VI SA/Wa 1535/19
WyrokWSA w Warszawie2019-11-08
Skład orzekający: Aneta Lemiesz, Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Tomasz Sałek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o świadczenie usług, nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem było nauczanie języka obcego, podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od 2002 do 2005 roku?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy nazwane przez strony umowami o dzieło, których przedmiotem było nauczanie języka obcego, należy kwalifikować jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. W związku z tym, osoba wykonująca takie umowy podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd podzielił stanowisko organu, że mimo wadliwości proceduralnej polegającej na braku udziału strony w postępowaniu, nie można uchylić decyzji, gdyż merytoryczne rozstrzygnięcie było prawidłowe, a zatem spełnione zostały przesłanki z art. 146 § 2 k.p.a.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi K. J. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję stwierdzającą wydanie z naruszeniem prawa decyzji ostatecznej w sprawie podlegania A. Ł. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów cywilnoprawnych o świadczenie usług. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, w tym brak przeprowadzenia postępowania co do istoty sprawy, nierozpoznanie wniosków dowodowych oraz brak czynnego udziału strony w postępowaniu. Kluczową kwestią było ustalenie, czy umowy nazwane umowami o dzieło, dotyczące nauczania języka obcego, stanowiły umowy o dzieło, czy też umowy o świadczenie usług.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Aneta Lemiesz Sędziowie Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Sędzia WSA Tomasz Sałek (spr.) Protokolant ref. staż. Patrycja Młynarczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 listopada 2019 r. sprawy ze skargi K. J. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] maja 2019 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia wydania z naruszeniem prawa decyzji ostatecznej w sprawie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ") decyzją Nr "(...)" z dnia "(...)" maja 2019 r., na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1510, z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096, z późn. zm., dalej: "k.p.a.") w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania K. J. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą "(...)" w "(...)" (dalej: "Skarżący", "płatnik składek"), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora "(...)" Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia Nr "(...)" z dnia "(...)" czerwca 2015 r. stwierdzającą wydanie z naruszeniem prawa decyzji ostatecznej Dyrektora "(...)" Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia Nr "(...)" z dnia "(...)" października 2010 r. w sprawie podlegania A. Ł. (dalej: "Zainteresowana" lub "Uczestniczka") obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie: 9 września 2002 r. – 30 maja 2003 r., 31 maja 2003 r. – 30 grudnia 2003 r., 15 sierpnia 2004 r. – 2 czerwca 2005 r., z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o charakterze umowy o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, zawartych ze Stroną – w związku z brakiem udziału strony bez jej winy w postępowaniu.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w "(...)" pismem z 21 stycznia 2010 r. zwrócił się do "(...)" Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o objęcie A. Ł w okresie: 9 września 2002 r. – 30 maja 2003 r., 31 maja 2003 r. – 30 grudnia 2003 r., 15 sierpnia 2004 r. – 2 czerwca 2005 r. z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o charakterze umowy o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, zawartej z płatnikiem składek.
Rozpatrując wniosek Dyrektor "(...)" Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją Nr "(...)" z dnia "(...)" października 2010 r. stwierdził, że Zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu ww. umów cywilnoprawnych o charakterze umowy o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu.
Pismami z dnia 15 lutego 2011 r. płatnik składek wystąpił do "(...)" Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wznowienie postępowań zakończonych ostatecznymi decyzjami i wstrzymanie wykonania decyzji wydanych przez dyrektora "(...)" Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia dla osób wymienionych we wniosku ZUS, w tym również dla Zainteresowanej. W uzasadnieniu wniosku płatnik składek wskazał, że przy wydawaniu ww. decyzji nie brał udziału w postępowaniu i nie miał możliwości złożenia wyjaśnień, a także skorzystania z praw przysługujących stronie wynikających z postanowień k.p.a.
Dyrektor "(...)" Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia nie przychylił się do wniosku płatnika składek i "(...)" lutego 2011 r. decyzją Nr "(...)" odmówił wznowienia postępowań uznając, iż płatnik nie jest stroną postępowania, w konsekwencji czego postanowieniem Nr "(...)" z dnia "(...)" marca 2011 r. odmówił również wstrzymania wykonania decyzji, gdyż nie zaszły okoliczności wskazujące na uchylenie decyzji.
Płatnik składek, 10 marca 2011 r. wniósł odwołanie od ww. decyzji z "(...)" lutego 2011 r. wydanej przez dyrektora "(...)" Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia dla osób wymienionych we wniosku, w tym również dla Zainteresowanej, uznając za błędne nieuznanie płatnika za stronę postępowania.
Prezes NFZ, decyzją Nr "(...)" z dnia "(...)" kwietnia 2011 r. utrzymał w mocy decyzję I instancji. Następnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 13 grudnia 2011 r., sygn. akt. VI SA/Wa 1564/11 po rozpatrzeniu skargi płatnika składek uchylił decyzję Prezesa NFZ Nr "(...)" z dnia "(...)" kwietnia 2011 r. oraz utrzymaną nią w mocy decyzję I instancji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że płatnik składek jest stroną w postępowaniu, zaś organy obu instancji błędnie oceniły brak interesu prawnego strony w postępowaniu o wznowienie postępowania.
Stosując się do wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie dyrektor "(...)" Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia postanowieniem Nr "(...)" z dnia "(...)" kwietnia 2014 r. wznowił postępowanie zakończone własną decyzją ostateczną Nr "(...)" z dnia "(...)" października 2010 r..
Dyrektor "(...)" Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją Nr "(...)" z dnia "(...)" czerwca 2015 r. stwierdził wydanie z naruszeniem prawa decyzji ostatecznej dyrektora "(...)" Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia Nr "(...)" z dnia "(...)" października 2010 r. - w związku z brakiem udziału strony bez jej winy w postępowaniu. Dyrektor uznał, że treść spornej umowy i warunki jej wykonywania uzasadniają uznanie jej za umowę o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2018 r., poz. 1025, z późn. zm., dalej: "k.c."), a to skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanej w okresie realizacji ww. umowy. W wyniku wznowionego postępowania organ uznał płatnika składek za stronę postępowania i umożliwił udział w prowadzonym postępowaniu. Dyrektor "(...)" Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia nie znalazł podstaw do wydania innej decyzji niż dotychczasowa. Wadliwość procesowa polegająca na braku udziału strony w postępowaniu nie wpłynęła na prawidłowe zastosowanie w sprawie przepisu prawa materialnego określonego w decyzji Nr "(...)" z dnia "(...)" października 2010 r.
Płatnik składek pismem z 19 czerwca 2015 r. wniósł odwołanie od decyzji Dyrektora "(...)" Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia Nr "(...)" z dnia "(...)" czerwca 2015 r., wnosząc o jej uchylenie w całości i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez uznanie Zainteresowanej za nieobjętą obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, ewentualnie o uchylenie decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia ze względu na nierozpoznanie istoty sprawy.
W odwołaniu pełnomocnik płatnika składek wniósł m.in. o uzupełnienie postępowania poprzez dopuszczenie wniosków zawartych w pismach z 15 lutego 2011 r., 19 maja 2014 r., oraz 9 czerwca 2014 r. i 23 maja 2014 r.
Prezes NFZ po rozpatrzeniu odwołania nie znalazł podstaw do uchylenia zaskarżonej decyzji z dnia "(...)" czerwca 2015 r. Wskazał, że organ administracji publicznej rozpoznający sprawę po wznowieniu postępowania musi badać nie tylko, czy istniały przyczyny wznowienia podane w art. 145 § 1 k.p.a., lecz także, czy na przeszkodzie ewentualnemu rozstrzygnięciu sprawy co do istoty nie stoją okoliczności, o których mowa w art. 146 k.p.a. Przepis ten zawiera dwie przesłanki negatywne (zawarte w § 1 i § 2 tego przepisu), uniemożliwiające dopuszczalność uchylenia decyzji administracyjnej w trybie wznowienia postępowania. Zgodnie z art. 146 § 2 k.p.a. nie uchyla się decyzji w przypadku, jeżeli w wyniku wznowienia postępowania mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej, przy czym zastosowanie tego rozwiązania może być wyłącznie wynikiem ponownego, po wznowieniu postępowania, merytorycznego rozpoznania sprawy. Zgodnie z art. 151 § 2 k.p.a., w przypadku gdy w wyniku wznowienia postępowania nie można uchylić decyzji na skutek okoliczności, o których mowa w art. 146, organ administracji publicznej ograniczy się do stwierdzenia wydania zaskarżonej decyzji z naruszeniem prawa oraz wskazania okoliczności, z powodu których nie może uchylić decyzji kwestionowanej w trybie wznowienia postępowania. Organ wydaje wskazaną powyżej decyzję wtedy, gdy zaszły co prawda przesłanki wznowienia postępowania administracyjnego, lecz jednocześnie wystąpiły przesłanki negatywne określone w przepisie art. 146 k.p.a. Organ odwoławczy wskazał, że wszystkie okoliczności sprawy przemawiały za tym, że nie było żadnych podstaw do wydania innej decyzji niż dotychczasowa. Tym samym merytoryczne rozstrzygnięcie nie uległoby zmianie. Prezes NFZ potwierdził, że płatnik składek bez własnej winy nie brał udziału w postępowaniu przed wydaniem decyzji ostatecznej, tym samym wydanie tej decyzji nastąpiło z naruszeniem prawa, niemniej merytoryczne rozstrzygniecie sprawy było prawidłowe, a tym samym spełnione zostały przesłanki o których mowa 146 § 2 k.p.a. Z uwagi na powyższe należało stwierdzić jedynie, że wydanie decyzji nastąpiło z naruszeniem prawa. Organ zaznaczył, że kwestią sporną było ustalenie, czy zawarte przez strony umowy cywilnoprawne, nazwane "umową o dzieło", były nimi faktycznie, czy też stanowiły inne umowę o świadczenie usług, do których - zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego - stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Zdaniem organu II instancji, z przekazanego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych protokołu kontroli z 16 kwietnia 2009 r. wynikało, że płatnik składek nie zgłosił 78 osób do ubezpieczenia zdrowotnego i nie zadeklarował składek za te osoby, w tym za Zainteresowaną. Osoby te realizowały umowy zawarte z płatnikiem składek, których przedmiotem było świadczenie usług, do których zgodnie z k.c. mają zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia. Przedmiot tych umów był określony jako opracowanie i wygłoszenie cyklu wykładów z danego języka obcego na podstawie materiałów własnych i dostarczonych przez płatnika składek.
Nadto, z akt sprawy wynikało, że Zainteresowana zawarła z płatnikiem składek umowy nazwane "umowami o dzieło" w okresie: 9 września 2002 r. – 30 maja 2003 r., 31 maja 2003 r. – 30 grudnia 2003 r., 15 sierpnia 2004 r. – 2 czerwca 2005 r., których przedmiotem było opracowanie i wygłoszenie cyklu wykładów z języka angielskiego dla uczestników kursu, który odbywał się w placówce "(...)" Sp. z o. o. w "(...)".
Zdaniem Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, stosownie do treści art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określanego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci w jakiej dotychczas nie istniało. Dzieło może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa o dzieło jest umową rezultatu. Dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi również istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z kolei wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności bez względu na to jaki rezultat czynność ta przyniesie jest właściwe dla umowy, co do której mają zastosowanie przepisy k.c. o umowie zlecenia. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem tych umów jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które nie muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa o świadczenie usług jak i zlecenia jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a o umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy. Organ odwoławczy podkreślił, że w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy.
W ocenie Prezesa NFZ, obowiązków polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć - choćby w oparciu o samodzielnie wybrane i przystosowane materiały dydaktyczne, a nie narzucony z góry program - nie można uznać za dzieło, ponieważ nie przynoszą one konkretnego, samoistnego, oznaczonego rezultatu. Określony rezultat umowy o dzieło, powinien mieć indywidualny charakter i niezależny od działania wykonawcy byt, wiążący się z możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi przy tym istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Prezes NFZ uznał, że w zaskarżonej decyzji prawidłowo wskazano, że czynności polegające na nauczaniu języka angielskiego w żaden sposób nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła.
W ocenie Prezesa NFZ organ I instancji prawidłowo przyjął, że czynności wykonywane przez Zainteresowaną w ramach zawartych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Organ nie przychylił się do stanowiska płatnika składek, że w sprawie z treści umowy wynikało, że nie chodzi w niej o samo staranne działanie, ale o osiągnięcie dzieła, utworu w postaci przygotowania i przeprowadzenia zajęć (nauczania języka angielskiego) dla uczestników kursu. Prezes NFZ uznał, że ewentualne powstałe materiały dydaktyczne w postaci np. skryptów, konspektów, czy sylabusa, również nie były samodzielnym, samoistnym czy zamierzonym rezultatem. Stanowiły one pomoc naukową, dydaktyczną mającą na celu prawidłowe zrealizowanie wykładu. Opracowane materiały, jakkolwiek urzeczywistnione, stanowiły jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie wykładu. Ponadto w przedmiotowej umowie jej rezultat nie został określony a wykonywane przez Zainteresowaną czynności w ramach jej realizacji polegały na nauczaniu języka angielskiego. Nie było więc przedmiotem badanej umowy stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Czynności wykonywane na rzecz płatnika były wyłącznie starannym działaniem wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanych umiejętności wykonywał zlecone obowiązki. Organ odwoławczy podał również, że jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Taka możliwość w przypadku spornych umów nie istniała, ponieważ ww. czynności oraz powstałe w ich wyniku skutki nie mogły zostać poddane takiemu testowi.
Mając na względzie zadania realizowane przez płatnika składek Prezes NFZ nie miał wątpliwości, że celem zawartych umów było przekazanie wiedzy uczniom/kursantom i ich wyedukowanie, a wykłady i egzaminy stanowił jedynie "środek do celu". Organ zauważył, że nauczanie w szkole posiada zawsze charakter pracy wychowawczo-pedagogicznej, której nie można wykonywać w ramach umowy o dzieło, gdyż nie prowadzi do dającego się sprecyzować dzieła. Nie można bowiem określić rezultatu w postaci nauczenia, jako konkretnego, ściśle określonego dzieła.
Prezes NFZ uznał, że zainteresowana, jako wykładowca w rzeczywistości nie mogła podlegać odpowiedzialności za wady dzieła (art. 637 k.c. i nast.), ale zobowiązana była wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy wykładowcy. Tymczasem możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło.
Prezes NFZ, powołując się na art. 3531 k.c. i art. 58 k.c. wyjaśnił, że organ nie negował zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło, uznając, że obejmował on niezgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego oraz nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne.
Odnosząc się do powołanych w odwołaniu zarzutów naruszenia przepisów postępowania oraz zgłoszonych wniosków, Prezes NFZ za chybiony uznał zarzut niepoinformowania pełnomocnika przez organ I instancji o wyznaczeniu terminów wysłuchania stron, wyjaśniając, że organ I instancji informował pełnomocnika płatnika o etapach postępowania administracyjnego, przesyłając prośbę o pisemne wyjaśnienie dotyczące okoliczności wykonywania pracy, również do Zainteresowanej. Możliwość uzyskania przez organ pisemnych wyjaśnień wynika z art. 50 § 1 k.p.a. Natomiast zarzut braku uzgodnienia z płatnikiem składek zadawanych pisemnie pytań był niezrozumiały.
Zdaniem organu II instancji, niezasadny był także zarzut naruszenia przez organy art. 10 § 1 k.p.a., gdyż zaskarżona decyzja została wydana "(...)" czerwca 2015 r. i wysłana do stron postępowania. Pełnomocnik płatnika został poinformowany o zakończeniu postępowania przez organ pierwszej instancji i wyznaczono 7-dniowy termin na zapoznanie się z aktami sprawy. Z tego też powodu organ przedłużył postępowanie. Pełnomocnik zapoznał się z aktami sprawy 16 października 2014 r.
Zdaniem Prezesa NFZ w niniejszej sprawie istotne dla rozstrzygnięcia sprawy dowody, zostały zgromadzone i właściwie ocenione. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy dowodzi bowiem, że zarówno organ I instancji, jak i organ odwoławczy umożliwiły odwołującemu uczestnictwo i możliwość wypowiedzenia się na każdym etapie postępowania, informowały go o podejmowanych działaniach, które były zgodne z obowiązującymi przepisami.
Na decyzję Prezesa NFZ Nr "(...)" z dnia "(...)" maja 2019 r., Płatnik wniósł skargę wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, wnosząc o jej uchylenie wraz z decyzją ją poprzedzającą. Zaskarżonej decyzji Skarżący zarzucił naruszenie:
A. art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 149 § 2 k.p.a. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji przez organ odwoławczy, mimo że zarówno organ I instancji tj. Dyrektor "(...)" Oddziału Wojewódzkiego NFZ (dalej: Dyrektor LOW NFZ), jak i organ odwoławczy tj. Prezes NFZ, wbrew dyspozycji przepisu
art. 149 § 2 k.p.a. nie przeprowadzili postępowania co do istoty sprawy;
B. art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 7, 77 § 1, 78 i at. 80 k.p.a. poprzez
ich niewłaściwe zastosowanie polegające na utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji przez organ odwoławczy, mimo że organ I instancji pominął i nie rozpoznał wniosków dowodowych zawartych w podaniu o wznowienie postępowania oraz wniosków dowodowych zawartych w piśmie z dnia 21 maja 2015 roku i przyjął a priori, bez zapoznania się z tymi dowodami, że są one nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy;
C. art. 136 k.p.a. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające
na nieprzeprowadzeniu uzupełniającego postępowania dowodowego przez organ odwoławczy, mimo stosownych wniosków złożonych przez pełnomocnika skarżącego w odwołaniu oraz w późniejszym piśmie strony
z dnia 1 czerwca 2016 roku, tj.:
a. ponowienie wniosków dowodowych zawartych w pismach w pismach:
← podanie o wznowienie postępowania z dnia 15 lutego 2011 roku,
← pisma pełnomocnika strony z dnia 19 maja 2014 roku,
← pisma pełnomocnika strony z dnia 23 maja 2014 roku, - w szczególności wniosku dowodowego o przesłuchanie w charakterze świadków: W.
W., W. S., A. Z., M. R., R. B. i P. S.,
← pisma pełnomocnika strony z dnia 9 czerwca 2014 roku,
← pisma pełnomocnika strony z dnia 22 lipca 2014 roku;
← pisma pełnomocnika strony z dnia 1 czerwca 2016 roku,
b. o przeprowadzenie rozprawy administracyjnej i wezwanie na rozprawę osób będących stronami we wszystkich analogicznych sprawach toczących
się przez organem odwoławczym a dotyczących decyzji Dyrektora "(...)" OW NFZ nr "(...)" do "(...)",
c. o zwrócenie się do ZUS celem aktualizacji jego stanowiska w zakresie objęcia strony ubezpieczeniem zdrowotnym:
D. art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 89 § 1 i 2 k.p.a. poprzez
ich niewłaściwe zastosowanie polegające na utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji przez organ odwoławczy, mimo że organ I instancji pominął wniosek strony o przeprowadzenie rozprawy administracyjnej;
E. art. 32 k.p.a. i art. 64 § 2 k.p.a. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu przez organy I i II instancji, że czynności procesowe podjęte przez adwokata M. D. są bezskuteczne (pozostawienie pism pełnomocnika w aktach bez rozpatrzenia) oraz przyjęcie, iż adwokat M. D. nie legitymował się pełnomocnictwem,
w sytuacji gdy:
← pierwsze pełnomocnictwo do reprezentacji przez tutejszym organem zostało złożone jeszcze przed wszczęciem postępowania i złożeniem wniosku
o wznowienie postępowania,
← kolejne pełnomocnictwa do reprezentowania w sprawach wznowienia były składane w postępowaniu przed WSA oraz NSA,
← następnie organ samodzielnie adresował do adwokata M. D. pisma merytoryczne uznając go za pełnomocnika, (vide: np. zawiadomienie z dnia 10 lipca 2014 roku lub 9 września 2014 roku),
← jeżeli nawet organ uznawał, że adwokat M.D. nie był umocowany do reprezentacji K. J. na etapie składania poszczególnych pism to winien wezwać tego pełnomocnika do uzupełnienia braków poprzez przedłożenie dokumentu pełnomocnictwa lub ewentualnie wystosować
do adwokata A. D. prośbę o potwierdzenie czynności adwokata M. D.,
F. art. 10 § 1 k.p.a. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na przeprowadzeniu przez organ odwoławczy postępowania administracyjnego
z pominięciem strony oraz na zaniechaniu zawiadomienia strony o zakończeniu postępowania dowodowego przed wydaniem zaskarżonej decyzji, a tym samym pozbawienie strony możliwości wypowiedzenia się odnośnie zebranych materiałów oraz zgłoszenia nowych żądań przez stronę,
w szczególności wniosków formalnych i dowodowych;
G. art. 10 k.p.a. w związku z art. 79 § 1 i 2 k.p.a. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji przez organ odwoławczy, mimo że organ I instancji nie poinformował strony
o terminach przesłuchania świadków (oraz stron) co pozbawiło stronę oraz pełnomocnika prawa do uczestnictwa o przesłuchaniach oraz uniemożliwiło zadawanie pytań oraz ustosunkowywanie się do wypowiedzi świadków;
H. art. 10 k.p.a. w związku z art. 75 oraz 79 § 1 i 2 k.p.a. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji przez organ odwoławczy, mimo że organ I instancji "przesłuchał" świadków w formie pisemnej tj. poprzez wysłanie im listy pytań i umożliwienie udzielenie odpowiedzi pisemnych, co pozbawiło stronę prawa do zadawania pytań
i ustosunkowywania się i składania wyjaśnień;
I. art. 36 § 1 k.p.a. oraz 10 § 1 k.p.a. poprzez ich niezastosowanie
i niezawiadomienie strony, ani jej pełnomocnika ani razu w przeciągu 4 lat trwania postępowania o przedłużeniu postępowania i jego przyczynach, co w powiązaniu z naruszeniem o którym mowa powyżej (zaniechanie zawiadomienia strony o zakończeniu postępowania) doprowadziło do zaskoczenia strony faktem wydania decyzji i uniemożliwiło końcowe zapoznanie się z aktami i złożenie finalnych wniosków dowodowych, jak również zaktualizowanie dowodów i stanowiska, które to po 3 latach znacznie ewoluowało:
J. art. 10 k.p.a. w zw. z 75 § 1 oraz 123 § 1 k.p.a. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające zaniechaniu wydawania postanowień w przedmiocie odmowy przeprowadzenia dowodu, co doprowadziło do zaskoczenia strony faktem odmowy przeprowadzenia wszystkich zawnioskowanych dowodów (strona dowiedziała się o tym z uzasadnienia decyzji) i uniemożliwiło zaoferowanie innych dowodów w sprawie,
K. art. 15 k.p.a. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na nieprzeprowadzeniu postępowania dowodowego przez organ odwoławczy,
co pozbawiło stronę prawa do merytorycznego rozpoznania sprawy administracyjnej w postępowaniu dwuinstancyjnym:
L. art. 65 § 2 k.c., art. 632 k.c., art. 734 k.c. i art. 750 k.c. w związku art. 9 ust. 1 pkt e) ustawy o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia z 23 stycznia 2003 roku oraz w związku z art.66 ust. 1 pkt 1 pkt e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 roku o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że umowa łącząca A. Ł. ze skarżącym stanowiła umowę o świadczenie usług, w sytuacji gdy prawidłowa wykładnia łączącej strony umowy wskazuje, iż była to umowa o dzieło
M. naruszenie prawa materialnego:
← art. 8 ust. 1 pkt e) ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym z dnia 6 lutego 1997 roku poprzez jego błędną wykładnię polegającą na niewłaściwym przyjęciu, że na podstawie wskazanego przepisu obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne obejmowało również osoby świadczące umowy o świadczenie usług, w sytuacji, gdy językowa oraz historyczna wykładnia wskazanego przepisu wskazuje, że obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne dotyczyło osób wykonujących pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub osób z nimi współpracującymi, natomiast usługi świadczone przez A. Ł.w okresie stosowania w/w ustawy na rzecz skarżącego nie kwalifikowały się jako usługa agencyjna lub usługa zlecenia, gdyż A. Ł. nie prowadziła stałego pośrednictwa w zakresie prowadzonego przedsiębiorstwa, ani też nie była zobowiązana do dokonania na rzecz skarżącego określonej czynności prawnej.
Nadto, na podstawie art. 106 § 3 p.p.s.a., skarżący wniósł o przeprowadzenie dowodu z dokumentów w postaci pism Skarżącego:
a. z dnia 23 maja 2014 roku wraz z załącznikami,
b. z dnia 9 czerwca 2014 roku,
c. z dnia 22 lipca 2014 roku,
d. z dnia 19 września 2014 roku,
e. dnia 14 października 2014 roku,
f. z dnia 23 grudnia 2014 roku - pismo po zapoznaniu się z treścią akt
w Centrali NFZ,
g. z dnia 21 stycznia 2015 roku - wypowiedzenie się w sprawie zgromadzonego materiału,
h. z dnia 21 stycznia 2015 roku - pismo po zapoznaniu się z treścią aktu
w "(...)" Oddziale NFZ,
i. z dnia 21 maja 2015 roku,
j. z dnia 22 lipca 2014 roku,
k. z dnia 19 czerwca 2015 roku
l. z dnia 1 czerwca 2016 roku,
← wszystkie w/w dokumenty na okoliczność ich treści, w szczególności na okoliczność wniosków dowodowych kierowanych przez stronę do organów I
i II instancji zmierzających do ustalenia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy tj. treści umowy łączącej skarżącego i A. Ł., oraz aktualnego stanowiska ZUS w tej kwestii, a także ewentualnie na okoliczność niekompletności akt postępowania.
W uzasadnieniu skargi skarżący podał, że wznowienie postępowania nie zawęża granic tego postępowania tylko do podstawy wznowienia wyznaczonej w tym postanowieniu, a zatem przedmiotem badań i ustaleń w tym zakresie mogą być wszystkie podstawy określone w art. 145 § 1 k.p.a., z wyjątkiem określonej w pkt 4. Oznacza to zatem, że w postępowaniu wznowieniowym organ winien również wziąć pod uwagę istotne dla sprawy nowe okoliczności faktyczne lub nowe dowody istniejące w dniu wydania decyzji, nieznane organowi, który wydał decyzję, zgodnie z art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a. Wznowienie postępowania w sprawie obligowało organy do merytorycznego rozpoznania sprawy w pełnym zakresie, w tym do przeprowadzenia postępowania dowodowego zgodnie ze standardami określonymi w przepisach K.p.a. Organy I i II instancji w postępowaniu wznowieniowym, wbrew dyspozycji przepisu art. 149 § 2 k.p.a. nie przeprowadziły postępowania co do istoty sprawy, konsekwentnie odmawiali przeprowadzenia wnioskowanych przez stronę dowodów. Ponadto w wydawanych decyzjach nie odnosili się konkretnie co do wnioskowanych dowodów, nie podając w szczególności konkretnej przyczyny pominięcia każdego z dowodów.
Zarzucił, że organ I instancji nie przeprowadził rozprawy administracyjnej pomimo wniosku skarżącego złożonego w piśmie z 21 maja 2015 r., która była wskazana z uwagi na konieczność przesłuchania zawnioskowanych przez Skarżącego świadków oraz stron. Rozprawa administracyjna umożliwiłaby również łączne rozpoznanie kilkudziesięciu analogicznych spraw toczących się przed dyrektorem "(...)" OW NFZ z udziałem Skarżącego oraz poszczególnych usługodawców i dokładne wyjaśnienie okoliczności sprawy, w tym charakteru usług świadczonych na rzecz Skarżącego przez poszczególnych usługodawców.
Zdaniem Skarżącego, organy obu instancji błędnie przyjęły, że czynności procesowe podjęte przez adwokata M. D. były bezskuteczne, a także Prezes NFZ w sposób rażący naruszył, zarówno obowiązek zapewnienia stronie czynnego udziału w trakcie postępowania, jak i przed zakończeniem postępowania.
Skarżący, nadto podniósł, że w świetle stanu prawnego obowiązującego w przyjętym przez organy okresie podlegania tj. od 9 września 2002 r. do 31 marca 2003 r. Zainteresowana nie podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu przedmiotowej umowy. Skarżący podał, że w tym okresie obowiązywała ustawa z dnia 6 lutego 1997 roku o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym. Zgodnie z przepisem art. 8 ust. 1 pkt e) wskazanej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby objęte ubezpieczeniem społecznym lub ubezpieczeniem społecznym rolników, z zastrzeżeniem art. 2, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Wbrew stanowisku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz organów I i II instancji, powyższy przepis nie obejmował umów o świadczenie usług w rozumieniu przepisu art. 750 Kodeksu cywilnego, ponieważ nie wynika to z jego literalnej treści. Zdaniem skarżącego przepis ten stanowi wyłącznie o świadczeniu pracy na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia. Umowa agencyjna, zgodnie z przepisem art. 758 Kodeksu cywilnego w brzmieniu obowiązującym w okresie od 1 września 2003 r. do 25 czerwca 2004 r., stanowiła umowę, na mocy której przyjmujący zlecenie (agent) zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, do stałego pośredniczenia, za wynagrodzeniem, przy zawieraniu z klientami umów na rzecz dającego zlecenie przedsiębiorcy albo do zawierania ich w jego imieniu. Natomiast przez umowę zlecenia, w rozumieniu przepisu art. 734 Kodeksu cywilnego w brzmieniu obowiązującym we wskazanym wyżej okresie, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Zdaniem skarżącego usługi świadczone przez Zainteresowaną na rzecz Skarżącego nie kwalifikowały się jako usługa agencyjna lub usługa zlecenia, gdyż nie prowadziła on stałego pośrednictwa w zakresie prowadzonego przedsiębiorstwa, ani też nie była zobowiązana do dokonania na rzecz skarżącego określonej czynności prawnej. W W ocenie skarżącego nie można jednocześnie przyjąć wykładni rozszerzającej obejmującej pojęciem umowa zlecenia w rozumieniu omawianego przepisu także umów o świadczenie usług. Taka wykładnia byłaby bowiem sprzeczna z zasadą in dubio pro tributario zakazującą stosowania rozszerzającej wykładni funkcjonalnej na niekorzyść płatnika składek, skutkującej objęciem płatnika daniną publicznoprawną. Ponadto Skarżący podał, że przeciw takiej wykładni przemawiają względy historyczne. Dopiero bowiem w późniejszej ustawie systemowej regulującej kwestię podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu tj. ustawie o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia z 23 stycznia 2003 r. (weszła w życie z dniem 1 kwietnia 2003 roku), w art. 9 ust. 1 pkt e) wprost wskazano, że ubezpieczeniem zdrowotnym objęte są także osoby wykonujące pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zleceniu. Skoro do momentu wejścia w życie tego przepisu nie było w systemie prawnym odpowiedniej regulacji o tożsamej treści przyjąć należy – zdaniem Skarżącego –, że ustawodawca nie obejmował wcześniej (a więc również w okresie objętym przedmiotowym postępowaniem) obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym umów o świadczenie usług w rozumieniu przepisu art. 750 Kodeksu cywilnego.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.
Uczestniczka postępowania, zawiadomiona o rozprawie, nie zajęła stanowiska w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2018, poz. 2107 ze zm.) kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów lub czynności wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz. U. z 2018 r., poz. 1392, dalej zwana: "p.p.s.a."), sprawowana jest na zasadzie kryterium zgodności z prawem.
W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) – c) p.p.s.a.), a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte są wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.).
Mając powyższe na względzie, w ocenie Sądu skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja, jak również utrzymana nią w mocy decyzja organu pierwszej instancji nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia.
W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa.
W pierwszej kolejności należy zauważyć, że zaskarżona decyzja została wydana po wznowieniu postępowania w związku z wystąpieniem okoliczności z art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., zgodnie z którym w sprawie zakończonej decyzją ostateczną wznawia się postępowanie, jeżeli strona bez własnej winy nie brała udziału w postępowaniu.
Podstawę prawną zaskarżonego rozstrzygnięcia stanowił art. 151 § 2 w związku art. 146 § 2 k.p.a. W myśl art. 151 § 2 k.p.a. w przypadku gdy w wyniku wznowienia postępowania nie można uchylić decyzji na skutek okoliczności, o których mowa w art. 146, organ administracji publicznej ograniczy się do stwierdzenia wydania zaskarżonej decyzji z naruszeniem prawa oraz wskazania okoliczności, z powodu których nie uchylił tej decyzji.
Obowiązkiem organu administracyjnego rozpoznającego sprawę po wznowieniu postępowania było zatem nie tylko zbadanie, czy istniały przyczyny wznowienia podane w art. 145 § 1 k.p.a., ale także ustalenie, czy na przeszkodzie ewentualnemu rozstrzygnięciu sprawy co do istoty nie stały okoliczności, o jakich mowa w art. 146 k.p.a., zgodnie z którym: § 1. Uchylenie decyzji z przyczyn określonych w art. 145 § 1 pkt 1 i 2 nie może nastąpić, jeżeli od dnia doręczenia lub ogłoszenia decyzji upłynęło dziesięć lat, zaś z przyczyn określonych w art. 145 § 1 pkt 3-8 oraz w art. 145a i art. 145b, jeżeli od dnia doręczenia lub ogłoszenia decyzji upłynęło pięć lat; § 2. Nie uchyla się decyzji także w przypadku, jeżeli w wyniku wznowienia postępowania mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej. Artykuł ten zawiera zatem dwie negatywne przesłanki ograniczające dopuszczalność uchylenia decyzji administracyjnej w trybie wznowienia postępowania.
Podkreślić należy, że ich wystąpienie nie ogranicza dopuszczalności wznowienia postępowania, ogranicza natomiast możliwość organu rozstrzygnięcia we wznowionym postępowaniu sprawy co do istoty.
Przesłanka wynikająca z art. 146 § 2 k.p.a., a tylko ta ma znaczenie w sprawie, zakłada że nie wszystkie wady postępowania administracyjnego mają istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia. Ujawnienie się zatem określonych wad, a następnie ich usunięcie we wznowionym postępowaniu nie zawsze musi prowadzić do uchylenia decyzji, którą wydano wcześniej w wadliwie prowadzonym postępowaniu.
W sytuacji zatem, gdy zaszły co prawda przesłanki wznowienia, lecz jednocześnie wystąpiły przesłanki negatywne z art. 146 k.p.a. organ, działając na podstawie art. 151 § 2 k.p.a., powinien ograniczyć się do stwierdzenia wydania decyzji z naruszeniem prawa oraz podania przyczyny, dla której nie może uchylić decyzji kwestionowanej w trybie wznowienia postępowania. W ww. zakresie organ powinien wykazać, że nawet gdyby uchylił zaskarżoną decyzję z powodów procesowych, które mogły mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, to podjęte nowe rozstrzygnięcie w sprawie byłoby tożsame z rozstrzygnięciem dotychczasowym, które jest zgodne z prawem materialnym.
Innymi słowy organ w uzasadnieniu decyzji stwierdzającej wydanie zaskarżonej decyzji z naruszeniem prawa musi wykazać, że wadliwość procesowa nie wpłynęła na prawidłowe zastosowanie w sprawie przepisów prawa materialnego, a więc stosując art. 146 § 2 k.p.a., wykazać, że decyzja dotychczasowa posiada jedynie wadliwości formalne, natomiast w całości była pozbawiona wadliwości materialnej.
Jeżeli zatem w wyniku wznowienia postępowania mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej, to brak jest podstaw do jej uchylenia również w przypadku, gdy strona nie brała udziału w postępowaniu.
Sąd podzielił stanowisko organu co do tego, że w wyniku wznowienia postępowania mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej. Stąd słusznie organ nie uchylił ostatecznej decyzji Dyrektora "(...)" OW NFZ "(...)" z dnia "(...)" października 2010 r.
Poza sporem jest w sprawie, że Skarżący, jako płatnik składek, nie brał udziału w postępowaniu toczącym się w sprawie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanej - w okresie wskazanym w decyzji z tytułu wykonywania przez nią pracy na rzecz płatnika składek w ramach prowadzonej przez niego działalności gospodarczej. Organ słusznie zatem przyjął, iż zaszły podstawy do wznowienia postępowania administracyjnego z powodów, o których mowa w przepisie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie pozostaje natomiast okoliczność, czy umowy, nazwane "umową o dzieło" zawarte w okresie: 9 września 2002 r. – 30 maja 2003 r., 31 maja 2003 r. – 30 grudnia 2003 r., 15 sierpnia 2004 r. – 2 czerwca 2005 r. przez skarżącego z Zainteresowaną były umową o dzieło, jak twierdzi Skarżący, czy też inną umową o świadczenie usług, do której - zgodnie z art. 750 K.c. - stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, tak jak to przyjął Prezes NFZ.
Tymczasem umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. W stosunkach tego rodzaju chodzi o zobowiązanie przyjmującego zlecenie do osiągnięcia w przyszłości indywidualnie oznaczonego, samoistnego, obiektywnie możliwego, a subiektywnie pewnego rezultatu pracy ludzkiej, o charakterze materialnym lub niematerialnym.
Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy, wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. W związku z tym umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 9 października 2012 r., II UK 125/12 opubl. Lex 1620475 i podana tam literatura).
Jednym zaś z kryteriów, pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w "(...)" z dnia "(...)" stycznia 2006 r., sygn. akt "(...)").
W wyroku z 4 czerwca 2014 r. (II UK 420/13, opubl. Lex 1480060) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia społecznego (zdrowotnego), której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Natomiast wykonanie szeregu powtarzających się czynności (w tym wypadku cykliczne, prowadzenie zajęć nauki języka obcego) jest cechą charakterystyczną dla umów o świadczenie usług (por. również wyrok z dnia 28 sierpnia 2014 r., II UK 12/14, Lex 1521243).
Tak więc uwzględniając przedstawione argumenty, brak jest podstaw aby podważać zasadność stanowiska organu, że umowę (umowy), której przedmiotem było nauczanie języka obcego - niezależnie od tego jak nazwały ją strony - ocenić należało jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Czynność prowadzenia zajęć nauczania języka obcego (edukacja) nie odrywa się bowiem od osoby prowadzącego te zajęcia i trwa tak długo, jak same zajęcia, nie pozostawiając ucieleśnionego rezultatu. Za taki rezultat nie mógł być uznany np. konkretny poziom znajomości języka obcego, jaki osiągnie każdy z uczestników zajęć prowadzonych przez wykładowcę. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy przekazuje ją uczestnikom zajęć, jednak bez gwarancji posługiwania się danym językiem, gdyż taki rezultat byłby obiektywnie nieosiągalny. Gdyby miało być jednak inaczej, to uwzględniając treść art. 3531 k.c. uznać należałoby, że sprzeciwiałoby się to właściwości (naturze) stosunku zobowiązaniowego łączącego jego strony. Przyjmujący zamówienie może jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności umożliwiających zaznajomienie się i osłuchanie z językiem obcym oraz ułatwiających zdolność posługiwania się nim, jednakże nie przyjmuje na siebie odpowiedzialności za ich rezultat (znajomość języka), co nakazuje oceniać taką umowę z punktu widzenia art. 750 k.c.
Podobnie poziom opanowania materiału przez uczestników zajęć nie może być oceniany, jako rezultat w znaczeniu określonym w art. 627 k.c. Sąd Apelacyjny w "(...)" w wyroku z "(...)" czerwca 2013 r., "(...)" wskazał, że w przypadku przeprowadzenia cyklu zajęć dydaktycznych z języka obcego nie występuje żaden rezultat uwidoczniony w jakiejkolwiek postaci materialnej lub niematerialnej. Nie ma także podstaw do konstruowania ewentualnej odpowiedzialności za wady "dzieła". Lektor nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego uczeń z całą pewnością opanuje język na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. Praca lektora polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom kursu, motywować ich do nauki, sprawdzać postępy itp. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników kursów językowych w żadnym razie nie stanowi rezultatu w znaczeniu art. 627 K.c.
Oczywistym jest przy tym, że na każdym kursie dobór teorii, metod edukacyjnych, sposobu prowadzenia zajęć itp. jest indywidualizowany przez wykładowcę. Powyższe nie zmienia jednak typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego jest elementem każdej pracy umysłowej, w tym także podejmowanej w związku z realizacją umów starannego działania.
Podkreślić również należy, że w spornej umowie wypłatę wynagrodzenia za wykonane czynności ukształtowano w sposób właściwy dla umowy starannego działania, tj. zostało ono określone w umowie w konkretnej stawce za każdą godzinę zajęć (wysokość wynagrodzenia uzależniona była od ilości przepracowanych godzin).
Rozpoznając sprawę, Prezes NFZ zgromadził prawidłowo materiał dowodowy, szczegółowo go rozważył i ocenił, zgodnie z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., co znalazło odzwierciedlenie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji Dyrektora "(...)" OW NFZ z dnia "(...)" czerwca 2015 r., a następnie poczynił na tej podstawie prawidłowe ustalenia faktyczne. Skarżący zaś - działający przez pełnomocnika - miał zapewniony czynny udział w postępowaniu do czasu wydania ostatecznej decyzji, w aktach są np. wypowiedzi jego pełnomocnika z 23 maja 2014 r. oraz z 21 maja 2015 r.
Podnoszone w skardze zarzuty związane z naruszeniem w sprawie przepisów postępowania, np. poprzez niedopuszczenie przez organ wnioskowanych przez stronę dowodów, błędnej oceny organu umocowania pełnomocnika Skarżącego, niekompletności akt administracyjnych nie zmieniają oceny charakteru umowy zawartej przez Skarżącego z Zainteresowaną.
Tymczasem znaczenie dla rozstrzygnięcia ma tylko takie naruszenie przepisów, które mogłoby spowodować, że wynik sprawy mógłby być inny, gdyby do tego naruszenia nie doszło i ono co do zasady powoduje konieczność uchylenia decyzji przez Sąd. Oznacza to, że w okolicznościach niniejszej sprawy Sąd nie dopatrzył się takiego naruszenia przepisów postępowania, którego waga miałaby istotny wpływ na wynik sprawy.
Niezasadne są zarzuty związane z nieuwzględnieniem wniosku z pisma Skarżącego z 23 maja 2014 r. o przesłuchanie "wszystkich osób objętych niniejszym postępowanie, na okoliczność charakteru i przebiegu realizowanych przez nie umów", gdyż w tym postępowaniu bez znaczenia są okoliczności wykonywania umów zawartych przez Skarżącego z innymi osobami niż Zainteresowaną.
Z kolei, jeśli chodzi o przedstawione w toku postępowania kopie dokumentów, w tym m.in. decyzji ZUS oraz Dyrektora "(...)" OW NFZ, które - zdaniem Skarżącego - miały potwierdzać, że dane osoby zatrudnione przez Skarżącego, w tym Zainteresowana (decyzja ZUS w jej sprawie stanowiła załącznik do pisma Skarżącego z dnia 1 czerwca 2016 roku) nie podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy na rzecz płatnika składek, należy w pierwszej kolejności podkreślić, że kompetencję w sprawie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu znajduje się w gestii organów NFZ. Z art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach jednoznacznie wynika, że dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Z kompetencją tą wiąże się konieczność oceny charakteru prawnego umów cywilnoprawnych w sytuacjach spornych, w których niezbędne jest rozstrzygnięcie przez organy NFZ kwestii podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Tak więc - wbrew zarzutom postawionym w skardze - zdaniem Sądu - organ w kontrolowanym postępowaniu dysponował wystarczającym materiałem dowodowym do wydania zaskarżonej decyzji. Istotne w sprawie okoliczności można było bowiem ustalić już na podstawie umów z 9 września 2002 r., 29 lipca 2003 r. oraz z 3 sierpnia 2004 r. Postępowanie dowodowe nie jest bowiem celem samym w sobie, lecz stanowi poszukiwanie odpowiedzi, czy określony stan faktyczny wypełnia dyspozycję określonej normy prawa materialnego. Przedmiotem dowodzenia i ustalania mogą być więc jedynie okoliczności istotne dla sprawy, a nie wszystkie okoliczności, które w sposób pośredni lub bezpośredni się z nią w jakikolwiek sposób wiążą. Fakt zaś, że materiał dowodowy zebrany w sprawie został odmiennie od woli Skarżącego i inaczej oceniony przez organy, nie świadczy o naruszeniu zasad postępowania zawartych w k.p.a.
Przedmiot umów z udziałem profesjonalisty (Skarżącego) stanowi elementarną cechę kontraktu opisanego w treści art. 627 k.c. Powinien on być oznaczony w umowie in concreto, ściśle według schematu właściwego dla danego rodzaju umowy, niezależnie od rodzaju prowadzonej działalności i oczywistości jego powstania z racji określonych umiejętności, cech osobistych wykonawcy. Ułomna konstrukcja przedmiotu umów nie rodzi żadnego domniemania (faktycznego ani prawnego), że chodzi wyłącznie o uzyskanie konkretnego rezultatu. Ten bowiem może być osiągnięty w toku wykonania różnych rodzajów umów. Wynika z tego, że na gruncie ubezpieczenia zdrowotnego umowa, której przedmiot został przez profesjonalistę określony nieprecyzyjnie, nie może być kwalifikowana jako wyjątek od reguły, usprawiedliwiający fakt niepodlegania ubezpieczeniu społecznemu. Nie konwaliduje tego w sprawie możliwość dokonania wykładni oświadczeń woli stron, uwzględniająca zgodny ich zamiar i cel umowy, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. Przedmiot umowy o dzieło powinien być nacechowany indywidualizmem, tak by oczywistym pozostawało w jakiej strefie poruszają się strony.
W takiej sytuacji, Sąd podzielił stanowisko Prezesa NFZ, iż sformułowany w spornej umowie, zawartej w okresie: 9 września 2002 r. – 30 maja 2003 r., 31 maja 2003 r. – 30 grudnia 2003 r., 15 sierpnia 2004 r. – 2 czerwca 2005 r., jej przedmiot, tj. nauczanie języka obcego, nawiązuje do obowiązku starannego wykonania określonych czynności, nie zaś do osiągnięcia określonego rezultatu. Organ słusznie przyjął, że umowa, zawarta w ww. okresie, przez Skarżącego z Zainteresowaną nie nosi znamion umowy o dzieło, albowiem nie zobowiązywała zleceniobiorcy do dokonania ściśle określonego wytworu - dzieła. Należy przyjąć, że nauczanie języka ma - co do zasady - charakter pracy wychowawczo-pedagogicznej, której z reguły nie można wykonywać w ramach umowy o dzieło, gdyż nie prowadzi do dającego się sprecyzować dzieła.
Terminologia zaś, jaką posługiwał się Skarżący w zawartej umowie, tj. "umowa o dzieło", była bez znaczenia przy interpretowaniu i oznaczaniu faktycznego stosunku prawnego łączącego strony. Nazwa umowy nie przesądza bowiem o jej rodzaju. W tej sytuacji, jeśli nazwa zawartego kontraktu nie odpowiada istocie umowy, należy badać samą treść umowy i sposób faktycznego jej wykonywania.
Mając na względzie powyższe, Sąd stanął na stanowisku, iż Prezes NFZ, a także Dyrektor "(...)" OW NFZ zasadnie uznali, że pomiędzy stronami w spornym okresie doszło do zawarcia umowy o świadczenie usług, do której należy zastosować odpowiednie przepisy dotyczące zlecenia.
Skoro zaś po przeprowadzeniu wznowionego postępowania w sprawie zakończonej ostateczną decyzją Dyrektora "(...)" OW NFZ Nr "(...)" z dnia "(...)" października 2010 r., organ potwierdził, że Skarżący, jako płatnik składek, bez własnej winy nie brał udziału w postępowaniu przed wydaniem owej decyzji, zasadnie przyjął tym samym, iż jej wydanie nastąpiło z naruszeniem prawa. Niemniej, z uwagi na fakt, iż organ prawidłowo uznał, że merytoryczne rozstrzygniecie sprawy w 2010 r. było prawidłowe, to przyjąć trzeba tym samym, iż spełnione zostały przesłanki, o których mowa w art. 146 § 2 K.p.a.
Zdaniem Sądu Prezes NFZ wyczerpująco zbadał wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadził dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej. Ponadto organ uzasadnił zaskarżoną decyzję w sposób określony przez normę prawną wyrażoną w przepisie art. 107 § 3 K.p.a. W następstwie zaś prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, organ prawidłowo zastosował odpowiednie przepisy prawa materialnego.
Sąd nie podziela bowiem sformułowanego w skardze zarzutu dokonania przez organy wykładni rozszerzającej ustawy z dnia 6 lutego 1997 roku o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym, gdzie wskazano, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby objęte ubezpieczeniem społecznym lub ubezpieczeniem społecznym rolników, z zastrzeżeniem art. 2, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Uregulowanie to ewidentnie zatem odnosi się do uprzedniego objęcia danej osoby ubezpieczeniem społecznym z konkretnego tytułu. Zauważyć natomiast należy, że ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz. U. z 2019 roku, poz. 300) w brzmieniu obowiązującym już w okresie funkcjonowania spornych umów w obrocie, definiowała w art. 6 ust. 1 pkt 4 "zleceniobiorców", jako wykonujące pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Powyższe uregulowania pozwalały, w ocenie Sądu, objąć tym zakresem również Zainteresowaną, na gruncie tytułu do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jako ewidentnie pochodnym od istniejącej już wówczas podstawy do podlegania przez nią ubezpieczeniom społecznym.
Odnosząc się natomiast do zawartego w skardze wniosku o przeprowadzenie dowodu z dokumentów złożonego, na podstawie art. 106 § 3 p.p.s.a., zgodnie z którym sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie, należy wyjaśnić, że postępowanie dowodowe przed sądem administracyjnym i w konsekwencji dokonywanie przez ten sąd ustaleń faktycznych jest dopuszczalne w zakresie uzasadnionym celami postępowania administracyjnego i powinno umożliwiać sądowi dokonywanie ustaleń, które będą stanowiły podstawę oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji. Oznacza to, że sąd w istocie nie może dokonywać ustaleń, które mogłyby służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu sprawy załatwionej zaskarżoną decyzją. Jeżeli zachodzi potrzeba dokonania ustaleń, które mają służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu, sąd powinien uchylić zaskarżoną decyzję i wskazać organowi zakres postępowania dowodowego, które organ ten powinien uzupełnić. Należy zauważyć, iż przeprowadzenie dowodu z dokumentu jest niezbędne, jeżeli bez tego dokumentu nie jest możliwe rozstrzygnięcie istniejących w sprawie wątpliwości. Jednocześnie należy mieć na uwadze, iż nie może prowadzić to do merytorycznego rozpoznania sprawy, bowiem rolą sądu jest ocena zgodności z prawem zaskarżonego aktu. W niniejszej zaś sprawie Sąd uznał, iż uwzględnienie wniosku dowodowego wskazanego przez Skarżącego w treści skargi nie było niezbędne dla końcowego rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, albowiem dotychczas zgromadzony materiał dowodowy stwarzał Sądowi możliwość dokonania pełnej oceny legalności zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ. Poza tym w aktach sprawy znajduje się między innymi pismo z 9 czerwca 2014 r., 23 maja 2014 r., czy 1 czerwca 2016 roku. Z kolei w piśmie organu I instancji z 29 czerwca 2015 roku wyjaśniono, że pismo z 22 lipca 2014 r., którego brak zarzucał Skarżący, zostało złożone w innej sprawie dotyczącej tego samego płatnika.
Z tych wszystkich powodów Sąd, na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło