VI SA/Wa 1553/13
WyrokWSA w Warszawie2014-01-22
Skład orzekający: Dariusz Zalewski, Andrzej Czarnecki, Ewa Frąckiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sprzeciw wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy może zostać uwzględniony ze względu na ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy Prawo własności przemysłowej?Ratio decidendi
Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że pomiędzy znakami towarowymi SILPORYT a PORIT nie zachodzi kolizyjne podobieństwo w warstwie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, a zatem nie ma ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. Organ administracji prawidłowo przeprowadził bilans podobieństw i różnic znaków, uwzględniając specyfikę odbiorców i charakter towarów, co uzasadnia oddalenie sprzeciwu i skargi.Stan faktyczny
Urząd Patentowy RP udzielił prawa ochronnego na znak towarowy SILPORYT spółce B. sp. z o.o. Skarżąca P. złożyła sprzeciw, wskazując na podobieństwo tego znaku do swoich znaków PORIT, argumentując, że różnica liter jest znikoma i może wprowadzać w błąd odbiorców. Urząd Patentowy oddalił sprzeciw, uznając, że znaki nie są podobne, a ryzyko pomyłki jest wykluczone ze względu na charakter odbiorców i towarów. Skarżąca zaskarżyła tę decyzję do WSA w Warszawie.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dariusz Zalewski Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki (spr.) Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Protokolant st. ref. Paulina Stylińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 stycznia 2014 r. sprawy ze skargi P. z siedzibą w R. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] kwietnia 2012 r. nr [...] w przedmiocie sprzeciwu wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny "[...]" oddala skargę
VI SA/Wa 1553/13
UZASADNIENIE
Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej decyzją z dnia [...] kwietnia 2012 r. po rozpoznaniu w postępowaniu spornym na rozprawie w dniu [...] kwietnia 2011 r. sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na słowny znak towarowy SILPORYT R- [...] udzielonego na rzecz B. sp. z o.o. z siedzibą w N. (dalej także jako uprawniona), na skutek sprzeciwu uznanego za bezzasadny, wniesionego przez P. z siedzibą w R. – [...] (dalej także jako spółka), na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000r. prawo własności przemysłowej (Dz. U. 2003 Nr 119,poz.1117 ze zm.) – dalej także jako ustawa lub P.w.p. oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. orzekł o oddaleniu sprzeciwu oraz o przyznaniu B. Sp.z o.o. z siedzibą w N. od P. z siedzibą w R.- [...] kwotę 1600 zł. tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Decyzję wydano w następujących ustaleniach;
Decyzją z dnia [...] stycznia 2010 r., na skutek podania z dnia [...] marca 2009 r., Urząd Patentowy udzielił na rzecz B. sp. z o.o. z siedzibą w N. prawo ochronne na słowny znak towarowy SILPORYT R- [...]. Znak został przeznaczony do oznaczani "wyrobów z betonu komórkowego" w kl. 19 wg klasyfikacji nicejskiej. Informację o udzieleniu prawa ochronnego podano w Wiadomościach Urzędu Patentowego nr [...].
[...] grudnia 2010 r., na podstawie art. 246 w zw. z art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p., P. złożyła sprzeciw wobec udzielenia prawa ochronnego na przedmiotowy znak towarowy. W uzasadnieniu sprzeciwu spółka wskazała, że jest właścicielem trzech wspólnotowych znaków towarowych ważnych w Polsce z pierwszeństwem: słownego PORIT CTM [...] od [...] maja 2004 r., słownego PORIT CTM [...] od [...] maja 2004 r. i słowno-graficznego PORIT Air Beton CTM [...] od [...] września 2007 r. Znaki te są przeznaczone do oznaczania towarów w kl. 19 – "Materiały budowlane (nie z metalu), zwłaszcza płytowe elementy budowlane, sztuczne kamienie, elementy z kamienia sztucznego, elementy ścian z kamienia sztucznego, nadproża okien i drzwi (nie z metalu), wsporniki (zastrzały) nie z metalu, konstrukcje nośne do budowli (nie z metalu), elementy obudowy (nie z metalu)".
Zdaniem składającej sprzeciw towary oznaczane przeciwstawionymi znakami są towarami tego samego rodzaju przeznaczonymi dla tego samego kręgu odbiorców i w ten sam sposób reklamowane oraz dystrybuowane. Znaki wykazują wyraźne podobieństwo zarówno fonetyczne jak i wizualne. Znak SILPORYT zawiera w swej treści skopiowany przez firmę B. cały znak składającej sprzeciw ze zmianą w pięcioliterowym oznaczeniu tylko jednej środkowej litery I na Y co jest zmianą znikomą niezauważalną dla odbiorcy w warstwie wizualnej znaku, a brzmiącą identycznie w odbiorze fonetycznym tych znaków towarowych. Nie zmienia tego dodatek przedrostka SIL-, opisowego dla wyrobów z betonu i nie mającego dla tego typu towarów zdolności wyróżniających. Głównym elementem wyróżniającym pozostaje wyraz PORYT bezpośrednio kojarzący się ze wskazanymi znakami spółki, w których wyraz PORIT napisany jest dwukrotnie powiększoną, wytłuszczoną czcionką i odgrywa bezsprzecznie główną rolę wyróżniającą. Odbiorcy towarów oznaczanych przeciwstawionymi znakami będą więc przekonani, że towary pochodzą od tego samego przedsiębiorcy lub, że pomiędzy firmami zachodzą powiązania organizacyjne, co mogłoby prowadzić do występowania wśród odbiorców mylnych skojarzeń wprowadzając ich tym samym w błąd, co do pochodzenia towarów oznaczonych tymi znakami.
Po zawiadomieniu przez Urząd Patentowy B. sp. z o.o. o wpłynięciu sprzeciwy, uprawniona ze spornego znaku towarowego pismem z dnia [...] sierpnia 2011 r. w zakreślonym terminie udzieliła odpowiedzi na sprzeciw uznając sprzeciw za bezzasadny oraz informując, że uzupełnienie stanowiska przekaże w terminie późniejszym.
W związku z odpowiedzią na sprzeciw Urząd Patentowy przekazał sprawę do postępowania spornego.
Pismem z dnia [...] października 2011 r. B. w uzupełnieniu odpowiedzi na sprzeciw stwierdziła, że ryzyko konfuzji eliminuje sama forma dystrybucji produktów oznaczonych jej znakiem. Odbiorcą jest fachowiec, z którym uprawniona ma bezpośredni kontakt, a więc osoba dobrze poinformowana. Produkty oznaczone SILPORYT czy też PORIT nie należą do towarów, które znajdują się na półkach supermarketów, nabywać je będzie fachowiec, profesjonalista zajmujący się wykonywaniem specjalistycznych usług budowlanych, a więc osoba właściwie poinformowana, uważna i rozsądna, wobec tego jego stopień uwagi jest zdecydowanie wyższy. Ponadto zaznaczono, że znak PORIT jest znakiem firmowym, natomiast znak towarowy SILPORYT jest typowym oznaczeniem produktowym, któremu zawsze towarzyszy znak firmowy BRUK-BET, stanowiąc dodatkowy identyfikator źródła pochodzenia produktu. Potencjalny odbiorca usługi, dla której przeznaczono znak towarowy SILPORYT, to z całą pewnością odbiorca wyspecjalizowany i zorientowany, tym bardziej, że skierowana do niego oferta jest wyraźnie oznaczona i ma zwykle dużą wartość. Odnosząc się do płaszczyzny wizualnej znaku spornego powołała się na orzecznictwo sądów administracyjnych i orzecznictwo OHIM, w którym wyrażono pogląd, że nabywca zachowuje w pamięci ogólny (cały) zarys oznaczenia, w którym większe znaczenie mają pierwsze pierwsze litery w wyrazach, gdyż one przyciągają jego uwagę i są zapamiętywane. Odnosząc się do płaszczyzny fonetycznej uprawniona wskazała, że oznaczenie SILPORYT ma trzy sylaby natomiast przeciwstawione znaki słowne PORIT - jedynie dwie. Wyraźna różnica pierwszej sylaby, a także odmienne brzmienie ostatniej sylaby podkreślają odmienność warstwy fonetycznej znaków. Odwołując się do płaszczyzny semantycznej uprawniona zauważyła, że nawet gdyby przyjąć, iż sporne oznaczenie stanowi połączenie sylaby SIL z sylabami PO-RYT, to i tak powstaje, posiadający pierwotną zdolność odróżniającą, fantazyjny neologizm. Przeciętny polski odbiorca, przy pierwszym zetknięciu z oznaczeniem, oceni znaki, jako fantazyjne. Nadto uprawniona podniosła, że nie prowadzi sklepów sprzedaży detalicznej towarów oznaczonych spornym znakiem, lecz w bezpośrednim kontakcie z potencjalnym nabywcą i w jej ocenie takie warunki sprzedaży eliminują wystąpienie ryzyka pomyłek pochodzenia towarów.
W piśmie z dnia [...] lutego 2012 r. PORIT GmbH, w odpowiedzi na pismo uprawnionej z [...] października 2011 r., podtrzymała swoje stanowisko o naruszeniu art. 132 ust2 pkt 2 ustawy. Zdaniem spółki faktu tego nie zmieniają argumenty podane w odpowiedzi uprawnionej na temat bardzo uważnego odbiorcy, który oprócz znaku towarowego będzie studiował szczegółowo nazwę producenta i kompilując te dwa elementy uniknie pomyłek przy wyborze poszukiwanego towaru. Zdaniem spółki w rozpatrywanym przypadku uprawniona wykorzystała cały znak wnioskodawcy dodając jedynie do niego przedrostek SIL-, który pozostaje wyraźnie wyodrębniony i sam znak PORYT pozostaje również wyraźnie wyodrębniony i nadal stanowi w tym znaku główny element wyróżniający i kojarzący się w sposób oczywisty ze znakiem spółki PORIT. Przedrostek SIL- zdaniem wnioskodawcy jest dla fachowców elementem opisowym wskazującym na krzem, jako na jeden ze składników towaru. Towary oznaczone znakami przeciwstawionymi są identyczne. Im bardziej zbliżone są towary oznaczone porównywanymi znakami, tym większa powinna być różnica między znakami a w rozpatrywanym przypadku został przyjęty cały znak spółki PORIT ze zmianą jedynie litery "I" na "Y", co jest identyczne w odbiorze fonetycznym a niezauważalne w odbiorze wizualnym w zwykłych warunkach obrotu handlowego. Ponadto spółka zwróciła uwagę na ten sam krąg odbiorców i na taką samą sprzedaż towarów w składach materiałów budowlanych również dla odbiorców detalicznych, co uzasadnia stwierdzenie o możliwości wprowadzenia w błąd odbiorców w zakresie pochodzenia towarów. Specjaliści pamiętając z poprzednio dokonywanych zakupów znak spółki PORIT będą przekonani, że towar oznaczony znakiem SILPORYT pochodzi od tego samego producenta lub też od firmy powiązanej organizacyjnie z wnioskodawcą. W ocenie spółki powołane przez uprawnioną orzecznictwo nie ma znaczenia w niniejszej sprawie ze względu na wykorzystanie w znaku spornym całego elementu znaku spółki – Porit.
Pismem z dnia [...] kwietnia 2012 r. uprawniona przedstawiła swoje stanowisko na rozprawę wskazując, że najczęściej inwestor (jako przeciętny odbiorca) nie podejmuje decyzji o zakupie takich towarów sam, gdyż nie jest w stanie sam tych towarów użyć zgodnie z przeznaczeniem, korzysta więc z porady zatrudnionego przez siebie wykonawcy, bądź też z doradcy w punkcie sprzedaży. Uprawniona podniosła, że w jej ocenie, element SIL- nie jest wyraźnie wyodrębniony fonetycznie i wizualnie. Dodatkowo twierdzenie wnioskodawcy o opisowym charakterze tego elementu, także nie zostało poparte żadnymi dowodami. Wnioskodawca wskazał jedynie na fakt, że w układzie okresowym pierwiastków krzem został określony skrótem literowym SI, a nie SIL-, co nie może prowadzić do uznania elementu SIL- jako opisowego.
Pismem z dnia [...] kwietnia 2012 r. P. podtrzymała swoje stanowisko powołując wcześniejsze. Zdaniem spółki to, że teraz uprawniona prowadzi sprzedaż hurtową wcale nie oznacza, że za kilka lat system sprzedaży nie ulegnie zmianie a wykaz towarów analizowany jest w takiej formie jak jest ujęty w rejestrze, bez dodatkowych uwarunkowań. Wskazując na orzecznictwo OHIM spółka stwierdziła, że pomiędzy przeciwstawionymi znakami zachodzi kolizyjne podobieństwo w warstwie wizualnej i fonetycznej.
Na rozprawie z dnia [...] kwietnia 2012 r. P. informowała, że jedynym znakiem przeciwstawionym jest jej słowny znak PORIT CTM 003393113 i niezależnie od sposobu odczytywania elementu SIL w znaku SILPORYT element ten będzie kojarzył się ze zwiększoną ilością krzemu zaś w obu znakach elementem dominującym są wyrażenia PORI i PORYT. Uprawniona stwierdziła natomiast, że doszukując się skojarzenia członu jej znaku (SIL-) z krzemem, jako opisowego, równie dobrze można doszukiwać się opisowości w wyrażeniu Porit odnoszącego się do porowatości betonu. Natomiast co do orzeczeń OHIM powołanych przez wnoszącą sprzeciw nie można się do nich odnieść, gdyż nie wiadomo w jakich stanach faktycznych zostały wydane.
W tych ustaleniach została wydana wymieniona na wstępie decyzja administracyjna z dnia [...] kwietnia 2012 r.
Urząd Patentowy stwierdził, że towary stron są takie same i ich sprzedaż jest skierowana do tych samych odbiorców oraz służą temu samemu celowi. Dokonano więc porównania przeciwstawionych znaków towarowych przez pryzmat zorientowanego odbiorcy, a więc przede wszystkim przedsiębiorców z branży budowlanej z uwzględnieniem prywatnych inwestorów budujących lub remontujących domy czy mieszkania. Z uwagi na to, że przeciwstawione znaki towarowe są znakami słownymi ich porównania dokonano w płaszczyznach znaczeniowej, fonetycznej i wizualnej.
Zdaniem Urzędu Patentowego nie pozostawia wątpliwości, że sporny znak składa się z fantazyjnego słowa SILPORYT. Znaki SILPORYT oraz PORIT będą odczytywane jako silporyt i porit, ponieważ w warstwie znaczeniowej są fantazyjne i w zakresie branży budowlanej, nie wskazują na jakieś znaczenie.
Urząd Patentowy, odwołując się do literatury tematu, zwrócił uwagę na podział znaków na krótkie (składające się do 5. liter) i na znaki średniej długości (składające się do 8. liter). W tym znaczeniu znak PORIT jest słowem krótkim, zaś znak SILPORYT jest słowem o średniej długości. W doktrynie utrwalony jest także pogląd, że w znakach krótkich różnica jednej litery wyłącza podobieństwo znaków, natomiast w znakach średniej długości podobieństwo wyłącza różnica dwóch liter. Badając zatem znaki w ich warstwie słownej organ administracji stwierdził, że pomiędzy nimi występuje różnica trzech liter SIL oraz litery Y i litery I sprawiająca odmienny odbiór oby znaków w warstwie wizualnej. Ponadto w warstwie wizualnej przeciwstawione znaki słowne nie posiadają charakterystycznej grafiki. Różni je więc w warstwie wizualnej jedynie długość samych słów i różnica wskazanych liter, a więc na tej płaszczyźnie nie są podobne mając także na uwadze, że odbiorca zwraca uwagę przede wszystkim na odmienność liter początkowych.
W warstwie fonetycznej konfuzję pomiędzy znakami wyłącza trzyliterowy przedrostek SIL-, powodujący odmienna słyszalność przeciwstawionych znaków, jako słów silporyt (długiego) i porit (krótkiego). Zatem w warstwie fonetycznej znaki nie są podobne.
Zdaniem Urzędu Patentowego nie zachodzi także naruszenie art. 132 § 2 pkt 2 P.w.p, czyli ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd przez skojarzenie znaku spornego ze znakiem przeciwstawionym, pomimo stwierdzonej identyczności rodzaju towarów stron. Sprzedaż "materiałów budowlanych" i "wyrobów z betonu komórkowego" a więc produktów niecodziennego użytku, następuje w specjalistycznych sklepach przy pomocy specjalistów i poprzedzona jest dokładną i głęboką analizą nie tylko cen, ale też jakości, trwałości oraz innych ważnych cech tych produktów. Wiąże się ona z dużym stopniem uwagi nabywców tych towarów, tak profesjonalistów, jak i inwestorów prywatnych, ze względu na relatywnie wysoką cenę tych produktów i ich jednorazowe zastosowanie. Jeżeli zatem nie zachodzi wysoki stopień podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych, nie można mówić o ryzyku wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia tych towarów.
P. z siedzibą w R. – [...] złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zarzucając naruszenie: art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., które miało wpływ na wynik sprawy, a w konsekwencji w sposób istotny na nieprawidłowe zastosowanie przepisów prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy Prawo własności przemysłowej wnosząc o: uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi podtrzymała swoje stanowisko zawarte w sprzeciwie. Odwołując się do kryterium podobieństwa towarów wskazała, że zgodnie z utrwaloną praktyką i orzecznictwem zarówno sądów krajowych jak i Wspólnoty Europejskiej im bardziej zbliżone są towary lub usługi oznaczone porównywalnymi znakami tym większe powinny być różnice między znakami i tym ostrzejsze powinny być kryteria oceny stopnia podobieństwa znaków towarowych, by nie dochodziło do niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd. Zdaniem skarżącej Urząd Patentowy, stwierdzając identyczność towarów stron, zasadę tę naruszył - art. 7 k.p.a.
Skarżąca stwierdzając podobieństwo znaków towarowych wskazała, że analiza płaszczyzny wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej została dokonana przez Urząd Patentowy niezgodnie ze stanem faktycznym sprawy jak i niezgodnie z zasadami ogólnie przyjętymi przez orzecznictwo sądów polskich i sądów Wspólnotowych. Obydwa znaki w swych elementach wyróżniających składają się z tej samej ilości dwóch sylab uszeregowanych w tej samej kolejności: PO-RIT oraz PO-RYT. Różnica przedostatnich samogłosek Y oraz I pozostaje niezauważalna w zwykłych warunkach obrotu handlowego. Wskazując na podobieństwa i różnice rozpatrywanych znaków towarowych stwierdziła, iż w rozpatrywanej sprawie nie może być mowy o dominującym charakterze różnic. Zdaniem skarżącej dodatkowy element SIL-, mimo że występuje na początku znaku SILPORYT nie jest akcentowany tak jak dwie sylaby PO-RYT i PO-RIT. Powoływanie się na różnicę ilości liter w obu znakach jest, w ocenie skarżącej dużym uproszczeniem i nie odpowiada aktualnym tendencjom porównywania znaków. Dłuższym bowiem członem w obydwu znakach są wyrażenia "Poryt" i "Porit" zaś przedrostem "Sil" ma jedynie charakter opisowy (silikat, bloczki silikatowe), a takim towarem nie jest towar uprawnionej ze spornego oznaczenia. Dodanie więc tego przedrostka do obcego znaku (skarżącej) nie tworzy nowego znaku towarowego i będzie wprowadzało odbiorców w błąd co do właściwości towarów i co do jego pochodzenia, na co wskazują powołane orzeczenia OHIM. Tymczasem Urząd Patentowy w sposób archaiczny i schematyczny (nie stosowany obecnie) oparł rozstrzygnięcie na metodzie policzenia ilości słów w znakach.
Jeżeli chodzi o podobieństwo znaczeniowe przeciwstawionych znaków to, zdaniem skarżącej organ administracji nieprawidłowo uznał znaki za fantazyjne. Wprowadzenie przez uprawnioną do znaku SILPORYT przedrostka SIL- sugeruje, że są to bloczki sylikatowe odmienne, co do wytrzymałości i eksploatacji od bloczków z betonu komórkowego, co dodatkowo wprowadza w błąd nabywców tych towarów.
Odbiorca, który dokonywał zakupu towarów skarżącej pod oznaczeniem PORIT będzie wprowadzony w błąd, nawet gdyby zwrócił uwagę na nazwę przedsiębiorcy uznając, że strony łączą jakieś powiązania organizacyjne, gdyż znak skarżącej występuje w Polsce od dwóch lat ciesząc się dużym uznaniem odbiorców ze względu na jakość towarów nim oznaczanych.
Zdaniem skarżącej Urząd Patentowy, z naruszeniem art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p., dokonał oceny na podobieństwo znaków pod kątem różnic występujących w znakach, a nie w aspekcie ich podobieństwa w oparciu o bilans różnic i podobieństwa znaków. W tym zakresie doszło do naruszenia przepisów postępowania wskazanych w skardze z oparcie rozstrzygnięcia na ustaleniach dowolnych, co miało wpływ na nieprawidłowe zastosowanie przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy.
W odpowiedzi na skargę Urząd |Patentowy wnosił o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje;
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Chodzi więc o kontrolę aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywaną pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności.
Sprawy należące do właściwości sądów administracyjnych rozpoznają w pierwszej instancji wojewódzkie sądy administracyjne (art. 3 § 1 ww. ustawy).
Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, iż skarga jest niezasadna.
Urząd Patentowy procedował w sprawie na skutek wniesienia przez skarżącą sprzeciwu od decyzji z dnia [...] stycznia 2010 r. udzielającej uczestniczce postępowania pro ochronne na sporny znak towarowy. Zgodnie zatem z art. 246 P.w.p. - każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu patentu, prawa ochronnego lub prawa z rejestracji w ciągu 6 miesięcy od opublikowania w "Wiadomościach Urzędu Patentowego" informacji o udzieleniu prawa. Podstawę sprzeciwu, o którym mowa w ust. 1, stanowią okoliczności, które uzasadniają unieważnienie patentu, prawa ochronnego lub prawa z rejestracji – nie zachodziła konieczność badania interesu prawnego składającej sprzeciw. Sprzeciw został wniesiony w wymaganym terminie wskazanym w cytowanym przepisie i był uzasadniony w zakresie podanej w sprzeciwie podstawy prawnej, w związku z tym organ administracji prawidłowo skierował sprawę do rozpatrzenia w postępowaniu spornym z jednoczesnym zobowiązaniem uprawnionej ze spornego znaku towarowego, na podstawie art. 247 P.w.p., do złożenia odpowiedzi na sprzeciw. Przepis art. 247 ust. 2 (zdanie pierwsze) ustawy stanowi - jeżeli uprawniony w odpowiedzi na zawiadomienie Urzędu, o którym mowa w ust. 1, podniesie zarzut, że sprzeciw jest bezzasadny, sprawa zostanie przekazana do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym – i taki zarzut (bezzasadności sprzeciwu) uprawniona podniosła w swoim sprzeciwie informując o szerszym jego uzasadnieniu w terminie późniejszym. W związku z tym zachowała wymagania z wymienionego przepisu do rozpatrzenia sprawy w postępowaniu spornym.
Istota sporu pomiędzy stronami sprowadza się do odmienności interpretowania ustaleń organu administracji, co do podobieństwa znaków.
Skarżąca twierdząc, iż pomiędzy przeciwstawionymi znakami słownymi SILPORYT R- [...] (znak uczestniczki postępowania) a znakiem PORIT CTM [...] (znak skarżącej) zachodzi kolizyjne podobieństwo, kładzie akcent na wyrażenia Poryt i Porit stojąc na stanowisku, że tylko te wyrażenia są dla obu znaków dystynktywne. Można zgodzić się z takim stwierdzenie, lecz wyłącznie jeżeli chodzi o znak skarżącej, bowiem jest to jedyne słowo występujące w jej znaku. Natomiast, na co zwracał szczególną uwagę Urząd Patentowy, nie sposób przyznać, że słowo to staje się wyłącznie elementem odróżniającym (we wszystkich trzech warstwach badanych przez organ administracji) w znaku uczestniczki postępowania SILPORYT, mając na względzie, iż znak należy badać na jego podobieństwo do znaku przeciwstawionego, jako całość, a nie wyłącznie jego fragmenty.
W tej kwestii nie można podzielić zarzutu skarżącej o archaiczności (nieaktualności) metody badania na podobieństwo znaków przez wskazanie różnicy liter występujących w obu tych wyrażeniach (Poryt i Porit). W tym zakresie Urząd Patentowy, z powołaniem się na literaturę tematu wykazał, jakie znaczeni (w warstwie wizualnej) należy dla słów krótkich przypisać odmienność jednej litery. Sąd w składzie orzekającym nie znajduje powodów, dla których poglądy doktryny i orzecznictwa (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 grudnia 2012 r. wydany w sprawie II GSK 1788/11) w tym zakresie należałoby uznać za nieaktualne, tworząc inne reguły oceny podobieństwa takich słów. W tej kwestii także Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 17 października 2006 r. wydanym w sprawie II GSK 172/06 (powoływanym przez skarżącą) odwoływał się do literatury tematu stwierdzając, że sprawdzenie podobieństwa powinno prowadzić do obiektywnego bilansu podobieństw i różnic, a ich sumę należy odnieść do przeciętnej uwagi rozsądnego kupującego.
Urząd Patentowy w zaskarżonej decyzji, mając na względzie identyczność towarów stron i podobny krąg odbiorców tych towarów, taki bilans podobieństwa i różnic znaków przeprowadził nie skupiając się wyłącznie na różnicach występujących w znakach skarżącej i uczestniczki postępowania. Podobieństwo znaków można wykluczyć wyłącznie przez wskazanie na istotne różnice w nich występujące. Dlatego Urząd Patentowy stwierdzając brak podobieństwa te różnice wykazywał. Nie jest zatem zasadny zarzut skarżącej o nieprawidłowym sposobie badania przeciwstawionych znaków towarowych na ich podobieństwo (brak podobieństwa) przez wykazanie istotnych różnic pomiędzy tymi znakami. Nie ma bowiem innej metody na stwierdzenie braku podobieństwa znaków towarowych, jak wyłącznie przez wykazanie, że istotne różnice w nich występujące to podobieństwo wyklucza.
Skarżąca podkreśla, że sowo Poryt zostało w całości zaimplementowane w znaku spornym z jej znaku PORIT. Trudno się z tym stwierdzeniem w całości zgodzić w świetle uwag Urzędu Patentowego, co do różnicy jednej litery ("Y" oraz "I") występującej w znaku spornym i w znaku uczestniczki postępowania. W warstwie wizualnej, jak zasadnie to podkreślał organ administracji, różnica ta ma znaczenie także dlatego, iż sporny znak towarowy nie składa się wyłącznie ze słowa Poryt, jego pełne określenie to SILPORYT w przeciwieństwie do znaku skarżącej PORIT, a więc w warstwie wizualnej, jak zasadnie stwierdził Urząd Patentowy, znaki nie mogą być podobne.
Badając przeciwstawione znaki towarowe na podobieństwo w warstwie znaczeniowej Urząd Patentowy zakwalifikował oba znaki do znaków fantazyjnych, z czym nie zgadzała się skarżąca w odniesieniu do znaku uczestniczki postępowania. W tym zakresie zwracała szczególną uwagę na pierwszy element znaku SILPORYT (SIL-) kwalifikując go, jako element opisowy odnoszący się do pierwiastka krzem. Organ administracji również i w tej kwestii, zdaniem Sądu wykazał niezasadność stanowiska skarżącej podkreślając, że symboliczne określenie krzemu to SI. Sąd orzekający w sprawie nie może odmówić trafności temu stwierdzeniu mając na uwadze, iż faktycznie symbol krzemu to SI, a nie SIL. W związku z tym w warstwie znaczeniowej trudno będzie utożsamiać owe trzy litery (SIL) w znaku spornym z krzemem, jako określenie opisowe dla towarów oznaczanych tym znakiem. Z tych względów organ administracji miał podstawy do zakwalifikowania w warstwie znaczeniowej znaku, jako fantazyjnego.
Za niezasadny należało także uznać zarzut skarżącej, iż owe trzy litery początkowe znaku uczestniczki postępowania (SIL) są elementem opisowym i mogą wprowadzać w błąd odbiorców, co do składu towaru, bowiem towary te nie zawierają silikatu. Należy w związku z tym stwierdzić, iż element SIL- w znaku uczestniczki postępowania nie określa (nie opisuje) składu jej towaru, gdyż ten towar (beton komórkowy) silikatu faktycznie nie zawiera, więc nie może być elementem opisowym w stosunku do towaru, który należałoby wyłączyć, jako nieprzydatny w badaniu znaków na podobieństwo. Dalszą konsekwencją tego stwierdzenia staje się zasadne stanowisko organu administracji o zakwalifikowaniu znaku spornego, w tym i znaku skarżącej, jako znaków o charakterze fantazyjnym. W tym znaczeniu sporny znak towarowy, nie dookreślając samego towaru, wyłącznie służy określeniu pochodzenia towarów uczestniczki postępowania.
Zasadą jest, że znaki towarowe porównuje się całościowo, tzn. biorąc pod uwagę wszystkie tworzące znak elementy łącznie (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 września 2012 r. wydany w sprawie II GSK 1091/11 oraz wyrok S(PI) w sprawie T-133/09 z 2012-06-28 I Marchi Italiani Srl i Antonio Basile v. Urząd Harmonizacji Rynku Wewnętrznego). Urząd Patentowy dokonał badania znaków na podobieństwo właśnie według tych kryteriów. Natomiast skarżąca, wyłączając pierwszy element znaku uczestniczki postępowania (SIL-), skoncentrowała się jedynie na jego drugim elemencie (-PORYT) budując w ten sposób swoje zarzuty. Tymczasem analiza całego znaku spornego w porównaniu do znaku skarżącej, przeprowadzona przez Urząd Patentowy, zasadnie prowadziła organ do wniosku o braku podobieństwa obu znaków, także w warstwie fonetycznej. W tej kwestii nie powinno budzić wątpliwości, że odbiór fonetyczny znaku spornego (SILPORYT) nie może być podobny do takiego odbioru znaku skarżącej (PORIT), także w sytuacji, w której odbiorca nie będzie miał obu znaków przed sobą.
Jak wspomniano wcześniej Sąd orzekający w sprawie nie dokonuje własnych ustaleń faktycznych, lecz wyłącznie bada zaskarżoną decyzję pod kątem zachowania przez organ właściwych przepisów mających zastosowanie w sprawie. Mając na uwadze te kryteria brak było podstaw do zarzucenia Urzędowi Patentowemu naruszenia wskazanych w skardze przepisów postępowania oraz przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 P.w.p. Oceniając czy zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców towarów oznaczanych spornym znakiem w błąd organ administracji zasadnie, zgodnie z ustalonymi w doktrynie wskazaniami, miał na uwadze to, że poziom uwagi nabywcy towaru różni się, w zależności od tego, jakie dobra nabywa (por. R.Skubisz /w/ Prawo z rejestracji znaku towarowego i jego ochrona: studium z zakresu prawa polskiego na tle prawno porównawczym, Lublin 1998, s. 131-132 oraz M.Andrzejewski, /w/ Prawo własności przemysłowej, Komentarz pod red. P.Kostański, Warszawa 2010, s. 710 i nast. oraz wskazane tam orzecznictwo). Zatem organ administracji słusznie także odniósł się do szczególnych zasad nabywania materiałów budowlanych w konkretnych składach budowlanych oraz nawiązał do szczególnego charakteru ich odbiorców (profesjonalistów) wykonujących prace remontowo-budowlane, którzy zwracają uwagę nie tylko na znak towarowy, lecz także na producenta wskazując, iż w przypadku, gdy towary te nabywają inwestorzy prywatni, to dokonują zakupu ze szczególną uwagą z zasięgnięciem porady sprzedawcy, gdyż nie są to materiały tanie i mają bezpiecznie oraz funkcjonalnie służyć przez dłuższy czas. W konkluzji nie można odmówić racji Urzędowi Patentowemu, że przy braku kolizyjnego podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych, nie wystąpi także niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców towarów stron w błąd, co do ich pochodzenia.
W tych warunkach Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 151 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.09.2026. · Źródło