VI SA/Wa 1592/21
WyrokWSA w Warszawie2021-10-11
Skład orzekający: Magdalena Maliszewska, Aneta Lemiesz, Dorota Pawłowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy dotyczące wykonania instalacji elektrycznych i gniazd gwarantowanych, zawarte na określony czas i z wynagrodzeniem zależnym od wykonania, powinny być kwalifikowane jako umowy o dzieło, czy jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy błędnie zakwalifikowały sporne umowy jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, zamiast jako umowy o dzieło. Kluczowe dla tej kwalifikacji jest ustalenie, czy strony umówiły się na konkretny, samoistny rezultat (dzieło), za którego wykonanie przyjmujący zamówienie ponosi odpowiedzialność, czy też na staranne działanie w celu osiągnięcia rezultatu. Organy nie zebrały wystarczającego materiału dowodowego do jednoznacznego ustalenia charakteru umów, co skutkowało naruszeniem przepisów postępowania.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ stwierdzającą istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego M. S. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług w określonych okresach. Skarżąca E. P. prowadząca działalność gospodarczą kwestionowała charakter tych umów, twierdząc, że były to umowy o dzieło, a nie umowy o świadczenie usług. Organy uznały, że umowy te miały charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkowało obowiązkiem zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędziowie Sędzia WSA Aneta Lemiesz Sędzia WSA Dorota Pawłowska (spr.) Protokolant referent Magdalena Koseła po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 października 2021 r. sprawy ze skargi E. P. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] marca 2021 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w [...] z dnia [...] lipca 2016 r.
Decyzją z [...] marca 2021r. [...](dalej ,,zaskarżona decyzja") Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej ,,Prezes NFZ", ,,Organ"), na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2020 r. poz. 1398 z późn. zm., dalej "ustawa o świadczeniach"), w związku z art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID- 19 oraz po jej ustaniu (Dz. U. poz. 1493), oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2020 r., poz. 256 z późn. zm., dalej "Kpa"), w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego w dniu 25 lipca 2016 r., przez E. P. prowadzącą działalność gospodarczą pod nazwą "E." z siedzibą w K.(dalej ,,Skarżąca", ,,Strona", ,,Płatnik") od decyzji z [...] lipca 2016.r. nr [...](dalej ,,decyzja I instancji") Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej ,,Organ I instancji", ,,[...]OW NFZ"), stwierdzającej istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego M. S.(dalej ,,Uczestnik", ,,Zainteresowany") z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2020 r. poz. 1740 z późn. zm., dalej "Kc"), stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz ww. Płatnika w okresach:
1) od dnia 26 lutego 2013 r. do dnia 11 marca 2013 r.,
2) od dnia 7 października 2014 r. do dnia 31 października 2014 r.,
3) od dnia 3 listopada 2014 r. do dnia 1 grudnia 2014 r.
-utrzymał w mocy decyzję I instancji.
Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. (dalej ,,ZUS") wnioskiem z 7 kwietnia 2016 r. zwrócił się do [...]OW NFZ o rozpatrzenie sprawy i wydanie decyzji dotyczącej objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym Zainteresowanego, z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kc stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz Płatnika w okresach: od dnia 26 lutego 2013 r. do dnia 11 marca 2013 r., od dnia 7 października 2014 r. do dnia 31 października 2014 r. i od dnia 3 listopada 2014 r. do dnia 1 grudnia 2014 r. Z załączonych do wniosku umów wynikało, iż Zainteresowany zobowiązał się do: "Wykonania instalacji gniazd gwarantowanych w biurze T. SA, [...], "Wykonania instalacji elektrycznej w K., [...]" i " Wykonania instalacji elektrycznej w K., [...]". Poinformowano także, że Zainteresowany posiadał inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego, a Płatnik nie zgłosił go do ubezpieczenia zdrowotnego i nie zdeklarował składek na to ubezpieczenie.
Rozpatrując ww. wniosek Dyrektor [...]OW NFZ decyzją z dnia [...] lipca 2016 r. ustalił obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kc stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz Płatnika w okresach: od dnia 26 lutego 2013 r. do dnia 11 marca 2013 r., od dnia 7 października 2014 r. do dnia 31 października 2014 r. i od dnia 3 listopada 2014 r. do dnia 1 grudnia 2014 r.
Od ww. decyzji Strona wniosła odwołanie.
Prezes NFZ w odniesieniu do okoliczności faktycznych sprawy wskazał, że z załączonej umowy wykonywanej w okresie od dnia 26 lutego 2013 r. do dnia 11 marca 2013 r. wynika, iż Zainteresowany zobowiązał się do: ,,Wykonania instalacji gniazd gwarantowanych w biurze T. SA, [...]; z załączonej umowy wykonywanej w okresie od dnia 7 października 2014 r. do dnia 31 października 2014 r. wynika, iż Zainteresowany zobowiązał się do "Wykonania instalacji elektrycznej w K., [...] "; z załączonej umowy wykonywanej w okresie od dnia 3 listopada 2014 r. do dnia 1 grudnia 2014 r. wynika, iż Zainteresowany zobowiązał się do "Wykonania instalacji elektrycznej w K., [...]".
Organ zważył, że w umowach ustalono termin ich wykonania oraz wynagrodzenie w określonej kwocie, każda z nich miała być wykonana przy użyciu narzędzi i materiałów, dostarczonych przez zamawiającego a wykonawca zobowiązał się rozliczyć z nich po zrealizowaniu umowy. Do każdej z nich dołączono rachunek potwierdzający odbiór umówionej kwoty przez wykonawcę. Organ podkreślił przy tym, iż żadne inne postanowienia dotyczące sposobu wykonania domniemanego "dzieła", nie zostały w żadnej spośród trzech spornych umów wskazane.
W związku z powyższym, w ocenie Prezesa NFZ prawidłowo ustalił Organ I instancji, iż w okolicznościach przedmiotowej sprawy, czynności wykonywane przez Zainteresowanego i polegające na "wykonaniu instalacji elektrycznej i instalacji gniazd gwarantowanych" w ramach trzech spornych umów nie mogą zostać zakwalifikowane jako wykonywane w ramach umowy o dzieło w myśl Kc, gdyż wykonywane były w sposób powtarzalny w określonym w umowie przedziale czasowym oraz prace te polegały na dokonywaniu czynności z należytą starannością.
Prezes NFZ zgodził się z Organem I instancji, iż umowy te były nakierowane na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności faktycznych. Natomiast przedmiotem umowy o dzieło może być dzieło materialne (rzecz określona, co do tożsamości, powstała, jako rezultat indywidualnej działalności twórczej przyjmującego zamówienie) oraz dzieło niematerialne (np. utwór w rozumieniu prawa autorskiego). W związku z powyższym, w przedmiotowej sprawie należy zauważyć, iż czynności wykonywane przez Zainteresowanego w ramach przedmiotowych umów w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. W przypadku wykonywanej przez Zainteresowanego pracy wyżej opisany rodzaj wymaganego rezultatu nie występuje. W niniejszym przypadku, przedmiot umowy został określony w sposób ogólny, abstrakcyjny i bez specyfikacji pozwalających na wskazanie parametrów, którymi miałby się charakteryzować rezultat umowy. Ponadto przedmiot w paragrafie 1 umów został określony w postaci czynności do wykonania, a nie sprecyzowanego rezultatu w myśl Kc. Zainteresowany miał za zadanie wykonać instalację elektryczną lub gniazdo gwarantowane. Nie było to więc wytworzenie jakiegoś wcześniej nieistniejącego dzieła w myśl Kc. Charakter świadczonej pracy wskazuje na to, że było to świadczenie usługi, a nie jednorazowe realizowanie dzieła. Wykonanie ww. prac wymagało wykonania wielu powtarzalnych czynności, które - gdyby nie zostały przeprowadzone i udokumentowane choćby za pomocą parafowanych przez obie strony rachunków - wstrzymałyby określony etap prowadzonych prac, przedsięwzięcia.
Jak stwierdził Organ, wprawdzie czynności wykonywane przez Zainteresowanego prowadziły do powstania określonego skutku jednak te skutki pracy były uzależnione wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. W ocenie Prezesa NFZ w oparciu o zgromadzoną dokumentację należy wskazać, że czynności wykonywane przez Uczestnika nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ta, zasadniczo mogła zostać wykonana przez każdą osobę, która nabędzie odpowiednie przygotowanie zawodowe, praktyczne. Zatem wkład w postaci wykorzystanych umiejętności praktycznych wykonawcy, wynikających z jego doświadczenia zawodowego w zakresie wykonywanej pracy, jest elementem obowiązku starannego działania. Jak podkreślił Organ nie kwestionuje on posiadania przez Zainteresowanego wiedzy praktycznej i wyuczonych umiejętności w zakresie wykonywanych w oparciu o zawarte umowy prac. Nie zgadza się jednak, iż w oparciu o przedmiotowe umowy oraz czynności w nich wskazane do wykonania, miało powstać dzieło w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w Kc.
Jak dodał Organ, w przedmiotowej sprawie, wprawdzie czynności wykonywane przez Zainteresowanego prowadziły do powstania skutku w postaci wykonania instalacji elektrycznej lub gniazda gwarantowanego jednak te skutki były uzależnione wyłącznie od starannego działania wykonawcy umów. Należy ponadto podkreślić, że ww. czynności oraz ich skutki były wykonywane w ramach procesu większych robót, stąd nie mogą być wymaganym i samoistnym rezultatem - dziełem. Zatem Zainteresowany nie wykonywał żadnego dzieła, a jedynie uczestniczył bądź współuczestniczy w jednym z etapów procesu wykonywanych robót zgodnych z profilem działalności Spółki. Brak rezultatu w myśl Kc, wykonywanych czynności w przedmiotowych umowach decyduje, iż winny być one zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których znajdują zastosowanie przepisy o zleceniu w rozumieniu art. 750 Kc.
Zdaniem Prezesa NFZ, w związku z powyższym, charakter wykonywanych czynności nie stanowił wykonywania określonego dzieła, a jedynie staranne działania poprzez świadczenie określonych powtarzalnych czynności na rzecz zamawiającego, zgodnie z profilem działalności Strony, według z góry określonych norm, instrukcji, wytycznych nałożonych przez obowiązujące przepisy lub zamawiającego, poprzez co nie zmierzały one do osiągnięcia konkretnego rezultatu charakterystycznego dla umowy o dzieło. Są to elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia, gdzie zlecone czynności faktyczne często wymagają ich powtarzalności. Z uwagi na powyższe trudno również byłoby wskazać, iż Zainteresowanemu towarzyszyła swoboda w wykonywaniu przedmiotowej umowy.
Jak dalej podkreślił Organ, przedmiotowe umowy nie precyzują, czego ma dokonać wykonawca w wyniku ich realizacji w sposób charakterystyczny dla umowy o dzieło, a więc w sposób, który pozwalałby na weryfikowalność i mierzalność, jaki rezultat w wyniku wykonania dzieła miał powstać oraz czy można wskazać wady w wykonywanych pracach i ich skutkach. Natomiast, zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00, opublik. OSNC 2001/4/63). Należy uznać, że w przedmiotowej sprawie taka możliwość nie istnieje - żadna z trzech spornych umów nie precyzuje - w jaki sposób weryfikacja miałaby następować.
Nie można więc wskazać, czy i w jakim zakresie Zainteresowany ponosił ryzyko związane z wykonywaniem umów, oraz że ponosił odpowiedzialność za uzyskany rezultat w sposób odmienny, niż każdy inny pracownik, który odpowiada za sprawowane przez siebie obowiązki. W przedmiotowych umowach nie określono, w sposób charakterystyczny dla umowy o dzieło, zakresu odpowiedzialności Zainteresowanego. W związku z powyższym należy wnioskować, że to płatnik składek, a nie Zainteresowany ponosił pełną odpowiedzialność w stosunku do osób trzecich. Natomiast Uczestnik zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie, według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy.
Organ zwrócił uwagę, że Strona w toku postępowania wniosła także o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów z przesłuchania świadków oraz Płatnika na okoliczność treści zawieranych umów oraz zakresu odpowiedzialności wykonawców. Jednak zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sądów, organ nie ma obowiązku przeprowadzenia dowodu przedstawionego przez stronę, jeżeli w jego ocenie wniosek dowodowy dotyczy okoliczności dostatecznie wyjaśnionych lub dotyczy okoliczności stwierdzonych innymi dowodami, które to ustalenia są oczywiste i nie budzą najmniejszych wątpliwości.
W ocenie Prezesa NFZ zostały podjęte odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, ze szczególnym uwzględnieniem zawartych przez strony umów, rachunków oraz protokołu kontroli, zastrzeżeń do protokołu kontroli, informacji o ich rozpatrzeniu, wyjaśnień Płatnika. Słusznie zatem uznał Organ I instancji, iż przedmiotowe umowy zasadnie zostały zakwalifikowane przez ZUS, jako nienazwane umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu.
W tym stanie rzeczy Organ uznał za zasadne utrzymanie w mocy decyzji I instancji.
Strona zaskarżyła decyzję w całości skargą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zarzucając Organowi, że przy jej wydaniu zaistniało
1) naruszenie przepisów postępowania mających istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. naruszenie art. 7, art. 8, art. 75 § 1, art. 78 § 1 i art. 80 Kpa poprzez nieprzeprowadzenie wskazanych przez Skarżącą dowodów wskutek czego stan faktyczny sprawy nie został wyjaśniony w sposób wyczerpujący, a zebrany materiał dowodowy nie pozwalał na jednoznaczne przyjęcie, że Uczestnik podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu;
2) naruszenie art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2020 r. poz. 266, z późn. zm., dalej ,,ustawa o systemie") w związku art. 734 § 1 Kc w związku z art. 750 Kc oraz art. 627 Kc poprzez błędne zastosowanie tych przepisów do umów zawartych pomiędzy Skarżącą a Uczestnikiem, co skutkowało uznaniem tych umów za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, podczas gdy w rzeczywistości umowy te miały charakter umów o dzieło;
3) art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1 i art. 13 pkt 2, art. 36 ust. 1, 2 i 4 ustawy o systemie poprzez błędne zastosowanie tych przepisów i przyjęcie, że Uczestnik podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w związku z zawarciem ze Stroną spornych umów, podczas gdy Skarżąca nie miała obowiązku zgłoszenia Uczestnika do ubezpieczenia zdrowotnego z podstawą wymiaru składek wynikającą z zawartych umów, ponieważ umowy te miały charakter umowy o dzieło.
Wskazując na powyższe zarzuty Strona wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i utrzymanej nią w mocy decyzji I instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
W uzasadnieniu skargi Skarżąca podniosła, że Organ w sposób nieprawidłowy ocenił charakter prawny umów zawieranych przez nią z Uczestnikiem. W szczególności wyjaśnienia wymagało, czy przedmiotowe umowy nazwane przez strony umowami o dzieło noszą w istocie rzeczy cechy konstruktywne stosunku zobowiązaniowego odpowiadającego umowie o dzieło, czy też wykreowały one stosunek prawny właściwy dla umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, co w konsekwencji rzutowało na kwestię istnienia obowiązku podlegania ubezpieczeniom społecznym, zdrowotnym i powinności odprowadzenia składek z tytułu realizacji tych umów.
Przenosząc rozważania dotyczące charakteru umowy o dzieło na grunt niniejszej sprawy, zdaniem Strony stwierdzić należy, że w niniejszej sprawie ustalenia faktyczne powinny prowadzić do wniosku, iż umowy zawarte pomiędzy Stroną a Uczestnikiem winny zostać zakwalifikowane jako umowy o dzieło, nie zaś jako umowy o świadczenie usług. W pierwszej kolejności należy wskazać, że pomiędzy stronami oznaczono konkretne zindywidualizowane dzieła, na podstawie projektu, które miały powstać w następstwie działań Uczestnika. Skarżąca z góry umawiała się z Uczestnikiem na wykonanie określonego przedmiotu i za określone wynagrodzenie. Strony umowy określiły cechy i parametry dzieła, gdyż wykonanie następowało na podstawie przedstawionego projektu. U podstaw zindywidualizowanego dzieła pozostawał bowiem projekt danej instalacji, który przed rozpoczęciem pracy wydawany był Uczestnikowi. Zdaniem Skarżącej zauważyć trzeba, że nie mamy do czynienia w sprawie z dziełem jako pewnym wytworem np. artystycznym, lecz ze ściśle określoną instalacją elektryczną, która dla inwestora przedstawiała znaczenie, o ile była wykonana poprawnie pod względem technicznym i ściśle według planu. Niezależnie od samego przekazania projektu Uczestnikowi, R. P. doprecyzowywał postanowienia umowy, określając cechy i parametry dzieła. W ocenie Skarżącej czyni to zadość wymogowi zindywidualizowania dzieła. W konsekwencji powyższego, rezultat spornych umów był nie tylko materialny, ale i zindywidualizowany już na etapie ich zawierania i możliwy do jednoznacznego zweryfikowania po wykonaniu.
W ocenie Strony, również sposób realizacji umów świadczy, że miały one charakter umów o dzieło. Wybór wykonawcy do realizacji poszczególnych dzieł był podyktowany szczególnymi kwalifikacjami w zakresie wykonawstwa instalacji elektrycznej, bowiem wykonujący te czynności musiał legitymować się odpowiednimi kwalifikacjami i doświadczeniem w tym zakresie. Zlecone czynności miały charakter specjalny i nie mogły one zostać wykonane przez każdego. Czynności wykonywane w ramach zawartych umów we wskazanych wyżej okresach nie cechowało wyłącznie staranne działanie. Skonkretyzowany przedmiot umów zawieranych przez Uczestnika sprowadzał się do wytworzenia określonej w umowie instalacji, która była niezbędna, aby obiekt w którym instalację zamontowano, mógł działać zgodnie ze swoim przeznaczeniem. Wykonywanie tego typu czynności może być potraktowane jako "dzieło", albowiem Uczestnik wykonywał prace samodzielnie od początku do końca, nie pracował w brygadzie ani z innymi osobami. Prace miały indywidualny charakter, a także wymagały specjalistycznej wiedzy. Skarżąca nie dawała Uczestnikowi żadnych sztywnych wytycznych co do sposobu wykonania pracy, nie kierowała procesem prac, nie kontrolowała jej, gdyż sprawdzenie i odbiór następował po wykonaniu całości instalacji. Wtedy można było ustalić, czy istnieją wady fizyczne dzieła, a więc czy wykonana instalacja była zgodna z projektem. Przyjmujący zamówienie zobowiązywał się bowiem do wykonania oznaczonego dzieła - wyodrębnionej, stanowiącej samodzielną całość od początku do końca instalacji, całkowicie niezależnej od innych instalacji elektrycznych wykonywanych przez inne osoby w danym obiekcie, a Strona, jako zamawiający, do zapłaty wynagrodzenia za wykonane dzieło.
W odpowiedzi na skargę Organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje stanowisko w sprawie przyjęte w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga jest zasadna.
Kwestią sporną w sprawie był charakter prawny umów, w związku z czym istota sprawy sprowadza się do zweryfikowania treści postanowień umownych i stanowisk stron, a następnie udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy przedmiotowe umowy zawierają essentialia negotii, pozwalające na uznanie ich za umowę o dzieło, czy też stanowią, zgodnie ze stanowiskiem Organu, inny typ umowy - umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kc stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Konsekwencją stanowiska Organu było stwierdzenie, że Ubezpieczony podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów. Weryfikacji automatycznie wymagała zatem również i ta konkluzja, stanowiąca istotę rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonej decyzji.
Podstawę prawną rozstrzygnięcia Organu stanowił m.in. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach.
Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy - obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kc dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym.
W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
Uznanie, że sporne umowy nie stanowiły umowy o dzieło (art. 627 i nast. Kc), lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 Kc) oznacza, że Skarżąca była obowiązana, jako płatnik składek, do obliczania i pobrania składki z dochodu Uczestnika oraz jej odprowadzenia – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Zgodnie z art. 627 Kc, przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 Kc, wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kc, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski w: System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck – Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 Kc, do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 Kc, a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 Kc nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 Kc (vide: L. Ogiegło w: System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.).
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 Kc i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski w: G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz w: J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił czy nie.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 Kc jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 Kc). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). (...) W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 Kc), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Podsumowując powyższe uwagi, należy stwierdzić, że cechami szczególnymi umowy o dzieło jest jej konkretny, z góry określony rezultat, za którego osiągnięcie przyjmujący zamówienie ponosi odpowiedzialność (za istnienie wad). Ponadto, wynagrodzenie z tytułu tej umowy przysługuje za jej wykonanie w sposób wskazany w umowie, a nie za samo staranne działanie podjęte w celu osiągnięcia określonego rezultatu.
Akceptując powyższe poglądy, Sąd uznał, że stanowisko Organu wyrażone w zaskarżonej decyzji i utrzymanej nią w mocy decyzji I instancji odnośnie charakteru zawartych przez Skarżącą i Uczestnika umów, nie mogło zostać wywiedzione z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. W aktach administracyjnych brak dowodów pozwalających określić rzeczywisty stan rzeczy w zakresie tych istotnych w sprawie okoliczności, których jednoznaczne ustalenie zostało przez Organ zaniechane. Co więcej w treści uzasadnienia zaskarżonej decyzji Organ odwołując się niewystarczających, ubogich postanowień spornych umów (zbyt ogólnych i bez specyfikacji (str. 9); brak sprecyzowania weryfikacji odpowiedzialności za wady (str. 12)) nie widzi potrzeby poczynienia własnych ustaleń w sprawie, przy wykorzystaniu innych środków dowodowych, czy chociażby tych wnioskowanych przez Stronę.
Przede wszystkim należy stwierdzić, że sporne umowy zakładały co do istoty osiągnięcie przez Uczestnika postępowania konkretnych rezultatów w postaci wykonania instalacji elektrycznej czy wykonania gniazd gwarantowanych. Wykonanie przedmiotu umowy przez Uczestnika było zaś poświadczane rachunkiem potwierdzającym wykonanie dzieła zgodnie z umową, co stanowiło następnie podstawę wypłaty należnego wynagrodzenia (rachunki - w aktach administracyjnych).
W ocenie Sądu analiza postanowień umów i istoty świadczeń Uczestnika prowadzi do wniosku, że wolą stron było zawarcie umowy o dzieło, w rozumieniu w art. 627 Kc. Nie można bowiem uznać, że istotą tych umów pozostawało jedynie staranne dążenie Uczestnika do osiągnięcia pewnego rezultatu w postaci wykonania przedmiotowych instalacji a nie ich ostateczne wykonanie. Gdyby bowiem Uczestnik nie wykonał tych prac a jedynie z wymaganą starannością próbował to uczynić, to w istocie nie wywiązałby się z tych umów. To właśnie zatem nie dążenie do ich wykonania ale uzyskanie wymiernego wyniku decydowało o tym czy Uczestnik spełnił świadczenie do którego się zobowiązał. Natomiast, jeżeli sposób określenia przedmiotu umowy był w ocenie Organu niewystarczający i określony zbyt ogólnie należało ustalić co się na niego składało. Następnie zaś, przy uwzględnieniu jego charakteru trzeba było rozsądzić, że czy były to dzieła odrębne, gdzie osiągnięty w ich ramach rezultat był samodzielnie identyfikowany czy też nie. Przy czym nie można tutaj posługiwać się ogólnymi przypuszczeniami, że Zainteresowany wykonywał umowy w ramach większych robót a zatem nie wykonywał a jedynie uczestniczył bądź współuczestniczył w jednym z etapów procesu wykonywanych robot (str. 10 zaskarżonej decyzji). Sąd nie wyklucza, że instalacje wykonywane przez Uczestnika były przedmiotem jakiegoś większego zakresu prac np. remontowych w lokalizacjach wskazanych w umowach. Tym niemniej, jeżeli w grę wchodziłyby inne prace składające się na całość przedsięwzięcia ale o całkowicie odmiennym charakterze np. malarskie a nie instalacyjne (jak w tym przypadku) to nie stałoby to na przeszkodzie przyjęciu samoistności rezultatu osiągniętego przez Uczestnika. Mogłoby się tak stać o ile jego zakres prac stanowiłby zamkniętą, identyfikowalną całość sprawdzalną pod względem wymaganej dla tych instalacji funkcjonalności, osiągniętej bez udziału i niezależnie od prac powierzonych innym osobom.
Zdaniem Sądu, w przypadku każdej z umów trudno jednoznacznie, w oparciu o akta administracyjne rozstrzygnąć, czy przedmiot zobowiązania Wykonawcy sprowadzał się do osiągnięcia samoistnego rezultatu czy też istota umów sprowadzała się do powierzenia Uczestnikowi jedynie fragmentu większej całości prac instalacyjnych (instalacji gniazd gwarantowanych czy instalacji elektrycznej), które mogły być uznane za zrealizowane tylko przy jednoczesnym współudziale innych osób. Trzeba zaś mieć na uwadze, że w przypadku niedostatków zgromadzonego materiału dowodowego jak i twierdzeń Strony co do tego, że Uczestnik miał bez udziału innych osób, w oparciu o otrzymany projekt osiągnąć określony rezultat, przeświadczenie Prezesa NFZ o tym, że nie mamy do czynienia z dziełem może okazać się błędne. To zaś jaki był rzeczywisty stan rzeczy winno stać się przedmiotem oceny w ramach toczącego się postępowania administracyjnego a nie dopiero na etapie kontroli zaskarżonej decyzji albowiem w jej ramach Sąd nie dokonuje własnych ustaleń faktycznych, oceniając jedynie prawidłowość działania organu administracji publicznej w tym zakresie.
Z rozstrzygnięciem co do samoistności osiągniętego przez Uczestnika rezultatu wiąże się następnie kwestia odpowiedzialności za wady wykonanego dzieła albowiem w przypadku gdyby to był tylko fragment prac składający się na większą ich całość, możliwą do osiągnięcia przy udziale innych osób, Uczestnik takiej odpowiedzialności samodzielnie by nie ponosił. Kwestia ta też nie została przez Organ dostrzeżona i wyjaśniona.
Wskazać ponadto trzeba, że z art. 645 Kc wynika, że w przypadku umowy o dzieło istotne są często osobiste przymioty wykonawcy i niewątpliwie powierzenie Uczestnikowi wykonania dzieł z uwagi na posiadaną przez niego wiedzę i kwalifikacje pozwalało sprostać wymaganiom, jakie dla takich prac wynikają z uwarunkowań prawnych i technicznych. To bez wątpienia też te osobiste cechy Wykonawcy musiały zadecydować o tym, że Płatnik zawarł z nim przedmiotowe umowy. Nadto, nie zawsze dla przyjęcia, że doszło do wykonania dzieła konieczne jest przypisywanie jego wykonawcy jakiś szczególnych, wyjątkowych czy ponadprzeciętnych umiejętności. Wystarczające są w wielu przypadkach wyuczone zawodowe umiejętności i posiadane kwalifikacje czy uprawnienia. Stąd też odmienne stanowisko Prezesa NFZ nie zasługuje na uwzględnienie.
Kolejną cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest sposób zapłaty, o jakim jest mowa w art. 632 § 1 Kc. Z postanowień spornych umów wynika, że wynagrodzenie przysługiwało Zainteresowanemu jedynie za wykonanie dzieła i – co wymaga podkreślenia - było wypłacone dopiero po odbiorze dzieła (§ 4-6 umów). Wynagrodzenie to było określone w umowach kwotowo. Wynika zatem z tego, że wynagrodzenie przysługiwało Uczestnikowi nie za samo podejmowanie określonych czynności, ale za wytworzenie jednoznacznie określonego rezultatu/dzieła wskazanego w każdej z umów. Podkreślić należy, że samo podjęcie przez Wykonawcę działań zmierzających do realizacji przedmiotu świadczenia określonego w każdej z umów, ale bez ich ostatecznego osiągnięcia czy ukończenia, niezależnie od przyczyn niewykonania dzieła, nie byłoby podstawą do wypłaty wynagrodzenia. Tymczasem przy umowie zlecenia zleceniobiorca takiego ryzyka nie ponosi, a wynagrodzenie należy mu się już za samo podejmowanie czynności zmierzających do wytworzenia określonego przedmiotu umowy, niezależnie od tego, czy sam wynik prac prowadziłby do powstania oczekiwanego rezultatu. Zleceniobiorcy należy się zwykle wynagrodzenie nawet wówczas, gdy żaden rezultat jego pracy nie został osiągnięty, o ile działał dostatecznie starannie.
W świetle powyżej poczynionych zastrzeżeń co do możliwego stanu faktycznego sprawy, który nie został jednoznacznie przez Organ ustalony, w ocenie Sądu konieczne jest wyjaśnienie co było przedmiotem powierzonych prac, czy były wykonywane samodzielnie bez udziału innych osób i czy wypłata wynagrodzenia uzależniona została tylko od odbioru prac wykonanych przez Uczestnika czy też dopiero od pomyślnego zakończenia całości większego zakresu prac tego samego rodzaju tj. wówczas gdy przedmiot zobowiązania Zainteresowanego obejmował jedynie jego fragment, nie stanowiący samodzielnej całości. To pozwoliłoby bowiem zweryfikować, czy w przypadku spornych umów mamy do czynienia z samoistnością rezultatu pozwalającą wnioskować, że doszło do wykonania dzieła a co w następstwie kształtowałoby samodzielną odpowiedzialność Uczestnika za jego wady.
W świetle powyższego zasadnym okazały się zarzuty skargi naruszenia przez Organ przepisów postępowania. Prezes NFZ, przy wydaniu zaskarżonej decyzji, podobnie jak Organ I instancji, naruszył art. 7 i art. 77 § 1 Kpa poprzez zaniechanie wyczerpującego zebrania materiału dowodowego i jego należytego rozpatrzenia. W konsekwencji doszło do naruszenia także art. 80 Kpa albowiem Organ nie dysponował wystarczającymi dowodami pozwalającymi przyjąć, że przedmiot spornych umów nie był dziełem w rozumieniu Kc. W tym stanie rzeczy odmówienie uwzględnienia wniosków dowodowych Skarżącej należało postrzegać za dokonane z naruszeniem art. 75 § 1 w związku z art. 78 § 1 Kpa. Sposób zaś prowadzenia postepowania naruszał w rezultacie zasadę wyrażoną w art. 8 Kpa.
Mając na uwadze powyższe Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że Organ zastosował art. 734 § 1 w związku z art. 750 Kc, przyjmując, że łączące Strony umowy były umowami o świadczenie usług, a nie umowami o dzieło, pomimo że nie doszło do wyjaśnienia istotnych okoliczności w sprawie, które dopiero mogłyby przesądzić o charakterze prawnym tych umów. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Organ winien się ustrzec wskazanych uchybień przepisom postępowania, uwzględniając przedstawione powyżej stanowisko Sądu.
Z tych też względów Sąd na podstawia art. 145 §1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – Dz.U. z 2019r. poz. 2325 ze zm., dalej ,,Ppsa") uchylił zaskarżoną decyzję i w oparciu o art. 135 Ppsa także decyzję I instancji.
Sprawa została rozpoznana w trybie art. 15zzs4 ust. 2 ustawy z dnia 2 marca 2020r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. poz. 1842 z późn. zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło