VI SA/Wa 1548/19

WyrokWSA w Warszawie2019-11-22

Skład orzekający: Sławomir Kozik, Barbara Kołodziejczak-Osetek, Agnieszka Łąpieś-Rosińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony "umową o dzieło", której przedmiotem była "reprofilacja i umocnienie rowu przy przepuście oraz odbudowa prawej strony ściany przepustu", podlega przepisom dotyczącym umowy o dzieło, czy też jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana przez strony "umową o dzieło", której przedmiotem była "reprofilacja i umocnienie rowu przy przepuście oraz odbudowa prawej strony ściany przepustu", nie stanowi umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., lecz umowę o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Kluczowe dla tej kwalifikacji było stwierdzenie, że czynności wykonywane w ramach umowy miały charakter czynności faktycznych, zmierzających do wykonania zobowiązania zgodnie z jego treścią (staranne działanie), a nie do stworzenia samoistnego dzieła o indywidualnym charakterze. Przedmiot umowy był określony zbyt ogólnie, nie pozwalał na weryfikację pod kątem wad fizycznych, a odpowiedzialność za rezultat ponosił zamawiający, a nie wykonawca. W związku z tym, wykonawca podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję organu I instancji stwierdzającą podleganie osoby wykonującej umowę nazwaną "umową o dzieło" obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Umowa ta dotyczyła "reprofilacji i umocnienia rowu przy przepuście oraz odbudowy prawej strony ściany przepustu". Skarżący, będący płatnikiem składek, zarzucił organom naruszenie przepisów K.p.a. oraz błędną kwalifikację umowy jako umowy o świadczenie usług zamiast umowy o dzieło, co skutkowało obowiązkiem odprowadzania składek.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Barbara Kołodziejczak-Osetek Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 listopada 2019 r. sprawy ze skargi R. W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] maja 2019 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Zaskarżoną decyzją z "(...)" maja 2019 r. nr "(...)" Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r., poz. 1510 z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r., poz. 2096 z późn. zm. dalej: "K.p.a."), w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania R. W. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą "(...)"z siedzibą w "(...)" (dalej: "Płatnik", "Strona", "Skarżący"), utrzymał w mocy decyzję nr "(...)"z "(...)" maja 2015 r., dyrektora "(...)"Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "dyrektor "(...)"OW NFZ"), stwierdzającą podleganie I. P. (dalej: "Zainteresowany", "Uczestnik"), obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu jako osoby wykonującej umowę o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2018 r. poz. 1025, z późn. zm., dalej: "K.c."), na rzecz Płatnika w okresie od 5 lipca 2013 r. do 31 lipca 2013 r. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ wskazał, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w "(...)", pismem z 2 grudnia 2014 r. zwrócił się do "(...)"OW NFZ z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanego, z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej, nazwanej przez strony "umową o dzieło", zawartej z Płatnikiem w okresie od 5 lipca 2013 r. do 31 lipca 2013 r. Przedmiot umowy określono jako: "reprofilacja i umocnienie rowu przy przepuście w km. 92,564 tor nr 2 linii 274- strona prawa - 20 mb oraz odbudowa prawej strony ściany przepustu=7,5 m2". Do przedmiotowego wniosku załączono: kserokopię umowy z 5 lipca 2013 r., wyciąg z protokołu kontroli z 19 maja 2014 r., kserokopię protokołu przesłuchania płatnika składek R. W. z 14 maja 2014 r. i kserokopię protokołu przesłuchania Ubezpieczonych: B. P., W. G., M. K. oraz D. G. z 12 maja 2014 r. Dyrektor "(...)"OW NFZ decyzją z "(...)" maja 2015 r., nr "(...)", stwierdził na podstawie art. 109 ust. 1 i ust. 4 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach oraz art. 104 K.p.a., podleganie z tego tytułu w powyższym okresie Zainteresowanego obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Rozpatrując odwołanie od powyższej decyzji, Prezes NFZ wskazał, że pomiędzy Zainteresowanym a Płatnikiem zawarto umowę o dzieło, której przedmiotem było "reprofilacja i umocnienie rowu przy przepuście w km. 92,564 tor nr 2 linii 274- strona prawa - 20 mb oraz odbudowa prawej strony ściany przepustu=7,5 m2". Zdaniem Prezesa NFZ, trudno uznać, że przedmiotowa umowa polegała "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w K.c.). Zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Organ wyjaśnił, że zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do wydania decyzji w przedmiotowej sprawie, tzn. zawarta przez strony umowa została sformułowana w sposób pozwalający na zakwalifikowanie jej charakteru prawnego bez potrzeby uzupełniania materiału o kolejne dowody. Ponadto Płatnik w trakcie prowadzonego postępowania przed organem, jak i wcześniej przed ZUS-em składał wyjaśnienia, które zostały uwzględnione w niniejszej sprawie oraz dołączone do akt sprawy. Również organ I instancji w toku postępowania, wezwał strony do złożenia pisemnych wyjaśnień w przedmiotowej sprawie. Wyjaśnienia płatnika składek zostały uwzględnione przez organ I instancji i znajdują się w aktach sprawy, a Zainteresowany nie wniósł uwag w sprawie. Prezes NFZ, powtórzył za organem I instancji, że strony nie określiły w sposób konkretny i jednoznaczny przedmiotu dzieła, a zawarta umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz ukrywała świadczenie usług z zachowaniem staranności. Zgodnie z orzecznictwem sądów, jak wskazał organ, dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W przypadku spornej umowy nie występują żadne rezultaty ucieleśnione w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który sprawując swoje obowiązki wykorzystuje posiadane przez siebie umiejętności w wymaganym od niego zakresie. Prezes NFZ wyjaśnił następnie, że z protokołu kontroli z 19 maja 2014 r. wynika, iż płatnik składek prowadzi działalność gospodarczą, związaną głównie z budową mostów, wiaduktów, estakad drogowych, autostrad, kładek dla pieszych oraz tuneli. W zakresie zawieranych przez płatnika składek umów o dzieło wyjaśniono, że: osoby z którymi zawierano umowy o dzieło nie miały możliwości wyboru rodzaju zatrudnienia, część ubezpieczonych zawarła z płatnikiem składek umowy o dzieło a następnie umowy o pracę (lub odwrotnie), w ramach których wykonywała te same czynności, osoby zatrudniane na podstawie umowy o dzieło wykonywały swoje czynności w zespołach, przedmioty umów zostały opisane ogólnikowo i nieprecyzyjnie, zwierzchnikiem osób zatrudnionych na budowach, w tym zatrudnionych na podstawie umów o dzieło byli brygadziści lub kierownicy, osoby zatrudniane na podstawie umów o dzieło pracowały od poniedziałku do piątku, podpisywały listy obecności i otrzymywały posiłki regeneracyjne, pracownicy wykonywali czynności osobiście, z wykorzystaniem narzędzi Zamawiającego (część ubezpieczonych pracowała ze swoim sprzętem), wypłata wynagrodzenia następowała na podstawie rachunku do umowy, osoby zatrudnione na podstawie umów o dzieło nie udzielały rękojmi za wady wykonanych czynności. Organ wskazał również, że z protokołu przesłuchania Płatnika – R. W. wynika, iż w zakresie czynności, do wykonania których zobowiązany był Zainteresowany "(...)dziełem jest wyczyszczenie rowu w celu otrzymania właściwego profilu oraz umocnienie tego". Zdaniem Prezesa NFZ, czynności wykonywane przez Zainteresowanego, polegające na wykonaniu reprofilacji i umocnieniu rowu przy przepuście oraz odbudowie prawej strony ściany przepustu w określonym terminie, w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, określonego w sposób dokładny, stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. W przypadku wykonywanej przez Zainteresowanego pracy wyżej opisany rodzaj wymaganego rezultatu nie występuje. Wprawdzie czynności wykonywane przez Zainteresowanego były ukierunkowane na powstanie określonego skutku w postaci wyczyszczenia rowu w celu otrzymania właściwego profilu oraz jego umocnienie, jednak ten skutek pracy był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Ponadto ww. czynności nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od Zainteresowanego posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ta może zasadniczo zostać wykonana przez każdą osobę, która nabędzie odpowiednie przygotowanie praktyczne. Prezes NFZ podkreślił, że zgodnie z art. 353¹ K.c., strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z kolei zgodnie z art. 58 K.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Oznacza to w niniejszej sprawie, zdaniem organu, że przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. Prezes NFZ wskazał, że nie neguje zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło, gdyż zgodny zamiar stron obejmował niezgłoszenie Zainteresowanego przez płatnika składek do ubezpieczenia zdrowotnego oraz w konsekwencji nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne. W przedmiotowej sprawie, zdaniem Prezesa NFZ, przedmiot umowy został określony w sposób zbyt ogólny, generalny. Poza wskazaniem terminu wykonania spornej umowy, strony nie wskazały cech charakterystycznych mającego powstać dzieła, dzięki którym płatnik składek mógłby dokonując odbioru sprawdzić poprawność jego wykonania. W związku z powyższym przedmiot spornej umowy nie jest poddawalny sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych według kryteriów obiektywnych i powszechnie sprawdzalnych. Możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych w przypadku spornej umowy nie istnieje również choćby z tego względu, iż nie precyzuje ona na czym miałaby polegać weryfikacja "dzieła" i do czego konkretnie miał doprowadzić ich wykonawca. Wykonywane czynności musiały wprawdzie podlegać jakiemuś sprawdzeniu, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że ich przedmiotem mogło być nie tyle sprawdzenie pod kątem wad fizycznych "dzieła", jak przede wszystkim kontrola, czy Zainteresowany pracował sumiennie i nie zaniechał dołożenia należytej staranności podczas podejmowanych prac. Trudno zatem wskazać w jakim zakresie Zainteresowany miałby odpowiadać za swoją pracę, oczywiście poza szerokim rozumieniem odpowiedzialności, gdzie każda osoba wykonująca dowolną pracę odpowiada w jakimś stopniu za jej efekty (jakość). Z samej umowy nie wynika ponadto, iż to Zainteresowany, jak w przypadku umowy o dzieło, w przeciwieństwie do Płatnika, miał brać na siebie odpowiedzialność wobec osób trzecich za prawidłowe wykonanie dzieła. Z protokołu przesłuchania Płatnika – R. W.wynika, jak wskazał organ, że to właśnie Płatnik, jako podwykonawca odpowiadał przed firmami, które zleciły mu wykonanie odpowiednich czynności. Wobec powyższego za skutki czynności wykonywanych przez Zainteresowanego odpowiedzialność wobec osób trzecich musiał ponosić zamawiający. Zatem to Płatnik, a nie Zainteresowany w rzeczywistości podlegał odpowiedzialności za wady dzieła. Natomiast Zainteresowany zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, Skarżący zaskarżając decyzję Prezesa NFZ z "(...)" maja 2019 r. w całości wniósł o jej uchylenie w całości oraz poprzedzającej ją decyzji I instancji, a także o zasądzenie od organu na rzecz Skarżącego kosztów postępowania. Zaskarżonej decyzji Skarżący zarzucił naruszenie: 1) art. 7, art. 77 i art. 80 K.p.a., poprzez przyjęcie, że zebrany w sprawie materiał dowodowy jest kompletny i wyczerpujący oraz może stanowić podstawę orzeczenia, a okoliczności faktyczne będące podstawą wydania decyzji zostały prawidłowo i rzetelnie ustalone, w sytuacji gdy: a) ustaleń faktycznych w sprawie dokonano wyłącznie na podstawie dokumentacji sporządzonej w toku kontroli ZUS, w szczególności protokołu kontroli, który nie odzwierciedla stanu faktycznego sprawy oraz opiera się na ustaleniach i dowodach, które nie dotyczą okoliczności niniejszej sprawy, b) ustalenia faktyczne przyjęte przez organ rentowy (przyjęte jako własne przez Prezesa NFZ) opierają się na zeznaniach osób, nie mających żadnej wiedzy na temat niniejszej sprawy, c) organ nie przeprowadził własnego postępowania dowodowego, oparł się jedynie na ustaleniach innego organu, które zostały skutecznie zakwestionowane, d) w sprawie nie przeprowadzono dowodu z przesłuchania strony (uczestnika postępowania), w sytuacji gdy dowody dopuszczone w postępowaniu nie dotyczą przedmiotu niniejszej sprawy, a fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy nie zostały w ogóle wyjaśnione, e) dowody, na podstawie, których dokonano ustaleń faktycznych w sprawie zostały zgromadzone z naruszeniem przepisów prawa, poprzez niezapewnienie stronie możliwości czynnego udziału w ich przeprowadzeniu, 2) art. 66 ust. 1 lit. e) w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że ubezpieczony wykonywał na rzecz płatnika składek umowę o świadczenie usług i tym samym podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, w sytuacji gdy ubezpieczony wykonywał umowę o dzieło, która to umowa nie podlega zakresowi niniejszego przepisu, a tym samym Skarżący nie był obowiązany do obliczania i pobierania składek, 3) art. 627K.c. i nast. w zw. z art. 65 § 1 i § 2 K.c., poprzez niewłaściwą wykładnię przepisu polegającą na przyjęciu, że przedmiotem umowy nie jest oznaczony rezultat, a czynności starannego działania, a w konsekwencji niezastosowanie niniejszego przepisu, w sytuacji gdy z treści umowy wynika, że rezultatem umowy jest oznaczone dzieło. W uzasadnieniu skargi Skarżący podniósł, że w sprawie nie został przesłuchany ubezpieczony. Nie wiadomo więc na jakiej podstawie zostały ustalone przez organ fakty odnoszące się do wykonywanych przez niego prac, a tym samym zakwalifikowania ich jako świadczenie usług. Większość istotnych ustaleń organ poczynił na podstawie protokołu kontroli. Został on sporządzony w oparciu o zeznania czterech osób, które pracę wykonywały w różnych okresach, a czas ich pracy nie pokrywał się z okresem pracy ubezpieczonego. Osoby te nie mogły widzieć zatem prac wykonanych przez uczestnika postępowania, a tym samym ich zeznania nie mogą stanowić podstawę do ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie. Ponadto, zdaniem Skarżącego, protokół kontrolny nie może być wyłączną podstawą faktyczną decyzji, ponieważ Skarżący nie został powiadomiony o przeprowadzeniu dowodu z zeznań osób przesłuchanych w trakcie postępowania kontrolnego organu rentowego, co należy ocenić jako brak zapewnienia czynnego udziału strony w toku postępowania administracyjnego oraz ograniczenie prawa do obrony, co z kolei stanowi rażące naruszenia prawa. Skarżący nie zgodził się z twierdzeniem organu, iż umowa zawarta pomiędzy Skarżącym a uczestnikiem postępowania jest umową o świadczenie usług. Podniósł, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem że nie budzi on wątpliwości. W przedmiotowej sprawie przedmiotem umowy było osiągnięcie rezultatu, będącego odrębną integralną rzeczą, przedmiotem materialnym, rezultatem samoistnym mającym swoją autonomiczną wartość, którego efektem końcowym był zreprofilowany i umocniony rów. Za realizację umowy wykonawca otrzymywał wynagrodzenie po zrealizowaniu przedmiotu umowy i jego odebraniu. Przedmiot umowy (przedmiot fizyczny) jako efekt pracy podlegał indywidualnemu fachowemu odbiorowi. Płatność nastąpiła po czynności odbioru. Umowa była umową terminową. Strony umówiły się o rezultat, o uzyskanie efektu, a nie o dokonanie szeregu czynności. Zdaniem Skarżącego organ usiłuje interpretować umowę zawartą pomiędzy stronami, nie odnosząc się w ogóle do praktyki jej wykonania, której w ogóle nie poznał. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Sąd stwierdza, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja oraz decyzja I instancji nie naruszają przepisów postępowania w sposób, uzasadniający ich uchylenie. Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny umowy zawartej przez Skarżącego z Zainteresowanym. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy była to umowa o dzieło, czy też inna umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym Zainteresowany podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy. Podstawę prawną rozstrzygnięci stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 u.s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Uznanie, iż sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło (art. 627 i nast. K.c.), lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 K.c.) oznacza, że Skarżący był obowiązany, jako płatnik składek, do obliczania i pobrania składki z dochodu ubezpieczonego oraz jej odprowadzenia – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornej umowy należy wskazać, że zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi art. 750 K.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 K.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 K.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). (...) W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Przedmiotem spornej w niniejszej sprawie umowy zawartej pomiędzy Skarżącym, a Uczestnikiem postępowania była: "reprofilacja i umocnienie rowu przy przepuście w km. 92,564 tor nr 2 linii 274- strona prawa - 20 mb oraz odbudowa prawej strony ściany przepustu=7,5 m2". Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach spornej umowy były w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci reprofilacji i umocnieniu rowu przy przepuście oraz odbudowy prawej strony ściany przepustu. Chodzi zatem o czynności naprawcze, polegające na wyczyszczeniu rowu w celu otrzymania właściwego profilu oraz umocnieniu tego rowu, co wynika z wyjaśnień Skarżącego złożonych podczas kontroli ZUS. W ocenie Sądu opisane czynności faktyczne wykonywane przez Zainteresowanego nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego ale samoistnego dzieła o indywidualnym charakterze. Praca wykonywana w niniejszym przypadku przez Zainteresowanego, nie prowadziła do rezultatu w postaci dzieła w rozumieniu art. 627 K.c., ale charakteryzowała się wykonaniem zobowiązania zgodnie z jego treścią ( art. 353 K.c.). Sąd podzielił stanowisko organu, że w niniejszej sprawie, przedmiot umowy został określony w sposób zbyt ogólny, generalny. Poza wskazaniem terminu wykonania spornej umowy, czynności i miejsca w którym te czynności miały być wykonane, strony nie wskazały cech charakterystycznych mającego powstać dzieła, dzięki którym płatnik składek mógłby dokonując odbioru sprawdzić poprawność jego wykonania. W związku z powyższym, słusznie też wskazał organ, że przedmiot spornej umowy nie jest poddawalny sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, strony umowy nie określiły bowiem na czym miałaby polegać weryfikacja "dzieła" i do czego konkretnie miał doprowadzić jego wykonawca. W tym stanie rzeczy organy obu instancji prawidłowo ustaliły, że Zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu spornej umowy o świadczenie usług zawartej ze Skarżącym. Niezasadne są w związku z tym zarzuty skargi dotyczące naruszenia przez organy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e w zw. z art. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach oraz art. 627 oraz art. 65 § 2 K.c. Organy obu instancji badając zgodny zamiar stron i cel umowy prawidłowo oceniły charakter prawny spornej umowy uznając, iż nie jest to umowa o dzieło w rozumieniu art. 627 K.c. Znamienne bowiem dla realizacji spornej umowy były określone czynności manualne, a nie wynik tych czynności. Sąd stwierdza, że niezasadne są również zarzuty skargi dotyczące naruszenia przez organy art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. poprzez błędne przyjęcie, że zebrany w sprawie materiał dowodowy jest kompletny i wyczerpujący. Analiza uzasadnień decyzji obu instancji wskazuje, że organy przede wszystkim oparły się na treści spornej umowy i ocenie pracy jaka na jej podstawie miała zostać wykonana przez Zainteresowanego. Nie można zatem przyjąć, że decydujące znaczenie dla oceny charakteru prawnego spornej umowy miały zeznania świadków, którzy nie brali udziały w wykonaniu spornej umowy i nie mogli widzieć prac wykonanych przez Zainteresowanego. Organy opierały się na materiale dowodowym pozyskanym od Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w "(...)", jednak nie był to materiał pozyskany niezgodnie z prawem, a Skarżący miał prawo czynnego udziału w postępowaniu administracyjnym i mógł odnieść się do wszystkich dowodów znajdujących się w aktach administracyjnych sprawy. Dlatego w ocenie Sądu, organy dokonały prawidłowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, prawidłowo zakwalifikowały sporną umowę do umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu a w konsekwencji właściwie uznały podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego Uczestnika postępowania z tytułu wykonywanej pracy na podstawie spornej umowy. Organy w uzasadnieniach decyzji obu instancji, dokładnie wyjaśniły podstawy faktyczne i prawne swoich rozstrzygnięć. Zdaniem Sądu, organy dysponowały wystarczającym materiałem dowodowym pozwalającym na prawidłową ocenę prawną spornej umowy. Sąd nie stwierdził w niniejszej sprawie naruszenia przez organy obu instancji przepisów postępowania, które mogłoby mieć istotny wpływ na wynik sprawy, jak również naruszenia przepisów prawa materialnego mającego wpływ na wynik sprawy. Z tych względów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325), orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło