom tym przypisać szczególnie szeroki zakres ochrony. W konsekwencji, w ocenie organu, należało uznać, że oceniany w niniejszej sprawie sporny znak towarowy nie jest podobny do przeciwstawionych znaków towarowych w stopniu stwarzającym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Urząd Patentowy RP wskazywał też, że przeciwstawione znaki towarowe, w świetle złożonych do akt sprawy dowodów nie uzyskały także określonej, wysokiej pozycji na rynku, która mogłaby być rozpatrywana w kontekście ryzyka wprowadzenia w błąd. Zdaniem organu, twierdzenia wnoszącego sprzeciw dotyczące uzyskanych nagród i certyfikatów odnoszą się bardziej do samego wnoszącego sprzeciw, a nie do konkretnych znaków towarowych. Niezależnie także od wykorzystania spornego znaku towarowego z zastosowaniem różnych kombinacji kolorystycznych nie można stwierdzić, by wykorzystanie typowych kolorów miało zwiększać wskazywane podobieństwo znaków towarowych, zwłaszcza że wnoszący sprzeciw nie przedstawił żadnych dowodów potwierdzających skojarzenie u przeciętnego odbiorcy danej kolorystyki właśnie ze znakami wnoszącego sprzeciw. W ocenie Urzędu Patentowego RP w rozpatrywanej sprawie brak jest także podstaw do uznania, że ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd wynika z możliwości przypisania przez przeciętnego odbiorcę spornego znaku towarowego do serii (rodziny) znaków towarowych wnoszącego sprzeciw. W świetle utrwalonego orzecznictwa z "serią" lub "rodziną" znaków towarowych mamy bowiem do czynienia, gdy zawierają one ten sam element odróżniający. Organ podnosił, że przeciwstawione znaki towarowe zawierają wspólny element słowny MODECO, w oparciu o który (wraz ze spójną szatą graficzną) stworzona została seria znaków towarowych wnoszącego sprzeciw. Kolejnym znakiem należącym do powyższej serii byłby zatem znak składający się z powyższego elementu. Kryterium tego nie spełnia sporny znak towarowy, a elementy graficzne użyte w tym znaku nie naśladują elementów graficznych znaków przeciwstawionych. Tym samym brak jest logicznego uzasadnienia dla sugerowanego wpisywania się spornego znaku towarowego w serię znaków towarowych zawierających, niezmiennie ten sam, różny od spornego znaku towarowego element odróżniający. W ocenie organu ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd jest tym mniejsze, że znaczna część towarów, dla których przeznaczone są porównywane znaki towarowe ma charakter specjalistyczny. Są to zatem towary kierowane do określonego, profesjonalnego odbiorcy. Sporny znak towarowy przeznaczony jest bowiem m.in. do oznaczania szyn, zwrotnic kolejowych, słupków kilometrowych, silników do statków, podnośników (wind). Towary tego typu nabywane są zazwyczaj po przeprowadzeniu analizy rynku, zorganizowaniu przetargu lub uzyskaniu informacji szczegółowych od kontrahenta. Przy tego typu towarach nawet niewielkie różnice istniejące między znakami towarowymi mogą decydować o braku następstw o jakich mowa w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Szereg towarów wskazanych w wykazie towarów spornego znaku towarowego kierowanych jest do osób, które nabywają je w celu świadczenia usług lub wykonywania pracy w określonym zawodzie. Są to np.: materiały zbrojeniowe, konstrukcje metalowe, palety załadowcze metalowe, metalowe obudowy schodów, maszyny do obróbki kamienia, maszyny do pakowania, narzędzia rolnicze o napędzie innym niż ręczny. Także i w tym przypadku, zdaniem organu, można mówić o ponadstandardowej wiedzy kupującego i uwadze, która mu towarzyszy. Jedynie odbiorcą niektórych towarów, obejmujących zasadniczo tzw. drobnicę żelazną oraz proste narzędzia stanowiące wyposażenie typowego gospodarstwa domowego, może być osoba nie wykorzystująca tych towarów profesjonalnie i zarobkowo. Będzie to osoba nabywająca towary zazwyczaj w tzw. supermarketach budowlanych i nie posiadająca określonych uprawnień czy też udokumentowanych kwalifikacji. Jednakże i takiej osobie nie można odmówić cech składających się na wzorzec przeciętnego odbiorcy. Odwołując się do poglądów doktryny i orzecznictwa Urząd Patentowy RP stwierdził, że przeciętny konsument to osoba należycie i dobrze poinformowana, należycie uważna i ostrożna. Przyjmując tak określony wzorzec przeciętnego odbiorcy, zdaniem organu, nie można uznać, że istnienie na rynku tak różnych znaków towarowych, porównywanych w niniejszej sprawie, stwarza niebezpieczeństwo pomyłek. Tym bardziej, że przeciętnym odbiorcą w zakresie materiałów budowlanych nabywanych na własny użytek jest osoba wykonująca samodzielnie drobne prace domowe we własnym zakresie, a więc potrafiąca majsterkować lub lubiąca wykonywać takie czynności. Osoba taka będzie interesować się nabywanym towarem i wykazywać się odpowiednią znajomością oferowanego towaru. Organ wskazał też, że dokonanie oceny podobieństwa znaków towarowych jest jednym z zadań Urzędu Patentowego, realizowanym w postępowaniu spornym przez Kolegium Orzekające złożone z wyznaczonych do załatwienia sprawy ekspertów. Mając na uwadze powyższe, wniosek wnoszącego sprzeciw o powołanie biegłego dla oceny podobieństwa porównywanych w niniejszej sprawie znaków towarowych uznano za bezzasadny. Organ wskazał, że w niniejszej sprawie nie istniały żadne podstawy do pozyskania innej wiedzy specjalnej ponad tą, którą dysponują eksperci Urzędu Patentowego. Kolegium Orzekające oddaliło zatem wniosek o powołanie biegłego dla oceny podobieństwa znaków towarowych. Organ uznał również za niezasadny zarzut zgłoszenia spornego znaku towarowego w złej wierze, sformułowany przez wnoszącego sprzeciw na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Powołując się na orzecznictwo tutejszego Sądu, Urząd Patentowy RP wskazał, że dla przyjęcia złej wiary konieczne jest jej wykazanie, a nie domniemywanie. Organ wywodził, że zgłoszenie spornego znaku towarowego nie narusza praw do przeciwstawionych w sprawie znaków towarowych. Sporny znak towarowy, co zostało wykazane, nie jest adaptacją znaków przeciwstawionych, nie kreuje ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, nie jest też kopią tych znaków i nie wykorzystuje ich oryginalnej stylistyki graficznej. Tym bardziej zatem postawiony zarzut zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze uznano za chybiony. Organ wskazywał, że brak jest jakichkolwiek dowodów, by zgłoszenie spornego znaku towarowego dokonane zostało w innym celu niż używanie i miało charakter naganny zagrażający prawom osób trzecich (w szczególności zaś wnoszącego sprzeciw). Zdaniem organu podnoszona przez wnoszącego sprzeciw współpraca między stronami pozostaje bez wpływu na ocenę złej wiary w sytuacji zgłoszenia spornego znaku towarowego, którego ochrona nie koliduje z prawami wnoszącego sprzeciw. Również prowadzone między stronami spory dotyczyły innych znaków towarowych. Tymczasem naruszenie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. przejawia się w zgłoszeniu spornego znaku towarowego w złej wierze, nie zaś ustaleniu złej wiary jako takiej w związku z innymi okolicznościami nie dotyczącymi zgłoszenia. Sporny znak towarowy został zgłoszony w postaci zawierającej dostateczny dystans do znaków towarowych chronionych na rzecz wnoszącego sprzeciw, dlatego też zarzut zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze został oddalony. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. Skargę na opisaną decyzję wniosła K. Spółka z o.o. Zarzuty skargi obejmowały: 1. naruszenie art. 7 k.p.a. z związku z art. 256 p.w.p. tj. zasady prawdy obiektywnej, zasady uwzględniania interesu społecznego i słusznego interesu strony - poprzez brak dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, a w konsekwencji wydanie rozstrzygnięcia w oparciu o błędne ustalenia, co w konsekwencji miało istotny wpływ na wynik postępowania, 2. naruszenie art. 75 k.p.a. tj. zasady równej mocy dowodowej - poprzez nieuwzględnienie dowodów przedstawionych przez stronę wnoszącą sprzeciw, 3. naruszenie art. 77 k.p.a. tj. zasady oceny dowodów - poprzez nie rozpatrzenie dowodów wskazanych przez stronę wnoszącą sprzeciw, 4. naruszenie art. 107 § 1 i § 3 k.p.a. - poprzez wydanie decyzji nie spełniającej podstawowych wymagań wynikających z treści wymienionego artykułu, 5. naruszenie art. 132 ust. 2 pkt 2 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. W uzasadnieniu skarżąca rozwijając przytoczone wyżej zarzuty podnosiła m.in., że Urząd Patentowy RP nie zastosował ostrzejszych kryteriów analizy podobieństwa znaków w przypadku jednego rodzaju towarów lecz skupił się na różnicach pomiędzy znakami skarżącego i znakiem Modex Profi – Line. Skarżąca podnosiła, że Urząd Patentowy nie powołał biegłego grafika do oceny podobieństwa znaków mimo wniosku w tej sprawie zgłoszonego przez skarżącego. Co gorsze Urząd Patentowy nie zwrócił uwagi, iż uprawniony do znaku MODEX PROFI-LINE to "recydywista", który uprzednio zawłaszczył sobie znak MODECO należący do skarżącego. Dlatego też nie zwrócił szczególnej uwagi, iż podobieństwo znaków nie jest dziełem przypadku, lecz jest to celowe działanie firmy D. z Chorwacji mające na celu upodobnienia swojego znaku do znaku skarżącego aby korzystać z jego dotychczasowej marki na rynku. Skarżąca podnosiła, że przedstawił Urzędowi Patentowemu dokumenty dotyczące unieważnienia znaków towarowych: MODECO - słowny, MODECO - słowno - graficzny, które to znaki firma D. zgłosiła na terytorium Chorwacji na swoją rzecz mając świadomość, iż znaki te są własnością K. z W., bowiem firma D. była dealerem firmy K. na terytorium Chorwacji. Zdaniem skarżącej z zestawienia tych faktów oczywistym jest, iż firma D. działała w złej wierze. Jednakże Urząd Patentowy nie dopatrzył się złej wiary w działaniach firmy D. nie podając w tej sprawie żadnego uzasadnienia. Skarżąca zarzucała, że Urząd Patentowy nie odniósł się w ogóle do dowodów dotyczących unieważnienia znaków towarowych MODECO na terytorium Chorwacji, mimo, iż te dowody mają bardzo istotne znaczenie dla niniejszej sprawy. Dowody te informują o stałym zmierzaniu firmy D. do zawłaszczania znaku towarowego firmy K. z W. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wnosił o jej oddalenie podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Uczestnik postępowania wnosił o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U.2014.1647 j.t.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym ta kontrola stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Sąd w ramach swojej właściwości dokonuje zatem kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnymi jak i prawem procesowym. Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zw. dalej p.p.s.a. - Dz.U.2012.270 j.t.). Stosownie do art. 145 § 1 p.p.s.a. Sąd uwzględnia skargę tylko wówczas, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (1a), naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (1b), inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (1c), a także wówczas, gdy stwierdza nieważność decyzji (postanowienia) z przyczyn określanych w art. 156 k.p.a. lub w innych przepisach bądź z tych przyczyn stwierdza wydanie decyzji (postanowienia) z naruszeniem prawa. Podkreślenia wymaga również, iż stosownie do powołanych wyżej przepisów Sąd nie bada zaskarżonej decyzji pod względem jej celowości czy słuszności. Badając skargę wg powyższych kryteriów Sąd uznał, iż nie zasługuje ona na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja nie narusza prawa w sposób uzasadniający jej uchylenie. Zgodnie z art. 15211 ust. 1 p.w.p. każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec uznania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ochrony międzynarodowego znaku towarowego. Przepisy art. 246 ust. 1 oraz art. 247, z zastrzeżeniem ust. 2, stosuje się odpowiednio. W świetle tego przepisu sprzeciw jest powszechnym środkiem prawnym służącym każdej osobie, która nie musi wykazywać interesu prawnego we wszczęciu postępowania. Podstawę sprzeciwu stanowią okoliczności, które uzasadniają unieważnienie prawa ochronnego, zaś zgodnie z art. 164 p.w.p. okolicznościami tymi jest niespełnienie ustawowych przesłanek wymaganych do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy. W przedmiotowej sprawie jako podstawy sprzeciwu wskazano art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Powołany przepis ma zatem zastosowanie wówczas, gdy kumulatywnie spełnione zostaną trzy następujące przesłanki: po pierwsze podobieństwa lub identyczności towarów, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe, po drugie podobieństwa lub identyczności oznaczeń oraz po trzecie - istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczonych danymi znakami towarów. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów oznaczanych tymi znakami jest konsekwencją zaistniałego podobieństwa znaków i towarów. Tak więc w braku jednej z przesłanek, nie może występować prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd. Prawidłowo zatem organ rozpoczął badanie od porównania towarów do oznaczenia, których zostały przeznaczone przeciwstawione znaki towarowe. Urząd Patentowy RP uznał podobieństwo towarów do oznaczania, których zostały przeznaczone przeciwstawione oznaczenia, ocena ta znajduje swoje uzasadnienie w przedstawionych przez organ kryteriach oceny, które Sąd podziela, została należycie uzasadniona, nie wykracza poza ramy oceny swobodnej i nie jest elementem spornym. Ustalenie podobieństwa towarów pozwoliło organowi przejść do badania podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń. Zgodnie z ustaloną praktyką oraz orzecznictwem ocena porównawcza znaków powinna być dokonana na różnych płaszczyznach postrzegania - wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej - mając na uwadze to, że decydujące znaczenie dla oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń ma kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy. Klienci z reguły postrzegają i zachowują w pamięci jedynie ogólny zarys poszukiwanego oznaczenia, kierując się przy wyborze głównie jego dominującymi elementami. Oznaczenia powinny być zatem oceniane jako całość. Postępowanie organu mające na celu zbadanie dwóch kolizyjnych znaków towarowych powinno być przeprowadzone w oparciu o te przesłanki. Standardy takiego postępowania zostały zdefiniowane w orzecznictwie wspólnotowym. W wielu orzeczeniach Europejski Trybunał Sprawiedliwości oraz Urząd ds. Harmonizacji Rynku Wewnętrznego (OHIM) wyraził pogląd, że w postępowaniu zgłoszeniowym należy zbadać całościowo przeciwstawione oznaczenia tzn. przeprowadzić syntetyczną ocenę ogólnego wrażenia jakie wywołują porównywane znaki towarowe na potencjalnym odbiorcy towarów opatrzonych tymi znakami. Należy więc brać pod uwagę wszystkie elementy składające się na te oznaczenia (por. wyrok ETS C- 120/04 ws. Medion, wyrok ETS C-251/95 ws. Sabel BV v Puma AG). Chodzi tutaj o podobieństwo w sensie wizualnym, fonetycznym i koncepcyjnym z uwzględnieniem elementów odróżniających i dominujących (por. decyzja OHIM z dnia 31 października 2008 r. Nr B 1 1 160 912 ws. Royal). Zaskarżona decyzja zawiera analizę podobieństwa przeciwstawionych znaków zarówno pod kątem ich elementów wspólnych jak i odmiennych, analiza ta w ocenie Sądu uwzględnia wszystkie przedstawione wyżej kryteria. Sąd podzielił ocenę organu, iż przeciwstawione znaki oceniane jako całość nie są w takim stopniu podobne, że istnieje niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów nimi oznaczonych. W szczególności Sąd podziela ocenę, że dominującymi elementami przeciwstawionych oznaczeń są słowa MODEX i MODECO oraz, że są to elementy fantazyjne. Są podziela również ocenę, że grafika zarówno w znaku spornym, jak i w znakach przeciwstawionych ma znaczenie drugoplanowe, jest raczej uboga i służy wyeksponowaniu elementów słownych. Elementy PROFI – LINE i EXPERT słusznie, zdaniem Sądu, zostały uznane za drugoplanowe, mające raczej charakter zdobników reklamowych o małej sile wyróżniającej. Ponadto warto zauważyć, że elementy te są całkowicie różne w przeciwstawionych znakach. Prawidłowo zatem Urząd Patentowy RP dokonywał oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń przez porównanie dominujących elementów tych oznaczeń. Dokonana przez organ ocena wskazująca, że pomimo podobieństwa opartego na częściowej tożsamości liter, przeciętny odbiorca bez trudu spostrzeże różną długość wyrazów MODECO i MODEX wynikającą z różnej ilości sylab oraz zastosowanych liter "-co" oraz "-x", zdaniem Sądu, nie wykracza poza ramy swobodnej oceny dowodów i jest prawidłowa. Sąd podziela wyrażony w powołanym orzecznictwie pogląd, iż oznaczenia składające się z wyrazów złożonych zaledwie z kilku liter są łatwo rozróżnialne przez przeciętnego odbiorcę nawet jeśli oznaczenia te posiadają tożsame części. Prawidłowo też wskazywał organ, że różnice istniejące na płaszczyźnie wizualnej nie są neutralizowane na płaszczyźnie fonetycznej. Różnice istniejące między wyrazami MODECO i MODEX będą bowiem zaznaczać się w odbiorze fonetycznym. Struktura tych wyrazów nie stwarza bowiem wątpliwości dotyczących sposobu ich wymawiania jako "modeko" oraz "modeks". Jednocześnie Urząd Patentowy RP nie odstąpił od całościowej oceny przeciwstawionych oznaczeń. Sąd podziela stanowisko organu, że całościowa ocena porównywanych znaków towarowych jedynie potęguje różnice istniejące między elementami dominującymi. Ocena elementów graficznych oraz pozostałych elementów słownych nie pozwala na stwierdzenie, że sporny znak towarowy wywiera podobne wrażenie na odbiorcy albo też, że jest adaptacją przeciwstawionych znaków towarowych. Sąd podziela dokonaną w tym zakresie szeroką analizę organu. Ocena ta zdaniem Sądu jest logiczna, spójna i z pewnością nie wykracza poza ramy swobodnej oceny dowodów zakreślone normami procedury administracyjnej. Ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd jest konsekwencją podobieństwa oznaczeń zatem wobec ustalenia braku podobieństwa oznaczeń prawidłowe jest stanowisko wskazujące na brak ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów oznaczonych tymi znakami. Sąd podziela także pogląd, iż w rozpatrywanej sprawie brak jest podstaw do uznania, że ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd może wynikać z możliwości przypisania przez przeciętnego odbiorcę spornego znaku towarowego do serii (rodziny) znaków towarowych wnoszącego sprzeciw. Z "serią" lub "rodziną" znaków towarowych mamy bowiem do czynienia, gdy zawierają one ten sam element odróżniający. Przeciwstawione znaki towarowe zawierają wspólny element słowny MODECO, w oparciu o który stworzona została seria znaków towarowych skarżącej. Zasadnie wskazał organ, że kolejnym znakiem należącym do powyższej serii byłby zatem znak składający się z powyższego elementu. Kryterium tego nie spełnia sporny znak towarowy, a elementy graficzne użyte w tym znaku nie naśladują elementów graficznych znaków przeciwstawionych. Organ prawidłowo wskazał oparty na bogatym orzecznictwie i poglądach doktryny model przeciętnego odbiorcy jako osoby dobrze poinformowanej, uważnej, ostrożnej, zorientowanej na rynku danych towarów lub usług. Jak wskazano wyżej wobec ustalenia braku podobieństwa oznaczeń nie sposób przyjąć ryzyka konfuzji zwłaszcza, że znaczna część towarów do oznaczania, których zostały przeznaczone przeciwstawione oznaczenia to towary wysoce specjalistyczne. Podsumowując tę część rozważań Sąd stwierdza, że dokonana przez organ ocena przeciwstawionych oznaczeń w aspekcie przesłanek określonych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. jest pełna, należycie i spójnie uzasadniona i nie wykracza poza ramy swobodnej oceny dowodów. Odnosząc się w tym miejscu do zarzutu braku powołania przez organ biegłego w celu dokonania oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków wskazać należy, że również w ocenie Sądu wniosek ten nie był zasadny. Urząd Patentowy RP jest organem wysoce specjalistycznym powołanym m.in. do rejestracji znaków towarowych i dysponującymi własnymi ekspertami. Nowsze orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego dopuszcza, co prawda dowód z opinii biegłego także w postępowaniu przed tym organem jednak uznać należy, że dowód taki jest wyjątkiem i dotyczy spraw wymagających szczególnej, specjalistycznej wiedzy np. niektórych patentów. Natomiast ocena podobieństwa znaków towarowych należy do dziedziny wiedzy, którą dysponują eksperci Urzędu Patentowego, zatem dowód taki nie był potrzebny w sprawie. Również zarzut zgłoszenia spornego znaku w złej wierze oparty na art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. został, zdaniem Sądu, oceniony przez organ prawidłowo. W szczególności Sąd podziela stanowisko, że dla przyjęcia złej wiary konieczne jest jej wykazanie. Przy czym zła wiara musi dotyczyć zgłoszenia danego znaku towarowego w celu uzyskania jego ochrony. Słusznie wskazywał organ, że podnoszona przez skarżącą współpraca między stronami pozostaje bez wpływu na ocenę złej wiary w sytuacji zgłoszenia spornego znaku towarowego, którego ochrona nie koliduje z prawami skarżącej. Również prowadzone między stronami spory dotyczyły innych znaków towarowych. Tymczasem naruszenie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. przejawia się w zgłoszeniu spornego znaku towarowego w złej wierze, nie zaś ustaleniu złej wiary jako takiej w związku z innymi okolicznościami nie dotyczącymi zgłoszenia. Skoro sporny znak towarowy został zgłoszony w postaci zawierającej dostateczny dystans do znaków towarowych chronionych na rzecz skarżącej, to zarzut zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze należało uznać za niezasadny. Wcześniejsze spory między stronami, które dotyczyły innych znaków towarowych nie mogły wpływać na ocenę złej wiary w dokonaniu zgłoszenia spornego znaku towarowego, ani tym bardziej podobieństwa między ocenianymi znakami. Przedmiotem oceny i dowodu istotnego w sprawie mogła być zatem jedynie zła wiara w dokonaniu zgłoszenia spornego znaku towarowego. Nie zaś zła wiara uprawnionego związana z dokonywaniem zgłoszeń znaków MODECO. Zatem dowody dotyczące unieważnienia na terytorium Chorwacji znaków MODECO słusznie uznane zostały przez organ za obojętne dla ustalenia ustawowych przesłanek udzielenia ochrony na sporny znak towarowy – MODEX PROFI-LINE. Jak słusznie zauważył Urząd Patentowy RP w odpowiedzi na skargę można, co najwyżej stwierdzić, że okoliczności te mogły przyczynić się do stworzenia przez uprawnionego oznaczenia na tyle różnego, by uniknąć zarzutu podobieństwa w stopniu kreującym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Niesłuszny jest zatem podniesiony w skardze zarzut braku rozpatrzenia dowodów przedstawionych przez skarżącą, Urząd Patentowy RP rozpatrzył wskazane dowody i celnie uznał, iż nie zmierzają one do wykazania okoliczności istotnej w sprawie w postaci złej wiary w dokonaniu zgłoszenia spornego znaku, ani do wykazania konfuzyjnego podobieństwa między spornymi znakami. Ostatecznie zatem za niezasadne uznał Sąd zarzuty naruszenia art. 7, 75, 77 i 107 k.p.a. W ocenie Sądu, organ wyczerpująco zbadał wszystkie istotne okoliczności faktyczne oraz przeprowadził dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej, zaskarżona decyzja została też uzasadniona stosownie do wymogów art. 107 § 3 k.p.a. Biorąc wszystkie powyższe względy pod uwagę, Sąd stanął na stanowisku, że organ wydając zaskarżoną decyzję nie dopuścił się naruszeń prawa materialnego, które miałyby wpływ na wynik sprawy, ani uchybień formalnoprawnych w stopniu, w jakim mogłoby to mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło