VI SA/Wa 1526/12

WyrokWSA w Warszawie2013-04-23

Skład orzekający: Dorota Wdowiak, Magdalena Maliszewska, Halina Emilia Święcicka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zgłoszone oznaczenie słowne "NATIVE ENGLISH" posiada dostateczne znamiona odróżniające, aby mogło zostać zarejestrowane jako znak towarowy dla usług z klasy 41, czy też ma charakter opisowy i powinno pozostać do swobodnego użytku?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że oznaczenie słowne "NATIVE ENGLISH" ma charakter opisowy i nie posiada dostatecznych znamion odróżniających dla usług z klasy 41. Sąd podzielił stanowisko Urzędu Patentowego RP, że oznaczenie to bezpośrednio informuje o charakterze usług (nauczanie języków obcych) i powinno pozostać do swobodnego użytku przez wszystkich uczestników obrotu gospodarczego, aby uniknąć monopolizacji oznaczeń ogólnoinformacyjnych. Brak było również dowodów na nabycie przez znak wtórnej zdolności odróżniającej.
Stan faktyczny
Wspólnicy spółki cywilnej N. S.C. zgłosili do rejestracji znak towarowy "NATIVE ENGLISH" dla usług z klasy 41 (szkoły językowe, nauczanie języków obcych itp.). Urząd Patentowy RP odmówił udzielenia prawa ochronnego, uznając, że znak ma charakter opisowy i nie posiada dostatecznych znamion odróżniających. Po utrzymaniu tej decyzji w mocy przez Urząd Patentowy RP, skarżący złożyli skargę do WSA w Warszawie, zarzucając błędną wykładnię przepisów prawa własności przemysłowej oraz naruszenie przepisów k.p.a. poprzez brak wszechstronnego zbadania sprawy.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Wdowiak (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędzia WSA Halina Emilia Święcicka Protokolant ref. staż. Paulina Dymińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 kwietnia 2013 r. sprawy ze skargi R. P., S. D. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] czerwca 2012 r. nr [...] w przedmiocie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy NATIVE ENGLISH nr [...]. oddala skargę Decyzją z dnia [...] czerwca 2012 r. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (dalej jako Urząd Patentowy RP, organ) utrzymał w mocy swoją decyzję z dnia [...] grudnia 2011 r. o odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy [...] zgłoszonego w dniu [...] października 2009 r. za numerem [...]przez wspólników spółki cywilnej N. S.C.. Do wydania decyzji doszło w oparciu o następujące ustalenia faktyczne i wywody prawne. [...] prowadzący działalność gospodarczą w formie spółki cywilnej N. S.C., zgłosili w dniu [...] października 2009 r. za numerem [...] znak towarowy [...] przeznaczony do oznaczania usług zawartych w klasie 41: szkoły językowe, usługi: nauczania języków obcych i doradztwa w dziedzinie języków obcych, informacja o edukacji w dziedzinie języków obcych, kursy korespondencyjne języków obcych, kluby językowe; organizowanie konkursów edukacyjnych, obozów wakacyjnych w zakresie nauczania języków obcych; usługi w zakresie tłumaczeń na zlecenie osób trzecich; organizacja i prowadzenie konferencji, seminariów. Urząd Patentowy RP pismem z dnia [...] kwietnia 2011 r. powiadomił zgłaszających, że zgodnie z art. 129 ust. 1 pkt 2 oraz art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r., Nr 119, poz. 1117 ze zm.) – daje p.w.p. na rzeczony znak towarowy nie może zostać udzielone prawo ochronne, gdyż nie posiada on dostatecznych znamion odróżniających, pozwalających zindywidualizować źródło pochodzenia usług, do oznaczania których został zgłoszony, nie nadając się tym samym do ich odróżnienia w obrocie. Zgłaszający nie podzielili stanowiska Urzędu Patentowego RP, twierdząc że zgłoszony znak towarowy ma na obszarze Polski charakter fantazyjny, gdyż jego budowa strukturalna polegająca na zestawieniu dwóch słów [...] nie pozwala wnioskować o rzeczywistym zakresie znaczeniowym tak oznaczonych usług. Zestawienie powyższych słów nie posiada bowiem w ich ocenie, swojego odpowiednika w Słowniku Języka Polskiego i dla każdego z odbiorców może dotyczyć czegoś zupełnie innego - przeciętny odbiorca nie dokonuje bowiem tłumaczenie poszczególnych znaków, tylko odbiera je tak, jak słyszy i widzi. Decyzją z dnia [...] grudnia 2011 r. Urząd Patentowy RP, na podstawie art. 129 ust. 1 pkt 2 oraz art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy [...] Podniósł, że rzeczone oznaczenie nie posiada dostatecznych znamion odróżniających, nie nadając się tym samym do odróżnienia w obrocie usług, do oznaczania których został zgłoszony. Jest oznaczaniem opisowym, którego bezpośrednią i jedyną funkcją jest przekazywanie informacji o usłudze, a nie o jej pochodzeniu. Oznaczenie słowne [...] nie spełnia podstawowej funkcji znaku towarowego, który służyć ma wskazaniu pochodzenia usług z jednego konkretnego źródła, a ponadto, ww. oznaczenie zostało zgłoszone do ochrony w charakterze znaku słownego, nie posiadającego żadnych dodatkowych elementów (np. elementów graficznych), które pozwoliłyby na zindywidualizowane usług, do oznaczania których ma służyć. Rozpoznając ponownie sprawę, decyzją z dnia [...] czerwca 2012 r. organ utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, uznając ponownie, że oznaczenie [...] mimo że zostało sformułowane w języku [...], ma swoje konkretne znaczenie i w tłumaczeniu na język polski oznaczać będzie [...]. Przymiotniki [...] w odniesieniu do określenia [...] są synonimami i ich zamienne stosowanie podczas tłumaczenia zgłoszonego znaku towarowego jest jak najbardziej możliwe, i pozostaje bez znaczenia. Drugi człon znaku, określenie [...] oznacza [...] Dla przetłumaczenia powyższego oznaczenia z języka [...] nie jest konieczny u przeciętnego odbiorcy wysoki stopień znajomości tego języka. Zgłoszone oznaczenie jako całość ma znaczenie opisowe, które właściwy krąg odbiorców może odczytać. Urząd Patentowy RP nie podzielił poglądu zgłaszających co do fantazyjności zgłoszonego oznaczenia i podkreślił, że w postępowaniu zgłoszeniowym organ nie bada w jaki sposób znaki są używane na rynku (wyjątkiem jest badanie złożonych dowodów: renomy, powszechnej znajomość znaku oraz wtórnej zdolności odróżniającej znaku), jednakże za niedopuszczalne uznał udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy, jeśli skutkiem tego mogłoby być utrudnienie swobodnego dostępu do oznaczeń ogólnoinformacyjnych innym podmiotom gospodarczym. Udzielenie na oznaczenie [...] - niewyróżniające się żadną charakterystyczną grafiką - prawa ochronnego, oznaczałoby zamknięcie dostępu do rynku innym przedsiębiorcom stosującym to oznaczenie w odniesieniu do swoich produktów czy usług. Skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] czerwca 2012 r. złożyli [...] oraz [...], wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Zaskarżonej decyzji zarzucili: - naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie art. 129 ust. 1 pkt 2 oraz art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. i przyjęcie braku znamion odróżniających znaku towarowego [...] w odniesieniu do usług dla jakich jest on przeznaczony, - naruszenie prawa procesowego tj. art. 7, art. 8, art. 77 k.p.a. w związku z art. 256 p.w.p. - poprzez brak wszechstronnego i dokładnego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych sprawy i wydanie rozstrzygnięcia w oparciu o dowolnie poczynione i błędne ustalenia faktyczne oraz prawne, a także brak należytego uzasadnienia faktycznego decyzji. W obszernym uzasadnieniu skarżący streścili dotychczasowy stan sprawy, wskazując m.in. że w toku postępowania Urząd Patentowy RP nie wykazał, na czym ma polegać brak dostatecznych znamion odróżniających znaku [...] w odniesieniu do usług, dla których został zgłoszony. Pomimo dokonanej przez Urząd Patentowy RP analizy tłumaczeń ww. oznaczenia, w zaskarżonej decyzji nie wskazano, by postrzegane jako całość stanowiło lub mogło stanowić nazwę własną lub zwyczajową stosowaną do identyfikacji lub scharakteryzowania usług wyszczególnionych w wykazie (klasa 41), bowiem nie opisuje ono danych usług ani bezpośrednio ani przez wymienienie jednej z ich podstawowych cech (nie jest względem nich opisowe). W ocenie skarżących, organ nie zawarł żadnych ustaleń i nie odniósł się do kwestii dotyczących relewantnego kręgu odbiorców, nie przedstawił także żadnych dowodów na poparcie swojej tezy, iż odbiorcami towarów (usług) oznaczonych znakiem towarowym [...] są osoby znające języki obce, dla których [...] słowo [...]" będzie w pełni zrozumiałe i odebrane jako oznaczenie opisowe. W dalszej części skarżący zarzucili zaniechanie przez organ zbadania materiału dowodowego w zakresie nabycia wtórnej zdolności odróżniającej zgłoszonego oznaczenia, przez pominięcie okresu jego używania od dnia [...] sierpnia 2002 r. In fine, skarżący podnieśli, że w ich ocenie zgłoszony znak towarowy jest w dostatecznym stopniu charakterystyczny dla przeciętnego odbiorcy, by w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógł dla niego stanowić wystarczającą podstawę do uznania oznaczanych tym znakiem usług za pochodzące od jednego, konkretnego przedsiębiorstwa. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wnosił o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną - art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Oceniając zaskarżoną decyzję w świetle wskazanych wyżej kryteriów, Sąd stwierdził, iż skarga wspólników spółki cywilnej N. S.C. - nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP nie narusza prawa w stopniu mającym wpływ na prawidłowość wydanego rozstrzygnięcia. W sprawie niniejszej Urząd Patentowy RP odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy [...] z powodu braku dostatecznej zdolności odróżniającej tego oznaczenia. Na wstępie należy przypomnieć, że czym innym jest pojęcie zdolności odróżniającej znaku towarowego, a czym innym pojęcie abstrakcyjnej zdolności odróżniania. Są to dwie różne kategorie prawnicze. Zdolność odróżniania posiada każde oznaczenie, które można przedstawić w sposób graficzny, jeżeli oznaczenie takie nadaje się do odróżnienia towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa (art. 120 ust. 1 p.w.p.). Jeżeli oznaczenie nie spełnia wymogów abstrakcyjnej zdolności odróżniania, to prawo ochronne nie może być udzielone na podstawie art. 129 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Znak towarowy ma natomiast konkretną zdolność odróżniającą, gdy nadaje się do odróżniania towarów lub usług zawartych w zgłoszeniu do Urzędu Patentowego od towarów lub usług innego przedsiębiorstwa. Odróżniający charakter znaku towarowego w rozumieniu art. 129 p.w.p. oznacza, że dany znak towarowy pozwala odbiorcy rozpoznać towary lub usługi objęte wnioskiem o rejestrację, jako pochodzące od określonego przedsiębiorstwa. Właściwość posiadania dostatecznych znamion odróżniających oznaczeń zgłoszonych w celu uzyskania prawa wyłącznego jest podstawową przesłanką udzielenia ochrony na takie oznaczenia. Te dostateczne znamiona odróżniające oznaczenia pozwalają na postrzeganie przez właściwy krąg odbiorców - składający się z przeciętnych, właściwie poinformowanych, dostatecznie uważnych i rozsądnych konsumentów towarów i usług nim oznaczonych, że dany towar wśród towarów tego samego rodzaju pochodzi od konkretnego podmiotu (vide: wyrok ETS z dnia 22 czerwca 2006 r. w sprawie C-24/05 P August Storck KG przeciwko OHIM). Znaki towarowe pozbawione zdolności odróżniającej to znaki towarowe niedystynktywne, znaki towarowe opisowe oraz znaki towarowe wolne. Podstawę odmowy udzielenia praw ochronnych na tego rodzaju znaki towarowe stanowią przepisy art. 129 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust. 2 p.w.p. Przepis art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. stanowi, że nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, które nie mają dostatecznych znamion odróżniających. Zgodnie natomiast z dyspozycją art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. nie mają dostatecznych znamion odróżniających oznaczenia, które nie nadają się do odróżniania w obrocie towarów, dla których zostały zgłoszone; składają się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności. Organ odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny [...] w oparciu o powyższe przepisy, z uwagi na ich opisowy, informacyjny charakter względem usług, dla których został zgłoszony. W ocenie Sądu należy zgodzić się ze stanowiskiem Urzędu Patentowego RP, że oznaczenie [...] ma charakter opisowy, którego bezpośrednią i jedyną funkcją jest przekazywanie informacji o usłudze, a nie o jej pochodzeniu. Został zgłoszony w charakterze znaku słownego, nieposiadającego żadnych dodatkowych elementów, które pozwoliłyby zindywidualizować usługi, dla oznaczenia których ma służyć. Nie stanowi fantazyjnej kompozycji. Jako posiadający jedynie opisowe znaczenie, tylko tak może być postrzegany przez przeciętnego konsumenta nabywającego usługi z klasy 41, do oznaczania których miał być przeznaczony ten znak. Oznaczenie to, postrzegane w całości, jest sumą dwóch informacyjnych elementów, nieposiadających charakteru dystynktywnego w stosunku do towarów wymienionych w wykazie zgłoszenia. Przedmiotowe oznaczenie będzie jedynie informować przeciętnego odbiorcę, że usługi związane są z [...] językiem [...]. Oznaczenie to nie posiada też żadnej odróżniającej grafiki, gdyż zapisane jest dużymi literami, tradycyjną czcionką. W ocenie Sądu, takie oznaczenia nie spełniają prawidłowo funkcji odróżniającej, ponieważ nie mają żadnych cech (znamion), które utkwiłyby w pamięci odbiorcy i pozwoliły zindywidualizować usługi nimi oznaczane na rynku, wśród usług tego samego rodzaju, ale pochodzących z różnych przedsiębiorstw. Organ słusznie też stwierdził, iż oznaczenia te, ze względu na swoją użyteczność informacyjną, powinny pozostać do swobodnego użytku przez wszystkich uczestników obrotu gospodarczego, którzy prowadzą tego samego rodzaju działalność gospodarczą co zgłaszający. Przy ocenie, czy oznaczenie posiada zdolność odróżniania należy uwzględniać interes uczestników obrotu gospodarczego, który wyraża się w swobodnym dostępie do wszystkich oznaczeń informujących o nazwie lub cechach towarów lub usług. Taki interes można potwierdzić tak długo, jak długo dany znak jest odbierany jako nazwa produktu lub informacja o właściwościach towaru lub usługi. W przypadku wielu takich oznaczeń, nawet długotrwałe używanie w charakterze znaku towarowego w celu wskazania na pochodzenie towaru z przedsiębiorstwa, nie może doprowadzić do zmiany pierwotnej informacji, odnoszącej się do produktu jako takiego, w nośnik informacji właściwej znakowi towarowemu. Dlatego też, takie oznaczenia nie mogą być rejestrowane jako znaki towarowe. Interes uczestników obrotu gospodarczego nakazuje wyłączenie od rejestracji takich oznaczeń, ponieważ ich rejestracja prowadziłaby do monopolizacji używania tych oznaczeń przez poszczególnych przedsiębiorców, co w rezultacie stanowiłoby bardzo poważne i nieuzasadnione ograniczenie działalności innych przedsiębiorców (tak również m.in. /w:/ wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia 2002 r., III RN 218/01, OSNP z 2004 nr 2, poz. 23). Pogląd ten jest aktualny również w rozpoznawanej sprawie. Uzyskanie przez skarżących prawa wyłącznego na znak towarowy [...] dawałoby im uprawnienie do zakazywania innym uczestnikom obrotu gospodarczego posługiwania się tym oznaczeniem informacyjnym. W tej sytuacji, każdy uczestnik obrotu gospodarczego, używający w nazwie swojego wyrobu przedmiotowego oznaczenia - zapisanego tradycyjną, urzędową, stosowaną w praktyce czcionką użytą w celu oznaczania usług - dopuściłby się naruszenia znaku skarżących. Inne podmioty świadczące tego rodzaju usługi zostałyby więc pozbawione możliwości oznaczania swoich produktów tego rodzaju nazwą rodzajową towaru, a więc doszłoby do zawłaszczenia przez jeden podmiot oznaczeń ogólnoinformacyjnych. Zatem zarzut skarżących, polegający na niewykazaniu przez Urząd Patentowy RP, na czym ma polegać brak dostatecznych znamion odróżniających przedmiotowego oznaczenia w odniesieniu do usług dla których został zgłoszony, że nie odniósł się do opisowości usług ani w sposób abstrakcyjny, ani konkretny, nie jest zasadny. Organ wyjaśnił, że przedmiotowe oznaczenie wskazywać będzie charakter usług, którymi są szeroko rozumiane usługi związane z nauczaniem języków obcych, a także tłumaczeniami, czy doradztwem językowym. Będzie sugestią dla odbiorcy dotyczącą również jakości usług, wskazującej na położenie nacisku na nauczanie języka tak, jakby miał to być język ojczysty. Sąd nie podziela także zarzutu skarżących dotyczącego nieprawidłowej oceny przeciętnego odbiorcy i nieprawidłową ocenę znajomości języka [...] w Polsce. Przedmiotowe oznaczenie zostało sformułowane w języku [...]. Jednakże ma ono konkretne znaczenie i w tłumaczeniu na język polski oznaczać będzie [...]. Przymiotniki [...] w odniesieniu do [...] są synonimami. Drugi człon znaku [...] oznacza po prosu [...]. Zgodzić się należy z Urzędem Patentowym RP, że w odniesieniu do zgłoszonych usług z klasy 41 przyjąć należy, że język [...] jest znany przez właściwy krąg odbiorców tych usług w stopniu dostatecznie dobrym, by móc dokonać tłumaczenia zgłoszonego znaku towarowego bez większego wysiłku. Określenie [...] nie jest skomplikowane, do jego tłumaczenia wystarczy przeciętna, a nawet podstawowa znajomość języka [...]. Każdy z wyrazów ma swoje konkretne znaczenie zarówno samodzielnie jak i w zestawieniu. Wbrew twierdzeniem skarżących, także ocena znajomości języka [...] dokonana przez organ jest poprawna. Faktem powszechnie znanym jest nauka języka [...] na każdym poziomie szkolnym. Zmieniająca się rzeczywistość - w tym gospodarcza - wymusiła i wymusza znajomość tego języka, przynajmniej w stopniu podstawowym w każdej grupie społecznej. Zatem zainteresowani w Polsce odbiorcy są w stanie odczytać znaczenie słów [...] Powyższe oznacza, że odbiorcą będzie przede wszystkim przeciętna osoba, o podstawowej znajomości języka [...]. Będzie nią także osoba o ponadprzeciętnej znajomości języka, mając na uwadze tę część usług odnoszącą się do organizacji i prowadzenia konferencji, seminariów, tłumaczenia na zlecenie osób trzecich. Będzie to więc szeroki krąg odbiorców. Odnosząc się natomiast do podniesionego w skardze zarzutu, że organ nie zbadał, czy sporne oznaczenie nie nabyło wtórnej zdolności odróżniającej, należy podkreślić, iż w świetle przepisów ustawy p.w.p. zakaz udzielania praw ochronnych na oznaczenia nieposiadające dostatecznych znamion odróżniających ma charakter względny. Zakaz ten nie znajduje zastosowania, gdy oznaczenie ma wtórną zdolność odróżniającą, o której mowa w art. 130 zd. 2 p.w.p. tj., jeżeli przed datą zgłoszenia znaku towarowego w Urzędzie Patentowym RP znak ten nabrał, w następstwie jego używania, charakteru odróżniającego w przeciętnych warunkach obrotu. W toku postępowania zgłoszeniowego skarżący nie powoływali się na fakt nabycia przez sporne oznaczenia wtórnej zdolności odróżniającej poprzez używanie go jako znaku towarowego w obrocie gospodarczym. Urząd Patentowy RP, zgodnie z dyspozycją art. 145 ust. 2 p.w.p. przed wydaniem decyzji o odmowie udzielenia prawa ochronnego, w piśmie z dnia [...] kwietnia 2011 r., powołując się na przepis art. 129 ust. 1 pkt 2 i art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p., poinformował skarżących o braku zdolności rejestracyjnej przedmiotowego oznaczenia, z uwagi na brak dostatecznych znamion odróżniających, wyznaczając termin do zajęcia stanowiska w tej kwestii. W odpowiedzi na powyższe pismo i we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, skarżący podkreślali natomiast, że zgłoszone oznaczenie posiada fantazyjną, szczególnie wymyśloną grafikę, która powoduje, iż spełnia przesłanki warunkujące udzielenie prawa ochronnego. Według skarżących, użycie wyrazu [...] nadaje oznaczeniu funkcję wyróżniającą i indywidualizującą towary zgłaszających od towarów tego samego rodzaju innych przedsiębiorców. W pismach powyższych znalazło się wprawdzie stwierdzenie, iż tak skonstruowany znak stanowi zindywidualizowane oznaczenie, które jest utrwalone w świadomości odbiorców jako należące jedynie do skarżących, jednak skarżący nie przedstawili żadnych dowodów, które mogłyby wskazywać na fakt nabycia przez zgłoszone oznaczenie charakteru odróżniającego w następstwie jego używania. Urząd Patentowy RP nie miał więc podstaw do przyjęcia, że zgłoszony znak posiada wtórną zdolność rejestracyjną na skutek nabycia charakteru odróżniającego poprzez używanie w przeciętnych warunkach obrotu. Przede wszystkim należy przypomnieć, iż poszczególne postępowania, prowadzone przez Urząd Patentowy RP na podstawie przepisów p.w.p., są szczególnymi rodzajami postępowań administracyjnych, do których jedynie odpowiednio i w kwestiach nieuregulowanych stosuje się przepisy k.p.a. (wnioski takie płyną z analizy art. 252 i 253 p.w.p.). Przed wspomnianym organem mamy zatem do czynienia z dwoma rodzajami postępowań tzw. zgłoszeniowym i spornym, które zostały uregulowane w p.w.p. Specyfika obrotu z zakresu prawa własności przemysłowej wskazuje nadto, iż jest to obrót profesjonalny i wyspecjalizowany (por. chociażby zasady określające osobę pełnomocnika - art. 236 ust. 1 p.w.p., czy też wymagania stawiane wnioskom). Powyższe musi więc oznaczać i w istocie oznacza, że inaczej niż w klasycznym postępowaniu administracyjnym (prowadzonym w całości i wyłącznie na podstawie k.p.a.), w postępowaniu z zakresu ochrony własności przemysłowej inne kryteria rządzą oceną m.in. zachowania samej strony, w szczególności jej starań w celu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości i niejasności, jakie powstały lub mogą powstać w związku z daną sprawą. Inaczej mówiąc, strona jest nie tyle uprawniona, co zobowiązana do brania czynnego udziału w postępowaniu, przyczyniania się do gromadzenia dowodów, albowiem wszelkie zaniechania w tym zakresie mogą doprowadzić do negatywnego załatwienia jej żądania. W postępowaniach uregulowanych w p.w.p. nie wystarczy zatem samo złożenie wniosku np. o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy. Konieczne jest jeszcze czynne branie udziału i współdziałanie w wyjaśnieniu istotnych okoliczności (stosownie do zasady koniecznego współdziałania podmiotu i organu). Powyższe nie oznacza oczywiście, iż w postępowaniu zgłoszeniowym wyłączony jest obowiązek wyjaśnienia przez organ okoliczności sprawy, o którym mowa w art. 7 i art. 77 k.p.a. Pamiętać jednakże należy, iż zasadniczy ciężar dowodu ostatecznie spoczywa na tym, kto z określonego faktu wywodzi dla siebie skutki prawne (zgłaszający żądanie), co wynika z szeregu obowiązków jakie ciążą na zgłaszającym, w tym m.in. udzielania wyjaśnień, brania czynnego udziału w postępowaniu i precyzyjnego określania żądań (art. 145 ust. 2 p.w.p., art. 152 w zw. z rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów z dnia 8 lipca 2002 r. w sprawie dokonywania i rozpatrywania zgłoszeń znaków towarowych - Dz. U. Nr 115, poz. 998 ze zm.). Urząd Patentowy RP ma obowiązek wezwania strony do wypowiedzenia się w sprawie (art. 145 ust. 2 p.w.p.), zwłaszcza, gdy po jej wstępnym zbadaniu dostrzega, iż nie zachodzą przesłanki do uwzględnienia zgłoszonego wniosku. Jednakże zaniechanie przez stronę - pomimo wezwania - przedstawienia odpowiednich dowodów, wyjaśnień, stanowisk nie może nie mieć znaczenia w sytuacji, gdy strona następnie zarzuca organowi, iż w tym właśnie zakresie jego rozstrzygnięcie jest wadliwe, wskutek naruszenia obowiązku organu wyjaśnienia okoliczności sprawy zgodnie z art. 7 i art. 77 k.p.a. Podkreślenia wymaga, iż przepisy p.w.p. przewidujące instytucję wezwania zgłaszającego przez organ do wypowiedzenia się w sprawie (art. 145 ust. 2 p.w.p.), służą w rzeczywistości określeniu granic sprawy administracyjnej tj. określeniu co ma być przedmiotem badania organu i w jakim zakresie winno to nastąpić. Organ (Urząd Patentowy) jest zobowiązany do dokonania wezwania przed wydaniem decyzji, a więc przed rozstrzygnięciem sprawy. Na tym etapie możliwa jest więc jeszcze interwencja strony, jeżeli wbrew jej intencjom wyrażonym we wniosku, organ na przykład nie obejmuje zakresem swego działania wszystkich elementów sprawy, czy też w sposób nieuzasadniony zawęża jej granice. Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy, należy zauważyć, iż Urząd Patentowy RP pismem z dnia [...] kwietnia 2011 r. poinformował skarżących o braku zdolności rejestracyjnej zgłoszonego oznaczenia (z uwagi na brak dostatecznych znamion odróżniających) i wezwał do wypowiedzenia się w tej sprawie. W żadnym z pism skarżący nie powoływali się na nabycie przez znak wtórnej zdolności odróżniającej. Wobec zachowania skarżących organ mógł przyjąć, że istota sprawy polega na tym, co jest już mu znane, wynika ze zgromadzonego materiału i zostało przez zgłaszających wyraźnie zasygnalizowane. Tym samym trudno w takiej sytuacji zarzucać Urzędowi Patentowemu, że w realiach niniejszej sprawy nie zbadał - niejako z własnej inicjatywy - czy sporny znak nabył wtórną zdolność odróżniającą. Nie może w tej sprawie nie mieć znaczenia okoliczność, że skarżący na tę przesłankę w ogóle nie zwracali uwagi, zostawiając ją poza granicami sprawy. Powołane w uzasadnieniu skargi twierdzenie, iż skarżący wskazywali na nabycie wtórnej zdolności odróżniającej już we wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy nie jest uzasadnione. Wprawdzie we wniosku tym znalazło się sformułowanie, iż zgłoszone oznaczenie jest utrwalone w świadomości odbiorców jako należące jedynie do skarżących, jednakże czynione to było w kontekście posiadania przez znak dostatecznych znamion odróżniających, a nie nabycia wtórnej zdolności odróżniającej poprzez używanie ich w obrocie. W związku z tym lakoniczne twierdzenia skarżących o nabyciu przez znak towarowy, w następstwie jego używania, charakteru odróżniającego, nie mogą zostać uznane za okoliczność powołania się w badanym postępowaniu administracyjnym na przesłanki z art. 130 p.w.p. Wbrew twierdzeniom skarżących, organ odniósł się także do praktyki Urzędu Patentowego RP w zakresie rejestracji oznaczeń o podobnym zakresie. Sąd podziela rozważania organu w tym zakresie. Każdy znak musi być rozpatrywany indywidualnie i osobno na podstawie obowiązujących przepisów prawa. Nie można, na podstawie wskazanych znaków zawierających w swej nazwie słowo [...] wywieść utrwaloną praktykę Urzędu Patentowego RP i wniosek, że sprawa staje się automatycznie analogiczna. Samo słowo [...] nie jest tu kluczowe, ale połączenie dwóch wyrazów dających dla opatrywanych nim usług opisowy charakter. W ocenie Sądu, przy wydaniu zaskarżonych decyzji organ uwzględnił wszelkie rygory procedury administracyjnej, określające jego obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania zgłoszeniowego, a następnie końcowego rozstrzygnięcia sprawy. Organ ocenił zebrany w postępowaniu zgłoszeniowym materiał dowodowy (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.), ustosunkował się do wszystkich twierdzeń skarżących, a także uzasadnił wyczerpująco swoje rozstrzygnięcie zgodnie z wymaganiami art. 107 § 3 k.p.a. Mając powyższe na uwadze Sąd, na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło