VI SA/Wa 1542/18
WyrokWSA w Warszawie2018-11-06
Skład orzekający: Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Sławomir Kozik, Andrzej Wieczorek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o przeprowadzenie szkolenia podstawowego przeciwpożarowego, nazwana przez strony umową o dzieło, podlega kwalifikacji jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, a w konsekwencji czy osoba wykonująca takie szkolenie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy o przeprowadzenie szkoleń, niezależnie od ich nazwy i indywidualnego charakteru, z uwagi na ich cel edukacyjny i brak możliwości określenia samoistnego, postrzegalnego rezultatu, stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. W związku z tym, osoba wykonująca takie szkolenie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję organu I instancji stwierdzającą, że Pan J. D. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług z M. w C. Skarżący twierdził, że zawarte umowy, nazwane umowami o dzieło, dotyczyły przeprowadzenia szkoleń przeciwpożarowych i powinny być kwalifikowane jako umowy o dzieło, a nie umowy o świadczenie usług. Skarżący zarzucił organom naruszenie przepisów prawa cywilnego i administracyjnego.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Henryka Lewandowska- Kuraszkiewicz Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 listopada 2018 r. sprawy ze skargi M. w C. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] czerwca 2018 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ") decyzją z [...] czerwca 2018 r., nr [...] na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2017 r., poz. 1938, z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257, z późn. zm., dalej "K.p.a."), w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw7 (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego 9 lutego 2015 r. przez płatnika składek – M. w C. (dalej: "Strona", "M.", "Skarżący"), utrzymał w mocy decyzję z [...] stycznia 2015 r., dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "dyrektor [...] NFZ") stwierdzającą, że Pan J. D. (dalej również: "Zainteresowana", "Uczestnik postępowania"), podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, z tytułu wykonywania umów zawartych z M..
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezes NFZ wskazał, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. wnioskiem z 8 stycznia 2015 r., zwrócił się do [...] NFZ o wydanie decyzji w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym Zainteresowanego z tytułu zawarcia umów o świadczenie usług z M. 16 marca 2010 r. oraz 5 października 2010 r.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych poinformował organ I instancji, iż ustalono, że Zainteresowany zawarł z M. umowy, nazwane przez płatnika umowami o dzieło, z których nie został zgłoszony do ubezpieczenia zdrowotnego. Do wniosku ZUS załączył kopie umów z 16 marca 2010 r. i z 5 października 2010 r., których przedmiotem było przeprowadzenie szkolenia podstawowego przeciwpożarowego w godz. 12.00-14.00, 16 marca 2010 r. oraz w godz. 10.00 - 12.00, 5 października 2010 r.
Dyrektor [...] NFZ decyzją nr [...] z [...] stycznia 2015 r., wydaną na podstawie art. 109 ust. 1 i ust. 4 w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach stwierdził, że Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu zawartych z M. w okresach: 16 marca 2010 r. oraz 5 października 2010 r.
Prezes NFZ rozpatrując odwołanie od powyższej decyzji stwierdził, że sporne umowy dotyczyły wykonywania powtarzalnych, czynności faktycznych. Z zapisów umów zawartych pomiędzy stronami wynika bowiem, że Zainteresowany zobowiązuje się wykonać określone czynności, a nie osiągnąć określony rezultat. W zakresie ww. czynności do wykonania, nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, umiejętności i doświadczenia miał wykonywać swoje obowiązki. Organ nie zgodził się ze Stroną, że łączące strony umowy to umowy o dzieło, gdyż ich przedmiotem było osiągnięcia określonego dzieła (rezultatu). W umowach nie ma scharakteryzowanego tego rezultatu. Wykonawca przedmiotowych umów miał przeprowadzić szkolenia przeciwpożarowe w określonych dniach i godzinach. Organ nie przychylił się do twierdzenia Strony, że rezultat, na który umawiały się strony był z góry określony ponieważ nie sposób zdefiniować materialny lub niematerialny efekt pracy. Wskazał, że cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest uzyskanie wyniku (rezultatu) określonego w umowie, przy czym osiągniecie tego rezultatu musi zależeć wyłącznie od zobowiązanego. Umowa o dzieło jest bowiem jednym z instrumentów prawnych służących wymianie dóbr majątkowych, która ma doprowadzić do powstania oznaczonego dzieła i następnie jego wydania zamawiającemu. Dodał, że w omawianym przypadku nie powstał rezultat (materialny bądź niematerialny), który mógłby zostać poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, a z przedstawionych okoliczności wynika, że od wykonawcy wymagano starannego wykonania powtarzalnych czynności. Oznacza to, że w spornych umowach ich efekt nie mógł być uznany za dzieło stanowiące konkretny, indywidualnie oznaczony rezultat, który zamawiający miałby osiągnąć. Wykonane czynności musiały podlegać weryfikacji, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że ich przedmiotem mogło być nie tyle sprawdzenie pod kątem wad fizycznych "dzieła", jak przede wszystkim sprawdzenie, czy wykonawca nie zaniechał dołożenia należytej staranności podczas podejmowanych czynności.
Prezes NFZ uznał również, że organ I instancji nie naruszył przepisów postępowania.
W skardze z 18 lipca 2018 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, Skarżący zaskarżając decyzję Prezesa NFZ z [...] czerwca 2018 r. w całości, wniósł o jej uchylenie w całości oraz decyzji I instancji, a także o zasądzenie kosztów postępowania. Zaskarżonej decyzji Skarżący zarzucił naruszenie:
1) art. 750 w zw. z art. 734 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r., Kodeks cywilny (dalej: "K.c"), poprzez błędne zastosowanie które doprowadziło do zakwalifikowania umów zawartych pomiędzy stronami jako umów o świadczenie usług,
2) art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit e ustawy o świadczeniach, poprzez jego błędne zastosowanie polegające na zakwalifikowaniu umowy z 10 października 2011 r., jako umowy o świadczenie usług co pociągnęło za sobą objęcie Uczestnika postepowania ubezpieczeniem zdrowotnym podczas gdy zawarte przez strony umowy były de facto umowami o dzieło i nie prowadziły do objęcia ubezpieczeniem,
3) art. 65 § 2 K.c., poprzez dokonanie wykładni umów na podstawie samej ich treści bez analizy pozostałych okoliczności,
4) art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1 oraz art. 77 K.p.a., poprzez niezebranie oraz nierozpatrzenie w sposób wyczerpujący materiału dowodowego, w szczególności poprzez niezbadanie jaki był rzeczywisty zakres umów zawartych między stronaki, co doprowadziło do wydania decyzji nieuwzględniającej wszystkich istotnych okoliczności sprawy a w efekcie decyzji błędnej,
5) art. 107 § 3 K.p.a., w zw. z art. 109 pkt 1 ustawy o świadczeniach, poprzez brak wskazania w uzasadnieniu decyzji jakie dowody organ przeprowadził, a w szczególności czy zbadał treść umów i jakie czynności podjął celem ustalenia w jaki sposób umowy były w rzeczywistości wykonywane,
6) art 89 § 2 K.p.a., poprzez nieprzeprowadzenie rozprawy administracyjnej w sytuacji, w której jej przeprowadzenie było niezbędne dla wyjaśnienia sprawy, a w szczególności dla ustalenia, w jaki sposób wykonywany był stosunek umowny między stronami,
7) art. 24 ust 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, ponieważ od dnia wymagalności upłynęło ponad 5 lat.
W uzasadnieniu skargi Skarżący podniósł, że bezspornym w niniejszej sprawie jest to, że M. zawarło z Uczestnikiem postepowania dwie umowy nazwane "umowami o dzieło", których przedmiotem było przeprowadzenie szkolenia podstawowego przeciwpożarowego. Przedmiotem obu umów było zatem osiągnięcie konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu co uniemożliwia ich zakwalifikowanie jako umowy o świadczenie usług. Określając w sposób konkretny i jednoznaczny przedmiot umowy strony przesądziły o jej charakterze tj. umowie o dzieło. Zarówno treść umów jak i złożonych w toku postępowania przez Skarżącego wyjaśnień w sposób jednoznaczny potwierdzają zamiar stron oraz cel umów.
Zdaniem Skarżącego, organ pominął złożone do akt sprawy przez Skarżącego zastrzeżenia do ustaleń protokołu kontroli przeprowadzonej 20-30 października 2014 r., oraz wyjaśnienia w przedmiocie objęcia Uczestnika postępowania obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Nie przeprowadził też rozprawy administracyjnej w sytuacji, gdy ta była (z uwagi na odmienną i budzącą wątpliwości organu interpretację zapisów umownych) niezbędna do wyjaśnienia rzeczywistego zakresu umów oraz ich charakteru, co z kolei pociągnęło za sobą błędną ich wykładnię z pominięciem zamiaru stron oraz celu umowy.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie oraz podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Sąd uznał, że zaskarżona decyzja jest zgodna z prawem.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, charakter prawny umów zawartych przez Skarżącego, jako płatnika składek z Uczestnikiem postępowania. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy były to umowy o dzieło, czy też inne umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym Uczestnik postępowania podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów.
Podstawę prawną rozstrzygnięć wydanych w obu instancjach, stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornych umów należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Zgodnie z art. 627 K.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 K.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 K.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 K.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.).
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 K.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 K.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 K.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Przedmiotem spornych w niniejszej sprawie umów zawartych pomiędzy Skarżącym, a Uczestnikiem postępowania było przeprowadzenie szkolenia podstawowego przeciwpożarowego.
Sąd zauważ, że w orzecznictwie wyjątkowo przyjmuje się, że tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. W wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13 opubl. Lex 1480060) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego.
Analizując treść spornych umów oraz wyjaśnienia Skarżącego podnoszone zarówno w postępowaniu administracyjnym, jak i w skardze, Sąd doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały powyższe umowy do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia, brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że ich przedmiotem były wykłady naukowe wypełniające kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego.
Z umów oraz argumentacji przedstawionej w skardze wynika, że Zainteresowany miał przeprowadzić szkolenie w określonym zakresie. Postanowienia umów oraz wyjaśnienia Skarżącego, jednoznacznie wskazują, że zawarciu umów przyświecał cel edukacyjny (szkoleniowy). Skarżący zawarł z Uczestnikiem, postępowania umowy na podstawie, których uczestnikom szkolenia miała zostać przekazana wiedza teoretyczna w konkretnym zakresie.
W ocenie Sądu, ten właśnie edukacyjny, szkoleniowy cel zawartych umów, determinuje ich charakter prawny, jako umów o świadczenie usług. Sąd stoi na stanowisku, że umowy zawarte z wykładowcami których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, szkoleń wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu dla jakich są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 K.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. W ocenie Sądu nie może stanowić bowiem dzieła, ani samo przeprowadzenie szkolenia choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jak również dzieła nie może stanowić wiedza uzyskana przez uczestników szkolenia.
Jeśli chodzi o rezultat w postaci samego prowadzenia szkolenia, Sąd zauważa, że czynność wygłoszenia wykładu, przeprowadzenia szkolenia nie odrywa się od osoby je prowadzącej i trwa tak długo, jak sam wykład, szkolenie nie pozostawiając ucieleśnionego, jak również nieucieleśnionego ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie, rezultatu. Tymczasem w doktrynie i w orzecznictwie przyjmuje się, że o określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu.
Jeśli natomiast chodzi o rezultat w postaci wiedzy uzyskanej przez uczestników wykładów, szkolenia, należy podkreślić, że nie da się jej z góry określić w postaci dzieła. Rezultat ten nie jest bowiem zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy, prowadzącego szkolenie. Jest on w dużej mierze uzależniony od słuchaczy, uczestników szkolenia, ich chęci oraz możliwości przyswojenia wiedzy. Trudno też zatem, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady dzieła, zasób zdobytej wiedzy nie poddaje się bowiem weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych.
W konsekwencji zawarte przez strony umowy nie zawierały żadnych postanowień świadczących o odpowiedzialności za wady dzieła. Zainteresowany w związku z tym, nie podlegał jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła, co jest jedną z cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania.
Z tych względów Sąd stoi na stanowisku, że tego rodzaju, jak w niniejszej sprawie, umowy dotyczące prowadzenia szkoleń, stanowią umowy starannego działania, gdyż tylko w takim charakterze mogą być oceniane czynności wykonywane w ramach tych umów przez osobę prowadzącą szkolenia, niezależnie od charakteru tych szkoleń oraz indywidualnego i wyjątkowego sposobu ich prowadzenia, a także nakładu pracy związanego niejednokrotnie z przygotowaniem odpowiednich materiałów szkoleniowych.
Sąd stwierdza zatem, że z powyżej wskazanych względów, organy obu instancji prawidłowo oceniły charakter spornych umów zaliczając je do umów o świadczenie usług, co oznacza, że nie doszło do naruszenia art. 750 w zw. z art. 734 K.c. Przeprowadzone szkolenia podstawowe przeciwpożarowe, nie stanowiły bowiem twórczego indywidualnego dzieła naukowego lecz edukacyjne działania mające na celu przekazanie uczestnikom szkoleń konkretnej wiedzy na dany temat.
W konsekwencji też nie doszło w niniejszej sprawie do naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, skoro bowiem sporne w niniejszej sprawie umowy stanowiły umowy o świadczenie usług, organy obu instancji, słusznie uznały, że Uczestnik postępowania podlegał, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu przedmiotowych umów, zawartych ze Skarżącym.
Sąd uznał, że w sprawie nie doszło również do naruszenia art. 65 § 2 K.c.,, które miałoby wpływ na wynik sprawy. Jak wynika z tego przepisu, w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Biorąc pod uwagę, że istotą zawieranych umów było przeprowadzenie szkoleń podstawowych przeciwpożarowych, należy zauważyć, że celem zawarcia umów i przeprowadzenia szkoleń było przekazanie słuchaczom określonej wiedzy z danej dziedziny, a nie prezentacja dzieła naukowego, co prawidłowo oceniły organy obu instancji.
Sąd nie stwierdził również naruszenia art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 89 i art. 107 § 3 K.p.a., które mogłoby mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W ocenie Sądu, organy prawidłowo, w oparciu o całokształt zebranego i rozpatrzonego materiału dowodowego i dokładnie wyjaśniony stan faktyczny, zakwalifikowały sporne umowy do umów o świadczenie usług, a w konsekwencji uznały podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego Uczestnika postępowania z tytułu wykonywanej pracy na podstawie spornych umów. Nie zachodziły zatem okoliczności, które uzasadniałyby przeprowadzenie rozprawy przez organy prowadzące postępowanie administracyjne, o których mowa w art. 89 K.p.a.
Sąd stwierdza ponadto, że przedmiotem zaskarżonej decyzji nie było określenia należnych składek ubezpieczeniowych, w związku z czym w sprawie nie miał zastosowania art. 24 ust. 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302), skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło